Katolicka Agencja Informacyjna

Subskrybuj Kanał Katolicka Agencja Informacyjna
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 15 minut 9 sekund temu

Ks. prof. Gałuszka: Wojtyła nauczał, że antykoncepcja to przemoc nad kobietą

pt., 06/22/2018 - 21:19
Wojtyła wskazuje na rzecz niezwykle ważną również dzisiaj, mianowicie że antykoncepcja jest jedną z form współczesnego niewolnictwa kobiet. On jako pierwszy właśnie tak wyraźnie o tym mówi, upomniał się o sytuację kobiety. Widział, że antykoncepcja jest formą przemocy mężczyzny nad kobietą – mówi w rozmowie z KAI ks. prof. Paweł Gałuszka z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Publikujemy treść wywiadu o udziale Karola Wojtyły w pracach nad encykliką „Humanae vitae” oraz kontrowersjami wokół tego dokumentu.

Dawid Gospodarek (KAI): Kiedy Paweł VI zauważył Karola Wojtyłę jako osobę, którą można zaangażować w prace związane z rodziną i encykliką „Humanae vitae”?

Ks. Paweł Gałuszka: Towarzyszy nam przekonanie, że Karol Wojtyła jako arcybiskup krakowski był człowiekiem anonimowym, z końca świata. Tak nie było. Wojtyła poprzez swoje zaangażowanie w prace Soboru Watykańskiego II był doskonale znany, również Pawłowi VI. Właśnie dlatego papież Montini uczynił go członkiem założonej jeszcze przez Jana XXIII komisji do spraw regulacji urodzin. Wojtyła absolutnie nie był dla papieża człowiekiem przypadkowym, to był wybór bardzo świadomy. Istnieje przekonanie, że Paweł VI znał główne idee zawarte w jego książce „Miłość i odpowiedzialność”, napisanej jeszcze przed rozpoczęciem soboru.

KAI: Czy ta książka była już wtedy przetłumaczona na języki znane Pawłowi VI?

– Tak, francuskie wydanie książki „Miłość i odpowiedzialność” pojawiło się w Paryżu w 1965r.

KAI: Wspominał Ksiądz Profesor o środowisku krakowskim, które działało z Karolem Wojtyłą, wspomagało go w jego pracach. Jak on dobierał współpracowników? Czy to środowisko było jakoś zróżnicowane poglądowo, czy występowały jakieś twórcze tarcia?

Banalizacja aktów seksualnych a „Humanae vitae”

– Sprawa dotycząca przygotowania encykliki „Humanae vitae” była kwestią bardzo delikatną, po wycieku dokumentów Papieskiej Komisji Commissio pro studio populationis, familiae et natalitatis, która pracowała najpierw dla papieża Jana XXIII a następnie dla Pawła VI. W skład zespołu stworzonego przez biskupa krakowskiego weszli wykładowcy seminariów duchownych zakonnych i diecezjalnych. Byli to ludzie kompetentni i posiadający konieczne przygotowanie, do których Wojtyła miał ogromne zaufanie. Chodziło o merytoryczną dyskusję, która dostarczyłaby papieżowi Pawłowi VI nowych argumentów poszerzających jego stanowisko dotyczące zła antykoncepcji, które głosił niezmiennie od samego początku swojego pontyfikatu. Warto w tym sensie zwrócić uwagę na jego wypowiedzi do kolegium kardynałów z dnia 23.06.1964r., czy też wystąpienie na forum zgromadzenia ogólnego ONZ, z dnia 4 października 1965 roku.

KAI: Jaką wizję miał biskup Wojtyła?

– Wizja biskupa krakowskiego pokrywała się z nauczaniem Kościoła, który w oficjalnym swoim nauczaniu potępia antykoncepcję, jako postępowanie moralnie złe i niedopuszczalne. Głosił on, że małżonkowie sięgający po antykoncepcję popełniają grzech ciężki. Mając stały kontakt z małżonkami i rodzinami, którym towarzyszył jako duszpasterz od wczesnych lat kapłańskich, był świadomy jak wiele zamieszania i różnych opinii pojawiało się w tej kwestii. Ich przekazicielami byli również wykładowcy uniwersyteccy ściśle związani z Kościołem. W wielu sytuacjach odmawiali oni Kościołowi prawa do orzekania w zakresie szczegółowych norm prawa naturalnego. Próbowano za wszelką cenę dowieść, że Kościół pomylił się w kwestii antykoncepcji. Wojtyle zależało więc na wypracowaniu nowego sposobu argumentacji, który biorąc pod uwagę całą złożoność sytuacji, jaka wówczas miała miejsce, dałby nowe światło w tej kwestii.

KAI: Również nowy język Kościoła i nowe prądy w filozofii…

– Tak, szczególnie wspomniany personalizm.

KAI: Co było najtrudniejszym wyzwaniem?

– Tych wyzwań było bardzo wiele. Przede wszystkim zmiany społeczne, które następowały po drugiej wojnie światowej. Problemem, który wówczas się pojawił, była kwestia demografii. Zaczęło się rodzić wiele dzieci, w czym upatrywano zagrożenie dla rozwijających się państw. Wskazywano, że jeżeli z taką szybkością będą rodziły się dzieci, to Ziemia nie będzie w stanie ich wykarmić. Próbowano wywrzeć presję na przyszłych rodzicach, pokazując dziecko jako wroga – jako kogoś, przed kim należy się chronić. Wszystkie problemy polityczno-gospodarcze próbowano sprowadzić do wzrastającego przyrostu naturalnego, wskazując, że właśnie dziecko jest winne wszelkim trudnościom.

KAI: Ten lęk zauważyli również ojcowie soborowi, wspominając o problemach z przeludnieniem w konstytucji „Gaudium et spes”.

– Tekst konstytucji soborowej zwracał przede wszystkim uwagę na odpowiedzialność, jaka związana jest z rodzicielstwem. Stąd mówimy o świadomym rodzicielstwie, które powinno brać pod uwagę wszelkie okoliczności, w jakich żyje rodzina. Odpowiedzialne rodzicielstwo wyrastające z logiki daru powinno być także hojnym rodzicielstwem. Stąd Wojtyła zwracał dość często uwagę, że mówiąc o odpowiedzialnym rodzicielstwie, nie możemy myśleć jedynie o ograniczaniu liczby poczęć. Wręcz przeciwnie, wyrazem odpowiedzialności jest również dążenie do stworzenia licznej rodziny. Mieszkając przez pięć lat w Rzymie z księżmi studentami z Afryki, Ameryki Południowej, czy też Indii, dostrzegłem, jak wielką wartość stanowi liczna rodzina. My dzisiaj w Europie jesteśmy bardzo ubodzy w tym względzie. Cieszę się przykładem, jaki dają nam dzisiaj również w Polsce wspólnoty neokatechumenalne. Uważam, że w licznej rodzinie dużo łatwiej przeciwstawić się wszechobecnemu dzisiaj indywidualizmowi, który zabija ludzkie relacje. Liczna rodzina, gdzie panuje wzajemność i naturalna solidarność, jest również środowiskiem, w którym dużo łatwiej rozeznać powołanie zakonne i kapłańskie. Młode osoby pochodzące z liczebnych rodzin, często dużo łatwiej radzą sobie także z wyzwaniami jakie stawia przed nimi życie małżeńskie.

KAI: Wróćmy do kwestii o wycieku dokumentów z komisji papieskiej powołanej przez Jana XXIII. Czy dzisiaj już wiadomo, jak do tego ówczesnego „vatileaks” doszło, kto za tym stał?

– Ja nie dotarłem do takich informacji. Gdy kiedyś rozmawiałem z o. Karolem Meissnerem, zwrócił on moją uwagę na fakt szybko powstających w latach 60. w USA linii przemysłowych ukierunkowanych na produkcję pigułki hormonalnej. Przewidywano uzyskać w bardzo krótkim czasie ogromne dochody, które przyrównać można do tych, jakie przynosił rozwijający się wówczas rynek samochodowy. Łatwo można przekalkulować, jak wiele tych środków należało produkować, biorąc pod uwagę liczbę kobiet żyjących na świecie i konieczność systematycznego sięgania po pigułkę. Paweł VI wypowiadając się w „Humanae vitae” na temat zasad moralnych w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego, bardzo jasno wskazał, że całościowe dobro i godność małżonków nigdy nie może stać się kartą przetargową dla osiągnięcia innych korzyści. Myślę, że dzisiaj stoimy przed ogromnym wyzwaniem, by uświadamiać samym małżonkom, że istnieją w ich najbardziej intymnej relacji wartości, którym nie mogą się sprzeniewierzyć. W tekście Memoriału z Krakowa spotykamy stwierdzenie, że świadoma rezygnacja ze współżycia małżeńskiego jest w wielu sytuacjach dużo pełniejszym wyrazem miłości, niż jego podjęcie za wszelką cenę.

KAI: Jakie są skutki odrzucenia nauczania „Humanae vitae”?

– Głos Pawła VI był profetyczny, dziś szczególnie to widzimy. Odrzucenie encykliki „Humanae vitae” widać w ogólnej kondycji współczesnych rodzin i małżeństw. Encyklika „Humanae vitae” nie jest jedynie dokumentem o antykoncepcji. Jest to tekst, który odwołuje się do piękna ludzkiej miłości, opisuje ją, wskazuje na jej istotne cechy, widząc w niej fundament udanego życia małżeńskiego.

KAI: Czyli zwraca uwagę na człowieka jako takiego.

– Dokładnie tak. Na początku swojego pontyfikatu Jan Paweł II wyraźnie przypomniał, że człowiek jest drogą Kościoła. „Humanae vitae” wskazując na godność każdej osoby, objawia tą wielką prawdę. Wojtyła w Memoriale z Krakowa wskazuje na rzecz niezwykle ważną również dzisiaj, mianowicie że antykoncepcja jest jedną z form współczesnego niewolnictwa kobiet. On jako pierwszy właśnie tak wyraźnie o tym mówi, upomniał się o sytuację kobiety. Widział, że antykoncepcja jest formą przemocy mężczyzny nad kobietą. Jeśli pozwolimy używać środki antykoncepcyjne, zanika przestrzeń, gdzie małżonkowie są sobie równi w godności.

Aktualne proroctwo „Humanae vitae”

KAI: Ta encyklika spotkała się tuż po ogłoszeniu z odrzuceniem przez niektóre episkopaty, przez środowiska katolickich intelektualistów. Jak Karol Wojtyła patrzył na to, że katolicy, hierarchowie, potrafią sprzeciwiać się papieżowi i jego nauczaniu?

– Wojtyła zwracał uwagę, że reakcja zaskoczenia i zaniepokojenia nie była reakcją powszechną. Jego zdaniem była reakcją pewnych środowisk, które przesłoniły reakcję innych grup duszpasterzy i świeckich. W liście skierowanym do papieża Pawła VI tuż po ukazaniu się Humanae vitae wyraźnie stwierdza, że cała zawarta w niej nauka przez szerokie kręgi wyznawców Chrystusa, a przede wszystkim przez episkopat katolicki, została przyjęta z całkowitym przekonaniem i głęboką wdzięcznością. Nie znaczyło to, że krakowski biskup nie widział rozmiarów kontestacji, bądź też lekceważył ją. Traktował głos Pawła VI jako głos proroczy, który nie tylko daje się słyszeć (niesie jakąś informację), ale będąc głosem Ducha Świętego niesie w sobie pewną obietnicę. Przychodzi mi tutaj na myśl wypowiedź papieża Benedykta XVI, który w jednym ze swoich wywiadów wyraźnie stwierdza, że w jego ówczesnej sytuacji oraz kontekście myśli teologicznej, którą uprawiał, encyklika „Humanae vitae” stanowiła trudny tekst. Jej sposób argumentacji był wówczas niezadowalający dla przyszłego papieża, co motywowało go i jego znajomych do poszukiwania szerszego antropologicznego spojrzenia. Jan Paweł II ze swoim personalizmem stał się dla niego osobą, która uzupełniła wcześniejsze braki „Humanae vitae”. Widzimy tutaj bardzo wyraźnie, że w życiu Kościoła istotne jest, by szerzej rozumieć zamysł Boga. Przerasta on w wielu sytuacjach aktualne możliwości człowieka. Dobra Nowina w Kościele nie może być zawłaszczona przez człowieka, czy też dostosowana do jego przekonań, czy też nawet i wrażliwości. Moim zdaniem wielu, którzy odrzucili głos „Humanae vitae”, próbowali zawłaszczyć, a nie poznać prawdę, jaka została im objawiona. Podobnie dzieje się również i dzisiaj.

KAI: Dzisiaj wciąż to nauczanie Kościoła o małżeństwie i seksualności jest kontestowane, nie tylko powszechnie praktycznie, ale też przez teologów. Czy widzi Ksiądz jakieś możliwości rozwoju albo zmiany tego nauczania?

– Zastanowiłbym się, czy rzeczywiście dzisiaj to nauczanie kontestują teologowie. Wydaje mi się, że dużo bardziej odrzucenie „Humanae vitae” dokonuje się na płaszczyźnie duszpasterskiej. W wielu sytuacjach wynika ono z ignorancji. Często spotykam się z dość niesprawiedliwą oceną encykliki „Humanae vitae”, którą tworzą osoby w ogóle nie znające tego dokumentu. Ocena ta bazuje na powierzchownych opiniach medialnych, które nie ukazują pełnego bogactwa tego tekstu. Dlatego uważam, że dzisiaj potrzebujemy solidnego nawrócenia, które weźmie pod uwagę z jednej strony osiągnięcia nauk szczegółowych, ale również całościową chrześcijańską wizję osoby ludzkiej. Podczas moich studiów w Papieskim Instytucie Studiów nad Małżeństwem i Rodziną w Rzymie dotarłem do bardzo pięknego, a zarazem osobistego świadectwa papieża Benedykta XVI na temat „Humanae vitae”. Papież stwierdza w nim, że „`Humanae vitae` stanowi wymowny gest odwagi, potwierdza bowiem ciągłość nauki i tradycji Kościoła (…) [Ta] nauka nie tylko okazuje się niezmiennie prawdziwa, ale odsłania także dalekowzroczność, z jaką problem został potraktowany. (…) To, co było prawdą wczoraj, pozostaje prawdą i dzisiaj. Prawda wyrażona w ‘Humanae vitae’ jest niezmienna. Co więcej, właśnie w świetle nowych odkryć naukowych zawarte w niej nauczanie staje się bardziej aktualne i skłania do refleksji nad jej wewnętrzną wartością”. (Benedykt XVI, Przemówienie do uczestników międzynarodowego kongresu, który odbywał się na Uniwersytecie Laterańskim z okazji 40-lecia Encykliki Pawła VI «Humanae vitae», 10 maja 2018 r.). Chciejmy zatem na nowo wsłuchać się w jednoznacznie brzmiące i prorockie przesłanie papieża Montiniego zawarte w jego encyklice, który również dzisiaj upomina się o świętość małżeństwa i rodziny. By tak było, potrzeba nam także świętych i wymagających duszpasterzy.

***

Ks. Paweł Gałuszka – dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Krakowskiej, duszpasterz kobiet, absolwent Pontificio Istituto Giovanni Paolo II w Rzymie, autor książki „Karol Wojtyła i ‚Humanae vitae’. Wkład arcybiskupa krakowskiego i grupy polskich teologów w encyklikę Pawła VI”, misjonarz miłosierdzia

Prymas Polski: owoce wysiłku bp. Jordana musiały dojrzewać przez lata

pt., 06/22/2018 - 20:28
Działalności biskupa Jordana towarzyszył bardzo poważny wysiłek ewangelizacyjny i zmaganie o wiarę. Wiemy, że owoce tego pierwszego biskupiego wysiłku musiały przez lata dojrzewać i nie od razu, i nie we wszystkim ukazały swoją prawdziwą żywotność – mówił w Poznaniu abp Wojciech Polak. Prymas Polski przewodniczył inauguracji centralnych uroczystości jubileuszu pierwszego biskupstwa w Polsce.

Mszę św. w poznańskiej bazylice farnej poprzedziła procesja z obrazem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej, koronowanym 50 lat temu. Abp Polak przypomniał wypowiedziane wówczas przez prymasa Stefana Wyszyńskiego słowa, że „nie było nic bardziej stosownego, jak rozpocząć uroczystość tysiąclecia od koronacji obrazu Matki Bożej”.

„Jeśli bowiem przybycie pierwszego biskupa wiązało się niewątpliwie z rozpoczęciem dzieła ewangelizacji tych piastowskich ziem, to – jak przypomniał nam kiedyś na Jasnej Górze św. Jan Paweł II – wraz z Chrystusem przybyła do Ojczyzny naszej od razu Matka Jego. Przybyła i była obecna wraz ze swym Synem, jak mówią nam o tym liczne świadectwa pierwszych wieków chrześcijaństwa w Polsce, a w szczególności pieśń Bogurodzica” – podkreślił prymas Polski.

Abp Polak przypomniał skromną postać franciszkańskiego kwestarza, brata Tomasza Dybowskiego, który ze skromnym obrazem Matki Bożej wędrował po mieście zniszczonym szwedzkimi najazdami, aby zdobyć jałmużnę dla licznych biedaków.

„Idzie ulicami tego miasta prosząc o wsparcie dla potrzebujących pomocy. Idzie ulicami ówczesnego Poznania, by – jak wskazywał Prymas Tysiąclecia – zespalać i jednoczyć ludzi. Idzie tutejszymi ulicami niosąc pokrzepienie i radość” – mówił prymas Polski.

Nawiązując do chrystianizacji narodu polskiego metropolita gnieźnieński zauważył, że w zakorzenieniu się wiary pomogła męczeńska krew świętego Wojciecha oraz świadectwo wiary i gorliwości w jej głoszeniu pierwszych polskich braci męczenników.

„Ewangelia sprawia, że zostają rozerwane i pękają w nas ludzkie ograniczenia i ludzkie względy. Dokonuje się w sercu przemiana i nawrócenie. Stajemy się w pełni ludzcy, gdy jej mocą przekraczamy nasze ludzkie ograniczenia, gdy pozwalamy Bogu poprowadzić się poza nas samych, aby dotrzeć do naszej prawdziwiej istoty” – mówił abp Polak.

„W ciągu tych dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa niezliczone ludy otrzymały łaskę wiary, doprowadziły do jej rozkwitu w życiu codziennym i przekazały ją zgodnie ze swoimi własnymi wzorcami kulturowymi” – zauważył prymas Polski.

W poznańskiej farze przez całą noc z 22 na 23 czerwca trwa czuwanie przed wizerunkiem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej. W sobotę obraz zostanie przeniesiony w procesji na plac katedralny, gdzie o godz. 17 w obecności Legata Papieskiego, kard. Dominika Duki, odbędzie się jubileuszowa Eucharystia.

Pelplin: święcenia 11 diakonów

pt., 06/22/2018 - 20:24
Biskup Ryszard Kasyna udzielił dziś święceń diakonatu 11 akolitom. Podczas mszy w bazylice katedralnej w Pelpninie apelował: „Nie żałujcie w diakonacie, w tej drodze do kapłaństwa, ani serca, ani rozumu dla służby Ewangelii, dla służby Eucharystii”.

Uroczystość odbyła się z licznym udziałem kapłanów z parafii pochodzenia nowych diakonów oraz ich najbliższych rodzin i znajomych.

W homilii biskup pelpliński podkreślił, że to wielki dzień, co potwierdza udział wielu gości uroczystości.
„Po ludzku patrząc była to długa droga, bo trwająca aż pięć lat studiów i formacji”, stwierdził hierarcha. „Czy służba Chrystusowi w Kościele nie wymaga za wiele”, pytał dalej.

Podkreślając misję diakona w Kościele, kaznodzieja sięgnął po biografie trzech świętych diakonów: Szczepana, Wawrzyńca oraz Romana Hymnologa.

Zwracając się do święconych alumnów pelplińskiego seminarium, bp Kasyna powiedział: „Nie żałujcie w diakonacie, w tej drodze do kapłaństwa, ani serca, ani rozumu dla służby Ewangelii, dla służby Eucharystii, dla służby często zagubionemu i duchowo biednemu człowiekowi”.

„Bądźcie wierni i posłuszni sumieniu, bądźcie mądrzy i otwarci sercem”, dodał biskup.

Zgodnie z obrzędem święceń przyjmujący je w stopniu diakonatu na ręce szafarza święceń złożyli przyrzeczenie posłuszeństwa swojemu biskupowi oraz przyrzeczenie zachowania celibatu.

Warszawa: konferencja Caritas przed szczytem ONZ o ekologii

pt., 06/22/2018 - 20:13
Czym różni się chrześcijańska „ekologia integralna” od tego, co proponuje świecki ruch ekologiczny? Czy Kościół w Polsce się „zieleni”? – na te i inne pytania odpowiadano podczas zorganizowanej konferencji zorganizowanej dziś przez Caritas Polska i Globalny Ruch Katolików na Rzecz Środowiska. To element przygotowań Kościoła do światowego szczytu klimatycznego ONZ, który odbędzie się w grudniu w Katowicach.

W programie wydarzenia znalazły się prelekcje i debaty na temat nauczania Franciszka nt. ekologii integralnej, chrześcijańskiego ruchu ekologicznego, wyzwań ekologicznych dla Polski i świata w 2018 r., a także przygotowań Kościoła w Polsce przed ONZ-owskim szczytem.

– Nasz dom się rozpada, a niszczymy go my, ludzie. Ofiarami tego kryzysu są najubożsi mieszkańcy naszej planety – powiedział gość specjalny, o. prof. Joshtrom Isaac Kureethadam, jeden z najbliższych współpracowników papieża Franciszka ds. ekologii, zwany watykańskim „ministrem środowiska”

Jednym z prelegentów był o. prof. Zdzisław Kijas, autor „Brewiarza ekologa”, współzałożyciel Ruchu Ekologicznego Św. Franciszka z Asyżu. – Każdy człowiek musi zaakceptować swoją godność – i godność wszystkiego, co nas otacza. Nasza wizja życia powinna być całościowa – powiedział duchowny.

Wskazywano, że zaangażowanie papieża Franciszka i Stolicy Apostolskiej w międzynarodowe negocjacje w sprawie polityki klimatycznej stawia przed Kościołem w Polsce poważne wyzwania. W tym roku będzie on współgospodarzem wydarzenia o globalnej skali i znaczeniu.

– Prowadzimy przygotowania zarówno w sferze intelektualnej jak i duchowej – zaznaczył ks. Witold Kania, przedstawiciel Archidiecezji Katowickiej. – Przygotowujemy się do szczytu poprzez m.in. współpracę z ośrodkami akademickimi zajmującymi się tematem ochrony środowiska czy opracowując specjalne katechezy inspirowane encykliką Franciszka „Laudato Si“, której głównym tematem jest właśnie jej ochrona ,- dodał ks. Kania.

Światowy Szczyt Klimatyczny ONZ odbędzie się w dn. 3-14 grudnia 2018 r. Ostatni taki szczyt w Polsce odbył się w 2008 r. w Poznaniu.

Stary Sącz: przy Papieskim Ołtarzu odbędą się Rekolekcje Ludzi Nowej Kultury

pt., 06/22/2018 - 20:03
Modlitwa, muzyka, konferencje, panele, prezentacje, uwielbienie, taniec i ciekawi goście. Tak zapowiada się Strefa Chwały Festiwal, czyli Rekolekcje Ludzi Nowej Kultury. Odbędą się one od 28 czerwca do 3 lipca przy Papieskim Ołtarzu w Starym Sączu. Chętni mogą się jeszcze zapisywać.

Strefa Chwały to wyjątkowe spotkania ludzi, którzy chcą budować swoje życie w oparciu o Ewangelię. Każdego roku rekolekcje gromadzą artystów, muzyków, plastyków, sportowców, dziennikarzy, polityków, działaczy społecznych, liderów wspólnot i animatorów, a także ludzi biznesu. Wyjątkowość tego wydarzenia podkreśla fakt, iż obecni są dorośli oraz młodzież i dzieci, albowiem uczestnicy przyjeżdżają całymi rodzinami, co gwarantuje ciepłą, rodzinną atmosferę podczas trwania spotkania.

Organizatorzy liczą, że w Starym Sączu pojawi się abp Konrad Krajewski, obecnie kardynał-nominat, który co roku odwiedza uczestników rekolekcji.

Wśród głoszących konferencje będą m.in. abp Grzegorz Ryś, bp Andrzej Jeż, Marek Jurek, o. Andrzej Bujnowski OP, Antoni Tompolski, dyrektor Alpha Polska, Monika i Marcin Gomułkowie, Marek Zaremba, Marcin Jakimowicz, o. Jacek Dubel, ks. Jacek Herma, Stanisława Iżyk-Dekowska, Marcin Pospieszalski, Piotr Jankowski, Robert Cudzich.

W rekolekcjach będzie uczestniczyło wielu wykonawców a także zespołów m.in. New Life’m, Pray&Play, Albo i Nie, Arkadio, Deus Meus, Monika Dziurlikowska, Lidia Pospieszalska, Kana z Ukrainy, Ryby z Białorusi.

Strefa Chwały odbędzie się w kilku namiotach postawionych tuż przy Ołtarzu Papieskim, który zachowany został po wizycie Jana Pawła II. Największy z nich to główne miejsce spotkań, gdzie codziennie sprawowana będzie Eucharystia, gdzie powstanie duża scena, a na niej będzie sporo muzyki na najwyższym poziomie.

W mniejszych namiotach powstaną MuzaCafe oraz Strefa Chwały Young i Strefa Chwały Kids. W programie m.in. zabawy integracyjne, warsztaty artystyczne, a dla najmłodszych zajęcia sportowe, gry, zabawy a także codzienne spotkanie z Ewangelią. Organizatorzy zapewniają opiekę dzieciom w 3 grupach wiekowych: 3-5, 6-9, 10-12 lat. Nad każdą grupą czuwa opiekun wraz z wolontariuszami.

1 lipca od godziny 14.00 odbędzie się dzień otwarty. Będzie to rodzinne świętowanie niedzieli razem z mieszkańcami Starego Sącza i wszystkimi, którzy przyjadą wtedy na Strefę Chwały. W programie zabawy integracyjne, konferencja, uwielbienie, wieczór chwały i kino pod aniołem.

Rekolekcje Ludzi Nowej Kultury organizują: Stowarzyszenie Muza Dei wraz z Diecezją Tarnowską oraz Gminą Stary Sącz.

Szczegółowe informacje i zapisy na stronie www.strefachwalyfestiwal.pl

Częstochowa: abp Tobji z Aleppo o sytuacji w Syrii

pt., 06/22/2018 - 19:39
„Cenę za sytuację polityczną w Syrii płacą ludzie. Chrześcijanie cierpieli i cierpią” – powiedział abp Joseph Tobji, duchowny Kościoła maronickiego w Aleppo, od 2015 r. arcybiskup Aleppo. W redakcji „Niedzieli” w Częstochowie odbyła się dziś konferencja prasowa nt. sytuacji w Syrii.

Podczas konferencji przypomniano, że blisko 8 milionów mieszkańców spośród 13 milionów Syryjczyków wciąż pozostaje bez podstawowej pomocy humanitarnej, 5,5 miliona ludzi uciekło, a pól miliona zginęło.

Maronicki arcybiskup Joseph Tobji wskazał na trudną sytuację ekonomiczną. „Emigracja jest raną w społeczeństwie. Ta rana wciąż trwa. 2/3 chrześcijan wyemigrowało z naszego kraju” – mówił gość z Syrii dodając, że jest to tragedia dla społeczeństwa i Kościoła. „Wyjeżdżają młodzi ludzie, którzy są podstawą rodzin. Chrześcijaństwo w Syrii jest zagrożone. Jednak nie chcemy rozpaczać, bo Bóg wie więcej niż my. Jesteśmy dziećmi nadziei” – deklarował duchowny.

Wskazał również na brak pracy i biedę. Szczególnie trudna jest sytuacja osób starszych. Brakuje lekarzy a dodatkową i bardzo dotkliwą trudnością są sankcje nałożone na Syrię. – Kościół odgrywa ogromną rolę w przyjmowaniu przesiedleńców, a także w opłacaniu czynszu, czesnego w szkołach dla konkretnych rodzin. Kiedy wybuchła wojna to szklanka wody była prawdziwym marzeniem. Woda jest najdroższa w życiu. Droższa niż złoto – mówił abp Tobji.

Freddy Youssef z Ośrodka Hope Center w Aleppo zaznaczył: „Można powiedzieć, że obecnie w północnej Syrii chrześcijan już nie ma. Teraz, po atakach ISIS, wioski chrześcijańskie stoją puste”.

– Ciągle mamy nadzieję, że jako chrześcijanie zostaniemy w Syrii. Dlatego powstał Ośrodek Hope Center, w którym w Aleppo pracuje 19 osób. Naszym celem jest to, żeby rodziny chrześcijańskie mogły odzyskać miejsca pracy i zostać w ojczyźnie – kontynuował Youssef i wskazując na leżący na stole konferencyjnym krzyż ołtarzowy z kościoła Saint Kevork w Aleppo dodał: „Wierzymy, że ten krzyż powróci na swoje miejsce.”

Ks. Marek Dec, zastępca dyrektora Caritas Polska zapoznał dziennikarzy z działaniami podejmowanymi w Syrii przez Caritas Polska. Czołowym programem pomocowym jest „Rodzina Rodzinie”. Oprócz niego Caritas Polska prowadzi szereg projektów rozwojowych, mających na celu przywrócenie normalnych warunków życia i rozwój przedsiębiorczości.

– Pomoc darczyńców jest niesamowita. Ta pomoc na miejscu jest najbardziej owocna i potrzebna. Papież Franciszek błogosławi naszym działaniom. Poświęcił także specjalny Bus tzw. „Mobilna Ambasada Young Caritas” – kontynuował ks. Dec.

Ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej zaznaczył, że Caritas częstochowska angażuje się w programy Caritas Polska. Zapowiedział, że w geście solidarności dla Syrii abp Wacław Depo przekaże od archidiecezji częstochowskiej czek na kwotę 10.000 euro.

Poznań: w obiegu pojawił się znaczek Poczty Polskiej z wizerunkiem bp. Jordana

pt., 06/22/2018 - 18:48
Poczta Polska wydała okolicznościowy znaczek z okazji jubileuszu 1050 lat biskupstwa w Poznaniu z wizerunkiem biskupa Jordana i konturem najstarszej katedry na ziemiach polskich. „Postać biskupa Jordana jest ważna dlatego, że stanowi fundament Kościoła w Polsce” – uważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Uroczyste wprowadzenie do emisji znaczka pocztowego „Jubileusz Biskupstwa w Poznaniu (968-2018)” odbyło się w Muzeum Archidiecezjalnym, czyli gmachu Akademii Lubrańskiego. „Wszystko, co dziś istnieje w Kościele w Polsce, jest zasługą biskupa Jordana, który został posłany do całego państwa Polan” – zauważył abp Stanisław Gądecki podczas uroczystości.

Metropolita poznański uważa, że znaczek okolicznościowy z wizerunkiem bp. Jordana przyczyni się do wypromowania jego postaci bardziej niż pomniki. „Bp Jordan wprowadził naszą Ojczyznę w kulturę bogatszą o 1500-1700 lat. Był dobrym apostołem, umiał kierować wspólnotą, nauczając po łacinie. Mamy zobowiązanie, by kultywować pamięć o tym człowieku” – zaznaczył abp Gądecki.

Metropolita poznański podkreślił, że powstanie biskupstwa wprowadziło trwałe struktury, które miały zająć się chrystianizacją Polan. Przypomniał, że wraz z rozwojem chrześcijaństwa na ziemiach polskich skończył się kult stworzenia charakterystyczny dla religii pogańskich, a zaczął się kult Stwórcy.

„Znaczki są piękne, one fascynują człowieka. Dzięki filatelistyce można się wiele nauczyć. Poznaje się kraje, osoby, wydarzenia. Od dziecka zbierałem znaczki” – powiedział KAI abp Gądecki. Zauważył też, że wśród duchowieństwa polskiego filatelistyką interesują się m.in. kard. Zenon Grocholewski i ks. prof. Waldemar Chrostowski, który ma wyjątkową kolekcję, ponieważ zbiera znaczki z wizerunkiem Jana Pawła II.

W uroczystości wziął udział prezes zarządu Poczty Polskiej. „Każdy znaczek jest małym dziełem sztuki. Wprowadzając do obiegu znaczki upamiętniające ważne wydarzenia społeczne czy historyczne, Poczta Polska nie tylko realizuje swą funkcję biznesową, ale przenosi pamięć w przyszłość” – powiedział Przemysław Sypniewski.

Poczta Polska przygotowała też okolicznościowy stempel pocztowy wraz z emisją filatelistyczną. Specjalny datownik będzie dostępny w Urzędzie Pocztowym nr 2 w Poznaniu przez najbliższy miesiąc.

Autorem projektu znaczka z wizerunkiem bp. Jordana jest Andrzej Gosik. Znaczek o formacie 40,5 x 54 mm został wydany w nakładzie 105 tys. egzemplarzy. Bp Jordan trzyma w ręku pastorał z Limoges. Jest to jeden z najstarszych średniowiecznych pastorałów z XIII wieku, wydobyty w 1953 r. podczas prac archeologicznych prowadzonych w katerze poznańskiej.

Dwa lata po chrzcie Mieszka I, w 968 r., zgodnie z ówczesną praktyką kościelną, powstało pierwsze na ziemiach polskich biskupstwo. Tym, który zapoczątkował historię polskiej hierarchii kościelnej, był biskup Jordan (†982 lub 984).

Wraz z jego przybyciem, dekretem papieża Jana XIII erygowano biskupstwo poznańskie, które w latach 968-1000 obejmowało całe państwo polskie i było zależne wprost od Stolicy Apostolskiej.
Rocznik Kapituły Poznańskiej podaje: „w roku 968 Jordan został ustanowiony pierwszym biskupem w Polsce”, a w nieco późniejszym Roczniku Poznańskim czytamy: „w roku 968 Jordan został ustanowiony pierwszym biskupem poznańskim”.

Jego misja nie należała do najłatwiejszych, skoro kronikarz Thietmar z Merseburga zanotował, że pierwszy biskup w kraju Mieszka „ciężką miał […] pracę, zanim niezmordowany w wysiłkach nakłonił ich słowem i czynem do uprawiania winnicy Pańskiej”.

Bp Jordan kształcił miejscowe duchowieństwo, rozbudowywał sieć parafialną w głównych ośrodkach państwowych, przygotowywał budowę katedry na Ostrowie Tumskim – najstarszej na ziemiach polskich, która stała się miejscem pochówku pierwszych władców Polski. Tutaj też spoczywa bp Jordan.

Gorzów Wlkp.: zakończyły się prace archeologiczne prowadzone po pożarze wieży katedralnej

pt., 06/22/2018 - 18:45
Dziś zakończyły się prace archeologiczne prowadzone po pożarze katedry pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim. Wśród odkrytych eksponatów są przedmioty pochodzące z XIV i późniejszych wieków, w tym monety, telegramy, ceramika, obuwie, a nawet dziecięce zabawki. Archeolodzy z Muzeum Lubuskiego prowadzili prace od października na terenie bazy ENERIS Surowce.

Wyniki prac przedstawili dziś archeolodzy podczas konferencji prasowej w miejscu prowadzonych badań.

– Badania prowadzone przez archeologów Muzeum Lubuskiego należą do pionierskich. Po raz pierwszy w Polsce prowadzone były w materiale pochodzącym ze sklepień budowli średniowiecznej. Również samo wypełnisko sklepień w świątyni gorzowskiej należy do nietypowych. Budowniczowie średniowieczni powszechnie stosowali gruz ceglany, natomiast u nas zastosowano ziemię, zebraną zapewne z najbliższego sąsiedztwa świątyni – powiedział Stanisław Sinkowski, kierownik działu archeologii Muzeum Lubuskiego.

Honorowy patronat nad przygotowywaną wystawą, której pełny tytuł brzmi: „Archeologia niebiańska. Wyniki prac archeologicznych na wieży kościoła katedralnego w Gorzowie Wielkopolskim – w rocznicę pożaru” objęli: ordynariusz diecezji zielonogórsko–gorzowskiej bp Tadeusz Lityński, prezydent miasta Jacek Wójcicki, przewodniczący RM Sebastian Pieńkowski oraz Lubuski Wojewódzki Konserwator Zabytków dr Barbara Bielinis-Kopeć.

Dyrektor Muzeum Lubuskiego dr Ewa Pawlak powiedziała, że prowadzone od jesieni prace obfitują wieloma znaleziskami, a skarby poddane zostały konserwacji w pracowni konserwacji metali na Uniwersytecie Toruńskim. Stanisław Sinkowski, który nazwał wystawę archeologią niebiańską, zaprezentował ciekawostkę, którą okazała się znaleziona w wieży kościoła zabawka – furkotka wykonana z blachy ołowianej, pochodząca prawdopodobnie z XIX w.

Na wystawie znajdą się przedmioty pochodzące z XIV i późniejszych wieków. Ważne artefakty, odkryte przy okazji prac remontowych prowadzonych po lipcowym pożarze katedry, stanowią dokumentację życia w wieży kościelnej na przestrzeni stuleci. Wśród znalezisk są artykuły codziennego użytku, gazety i telegramy, ceramika, monety i wiele innych.

– Na początku były zwały błota i gruzu, potem doszły odpady poremontowe, w których także znajdowały się różne cenne historycznie przedmioty. W śmieciach zachowało się wiele ciekawych przedmiotów, fragmentów kultury. To wszystko trafiło z wieży do naszego miejsca. Najpierw postawiliśmy kontenery, a potem oddaliśmy wydzielone miejsce na terenie firmy, zapewniając komfort pracy dla archeologów – powiedział w rozmowie z KAI Bartosz Lewicki – rzecznik grupy ENERIS, który poinformował, że jest to ostatni etap przeglądania odpadów, bo już w następny piątek znaleziska pokazane zostaną na wystawie w muzeum.

Wernisaż wystawy odbędzie się 29 czerwca o godz. 11:00 w Muzeum Lubuskim. Oglądać ją będzie można bezpłatnie do 15 września bieżącego roku.

Organizatorami są: dyr. Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta dr Ewa Pawlak i proboszcz katedry pw. Wniebowzięcia NMP ks. dr Zbigniew Kobus oraz Grupa ENERIS Surowce.

ENERIS Surowce, poza odbiorem oraz utylizacją odpadów wydobywanych z pogorzeliska, ogłosił również zbiórkę surowców wtórnych na rzecz katedry. Dochód został przeznaczony na fundusz odbudowy katedry. Szacuje się, że łącznie remont zabytku może wynieść nawet 12 milionów złotych.

Kościół Mariacki jest najstarszą budowlą w Gorzowie Wielkopolskim, uważany za wizytówkę miasta. Zbudowany został w drugiej połowie XIII wieku jako miejski kościół parafialny. Pierwotnie zaplanowany został jako romańska bazylika, ostatecznie otrzymał formę gotyckiej pseudobazyliki. Świątynia posiada trzy pięcioprzęsłowe nawy przykryte gotyckimi, krzyżowymi sklepieniami.

Bp Pindel na 750 lat Żywca: niech miasto wydaje świętych i świadków wiary

pt., 06/22/2018 - 18:43
Niech wyniesienie na ołtarze pierwszego syna Żywiecczyzny, bł. Michała Tomaszka, będzie zapowiedzią kolejnych świętych i świadków wiary z tej ziemi – życzył bp Roman Pindel, który dziś w żywieckiej konkatedrze, w ramach uroczystości jubileuszowych 750-lecia Żywca, sprawował Mszę św. w intencji mieszkańców miasta nad Sołą i Koszarawą. Podczas liturgii modlono się także za duszę księcia Karola Stefana Habsburga, syna ostatnich właścicieli dóbr żywieckich – zmarłego 20 czerwca br. w Sztokholmie w wieku 96 lat.

W homilii bp Pindel przypomniał słowa Jana Pawła II wypowiedziane 22 maja 1995 podczas wizyty w diecezji bielsko-żywieckiej, gdy papież w obliczu postępujących tendencji, związanych z laicyzacją społeczeństwa polskiego, wskazywał na konkretne lekarstwo: świadectwo o Chrystusie, posłuszeństwo Duchowi Świętemu i budowanie Kościoła.

„Jeżeli miasto żyje według dekalogu i Ewangelii, wtedy Bóg zamieszkuje wśród ludzi, i to bardziej efektywnie, bardziej płodnie oraz widocznie, niż w najbardziej okazałej świątyni” – powiedział kaznodzieja i za Janem Pawłem II, który 23 lata temu życzył Bielsku-Białej, by nie zabrakło w nim nigdy miejsca dla Chrystusa, wyjaśnił, że prawdziwym „miejscem dla Chrystusa” są ludzkie serca.

Nawiązując do czytań dnia, w szczególności do fragmentu Ewangelii, w którym Jezus poucza, by nie gromadzić sobie skarbów na ziemi, lecz w niebie, bp Pindel zaznaczył, że dobra materialne nie mogą być wyznacznikami nieprzemijających wartości.

„Niech według słów Ewangelii mieszkańcy tego grodu mają zawsze prawe sumienie i pielęgnują ewangeliczne wartości. Niech bardziej cenią sobie, kim są jako ludzie, obywatele i wyznawcy Chrystusa, niż to, ile posiadają, jakie miejsce zajmują w rankingach czy w pozycji społecznej” – dodał ordynariusz.

We Mszy św. uczestniczyli m.in. przedstawiciele władz Żywca, z burmistrzem Antonim Szlagorem, samorządowcy, parlamentarzyści, reprezentanci szkół i instytucji żywieckich. Zaśpiewał parafialny chór „Lutnia”. Obecna była Asysta Żywiecka, kultywująca tradycję konserwowania i noszenia mieszczańskich strojów żywieckich.

Podczas koncelebrowanej liturgii ks. Grzegorz Gruszecki, proboszcz parafii Narodzenia NMP w Żywcu, wezwał do modlitwy za zmarłego w środę księcia Karola Stefana Habsburga, syna ostatnich właścicieli dóbr żywieckich.

„Tu w Żywcu żył, tu służył, tu się wychowywał, jest honorowym obywatelem tego miasta. Jeden z ostatnich żyjących żołnierzy gen. Maczka. Dobre drzewo rodzi dobre owoce. Iluż dobrych obywateli to miasto wydało. Modlimy się, aby ta historia ciągle trwała” – podkreślił kapłan.

Karol Stefan Habsburg, urodzony 29 października 1921 r. w Balicach koło Krakowa, był synem arcyksięcia Karola Olbrachta Habsburga i jego żony, szwedzkiej księżnej Alicji Ankarcrony. Dzieciństwo spędził w Żywcu. Wychowywał się wraz z rodzeństwem: Renatą, Krystyną oraz przyrodnim bratem Kazimierzem Badenim – późniejszym o. Joachimem, charyzmatycznym dominikaninem, który zmarł 11 marca 2010 roku.

Żywieccy Habsburgowie są Polakami. Rodzina jest blisko spokrewniona z dynastią habsbursko-lotaryńską, w tym z cesarzem Austrii Franciszkiem Józefem I. Mają wspólnego przodka, cesarza Leopolda II.

Tarnów: ostatnie dni zgłoszeń na ogólnopolski festiwal muzyki chóralnej

pt., 06/22/2018 - 18:00
Jeszcze tylko do 24 czerwca można się zgłaszać do udziału w VI Ogólnopolskim Festiwalu Muzyki Chóralnej „Sacra Ecclesiae Cantio”, który odbędzie się we wrześniu w Tarnowie.„Celem Festiwalu jest propagowanie i upowszechnianie sakralnej muzyki chóralnej, dzielenie się własnymi doświadczeniami muzycznymi i podnoszenie kultury muzycznej” – mówi dyrektor ks. Grzegorz Piekarz.

W Festiwalu mogą uczestniczyć chóry amatorskie wykonujące religijną muzykę chóralną. Chór może wystąpić tylko w jednej z trzech kategorii: chóry kameralne (od 12 – 20 osób), chóry jednorodne (powyżej 20 osób) i chóry mieszane (powyżej 20 osób). Każdy chór zobowiązany jest wykonać w układzie wielogłosowym a cappella przynajmniej trzy dowolne utwory religijne zróżnicowane stylistycznie i jeden utwór o tematyce religijno-patriotycznej.

Chóry, które zdobędą pierwsze trzy miejsca w każdej kategorii otrzymają nagrody pieniężne. Jury może przyznać także wyróżnienia. Obok konkursowych przesłuchań, które będą odbywać się w kościele Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie, punktem centralnym Festiwalu będzie uroczysta Msza św. za Ojczyznę w tarnowskiej katedrze, w ramach której śpiewy wykonają wspólnie wszystkie chóry biorące udział w Festiwalu.

W jury festiwalu zasiądą autorytety w dziedzinie chóralistyki: prof. Lidia Matynian – Akademia Muzyczna w Krakowie, ks. prof. dr hab. Andrzej Zając – Międzyuczelniany Instytut Muzyki Kościelnej UPJP II w Krakowie, dr hab. Włodzimierz Siedlik – Międzyuczelniany Instytut Muzyki Kościelnej UPJP II w Krakowie.

Zapisy trwają do 24 czerwca na Wydziale Muzyki Kościelnej kurii diecezjalnej w Tarnowie. Szczegółowe informacje dostępne na stronie www.muzyka.diecezja.tarnow.pl (zakładka Festiwal chórów).

Ponadprzeciętne wyniki egzaminów gimnazjalnych uczniów szkół pijarskich

pt., 06/22/2018 - 14:47
Wyniki egzaminu gimnazjalnego wszystkich w Polsce gimnazjów prowadzonych przez Zakon Pijarów są o wiele wyższe niż średnie wyniki ogólnopolskie, wojewódzkie czy powiatowe.Pijarzy gimnazja prowadzą w siedmiu polskich miastach: Bolesławcu, Elblągu, Katowicach, Krakowie, Łowiczu, Poznaniu i Warszawie.

Absolwenci zakonnych szkół zdobyli lepsze średnie wyniki z egzaminu gimnazjalnego zarówno z przedmiotów humanistycznych (język polski, historia, wiedza o społeczeństwie), jak i matematyki i przedmiotów przyrodniczych. Najlepsze rezultaty osiągnęli z języków obcych (angielski, niemiecki, francuski, rosyjski).

W czym tkwi tajemnica sukcesu w szkołach prowadzonych przez pijarów? „Myślę, że przede wszystkim w dobrej atmosferze sprzyjającej nauce i wychowaniu – mówi o. Adam Langhammer SP. – W naszej szkole nie ma wyśmiewania kogoś, kto lubi i chce się uczy, i komu zależy na wynikach, bo chce zdobyć dobre wykształcenie” – dodaje dyrektor Zespołu Szkół Zakonu Pijarów w Bolesławcu.

O. Sławomir Dziadkiewicz SP, prowincjalny asystent ds. edukacji formalnej i laikatu a zarazem dyrektor pijarskich szkół w Katowicach wskazuje na trzy główne czynniki wpływające na wysoki poziom zakonnej edukacji: rozszerzona siatka godzin, bogata oferta zajęć dodatkowych oraz współpraca z rodzicami.

„W naszej szkole zwracamy szczególnie uwagę na przedmioty egzaminacyjne oraz języki obce. Dzieci mają także możliwość korzystania z zajęć dodatkowych od godz. 7:10, aż do godz. 16:30. Wszystkie zajęcia pozalekcyjne są godzinami bezpłatnymi, wchodzącymi w zakres działalności szkoły i jej oferty edukacyjnej” – mówi o. Dziadkiewicz.

„Nadto ważna jest świadomość rodziców, którzy podejmują współpracę ze szkołą. To duża zaleta szkół, które nie mają tzw. rejonu. Szkoły z rejonizacją mają uczniów, którzy niekoniecznie chcą się uczy, a ich rodzice nie współpracują ze szkołą. W przypadku naszych szkół – nawet jeśli trafią się tacy uczniowie – to zawsze możemy liczyć na współpracę z rodzicami” – dodaje o. Langhammer.

Pijarskie szkoły dysponują też bogatą bazę dydaktyczną. „Nasza szkoła jest placówką nowoczesną, bardzo dobrze doposażoną. Wszystkie sale szkolne wyposażone są w komputery, sprzęt audio-wizualny oraz rzutniki multimedialne. Posiadamy różne pracownie, min. bardzo dobrze doposażoną pracownię chemiczną i biologiczną. Dzięki temu uczniowie mogą przyswajać wiedzę w sposób atrakcyjny” – zwraca uwagę dyrektor pijarskich szkół w Katowicach.

O. Langhammer wskazuje jeszcze na dyscyplinę jako czynnik wpływający na dobre wyniki uczniów szkół pijarskich, a o. Dziadkiewicz dodaje, że zakonną edukację wyróżnia także dbałość o chrześcijańskie wychowanie oparte na ewangelii.

Jak podkreśla o. Langhammer, kończący się rok szkolny był ważny, bo zaczęto wprowadzać reformę edukacji. „Osobiście będzie mi szkoda, że już nie będzie „naszych” gimnazjalistów, bo mieliśmy i mamy fantastycznych młodych ludzi. Ale nie ukrywam, że jestem przekonany o tym, iż ośmioletnia szkoła podstawowa i wydłużona edukacja w szkołach ponadpodstawowych będzie zdecydowanie sprzyjać poprawie jakości kształcenia” – mówi dyrektor Zespołu Szkół Zakonu Pijarów w Bolesławcu.

Aktualnie we wszystkich szkołach pijarskich w Polsce trwa rekrutacja na nowy rok szkolny.

Zakon Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych (potocznie zwany Zakonem Pijarów) został ustanowiony w 1621 r. Jego założycielem był św. Józef Kalasancjusz, który w 1597 r. otworzył pierwszą bezpłatną i powszechną szkołę podstawową w Europie. Głównym celem zakonu jest nauczanie i wychowywanie dzieci i młodzieży. Obecnie zakonnicy prowadzą szkoły podstawowe, gimnazja i licea ogólnokształcące w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Łowiczu, Katowicach, Elblągu i Bolesławcu.

Szkoły pijarskie cenione są za jakość nauczania i formacji chrześcijańskiej uczniów. Swoje posłannictwo spełniają także przez prowadzenie świetlic opiekuńczych dla dzieci, działalność duszpasterską w parafiach (w Polsce i za granicą), formację nauczycieli, rodziców i współpracowników oraz przez działalność wydawniczą i rekolekcyjną służącą szczególnie dzieciom i młodzieży.

Obchody Radomskiego Czerwca’76 z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego

pt., 06/22/2018 - 14:28
Z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego odbędą się w najbliższy poniedziałek obchody z okazji 42. rocznicy protestu radomskich robotników w 1976 roku. Mszy świętej polowej przy pomniku Ludzi Skrzywdzonych i homilię wygłosi biskup radomski Henryk Tomasik. W trakcie uroczystości zostanie odczytany list od prezydenta Andrzeja Dudy.

Poniedziałkowe obchody rozpoczną się o godzinie 18.00 u zbiegu ulic 25 Czerwca i Żeromskiego. Tam przy pomniku zostanie odprawiona msza święta. Przed liturgią głos zabierze premier Mateusz Morawiecki.

Tego samego dnia o godzinie 16.00 odbędzie się uroczystość wręczenia odznaczeń Krzyż Wolności i Solidarności działaczom opozycji niepodległościowej z lat 1976-1989. Spotkanie odbędzie się w siedzibie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Z kolei w niedzielę popołudniu na Placu Corazziego odbędzie się piknik historyczny „Witryna Radomskiego Czerwca”. Będzie okazja do spotkania z samymi uczestnikami wydarzeń sprzed 42 lat, którzy będą opowiadać o przyczynach i przebiegu protestu, a także o represjach jakie ich później spotkały. Będzie też można zobaczyć wiele archiwalnych zdjęć i sprzęt, jaki wówczas przeciwko robotnikom wykorzystywały oddziały Milicji Obywatelskiej i ZOMO.

Także w niedzielę Zarząd Regionu NSZZ Solidarność Ziemia Radomska” zaprasza na godz. 15.30 do katedry, gdzie odbędzie się koncert „Pamięć i Chwała Bohaterom”. Wystąpią artyści Teatru Wielkiego w Łodzi.

42 lata temu na ulice Radomia w proteście przeciwko planowanym przez rząd podwyżkom cen żywności wyszło ok. 25 tys. ludzi. Doszło do starć z milicją i oddziałami ZOMO. Zatrzymano ponad 650 osób. Sądowym trybem postępowania objęto 255 osób, a orzeczone kary pozbawienia wolności sięgały 10 lat. Pracę straciło ok. 900 radomian.

Uczestnicy protestów, przez rządzących nazwani pogardliwie „warchołami”, poddani zostali brutalnym represjom. Byli bici na tzw. ścieżkach zdrowia i wyrzucani z pracy. Niektórzy pozostali inwalidami na całe życie. Do dzisiaj nie zostali osądzeni ani wydający polecenia, ani wykonawcy – członkowie ZOMO i pracownicy SB.

Przedziwny sekret Różańca Świętego

pt., 06/22/2018 - 14:11
Przedziwny sekret Różańca Świętego

Autor: św. Ludwik Maria Grignion de Montfort

Tłumacz: Agnieszka Kuryś

Różaniec – czym jest sekret tej zdumiewająco prostej i zarazem potężnej modlitwy? Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort odkrył go i opisał na kartach tej książki już ponad trzysta lat temu. Podał przykłady cudów i nawróceń, jakie dokonały się za pomocą Różańca, objaśnił teologiczne bogactwo składających się nań modlitw Wierzę w Boga, Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo, zachęcił, by nie poddawać się diabelskim pokusom porzucenia tej modlitwy pod pretekstem, że jest to tania dewocja i strata czasu, przestrzegł przed złymi sposobami modlitwy różańcowej i podał konkretne sposoby dobrego jej praktykowania.
Książka ta powinna być, obok „Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”, lekturą obowiązkową dla wszystkich, którzy pragną kochać Matkę Bożą i sprawiać Jej radość, przynosząc codziennie bukiet róż, bo jak pisze święty Ludwik: „Róża jest królową kwiatów, i tak samo Różaniec jest różą i pierwszym ze wszystkich nabożeństw”.

 

Cena detaliczna: 22,90

Numer ISBN: 978-83-7502-660-3

Format: 105 x 165 mm

Stron: 286

Oprawa: twarda

KUP KSIĄŻKĘ WYDAWNICTWA PROMIC

Łowicz: Jubileusz Biskupa Alojzego Orszulika SAC

pt., 06/22/2018 - 12:35
W czwartek 21 czerwca 2018 r. Kościół łowicki świętował 90. rocznicę urodzin oraz imieniny biskupa seniora Alojzego Orszulika SAC. W wieczornej Mszy św. w bazylice katedralnej w Łowiczu uczestniczyli biskupi z różnych diecezji, prezbiterzy, osoby konsekrowane oraz rzesze wiernych świeckich.

„Nasza rodzina diecezjalna w łączności z całym Kościołem w Polsce dziękuje za 90 lat życia pierwszego biskupa łowickiego” – powiedział na początku liturgii bp Andrzej F. Dziuba, ordynariusz diecezji łowickiej. „Nasze eucharystyczne spotkanie jest przed wszystkim dziękczynieniem; dziękujemy Bogu za posługę dostojnego Jubilata” – kontynuował.

Homilię wygłosił abp Tadeusz Wojda, metropolita białostocki, który przybliżył różne wydarzenia z życia bpa Alojzego Orszulika. „Dzisiejsza celebracja dla mnie osobiście, a jak sądzę i dla wielu innych, jest właściwą okazją, by wyrazić wdzięczność Bogu za ogrom dobra, jakie dokonało się przez wielowymiarową i wielopłaszczyznową posługę czcigodnego jubilata” – mówił kaznodzieja.

Na koniec Mszy św. bp Orszulik podziękował zebranym: „Dziękuję za dzisiejszy udział we Mszy św. i proszę o modlitwę w mojej intencji na lata, które Pan Bóg jeszcze zechce mi udzielić”.

Po wspólnej modlitwie miał miejsce uroczysty poczęstunek przygotowany w Wyższym Seminarium Duchownym w Łowiczu.

Powstaje thriller o św. O. Pio

pt., 06/22/2018 - 11:56
Kręcony obecnie przez hiszpańskiego dziennikarza i reżysera José Marię Zavalę film o życiu świętego Ojca Pio ma mieć cechy thrillera. Reżyser a zarazem scenarzysta powstającego dyskretnie dzieła zapowiedział, że film powinien wejść na ekrany kin w Hiszpanii i we Włoszech najpóźniej w grudniu br. Ma być, według autora, formą oddania czci włoskiemu kapucynowi i mistykowi w związku z przypadającą w tym roku 50. rocznicą jego śmierci.

Większość scen do powstającego dzieła kręcono w San Giovanni Rotondo, gdzie włoski święty spędził niemal całe swoje życie zakonne. W obrazie zostaną zaprezentowane m.in. świadectwa osób, które go znały. Film ma się opierać na książce autorstwa Zavali pt. “Święty. Rewolucja Ojca Pio”.

Światowa Rada Kościołów – 70 lat ekumenicznego zaangażowania

Św. Ojciec Pio urodził się 25 maja 1887 r. jako Francesco Forgione. W wieku piętnastu lat wstąpił do zakonu kapucynów. Podczas 50-letniego życia zakonnego wielokrotnie dŚoświadczał stygmatów i czytać w duszach ludzkich, np. potrafił powiedzieć komuś, kto się u niego spowiadał, że zataił jakiś grzech. Przypisuje mu się również wiele cudów, głównie uzdrowień. Zmarł 23 września 1968 w San Giovanni Rotondo. Błogosławionym i świętym ogłosił go Jan Paweł II – odpowiednio 2 maja 1999 i 16 czerwca 2002.

W europie ten 90-minutowy obraz będzie rozprowadzać spółka European Dreams Factory.

Caritas Polska: mniejsza pomoc w ramach programu „Rodzina rodzinie”

pt., 06/22/2018 - 11:47
Polacy do tej pory przekazali Syryjczykom w ramach programu „Rodzina rodzinie” ponad 30 mln zł, ale zainteresowanie udzielaniem wsparcia ostatnio maleje – alarmuje Caritas Polska. W ubiegłym miesiącu z 8,7 tys. syryjskich rodzin objętych programem pomoc otrzymało tylko 4,5 tys. W skrajnym ubóstwie, czyli za mniej niż 1,9 dol. dziennie, żyje 69 proc. mieszkańców Syrii.

W czwartek Caritas Polska przedstawiła zebrane z międzynarodowych instytucji aktualne dane na temat bieżących problemów dotykających mieszkańców Syrii, a w szczególności miasta Aleppo.

Z danych zebranych przez Biuro ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej i lokalną organizację humanitarną Hope Center z Aleppo wynika, że od 2011 r. w Syrii zginęło 400 tys. ludzi.

Szacowana liczba uchodźców wewnętrznych w tym kraju to 6,1 mln osób. Z kraju uciekło zaś 5,5 mln ludzi (są zarejestrowani jako uchodźcy poza Syrią), z czego aż 5,3 mln żyje w krajach ościennych.

Na obszarach bezpośrednio dotkniętych działaniami wojennymi żyje 8,2 mln ludzi. Bardzo trudno dotrzeć do nich z pomocą.

Dane międzynarodowe wskazują na pilną potrzebę niesienia pomocy Syryjczykom przede wszystkim w takich obszarach jak wsparcie żywnościowe i materialne, zdrowie, ale też mieszkalnictwo i edukacja dzieci.

Aż 69 proc. Syryjczyków żyje w skrajnym ubóstwie, czyli za mniej niż 1,9 dol. dziennie, 57,7 proc. ludzi pozostaje bez pracy, a 2,1 mln dzieci wciąż nie chodzi do szkoły. – Obecne pokolenie dzieci nazywane jest pokoleniem straconym ze względu na życie poza edukacją – wskazywała Sylwia Hazboun, koordynator projektów zagranicznych Caritas Polska.

Prezentacja raportu Caritas Polska o sytuacji w Syrii

W wyniku bombardowań setki syryjskich domów zmieniły się w ruiny. Zamieszkują je nadal ludzie, których nie stać na wynajem nowego lokum. Ci, których domy ocalały, mają problemy z wodą, prądem i ogrzewaniem. Inni szukają schronienia w ośrodkach i obozach dla uchodźców. Do wody pitnej dostępu nie ma 35 proc. społeczeństwa, a głód sięga 10,5 mln osób. Ceny żywności wzrosły o 800 proc.

Sytuacja uległa nieco poprawie, gdy w grudniu 2016 siły rządowe odzyskały Aleppo, a dżihadyści z ISIS zaczęli tracić coraz więcej terytoriów. Wcześniej w tym roku do walk dołączyła na północy Turcja, ale skupiła się niemal wyłącznie na atakowaniu mniejszości kurdyjskiej, która zamieszkuje częściowo także Syrię i walczy o niepodległość swoich terytoriów.

Abp Joseph Tobji z Kościoła maronickiego w Aleppo podkreślił w Warszawie, że cenę za trwający konflikt ponoszą zwykli ludzie. Chrześcijanie cierpieli i cierpią nadal, ponosząc konsekwencje ekonomiczne i społeczne, zmagając się z nimi w kraju i na emigracji – mówił duchowny.

Ogromną tragedią dla całego społeczeństwa i Kościoła nazwał emigrację z kraju w trakcie wojny dwóch trzecich chrześcijan, zwłaszcza młodych ludzi. Panuje wielkie bezrobocie, brakuje rąk do pracy, zwłaszcza fizycznej. Ludzie z technicznym i zawodowym wykształceniem wyjechali z kraju. Ceny rosną w zastraszającym tempie, na czym cierpią zwłaszcza rodziny, które aby przeżyć, potrzebują ok. 300 dol. miesięcznie.

Za jeden z głównych powodów ciężkiej sytuacji gospodarczej abp Tobji uznał międzynarodowe sankcje gospodarcze nałożone na syryjski reżim i co roku przedłużane. – Te sankcje zabijają tak samo jak broń – przyznał maronicki duchowny.

Oprócz programu „Rodzina rodzinie” abp Tobji wskazał na inne projekty realizowane w Syrii przez Caritas Polska. Jednym z nich jest projekt wsparcia powrotu do przedsiębiorczości. Zaznaczył, że Kościół maronicki prosi o pomoc dla syryjskiego narodu nie po to, aby go uzależnić od finansowego wsparcia z zewnątrz, ale aby dać mu nadzieję na godne życie.

Ks. Marcin Iżycki stwierdził, że jest zszokowany danymi przedstawionymi w międzynarodowych raportach. – 8 mln osób pozostaje bez pomocy humanitarnej, codziennie musi się zmagać z najbardziej podstawowymi problemami: jak przeżyć kolejny dzień, co zjeść, w co się ubrać, jak ogrzać swój dom czy to, co zostało w miejscu zamieszkania. To jest naprawdę tragiczne – przyznał.

Duchowny przypomniał, że Caritas Polska pomaga Syrii od początku konfliktu wojennego. Program „Rodzina rodzinie” jest uznawany za unikalny na skalę światową, a jednocześnie bardzo prosty w swym założeniu. Polega na zadeklarowaniu pomocy finansowej dla konkretnej potrzebującej rodziny przez 6 miesięcy.

Przystępujący do programu sam wybiera kwotę, jaką chce wesprzeć rodzinę w Syrii, i którą będzie wpłacał na wskazane konto. Taką deklarację może złożyć też osoba indywidualna, parafia, diecezja, wspólnota czy firma. Szczegóły programu dostępne są na stronie http://rodzinarodzinie.caritas.pl/

Do tej pory Polacy przekazali w ramach „Rodzina rodzinie” ponad 30 mln zł. Program połączył prawie 20 tys. polskich darczyńców z 8,7 tys. syryjskich rodzin. Zainteresowanie wsparciem Syrii jednak maleje – poinformowała Sylwia Hazboun. – Nie wszystkie rodziny, które otrzymywały pomoc przez pierwsze pół roku czy rok, otrzymuje ją nadal.

W ub. miesiącu ze środków przekazanych w ramach deklaracji udało się skierować pomoc finansową tylko 4570 rodzin, spadek wsparcia wynosi zatem 50 proc. – Musimy odmawiać pomocy ludziom – przyznała koordynatorka. Ks. Marcin Iżycki zapewnił jednak, że Caritas Polska nie spocznie w udzielaniu pomocy mieszkańcom Aleppo.

Od stycznia br. pomoc humanitarna świadczona jest m.in. za pośrednictwem Hope Center – ośrodka monitorującego z siedzibą w Aleppo. Caritas Polska wspiera jego funkcjonowanie. Zatrudniono 13 osób, które na co dzień koordynują i monitorują działania kościelnej organizacji charytatywnej w Syrii.

Safir Salim, jeden z pracowników Hope Center powiedział, że wielu ludzi żyje dziś w Aleppo nie tylko w nędzy, ale i w samotności. Ich bliscy albo zginęli, albo wyjechali. Cierpią zwłaszcza starsi, niezdolni do ubiegania się o podstawowe środki do przeżycia jak woda i jedzenie.

Poinformował, że dzięki współpracy z Caritas Polska on i jego rówieśnicy, którzy pozostali w mieście, starają się rewitalizować okoliczne tereny, zwłaszcza świetlice i place zabaw. Do pomocy w ramach programu „Rodzina rodzinie” trudno jest dotrzeć, tym bardziej zatem czują się odpowiedzialni za jej sprawiedliwe rozdzielanie.

Cyryl wzywa ONZ do pomocy w powrocie chrześcijan Bliskiego Wschodu

pt., 06/22/2018 - 11:45
Do udzielenia pomocy chrześcijanom Bliskiego Wschodu w powrocie do domów wezwał sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa prawosławny patriarcha moskiewski i całej Rusi Cyryl.

– Wielka liczba chrześcijan opuściła Syrię, wielu opuszcza Liban. Oczywiście uważam za bardzo ważne, by chrześcijanie powrócili do Syrii, Iraku i Libanu, swych historycznych ojczyzn – powiedział zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego podczas spotkania z Guterresem w Moskwie.

Wyraził nadzieję, że sekretarz generalny ONZ ma świadomość powagi tego problemu, gdyż dużą część swego życia poświęcił pomocy uchodźcom.

Prezentacja raportu Caritas Polska o sytuacji w Syrii

Ze swej strony Guterres zauważył, że bez względu na opinię o bliskowschodnich reżimach, także o syryjskim, należy przyznać, iż chroniły one mniejszości religijne. Jednocześnie wyraził swe głębokie przekonanie, że gdy tylko sytuacja w Iraku i Syrii się ustabilizuje, należy pomóc chrześcijanom w powrocie do domów.

Patriarcha mówił także o możliwych katastrofalnych konsekwencjach odchodzenia od norm moralnych, a szczególnie od tradycyjnych wartości rodzinnych. – Nie ma prawa, które mogłoby powstrzymać ludzi, którzy utracili swą ludzką twarz, dlatego zachowanie moralności jest zachowaniem pokoju na naszej planecie – wskazał Cyryl.

Z ubolewaniem mówił o zjawisku agresywnej sekularyzacji, pod której wpływem w wielu krajach niszczone są relacje rodzinne. – Kościół rosyjski nie szczędzi wysiłków, by wspierać wartości rodzinne. Jesteśmy głęboko przekonani, że od tego zależy przetrwanie rodzaju ludzkiego – oświadczył patriarcha.

Tylko w Ghanie i Gruzji młodzi są religijniejsi niż starsi

pt., 06/22/2018 - 11:43
Gruzja i Ghana są jedynymi krajami świata, w których ludzie w wieku 18-39 lat są religijniejsi od osób powyżej 40. roku życia. W pierwszym przypadku przewaga ta wynosi ok. 8 proc., w drugim – ponad 6 proc. Poinformował o tym angielski „The Guardian”, powołując się na wyniki ogólnoświatowych badań przeprowadzonych w 106 krajach przez amerykański ośrodek badawczy PEW.

Według naukowców rozmiary międzypokoleniowej różnicy w poziomie religijności zmieniają się wprawdzie, zależnie od państwa, jednakże uśrednienie wyników z poszczególnych krajów i regionów daje wyrazistą mapę ogólnoświatową. Wynika z niej, że średnio 51 proc. młodych ludzi w danym kraju uważa religię za bardzo ważną, podczas gdy w grupie wiekowej 40 lat i więcej wskaźnik ten sięga 57 proc., a więc o 6 punktów procentowych więcej.

Szczególnie duża rozpiętość między wierzącymi młodszymi i starszymi na korzyść tych drugich występuje w Stanach Zjednoczonych i w 18 spośród 35 krajach Europy. Według PEW w czołówce pod tym względem są Polska, Grecja, Chile, Rumunia i Portugalia – rozziew między pokoleniami osiąga tam, a nieraz nawet przekracza 20 proc.

W przypadku naszego kraju, któremu „Guardian” poświęcił sporo miejsca, okazuje się, że dla 16 proc. młodych religia ma duże znaczenie, podczas gdy wśród starszych odsetek ten wynosi 40 proc., a więc o 24 proc. więcej. Dziennik przypomina w związku z tym, że starsi Polacy mogą tak uważać częściowo dlatego, że „byli bardziej dotknięci «zimną wojną», gdy Kościół katolicki kojarzył się z polskim nacjonalizmem i oporem wobec Związku Sowieckiego”.

W USA różnica ta wynosi 17 proc., tzn. że dla 43 proc. młodych religia jest bardzo ważna, podczas gdy w starszym pokoleniu uważa tak 60 proc. badanych. w Irlandii – zróżnicowanie sięga 9 proc. W 58 krajach (m.in. w Wielkiej Brytanii) nie ma dużej, istotnej różnicy w stopniu religijności między młodszym i starszym pokoleniem. W Libanie, w którym przeważają wprawdzie muzułmanie, ale też żyje wielu chrześcijan, różnica między obu pokoleniami wynosi 20 proc. W Iranie liczba wierzących w starszym wieku przewyższa młodszych o 9 proc. Podobne wskaźniki występują w większości państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów (odpowiednio 63 proc. młodych i 73 proc. starszych), mniej więcej w połowie krajów europejskich i w Ameryce Północnej.

„Pielgrzymka ekumeniczna” Franciszka do Genewy

Chociaż rozpiętość na tle wieku w stopniu przestrzegania przepisów religijnych jest w jednych krajach wyższa niż w innych, to występuje ona w wielu zróżnicowanych kontekstach: w krajach zarówno rozwijających się, jak i rozwiniętych, o większości muzułmańskiej i chrześcijańskiej czy też w społeczeństwach o ogólnie wysokim poziomie religijności i w tych bardziej zeświecczonych – stwierdza opracowanie PEW.

Według jego autorów omawiane zjawisko można wytłumaczyć tym, że „nowe okolenia stają się mniej religijne równolegle do rozwoju gospodarczego, ponieważ zbiorowa troska o codzienne przeżycie jest mniej rozpowszechniona, a wydarzenia tragiczne są rzadsze”. Zgodnie z tym tokiem myślenia każde kolejne pokolenie w stabilnie rozwijającym się społeczeństwie byłoby mniej religijne niż poprzednie, co tłumaczy, dlaczego młodzież jest mniej religijna niż starsi – uważają badacze.

Ich zdaniem istniejący rozziew między pokoleniami można też wyjaśnić ogólną poprawą poziomu wykształcenia na świecie, która przekłada się m.in. na spadek religijności. A tendencja do zwracania się ku religii wzrasta z wiekiem dlatego, że ludzie, starzejąc się, częściej niż młodzi mają do czynienia ze śmiercią.

Raport PEW stwierdza ponadto, że najbardziej religijne obszary świata przeżywają też najszybszy wzrost liczby ludności dzięki wysokiemu przyrostowi naturalnemu i stosunkowo dużej liczbie młodych ludzi. Zdaje się to potwierdzać Afryka Subsaharyjska – region o jednym z najszybszych wskaźników przyrostu naturalnego – gdzie religia jest bardzo ważna dla 88 proc. młodych i 89 proc. starszych.

Pierwsza w historii katolicka Msza w koptyjsko-prawosławnym klasztorze

pt., 06/22/2018 - 11:40
Do historycznego wydarzenia doszło w czasie pierwszej pielgrzymki włoskich katolików do Egiptu śladami Świętej Rodziny. 20 czerwca ordynariusz diecezji Viterbo bp Lino Fumagalli odprawił Mszę św. w koptyjsko-prawosławnym klasztorze św. Biszoja w dolinie Natrun.

Tamtejsi mnisi – wspólnota 200 kapłanów, nowicjuszy i studentów – oddali do dyspozycji bp. Fumagallego także paramenty i naczynia liturgiczne, a także uczestniczyli w liturgii.

„Pielgrzymka ekumeniczna” Franciszka do Genewy

Inicjatywa odprawienia katolickiej Mszy dla pielgrzymów w koptyjskim klasztorze wyszła od bp. Barnaby, kierującego Kościołem koptyjskim we Włoszech. Towarzyszył on włoskim pątnikom w ich pielgrzymce do Egiptu.

Przed powrotem do Kairu pielgrzymi z Włoch odwiedzili także znajdujący się w klasztorze św. Biszoja grób koptyjskiego patriarchy Szenudy III, zmarłego w 2012 r.

60. rocznica święceń kapłańskich abp seniora Stanisława Nowaka

pt., 06/22/2018 - 11:25
60 lat temu, 22 czerwca 1958 r. abp senior Stanisław Nowak, otrzymał święcenia kapłańskie z rąk abp. Eugeniusza Baziaka, w katedrze wawelskiej. Jako motto swojej posługi kapłańskiej obrał słowa św. Pawła Apostoła „Miłość Chrystusa przyciska nas”.

– Świadomie wybrałem słowa św. Pawła Apostoła: „Miłość Chrystusa przyciska nas”, które w nowszym tłumaczeniu Biblii brzmią: „Miłość Chrystusa przynagla nas”. Bardziej kochałem to dawniejsze tłumaczenie tych słów, bo ta miłość jest tak wielka i wspaniała, że przyciska nas. Bóg przyciska nas do Serca – wspomina w rozmowie z „Niedzielą” i KAI abp senior Stanisław Nowak.

Dla abp Nowaka od dzieciństwa bardzo ważna była Kalwaria Zebrzydowska i modlitwa różańcowa – Od dziecka bardzo pokochałem Kalwarię Zebrzydowską. Żyliśmy Kalwarią. Bardzo drogie mi są modlitwy maryjne. Bardzo kocham różaniec. Należałem nawet do róży dziecięcej. Byłem jej zelatorem. – wspomina abp Nowak.

– Kapłaństwo po chrzcie świętym jest największą łaską – dodaje abp Nowak.

Mówiąc o tajemnicy kapłaństwa abp senior często powtarza, że „kapłaństwo musi być radykalne. Musi być kapłaństwem do końca.” – Trzeba być szczęśliwym, że jest się kapłanem nawet gdyby bolało. Mam być szczęśliwy, że pracuję dla ludzi. Trzeba dać się złamać i nie bać się łamania w duchu słów: benedixit, fregit deditque, błogosławił, łamał i dawał – podkreśla abp Nowak.

W opublikowanych, z racji 60. rocznicy swoich święceń kapłańskich wspomnieniach zatytułowanych „Iuxta Crucem Tecum stare. Kościół częstochowski na przełomie Drugiego i Trzeciego tysiąclecia (1984-2011)” abp Nowak pisze, że „obecny etap mojego życia zawiera się w słowach: idę na Sąd Boży w duchu oblubieńczości. Wyrażam to przez dar modlitwy, kontemplacji, cierpienia, które ofiaruję za diecezję. Ostatecznie, tak jak to wyraziłem w czasie moich święceń biskupich, chciałbym całe życie ofiarować za diecezję.”

„Zawsze czuję się małym, biednym człowiekiem” – dodaje arcybiskup i z pokorą powtarza za Adamem Mickiewiczem: „Kimże ja jestem przed Twoim obliczem? Prochem i niczem; Ale gdym Tobie moją nicość wyspowiadał, Ja, proch, będę z Panem gadał”

Abp Stanisław Nowak to człowiek zakochany w krzyżu Chrystusa i Maryi. Wiem, że bardzo często odprawia drogę krzyżową i czyni to również na kalwariach naszej archidiecezji. Bardzo często udaje się na modlitwę na kalwarię na Przeprośnej Górce, przy sanktuarium św. Ojca Pio, czy też na kalwarię do Praszki i Wąsosza. Często także udaje się na modlitwę na Jasną Górę, czy też do kaplic Wieczystej Adoracji – podkreśla ks. Mariusz Frukacz, redaktor „Niedzieli”.

– Ksiądz arcybiskup jest człowiekiem różańca świętego. Bardzo ważna jest dla niego Godzina Święta, każdego dnia o godz. 15.00 i modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia. Wtedy modli się i patrzy na krzyż w swojej kaplicy. To dla mnie wielkie świadectwo i szczególna lekcja na życie kapłańskie – wspomina ks. Frukacz i dodaje: „Abp Nowak jest zanurzony w duchowości Kalwarii. Bardzo bliski jest mu św. Jan Paweł II. Bardzo bliska jest mu myśl teologiczna Józefa Ratzingera – Benedykta XVI, teologia Hansa Ursa von Balthasara, a szczególnie jego eschatologia”.

Abp Stanisław Nowak urodził się 11 lipca 1935 r. w Jeziorzanach. Ukończył II Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Następnie wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej i rozpoczął studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Święcenia kapłańskie otrzymał 22 czerwca 1958 r. z rąk abp. Eugeniusza Baziaka. Jako motto swojej posługi kapłańskiej obrał słowa św. Pawła Apostoła „Miłość Chrystusa przynagla nas”.

Posługę duszpasterską rozpoczął w archidiecezji krakowskiej – jako wikariusz w Choczni k. Wadowic, w Ludźmierzu i Rogoźniku na Podhalu. W latach 1963-79 był ojcem duchownym w Krakowskim Seminarium Duchownym, z przerwą na studia specjalistyczne z teologii w latach 1967-71 w Instytucie Katolickim w Paryżu, uwieńczone doktoratem. Od 1971 r. kierował katedrą teologii życia wewnętrznego Papieskiego Wydziału Teologicznego w Krakowie, a od 1981 r. – Wydziału Teologicznego Papieskiej Akademii Teologicznej.

Jest autorem wielu publikacji z zakresu teologii życia wewnętrznego. W 1979 r. objął funkcję rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Ojciec Święty Jan Paweł II mianował go biskupem częstochowskim 8 września 1984 r. Uroczystość święceń biskupich odbyła się 25 listopada 1984 r. w częstochowskiej bazylice katedralnej. Święceń biskupich udzielił kard. Józef Glemp Prymas Polski. Bp Stanisław Nowak objął kanonicznie diecezję 26 listopada 1984 r. a uroczystego ingresu do bazyliki katedralnej dokonał 8 grudnia 1984 r. Jako motto swojej posługi biskupiej obrał słowa: „Iuxta crucem Tecum stare” (Chcę pod krzyżem stać przy Tobie).

W lipcu 2010, po ukończeniu 75 lat złożył rezygnację z urzędu. Papież rozpatrzył ją formułą nunc pro tunc, prosząc metropolitę o kontynuowanie posługi do końca 2011. 29 grudnia 2011 papież Benedykt XVI zwolnił go z funkcji arcybiskupa metropolity częstochowskiego i mianował na ten urząd biskupa Wacława Depo.

Strony