Katolicka Agencja Informacyjna

Subskrybuj Kanał Katolicka Agencja Informacyjna
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 16 minut 19 sekund temu

O wolności, suwerenności i praworządności – „Polonia Restituta” w Gdańsku

pon., 06/18/2018 - 16:42
Wolność kulturowa, rodzin i obywatelska to podstawowe wymiary współczesnej suwerenności, na które wskazywał Jan Paweł II. Z trudem jednak wytrzymują próbę czasu w obliczu problemów codzienności i wyzwań społeczno-politycznych – wskazywali uczestnicy konferencji „Wolność – Suwerenność – Praworządność”, która odbyła się w poniedziałek 18 czerwca w Gmachu Głównym Politechniki Gdańskiej.

Było to kolejne spotkanie w ramach cyklu „Polonia Restituta. Dekalog dla Polski w 100-lecie odzyskania niepodległości”. Realizacji całego projektu podjęło się Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wraz z Radą do spraw Społecznych Konferencji Episkopatu Polski.

Dyskusja podczas konferencji skupiła się na polskim doświadczeniu wolności, suwerenności i praworządności w ciągu ostatnich 100 lat, oraz na wielości narracji na ten temat obecnie.

Uczestnicy tłumaczyli, że wolność, suwerenność i praworządność to wartości i żywotnie ważne warunki, bez których nie może funkcjonować niepodległe państwo. Ich pielęgnowanie i przekazywanie kolejnym pokoleniom doprowadziło Polaków do odzyskania niepodległości i przywrócenia Polski na mapę Europy i Świata.

Rektor Politechniki Gdańskiej prof. Jacek Namieśnik we wprowadzeniu zaznaczył, że kierowana przez niego uczelnia – jedna z najstarszych w Polsce autonomicznych uczelni państwowych i najstarsza na obecnym terenie Rzeczypospolitej politechnika – pamięta o swej przeszłości, ale też nie boi się stawiać czoła wyzwaniom przyszłości. – Wspólnie tworzymy uczelnię, w której polscy i zagraniczni studenci i naukowcy mogą czuć się bezpiecznie, rozwijając swoją wiedzę i pasje. Należymy przecież do międzynarodowej społeczności akademickiej – dodał.

Rektor Akademii Ignatianum w Krakowie ks. prof. Józef Bremer SJ przypomniał o rozumieniu wolności w katolickiej nauce społecznej. Pojęcie to w nauczaniu Kościoła zakorzenione jest w samym pojęciu prawdy. Według Ewangelii św. Jana: „Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Jan Paweł II tłumaczy, że jest to wymaganie rzetelnego stosunku do prawdy jako warunek prawdziwej wolności. Ale też jest to przestroga przed jakąkolwiek pozorną wolnością, rozumianą powierzchownie, jednostronnie, bez wniknięcia w całą prawdę o człowieku i o świecie – nawiązał mówca, cytując słowa papieża z encykliki „Redemptor hominis”.

– Tak rozumiana prawda i wolność wyraża się w podejmowaniu odpowiedzialnych decyzji indywidualnych, decyzji podejmowanych w różnych gremiach społecznych, politycznych czy gospodarczych. Nie tworzymy tej wolności sami z siebie, ale najczęściej ją odkrywamy i interpretujemy – dodał rektor Akademii Ignatianum.

Suwerenność kultury, rodzin, obywatelska

Nawiązując do tytułu konferencji minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin wskazał, że w ramach dyskusji o odzyskaniu niepodległości zwykle ową triadę wolność – suwerenność – praworządność umieszcza się w optyce czynu zbrojnego. Trzeba jednak dostrzegać także inne elementy, które wniosły i nadal wnoszą swój wkład w rozwój odrodzonej Polski.

Czynu zbrojnego nie należy przy tym przeciwstawiać trzem dodatkowym wymiarom wolności: wolności kulturowej, wolności rodzin i wolności obywatelskiej. Takie spojrzenie jest inspirowane nauczaniem św. Jana Pawła II.

Pierwsza z nich – wolność kulturowa – jest podstawowym prawem każdego narodu. W swej kulturze każdy naród się wyraża i trwa. Dobitnie mówił o tym papież Polak w przemówieniu wygłoszonym 2 czerwca 1980 w siedzibie UNESCO w Paryżu: „Jeśli w imię przyszłości kultury trzeba wołać o prawo człowieka do tego, aby bardziej być, to na tej samej linii trzeba umieścić z kolei prawo narodu. Naród bowiem jest tą wielką wspólnotą ludzi, którą łączą różne spoiwa, ale nade wszystko właśnie kultura. Naród istnieje z kultury i dla kultury”.

Franciszek zachęca biskupów do dialogu z islamem

„Bardzo ważne, abyśmy także dzisiaj – gdy pojęcie kultury jest na różne sposoby interpretowane – pamiętali o tym, że naród jest przede wszystkim wspólnotą kultury, tożsamości, wartości, a nie wspólnotą etniczną czy biologiczną” – podkreślił wicepremier Gowin.

Wolność wspólnoty rodzinnej – drugi wymiar współczesnej suwerenności – stoi w centrum życia każdego społeczeństwa. Jan Paweł II definiował ją jako „wspólnotę miłości i życia”. – Jest ona w sposób sobie właściwy społecznością suwerenną, choć jest ona jednocześnie wielorako uzależniona. Zarazem cechuje ją silna więź z narodem, poprzez uczestniczenie w narodowej kulturze – mówił Jarosław Gowin.

Przypomniał także apel papieża z 1994 r. o wspieranie rodzin tak, aby mogły być one uznane „faktycznie za społeczność podstawową i w pewnym sensie suwerenną”, suwerenność tak jest bowiem niezbędna dla dobra społeczeństwa.

Z kolei suwerenność obywatelska społeczeństwa wyraża się natomiast zarówno w jego możności stanowienia o wspólnym dobru, jak i w jego podstawowym prawie do uczestniczenia we władzy i odpowiedzialności. Wspomniał o Jan Paweł II w 1989 r. w liście do Episkopatu Polski na 50. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

1918 a 1989 – niepodległość różnie odzyskana

W wystąpieniu wprowadzającym do dyskusji prof. Zdzisław Krasnodębski, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego zwrócił uwagę, że w XX wieku Polska odzyskiwała niepodległość dwukrotnie: w roku 1918 i 1989. W tymże stuleciu nasz kraj doznał jednak aż 68 lat faktycznej niewoli: 14 lat pod zaborami, cztery lata I wojny światowej i pięć lat II wojny oraz 45 lat komunizmu.

„Warto więc pamiętać, że nie tylko lata suwerenności, lecz także lata niewoli i podległości kształtują polski etos i polskie postawy” – powiedział historyk. Dodał, że taka perspektywa kształtuje także opinię innych o Polakach i Polsce.

Prof. Krasnodębski porównał też okoliczności odzyskiwania niepodległości w roku 1918 i 1989. Sto lat temu istniał dylemat między zjednoczeniem Polski a odzyskaniem niepodległości, w roku 1989 takie dylematu nie było. Wtedy to odzyskanie niepodległości nie wynikało z „etosu walki”, do której można by raczej przyporządkować stan wojenny i protesty lat 80. „Etos walki” został zastąpiony „etosem porozumienia” i „etosem ostrożności”. W rządzie Tadeusza Mazowieckiego dominowało przeświadczenie o wolności ograniczonej, co było spowodowane m.in. świadomością, że wciąż istnieje ZSRR i Układ Warszawski.

Odzyskanie niepodległości w 1918 o wiele bardziej związane było z całkowitą gospodarczą odbudową państwa, ale i budowaniem od podstaw relacji społecznych właściwych suwerennym narodom. Władze nie ustrzegły się błędów, także natury ustrojowej, i nie wszystko się udało. Jednak lata 1918-1939 stały się dla Polski prawdziwym skokiem cywilizacyjnym.

Zagrożenia współczesnej suwerenności

Również dyskusja panelowa skupiła się na porównaniu dwóch okresów odzyskiwania przez Polskę niepodległości. Moderujący spotkanie dr Marek Lasota, dyrektor Muzeum AK w Krakowie zapytał, czy odzyskanie przez Polskę niepodległości dokonało się poprzez siły własne czy wsparcie zewnętrzne. Zadał też pytanie, na ile myśl chrześcijańska towarzyszyła polskiej myśli państwowotwórczej. Dlaczego w Polsce nie powstała nigdy realna siła chadecka?

Zdaniem red. Piotra Semki, w roku 1989 było już wiadomo, że u progu wolności Polska stanie się miejscem starcia dwóch sił politycznych, rozumianych w szerszym sensie: neoliberalizmu dążącego do zbliżenia ze strukturami europejskimi i alternatywy, której celem było bardziej wewnętrzne uporządkowanie kraju przy zachowaniu tożsamości narodowej. Dziś widać, że w innych krajach takie ruchy tożsamościowe (przez krytyków zwane populistycznymi) zdają się zdobywać przewagę, czego przykładem są takie kraje jak Włochy, Austria, Węgry czy Słowacja.

Skradziony list Kolumba powrócił do Biblioteki Watykańskiej

Prof. Krasnodębski mówił o problemach w uznaniu tego tożsamościowego trendu niektórych państw przez państwa dominujące w strukturach UE jak Niemcy czy Francję. Jego zdaniem, na początku lat 90. nastawienie do odzyskiwania niepodległości przez kraje Europy Wschodniej było bardzo często traktowane z konsternacją, podobnie jak po I wojnie światowej. Dla wielu komentatorów „na szczęście” alternatywą w kontrolowaniu tych obszarów stała się integracja europejska.

Według prof. Krasnodębskiego, owa subtelna chęć sprawowania hegemonii nad tym obszarem Europy ze strony państw Zachodu trwa nadal. – To niebezpieczeństwo przedwojenne zostanie zażegnane dzięki integracji europejskiej. A teraz na nowo ono odżywa przez Orbana, Kaczyńskiego, Fico i innych, ale nie przez Francję, Niemcy, Włochy – ironizował prelegent. Jego zdaniem, są to tendencje neoimperialne, zwłaszcza, że UE nie jest już dziś tą strukturą, jaką była u swych początków.

– Uważam, że naszym kłopotem geopolitycznym nie jest tylko Rosja. Naszym kłopotem innego typu i zagrożeniem dla naszej suwerenności i podmiotowości są struktury zachodnie, w których jesteśmy, to znaczy głównie przekształcająca się Unia Europejska – stwierdził wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Wojna kulturowa to problem

Krzysztof Mazur, prezes Klubu Jagiellońskiego nawiązał do prelekcji wicepremiera Gowina. Zastanawiał się, czy wątki dotyczące wymiarów suwerenności wskazywanych przez Jana Pawła II obecnie „wytrzymują próbę czasu”.

Jego zdaniem, dziś suwerenność kulturowa ograniczona do narodu jest de facto mocno ograniczona zalewem popkultury. – Aby mówić swoim głosem we współczesnym świecie, trzeba być dobrym w świecie anglojęzycznym. Mówiąc o swojej wizji kultury, trzeba się posługiwać nie długimi tekstami, ale bardzo często obrazem, elementami popkulturowymi – tłumaczył. – Serial na Netflixie dziś opowiada o naszej kulturze często więcej niż długie książki – dodawał.

Suwerenność rodzin to również „znakomity termin”, ale zdaniem Mazura nie ma pokrycia w rzeczywistości. Przeciętna polska rodzina z klasy średniej codziennie zmaga się z czasem, nadmiarem pracy i obowiązków a przy tym niespełnionych ambicji, jest też ekonomicznie niedowartościowana, zatem upragnionej wolności doświadcza jak na lekarstwo.

Suwerenność obywatelska została natomiast nadmiernie upolityczniona. Dziś w organizacjach pozarządowych jak w soczewce odbija się ideologiczny podział na dwie Polski, mówiące innymi językami i prezentującymi odmienne postawy społeczne. – Ta wojna kulturowa idąca na rozbijanie społeczeństwa, obecna też na świecie, to realny problem – ubolewał prezes Klubu Jagiellońskiego.

Projekt „Polonia Restituta. Dekalog dla Polski w 100-lecie odzyskania niepodległości” składa się z cyklu 10 ogólnopolskich naukowych konferencji tematycznych, organizowanych w najważniejszych ośrodkach akademickich Polski i podejmujących kluczowe dla społeczeństwa zagadnienia z zakresu szeroko rozumianego życia publicznego, gospodarczego, politycznego, społecznego i kulturalnego.

Zwieńczeniem powyższych dziesięciu konferencji będzie międzynarodowy Kongres w Krakowie, podejmujący problematykę sumienia i odpowiedzialności w życiu publicznym.

Pomysłodawcą projektu jest Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które wraz z Radą do spraw Społecznych Konferencji Episkopatu Polski zarazem stało się współorganizatorem projektu. Koordynatorem merytorycznym jest Akademia Ignatianum w Krakowie. Do realizacji zaproszono czołowe ośrodki akademickie Polski, które dydaktycznie, naukowo czy badawczo zajmują się m.in. Katolicką Nauką Społeczną.

Honorowy Patronat nad obchodami 100-lecia odzyskania niepodległości w ramach projektu „Polonia Restituta. Dekalog dla Polski w 100-lecie odzyskania niepodległości” objął Prezydent RP Andrzej Duda.

Przygotowanie do małżeństwa pod kierunkiem papieża Franciszka.

pon., 06/18/2018 - 16:20
Przygotowanie do małżeństwa pod kierunkiem papieża Franciszka nowa propozycja Wydawnictwa Św. Stanisława BM.  „Biorę sobie ciebie ….. za żonę/męża i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że cię nie opuszczę aż do śmierci(…)”. Małżeństwo to sakrament na całe życie. To decyzja, która powinna być podjęta świadomie i dobrowolnie. W dzisiejszych czasach kiedy tyle pokus czuwa za rogiem, kiedy tyle problemów spada na człowieka każdego dnia – małżeństwo powinno być siłą, wsparciem, podporą. Aby tak było, do przyjęcia tego sakramentu trzeba się dobrze przygotować. Papież Franciszek podkreśla, iż należy maksymalnie wykorzystać czas kursu przedmałżeńskiego, należy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania takie jak:

– Co to znaczy wziąć ślub?

– Jak realizować ten projekt razem?

– Jak radzić sobie z kryzysami?

– Jak budować wspólnie fundamenty małżeństwa?

Dla chrześcijanina małżeństwo to nie tylko ludzka przygoda, ale prawdziwe powołanie i misja.

Ta książka to swego rodzaju poradnik dla par, łączy w sobie przydatne porady oraz wskazówki. Przekonuje, że dzięki pracy obojga – dobry związek jest realna i osiągalna wartością.

autor:  ks. Arturo Cattaneo

Rok wydania 2018

Ilość stron      64

Format           180×255 mm

Oprawa          twarda

ISBN             978-83-7422-904-3

Dowiedz się więcej.  Kup książkę Wydawnictwa Św. Stanisława BM.

 

Abp Skworc: kto miłuje, jest w służbie dobra

pon., 06/18/2018 - 16:14
Abp Wiktor Skworc przewodniczył Eucharystii na zakończenie roku formacyjnego w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym. Alumnów zachęcał, aby w codzienności kierowali się przykazaniem miłości i codziennie rozważali słowo Boże.

W poniedziałek rano metropolita katowicki spotkał się na Eucharystii z alumnami śląskiego seminarium. W ten sposób zakończył on rok formacyjny. Podczas Mszy św. dziękował także kapłanom, którzy kończą swoją posługę w seminarium.

W homilii metropolita katowicki zachęcał alumnów do codziennego rozważania słowa Bożego. – Niech ono będzie dla was światłem na wakacyjnych ścieżkach (…). Przyjmijcie to Boże słowo z wdzięcznością – mówił w seminaryjnej kaplicy.

Odnosząc się do liturgii słowa hierarcha zachęcił alumnów, by żyli według nauczania Chrystusa. – Jezus skrócił wszystkie normy Starego Testamentu do jednego przykazania – do przykazania miłości Boga i bliźniego: „będziesz miłował” – powiedział.

– Kto miłuje, ten nie czyni zła, ten pragnie dobra, jest w służbie dobra, potrafi postawić kres każdej nienawiści. To jest to nowe prawo, prawo, którego jesteśmy świadkami i którym chcemy się kierować w naszej codzienności.

Podczas Mszy św. podziękowano także za dotychczasową posługę ks. Krzysztofowi Tomalikowi, ojcu duchownemu, który zostanie proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chorzowie-Batorym oraz ks. Ryszardowi Skowronkowi, który obejmie parafię św. Stanisława, Biskupa i Męczennika w Żorach.

Alumni wyjeżdżający na wakacje w ich trakcie podejmą różne posługi związane z pomocą w organizacji rekolekcji, jak również będą posługiwali przy parafiach oraz jako wolontariusze w szpitalach. Część z nich we wrześniu odbędzie staż katechetyczny.

Święty Krzyż: kilkuset przyjaciół misji oblackich modliło się w intencji misjonarzy

pon., 06/18/2018 - 15:54
Kilkuset przyjaciół misji oblackich modliło się w intencji misjonarzy i misjonarek podczas zjazdu, który odbył się 17 czerwca na Świętym Krzyżu. Tegoroczny czerwcowy dzień misyjny animowali ojcowie z Prokury Misyjnej w Poznaniu.

Organizatorem misyjnego spotkania w sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego była świętokrzyska wspólnota Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Uroczystej Mszy św. przewodniczył o. Marian Lis OMI, dyrektor Prokury Misyjnej w Poznaniu. Obecni byli także oo. Marek Swat OMI z Poznania, Aleksander Zieliński OMI z Ukrainy oraz Elize OMI z Madagaskaru.

W homilii o. Marian Lis OMI dziękował za wszelkie dobro płynące przez cały rok od tak wielu przyjaciół, którzy modlitwą, cierpieniami i ofiarami materialnymi wspierają pracę Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

– Jest mi niezmiernie miło, że po raz kolejny mogę tutaj w sanktuarium relikwii drzewa Krzyża Świętego w imieniu oblatów pracujących na misjach powiedzieć Wam wszystkim Bóg zapłać i dziękuję! Tak wiele dobra możemy czynić na naszych palcówkach misyjnych w Kamerunie, na Madagaskarze i na Ukrainie, czy w Rosji – mówił zakonnik.

Ojciec dyrektor podkreślał, że dzięki systematycznej pomocy, zarówno tej duchowej, jak i materialnej powstają na terenach misyjnych szkoły, szpitale, budowane są studnie. Jako przykład wspomniał o Madagaskarze, gdzie przed laty pracował. Poinformował, że po 38 latach służby oblatów na Madagaskarze widać owoce wysiłku i trudu ewangelizacji. Obecnie oblaci mają tam 23 kleryków.

– To wielka nadzieja, że nasze zgromadzenie rozrasta się i żyje, że praca oblatów wydaje konkretny plon. To dzięki wsparciu blisko 30 tys. przyjaciół misji oblackich dzieło misyjne podjęte przez naszą rodzinę zakonną trwa, rozwija się w blisko 70 krajach – podkreślał o.Lis OMI.

Przedstawiciele misji oblackich w procesji z darami ofiarowali dla misjonarzy m.in.: albę oraz bieliznę kielichową. Na zakończenie Mszy św. wszyscy zostali pobłogosławieni relikwiami Drzewa Krzyża Świętego i oddali cześć relikwiom przez ucałowanie.

W bazylice świętokrzyskiej odbyło się spotkanie z ojcami pracującymi na Madagaskarze i na Ukrainie. Obecny był także o. Marian Puchała OMI, wikariusz prowincjalny ds. misji i delegatur.

Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej założył św. Eugeniusz de Mazenod, późniejszy biskup Marsylii (1782-1861), 25 stycznia 1816 roku w Aix (Prowansja). Stan liczebny oblatów na świecie wynosi ponad 4300 zakonników. W Polsce zakon prowadzi swoją działalność od 1919 r. Polska Prowincja Zgromadzenia liczy obecnie bez mała 500 zakonników.

Święty Krzyż jest to najstarsze polskie sanktuarium. Sprowadzenie benedyktynów zainicjował Bolesław Chrobry w 1006 r. Opiekę nad Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

Abp Skworc skierował list do księży archidiecezji przed wakacjami

pon., 06/18/2018 - 14:59
Metropolita katowicki przed wakacjami skierował do księży archidiecezji specjalny list. Dziękuje w nim za posługę duszpasterską w ciągu roku szkolnego, jak również zaprasza na ważne wydarzenia diecezjalne, które odbędą się w wakacje.

Pisząc o miesiącach wakacyjnych abp Skworc zachęca księży do wzięcia udziału w dwóch sierpniowych wydarzeniach, które będą miały miejsce w archidiecezji. Pierwszym jest koronacja obrazu Matki Bożej Mikołowskiej, Matki Miłosierdzia. Drugie to tradycyjna pielgrzymka kobiet i dziewcząt do piekarskiego sanktuarium, gdzie gościem specjalnym będzie abp Tomasz Peta z Astany w Kazachstanie.

Nim te wydarzenia będą miały miejsce, abp Skworc dziękuje za trud duszpasterski podjęty podczas całego roku szkolnego. Zwraca również uwagę, że nadchodzące wakacje, to także „dla wielu czas duszpasterskiego wysiłku, czas realizowania wzmożonych inicjatyw duszpasterskich”.

„Słowa wdzięczności wypowiadam wobec każdego z Was, zaangażowanych na różnych odcinkach pracy i posługi. Dziękuję bardzo serdecznie tym, którzy poświęcają swój urlop na duszpasterskie posługiwania, zwłaszcza dzieciom, młodzieży i całym rodzinom” – pisze metropolita katowicki w liście do księży.

Abp Skworc jest szczególnie wdzięczny także tym, którzy w czasie wakacji podejmą trud pielgrzymowania, „zwłaszcza na Jasna Górę”. „Niech na pielgrzymim szlaku znajdą się również sanktuaria naszej archidiecezji i metropolii” – pisze.

Hierarcha zaprasza także wszystkich kapłanów z początkiem września na „kapłański dzień modlitwy o uświęcenia każdego z nas”. „W roku duszpasterskim, który jest dedykowany Trzeciej Osobie Boskiej, spotykamy się w parafii Ducha Św. w Bytkowie. Będziemy tam wołać Veni Sancte Spiritus na czas kolejnego roku szkolnego i formacyjnego” – czytamy w liście.

Nowenna i litania do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

pon., 06/18/2018 - 13:18
Nowenna i litania do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Zbiór modlitw zebranych w książeczce przeznaczony jest dla każdego, kto pragnie za wstawiennictwem Maryi zanosić do Boga swe prośby, bo któż lepiej od Niej ubłaga Syna o pomoc dla nas, kto pochyli się nad ludzkimi problemami z taką miłością i wyrozumiałością jak Ona?

Cena detaliczna: 2,90

Numer ISBN: 978-83-7502-663-4

Format: 80 x 120 mm

Stron: 32

Wydanie: I

Oprawa: miękka

KUP KSIĄŻKĘ WYDAWNICTWA PROMIC

Nowenna i litania do Maryi Niepokalanie Poczętej

pon., 06/18/2018 - 13:09
Nowenna i litania do Maryi Niepokalanie Poczętej

Zbiór modlitw zebranych w książeczce przeznaczony jest dla każdego, kto pragnie za wstawiennictwem Maryi zanosić do Boga swe prośby.

Ona, choć wolna od grzechu pierworodnego, z matczyną miłością pochyla się nad nami, swymi niedoskonałymi dziećmi, słucha nas i modli się za nami do Swego Syna, wypraszając wszelkie łaski.

Cena detaliczna: 2,90

Numer ISBN: 978-83-7502-664-1

Format: 80 x 120 mm

Stron: 32

Wydanie: I

Oprawa: miękka

KUP KSIAŻKĘ WYDAWNICTWA PROMIC 

200 lat istnienia diecezji sandomierskiej

pon., 06/18/2018 - 12:44
Blisko 30 arcybiskupów i biskupów z Polski, Białorusi, Ukrainy, z Kamerunu i z Bermudów oraz Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Polsce i prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej wzięło udział w dziękczynnych obchodach 200 – lecia istnienia diecezji sandomierskiej, które odbyły się 16 czerwca w Sandomierzu.

Jubileuszowe dziękczynienie Bogu za dwa wieki istnienia diecezji rozpoczęła uroczysta procesja z kościoła seminaryjnego do katedry. Na początku Mszy św. bp Krzysztof Nitkiewicz podkreślił, że obchody jubileuszu diecezji to świętowanie w drodze, podobnie jak cała misja Kościoła, wypełniana na wzór naszego Pana Jezusa Chrystusa.

– Od kilku miesięcy gromadzimy się na celebracjach jubileuszowych różnych stanów, grup społecznych i zawodowych. Te spotkania pozwalają wydłużyć nasze dziękczynienie Bogu, które dzisiaj osiąga swój moment kulminacyjny. Bo i nie sposób wyliczyć wszystkiego, za co mamy dziękować. Jeśli najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, to rzeczywistość Kościoła, gdzie Łaska Boża dokonuje cudów dyskretnie i bez rozgłosu, wydaje znacznie więcej owoców, niż te które możemy zobaczyć oczami – podkreślał ordynariusz.

W czwartek papież leci do Genewy

Nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, rozpoczynając wspólną modlitwę przekazał zebranym błogosławieństwo w imieniu papieża Franciszka. Poprosił również o modlitwę w intencjach Ojca Świętego za przyczyną świętych patronów diecezji św. Stanisława biskupa i męczennika oraz bł. Wincentego Kadłubka.

W wygłoszonej homilii abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski wskazał na ciągłość dziejów Polski i dokonującą się w nich ciągłość dziejów zbawienia. Przypomniał fragment przemowy Jana Pawła II z 1999 roku, kiedy podczas pielgrzymki do Polski odwiedził Sandomierz i wspominał Męczenników Sandomierskich z XIII wieku, którzy zginęli na tych ziemiach z rąk Tatarów.

– Wielka historia Sandomierza, ziemi sandomierskiej i diecezji sandomierskiej, która zaczęła się od świadectwa bł. Sadoka i jego braci dominikanów z czasów nawały tatarskiej jest historią ludzi, którzy mówią Bogu, swej ojczyźnie, swej ziemi, tradycji i swej historii jednoznaczne „tak”, odrzucając wszelkie przejawy przemocy, kłamstwa i zdrady – mówił metropolita krakowski.

Na zakończenie homilii, metropolita krakowski parafrazując słowa św. Pawła z Pierwszego Listu do Koryntian, wyraził życzenia dla diecezji sandomierskiej i jej hierarchów.

– Oczekujcie objawienia się Pana naszego Jezusa Chrystusa z wielką nadzieją, bo On nasz Pan i Mistrz będzie was umacniał aż do końca, abyście byli bez zarzutu. Trwajcie w tej wierze, nadziei i miłości drodzy Siostry i Bracia, członkowie świętego Kościoła, który jest w Sandomierzu – wskazywał abp Marek Jędraszewski.

W uroczystościach uczestniczyli zaproszeni przedstawiciele: Sejmu RP i Senatu RP, władz wojewódzkich, samorządowych oraz lokalnych, których reprezentowali prezydenci miast, starości powiatowi, burmistrzowi i wójtowie. Obecni byli przedstawiciele służb mundurowych z komendantami policji, straży pożarnej oraz przedstawiciele Wojska Polskiego oraz wierni z całej diecezji, którzy przybyli wraz ze swoimi duszpasterzami.

Eucharystię i procesję uświetniły swym występem orkiestry dęte z Komorowa i Janowa Lubelskiego. Śpiew liturgiczny poprowadziły połączone chóry z kilku parafii diecezji.

Po Mszy św. odbył się Piknik Jubileuszowy w ogrodach Wyższego Seminarium Duchownego, podczas którego rozstrzygnięto jubileuszowy konkurs „Pochwal się swoją parafią”.

Nowenna i litania do Ducha Świętego

pon., 06/18/2018 - 12:40
Nowenna i litania do Ducha Świętego.

Zbiór modlitw zebranych w książeczce przeznaczony jest dla każdego, kto pragnie zanosić swe prośby do Ducha Świętego.

Cena detaliczna: 2,90

Numer ISBN: 978-83-7502-662-7

Format: 80 x 120 mm

Stron: 32

Wydanie: I

Oprawa: miękka

KUP KSIĄŻKĘ WYDAWNICTWA PROMIC

Mława: III Marsz dla Życia i Rodziny ze zbiórką wyprawek dla niemowląt

pon., 06/18/2018 - 12:20
Ok. 200 osób wzięło udział w III Marszu dla Życia i Rodziny, który odbył się 17 czerwca w Mławie w diecezji płockiej, pod hasłem „Polska rodziną silna”. W organizację wydarzenia włączył się wiele grup duszpasterskich, działających w mławskich parafiach. Marszowi towarzyszyła zbiórka wyprawkek dla niemowląt.

III Marsz dla Życia i Rodziny w Mławie zainaugurowano Mszą św. w kościele parafii Matki Bożej Królowej Polski. Przewodniczył jej wikariusz parafii ks. Jacek Marciniak, a kazanie wygłosił proboszcz parafii Świętej Rodziny ks. kan. Sławomir Kowalski.

Opowiedział w nim o włoskim małżeństwie Chiarze i Enrico Petrillo. Chiara nazywana jest „drugą Berettą-Mollą” i już za życia miała opinię świętej. W wielu kościołach we Włoszech, przez ostatni rok życia dawała świadectwo o stracie już urodzonych dwojga dzieci. Swoje dzieci po urodzeniu rodzice mogli tylko wziąć w ramiona, ochrzcić, a potem pożegnać.

Kaznodzieja zacytował słowa matki o tym, że „liczy się najbardziej dar, jakim jest dziecko, dar życia, a nie czas, jaki się z dzieckiem przeżyje. Pół godziny z Marią i Davidem na rękach było najpiękniejszym czasem w moim życiu”. A kiedy wreszcie urodziła zdrowie dziecko, była chora na nowotwór oka: „Tym razem dla mnie zapadł wyrok. Taka wola Boża. Mam nadzieję, że spotkam się z moimi dwoma aniołkami” – przytoczył jej słowa duszpasterz.

Po wspólnej modlitwie rozpoczął się III Marsz dla Życia i Rodziny, prowadzony przez Mławską Orkiestrę Dętą pod batutą Mirosława Cieślaka. Uczestnicy nieśli flagi z hasłami promującymi rodzinę oraz ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Dyrekcja i uczniowie Katolickiej Szkoły Podstawowej nieśli kilkunastometrową biało-czerwoną flagę.

„Cieszę się, że udało nam się po raz kolejny zorganizować to `Święto Rodzin` jakim niewątpliwie jest nasz marsz. Dla nas wszystkich rodzina ma bardzo dużą wartość. Osobiście cieszę się, że ją mam, że mogę się w niej realizować jako żona i matka” – komentowała Marzena Chodubska, przewodnicząca komitetu organizacyjnego III Marszu dla Życia i Rodziny w Mławie.

W prorodzinnym wydarzeniu uczestniczyło wielu gości m.in. posłowie i politycy. Uczestnicy doszli do parafii Świętej Rodziny, gdzie na placu przy kościele odbył się festyn, podczas którego zaprezentowały się dzieci i młodzież z mławskich szkół i przedszkoli (z Zespołów Szkół nr 1 oraz nr 4, Szkoły Podstawowej nr 6, Przedszkola Dzieciątka Jezus) oraz zespoły taneczne z Miejskiego Domu Kultury, prowadzone przez Annę Chocholską.

Można było też posilić się grochówką, przygotowaną przez strażaków i skosztować ciast upieczonych przez uczniów z Zespołu Szkół nr 2 oraz członków wspólnot działających w mławskich parafiach.

Z okazji marszu w kościołach organizowana była zbiórka wyprawki dla niemowląt. Przyniesione dary np. pieluchy, ubranka, kosmetyki zostaną rozdane potrzebującym rodzinom.

W organizację wydarzenia włączyły się grupy duszpasterskie działające w parafiach: Oaza Rodzin, Ruch Rodzin Nazaretańskich, Odnowa w Duchu Świętym, Stowarzyszenie „Serce za serce” oraz Bractwo Małych Stópek. Swój wkład miała też dyrekcja i uczniowie Katolickiej Szkoły Podstawowej, harcerze z drużyny ZHR i Miejski Dom Kultury.

III Marsz dla Życia i Rodziny w Mławie swym patronatem honorowym objął biskup płocki Piotr Libera.

Sophia Loren: kiedy słuchasz Franciszka, masz chęć wierzyć

pon., 06/18/2018 - 11:59
Dzięki papieżowi Franciszkowi gwiazda włoskiego filmu 83-letnia Sophia Loren czuje się znowu mocniejsza w wierze. „Obecny papież bardzo pomaga ludziom w ich wierze”, powiedziała aktorka w wywiadzie dla katolickiego czasopisma „Famiglia Cristiana”.

Trzy lata projektu ekologii integralnej

Loren przyznała, że praktykuje wiarę „trochę na własny sposób”. W niedzielę ogląda zawsze w telewizji modlitwę Anioł Pański z papieżem. Podkreśliła, że jego bezpośredni sposób bycia oraz wypowiedzi dają poczucie bezpieczeństwa. „Kiedy go zobaczyłeś i posłuchałeś, masz naprawdę chęć żyć i wierzyć, wierzyć, wierzyć”, podkreśliła Loren.

Jednocześnie znana włoska aktorka wyraziła zaniepokojenie obecną sytuacją w jej kraju, a zwłaszcza ludźmi, którzy nie są w stanie się przebić. „Nie, nie jestem optymistką, to wszystko napełnia strachem”, wyznała Loren dodając, że pozostaje tylko modlitwa.

Aktualne proroctwo „Humanae vitae”

pon., 06/18/2018 - 11:53
Zbliżająca się 50. rocznica opublikowania encykliki Pawła VI „Humanae vitae” uświadamia Kościołowi raz jeszcze jego powołanie do głoszenia prawdy „w porę i nie w porę” (2 Tm 4, 2), stawania się w zjednoczeniu z Chrystusem „znakiem, któremu sprzeciwiać się będą” (Łk 2, 34 ).

Papieski dokument dotyczący trudnej dziedziny moralności życia małżeńskiego i przekazywania życia budził sprzeciwy, zanim został opublikowany – był kontestowany w wielu środowiskach na przestrzeni lat, a także pomimo wielu dobrych owoców, i dzisiaj bywa podważany przez niektórych teologów. Nauka o tym, że prawdziwa miłość małżeńska jest nieodłączna od obowiązku rodzicielstwa, że miłości takiej odpowiada rodzicielstwo świadome, natomiast nie godzi się z nią antykoncepcja, nie jest wygodna dla możnych tego świata.

Banalizacja aktów seksualnych a „Humanae vitae”

Jak przypomina papież Franciszek, walcząc z ubogimi, dokonują oni „kolonizacji kulturowej”, wiążąc pomoc humanitarną z lansowaniem antykoncepcji i aborcji w ramach programów tzw. zdrowia reprodukcyjnego, odzierających małżonków z ich przyrodzonej godności.

Prawda encykliki „Humanae vitae” dotyczy ludzkich sumień, uwrażliwienia na wartości najbardziej człowiecze i osobowe. 50. rocznica jej opublikowania i zbliżająca się kanonizacja jej autora – Pawła VI stanowi także dla Kościoła w Polsce wyzwanie jej przypomnienia, by była nie tylko znana, ale również stosowana w praktyce. Niedawna sesja zorganizowana przez KAI jest tylko skromnym wkładem w szeroką ewangelizację rodziny w naszej ojczyźnie.

Trzy lata projektu ekologii integralnej

pon., 06/18/2018 - 11:48
Mija 3 lata, gdy w Warszawie odbyła się (równolegle do watykańskiej) prezentacja encykliki Laudato si’. 18 czerwca 2015 w sali Konferencji Episkopatu Polski mówiłem, że to „wspaniały list papieża do świata oraz zaproszenie wszystkich ludzi dobrej woli do rozmowy o kształcie tego świata, naszego jedynego i wspólnego domu”. Za główne przesłanie dokumentu uznałem słowa: „Nic ze spraw tego świata nie jest nam obojętne”, a za zasadniczy temat koncepcję ekologii integralnej.

Mamy szereg dalszych badań nad tematami encykliki, w tym monografię pt. „Kościół i nauka w obliczu ekologicznych wyzwań. Źródła, inspiracje i konteksty encykliki Laudato si’” (WAM, Kraków 2016). Widzimy jak zasady ekologii integralnej syntetyzują refleksję nad głównymi tematami ekologii, ochrony przyrody i ochrony klimatu oraz dają nową perspektywę w aktywności ekologicznej. Powoli stają się też kluczem do otwarcia się polskich katolików na ekologię. Słyszą oni, że o tematyce ekologicznej mówimy innym językiem niż politycy, eksperci czy aktywiści, że pokazujemy perspektywę religijną i duchową oraz konkretne przykłady stylu życia jednocześnie ekologicznego i chrześcijańskiego.

Zauważamy jednak wiele trudności w proekologicznym zaangażowaniu polskich katolików. Jedne wynikają z braku przystępnie podanej wiedzy, inne z łączenia ekologii z ideologią czy z niedostrzegania wpływu procesów globalnych na życie. Wiele osób uznając ważność tematyki ekologicznej umieszcza ją jednak nisko na swojej liście priorytetów. Są też negacjoniści kwestionujący realny związek zagrożeń ekologicznych i klimatycznych z naszym życiem, często używający argumentów religijnych.

Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu – REFA od ponad 30 lat realizuje edukację ekologiczną. Szczególnie dbamy o perspektywę etyczną w ujmowaniu tematyki ekologicznej, kształtowanie postawy szacunku wobec przyrody i właściwe pojmowanie relacji człowieka do środowiska jako niezbędny warunek zrównoważonego rozwoju. Od dnia ogłoszenia encykliki Laudato si’ mocno angażujemy się w promocję jej przesłania m.in. w czasie Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie.

Watykańskie postulaty do Światowego Paktu o Uchodźcach

Łatwo sprawdzić, że REFA jest jedną z nielicznych organizacji w Polsce, która ma zespół ludzi zdolny przygotować i zrealizować popularny przewodnik po głównych tematach eko-encykliki, naukową monografię na jej temat, materiały warsztatowe i prowadzić dedykowaną jej stronę internetową. Potrafimy też przygotować i przeprowadzić projekt edukacyjny zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i seniorów, dla ludzi Kościoła i członków różnych partii czy lokalnych społeczności.

Nasz najnowszy projekt to „Szkoła liderów ekologii integralnej”. Spróbujemy tworzyć sieć zaangażowanych chrześcijan, którzy w różny sposób będę wspierać Franciszkowy projekt ekologii z Laudato si’ w parafiach, klasztorach, mediach czy różnych wspólnotach i ruchach.  Sądzimy, że większą szansę mają w tym zadaniu działania oddolne – osób posiadających wiedzę, świadomość wagi problemów i umiejętności wpływania na innych w ich decyzjach społeczno-politycznych i wyborach konsumenckich. Chcemy tworzyć nowy klimat do debaty ekologicznej i klimatycznej wśród polskich chrześcijan. Będziemy też dążyć do zneutralizowania konfliktu Kościół – ekolodzy oraz znalezienia właściwego języka do pokazania w Kościele współczesnych wyzwań ekologicznych i klimatycznych. A obecny 2018 rok daje szczególną szansę na przełamanie barier ograniczających zainteresowanie polskich katolików ekologią i polityką klimatyczną, gdyż w Katowicach odbywa się kolejny Szczyt Klimatyczny COP24.

Chcemy przy tym zachwycać się Bożym Stworzeniem i człowiekiem stworzonym na Boży obraz. Budować Kościół, który idzie na peryferie społeczne i egzystencjalne, który nie boi się być mniejszością, ziarnkiem gorczycy i pełnym życia zaczynem. Kościół, który wsłuchując się w „płacz Matki Ziemi i jęk ubogich” pragnie doświadczać radości Ewangelii i troszczy się o świat jako wspólny dom dla wszystkich.

Biskupi Ukrainy przeciwko promowaniu ideologii gender

pon., 06/18/2018 - 11:33
Nie można uważać siebie za chrześcijanina i jednocześnie popierać ideologii gender – przypominają rzymskokatoliccy biskupi Ukrainy. Piszą o tym w specjalnym przesłaniu do ukraińskich władz, jak i do wiernych, które czytane dziś było w kościołach tego kraju. Odezwa jest reakcją na tzw. marsz równości, który odbył się dziś w stolicy kraju, Kijowie.

W przesłaniu skierowanym do przedstawicieli władzy i do wiernych rzymskokatoliccy biskupi Ukrainy przypomnieli o stanowisku Kościoła dotyczącym pojęcia małżeństwa, rozumianego jako związek mężczyzny i kobiety. Hierarchowie uważają, że wydając zgodę na organizowanie marszu równości, przedstawiciele władzy wspierają ruchy i ideologie, które stoją w sprzeczności z 51. artykułem Konstytucji Ukrainy, który gwarantuje ochronę „rodziny, dzieci, macierzyństwa i rodzicielstwa”.

Episkopat z przykrością przypomina o wciąż rosnącej na Ukrainie dyskryminacji tej części społeczeństwa, która chce być wierna doktrynie chrześcijańskiej. Zdaniem hierarchów, na w tym kraju nikt nie dyskryminuje i nie ogranicza praw kogokolwiek, ze względu na jego orientację seksualną, dlatego nieuzasadnione jest tworzenie wrażenia, że mniejszości seksualne wymagają szczególnej ochrony i wsparcia. W swojej odezwie biskupi podkreślają, „że ideologia gender, która stoi za tzw. marszem równości jest formą neomarksizmu, a jej popieranie zniszczy Ukrainę”.

Ideologia gender stała się ostatnim czasie bardzo popularna na Ukrainie. Wyraźnie odczuwa się w tym kraju kampanię medialną na rzecz jej promowania.

Afganistan: 4 mln dzieci nie chodzi do szkoły

pon., 06/18/2018 - 11:27
Prawie 4 mln dzieci w Afganistanie nie uczęszcza do szkoły – wykazały najnowsze badania. Raport został przygotowany przez brytyjski Uniwersytet Sussex przy współpracy z agendami Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Za przyczynę takiego stanu rzeczy podaje on pogarszającą się sytuację bezpieczeństwa wraz z ogromną biedą, jak również przedwczesne małżeństwa. Sytuacja ta dotyczy szczególnie młodych dziewcząt. Obecnie stanowią one większość dzieci, które nie chodzą do szkoły – mówi Andrea Iacomini, rzecznik prasowy włoskiego oddziału UNICEF.

Watykańskie postulaty do Światowego Paktu o Uchodźcach

– Dziewczęta reprezentują 60 proc. grupy, której dotyka ten problem. Są one narażone na wiele niedogodności. Prowincje najbardziej dotknięte tym problemem to m.in. Kandahar, Wardak, Zabol, gdzie aż 85 proc. dziewcząt nie chodzi do szkoły – mówi Andrea Iacomini.

– Przyczyny tego zjawiska są bardzo zróżnicowane. Jedną z nich są na pewno przesiedlenia, bo dziewczyny muszą żyć w zupełnie nowych kontekstach. Co więcej, zdarzają się przypadki przedwczesnych małżeństw, które uniemożliwiają naukę. Brakuje nauczycielek, są wielkie niedobory w strukturze edukacji. To wszystko sprawia, że dziewczęta są odciągane od szkolnej ławki, bo albo wydaje się je za mąż albo, niestety, są przesiedlane daleko od miejsc zamieszkania, do skrajnej biedy – dodaje.

Jak mówi Iacomini, dokłada się wszelkich starań, aby dzieci wróciły do szkoły. Przede wszystkim zabezpiecza się i odbudowuje szkoły, gdzie brakuje podstawowych infrastruktur. Wspiera się także nauczycielki, aby były w stanie stawić czoła problemowi małżeństw małoletnich.

Ku pojednaniu. Spotkanie o Braciach Szeptyckich

pon., 06/18/2018 - 11:20
Już w środę w stołecznej siedzibie Klubu Inteligencji Katolickiej odbędzie się kolejne polsko-ukrańskie spotkanie z cyklu ‚ku Pojednaniu”. Tym razem uczestnicy wydarzenia porozmawiają o braciach Szeptyckich: Metropolicie Andrzeju i Ihumenie studytów Klemensie.

O ich duchowości i zasługach abpa Szeptyckiego dla Kościoła ukraińskiego opowie nam ks. dr mitrat Stefan Batruch, o ich roli politycznej w II RP i w czasie wojny – prof. Tomasz Stryjek z PAN, a spotkanie poprowadzi dr Łukasz Reit z warszawskiej wspólnoty katolików obrządku ukraińskiego. Swój udział zapowiedział prof. Adam Daniel Rotfeld, który sam w dzieciństwie został uratowany od zagłady przez o. Klemensa Szeptyckiego. Spodziewamy się też gości z rodziny Szeptyckich.

Zapraszamy 20 czerwca o godz. 18 do siedziby KIK-u, ul. Freta 20/24A, Warszawa.

Franciszek zachęca biskupów do dialogu z islamem

pon., 06/18/2018 - 10:36
Pokojowe współistnienie chrześcijan i muzułmanów zagrożonych w Afryce coraz bardziej radykalnymi działaniami islamskich fundamentalistów znalazło się w centrum spotkania papieża Franciszka z biskupami Gambii, Sierra Leone i Liberii. Przybyli oni do Watykanu z tradycyjną wizytą ad limina Apostolorum.

„To było braterskie spotkanie. Franciszek zachęcał nas do zadawania mu pytań. Bardzo interesował się codziennością naszych wspólnot, szczególnie zagrożeniem jakie niesie dla nich rozwój fundamentalizmu islamskiego w Afryce” – mówi Radiu Watykańskiemu abp Charles Edward Tamba.

Metropolita Freetown zauważa, że muzułmańscy dżihadyści atakują coraz to kolejne kraje na Czarnym Lądzie. „Bardzo trudna sytuacja jest w Mali. Burkina Faso, na Wybrzeżu Kości Słoniowej, w Nigrze i Nigerii. Zastanawiamy się, kto będzie następny” – podkreśla abp Tamba.

W czwartek papież leci do Genewy

„Zadaliśmy papieżowi naprawdę wiele pytań. Rozmawialiśmy m.in. o narastającym w Afryce problemie islamskiego fundamentalizmu. Franciszek zachęcał nas byśmy nie dali się zdominować logice strachu, byśmy nie tracili nadziei. Podkreślał, że cały czas trzeba starać się prowadzić dialog z umiarkowanymi muzułmanami. Jako przykład podał swoje rozmowy z przedstawicielami uniwersytetu al-Azhar w Egipcie” – mówi Radiu Watykańskiemu abp Tamba.

„Powiedział nam, że wspólnie przygotowują dokument o wzajemnej współpracy i dialogu międzyreligijnym, który może przyczynić się do budowania pokoju i braterstwa między chrześcijanami i muzułmanami na świecie. To jest dla nas bardzo ważny temat ponieważ obawiamy się rozlania islamskiego dżihadu na kolejne kraje Afryki. Poprosiliśmy też Ojca Świętego, by zechciał nas odwiedzić” – powiedział.

Zagubienie wolności wewnętrznej może grozić utratą wolności narodu!

pon., 06/18/2018 - 06:54
Podczas Dnia Pokutnego 30 czerwca br. w Gietrzwałdzie dokonamy osobistego rachunku sumienia z wolności: jak my dziś wolność rozumiemy i na ile ją szanujemy – mówi KAI abp Józef Górzyński, metropolita warmiński, zapraszając jednocześnie wszystkich do udziału w tym wydarzeniu, organizowanym w nawiązaniu do 100. rocznicy niepodległości.

Marcin Przeciszewski (KAI): W końcu czerwca odbędzie się w Gietrzwałdzie Dzień Pokutny „Od wolności wewnętrznej do wolności zewnętrznej”, skoncentrowany wokół sakramentu pokuty. Jaki jest jego zamysł?

Abp Józef Górzyński: Będzie to indywidualny rachunek sumienia z tego, jak wykorzystujemy wolność dziś, w nawiązaniu do przesłania, jakie pozostawiła tu Matka Boża w swych objawieniach z 1877 r. Jest to nasz wkład w 100-lecie niepodległości. Chodzi o lepsze poznanie i przeżycie orędzia z Gietrzwałdu z , w którym zbiegają się ściśle dwa konteksty: historyczny i aktualny. Wezwania Matki Bożej pokazywały, że droga do odzyskania utraconej wolności jest drogą duchowa: poprzez walkę z nałogami i zniewalającymi nas wadami narodowymi. Ukazywały, że drogą do uzyskania wolności Polski jest odzyskanie najpierw wolności wewnętrznej przez Polaków.

Ten kontekst historyczny jest niezwykle interesujący. Można wykazać olbrzymi wkład objawień z Gietrzwałdu w kształtowanie postaw Polaków, które doprowadziły do odzyskania wolności narodowej. A służyło temu najpierw – jak już powiedzieliśmy – odzyskanie wolności wewnętrznej, duchowej. Badania prowadzone przez historyków ukazują, w jak znacznej mierze fakt tych objawień wpłynął na zmianę otaczającej rzeczywistości. I nie tylko na Warmii, ale także w innych częściach Polski, w pozostałych zaborach, do których wieść o objawieniach szybko dotarła. Historycy dość zgodnie stawiają tezę, że Gietrzwałd był jednym z najistotniejszych czynników, które przyczyniły się do odzyskania naszej narodowej niepodległości.

KAI: A czy dziś, pomimo odzyskania wolności zewnętrznej, wciąż nie jesteśmy ludźmi za mało wolnymi?

– Z punktu widzenia duchowego tak. Wszyscy mamy pewien grzech zaniedbania. Polega on na tym, że rachunku sumienia pod tym kątem nie czynimy, albo robimy go za rzadko.

Rolą Kościoła jest dbać o człowieka wolnego i towarzyszyć mu na drodze wolności. I nawet wtedy, kiedy istnieje niewola zewnętrzna, fundamentalna sprawą dla człowieka jest wolność wewnętrzna. W tym momencie pojawia się pojęcie prawego sumienia, bez którego wolność nie jest możliwa. Jest to wciąż wołanie o człowieka sumienia, tak jak to zrobił Jan Paweł II w Skoczowie w 1995 r.

KAI: I właśnie Dzień Pokutny w Gietrzwałdzie ten wątek podnosi na nowo: związek wolności wewnętrznej z zewnętrzną?

– Tak i towarzyszy temu odczytanie wciąż aktualnego dziś aspektu objawień z Gietrzwałdu. Jest to wezwanie, abyśmy byli wewnętrzne wolni i nie ulegali takim czy innym duchowym i moralnym zniewoleniom, zagrażającym nam w sytuacji wolności. Musimy pamiętać, że wolność nigdy nie jest dana na wieli i możemy w łatwy sposób ją utracić. Chodzi więc najpierw o to, abyśmy stali się wewnętrznie wolni. Bez tego nie da się prawidłowo przeżywać daru wolności w wymiarze społecznym i narodowym. Jeśli bowiem damy się wewnętrznie zniewolić, stwarzamy zagrożenie dla zewnętrznej wolności naszej ojczyzny.

Kontekst 100-lecia niepodległości sprzyja ponownemu odczytaniu orędzia z Gietrzwałdu w tym właśnie kontekście. I nie możemy go przegapić w roku obchodzonego hucznie jubileuszu odzyskania niepodległości. Nie wyobrażam sobie więc, aby Gietrzwałd mógł nie zaistnieć na mapie rocznicowych wydarzeń związanych z odzyskaną wolnością. I temu ma służyć pokutna celebracja „Od wolności wewnętrznej do wolności zewnętrznej”, jaka odbędzie się tutaj 30 czerwca.

KAI: Czy – krótko mówiąc – będzie to narodowy rachunek sumienia w przededniu 100-lecia niepodległości?

– Nie, będzie to indywidualny rachunek sumienia z tego, jak wykorzystujemy wolność dziś. Zachęcamy doń każdego indywidualnie. A chodzi o właściwie rozumianą wolność, tę wewnętrzną. Nie stawiamy sprawy w ten sposób, że chcemy zrobić narodowy rachunek sumienia innym: np. naszym wrogom czy tzw. „zdrajcom”, jak to nieszczęśliwie jest mówione. To byłoby całkowicie sprzeczne z duchem objawień z Gietrzwałdu, z wolą Matki Bożej.

Gietrzwałd jest fenomenem w drodze Polski do wolności. Maryja wzywała tutaj, aby każdy z nas zajął się najpierw sobą, stanem swego sumienia, a nie okupantem. Dlatego dziś chodzi nam o osobisty rachunek sumienia każdego Polaków w kontekście wolności: jak my ją dziś rozumiemy i na ile szanujemy? A przede wszystkim musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy nie narażamy wolności ojczyzny, dlatego, że gubimy gdzieś naszą wolność wewnętrzną. To jest największe zagrożenie dla Polski dziś, i stąd w roku niepodległości musimy o to apelować.

KAI: Koresponduje z ważnym wątkiem naszej historiografii, który twierdził, że najistotniejszą przyczyną rozbiorów Polski była utrata wolności wewnętrznej…

– Dokładnie tak. Nim doszło do utraty zewnętrznej wolności Rzeczypospolitej, najpierw wolność straciliśmy wewnętrznie. Gietrzwałd i orędzie stąd płynące inspiruje nas w pierwszym rzędzie odbudowania tej właśnie, wewnętrznej wolności.

KAI: A w ślad za tym romantyczny nurt wolnościowy w XIX w., poczynając od Mickiewicza i wileńskich filomatów powtarzał, że „odrodzenie wewnętrzne, moralne doprowadzi do odrodzenia narodowego”.

– I ten nurt znalazł dobitne potwierdzenie w objawieniach Matki Bożej z Gietrzwałdu w 1877 r. Gietrzwałd stał się jednym z fundamentalnych impulsów, które tę myśl na nowo postawiły i rozpropagowały, tak by dotarła ona do Polaków ze wszystkich zaborów.

Dlatego dziś, u progu stulecia niepodległości, chcemy spowodować taką okoliczność, wydarzenie, podczas której będziemy mogli się spytać: jak my dziś, ciesząc się z wolności, tę wolność szanujemy. Czy przypadkiem tego wielkiego daru odzyskanej wolności nie narażamy poprzez nasze wewnętrzne zniewolenia? I temu właśnie służyć ma pokutna celebracja, jaka odbędzie się na błoniach Gietrzwałdu 30 czerwca.

KAI: Myśl znakomita i potrzebna. Ale tak to konkretnie Ksiądz Arcybiskup chce przeprowadzić?

– Zasadniczym wydarzeniem w tym dniu będzie wspólnotowa celebracja sakramentu pokuty i pojednania, której towarzyszyć będzie adoracja Najświętszego Sakramentu, a następnie dziękczynienie i Eucharystia. Pozwala to nam połączyć te elementy, o których mówiliśmy wcześniej. Po pierwsze spojrzeć na siebie w świetle objawionego Słowa Bożego i przeprowadzić rachunek sumienia. Powtarzam, chodzi o własny rachunek sumienia, a nie przeprowadzenie go komuś: narodowi czy rządzącym. Wreszcie, dokonać dziękczynienia Bogu za odzyskaną wolność, co zwieńczy Dzień Pokutny.

Abp Głódź laureatem wyróżnienia „Człowiek Pojednania i Pokoju”

Do tej spowiedzi tysięcy ludzi na błoniach gietrzwałdzkich chcemy zmobilizować wszystkich duchownych archidiecezji warmińskiej oraz innych przybyłych z wielu stron Polski. Spowiedź będzie odbywać się w warunkach polowych: ”tam gdzie jest ksiądz, tam jest spowiedź”. Podobnie jak to bywało podczas papieskich pielgrzymek czy Światowych Dni Młodzieży. Po czym rozpocznie się Eucharystia: moment szczytowy spotkania, wyrażający dziękczynienie za dar wolności. Dzień Pokutny zakończy wspólne uwielbienie wraz z zespołem „Deus Meus”. Całość trwać będzie od 9 do 18-tej na błoniach rozciągających się wokół sanktuarium w Gietrzwałdzie.

KAI: Kto przyjedzie, jak wielkie rzesze?

– Zapraszamy całą Polskę. Cieszymy się ponieważ coraz więcej osób się zgłasza. Liczymy na obecność Episkopatu, władz państwowych i lokalnych oraz wiernych świeckich. Od całego Episkopatu otrzymałem duże wsparcie duchowe.

Największy odzew mamy ze strony samych wiernych, zgłaszają się dosłownie ze wszystkich stron Polski. Sadzę, że liczba pielgrzymów będzie nie mniejsza niż podczas ubiegłorocznych uroczystości jubileuszu 140-lecia objawień.

KAI: Powiedział Ksiądz Arcybiskup przed chwilą, że utratę wolności zewnętrznej poprzedziła utrata wolności wewnętrznej. Jak tę lekcję historii należy rozumieć dzisiaj? Czy dramatyczna wizja ponownej utraty niepodległości nie towarzyszy Księdzu Arcybiskupowi?

– Nie chciałbym, abyśmy akcent Dnia Pokuty przenieśli na sferę polityczną. Kościołowi chodzi o sferę wewnętrzną, o duchowe życie Polaków oraz o ich sumienia. Nasze przesłanie ukierunkowaliśmy więc na refleksję wokół wolności wewnętrznej, gdyż rolą Kościoła jest wewnętrzna formacja człowieka i jego wolności. Kościół kształtuje człowieka wewnętrznie wolnego i stąd wnosi tak wielki wkład w budowanie wolności narodowej. Wolność jest związana z wewnętrzną wolą kształtowania ludzkiego sumienia. Jeśli człowieka uformujemy jako człowieka prawego i wewnętrznie wolnego, będzie to człowiek, który będzie potrafił walczyć o wartości w życiu zewnętrznym.

KAI: Na Warmii w te wakacje będzie miało miejsce inne znamienne wydarzenie, jakim jest jubileusz koronacji Obrazu Matki Bożej w Świętej Lipce. Jakie stamtąd popłynie przesłanie?

– 11 sierpnia w Świętej Lipce będziemy obchodzić 50-lecie koronacji tamtejszego obrazu Matki Bożej. Dokonał jej kard. Stefan Wyszyński z udziałem kard. Karola Wojtyły. Rocznica koronacji będzie wydarzeniem ogólnopolskim i odbędzie się z udziałem Episkopatu. Przewidziano bardzo bogaty program obchodów, m. in. wpisuje się w nie także 125-lecie zakończenia edukacji w szkole muzycznej wybitnego polskiego kompozytora Feliksa Nowowiejskiego.

Z jubileuszem koronacji zbiega się 400-lecie przyłączenia Świętej Lipki do katolickiej Warmii. Dokonał tego Zygmunt III Waza w 1618 r. Odtąd jest ona katolickim sanktuarium, funkcjonującym jednak w otoczeniu protestantyzmu.

KAI: W związku z tym, mówi si o roli Świętej Lipki w budowaniu jedności międzychrześcijańskiej.

– Tak. Warmia jest szczególnym regionem, gdy chodzi o przenikanie się dwóch chrześcijańskich tradycji: katolickiej i protestanckiej. Warmia była enklawą katolickości w otoczeniu protestanckim. Towarzyszyły temu jednak nie wojny religijne, ale przeciwnie, wzajemne przenikanie się i wzbogacanie protestantyzmu i katolicyzmu. Do sanktuarium w Świętej Lipce przybywali zatem licznie katolicy, ale i protestanci. Jest to charakterystyczne dla tego sanktuarium. Protestanci przyjeżdżali nawet na Świętolipskie odpusty, mimo, że Kościoły protestanckie je odrzuciły.

Dzisiaj, w nawiązaniu do tej bogatej tradycji, sanktuarium to nosi tytuł sanktuarium jedności chrześcijan. Przesłanie do budowania jedności, jakie stamtąd płynie jest wciąż aktualne.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

Szczyrk: ewangelicy modlili się w intencji piłkarzy na Mundialu i rozdawali piłki

ndz., 06/17/2018 - 23:54
Pierwsze z czterech zaplanowanych, ekumenicznych nabożeństw w czasie Mundialu odbyło się 17 czerwca w luterańskiej parafii w Szczyrku Salmopolu. Po modlitwie w intencji sportowców rywalizujących w Rosji rozdano około 200 dzieciom zbierane przez kilka ostatnich miesięcy piłki do gry. Futbolówki ofiarowali na ten cel politycy, samorządowcy i sportowcy.

Jak przyznał pomysłodawca akcji, luterański duchowny, ks. Jan Byrt, podczas niedzielnego nabożeństwa kościół pękał w szwach. „Przybyło wielu rodziców z dziećmi, którzy kochają Ewangelię i piłkę. Dzieci dzisiaj miały piękną Ewangelię, cudowne pieśni i na koniec każde dziecko otrzymało piękną piłkę Dzieci dostały specjalne zadanie, aby dołączyć do ewangelickiego etosu pracy. Bo otrzymując piłkę, mają zadanie do zrobienia: muszą zaprosić kolegów by stworzyć drużynę, znale boisko i zagrać mecz słuchając najlepszego trenera, którym jest Bóg” – wyjaśnił i przyznał, że nazbierano około 300 piłek – m.in. od premiera, a prezydenta RP, prezesa PZPN, wojewody śląskiego, marszałka województwa śląskiego oraz jednej z europosłanek.

„Wierzymy, że wśród tych 200 dzieci, które dzisiaj dostały piłkę, będzie następca Roberta Lewandowskiego. Za tydzień kolejne nabożeństwo ekumeniczne w czasie Mundialu i znowu na koniec piłki! Zapraszamy” – dodał ks. Byrt.

Luterański duchowny zrealizował już wiele swoich nietuzinkowych pomysłów ewangelizacyjnych. Zasłynął m.in. z budowy ołtarza europejskiego w Beskidzie Śląskim, przy którym odbywały się nabożeństwa ekumeniczne o pomyślność Europy. Duchowny organizował kolonie dla biednych dzieci. Zapraszał m.in. na wypoczynek dzieci z okolic Czarnobyla, gościł cudzoziemców, którzy za darmo uczyli dzieci angielskiego, namawia co roku do pożyczania nart w okresie zimowym. Kilka lat temu na Białym Krzyżu, między Szczyrkiem a Wisłą, ustawił kamienne tablice z wykutym w nich dekalogiem.

Częstochowa-Kiedrzyn: uroczystości ku czci św. Brata Alberta

ndz., 06/17/2018 - 22:58
„Coraz więcej ludzi w naszych czasach ulega amnezji duchowej” – mówił w homilii ks. dr Krzysztof Dziub, wikariusz sądowy Sądu Metropolitalnego w Częstochowie, który 17 czerwca przewodniczył Mszy św. z racji uroczystości ku czci św. Brata Alberta w parafii pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie.

Na Mszy św. zgromadzili się m. in. kapłani, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa. Uroczystości ubogaciła Orkiestra Jasnogórska pod dyrekcją kapelmistrza Marka Piątka.

„Życie św. Brata Alberta pokazuje, że nierozerwalna jest więź między miłosierdziem a chrześcijaństwem” – mówił na początku Mszy św. ks. kan. Sławomir Wojtysek.

W homilii ks. Dziub wskazując na patrona kościoła i parafii podkreślił, że „dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać o nasze życie” – Coraz więcej nam współczesnych ulega amnezji duchowej. Popatrzmy na nasze kościoły. Coraz mniej w nich ludzi. Jak trwoga to do Boga, wielu przychodzi tylko po kwitek, by być ojcem lub matka chrzestną – mówił ks. Dziub.

– Co więcej ludzie będący w kościołach na Mszy Św., zachowują się jak w kinie, nie chcą się modlić, nie przystępują do Komunii Św. A Bóg czeka i patrzy cierpliwie, co my z tą naszą wolnością, którą nas obdarował robimy – kontynuował kapłan.

– Dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać: Czy pomyślałeś, że On kiedyś upomni się o to wszystko, upomni jak się o swoje, o to co Mu się należy? – przypomniał kaznodzieja.

Duchowny z bólem zauważył, ze „niestety my nie karmimy się Słowem Bożym, Chlebem dającym życie wieczne, lecz kłamstwami, które zabijają, niszczą człowieka” – A później się dziwimy, że ludzie się kłócą, włóczą po sądach, że rodziny się rozpadają, dzieci uciekają z domów. To wszystko zaczyna się niestety od odejścia od Boga, w szukaniu radości i szczęścia pod niewłaściwym adresem – wskazał duchowny.

Ks. Dziub podkreślił, że „dziś ludzie szukają radości i szczęścia. I jak się okazuje wciąż są śmiertelnie smutni.” – Wielu utożsamia szczęście z doznawaniem przyjemności cielesnych i umysłowych. Tymczasem przyjemność to szczęście ciała, radość to szczęście ducha – podkreślił ks. Dziub i dodał: „Grzeszne przyjemności, jak alkohol, narkotyki czy rozpusta pozostawiają posmak śmierci i smutku. Im więcej człowiek zalicza przyjemności tym bardziej jest smutny. Im więcej ich je tym bardziej jest głodny. Jak mówił Seneka „niektórzy są przez przyjemności nieszczęśliwi”.

– Jeśli chcesz być szczęśliwy, radosny to musisz jak św. Brat Albert mieć spokojne sumienie, bo przecież sam wiesz najlepiej, że niemożliwa jest radość jeśli męczą cię wyrzuty sumienia. I choćbyś nie wiem jak chciał się wyszumieć, zapić, nie zagłuszysz swojego sumienia – wołał do wiernych ks. Dziub.

Na zakończenie kaznodzieja podkreślił, że „najwyższy czas przebudzić się z tej duchowej amnezji” – Trzeba uświadomić sobie, że tak naprawdę nic nie mamy na ziemi, że nasze ciała należą do ziemi, a dusza do Boga. Z każdym dniem, każdy z nas jest bliżej tego, by oddać to co posiadamy. Ziemi ciało, a Bogu duszę – zakończył ks. Dziub.

Uroczystości zakończyły się procesją z Najświętszym Sakramentem i ucałowaniem relikwii św. Brata Alberta.
Parafię erygował 13 lipca 1997 r. abp Stanisław Nowak wydzielając jej teren z parafii św. Andrzeja Boboli. Budowę świątyni pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego prowadził i ją wyposażał ks. Zdzisław Hatlapa. Została ona uroczyście poświęcona przez abp. Stanisława Nowaka 17 czerwca 2001 r.

Strony