Katolicka Agencja Informacyjna

Subskrybuj Kanał Katolicka Agencja Informacyjna
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 8 godzin 16 minut temu

Płock: paczki żywnościowe i wyprawki szkolne dla Polaków na Wileńszczyźnie

4 godziny 7 minut temu
Trzysta paczek żywnościowych oraz 200 wyprawek szkolnych zawiozą 12 grudnia Polakom na Wileńszczyźnie członkowie Fundacji „Cokolwiek uczyniliście” z Płocka. Zbiórka pod nazwą „Świąteczna paczka Rodakom na Wileńszczyźnie” trwała od połowy listopada w kilku miejscach diecezji płockiej.

Jednym z celów działalności Fundacji „Cokolwiek uczyniliście” jest dobroczynność. Pod własnym szyldem zainicjowała ona zbiórkę świąteczną dla Polaków na Wileńszczyźnie po raz pierwszy, ale wcześniej już dwukrotnie prowadziła podobną akcję w ramach komitetu społecznego.

Przedsięwzięcie pod nazwą „Świąteczna paczka Rodakom na Wileńszczyźnie” rozpoczęło się w połowie listopada, a prowadzona była w kilku miejscach diecezji płockiej i poza nią, w zakładach pracy oraz w parafii św. Jadwigi Królowej w Płocku. Zbierano żywność z długim terminem ważności, słodycze, materiały szkolne i środki czystości.

– Udało nam się przygotować 300 paczek z żywnością i środkami czystości oraz 200 wyprawek szkolnych wraz ze słodyczami – relacjonuje Witold Wybult, prezes Fundacji „Cokolwiek uczyniliście”. – Zawieziemy je Polakom na Wileńszczyźnie 12 grudnia. Paczki trafią do najbardziej potrzebujących rodaków m.in. z miejscowości Soleczniki i Kalesninkai, które znajdują się na trasie letniej pielgrzymki z Suwałk do Wilna – dodaje prezes.

Osoby potrzebujące pomocy udało się wytypować dzięki współpracy z działającą na Litwie wśród Polaków Wspólnotą Miłosierdzia Bożego. Prowadzi ona działalność charytatywną, polegającą na wspieraniu osób potrzebujących różnorakiej pomocy: socjalnej, duchowej, edukacyjnej.

– Szukamy prawdziwej biedy. Spotykamy się z rodzinami, poznajemy konkretne potrzeby, decydujemy, jakiej pomocy trzeba udzielić. Potrzebującymi pomocy opiekujemy się przez cały rok. Staramy się dla nich o ubrania, meble, żywność. W roku szkolnym wolontariusze odwiedzają dzieci w wieku szkolnym, którym pomagają w odrabianiu lekcji. Latem organizujemy kolonie, wycieczki i inne zajęcia. Organizujemy też naukę języka polskiego i wyjazdy do Polski – opisuje Tadeusz Romanowski, przewodniczący Wspólnoty Miłosierdzia Bożego.

Poza Fundacją „Cokolwiek uczyniliście” w zbiórkę produktów do paczek dla Polaków na Wileńszczyźnie włączyli się także: Stowarzyszenie Rodzin Katolickich diecezji płockiej, Duszpasterstwo Rodzin diecezji płockiej, Stowarzyszenie Historyczne 11. Grupy Operacyjnej NSZ. Koordynatorem akcji był Adam Modliborski.

Kalisz: bp Napierała spotkał się z mieszkańcami Domu Pomocy Społecznej

śr., 12/11/2019 - 16:58
Bp Stanisław Napierała zasiadł do wspólnej wieczerzy z mieszkańcami Domu Pomocy Społecznej w Kaliszu. Życzył wszystkim radości, której źródłem jest Jezus Chrystus.

Życzenia mieszkańcom domu, pracownikom i gościom złożyła dyrektor placówki Halina Szalska. – Jezus narodził się, by dać nadzieję i przynieść pokój, a dziś Bóg się rodzi w czystym spojrzeniu, w słowach dobroci, w codziennym trudzie i zwykłym uśmiechu. Niech zbliżające się święta Bożego Narodzenia oraz Nowy Rok wniosą w nasze życie radość oraz spokój – powiedziała.

W swoim przemówieniu biskup kaliski senior podkreślał, że święta Bożego Narodzenia są świętami radości. – Bóg chce, żeby w nas była radość i On jest tym, który spełnia pragnienie radości. Tylko Bóg jest tym, który wyzwala nas ze słabości, tylko On odpuszcza człowiekowi grzechy i wtedy zło przestaje istnieć, a jego miejsce napełnia radość, którą jest Bóg – mówił bp Napierała.

– Niech ta radość będzie w was siłą, która pozwoli wam przezwyciężać trudne chwile, zwłaszcza te, które oznaczają samotność. Pamiętaj, że nie jesteś sam, bo zawsze u drzwi twojego serca jest Jezus. Boże Narodzenie to jest szczególny czas, kiedy powinniśmy otworzyć swoje serce, pozwolić Panu wejść w nasze człowieczeństwo. Niech On narodzi się w nas. Niech to serce każdego z nas, nieraz już skołatane, stanie się żłóbkiem – powiedział duchowny.

Podziękował pracownikom Domu Pomocy Społecznej za codzienną troskę o mieszkańców.

Mieszkańcy pozostający w swoich pokojach dzięki przekazowi telewizyjnemu z kaplicy mogli wysłuchać życzeń skierowanych do nich przez biskupa.

W spotkaniu uczestniczyli m.in.: ks. prał. Jacek Plota, kustosz Sanktuarium św. Józefa i kapelan DPS, przedstawiciele władz samorządowych z prezydentem Krystianem Kinastowskim, przedstawiciele placówek świadczących pomoc społeczną i instytucji współpracujących z DPS-em.

Uroczystość uświetniły kolędy w wykonaniu młodzieży ze Studia Artmuz z Kalisza.

W kaliskiej placówce przebywa 180 osób, w tym ok. 80 leżących w łóżkach.

Galeria zdjęć (16 zdjęć)

Praca księdza dużo mniej poważana niż strażaka i pielęgniarki

śr., 12/11/2019 - 16:50
Strażak, pielęgniarka i robotnik wykwalifikowany to zawody o największym poważaniu społecznym. Wśród cieszących się najmniejszym uznaniem są działacz partii politycznej, makler giełdowy i poseł. Praca księdza jest poważana nieco lepiej, ale i tak bardzo dzieli w ocenie Polaków.

Ranking zawodów cieszących się największym społecznym uznaniem otwiera strażak (94% deklaracji dużego poważania społecznego), a na drugim miejscu znajduje się pielęgniarka (89%). Oba te zawody cechuje wysoka użyteczność społeczna, oba też związane są bezpośrednio z niesieniem pomocy innym. Cieszą się one ogromnym uznaniem respondentów zarówno młodszych, jak i starszych, lepiej i gorzej wykształconych, znajdujących się w dobrej i złej sytuacji materialnej.

Kolejne trzy – bardzo zbliżone – pozycje zajmują zawody o bardzo odmiennej specyfice. Są to z jednej strony – robotnik wykwalifikowany i górnik (po 84% deklaracji), a z drugiej – profesor uniwersytetu (83%). O ile jednak z większym uznaniem o dwóch pierwszych profesjach (o robotniku i górniku) wypowiadają się badani gorzej wykształceni, o tyle z większym szacunkiem do pracy naukowej podchodzą badani lepiej wykształceni, w szczególności zaś absolwenci wyższych uczelni.

Na dalszych wysokich pozycjach w rankingu prestiżu zawodów sytuują się trzy profesje inteligenckie: lekarz, nauczyciel oraz inżynier pracujący w fabryce (76-80% deklaracji dużego poważania). Te trzy zawody cieszą się ponadprzeciętnym poważaniem wśród mieszkańców największych miast, dodatkowo praca inżyniera w fabryce jest bardziej doceniana przez lepiej wykształconych respondentów.

Warto podkreślić, że już kolejny raz w postrzeganej hierarchii zawodów robotnik wykwalifikowany lokuje się wyżej niż inżynier pracujący w fabryce, a pielęgniarka wyżej niż lekarz. Jak się wydaje, status społeczno-ekonomiczny czy czas edukacji odgrywają w tym przypadku mniejszą rolę niż inne czynniki.

Pielęgniarka sytuuje się w hierarchii wyżej niż lekarz być może dlatego, że jest bliżej pacjentów, jej praca nie budzi żadnych kontrowersji, a być może duże uznanie społeczne jest wyrazem docenienia podejmowania się odpowiedzialnej, a niezbyt dobrze wynagradzanej pracy.

Zdecydowana większość badanych dużym poważeniem darzy rolnika indywidualnego w średnim gospodarstwie (76%), księgowego (75%) oraz informatyka, analityka systemów komputerowych (72%). Warto zaznaczyć, że postrzeganie pracy rolnika jest dosyć silnie zróżnicowane społecznie ze względu na miejsce zamieszkania. W największym stopniu pracę tę cenią mieszkańcy wsi (83% deklaracji dużego poważania), a wraz ze wzrostem wielkości miejsca zamieszkania uznanie dla tej pracy maleje.

Dużym uznaniem mniej więcej dwóch trzecich badanych cieszy się spora grupa zawodów o bardzo odmiennej specyfice – począwszy od oficera zawodowego w randze kapitana (68%), właściciela małego sklepu (67%), przez sprzedawcę w sklepie, pracownika sprzątającego, przedsiębiorcę, właściciela dużej firmy, aż po adwokata (po 65%), szewca i policjanta (po 64%).

polska Ks. Tymoteusz Szydło rezygnuje z kapłaństwa

Co najmniej połowa ankietowanych dużym szacunkiem darzy takie profesje jak: dyrektor dużego przedsiębiorstwa (58%), sędzia (58%), artysta muzyk (57%), dziennikarz (55%) oraz robotnik budowlany niewykwalifikowany (50%).

W przypadku pracy sędziego istotną rolę odgrywają poglądy polityczne. Osoby o prawicowych poglądach politycznych mają bardziej krytyczne nastawienie wobec tej profesji.

Wszystkie powyższe zawody najczęściej darzone są dużym poważaniem społecznym. Dwa kolejne – referent w biurze i ksiądz – porównywalnie często darzone są dużym co średnim szacunkiem (odsetki odpowiednio: 44% wobec 45% oraz 36% wobec 33%), przy czym wobec księdza zdecydowanie częściej niż wobec referenta deklarowane jest małe poważanie (odsetki odpowiednio: 29% wobec 9%).

Postrzeganie pracy księdza jest najsilniej zróżnicowane społecznie pośród wszystkich uwzględnionych w sondażu profesji, a kluczowe znaczenie odgrywa tu poziom religijności (mierzony częstością udziału w praktykach religijnych). Wraz ze wzrostem poziomu religijności rośnie poważanie dla tej pracy.

Pozostałe profesje uwzględnione w sondażu – obejmujące zawody i funkcje związane ze sprawowaniem władzy oraz maklera giełdowego – częściej darzone są średnim niż dużym lub małym szacunkiem. Co trzeci badany z uznaniem wypowiada się o pracy ministra (33%) oraz radnego gminnego (32%), a mniej więcej co czwarty – o pracy posła (27%) i maklera giełdowego (27%). Ranking prestiżu zawodów, podobnie jak w ubiegłych latach, zamyka działacz partii politycznej, którego dużym szacunkiem darzy jedynie 18% respondentów.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 3–10 października na liczącej 965 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Dziś rozpoczyna się Festiwal Actus Humanus Nativitas

śr., 12/11/2019 - 16:30
Najważniejsze na świecie zespoły włoskie specjalizujące się w muzyce barokowej wystąpią na rozpoczynającym się dziś w Gdańsku Festiwalu Actus Humanus Nativitas. Także włoska muzyka wypełni większą część głównej serii koncertów tego największego w Polsce festiwalu muzyki dawnej.

Festiwalowe wydarzenia, które zakończą się 15 grudnia, odbywać się będą w pięciu lokalizacjach: Centrum Świętego Jana, Dworze Artusa, Ratuszu Głównego Miasta, Ratuszu Staromiejskim i Kościele św. Katarzyny.
Podczas trzech wieczorów wystąpią renomowane włoskie zespoły: Europa Galante pod dyrekcją skrzypka Fabia Biondiego, Il Giardino Armonico prowadzony przez flecistę Giovanniego Antoniniego oraz Concerto Italiano pod kierunkiem klawesynisty Rinalda Alessandriniego.

Ten pierwszy zaprezentuje koncerty Antonia Vivaldiego ze słynnego cyklu La Stravaganza (11 grudnia) z wydania londyńskiego z 1728 roku. To jednocześnie wizytówka zespołu, repertuar, którym Biondi zasłynął przed laty i wciąż pozostaje jego niedościgłym wykonawcą – zaznaczają organizatorzy.

Zespół Il Giardino Armonico zagra program złożony m.in. ze świątecznych koncertów Per il Santissimo Natale, autorstwa największych włoskich mistrzów baroku: Corellego, Manfrediniego, Vivaldiego, Torellego, Legrenziego (12 grudnia). Wieczór będzie okazją do posłuchania także samego Antoniniego, najwybitniejszego w naszych czasach flecisty „barokowego”.

Muzycy z Concerto Italiano sięgną po utwory klawiszowe Johanna Sebastiana Bacha – przede wszystkim po Wariacje Goldbergowskie – i przedstawi ich wersje przetranskrybowane przez siebie na zespół (14 grudnia). „Efektem będzie oszałamiający urodą program Variations on Variations, łączący w idealnych proporcjach niemiecką precyzję i włoski żar” – zapewniają organizatorzy Festiwalu.

Benedykt XVI Ekumeniczne inicjatywy Benedykta XVI wobec Moskwy spisane

Główną serię koncertów dopełni żywa legenda wykonawstwa muzyki renesansu – działający od ponad czterdziestu lat Ensemble Clément Janequin i jego szef Dominique Visse. Francuscy śpiewacy przedstawią specjalny program bożonarodzeniowy, którego trzonem jest msza Giovanniego Pierluigiego da Palestrina Hodie Christus natus est (13 grudnia).

Natomiast podczas wielkiego finału, powracający do Gdańska znakomity Paul McCreesh wraz z zespołem Gabrieli Consort & Players wykonają porywającą Christmette – zrekonstruowaną protestancką mszę na Boże Narodzenie z muzyką m.in. Michaela Praetoriusa (15 grudnia).

Niezwykle interesująco zapowiada się zapoczątkowana w 2017 roku, popołudniowa seria recitali wykonawców polskich. Koncerty są niepowtarzalną szansą nie tylko zetknięcia się z najwybitniejszymi rodzimymi muzykami wszystkich pokoleń, lecz także poznania rzadko wykonywanego repertuaru, fascynujących transkrypcji czy wysłuchania pełnych cykli największych arcydzieł baroku.

Po ponad roku powróci do Gdańska Tomasz Pokrzywiński, jeden z najciekawszych polskich wiolonczelistów młodego pokolenia i wykona trzy Suity na wiolonczelę solo BWV 1010–1012 Johanna Sebastiana Bacha (11 grudnia).

Na Festiwal powróci również skrzypek Robert Bachara, który tym razem przywiezie jedyne ocalałe do naszych czasów dzieło austriackiego skrzypka, ucznia Bibera, Johanna Josepha Vilsmayra. Artificiosus Concentus pro Camera to sześć kunsztownych partit na skrzypce solo – artysta wykona pierwsze trzy utwory z tego zbioru (12 grudnia).

dialog międzyreligijny Papież i imam al-Azharu proponują ustanowienie Światowego Dnia Braterstwa

Wydarzeniem będzie z pewnością koncert gambisty Krzysztofa Firlusa i klawesynistki Anny Firlus, którzy wykonają Sonaty na violę da gamba Carla Friedricha Abla, jeszcze jednego kompozytora z kręgu Bacha (13 grudnia). Jak zaznaczają twórcy Festiwalu, repertuar jest wyjątkowy – sonaty odkryte zostały zaledwie trzy lata temu, a ich jedyne źródła zachowały się w bibliotece hrabiów Maltzanów w Miliczu na Dolnym Śląsku, która po wojnie włączona została do zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu.

Jak zwykle w sobotę (14 grudnia) czeka gdańską publiczność podniebny koncert carillonowy – tym razem w wykonaniu Małgorzaty Fiebig. Na program jej recitalu złożą się transkrypcje jednego z najsłynniejszych cykli w całej literaturze na violę da gamba: Pièces de Violes Françoisa Couperina z 1728 roku oraz dzieła Jacoba van Eycka.

Wreszcie podczas ostatniego recitalu serii popołudniowej zabrzmią Suity francuskie BWV 812–817 Johanna Sebastiana Bacha, które wykona charyzmatyczna dyrygentka i klawesynistka, jedna z kluczowych postaci polskiego wykonawstwa historycznego, Lilianna Stawarz (15 grudnia).

Radiowa Dwójka, która jest patronem medialnym wydarzenia, transmitować będzie wszystkie wieczorne koncerty z udziałem zagranicznych gwiazd Festiwalu – od 11 do 15 grudnia o godz. 20.00.

Dyrektorem artystycznym Festiwalu jest Filip Berkowicz.

Bp Kamiński: dobro wspólnoty oparte jest na trosce o jednostkę

śr., 12/11/2019 - 10:59
Dobro wspólnoty oparte jest na trosce o jednostkę – podkreślił bp Romuald Kamiński. W liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Loretańskiej biskup warszawsko-praski przewodniczył mszy św. w bazylice katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennik. W czasie liturgii w sposób szczególny polecano pracowników PGNiG TERMIKA z okazji ich święta.

W homilii bp Kamiński podkreślił, że wiara powinna przenikać ludzką codzienność. – Nasza praca i zaangażowanie nie mogą w żaden sposób być oderwane od spraw Bożych. To wszystko ma się zazębiać. Jeśli nie złączymy naszego życia z Jezusem to będziemy podobni do kwiatu – którym pisze prorok Izajasz, o świcie rozkwita a kiedy słońce go dotknie i wiatr powieje wówczas znika. My mamy być mocni, silni poprzez swoje zakorzenienie w Bogu – zaznaczył duchowny.

Nawiązując do przypowieści o Dobrym Pasterzu zwrócił uwagę, że w życiu społecznym, ekonomicznym i duchowym liczy się jednostka.– Jezus uczy nas, że każdy człowiek jest ważny i nie można go lekceważyć stawiając na pierwszym miejscu dobro grupy. Jeśli nie będzie troski o jednostkę, wówczas cała wspólnota powoli może się rozpaść i to co uważaliśmy za dobro będzie prowadziło do klęski – ostrzegł bp Kamiński.

Duchowny nawiązał także do liturgicznego wspomnienia Matki Boże Loretańskiej i ogłoszonego przez papieża Franciszka Loretańskiego Roku Jubileuszowego podkreślając wartość wstawiennictwa Marii. Wspomniał, że kult Pani Loretańskiej od wieków jest bardzo żywy na terenie diecezji warszawsko-praskiej. – Pierwsze fundacje sięgają czasów Króla Władysława IV i Jana III Sobieskiego. Nie mówiąc już o założonym przez bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Loretańskiej – przypomniał bp Kamiński.

Obradowała Rada ds. Apostolstwa Świeckich

śr., 12/11/2019 - 10:17
W najbliższych miesiącach będziemy wiele mówić i wiele czerpać z dziedzictwa dwóch wielkich postaci, których wydała nasza Ojczyzna: św. Jana Pawła II z racji stulecia urodzin, które będziemy obchodzić 18 maja 2020 r., i Prymasa Stefana Wyszyńskiego z racji jego beatyfikacji, która będzie miała miejsce 7 czerwca przyszłego roku – powiedział bp Ignacy Dec, przewodniczący Rady ds. Apostolstwa Świeckich przy Konferencji Episkopatu Polski, przy okazji posiedzenia Rady, które odbyło się 10 grudnia w Sekretariacie KEP.

„Na dzisiejszym posiedzeniu rozmawialiśmy o tym, co możemy zrobić, żeby te dwie postacie przybliżać sobie i innym, jaki będzie nasz udział, jako Rady ds. Apostolstwa Świeckich, w realizacji programu, który się wiąże z tymi dwiema postaciami Kościoła powszechnego, Kościoła w naszej Ojczyźnie” – zaznaczył bp Dec.

Ponadto tematyka posiedzenia Rady koncentrowała się wokół Programu Duszpasterskiego, który został nakreślony przez Konferencję Episkopatu Polski na najbliższe trzy lata pod hasłem „Eucharystia daje życie”. „Zastanawialiśmy się, jaki wkład jako Rada przy KEP możemy wnieść do realizacji tego programu” – podkreślił bp Dec.

polska Ks. Tymoteusz Szydło rezygnuje z kapłaństwa

Przypomniał, że świeccy są bardzo ważni w Kościele i że zostali dowartościowani przez Sobór Watykański II zwłaszcza w „Dekrecie o Apostolstwie Świeckich”. „Pozostaje sprawą ciągle aktualną, abyśmy angażowali osoby świeckie w tę potrójną misję Kościoła: prorocką – co się utożsamia z ewangelizacją, uświęcającą – świeccy powinni być obecni w sprawowaniu liturgii pod przewodnictwem kapłana, oraz królewską czyli służebną – troska o biednych, chorych” – powiedział bp Ignacy Dec.

Katolicy gotowi poprzeć Trumpa

śr., 12/11/2019 - 09:39
Katolicy w USA są otwarci na ponowny wybór Donalda Trumpa na szefa państwa w wyborach prezydenckich, jakie odbędą się w 2020 r. Wynika to z sondażu przeprowadzonego na zlecenie katolickiej telewizji EWTN. Ukazuje on również poczucie zmniejszającej się tolerancji religijnej wśród mieszkańców tego kraju, a także rozczarowanie sposobem, w jaki tamtejsi biskupi radzą sobie z kryzysem związanym z przypadkami wykorzystywania seksualnego w Kościele.

John Della Volpe z instytutu badania opinii publicznej RealClear Opinion Research tłumaczy, że głosy katolików mają istotne znaczenie w budowaniu wyborczych koalicji. Według niego, „w większości wyborów prezydenckich począwszy od lat 50.” XX w. można było przewiedzieć ich wynik na podstawie tego, jak głosowali katolicy.

W nadchodzących wyborach prezydenckich w 2020 r. 53 proc. katolików nie wyklucza głosowania na Trumpa (34 proc. jest tego pewnych, 10 proc. zapewne tak zrobi, a 9 proc. – być może). Jednocześnie „nigdy” na niego nie zagłosuje 38 proc. katolików, a w przypadku 9 proc. jest to mało prawdopodobne.

Poparcie dla Trumpa wygląda nieco inaczej, gdy zestawi się go z pretendentami do Białego Domu z ramienia Partii Demokratycznej. W zależności od tego, który z nich stanąłby ostatecznie w wyborcze szranki z obecnym szefem państwa, reprezentującym Partię Republikańską, rozkład głosów (według obecnych deklaracji) przedstawiałby się następująco: Joe Biden 52 proc. – Trump 39 proc., Elizabeth Warren 49 proc. – Trump 41 proc., Bernie Sanders 54 proc. – Trump 39 proc., Pete Buttigieg 46 proc. – Trump 41 proc. Oznacza to, że Trump przegrałby wybory z każdym z czterech demokratycznych kandydatów.

wspólnota arka Hadjadj: Dziś Jezus urodziłby się jako dziecko z Zespołem Downa

Z kolei 70 proc. katolików (28 proc. zdecydowanie, a 42 proc. częściowo) zgodziło się z opinią, że mieszkańcy USA okazują dziś znacznie mniejszą tolerancję religijną. Zdecydowanie odrzuciło taki pogląd 7 proc. katolików, a 18 proc. częściowo; 5 proc. nie miało zdania na ten temat.

Natomiast na pytanie, czy biskupi USA radzą sobie ze skandalem wykorzystywania seksualnego w Kościele, większość katolików (55 proc.) opowiedziała negatywnie (działania hierarchów bardzo się nie podobają 28 proc. respondentów, a 27 proc. – częściowo). Zdecydowanie popiera działania episkopatu w tej dziedzinie 7 proc. katolików, 23 proc. popiera częściowo, a 15 proc. nie ma wyrobionego zdania na ten temat.

Ankietowanych zapytano również o ich praktyki religijne. 93 proc. zadeklarowało, że modli się przynajmniej raz w tygodniu, 66 proc. – że wierzy w realną obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii, 56 proc. – że przynajmniej raz w tygodniu uczestniczy w Mszy św., 52 proc. – że spowiada się przynajmniej raz w roku, a 51 proc. – że choć raz w miesiącu odmawia różaniec.

Ks. Tymoteusz Szydło rezygnuje z kapłaństwa

śr., 12/11/2019 - 09:13
– Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia – napisał Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przesłanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego z Kancelarii Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni. Kryzys wiary Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przekazanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego, napisał, że do publikacji czuje się zmuszony przez krzywdzące spekulacje, towarzyszące dopuszczalnej przez prawo kanoniczne zgodzie biskupa bielsko-żywieckiego na to, by udał się na urlop. “W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem” – wyjaśnia T. Szydło.

Analiza Czym jest odejście z kapłaństwa?

– W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama – napisał w oświadczeniu.

Przyznaje, że w kontaktach z mediami popełniał błędy, zwłaszcza nie sprzeciwiając się próbom kojarzenia go z konkretną opcją polityczną i dając się uwikłać w wydarzenia sprzyjające takim opiniom.

Ks. Tymoteusz Szydło prosi o przeniesienie do stanu świeckiego

– Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji – wyjaśnia, prosząc media o uszanowanie prywatności i zaprzestanie publikacji jego temat.

Przeprosił także osoby, które czują się zawiedzione jego decyzją, “zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni”.

– Mam nadzieję, że to oświadczenie ostatecznie przetnie wszelkie spekulacje oraz plotki na temat mojego klienta i pozwoli mu dalej normalnie żyć – powiedział w rozmowie z KAI adwokat Maciej Zaborowski, pełnomocnik Tymoteusza Szydło.

USA Film “Dwóch papieży” nominowany do nagrody Złotego Globu Kapłaństwo ks. Tymoteusza Szydło

Tymoteusz Szydło, urodzony w 1992 r. Syn Beaty Szydło (w latach 2015-2017 prezes Rady Ministrów, aktualnie posłanka do Parlamentu Europejskiego IX kadencji) i Edwarda Szydło (dyrektor Społecznej Szkoły Zarządzania i Handlu w Oświęcimiu). Ma brata Błażeja.

Do wyższego seminarium duchownego w Krakowie wstąpił w 2011 roku. 27 maja 2017 roku przyjął święcenia kapłańskie w katedrze diecezji bielsko-żywieckiej. Na obrazku prymicyjnym zamieścił słowa “Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5,1).

W jego Mszy prymicyjnej na Jasnej Górze udział wzięli premier Beata Szydło, żona prezydenta RP Agata Kornhauser-Duda oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński i inni przedstawiciele rządu oraz Prawa i Sprawiedliwości. We Mszy wziął udział również abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, generał Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski i przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra, a koncelebrował m.in. o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

Benedykt XVI Ekumeniczne inicjatywy Benedykta XVI wobec Moskwy spisane

Jeszcze w seminarium duchownym interesował się dawną liturgią, co po święceniach zaowocowało celebracjami w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.

Był wikarym w Buczkowicach.

Latem 2019 r. bp Roman Pindel wyraził zgodę, by ks. Tymoteusz Szydło nie rozpoczynał posługi w kolejnej parafii (w Oświęcimiu) i udał się na urlop. Wydarzeniu towarzyszyły zniesławiające go plotki i komentarze uderzające także w jego rodzinę. Wtedy pierwszy raz pełnomocnik Tymoteusza Szydło, adwokat Maciej Zaborowski, wydał oświadczenie informujące o sytuacji klienta oraz o prawnych konsekwencjach grożących za rozpowszechnianie plotek i kłamstw takich jak np. to, że został ojcem.

Pełna treść oświadczenia przekazanego KAI dostępna jest TUTAJ.

Apel o utworzenie nowego korytarza humanitarnego

śr., 12/11/2019 - 08:56
Federacja Kościołów Ewangelickich we Włoszech i Wspólnota Sant’Egidio (św. Idziego) zaapelowały  w Parlamencie Europejskim o utworzenie korytarza humanitarnego dla 50 tys. migrantów z Libii.

Apel został wystosowany w związku z obchodzonym 10 grudnia w Brukseli Dnia Praw Człowieka. Członkowie Federacji Kościołów Europejskich we Włoszech i Wspólnota Sant'Egidio przypomnieli o “świętości życia i niezbywalnej godności każdego człowieka, stworzonego na obraz i podobieństwo Boga”.

Nowy korytarz humanitarny, otwierający drogę z Libii do Europy miałby funkcjonować przez dwa lata i uratować 50 tys. najbardziej potrzebujących uchodźców. “Prawa człowieka nie powinny być kwestią jedynie słów, ale działań. Korytarze humanitarne tym właśnie są i teraz jest właściwy moment, by Unia Europejska poprowadziła dalej ten projekt” – mówił przewodniczący Federacji Kościołów Ewangelickich we Włoszech, pastor Luca Maria Negro.

wspólnota arka Hadjadj: Dziś Jezus urodziłby się jako dziecko z Zespołem Downa

Najważniejszymi postulatami przedstawionego wczoraj apelu było przyjęcie przez rząd włoski wiodącej roli w grupie państw Unii Europejskiej zaangażowanych w przyjęcie uchodźców, wsparcie Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka w odpowiednim przygotowaniu osób, które miałyby przybyć do Europy i zaangażowanie lokalnych społeczności i Kościołów w przyjęcie tych osób.

Korytarze humanitarne to wspólna inicjatywa rzymskiej Wspólnoty Sant’Egidio, Konferencji Episkopatu Włoch, włoskiej Caritas, Federacji Kościołów Ewangelickich we Włoszech i Stołu Waldensów. Dzięki temu dziełu od 2016 r. 3 tys. osób, zmuszonych do ucieczki z ogarniętej wojną Syrii i obozów przejściowych w Libanie, znalazło schronienie we Francji, Belgii i Włoszech.

Spotkanie duszpasterzy osób wykorzystanych seksualnie przed duchownych

śr., 12/11/2019 - 00:57
Wymiana doświadczeń właściwej pomocy duchowej osobom zranionym w wyniku wykorzystania seksualnego w Kościele była głównym tematem spotkania duszpasterzy osób pokrzywdzonych, które odbyło się w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie. Spotkanie zgromadziło 35 duszpasterzy z różnych diecezji i męskich zgromadzeń zakonnych z całej Polski.

– Do spotkania doszło, ponieważ zgłosił się do nas mężczyzna pokrzywdzony w wyniku wykorzystania seksualnego. Jest on obecnie objęty opieką terapeutyczną ze strony Kościoła, natomiast ma poczucie, że potrzebuje pomocy duchowej. Ten głos okazał się dla nas wyrzutem sumienia – powiedział KAI ks. dr Piotr Studnicki, kierujący Biurem Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży.

Ks. Studnicki przyznał, że świadectwo tego mężczyzny było jednocześnie apelem o pomoc duchową. “Ten mężczyzna bardzo liczy na inicjatywy duszpasterskie, które pomogą mu w uzdrowieniu wewnętrznym. Wie o pomocy medycznej i psychologicznej i na nią liczy, jest nią objęty, ale też liczy na pomoc Kościoła. Dla nas jest to zatem uświadomienie sobie, że obok całej oferty wsparcia, chodzi także o profesjonalną pomoc duchową” – wyjaśnił ks. Studnicki.

Wśród duszpasterzy osób pokrzywdzonych są tacy, którzy nie mają jeszcze kontaktu z osobami wykorzystanymi seksualnie, niemniej są do ich dyspozycji a ich pomoc jest im proponowana. Są jednak i tacy duszpasterze, którzy mają kontakt z kilkoma lub nawet kilkunastoma osobami zranionymi.

Ks. Studnicki wskazuje na bardzo delikatny i indywidualny wymiar takiej posługi duszpasterskiej. – Ktoś potrzebuje częstszego spotkania, sakramentu pokuty i pojednania, ktoś inny potrzebuje tylko rozmowy lub modlitwy, dlatego doświadczenie tej pracy jest bardzo różne – dodaje.

Jak powiedział KAI ks. Janusz Kamiński SDB z Inspektorii św. Jana Bosko we Wrocławiu, niektórzy księża mają doświadczenie pracy terapeutycznej. – Celem spotkania było stworzenie przestrzeni, w których osoby pokrzywdzone mogłyby otrzymać przede wszystkim pomoc duszpasterską – dodał salezjanin.

Ks. Kamiński poinformował, że jeśli osoba pokrzywdzona zgłosi się np. do zgromadzenia zakonnego, to powinna otrzymać przede wszystkim informację na temat zakresu pomocy, która może być jej udzielona. – To są sprawy bardzo delikatne. Czasem te osoby są tak poranione, że musi upłynąć dużo czasu, aby w ogóle zaczęły o sobie mówić. Wtedy zaczyna się droga uzdrowienia. Problem jest wtedy, gdy nie mówią lub gdy nie stwarza im się takiej możliwości – powiedział duszpasterz.

Abp Wojciech Polak, delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży przypomniał, że grupa duszpasterzy osób pokrzywdzonych została ustanowiona w niektórych diecezjach i zgromadzeniach zakonnych w latach poprzednich. – Mamy nadzieję, że będzie ona funkcjonowała docelowo w każdej diecezji, w każdym zgromadzeniu i zakonie. Ich imiona i nazwiska często znajdują się na stronach internetowych diecezji – dodał abp Polak w rozmowie z KAI.

Jak poinformował, spotkanie miało na celu omówienie doświadczeń tych duszpasterzy z perspektywy ich już kilkuletniej pracy w zakresie duchowej posługi osobom skrzywdzonym, rodzinom, a nawet wspólnotom parafialnym, gdzie – wskazał prymas Polski – zachodzi niekiedy wtórna traumatyzacja, lęk lub wstyd po dokonaniu takiego przestępstwa przez duchownego. – Parafia jest często zraniona i podzielona, dlatego ważne jest zastanowienie się, jak pomóc w duchowym uzdrowieniu – dodał abp Polak.

Zdaniem delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży, wskazówką do pracy duszpasterskiej są świadectwa samych osób skrzywdzonych, które mają odwagę je przedstawiać w ramach uczestnictwa w grupach wsparcia, jak ma to miejsce m.in. w Krakowie.

W opinii Prymasa, takie spotkania powinny być organizowane także w innych diecezjach. – Osoby skrzywdzone niewątpliwie potrzebują przede wszystkim jasnego postępowania kanonicznego ze strony biskupa lub wyższego przełożonego zakonnego oraz pomocy terapeutycznej, psychologicznej, ale bardzo często niektóre z tych osób zwracają się też o pomoc duchową i o tym nie możemy zapomnieć – stwierdził abp Wojciech Polak.

Kościół nie może towarzyszyć w samobójstwie

śr., 12/11/2019 - 00:51
„Doświadczenie pokazuje, że za decyzją o samobójstwie często kryje się niewyrażone pragnienie, które trzeba odszyfrować i pogłębić” – to wniosek, jaki płynie z najnowszego dokumentu biskupów szwajcarskich poświęconego obecności duszpasterzy przy tzw. wspomaganym samobójstwie.

Jego stosowanie w Szwajcarii systematycznie rośnie. Coraz więcej obywateli uważa to za dopuszczalne rozwiązanie w obliczu cierpienia i śmierci. Dokument nosi tytuł: „Postawa duszpasterska w obliczu praktyki wspomaganego samobójstwa”.

Coraz częściej się zdarza, że niezależnie od pragnienia otrzymania sakramentu, pacjenci, którzy rozważają możliwość wspomaganego samobójstwa proszą o ludzkie i duchowe towarzyszenie oraz pragną obecności duszpasterza lub innej osoby zaangażowanej w życie Kościoła. Czasami życzenie sięga samego momentu podania pacjentowi zabójczego preparatu.

Biskupi szwajcarscy wyjaśniają sposoby oraz czasy towarzyszenia duchowego i obecności w takich sytuacjach. Podkreślają wyraźnie, że wspomagane samobójstwo jest całkowicie sprzeczne z orędziem Ewangelii oraz stanowi poważny zamach na ludzkie życie, które powinno być chronione od poczęcia do naturalnej śmierci. Druga część dokumentu podejmuje pytanie coraz częściej stawiane duszpasterzom: „Jaki sens ma życie ogarnięte takim cierpieniem? Chcę umrzeć, czy możecie mi to umożliwić?”.

Wspomagane samobójstwo jest procesem. Zaczyna się od nawiązania kontaktu z organizacją, która zapewnia asystowanie przy nim. Przekazuje się wtedy dokumentację medyczną. Potem rozpoczynają się rozmowy i zostaje ustalona data. Dalsza procedura polega na podaniu leku przeciwwymiotnego. Po pół godzinie zostaje podany zabójczy preparat. Potem rozpoczyna się agonia, która trwa bardzo różnie, zależnie od osoby, od kilku minut do kilkunastu godzin. Średnia to 25 minut.

Biskupi zalecają, aby towarzyszyć osobom, które zdecydowały się na samobójstwo tak długo, jak jest to tylko możliwe. Jednak duszpasterz jest zobowiązany do fizycznego opuszczenia pomieszczenia w momencie, w którym podano zabójczy preparat. Motywacja takiego postępowania jest potrójna. Wychodząc z pomieszczenia, w którym dokonywane jest samobójstwo, Kościół nie przestaje dawać świadectwa o niezbywalnej wartości życia. Decyzja o pozostaniu mogłaby zostać zinterpretowana jako pomoc i współpraca z jego strony w samobójstwie. Zachowanie takie jest również zaproszeniem do refleksji nad wpływem psychologicznym, jakie mogłoby mieć bierne asystowanie przy samobójstwie na osoby otaczające pacjenta.

Dokument podkreśla ponadto rolę sakramentów, które mają służyć życiu, a nie śmierci. Tekst zestawia z jednej strony powagę decyzji o samobójstwie i jednocześnie nie traci nadziei, że można ją odwrócić, że może ona ustąpić decyzji o życiu.

Bp Charles Morerod, ordynariusz diecezji Lozanna-Genewa-Fryburg, członek komisji bioetycznej konferencji episkopatu Szwajcarii podkreśla, że w Szwajcarii samobójstwa są dość rozpowszechnione.

„Chodzi o brak nadziei. Społeczeństwo szwajcarskie jest owładnięte materializmem. Temu, kto posiada pieniądze wydaje się, że może nabyć wszystko, ale w pewnym momencie wpada w rozpacz, ponieważ okazuje się, że nie można kupić szczęścia. Materializm nie daje odpowiedzi na wszystko – podkreślił w wywiadzie dla Radia Watykańskiego szwajcarski hierarcha. – Występuje także silna presja rodziny: kiedy osoba starzeje się kosztuje coraz więcej rodzinę, a więc powstaje ryzyko odziedziczenia mniej. To jest bardzo cyniczna postawa. A więc członkowie rodziny mówią: spójrz, nie jesteś już szczęśliwy i kosztujesz coraz więcej społeczeństwo…”.

Nie stawajmy się noblistami narzekania

wt., 12/10/2019 - 17:29
Do dostrzeżenia czułości Boga zarówno wówczas gdy nas pociesza, jak i gdy nas napomina czy karci zachęcił Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Przestrzegł przed popadaniem w rozgoryczenie z powodu własnych grzechów i win, byśmy nie stawali się noblistami w narzekaniu. W swej homilii papież nawiązał do pierwszego czytania liturgicznego (Iz 40, 1-11), stanowiącego fragment tzw. Księgi Pocieszenia proroka Izajasza i podkreślił, że Bóg jest Dobrym Pasterzem, który obdarza czułością tych, którzy się do Niego zbliżają, prosząc o przebaczenia i otwiera na łaskę pojednania.

Franciszek zauważył, że Pan prowadzi swój lud, pociesza go, ale także napomina i karze z czułością ojca, pasterza, który „jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie” i podkreślił, że pierwsze dzisiejsze czytanie głosi nadzieję. Zaczyna się ono od zachęty jaką kieruje Bóg: „Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!”. Prorok cytuje dalej słowa Pana: „Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana”.

Papież zaznaczył, że Bóg nas zawsze pociesza, pod warunkiem, że damy się pocieszyć. Zarówno gdy pociesza, jak też napomina czy każe – zawsze to czyni z czułością.

„Nie jest to postawa dydaktyczna ani dyplomatyczna Boga: wypływa z wnętrza, to Jego radość, gdy grzesznik się zbliża. I radość sprawia, że jest czuły” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek przypominał przypowieść o synu marnotrawnym i ojcu, który go zobaczył z daleka, bo na niego oczekiwał z ojcowskim sercem i zaznaczył, że podobnie jest z radością Boga widzącego grzesznika pokutującego. Ta radość przemienia się w czułość, która jest dla nas pocieszeniem.

kraków Bp Mastalski: osoby w związkach niesakramentalnych nie są gorsze

Papież zauważył, że często narzekamy w obliczu napotykanych trudności, a diabeł chce byśmy popadli w ducha smutku, rozgoryczeni życiem i własnymi grzechami. Przyznał, że poznał kiedyś pewną osobę, która nieustannie narzekała, była „noblistką w dziedzinie narzekania”.

„Ileż razy narzekamy, narzekamy i często myślimy, że nasze grzechy, nasze ograniczenia nie mogą zostać wybaczone. I w tę sytuację wchodzi głos Pana i mówi: «Pocieszam cię, jestem blisko ciebie» i podchodzi do nas z czułością. Bóg możny, który stworzył niebo i ziemię, Bóg-bohater, mówiąc to w ten sposób, nasz brat, który pozwolił się zaprowadzić na krzyż, aby za nas umrzeć, jest w stanie nas pogłaskać i powiedzieć: «Nie płacz»” – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty zachęcił, byśmy uwierzyli w to pocieszenie Pana, bo po nim następuje łaska przebaczenia, nawet jeśli ciąży nam na sumieniu wiele grzechów.

„Idź prosić o przebaczenie! Bądź odważny. Otwórz drzwi. A On obdarzy Ciebie pieszczotą. Zbliży się z czułością ojca, brata: gdy jak pasterz pasie owczarnię i ogarnia ją ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie – w ten sposób Pan nas pociesza” – powiedział papież na zakończenie swej homilii.

Digitalizacja zbiorów fotograficznych o. gen. Adama Studzińskiego OP

wt., 12/10/2019 - 17:09
W krakowskim klasztorze oo. dominikanów podsumowano kolejny etap digitalizacji zbiorów fotograficznych o. gen. bryg. Adama Studzińskiego OP, kapelana II Korpusu Polskiego, uczestnika bitwy o Monte Cassino. W przyszłym roku zakończy się konserwacja i skanowanie ponad 900 negatywów, na których znajduje się ponad 20 tys. zdjęć.

Prezentacja pracy nad digitalizacją fotografii o. Adama Studzińskiego składała się z dwóch części. W pierwszej, która odbyła się w poniedziałek zaprezentowane zostały techniczne aspekty związane z konserwacją negatywów, ich skanowaniem, opracowaniem, natomiast dziś odbędzie się dyskusja panelowa o o. Adamie Studzińskim, jako pasjonacie fotografii. Podczas spotkania zaprezentowane zostaną wybrane fotografie ze zbioru zeskanowanych zdjęć.

Zdigitalizowane fotografie stanowią pokłosie 70 lat życia i posługi o. Adama Studzińskiego, który od lat czterdziestych zajmował się fotografią i dokumentował m. in. życie żołnierzy II Korpusu Polskiego, prowadzone przez niego prace badawcze i konserwatorskie, papieskie pielgrzymki oraz uroczystości z udziałem kombatantów i harcerzy.

Panelistów przedstawił i moderowaniem konferencji zajął się mgr Marcin Sanak, pracownik Archiwum Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie.

O. dr Ireneusz Wysokiński, dyrektor Archiwum Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie i koordynator prac podkreślił, że jednym z podstawowych problemów było właściwe posegregowanie materiałów, rozproszonych w wielu miejscach (m.in. w 80 kartonach). Oprócz fotografii w ramach pozostawionych przez dominikanina zabytków znalazły się m. in. medale, odznaki, elementy umundurowania i inne militaria, które zostały przekazane w depozyt krakowskiemu Muzeum Armii Krajowej (1000 obiektów). – Docelowo dążymy do tego, aby kolekcja zdjęć o. Adama była dostępna w Internecie. Nie chcemy jednak zamieszczać zdjęć, które nie są właściwie opisane i opracowane – podkreślił dyrektor dominikańskiego archiwum.

O. Wysokiński zwrócił uwagę na różnorodność tematyczną zdjęć. O Studziński odwiedził z aparatem m.in. Palestynę, Włochy, Francję i Egipt. Towarzyszył żołnierzom II Korpusu Polskiego w czasie ich urlopów, dokumentował ich życie codzienne, pojedyncze wojskowe groby i cmentarze – część tych fotografii wykorzystał później w wydanym przez siebie przewodniku po polskich cmentarzach wojennych we Włoszech. Oprócz tego zachował się obszerny zbiór fotografii powstały w trakcie prac konserwatorskich, prowadzonych przez o. Studzińskiego, m.in. Klasztorze Trójcy Świętej oraz kościele pw. św. Idziego w Krakowie.

Oprócz tego kapelan okazał się dobrym obserwatorem i reportażystą z dużą wrażliwością i znakomitym wyczuciem mocnych punktów kadru. Na walory plastyczne zdjęć zwrócił uwagę dr Daniel Podosek, historyk i teoretyk fotografii, zawodowy fotograf dzieł sztuki, który podczas realizacji projektu był odpowiedzialny za skanowanie i obróbkę cyfrową negatywów. Dr Podosek wskazał na konkretne modele skanerów użytych do digitalizowania negatywów oraz wiele innych technicznych aspektów projektu. Przyznał, że kontakt z negatywami o. Studzińskiego sprawił, że po latach sam wrócił do fotografowania na kliszach. – Zdjęcia o. Studzińskiego posiadają nie tylko walor dokumentacyjny – przekonywał. Opisując wykonane przez dominikanina portrety powiedział, że charakteryzuje je niezwykłe ciepło a wykonane przez niego pejzaże doskonały zmysł i dobre wyczucie przestrzeni.

Zdaniem dr. Podoska, rzadko nadarza się okazja, żeby móc dokładnie prześledzić życie fotografa na podstawie zdjęć z 70 lat twórczości, a możliwość dotykania tych samych negatywów, które o. Studziński zakładał do swego aparatu pod Monte Cassino, czy w Egipcie 80 lat stanowił dla niego dodatkowy, emocjonalny walor.

Anna Seweryn, konserwator dzieł sztuki i materiałów archiwalnych, pracownik Oddziału VIII ds. Konserwacji i Zabezpieczania Zasobu Archiwum Narodowego w Krakowie opowiedziała o procesie konserwacji negatywów, natomiast mgr inż. Daniel Florek, koordynator ds. digitalizacji zasobu Archiwum Narodowego w Krakowie o kontroli jakości digitalizowanych materiałów.

W 2018 r. dzięki dotacji Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych do konserwacji trafiła ponad połowa ze wspomnianej kolekcji 900 negatywów. Od czerwca do grudnia 2019 r. w ramach programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Kultura cyfrowa” konserwacji zabezpieczającej poddano pozostałe negatywy, natomiast ponad 500 negatywów zostało zeskanowanych i poddanych obróbce cyfrowej. W najbliższej przyszłości planowana jest kontynuacja digitalizacji oraz profesjonalny opis fotografii z myślą o udostępnieniu ich w Internecie, które według o. dr. Ireneusza Wysokińskiego powinno nastąpić w ciągu dwóch, trzech lat.

O. Adam Studziński (1911-2008) święcenia kapłańskie otrzymał w dniu 7 marca 1937 z rąk bp. Eugeniusza Baziaka we Lwowie. Wybuch wojny zastał go w Krakowie, skąd przez Lwów i Czortków przedostał się na Węgry, gdzie został kapelanem i zaangażował się w duszpasterstwo internowanych polskich żołnierzy. W czerwcu 1940 przybył do Jugosławii, gdzie rozpoczął prace duszpasterską. Z powodu zagrożenia atakiem wojsk niemieckich przez Grecję i Turcję udał się do Palestyny. Przebywał w Hajfie, gdzie 1 sierpnia 1942 wstąpił do służby wojskowej w broni pancernej.

5 sierpnia 1942 został kapelanem 4. Batalionu Czołgów, a 29 sierpnia tegoż roku został już mianowany szefem duszpasterstwa 2. Brygady Czołgów. Z Brygadą przebywał w Iraku, Iranie, Palestynie i Egipcie. 14 listopada 1942 powrócił do 4. Batalionu Czołgów, który w lipcu 1943 przemianowano na 4. Pułk Pancerny „Skorpion”, z którym o. Studziński odbył w 1944 kampanię wojenną we Włoszech. W czasie bitwy usuwał rannych żołnierzy spod gąsienic czołgów, udzielał im namaszczenia, pomagał opatrywać rannych i wspierał duchowo potrzebujących. Za udział w bitwie został odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy, nadanym przez Kapitułę w Londynie.

kraków Bp Mastalski: osoby w związkach niesakramentalnych nie są gorsze

Później brał jeszcze udział w walkach o Piedimonte, Ankonę i Bolonię. W kwietniu 1945, gdy zginął o. Waculik został mianowany kapelanem 2. Batalionu Komandosów zmotoryzowanych w 2. Brygadzie Pancernej. Brygada została potem przemianowana na 2. Warszawską Dywizję Pancerną. Wraz z nią w maju 1945 wyjechał do Wielkiej Brytanii. Po demobilizacji wstąpił do Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia.

Po powrocie do kraju 28 października 1947 został dyrektorem Małego Seminarium Diecezji Opolskiej w Gliwicach, a następnie znalazł się w konwencie w Krakowie. Na Prądniku Czerwonym jako szef gospodarczy prowadził folwark aż do zarekwirowania go przez komunistów. Był też prefektem w krakowskiej Szkole Handlowej. W 1950 za radą byłego kapelana 1. Dywizji Pancernej postanowił uciec za granicę. Kurier okazał się agentem UB, dominikanin został w Gdańsku aresztowany i skazany na 10 lat więzienia. Wyrok został zmniejszony do 1,5 roku w wyniku rozprawy rewizyjnej. Po wyjściu z więzienia przebywał w Krakowie i Poznaniu.

W 1952 został proboszczem parafii św. Dominika na Służewie w Warszawie. W latach 1958-1961 był przeorem w Lublinie, a od 1962 przebywał w klasztorze w Gdańsku. W październiku tegoż roku został proboszczem w Korbielowie i po roku wrócił do Krakowa. W roku 1970 ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie i uzyskał tytuł magistra Sztuki Konserwacji Dzieł Sztuki. Tą dziedziną sztuki zajmował się do samego końca, przede wszystkim w klasztorze dominikanów w Krakowie. Odkrył tam i odrestaurował najstarszą część klasztoru. Posiadał w swoich zbiorach kolekcję ornatów oraz inne dzieła sztuki sakralnej. Był współautorem planu ratowana krzywej wieży w Pizie.

Jest autorem kilkunastu obrazów, które namalował i wystawiał m.in. w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Niedawno wśród zgromadzonej przez niego kolekcji odnaleziono jedyną na świecie zachowaną chorągiew kanonizacyjną z XVI w.

Prowadził działalność duszpasterską wśród kombatantów, legionistów, żołnierzy AK i harcerzy, dla których był przez pewien czas naczelnym kapelanem. Corocznie organizował w odrestaurowanej krypcie klasztornej spotkania opłatkowe dla kombatantów i harcerzy. Opiekował się kościołem św. Idziego w Krakowie, w którym prowadził badania i który odrestaurował. Odprawiał w nim coniedzielne Msze św. dla harcerzy, na których wygłaszał do nich kazania i patriotyczne pogadanki.

Aktywnie działał w środowiskach kombatanckich, współorganizował pielgrzymki żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie na Jasną Górę w rocznicę bitwy o Monte Cassino oraz marsze legionistów z ul. Oleandry w Krakowie. Jest autorem „Przewodnika po polskich cmentarzach wojennych we Włoszech” oraz „Wspomnień kapelana 4 pułku pancernego „Skorpion” spod Monte Cassino. Został o nim nakręcony film dokumentalny .

Oprócz Orderu Virtuti Militari został odznaczony m. in. Krzyżem Walecznych, Krzżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Polonia Restituta, Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Krzyżem Pamiątkowym Monte Cassino, Gwiazdą za Wojnę, Gwiazdą Afryki, czy Gwiazdą Italii. Za swoje liczne zasługi otrzymał m. in. honorowe obywatelstwo Krakowa. W uznaniu zasług Prezydent RP mianował go 3 maja 2006 do stopnia generała brygady. Zmarł 2 kwietnia 2008 r., pochowany został w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Bielsko-Biała: członkowie Caritas na adwentowym nabożeństwie ekumenicznym

wt., 12/10/2019 - 15:19
„Możemy pomóc spełnić marzenie Boga, który chce, by wzmacniać się Jego łaską. Czy może być coś piękniejszego niż spełniać marzenie Boga?” – tymi słowami zachęca do uczestnictwa w adwentowym nabożeństwie ekumenicznym w Bielsku-Białej jedna z inicjatorek przedsięwzięcia katechetka religii katolickiej Krystyna Blachura. We wspólnej modlitwie, zaplanowanej na 13 grudnia w bielskim kościele luterańskim pw. Zbawiciela, udział wezmą m.in. młodzi wolontariusze – katolicy i ewangelicy – działający na co dzień w Szkolnym Kole Caritas w LO Towarzystwa Szkolnego im. M. Reja.

Będzie to trzecie tego typu spotkanie ekumeniczne. Rok temu w adwencie odbyła się Ekumeniczna Liturgia Słowa z udziałem ewangelickiego duchownego ks. Karola Długosza i kapłana katolickiego ks. Tomasza Niedzieli, który wygłosił kazanie. W Wielkim Poście, w katedrze pw. św. Mikołaja, nabożeństwu przewodniczył proboszcz katedralnej parafii ks. Antoni Młoczek, a kazanie wygłosił ks. Długosz z Kościoła luterańskiego.

Zdaniem Krystyny Blachury, modlitwa podczas krótkiego nabożeństwa to także okazja, „by w jedności z Chrystusem wielbić Boga za Jego miłość”.

„Chcemy modlić się o to, byśmy umieli być z Bogiem, wszędzie odnajdywać Jego ślady i wzmacniać się łaską ” – stwierdziła katechetka i zapowiedziała, że po modlitwie młodzież będzie mogła poznać się wzajemnie podczas poczęstunku i przy grach planszowych. „Nie bójmy się wspólnych spotkań” – dodała, przypominając słowa papieża Benedykta XVI – „prawdziwa miłość nie znosi słusznych różnic, ale łączy je harmonijnie w wyższą jedność”.

Młodzi licealiści z Koła Caritas w bielskim „Reju” są przekonani, że wspólne pomaganie ubogim i potrzebującym zmieniło się wewnętrznie. „Trzeba oczywiście tego chcieć, trzeba niekiedy poświęcić swój weekend. Ale warto. Pomaganie wchodzi w krew” – zauważył w rozmowie Marek Szymanek, a Julia Nowak przyznała, że skala biedy przeraziła ją na początku. „To był szok. Otworzyło nam to jednak oczy i dzięki temu możemy inaczej patrzeć na świat” – dodała.

Adwentowe nabożeństwo ekumeniczne odbędzie się 13 grudnia o godz. 18.00.

Odpust zupełny na lotniskach całego świata?

wt., 12/10/2019 - 14:22
8 grudnia w Loreto rozpoczął się Nadzwyczajny Rok Jubileuszowy, ogłoszony przez papieża z okazji 100-lecia ogłoszenia Matki Bożej Loretańskiej patronką lotników. Z tej okazji gospodarze jubileuszowych obchodów zachęcają do świętowania go w kaplicach na lotniskach całego świata i proszą biskupów polowych o zgłaszanie ich, jako miejsc, w których będzie można uzyskać jubileuszowy odpust.

“Kaplice na lotniskach są miejscami spotkań i przejścia. Miejscami, w których nieznajomi podróżni mogą spotkać się i wspólnie modlić, także w różnych językach. Także w tych miejscach będzie można dostąpić łask Jubileuszu i modlić się w intencjach papieża” – informują gospodarze Nadzwyczajnego Roku Jubileuszowego, otwartego 8 grudnia w Loreto.

Z przeżywaniem Roku Jubileuszowego związana jest możliwość odpustu zupełnego. Gospodarze loretańskiego sanktuarium zapraszają biskupów polowych do tego, by zgłaszali kaplice lotnisk i jednostek Sił Powietrznych w swoich krajach jako miejsc możliwości uzyskania jubileuszowego odpustu.

“Te kaplice nie są miejscami jubileuszowymi, jednakże wierni będą mieli możliwość uzyskania łaski Odpustu pod zwykłymi warunkami (Sakrament Spowiedzi Świętej, Komunia Święta i modlitwy w intencjach Ojca Świętego), dodatkowo odmawiając przed wizerunkiem Najświętszej Maryi Panny z Loreto modlitwę Jubileuszu Loretańskiego ułożoną przez Papieża Franciszka” – czytamy w formularzu przeznaczonym dla biskupów polowych, zamieszczonym na oficjalnej stronie informującej o obchodach roku jubileuszowego.

wspólnota arka Hadjadj: Dziś Jezus urodziłby się jako dziecko z Zespołem Downa Nadzwyczajny Jubileusz w Loreto został ogłoszony w związku ze 100-leciem ogłoszenia Matki Bożej Loretańskiej patronką lotników. Został zainaugurowany 8 grudnia. Tego dnia sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin dokonał uroczystego otwarcia Drzwi Świętych, przez które pielgrzymi z całego świata mogą przechodzić do 10 grudnia przyszłego roku. Gospodarze jubileuszowych obchodów zachęcają też do informowania o miejscach kultu Matki Bożej Loterańskiej na całym świecie.

Szczegółowe informacje dotyczące programu jubileuszowych obchodów można znaleźć na stronie: jubilaeumlauretanum.it, dostępnej także w języku polskim.

Papież: spotkał się z dobroczyńcami A Chance in Life

wt., 12/10/2019 - 13:47
„Dziękuję za waszą wrażliwość na najmniejszych braci i siostry. Niech Bóg wynagrodzi wasze hojne zaangażowanie i oświeca was zawsze na drodze umacniania braterstwa” – te słowa papież skierował do dobroczyńców organizacji A Chance in Life (Życiowa szansa).

Wspiera ona liczne inicjatywy edukacyjne, z których skorzystało do tej pory tysiące dzieci we Włoszech, Boliwii, Kolumbii, Gwatemali oraz w Peru. Franciszek zaznaczył, że dają one dzieciom i młodzieży przeżywającym różne trudności realną możliwość ich przezwyciężenia oraz zrealizowania planu, jaki Bóg ma wobec ich życia.

Pierwszą inicjatywą, którą podjął założyciel organizacji ks. John Patrick Carroll-Abbing, było stworzenie tzw. Miasta Dzieci. Chodziło o wsparcie dla dzieci osieroconych po II wojnie światowej. Dzieło więc ma długą tradycję zaangażowania w służbie najmłodszym żyjącym w warunkach biedy i niedostatku. Wypracowało swoją oryginalną metodologię pracy wychowawczej, ale otwiera się także na nowe wyzwania edukacyjne. Inspiruje się m.in. zaleceniami wyrażonymi w encyklice „Laudato sì”, która proponuje ekologię integralną jako cel w rozwoju ludzkości oraz stworzenia.

wspólnota arka Hadjadj: Dziś Jezus urodziłby się jako dziecko z Zespołem Downa

„Najważniejsze jest wychowywanie młodych pokoleń do odpowiedzialnej i twórczej aktywności obywatelskiej, która stawia w centrum osobę i jednocześnie troskę o środowisko. Również innowacje technologiczne powinny być nakierowane na te cele – podkreślił papież. – To właśnie młode pokolenia, jeśli mają właściwe nastawienie są tymi, które mogą je zrealizować, ponieważ przyszły na świat oraz wzrastały w aktualnym kontekście rozwoju technologicznego”.

Akcja „Misja Uratuję Cię” promuje serwis crowdfundingowy Caritas Polska

wt., 12/10/2019 - 13:46
Polska załoga rajdu Africa Eco Race 2020 wyruszy w styczniu z Monte Carlo do Dakaru pod hasłem „Misja Uratuję Cię”, promując serwis crowdfundingowy prowadzony przez Caritas Polska. W poniedziałek 9 grudnia odbyła się inaugurująca projekt konferencja prasowa z udziałem uczestników rajdu i ambasadorki akcji.

Misja “Uratuję Cię” jest związana z serwisem charytatywnym UratujeCie.pl, prowadzonym przez Caritas Polska. Na stronie internetowej serwisu można poznać historie podopiecznych, dla których prowadzone są zbiórki i bezpośrednio wpłacać pieniądze. Celem Africa Eco Race Misja Uratuję Cię jest dotarcie do jak największej grupy potencjalnych darczyńców indywidualnych i instytucjonalnych.

– Dzięki możliwościom, jakie daje internet, chorzy i potrzebujący, za pośrednictwem portalu UratujeCie.pl zwracają się do szerokiego grona z prośbą o pomoc, o środki na kosztowne leczenie, czy operacje. Pomogliśmy już ponad 130 osobom, zbierając kwotę 5 mln zł. To jednak dopiero kropla w morzu potrzeb – informuje ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

W konferencji prasowej udział wzięli uczestnicy rajdu, legendy sportu motorowego. Jacek Czachor i Marek Dąbrowski, świętują 20. rocznicę pierwszego startu w rajdzie Paryż – Dakar. W tej edycji Africa Eco Race, wiodącego starą, afrykańską trasą rajdu Dakar, dołączą do nich Konrad Dąbrowski – syn Marka, bracia Paweł i Artur Stasiaczkowie, Fabrizio Bosetti i debiutująca w roli kierowcy ciężarówki rajdowej Marcelina Zawadzka – Miss Polonia 2011, dziennikarka i prowadząca program „Pytanie na Śniadanie” w TVP. Wszystkich łączy pasja do sportów motorowych oraz imperatyw czynienia dobra. Zdecydowali się wyruszyć z Misją Uratuję Cię, by pokazać, że pomaganie jest wspólną sprawą i nikt, kto pomocy potrzebuje, nie powinien zostać sam.

W konferencji wzięła udział także Kasia Kośmider, jedna z podopiecznych programu Uratuję Cię, wraz z mamą. To właśnie dla niej i innych osób, dla których Caritas Polska organizuje zbiórki, jedzie Misja Uratuję Cię.

– Nie mogę przestać się uśmiechać. Jest we mnie ogromna radość. Chcemy rozpropagować platformę UratujeCie.pl, na której będziemy mogli szeroko pomagać! – powiedziała Marcelina Zawadzka, ambasadorka akcji.

kraków Bp Mastalski: osoby w związkach niesakramentalnych nie są gorsze

Uczestniczący w projekcie zawodnicy przywiozą do Senegalu mleko w proszku przekazane przez firmę Mlekovita dla dzieci chorych i niedożywionych, pozostających pod opieką ośrodka misyjnego kierowanego przez siostrę urszulankę Ksawerę Michalską na przedmieściach Dakaru. Przekażą je 20 stycznia, podczas uroczystego finału akcji. W trakcie konferencji p. Magdalena Szabłowska, dyrektor wydziału handlu zagranicznego Mlekovita powiedziała:

– Bardzo spodobał nam się pomysł połączenia akcji charytatywnej ze sportem, a na dodatek okazało się, że możemy pomóc także rzeczowo. Mleko już jest na morzu. Do potrzebujących, niedożywionych dzieci objętych pomocą przez siostry urszulanki, dotrze ponad 15 tysięcy kilogramów.

– Byłem u s. Ksawery, 40 km od Dakaru, tam są siostry, u których pomoc otrzymuje codziennie 150 matek z dziećmi. Siostry starają się pomagać, prowadząc dożywianie dzieci przy okazji badań na HIV i innych. Bardzo się cieszę, że ks. Marcin „podłapał” ideę rajdu i możemy razem wesprzeć projekt Uratuję Cię. Sama idea rajdu Dakar w latach 90. wynikła z tego, że pasjonaci sportu z Europy jechali na motocyklach, przeżywając jakąś swoją historię, a przy okazji pomagali – powiedział Jacek Czachor, wielokrotny mistrz świata, 15-krotny uczestnik rajdu Dakar.

Projekt został objęty patronatem TVP2, która będzie relacjonować oba jego etapy: grudniowe przygotowania i rajd rozgrywany w dniach 5–19 stycznia 2020 r. Partnerem strategicznym jest Mlekovita, a partnerem głównym – PKN Orlen.

Podopiecznym serwisu uratujecie.pl można pomóc dokonując wpłaty na jedną z prowadzonych zbiórek, a także wysyłając sms o treści WSPIERAM, pod numer 72052 (koszt 2,46 z VAT).

Papież: seminarium to dom modlitwy, nauki i jedności

wt., 12/10/2019 - 13:35
„Seminarium wychowuje kandydatów do patrzenia na swe życie poprzez pryzmat Chrystusa oraz do życia we wspólnocie kapłańskiej. Z niej wypływa zaangażowanie duszpasterskie oraz świadectwo jedności, niezbędne do skutecznego posługiwania w Kościele”. Słowa te papież skierował do członków Papieskiego Seminarium Duchownego Regionu Flaminio obejmującego Bolonię i region Romanii we Włoszech. W przemówieniu wskazał na seminarium jako dom modlitwy, nauki oraz życia wspólnotowego. Franciszek zaznaczył, że seminarium jest najlepszym miejscem, aby dobrze przygotować się do posługi kapłańskiej. Stąd nade wszystko musi być domem modlitwy, gdzie w sposób żywy i mocny przeżywa się doświadczenie spotkania i słuchania.

„Jesteście wezwani do bycia ewangelizatorami w waszym regionie, naznaczonym także dechrystianizacją – powiedział Ojciec Święty. – Ci, którzy są najbardziej wystawieni na zimny wiatr niepewności i obojętności religijnej, powinni znaleźć w osobie kapłana niezachwianą wiarę, która jest jak pochodnia w nocy i jak skała, na której można się oprzeć. Taką wiarę buduje się przede wszystkim na osobistej relacji, serca do serca, z Jezusem Chrystusem”.

wspólnota arka Hadjadj: Dziś Jezus urodziłby się jako dziecko z Zespołem Downa

Papież podkreślił, że nauka jest bardzo ważną częścią wychowania do żywej i świadomej wiary. Stąd mądrość i wiedza naukowa są mocnymi fundamentami formacji przyszłych prezbiterów. Zwrócił także uwagę na potrzebę wspólnotowości.

„Wychodzi ona od fundamentu człowieczeństwa jakim jest otwarcie na innych, umiejętność słuchania i dialogowania i jest wezwana do przyjęcia formy jedności kapłańskiej wokół biskupa i pod jego kierunkiem – zaznaczył Ojciec Święty. – Duszpasterskie miłosierdzie kapłana nie może być wiarygodnie, jeśli nie jest poprzedzone braterstwem, najpierw między seminarzystami, a potem między kapłanami”.

Znajdź pomysł na siebie – Maciej Gnyszka

wt., 12/10/2019 - 11:17
We wrześniu rozpoczął się cykl spotkań z młodzieżą w szkołach w ramach projektu „Znajdź pomysł na siebie”. Przez jego realizację chcemy pokazać, że młody człowiek może znaleźć w swoim życiu szczęście, zbudować silne i zdrowe relacje oraz aktywnie przeżyć życie ze świadomością swoich pasji i talentów. Jesteśmy przekonani, że może się to dokonać w sposób wolny od przemocy i przestępczości. Łącznie, do końca roku odbędzie się 60 spotkań w szkołach, podczas których będziemy sprawdzać gdzie dziś warto szukać szacunku, miłości i akceptacji – niezbędnych wartości, aby budować silne, zdrowe społeczeństwo i promować wartości rodzinne, które stanowią fundament przeciwdziałania przyczynom przestępczości.

Jednym z naszych ambasadorów jest Maciej Gnyszka – założyciel Towarzystw Biznesowych i pierwszej polskiej agencji fundraisingowej Gnyszka Fundraising. Zadaliśmy mu kilka pytań, które dostarczą nam wiedzy o tym, w jaki sposób nasz ambasador realizuje pomysł na siebie.

Czy znalazłeś już pomysł na siebie? Czym on jest i jak realizujesz go w życiu codziennym?

Znalazłem, ale mam świadomość, że ten pomysł się wciąż rozwija, a ja przypominam bardziej naukowca, który musi go wciąż, nieustannie odkrywać, niż muzealnika, który pielęgnuje gotowe odkrycie. Mój pomysł na siebie, to przedsiębiorca – wizjoner i zarazem ojciec.

Czy miałeś/aś kiedykolwiek jakieś marzenie, które kiedyś wydawało Ci się nierealne, a spełniło się w Twoim życiu?

Tak, wiele takich marzeń było – zarówno dziecięcych, jak i tych doroślejszych, bo biznesowych. Jak na razie dużo z nich się spełnia i dochodzę do wniosku, że jedną z najważniejszych rzeczy, to nie dać się życiu i wciąż marzyć – stracenie tej umiejętności byłoby straszne.

Co lub kto motywuje Cię, byś codziennie realizował(a) swoje pasje i dążył do wyznaczonego celu?

Kilka rzeczy. Zacznę od najbardziej przyziemnych. Po pierwsze – bardzo lubię to, co robię i pasja zawsze jest wystarczającym motorem do działania. Po drugie – nie chcę, by moje dzieci musiały się wstydzić, że mają leniwego ojca. Po trzecie – chcę być zbawiony, dlatego chcę swoje powołanie realizować na 100%.

Co zrobić, by młodzi ludzie uwierzyli w swoje możliwości i zainwestowali w rozwój i pogłębianie swoich pasji i talentów?

Ich rodzice muszą mieć dla nich czas i ich kochać. Tymczasem ludzie dziś mają mało dzieci, bo – przynajmniej deklaratywnie – bardzo je kochają i chcą je porządnie wychować. Jednak w związku z tym, że najciężej jest mieć mało dzieci, wymiękają i szukają coraz to nowych profesjonalnie świadczonych usług rozwojowych, które trzeba sfinansować, by mimo trudności wychować ideał. Dlatego też nie mają czasu na wychowanie, ani choćby na spędzanie razem czasu, przez co zamiast populacji ideałów, rośnie nam populacja pokrzywdzonych emocjonalnie ludzi z wielkimi pretensjami. I to na dodatek nie kochanych, bo nie ma czasu na miłość w takiej konfiguracji.

Jak uchronić młodych ludzi od niebezpieczeństw, które oferuje świat pod przykrywką szczęścia i spełnienia?

Dla mnie taką ochroną były wiara, pasja i poczucie własnej wartości. Nie wiem, czy to uniwersalna recepta, ale jakby co – sprawdzona.

Wspólnota Sant`Egidio zaprasza na Święta z Ubogimi

wt., 12/10/2019 - 11:08
Bożonarodzeniowe obiady, świąteczne odwiedziny, wspólne kolędowanie. Ruszyły przygotowania do Świąt z Ubogimi 2019. Dzięki tym inicjatywom kilkaset bezdomnych i ubogich osób zasiądzie w Boże Narodzenie przy świątecznym stole. Wspólnoty Sant’Egidio w Polsce właśnie rozpoczęły przygotowania do Świąt z Ubogimi. Chętni do pomocy pilnie poszukiwani.

„Nie chcesz świata samotnych wysp? Zrób coś, by w te Święta ktoś nie był sam” – zachęcają organizatorzy wydarzenia w Warszawie. Dlaczego warto? Bo Święta z Ubogimi to szczególny wyraz solidarności z potrzebującymi. To coś więcej niż zwykły posiłek. To uroczyste spotkanie przyjaciół przy świątecznym stole. Tutaj każdy z ubogich traktowany jest jak VIP. Otrzymuje imienne zaproszenie, czeka na niego specjalnie przygotowane miejsce przy stole oraz serwowane przez kelnerów świąteczne potrawy. Pod choinką leży dopasowany do indywidualnych potrzeb gościa prezent. A w udekorowanej bożonarodzeniowo sali słychać śpiewane na żywo kolędy.

W bożonarodzeniowym obiedzie z warszawską Wspólnotą Sant’Egidio weźmie udział około 500 ubogich i bezdomnych osób. Jak co roku 25 grudnia w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie przy stole z potrzebującymi obecny będzie metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

By przygotować świąteczny posiłek dla pół tysiąca osób, potrzebni są wolontariusze, którzy zaangażują się przed świętami, jak i osoby gotowe pomóc w dniu obiadu. Zadań do wykonania i form pomocy jest wiele. Liczy się każda para rąk i każda poświęcona godzina. Można m.in. wzbogacić świąteczne menu, kupić prezent, pomóc w przewiezieniu i ustawieniu stołów czy udekorowaniu sali, a także – już w Boże Narodzenie – włączyć się w pracę w kuchni, podawanie potraw, czy – wieczorem – w sprzątanie. Potrzebni są również muzycy i chórzyści, którzy wezmą udział w kolędowaniu. Osoby, które chciałyby się zaangażować, mogą poznać szczegóły podczas spotkań organizacyjnych. Do wyboru są następujące terminy: 9 grudnia (poniedziałek), godz. 19.00 Warszawski Uniwersytet Medyczny ul. Księcia Trojdena 2a, Centrum Dydaktyczne, sala CD140 (spotkanie dla studentów); 11 grudnia (środa), godz. 17.30, ul. Wspólna 61 lok. 103 (spotkanie dla studentów); 12 grudnia (czwartek), godz. 18.00, ul. Wspólna 61 lok. 103; 14 grudnia (sobota), godz. 17.00, Sanktuarium św. Andrzeja Boboli SJ, Rakowiecka 61 (Collegium Bobollanum, Aula Wielka); 17 grudnia (wtorek), godz. 18.00, Parafia Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie, Al. KEN 101 (dolny kościół). Chęć pomocy można zadeklarować wysyłając e-mail na adres santegidio.waw@gmail.com lub wypełniając formularz na stronie www.santegidio.pl. Inicjatywę można wesprzeć również wpłacając środki na konto Fundacji Sant’Egidio Polska (nr konta 43 1750 0012 0000 0000 3519 5197 z tytułem UBODZY).

Poza tym warszawska Wspólnota Sant’Egidio w styczniu planuje już po raz trzeci obiad dla pracujących w Polsce Ukraińców, którzy nie mogą na Boże Narodzenie wrócić do swoich rodzin oraz kolędowanie w Domu Pomocy Społecznej na Solcu, którego mieszkańców odwiedza regularnie od kilku lat.

O pomoc w przygotowaniach do Świąt z Ubogimi apeluje również Wspólnota Sant’Egidio w Poznaniu, która 25 grudnia w sali przy kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na Ratajach przygotowuje świąteczny obiad dla około 150 osób. Wsparcia potrzeba m.in. w przygotowaniu jedzenia na świąteczny stół oraz zakupie prezentów. Nowe rzeczy (bielizna męska, rękawiczki, szaliki, skarpety, plecaki oraz słodycze) można przynosić w poniedziałki i czwartki (do 16 grudnia ) w godz. 19:00-19:45 do kaplicy przy ul. Zielonej 2. Studenci z Poznania lub okolic, którzy chcą zostać wolontariuszami podczas obiadu, zaproszeni są na spotkania organizacyjne: 11 grudnia (środa) o 20.00 i 17 grudnia (wtorek) o 19.00 również do kaplicy przy ul. Zielonej 2.

Ponad osiemdziesięciu gości zaprasza do świątecznego stołu wspólnota w Chojnie, która wraz z kołem Caritas przy Parafii Świętej Trójcy organizuje 22 grudnia Wigilię z Ubogimi. Wcześniej, 20 grudnia zaplanowana jest wizyta z bożonarodzeniowymi upominkami dla ponad osiemdziesięciu mieszkańców DPS-u w Trzcińsku. W planie są też słodki poczęstunek i koncert kolęd. Będzie to już dwudzieste takie świąteczne spotkanie. Po raz pierwszy 6 stycznia odbędzie się z kolei obiad bożonarodzeniowy dla przyjaciół z działającej od tego roku w Chojnie Szkoły Języka i Kultury Polskiej. Spotkanie przygotowywane jest z myślą o mieszkających w Polsce Ukraińcach, którzy nie mogą wrócić na święta w rodzinne strony.

Świąteczne spotkanie odbędzie się również w Szczecinie. Podczas uroczystego obiadu przygotowywanego we współpracy z diecezjalną Caritas do stołu w Arcybiskupim Wyższym Seminarium Duchownym zasiądzie 26 grudnia około 250 gości. Będzie im towarzyszył bp Henryk Wejman.

Bożonarodzeniowe obiady są owocem całorocznej regularnej działalności Wspólnot Sant’Egidio, skupiającej się na towarzyszeniu osobom ubogim. Cotygodniowe „kolacje na ulicy” to nie tylko okazja do przekazania potrzebującym pomocy materialnej, ale przede wszystkim czas nawiązywania bliższych relacji z ludźmi cierpiącymi z powodu samotności i wykluczenia. Podobnie jak odwiedziny w Domach Pomocy Społecznej, które są szansą na przezwyciężanie izolacji osób starszych. To z tego wspólnego przeżywania trudów i radości codzienności zrodziła się potrzeba wspólnego świętowania.

Tradycja bożonarodzeniowego obiadu powstała w Rzymie w 1982 roku i obecna jest we wspólnotach na całym świecie. W minionym roku do świątecznego stołu z Sant’Egidio zasiadło ponad 240 tys. gości w 77 krajach.

***

Wspólnota Sant’Egidio powstała w 1968 r. w Rzymie z inicjatywy grupy licealistów z Andreą Riccardim na czele. Dziś należy do niej ponad 65 tys. osób w 73 krajach świata. Wspólnota skupia się na budowaniu mostów przyjaźni z najbardziej marginalizowanymi i wykluczonymi członkami społeczeństwa – bezdomnymi, osobami starszymi, dziećmi ulicy, więźniami czy uchodźcami, inspiracje i siły czerpiąc z regularnej modlitwy i lektury Słowa Bożego.

Więcej informacji:
www.santegidio.pl
https://www.facebook.com/events/437788020174825/
https://www.facebook.com/events/593424221393765/
Relacja i galeria z warszawskich Świąt z Ubogimi 2018:

Obiad Bożonarodzeniowy ze Wspólnotą Sant'Egidio, Warszawa 2018Dziękujemy Wszystkim, którzy nawet w najmniejszym stopniu, przyczynili się do tego Święta radości i solidarności.

Publiée par Wspólnota Sant'Egidio Warszawa sur Mercredi 26 décembre 2018

Strony