Katolicka Agencja Informacyjna

Subskrybuj Kanał Katolicka Agencja Informacyjna
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 14 minut 57 sekund temu

W lipcu rusza kolejna edycja „Ewangelizacji w Beskidach”

śr., 06/20/2018 - 13:40
Po raz szósty do udziału w misji ewangelizacji Beskidów zachęcają wspólnoty i franciszkanie z Rychwałdu na Żywiecczyźnie. W wakacyjne soboty od lipca do sierpnia planowane są rodzinne i wspólnotowe wyprawy na osiem szczytów Beskidu Żywieckiego, Śląskiego, Małego i Makowskiego. Wydarzeniu towarzyszy hasło: „Szczęśliwy lud, którego Panem jest Bóg”.

W tym roku podczas spotkań na poszczególnych szczytach, do których w każdą wakacyjną sobotę docierać będą pielgrzymi, duchowni przybliżą sylwetki „Ludzi gór” – od Mojżesza przez Jozuego, Dawida, Eliasza, Matatiasza, Ezechiela, do Jezusa Chrystusa i Apostołów.

Podobnie jak w poprzednich latach, na każdy szczyt uczestnicy akcji wyruszać będą małymi grupkami w rodzinach lub wspólnotach, by w samo południe na górze uczestniczyć w Eucharystii. Jest to kulminacyjny moment cotygodniowej wyprawy ewangelizacyjnej.

Miejsca, na których odbywać się będzie ewangelizacja, to kolejno: 2 lipca – Łosek (868 m n.p.m.); 14 lipca – Pilsko (1557 m n.p.m.); 21 lipca – Leskowiec (622 m n.p.m.); 28 lipca – Stożek Wielki (922 m n.p.m.); 4 sierpnia – Hala Krupowa (1152 m n.p.m.); 11 sierpnia – Błatnia (917 m n.p.m.); 18 sierpnia – Rycerzowa (1226 m n.p.m.) oraz 25 sierpnia – Wielka Racza (1236 m n.p.m.).

Koordynatorem przedsięwzięcia jest kustosz rychwałdzkiego sanktuarium maryjnego Pani Ziemi Żywieckiej o. Bogdan Kocańda OFMConv. Inicjatywa ma być odpowiedzią na wezwanie Kościoła powszechnego do nowej ewangelizacji. Wspólnotami odpowiedzialnymi za projekt są: Francesco Team, Fraternia Franciszkańska i Krucjata Wyzwolenia Człowieka.

Od pięciu lat podczas wakacyjnej „Ewangelizacji w Beskidach” na kolejnych szczytach beskidzkich pojawiają się ludzie z różnych wspólnot z terenu diecezji bielsko-żywieckiej, archidiecezji katowickiej i krakowskiej oraz z zagranicy. Szczegóły o akcji na Facebooku i stronie internetowej.

W Genewie papież może zrobić to samo, co w Lund

śr., 06/20/2018 - 13:33
Wizyta papieża w Światowej Radzie Kościołów w Genewie może mieć takie same skutki, co jego udział w obchodach 500-lecia reformacji w Lund w Szwecji – uważa kard. Anders Arborelius. Jako biskup Sztokholmu był on naocznym świadkiem ekumenicznych wydarzeń w Lund. Natomiast jako były luteranin bardzo dobrze potrafi odczytywać przemiany, jakie zachodzą w jego rodzimej wspólnocie.

Jego zdaniem obecność papieża na obchodach jubileuszu protestantyzmu miała charakter profetyczny. Franciszek zaistniał tam jako element jednoczący. To samo może się wydarzyć również w Genewie, tylko na szczeblu multilateralnym – uważa kard. Arborelius.

Dziś papieska pielgrzymka do Genewy

– Wiem, że wielu protestantów uważa, że Ojciec Święty jest ważny również dla nich – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Arborelius. – Jest on de facto symbolem jedności dla wielu protestantów różnych tradycji. Jego osoba, jego przesłanie okazały się czymś profetycznym również dla nas w Szwecji. Jego wizyta w Lund zbliżyła do siebie chrześcijan różnych wyznań. Czujemy się bardziej zjednoczeni, choć oczywiście nadal pozostają rozbieżności w kwestiach dogmatycznych i etycznych. Tym niemniej wiemy, że jesteśmy braćmi i siostrami. Dialog ekumeniczny okazał się wsparciem dla wszystkich naszych Kościołów, które są obecne w środowisku bardzo zsekularyzowanym. W tym świecie, gdzie tak mało jest ludzi, którzy wierzą w Boga, trzeba się jednoczyć.

Franciszek uda się do Światowej Rady Kościołów w Genewie 21 czerwca.

Kardynał Tarcisio Bertone we Wrocławiu

śr., 06/20/2018 - 12:30
Trzydniową wizytę we Wrocławiu rozpoczyna dziś kard. Tarcisio Bertone – jeden z najbliższych współpracowników trzech papieży: św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. Były watykański sekretarz stanu przybył do Wrocławia w związku z polskim wydaniem jego wspomnieniowej książki pt. „Moi Papieże”. Weźmie także udział w obchodach 50-lecia Papieskiego Wydziału Teologicznego.

Wstęp do polskiej wersji „Moich Papieży” napisał abp Józef Kupny. Metropolita wrocławski podkreśla, że chociaż na kartach książki kard. Bertone dzieli się swoim postrzeganiem siedmiu ważnych dla Kościoła i świata pontyfikatów, to nie jest to jednak kronika wydarzeń zza spiżowej bramy.

„Wspomnienia i relacje stanowią dla tego wybitnego hierarchy jedynie tło do tego, by mówić o Bogu – zauważył abp Kupny. Jego zdaniem autor nie opisywałby z taką pieczołowitością i dbałością o szczegóły poszczególnych wydarzeń, gdyby nie jego absolutne przekonanie, że nie pisze ludzkiej historii, ale historię obecności Boga w dziejach człowieka i dziejach Kościoła.

Metropolita wrocławski zwrócił uwagę na myśl kard. Bertone, iż w trudnych dla Kościoła chwilach najważ­niejszą rzeczą jest zachowanie pełnej jedności z Ojcem Świę­tym. „W trudnych momentach mojego życia postępowałam zgodnie z zasadami świętości ‚lepiej jedna mniej doskonała osoba w jedności z Ojcem Świętym, aniżeli bardziej doskona­ła poza jednością'” – cytuje abp Kupny.

Kard. Bertone charakteryzuje w swojej książce siedmiu ostatnich Biskupów Rzymu, kreśląc specyfikę każdego pontyfikatu. Nie omija przy tym spraw trudnych, weryfikując fake newsy, powtarzane w kontekście wydarzeń, decyzji lub konkretnych osób.

Czytelnik poznaje m.in. kulisy ogłoszenia tzw. „Trzeciej tajemnicy fatimskiej”, negocjacji Jana Pawła II z abp. Levebrem, wydarzenia związane z wystąpieniem Benedykta XVI w Ratyzbonie, które – jak relacjonowano w mediach – zepsuły relacje ze światem islamskim czy jeden z najbardziej przykrych rozdziałów pontyfikatu Benedykta XVI, jakim był wyciek dokumentów z apartamentu pa­pieskiego poza Watykan, za sprawą osoby z najbliższego otoczenia papieża.

– Z ogromną radością przyjmuję polskie tłumaczenie „Moich papieży”, ufając, że stanowią one wstęp do przybliżenia kolejnych dzieł kardynała Bertone czytelnikowi w Polsce – wyznał abp Kupny.

Tarcisio Bertone urodził się w 1934 w Romano Canavese w płn. Włoszech. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. w zgromadzeniu salezjanów. Począwszy od lat osiemdziesiątych XX w. był konsultorem różnych urzędów watykańskich, m.in. Kongregacji Nauki Wiary.

W 1991 został biskupem, cztery lata później – sekretarzem Kongregacji Nauki Wiary. Na tym stanowisku m.in. przygotował publiczne ogłoszenie III tajemnicy fatimskiej i wraz z kard. Ratzingerem przedstawił ją w Watykanie 26 czerwca 2000. 21 października 2003 Jan Paweł II włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego.

Papież Benedykt XVI mianował go sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej.

31 sierpnia 2013 papież Franciszek zwolnił ponad 78-letniego kardynała ze stanowiska sekretarz stanu. Jego następcą został kard. Pietro Parolin.

Francuskie władze łamią prawa człowieka

śr., 06/20/2018 - 10:53
Na granicy Francji i Włoch dochodzi do poważnego naruszania praw człowieka – wynika z raportu przeprowadzonego przez francuską komisję, która z urzędu zajmuje się monitorowaniem praw człowieka w tym kraju.

W ostatnich tygodniach przeprowadzono dwa dochodzenia w tej sprawie. Sprawdzono, jak w praktyce realizowana jest blokada francuskiej granicy. Okazuje się, że administracja Emmanuela Macrona narusza prawa nie tylko migrantów, ale również wolontariuszy, którzy starają się im pomóc.

26 czerwca papież przyjmie prezydenta Francji

– Dochodzi do licznych naruszeń podstawowych praw człowieka. Chodzi tu na przykład o brak dostępu do ochrony międzynarodowej, która przysługuje osobom ubiegającym się azyl, ale także o fakt, że nieprzyjmowanie uchodźców stało się programową polityką państwa. Inna sprawa to ściganie przez władze tych, którzy spieszą z pomocą migrantom, postrzeganie solidarności jako przestępstwa. Dalej sposób, w jaki są traktowani nieletni bez opieki dorosłych, odsyłanie ich do Włoch, po tym, jak znaleźli się już na terytorium Francji. Osobny problem to ofiary handlu ludźmi, których nie bierze się pod uwagę. Wszystko to jest bardzo niepokojące. Osobiście uczestniczyłam w dochodzeniu w Alpach Nadmorskich. Byliśmy zbulwersowani, widząc, w jaki sposób traktuje się migrantów, jak przetrzymuje się ich w miejscach, które się do tego nie nadają – mówi Geneviève Colas, która w Krajowej Komisji Konsultacyjnej Praw Człowieka reprezentuje Caritas Francji.

Francja przywróciła kontrolę granicy z Włochami przed trzema laty. Od września 2016 r. w czasie przeprawy przez góry dzielące oba kraje zginęło co najmniej 19 migrantów. Jak podaje opublikowany dziś raport, od kilku miesięcy sytuacja na granicy staje się coraz bardziej krytyczna.

Broń nie dla księży

śr., 06/20/2018 - 10:42
Ksiądz jest „dobrym pasterzem”, gotowym oddać życie za swą trzodę, jest człowiekiem cichym, wprowadzającym pokój i niestosującym przemocy. Dlatego, choć w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zabito trzech kapłanów, nie powinni oni posiadać ani nosić przy sobie broni, by używać jej do obrony koniecznej. Decyzję taką podjęli katoliccy biskupi Filipin po tym, jak niektórzy duchowni, w obawie o własne życie, zaopatrzyli się w broń.

Przewodniczący Konferencji Katolickich Biskupów Filipin (CBCP) abp Romulo Valles z Davao oficjalnie odrzucił ideę „uzbrojonego duchowieństwa”, które legalnie posiadałoby broń palną. – Jesteśmy ludźmi Bożymi, ludźmi Chrystusowymi i częścią naszej posługi jest stawianie czoła niebezpieczeństwom, także śmierci, jeśli Bóg tak zechce – oświadczył hierarcha.

Kanada: chrześcijańskie szkoły muszą tolerować LGBT

Także wiceprzewodniczący CBCP bp Pablo Virgilio David z Kalookanu odrzucił ideę posiadania przez księży broni palnej, nawet w celu ewentualnej samoobrony. – Duchowni, którzy pragną posiadać broń palną do samoobrony mogą rozważyć pomysł porzucenia kapłaństwa i wstąpienia do wojska albo policji – stwierdził hierarcha, dodając, że jest rozczarowany tymi księżmi, którzy zaproponowali takie wyjście z sytuacji.

Według agencji Fides, co najmniej czterech księży z diecezji San Pablo w południowej prowincji Laguna uzbroiło się już w ramach samoobrony. Dyrektor generalny policji federalnej Oscar Albayalde wyjaśnił, że kapłani, tak jak wszyscy obywatele kraju, mają prawo posiadać pistolety pod warunkiem uzyskania licencji u kompetentnych władz, co może dać im „poczucie większego bezpieczeństwa”.

Młodzież z „Rejsu Niepodległości” poprosi papieża o błogosławieństwo

śr., 06/20/2018 - 10:34
Polski żaglowiec szkolny „Dar Młodzieży” zmierza do Panamy, gdzie weźmie udział w Światowych Dniach Młodzieży. Delegacja uczestników „Rejsu Niepodległości” jest w drodze do Watykanu, by w środę poprosić papieża Franciszka o błogosławieństwo dla tego przedsięwzięcia.

Na audiencji u Ojca Świętego pojawi się 15 uczestników rejsu wraz z min. Markiem Gróbarczykiem i przedstawicielami Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl, która jest współorganizatorem projektu.

Światowe Dni Młodzieży to międzynarodowe wydarzenie, zrzeszające wiernych młodego pokolenia z całego świata. Zainicjował je papież Jan Paweł II, który jeszcze jako kapłan w Krakowie słynął z regularnych spotkań ze studentami.

ŚDM obchodzone są od 1986 r. Co roku spotkania młodych odbywają się na poziomie diecezjalnym, a raz na dwa-trzy lata w wybranym przez papieża mieście organizowane jest spotkanie Ojca Świętego z młodzieżą katolicką, które ma charakter ogólnoświatowy. Do tej pory odbyły się 34 edycje tego wydarzenia, w tym dwie na terenie Polski. Najbliższe takie spotkanie odbędzie się w styczniu 2018 r. w Panamie.

Synod o młodzieży – co zawiera instrumentum laboris?

Dlatego właśnie ten kraj jest celem „Rejsu Niepodległości”, w którym udział biorą młodzi ludzie z całej Polski. Wydarzenie nabiera wyjątkowego znaczenia, ponieważ Polska była organizatorem poprzednich Światowych Dni Młodzieży, przy okazji których papież Franciszek odwiedził trzy polskie miasta: Kraków, Częstochowę i Oświęcim.

Na spotkanie z Franciszkiem w 2016 r. przybyły do Polski 3 mln pielgrzymów ze 187 krajów. Do Panamy wybiera się grupa 3,5 tys. młodych Polaków. Cześć z nich dotrze tam na pokładzie „Daru Młodzieży”, odbywającego rejs dookoła świata w celu upamiętnienia stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Delegacja „Rejsu Niepodległości” spotka się z papieżem Franciszkiem w dniu 20 czerwca, by prosić go o błogosławieństwo dla tej wyjątkowej inicjatywy. Tak duże zainteresowanie Światowymi Dniami Młodzieży w naszym kraju to dowód na to, że tradycje i wartości leżące u podstaw budowania państwa polskiego wciąż są żywe i angażują kolejne pokolenia Polaków – uważają uczestnicy rejsu.

Na świecie jest już prawie 70 mln uchodźców

śr., 06/20/2018 - 10:18
Liczba uchodźców na całym świecie osiągnęła w 2017 roku szczytowy poziom. Pod koniec zeszłego roku 68,5 mln ludzi opuściło swoje domostwa, o prawie 3 mln więcej niż w 2016 r., wynika z dorocznego raportu Global Trends opublikowanym we wtorek przez Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR). W samym tylko 2017 r. liczba nowych uchodźców wyniosła 16,2 mln osób.

Według raportu dwie trzecie wszystkich uchodźców pochodzi tylko z pięciu krajów: Syrii, Afganistanu, Sudanu Południowego, Mjanmy (dawnej Birmy) i Somalii. 85 proc. wszystkich uchodźców zostało przyjętych w krajach biednych, podczas gdy spadła liczba przybywających do Europy.

Według UNHCR głównymi powodami ucieczki są prześladowania w krajach pochodzenia. Z tego powodu w sumie 25,4 mln ludzi opuściło swoje domy, o prawie o 3 mln więcej niż w 2016 r. Wśród przesiedleńców wewnętrznych odnotowano niewielki spadek. W 2017 r. w takiej sytuacji znalazło się 40 mln osób we własnym kraju, o 300 tys. mniej niż w roku poprzednim.

Rząd i Caritas tworzą punkty pomocy imigrantom

Podsumowując, według danych Komisarza ONZ ds. Uchodźców, co 110 mieszkaniec świata to uchodźca. Liczba uchodźców objętych programami przesiedleńczymi do krajów trzecich spadła o ponad 40 proc., do ok. 100 tys. osób z powodu mniejszych możliwości krajów przyjmujących.

Według UNHCR na przykład w Austrii liczba ubiegających się o azyl znacznie spadła w 2017 r. W sumie było 22 471 wniosków o udzielenie azylu w porównaniu do 39 905 w 2016 r.

„Jesteśmy na rozdrożu i aby skutecznie reagować na globalne ruchy uchodźców, potrzebujemy nowego i szerszego podejścia, które nie pozostawia pojedynczych krajów i społeczeństw w samotności wobec problemu uchodźczego” – powiedział Filippo Grandi, Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców.

W ciągu kilku miesięcy Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych powinno przyjąć nowy Globalny Pakt dla Uchodźców. Grandi wezwał wszystkie państwa do wsparcia projektu. „Nikt nie zostaje uchodźcą dobrowolnie” – podkreślił.

Prezentacja raportu Caritas Polska o sytuacji w Syrii

śr., 06/20/2018 - 10:12
Blisko 8 milionów mieszkańców spośród 13 milionów Syryjczyków wciąż pozostaje bez podstawowej pomocy humanitarnej – to jedna z najbardziej wstrząsających tez raportu Caritas Polska o aktualnej sytuacji w Syrii. Dokument zaprezentowany zostanie po raz pierwszy w czwartek, 21 czerwca 2018 r. w siedzibie Caritas Polska w Warszawie. Gościem specjalnym na konferencji będzie abp Joseph Tobji, duchowny kościoła maronickiego z Aleppo.

Wojna w Syrii trwa od 2011 roku. Brutalny konflikt pochłonął już pół miliona ludzkich istnień. Ludzie uwięzieni w oblężonych miastach, bez środków do życia, odcięci od pomocy przeżywali dramat, na który świat się znieczulił. Dziś na terenach objętych działaniami zbrojnymi mieszka 8,2 mln osób, które żyją w bezpośrednim zagrożeniu życia.

Podczas konferencji odbędzie się prezentacja raportu Caritas Polska o sytuacji w Syrii wraz z komentarzem abpa Josepha Tobji, który podzieli się doświadczeniem bezpośredniego kontaktu z osobami, które otrzymują polską pomoc. Będzie również okazja do wysłuchania pracowników Hope Center, na co dzień spotykających się z trudnym życiem mieszkańców Aleppo.

Raport zawiera aktualne dane na temat bieżących problemów dotykających mieszkańców Syrii, a w szczególności Aleppo. Porusza kwestie związane ze zdrowiem, ekonomią, mieszkalnictwem oraz edukacją dzieci. Pozwala także zapoznać się z działaniami podejmowanymi w regionie przez Caritas Polska. Jej czołowym programem pomocowym jest „Rodzina Rodzinie”. Oprócz niego prowadzi szereg projektów rozwojowych, mających na celu przywrócenie normalnych warunków życia i rozwój przedsiębiorczości. Od stycznia 2018 roku pomoc świadczona jest za pośrednictwem Hope Center – ośrodka monitorującego z siedzibą w Aleppo.

Łódź: zakończenie roku akademickiego w Wyższym Seminarium Duchownym

śr., 06/20/2018 - 10:02
Mszą świętą sprawowaną przez abpa Grzegorza Rysia metropolitę łódzkiego w kaplicy pw. Chrystusa Dobrego Pasterza we wtorek 19 czerwca zakończył się kolejny rok formacji w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi.

Przez ostatnie trzy tygodnie wytężonej pracy, alumni zdawali swoje egzaminy w sesji letniej, a teraz po jej zakończeniu, w modlitwie dziękują za miniony czas dorastania do kapłaństwa, który wyrażony został w zdobywaniu wiedzy, ale także poprzez liczne praktyki w czasie których spotykali się z wiernymi w parafiach, domach pomocy społecznej, szpitalach czy też punktach Caritas.

O doświadczeniu obecności Boga w swoim życiu, które jest dopełnieniem objaśnienia, poznanego w czasie studiów seminaryjnych, mówił w homilii do kleryków abp Grzegorz Ryś.

– Wakacje to jest czas bardziej doświadczenia niż objaśnienia. Objaśnienia było dużo. Dziesięć miesięcy objaśnień wystarczy, teraz próbujcie doświadczyć przez dwa miesiące, zresztą nie tylko wy, bo do siebie też to mówię. Do objaśnienia, jest potrzebne doświadczenie. Każdy z na wie, że jest dzieckiem Boga! Otwórz się na to! Doświadcz tego! Bo możesz w sobie odnaleźć taką miłość, jaką Bóg kocha każdego – podkreślił metropolita.

Eucharystię wraz z arcybiskupem koncelebrowali wychowawcy seminarium oraz księża profesorowie. Na liturgii, oprócz kleryków, obecne były także siostry karmelitanki posługujące w seminarium.

Przed błogosławieństwem, metropolita łódzki prosił alumnów seminarium udających się na wakacje, aby modlili się w trzech następujących intencjach: o powołania do łódzkiego seminarium, za tych, którzy przyjdą na pierwszy rok – rok propedeutyczny oraz za diakonów, którzy po wakacjach, będą odbywać praktyki w parafiach Archidiecezji Łódzkiej.

Eucharystia zakończyła rok akademicki 2017/2018 – rok formacji duchowej i intelektualnej. Teraz klerycy udadzą się na wypoczynek oraz praktyki wakacyjne w parafiach, a także, już tradycyjnie kurs drugi, na miesięczny wolontariat do szpitala lub domu pomocy społecznej.

Aktualnie w WSD, na pięciu kursach studiuje blisko 40 alumnów, wśród których jest sześciu wyświęconych w tym roku diakonów.

Bydgoszcz: w centrum miasta zorganizowano „Strefę Mocy”

śr., 06/20/2018 - 09:58
Jeżdżą po Polsce i mówią, że najpiękniejsze życie można przeżywać tylko z Bogiem. Ekipa „Strefy Mocy” to wspólnota ponad 20 osób różnych stanów, talentów, profesji i pasji, oddanych Jezusowi pod przewodnictwem Sylwii i Witka Wilków. Bydgoszcz znalazła się na trasie niecodziennych rekolekcji.

Jak podkreślali organizatorzy, „Strefa Mocy” to pełne pasji uwielbienie, świadectwa ludzi, którzy doświadczyli Boga, modlitwa pełna mocy, muzyka na żywo, koncerty, art performance. – Często jest tak, że wśród ludzi nie ma po prostu doświadczenia Boga. Nie chodzi tylko o pewną religijność, chodzenie do kościoła. Chodzi o życie wiarą. Wielu z nas mówi o Bogu, Jezusie, a tak niewielu – o Duchu Świętym. Dlatego jest to strefa działania Ducha Świętego – powiedział Witek Wilk.

Pomysłodawcy poprzez otwartą, plenerową formułę, chcieli dotrzeć do osób „zaginionych”, które przez historię życia straciły relacje z Bogiem i Kościołem. – Jesteśmy grupą ludzi, która widzi, że Kościół musi być żywy. Oczywiście tradycyjna liturgia jest niezbędna do sprawowania sakramentów świętych, do trwania w wierze, rozwoju naszego życia przy Bogu. Jednak wychodzenie na ulice, często do osób, które do kościoła nie przychodzą, jest czymś bardzo istotnym – dodał Adam Szamraj z Odnowy w Duchu Świętym Diecezji Bydgoskiej.

To na zaproszenie tej wspólnoty „Strefa Mocy” stanęła w jednym z najbardziej ruchliwych miejsc Bydgoszczy, w sąsiedztwie galerii handlowej oraz bazyliki św. Wincentego a Paulo. – Dla człowieka wierzącego taka strefa jest przestrzenią, w której może doświadczyć działania żywego Jezusa, który przychodzi w mocy Ducha Świętego – podkreślił diecezjalny koordynator Odnowy w Duchu Świętym ks. Dawid Perlik. – To dobrze koreluje z charyzmatem naszego założyciela. Święty Wincenty a Paulo chciał, by wychodzić do osób ubogich materialnie, ale i duchowo – stwierdził ks. Sławomir Bar CM ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy.

Bydgoszcz była jednym z miast podczas letniej trasy „Strefy Mocy”. Organizatorzy – Fundacja zaNim z Otwocka – zaplanowali również spotkania m.in. w Ostrołęce, Gorzowie Wielkopolskim, Luboniu, Zielonej Górze, Wałbrzychu, Sandomierzu oraz Warszawie.

Skrzatusz: Diecezjalna Pielgrzymka Osób Niepełnosprawnych

śr., 06/20/2018 - 09:54
Ponad 500 niepełnosprawnych przybyło do sanktuarium w Skrzatuszu na doroczne spotkanie pielgrzymkowe. Tym razem usłyszeli, że są potrzebni, bo uczą kochać, dotykając ludzi i przytulając ich.

Na Diecezjalną Pielgrzymkę Osób Niepełnosprawnych, która odbyła się 19 czerwca w Skrzatuszu, przybyli podopieczni Warsztatów Terapii Zajęciowej, Środowiskowych Domów Samopomocy i domów seniora z całej diecezji. Nie zabrakło wśród nich osób niepełnosprawnych, które na spotkanie dotarły w gronie rodzinnym. Łącznie, jak podają organizatorzy, zjechało się tu ponad 500 osób.

– W naszym społeczeństwie osoby niepełnosprawne mają ogromne znaczenie. Spotykamy się, by im powiedzieć, że są potrzebne, że ich życie jest święte – powiedział ks. Tomasz Roda, dyrektor diecezjalnej Caritas. – Tutaj, u stóp skrzatuskiej Piety, zachęcamy ich, by odkryli miłość Boga i potrafili przebaczać tym, którzy ich wykluczają, pozbawiają godności.

Gościem specjalnym spotkania był ks. Tomasz Kancelarczyk, prezes Fundacji Małych Stópek i inicjator Marszów dla Życia, który w konferencji oraz w homilii pokazał pielgrzymom, że ich siłą jest łatwość do nawiązywania bliskich kontaktów z napotkanymi ludźmi.

Doświadczenie niepełnosprawności jest według ks. Kancelarczyka szansą na zbliżenie się do Jezusa, który również doświadczył cierpienia. – Nie bój się poczuć jak Chrystus cierpiący przytulony przez Maryję – mówił kapłan u stóp skrzatuskiej Piety. – A jeśli już tak się czujesz, to także sam przytulaj innych. Twoje przytulenie będzie dla nich leczące, będzie jak przytulenie samego Chrystusa.

Uzdrawiające działanie przytulenia może według ks. Kancelarczyka oznaczać, że przytulona osoba zacznie lepiej myśleć o innych, przestanie się bać ludzi. – Jesteście potrzebni po to, by inni dzięki waszemu przytuleniu, przytulili się do Jezusa Chrystusa. Jesteście po to by głosić Ewangelię miłości, nie tylko po to, by inni wam pomagali.

Misję ewangelizatora pielgrzymi będą mogli realizować także jako obrońcy życia ludzkiego – każdy z nich otrzymał przypinkę małych stópek, symbol walki o życie dzieci nienarodzonych.

Przewodniczący Eucharystii bp Krzysztof Zadarko podpowiedział pielgrzymom, by bliskość okazywali w sposób prosty: przez rozmowę, wspólny posiłek, spacer. Są jednak sytuacje, jak zauważył biskup, gdy okazywanie serca innym jest ponad siły, szczególnie wobec ludzi nieprzychylnych, krzywo patrzących. Biskup zachęcał, by wówczas wezwać na pomoc Matkę Bożą, by to Ona wyprosiła łaskę kochania i przebaczenia, nawet wrogom.

Synod o młodzieży – co zawiera instrumentum laboris?

śr., 06/20/2018 - 06:53
„Troska o młodzież nie jest dodatkowym zajęciem Kościoła, ale istotną częścią jego powołania i misji w dziejach” – przypominają autorzy Instrumentum laboris najbliższego Synodu Biskupów. W opublikowanym we wtorek dokumencie roboczym październikowego zgromadzenia biskupów jest mowa o najistotniejszych cechach charakteryzujących współczesną młodzież, a także o wyzwaniach Kościoła związanych z towarzyszeniem młodzieży.

Poznanie, interpretacja, dokonanie wyboru – trzy kroki charakterystyczne dla praktyki rozeznawania duchowego stały się zarazem trzema wątkami porządkującymi refleksję nt. młodzieży, zawartą w 52-stronnicowym Instrumentum laboris najbliższego zgromadzenia Synodu Biskupów. W ten sposób autorzy dokumentu przypominają, że rozeznawanie, to nie tylko jeden z tematów zbliżających się obrad biskupów, ale też metoda, którą powinien posługiwać się Kościół, wychodząc na spotkanie z młodymi ludźmi. Wszystkimi, nie tylko związanymi już ze wspólnotą chrześcijan, gdyż – jak przypominają autorzy dokumentu – Synod Biskupów poświęcony jest wszystkim młodym ludziom w wieku 16-29 lat. Na świecie jest ich ok. 1,8 mld i stanowią blisko jedną czwartą populacji.

W oparciu o trzy słowa-klucze, autorzy Instrumentum laboris proponują następujący porządek refleksji: w pierwszym rozdziale przyjrzenie się rzeczywistości, w jakiej żyją młodzi ludzie i sposoby, jakimi posługuje się Kościół, by wyjść im naprzeciw. W drugim pogłębienie refleksji nt. rozwijania wiary i rozeznawania powołania współczesnej młodzieży. Trzecia część jest refleksją nad narzędziami i zadaniami, jakie w tym zakresie stoją przed Kościołem.

Cały dokument powstał na kanwie wniosków zbieranych m.in. podczas ubiegłorocznego seminarium nt. młodzieży w Rzymie, różnorakich ankiet i konsultacji online, oraz spotkania przedsynodalnego, które odbyło się wiosną br. w Rzymie. Co ważne, to sami młodzi, którzy skorzystali z tej formy zabrania głosu, są autorami wielu uwag zawartych w dokumencie. Świadczy o tym m.in. duża liczba odniesień do dokumentu przedsynodalnego, przygotowanego przez młodych delegatów z całego świata.

BUDOWANIE RELACJI – TĘSKNOTA MŁODYCH LUDZI

Wiele spośród wyzwań współczesnej młodzieży, o których mowa w pierwszej części Instrumentum laboris, wiąże się z kryzysem w budowaniu relacji. Po pierwsze, dotyczy to rodziny. Jak czytamy w 11. punkcie dokumentu, młodzi są zgodni, co do fundamentalnego znaczenia rodziny w ich życiu, nawet jeśli rodzina i więzi rodzinne przeżywają dziś wielkie trudności, toteż Synod nt. młodzieży jest w naturalny sposób związany z poprzednim zgromadzeniem biskupów, poświęconym rodzinie. W innym miejscu, przywołany jest apel młodych ludzi, by towarzyszenie im rozpocząć od troski o rodziny, z których wyrastają, albo o których marzą.

W ślad za kryzysem więzi rodzinnych idzie pogłębiająca się przepaść między pokoleniami (kojarząca się z powracającą refleksją papieża, by młodzi rozmawiali ze starszymi), polegająca nie na konflikcie pokoleń, ale na wzajemnym niezrozumieniu. Młodym brakuje nie tylko dorosłych przewodników w wierze, ale wręcz „jakichkolwiek” dorosłych, z którymi łączyłoby ich coś więcej, niż relacje oparte na uczuciach.

Zaprezentowano Instrumentum laboris na Synod o młodzieży

Kryzys w budowaniu relacji związany jest też z brakiem zdolności młodego pokolenia do podejmowania wiążących decyzji, dotyczących kierunku kształcenia, wykonywanego zawodu, czy życia osobistego. Jak czytamy w dokumencie, istnieje duża rozbieżność pomiędzy krajami, w których młodzi podejmują decyzje o kapłaństwie lub małżeństwie jeszcze przed ukończeniem 18. roku życia, a tymi, w których decydują się na nie dopiero po 30-tce. Na trudności w podejmowaniu tych decyzji składa się szereg czynników społecznych i ekonomicznych, a także pewne dyspozycje psychiczne, np. brak odwagi podejmowania ryzyka, ograniczona intuicja emocjonalna, czy potrzeba bycia w centrum uwagi.

W tym kontekście ważnym i „niemożliwym do przecenienia” elementem pozostaje obecność młodzieży w świecie wirtualnym, który – choć pozwala młodym na wielką aktywność, poznawanie świata i poszerzanie wiedzy – często prowadzi do pogłębiającego się poczucia osamotnienia i zastępowania prawdziwych więzów kontaktami cyfrowymi.

Co ciekawe, pomimo trudności z budowaniem osobistych relacji, młodych ludzi cechuje duża wrażliwość społeczna: chętnie angażują się w wolontariat, sprzeciwiają się rasizmowi i różnorodnym przejawom dyskryminacji społecznej.

Instrumentum laboris wymienia także m.in. sześć wyzwań antropologicznych, z którymi mierzą się współcześni młodzi ludzie. Pierwsze z nich dotyczy seksualności. Jak piszą autorzy dokumentu, badania socjologiczne wskazują, że wielu młodych nie zgadza się z nauczaniem Kościoła w tej dziedzinie.

Kolejnymi wyzwaniami są m.in.: kryzys prawdy, którego świadkami są młodzi, żyjący w czasach fake newsów i post-prawdy, malejące poparcie i zaufanie dla wszelkich instytucji (także dla Kościoła), wspomniana wcześniej „kultura niezdecydowania”, a także tęsknota za rozmaicie rozumianą duchowością młodych, którym nie wystarczają propozycje zsekularyzowanego świata.

KONKRETNE OCZEKIWANIA WZGLĘDEM KOŚCIOŁA

W Instrumentum laboris mowa jest też o oczekiwaniach młodych ludzi względem Kościoła. Dokument podkreśla m.in., że młodzi oczekują tego, że zostaną przez Kościół wysłuchani. Przytacza słowa jednego z respondentów przedsynodalnej ankiety online, który napisał, że „we współczesnym świecie czas poświęcony na słuchanie nie jest czasem straconym”. Przypomina, że młodzi oczekują od Kościoła m.in. tego, że zostaną wysłuchani, a także tego, by był wspólnotą „transparentną, przyjmującą, szczerą, pociągającą, komunikatywną, dostępną, radosną i interaktywną”. Te życzenia młodych ludzi przekładają się na konkretne oczekiwania względem Kościoła, m.in. „zero tolerancji” dla nadużyć seksualnych, pomoc potrzebującym i przejęcie się kwestiami związanymi z ekologią. Wobec przeżywanych na co dzień trudności, młodzi oczekują też, że Kościół będzie wspólnotą niezawodną, która będzie im towarzyszyć, niezależnie od okoliczności.

Znacznie łatwiej jest sformułować oczekiwania młodzieży względem wspólnoty, czy też instytucji Kościoła, niż opisać osobiste potrzeby duchowe młodych ludzi. W pewnym stopniu są one opisane głosami młodych przedstawicieli duchowieństwa i życia zakonnego, którzy przypominają o potrzebie braterstwa, duchowości – w centrum której jest osobiste spotkanie z Chrystusem – i radykalność.

ROZEZNAWANIE I POWOŁANIE – POTRZEBA (RE)DEFINICJI

Idąc za głosami młodych ludzi, a także opinii spływających do Sekretariatu Synodu z różnych konferencji episkopatów, Instrumentum laboris przypomina, że termin „powołanie” jest zbyt często ograniczany jedynie do myślenia o powołaniu kapłańskim i zakonnym, a młodzi sądzą, że duszpasterstwo powołań zawiera propozycje zarezerwowane jedynie dla wąskiej grupy odbiorców. Oprócz konieczności patrzenia na powołanie w szerszym, chrześcijańskim kontekście, Instrumentum laboris zwraca uwagę m.in. na rosnącą (wg deklaracji episkopatów) liczbę młodych ludzi, którzy wybierają życie jako „single” i podkreśla, że ważne, aby Synod Biskupów zajął się także tym tematem.

Potrzeba także przypomnienia, czym jest rozeznawanie, które dla wielu młodych pozostaje pojęciem obcym, zarówno w wymiarze duchowym, jak i szerszym: podejmowania decyzji, przy uwzględnieniu szeregu czynników społecznych i kulturowych, które ich kształtują i ograniczają.

TOWARZYSZENIE: COACHING CZY SPOWIEDŹ?

Instrumentum laboris przypomina, że jedną z głównych tęsknot młodych ludzi, powiązaną z rozeznawaniem powołania, jest szeroko pojmowane towarzyszenie. Może być ono zarówno rozumiane jako rodzaj „chrześcijańskiego coachingu”, wpisującego się w coraz modniejszy nurt doradztwa i mentorstwa, jak i kierownictwa duchowego, mającego swe źródło w duchowości chrześcijańskiej. Dokument przypomina też o niezastąpionej roli sakramentu pojednania, którego praktykowanie różni się w poszczególnych częściach świata.

Odwołując się do uwag konferencji episkopatów, dokument zwraca też uwagę, że owo towarzyszenie musi w jeszcze większym stopniu odpowiadać na współczesne wyzwania i wątpliwości, z którymi mierzą się młodzi ludzie, a środowiska, w których starsi mają okazję towarzyszyć młodszym (np. szkoły, uczelnie) powinny zdawać sobie sprawę, że to właśnie dzięki nim młodzi ludzie rozeznają swoje powołanie i podejmują życiowe decyzje. Doceniona jest też rola szkół i uczelni katolickich, od których oczekuje się jeszcze większej współpracy i otwartości na lokalne środowiska.

Wielokrotnie wybrzmiewa też apel młodych ludzi o to, by ci, którzy im towarzyszą, byli dobrze przygotowani do tej misji oraz mieli wolę i możliwość poświęcenia się jej z uwzględnieniem potrzeb młodych ludzi, a także międzypokoleniowych różnic.

POTRZEBA KONKRETNYCH PROPOZYCJI

Nawiązując do doświadczeń episkopatów, Instrumentum laboris wylicza szereg miejsc i okoliczności, w których Kościół towarzyszy młodym ludziom, wychodząc naprzeciw współczesnym potrzebom. Dotyczy to m.in. aktywności w Internecie, który nie tylko jest przestrzenią, w której młodzi budują swoją tożsamość, ale też w której są narażeni m.in. na uzależnienia i przemoc. Dokument zachęca do docenienia edukacyjnego i duszpasterskiego znaczenia sportowych pasji młodzieży. Konferencje episkopatów podkreślają też liczne „dobre praktyki” sprzyjające budowaniu osobistego dialogu młodych ludzi z Bogiem, m.in. ćwiczenia duchowe, rekolekcje, pielgrzymki, spotkania modlitewne, a także inicjatywy ekumeniczne.

Powstał suplement do dokumentu przed synodem o młodzieży

Jak czytamy w Instrumentum laboris, episkopaty oczekują też, że Synod Biskupów wskaże konkretne propozycje odnowy duszpasterskiej. Niektóre proszą też o podkreślenie związków między wiarą, sakramentami i liturgią oraz pokazanie, że źródłem duszpasterstwa powinna być Eucharystia. Pojawiają się też głosy, że pięknie przygotowana i głęboko przeżyta Eucharystia jest dla wielu młodych ludzi ważnym doświadczeniem, którego poszukują w Kościele.

Jako że katecheza nie cieszy się wśród młodych ludzi zbyt dobrą opinią (traktowana raczej jako obowiązek, a nie pogłębianie wiary z wyboru), niektóre konferencje episkopatów oczekują od Synodu Biskupów refleksji nt. katechezy dostosowanej do oczekiwań i potrzeb współczesnych pokoleń. Młodzi oczekują z kolei, że będzie ona spotkaniem, czasem doświadczenia i osobistego zaangażowania, a nie tylko wykładem.

Mówiąc o młodych ludziach pochodzących z różnych środowisk, dokument po raz pierwszy używa też sformułowania „młodzież LGBT”, zwracając uwagę, że także ci młodzi oczekują większej bliskości i otwartości Kościoła.

Odwołując się do doświadczeń episkopatów i do pragnienia młodych ludzi, by być protagonistami działań duszpasterskich, Instrumentum laboris zwraca też uwagę na problem „sklerykalizowania” struktur duszpasterskich w wielu krajach. Docenia także rolę wspólnot i ruchów, które ożywiają zmęczone i skostniałe wspólnoty lokalnego Kościoła, jednak, na prośbę konferencji episkopatów, zaznacza, że potrzebne są pewne wskazówki Synodu Biskupów, które pomogłyby wspólnotom otwierać się na Kościół lokalny, a nie zamykać we własnych strukturach.

SŁABE PUNKTY DUSZPASTERSTWA MŁODYCH?

Brak organizacji, improwizacja i powtarzalność – to słabości struktur duszpasterskich, wymieniane przez wiele konferencji episkopatów. Instrumentum laboris cytuje powtarzany wręcz nagminnie argument „zawsze tak było”, który uniemożliwia refleksję i wprowadzenie dobrych i twórczych zmian. Pada też przykład księży, którzy, nie będąc w stanie wyjść naprzeciw współczesnym wymaganiom, zamykają się w przebrzmiałych i nieadekwatnych do potrzeb duszpasterskich schematach.

Doceniając ważne znaczenie duszpasterskie i ewangelizacyjne dużych spotkań, takich jak Światowe Dni Młodzieży, wiele środowisk zwraca uwagę na brak ich przełożenia na codzienność, do której powracają młodzi pielgrzymi. Pojawiają się wręcz głosy, że spotkania międzynarodowe nie mogą być jedynymi propozycjami duszpasterskimi dla młodzieży, której raczej należałoby towarzyszyć w codzienności.

Nie brakuje też wyzwań, którym muszą stawić czoła młodzi, decydujący się na kapłaństwo lub życie zakonne. Wśród głównych błędów, wymieniane są: „narcyzm, który stara się zamknąć daną osobę w jej własnych potrzebach oraz tendencja do rozumienia powołania jedynie przez pryzmat samorealizacji”. Pojawiają się też głosy, by życie w seminariach i domach formacyjnych, dawało możliwość poznania prawdziwego życia wspólnotowego, a nie było rodzajem izolacji.

Instrumentum laboris kończy się refleksją nt. świętości, do której w szczególny sposób powołani są ludzie młodzi i do której należy ich umiejętnie zapraszać.

Instrumentum laboris październikowego Synodu Biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania” zostało zaprezentowane we wtorek przez Sekretariat Synodu Biskupów. 52-stronnicowy dokument powstał na podstawie różnorodnych konsultacji, ankiet i wniosków z międzynarodowych spotkań z udziałem młodzieży, duszpasterzy i ekspertów.

Zaprezentowano Instrumentum laboris na Synod o młodzieży

śr., 06/20/2018 - 06:33
Wczoraj zaprezentowano dokument roboczy, tzw. Instrumentum laboris, październikowego zgromadzenia Synodu Biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”. 52-stronicowy dokument, sformułowany według zasad chrześcijańskiego rozeznawania, zawiera refleksje nt. współczesnej młodzieży i jasno przedstawia cele październikowych obrad biskupów i ich znaczenia dla całego Kościoła.

„W Instrumentum laboris odnajdujemy nadzieję. W świecie, który nie pomaga marzyć, ten dokument może być odczytywany jako zaproszenie do tego, by pragnąć tego, co wydaje się nierealne, by marzyć dla młodych i wspólnie z nimi o wielkich rzeczach” – mówił sekretarz generalny Synodu Biskupów kard. Lorenzo Baldisseri.

Omawiając w skrócie treść Instrumentum laboris, hierarcha zwrócił uwagę na kilka tematów, które wybrzmiewają w dokumencie. Jednym z nich są liczne wyzwania współczesnej młodzieży, m.in. globalizacja i jej konsekwencje oraz pogłębiające się różnice społeczne i brak dialogu międzypokoleniowego. Innym, zaznaczanym przez samych młodych ludzi, jest potrzeba towarzyszenia – zarówno pojedynczym młodym osobom, jak też rodzinie, która dla młodzieży ma fundamentalne znaczenie, pomimo kryzysu, w którym się znajduje. Kard. Baldisseri zwrócił też uwagę na sześć wyzwań antropologicznych współczesnej młodzieży, opisanych w Instrumentum laboris, wśród których mowa jest m.in. o wyzwaniach związanych tożsamością młodzieży budowaną w świecie wirtualnym, niezdolnością młodzieży do podejmowania wiążących decyzji, a także tęsknota młodzieży, która jest coraz mniej religijna, za pogłębionym życiem duchowym.

Jak wyjaśnił bp Fabio Fabene, podsekretarz Synodu Biskupów, Instrumentum laboris to rezultat wielu konsultacji: seminarium nt. młodzieży, które odbyło się we wrześniu 2017 r. w Rzymie, konsultacji online, młodzieżowego spotkania przedsynodalnego z udziałem ok. 300 osób zebranych w Rzymie i 50 tys. młodych online. Pod uwagę wzięto także wiele informacji i refleksji, które młodzi ludzie przesyłali bezpośrednio do Sekretariatu Synodu – zarówno w formie opracowanych ankiet, jak i innych refleksji. Bp Fabene zapowiedział, że wśród uczestników Synodu Biskupów, którzy będą w październiku obradować w Rzymie, znajdą się także młodzi ludzie, a zgromadzenie Synodu Biskupów będzie okazją do wysłuchania przez Kościół głosu młodzieży.

Powstał suplement do dokumentu przed synodem o młodzieży

Sekretarz specjalny XV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, ks. Giacomo Costa SJ przypomniał, że rozeznawanie jest nie tylko tematem Synodu Biskupów, ale też metodą działania zgromadzenia synodalnego. Przypomniał, że samo Instrumentum laboris nie jest jedynie zbiorem refleksji, ale jest opracowany według zasad rozeznawania duchowego: pierwszy rozdział poświęcony jest poznaniu, drugi interpretacji, trzeci zaś wyborowi konkretnych dróg i rozwiązań. Przypomniał, że Synod Biskupów nie może zakończyć się wraz z październikowymi obradami, ale powinien mieć swój ciąg dalszy, zwłaszcza dzięki zaangażowaniu młodych ludzi, którzy powinni mieć swoje miejsce w Kościele.

Drugi z sekretarzy specjalnych ks. Rossano Sala SDB przypomniał, że nie istnieje głoszenie Ewangelii młodym ludziom bez towarzyszenia im, ani też towarzyszenie młodzieży nie powinno mieć innego nadrzędnego celu, niż głoszenie im Ewangelii. Przypomniał, że owo głoszenie i towarzyszenie musi odbywać się ze znajomością współczesnych kontekstów życia młodych i otaczającego ich świata. Mówił też o tym, jak ważne jest towarzyszenie młodym w rozeznawaniu powołania, rozumianego jako odkrywanie tożsamości młodych ludzi. Jedną z wielkich słabości jest postrzeganie powołania jako zawężonego, elitarnego, odnoszącego się tylko do kapłaństwa i życia konsekrowanego.

52-stronnicowy dokument Instrumentum laboris, który będzie podstawą obrad podczas październikowego Synodu Biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”, składa się z trzech rozdziałów. Pierwszy, pt. „Poznać: Kościół słuchający rzeczywistości”, przedstawia portret współczesnej młodzieży i wyzwania, z jakimi się ona zmaga. Kolejny rozdział, zatytułowany „Interpretować: wiara i rozeznawanie powołania”, zbiera refleksje dotyczące tego, czym jest powołanie i jak pomagać młodym w jego rozeznawaniu. Trzecia część, pt. „Wybierać: drogi nawrócenia duszpasterskiego i misyjnego”, przedstawia perspektywę działań duszpasterskich możliwych do podjęcia w ramach troski o młodych ludzi. Dokument ten ma być także inspiracją do konkretnych rozwiązań, które mogą stać się owocem tego wydarzenia i odpowiedzią na potrzeby czasów.

Jak podkreślał kard. Baldisseri, propozycje te mają dotyczyć wszystkich młodych, a nie tylko młodzieży znajdującej się dziś w Kościele i przyznającej się do wiary chrześcijańskiej. Jak czytamy na pierwszych stronach Instrumentum laboris, młodzi ludzie (tj. w wieku 16-29 lat) stanowią dziś blisko jedną czwartą światowej populacji, jako grupa ponad 1,8 mld osób.

XV Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania” odbędzie się w Watykanie w dniach 3-28 października br. z udziałem biskupów i konsultorów z całego świata.

Polak prezesem watykańskiej agencji ds. jakości kształcenia akademickiego

śr., 06/20/2018 - 06:32
Polski redemptorysta, o. prof. Andrzej Wodka, został mianowany 19 czerwca prezesem AVEPRO – Agencji Stolicy Apostolskiej do Spraw Oceny i Promocji Jakości Kształcenia na Uniwersytetach i Wydziałach Kościelnych. O. Wodka jest także od 2013 r. prezesem Akademii Alfonsjańskiej, wyższego instytutu teologii moralnej Zgromadzenia Redemptorystów w Rzymie oraz pełni inne odpowiedzialne funkcje w życiu akademickim Wiecznego Miasta.

AVEPRO to Agencja Stolicy Apostolskiej do Spraw Oceny i Promocji Jakości Kształcenia na Uniwersytetach i Wydziałach Kościelnych. Została erygowana przez papieża Benedykta w 2007 roku. Jej celem jest podjęcie ścisłej i harmonijnej współpracy z wydziałami i uniwersytetami kościelnymi w całej Europie, która ma pomóc w tworzeniu solidnych procedur sprzyjających zapewnieniu jakości kształcenia, zgodnych z wymaganiami Procesu Bolońskiego oraz Europejskimi Standardami i Wskazówkami dotyczącymi Zapewnienia Jakości w Europejskim Obszarze Szkolnictwa Wyższego (ESG).

O. Andrzej Wodka CSsR urodził się w 1959 r. w Borzęcinie. Święcenia kapłańskie przyjął jako redemptorysta w 1985 r. Ukończył studia specjalistyczne (licencjat z Pisma Świętego) w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie. W latach 1989-1992 pracował jako wykładowca, wychowawca i duszpasterz powołaniowy w Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów (Tuchów i Kraków). Po uzyskaniu doktoratu z teologii biblijnej (Uniwersytet Gregoriański w Rzymie), w 1997 r. został zatrudniony w charakterze profesora zaproszonego w Akademii Alfonsjańskiej, rozpoczynając działalność dydaktyczną z zakresu teologii moralnej biblijnej. Od 2015 r. jest profesorem zwyczajnym Akademii Alfonsjańskiej, gdzie również należał do różnych komisji i gremiów. Od 2013 r. jest prezesem tejże uczelni.

Wadowice będą miały kolejnego błogosławionego

O. prof. Andrzej Wodka jest nadto wykładowcą teologii życia konsekrowanego na Claretianum, wykładowcą antropologii biblijnej na Teresianum, wykładowcą corocznych letnich kursów biblijnych dla osób konsekrowanych przy „Seminario Romano” (CSSE) w Rzymie. W latach 2007-2015 uczestniczył w pracach Kongregacji ds. Duchowieństwa. Aktualnie jest również sekretarzem Konferencji Rektorów Papieskich Uniwersytetów Rzymu (CRUPR), przewodniczącym Komitetu Dziekanów i Prezesów Papieskich Uczelni w Rzymie, a także wiceprzewodniczącym Stowarzyszenia Bibliotek Papieskich Uczelni Rzymskich (URBE).

W Zgromadzeniu Redemptorystów o. Wodka od wielu lat żywo uczestniczy w kapitułach prowincjalnych i generalnych. Jest chętnie zapraszanym rekolekcjonistą i prelegentem w Polsce, we Włoszech, w USA, a także autorem wielu artykułów naukowych i popularnonaukowych z zakresu teologii biblijnej, moralnej i duchowości. W listopadzie 2015 r. prowadził doroczne rekolekcje dla Episkopatu Polski na Jasnej Górze.

Akademia Alfonsjańska, założona przez redemptorystów w 1949 roku, kontynuuje tradycję tak istotną dla charyzmatu Zgromadzenia, jaką jest prowadzenia badań naukowych, studium i refleksji w dziedzinie teologii moralnej, w kontekście zmian kulturowych i historycznych. Dla św. Alfonsa Marii de Liguori, studium i nauczanie teologii moralnej było istotną posługą dla Zgromadzenia, a zwłaszcza dla całego Kościoła.

Abp Jędraszewski odebrał tytuł „Człowieka roku 2017 Tygodnika Solidarność”

wt., 06/19/2018 - 22:55
Zrozumieć solidarność to zrozumieć właśnie to, co dzieje się z nami od chwili poczęcia, kiedy jesteśmy „od kogoś” i „dzięki komuś”, choć od niego oddzieleni. Dalej jednak jesteśmy z nim, a nie przeciwko niemu. On dla nas nie jest wrogiem, którego trzeba zniszczyć. Jesteśmy razem z nim, bo chcemy być dla niego – mówił abp Marek Jędraszewski podczas uroczystości przyznania mu nagrody „Człowieka roku 2017 Tygodnika Solidarność” w Zakopanem.

Redaktor naczelny „Tygodnika Solidarność” Michał Osowski podkreślił, że wybór „Człowieka roku 2017 Tygodnika Solidarność” był oczywisty. – Od lat ksiądz arcybiskup jest przyjacielem „Solidarności” o czym wielokrotnie mówi przewodniczący Piotr Duda. (…) Tak było w czasie kilkuletniej walki o wolne niedziele. O to, żeby setki tysięcy pracowników handlu, a co za tym idzie także ich rodzin, mogli wspólnie świętować, spędzać czas i odpoczywać. Dziś z ulgą możemy powiedzieć – udało się.

Arcybiskup wyraził wdzięczność za otrzymane wyróżnienie i przyznał, że było ono dla niego wielkim zaskoczeniem. Wyznał, że kiedy pytał dlaczego wybrano jego, padły dwa argumenty: po pierwsze, ponieważ upominał się publicznie o prawo do wolnych niedzieli, a po drugie, bo stawał w obronie życia każdego człowieka od chwili poczęcia do naturalnej śmierci.

Metropolita powiedział także, że kiedy ostatnio próbował raz jeszcze wmyśleć się, co to znaczy solidarność, doszedł do wniosku, że wiąże się ona z tym, co dla wszystkich ludzi jest oczywiste – że święte jest życie każdego człowieka i że każdy z nas powinien być stróżem życia drugiego.

Abp Jędraszewski nawiązał także do słów kard. Karola Wojtyły, które wypowiedział na Świętej Górze koło Gostynia 40 lat temu. Przyszły papież mówił wtedy, że jako naród jesteśmy tak skonstruowani, że łączy się w nas miłość Boga z miłością do ojczyzny i do Kościoła. – Jeśli w tym będziemy trwać (…) to na pewno będzie pośród nas i w naszym społeczeństwie coraz mniej krzywd społecznych, coraz więcej sprawiedliwości i coraz więcej nadziei – zakończył metopolit krakowski.

Po uroczystym wręczeniu tytułu „Człowieka roku 2017 Tygodnika Solidarność” odbyło się także uroczyste podpisanie porozumienia między Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie a Niezależnym Samorządowym Związkiem Zawodowym „Solidarność”. Dotyczy ona współpracy w ramach powołanego przez obie instytucje Międzynarodowego Centrum Badań nad Fenomenem „Solidarności”. Umowę podpisali Wielki Kanclerz UPJPII w Krakowie abp Marek Jędraszewski i przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda. Dyrektorem Międzynarodowego Centrum Badań nad Fenomenem „Solidarności” został ks. prof. dr hab. Jarosław Jagiełło.

Bielsko-Biała: ponad 247 tys. zł na hospicjum z akcji „Pola Nadziei”

wt., 06/19/2018 - 20:55
Ponad 247 tys. zł zgromadziły w tym roku szkoły z Podbeskidzia oraz salwatoriańskie parafie w USA, które w ramach 14. edycji programu „Pola Nadziei” zbierały na rzecz działającego od ponad półtora roku pierwszego w Bielsku-Białej hospicjum stacjonarnego im. Jana Pawła II. W programie wzięły udział 62 placówki edukacyjne z Bielska-Białej, powiatu bielskiego, Skoczowa oraz cztery polskie wspólnoty ze stanów Nowy Jork i New Jersey.

Podsumowanie programu „Pola Nadziei” było okazją do spotkania się reprezentantów wszystkich szkół uczestniczących w akcji, a także samorządowców, parlamentarzystów i duchownych z Kościoła katolickiego. Wspólnie modlono się 19 czerwca podczas nabożeństwa słowa Bożego w kościele NMP Królowej Polski w Bielsku-Białej. Liturgii przewodniczył bp Piotr Greger.

W kazaniu biskup pomocniczy podziękował nauczycielom i uczniom w imieniu Kościoła bielsko-żywieckiego za podjęte wysiłki na rzecz dzieła hospicyjnego. „To jest bezcenny dar, świadczący o trosce o ludzi przeżywających czas choroby nowotworowej. Dziękuję za to, że macie w sobie i coraz bardziej kształtujecie postawę ludzi, dla których wyobraźnia miłosierdzia nie jest pustym hasłem. Czujecie odpowiedzialność za tych, którzy są naznaczeni szczególnym krzyżem bólu i cierpienia. Jest w was nieocenione pragnienie niesienia pomocy tym, którzy potrzebują jej najbardziej ze wszystkich” – podkreślił biskup.

Jak poinformowała prezes Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego Grażyna Chorąży, w kończącym się roku szkolnym 2017/2018 szkoły uzbierały i przekazały na rzecz Hospicjum im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej ponad 247 tys. zł. organizując zbiórki, kiermasze, koncerty, przedstawienia, sprzedając ciasta i własnoręcznie wykonane drobiazgi. Zebrana kwota – 247 tys. 810 zł – wspomoże codzienną działalność hospicjum.

Prawie 10 tys. dolarów zebrano w polskich parafiach i salwatoriańskim klasztorze w USA.
Podsumowanie „Pól Nadziei 2018” było również okazją do wręczenia dyplomów Honorowego Członka Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego za szczególną pomoc dla hospicjum. Z rąk ks. Piotra Schory SDS, kapelana hospicjum, otrzymali je: Ewa Żak – radna sejmiku województwa śląskiego oraz Urszula i Andrzej Omyliński – małżeństwo publicystów.

Budowę bielskiego hospicjum zainicjowało Salwatoriańskie Stowarzyszenie Hospicyjne przy bielskiej parafii księży salwatorianów. W październiku 2016 roku hospicjum rozpoczęło swoją działalność.

Bp Nitkiewicz do neoprezbiterów: nie usiłujcie być wszechmocni

wt., 06/19/2018 - 19:36
Nie usiłujcie być wszechmocni, poszerzając strefę swoich znajomości i wpływów – przestrzegał bp Krzysztof Nitkiewicz kapłanów (neoprezbiterów), podczas święceń kapłańskich, które odbyły się 19 czerwca w sandomierskiej katedrze.

Podczas uroczystej Mszy św. siedmiu diakonów otrzymało święcenia kapłańskie z rąk biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza. Eucharystię koncelebrowali: biskup senior Edward Frankowski, księża wychowawcy i profesorowie seminarium, kapłani urzędów kurialnych oraz duszpasterze, którzy przybyli z wielu parafii na terenie diecezji i spoza jej granic. We wspólnej modlitwie uczestniczyli alumni, siostry zakonne, rodziny oraz bliscy kandydatów do kapłaństwa.

Bp Krzysztof Nitkiewicz w swej homilii ostrzegał kapłanów przed perfekcjonizmem według standardów świata. Wspomniał o ideologicznym nurcie transhumanizmu, który opierając się na rozwoju technologii cyfrowych zakłada, że jesteśmy dopiero na jakimś przejściowym etapie w drodze do bycia super istotami ludzkimi. Zdaniem biskupa, punktem odniesienia dla chrześcijanina ma być zawsze Bóg, a nie świat i jego standardy i należy liczyć się z tym, że może pojawić się pokusa, żeby zająć miejsce Stwórcy.

– Starajcie się podążać tokiem myślenia św. Pawła apostoła, który mówi, że kiedy jesteśmy słabi, kiedy niedomagamy, tylekroć jesteśmy mocni, gdyż pokładamy nadzieję w Bogu, który zawieść nie może. Powtarzajcie więc często, nie tylko podczas celebrowania Mszy św.: „Przyjmij nas Panie, stojących przed Tobą w duchu pokory i z sercem skruszonym” – mówił biskup.

Hierarcha apelował, by księża nie dążyli również do tego by być wszechwiedzący, nawigując godzinami w internecie i nasłuchując plotek oraz by nie udawali, że na wszystkim się znają, gdyż takie osoby nie cieszą się autorytetem i wzbudzają śmieszność.

– Wy natomiast słuchajcie bardziej Boga, niż swojego rozumu. Dobrze jest pogłębiać wiedzę, orientować się w teologii i w prawie kanonicznym. To okazuje się zdecydowanie bardziej przydatne w duszpasterstwie niż np. znajomość rynku samochodów. Kiedy jednak pojawi się myśl, że jak zdobędę tytuł naukowy, to dopiero będę kimś, idźcie zaraz przed Najświętszy Sakrament zapytać się Pana Jezusa, co o tym sądzi. Kościół nie potrzebuje „naukowców”, którzy trwają w permanentnej adoracji własnej twórczości, ale pracowników w Winnicy Pańskiej złączonych z prezbiterium i z Ludem Bożym – podkreślał ordynariusz.

Biskup przestrzegał kapłanów przed konsekwencjami zapewnienia sobie wygodnego życia, zajmowania się sobą oraz światem osób i rzeczy, który stworzyli na własny użytek.

– Wreszcie wszechobecność. Bóg jest wszędzie, a niektórzy kapłani byli już niemal wszędzie, tyle, że brakuje ich tam, gdzie powinni być. Są za bardzo zajęci sobą oraz światem osób i rzeczy, który stworzyli na własny użytek. O konsekwencjach takiej postawy lepiej nawet nie wspominać, szeroko opisują je środki masowego przekazu. Nie po to dzisiaj przyjmujecie święcenia, żeby zapewnić sobie wygodne życie. Ojciec Święty Franciszek mówi, że zostaliśmy wezwani do misyjnego wyjścia zgodnie ze scenariuszem jaki objawia nam Bóg – wskazywał hierarcha.

Ordynariusz zwracał uwagę na to, że jest przestrzeń, w której duchowny może dążyć do doskonałości na wzór Boga w sposób nieograniczony i „ad libitum”, wczytując się w sens słów Jezusa: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”.

– Powinniśmy tak postrzegać świat i ludzi. Kapłan ma żyć dla wszystkich, kochać każdego. Jakże to czasami trudne, nieraz wydaje się wręcz niemożliwe, kiedy jesteśmy pomawiani i wyśmiewani. Ile osób ma na ustach piękne słowa, w ręku kwiaty, a za plecami spiskują przeciwko tobie. Szukajmy wówczas schronienia w sercu Pana Jezusa, przytulmy się do Maryi – Matki Kapłanów. Uczyńmy to nie dlatego, żeby uratować nasze dobre imię, czy nawet życie, ale żeby nie przestać kochać – wskazywał bp Krzysztof Nitkiewicz.

Po obrzędzie święceń, który odbył się po homilii nowi kapłani Kościoła sandomierskiego po raz pierwszy koncelebrowali Mszę świętą. Przed błogosławieństwem wyrazili swoją wdzięczność za dar otrzymanych święceń.

Neoprezbiterzy otrzymali z rąk bp. Krzysztofa Nitkiewicza dekrety na mocy, których zostali skierowani, jako wikariusze do pracy duszpasterskiej do wspólnot parafialnych. Ks. Damian Blacha został mianowany wikariuszem w parafii Gorzyce, ks. Konrad Durma – w parafii św. Jana Chrzciciela w Janowie Lubelskim, ks. Łukasz Chmiel – w parafii św. Bartłomieja w Staszowie, ks. Mateusz Machniak – w parafii św. Barbary w Tarnobrzegu, ks. Patryk Gładkowski – w parafii w Jeżowem, ks. Piotr Sołdyga – w parafii św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim, ks. Grzegorz Wasąg – w parafii w Ożarowie.

Warszawa: Msza św. dla żołnierzy i pracowników Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych

wt., 06/19/2018 - 19:31
Biskup polowy Józef Guzdek przewodniczył Mszy św. w katedrze polowej w intencji żołnierzy i pracowników Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DG RSZ). – W swoim sumieniu dokonajmy oceny jakości naszego życia i podejmowanej służby – zachęcał w homilii. W czwartek w siedzibie DG RSZ odbędą się główne obchody święta.

Przed Mszą św. gen. dyw. Jan Śliwka, zastępca Dowódcy Generalnego złożył kwiaty w Kaplicy Katyńskiej. Przy ołtarzu stanęły poczty sztandarowe jednostek podległych DG RSZ. Liturgię słowa przygotowali żołnierze DG RSZ.

W homilii bp Guzdek powiedział, że już sama nazwa: „Dowództwo Generalne” mówi o tym, jak ważną pozycję zajmuje ono w strukturze dowodzenia polską armią. – To wielki zaszczyt, ale i wielka odpowiedzialność za powierzone wam zadania podejmowane w trosce o jakość polskich sił zbrojnych. Na kursach generalskich, oficerskich i podoficerskich, podczas wielu szkoleń poznaliście wymagania, które nierozerwalnie łączą się z zajmowanym stanowiskiem. Posiadacie wiedzę nt. przymiotów intelektualnych i moralnych, jakimi powinien odznaczać się każdy oficer i pracownik Dowództwa Generalnego RSZ – powiedział.

Biskup polowy podkreślił, że jako chrześcijanie warto postawić sobie kilka zasadniczych pytań o to, czy żyjemy zgodnie z wyznawaną wiarą i czy potwierdzamy naszą wiarę swoimi czynami? – Tym, co nam szkodzi, a nawet nas ośmiesza w oczach ludzi obojętnych, niewierzących lub wrogo nastawionych do Kościoła jest dostosowanie swoich standardów do tych powszechnie akceptowanych i wprowadzanych w życie – przekonywał bp Guzdek.

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że szczególnie niebezpieczne jest „wyznaczanie kolejnych linii podziałów”, „akceptowanie sukcesu kosztem prawdy”, „poniżanie godności człowieka” oraz „chęć przypodobania się przełożonym kosztem bliźniego”. – Bardzo smutne i zarazem gorszące w zachowaniu niektórych chrześcijan jest nieustanne deklarowanie swojej wiary, odwoływanie się do nauki Kościoła, cytowanie Ewangelii i jednocześnie zaprzeczanie tym wartościom swoim postępowaniem. Pycha i zazdrość, podejrzliwość i chęć odwetu, żądza absolutnej władzy i niezgoda, to tylko niektóre z wielu grzechów naszego chrześcijańskiego społeczeństwa – powiedział.

Biskup polowy zachęcał, aby święto DG RSZ stało się okazją do postawienia pytań o jakość życia i służby. – Zgromadzeni w katedrze polowej Wojska Polskiego, jako chrześcijanie, zajrzyjmy we własne serca. W swoim sumieniu dokonajmy oceny naszego życia i jakość podejmowanej służby. Odpowiedzmy sobie na zasadnicze pytanie: Czy jako chrześcijanin, nosząc ten sam mundur, służąc jak inni w strukturach Dowództwa Generalnego, jestem światłem dla innych? A może zwietrzałą solą, która utraciła swój smak? Weźmy sobie do serca zachętę z dzisiejszej Ewangelii: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5,47) – zaapelował.

Mszę św. koncelebrowali kapelani Ordynariatu Polowego: ks. płk Bogdan Radziszewski, kapelan DG RSZ, ks. płk Mariusz Tołwiński, proboszcz katedry polowej i ks. kpt. Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego. W Eucharystii uczestniczyło liczne grono generałów, oficerów, podoficerów, żołnierzy i pracowników DG RSZ.
Za sprawowaną Mszę św. i posługę kapelanów w jednostkach wojskowych podziękował bp. Guzdkowi gen. dyw. Jan Śliwka.

DG RSZ powstało w wyniku reformy systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP z dnia 21 czerwca 2013 r. Reforma zlikwidowała poszczególne dowództwa rodzajów sił zbrojnych i na ich miejsce powołała nowe dowództwo: Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych. Nowo powstałe dowództwo jest następcą prawnym poprzednich dowództw i podlega bezpośrednio ministrowi obrony narodowej.

Dowództwo jest odpowiedzialne za planowanie i realizację zadań mających na celu przygotowanie sił i środków Sił Zbrojnych RP do obrony granic państwa. Ma również za zadanie zapewnić bezpieczeństwo obywateli oraz wsparcie międzynarodowego pokoju w ramach zobowiązań sojuszniczych.

Święto DG RSZ zostało ustanowione na 21 czerwca decyzją ministra obrony narodowej z 27 października 2014 r.

Kraków: prymicje pierwszych duchaków

wt., 06/19/2018 - 16:51
Księża wyświęceni w Towarzystwie Ducha Świętego celebrowali swoją Mszę prymicyjną w kościele Świętego Krzyża w Krakowie. To pierwszych czterech braci, którzy przyjęli święcenia prezbiteratu zgodnie z charyzmatem Towarzystwa Ducha Świętego, pochodzącym z czasów średniowiecza.

– Chcemy, witając pierwszych kapłanów Towarzystwa Ducha Świętego, dziękować za dar kapłaństwa naszych braci. Czynimy to z tym większą radością w tym kościele, ponieważ tu przez wieki posługiwali bracia Zakonu Ducha Świętego – mówił ks. Paweł Kubani, proboszcz parafii pw. Świętego Krzyża. Zaznaczył, że tegoroczny temat duszpasterski zwraca uwagę na obecność Ducha Świętego w codzienności każdego chrześcijanina, o czym także świadczy fakt rozwoju zgromadzenia.

Księża: Łukasz Preising, Tadeusz Biela, Jan Płottke oraz Piotr Loose przeszli ośmioletnią formację odnowionego zgromadzenia, dzięki staraniom o. Wiesława Wiśniewskiego TDŚ, obecnego moderatora Towarzystwa Ducha Świętego oraz abp. Sławoja Leszka Głódzia, metropolity gdańskiego, gdyż tam rozpoczął się postulat pierwszych duchaków.

– Cieszymy się, że w Krakowie możemy świętować z tymi, którzy nas tu przyjęli, którzy wyciągnęli do nas ręce, kiedy przyjechaliśmy z Gdańska i nie mieliśmy tu żadnych konotacji – mówi ks. Jan Płottke, jeden z neoprezbiterów. Zauważa, że sześć lat formacji seminaryjnej miało ogromny wpływ na kształtowanie ich jako kapłanów, ale i całego Towarzystwa, które teraz będzie organizować swoją działalność.

Jak mówi ks. Piotr „charyzmat duchaków jest dalej aktualny przez budowanie relacji”. Opowiada, że duchacy troszczyli się zawsze o życie ludzkie na każdym jego etapie nie mając szpitali, ale domy, w których każdy mógł poczuć się u siebie. – Wszystko po to, by każdy wychodząc od naszych braci, miał właściwe fundamenty i na Chrystusie z Duchem Świętym budował swój dom, którego może nigdy w swojej przeszłości nie zaznał – dodaje.

– Pamiętam, jak osiem lat temu wstępowaliśmy do wspólnoty, której właściwie jeszcze nie było i wiedziałem, że wskakuję w jakąś przepaść – opisuje ks. Tadeusz Biela, który wtedy nie mógł rodzicom powiedzieć nawet, gdzie będzie mieszkać i co go czeka. Nie spodziewali się także, że to w Krakowie powstanie seminarium, które w 2012 roku zostało erygowane za zgodą kard. Stanisława Dziwisza. Kapłan w imieniu swoich współbraci podziękował wspólnotom, z którymi współpracowali i które zgromadziły się na Eucharystii – „Hucie Ducha Świętego” oraz „Chrystusowi w Starym Mieście”.

W całej wspólnocie Towarzystwa Ducha Świętego jest teraz dwunastu braci, którzy łącznie z przełożonym o. Wiśniewskim odbywali formację. – Teraz musimy przestawić się z bycia w formacji do sytuacji podejmowania konkretnych zadań – mówi ks. Loose. Trzech z neoprezbiterów uda się na Kaszuby, gdzie będzie kontynuować inicjatywy rozpoczęte w czasie postulatu i kształtować ośrodek duszpasterski z osobami świeckimi, które czują w sobie powołanie do podobnego charyzmatu. Jeden z neoprezbiterów pozostanie w domu na terenie archidiecezji krakowskiej.

Zakon Kanoników Regularnych od Świętego Ducha powstał we Francji pod koniec XII w. Jego założycielem był bł. Gwidon, który wybudował szpital dla biednych i porzuconych dzieci. Swe dzieło oddał pod patronat Ducha Świętego. Od 1204 r. zakon prowadził szpital Ducha Świętego w Rzymie. W 1711 r. papież Klemens XI włączył duchaków do Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy. W Polsce zakon duchaków istniał od 1220 do 1783 r., gdy nastąpiła kasata męskiej gałęzi zakonu. Przetrwała natomiast jego żeńska gałąź: Zakon Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia.

Więcej na temat odnowionego Towarzystwa Ducha Świętego można przeczytać na jego stronie internetowej http://www.gwidon.pl.

Mundialowa atmosfera też na Jasnej Górze

wt., 06/19/2018 - 16:47
Mundialowa atmosfera udziela się także jasnogórskim paulinom i pielgrzymom. Przeor klasztoru podkreśla, że choć plan dnia zakonników w związku z meczem Polska – Senegal nie został zmieniony, to jednak wsparcie dla polskiej drużyny jest zapewnione.

– Nie mogę powiedzieć, że jestem wielkim fanem piłki nożnej, który by przestawiał program klasztoru i Mszy św. na Jasnej Górze pod kątem mundialu – twierdzi o. Marian Waligóra, jasnogórski przeor, ale podkreśla, że „obok mundialu nie można przejść obojętnie”. – Życzymy naszym samych zwycięstw, aż do ostatniego meczu, żebyśmy zobaczyli ich z medalami na szyi – mówi zakonnik.

Jak dodaje: „życzymy tego, by ta rywalizacja była z satysfakcją dla sportowców, ale i z satysfakcją dla nas”. – Żeby to było piękne przeżycie duchowe również w wymiarze wspólnoty, jedności, niech to będzie piękny czas bycia razem, które buduje, które podnosi na duchu – wskazuje o. przeor.

O. Marian Waligóra podkreśla także, że Jasna Góra jako sanktuarium narodowe zawsze wspiera Polaków i trwa na modlitwie za Ojczyznę, którą tworzymy wszyscy a sportowcy są jej bardzo ważną częścią. – Jasna Góra jest tym miejscem, gdzie codziennie modlimy się za naszą Ojczyznę, a ta modlitwa jest za tych, którzy Polskę tworzą – podkreśla jasnogórski przeor.

Przypomina, że „codzienna Msza św. o 15.30 w Kaplicy Matki Bożej jest przynoszeniem wszystkich spraw Polski”. – I tych trudnych i tych ważnych w życiu społecznym, również i to życie sportowe, które jest ważną częścią naszej kultury włączamy w naszą modlitwę, bo to jest modlitwa za Polskę, za wszystko co ją tworzy – przekonuje o. Waligóra.

Na dziedzińcu jasnogórskim, od czasu do czasu, widoczne są grupy pielgrzymów ubranych w stroje kibica, nie brakuje też biało-czerwonych flag.

Mali pątnicy, zwłaszcza dzieci komunijne, mocno wspierają Polaków i mają dla nich specjalne życzenia. – Polska wygrajcie cały mundial, Polska gola – powiedział z entuzjazmem mały Przemek z Wlenia i dodał, że w rozgrywkach piłkarskich chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę – najbardziej chodzi o to, by dobrze wszyscy się bawili, nie tylko wygrywali.

Ks. Leszek, który przyjechał na Jasną Górę wraz z grupą ze specjalną pielgrzymką na stulecie niepodległości, z parafii św. Katarzyny w Piotrowicach w arch. wrocławskiej podkreśla, że trzeba modlić się za „naszych”. – Wspieramy naszych i modlimy się za nich. Czuć takie wielkie zjednoczenie nas Polaków, w wielu dziedzinach są spory, które nie mają końca, a takie wielkie wydarzenie sportowe nas jednoczy i to jest piękne – powiedział kapłan i dodał: „jest wiele sporów a tu jesteśmy razem i wykorzystajmy to”.

 

Strony