Katolicka Agencja Informacyjna

Subskrybuj Kanał Katolicka Agencja Informacyjna
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 8 godzin 49 minut temu

Twórca „Nocy Konfesjonałów”: akcja będzie udana, jeśli choć jeden człowiek pojedna się z Bogiem

2 godziny 59 minut temu
Gdyby choć jednemu człowiekowi pomóc w pojednaniu z Bogiem, to już należy uważać akcję za udaną – mówi w rozmowie z KAI ks. Grzegorz Adamski, koordynator odbywającej się już po raz dziesiąty w kościołach całej Polski akcji „Noc Konfesjonałów”.

Noc Konfesjonałów” odbywa się już po raz dziesiąty, a swój początek miała w 2010 r. Po raz pierwszy została zorganizowana dla uczczenia piątej rocznicy śmierci św. Jana Pawła II. Na początku wzięły w niej udział trzy kościoły w Szczecinie. Z roku na rok liczba parafii biorących udział w tym projekcie rośnie. W tym roku do inicjatywy przystąpiły świątynie w 37 diecezjach.

Poniżej rozmowa z ks. Grzegorzem Adamskim:

KAI: Skoro to jubileuszowa, dziesiąta edycja “Nocy Konfesjonałów”, to pewnie będzie jakaś niespodzianka?

Ks. Grzegorz Adamski: Niespodzianką, miejmy nadzieję, będzie liczba kościołów i spowiedzi, które odbędą się tej nocy. Pierwsza noc rozpoczynała się od trzech szczecińskich kościołów, a doszliśmy do takiej liczby, która przerasta nasze oczekiwania.

KAI: Jakie warunki trzeba spełnić, żeby uczestniczyć w akcji?

– Podstawowe warunki to spowiedź co najmniej w Wielkim Tygodniu i do północy, ale ideałem jest, żeby to było w Triduum i do rana.

KAI: To od księdza i Szczecina wszystko się zaczęło i promieniuje na cały kraj?

– Mogę przyznać, że akcja wyszła ze Szczecina i tu się rozpoczęła, a promieniuje na inne części kraju, od Rzeszowa, przez archidiecezję krakowską, Warszawę, Poznań czy Wrocław.

KAI: Chociaż źródła są w USA?

– W Stanach Zjednoczonych odbyła się kiedyś “Noc Konfesjonałów” (została zapoczątkowana w 2007 roku w Chicago i Nowym Jorku – KAI). Nie wiem czy jeszcze tam trwa, ale rzeczywiście tam też miała miejsce taka akcja.

KAI: Zwykle Wielki Tydzień to duże kolejki do konfesjonałów. Zauważył ksiądz, że w związku z Nocą Konfesjonałów, one są trochę mniejsze, bo ludzie planują spowiedź i one rozkładają się bardziej równomiernie w tym czasie?

– Spowiedź w nocy nie jest komfortowa, bo człowiek musi pokonać zmęczenie i sen, żeby przyjść do konfesjonału. To nie jest optymalny czas. Przychodzą na ogół ci ludzie, którzy potrzebują nocnej spowiedzi, bo inne godziny nie są dla nich dostępne. Akcja nie jest po to, żeby rozładować kolejki czy w czasie wielkopostnych rekolekcji czy regularnych spowiedzi w parafiach, tylko rzeczywiście jest spowiedzią ostatniej szansy, kiedy przychodzą z niej skorzystać ci, którzy muszą z niej skorzystać, bo nie mieli czasu czy sposobności skorzystać w normalnych warunkach.

Spowiedź „Noc Konfesjonałów” – czas spowiedzi w całej Polsce

KAI: Co najbardziej zostało w pamięci z tych 10 lat doświadczeń spowiedzi Wielkoczwartkowej?

– Była sytuacja, kiedy siedziałem w konfesjonale od godziny 2 do 4 w nocy i przyszedł do spowiedzi parafianin, który nie chciał wyspowiadać się w swojej parafii i był bardzo zdziwiony, że trafił na mnie, bo siedziałem w konfesjonale w innym kościele podczas tej nocy. Szukał konfesjonału, gdzie będzie anonimowy. Potem jednak był bardzo zadowolony z tego, czego doświadczył.

KAI: Przy tej okazji warto jednak podkreślić, że zawsze mamy prawo wyboru spowiednika i jeśli nam nie pasuje, możemy wybrać inny konfesjonał.

– Jasna sprawa. Spowiednik jest tylko narzędziem, ale w wolności powinniśmy wybrać tego, który naszym zdaniem będzie nam najbardziej pomocny. Sam miałem taką sytuację w życiu, że przyszła osoba, uklęknęła do spowiedzi, zajrzała przez kratki i mówi: “o, to nie ten”. I poszła.

KAI: Z perspektywy tych 10 lat, uważa ksiądz, że ta akcja była potrzebna?

– Może to brzmi bardzo patetycznie, ale gdyby jednemu człowiekowi pomóc w pojednaniu z Bogiem, to już należy uważać akcję za udaną. Zresztą pytanie, w jakiej perspektywie udana. Bo jeśli w światowej, to trudno powiedzieć. Jeśli w Bożej, to sama postawa tych księży, którzy rezygnują ze spania w nocy i służą ludziom, ta ofiara w duchu wiary, poświęcenie, żeby służyć drugiemu człowiekowi, to już sukces. Gdyby tylko księża siedzieli w pustych konfesjonałach, to już warto, a wiemy dobrze, że z tego sakramentu podczas Nocy Konfesjonałów korzystają tysiące ludzi.

Prawie połowa diecezji w Polsce ma swoich diecezjalnych koordynatorów, których wyznaczyli biskupi. “Noc Konfesjonałów” jest organizowana przez kurie biskupie i w dużych ośrodkach miejskich są wyznaczone główne świątynie, gdzie jest całonocna spowiedź podczas Triduum Paschalnego.

Więcej szczegółów na temat tegorocznej, jubileuszowej akcji, w której bierze udział ponad 200 kościołów, można znaleźć na stronie www.nockonfesjonalow.pl

 

Bp Kamiński do kapłanów: bądźcie znakiem nadziei i bliskości Boga

3 godziny 8 minut temu
Bądźcie znakiem nadziei i bliskości Boga dla współczesnego człowieka – zaapelował do kapłanów bp Romuald Kamiński. W Wielki Czwartek przed południem biskup warszawsko-praski przewodniczył w bazylice katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika Mszy Krzyżma Świętego. Wraz z nim liturgię koncelebrowali bp pomocniczy Marek Solarczyk oraz biskup senior Kazimierz Romaniuk. W czasie Eucharystii diecezjalne prezbiterium odnowiło swoje przyrzeczenia i poświęcono oleje.

W homilii bp Kamiński podkreślił wartość powołania kapłańskiego. – W ostatecznym rozrachunku człowiek potrzebuje tylko kapłana, który głęboko wierzy i odważnie wyznaje, kapłana, który żarliwie się modli i z całym przekonaniem naucza i służy, kapłana, który wdraża w swe życie program ośmiu błogosławieństw, który umie bezinteresownie miłować, jest bliski wszystkim a w szczególności najbardziej potrzebującym – powiedział duchowny. Przypomniał, że służąc człowiekowi kapłan służy samemu Bogu który go powołał i posyła do świata. – Mamy nieść ludziom nadzieję, obwieszczać wolność tym którzy ją utracili – mówił biskup warszawsko-praski.

Przypomniał kapłanom o konieczności nieustannej troski o pogłębianie życia duchowego. Przykład św. Piotra Apostoła pokazuje nam, że brak modlitwy rodzi szereg przykrych następstw, począwszy od okaleczenia bliźniego, poprzez zaparcie się Mistrza, szukanie dla siebie wygodniejszego i bezpieczniejszego miejsca, brak sił by towarzyszyć Zbawicielowi na Jego Krzyżowej Drodze, czy w końcu ucieczka z miejsca służby i dawania świadectwa. To scenariusz zapisany ku naszej przestrodze – powiedział biskup warszawsko-praski.

Przyznał, że rozwój cywilizacyjny i zmiany społeczne widoczne zwłaszcza w dużych miastach do których należy stolica są dużym wyzwaniem duszpasterskim. -Codzienność naszej posługi staje się pod wieloma względami coraz trudniejsza, ale nie znaczy to, że tracimy w sobie radość wynikającą z powołania. Im cięższy jest krzyż, tym większe jest rozlanie łaski – przypomniał kapłanom bp Kamiński zachęcając do coraz większej gorliwości o powierzoną im owczarnię.

Jako przykład oddanej posługi kapłańskiej wskazał postać bł. ks. Jerzego Popiełuszki, oraz bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego. – Ten ostatni pracując w naszej katedrze pozwala nam lepiej zrozumieć – jak cenna w Bożych oczach jest służba biednym i zagubiony, oraz jak ważną rolę mogą w naszym duszpasterstwie spełniać media diecezjalne – zwrócił uwagę biskup warszawsko-praski.

Przywołując z koli postać Stefana kard. Wyszyńskiego i jego zatroskanie o losy narodu i Ojczyzny podziękował kapłanom i katechetom, że wzięli w ostatnich tygodniach odpowiedzialność za młodzież i towarzyszyli jej w ważnych dla niej chwilach.

Zaapelował również o jedność diecezjalnego prezbiterium. – Do nas kapłanów, w pierwszej kolejności należy zastosować słowa św. Pawła Apostoła z Listu do Galatów „Jeden drugiego, brzemiona noście”. Bądźmy więc wyczuleni na sprawy naszego brata kapłana – zachęcał bp Kamiński.

Zwrócił uwagę na zaangażowanie ludzi świeckich oraz osób życia konsekrowanego którzy stanowią dla posługi kapłańskiej ważne wsparcie. – Dziękuję wam za wszą miłość i odpowiedzialność.

Uroczystą Mszę Krzyżma Świętego wraz z nim koncelebrowali bp pomocniczy Marek Solarczyk oraz biskup senior Kazimierz Romaniuk.

Bp Kasyna: świętość kapłana wykuwa się w codziennej wiernej służbie

3 godziny 24 minuty temu
Podczas wielkoczwartkowej Mszy Krzyżma Świętego w bazylice katedralnej w Pelplinie biskup Ryszard Kasyna powiedział, że „świętość kapłana wykuwa się w codziennej wiernej służbie”.

Mszę św. koncelebrował biskup pomocniczy Arkadiusz Okroj oraz około trzystu prezbiterów.

W początkowej części homilii biskup pelpliński stwierdził: „Tu jest nasz Nazaret i Wieczernik, nasz kapłański rodzinny dom”. Hierarcha przypomniał, że dla większości obecnych w katedrze kapłanów jest to miejsce otrzymania święceń kapłańskich.

Kaznodzieja zauważył, że „wierni Kościoła diecezji pelplińskiej dostrzegając gorliwą służbę kapłanów są im autentycznie wdzięczni”. Dodał, za listem Konferencji Episkopatu Polski skierowanym do kapłanów, że „napełnieni mocą Ducha Świętego mamy głosić Ewangelię oraz nieustannie rozeznawać sytuacją tych, którym służymy, ich potrzeby jako pasterzy”.

Bp Kasyna przypominał, że zadaniem kapłana jest świadectwo i wierność a „świętość kapłana wykuwa się w codziennej wiernej służbie na wzór Jezusa Chrystusa”. Jest to konieczne w zachowaniu kapłańskiej tożsamości „w dzisiejszym skołowanym świecie” – dodał.

Końcową część homilii biskup pelpliński poświęcił potrzebie budowania wspólnoty kapłańskiej, która „jest siłą kapłanów tak, jak była w okresie zaborów siłą kapłanów diecezji chełmińskiej”.

Podczas liturgii księża odnowili swoje przyrzeczenia kapłańskie.

Bp Śmigiel: najlepszy kapłan to kapłan wierny swoim zobowiązaniom

3 godziny 24 minuty temu
W mocy Ducha Świętego jesteśmy w stanie poważnie traktować przyrzeczenia kapłańskie – mówił bp Wiesław Śmigiel do kapłanów zebranych na Mszy Krzyżma w toruńskiej katedrze Świętych Janów w Wielki Czwartek.

Podczas Eucharystii, której przewodniczył bp Wiesław Śmigiel, obecni byli również bp Józef Szamocki, bp Andrzej Suski, kapłani z całej diecezji toruńskiej, diakoni, klerycy, osoby konsekrowane, Liturgiczna Służba Ołtarza oraz wierni świeccy.

Zwracając się do kapłanów, którzy tego dnia odnawiali swoje przyrzeczenia bp Śmigiel powiedział: – Za chwilę zostaniemy kolejny raz zapytani: czy chcesz z wiarą się modlić, czy chcesz pilnie i mądrze przepowiadać, czy nadal chcesz naśladować przykład Jezusa, Dobrego Pasterza i wreszcie, czy chcesz samego siebie poświęcić za zbawienie ludzi? To niezwykle wymagające słowa, ale taka droga daje kapłańskie szczęście. To są pytania nie tylko o wiarę, ale i o wierność powołaniu.

Podkreślił także wielkość Eucharystii i dawania świadectwa. – Eucharystia, potraktowana jako spotkanie z żywym Bogiem, jest dla każdego kapłana wyznaniem wiary. Można dodać, dla kapłana modlitwa jest wyznaniem wiary. Z wiary natomiast wypływa życie – powiedział ksiądz biskup.

– Jesteśmy wezwani do życia kontemplacją, ale w działaniu, w codziennym życiu, to jest droga świętości kapłaństwa. Żebyśmy nieustannie pamiętali, że świętość zależy od doskonałego wypełniania codziennych spraw i obowiązków, jak i od doskonałego znoszenia krzyży – dodał biskup.

W czasie liturgii duchowni odnowili przyrzeczenia, które złożyli w czasie swoich święceń kapłańskich.

Bp Śmigiel poświęcił też oleje chorych i katechumenów oraz konsekrował krzyżmo, które w ciągu roku służą do udzielania sakramentów chrztu, bierzmowania, święceń kapłańskich, namaszczenia chorych czy innych konsekracji.

Na zakończenie bp Śmigiel prosił wszystkich zebranych o modlitwę za kapłanów i biskupów diecezji toruńskiej.

Bp Tomasik: Kościół potrzebuje kapłanów, którzy potrafią być mistrzami życia duchowego

3 godziny 24 minuty temu
Kościół potrzebuje kapłanów, którzy potrafią być mistrzami życia duchowego – powiedział bp Henryk Tomasik, podczas Mszy Krzyżma w radomskiej katedrze Opieki Najświętszej Maryi Panny. Podczas liturgii pobłogosławione zostały oleje chorych, katechumenów i krzyżma, zaś zgromadzeni w świątyni biskupi i księża – prawie 300 – odnowili swoje przyrzeczenia kapłańskie.

Bp Tomasik nawiązując do słów kard. Angelo Amato powiedział, że Kościół potrzebuje doświadczonych przewodników w mądrym rozpoznawaniu tego, co jest dobre, i tego, co jest słuszne. Podkreślał, że młodzi i dorośli potrzebują dzisiaj osób mądrych, które ukierunkują ich wolność na wybory zgodne z Ewangelią. – W świecie fałszywych proroków, którzy reklamują powierzchowne recepty życiowe, kapłan z pokorą i wytrwałością musi pełnić misje pasterza dusz ludzkich, praktykując prawdziwe ojcostwo duchowe. To przepiękna perspektywa i bardzo trudne zadanie. Potrzebuje mocy i o te dary Nieba prosimy dzisiaj dla każdego kapłana – mówił ordynariusz radomski .

Podziękował także za ludzi świeckich, którzy przez modlitwę i zaangażowanie w życie parafii, towarzyszą duszpasterzom na ich drogach powołania i podejmują współodpowiedzialność za Kościół. – Modlimy się za każdego z nas, o dar wierności Chrystusowi. Aby serce każdego kapłana było podobne do serca do Chrystusa, który “umiłowawszy swoich na świecie do końca ich umiłował” – powiedział biskup Henryk Tomasik.

Na koniec Eucharystii życzenia ordynariuszowi radomskiemu i biskupom: Adamowi Odzimkowi i Piotrowi Turzyńskiemu złożyły przedstawicielki sióstr zakonnych, katechetów świeckich oraz ks. Jacek Mizak, wicerektor Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu. – Chcemy dziękować Bogu za bezcenny dar przyjaźni z Chrystusem – mówił ks. Mizak przypominając, że 1 czerwca odbędzie się uroczystość z okazji złotego jubileuszu kapłaństwa księży biskupów: Henryka Tomasika i Adama Odzimka.

Mszę św. w katedrze koncelebrowało prawie 300 kapłanów diecezji radomskiej. Do Radomia przyjechał m.in. ks. prof. Marek Chmielewski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. – Dziękuję Bogu za to, kim jestem, za moje powołanie, za tych wszystkich, których Bóg stawia na mojej drodze. Takie spotkanie są doświadczeniem wspólnoty i potęgi Kościoła lokalnego – powiedział ks. prof. Chmielewski.

Liturgię koncelebrował też ks. Dariusz Kowalczyk, prezes Fundacji “Dzieło Nowego Tysiąclecia”, który w tym roku obchodzi 25-lecie święceń kapłańskich. – Modlitwa w katedrze jest powrotem do źródeł, a potem – na ile sił wystarczy i ducha – wypłynięciem na głębię. Mam nadzieję, że to będzie poryw adekwatny do natchnienia Ducha Świętego na dzisiejsze czasy – powiedział ks. Kowalczyk.

Abp Skworc do kapłanów: rozpalajcie na nowo charyzmat Boży, który w was jest

3 godziny 24 minuty temu
Metropolita katowicki przewodniczył Mszy św. Krzyżma Świętego. W czasie homilii zachęcał kapłanów do pogłębiania charyzmatów Ducha Świętego. – Wzywamy Ducha Świętego, aby to On w nas „rozpalił na nowo charyzmat Boży”, który otrzymaliśmy przez włożenie rąk biskupa – mówił abp Wiktor Skworc.

Hierarcha zachęcił, aby „w mocy Ducha Świętego wychodzić do tych, którzy są przeznaczeni przez Boga na to, aby z ust kapłanów słuchać dobrej nowiny, chociaż czasami są daleko od Kościoła”. – Prośmy o to, abyśmy umieli rozpoznawać porę i okoliczności wzywania do nawrócenia i pokuty tych, których Bóg stawia na drodze naszej kapłańskiej posługi; abyśmy umieli ich cierpliwie wysłuchiwać i wytrwale im towarzyszyć – zaapelował.

Podkreślił, że kapłańska posługa jest podejmowana „w mocy Ducha Świętego, zarówno wtedy, kiedy przez nią ma miejsce głoszenie zbawienia, jak i wówczas, gdy kapłan sprawuje sakramenty i objaśnia ich znaczenie”. – W mocy Ducha Świętego jesteśmy także sługami wspólnoty, stającymi na straży jedności, ale i pojednania – mówił.

Arcybiskup odniósł się także do słów papieża Franciszka, który całemu Kościołowi przypomniał w Panamie słowa Maryi: „Oto ja, służebnica Pańska”. – I w naszym życiu powinno wybrzmieć echo owego fiat, które Maryja wypowiedziała w chwili zwiastowania – mówił metropolita katowicki. – Kapłan jest powołany, aby swoim fiat nieustannie zbliżał się do wzoru, jaki dała mu Maryja, i tak jak Ona poddawał się przewodnictwu Ducha – dodał. Przypomniał, że to właśnie Matka Boża „pomaga wytrwać w ewangelicznym ubóstwie i uczy wsłuchiwać się szczerze i z pokorą w głos sióstr i braci”.

Kaznodzieja odnosząc się do tekstu hymnu do Ducha Świętego przypomniał znaczenie poszczególnych darów Ducha Świętego w życiu każdego kapłana. – Podstawowym darem Ducha jest łaska uświęcająca, wraz z którą otrzymujemy cnoty teologalne: wiarę, nadzieję i miłość, oraz wszystkie cnoty własne, które usprawniają nas do działania w Duchu Bożym. Oprócz tego, do nadprzyrodzonego wyposażenia należą dary Ducha Świętego – mówił metropolita katowicki.

Podziękował także kapłanom i osobom konsekrowanym za nieustanną postawę wierności wobec pojawiających się oskarżeń wobec Kościoła. – Dziękuję w imieniu całego Kościoła zdecydowanej większości księży, którzy są nie tylko wierni swemu celibatowi, ale poświęcają się w posłudze, która stała się dzisiaj jeszcze bardziej trudna przez skandale nielicznych (ale wciąż zbyt wielu) ich współbraci. Dziękuję również wiernym, którzy dobrze znają swoich dobrych pasterzy i stale się za nich modlą i ich wspierają – mówił, cytując papieża Franciszka z końcowego przemówienia wypowiedzianego na koniec spotkania przewodniczących konferencji w sprawie wykorzystywania małoletnich.

Wraz z abp. Skworcem oraz biskupami pomocniczymi archidiecezji katowickiej Markiem Szkudłą, Adamem Wodarczykiem i Grzegorzem Olszowskim, a także abp. seniorem Damianem Zimoniem w koncelebrze stanęli księża obchodzący jubileusz 25-lecia święceń kapłańskich. Nie zabrakło sióstr zakonnych, wiernych świeckich i całej społeczności śląskiego seminarium duchownego.

Na zakończenie Eucharystii metropolita katowicki ogłosił także decyzję papieża Franciszka dotyczącą dwóch kapłanów archidiecezji katowickiej: ks. Edwarda Gorczatego, który pełni posługę misjonarza w Tanzanii oraz emerytowanego ks. Jana Waliczka, który prowadzi Studium Organistowskie. Zostali oni mianowani Kapelanami Jego Świątobliwości.

Podczas Mszy św. zebrano także ofiarę pieniężną, która zostanie przeznaczona na odbudowę katedry Notre Dame w Paryżu.

Msza św. Krzyżma Świętego jest sprawowana w katedrach na całym świecie zasadniczo w Wielki Czwartek przed południem. Podczas Eucharystii błogosławi się olej chorych oraz olej katechumenów, jak również święci się krzyżmo święte. Oleje te będą służyły przez najbliższy rok podczas udzielania sakramentów.

Bp Tyrawa do kapłanów: mamy być szczególnymi przyjaciółmi Boga

3 godziny 24 minuty temu
„Spróbujmy raz jeszcze odwołać się do początków, do tego, co miało miejsce kilka czy kilkadziesiąt lat temu” – mówił do kapłanów w bydgoskiej katedrze biskup ordynariusz Jan Tyrawa. Pasterz diecezji przewodniczył Mszy św. krzyżma.

Na wstępie liturgii biskup przypomniał, że sprawowana w Wielki Czwartek ofiara to nie tylko przywoływanie tego, co miało miejsce wiele wieków temu, ale przede wszystkim nieustanne uczestniczenie. – Kapłan, który pełni sakramentalny urząd, jest znakiem, uobecnieniem Chrystusa jako głowy Kościoła. To wielkie powołanie. Dzisiaj spróbujmy raz jeszcze odwołać się do początków, do tego, co miało miejsce kilka czy kilkadziesiąt lat temu – kiedy i my otrzymywaliśmy święcenia kapłańskie. Niech to wszystko stanie nam przed oczami i odnowi się, bo być może po drodze zbladło. W tym duchu bijmy się w piersi – mówił.

Biskup ordynariusz przypomniał, że warto w tym szczególnym dniu odwołać się do wypowiedzi, które do kapłanów skierował – z jednej strony Episkopat Polski, a z drugiej – papież senior Benedykt XVI. Warto poddać je refleksji, tym bardziej że – jak wskazał celebrans – kapłani właściwie zgubili to, co najistotniejsze – rzeczywistą obecność Chrystusa. – Pozostały nam jedynie ceremonie i akty. Przede wszystkim z tego powodu płowieje nasza wiara. A jeśli dzisiaj mówimy o Wieczerniku, to także na nowo musimy uświadomić sobie, że w podobny sposób jak w Eucharystii uobecnia się sam Jezus, to tak samo obecny był w sprawowaniu liturgii sakramentu kapłaństwa. Może warto wrócić do tego momentu? – pytał.

Biskup bydgoski odwołał się dalej do refleksji papieża Benedykta XVI, który zauważył, że to właśnie w sytuacji namaszczenia dłoni kapłańskich i nałożenia rąk śpiewa się werset: „Już was nie nazywam sługami (…), ale nazwałem was przyjaciółmi”. – Mamy być szczególnymi przyjaciółmi Boga. W tym momencie dokonuje się jakby wewnętrzne ustanowienie i umocnienie. Sam papież senior ze smutkiem zauważa dzisiaj, jak wielu odeszło od tej pierwszej miłości, dopuszczając się czynów niewyobrażalnych – podkreślił biskup.

Przypomniał także o języku, którym kapłani mają obwieszczać dobrą nowinę. „Jaki on jest?” – pytał. Nawiązał do świątecznego spotkania w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, które rozpoczęło się od wspomnienia, że poprzedniego wieczoru na służbie zginął policjant, a drugi został ciężko ranny. – Dzisiaj powinniśmy rozpocząć od tego, że wczoraj w Gołańczy spłonęła część kościoła. Zauważcie, kiedy przychodzi nam tego typu zdarzenia interpretować, brakuje słów. Mówimy: „pech”, „przypadek”, nie zastanawiając się nad tym, co to znaczy. A te słowa są puste. I nimi chcemy głosić Ewangelię. Brakuje nam właściwych słów. Że te wszystkie zdarzenia, że ten płonący kościół w Gołańczy, w Paryżu, te wypadki, które zdarzają się coraz częściej na drogach, to nie jest „pech”, „przypadek”, tylko jakaś forma objawiania się zła, z którym ludzkość zmaga się od zarania – mówił celebrans, podkreślając, że do dziś człowiek nie potrafi sobie poradzić ze złem, bo tego dokonać może tylko Bóg.

W czasie uroczystej liturgii biskup dokonał konsekracji krzyżma świętego, a także poświęcenia olejów chorych i katechumenów. Na zakończenie wręczył nominacje nowym kanonikom. W skład Kapituły Katedralnej Diecezji Bydgoskiej zostali powołani kanonicy honorowi: ks. Grzegorz Fabiszak, ks. Piotr Jakubowski oraz ks. Roman Michalski.

Bp Kaszak: polskie duchowieństwo musi być z polskim narodem

3 godziny 24 minuty temu
Nie wolno nam opuścić narodu polskiego, chociażby nie wiem, jak nas przepędzano, na różne sposoby szykanowano i obrzydzano ludziom. Polskie duchowieństwo musi być z polskim narodem – mówił bp Grzegorz Kaszak w katedrze sosnowieckiej podczas Mszy Krzyżma św.

“Bóg powołuje kapłanów, bo zależy Mu na człowieku. Stwórca pragnie szczęścia dla każdego człowieka, dobrze życzy całemu światu. Niestety w naszej Ojczyźnie niektórym osobom zależy, i w tym celu podejmują różne zabiegi, by kościoły były puste, tzn. i bez księży i bez wiernych. O zgrozo, my już widzieliśmy takie działania mające na celu wyniszczenie duchowieństwa i opustoszenie kościołów z wiernych. Niech ci, którzy realizują ten plan, wiedzą, że jest to plan diabelski. (…) I jakież okazało się później to społeczeństwo, w którym zwalczano Kościół i na różne sposoby wykańczano księży? Okazało się ono cywilizacją śmierci, przepełnioną krzywdą ludzką i niesprawiedliwością na każdym kroku” – mówił biskup.

“Nie będzie szczęśliwego i sprawiedliwego społeczeństwa bez Boga przychodzącego na ziemię dzięki kapłanom: bez przebaczenia udzielanego w sakramencie pokuty i pojednania, w którym kapłan jest znakiem i narzędziem miłosiernej miłości Boga, bez modlitwy, którą kapłan zanosi do tronu Miłosierdzia Bożego za lud mu powierzony i cały świat. Czyli kapłan jest potrzebny także w naszej ukochanej Ojczyźnie” – powiedział biskup dziękując księżom oraz wiernym, którzy w okresie tegorocznego Wielkiego Postu szturmowali niebo postem o chlebie i wodzie i modlili się do św. Józefa o liczne i święte powołania kapłańskie dla diecezji.

“Apostołowie–pierwsi kapłani, co ukazują Dzieje Apostolskie, byli z ludem. I to jest nasza kapłańska misja pochodząca od samego Jezusa Chrystusa. Ludu opuścić nam nie wolno, jak to czynili najemnicy krytykowani przez naszego Mistrza za to, że w chwilach niebezpieczeństwa i trudności pozostawili tych, o których mieli dbać. Nie wolno nam opuścić narodu polskiego, chociażby nie wiem, jak nas przepędzano, na różne sposoby szykanowano i obrzydzano ludziom. (…) Polskie duchowieństwo musi być z polskim narodem” – zaapelował i dodał: “Drogi Kapłanie, pamiętaj, jeśli zdezerterujesz jak ten najemnik z Ewangelii, to wcześniej czy później dosięgnie cię Boża sprawiedliwość, bo walka toczy się o dusze”.

Biskup dziękował też księżom diecezji sosnowieckiej i katechetom świeckim za to, że “w trudnych chwilach nie opuścili polskich dzieci i polskiej młodzieży, tylko pomagali w przeprowadzeniu egzaminów gimnazjalistów i ósmoklasistów”. Apelował o uczynki miłosierdzia względem ubogich, życząc kapłanom ludzkiej życzliwości.

W czasie Eucharystii biskup wręczył dekrety ustanawiające nowych kanoników honorowych i gremialnych. Do sosnowieckiej katedry Wniebowzięcia NMP z kapłanami przybyli też ministranci, którzy przeżywali swoją doroczną pielgrzymkę.

Abp Gądecki: prosimy o odnowienie w kapłanach ducha świętości

3 godziny 25 minut temu
Prośmy o to, aby Bóg Ojciec odnowił w każdym z nas Ducha świętości, jakim zostaliśmy namaszczeni. Niech Go odnowi w sercu każdego z nas, w sercu waszej wspólnoty parafialnej. Niech wasi wierni odczuwają, że jesteśmy uczniami Ducha Świętego i nie szukamy innej tożsamości – mówił do kapłanów podczas Mszy Krzyżma abp Stanisław Gądecki.

W Wielki Czwartek w katedrze poznańskiej zgromadziło się kilkuset kapłanów diecezjalnych i zakonnych. Metropolita poznańskim mówił w homilii o misterium namaszczenia, nawiązując do postaci Aarona i Jezusa, oraz do namaszczenia kapłanów Nowego Przymierza i wiernych świeckich.

„Ta Eucharystia stanowi most łączący Wielki Post z Triduum Paschalnym. Jest to poranek na wskroś kapłański. W jej centrum znajduje się święcenie oleju katechumenów, oleju chorych i krzyżma” – mówił abp Gądecki. Metropolita poznański zauważył też, że tegoroczny olej krzyżma wiąże się z nadziejami na nowego biskupa pomocniczego w diecezji.

„Przez nałożenie rąk i modlitwę święceń jest udzielany dar Ducha Świętego i wyciśnięte święte znamię, dzięki czemu prezbiterzy – każdy na swój sposób – zostają upodobnieni do Chrystusa. Ten gest jest znakiem uczestnictwa w tej samej łasce i tej samej posłudze” – mówił do kapłanów abp Gądecki.

„Gest nałożenia rąk i modlitwa ordynacyjna wskazują, że ordynacja prezbitera nie jest mandatem udzielonym przez wspólnotę, ale jest darem pochodzącym od Boga. Dłonie każdego z nas zostały namaszczone olejem, będącym znakiem Ducha Świętego i Jego mocy” – zauważył metropolita poznański.

Nawiązując do gestu namaszczenia dłoni przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przekonywał, że dłonie człowieka są narzędziem wyrażającym działanie.

„Są symbolem naszych zdolności zmagania się ze światem, «wzięcia świata w swoje ręce». Zbawiciel potrzebuje naszych rąk, aby w świecie stały się Jego rękami. Byśmy stali się Jego współpracownikami, ciesząc się Jego pełnym zaufaniem, wypełniając Jego wolę” – mówił abp Gądecki.

Metropolita poznański zwrócił się do kapłanów z prośbą o zachętę wiernych świeckich do studiowania teologii i do podjęcia nauki w szkole katechistów. Prosił także o troskę wobec chorych kapłanów i o szerzenie duszpasterstwa powołaniowego.

„Dziękuję każdemu z was za dzisiejszą wspólnotę eucharystyczną, za waszą liczną obecność, będącą świadectwem życia życiem Kościoła. W każdym z was pragnę uczcić namaszczenie Duchem Świętym, którego otrzymaliśmy razem ze święceniami” – podkreślił abp Gądecki.

Modlitwa „Ojcze nasz” uczy nas przeżywania Świąt Paschalnych

11 godzin 1 min temu
Na znaczenie modlitwy „Ojcze nasz”, jako szkoły przeżywania naszych dni z miłością, powierzania się Ojcu w trudnych doświadczeniach oraz znajdowania w spotkaniu z Ojcem przebaczenia i odwagi przebaczenia – mówił dziś papież podczas przedświątecznej audiencji ogólnej. Ojciec Święty zachęcił także wiernych do skorzystania z sakramentu pojednania. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj 12 tys. osób. Franciszek przypomniał, że podczas Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus prosił Ojca, by otoczył Go chwałą (por. J 17, 1.5). Wskazał, że to Syn Boży Tym, który w sposób definitywny ukazuje obecność i zbawienie Boże. Wywyższony na krzyżu, jest uwielbiony. Odkrywamy tam, że chwała Boga jest całkowicie miłością. Zaznaczył, że ta miłość domaga się naszej miłości. My także oddajemy Bogu chwałę, gdy przeżywamy wszystko, co czynimy z miłością. „Prawdziwa chwała jest chwałą miłości, ponieważ tylko ona daje życie światu. Oczywiście, ta chwała jest przeciwieństwem chwały doczesnej, która przychodzi, gdy jesteśmy podziwiani, chwaleni, oklaskiwani: kiedy stoję w centrum uwagi. Natomiast chwała Boża jest paradoksalna: bez braw, bez publiczności. W centrum nie jestem ja, ale inny” – powiedział papież. Zachęcił byśmy zadali sobie pytanie: „Dla jakiej chwały żyję? Dla mojej, czy Bożej? Czy chcę jedynie otrzymywać od innych, czy także dawać innym?”.

Ojciec Święty przypomniał, że po Ostatniej Wieczerzy w ogrodzie Getsemani Jezus kieruje do swego Ojca najczulsze i najsłodsze słowo: „Abbà”, tatusiu (por. Mk 14,33-36). „Jezus uczy nas, abyśmy w próbie obejmowali Ojca, ponieważ w modlitwie do Niego jest siła, by iść naprzód w cierpieniu. W trudnościach modlitwa jest ulgą, zaufaniem, pocieszeniem. W opuszczeniu przez wszystkich, w wewnętrznym przygnębieniu Jezus nie jest sam, jest z Ojcem” – wskazał Franciszek. „Kiedy wchodzimy do naszych Getsemani, pamiętajmy, aby modlić się w ten sposób: «Ojcze» – zachęcił papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że trzecią modlitwę Pan Jezus kieruje do swego Ojca za nas: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34). Modli się za za swoich zabójców, ale także za nas: aby od Ojca przyszło przebaczenie, które uwolniłoby nasze serca, które uzdrowiłoby nas wewnętrznie.

Watykan Co łączy Benedykta XVI i Franciszka? Tornielli odpowiada

„Drodzy bracia i siostry, aby naprawdę świętować Wielkanoc, nie tylko obrzędowo, ale także i życiem, pośpieszmy się, jeśli jeszcze tego nie uczyniliśmy, by przyjąć uścisk Ojca w spowiedzi. Stamtąd bierze się radość z poczucia się miłowanymi, a także moc przebaczenia tym, którzy wyrządzi nam krzywdę” – wskazał Franciszek.

„Modląc się w tych dniach «Ojcze nasz», możemy prosić o jedną z tych łask: przeżywania naszych dni dla chwały Bożej, to znaczy z miłością; umieć powierzyć się Ojcu w próbach; znaleźć w spotkaniu z Ojcem przebaczenie i odwagę przebaczenia” – powiedział papież podsumowując swoją katechezę.

Tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski jest dostępny TUTAJ.

Biskupi do kapłanów: świadectwo życia to przekonujący sposób głoszenia Ewangelii

11 godzin 40 minut temu
Mamy świadomość, iż w naszej kapłańskiej wspólnocie są bracia, którzy słabną w powołaniu czy nawet upadają. Jednocześnie z szacunkiem i wdzięcznością patrzymy na tych, którzy wiernie i z oddaniem realizują swoją kapłańską misję. Świadectwo życia to coraz bardziej donośny i przekonujący sposób głoszenia Ewangelii– napisali biskupi w Liście do kapłanów na Wielki Czwartek. List nosi tytuł „Podejmować misję w mocy Bożego Ducha”.

Tegoroczny list skierowany przez biskupów do kapłanów z okazji Wielkiego Czwartku zachęca do wyjścia z Wieczernika „z całym bogactwem darów, aby podjąć naszą posługę w mocy Ducha Świętego”. Biskupi przywołują słowa z Ewangelii, opisujące reakcje apostołów w czasie pojmania, skazania i śmierci Pana Jezusa, kiedy byli zawiedzeni i zalęknieni. Jednak po Zesłaniu Ducha Świętego zaczęli głosić Ewangelię, stali się „nie tylko uczniami, ale i świadkami” – piszą biskupi.

„W podobny sposób Duch Święty jest w stanie przemienić alumna, diakona czy prezbitera do tego, by nie pozostawał zamknięty, zastraszony czy obojętny” – podkreślają biskupi. Przypominają też słowa papieża Franciszka z Panamy, kiedy mówił kapłanom, że nie wolno „nadać „obywatelstwa” jednej z najgorszych możliwych herezji naszych czasów: myśleniu, że Pan i nasze wspólnoty nie mają już nic do powiedzenia czy dania temu nowo rodzącemu się światu (por. Evangelii gaudium, 83)”.

„Dziś, gdy docierają do nas doniesienia na temat krzywd, jakie niektórzy nasi bracia w kapłaństwie wyrządzili dzieciom lub młodzieży, musimy uznać wiarygodne i potwierdzone fakty. Naszą odpowiedzią musi być na pierwszym miejscu wrażliwa troska o pokrzywdzonych oraz uznanie winy przez sprawców, a także pokuta i zadośćuczynienie oraz modlitwa” – piszą biskupi. Podkreślają też, że nie wolno „zaprzestać głoszenia Ewangelii ani powstrzymywać się od tego, co jest misją kapłana wobec młodzieży czy dzieci”. „Wypełniajmy nasze obowiązki z konieczną ostrożnością i wrażliwością, mając na uwadze wszelkie przewidziane przez Kościół zasady prewencji. Będzie to nieraz trudne, także z tego powodu, że być może trzeba będzie przełamać uprzedzenia i swoim życiem przekonywać, że nie jesteśmy tymi, których przedstawiają – wykorzystujące mechanizm uogólnienia – niektóre przekazy medialne” – wskazują biskupi.

„Drodzy Bracia, gdy będzie nam ciężko przyjąć oskarżenia wypowiadane pod adresem całego Kościoła i wszystkich kapłanów, przypomnijmy sobie, że tego typu osąd jest przecież w pewien sposób wpisany w bycie naśladowcą Chrystusa i może nam pomóc w oczyszczeniu i wydoskonaleniu miłości pasterskiej. Warto też wziąć sobie do serca słowa Piotra do tych, którzy zostali niesprawiedliwie potraktowani: „Co bowiem za chwała, jeżeli przetrzymacie chłostę jako grzesznicy? – Ale to się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami” (1 P 2, 20–21)”– czytamy w liście.

Biskupi podkreślają, jak ważny jest przykład życia kapłana, „który troszczy się o wiernych, szuka zagubionych i marnotrawnych, wspiera ubogich i chorych”. Powracają też do słów z Ewangelii opisujących pierwszy dzień ewangelizacji i wskazują na apostołów, którzy „dają swym życiem takie świadectwo, że inni pragną się do nich przyłączyć”.

Watykan Benedykt XVI: Kościół a skandal wykorzystywania seksualnego

W liście do kapłanów biskupi wymieniają też pojawiające się obecnie w naszej ojczyźnie i wśród Polaków za granicą inne wyzwania i trudności duszpasterskie: coraz częstsze braki w przekazywaniu wiary w rodzinie, problemy w przygotowaniu rodziców do chrztu ich dzieci, narastające trudności w przygotowaniu dzieci do I Komunii Świętej i młodzieży do bierzmowania, a także malejącą liczbę osób uczestniczących w niedzielnej Eucharystii. „Asekuracyjna zasada, by chronić zastany „stan posiadania” albo złudne przekonanie, że „mała trzódka” będzie bardziej pogłębiona w swojej wierze niż masowy Kościół ludowy, jest dalekie od zamiarów Jezusa, który nas posyła aż „na krańce świata i do wszystkich narodów”(Mt 28, 19–20)” – piszą biskupi.

Zachęcają do wzywania Ducha Świętego, aby „rozpalił na nowo charyzmat Boży” (2 Tm 1, 6), który każdy kapłan otrzymał przez włożenie rąk biskupa. „Abyśmy w mocy Ducha Świętego wychodzili do tych, którzy są przeznaczeni przez Boga na to, aby z naszych ust usłyszeli dobrą nowinę, choćby byli daleko od Kościoła czy znajdowali się na jego peryferiach” – czytamy w liście.

Na zakończenie listu do kapłanów biskupi piszą: „Dziękujemy Bogu za dar powołania każdego z Was i za wszystkie dni Waszej wiernej służby Jemu samemu oraz Jego ludowi. (…) Modlimy się o umocnienie każdego z Was w służbie Jedynego i Wiecznego Kapłana. Prosimy Ducha Świętego o moc do posługi i radość płynącą z wiary. Niech też nieustannie wspiera Was Maryja, pierwsza Uczennica Pana i troskliwa Matka Kapłanów”.

Od kilku lat biskupi kierują list do kapłanów na Wielki Czwartek. Tego dnia wspominane jest w Kościele ustanowienie sakramentów eucharystii i kapłaństwa.

Treść listu publikujemy TUTAJ.

Aby zmartwychwstać, trzeba było umrzeć

13 godzin 30 sekund temu
„Aby zmartwychwstać, trzeba było umrzeć. Chrystus przez śmierć wszedł w grób naszej śmierci, aby potem zmartwychwstając mógł nas przywrócić do pełni życia” – powiedział bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, o duchowym przeżywaniu Triduum Paschalnego.

Sekretarz generalny przypomniał, że w polskiej tradycji nasza uwaga skupia się na najważniejszym wydarzeniu, jakim jest Zmartwychwstanie Pańskie, ale zapominamy często o przeżyciu dni, które poprzedzają Niedzielę Zmartwychwstania. „Tymi dniami jest Triduum Sacrum – święte dni, które wprowadzają nas w tajemnicę naszego odkupienia, razem z Chrystusem. Ta tajemnica rozpoczyna się w Wieczerniku, gdzie podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus ustanawia zarówno Eucharystię, sakrament Eucharystii, jak i sakrament kapłaństwa, aby ta Eucharystia uobecniająca w znakach sakramentalnych Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie, zapowiadająca ucztę niebieską odkupionych przez Jego zmartwychwstanie, mogła być celebrowana przez wszystkie wieki aż do Jego powtórnego przyjścia”.

Bp Miziński zauważył, że aby dobrze przeżyć Święta Paschalne trzeba nam rozpocząć świętowanie właśnie od Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek, „by razem z Chrystusem być na ustanowieniu Eucharystii i kapłaństwa. Z Wieczernika razem z Jezusem Chrystusem udajemy się do Getsemani, by tam, jak On nas do tego zachęca czuwać razem z Nim”. „Tam także trzeba nam doświadczyć tej zdrady Judaszowej, która przecież staje się także naszym udziałem wtedy kiedy popełniamy grzech, gdy zdradzamy Chrystusa” – podkreślił bp Miziński.

Potem przychodzi dzień Męki Pańskiej, Wielki Piątek, kiedy razem z Chrystusem uczestniczymy w Jego drodze krzyżowej wiodącej na Golgotę. „Razem z Szymonem, z Weroniką, płaczącymi niewiastami, razem z Maryją trwającą pod krzyżem, wtedy kiedy Jej Syn oddawał życie za tych, którzy zgodnie z Jego testamentem stają się także Jej przybranymi dziećmi” – powiedział bp Miziński.

„Aby zmartwychwstać, trzeba było umrzeć. Chrystus przez śmierć wszedł w grób naszej śmierci, aby potem zmartwychwstając mógł nas przywrócić do pełni życia” – podkreślił sekretarz generalny.

Gniezno Odkryto kapsułę czasu z 1914 r. W środku relikwie

Z Golgoty przechodzimy w czas ciszy Kościoła. „Wielka Sobota to czas kiedy w milczeniu, z głęboką wiarą i ufnością oczekujemy na poranek Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, kiedy to ciemność nocy rozbłyśnie na nowo blaskiem światła, którym jest Jezus Chrystus” – powiedział bp Miziński.

W sobotni wieczór nadchodzi czas liturgii paschalnej. „Rozbrzmiewający na nowo najpierw hymn o świecy, o świetle, a potem radosne Alleluja. Chrystus zmartwychwstał. By uczestnicząc w tej liturgii przejść w czytaniach liturgicznych całą tajemnicę naszego odkupienia, razem z Narodem Wybranym, by dojść do poranka zmartwychwstania” – zaznaczył bp Miziński.

„Radością paschalną chcemy i powinniśmy się dzielić z innymi. Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał i my z Nim zmartwychwstaniemy” – zakończył bp Artur G. Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski.

Kościół rozpoczyna uroczyste obchody Triduum Paschalnego

14 godzin 10 minut temu
Od Wielkiego Czwartku, który w tym roku przypada 18 kwietnia, Kościół rozpoczyna uroczyste obchody Triduum Paschalnego, w czasie którego będzie wspominać mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. W Wielki Czwartek liturgia uobecnia Ostatnią Wieczerzę, ustanowienie przez Jezusa Eucharystii oraz kapłaństwa służebnego. Wielki Czwartek jest szczególnym świętem kapłanów. Rankiem, jeszcze przed wieczornym rozpoczęciem Triduum Paschalnego, ma miejsce szczególna Msza św. We wszystkich kościołach katedralnych biskup diecezjalny wraz z kapłanami (nierzadko z całej diecezji)odprawia Mszę św. Krzyżma. Podczas niej biskup święci oleje (chorych i krzyżmo), które przez cały rok służą przy udzielaniu sakramentów chrztu, święceń kapłańskich, namaszczenia chorych. Kapłani koncelebrujący ze swoim biskupem odnawiają przyrzeczenia kapłańskie. Msza Krzyżma jest wyrazem jedności i wspólnoty duchowieństwa diecezji.

Wieczorem w kościołach parafialnych i zakonnych Mszą Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna się Triduum Paschalne. Przed rozpoczęciem liturgii opróżnia się tabernakulum, w którym przez cały rok przechowywany jest Najświętszy Sakrament. Odtąd aż do Nocy Zmartwychwstania pozostaje ono puste.

Msza św. ma charakter bardzo uroczysty. Jest dziękczynieniem za ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa służebnego. Ostania Wieczerza, którą Jezus spożywał z apostołami, była tradycyjną ucztą paschalną, przypominającą wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej. Wszystkie gesty i słowa Jezusa, błogosławieństwo chleba i wina nawiązują do żydowskiej tradycji.

Jednak Chrystus nadał tej uczcie nowy sens. Mówiąc, że poświęcony chleb jest Jego Ciałem, a wino Krwią, ustanowił Eucharystię. Równocześnie nakazał apostołom: “To czyńcie na Moją pamiątkę”. Tradycja upatruje w tych słowach ustanowienie służebnego kapłaństwa, szczególne włączenie apostołów i ich następców w jedyne kapłaństwo Chrystusa.

W liturgii podczas śpiewu hymnu “Chwała na wysokości Bogu”, którego nie było przez cały Wielki Post, biją dzwony. Po homilii ma miejsce obrzęd umywania nóg. Główny celebrans (przeważnie jest to przełożony wspólnoty – biskup, proboszcz, przeor), umywa i całuje stopy dwunastu mężczyznom. Przypomina to gest Chrystusa i wyraża prawdę, że Kościół, tak jak Chrystus, jest nie po to, żeby mu służono, lecz aby służyć.

Po Mszy św. rusza procesja do tzw. ciemnicy. Tam rozpoczyna się adoracja Najświętszego Sakramentu. Wymownym znakiem odejścia Jezusa, który po Ostatniej Wieczerzy został pojmany, jest ogołocenie centralnego miejsca świątyni, czyli ołtarza. Aż do Wigilii Paschalnej ołtarz pozostaje bez obrusu, świec i wszelkich ozdób.

Wielki Piątek

Wielki Piątek to dzień Krzyża. Po południu odprawiana jest niepowtarzalna wielkopiątkowa Liturgia Męki Pańskiej. Celebrans i asysta wchodzą w ciszy. Przed ołtarzem przez chwilę leżą krzyżem, a po modlitwie wstępnej czytane jest proroctwo o Cierpiącym Słudze Jahwe i fragment Listu do Hebrajczyków. Następnie czyta się lub śpiewa, zwykle z podziałem na role, opis Męki Pańskiej według św. Jana.

Po homilii w bardzo uroczystej modlitwie wstawienniczej Kościół poleca Bogu siebie i cały świat, wyrażając w ten sposób pragnienie samego Chrystusa: aby wszyscy byli zbawieni. Szczególnie przejmujące są modlitwy o jedność chrześcijan, prośba za niewierzących i za Żydów.

Wielki Tydzień Prymas Polski zachęca do duchowego przeżycia Wielkiego Tygodnia

Centralnym wydarzeniem liturgii wielkopiątkowej jest adoracja Krzyża. Zasłonięty fioletowym suknem Krzyż wnosi się przed ołtarz. Celebrans stopniowo odsłania ramiona Krzyża i śpiewa trzykrotnie: “Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło zbawienie świata”, na co wierni odpowiadają: “Pójdźmy z pokłonem”. Po liturgii Krzyż zostaje w widocznym i dostępnym miejscu, tak by każdy wierny mógł go adorować. Jest on aż do Wigilii Paschalnej najważniejszym punktem w kościele. Przyklęka się przed nim, tak, jak normalnie przyklęka się przed Najświętszym Sakramentem. Po adoracji Krzyża z ciemnicy przynosi się Najświętszy Sakrament i wiernym udziela się Komunii.

Ostatnią częścią liturgii Wielkiego Piątku jest procesja do Grobu Pańskiego. Na ołtarzu umieszczonym przy Grobie lub na specjalnym tronie wystawia się Najświętszy Sakrament w monstrancji okrytej białym przejrzystym welonem – symbolem całunu, w który owinięto ciało zmarłego Chrystusa. Cały wystrój tej kaplicy ma kierować uwagę na Ciało Pańskie. W wielu kościołach przez całą noc trwa adoracja.

W Wielki Piątek odprawiane są także nabożeństwa Drogi Krzyżowej. W wielu kościołach rozpoczyna się ono o godz. 15.00, gdyż właśnie około tej godziny wedle przekazu Ewangelii Jezus zmarł na Krzyżu.

Wielka Sobota

Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym.

Po śmierci krzyżowej i złożeniu do grobu wspomina się zstąpienie Jezusa do otchłani. Wiele starożytnych tekstów opisuje Chrystusa, który “budzi” ze snu śmierci do nowego życia Adama i Ewę, którzy wraz z całym rodzajem ludzkim przebywali w Szeolu.

Tradycją Wielkiej Soboty jest poświęcenie pokarmów wielkanocnych: chleba – na pamiątkę tego, którym Jezus nakarmił tłumy na pustyni; mięsa – na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku oraz jajek, które symbolizują nowe życie. W zwyczaju jest też masowe odwiedzanie różnych kościołów i porównywanie wystroju Grobów.

Wielki Piątek i Wielka Sobota to jedyny czas w ciągu roku, kiedy Kościół nie sprawuje Mszy św.

Wielkanoc zaczyna się już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Na zewnątrz kościoła kapłan święci ogień, od którego następnie zapala się Paschał – wielką woskową świecę, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa. Na paschale kapłan żłobi znak krzyża, wypowiadając słowa: “Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen”. Umieszcza się tam również pięć ozdobnych czerwonych gwoździ, symbolizujących rany Chrystusa oraz aktualną datę. Następnie Paschał ten wnosi się do okrytej mrokiem świątyni, a wierni zapalają od niego swoje świece, przekazując sobie wzajemnie światło. Niezwykle wymowny jest widok rozszerzającej się jasności, która w końcu wypełnia cały kościół. Zwieńczeniem obrzędu światła jest uroczysta pieśń (Pochwała Paschału) – Exultet, która zaczyna się od słów: “Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!”.

Dalsza część liturgii paschalnej to czytania przeplatane psalmami. Przypominają one całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Tej nocy powraca po blisko pięćdziesięciu dniach uroczysty śpiew “Alleluja”. Celebrans dokonuje poświęcenia wody, która przez cały rok będzie służyła przede wszystkim do chrztu. Czasami, na wzór pierwotnych wspólnot chrześcijańskich, w noc paschalną chrzci się katechumenów, udzielając im zarazem bierzmowania i pierwszej Komunii św. Wszyscy wierni odnawiają swoje przyrzeczenia chrzcielne wyrzekając się grzechu, szatana i wszystkiego, co prowadzi do zła oraz wyznając wiarę w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Rocznica Benedykt XVI kończy 92 lata

Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną, by oznajmić, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć. Zgodnie z dawną tradycją w wielu miejscach w Polsce procesja rezurekcyjna nie odbywa się w Noc Zmartwychwstania, ale o świcie w niedzielny poranek.

Noc Paschalna oraz Niedziela Wielkanocna to największe święto chrześcijańskie, pierwszy dzień tygodnia, uroczyście obchodzony w każdą niedzielę przez cały rok. Apostołowie świętowali tylko Wielkanoc i każdą niedzielę, która jest właśnie pamiątką Nocy Paschalnej. Dopiero z upływem wieków zaczęły pojawiać się inne święta i okresy przygotowania aż ukształtował się obecny rok liturgiczny, który jednak przechodzi różne zmiany.

Oktawa Wielkiej Nocy

Ponieważ cud Zmartwychwstania jakby nie mieści się w jednym dniu, dlatego też Kościół obchodzi Oktawę Wielkiej Nocy – przez osiem dni bez przerwy wciąż powtarza się tę samą prawdę, że Chrystus Zmartwychwstał. Ostatnim dniem oktawy jest Biała Niedziela, nazywana obecnie także Niedzielą Miłosierdzia Bożego. W ten dzień w Rzymie ochrzczeni podczas Wigilii Paschalnej neofici, odziani w białe szaty podarowane im przez gminę chrześcijańską, szli w procesji do kościoła św. Pankracego, by tam uczestniczyć w Mszy św. Jan Paweł II ustanowił ten dzień świętem Miłosierdzia Bożego, którego wielką orędowniczką była św. Faustyna Kowalska.

Abp Gądecki apeluje o wsparcie odbudowy katedry Notre Dame

16 godzin 10 minut temu
Z apelem do wszystkich Polaków o pomoc materialną w odbudowie katedry Notre Dame – zwrócił się przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki. Poprosił, aby w duchu ogólnoeuropejskiej solidarności z Paryżem 17 kwietnia o godz. 18.50 rozbrzmiały dzwony we wszystkich katedrach naszej ojczyzny.

„Poważnie zniszczona, ale ocalona paryska katedra, zjednoczyła w bólu i smutku miliony ludzi na całym świecie. Dziś jednoczy także nas, Polaków, w inicjatywa wsparcia odbudowy katedry Notre Dame, rozumianej nie tylko jako symbol bezcennego dziedzictwa kulturowego Europy, ale również jako symbol chrześcijańskich wartości” – czytamy w apelu abp. Gądeckiego.

Przewodniczący Episkopatu Polski w Wielkim Tygodniu zwrócił się również „do wszystkich ochrzczonych, zwłaszcza do tych, którzy w ostatnich latach zapomnieli o swoim chrześcijańskim powołaniu, aby na nowo odkryli Chrystusa i stali się Jego odważnymi świadkami”.

Przewodniczący Episkopatu poprosił, by – włączając się w ogólnoeuropejską inicjatywę solidarności z Paryżem – jeszcze dzisiaj o godz. 18.50 rozbrzmiały dzwony we wszystkich katedrach naszej ojczyzny.

Od Wielkiej Środy, 17 kwietnia, dobrowolnych wpłat można dokonywać na konto Caritas Polska 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem ODBUDOWA oraz wysyłając SMS na nr 72052 o treści ODBUDOWA (koszt 2,46 z VAT).

Publikujemy pełną treść apelu:

APEL PRZEWODNICZĄCEGO KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI
PO POŻARZE KATEDRY NOTRE-DAME W PARYŻU

Ludzie na całym świecie z przerażeniem obserwowali zatrważający obraz płonącej katedry Notre Dame w Paryżu.

Przez wiele godzin ważyły się losy serca Paryża, serca Francji i serca Europy. Poważnie zniszczona, ale ocalona paryska katedra, zjednoczyła w bólu i smutku miliony ludzi na całym świecie. Dziś jednoczy także nas, Polaków, w inicjatywa wsparcia odbudowy katedry Notre-Dame, rozumianej nie tylko jako symbol bezcennego dziedzictwa kulturowego Europy, ale również jako symbol chrześcijańskich wartości.

Watykan Co łączy Benedykta XVI i Franciszka? Tornielli odpowiada

Zwracam się więc najpierw do wszystkich Polaków z apelem o pomoc materialną w odbudowie katedry, którą przekażemy za pośrednictwem akcji sms-owej oraz przez dobrowolne wpłaty na konto Caritas Polska, począwszy od Wielkiej Środy.

Zwracam się również do wszystkich ochrzczonych, zwłaszcza do tych, którzy w ostatnich latach zapomnieli o swoim chrześcijańskim powołaniu, aby na nowo odkryli Chrystusa i stali się Jego odważnymi świadkami.

W paschalnym czasie przechodzenia z Chrystusem ze smutku do radości, z rozpaczy do nadziei, ze śmierci do życia, z serca błogosławię,

STANISŁAW GĄDECKI
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Tarnobrzeg: ponad 200 osób ubogich wzięło udział Śniadaniu Wielkanocnym

śr., 04/17/2019 - 22:28
Ponad 200 osób ubogich, samotnych i bezdomnych wzięło udział Śniadaniu Wielkanocnym, które odbyło się z udziałem bp. Krzysztofa Nitkiewicza 17 kwietnia w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Tarnobrzegu.

Przy stołach zastawionych tradycyjnymi wielkanocnymi potrawami, zasiadły osoby ubogie i samotne oraz osoby, o które na co dzień troszczy się Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Wraz nimi byli również m.in.: parlamentarzyści, władze Tarnobrzega na czele z prezydentem Dariuszem Bożkiem, radni oraz proboszczowie miejscowych parafii.

Bp Krzysztof Nitkiewicz zwracając się do uczestników spotkania zwrócił uwagę na to, że Wielkanoc mówi nam, żebyśmy nigdy nie porzucali nadziei, ale odnajdowali ją w zmartwychwstaniu Chrystusa.

– Zmartwychwstanie zmienia spojrzenie na życie i śmierć, usuwa kamień zamykający grób, otwiera nowe drogi. Nawet jeśli coś legło całkowicie w gruzach, to z Chrystusem może odrodzić się na nowo, jak mityczny ptak feniks powstający z popiołów, symbolizujący Zmartwychwstałego. Życzę wszystkim, aby plany i nadzieje udało się zrealizować zgodnie z wolą Bożą – mówił ordynariusz.

Prezydent Dariusz Bożek podkreślał, że każde święta są momentem, kiedy można być razem z bliskimi, z innymi osobami, by dzielić z nimi radość.

– Wielkanoc jest czasem wyjątkowej radości, wynikającej z faktu, iż dzieją rzeczy niespotykane, a taką rzeczą jest Zmartwychwstanie. Pamiątka powstania z martwych Chrystusa jest w każdym z nas i może się dziać każdego dnia. Te święta dają wiarę w narodziny czegoś lepszego, na przemianę nas samych, po to by czynić dobro. I to jest moje zmartwychwstanie – mówił gospodarz miasta.

Potrawy, w tym tradycyjny żurek z jajkiem i białą kiełbasą, sałatki, wędliny, babki i mazurki, przygotowała Spółdzielnia Socjalna „Konar”, którą w obsłudze zgromadzonych gości wspierali uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. kard. Stefana Wyszyńskiego w Tarnobrzegu.

Organizatorami Śniadania Wielkanocnego były miejskie instytucje: Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, Tarnobrzeski Dom Kultury oraz Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Peregrynacja obrazu św. Józefa Kaliskiego w Zakładzie Karnym w Głogowie

śr., 04/17/2019 - 22:26
30 osadzonych oraz kierownictwo Zakładu Karnego w Głogowie wzięło udział w peregrynacji obraz św. Józefa Kaliskiego. Wizerunek od 8 marca odwiedza parafie diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, a Wielkim Tygodniu dociera także do aresztów i więzień.

Spotkanie rozpoczęło się od konferencji, po której odbyła się Msza św. – Sednem dzisiejszej katechezy było pokazanie św. Józefa jako ojca i dobrego opiekuna Jezusa. Wielu więźniów jest ojcami, a ich relacje z dziećmi są bardzo często fatalne. Chciałbym, aby peregrynacja obrazu św. Józefa wpłynęła na ich refleksje i motywację do bycia odpowiedzialnym ojcem dla swoich dzieci – podkreśla duszpasterz.

Kapelan zauważa, że rozłąka z rodzinami i brak kontaktu ze swoimi dziećmi to dla wielu osadzonych źródło cierpień i frustracji. – Św. Józef może dać im nadzieję, że nawet w trudnych warunkach, jakimi była bez wątpienia ucieczka do Egiptu, można być odważnym i odpowiedzialnym ojcem – podkreśla duszpasterz.

Posługa kapelana w więzieniu, jak podkreśla ks. Sebastian Kluwak, to normalne duszpasterstwo w nietypowych okolicznościach. – Przepowiadanie Słowa, przygotowywanie do sakramentów oraz ich sprawowanie. To duszpasterstwo, gdzie konieczny jest akcent ewangelizacyjny, dlatego, że wielu z osadzonych ma poważne zaległości w wychowaniu w wierze. Są też tacy, którzy zupełnie od początku zaczynają swoją przygodę życia z Bogiem. Obecnie przygotowuje się do chrztu jeden z osadzonych – tłumaczy ks. Kluwak.

Duszpasterz z długim stażem podkreśla, że efekty posługi duszpasterskiej najbardziej widać, gdy więzień wychodzi na wolność. – W wielu przypadkach, dzięki Bogu, pozostają oni przy Kościele i układają na nowo życie bez konfliktu z prawem – zauważa kapelan.

Bp Libera: ufam, że nauczyciele zdołają przezwyciężyć podziały

śr., 04/17/2019 - 22:25
„Ufam głęboko, że nauczyciele, uznając swoich uczniów za największe dobro, zdołają przezwyciężyć powstałe podziały” – napisał biskup płocki Piotr Libera w zachęcie do modlitwy w intencji pracowników oświaty.

Bp Libera w swoim słowie prosi kapłanów, siostry zakonne i wiernych świeckich, aby modlili się w intencji pracowników oświaty: nauczycieli, wychowawców, pracowników niepedagogicznych – tych wszystkich, „którzy swoją ciężką pracą służą dzieciom i młodzieży przekazując im wiedzę i kształtując ich człowieczeństwo”.

Stwierdza też ze smutkiem, że w tej odgrywającej tak wyjątkową rolę grupie społecznej, coraz wyraźniej narastają podziały. Podziały te polaryzują także poszczególne rodziny, różne środowiska i społeczeństwo.

Dlatego w perspektywie nadchodzących Świąt Wielkanocnych – „świąt zwycięstwa dobra nad złem, prawdy nad kłamstwem i życia nad śmiercią”, biskup modli się i gorąco prosi innych o modlitwę o pojednanie, postawę dialogu, wrażliwe sumienie i błogosławieństwo Chrystusa Zmartwychwstałego dla wszystkich pracowników Oświaty.

„Ufam głęboko, że nauczyciele i wychowawcy, uznając swoich uczniów za największe dobro, zdołają przezwyciężyć powstałe podziały i budować wspólnie przyszłość edukacji w naszej Ojczyźnie. W tym miejscu w sposób szczególny proszę o modlitwę w intencji uczniów, którzy najbardziej odczuwają skutki obecnej sytuacji” – podkreśla Pasterz Kościoła płockiego.

Prosi też Ducha Świętego, aby napełnił swoim światłem tych, którzy mogą przyczynić się do rozwiązania nabrzmiałego konfliktu, w sposób satysfakcjonujący wszystkie strony.

Strajk nauczycieli trwa w Polsce od 8 kwietnia.

Bp Jeż podziękował za modlitwę i słowa solidarności

śr., 04/17/2019 - 22:20
Biskup tarnowski Andrzej Jeż podziękował dziś za modlitwę w intencji kapłanów i słowa wsparcia. Podczas świątecznego spotkania w kurii podkreślił, że takie działania w tym czasie są bardzo ważne dla księży.

„Ogłosiliśmy, ile mamy sytuacji trudnych. Nie powinno ich być, ale nie można przez 1 procent kapłanów oceniać wszystkich ciężko pracujących duchownych, którzy poświęcają się dla Kościoła” – dodał.

Uczestnicy świątecznego spotkania deklarowali modlitwę za biskupów i kapłanów, dziękując za ich posługę. Jutro członkowie Akcji Katolickiej rozpoczynają specjalną modlitwę za duchownych.

– Od Wielkiego Czwartku przez miesiąc będziemy się modlić za wszystkich kapłanów i diakonów naszej diecezji. Rozdaliśmy prawie 1700 modlitw. Każdy członek AK indywidualnie będzie się modlił o umocnienie i świętość każdego kapłana – podkreśla prezes Akcji Katolickiej Robert Rybak.

Rada Instytutu Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej wyraziła niedawno zaniepokojenie, że nieliczne przypadki dotyczące przestępstw seksualnych popełnionych przez niektórych kapłanów wobec osób nieletnich są w przestrzeni medialnej próbą całkowitego zdyskredytowania wartości posługi kapłańskiej.

Życzenia składali dziś biskupowi świeccy z ruchów, stowarzyszeń oraz instytucji diecezjalnych a także osoby konsekrowane. Podczas spotkania z siostrami i zakonnikami bp Jeż mówił, że w „wychłodzonej” Europie przychodzi czas na duchowość. – To wielkie zadanie stojące przez zakonami, zgromadzeniami, abyśmy wrócili z całą mocą do wyrazistości naszych charyzmatów – dodał pasterz diecezji.

SMS na Wielki Tydzień: wiadomości o ostatnich wydarzeniach z życia Jezusa

śr., 04/17/2019 - 22:17
Dzięki usłudze „SMS na Wielki Tydzień” każdy użytkownik aplikacji „Mocne Słowo” otrzyma powiadomienia na komórkę o poszczególnych wydarzeniach, które rozgrywały się w ostatnich dniach życia Jezusa, zwłaszcza podczas Jego męki i śmierci.

„Bądź z Jezusem w czasie Wielkiego Tygodnia! Bądź dokładnie tam, gdzie On był! Poprzez fragmenty filmu, teksty Słowa Bożego i wiadomości głosowe postaramy się zbliżyć do tych wydarzeń sprzed 2 tys. lat” – zachęca Andrzej Sobczyk z Grupy Gloria24.pl, która jest współtwórcą aplikacji „Mocne Słowo”.

Darmową aplikację „Mocne Słowo” można pobrać ze strony www.mocneslowo.pl albo ze sklepów Google Play i App Store.

Watykan Co łączy Benedykta XVI i Franciszka? Tornielli odpowiada

Inicjatywa powstała dzięki pomocy Piotra Hermana wspierającego komunikację w ewangelizacji MobilnaParafia.pl (użytkownicy aplikacji „Mobilna Parafia” też mogą śledzić na bieżąco ostatnie wydarzenia z życia Jezusa). Cytaty pochodzą z pallotyńskiego wydania Biblii Tysiąclecia, a opiekę merytoryczną zapewnia ks. Michał Olszewski SCJ.

W ubiegłą sobotę użytkownicy aplikacji o godz. 18.00 otrzymali SMS-a o tym, że Jezus ucztuje w Betanii; w poniedziałek o godz. 11.00 o tym, że wywraca stoły w świątyni. W piątek o godz. 6.00, przyjdzie wiadomość, że Jezus jest przesłuchiwany, a o 15.00, że… w tej chwili umiera.

Aktor Maciej Musiał autorem rozważań warszawskiej Drogi Krzyżowej

śr., 04/17/2019 - 21:53
Aktor młodego pokolenia, 24-letni Maciej Musiał jest autorem rozważań tegorocznej warszawskiej Drogi Krzyżowej. Nabożeństwu, które rozpocznie się w Wielki Piątek o godz. 20.00 przy kościele akademickim św. Anny, będzie przewodniczył kard. Kazimierz Nycz.

Wielkopiątkowa droga krzyżowa przejdzie ulicami Warszawy po raz dwudziesty piąty. W tym roku jej trasa będzie prowadziła sprzed kościoła św. Anny Krakowskim Przedmieściem, ul. Miodową, Senatorską do placu Teatralnego, następnie ul. Wierzbową do pl. Piłsudskiego. Następnie ulicą Tokarzewskiego-Karaszewicza na Krakowskie Przedmieście i z powrotem do kościoła akademickiego św. Anny.

Tegoroczne rozważania pt. “Krzyk ciszy” towarzyszące poszczególnym stacjom Drogi Krzyżowej, przygotował aktor młodego pokolenia Maciej Musiał i to on będzie je czytał w trakcie nabożeństwa. 24-letni student, którego kariera w świecie show-biznesu dynamicznie się rozwija, podzieli się refleksjami na temat drogi młodego człowieka przez życie, z powstawaniem z upadków, pytaniami o autorytety, o relacje międzyludzkie. Będzie to swoiste przesłanie do młodych ludzi wypowiedziane przez ich rówieśnika.

“Życie młodego człowieka jest pełne wydarzeń, różnych “krzyków”, ale pośród nich trzeba szukać prawdziwych wartości” – podkreśla ks. prof. Krzysztof Siwek, rektor kościoła akademickiego św. Anny, współorganizator Centralnej Drogi Krzyżowej w Warszawie.

Kilkumetrowy krzyż do kolejnych stacji będą nieśli m.in. biskupi i księża, siostry zakonne, studenci i straż miejska, prawnicy, strażacy, przedstawiciele różnych wspólnot, w tym po raz pierwszy skupiająca mężczyzn grupa “Żołnierze Chrystusa”.

Na zakończenie na Placu Zamkowym słowo pasterskie skieruje metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Strony