Katolicka Agencja Informacyjna

Subskrybuj Kanał Katolicka Agencja Informacyjna
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 16 minut 45 sekund temu

„Jezus na lodowisku” z udziałem ks. prał. Pawła Ptasznika

ndz., 06/17/2018 - 11:53
Kapłan musi pozwolić Chrystusowi działać na sto procent, nie może postrzegać siebie, że ma władzę na ludźmi, że to on – kapłan – jest najważniejszy – mówił ks. prał. Paweł Ptasznik w czasie uroczystej Mszy św. w Nowym Targu na zakończenie spotkania „Jezus na lodowisku”, które trwało przez całą sobotę 16 czerwca.

Liturgii przewodniczył ks. prałat Paweł Ptasznik, szef Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej i rektor kościoła św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzymie. Duchowny był najbliższym współpracownikiem papieża Jana Pawła II. Pełnił także ważne obowiązki w Stolicy Apostolskiej za pontyfikatu Benedykta XVI, jak i obecnie – za pontyfikatu papieża Franciszka. W swojej homilii wiele miejsca ks. Ptasznik poświęcił sakramentowi kapłaństwa.

– Jezus pragnął w swoich uczniach obudzić poczucie sprawiedliwości, własnej godności. Chrystus dzisiaj czyni to samo, przywołuje do siebie duchownych poprzez rodziny, parafialne środowiska, wspólnoty. Jezus pragnie, by byli oni dobrymi ludźmi, nie spierali się o pierwszeństwo. Bowiem droga kapłańska to służba. Bóg namawia do ubóstwa, prosi, aby nie dać się pokusie triumfalizmu – podkreślał ks. Ptasznik.

– Każdy kapłan, aby w pełni odpowiedział Chrystusowi na Jego zawołanie musi pozwolić działać Synowi Bożemu na sto procent. Inaczej będzie to ogromne nieszczęście. Dzieje się tak, kiedy duchowny stawia na siebie, stawia na władzę nad innymi ludźmi, rozbudowuje własne ego, zamiast być alter Christus – drugim Chrystusem – zauważył watykanista. Zachęcił jednocześnie młodych do wejścia na drogę kapłańską. – Nie bójcie się wyzwisk, kpin, wskazywania palcem na niepowodzenia. Bo czymże wobec tego jest uśmiech dziecka, kiedy przyjmuje I komunię św., czymże jest pogodna twarz człowieka, który za chwilę umrze, a Ty – mocą Bożą udzielasz mu sakramentu pojednania, bo masz taką łaskę, taki dar – zaznaczył ks. Ptasznik.

Przedstawiciele organizatorów na ręce ks. prałata Pawła Ptasznika przekazali specjalny prezent dla papieża Franciszka, zapewniając o modlitwie i gorącym pozdrowienia dla Ojca świętego. Za przyjęcie zaproszenia i specjalny przylot z Rzymu dziękował watykaniście ks. Zbigniew Płachta, proboszcz parafii św. Katarzyny w Nowym Targu, która była głównym organizatorem sobotniego wydarzenia. Kapłani, w tym także gość z Watykanu przez całą sobotę udzielali sakramentu pojednania.

Miejska Hala Lodowa po raz piąty była miejscem wydarzenia religijno-ewangelizacyjnego. Obiekt, w którym zwykle rozgrywane są mecze hokejowe zgromadził setki osób, które przez cały dzień pragnęły uwielbiać Jezusa w Najświętszym Sakramencie oraz w figurze Matki Boskiej Ludźmierskiej. Podhalańską Panią przywieźli z sanktuarium górale w strojach regionalnych.

Jak zawsze uczestnicy spotkania Jezus na lodowisku mogli wysłuchać kilku konferencji, które głosili w tym roku ojcowie paulini – Adam Czuczel oraz Paweł Slubik, a także siostra Zacheusza ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

Można było także w zupełnej ciszy (była na to zaadaptowana osobna sala) uczestniczyć w adoracji Najświętszego Sakramentu, a także oddać cześć relikwiom św. Tereski od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza z Lisieux. Wszystkie punkty spotkania jak zawsze uświetniła diakonia muzyczna pod wodzą Marii Krawczyk.

Wydarzeniu towarzyszył kiermasz książek religijnych, a najmłodsi mogli spędzić czas w specjalnej Strefie Malucha. Hasło tegorocznego spotkania brzmiało „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”.

Czciciele Ojca Pio modlili się w Łagiewnikach

ndz., 06/17/2018 - 11:52
Kilka tysięcy czcicieli świętego Ojca Pio, w tym członkowie Grup Modlitwy, zgromadziło się w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach na całonocnym czuwaniu. Spotkanie, które w tym roku ma temat „Stygmaty św. Ojca Pio”, odbyło się już po raz 16.

Coroczne czuwanie przy relikwiach świętego kapucyna w tym roku nabrało wyjątkowego charakteru w związku z Rokiem Jubileuszowym – 100 lat temu Ojciec Pio otrzymał stygmaty, a 50 lat temu zmarł. Krakowska Prowincja Braci Mniejszych Kapucynów jako temat tegorocznego spotkania wybrała „Stygmaty św. Ojca Pio”.

– Życie Ojca Pio nie zaczęło się w momencie, kiedy zaczął być znany, ani nawet wtedy, kiedy otrzymał stygmat. Warto pamiętać że jego duchowość kształtowała się nie tylko w San Giovanni Rotondo, ale również w innych klasztorach kapucyńskich, a może przede wszystkim w Pietrelcinie, z której pochodził – opowiadał zebranym br. Antonio Belpiede OFMCap. z kapucyńskiej prowincji Foggia, Włoch. Oprócz jego referatu, zebrani wysłuchali konferencji ks. Krzysztofa Ślicznego o zjawisku stygmatów.

– Za każdym razem zafascynowana jestem opowieściami i świadectwami osób z San Giovanni Rotondo. W tym roku br. Antonio tak ładnie opowiadał o młodości o. Pio – zauważa Maria Kwiatek z Grupy Modlitw św. Ojca Pio z Brzeska, która na czuwaniu jest po raz 16. – Jak człowiek przyjedzie raz, poczuje atmosferę, to go to wciąga i przyjeżdża ponownie – dodaje.

Podczas spotkania, oprócz wspólnej modlitwy przy relikwiach Świętego oraz konferencji i świadectw, prezentowane były Grupy Modlitwy św. Ojca Pio, które na czuwanie przyjechały z różnych stron Polski. – Założyłam grupę w swojej parafii, jako dziękczynienie za dar uzdrowienia za przyczyną świętego z Pietrelciny. Było o tyle łatwo, że proboszcz, urodzony w tym samym dniu, co święty, też jest jego czcicielem – dzieli się pani Alicja ze Śląska. W tej chwili grupa w parafii z okolic Wodzisławia Śląskiego liczy 40 osób.

Mszę o północy celebrował kard. Stanisław Dziwisz, który w swojej homilii wspomniał spotkanie ks. Karola Wojtyły ze znanym już wtedy stygmatykiem oraz ich późniejszą korespondencję. Podczas apelu Jasnogórskiego br. Tomasz żak OFM, minister prowincjalny kapucynów, dając na wzór ufności świętego mówił: „Ojciec Pio uczył osoby, które za nim podążały szczególnej uległości i zachęcał do gorliwej modlitwy do Ducha Świętego, by ten uczył nas odkrywać piękno chrześcijańskiego powołania”.

Bydgoszcz: Zgromadzenie Krajowe Wincentyńskiej Młodzieży Maryjnej

ndz., 06/17/2018 - 11:49
Ponad siedemdziesiąt osób, w tym 52 delegatów, m.in. z Łomży, Warszawy, Krakowa, Żywca, Dąbrowy Tarnowskiej, Gniezna, Chełmna, uczestniczyło w Zgromadzeniu Krajowym Wincentyńskiej Młodzieży Maryjnej, które zostało zorganizowane na terenie bazyliki św. Wincentego a Paulo w Bydgoszczy.

Trzy dni zostały wypełnione modlitwą, radosnym wielbieniem Boga i sprawozdaniem z działalności ustępującego zarządu. W czasie specjalnej sesji kandydaci na stanowiska w zarządzie odpowiadali na pytania delegatów, po czym miały miejsce wybory.

Wincentyńska Młodzież Maryjna to międzynarodowe stowarzyszenie, skupiające młodzież oraz dzieci przy parafiach oraz domach Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia i Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, zostało założone na życzenie Najświętszej Maryi Panny, które usłyszała św. Katarzyna Labouré. Miało to miejsce podczas objawień w Paryżu 18 lipca 1830 r. – Maryja chciała, aby nasze stowarzyszenie poprzez szerzenie kultu Cudownego Medalika mogło równocześnie wychowywać młodych ludzi, tak by poprzez naśladowanie cnót Maryi mogli się oni zbliżać do Jezusa – powiedział ks. Maciej Musielak CM, który od 2017 roku z woli generała Zgromadzenia Księży Misjonarzy został mianowany dyrektorem krajowym Stowarzyszenia Wincentyńskiej Młodzieży Maryjnej.

Wincentyńska Młodzież Maryjna w Polsce zrzesza około tysiąca osób. Krajowe struktury funkcjonują w trzech prowincjach sióstr szarytek – krakowskiej, warszawskiej oraz chełmińsko-poznańskiej. Według statutu stowarzyszenie ma charakter świecki, więc siostry i księża mają zadanie pomagania młodym ludziom w prowadzeniu formacji, nie obejmując funkcji w zarządzie. – Wspólnota Wincentyńskiej Młodzieży Maryjnej jest dla mnie wsparciem. Dzięki grupie mam wciąż możliwość stałej nauki wartości i prawd niezbędnych do pięknego życia w wierze chrześcijańskiej, m.in. bezinteresownej miłości, szacunku do drugiej osoby, wagi słowa – powiedziała 17-letnia Julia Krajza z Łomży, będąca w stowarzyszeniu od trzech lat.

Nowym przewodniczącym stowarzyszenia w Polsce została Marlena Wyskok, wiceprzewodniczącym – Ewelina Siejak, sekretarzem – Iwona Nowak, zaś skarbnikiem – Beata Gąsiorowska.

Pelplin: kolejna edycja młodzieżowego spotkania „Przystań wolności”

ndz., 06/17/2018 - 11:48
„Człowiek, który jest wierny Bogu, zachowuje również wierność drugiemu człowiekowi” – mówił bp Ryszard Kasyna do młodzieży diecezji pelplińskiej, zebranej na dorocznym spotkaniu młodych „Przystań wolności”. Całodniowe spotkanie młodzieży diecezji pelplińskiej odbywa się od pięciu lat na zakończenie roku szkolnego pod nazwą „Przystań – warsztaty dla duszy”.

VI edycja wydarzenia przebiegała pod hasłem: „Przystań wolności”. W ten sposób nawiązano do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Uczestnicy warsztatów muzycznych przybyli do Pelplina już w piątek popołudniu. W sobotnie przedpołudnie odbywały się zajęcia pozostałe warsztatowe: tańce ludowe, wyszywanie, malowanie koszulek, malowanie na szkle a także kulinarne, fotograficzne i gry terenowe.

Część wspólna „Przystani” rozpoczęła się o godz. 13 na Górze św. Jana Pawła II. Po zawiązaniu wspólnoty uczestnicy spotkania w katedrze adorowali Najświętszy Sakrament, wielu przystąpiło do Spowiedzi św.

Na Przystani Jana III Sobieskiego nad rzeką Wierzycą, na terenie dawnego opactwa cysterskiego, odbywały się koncerty uwielbienia i krótkie katechezy.
Gośćmi specjalnymi byli: bp Antony Prince Panengaden z Indii oraz aktorka Dominika Figurska.

Centralnym punktem Przystani była Msza św. w bazylice katedralnej pod przewodnictwem biskupa pelplińskiego Ryszarda Kasyny wespół z kilkudziesięcioma kapłanami.

W homilii hierarcha nawiązywał do roku św. Stanisława Kostki i wzoru, który on pozostawił polskiej młodzieży.

Biskup stwierdził, że Święty „powinien być wzorem dla młodego człowieka jak zachować wierność obranej drodze życia”.

Kaznodzieja ukazał biografię Stanisława Kostki w kontekście jego wierności powołaniu, którym Bóg go obdarzył. „Człowiek, który jest wierny Bogu, zachowuje również wierność drugiemu człowiekowi, nie zdradzi”, mówił biskup pelpliński.

Nawiązując do tematu wolności, bp Kasyna zauważył, że jest wielu takich, którzy „nie chcą, żeby młody człowiek był wolny, lecz otumaniony”. Św. Stanisław Kostka, podkreślał kaznodzieja, „bronił się przed takimi doradcami i nie dał sobie odebrać marzeń oraz konsekwentnie trzymał się Jezusa i Jego woli”.

Na tegorocznej Przystani między innymi wspólnie śpiewano pieśni patriotyczne. Zakończył ją Apel Jasnogórski oraz podziękowanie złożone przez biskupa Ryszarda Kasynę wszystkim organizatorom i uczestnikom wydarzenia. Hierarcha życzył też udanych wakacji.

Głównym organizatorem Przystani był Wydział Duszpasterski Kurii Diecezjalnej Pelplińskiej. W przygotowania włączyło się wiele instytucji diecezjalnych i grup wolontariuszy.

Oprawę muzyczną zapewniły zespoły: Na cały głos oraz Nieboskłonni.

RODO utrudnia publikację listów do Matki Bożej Różańcowej

ndz., 06/17/2018 - 11:47
Władze sanktuarium w Fatimie mają trudności w dokładnym przeanalizowaniu i publikacji bogatej korespondencji do Matki Bożej pozostawionej w tym sanktuarium przez wiernych z całego świata. Zwana jest ona Pocztą Matki Boskiej.

Jak poinformował koordynator archiwum sanktuarium Andre Melicias, jednym z problemów w opublikowaniu dokumentów ze studiów nad tą korespondencją jest m.in. kwestia ochrony danych osobowych.

W czwartek papież leci do Genewy

Przedstawiciel portugalskiego sanktuarium wyjaśnił, że konieczne jest „jasne zdefiniowanie procedur” służących właściwemu wykorzystaniu i dostępowi do tych informacji, „przy jednoczesnym zachowaniu szacunku dla prywatności wiernych, którzy w Fatimie pozostawiają swoje wiadomości do Matki Bożej Różańcowej”.

Zarchiwizowana Poczta Matki Boskiej obejmuje dokumentację gromadzoną od lat 50. XX w. Zajmuje ona około 350 metrów bieżących półek w archiwum sanktuarium w Fatimie. Dzieląc zbiory na pięcioletnie okresy odnotować można znaczny wzrost wiadomości w latach 2000-2010.

Tysiąc szafarzy Komunii na Świętym Krzyżu

ndz., 06/17/2018 - 11:44
Ponad 1 tys. nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej wzięło udział w ogólnopolskiej pielgrzymce, która odbyła się 16 czerwca na Świętym Krzyżu. – Posługa szafarzy musi wiązać się ze zrozumieniem prawdy do jakich zadań zostali przez Chrystusa w Jego Kościele powołani – podkreślał abp Józef Górzyński, przewodniczący Podkomisji ds. Służby Liturgicznej KEP.

Podczas IX Ogólnopolskiej Pielgrzymki Nadzwyczajnych Szafarzy Komunii Świętej Eucharystii przewodniczył metropolita warmiński abp Józef Górzyński. Koncelebrowali ją m.in. bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP, bp Rudolf Pierskała z diecezji opolskiej, bp Edward Frankowski oraz liczni kapłani z całej Polski.

Wielu szafarzom, którzy na co dzień pomagają kapłanom w roznoszeniu Komunii św. chorym towarzyszyły ich żony i dzieci. Obecni byli m.in. przedstawiciele: parlamentu, władz państwowych i samorządowych oraz oficerowie Wojska Polskiego wraz z żołnierzami.

Abp Józef Górzyński w swej homilii zaapelował, aby świadomość obecności Ducha Świętego odczytywana była jako znaki Bożego działania w codziennym życiu. Zwracając się do szafarzy podkreślił, że niesiony przez nich sam Chrystus nadaje sens każdej miłości.

– Jest to posługa, jaką dajecie innym, ale wiem, że potraficie sami obficie z niej korzystać i również siebie ubogacać. Kiedy docieracie do chorych, oprócz tej posługi eucharystycznej, niekiedy jesteście jedynymi, którzy w tym ludzkim wymiarze przychodzicie do osób samotnych – podkreślał hierarcha.

Metropolita wyjaśniał zebranym pielgrzymom, że tego rodzaju spotkania mają na celu przywoływanie w sobie głębokiej świadomości posługiwania, która jest powinnością, bez której czynność ta mogłaby być bezduszna.

– Na Świętym Krzyżu Chrystus szczególnie uczy nas właściwego posługiwania. Dotknięcie Krzyża, to dotknięcie Chrystusowego znaku, który nam pokazuje kim jest Bóg i uczy nas miłości Boga do człowieka z której wypływa wszystko. Jest to nauka, jak żyć nie dla siebie, ale dla innych – podkreślał arcybiskup.

Na zakończenie liturgii w imieniu biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza wszystkim przybyłym podziękował bp Edward Frankowski. Asystę liturgiczną zapewnili szafarze z diecezji sandomierskiej, a oprawy muzyczną zapewnił Chór Politechniki Świętokrzyskiej oraz muzycy z Filharmonii Świętokrzyskiej.

Przed Eucharystią pielgrzymi po związaniu wspólnoty zapoznali się z historią najstarszego polskiego sanktuarium. Konferencję formacyjną wygłosił ks. Adam Wilczyński. Dotyczyła ona roli Eucharystii w duchowym rozwoju ucznia Chrystusa.

Po niej wszyscy zostali zaproszeni na wspólną agapę, którą na świętokrzyskich błoniach przygotowali żołnierze Wojska Polskiego. Część modlitewną rozpoczęło nabożeństwo czerwcowe i adoracja Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Okoliczni duszpasterze wraz z miejscowymi ojcami oblatami i kapłanami przybyłymi na pielgrzymkę stworzyli uczestnikom spotkania możliwość skorzystania z sakramentu pokuty.

Włodzimierz Stec, jeden z 57 nadzwyczajnych szafarzy, których powołał bp Krzysztof Nitkiewicz w marcu br., podkreślił, że takie ogólnopolskie spotkanie jest bardzo potrzebne, gdyż buduje, przybliża do Pana Jezusa i pokazuje że szafarze są potrzebni.

Święty Krzyż jest to najstarsze polskie sanktuarium. Sprowadzenie benedyktynów zainicjował Bolesław Chrobry w 1006 r. Opiekę nad Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

W Wenezueli beatyfikowano Siostrę Ubogich

ndz., 06/17/2018 - 11:00
Wczoraj w Caracas odbyła się beatyfikacja siostry Marii Carmen Rendiles Martínez, założycielki Zgromadzenia Służebnic Jezusa z Wenezueli. Uroczystościom w imieniu Ojca Świętego przewodniczył prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard Angelo Amato.

Matka Carmen – jak nazywały ją siostry – urodziła się w 1903 r. w katolickiej rodzinie. Była trzecim z siedmiorga dzieci. Od urodzenia borykała się z niepełnosprawnością z powodu niewykształconego lewego ramienia. Przez całe życie korzystała z ciężkiej protezy, jednak nie powstrzymało ją to od wykonywania prac domowych, podjęcia studiów i pełnienia służby dla Kościoła.

W czwartek papież leci do Genewy

W wieku 24 lat wstąpiła do wywodzącego się z Francji zgromadzenia Służebnic Jezusa w Najświętszym Sakramencie, a z czasem została przełożoną wszystkich domów w Wenezueli. Postępująca sekularyzacja gałęzi francuskiej zgromadzenia zmobilizowała siostrę Carmen do poproszenia Stolicy Apostolskiej o odłączenie się od macierzystej wspólnoty i utworzenie nowego instytutu – Służebnic Jezusa z Wenezueli.

Swoją wielką miłością Maria Carmen otaczała szczególnie najbiedniejszych, czym zyskała sobie przydomek Siostry Ubogich. – Ufając Bogu, otwierała swe serce dla każdego, przede wszystkim dla ubogich – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Amato. – Dla potrzebujących dziewcząt zakładała kolegia. Również kapłani byli przedmiotem jej poświęcenia i troski. Dla wielu z nich stała się mądrą, jak matka doradczynią. Wobec swoich duchowych córek była dobra i pełna miłosierdzia. Szczególnie dbała o chore siostry, odwiedzała je systematycznie, by podnieść je na duchu i służyć konieczną pomocą. Miała także szczególną cechę, wyrażającą się w delikatności, szacunku i przebaczeniu wobec wszystkich, którzy przysparzali jej cierpień.

W czwartek papież leci do Genewy

ndz., 06/17/2018 - 10:45
Już w czwartek papież Franciszek odbędzie jednodniową pielgrzymkę do Genewy, gdzie odwiedzi siedzibę Światowej Rady Kościołów i odprawi Mszę świętą dla szwajcarskich katolików. Będzie to piąta w historii papieska wizyta w Szwajcarii.

Dziesięciogodzinna „pielgrzymka ekumeniczna” Franciszka do Genewy rozpocznie się o godz. 10.00 powitaniem na lotnisku przez władze Konferederacji Szwajcarskiej. Obecny będzie prezydent Alain Berset, a także dwoje radców federalnych: Doris Leuthard i Ignazio Cassis, przewodniczący Rady Narodowej Dominique de Buman oraz delegacja władz Genewy. Po uroczystym powitaniu przewidziano spotkanie prywatne z prezydentem Konfederacji Szwajcarskiej w sali lotniska.

Po ceremonii powitania papież uda się do siedziby Światowej Rady Kościołów, gdzie na godz. 11.15 zaplanowano modlitwę ekumeniczną z homilią Ojca Świętego.

Kolejnym punktem programu będzie obiad z kierownictwem Światowej Rady Kościołów w Instytucie Ekumenicznym w Bossey koło Genewy. Powstał on w 1946 r. z inicjatywy ówczesnego sekretarza generalnego Światowej Rady Kościołów Willema Visser’t Hoofta, jako zaplecze intelektualne dla jej działalności.

O 15.45 ponownie w Ośrodku Światowej Rady Kościołów odbędzie się spotkanie ekumeniczne. W jego trakcie Franciszek wygłosi przemówienie.

Podczas wizyty w siedzibie ŚRK Ojciec Święty spotka się z delegacją chrześcijan Korei Północnej. Chrześcijanie obydwu części Korei obecni będę w Genewie podczas wizyty Papieża Franciszka. Od 1984 roku zarówno Korea Północna jak i Korea Południowa należą do Światowej Rady Kościołów.

Znak dla ekumenizmu

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller ma nadzieję, że wizyta papieża Franciszka w siedzibie Światowej Rady Kościołów w Genewie będzie dobrym znakiem dla ekumenizmu. Podkreśla, że spotkanie papieża w ŚRK musi służyć jedności, nie ograniczając się do zwykłej wymiany uprzejmości. Powinny zostać na nim poruszone różnice, jakie jeszcze należy przezwyciężyć. – Przyjacielskie spotkanie jest dobre, ale nie wystarczające! – stwierdza niemiecki purpurat.

Przypomina, że z Kościołami i wspólnotami kościelnymi, należącymi do ŚRK „możemy wspólnie się modlić i mamy wiele wspólnego: Biblię, wzajemnie uznawany chrzest, «Ojcze nasz»…”. „Ale o ile w przypadku prawosławia mówimy o Kościołach, to nie jest tak w przypadku protestantyzmu, gdyż te wspólnoty kościelne nie mają sukcesji apostolskiej, a anglikanie ją utracili. Istnieją też bardzo głębokie różnice, szczególnie z protestantami, dotyczące sakramentów, sakramentalnego charakteru Kościoła i wspomnianej sukcesji apostolskiej” – mówi kardynał.

Szwajcarzy czekają na papieża

Następnie papież będzie przewodniczył Mszy św. w Pałacu Wystaw i Kongresów Palexpo. W jej trakcie Ojciec Święty wygłosi homilię. Udział w papieskiej Mszy potwierdzili wszyscy członkowie Konferencji Biskupów Szwajcarii. Obok biskupów szwajcarskich w papieskiej Mszy św. będą też uczestniczyć trzej biskupi z Francji. Ponadto zapowiedziało swój udział ponad 500 księży i diakonów, głównie ze Szwajcarii.

Ogółem na Mszę z Franciszkiem wydano 41 tys. kart wstępu. Darmowe bilety na liturgię, rozprowadzane przez internet, rozeszły się w ciągu jednego dnia. W rozmowie z włoską agencją SIR ordynariusz Lozanny, Genewy i Fryburga bp Charles Morerod OP mówi, że jest to „znak iż wielu Szwajcarów lubi Franciszka”.

Metodyści włączają się w obchody stulecia niepodległości Polski

Przyznał, że Szwajcaria oczekuje od papieża przesłania nadziei i radości. Franciszek przyjeżdża bowiem do kraju z najwyższym procentem samobójstw na świecie. „Kiedy od strony materialnej ma się wszystko, czego się chce, kiedy nie ma się kłopotów finansowych, gdzie i czego się jeszcze szuka” – zapytał retorycznie bp Morerod. Dodał jednocześnie, że „wielu ludzi nawet nie szuka możliwości innego życia, bo nigdy o nim nie słyszeli”.

Aby zorganizować uroczystość w hali Palexpo, potrzebne są niemal dwa miliony franków szwajcarskich, a więc około 7,5 mln złotych. Biskup pomocniczy Alain de Raemy polecił proboszczom, by umieszczali numer konta bankowego na rozdawanych wiernym kartkach z tekstem niedzielnej liturgii mszalnej. – Diecezja nie ma wystarczająco dużo pieniędzy – wyjaśnił jej ekonom Jean-Baptiste Henry de Diesbach. Msza św. odprawiana przez papieża wymaga nie tylko wielkich wysiłków organizacyjnych, ale także np. odpowiednich środków bezpieczeństwa.

O godz. 20.00, po pożegnaniu oficjalnym, samolot z Ojcem Świętym na pokładzie wyruszy w drogę powrotną do Rzymu.

Ekumenia i pokój

Papież przyjeżdża do Genewy na zaproszenie obchodzącej swe 70-lecie Światowej Rady Kościołów. Celem wizyty są także rozmowy na temat inicjatywy pokojowej dla Syrii.

Mottem podróży jest greckie słowo «oikoumene», od którego wywodzi się słowo «ekumeniczny», a które dosłownie oznacza ziemię zaludnioną. Słowo to pojawia się na początku drugiego rozdziału Ewangelii Łukasza, kiedy Cezar August rozkazał «przeprowadzić spis ludności w całym państwie» (Łk 2,1), tzn. w całym ówcześnie znanym, zamieszkałym świecie.

Papieskiej wizycie w Genewie towarzyszy również logo. Kościół jest na nim przedstawiony jako łódź z masztem w formie krzyża. Łódź unosi się na falach morza, które symbolizuje świat. Te wczesnochrześcijańskie symbole oznaczać mają wiarę i jedność. Swoje źródło czerpią z biblijnego powołania uczniów oraz uciszenia Jeziora Galilejskiego.

Będzie to 23 pielgrzymka zagraniczna papieża Franciszka, a zarazem piąta w historii papieska wizyta w Szwajcarii, którą w 1982, 1984 i 2004 r. odwiedził św. Jan Paweł II, a wcześniej w 1969 r. bł. Paweł VI.

Światowa Rada Kościołów powstała na I zgromadzeniu ogólnym w Amsterdamie w sierpniu 1948 i obecnie skupia 348 wspólnot wyznaniowych – protestanckich, anglikańskich, prawosławnych, starokatolickich i niechalcedońskich – z ponad 120 krajów, liczących przeszło 550 mln chrześcijan. Kościół katolicki nie należy do Rady, ale od czasów II Soboru Watykańskiego utrzymuje z nią bliskie kontakty, a od 1965 istnieje Wspólna Grupa Robocza, złożona z przedstawicieli Stolicy Apostolskiej i ŚRK.

Na czele Rady – największej międzynarodowej organizacji ekumenicznej – stoi 150-osobowy Komitet Naczelny, a na co dzień jej pracami kieruje sekretarz generalny Rady, którym od 1 stycznia 2010 jest 56-letni obecnie norweski pastor luterański Olav Fykse Tveit (wybrany ponownie na drugą 5-letnią kadencją w lipcu 2014).

Tak jak chleba ludzie potrzebują Boga

ndz., 06/17/2018 - 07:12
Świat potrzebuje dziś świadków transcendencji, ludzi, którzy będą solą ziemi i światłem świata, którzy staną się przemieniającym zaczynem. Nie pozbawiajcie współczesnych ludzi tego pokarmu, który jest równie konieczny, jak chleb powszedni. Papież Franciszek mówił o tym do sióstr ze Zgromadzenia Oblatek Niepokalanego Poczęcia NMP.

Ojciec Święty przyjął je na audiencji z okazji 400-lecia śmierci założycielki zgromadzenia bł. Orsoli Benincasy. Przypomniał, że była ona kobietą kontemplacji, zakochaną w Eucharystii, która stanowiła centrum jej życia. „Zakorzeniona w Jezusie i pociągnięta światłem Niepokalanego poczęcia zostawiła charyzmat, który jest nierozerwalnie chrystocentryczny i zarazem maryjny” – mówił Papież. Podkreślił, że właśnie taka postawa pozwala w wolności iść na wszelkie peryferie, wszędzie tam, gdzie są ludzie spragnieni Boga i potrzebujący konkretnej pomocy.

Wirtualny spacer 3D po Jasnej Górze

„Zachęcam was, abyście na wzór waszej założycielki były nauczycielkami osobistego doświadczenia Boga. Współczesny świat potrzebuje dziś świadków transcendencji, ludzi, którzy będą solą ziemi i światłem świata, którzy staną się przemieniającym zaczynem. Nie pozbawiajcie współczesnych ludzi tego pokarmu, który jest równie konieczny, jak chleb powszedni” – mówił Papież do sióstr ze Zgromadzenia Oblatek Niepokalanego Poczęcia NMP.

„Obok ludzi żyjących w ubóstwie materialnym, jest wiele osób, które straciły sens życia, których wyschnięte serca spragnione są dobrego chleba i życiodajnej wody; osób, które nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że pragną spotkać Jezusa. Także wam, tak samo, jak apostołom Jezus mówi: «nakarmcie ich i dajcie im pić». Jeśli będziecie otwarte na działanie Ducha Świętego nauczy On was kreatywnie odpowiadać na wołanie ubogich oraz tak wielu ludzi zgłodniałych i spragnionych Boga” – mówił Ojciec Święty.

Abp Głódź laureatem wyróżnienia „Człowiek Pojednania i Pokoju”

sob., 06/16/2018 - 23:44
W sobotę  w Łęgowie k. Gdańska odbyła się doroczną uroczystość wręczenia wyróżnienia „Człowiek Pojednania i Pokoju”. W uznaniu zasług dla dialogu między religiami i wyznaniami chrześcijańskimi Kapituła wybrała na tegorocznego laureata arcybiskupa gen. dyw. Sławoja Leszka Głódzia.

Uroczystość rozpoczęła się od okolicznościowej akademii w parafialnej hali sportowej, w trakcie której odbyło się wręczenie statuetki laureatowi. Dzieci ze scholi wręczyły też Medal Świętej Oliwii Gołąbeczki Pokoju biskupowi Edwardowi Janiakowi z Kalisza, który wygłosił laudację laureata.

– Za swoją postawę i działalność ksiądz arcybiskup otrzymał już wiele odznaczeń, wyróżnień i tytułów. Dzisiaj otrzymuje wyróżnienie: „Człowiek Pojednania i Pokoju 2018”. To uhonorowanie jest docenieniem nieprzemijających osiągnięć na rzecz budowania przestrzeni porozumienia, przebaczenia, szacunku, zdrowej pamięci i pokoju. Z całego serca gratulujemy! – powiedział biskup kaliski.

Akademię zakończył koncert Cappelli Gedanensis z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, po którym odsłonięto portret metropolity gdańskiego w pobliskim Domu Pojednania oraz granitową płytę z nazwiskiem arcybiskupa Głódzia na Drodze Pojednania.

Wirtualny spacer 3D po Jasnej Górze

Dotychczasowi laureaci wybrani przez kapitułę to: Adam Daniel Rotfeld i Johannes Goedeke (2012-2013), Chiara Anguissola d’Altoè i Giuseppe Petochi (2014), Jerzy Buzek (2015), Krzysztof Zanussi (2016) i Jakub Błaszczykowski (2017).

Wyróżnienie „Człowiek Pojednania i Pokoju” wpisuje się w codzienną modlitwę zanoszoną w sanktuarium Matki Bożej Pojednania w Łęgowie. Tytuł ten nadawany jest osobie, która wyróżnia się w działaniach łączących różne środowiska i cieszy się szacunkiem ponad podziałami oraz kieruje się szlachetnymi zasadami ogólnie akceptowanymi przez chrześcijan, Żydów i muzułmanów.

Wyróżnienie „Człowiek Pojednania i Pokoju” ma charakter ponadlokalny, co oznacza, że decyzje Kapituły mają na celu uhonorowanie osób działających nie tylko na Pomorzu, ale także wnoszących istotny wkład w pojednanie w skali kraju i w wymiarze międzynarodowym. Oznacza to też, że laureaci wyróżnienia mogą reprezentować też różne narodowości.

Zaprojektowanie i wykonanie statuetki „Człowieka Pokoju i Pojednania” zostało w 2013 roku powierzone Wawrzyńcowi Sampowi, wybitnemu artyście z Gdańska. W statuetce umieszczony został motyw drzewka oliwnego, który ma wydźwięk uniwersalny i nawiązuje do ekumenicznych spotkań w Asyżu zainicjowanych przez św. Jana Pawła II.

Zawiercie: odbyła się VII Pielgrzymka Służby Liturgicznej Ołtarza

sob., 06/16/2018 - 23:38
Blisko 1000 ministrantów, lektorów i ceremoniarzy wzięło udział 16 czerwca w VII Pielgrzymce Służby Liturgicznej Ołtarza Archidiecezji Częstochowskiej, która pod hasłem „Kostka” znaczy więcej”, odbyła się do kościoła pw. św. Stanisława Kostki w Zawierciu. Pielgrzymce w Roku św. Stanisława Kostki przewodniczył bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Pielgrzymka rozpoczęła się przy zawierciańskiej bazylice pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła, skąd uczestnicy pielgrzymki wyruszyli ulicami miasta wraz z relikwiami św. Stanisława Kostki w kierunku parafii pod wezwaniem tego świętego.

Następnie Mszy św. w kościele pw. św. Stanisława Kostki przewodniczył bp Przybylski. Mszę św. koncelebrowali oraz kapłani, duszpasterze ministrantów z terenu archidiecezji.

„Czy zdarza Wam się czasem mówić, że coś jest bez sensu?” – pytał w homilii bp Przybylski. – Czasem słyszę to od młodych ludzi, a także starszych, kiedy stają przed jakimiś wyzwaniami, że coś jest bez sensu i nie warto tego robić, bo to jest bez sensu – mówił biskup.

– W człowieku jest wyczucie tego, że chce robić rzeczy, które mają sens. Chcemy robić rzeczy z sensem, czyli ważne i istotne. Dlatego człowiek poszukuje sensu – kontynuował bp Przybylski i podkreślił, że „dzisiaj po ziemi chodzi bardzo dużo ludzi smutnych, załamanych, bo nie mają sensu i stracili w swoim życiu jakiś kierunek drogi.”

– Kiedy życie ma sens? – pytał biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej i odpowiedział, że „wtedy kiedy robi się rzeczy możliwie najważniejsze.”

– To co robimy przy ołtarzu. Ta cała służba, bycie ceremoniarzem, ministrantem, lektorem to jest naprawdę coś sensownego i coś bardzo ważnego. Mówiąc językiem św. Stanisława Kostki moglibyśmy powiedzieć, że to są rzeczy wyższe. „Do wyższych rzeczy jestem stworzony”. Te słowa były programem św. Stanisława Kostki – podkreślił duchowny i dodał: „Nie mogę życia zmarnować na głupie rzeczy. Ja muszę w życiu szukać rzeczy wyższych.”

Nawiązując do czytań mszalnych bp Przybylski podkreślił, że „Elizeusz robi dobre rzeczy kiedy ciężko pracuje na roli swojego ojca. Jednak przychodzi do niego prorok i mówi, że to co robisz jest dobre i ważne, ale Bóg cię powołuje do wyższych rzeczy. I zaczyna pomagać prorokowi. To tak jakby został powołany na ministranta, który służy księdzu.”

– Ministrant, lektor i ceremoniarz to jest ktoś taki powołany przez Pana. Ma być przy kapłanie, przy tym, który składa na ołtarzu ofiarę Jezusa – przypomniał biskup.

– My księża jesteśmy ważni nie dlatego, że jesteśmy najmądrzejsi, tacy świątobliwi, ale jesteśmy ważni, bo powołał nas Pan Bóg do tego, żeby przez nasze ręce dawać Siebie ludziom. Żeby przez nasze usta mówić Ewangelię. I ten, kto służy kapłanowi uczestniczy w tej ważności – kontynuował biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Biskup przypomniał ministrantom i kapłanom, że „najważniejsze rzeczy tutaj na ziemi, to są rzeczy Boga” – To są sakramenty. To jest liturgia, bo przez nie ludzie się zbawiają. Bo dzięki nim ludzie się uświęcają. Jakby nie było kapłana, to kto by ich rozgrzeszał, kto by im dawał Ciało i Krew Jezusa – podkreślił bp Przybylski.

– Czy chcemy tak się poświęcić, doskonalić, żeby nie zmarnować życia na rzeczy bezsensowne? – pytał biskup. – Żeby życie dać, czy to w kapłaństwie, czy w liturgicznej służbie ołtarza sprawom najwyższym i najważniejszym, to tak jak to robił św. Stanisław Kostka, trzeba pozwolić siebie Bogu prowadzić – mówił biskup.

– Św. Stanisław Kostka w szkole jezuitów w Wiedniu nauczył się dwóch ważnych rzeczy: głębokiej pobożności i dyscypliny. To są chyba dwie ważne rzeczy dla ministranta. Trzeba być pobożnym. Jeśli nie będziecie pobożni, nie będzie się modlić, to będziecie ludziom przeszkadzać zbawiać się. Starajcie się, żeby wasze życie było życiem modlitwy. Zawsze troszczcie się o to, żeby służąc do Mszy św. być w stanie łaski uświęcającej. Bo jak służyć Bogu, to do końca. – zaapelował do ministrantów bp Przybylski i dodał: „Dyscyplina i organizacja też jest bardzo ważna, żeby być dobrym ministrantem. Bez formacji, bez zbiórki, bez jakiegoś warsztatu ministranckiego nie osiągniemy tych wyższych rzeczy.”

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej zwrócił się do kapłanów o solidność w formacji ministrantów. – Nie bójcie się wymagać od młodych, bo tam, gdzie jest solidna formacja, tam rośnie grono ministrantów – wołał bp Przybylski.

– Św. Stanisław Kostka przez głęboką pobożność oraz dyscyplinę i dobre zorganizowanie odkrył swoje powołanie. Pójdźcie za tym głosem, nie stchórzcie i nie ulegnijcie światu – zwrócił się do ministrantów.

– Być powołanym, to znaczy być wezwanym przez Boga do rzeczy wyższych. Nie żyjcie bez sensu, bo Bóg Was stworzył do wyższych rzeczy i służcie im – zakończył bp Przybylski.

Organizatorem VII Pielgrzymki Służby Liturgicznej Ołtarza Archidiecezji Częstochowskiej było Duszpasterstwo Służby Liturgicznej Ołtarza, pod kierunkiem ks. Pawła Wróbla.

I Pielgrzymka SLO Archidiecezji Częstochowskiej odbyła się 16 czerwca 2012 r. do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Bęczkowicach.

Abp Depo: prawa ekonomiczne stawia się wyżej od moralności

sob., 06/16/2018 - 21:54
Współcześnie prawa ekonomiczne stawia się wyżej od moralności – stwierdził abp Wacław Depo, który w sobotę przewodniczył Mszy św. na tzw. Bobolówce, czyli w miejscu urodzin św. Andrzeja Boboli w Strachocinie koło Sanoka (archidiecezja przemyska). Metropolita częstochowski przestrzegał przed „pseudomesjanizmem”, czyli stawiania człowieka w miejsce Boga.

Abp Wacław Depo zwrócił uwagę, że modny dziś relatywizm moralny jest sprzeczny z oczekiwaniami Pana Boga, który wymaga od nas postawy „tak – tak, nie – nie”. Stwierdził, że współcześnie człowieka poddaje się pokusie „wolności od Boga” i Jego przykazań oraz stawiania praw ekonomicznych wyżej od moralności. Uznał, że zło znalazło nową miarę człowieczeństwa: nie tylko błądzić, ale i trwać w błędzie i grzechu. – To jest miara wolności poza Bogiem – powiedział.

Za św. Janem Pawłem II metropolita częstochowski przestrzegał przed „pseudomesjanizmem”, który polega na tym, że „człowiek staje w miejsce Boga i siebie czyni Bogiem”. – Co nam najbardziej zagraża? Grzech, który udaje dobro i kłamstwo, które udaje prawdę – zaznaczył.

Abp Depo stwierdził, że św. Andrzej Bobola uczy nas odpowiedzialności za życie, „które otrzymujemy od Boga i nie jest ono żadnym ślepym losem natury, czy ewolucji”. – Każdy człowiek, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy nie, jest chcianym i umiłowanym dzieckiem Boga – podkreślił.

Hierarcha przypominał, że Polska jest narodem, który bierze swój początek w tajemnicy chrztu. – Kościół przyniósł Polsce klucz do rozwiązania swoich dziejów, a jest nim Zjednoczenie plemion nastąpiło dopiero wówczas, gdy w naszą historię weszła prawda o nas w imię Trójcy Przenajświętszej. A czymże byłoby w tym roku stulecia odzyskania niepodległości Polski bez odwołania się do korzeni chrześcijańskich – mówił.
Jezus Chrystus i nie wolno tego fundamentu podważać i odrzucać. Zwłaszcza kiedy dzisiaj stajemy wobec kolejnej ważnej próby, bo pokazuje się, że Polska jest już ostatnim bastionem katolickiego kraju w Europie, który ma prawo w imię wolności wybrać życie, a nie wolność do zabijania tak jak uczynili to nasi bracia chrześcijanie w Irlandii! – mówił. – I stawia się pytanie dzisiaj w Europie: czy Polska podzieli to dziedzictwo utracone przez katolicką Irlandię? Ale nie wolno nam się załamywać, bo nie jesteśmy sami. Chrystus jest po stronie człowieka – dodał.

Św. Andrzej Bobola urodził się 30 listopada 1591 roku w Strachocinie koło Sanoka. Pochodził ze szlacheckiej rodziny. Wstąpił do jezuitów, w 1622 roku przyjął święcenia kapłańskie. Pracował jako kaznodzieja, spowiednik i wychowawca młodzieży. Podejmował szczególne wysiłki na rzecz pojednania prawosławnych z katolikami.

Jego gorliwość przyniosła mu określenie „łowcy dusz – duszochwata”. W maju 1657 roku został bestialsko okaleczony, a następnie zamordowany przez Kozaków.

Św. Andrzej Bobola jest współpatronem Polski, w archidiecezji przemyskiej patronuje ponadto Akcji Katolickiej.

Wykus: modlitwa w intencji poległych żołnierzy Armii Krajowej

sob., 06/16/2018 - 21:52
Coroczne obchody ku czci poległych żołnierzy Armii Krajowej odbyły się 16 czerwca na Wykusie. To wzgórze w kompleksie lasów siekierzyńskich Nadleśnictwa Suchedniów. Położone w połowie drogi między Wąchockiem i Bodzentynem. W okresie II wojny światowej było ono miejscem koncentracji i obozowania największego na kielecczyźnie zgrupowania oddziałów partyzanckich Armii Krajowej ”Ponury”.

Mszy świętej polowej przewodniczył opat pobliskiego klasztoru cystersów w Wąchocku o. Eugeniusz Augustyn. Wierni modlili się za poległych. W tym roku mija 30. rocznica pogrzebu „Ponurego”, 75. rocznica powstania zgrupowania „Ponurego” i 100. rocznica niepodległości przez Polskę.

Udział w uroczystościach wzięli m.in. wojewoda świętokrzyska Agata Wojtyszek, marszałek Adam Jarubas i poseł Krzysztof Lipiec.

Na Wykus przybyła także Maria Fudala z domu Krogulec. W czasie drugiej wojny światowej była łączniczką zgrupowania oddziałów partyzanckich Armii Krajowej „Ponury”. – Dla mnie to święte miejsce. Tu ludzie oddali krew za Polskę. Tutaj Niemcy zabili mojego tatusia, który był gajowym w tych lasach. Niemcy przyjechali, bo chcieli, by wydał im partyzantów. Nie zastrzelili go od razu, tylko katowali. Byłam tego świadkiem. Gdy konał, dobili – wspomina pani Maria.

W czasie wojny chodziła z meldunkami między oddziałami partyzanckimi. – Pomagałam również przy praniu ubrań żołnierzy. Raz tylko widziałam Ponurego, jak siedział w szałasie. Byłam wśród partyzantów, słuchałam ich opowieści – dodała była łączniczka oddziałów AK.

Rafał Obarzanek, prezes Okręgu Środowisko Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich AK „Ponury” i „Nurt”. – Od 1996 roku, kiedy przejęliśmy opiekę nad tym miejscem, staramy się docierać do ludzkiej świadomości i przypominać bohaterstwo żołnierzy tu walczących – mówił Rafał Obarzanek.

Od lat na Wykus przyjeżdża Aktor Maciej Rayzacher, znany z serialu „Czarne Chmury”. – Byłem tutaj w trudnych czasach PRL. Byli tu także moi koledzy z planu m.in. Anna Nechrebecka, czy Andrzej Szczepkowski, aby uczcić tu poległych – powiedział Maciej Rayzacher.

Pułkownik Artur Barański, dowódca 10. Świętokrzyskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej poinformował, że jednostka stara się, by jej patronem został Eugeniusz Kaszyński „Nurt”.

Wykus w okresie II wojny światowej był miejscem koncentracji i obozowania największego na kielecczyźnie zgrupowania oddziałów partyzanckich Armii Krajowej „Ponury”, dowodzonych przez majora Jana Piwnika – Ponurego. Pierwsza Msza św. na Wykusie została odprawiona 15 września 1957 roku. Od tego dnia tamtejsza kapliczka, na której ścianach wyryto 123 pseudonimy poległych w czasie wojny żołnierzy jest corocznym miejscem spotkań byłych partyzantów i całego środowiska byłych żołnierzy Armii Krajowej. W 2002 roku na Wykusie poświęcono Partyzancką Drogę Krzyżową. W zamyśle pomysłodawców ma ona stanowić symbol cierpień partyzantów spowodowanych obławami, walkami w chłodzie i głodzie, często nękanych chorobami, a przede wszystkim nieustającą pamięcią o tych, którzy polegli.

Abp Głódź zainaugurował maraton rowerowy Vienna Life Lang Team

sob., 06/16/2018 - 21:46
W roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, w Gminie Trąbki Wielkie gościła 4. edycja maratonu rowerowego Vienna Life Lang Team. Maraton uroczyście zainaugurował arcybiskup metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź.

Start i meta zlokalizowane były na stadionie, nieopodal sanktuarium Matki Boskiej Trąbkowskiej, gdzie wielu uczestników zawodów modliło się wcześniej przed cudownym wizerunkiem Matki Najświętszej. W ten sposób uczczono także 31. rocznicę koronacji obrazu, której dokonał papież Jan Paweł II podczas pamiętnej Mszy dla świata pracy na gdańskiej Zaspie 12 czerwca 1987 roku. W maratonie wzięło udział 730 osób.

Rozpoczynając zawody metropolita gdański nawiązał do słów łacińskiej maksymy: „anima sana in corpore sano” – „zdrowa dusza w zdrowym ciele”. Ksiądz arcybiskup życzył też wszystkim dobrej uczciwej rywalizacji i błogosławieństwa Bożego podczas drogi.

Przygotowane zostały trzy dystanse z pomiarem czasu: Mini (ok. 28 km – 1 runda), Medio (ok. 56 km – 2 rundy) i Grand Fondo (ok. 84 km – 3 rundy). Na wszystkich dystansach rywalizowało kilka grup, a każdą z nich wypuszczał arcybiskup Głódź strzelając z pistoletu i dając tym samy znak do startu.

Na zakończenie maratonu arcybiskup wręczył najmłodszemu zawodnikowi – trzynastoletniemu Kajetanowi puchar metropolity gdańskiego.

Gdańsk: ośmiu nowych diakonów w archidiecezji gdańskiej

sob., 06/16/2018 - 20:53
W kościele parafialnym pw. św. Jadwigi Królowej w Gdańsku-Oruni Górnej bp Wiesław Szlachetka, biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej, udzielił święceń diakonatu ośmiu alumnom piątego roku Gdańskiego Seminarium Duchownego. Liturgia zgromadziła ogromną rzeszę wiernych oraz wspólnotę seminaryjną, kapłanów, jak i rodziny i przyjaciół przyjmujących święcenia.

Na początku, po śpiewie hymnu do Ducha Świętego, biskupa i kandydatów do święceń powitali przedstawiciele lektorów i ministrantów, a po nich uczynił to również ks. kanonik Remigiusz Langowski, proboszcz oruńskiej wspólnoty parafialnej.

We wstępie do Mszy biskup Szlachetka powiedział: – Diakonat to otwarta brama do udziału w kapłaństwie Chrystusa. To również służba naznaczona pokorą, sprawiedliwością, wiernością, a także wypełniona Bożą prawdą i mocą, której przykład dał nam Chrystus.

Po przedstawieniu kandydatów przez rektora Gdańskiego Seminarium Duchownego ks. kanonika Krzysztofa Kinowskiego, szafarz święceń wygłosił okolicznościową homilię. Biskup nawiązując do odczytanej Ewangelii stwierdził”: – Jako uczniowie Chrystusa stajemy się „solą dla ziemi i światłem dla świata”, gdy całym swoim życiem głosimy Jezusa i świadczymy o Nim. Każdy, kto postępuje zgodnie z sumieniem, może być naśladowcą Chrystusa, bo w sumieniu odzywa się głos Boga. Jednak sumienie może ulegać deformacji, a tym samym może błądzić, dlatego potrzebuje stałego odniesienia – wzorca, którym jest Jezus.

– Diakonat to brama do udziału w kapłaństwie Chrystusa. Ci nasi bracia zostaną włączeni w służbę samego Chrystusa, a jest to służba życiu – odkupieńcza i zbawcza. Taka, której celem jest, by nikt nie zginął, ale miał życie wieczne – mówił hierarcha.

Biskup, zwracając się bezpośrednio do kandydatów do święceń kontynuował: – Na mocy święceń będziecie szczególnie uczestniczyć w Chrystusowej służbie dla życia wiecznego, którą realizować będziecie w posłudze słowa Bożego, przekazywania Bożej nauki wierzącym i niewierzącym. Podzielicie Jezusową troskę o zbawienie wszystkich.

– Będzie wnosić prawdziwe światło do życia tych, którzy będą was słuchać. Żeby skutecznie głosić słowo Boże, trzeba nim żyć – rozważać i wcielać w życie. Jako diakoni na mocy przyjętych święceń będziecie pierwszymi sługami miłosierdzia. Ale żeby ta służba przynosiła radość, trzeba się jej całkowicie oddać, nie można być diakonem na pół etatu, nie można służyć sercem podzielonym, bo wtedy doznacie jedynie rozdarcia i poczucia niespełnienia – podkreślił.

Wydźwięk homilii biskupa Wiesława Szlachetki był bardzo zdecydowany. Kaznodzieja podkreślił, że przed młodymi diakonami, a niedługo i kapłanami, stoją ogromne i ważne wyzwania, ponieważ jesteśmy świadkami powracającej fali pogaństwa. – W niektórych środowiskach zamiast uroczystości Wszystkich Świętych obchodzi się Halloween, a w nieodległej gminie Szemud zamieniono Noc Świętojańską na Noc Kupały. W naszym mieście grupa radnych za wszelką cenę usiłuje zmienić Gdańsk, miasto Solidarności, na tzw. miasto tęczowe, usilnie wprowadzając ideologię gender, którą papież Franciszek nazwał „kolonizacją sumień”. Ideologię tę pod płaszczykiem równości publicznie wspiera prezydent miasta, nie szczędząc środków na te cele. Świadczą o tym: prymitywna i demoralizująca ulotka pod przewrotną nazwą „ZdrovveLove” przeznaczona dla dzieci oraz pakiet uchwał, które m.in. podważają kompetencje rodziców w zakresie wychowania dzieci zgodnie ze swoimi wartościami – podkreślił.

– Te uchwały podejmujące programową walkę z chrześcijaństwem i dyskredytacje wartości patriotycznych mają być wprowadzone 28 czerwca. To wszystko dokonuje się na oczach strachliwych i bardzo obojętnych katolików, którzy pozwalają swoją wiarę spychać na margines życia. Wielu spośród tych katolików uwierzyło w kłamstwa, że np. in vitro to metoda leczenia niepłodności, a możliwość zabicia człowieka w początkach jego życia to wolność. To tylko niektóre zjawiska określające nasze czasy, pośród których przychodzi wam głosić słowo Boże – zauważył biskup Szlachetka.

– Bądźcie więc wytrwałymi naśladowcami Jezusa, aby w waszych słowach, myślach i czynach można było Go odnaleźć – zakończył hierarcha.

Po modlitwie po Komunii w imieniu nowo wyświęconych diakonów głos zabrał dk. Maciej Świgoń. Po podziękowaniu Panu Bogu za dar powołania zwrócił się z podziękowaniami do wszystkich, którzy mieli swój udział kształtowaniu powołania nowo wyświęconych oraz tych, którzy przygotowali uroczystość święceń. Szczególne podziękowania skierował pod adresem arcybiskupa metropolity gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia, biskupa Wiesława Szlachetki, proboszcza parafii ks. kanonika Remigiusz Langowskiego, rektora seminarium – ks. kanonika Krzysztofa Kinowskiego, prorektora – ks. kanonika Krzysztofa Szerszenia, ojców duchownych: ks. kanonika Jana Uchwata i ks. Wojciecha Langowskiego oraz dyrektora ekonomicznego – ks. kanonika Macieja Sobczaka. Nowi diakoni podziękowali też bardzo serdecznie rodzicom za trud wychowania i kształtowania wiary, wręczając im kwiaty.

Liturgię święceń uświetniła schola parafialna, a okolicznościową dekorację kościoła przygotowały posługujące z oddaniem siostry Serafitki.

Jasna Góra: Pielgrzymka Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa

sob., 06/16/2018 - 20:48
Na dzisiejsze czasy potrzeba nam jedności, miłości i apostolskiego zaangażowania, wartości, które niesie Jezusowe Serce mówił na Jasnej Górze bp Stanisław Salaterski, delegat KEP ds. Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa. O potrzebie rozbudzenia większej miłości do Serca Jezusa oraz konieczności adoracji Go w Najświętszym Sakramencie przypomnieli uczestnicy 33. Pielgrzymki Arcybractwa.

– Jeżeli wartości przyniesione przez Jezusa, przypominane przez Boże Serce, uda nam się wprowadzić w realia polskiego życia, to myślę, że dobrze zagospodarujemy odzyskaną wolność. Polska rzeczywiście będzie iskrą rozpalającą świat wiernością Panu Bogu” – zauważył bp Stanisław Salaterski, delegat KEP ds. Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Na niezwykła aktualność idei Bractwa wskazała też s. Maria Bernadeta Wysocka, wizytka. Zakonnica zauważyła, że współczesny człowiek potrzebuje zatrzymania się „w wirze tego zwariowanego świata”, żeby nabrać ducha, przeżywając jedną godzinę w ciągu dnia w zjednoczeniu z Jezusem. – Potrzeba wynagrodzenia Sercu Jezusa, bo człowiek odchodzi dziś od Boga, wielu nawet nie ma świadomości, ze rani serce Jezusa. My jesteśmy po to, żeby te lukę wypełnić – wyjaśnia s. Wysocka.

Straż Honorowa skupia ludzi pragnących odpowiedzieć na skargę Jezusa w Ogrójcu: „Czy nie mogliście czuwać jednej godziny ze Mną?” i którzy starają się swoim wynagrodzeniem i miłością pocieszać Jezusowe Serce. W tym celu członkowie wspólnoty obierają sobie jedną godzinę w ciągu dnia, aby wśród codziennych zajęć, myślą i sercem towarzyszyć Jezusowi obecnemu w tabernakulum, oddawać Mu cześć, wynagradzać i ofiarowywać swoje życie. Dzięki tej formie pobożności, członkowie Arcybractwa kształtują swoje życie i włączają się w Nową Ewangelizację.

Początki Arcybractwa Najświętszego Serca Pana Jezusa sięgają wieku XIX, zwanego wiekiem Serca Jezusowego. We francuskim mieście Bourgen-Bresse, 13 marca 1863 r. powstała Wspólnota, która już następnego roku została zatwierdzona jako Bractwo, a czternaście lat później jako Arcybractwo Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jej inicjatorką była wizytka – s. Maria od Najświętszego Serca. Pragnęła ona, aby celem Straży było szerzenie czci, uwielbienia i wynagradzanie Sercu Bożemu za grzechy i zniewagi, jakich dopuszcza się świat.

Do Ruchu należą zarówno kapłani i siostry zakonne, jak i świeccy: dzieci, młodzież i osoby dorosłe. Do W rejestrach Arcybractwa figurują zarówno papieże, królowie, jak też osoby proste; intelektualiści i robotnicy, bogaci i biedni. Do Straży Honorowej NSPJ należało wielu błogosławionych, a także świętych. Byli to m. in. bł. Pius IX, św. Jan Bosko, św. brat Albert Chmielowski, św. Jose Maria Rubio i wielu innych.

W Polsce w 2019r. Bractwo obchodzić będzie 150 –lecie istnienia. Obecnie jest w naszym kraju ponad 400 ośrodków Bractwa, głównie w parafiach, seminariach duchownych i zgromadzeniach zakonnych – i jak podaje s. Wysocka – obserwuje się zainteresowanie tego typu duchowością , w ub.r. przybyło siedem kolejnych bractw, do których wstępują także młodzi.

Czerwiec to szczególny miesiąc dla czcicieli Serca Bożego, tym bardziej, że w tym roku przypada 90. rocznica wydania encykliki papieża Piusa XI o powszechnym obowiązku wynagradzania Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

Zainaugurowano działalność stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich

sob., 06/16/2018 - 20:44
16 czerwca br. w katedrze polowej WP w Warszawie, miała miejsce inauguracja działalności stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich.

Przed rozpoczęciem Mszy św., słowo do zgromadzanych w katedrze polowej WP skierował biskup polowy WP Józef Guzdek, który podkreślił, iż rozkazów należy słuchać. Słuchali ich kapelani katyńscy, słuchać mamy ich i my. Św. Jan Paweł II zobowiązał nas do kultywowania pamięci o ofiarach zbrodni komunistycznych. Biskup podkreślił, iż kapelani katyńscy, byli wierni Bogu i Ojczyźnie. Ich postawa powinna być wzorem do naśladowania dla współczesnych.

„Rzeczą znamienną jest, że Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich swoją pierwszą statutową działalność rozpoczyna od Mszy św. Pragniecie, pragniemy z Bogiem rozpocząć działalność, której zakres i znaczenie możemy sobie zaledwie w wielkim zarysie wyobrazić” – podkreślił w homilii ks. płk Zbigniew Kępa – Asystent Kościelny stowarzyszenia. Ks. Kępa kontynuował: „każdego z nas, tu obecnych, różne okoliczności i wydarzenia zainteresowały kapelanami katyńskimi. Dla kogoś z Was, to wujek, kapłan, który zginął w Katyniu. Dla kogoś innego, osoba należąca do dalszej już rodziny. Dla jednego z kapłanów, to współbrat z zakonu, z diecezji. Dla każdego z nas kapelani katyńscy, to duchowni, którzy stracili swoje życie w służbie „Bogu i Ojczyźnie”.

Celebrans zwrócił uwagę na fakt, iż „kapłani katyńscy mieli świadomość powołania przez Boga, wybrania tak jak biblijny Elizeusz, do szczególnych zadań. Poszli oni za głosem powołującego ich Chrystusa. Co więcej odnaleźli powołanie w powołaniu wstępując w szeregi księży kapelanów. Nie mieli takiej możliwości jak Elizeusz, aby pożegnać się z rodzicami i bliskimi. Towarzysząc żołnierzom walczącym o niepodległość Ojczyzny zaatakowanej zdradziecko z Zachodu i Wschodu dostali się do sowieckiej niewoli, zakończonej śmiercią. Byli oni rzeczywiście sługami żołnierzy. Poszli z nimi na front, do okopów. Przeżywali z nimi gorycz klęski. Stali się ich towarzyszami niedoli. Dzielili z nimi niedogodności pobytu w obozach. W tych miejscach spełniali funkcję prorocką ukazując głębszy sens żołnierskiej służby, niewoli i utraty życia ze względu na miłość do Ojczyzny. Zachęcali do wytrwałości, do zaufania Bogu do końca. Organizowali i przewodniczyli modlitwom, potajemnie sprawowali Msze św., spowiadali… A kiedy nadeszła ta dramatyczna chwila, „szli jak owce przeznaczone na rzeź”, według biblijnego wyrażenia. Jakże wtedy ich los upodobnił się do Chrystusa, Tego, który był niewinnym barankiem, który przelał krew na zbawienie świata. Kapłani katyńscy – ci, którzy na mocy święceń byli „alter Christus” przelewali krew, dlatego, że kiedyś z miłości do Chrystusa poświęcili swe życie polskim żołnierzom”.

Mszę św. sprawowaną pod przewodnictwem ks. płk. Zbigniewa Kępy – notariusza kurii ordynariatu polowego, koncelebrowali: ks. Paweł Rytel-Andrianik rzecznik prasowy KEP, delegat abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego KEP, ks. Robert Figura – przedst. Bp. Tadeusza Pikusa z diecezji drohiczyńskiej, ks. Krzysztof Kosk, delegat kard. Kazimierza Nycza, o. Zenon Styś, przedstawiciel oo. Franciszkanów. Modlili się również prawosławni, przedstawiciele J. Em. Abp. Sawy: ks. Jerzy Kulik, ks. Andrzej Dawidziuk, ks. por. Tomasz Paszko.

W Eucharystii uczestniczyli: Mariusz Śmietanka- z Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, który odczytał list ministra Jana Józefa Kasprzyka, Sławomir Frątczak- Dyrektor Muzeum Katyńskiego, Maksymilian Sokół-Potocki Zastępca Dyrektora Centralnej Biblioteki Wojskowej. Do katedry polowej WP, przybyli krewni i krajanie kapelanów katyńskich z różnych regionów Polski, z: Małopolski, Podlasia, Podkarpacia i Mazowsza. Listy przysłali: Marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński, biskupi diecezjalni z Włocławka, Płocka i Drohiczyna oraz biskup senior diecezji drohiczyńskiej Antoni Pacyfik Dydycz.
Słowa pozdrowienia przesłał Dyrektor Biura Historii i Tradycji Policji Komendy Głównej Policji – nadkom. Krzysztof Musielak.

Po agresji ZSSR na Polskę, w dniu 17 września 1939 r., do niewoli dostało się wiele tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego i funkcjonariuszy służb mundurowych, a wśród nich kapelani wojskowi służby czynnej i rezerwy.

Do tej pory ustalono, że NKWD w kwietniu i maju 1940 r. zamordowało ogółem
33 duszpasterzy WP (26 katolików, 3 prawosławnych, 2 ewangelików oraz 1 grekokatolika
i 1 wyznania mojżeszowego).

17 grudnia 2009 r. zgłoszono 23 kapelanów katyńskich na kandydatów do procesu beatyfikacji męczenników wschodu z okresu drugiej wojny, aby reprezentowali wszystkich Polaków, wywiezionych z obozów w Kozielsku, Starobielsku, Ostaszkowie i w 1940 r. zamordowanych na terenie ZSRR.

By móc prowadzić działania informacyjne o Kapelanach Katyńskich oraz wesprzeć w pracach Ośrodek Dokumentacji Kanonizacyjnej w Drohiczynie, w odniesieniu do grupy Kapelanów Katyńskich wyznania rzymskokatolickiego, powołano w 2018 roku w Warszawie prywatne stowarzyszenie wiernych świeckich pod nazwą Pamięć Kapelanów Katyńskich.

Cele stowarzyszenia to:

1. Upamiętnianie Kapelanów Katyńskich – duszpasterzy Wojska Polskiego II RP, różnych wyznań i religii, służby czynnej i rezerwy, którzy we wrześniu 1939 r. dostali się do sowieckiej niewoli razem z żołnierzami, byli w obozach w Kozielsku, Ostaszkowie, Starobielsku, gdzie prowadzili tajne posługi religijne dla jeńców i w 1940 r. zostali pomordowani w Katyniu, Twerze, Charkowie oraz w innych miejscach na terytorium ZSRR.

2. Poszukiwanie, kopiowanie i rejestracja na nośnikach magnetycznych różnych archiwalnych dokumentów do biografii Kapelanów Katyńskich, szerzenie wiedzy w społeczeństwie o ich życiu i pracy w garnizonach wojskowych i w parafiach cywilnych w latach 1919-1939 oraz propagowanie informacji o religijnej działalności w obozach sowieckiej niewoli.

3. Gromadzenie funduszy na realizację zadań statutowych, na opracowanie i wydawanie publikacji tematycznych w różnej formie we współpracy z wydawnictwami.

4. Gromadzenie wyodrębnionych środków na dofinansowanie teologicznych prac naukowych
i badawczych dla grupy katolickich Kapelanów Katyńskich, którzy w dniu 17 grudnia 2009 r. zostali zgłoszeni przez ówczesny Zarząd Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Warszawie na kandydatów do organizowanego procesu beatyfikacyjnego męczenników wschodu – komunizmu z lat 1918-1989 w rozdziale druga wojna światowa, którzy w tym procesie będą reprezentowali wszystkie ofiary zbrodni katyńskiej na polskim narodzie.

5. Działalność kultu religijnego polegająca na zakładaniu i utrzymywaniu znaków kultu, tablic memorialnych, sadzeniu Dębów Katyńskich, udziale stowarzyszenia w uroczystościach religijnych rocznic katyńskich i patriotycznych oraz zbieraniu informacji o kulcie religijnym, jakim naród polski obdarza Kapelanów Katyńskich i wszystkie ofiary zbrodni katyńskiej.
Biskup polowy WP JE ks. bp gen. bryg. Józef Guzdek zatwierdził statut stowarzyszenia, nadał mu kościelną osobowość prawną oraz ustanowił Asystenta Kościelnego, którym jest notariusz kurii ordynariatu polowego ks. płk prał. Zbigniew Kępa. Stowarzyszenie posiada wpis do KRS.

Bydgoszcz: Salezjańskie Dni Młodości

sob., 06/16/2018 - 20:40
„Duch, który umacnia miłość” – pod takim hasłem w Bydgoszczy po raz szesnasty zorganizowano Salezjańskie Dni Młodości. Ich głównym celem jest wsparcie działalności Oratorium „Dominiczek”.

Dla tych, którzy skorzystali z zaproszenia, przygotowano wiele plenerowych atrakcji. Dzieci mogły się sprawdzić podczas zajęć sportowych, a także na warsztatach plastycznych. Na scenie nie zabrakło różnorodnych występów – m.in. w wykonaniu zespołu Jamaro Sveto-Nasz Świat, Zespołu Pieśni i Tańca „Płomienie” oraz tancerki baletowej Opery Nova w Bydgoszczy Marty Berezowskiej. – Pracuję przy organizacji Salezjańskich Dni Młodości od samego początku. Skoro od tylu lat cieszą się powodzeniem, to znaczy, że kierunek, jaki obraliśmy, jest właściwy – powiedziała Grażyna Borakiewicz.

Rodzinny festyn, który gromadzi zawsze tysiące uczestników, zorganizowany został przez Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży. – Oratorium to miejsce, gdzie zawsze coś się dzieje. Otwarte dla dzieci, młodzieży rodziców, w którym można ciekawie spędzić popołudnie i wieczór – dodała wiceprezes salezjańskiego stowarzyszenia Bożena Tomaszewska.

W programie zaplanowano również występ Igora Sobierajskiego i Rafała Bladowskiego, wychowanków Kujawsko-Pomorskiego Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 1 dla Dzieci i Młodzieży Słabo Widzącej i Niewidomej im. Louisa Braille’a w Bydgoszczy.

Jak zawsze wszystko rozgrywało się na placu przy kościele św. Marka w największej dzielnicy Bydgoszczy – Fordonie.

Legnica: ewangelizacja miasta pod hasłem „W mocy Ducha”

sob., 06/16/2018 - 19:28
Jesteśmy uczestnikami misji Jezusa Chrystusa, który głosi Ewangelię. Tak jak On, mamy nieść nadzieję, żeby człowiek mógł wyjść ze swego zagubienia – powiedział biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski rozsyłając ewangelizatorów w różne rejony miasta. To pierwsza przeprowadzona na taką skalę i w taki sposób ewangelizacja biskupiego miasta. Wzięło w niej udział kilkaset osób, które podzielone na grupy głosiły Dobrą Nowinę przy największych galeriach handlowych, przy legnickim Rynku, w Parku Miejskim i w szpitalu.

Ewangelizacja przygotowywana była przez wiele tygodni. W specjalnym liście skierowanym do diecezjan bp Kiernikowski zapraszał do udziału w tym wydarzeniu. Swoją zachętę skierował przede wszystkim do wspólnot formacyjnych działających w parafiach. – Kościół żyje mocą tajemnicy paschalnej Jezusa Chrystusa, którą na różne sposoby celebruje, poznaje i głosi. Jako uczniowie Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana jesteśmy z jednej strony w drodze do Jerozolimy, na której Pan obwieszcza nam obietnicę zbawienia i odsłania sposób jej realizacji, a z drugiej strony doświadczamy mocy Ewangelii, żyjąc w Galilei naszego codziennej egzystencji. Niosąc w sobie to doświadczenie wiary jesteśmy zaproszeni do misyjnego wyjścia, aby zanieść tajemnicę Chrystusa współczesnemu człowiekowi – pisał biskup legnicki.

Spotkanie rozpoczęło się wspólną modlitwą w Katedrze legnickiej. Mszy św. przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Obecny był również bp Marek Mendyk oraz wielu księży posługujących w seminarium duchownym, w Legnicy i w całej diecezji.

– Ważne jest, byśmy odkryli w swoim życiu tę prawdę, że Pan jest moim dziedzictwem i moim przeznaczeniem – mówił w homilii bp Zbigniew. Odwołując się do postaci proroka Eliasza podkreślił, że jego działalność przypadła na ciężkie czasy. Szerzyło się bałwochwalstwo i niesprawiedliwość społeczna. On występował przeciwko temu nie własną mocą, ale mocą Boga. – Także my mamy wchodzić głębiej w tajemnicę Boga. Mamy zostawiać własne projekty i wchodzić w inne przeznaczenie – mówił bp Kiernikowski.

– Idąc do ludzi zostawmy swoją wizję, dajmy się okryć płaszczem Boga, Ducha Świętego, bądźmy przygotowani na wszystko. Głośmy z mocą, że tylko Bóg pozwala nam żyć w prawdzie. Dzisiaj ludzie potrzebują usłyszeć ten głos. Bądźmy sługami tej tajemnicy – zachęcał na zakończenie.

Po Eucharystii Biskup legnicki wygłosił specjalną katechezę, która poprzedziła rozesłanie. Wyjaśnił w niej min. cel ewangelizacji. – Idąc do ludzi mamy dawać nadzieję tam, gdzie jej brak, by człowiek odnalazł swoje miejsce – mówił.

Wychodząc od fragmentu Ewangelii o uwięzieniu Jana Chrzciciela, bp Kiernikowski podkreślił, że wezwanie Jezusa do głoszenia Ewangelii miało miejsce w konkretnej sytuacji, pośród dramatycznych wydarzeń. – Punktem wyjścia była śmierć Jana i wielki kryzys. Jezus w takiej sytuacji głosi nowe królestwo, dobrą nowinę. On idzie i mówi, że jest coś innego, niż te wszystkie układy, sposoby działania. Przybliżyło się królestwo nie z tego świata. Może być wreszcie wszystko zgodnie z wolą Pana Boga. Do wykonania tego dzieła trzeba posłańca. My mamy być znakiem bożej prawdy dla świata. To właśnie idziemy obwieszczać – zaznaczył biskup.

Po katechezie wszyscy uczestnicy ewangelizacji zostali podzieleni na grupy. W ewangelizacji wzięli udział m.in. przedstawiciele Domowego Kościoła, Szkoły Liturgicznej, Odnowy w Duchy Świętych, Wspólnoty Neokatechumenalnej oraz młodzież, siostry Magdalenki i klerycy legnickiego Seminarium Duchownego, a także wierni z parafii ojców franciszkanów.

Śpiewem, świadectwem wiary i tańcem głosili Ewangelię. Przechodniom rozdawali m.in. fragmentami Pisma Świętego, tekst ewangelii św. Jana, a także słodycze i balony. Był też czas na rozmowy ze spotkanymi ludźmi.

Po ewangelizacji na ulicach Legnicy wszystkie grupy spotkały się przed Kurią biskupią, gdzie odbył się koncert uwielbienia, który poprowadziła Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej.

Pamiątki po ostatnim Prezydencie RP na Uchodźstwie na Jasną Górę

sob., 06/16/2018 - 18:31
Na Jasną Górę przekazane zostały pamiątki po śp. Ryszardzie Kaczorowskim, ostatnim Prezydencie RP na Uchodźstwie. Dary przekazały jego córki, wykonując ostatnią wolę tragicznie zmarłego ojca. Wśród orderów jest najzaszczytniejsze polskie odznaczenie Order Orła Białego. Ryszard Kaczorowski zginął 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.

– Zawsze miał Polskę w sercu – powiedział o prezydencie Kaczorowskim, podczas przekazywania pamiątek Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. – Jasna Góra to jest miejsce, gdzie swoje odznaczenia, swoje insygnia przekazywali królowie, hetmani, wodzowie, prezydenci Rzeczypospolitej. Dzisiaj dołączają do tego wielkiego polskiego relikwiarza ordery ostatniego prezydenta Rzeczypospolitej na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Ordery, które były wyrazem wdzięczności Rzeczypospolitej dla Jego drogi życiowej, dlatego, że zawsze miał Polskę w sercu, dlatego, że zawsze Polsce służył – podkreślił minister. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wyraził radość, ze pamiątki po tym zasłużonym Polaku „dołączyły do wielkiego, polskiego relikwiarza pamiątek, które stanowią i świadczą o wielkości, dumie i potędze, potędze wolnej Polski”.

Wśród ofiarowanych pamiątek znalazły się: najstarsze i najwyższe odznaczenie państwowe Rzeczypospolitej Polskiej Order Orła Białego – Krzyż z Gwiazdą, Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski I Klasy z Gwiazdą, Krzyż Wielki Orderu papieża Piusa IX nadany prezydentowi przez papieża Jana Pawła II, Order św. Michała i św. Jerzego nadany przez Elżbietę II oraz nagroda BENEMERENTI Ordynariatu Polowego WP.

Mszy św. przewodniczył o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry, który przypomniał związki śp. Ryszarda Kaczorowskiego, który wielokrotnie tu pielgrzymował, a swoją służbę Polsce zawierzył Najświętszej Maryi Pannie Królowej Polski.

Homilię wygłosił o. Eustachy Rakoczy, paulin, jasnogórski kapelan Żołnierzy Niepodległości, bliski przyjaciel i kapelan śp. prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego. W kazaniu przypomniał sylwetkę ostatniego prezydenta RP na Uchodźstwie, jego oddanie Polsce i umiłowanie Jasnogórskiej Maryi –
„90 lat życia. Każdy dzień Rzeczypospolitej oddany. To Ojciec Ojczyzny – Pater Patriae” – mówił paulin.
O. Eustachy Rakoczy wspominał, że tytuł kapelana prezydenta RP Ryszarda Kaczorowskiego był dla niego „największym zaszczytem, jaki Opatrzność postawiła przed nim na ziemi”. Podkreślił także, że przekazanie pamiątek na Jasną Górę było wolą prezydenta Kaczorowskiego. – „14 stycznia 2009 roku powiedział: ‚Ojcze, decyzję podjąłem – moje ordery: Order Orła Białego, Krzyż Wielki Rycerski Piusa i Wielki Krzyż Orderu św. Michała będą na Jasnej Górze’. Panie prezydencie, dzisiaj jestem świadkiem tej ceremonii” – mówił o. Rakoczy.

Jadwiga Jagoda Kaczorowska, córka prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego przypomniała, że po przekazaniu symboli władzy prezydenckiej na ręce Lecha Wałęsy, nazajutrz po tej ceremonii „przyjechaliśmy wszyscy właśnie tutaj, żeby uklęknąć przed tą Matką Boską, która nam tyle pomagała, przez tyle dekad tułaczki” .

Ryszard Kaczorowski był ostatnim prezydentem RP na Uchodźstwie, od 19 lipca 1989 r. do 22 grudnia 1990 r. 22 grudnia 1990 roku, w dniu zaprzysiężenia Lecha Wałęsy na prezydenta III RP, przekazał mu insygnia władzy prezydenckiej. Zginął 10 kwietnia2010r. w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.

Strony