Katolicka Agencja Informacyjna

Subskrybuj Kanał Katolicka Agencja Informacyjna
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 8 godzin 14 minut temu

Sprawca dewastacji krzyża i kapliczki nie zostanie ukarany

czw., 07/02/2020 - 17:30
Z powodu niepoczytalności 40-letni mieszkaniec Bielska-Białej nie odpowie za sprofanowanie Krzyża Trzeciego Tysiąclecia na bielskim wzgórzu Trzy Lipki oraz dewastację 136-letniej kapliczki w Beskidzie Małym. Prokuratura żywiecka zakończyła postępowanie w tej sprawie.

Do zdarzenia doszło 1 lutego i 30 stycznia tego roku. Mężczyzna, który szybko został ujęty przez policję pod zarzutem obrazy uczuć religijnych, zbezcześcił Krzyż Trzeciego Tysiąclecia i kapliczkę na beskidzkim szlaku papieskim na „Przełęczy u Panienki”.

Sprawca profanacji pochlapał czerwoną farbą płaskorzeźbę z papieżem Janem Pawłem II i cytatem z jego homilii umieszczoną na cokole krzyża na Trzech Lipkach w Bielsku-Białej. Dzień wcześniej odkryto dewastację zabytkowej kapliczki w Beskidzie Małym. Rozbity został m.in. obraz z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej, uszkodzeniu też uległa oprawa kapliczki, zniszczono otoczenie miejsca.

rozmowa Psycholog wyjaśnia: jak uchronić dziecko przed molestowaniem?

Prokuratura rejonowa w Żywcu na podstawie opinii biegłych uznała, że czyny popełniła osoba będąca niepoczytalną. Skierowano do sądu wnioski o umorzenie sprawy i zastosowanie środka zapobiegawczego polegającego na umieszczeniu sprawcy w zakładzie psychiatrycznym.

Wszystko co robił to w kontekście i dla dobra Kościoła – wspomnienie o. S. Opieli

czw., 07/02/2020 - 15:46
“Wszystko co robił to w kontekście i dla dobra Kościoła” – mówi o. Wacław Oszajca SJ, teolog, dziennikarz i publicystą wspominając swego współbrata jezuitę ś.p. o. Stanisława Opielę. “Stanisław miał bardzo konkretne i klarowne poglądy polityczne, których zdecydowanie bronił. Umiał też oddzielać poglądy od człowieka. Nie akceptował fundamentalistycznych postaw, czy to z prawa czy z lewa. Nie cierpiał też `budyniowego` środka, wyniosłej obojętności na wszystko. Starał się przede wszystkim przykładać do rzeczywistości politycznej i społecznej miary etyczno-moralne” – tak charakteryzuje Zmarłego o. Oszajca. Jeden z najbardziej zasłużonych polskich jezuitów zmarł 29 czerwca br. w Warszawie w 83. roku życia, w 66. powołania zakonnego i 51. roku kapłaństwa.

Pogrzeb o. Stanisława Opieli odbędzie się 3 lipca br. w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli ul. Rakowiecka 61 na warszawskim Mokotowie. Msza św. o godzinie 11.00. Kondukt żałobny do grobowca Ojców Jezuitów wyruszy spod IV bramy Cmentarza na Powązkach o godzinie 13.00.

Publikujemy wspomnienie o. Wacława Oszajcy:

Staszka poznałem stosunkowo późno. Był starszy ode mnie o dziesięć lat. Wydaje się to tym bardziej dziwne, gdyż rodzinnie pochodzimy z jednej parafii Dzierążnia koło Tomaszowa Lubelskiego położonej przy tzw. “trakcie lwowskim”. Gdy Staszek zamieszkał w warszawskim kolegium, to często się spotykaliśmy przy szklaneczce whisky, którą on bardzo lubił i ja niestety też, i wtedy rozmawialiśmy o naszej małej ojczyźnie. Często opowiadał o dziejach swojej rodziny, m. in. o wysiedleniu w czasie II wojny światowej ze sporego rodzinnego gospodarstwa w Majdanie-Sielcu, które przejął niemiecki kolonista tzw. po naszemu “czarniuch”. Jego rodzice stali się wtedy parobkami na własnym gospodarstwie. Wspomniał też brata, który działał w partyzantce. Miał doskonałą pamięć, więc opowiadał ze szczegółami. Wspominaliśmy młode lata.

Na starość człowiek wraca też do krajobrazów młodości. Mieszkaliśmy na dwóch krańcach parafii a pośrodku był nasz kościół. Dlatego często kłóciliśmy się, jak wyglądały niektóre elementy naszych okolic, o wygląd mostka na rzeczce, czy też, jakie figury stały w kościele. Nasze kłopoty z ustaleniem prawdy brały się także z tego, że obaj nie byliśmy w młodości zbyt “kościółkowi”. Nie byliśmy ministrantami, ale po chłopsku pobożni. Przypomnijmy, że w letnią niedzielę, gdy zbierało się na deszcz, to trzeba było biec do pola zbierać siano, albo snopy zboża i nikomu do głowy nie przyszło, aby iść do kościoła. Mieliśmy na szczęście mądrego proboszcza, ks. Korsaka, który w następną niedzielę udzielał nam “dyspensyji” i tym samym nie mieliśmy grzechu z tego powodu. Nawiązując do naszych wspólnych wspomnień ze Staszkiem to radzę słuchać papieża Franciszka, który co raz zachęca, aby słuchać, zapisywać, utrwalać wspomnienia swoich dziadków, które są czystą mądrością życia. Ja też teraz żałuję, że nie nagrywałem naszych rozmów na magnetofon.

Doktorat z filozofii Hegla Stanisław obronił na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Później opublikował go we Francji pt. “Le réel dans la Logique de Hegel; Développement et auto-détermination. Beauchesne, collection Archives de Philosophie”. Pamiętam, że wzbudził on wiele szumu w środowisku, pytano, jak może katolicki kapłan pisać pracę z filozofii bezbożnika Hegla. Tego Hegla nie umiano mu wybaczyć nawet po latach.

rozmowa Psycholog wyjaśnia: jak uchronić dziecko przed molestowaniem?

Ważnym momentem w życiu Stanisława był okres stanu wojennego, gdy został kapelanem obozu internowanych w Białołęce. Regularnie tam jeździł, spowiadał, odprawiał msze św., ale też przemycał grypsy oraz przekazywał informacje ustnie w obie strony. Nie lubił mówić o szarej i złej codzienności komunizmu, ale interesowały go procesy na wyższym polityczno-społecznym i kościelnym poziomie. Najważniejszy był ten ostatni, gdyż wszystko co robił to w kontekście i dla dobra Kościoła.

Niezwykle ważną zasługą Stanisława była reaktywacja w 1981 roku wznowionego po wielu latach „Przeglądu Powszechnego”, którego był redaktorem naczelnym. Był to czas bojkotu komunistycznych mediów. Nazywaliśmy go wtedy “ojcem wskrzesicielem”. Dzięki niemu wokół pisma powstało bardzo ważne środowisko opozycyjne, gdzie ludzie znajdowali nie tylko miejsce do spotkań i dyskusji, ale też mogli publikować, niekiedy pod pseudonimem. Jakby nie patrzeć większość z nich później kierowała Polską.

Ponadto udało mu się założyć jedną z najnowocześniejszych wówczas drukarni w Polsce. Dzięki temu, że był znany i lubiany na Zachodzie, udało mu się sprowadzić najlepsze maszyny drukarskie, przede wszystkim z Francji. Wskrzeszając “Przegląd powszechny” Stanisław zaryzykował i zrobił bardzo mądrze. Gdy go prowadził był chyba pierwszym redaktorem, który wygrał proces z cenzurą PRL-u.

Miał wielu przyjaciół we Francji i to oni z wdzięczności za jego dzieło doprowadzili do tego, że dwa lata temu prezydent Francji mianował Stanisława Kawalerem Legii Honorowej.

W rozmowach wiele opowiadał też o swoim pobycie w Rosji w latach 1991-2001, relacjach z prawosławiem i poszukiwaniem jeszcze żywych jezuitów, którzy cudem przetrwali czasy komunizmu. Stanisław jako pierwszy przełożony Niezależnego Regionu Rosyjskiego Towarzystwa Jezusowego doprowadził do sądowego zarejestrowania w Rosji zakonu jezuitów, co było czynem prorockim jak na rosyjskie warunki. Mówił także o trudnościach jakie katolikom stwarzały ówczesne władze prawosławnej cerkwi. Ponadto był też sekretarzem generalnym Konferencji Biskupów Rosji.

Wspomniał też wizytacje jakie odbywał jako przełożony regionu Towarzystwa Jezusowego. Kiedyś przybył późnym wieczorem do jednej parafii i poszedł na plebanię do księdza, z którym był umówiony. Gospodyni otworzyła mu drzwi domu parafialnego i powiedziała, że proboszcza nie ma, a co później się okazało nieprawdą, gdyż był, ale w łóżku. Więc Staszek musiał przenocować w szopie na mrozie. Należy też pamiętać, że w Moskwie redagował kwartalnik „Toczki – Puncta”, wykładał w Kolegium św. Tomasza z Akwinu i w seminarium duchownym.

Kościół Ks. Piotr Studnicki: Kościół w Polsce nie powtórzy scenariusza chilijskiego

Stanisław miał bardzo konkretne i klarowne poglądy polityczne, których zdecydowanie bronił. Umiał też oddzielać poglądy od człowieka. Nie akceptował fundamentalistycznych postaw, czy to z prawa czy z lewa. Nie cierpiał też “budyniowego” środka, wyniosłej obojętności na wszystko. Starał się przede wszystkim przykładać do rzeczywistości politycznej i społecznej miary etyczno-moralne.

Był człowiekiem, który nie pokazywał uczuć i emocji. Sprawiał czasami wrażenie człowieka obojętnego, wycofanego i patrzącego na drugiego “z góry”, co oczywiście nie było prawdą. Był zasadniczy w swoich sądach politycznych. W kontaktach bezpośrednich był wymagający, ale jak już nabrał do kogoś przekonania, stawał się ciepły i otwarty. Przez wiele lat parę razy w tygodniu chodził z posługą do domu lekarza emeryta na Mokotowie.

Do końca życia Staszek pisał. Posługiwał się trudnym językiem i stylem, stąd jego publicystyka nie była łatwa w odbiorze. W większości publikował w periodykach zagranicznych, przede wszystkim w Etudes, Civiltà Cattolica, Choisir, Signum, Swiet Egangielia.

Do końca był “twardym facetem” mimo rozległego raka. Mimo trudnych do wyobrażenia cierpień chorobę znosił z wielką cierpliwością nie skarżąc się. Miał wspaniałą opiekę ze strony Pani Zeni i brata zakonnego Andrzeja. Gdy go odwiedziłem w infirmerii ostatni raz w życiu to mnie poznał i powiedział: “Trzeba wszystko zamykać’ i po chwili dodał „To będzie dzisiaj”.

Po śmierci byłem przy jego łóżku. Żal, że już z nim nie pogadam. Nie lubię zwrotu “odszedł do Pana”. Jak ktoś tak mówi to ja się pytam, “gdzie był Pan przez całe jego życie, że dopiero teraz odszedł do Niego”. Trąci to pogaństwem.

Salezjańskie „Boskie Granie” w piątkowe wieczory wakacji

czw., 07/02/2020 - 15:28
Od jutra, 3 lipca br., rusza u oświęcimskich salezjanów Letnia Scena Muzyczna. Na Placu św. Jacka w Oświęcimiu odbywać się będą przez wakacyjne piątkowe wieczory koncerty szeroko rozumianej muzyki chrześcijańskiej oraz jeden spektakl. Wydarzenia w ramach „Boskiego Grania”, które zaplanowano przy uwzględnieniu obowiązującego rygoru sanitarnego, będą transmitowane na facebookowym profilu księży salezjanów w Oświęcimiu.

Jak wyjaśnił dyrektor Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu ks. Dariusz Bartocha SDB, pomysł Letniej Sceny Muzycznej nawiązuje do czwartkowych koncertów organizowanych przez Oratorium św. Jana Bosko od 2014 roku. Zaznaczył, że przedsięwzięcie adresowane jest nie tylko do mieszkańców Oświęcimia i okolic, ale i turystów. Duchowny jest przekonany, że wieczory dostarczą jego uczestnikom „doznań muzycznych, wzruszeń, podziwu, refleksji i tego wszystkiego, co rodzi się w ludzkim sercu w spotkaniu ze sztuką”. Wskazał zarazem, że propozycja przeżywania „piękna obok sacrum, kultury obok religii jest absolutnie konieczna dla każdego zwłaszcza dziś, kiedy wielu z nas zamyka się na transcendencję”.

Organizatorami koncertów są: Salezjanie Księdza Bosko z Oświęcimia oraz Byli Wychowankowie Salezjańscy. Projekt współfinansowany jest przez Towarzystwo Salezjańskie i Miasto Oświęcim.

Informacje, relacje po koncertach i galerię można znaleźć pod adresem na stronie internetowej.

Wszystkie spotkania odbywać się będą o godz. 20.00. Na 3 lipca zaplanowano Studio wokalne – Voicesing, 10 lipca – występ Chóru Maksymalni, 17 lipca – na scenie pojawi się Sławek Krzanowski, 24 lipca – Studio wokalne – Voicesing, 31 lipca zagra Wielka Orkiestra Młodego Muzyka, 7 sierpnia – Rochowiak Trio, 14 sierpnia – Marcin Majcherek, 21 sierpnia – Wild flowers. Na koniec wakacji, 28 sierpnia zaplanowano spektakl Teatru Jonathan – sztukę Dr. Sooney`s Medicine by Jenny Cook and Lorraine Thompson.

Plenerowy VIII Ogólnopolski Zjazd Dużych Rodzin w Warszawie

czw., 07/02/2020 - 15:14
Od 31 lipca do 2 sierpnia w Warszawie odbędzie się Plenerowy VIII Ogólnopolski Zjazd Dużych Rodzin. Jak zapowiadają organizatorzy – będzie on zorganizowany tak, by możliwe było przestrzeganie obowiązujących rozporządzeń epidemiologicznych. Podczas Zjazdu będzie też okazja uczestniczenia w obchodach 76 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

“Nadchodzący Zjazd będzie miał inny charakter niż do tej pory, ale elastyczność w naszych rodzinach to przecież chleb powszedni. Spędzimy te dni w mniejszych grupach i w większym rozproszeniu, ale wierzymy, że będzie nam towarzyszyło poczucie wspólnotowości. Niezapomnianą lekcją historii będzie obecność w Warszawie w symbolicznym dniu 1 sierpnia i przekazanie dzieciom pamięci o Powstaniu 1944.” – zachęcają organizatorzy ze Związku Dużych Rodzin “Trzy Plus”.

Na zjazd będzie się można zapisać poprzez stronę www.3plus.pl

rozmowa Psycholog wyjaśnia: jak uchronić dziecko przed molestowaniem?

Pierwszego dnia Zjazdu, w piątek 31 lipca o godzinie 17.00 odbędzie się Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Członków Rzeczywistych ZDR 3Plus.

Honorowy Patronat nad Plenerowym VIII Zjazdem Dużych Rodzin objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda oraz Małżonka Prezydenta Pani Agata Kornhauser-Duda.

Plenerowy VIII Ogólnopolski Zjazd Dużych Rodzin w Warszawie odbędzie się dzięki wsparciu finansowemu z Fundacji KGHM Polska Miedź oraz Grupy Eurocash.

O. Żak o kryzysie wykorzystywania seksualnego w USA i roli Jana Pawła II

czw., 07/02/2020 - 14:35
– Analiza historii kryzysu wykorzystywania seksualnego małoletnich w Kościele w Stanach Zjednoczonych pokazuje, że był to kryzys strukturalny związany z odwróceniem hierarchii wartości, gdzie miejsce człowieka, który miał być “drogą Kościoła”, zajęła instytucja i jej wizerunek publiczny – wyjaśnia ks. Adam Żak SJ. Ekspert dowodzi, że bez pomocy Stolicy Apostolskiej a szczególnie Jana Pawła II oraz nacisku opinii publicznej, Kościół w USA nie byłby w stanie przezwyciężyć tego kryzysu, gdyż panowała w nim „kultura milczenia”, klerykalne (korporacyjne) rozumienie Kościoła oraz chronienie za wszelką cenę kapłaństwa sprawców (przestępców), choć w ich życiu było ono już wypalone i martwe.

– Oczyszczenie Jan Paweł II rozumiał jako konieczny i istotny proces z punktu widzenia samej istoty misji Kościoła, zarówno tej do wewnątrz jak i na zewnątrz – dodaje koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży.

KAI: Bardzo istotnym obszarem działań Jana Pawła II była kwestia masowych nadużyć seksualnych, jakie miały miejsce w Kościele w Stanach Zjednoczonych poczynając od lat 90-tych XX stulecia. Doprowadziły one do wybuchu skandalu w 2002 r. Proszę przybliżyć te wydarzenia.

– Fala ujawnień przestępstw wykorzystywania seksualnego małoletnich, jaka ruszyła w całych Stanach Zjednoczonych w lutym 2002 r. poczynając od publikacji dziennikarzy – prowadzących w dzienniku „Boston Globe” dział dochodzeniowy pod nazwą “Spotlight” – wydobyła na jaw masowe nadużycia. Dotyczyły one nie lat 90. XX wieku, tylko okresu od końca lat 60. do połowy lat 80., kiedy to ich liczba w Kościele amerykańskim zaczęła spadać. Episkopat amerykański na skandale wykorzystywania seksualnego małoletnich zaczął reagować jednomyślnie niestety dopiero w 2002 r. pod naciskiem opinii publicznej oraz Jana Pawła II, a wcześniej przełożeni kościelni robili wszystko, aby ofiary milczały, a sprawców przenoszono.

Co prawda, już w początkach lat 80. amerykańscy biskupi zauważyli, że kryzys fermentuje. Ale niestety, mimo wyraźnych sygnałów i prób rozpoznania jego mechanizmów, do katastrofy doprowadził brak jedności wśród biskupów i brak woli rozwiązania problemu. Tę jedność i wolę działania próbował zainspirować Jan Paweł II poczynając od 1993 r., kiedy napisał list do konferencji episkopatu USA po wizycie „ad limina”, w czasie której uzyskał wiele informacji o sytuacji Kościoła w tym kraju. Indult udzielony Kościołowi w USA w 1994 r. miał znacznie ułatwić karanie sprawców oraz uruchomić oczyszczającą pracę w Kościele. Był to indult postulujący zasadę „zero tolerancji” wobec przestępstw seksualnego wykorzystywania małoletnich przez duchownych. Niestety nie przyniósł spodziewanych owoców.

KAI: Dlaczego?

– Gdyż droga do zbudowania jedności, wyrażona w przyjęciu przez episkopat amerykański „Karty ochrony dzieci i młodzieży” w 2002 r. trwała aż 20 lat. Prawdopodobnie trwałaby jeszcze dłużej, gdyby nie nacisk opinii publicznej, w tym szerokich kręgów katolików świeckich “zranionych” – jak to określił Jan Paweł II – tym, jak działali przełożeni kościelni.

KAI: Co spowodowało, że trwało to aż tak długo?

– Fakt, że w Kościele trwała zmowa milczenia, na dodatek opłacana coraz to większymi sumami odszkodowań negocjowanych po cichu z ofiarami. Problem bagatelizowano z różnych przyczyn, m. in. z powodu braku fachowej wiedzy nt. skutków wykorzystywania seksualnego dzieci. Sądzono, że aby problem rozwiązać, wystarczy terapia kapłana-sprawcy, połączona ze zmianą środowiska. Wielu biskupów, na czele z arcybiskupem Bostonu kard. Bernardem Law i jego poprzednikiem, uważało, że kierując księdza-sprawcę na terapię i przenosząc go po cichu w inne miejsce – ratowali jego kapłaństwo. To nie ofiary przestępstw były na pierwszym miejscu, tylko wizerunek instytucji oraz dobro sprawcy. Jeden z biskupów amerykańskich, gdy fala ujawnień w 2002 r. ruszyła, wyznał publicznie, że biskupi zapomnieli o tym, że osoby poszkodowane należały do owczarni, którą im Pan powierzył.

Analiza historii kryzysu w Kościele w Stanach Zjednoczonych – i także w innych krajach pokazuje, że nie jest to kryzys “techniczny”, jakiś błąd w sztuce, powiązany z ewentualną, i tylko do pewnego stopnia wytłumaczalną ignorancją nt. sposobu działania sprawców oraz długotrwałych skutków dla ofiar, tylko, że jest to kryzys strukturalny związany z odwróceniem hierarchii wartości. Bowiem miejsce człowieka, który miał być “drogą Kościoła”, zajęła instytucja i jej wizerunek publiczny. Taka była w gruncie rzeczy diagnoza sformułowana przez Benedykta XVI wiele lat później w liście pasterskim do katolików w Irlandii z 19 marca 2010 r. A jeszcze dosadniej została ona powtórzona w jego tekście napisanym na emeryturze i opublikowanym 11 kwietnia 2019 r. pt. “Kościół a skandal wykorzystywania seksualnego”. Diagnoza ta odsłania kryzys wiary i klerykalne (korporacyjne) rozumienie Kościoła oraz chronienie za wszelką cenę kapłaństwa, które w życiu sprawców było wypalone, martwe.

Ponadto – nie tylko w USA – przez lata w Kościele dominowało relatywizowanie własnych problemów związanych w wykorzystywaniem seksualnym małoletnich, bo “gdzie indziej jest gorzej”. Taka mentalność przyczyniła się do tego, że ten „wrzód” ślimaczył się przez lata.

Dlaczego mogło to trwać tak długo? Bo ofiary milczały. Ich milczenie kupowano za cenę, która rosła w miarę jak wzrastało ryzyko kompromitacji instytucji. Jednostkowe odszkodowanie za wykorzystanie seksualne w formie stosunku seksualnego (czyli mniej więcej nasz art. 200 kk) wynosiło tuż przed wielką falą ujawnień ok. 200 tys. dolarów. Ofiara za tę cenę zobowiązywała się do milczenia. Natomiast sprawca był przenoszony w inne miejsce, gdzie nikt nie wiedział o jego przestępstwach. Nie ponosił prawie żadnych konsekwencji. Wielu zostało przeniesionych do innych diecezji. Niektórzy sami odeszli z kapłaństwa. Taki kapłan mógł owszem ponieść konsekwencje, ale tylko w przypadku kiedy państwowy wymiar sprawiedliwości dowiedział się o przestępstwie. Natomiast Kościół ich nie karał. Indult, który miał usprawnić stosowanie prawa kanonicznego, nie spowodował bynajmniej, żeby powszechnie zaczęto prowadzić postępowania kanoniczne.

KAI: Jak zrozumieć biskupów, którzy przenosili księży, nie chroniąc dzieci w innych miejscach? Przecież to nie mieści się w głowie…

– Rzeczywiście nie mieści się… Bywało tak, również w Europie, że księży oskarżanych o wykorzystywanie seksualne posyłano na terapię, a sami psychoterapeuci oświadczali, że dany człowiek został wyleczony. Ale nie brano pod uwagę faktu – także w kręgach psychoterapeutów i psychiatrów – że sprawcy często są potężnymi manipulatorami. Manipulowali oni również terapeutami oraz swoimi kościelnymi przełożonymi.

Działo się tak niezależnie od tego, że niektóre raporty przygotowane dla konferencji biskupów amerykańskich jeszcze w latach 80-tych, ostrzegały przed możliwą „niepoprawnością” sprawców i recydywą z ich strony. Zalecały, by uznanie poprawy sprawcy zostało wcześniej potwierdzone przez odpowiedni nadzór.

W tej sytuacji na scenę wkroczyły media. Dziennikarzom wysokonakładowej gazety „Boston Globe”, którzy zainteresowali się archidiecezją bostońską, nie było trudno odkryć jak działał system ukrywania sprawców w sutannach. Dziennikarze sięgnęli po spisy duchowieństwa, wydawane z roku na rok, w których szybko zauważyli nietypowe przenosiny księży do innych parafii. Na bazie publicznie dostępnych dokumentów diecezjalnych, wykryli w tej archidiecezji ponad 90-ciu kapłanów, którzy byli przenoszeni w nietypowy sposób. Część z nich stanowili „spadochroniarze” z innych diecezji czy zakonów. Natomiast arcybiskup Bostonu przyjmował ich do swej diecezji, aby “ratować ich kapłaństwo”. Należy dodać, że kiedy przenoszono takiego księdza w inne miejsce, nie towarzyszył temu zakaz pracy z dziećmi czy młodzieżą, ani informacja do kogokolwiek, kto mógłby kontrolować jego postępowanie. Wszystko to było usprawiedliwiane ochroną dobrego imienia oskarżonego. Zgromadzonego materiału starczyło na dziesiątki dobrze udokumentowanych artykułów w „Boston Glob”.

KAI: A czy Stolica Apostolska była o tym informowana?

– Zapewne nie o wszystkim, ale nie wątpię, że miała swoje źródła informacji i stopniowo coraz bardziej zdawała sobie sprawę, że sytuacja staje się coraz poważniejsza. Była świadoma braku jedności amerykańskich biskupów zarówno jeśli chodzi o ocenę sytuacji jak i o odpowiedź na oznaki kryzysu. Taka zapewne była geneza listu Jana Pawła II z 1993 r. do episkopatu USA, następnie powołania komisji ekspertów, jak również wydania indultu dla Kościoła w Stanach Zjednoczonych w 1994 r.

W końcu, w 2001 r. Jan Paweł II zdecydował się ogłosić List apostolski w formie motu proprio: „Sacramentorum sanctitatis tutela”, który zastępował instrukcję „Crimen sollicitationis” z 1922 r. Ponadto musiał zdawać sobie sprawę, że nie jest to problem jednego czy drugiego kraju, ale że jest to problem globalny. Ostatecznie zadecydował, aby wykorzystywanie seksualne osoby małoletniej poniżej osiemnastego roku życia, którego dopuszcza się duchowny, włączyć do nowej listy przestępstw kanonicznych zastrzeżonych Kongregacji Nauki Wiary, a każdy taki przypadek, mający przynajmniej cechy prawdopodobieństwa, nakazał zgłaszać do tejże Kongregacji. Dalsze postępowanie miało być prowadzone wedle jej wskazań.

Kościół Ks. Piotr Studnicki: Kościół w Polsce nie powtórzy scenariusza chilijskiego

Dokumentem wykonawczym w stosunku do motu proprio „Sacramentorum sanctitatis tutela”, jest dokument „De delictis gravioribus”, podpisany 18 maja 2001 r. przez kard. Josepha Ratzingera, ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Zawarto w nim przepisy proceduralne.

KAI: Czy na skutek tego dokumentu nastąpił przełom w Kościele w USA?

– Do przełomu w USA doszło dopiero w 2002 r., kiedy poczynając od lutego „Boston Globe” publikuje szokujące informacje o skali wykorzystywania seksualnego przez duchownych archidiecezji bostońskiej. Był to rodzaj zapalnika, który uruchomił łańcuchową reakcję kolejnych ujawnień. W reakcji na to Jan Paweł II w kwietniu 2002 r. zwołał wszystkich kardynałów amerykańskich do Rzymu i wygłosił do nich przemówienie, które było pierwszą całościową analizą problemu. Padły w nim bardzo ważne tezy, które oznaczały radykalny koniec z negacją przestępstw lub ukrywaniem faktów.

Jan Paweł II jako przyczynę narastającej nieufności do Kościoła wskazał nie tyle atak nieprzychylnych mediów, co fakty jakie miały miejsce, czyli na „wielkie zło wyrządzone przez niektórych księży i zakonników”. Co więcej, uznał, że częścią tego zła, które zraniło wielu, był sposób działania kościelnych przełożonych. Jasno powiedział, że „ludzie muszą wiedzieć, że w stanie kapłańskim i życiu zakonnym nie ma miejsca dla tych, którzy krzywdziliby młodych”. Obie części tego zdania są istotne, bo po pierwsze „ludzie muszą wiedzieć” – czyli że te sprawy mają być załatwiane w sposób przejrzysty a nie ukrywane – a po drugie, że w Kościele nie może być tolerancji dla krzywdzicieli dzieci i młodzieży. Takie jest rozumienie zasady “zero tolerancji” przez Jana Pawła II.

W tym samym przemówieniu Jan Paweł II mówił o tym, że oczyszczenie Kościoła nie może być dokonywane z powodów wizerunkowych. Chodzi bowiem o ewangeliczne nawrócenie, które polega, na „radykalnej decyzji odwrócenia się od grzechu i powrotu do Boga, która sięga głębi duszy ludzkiej i może dokonać niezwykłej przemiany”. Wyjaśniał, że tak rozumiane oczyszczenie nie jest dla Kościoła czymś dowolnym: „Jest ono koniecznie potrzebne, jeśli Kościół chce bardziej skutecznie głosić wyzwalającą moc Ewangelii Jezusa Chrystusa”.

Oczyszczenie Jan Paweł II rozumiał jako konieczny i istotny proces z punktu widzenia samej istoty misji Kościoła, zarówno tej do wewnątrz jak i na zewnątrz. Był przekonany, że tylko Kościół oczyszczony, Kościół jasno i zdecydowanie rozprawiający się z wykorzystywaniem seksualnym w swoich szeregach, „pomoże także społeczeństwu zrozumieć trapiący je kryzys i go przezwyciężyć”.

KAI: Jakie były konsekwencje tego spotkania z amerykańskim episkopatem?

– Zaczęto faktycznie traktować przestępstwa seksualne na szkodę małoletnich zgodnie z obowiązującymi – a wprowadzonymi w „Sacramentorum sanctitatis tutela” na około rok przed ujawnieniami „Boston Globe” – kościelnymi procedurami. Zaczęto osądzać je pod nadzorem Stolicy Apostolskiej.

Rozpoczęto też szeroko zakrojone działania prewencyjnie. Trzeba przyznać, że Kościół w Stanach Zjednoczonych w kolejnych latach zdecydowanie postawił na dobro i ochronę dzieci i młodzieży oraz zbudował bardzo skutecznie działający system prewencji. Dziś mamy tam do czynienia z prewencją obejmującą wszystkie instytucje kościelne i całą działalność Kościoła z dziećmi lub młodzieżą. Zostały wypracowane odpowiednie profesjonalne programy. W tę pracę są systemowo włączeni rodzice i świeccy współpracownicy. A przez szkolenia przeszło do tej pory ok. 5 milionów osób uczestniczących czynnie w misji Kościoła.

Oprócz tego Episkopat USA zlecił niezależnej instytucji badawczej szczegółową analizę skali wykorzystywania seksualnego małoletnich na przestrzeni 52 lat: od 1950 do 2002 r. Uczestniczyło w tych badaniach 97% wszystkich jurysdykcji diecezjalnych i zakonnych. Przeanalizowano również przyczyny i czynniki ryzyka. Stworzono też skuteczne programy skierowane do sprawców, mające za cel, aby więcej nikogo nie krzywdzili. Wprowadzono coroczny centralny audyt wszystkich jurysdykcji diecezjalnych, weryfikujący na bieżąco wypełnianie postanowień „Karty ochrony dzieci i młodzieży” i realizację przyjętych norm. Dane wskazują, że ten wysiłek przynosi spodziewane owoce.

Niestety Kościół w USA nie wyciągnął odpowiednich konsekwencji z drugiego elementu diagnozy Jana Pawła II i nie dokonał rozliczenia tych kościelnych przełożonych, którzy popełnili rażące błędy. Stąd druga ostra faza kryzysu na tle pedofilskim w Stanach Zjednoczonych wybuchła w 2018 r., kiedy Wielka Rada Przysięgłych Pensylwanii opublikowała raport z analizy dokumentów kurialnych sześciu diecezji tego stanu i ujawniła jak działali biskupi oraz ich kurie. Okazało się, że kryzysu nie da się zażegnać bez rozwiązania problemu rażących zaniedbań ze strony biskupów. Tym bardziej, że niektórzy z nich zrobili “kariery” w Kościele w USA. A prawie żaden nie poniósł konsekwencji z powodu swych rażących błędów.

Kiedy spojrzy się na fakt, że abp Theodore Edgar McCarrick, dziś już wydalony z kolegium kardynalskiego i ze stanu duchownego, był wtedy człowiekiem „wiodącym w walce z pedofilią”, to wcale nie dziwi, że biskupów w Kościele amerykańskim nie rozliczano. Rozliczono natomiast – i to skutecznie – samych księży.

Inaczej było w Irlandii, gdzie Stolica Apostolska za pontyfikatu Benedykta XVI przeprowadziła wizytacje w diecezjach. Dziś nie ma tam już u steru żadnego biskupa z okresu ujawnień. Ostatni musiał ustąpić bodajże w 2008 r.

KAI: Jan Paweł II zbyt ufał biskupom? Wierzył, że uczciwie zajmą się tymi sprawami?

– Jan Paweł II musiał mieć wątpliwości odnośnie do działań biskupów, skoro zdecydował, że ostateczny głos w osądzaniu spraw zawiązanych z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich ma Stolica Apostolska. Poddanie tych spraw bezpośredniemu nadzorowi Kongregacji Nauki Wiary było z jego strony swoistym votum nieufności do zdolności episkopatów lokalnych – w zakresie samodzielnej i prawidłowej odpowiedzi na kryzys. A jeśli nie votum nieufności, to przynajmniej konstatacją, że sobie z kryzysem nie radzą.

KAI: Linię Jana Pawła II konsekwentnie kontynuował jego następca papież Benedykt XVI. Jakie były najważniejsze jego kroki oraz dokonania na tym polu?

– Zanim Benedykt XVI został kontynuatorem polityki Jana Pawła II wobec kryzysu związanego z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich w Kościele, jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary był jej współtwórcą i wykonawcą. Stamtąd kard. Ratzinger miał doskonały punkt obserwacji na przebieg kryzysu we wszystkich jego aspektach. Do Kongregacji bowiem od 2001 r. spływały zgłoszenia z całego świata, które – jak sam powiedział w wywiadzie dla Petera Seewalda (2010) – ujawniły “nagle tak wiele brudu”. Ta faza kryzysu przypadła już na ostatnie lata pontyfikatu Jana Pawła II, który nieco wcześniej musiał się mierzyć ze skandalem wokół kard. Hansa Hermanna Groëra, arcybiskupa Wiednia, czy prawie równocześnie z amerykańską falą ujawnień, z oskarżeniami abp. Juliusza Paetza, metropolity poznańskiego. Ciągle też wisiała w powietrzu sprawa ks. Maciela Degollado, założyciela Legionistów Chrystusa. Dochodzenie w tej ostatniej sprawie kard. Ratzinger rozpoczął jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II w 2004 r. i zakończył wyrokiem w 2006 r. już jako Benedykt XVI. Nie jest więc prawdą, że Jan Paweł II blokował dochodzenie.

Szczególnie intensywnie Benedykt XVI zaangażował się w kryzys irlandzki. Zarządził szereg wizytacji w diecezjach tego kraju. W kilku istotnych punktach dokonał nowelizacji „Norm o najcięższych przestępstwach w Kościele” (De delictis gravioribus), promulgowanych jeszcze przez Jana Pawła II. Kierując list pasterski do Kościoła w Irlandii w marcu 2010 r. – w którym przeanalizował okoliczności i przyczyny kryzysu – Benedykt XVI dał całemu Kościołowi jasne wskazanie, że odpowiedź Kościoła na przestępstwa seksualne na szkodę dzieci nie może stawiać na pierwszym miejscu dobrego imienia instytucji, kosztem dobra i godności człowieka skrzywdzonego. Przed Bożym Narodzeniem 20 grudnia tego samego roku w teologicznej refleksji skierowanej do Kurii Rzymskiej zgromadzonej na życzeniach świątecznych ukazał niewyobrażalne zło grzechu i przestępstwa wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży “pod płaszczykiem świętości”.

On też zdecydowanie odciął się od opinii wielu środowisk katolickich, wg których oskarżenia przeciw duchownym o wykorzystywanie seksualne to atak a nawet prześladowanie Kościoła. Według niego największe prześladowanie i atak pochodzi nie od wrogów zewnętrznych, tylko z grzechu w Kościele. Rok 2010 był dla Benedykta XVI szczególnie ważny, gdyż był to z jednej strony Rok Kapłański, a z drugiej czas wybuchu wielkiego kryzysu ujawnień w Niemczech i w innych krajach na kontynencie europejskim. Benedykt XVI zapoczątkował też spotkania z ofiarami podczas swoich podróży do różnych krajów.

KAI: Dziękujemy za rozmowę.

Minęły trzy lata od pożaru katedry w Gorzowie Wielkopolskim

czw., 07/02/2020 - 14:30
Minęły 3 lata od pożaru katedry pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, wizytówki Gorzowa Wielkopolskiego i symbolu miasta. Świątynia nadal jest remontowana. Pożar wybuchł 1 lipca 2017 r. w przypadające w tym dniu święto miasta. Dzięki akcji strażaków i mieszkańców miasta udało się budowlę uratować, ale wymagała ona gruntownej rewitalizacji.

Msze św. od czasu pożaru sprawowane są w kaplicy niedaleko świątyni, w budynku po byłym banku. Proboszczem katedry jest ks. dr Zbigniew Kobus.

Obecnie rekonstrukcja katedralnej wieży, która najbardziej ucierpiała podczas pożaru jest na ukończeniu. Wieża wraz z kopułą, iglicą i latarnią jest już gotowa. Elewacja zabytku, cegła po cegle przeszła gruntowną renowację. Wewnątrz układana jest posadzka. W następnej kolejności przeprowadzona zostanie renowacja prezbiterium.

Z okazji kolejnego jubileuszu Gorzowa Wielkopolskiego wydział promocji Urzędu Miasta przypomina tragiczną historię sprzed trzech lat:

To były najdłuższe chwile w historii współczesnego Gorzowa. Ponad 24 godziny trwała walka strażaków z ogniem na wieży gorzowskiej katedry. Dokładnie 1 lipca br. mijają 3 lata od pożaru, w wyniku którego spłonęło kilka kondygnacji najstarszego i największego zabytku w mieście.

W sobotę, 1 lipca 2017 r. w czasie obchodów jubileuszu miasta zapłonęła katedra. Ogień strawił wnętrze wieży na najwyższych kondygnacjach. W akcji ratowania zabytku brało udział ponad 300. strażaków. Tragedia z 1 lipca 2017 roku pokazała jak ważna jest katedra dla tysięcy gorzowian.

Położona w centrum XIII-wieczna katedra, to jedna z najciekawszych i – obok średniowiecznych murów miejskich – najstarszych budowli.

Dla większości, bez względu na wiek czy wyznanie, stanowi nieodzowny element miejskiego krajobrazu. Jest miejscem, z którym wiążą się ważne wspomnienia wielu osób.

Pożar pokazał jedność i solidarność naszego społeczeństwa; katedra jest więc symbolem, który łączy nas wszystkich. Wciąż trwa jej odbudowa, mająca przywrócić dawny blask. Prace są na tyle zaawansowane, że już wkrótce znów będzie można ujrzeć jej odrestaurowane oblicze – napisała Marta Liberkowska, dyr. Wydz. Promocji i Informacji.

Gotycka katedra Wniebowzięcia NMP, zbudowana w XIII w., jest symbolem Gorzowa Wielkopolskiego. Z okazji jubileuszu miasta w obiegu znalazły się koperty i kartki z fotografią ołtarza katedralnego i znaczki pocztowe oraz kolekcjonerskie wydania 2-złotowych monet z wizerunkiem katedry.

Oświęcim: Projekt Parku Pamięci Wielkiej Synagogi wyróżniony przez architektów

czw., 07/02/2020 - 14:28
Projekt Parku Pamięci Wielkiej Synagogi w Oświęcimiu – największej przedwojennej żydowskiej świątyni, zburzonej przez Niemców na początku II wojny światowej – docenili specjaliści od architektury. Jury ogólnopolskiego konkursu „Życie w architekturze” wyróżnili pomysł w kategorii „Najlepsza przestrzeń publiczna w Polsce w latach 2015-2019″.

Park Pamięci upamiętniający spaloną bożnicę, powstał w 2019 r., 80 lat po zniszczeniu największego żydowskiego domu modlitwy w przedwojennym Oświęcimiu. „To wyjątkowa instalacja upamiętniająca spaloną świątynię oraz wielokulturowe dziedzictwo miasta, które nie ze swojej winy stało się symbolem Auschwitz i Holokaustu” – wyjaśnia Muzeum Żydowskie w Oświęcimiu. które opiekuje się tym miejscem. Autorami projektu Parku Pamięci są krakowscy architekci ze Studia Projektowego NArchitekTURA oraz Imaginga Studio.

Z nadesłanych ponad 500 projektów w różnych kategoriach jury wyłoniło 49 finalistów, wśród nich właśnie projekt Parku Pamięci. Jury wybierze następnie 21 prac, które zostaną zaprezentowane przez autorów 7 i 8 października w Warszawskim Pawilonie Architektury Zodiak. O zwycięzcach organizatorzy poinformują podczas finałowej gali 19 listopada br.

W nocy z 29 na 30 listopada 1939 r. Niemcy spalili doszczętnie Wielką Synagogę, a oświęcimscy Żydzi zostali deportowani. Ostatnie ślady oświęcimskiej bożnicy zostały usunięte z niemieckiego rozkazu przez specjalnie do tego celu stworzone komando złożone z więźniów Auschwitz, głównie Polaków, którzy w ramach pracy przymusowej dokończyli rozbiórkę budynku latem 1941 roku.

Na pustym placu po synagodze w centrum Oświęcimia powstał teraz park kieszonkowy – miejsce odpoczynku i refleksji w otoczeniu drzew i roślin. „W parku można odpocząć na ławkach, na których znajdują się symboliczne perforacje przedstawiające znaki zodiaku – odzwierciedlenie ornamentyki z Wielkiej Synagogi. Dzieje świątyni można lepiej poznać dzięki instalacji z jej historycznymi zdjęciami oraz modelowi świątyni. W parku znajduje się 40 kamiennych płyt ułożonych w swobodnej kompozycji, których nieregularny układ symbolizuje ruiny – pozostałości po dawnej synagodze” – opisuje Tomasz Kuncewicz, dyrektor Muzeum Żydowskiego w Oświęcimiu.

Historyczne miejsce po Wielkiej Synagodze oraz Park Pamięci znajdują się pod opieką pod opieką Muzeum Żydowskiego w Oświęcimiu. Na wystawie w Muzeum można zobaczyć przedmioty z Wielkiej Synagogi, które wydobyto podczas wykopalisk archeologicznych w 2004 r.

rozmowa Psycholog wyjaśnia: jak uchronić dziecko przed molestowaniem?

Początki żydowskiego osadnictwa w Oświęcimiu sięgają pierwszej połowy XVI wieku. W 1636 r. Władysław IV Waza nadał Gminie Żydowskiej w Oświęcimiu przywilej, zapewniający im prawo zamieszkiwania, posiadania domów i posesji oraz prawo korzystania z synagogi i cmentarza. W 1765 r. w Oświęcimiu mieszkało 133 Żydów. W 1804 r. Jakub Haberfeld założył tutaj Fabrykę Wódek i Likierów. Według oficjalnych danych Izraelickiej Gminy Wyznaniowej w Oświęcimiu w 1900 r. na terenie miasta funkcjonowało 10 synagog i domów modlitwy. W 1932 r. w 32-osobowej Radzie Miejskiej Oświęcimia zasiadało 18 radnych żydowskich, a 2 lata później wiceburmistrzem miasta nad Sołą został wybrany jednogłośnie dr Emil Reich.

„Przed wybuchem II wojny światowej społeczność żydowska stanowiła aż 60 proc. mieszkańców, a w mieście nad Sołą znajdowało się ponad 20 synagog i domów modlitwy. Życie społeczne i religijne żydowskich oświęcimian koncentrowało się jednak przede wszystkim wokół największej świątyni – Wielkiej Synagogi” – przypomina Kuncewicz.

We wrześniu 1945 r. do miasta powróciło 186 jego żydowskich mieszkańców, ocalonych z Zagłady. Wkrótce większość z nich wyjechała do Izraela i USA. W 2000 r. umarł Szymon Kluger, ostatni żydowski mieszkaniec Oświęcimia.

W 1998 r. Skarb Państwa zwrócił synagogę Chewra Lomdei Misznajot Żydowskiej Gminie Wyznaniowej w Bielsku-Białej, która przekazała budynek na rzecz Auschwitz Jewish Center Foundation. W ten sposób powstało Centrum Żydowskie w Oświęcimiu, które obejmuje Muzeum Żydowskie, nową synagogę oraz Centrum Edukacyjne. Kompleks jest symbolem żydowskiego życia w miejscu, które przez wiele lat oznaczało jedynie żydowską śmierć.

Na wakacje z Caritas wyjedzie prawie 4 tys. dzieci

czw., 07/02/2020 - 14:14
Jedynie 13 Caritas diecezjalnych organizuje w tym roku letni wypoczynek dla najmłodszych. Z kolonii skorzysta ok. 3750 dzieci. W półkoloniach uczestniczyć ich będzie niemal tysiąc. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku z Wakacyjnej Akcji Caritas skorzystało ok. 25 tys. dzieci w całej Polsce, w tym ok. 1800 dzieci polonijnych – z Ukrainy, Białorusi, Litwy i Gruzji.

W tym roku, z uwagi na ograniczenia związane z epidemią koronawirusa jedynie 13 Caritas diecezjalnych organizuje letni wypoczynek dla dzieci. Są to Caritas diecezji sosnowieckiej, kieleckiej, łomżyńskiej, gliwickiej, rzeszowskiej, drohiczyńskiej, sandomierskiej i koszalińsko – kołobrzeskiej a także Caritas archidiecezjalne – archidiecezji częstochowskiej, warmińskiej, lubelskiej i gdańskiej. Z kolonii i półkolonii skorzysta od kilkudziesięciu do kilkuset dzieci w poszczególnych diecezjach. Wyjątkiem jest Caritas Diecezji Łomżyńskiej, która planuje wyjazdy aż dla 2 tys. dzieci.

Dwa dwutygodniowe turnusy wyjazdowe organizuje Caritas diecezji sosnowieckiej i Caritas Diecezji Kieleckiej. W diecezji sosnowieckiej wyjedzie ok. 75 dzieci. W diecezji kieleckiej – 120 dzieci. Oprócz tego Caritas Diecezji Kieleckiej planuje też półkolonie dla ok. 200 osób.

Cztery dziesięciodniowe turnusy wyjazdowe planuje Caritas Archidiecezji Czestochowskiej i caritas Archidiecezji Warmińskiej. W archidiecezji częstochowskiej wyjedzie 250 dzieci, w archidiecezji warmińskiej – 360.

Dwa dziesięciodniowe turnusy przygotowuje też Caritas Diecezji siedleckiej. Wyjedzie 90 osób. W czasie wakacji od poniedziałku do piątku przed 5 godzin dziennie otwarte też będą 3 świetlice prowadzone przez Caritas. Z każdej świetlicy korzystać będzie maksymalnie 30 podopiecznych.

rozmowa Psycholog wyjaśnia: jak uchronić dziecko przed molestowaniem?

Dwa dziesięciodniowe turnusy dla 80 dzieci planuje Caritas Archidiecezji Lubelskiej. W czasie wakacji 20 dzieci korzystać też będzie ze Świetlicy Caritas, która funkcjonuje cały rok.

Wyjątkowo dużo – bo aż 2 tys. dzieci – skorzysta z wypoczynku organizowanego przez Caritas diecezji Łomażyńskiej, Organizuje ona 7 siedmiodniowych turnusów w ośrodku Caritas Bliźnim w Ptakach k. Nowogrodu. Liczna grupa – 500 dzieci wyjedzie też do Bud Głogowskich i Myczkowców razem z Caritas Diecezji Rzeszowskiej, która planuje również półkolonie dla 120 dzieci.

3 dwutygodniowe turnusy organizuje Caritas Diecezji Gliwickiej. Skorzysta z nich 150 dzieci. Caritas organizuje też półkolonie dla ok. 70 dzieci ze świetlicy Caritas w Bytomiu. Caritas Diecezji Drohiczyńskiej planuje wypoczynek dla kilkudziesięciorga dzieci. Być może również uda się zorganizować półkolonie. Wyjazd dla 60 dzieci organizuje Caritas Diecezji Koszalińsko – Kołobrzeskiej. Parafialne Zespoły Caritas w tej diecezji przygotowują też półkolonie dla ok. 300 dzieci. 80 dzieci wyjedzie na wakacje z Caritas Diecezji Sandomierskiej.

Caritas Archidiecezji Gdańskiej nie organizuje w tym roku wyjazdów dla dzieci. Planuje natomiast półkolonie dla ok. 160 osób.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Polskę odwiedziło 1800 dzieci polonijnych pochodzących z terenów Białorusi, Ukrainy, Litwy i Gruzji a z Wakacyjnej Akcji Caritas skorzystało w sumie ok. 25 tys. dzieci.

PSE partnerem akcji #WdzięczniMedykom

czw., 07/02/2020 - 14:06
Caritas Polska otrzymała od Polskich Sieci Elektroenergetycznych darowiznę, która umożliwi zakup wyposażenia i sprzętu niezbędnego do skutecznej walki z pandemią w szpitalach w gminach, w których znajduje się infrastruktura PSE. To część ogólnopolskiej akcji wsparcia szpitali i pracowników służby zdrowia #WdzięczniMedykom.

Caritas nie ustaje w niesieniu pomocy polskim medykom. Nasze działania mają charakter ogólnopolski i kompleksowy. Z radością obserwujemy zaangażowanie zarówno osób prywatnych, jak i firm wyciągających pomocną dłoń do potrzebujących. Dzięki pomocy Polskich Sieci Elektroenergetycznych będziemy mogli dostarczyć sprzęt ratujący życie do jeszcze większej liczby szpitali, za co z serca dziękujemy – mówi ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Darowizna PSE pozwoli Caritas Polska sfinansować zakup m.in. respiratorów oraz środków ochrony osobistej: atestowanych kombinezonów ochronnych i maseczek, a także płynów do dezynfekcji dla placówek ochrony zdrowia leczących pacjentów cierpiących z powodu epidemii COVID-19. Dzięki współpracy PSE i Caritas pomoc będzie miała zasięg ogólnokrajowy, ale priorytet będą miały placówki znajdujące się w sąsiedztwie infrastruktury przesyłowej i wymagające pilnego doposażenia.

– Epidemia koronawirusa zmieniła nasz świat. Polskie Sieci Elektroenergetyczne mają szczególną rolę i misję do spełnienia w tym trudnym czasie. Jako operator elektroenergetycznego systemu przesyłowego, realizują swoją działalność na terenie ponad 1000 polskich gmin, zapewniając stabilne i nieprzerwane dostawy prądu do wszystkich regionów Polski. By móc realnie odpowiedzieć na prośby naszych interesariuszy i zapewnić efektywne wsparcie lokalnych społeczności, PSE wdrożyły systemowe programy pomocowe. Jednym z nich jest współpraca z Caritas – organizacją dobroczynną z ogromnym doświadczeniem, która działa na terenie całego kraju. Jest to partner, który gwarantuje, że nasze wsparcie nie tylko trafi tam, gdzie jest najbardziej potrzebne, ale będzie najlepszej jakości, co jest niezwykle ważne w skutecznej walce z pandemią – mówi Ada Konczalska, dyrektor Departamentu Komunikacji PSE SA.

Akcja #WdzięczniMedykom została uruchomiona przez Caritas Polska w odpowiedzi na zapotrzebowanie szpitali i placówek medycznych znajdujących się na pierwszej linii frontu walki z epidemią koronawirusa. Celem inicjatywy podjętej przez największą organizację pomocową w kraju jest dostarczenie potrzebnego sprzętu i wyposażenia dla personelu medycznego do jak największej liczby szpitali i placówek ochrony zdrowia w Polsce.

caritas polska Na wakacje z Caritas wyjedzie prawie 4 tys. dzieci

Akcję wsparło kilkunastu partnerów biznesowych Caritas Polska. Poza PSE są to: firmy Generali i Concordia, Fundacja Carrefour, Nestle, Fundacja JSW, Lidl Polska, Gaz-System, AstraZeneca, PWPW, PGNIG, oraz Fundacja Banku PNB Paribas. Równolegle Caritas Polska uruchomiła zbiórkę pieniędzy od darczyńców indywidualnych, żeby stopniowo zwiększać zakres i skalę działania.

Zebrane środki pozwolą na przekazanie szpitalom oraz domom pomocy społecznej w całej Polsce m.in. 100 respiratorów, ponad 300 tys. maseczek chirurgicznych, ponad 50 tys. masek KN95, ponad 200 tys. rękawiczek ochronnych, 10 tys. kombinezonów ochronnych, 2 tys. przyłbic oraz kilkunastu specjalistycznych łóżek szpitalnych.

Kampanię Caritas #WdzieczniMedykom można wesprzeć:
– przekazując darowiznę̨ na stronie caritas.pl/medycy
– wysyłając SMS o treści MEDYK na numer 72052 (koszt 2,46 zł)
– wpłacając dowolną kwotę na konto 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 (tytuł MEDYK)

Caritas to największa organizacja dobroczynna w Polsce. Pomaga setkom tysięcy potrzebujących w kraju i za granicą. Struktura Caritas w Polsce składa się z Caritas Polska, która pełni funkcję koordynatora projektów ogólnopolskich i zagranicznych oraz z 44 Caritas diecezjalnych, które niosą bezpośrednią pomoc potrzebującym. Caritas Polska od trzech lat dynamicznie zwiększa skalę działania. W 2019 roku jej wydatki na działalność́ dobroczynną przekroczyły rekordowy pułap 100 milionów złotych. W tym roku obchodzimy 30-lecie działalności Caritas w Polsce. Organizacja jest częścią sieci Caritas Internationalis i Caritas Europa.

6666 ofiar aborcji w pierwszym roku po jej legalizacji w Irlandii

czw., 07/02/2020 - 14:00
6666 nienarodzonych dzieci zabito w wyniku aborcji w zeszłym roku w Irlandii, w czasie pierwszego roku obowiązywania nowej ustawy pozwalającej na praktycznie nieograniczone przerywanie ciąży. Irlandzki departament zdrowia poinformował, że 24 aborcje przeprowadzono ze względu na poważne zagrożenie życia lub zdrowia matki.

Według danych irlandzkiego rządu, 6542 aborcje dotyczą tak zwanych „wczesnych ciąż”, w których rozwijający się płód nie osiągnął 12. tygodnia życia, 24 aborcje – ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia matki. Kolejne 100 dzieci zostało zabitych, z powodu, jak oficjalnie ujęto, „stanu wpływającego na płód, który może prowadzić do jego śmierci przed lub w ciągu 28 dni od porodu”.

Zdaniem Liama Gibsona z brytyjskiego Stowarzyszenia Ochrony Dzieci Nienarodzonych (SPUC), liczba aborcji jest „naprawdę szokująca”, a ta przytłaczjąca statystka mówi dużo o współczesnym irlandzkim społeczeństwie. Jak zaznaczył, poza ujawnionymi liczbami warto też pamiętać, że „każda z tych 6666 aborcji była świadomym aktem śmiertelnej przemocy wymierzonej w zupełnie niewinną i niepowtarzalną istotę ludzką”.

Kościół Ks. Piotr Studnicki: Kościół w Polsce nie powtórzy scenariusza chilijskiego

Aborcja została zalegalizowana w Irlandii w wyniku referendum, jakie przeprowadzono w maju 2018 r. Tylko jedna trzecia obywateli tego kraju głosowała przeciwko aborcji, a ponad 66 proc. opowiedziało się za usunięciem z Konstytucji prawa ochrony nienarodzonych dzieci. „Żaden rząd, żadne państwo, niezależnie od referendum, nie może znieść danego przez Boga prawa do życia nawet jednego członka rodziny ludzkiej” – skomentował Gibson.

Niektórzy komentatorzy zwracają uwagę, że ogłoszona oficjalnie przez rząd irlandzki liczba aborcji w tym kraju, składająca się z samych szóstek, w sposób symboliczny nawiązuje do fragmentu Apokalipsy św. Jana: „Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć” (Ap 13 18).

Gdzie będzie pochowany brat Benedykta XVI?

czw., 07/02/2020 - 13:30
Zmarły 1 lipca ks. Georg Ratzinger, brat papieża-seniora Benedykta XVI, wieloletni kapelmistrz w katedrze ratyzbońskiej i kierownik chóru chłopięcego „Regensburger Domspatzen” nie zostanie pochowany w rodzinnym grobie na cmentarzu w Ziegetsdorf. Miejscem jego pochówku będzie grób należący do fundacji chóru katedralnego “Domspatzen” na cmentarzu katolickim w Ratyzbonie, poinformowała niemiecką agencję katolicką KNA dyrekcja chóru.

Na cmentarzu w Ziegetsdorf są pochowani rodzice braci Ratzingerów oraz ich starsza siostra Maria. Według tamtejszej parafii św. Józefa, na tym cmentarzu już od 15 lat nie prowadzi się pochówków w ziemi. Pytana o szczegóły pracownica parafii wyjaśniła, że problemy stwarza bardzo gliniasta ziemia na cmentarzu i nie odpływają wody gruntowe. Z tego powodu możliwe są tylko pochówki w urnach.

„Domspatzen” mają swój grób na tzw. dolnym cmentarzu katolickim w Ratyzbonie położonym nieopodal dworca głównego.

Ratyzbona – żałoba po śmierci ks. Georga Ratzingera

czw., 07/02/2020 - 12:04
Niemiecka diecezja Ratyzbona okryła się żałobą po śmierci znanego kapłana. W wieku 96 lat zmarł 1 lipca ks. Georg Ratzinger, brat Benedykta XVI. Przez 30 lat był kapelmistrzem w katedrze ratyzbońskiej i kierownikiem chóru chłopięcego „Regensburger Domspatzen”.

„Drogi kapelmistrzu, byłeś dla mnie bratem w kapłaństwie i doradcą. Twoja muzyka była dla mnie szkołą modlitwy i drogowskazem dla wiary. Niezliczone liturgie w katedrze Ratyzbony i innych kościołach zawdzięczają swemu dyrygentowi piękno, serdecznie ciepło i podniosłość, potrafiłeś przemieniać sale koncertowe w świątynie”, napisał na internetowej stronie diecezji miejscowy biskup Rudolf Voderholzer. Za tę szczególną posługę kapłańską hierarcha podziękował Zmarłemu także „w głębokiej łączności z wieloma ludźmi, których serca napełniłeś pełnią Twojej duchowości”.

W dniach 18-22 czerwca bp Voderholzer towarzyszył papieżowi seniorowi Benedyktowi XVI, który przyjechał do Ratyzbony, aby odwiedzić swego ciężko chorego brata. Podczas tych pięciu dni bracia widzieli się dziewięć razy, kiedy „było mało słów, wiele ufnych gestów, a przede wszystkim wspólna modlitwa”, wspominał biskup Ratyzbony. Na stronie diecezji została otwarta elektroniczna księga kondolencyjna.

Z wielkim uznanie wspomina ks. Georga Ratzingera arcybiskup Monachium i Fryzyngi, kard. Reinhard Marx. Były przewodniczący Konferencji Biskupów Niemiec podkreślił, że jako „zwierzchnik rodzinnej archidiecezji Zmarłego czuje się bardzo związany z nim oraz z jego bratem Benedyktem XVI”. Przy tej okazji przypomniał, że bracia Georg i Joseph Ratzingerowie razem przyjęli świecenia kapłańskie w 1951 roku.

„W tej sytuacji czuję szczególną bliskość z papieżem-seniorem, który stracił swego brata”, dodał kard. Marx. Podkreślił, że swoją niedawną wizytą w Ratyzbonie Benedykt XVI dał „prawdziwy znak miłości bliźniego”. Z uznaniem podkreślił, że ks. prałat Georg Ratzinger większość swego życia kapłańskiego spędził w Ratyzbonie, a poprzez muzykę kościelną dawał szczególny wyraz miłości Boga.

“Śpiewy jego ‘Domspatzen’ będą mu towarzyszyły w Niebie”, czytamy na stronie światowej sławy ratyzbońskiego chóru chłopięcego. Ich śpiew – przy zachowaniu przepisów na czas koronawirusa – będzie stanowił oprawę muzyczną podczas Mszy św. żałobnej za wieloletniego dyrygenta zespołu.

Watykan wezwał Izrael do powstrzymania się od aneksji Zachodniego Brzegu Jordanu

czw., 07/02/2020 - 10:52
30 czerwca 2020, jego eminencja, kardymał Pietro Parolin, sekretarz stanu, spotkał się z ambasadorami Stanów Zjednoczonych Ameryki i Państwa Izrael, aby wyrazić zaniepokojenie Stolicy Apostolskiej możliwymi jednostronnymi działaniami, które mogłyby jeszcze bardziej zagrozić poszukiwaniu pokoju między Izraelczykami a Palestyńczykami oraz delikatnej sytuacji na Bliskim Wschodzie – czytamy w komunikacie opublikowanym prze Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Stolica Apostolska przypomina, że Państwo Izrael i Państwo Palestyńskie mają prawo do istnienia oraz życia w pokoju i bezpieczeństwie, w granicach uznanych międzynarodowo. Apeluje zatem do stron o podjęcie działań na rzecz ponownego otwarcia drogi bezpośrednich negocjacji, w oparciu o odpowiednie rezolucje Organizacji Narodów Zjednoczonych, ułatwionych przez środki służące odbudowie wzajemnego zaufania i aby miały „odwagę, by mówić «tak» spotkaniu i «nie» konfliktom; «tak» dialogowi i «nie» przemocy; «tak» negocjacjom i «nie» wrogości; «tak» poszanowaniu traktatów i «nie» prowokacjom; «tak» szczerości i «nie» dwulicowości” (Papież Franciszek, Spotkanie modlitewne w intencji pokoju w Ziemi Świętej, Ogrody Watykańskie, 8 czerwca 2014 r.).

Zaproszenie na Ogólnopolską Pielgrzymkę Apostolstwa Chorych

czw., 07/02/2020 - 10:51
Drodzy Chorzy! Zapraszam Was do udziału w pielgrzymce poprzez transmisję telewizyjną, do włączenia się w duchowe dzieło Apostolstwa Chorych oraz proszę o wytrwałą modlitwę oraz ofiarowanie cierpienia i samotności w intencji nowych powołań kapłańskich – napisał metropolita katowicki, przewodniczący Komisji Duszpasterstwa KEP abp Wiktor Skworc w zaproszeniu na 55. Ogólnopolską Pielgrzymkę Apostolstwa Chorych na Jasną Górę. W związku z zagrożeniem epidemiologicznym wszystkich chorych zachęca się do duchowego włączenia się w pielgrzymkę za pośrednictwem transmisji telewizyjnych. Transmisja Mszy Świętej 6 lipca o godz. 11.00 realizowana będzie na antenie TVP 3, dzień wcześniej – 5 lipca o godz. 21.00 – Apel Jasnogórski transmitować będzie Telewizja Trwam.

Pełna treść zaproszenia:

KOMUNIKAT PRZEWODNICZĄCEGO KOMISJI DUSZPASTERSTWA KEP
ZAPROSZENIE NA OGÓLNOPOLSKĄ PIELGRZYMKĄ APOSTOLSTWA CHORYCH
NA JASNĄ GÓRĘ

Drodzy Diecezjanie!

W poniedziałek, 6 lipca, na Jasnej Górze odbędzie się 55. Ogólnopolska Pielgrzymka Apostolstwa Chorych. W tym roku z powodu sytuacji epidemicznej będzie ona miała inną formę.

Zapraszam wszystkich chorych do duchowego włączenia się w pielgrzymkę za pośrednictwem transmisji telewizyjnej. Msza święta, która zostanie odprawiona o godz. 11.00 w Kaplicy Cudownego Obrazu, będzie transmitowana przez telewizję publiczną, TVP 3.

Dzień wcześniej, 5 lipca, o godz. 21.00, Apel Jasnogórski transmitowany przez Telewizję Trwam, poprowadzi Krajowy Duszpasterz Apostolstwa Chorych. Proszę i zachęcam wszystkie osoby chore, niepełnosprawne i starsze, aby duchowo pielgrzymowały i łączyły się w modlitwie z Jasną Górą.

Tegoroczna Pielgrzymka odbywa się w czasie trwania 5. roku nowenny przed stuleciem Apostolstwa Chorych w świecie. Niech Maryja, Uzdrowienie Chorych, Patronka Apostolstwa Chorych przyczyni się do dalszego rozwoju wspólnoty chorych, pomoże im w najtrudniejszych chwilach cierpienia i osamotnienia doświadczać pokoju i łaski pociechy, płynących ze zjednoczenia z Jej Synem, w Komunii świętej oraz w sakramencie chorych.

rozmowa Psycholog wyjaśnia: jak uchronić dziecko przed molestowaniem?

Proszę także kapłanów naszej Archidiecezji, aby – stosując wszelkie zasady bezpieczeństwa sanitarnego, na prośbę chorych i ich rodzin – kontynuowali duszpasterstwo wśród chorych i osób w podeszłym wieku, towarzysząc im sakramentalnie i przekazując miesięcznik „Apostolstwo Chorych”.

Drodzy Chorzy! Zapraszam Was do udziału w pielgrzymce poprzez transmisję telewizyjną, do włączenia się w duchowe dzieło Apostolstwa Chorych oraz proszę o wytrwałą modlitwę oraz ofiarowanie cierpienia i samotności w intencji nowych powołań kapłańskich.

Wszystkim chorym, ich rodzinom i bliskim oraz duszpasterzom błogosławię.

Wiktor Skworc
PRZEWODNICZĄCY KOMISJI DUSZPASTERSTWA KEP
ARCYBISKUP METROPOLITA KATOWICKI

Katowice, 01 lipca 2020 r.

Wysokie ukraińskie odznaczenia dla ks. S. Batrucha i prezydenta Lublina

czw., 07/02/2020 - 10:00
Dwaj mieszkańcy Lublina: proboszcz greckokatolickiej parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny ks. Stefan Batruch i prezydent miasta Krzysztof Żuk otrzymali wysokie odznaczenia ukraińskie, przyznane im przez prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego. Kapłan otrzymał Order Księcia Jarosława Mądrego V stopnia a włodarz Lublina – Order “Za Zasługi” III stopnia.

Odznaczenia te przyznano obu Polakom z okazji Dnia Konstytucji Ukrainy “za znaczny osobisty wkład w budownictwo państwowe, w umacnianie bezpieczeństwa narodowego, w rozwój społeczno-gospodarczy, naukowo-techniczny i kulturalno-oświatowy Państwa Ukraińskiego, za znaczące osiągnięcia robocze oraz za wieloletnią sumienną pracę” – stwierdza komunikat w tej sprawie, zamieszczony na stronie internetowej głowy państwa.

rozmowa Psycholog wyjaśnia: jak uchronić dziecko przed molestowaniem?

***

Ks. mitrat Stefan Batruch, prezes Fundacji Kultury Duchowej Pogranicza w Lublinie, proboszcz greckokatolickiej parafii w Lublinie, duszpasterz, ojciec duchowny w lubelskim seminarium duchownym jest niezłomnym pionierem dialogu polsko-ukraińskiego. Zainicjował i opiekuje się Nagrodą Pojednania Polsko-Ukraińskiego, założył Fundację Kultury Duchowej Pogranicza w Lublinie, która od lat w Korczminie organizuje Dni Dobrosąsiedztwa, będące spotkaniami pogranicza i dniami modlitw w intencji pojednania polsko-ukraińskiego. Od lat promuje osobę bł. ks. Emiliana Kowcza, którego osobę i kult rozpowszechnił w Polsce i na Ukrainie przez media i liczne konferencje. Jest inicjatorem budowy pomnika błogosławionego “proboszcza Majdanka”, który ma stanąć” przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Jest laureatem wielu nagród i wyróżnień. W zeszłym roku otrzymał w Rzymie Nagrodę Człowieka Pojednania Polsko-Ukraińskiego.

Krzysztof Żuk urodził się w 1957 r. w Krasnymstawie. Doktor nauk ekonomicznych, adiunkt w Instytucie Ekonomii i Finansów UMCS. Od 2010 Prezydent Lublina. Został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2014) i Srebrnym Krzyżem Zasługi (2010).

 

#UPJP2: umiłowanie mądrości to troska o dobro człowieka

czw., 07/02/2020 - 07:00
Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie rozwija się z roku na rok, poszerzając i aktualizując swoją ofertę. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom zgłaszanym przez kandydatów na studia, Wydział przygotował dwie nowości: jednolite studia magisterskie w ramach kierunku „Psychologia” o profilu praktycznym oraz specjalność na studiach uzupełniających magisterskich na kierunku „Filozofia” – Filozofia z elementami psychologii.

– Do podjęcia studiów na kierunku Psychologia zapraszamy tych, którzy chcą stać się ekspertami, służącymi pomocą ludziom na różnych etapach ich rozwoju. Obiecujemy rzetelną wiedzę o człowieku, jego życiu psychicznym i duchowym, którą nasi absolwenci będą potrafili zastosować  w życiu zawodowym, również dzięki bogatej ofercie praktyk studenckich realizowanych przez sześć miesięcy – zachęca Dziekan Wydziału Filozoficznego ks. dr hab. Jarosław Jagiełło, prof. UPJPII. Pięć pierwszych semestrów służy ugruntowaniu wiedzy ogólnej, następnie studenci wybiorą jedną ze specjalności: psychologia edukacji i coachingu, psychologia w biznesie i reklamie, psychologia kliniczna z psychoterapią bądź psychologia duchowości i formacji.

Michael Berzonsky, światowej sławy profesor, autor znanej koncepcji Tożsamości, który rekomenduje studia na UPJPII podkreśla, że główny nacisk będzie położony na obszar specjalności, którą studenci zdecydują się realizować. To właśnie w tym obszarze, pod kierunkiem specjalistów, zdobędą doświadczenie podczas 960-godzinnych praktyk. – Uważam, że program ten jest dobrze zorganizowanym przedsięwzięciem, które zapewni wykształcenie praktyków, świadczących ważne usługi publiczne – dodaje.

rozmowa Psycholog wyjaśnia: jak uchronić dziecko przed molestowaniem?

Z kolei specjalność Filozofia z elementami psychologii to unikalna oferta, której przygotowanie i prowadzenie zostało sfinansowane ze środków Unii Europejskiej, a zaprojektowana została z myślą o osobach zainteresowanych pograniczem psychologii i filozofii. – Obie nauki starają się odpowiedzieć na ważne pytania, dotyczące natury człowieka i jego miejsca w świecie. Proponowane kursy psychologiczne pozwolą poszerzyć wiedzę studentów filozofii z zakresu ważnych społecznie dziedzin, dając możliwość pełniejszego rozumienia zachowań ludzkich w różnych sytuacjach życiowych – mówi dr Jakub Synowiec, kierownik kierunku.

Program studiów obejmuje zagadnienia dotyczące rozwoju człowieka, kształtowania własnej tożsamości i dojrzałości, jak również pokazuje możliwości i ograniczenia psychologicznego poznania. Studenci rozwiną umiejętności dostrzegania problemów psychologicznych i formułowania hipotez, projektowania badań empirycznych, zasad analizowania materiału empirycznego, a także prezentowania wyników, odnoszących się do podstawowych procesów psychicznych. Poznają specyfikę metodologii badań psychologicznych. Zajęcia dotyczące psychologii mediów mają pomóc studentom w kształtowaniu krytycznej postawy wobec przekazu medialnego. Psychologiczne kompetencje absolwentów nowej specjalności, takie jak dobra komunikacja interpersonalna, znajomość konstruktywnego rozwiązywania konfliktów, są pożądane na rynku pracy i z całą pewnością zyskają uznanie przyszłych pracodawców.

Studenci mogą wybrać również inne specjalności takie jak:

  • coaching i doradztwo filozoficzne,
  • etyka stosowana,
  • filozofia w nauce,
  • filozofia systematyczna

a także ubiegłoroczne nowości, programy skierowane do osób z całego świata:

  • filozofia i chrześcijaństwo a świat współczesny (część zajęć odbywać się będzie w języku rosyjskim oraz będzie prowadzona przez wykładowców z zagranicy) oraz
  • Philosophy in English – studia prowadzone w całości w języku angielskim (jedyne dzienne płatne studia w ofercie – 4300zł/semestr).

– Ponadto na kierunku filozofia oferujemy dzienne, bezpłatne studia pierwszego stopnia – trzyletnie, solidne fundamenty wiedzy z filozofii. W czasie studiów studenci podnoszą jakość swojego myślenia i argumentacji a także nabywają wiedzę niezbędną do uczenia filozofii i etyki w szkołach – podkreśla dr Barbara Żmuda-Frydrychowska.

Studiowanie filozofii to niezwykła intelektualna przygoda ale też szansa na zdobycie cennych kompetencji, które pomogą optymalnie wykorzystać nasze możliwości i talenty. – Nasi studenci rozwijają u siebie takie zdolności jak: krytyczne myślenie, skuteczną argumentację, nawyk samokształcenia, otwartość i elastyczność umysłu, zdolność do nieszablonowego myślenia czy pogłębione poznanie samego siebie. Studiowanie filozofii na UPJPII jest wyjątkowe, ponieważ jesteśmy osadzeni w tradycji inspirowanej chrześcijaństwem, która jest dziedzictwem wybitnych umysłów: Karola Wojtyły, Józefa Tischnera, Michała Hellera i innych. Każdego studenta traktujemy indywidualnie, bazujemy na relacji mistrz – uczeń a zajęcia prowadzimy w grupach od 5 do 15 osób, w przyjaznej atmosferze, co sprzyja nabywaniu umiejętności, swobodnej wymianie myśli i efektywnej pracy. Ponadto, jesteśmy otwarci na osoby, które mają różne zobowiązania utrudniające studiowanie, pomagamy pogodzić studiowanie filozofii z pracą czy drugim kierunkiem – rekomenduje Ksiądz Dziekan Jagiełło.

Oferta Wydziału Filozoficznego dostępna na stronie internetowej.

Szczegółowe pytania można kierować na adres wf@upjp2.edu.pl.

Nie zwlekaj, aplikuj już dzisiaj!

 

Ks. Piotr Studnicki: Kościół w Polsce nie powtórzy scenariusza chilijskiego

czw., 07/02/2020 - 00:29
– Mimo wszystko nie oczekiwałbym w Polsce scenariusza chilijskiego – powiedział ks. Piotr Studnicki odnosząc się do wtorkowej publikacji w argentyńskim dzienniku „La Nación”, w którym watykanistka Elisabetta Piqué postawiła tezę, że Polska jest drugim Chile. Ks. Studnicki zwraca uwagę, że choć dramat związany z wykorzystywaniem nieletnich i ukrywaniem tych przestępstw jest problemem również w Polsce, sytuacja w Kościele, po dwóch latach od dymisji episkopatu chilijskiego jest już inna.

Ks. Piotr Studnicki, kierownik biura Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży podkreśla w rozmowie z KAI, że musimy uczciwie przyznać, że Kościół w Polsce nie jest żadnym wyjątkiem, zarówno jeśli chodzi o dramat wykorzystywania seksualnego nieletnich, jak też zaniechań w tym względzie ze strony przełożonych duchownych, którzy dopuszczali się tych przestępstw.

– Porównując Polskę do Chile można stwierdzić, że problem jest podobny, natomiast sytuacja w Kościele, 2 lata po dymisji episkopatu chilijskiego jest już inna – mówi ks. Studnicki. – Również dzięki doświadczeniu chilijskiemu, papież Franciszek wprowadził w motu proprio „Vos estis lux mundi” procedurę pociągnięcia do odpowiedzialności przełożonych, którzy mogli dopuścić się zaniechań w sprawie wykorzystania małoletnich przez duchownych – przypomina.

– Dziś ta procedura, której wówczas nie było, jest już jasna. W związku z tym ja bym nie oczekiwał dziś w Polsce scenariusza chilijskiego, ale wyjaśnienia każdej sprawy, która rodzi uzasadnione podejrzenie takich zaniechań. Takie wyjaśnienie leży ostatecznie w gestii Stolicy Apostolskiej – podkreśla duchowny.

Ks. Studnicki informuje, że oprócz publicznie znanego zgłoszenia skierowanego do Stolicy Apostolskiej przez abp. Wojciecha Polaka, są również inne zgłoszenia, w związku z którymi toczą się już postępowania, choć nie mają charakteru publicznego. – Historia kaliska jest przykładem, że Stolica Apostolska te sprawy podejmuje – podkreśla ks. Studnicki.

Jego zdaniem w Kościele w Polsce nastał szczególny czas, w którym bardzo wyraźnie widać, że świeccy podnoszą głos i w sytuacji kryzysu – biorą odpowiedzialność za Kościół. – Przykładem tego jest apel do papieża opublikowany w formie ogłoszenia w gazecie „La Repubblica”. Myślę, że wyrósł on z głębokiego bólu oraz miłości do Kościoła – podkreśla.

Przykładem tego – zdaniem ks. Studnickiego – są również dziennikarskie śledztwa podjęte m.in. przez Zbigniewa Nosowskiego czy Tomasza Krzyżaka. – Dziennikarze, będąc katolikami, poczuwają się też do tej odpowiedzialności i solidarności, zwłaszcza, gdy zgłaszają się do nich ludzie pokrzywdzeni, którzy chcą mówić i szukają pomocy. Rzetelne wyjaśnianie tych spraw, a następnie dokonywanie konkretnych zgłoszeń zgodnie z prawem cywilnym i prawem kościelnym, jest też przykładem prawdziwej miłości do Kościoła – zaznacza.

Kolejny ważny przykład odpowiedzialności świeckich – to inicjatywa „Zranieni w Kościele”, czyli telefon wsparcia dla osób, które doświadczyły wykorzystania.

Jak podkreśla ks. Studnicki, w mierzeniu się ze skandalem wykorzystania seksualnego Kościół w Polsce – podobnie jak każdy wspólnota lokalna – nie jest w stanie poradzić sobie sam, ale potrzebuje pomocy Stolicy Apostolskiej. Każde zgłoszenie o ewentualnych zaniedbaniach, to w istocie prośba o pomoc skierowana do Papieża.

Zakończyła się tegoroczna Szkoła Animatorów Misyjnych

czw., 07/02/2020 - 00:26
Świeccy i duchowni zainteresowani krzewieniem idei ewangelizacji misji w swoich środowiskach zakończyli dwudniowe zajęcia w ramach Szkoły Animatorów Misyjnych (SAM). W tegorocznej edycji, która z powodu pandemii odbyła się online uczestniczyła rekordowa liczba uczestników: blisko 90 osób z całego kraju.

Organizatorem Szkoły od 23 lat są Papieskie Dzieła Misyjne (PDM) w Polsce.

Co roku przez kilka dni Szkoła formuje i kształci uczestników poprzez modlitwę, wykłady, dyskusje, prace w grupach, spotkania z misjonarzami, pokazy filmów o tematyce misyjnej oraz wspólną zabawę.

W programie SAM znalazły się wykłady o działalności Papieskich Dzieł Misyjnych, warsztaty o mediach społecznościowych oraz warsztaty katechetyczno-liturgiczne. Uczestnicy SAM dowiedzieli się jak misyjnie animować dzieci, młodzież i dorosłych.

Wśród 90 uczestników szkolenia byli przedstawiciele 30 polskich diecezji oraz Wielkiej Brytanii i Norwegii. Najliczniej była reprezentowana diecezja włocławska, tarnowska oraz archidiecezja lubelska.

Uczestnicy szkolenia mogli obejrzeć m.in. film dokumentalny „Dar dla wszystkich” – o misjonarzach, którzy oddali życie za wiarę. „Cały wiek XX to stulecie męczenników. Afryka, Bliski Wschód, Azja, Ameryka Południowa, okrutne prześladowanie chrześcijan niestety nie skończyło się” – wskazała p. Gizela z archidiecezji katowickiej. W programie znalazł się też „Dusza tunezyjska” – dokument o, salezjaninie, który w latach 2007-2011 pracował na misjach w Tunezji i tam został zamordowany.

Świadectwo pracy misyjnej, która jest również oddawaniem swojego życia dzień po dniu, chociaż bez przelewu krwi, przedstawiła s. Bożena Stencel FMM, która przez 20 lat pracowała w brazylijskiej części Amazonii. Podkreśliła, że jest to obszar, który jest ewangelizowany od wielu wieków, a ludzie świeccy są tam bardzo zaangażowani w ewangelizację.

Sekretarz PDM w Polsce ks. Maciej Będziński podkreślił w rozmowie z KAI, że Dzieła nie mogłyby działać bez współpracowników – w klasztorach, zakonach, seminariach i w środowiskach ludzi świeckich – zaangażowanych w krzewienie idei ewangelizacji na różnych kontynentach.

Duchowny przypomniał, że najważniejsze zadania statutowe PDM to formacja, informacja i modlitwa a dopiero na kolejnym miejscu znajduje się zbieranie funduszy na działalność misyjną. Zaznaczył, że Szkoła stanowi zawsze wielką szanse na pozyskanie nowych współpracowników.

Ks. Będziński zwrócił uwagę, na wzrastające zainteresowanie Szkołą Animacji Misyjnej przez świeckich. Na początku, przed 23 laty, byli to głównie klerycy i siostry zakonne, obecnie zgłasza się wielu świeckich katechetów i “zwykłych” katolików związanych z różnymi grupami w parafii oraz członkowie Żywego Różańca, który ma korzenie misyjne.

“To, co cieszy, to fakt, że coraz bardziej budzą się świeccy, a więc ci, którzy na mocy chrztu świętego są misjonarzami i uczniami Chrystusa” – zauważa ks. Będziński Dodaje, że po 23 latach organizowania SAM zostało wykształconych ponad tysiąc animatorów misyjnych.

Szkoła ma system cykliczny – przez kolejne dwa lata odbywają się zajęcia pierwszego stopnia, a trzeciego roku absolwenci pierwszego stopnia spotykają się w SAM drugiego stopnia.

„W związku z COVID-19 ten rok pokazał, że nie zawsze możemy mieć to, co byśmy chcieli, ale Bóg jest wielki w swojej łaskawości. Spotkania on-line, czytanie komentarzy, odpowiadanie na bieżąco, dodawanie znajomych. To jakaś nowa rzeczywistość, ale najcenniejsze jest to, że z tak wielu stron widać pozytywny Boży impuls – jak wiele możemy zrobić dla misji” – wyraził swoją radość ks. Maciej Będziński.

Dyrektor Caritas Polska odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi

czw., 07/02/2020 - 00:19
Dyrektor Caritas Polska ks. Marcin Iżycki został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę złotym Krzyżem Zasługi. Odznaczenie przyznano za zasługi w działalności na rzecz osób potrzebujących pomocy.

Złoty Krzyż Zasługi wręczył dyrektorowi Caritas Polska minister Andrzej Dera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP. 47-letni ks. Marcin Iżycki pełni funkcję dyrektora Caritas Polska od czerwca 2017.

Ustanowiony w 1923 r. Krzyż Zasługi jest nadawany osobom, które położyły zasługi dla państwa lub obywateli spełniając czyny przekraczające zakres ich zwykłych obowiązków, a przynoszące znaczną korzyść państwu lub obywatelom, ofiarną działalność publiczną, ofiarne niesienie pomocy oraz działalność charytatywną.

Caritas to największa organizacja dobroczynna w Polsce. Pomaga setkom tysięcy potrzebujących w kraju i za granicą. Struktura Caritas w Polsce składa się z Caritas Polska, która pełni funkcję koordynatora projektów ogólnopolskich i zagranicznych oraz z 44 Caritas diecezjalnych, które niosą bezpośrednią pomoc potrzebującym.

Caritas Polska od trzech lat dynamicznie zwiększa skalę działania. W 2019 roku jej wydatki na działalność dobroczynną przekroczyły rekordowy pułap 100 milionów złotych. W tym roku obchodzi 30-lecie działalności Caritas w Polsce. Organizacja jest częścią sieci Caritas Internationalis i Caritas Europa.

Dwaj chrześcijanie bestialsko zamordowani przez policję w Indiach

śr., 07/01/2020 - 20:26
Mianem „barbarzyńskiej przemocy nie do zaakceptowania” Konferencja Episkopatu Indii określiła bestialskie zabójstwo dwóch chrześcijan przez miejscową policję. Do zdarzenia doszło w stanie Tamil Nadu. Ojciec z synem zostali aresztowani, ponieważ przedłużyli otwarcie sklepu łamiąc tym samym obowiązujące ograniczenia związane z pandemią koronawirusa. prokuratura Profanacja wizerunku MB w Płocku – jest akt oskarżenia. Sprawcom grozi więzienie

Rodzina Jayaraja i jego syna Fenixa zeznała, że już w czasie zatrzymania policjanci zachowywali się nad wyraz agresywnie. Na posterunku mężczyźni zostali skatowani i dopiero po trzech dniach odwieziono ich w agonii do szpitala, gdzie po kilku godzinach zmarli. Sąd Najwyższy stanu Tamil Nadu wszczął śledztwo w sprawie, a zamieszani policjanci zostali zawieszeni w obowiązkach. Dla przejrzystości prowadzonego dochodzenia sprawę postanowiono przekazać do trybunału federalnego. Badana jest także postawa prokuratora i lekarza więziennego, którzy zamiast odesłać pobitych mężczyzn do szpitala wyrazili zgodę na ich zatrzymanie.

Sprawę skatowanych na śmierć protestantów prowadzi jezuicki adwokat o. Sahaya Philomin Raj. Swe oburzenie wyraziło wiele organizacji i stowarzyszeń chrześcijańskich w całych Indiach. Na ulice wyszły też marsze protestacyjne przeciwko wzrastającej brutalności policji i jej rosnącej bezkarności. Manifestujący domagają się sprawiedliwego i przejrzystego procesu oraz przykładowego ukarania winnych.

Strony