Katolicka Agencja Informacyjna

Subskrybuj Kanał Katolicka Agencja Informacyjna
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 59 minut 32 sekundy temu

Nie będzie aborcji bez ograniczeń w Wielkiej Brytanii

śr., 07/07/2021 - 04:00
Brytyjska Izba Gmin nie głosowała nad propozycją wprowadzenia aborcji bez ograniczeń i kar za demonstracje w obronie życia. Autorki obu kontrowersyjnych poprawek do obowiązującego prawa, deputowane Partii Pracy: Diana Johnson i Rupa Huq wycofały je w ostatniej chwili.

Poprawka Diany Johnson umożliwiałaby przeprowadzenie aborcji z jakiegokolwiek powodu praktycznie aż do chwili narodzin dziecka, natomiast poprawka Rupy Huq – orzekanie kary do dwóch lat więzienia za przeprowadzanie demonstracji pro-life i wspieranie kobiet w ciąży w pobliżu klinik aborcyjnych.

Według informacji BBC i portalu organizacji Right To Life (Prawo do Życia) obie deputowane wycofały swe propozycje w obawie przed porażką w parlamencie. Gdyby ich poprawki zostały odrzucone, byłoby to pierwsze tego typu wydarzenie w przypadku proaborcyjnych propozycji prawnych.

Wcześniej o wycofanie jej poprawki zaapelowało do deputowanej Johnson 800 pracowników służby zdrowia. W swoim komentarzu Right To Life zaznaczyła, że „lobby aborcyjne zdało sobie sprawę, że najprawdopodobniej obie poprawki zostałyby odrzucone”, gdyż „wielu parlamentarzystów w debacie opowiedziało się przeciwko” zmianie prawa „idącej tak daleko”. Gdyby poprawka Johnson została przyjęta, Anglia i Walia (Szkocja i Irlandia Północna posiadają odrębne ustawodawstwo) miałaby „najbardziej ekstremalne prawo aborcyjne na świecie”.

europaRząd Irlandii odwołał chrzty, komunie i bierzmowania

Publicznie przeciwko poprawkom protestował w imieniu Kościoła katolickiego bp John Sherrington, odpowiedzialny za sprawy obrony życia w konferencji episkopatu Anglii i Walii.

Aborcja jest legalna w Anglii i Walii od 1967 r. w przypadku zagrożenia życia, zdrowia fizycznego lub psychicznego matki, gwałtu, wad płodu lub trudności socjalno-ekonomicznych.

The post Nie będzie aborcji bez ograniczeń w Wielkiej Brytanii first appeared on eKAI.

Jak się rozwijał skandal finansowy w Watykanie?

śr., 07/07/2021 - 03:00
W związku z zapowiedzianym na 27 lipca rozpoczęciem procesu karnego osób oskarżonych w aferze związanej z inwestycjami finansowymi Sekretariatu Stanu w Londynie. Publikujemy kalendarium ważnych wydarzeń związanych z tym skandalem finansowym. Oto ono:

2013/2014: Wobec zastoju na rynku kapitałowym Sekretariat Stanu zainwestował 200 milionów funtów (około 220 mln euro) w fundusz Athena Capital włoskiego maklera finansowego Raffaele Mincione. Kontakt nawiązał wieloletni partner finansowy Sekretariatu Stanu, rzymski broker Enrico Crasso. Pieniądze pożyczył Sekretariat Stanu w Credit Suisse, w którym wcześniej pracował Crasso. Połowę pieniędzy przeznaczono na zakup nieruchomości przy Sloane Avenue w Londynie, resztę na inne inwestycje.

2018: Fundusz Mincionego stracił 18 milionów euro z inwestycji watykańskich. Sekretariat Stanu stara się zdobyć wszystkie udziały w londyńskiej nieruchomości, aby lepiej nią zarządzać i chce rozstać się z Mincione. Crasso poleca do tego celu pracującego w Londynie włoskiego brokera finansowego Gianluigiego Torzi.

28 czerwca 2018: Papież nadaje godność kardynała arcybiskupowi Angelo Becciu i następnego dnia przyjmuje jego rezygnację z funkcji substytuta ds. ogólnych w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej. 1 września 2018 kard. Becciu zostaje prefektem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Listopad 2018: Podczas spotkania w Sekretariacie Stanu w Watykanie Gianluigi Torzi proponuje ulokowanie pieniędzy w jego luksemburskim funduszu Gutt SA, przez który chce również kupić od Mincione pozostałe udziały w nieruchomości.

22 listopada 2018: Kierownik Biura Administracyjnego Sekcji Pierwszej (ds. Ogólnych) Sekretariatu Stanu prał. Alberto Perlasca podpisuje umowę z Torzim – jak twierdzi, na polecenie zwierzchników. Miał go do tego upoważnić nowy substytut ds. ogólnych w Sekretariacie Stanu abp Edgar Peña Parra. Zamiast jednak przyznać Watykanowi pełne prawo głosu, Torzi zapewnia je sobie.

26 grudnia 2018: Torziemu udaje się otrzymać termin spotkania z papieżem. Jak twierdzi, Franciszek miał powiedzieć, że Torzi powinien być „odpowiednio” wynagrodzony za swoje wysiłki.

Wiosna 2019: Na podejrzane transakcje po raz pierwszy zwraca uwagę watykański nadzór finansowy AIF. Torzi zażądał od Watykanu dalszych płatności za przekazanie praw do głosowania w funduszu Gutt SA. W maju zawarto ugodę w kwestii spłacenia 15 mln euro za prawa głosu w funduszu nieruchomości w Londynie.

4 marca 2019: Sekretarz Stanu Stoicy Apostolskiej kardynał Pietro Parolin listownie wzywa Instytut Dzieł Religijnych (IOR), nazywany „bankiem watykańskim”, do zatwierdzenia 150 milionów euro pożyczki na spłatę ostatniej hipoteki na przynoszącej straty nieruchomości w Londynie. Ta kwota budzi podejrzenia IOR, który zawiadamia watykańskiego audytora generalnego, a ten wszczyna dochodzenie.

europa Rząd Irlandii odwołał chrzty, komunie i bierzmowania

4 czerwca 2019: dyrektor generalny IOR Gian Franco Mammì blokuje pożyczkę w wysokości 150 mln.

1 października 2019: W bezprecedensowej operacji policja watykańska wkracza do Sekretariat Stanu i AIF. Pięciu pracowników zostało zawieszonych.

18 listopada 2019: Przewodniczący rady dyrektorów i wieloletni szef AIF, szwajcarski prawnik René Brülhart podaje się do dymisji. Decyzję uzasadniono faktem, że oficjalna rewizja przeprowadzona przez nadzór finansowy zaszkodziła jego międzynarodowej wiarygodności.

Luty 2020: Śledczy watykańscy przeszukują prywatne mieszkanie prał. Perlaski, który w międzyczasie został przeniesiony do pracy w Najwyższym Trybunale Sygnatury Apostolskiej, konfiskują dokumenty oraz komputery.

5 czerwca 2020: Torzi zaproszony na przesłuchanie przez prokuratora watykańskiego Gian Piero Milano i aresztowany na 10 dni.

24 września 2020: Papież Franciszek nakłania kard. Becciu do ustąpienia z funkcji prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych i odbiera mu wszystkie prawa jako kardynała, włącznie z prawem udziału w konklawe. Powodów decyzji papież nie podał.

5 listopada 2020: Papież wycofał wszystkie środki finansowe z Sekretariatu Stanu i przekazał je Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej (APSA). Od września kardynał sekretarz stanu nie zasiada już w zarządzie IOR.

Marzec 2021: Brytyjski sędzia znosi tymczasową blokadę kont Torziego, której domagał się Watykan.

Kwiecień 2021: Rzymski prokurator wnosi o więzienie dla Torziego.

30 kwietnia 2021: Franciszek modyfikuje prawo karne Państwa Watykańskiego tak, by kardynałowie mogli być teraz sądzeni przez osoby świeckie, a nie tylko przez innych kardynałów i papieża.

3 czerwca 2021: Watykan ogłasza rozpoczęcie procesu zaplanowanego na 27 lipca, publikuje nazwiska oskarżonych oraz zarzuty.

The post Jak się rozwijał skandal finansowy w Watykanie? first appeared on eKAI.

„Całe Kielce na Białogon” – trwa wakacyjna akcja różańcowa

wt., 07/06/2021 - 21:24
Z pozytywnym odzewem spotkała się wakacyjna akcja „Całe Kielce na Białogon”, trwająca w starym drewnianym kościółku Przemienienia Pańskiego na Białogonie przez całe lato. Do modlitwy różańcowej zaproszeni są wszyscy mieszkańcy Kielc i okolic, pod hasłem: „Całe Kielce na Białogon”.

Pomysłodawca ks. prof. Stefan Radziszewski, proboszcz parafii, już w pierwszych dniach lipca pozytywnie ocenia zainteresowanie – nie tyko ze strony swoich parafian, ale np. z parafii św. Maksymiliana w Kielcach, czy z Piekoszowa. Proboszcz przypomina obecność w drewnianym kościółku relikwii św. Jana Pawła II i papieski rys Maryjny.

– Zapraszamy codziennie o 19.00, na modlitwę różańcową przed Panem Jezusem w Najświętszym Sakramencie, w starym, stuletnim kościółku. Chcielibyśmy, żeby ten stary kościółek, zbudowany w zakopiańskim stylu, przemienił się w mały kielecki Ludźmierz – mówi ks. prof. Stefan Radziszewski. – Każda okazja jest dobra, aby się modlić – dodaje. Zauważa, że nawet dzieci szkolne, pytały: „co w lipcu, skoro w maju majowe, a w czerwcu czerwcowe?”

– Zachęcamy, aby każdy przynajmniej raz w lipcu odwiedził stary kościółek w dniu swoich urodzin – szóstego ci, którzy urodzili się szóstego dnia miesiąca, siódmego ci, którzy urodzili się siódmego i tak dalej, aż do 31 – zaprasza ks. Radziszewski.

Charakterystyczny, zbudowany w zakopiańskim stylu zabytek był zamknięty, gdy parafia Przemienienia Pańskiego zbudowała nowy murowany kościół. Od Niedzieli Palmowej 2021 r. wrócił do łask – na apel proboszcza zamieszczony na stronie parafii, gdy parafianie sami wysprzątali starą świątynię.

Kościół jest wpisany do rejestru zabytków. Budowę drewnianego kościoła autorstwa Mikołaja Galasa, zrealizowano w latach 1916-1918. Drewniana, jednonawowa z bocznymi pomieszczeniami świątynia zbudowana jest na planie krzyża. Z lewej strony nawy znajduje się kaplica Matki Bożej Częstochowskiej, a z prawej zakrystia z przedsionkiem i bocznym wejściem do kościoła. W ołtarzu jest obraz „Przemienienie Pańskie”.

17 grudnia 1918 r. biskup kielecki Augustyn Łosiński erygował parafię Przemienienia Pańskiego w Kielcach – Białogonie. W 10. rocznicę odzyskania niepodległości pracownicy fabryki „Białogon” w południowo-zachodniej części placu kościelnego postawili figurkę Matki Bożej, przy której odbywały się nabożeństwa majowe.

W okresie okupacji kościół był ostoją patriotyzmu. Ówczesny proboszcz ks. kanonik Mieczysław Połoska w miarę możliwości organizował obchody świąt narodowych: 3 maja, czy 11 listopada, a po Powstaniu Warszawskim powstańcy znaleźli schronienie w pobliskim budynku na Pietraszkach.

The post „Całe Kielce na Białogon” – trwa wakacyjna akcja różańcowa first appeared on eKAI.

Archikatedra w Oliwie: trwa 64. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej

wt., 07/06/2021 - 21:24
Trwa jeden z najstarszych festiwali muzyki organowej w Europie. Miejscem prezentacji wyjątkowych dzieł muzycznych jest archikatedra oliwska należąca do najpiękniejszych obiektów sakralnych w Polsce. Może ona poszczycić się wyjątkowymi organami, których historia sięga XVIII w.

W tym roku słuchacze będą mogli wysłuchać wielu polskich i światowych prawykonań. Jak co roku do współpracy zostali zaproszeni wybitni artyści w dziedzinie muzyki organowej z całego świata. Zakończenie Festiwalu 24 sierpnia.

Tradycja koncertowa tego wydarzenia ma już ponad 60 lat. Festiwal Muzyki Organowej każdego roku przyciąga turystów z całego kraju, jak i z zagranicy.

Archikatedralne organy zostały zbudowane w XVIII w. Muzyka wykonywana na tym instrumencie od wieków rozbrzmiewała we wnętrzu świątyni, zapewniając słuchaczom możliwość obcowania nie tylko ze wspaniałym brzmieniem organów, ale również z całym bogactwem architektury, rzeźby i malarstwa. Ostatnie renowacje organów i przebudowa oraz nowy kontuar pozwalają w większym stopniu wykorzystać możliwości instrumentu.

W najbliższym czasie planowane są koncerty: artysty Andrzeja Chorosińskiego – w piątek 9 lipca, oraz Klausa Kuchlinga – we wtorek, 13 lipca. Koncerty rozpoczynają się o godz. 20 i są biletowane.

Głównym organizatorem jest Pomorskie Stowarzyszenie Musica Sacra.

The post Archikatedra w Oliwie: trwa 64. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej first appeared on eKAI.

Kalisz: bp Bryl udzielił bierzmowania w murach więziennych

wt., 07/06/2021 - 18:32
Biskup kaliski Damian Bryl udzielił sakramentu bierzmowania trzem mężczyznom z Zakładu Karnego w Kaliszu. Dokonał tego podczas Mszy św. w murach więzienia.

Na początku Mszy św. ks. kan. Jarosław Kołodziejczak, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kaliszu, poprosił biskupa kaliskiego o udzielenie mężczyznom sakramentu bierzmowania.

W homilii biskup kaliski podkreślał, że Pan Bóg jest dobry i zależy Mu na każdym człowieku. – Pan Jezus widząc różne biedy ludzi nie przechodził obojętnie. Musimy pamiętać, że Bogu na nas zależy. Nawet jakby inni nas odrzucali, lekceważyli, nie widzieli naszej wartości, to jest Ktoś, komu na nas zależy. Chciałbym, drodzy bracia, żebyście mocno zapamiętali te słowa, że Panu Bogu na was zależy – mówił kaznodzieja.

Wskazywał, że sakrament bierzmowania jest umocnieniem. – W sakramencie bierzmowania Pan Bóg chce nas wspierać w duchowy sposób, daje nam sygnał, że jest z nami, że jest blisko. Proszę zadbajcie o to, aby z wiarą przyjąć ten sakrament – zaznaczył celebrans.

Przekonywał, że sakrament bierzmowania jest zaproszeniem do tego, aby dobrze kształtować swoje życie. – Pan Bóg przychodzi do nas, aby pomóc nam dobrze ustawiać swoje życie, ale to wymaga naszego osobistego wysiłku. Pan Bóg nikogo nie przekreśla, ale daje nam siły, żebyśmy się z życiem mierzyli. Proszę, zadbajmy o to, aby chwycić się Bożych darów, które pomogą nam prowadzić piękne i dobre życie – powiedział ordynariusz diecezji kaliskiej.

Prosił zgromadzonych na Eucharystii o modlitwę w intencji bierzmowanych. – Chcę zaprosić, żebyśmy modlitwą wspierali braci, którzy przyjmują sakrament bierzmowania, aby umieli ten dar dobrze podjąć i tą łaską umieli dobrze żyć – zachęcał bp Bryl.

Po udzieleniu pasterskiego błogosławieństwa biskup kaliski poświęcił bierzmowanym krzyże.

Wraz z bp. Damianem Brylem modlili się: ks. kan. Jarosław Kołodziejczak, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, ks. Grzegorz Mączka, redaktor Radia Rodzina Diecezji Kaliskiej oraz dyrektor i wychowawcy z Zakładu Karnego w Kaliszu.

Ewa Kotowska-Rasiak/Kalisz

The post Kalisz: bp Bryl udzielił bierzmowania w murach więziennych first appeared on eKAI.

Łódź: trwa pierwsza tura rekrutacji do Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi

wt., 07/06/2021 - 18:23
W tych dniach w Wyższym Seminarium Duchownym trwa pierwszy z dwóch zjazdów rekrutacyjnych kandydatów na rok akademicki 2021/2022. Na pierwszy termin rekrutacyjny zgłosiło się pięciu kandydatów.

– Dziś kandydaci będą pisać egzamin z podstaw wiedzy teologicznej z zakresu szkoły średniej, a następnie odbędą rozmowę z księdzem rektorem oraz będą mieli możliwość rozmowy z moderatorem roku propedeutycznego – informuje ks. dr Jacek Kacprzak, prorektor WSD.

Kandydaci na pierwszy rok do WSD w Łodzi pochodzą z archidiecezji łódzkiej, diecezji włocławskiej oraz diecezji zamojsko-lubaczowskiej.

Wyniki rekrutacji będą znane już w najbliższych dniach. To jednak nie koniec tegorocznego naboru, ponieważ – jak tłumaczy ks. Kacprzak – jeśli ktoś spóźnił się na pierwszą turę rekrutacji, to nic straconego, ponieważ druga tura odbędzie się w dniach 10 – 11 września br. (piątek/sobota) – dodaje.

Należy podkreślić, że w archidiecezji łódzkiej – jeśli chodzi o kandydatów zgłaszających się na pierwszy termin rekrutacji (termin lipcowy) – utrzymuje się w miarę stała liczba aplikujących. W latach 2017, 2019 i 2020 zgłosiło się 5 kandydatów. W roku 2016 było ich 7, a w 2018 – 8.

Wszystkich odczuwających głos powołania i zainteresowanych wstąpieniem w progi WSD i rozpoczęciem formacji przygotowującej do służby kapłańskiej zapraszamy do skontaktowania się z jednym z przełożonych WSD i przyjazdem na druga turę rekrutacji.

Wyższe Seminarium Duchowne w Łodzi powołał do istnienia 9 sierpnia 1921 r. pierwszy ordynariusz diecezji łódzkiej bp Wincenty Tymieniecki. Aktualnie w WSD studiuje 34 alumnów seminarium diecezjalnego, wśród których jest 8 wyświęconych w tym roku diakonów oraz 8 kleryków z roku propedeutycznego, a także 7 alumnów Seminarium Redemptoris Mater.

The post Łódź: trwa pierwsza tura rekrutacji do Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi first appeared on eKAI.

Księża walczą o mistrzostwo Polski w szachach

wt., 07/06/2021 - 17:00
Rekordowa liczba 32 zawodników uczestniczy w rozpoczętych wczoraj we Wrocławiu XX Międzynarodowych Mistrzostwach Polski Duchowieństwa w szachach klasycznych. Zawody, które odbywają się w tamtejszym Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym, potrwają do 10 lipca.

Rozgrywki prowadzone są na dystansie 9 rund i w tempie klasycznym – z dłuższym czasem do namysłu, a jedna partia może trwać nawet kilka godzin.

Na mistrzostwa zapisała się rekordowa liczba zawodników: 32 osoby. Po raz pierwszy gra na pierwszych trzech szachownicach jest transmitowana w internecie. Partie i wyniki na bieżąco można śledzić na stronie.

Szachowe Mistrzostwa Polski Duchowieństwa odbywają się od 2002 r. Są one oficjalnie zaliczane przez Polski Związek Szachowy do grupy branżowych mistrzostw Polski. Ich pomysłodawcą jest ks. Stanisław Dębowski z Godowa-Kałkowa w diecezji radomskiej. Obecnie dyrektorem mistrzostw jest ks. Krzysztof Domaraczeńko z Czeremchy w diecezji drohiczyńskiej.

Więcej informacji na oficjalnej stronie mistrzostw.

The post Księża walczą o mistrzostwo Polski w szachach first appeared on eKAI.

„Nie możemy być starymi pannami pod habitem” – rozmowa o Matce Czackiej

wt., 07/06/2021 - 15:24
O pozytywnym obrazie kobiecości, jaki matka Czacka przekazywała swoim siostrom, o jej szacunku do indywidualności każdego człowieka, o stwarzaniu przestrzeni dla innych, dystansie wobec konwenansów i duchowym macierzyństwie – opowiada s. Radosława Podgórska FSK. Jak podkreśla w rozmowie z KAI, cytując fragment wspomnień Antoniego Marylskiego, duchowego syna i jednego z najbliższych współpracowników założycielki dzieła Lasek, matka Czacka pod habitem do końca pozostała kobietą.

Maria Czerska (KAI): Matka Czacka była kimś bardzo samodzielnym i skutecznym. Mimo ogromnych trudności, spokojnie realizowała wszystkie swoje cele. Miała wprawdzie nazwisko i pieniądze ale jednocześnie była osobą niepełnosprawną i kobietą – w męskim świecie. W czym tkwił sekret jej sukcesów?

– Myślę, że przede wszystkim w tym, że była osobą bardzo głębokiej modlitwy, skoncentrowaną na rozeznawaniu i pełnieniu woli Bożej. Ale ważne jest również to, że miała bardzo mocną formację wyniesioną z domu rodzinnego. Nie wstydziła się być kobietą. Wiele w tym względzie zawdzięczała ojcu, który bardzo ją kochał i wtajemniczał w różne sprawy związane z administracją i zarządzaniem majątkiem. Jest to o tyle ciekawe, że mała Róża była dziewczynką niesłychanie delikatną, wrażliwą, w dzieciństwie wciąż zapłakaną. Ojciec jednak widział w niej najwyraźniej siłę i ukryty potencjał. Z mamą – kobietą o mocnej osobowości, nie okazującą ciepła – Róża miała trudny kontakt. Niewykluczone jednak, że po niej też odziedziczyła pewne cechy, które sprawiły, że stała się tak mężną niewiastą. Z pewnością rodzice zadbali o jej wszechstronne wykształcenie, szersze niż to przewidywały standardy wychowania dziewcząt na ówczesnych dworach arystokratycznych.

Otrzymała też łaskę, dzięki której udało jej się przyjąć cierpienie utraty wzroku i ofiarować swoje życie na służbę innym niewidomym. To doświadczenie było również źródłem jej siły. Była osobą bardzo zdecydowaną.

Warto przypomnieć, że nazwisko i tytuł hrabiowski pomagały jej tylko do 1918 r. Gdy stała się franciszkanką w brązowym habicie, zmieniła się wobec niej postawa niektórych księży w kurii warszawskiej.

KAI: Co się zmieniło?

– Pomysł założenia nowego zgromadzenia uznano za nierealny, za rodzaj „dworskiej chimery”. Choć trzeba podkreślić, że odniesienie do niej było różne i nie powinniśmy uogólniać tych postaw. Można powiedzieć, że większe zrozumienie znajdowała u wyższej hierarchii. Dużym szacunkiem darzył ją kard. Aleksander Kakowski i ówczesny nuncjusz apostolski Achilles Ratti, późniejszy papież Pius XI. Popierali ją, służyli pomocą. Być może wiązało się to z ich osobistym zaangażowaniem i wrażliwością na sytuację osób ubogich i potrzebujących oraz z tym, że lepiej poznali Różę Czacką. Rezerwę wobec działań matki Czackiej okazywał abp Stanisław Gall. Z podobnym dystansem spotykała się wśród niektórych księży, choć były przecież wyjątki, jak ks. Władysław Korniłowicz, czy ks. Jan Zieja.

KAI: W jaki sposób matka Czacka postrzegała miejsce kobiet w Kościele?

– Nie znam żadnych konkretnych wypowiedzi Matki na ten temat, ale wydaje mi się – na podstawie jej pism i konferencji do sióstr franciszkanek – że kluczowe w tym kontekście jest to, że nie dzieliła ludzi, nie rozróżniała ich w istotny sposób na kobiety, mężczyzn, świeckich, franciszkanki. Widziała i przyjmowała każdego z jego indywidualnym potencjałem i słabościami. Dla każdego starała się odnaleźć jego własne miejsce. Osoby zaangażowane w Dzieło Lasek to były jej „dzieci małe i duże”. W ludziach widziała godność dzieci Bożych, osób stworzonych na Jego obraz i podobieństwo. Akcentowała to, że każdy powinien być sobą. Podejmowała ten temat, m.in. w „Dyrektorium”, które uznaję za jej duchowy testament. Podkreślała, że nie należy się wstydzić siebie, swojej rodziny, pochodzenia, statusu społecznego. Nie należy też z tego powodu być dumnym i wynosić się nad innych. Trzeba podchodzić do tego, kim się jest z prostotą i szczerością. Jej zdaniem brak akceptacji siebie w tym, kim się jest – umniejsza człowieka. Istotą godności człowieka jest bowiem to, że jest dzieckiem Bożym. Godność ta również wiąże się z tym, że człowiek może dawać siebie innym.

Matka Czacka też była sobą. Przypominam sobie wypowiedź Antoniego Marylskiego, zawartą w jego wspomnieniach. Powiedział, że matka pod habitem do końca pozostała kobietą.

KAI: Co to znaczy?

– Myślę, że mogło chodzić o to, że matka nie ukrywała swojej kobiecości, nie wstydziła się jej i wyrażała ją, m.in. poprzez macierzyństwo duchowe. Zachowywała czystość, wynikającą z Bożego patrzenia na sytuacje, w których została postawiona. Wychodziła z założenia, że „dusza zdrowa moralnie będzie umiała unikać okazji do grzechu bez obaw i staropanieńskich lęków”.

Przedstawiała swoim siostrom pozytywny obraz kobiecości, z którą wiąże się dojrzałość, uczciwość, odpowiedzialność za siebie, odpowiedzialność za innych (w tym przypadku za osoby niewidome), wrażliwość na ich potrzeby, dyspozycyjność w ich służbie, samodzielność, niezależne myślenie, odwaga, męstwo. Podkreślała – „nie możemy być starymi pannami pod habitem”. „Chcę, żeby one były przede wszystkim matkami” – mówiła o swoich siostrach. I jeszcze jeden cytat z konferencji Matki nie wymagający komentarza: „Nie lubię tych powołań lękliwych, tego typu, który Francuzi nazywają 'białą gąską', bo nie wiadomo nigdy, co się w nich okaże”.

Zwracała siostrom uwagę na cnotę posłuszeństwa jako świadomego poddania się woli Bożej wyrażonej przez drugiego człowieka. Ale podkreślała, że posłuszeństwo nie może być automatyczne i bezmyślne. Bardzo chciała, by siostry były myślące i rozsądne, by słuchały uważnie, pytały. Ceniła wyżej człowieczeństwo i myślenie niż regulamin.

Była matką dla sióstr, matką dla laskowskich dzieci. Troszczyła się o sprawy dzieci, spotykała się z nimi, wiele tłumaczyła. Miało to też często wymiar bardzo praktyczny, np. związany z kwestią ubioru. Wyjaśniała siostrom, że noszą habit przede wszystkim dlatego, że jest on wyznaniem wiary, ale też dlatego, że ułatwia życie i w pewnym sensie daje wolność. „Habit upraszcza i rozwiązuje sprawę ubrania w licznym zespole kobiet żyjących w ubóstwie, uwalniając je od zajmowania się ubraniem, które z porządku rzeczy zmusza osoby żyjące wśród ludzi do stosowania się do pewnego przynajmniej stopnia do wymagań mody” – pisała w „Dyrektorium”. Ważna była dla niej schludność. Zwracała uwagę, że habit może być połatany, ale powinien być czysty i wyprasowany. Do ubrania i uczesania dzieci przywiązywała wielką wagę. Sprawdzała dotykiem. Potrafiła np. opóźnić wyjazd dziecka po to, by odpowiednio dobrać ubranie. Miała świadomość ogromnego znaczenia wychowawczego tych spraw, zwłaszcza w przypadku osób niewidomych.

KAI: Czym dla matki Czackiej było „staropanieństwo pod habitem”?

– „Staropanieństwo” rozumiała jako lękliwe uciekanie od pewnej służby – „nie mogę, bo mnie nie wypada, bo to naruszy moją czystość”; rozumiała to jako sztuczność, która nie widzi w drugiej osobie daru, człowieka, któremu mam służyć w postawie duchowego macierzyństwa. Przykład? Siostra nie powinna przejmować się tym, że idzie z niewidomym panem jako przewodniczka, choć z daleka może to wyglądać, że spaceruje pod rękę z mężczyzną.

Sama – choć niektórych to dziwiło – odbywała podróże do Warszawy z Antonim Marylskim bez towarzystwa siostry socjuszki. Podchodziła do tego z prostotą. Nie widziała sensu angażowania kolejnej osoby w sprawę, którą powinna załatwić z danym współpracownikiem, choćby to był nawet świecki mężczyzna.

KAI: Czy nie przejmowała się ówczesnymi konwenansami?

– Z biografii znane jest powiedzenie Matki: „u nas nie ma «wypada – nie wypada», u nas jest tylko Ewangelia”. To nie znaczy, że celowo łamała konwenanse, albo że nie cierpiała i nie ubolewała, gdy coś zostało opacznie zrozumiane. Jej wewnętrzne poczucie wartości i godności sprawiało jednak, że była – w pewnym sensie – ponad tym. Nie uzależniała swoich działań od odpowiedzi na pytanie: „co ktoś sobie o mnie pomyśli?”. Dla niej ważna była przezroczystość przed Bogiem. Podporządkowywała „konwenanse” temu, co służy dobru innych i – zdrowemu rozsądkowi.

KAI: Otwarta współpraca sióstr zakonnych i osób świeckich, w tym świeckich mężczyzn, mogła spotykać się z niezrozumieniem. Biograf Matki Czackiej, Michał Żółtowski, pisze, że ustrój wspólnoty w Laskach wyprzedzał o 20-30 lat katolickie zgromadzenia istniejące w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych od końca lat sześćdziesiątych XX w.

– Tak. Współpraca sióstr i świeckich w ramach Dzieła od początku była bardzo odważna. Jeszcze w latach osiemdziesiątych, gdy ja wstępowałam do Zgromadzenia, spotkałam się z opinią, że to „taka świecka wspólnota”.

W Dzieło na stałe zaangażowani byli m.in. pan Marylski, pan Serafinowicz, pan Ruszczyc. Nie podobało się to niektórym księżom w warszawskiej kurii. Była to nowość, która całkowicie wychodziła ponad ówczesny standard rozumienia życia zakonnego. Niektórym osobom zależało też na odsunięciu ks. Korniłowicza od Zgromadzenia i Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi.

O Laskach krążyły rozmaite plotki. Po części wynikały one z trudnych doświadczeń ówczesnego Kościoła w Polsce związanych ze wspólnotą mariawitów, gdzie pojawiały się koncepcje kapłaństwa kobiet czy „mistycznych małżeństw” między duchownymi a siostrami zakonnymi.

W latach 30. odbyła się w Laskach wizytacja kurialna. Miała ona na celu sprawdzenie, czy nie dochodzi do nieprawidłowości i niestosownych kontaktów damsko-męskich. Było to bolesne doświadczenie. Wizytację przeprowadził ks. Aleksander Fajęcki. Forma, którą przyjął i dość prowokujący zestaw pytań, ujawniały, że nie rozumie istoty tej nowatorskiej drogi współpracy w Dziele.

Zarówno matka Elżbieta jak i ks. Korniłowicz byli zdruzgotani sposobem przeprowadzenia wizytacji. Mimo nieprzychylnej atmosfery wokół Lasek, ks. Korniłowicz zdecydował się zaprosić kard. Kakowskiego na bierzmowanie. Kardynał okazał Dziełu bardzo wiele życzliwości. Rozmawiał z matką i z siostrami – z każdą osobno, dając przestrzeń do wypowiedzenia wątpliwości i trudności. Zaprezentował bardzo ojcowskie i zdroworozsądkowe podejście oraz uznał wcześniejsze zarzuty za bezpodstawne.

KAI: Czy wobec tych bliskich kontaktów sióstr i świeckich matka nie widziała potrzeby pewnej kontroli?

– Matka stawiała na dorosłość, na dojrzałość wewnętrzną samych sióstr. „Ani przełożone ani socjuszki nic nie pomogą, jeżeli jest siostra, która niewłaściwie lub lekkomyślnie się zachowuje. Wstyd jest, by dorosłą osobę, ktoś musiał pilnować” – pisała. Zwracała uwagę, że odpowiednia wewnętrzna postawa związana jest z samą decyzją o wstąpieniu do zgromadzenia. Nie może być ona zakorzeniona jedynie w ludzkim wysiłku, ale w zapatrzeniu w Boga. Wstępując do zgromadzenia każda siostra powinna zdecydowanie odwrócić się od tego, co mogłoby ją narazić na najmniejszy choćby grzech przeciwko cnocie czystości. Ta zdecydowana postawa powinna być tak mocna i tak ostateczna, że nie powinna dopuścić do żadnego odchylenia w tym względzie – mówiła w jednej z konferencji. Zwracała uwagę na odpowiedzialność – za siebie przed Bogiem, ale i za innych. Podkreślała, że relacje sióstr z mężczyznami, powinny być takie, by budziły w tych mężczyznach szacunek i prowadziły ich do Boga. Szczególnie wskazywała na odpowiedzialność wychowawczą. „Od dobrego zrozumienia sprawy przez siostry zależy cały kierunek moralny osób niewidomych” – pisała.

Wyjaśniała, jak istotna jest roztropność i to, by nie narażać się na najmniejszą okazję do grzechu. Podkreślała jednak, że siostry powinny też unikać śmiesznej przesady i widzenia pokusy tam, gdzie nie ma nawet jej cienia. Zwracała uwagę na znaczenie prostoty i całkowitej szczerości wobec przełożonych.

KAI: Co dla matki Czackiej znaczyło być osobą dojrzałą?

– Dużo mówiła o tym w konferencjach z lat 30. i 40. Dojrzałość widziała jako pewną stałość, niezmienność w cnotach. Miała świadomość, że człowiek cały czas się zmienia (dlatego zwracała uwagę na to, by nigdy nie pozwalać sobie na nieprzychylne sądy o drugim) ale, że powinien szukać stałości opierając się na niezmienności Boga. Człowiek dojrzały to zdaniem matki taki, na którym można polegać, „że nie popełni podłości, nie okryje się hańbą”.

Dojrzałość matka łączyła też z pokorą i posłuszeństwem – umiejętnością podporządkowania się zdaniu drugiego człowieka, choć – jak wspominałam – nie chodziło o posłuszeństwo bierne i bezmyślne. Próżność, chęć decydowania o wszystkim – to były jej zdaniem poważne wady. Punktowała je również jako wady narodowe Polaków. – Obawiam się sióstr, którym się wszystko zawsze dobrze udaje – mówiła, zwracając uwagę na niebezpieczeństwo pychy.
Wyrazem dojrzałości była też jej zdaniem umiejętność zachowania równowagi w życiu, np. równowagi między modlitwą pracą i służbą innym. Zwracała uwagę na odpowiedzialność za swoje czyny i za to, by wypełniać to, czego Bóg od danej osoby żąda.

Warto podkreślić, że matka nie przyjmowała do zgromadzenia wszystkich chętnych. Czasem jakaś osoba pracowała kilka lat w Laskach jako świecka. Niektóre z pań pozostały takimi świeckimi współpracownicami przez całe życie.

KAI: Jakie kryteria według matki decydowały o przyjęciu do zgromadzenia?

– Ważne było, by jedyną motywacją wstąpienia do zgromadzenia była miłość od Pana Jezusa i chęć naśladowania Go, również poprzez uniżenie. Z tej miłości powinna wypływać chęć służby niewidomym. Siostra powinna uświęcać się poprzez swoje obowiązki i zupełne wyrzeczenie się siebie.

KAI: Czy w ramach formacji matka zalecała siostrom jakieś szczególne formy ascezy?

– Uważała, że nie trzeba dodawać sobie na siłę umartwień, gdyż życie codzienne przynosi wystarczająco dużo cierpień i trudów. Jej zdaniem najważniejsze jest przyjmowanie tego, co nas spotyka, najlepiej jak się potrafi. Chciała uniknąć sytuacji, w której ktoś podejmując dodatkowe umartwienia, zaniedbuje swoje podstawowe obowiązki. Widziała w tym niebezpieczeństwo pychy, pułapkę samozadowolenia, która wybór własnych dróg uświęcenia stawia ponad wolę Bożą.

Matka umiała dostrzec też zwykłe, ludzkie potrzeby sióstr, jak np. chęć przeczytania jakiejś książki itp., choć zwracała również uwagę, że czasem warto sobie czegoś odmówić.

KAI: Jakie zdaniem matki było znaczenie ludzkiej pracy? Jak podchodziła do pracy zawodowej kobiet?

– Jest cały duży fragment w „Dyrektorium” matki Elżbiety, który mówi o pracy. Uważała, że jest ona obowiązkiem każdego człowieka, bez względu na status społeczny. Obowiązek ten wynika z prawa Bożego. Zwracała uwagę, że praca jest czymś rozwijającym człowieka, podnoszącym jego godność i ukazującym wartość w społeczeństwie. Odnosiła to zarówno do mężczyzn, jak i do kobiet, do sióstr i do osób niewidomych. Im szczególnie chciała zaoferować pomoc w osiągnięciu samodzielności i zdolności do zapewnienia sobie utrzymania.

Zdaniem matki, każdy powinien wykonywać pracę odpowiednią dla siebie, swoich możliwości i umiejętności. Postrzegała pewne zajęcia jako bardziej odpowiednie dla kobiet, inne dla mężczyzn, ze względu na ich predyspozycje. Nie widziała sensu we wchodzeniu wzajemnie w swoje role. Była jednak zdania, że jeśli zaistnieje konieczność nikt nie powinien uchylać się od pracy mówiąc „to nie dla mnie”. Nie byłaby zapewne zwolenniczką idei: „kobiety na traktory”, co nie zmienia faktu, że w Laskach były siostry, które powoziły końmi przy pracach polowych, a jedna nawet (już po śmierci matki) jeździła na traktorze. Jeśli chodzi o pracę nauczyciela, wychowawcy, dyrektora czy kierownika administracyjnego – w Laskach nie było różnic. Te funkcje pełniły i kobiety, i mężczyźni.

Rodzaj zajęcia, które wykonywały siostry, dostosowany był do kwalifikacji i wykształcenia, ale nie funkcjonowały sztuczne ograniczenia – siostra z wyższym wykształceniem mogła grabić siano czy pójść do pomocy w gospodarstwie. Warto zresztą podkreślić, że nasza wspólnota powstała od początku jako zgromadzenie jednochórowe, co było wówczas pewną nowością.

KAI: Jakie to miało znaczenie dla sióstr?

– Od strony formalnej nie było podziału na siostry proste, bez wykształcenia i siostry z inteligencji. Na modlitwach siostry były razem. Nie było podziałów w refektarzu, siostry nie miały wyznaczonych miejsc – bliżej lub dalej przełożonej, po jednej lub po drugiej stronie stołu.

Oczywiście w praktyce funkcjonowały pewne podziały związane z wykonywaną przez siostry pracą. Zadania powierzane były w zależności od kwalifikacji. Siostry wykształcone mogły prowadzić wykłady i lekcje, siostry niewykształcone pracowały więcej w polu i ogrodzie. Prostsze, zdawałoby się, prace – też jednak wymagały kwalifikacji i były one doceniane. Matka formowała siostry w duchu wzajemnego szacunku i dostrzegania znaczenia różnych umiejętności. Można to nazwać duchem „siostrzeństwa”, bo nie ma lepszej żeńskiej formy do określenia „braterstwo”. Pomagało to nie ulegać tak częstej wśród ludzi, również wśród kobiet, tendencji do wzajemnego porównywania się. Matka bardzo przed tym przestrzegała. Dla niej nie było lepszych i gorszych. Ważne było, by każdy był sobą.

Jak wspominała p. Alicja Gościmska, wieloletnia współpracownica Dzieła Lasek, matka nie stylizowała sióstr na jeden model. Każdej zostawiała naturalny sposób bycia, wysławiania się i cechy jej środowiska. Kształtowała je głównie pod względem życia wewnętrznego i otwarcia się na drugiego człowieka. Siostry z prostszych domów uczone były w miarę potrzeby pewnych zasad współżycia społecznego, ale matka czyniła to z niesłychaną delikatnością.

rozmowa Ks. Mirosław Król dla KAI: Wierzę, że prawda zwycięży!

KAI: Dzieło Lasek i założone przez matkę zgromadzenie przyciągnęło wiele kobiecych indywidualności. Dlaczego?

– Były to przede wszystkim członkinie Kółka ks. Korniłowicza. Kółko miało charyzmat spotykania takich ludzi. Czuli się oni w nim na swoim miejscu, zrozumiani, wysłuchani, w przestrzeni wolności, myśli twórczej, rozmowy. Członkinie Kółka stykając się z Dziełem Lasek odkrywały też swoje powołanie służby niewidomym ze względu na miłość Boga. Nie bez znaczenia był przykład matki. Widziały w niej świętą kobietę, której warto pomagać i którą warto naśladować.

Sama była indywidualnością i kobietą pełną uroku. Jej urok jednak nie przytłaczał, a jej indywidualność zostawiała przestrzeń – fizyczną i duchową – dla innych wyrazistych osobowości. Miała ogromne wyczucie i szacunek wobec każdej osoby, która przychodzi i chce służyć. Swoim siostrom, np. s. Teresie Landy, s. Nulli Westwalewicz pozwalała na twórczość i na rozwijanie ich pasji.

Gościmska wspomina, że w matce był „urok cechujący osoby, które wiele przecierpiały, zanim doszły do prawdziwego pokoju serca”, wrażliwość na to, co dzieje się w otoczeniu i na to, co Bóg poprzez ludzi i wydarzenia chce pokazać. Jej urok osobisty brał się z pogłębionych cech życia wewnętrznego. Był ogromnie pociągający dla innych.

KAI: Czy matka Czacka może być patronką kobiet szukających dziś swojego miejsca w Kościele?

– Myślę, że tak. Gdy doświadczamy trudnych momentów poszukiwania, matka może nam pokazywać, jak te trudności przemieniać w dobro. Uczy właściwej hierarchii wartości, zatrzymania się przy Bogu, ale też delikatności i wrażliwości w odczytywaniu znaków czasu. Pokazuje męstwo i odwagę w działaniu, to, że nawet dramatyczne sytuacje nie oznaczają, że mam się schować i nic nie robić. Pokazuje jednocześnie, co to znaczy być człowiekiem roztropnym i „długomyślnym”.

Zwraca uwagę jej wyjątkowa wyobraźnia i szeroka wizja, którą umiała realizować w sposób systematyczny i przemyślany. My często działamy „na hura”, ze spontanicznością, która prowadzi do tego, że coś zaczynamy i nie kończymy; nasze działania do niczego nie prowadzą. Matka uczy uporządkowanego realizowania tego, co odczytuje jako Boże zamierzenie. Nie wszystko, nie od razu. Podziwiam jej cierpliwość, to, że potrafiła przez 10 lat przygotowywać się do pracy, która – jak wierzyła – miała być jej powołaniem. Podziwiam jej odpowiedzialność, realizm, metodę małych kroków i – ostateczne zdanie się na Boga, szukanie Jego woli.

Matka zakładając habit nie przestała być kobietą. Myślę, że może być przykładem nie tylko dla kobiet konsekrowanych.

The post „Nie możemy być starymi pannami pod habitem” – rozmowa o Matce Czackiej first appeared on eKAI.

Dokumentacja sprawy beatyfikacyjnej ks. Streicha trafiła do Rzymu

wt., 07/06/2021 - 15:24
5 lipca 2021 roku w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie zostało złożone Positio (pozycja) ks. Stanisława Streicha, czyli udokumentowane całe życie i męczeńska śmierć Sługi Bożego oraz zeznania świadków na temat świętości Jego życia.

Stanisław Streich urodził się w 1902 r. w Bydgoszczy. W 1925 roku przyjął święcenia kapłańskie. Od 1933 r. był proboszczem w Luboniu, a od 1935 roku budowniczym świątyni w nowo utworzonej parafii pw. św. Jana Bosko. 27 lutego 1938 roku podczas Mszy św. dla dzieci, udając się na ambonę, ks. Streich został zastrzelony przez komunistę, który według świadków miał krzyczeć: „Niech żyje komuna – dla idei to zrobiłem”. Morderca oddał kilka strzałów, także w plecy leżącego już na posadzce kościoła zabitego kapłana. W pogrzebie zamordowanego proboszcza uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy wiernych, śmierć męczeńska poruszyła ówczesną opinię publiczną. Grób kapłana męczennika znajduje się przy kościele w Luboniu.

Positio Sługi Bożego ks. Stanisława Streicha liczy 473 stronic.

Regulamin Kongregacji zaleca, aby cały materiał Positio był ułożony w porządku chronologicznym, tj. według faz życia Sługi Bożego. Niekiedy w pozycjach spraw dawnych zachowywano także porządek rzeczowy, zwłaszcza gdy działalność danego Sługi Bożego była szeroka i wielokierunkowa. Źródła pisane i zeznania ustne powinny być krytycznie ocenione w kontekście historycznym okresu, którego dotyczą. Każde Positio jest inne i posiada swoje uwarunkowania zarówno dowodowe, jak też historyczno-lokalne i personalne. Niemniej Regulamin Kongregacji podaje pewne wymogi niejako schematyczne dla wszystkich pozycji.

Positio o męczeństwie powinno zawierać informację, która jest wprowadzeniem do studium krytycznego. Powinna zawierać „historię sprawy”, a więc etapy rozwoju postępowania beatyfikacyjnego w konkretnym przypadku, omawia „źródła i kryteria”, na podstawie których opracowano Positio. Zazwyczaj zamieszcza się w tym miejscu wykaz archiwów i bibliotek, które zostały przebadane pod kątem sprawy. Ponadto ten punkt informacji wprowadza czytelnika ogólnie w zgromadzoną dokumentację, omawia sposób podziału dokumentów według chronologii życia Sługi Bożego lub według porządku rzeczowego. Positio stanowi rekonstrukcję życia i działalności Sługi Bożego – czyli jego krytyczną biografię. Powinna ona posiadać układ chronologiczny wraz z ukazaniem wzrostu duchowego, z powołaniem się na możliwie wszystkie źródła łącznie z zeznaniami świadków i pismami własnymi Sługi Bożego.

Ponad to Positio powinna zawierać materiały dowodowe dotyczące prześladowcy, męczennika i jego wytrwania w wierności Chrystusowi aż do śmierci, przyczyny męczeństwa (po stronie prześladowcy – nienawiść do wiary, po stronie męczennika – miłość do wiary lub jakiejś prawy z niej wynikającej). Powinna zawierać całość materiału dowodowego faktu męczeństwa i jego przyczyny. W sprawach dawnych dowodzenie opinii męczeństwa i świętości oraz jej trwania aż do czasów dzisiejszych dokonuje się przy pomocy dokumentów. W sprawach nowych dowodzi się jej przy pomocy zeznań świadków i dokumentów. Zatem cała pozycja powinna sama ze siebie wystarczyć do wyrobienia obiektywnego sądu biegłym historykom.

Positio Sługi Bożego ks. Stanisława Streicha w pierwszej kolejności wymaga osądu konsultorów historyków, którzy przedkładają swoje wota. Następnie dokument zostaje poddany badaniu promotora wiary i ośmiu konsultorów teologów (razem tworzą Kongres Szczególny). Po przestudiowaniu Positio w aspekcie teologicznym, przesyłają promotorowi wiary swoje opinie na piśmie celem przejścia do owocnej dyskusji na kongresie teologów. Na przedstawione pytania merytoryczne o cnoty konsultorzy odpowiadają według formuł: affirmative (pozytywne), negative (negatywne), suspensie (zawieszone). Do swoich wniosków dołączają szczegółowe uzasadnienie, czyli motywację swojego stanowiska.

rozmowa Ks. Mirosław Król dla KAI: Wierzę, że prawda zwycięży!

Ostateczny rezultat dyskusji z opiniami konsultorów i uwagami promotora wiary jest przedstawiany w relacji opracowywanej przez tegoż prałata teologa. Jeżeli sprawa uzyskała głosy suspensywne, to promotor wiary referuje stan tej sprawy na kongresie zwyczajnym. Kongres zwyczajny decyduje o dalszej procedurze lub zażąda odpowiednich wyjaśnień. W wypadku, gdy liczba głosów pozytywnych nie osiągnęła wymaganej liczby 2/3, kongres zwyczajny decyduje o odłożeniu sprawy i informuje o tej decyzji papieża. Jeżeli 2/3 teologów głosujących odpowiedziało odnośnie do meritum, tj. heroiczności cnót Sługi Bożego, to sprawa zostaje przedłożona pod osąd zebrania kardynałów i biskupów członków kongregacji. Wówczas prefekt kongregacji mianuje jednego z członków tegoż zebrania tzw. ponensem sprawy.

Kardynałowie i biskupi, członkowie kongregacji łącznie z sekretarzem, który ma prawo głosu, na zebraniu zwyczajnym wysłuchują relacji ponensa sprawy i wyrażają swoje merytoryczne opinie. Na zebraniu jest obecny także promotor wiary, jednak występuje on jako ekspert i nie ma prawa głosowania. Po głosowaniu na zebraniu kardynałów i biskupów członków kongregacji sekretarz przygotowuje pisemną relację dla papieża. Tylko on ma wyłączne prawo aprobaty heroiczności cnót Sługi Bożego. W wypadku pozytywnego stosunku papieża jest przygotowywany dekret o męczeństwie (decretum super martyrio). Jego przygotowanie należy do obowiązków sekretarza kongregacji. Dekret jest następnie publikowany w obecności papieża. Od tego momentu kandydatowi na ołtarze będzie przysługiwać tytuł „Czcigodny Sługa Boży”. Formalnymi wymogami do beatyfikacji jest stwierdzenie męczeństwa za wiarę oraz jednego cudu dokonanego za wstawiennictwem sługi Bożego po jego śmierci. W przypadku męczeństwa można jednak prosić (co się zazwyczaj zawsze czyni) o dyspensę od cudu wymaganego do beatyfikacji.

The post Dokumentacja sprawy beatyfikacyjnej ks. Streicha trafiła do Rzymu first appeared on eKAI.

Prezydent Duda złożył Franciszkowi życzenia szybkiego powrotu do zdrowia

wt., 07/06/2021 - 15:22
„W imieniu własnym i moich Rodaków pragnę skierować do Waszej Świątobliwości serdeczne myśli i życzenia jak najszybszego powrotu do zdrowia. W chwilach trudnego doświadczenia związanego z operacją i pobytem w szpitalu zapewniam Ojcze Święty o naszym modlitewnym wsparciu” – napisał prezydent Andrzej Duda w depeszy do papieża Franciszka.

Po trwającej około trzech godzin operacji, której został poddany w niedzielę wieczorem z powodu zwężenia uchyłka esicy, Franciszek jest w dobrym stanie ogólnym i oddycha samodzielnie. Zapowiedziano, że jego pobyt w szpitalu wyniesie około 7 dni.

Poniżej pełny tekst prezydenckiej depeszy:

Depesza

Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Pana Andrzeja Dudy

do Jego Świątobliwości Papieża Franciszka

z życzeniami powrotu do zdrowia po przebytej operacji

Wasza Świątobliwość, Czcigodny Ojcze Święty,

w imieniu własnym i moich Rodaków pragnę skierować do Waszej Świątobliwości serdeczne myśli i życzenia jak najszybszego powrotu do zdrowia.

W chwilach trudnego doświadczenia związanego z operacją i pobytem w szpitalu zapewniam Ojcze Święty o naszym modlitewnym wsparciu.

Naszym modlitwom towarzyszy ufność, że Wasza Świątobliwość już wkrótce podejmie swoje obowiązki, aby nadal prowadzić Kościół Katolicki i Państwo Watykan oraz wspierać przesłaniem miłości i nadziei całą światową społeczność, która tak bardzo potrzebuje duchowego wsparcia płynącego od papieża Franciszka w tych trudnych czasach.

Z wyrazami najwyższego poważania

Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

The post Prezydent Duda złożył Franciszkowi życzenia szybkiego powrotu do zdrowia first appeared on eKAI.

Sprzeciw wobec działań Młodzieży Wszechpolskiej pod Ambasadą Izraela

wt., 07/06/2021 - 15:21
„Nie zgadzamy się na taki niecywilizowany sposób manifestowania poglądów, który urąga czci ofiar Zagłady. Podważa on również wieloletnie działania na rzecz dialogu chrześcijańsko-żydowskiego i polsko-izraelskiego” – piszą chrześcijańscy członkowie Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów i Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze” w reakcji na prowokacyjny incydent Młodzieży Wszechpolskiej pod Ambasadą Izraela z 30 czerwca.

OŚWIADCZENIE W SPRAWIE INCYDENTU PRZED AMBASADĄ IZRAELA

Jako chrześcijanie i Polacy solidaryzujemy się ze stanowiskiem Naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha i Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, potępiającym prowokacyjny incydent Młodzieży Wszechpolskiej przed Ambasadą Izraela w Warszawie, który miał miejsce 30 czerwca 2021 r.

To haniebne wydarzenie bije w pamięć o milionach pomordowanych w Zagładzie żydowskich obywateli naszego kraju. Nie zgadzamy się na taki niecywilizowany sposób manifestowania poglądów, który urąga czci ofiar Zagłady. Podważa on również wieloletnie działania na rzecz dialogu chrześcijańsko-żydowskiego i polsko-izraelskiego. Od symbolicznych aktów agresji i wyrzucania gruzu na chodnik już tylko niewielki krok do rzucania kamieniami w okna i w ludzi.

Dla nas jako Polaków i chrześcijan obowiązkiem jest pamięć o pomordowanych Żydach, naszych współobywatelach. Godzenie w tę pamięć oraz „antyjudaizm i antysemityzm są grzechem przeciwko miłości bliźniego” (list pasterski Episkopatu Polski z okazji 50. rocznicy „Nostra aetate”, 2015).

Dlatego zwracamy się do władz Polski o stanowcze potępienie nikczemnego czynu i wyciągnięcie prawnych konsekwencji wobec organizatorów incydentu przed Ambasadą Izraela w Warszawie.

– chrześcijańscy członkowie Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów
– chrześcijańscy członkowie Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”

The post Sprzeciw wobec działań Młodzieży Wszechpolskiej pod Ambasadą Izraela first appeared on eKAI.

Sprzeciw wobec działań Młodzieży Wszechpolskiej pod Ambasadą Izraela

wt., 07/06/2021 - 15:21
„Nie zgadzamy się na taki niecywilizowany sposób manifestowania poglądów, który urąga czci ofiar Zagłady. Podważa on również wieloletnie działania na rzecz dialogu chrześcijańsko-żydowskiego i polsko-izraelskiego” – piszą chrześcijańscy członkowie Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów i Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze” w reakcji na prowokacyjny incydent Młodzieży Wszechpolskiej pod Ambasadą Izraela z 30 czerwca.

OŚWIADCZENIE W SPRAWIE INCYDENTU PRZED AMBASADĄ IZRAELA

Jako chrześcijanie i Polacy solidaryzujemy się ze stanowiskiem Naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha i Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, potępiającym prowokacyjny incydent Młodzieży Wszechpolskiej przed Ambasadą Izraela w Warszawie, który miał miejsce 30 czerwca 2021 r.

To haniebne wydarzenie bije w pamięć o milionach pomordowanych w Zagładzie żydowskich obywateli naszego kraju. Nie zgadzamy się na taki niecywilizowany sposób manifestowania poglądów, który urąga czci ofiar Zagłady. Podważa on również wieloletnie działania na rzecz dialogu chrześcijańsko-żydowskiego i polsko-izraelskiego. Od symbolicznych aktów agresji i wyrzucania gruzu na chodnik już tylko niewielki krok do rzucania kamieniami w okna i w ludzi.

Dla nas jako Polaków i chrześcijan obowiązkiem jest pamięć o pomordowanych Żydach, naszych współobywatelach. Godzenie w tę pamięć oraz „antyjudaizm i antysemityzm są grzechem przeciwko miłości bliźniego” (list pasterski Episkopatu Polski z okazji 50. rocznicy „Nostra aetate”, 2015).

Dlatego zwracamy się do władz Polski o stanowcze potępienie nikczemnego czynu i wyciągnięcie prawnych konsekwencji wobec organizatorów incydentu przed Ambasadą Izraela w Warszawie.

– chrześcijańscy członkowie Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów
– chrześcijańscy członkowie Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”

The post Sprzeciw wobec działań Młodzieży Wszechpolskiej pod Ambasadą Izraela first appeared on eKAI.

Nowe informacje o stanie zdrowia Ojca Świętego

wt., 07/06/2021 - 15:00
„Jego Świątobliwość Papież Franciszek dobrze wypoczął w nocy. Dziś rano zjadł śniadanie, przeczytał kilka gazet i wstał na spacer. Przebieg pooperacyjny jest prawidłowy. Rutynowe badania kontrolne są dobre” – stwierdza komunikat dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej.

Papież Franciszek w niedzielę wieczorem przeszedł zabieg usunięcia fragmentu jelita (lewa hemikolektomia). Można oczekiwać, że za tydzień powróci do Watykanu. Na razie nie podano komunikatu odnośnie do niedzielnej modlitwy „Anioł Pański” – czy będzie ona transmitowana z kliniki Gemelli.

The post Nowe informacje o stanie zdrowia Ojca Świętego first appeared on eKAI.

Akcja „Tornister Pełen Uśmiechów” dla uczniów z Białorusi

wt., 07/06/2021 - 13:13
Caritas Archidiecezji Poznańskiej rozpoczęła zbiórkę przyborów szkolnych w ramach akcji „Tornister Pełen Uśmiechów”. W tym roku szkolne plecaki zostaną przekazane dzieciom i młodzieży z diecezji grodzieńskiej na Białorusi.

„Już od ponad 10 lat organizujemy akcję „Tornister Pełen Uśmiechów”, której celem jest wsparcie uczniów z ubogich rodzin oraz stworzenie dzieciom warunków godnego funkcjonowania w szkolnej grupie rówieśniczej. W tym roku pragniemy podarować plecaki wypełnione wyprawkami szkolnymi dzieciom i młodzieży z Białorusi” – mówi KAI Marek Misiek z poznańskiej Caritas.

Zwraca uwagę, że diecezja grodzieńska, do której trafi pomoc w tym roku, to obszar, na którym mieszka największy odsetek ludności polskiej.

„Dwadzieścia pięć procent jej mieszkańców stanowią Polacy. Sytuacja materialna wielu z nich jest bardzo trudna” – mówi.

Misiek zaznacza, że potrzebne jest wszystko: plecaki, piórniki, długopisy, ołówki, kredki, temperówki, mazaki, farbki, plastelina, teczki, gumki, bloki, zeszyty oraz inne przedmioty przydatne każdego dnia w szkole.

Wyprawki szkolne można przynosić do siedziby Caritas przy ul. Rynek Wildecki 4a w godz. 9-15.

Akcję można też wesprzeć, wpłacając środki na stronie: caritaspoznan.pl/akcje/tornister-pelen-usmiechow-dla-bialorusi.

Dotychczas zebrano ponad 2800 zł.

Akcja potrwa do 16 sierpnia. Pod koniec sierpnia wyprawki szkolne i plecaki zostaną przekazane diecezji grodzieńskiej.

W ubiegłych latach poznańska Caritas przekazała wyprawki szkolne dzieciom z polskich szkół na Wileńszczyźnie oraz na Ukrainie.

The post Akcja „Tornister Pełen Uśmiechów” dla uczniów z Białorusi first appeared on eKAI.

Bp Balcerek: pielgrzymki znakiem umiłowania Chrystusa

wt., 07/06/2021 - 12:46
„Całe nasze życie jest pielgrzymką przez ziemię, a jego celem – duchowa ojczyzna, czyli niebo. Wymownym obrazem tego są pielgrzymki, zwłaszcza piesze, naznaczone trudem i poświęceniem. Są one znakiem umiłowania Chrystusa, tęsknoty za Nim” – mówił bp Grzegorz Balcerek podczas Mszy św. w poznańskiej katedrze na rozpoczęcie 87. Poznańskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.

Tegoroczna poznańska pielgrzymka na Jasną Górę, z powodu trwającej pandemii, ze względów organizacyjnych i bezpieczeństwa, odbędzie się w formie sztafety grup pielgrzymkowych, bez noclegów. Uczestnicy pokonają uśrednioną trasę grup opalenickich i poznańskich.

W homilii biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej nawiązał do hasła, które towarzyszy tegorocznej pielgrzymce: „Wstańcie, chodźmy”. Są to słowa Jezusa Chrystusa, wypowiedziane do apostołów w Ogrójcu, kiedy zbliżał się Judasz z kohortą, zapisane w relacji ewangelistów świętych Mateusza i Marka.

„Jezus zgodził się z wolą Ojca niebieskiego. Przewodzi nam w wierze, byśmy bez lęku wzięli krzyż. Stawia nam wysokie wymagania, wyznacza trudne cele, ale jest z nami na drodze naszej pielgrzymki i daje nam siebie w Kościele” – podkreślił bp Balcerek.

Poznański biskup pomocniczy zauważył, że słowa „Wstańcie, chodźmy” to także tytuł wspomnieniowej książki św. Jana Pawła II, opisującej jego posługę biskupią. – Mimo że ukazała się ona dwa lata przed jego śmiercią, kiedy był już zniedołężniały, to zachował żywą wiarę, niesłabnącą nadzieję i żarliwą miłość. Młodzi odczuwali jego duchowe ojcostwo. Niech nam wszystkim udzieli się Boży optymizm. Wyjdźmy naprzeciw trudnościom, by być z Chrystusem – zachęcał biskup.

Bp Balcerek przypomniał, że w archidiecezji poznańskiej 1 sierpnia zostanie wznowione nawiedzenie Matki Bożej w znaku Ikony Jasnogórskiej. – Idziecie do Matki Bożej Częstochowskiej. Ona chce przyjść do nas. Przed dwoma laty rozpoczęło się w naszej archidiecezji nawiedzenie w kopii Jej Cudownego Obrazu, dwukrotnie przerwane z powodu pandemii. 1 sierpnia ma być ono wznowione. Ofiarujcie swoje trudy, zmęczenie, modlitwy w tej intencji, by tym razem udało się Matce Najświętszej nawiedzić pozostałe parafie bez przeszkód – apelował ks. biskup.

– W ubiegłym roku, z uwagi na trwającą pandemię, pielgrzymowała tylko delegacja kapłanów naszej archidiecezji, w formie sztafety. W tym roku plan pielgrzymki również jest oparty o sztafetę, ale grup pielgrzymkowych. Każdego dnia inna grupa będzie odpowiedzialna za przygotowanie służb drogowych, zespołu muzycznego oraz charakteru dnia pielgrzymkowego – mówi KAI ks. Jan Markowski.

Kierownik Poznańskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę podkreśla, że możliwość jednoetapowego pokonania trasy na Jasną Górę jest szansą dla tych, którzy nie są pewni, czy zdołaliby pokonać całą ok. trzystukilometrową trasę.

Ks. Jan Markowski opowiada, że zostały wyznaczone dwie trasy „Poznań 1” i „Poznań 2”, w ramach których zostały przydzielone konkretne grupy pielgrzymów. Każda grupa, ze względów organizacyjnych, będzie mogła liczyć do 150 osób.

Podobnie jak w latach ubiegłych, chętni będą mogli wziąć udział w pielgrzymce duchowej i śledzić kolejne etapy pielgrzymki w mediach społecznościowych.

Codziennie na Facebooku, na stronie internetowej pielgrzymki i w Radiu Emaus będą ukazywać się relacje z danego dnia pielgrzymkowego.

rozmowa Ks. Mirosław Król dla KAI: Wierzę, że prawda zwycięży!

Kierownik pielgrzymki zachęca do włączenia się we wspólnotowe pielgrzymowanie duchowe w Poznaniu, Grodzisku Wielkopolskim, Lesznie. W ramach duchowego pielgrzymowania zaplanowano Msze św., modlitwę różańcową, adorację Najświętszego Sakramentu oraz wysłuchanie konferencji tematycznej.

Pielgrzymi z grupy 21., która pokona trasę ostatniego dnia, dotrą na Jasną Górę 15 lipca.

W tym roku w poznańskiej pielgrzymce będzie uczestniczyć ok. 1100 pątników.

Po raz pierwszy poznańska pielgrzymka wyruszyła na Jasną Górę w 1921 r. jako dziękczynienie Bogu za odzyskaną przez Polskę niepodległość. II wojna światowa i późniejsza sytuacja polityczna w PRL spowodowała przerwy w pielgrzymowaniu w latach 1940-47 i 1950-56.

Później, aż do 1981 r., pielgrzymowanie było oficjalnie zakazane. Jednak pątnicy wciąż wyruszali na szlak – po kryjomu, w małych grupkach, bez żadnego sprzętu nagłaśniającego, transparentów, a nawet bez kapłanów.

W latach 80. XX w. w Poznańskiej Pieszej Pielgrzymce uczestniczyło nawet do 10 tys. osób, wśród których wiele chciało wyrazić w ten sposób swój sprzeciw wobec komunistów i poparcie dla „Solidarności”.

The post Bp Balcerek: pielgrzymki znakiem umiłowania Chrystusa first appeared on eKAI.

Piesza Pielgrzymka Kaliska w tradycyjnej formie

wt., 07/06/2021 - 12:21
Tegoroczna 384. Kaliska i 30. Diecezjalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę odbędzie się w tradycyjnej formie, ale nadal z wieloma obostrzeniami. Grupa promienista z Jarocina rozpocznie swoją wędrówkę już 6 sierpnia, a grupy kaliskie pożegna w Kaliszu na Lisie 9 sierpnia biskup kaliski Damian Bryl.

Już po raz czwarty kierownikami Kaliskiej i Diecezjalnej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę będą ks. Rafał Grzęda i ks. Szymon Rybak.

Ze względu na trwającą pandemię w ubiegłym roku pielgrzymka odbyła się w formie sztafetowej. – Teraz chcemy wrócić do tradycyjnego pielgrzymowania. Jesteśmy po ogólnopolskim spotkaniu kierowników pielgrzymek z Polski, a także naszymi przewodnikami grup pielgrzymkowych. Po konsultacji z biskupem kaliskim Damianem Brylem i zapoznaniu się z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego dla organizatorów pielgrzymek chcemy zaproponować powrót do normalnej pielgrzymki. Oczywiście będzie się to wiązało z wieloma obostrzeniami i trudnościami, ale mamy nadzieję, że tak jak w ubiegłym roku pielgrzymi bez problemu się do nich dostosują – mówi ks. Rafał Grzęda.

Pielgrzymkę będzie tworzyć 25 grup, w tym dwie rowerowe. – Radością dla nas jest to, że w tym roku będzie nowa grupa promienista – grupa ze Złoczewa i Brzeźnia. Do tej pory osoby tam mieszkające pielgrzymowały na Jasną Górę z pielgrzymką sieradzką, a w tym roku księża wikariusze po konsultacji ze swoimi proboszczami i zachęceni przez ludzi postanowili stworzyć osobną grupę – powiedział ks. Szymon Rybak.

Hasłem tegorocznej pielgrzymki są słowa: : „Józefie weź Maryję i Dziecię do siebie”. – Przeżywamy Rok Świętego Józefa, więc naturalnym jest dla nas, że jego postać będzie towarzyszyć naszym rekolekcjom w drodze. Oczywiście nie zapominamy o Maryi, bo do jej sanktuarium pielgrzymujemy, a tym który łączy te dwie osoby i jest Panem naszego życia jest Jezus – tłumaczy ks. Grzęda.

Jak co roku pielgrzymom będzie towarzyszyć grupa złota, którą organizuje Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej. W czasie trwania pielgrzymki każdego dnia będą odbywać się spotykania o godz. 20.30 w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, gdzie będzie czas na konferencję, modlitwę, śpiew. Całość będzie kończyć się Apelem Jasnogórskim.

Uroczyste zawiązanie kolumny pielgrzymki nastąpi 13 sierpnia po Mszy św. w Kłobucku. Stamtąd pielgrzymi zwartą grupą pójdą na Jasną Górę, gdzie ok. godz. 17.45 zostaną powitani przez biskupa pomocniczego Łukasza Buzuna.

16 sierpnia po Mszy św. porannej w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej pielgrzymi wyruszą w drogę powrotną.

rozmowa Ks. Mirosław Król dla KAI: Wierzę, że prawda zwycięży!

Do Kalisza pątnicy dotrą 19 sierpnia. O godz. 16.30 zostaną powitani przy kościele św. Gotarda przez bpa Damiana Bryla, skąd przejdą do Narodowego Sanktuarium św. Józefa, gdzie pielgrzymkę zakończy Msza św. o godz. 17.00 pod przewodnictwem biskupa kaliskiego.

Szczegółowych informacji odnośnie zapisów i uczestnictwa w pielgrzymce udzielają przewodnicy poszczególnych grup pielgrzymkowych.

Piesza Pielgrzymka Kaliska zyskała miano najstarszej w Polsce. Dzięki dokumentom przechowywanym w jasnogórskim archiwum można stwierdzić, że mieszkańcy Kalisza od 383 lat pielgrzymują nieprzerwanie na Jasną Górę.

Początki tej pielgrzymki związane są z kaliskimi księżmi jezuitami. To właśnie z ich domu wyruszyła na Jasną Górę grupa młodych kleryków. Z czasem w wielu kaliskich parafiach tworzyły się grupy pątnicze, udające się do Częstochowy.

Początkowo istniały dwie pielgrzymki kaliskie. Jedna przybywała na Jasną Górę, 15 sierpnia, a druga, składająca się głównie z rolników, docierała do celu 8 września. Pielgrzymowania kaliskiego nie przerwały nawet lata okupacji hitlerowskiej i stalinowskiego reżimu.

The post Piesza Pielgrzymka Kaliska w tradycyjnej formie first appeared on eKAI.

Abp Gądecki prosi o modlitwę za Papieża Franciszka

wt., 07/06/2021 - 12:20
Dla przebywającego w szpitalu Papieża Franciszka, w imieniu Konferencji Episkopatu Polski oraz wszystkich wiernych Polaków, przesyłam najserdeczniejsze życzenia opieki Bożej i szybkiego powrotu do pełnego zdrowia oraz dalszej gorliwej służby dla dobra Kościoła powszechnego i całej ludzkości – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki dla Radia Watykańskiego.

Z całego świata napływają do Watykanu życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla Papieża Franciszka. Kierują je zarówno przywódcy państw, jak i przedstawiciele różnych wspólnot religijnych i episkopatów.

O szczególną w tych dniach modlitwę w intencji Ojca Świętego poprosił za pośrednictwem Radia Watykańskiego przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki.

„Dla przebywającego w szpitalu Papieża Franciszka, w imieniu Konferencji Episkopatu Polski oraz wszystkich wiernych Polaków, przesyłam najserdeczniejsze życzenia opieki Bożej i szybkiego powrotu do pełnego zdrowia oraz dalszej gorliwej służby dla dobra Kościoła powszechnego i całej ludzkości. Nasze życzenia wspieramy modlitwą pełną ufności w Boże Miłosierdzie. Ufamy, że podobnie jak św. Jana Pawła II w Klinice Gemelli, tak również Papieża Franciszka Bóg Wszechmogący otoczy swoją opieką i czułą troską. Niech dzisiejsza patronka Matka Boża Uzdrowienie Chorych stoi tuż przy łóżku samego Papieża i pozwala mu patrzeć z ufnością w przyszłość” – powiedział papieskiej rozgłośni abp Gądecki.

The post Abp Gądecki prosi o modlitwę za Papieża Franciszka first appeared on eKAI.

Nidek: XIX-wieczna polichromia wraca do dawnej świetności

wt., 07/06/2021 - 12:18
W drewnianym kościele pw. śś. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Nidku koło Andrychowa zakończono drugi etap prac konserwatorsko-restauratorskich przy polichromii dekorującej wnętrze zabytkowej świątyni. Konserwatorzy odczyścili i uzupełnili dekoracje malarskie pokrywające nawę kościoła oraz strop. Polichromia została wykonana w 1877 roku przez pochodzącego z Oświęcimia malarza Jana Imitowskiego, którego sygnatura odsłoniła się na globie ziemskim na stropie w prezbiterium.

Jak poinformował diecezjalny konserwator zabytków ks. dr Szymon Tracz, zabezpieczono znajdujący się za lewym ołtarzem bocznym niewidoczny na co dzień fragment wcześniejszej, XVII-wiecznej polichromii ściennej, gdzie można zobaczyć postać św. Mikołaja, oraz część przedstawienia ze św. Zofią z córkami i Wniebowstąpieniem Chrystusa. „Zachowany fragment świadczy, że pokrywająca całe wnętrze polichromia z XVII wieku miała typowy dla tamtej epoki charakter ramowy, gdzie ukazano sceny biblijne oraz postacie świętych” – wytłumaczył historyk sztuki UPJPII.

Prace konserwatorskie w Nidku prowadzone są w ramach projektu „Beskidzkie Muzeum Sakralnej Architektury Drewnianej Diecezji Bielsko-Żywieckiej – udostępnienie dziedzictwa kulturowego Podbeskidzia poprzez nadanie nowych funkcji kulturalnych drewnianym obiektom zabytkowym” realizowanego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 VIII Oś Priorytetowa: Ochrona dziedzictwa kulturowego i rozwój zasobów kultury (umowa o dofinansowanie nr POIS.08.02.00-00-0006/18-00).

The post Nidek: XIX-wieczna polichromia wraca do dawnej świetności first appeared on eKAI.

Podpalenia kościołów w Kanadzie dziełem indiańskich ekstremistów?

wt., 07/06/2021 - 12:13
Po ostatnich licznych przypadkach podpaleń i profanacji świątyń katolickich i protestanckich w kanadyjskich prowincjach Kolumbii Brytyjskiej i Albercie kanadyjskie i światowe środki przekazu poprosiły przywódców indiańskich w tym kraju o skomentowanie tych wydarzeń. Wszyscy oni zdecydowanie je potępili.

„Drewniany kościół św. Anny, jeden z czterech, który szybko spłonął jak zapałka, zbudowany ponad sto lat temu przez naszych przodków, znaczył wiele i był «duchowym domem» dla nich i dla nas samych” – powiedział 4 lipca dziennikarzom indiański wódz Carrie Allison.

Brytyjski dziennik „The Guardian” zauważył, że z jednej strony wielu rdzennym mieszkańcom Kanady „kościoły kojarzą się z czasami kolonializmu i wytrzebieniem ich rodzimej kultury i religii, z drugiej jednak są to miejsca, w których modliły się całe pokolenia ludzi i pochowano ich zmarłych”.

Inna, przywołana przez dziennik osoba – teolożka indiańsko-chrześcijańska Amelia McComber wskazała na te „sprzeczne uczucia” (ambivalence) Indian w stosunku do chrystianizowania ich. „(My, Indianie) jesteśmy ludźmi duchowymi i nasza duchowość «przeszła» na Chrystusa, ponieważ była to jedyna droga do wyrażenia naszej religijności i modlitwy” – wskazała rozmówczyni gazety.

Ale prawdą jest również to, że niektórzy ekstremiści indiańscy, np. pisarz a zarazem „najgroźniejszy indiański bloger w Kanadzie” Robert Jago, domagają się „usunięcia wszystkich kościołów z ziem indiańskich”. Jednakże zdecydowana większość wodzów i innych przywódców tubylczych stanowczo sprzeciwia się temu, szczególnie paleniu kościołów i aktom wandalizmu wobec nich.

„Wielu z tych, którzy przeżyli to «wychowanie kościelne» w szkołach-internatach, krytykuje a nawet nienawidzi tego systemu, ale ani razu nie zdarzyło mi się usłyszeć nawoływań do podpalania kościołów” – powiedział kanadyjskiej gazecie „National Post” wódz plenienia Osoyoos, Clarence Louie.

rozmowa Ks. Mirosław Król dla KAI: Wierzę, że prawda zwycięży!

A wspomniana wcześniej teolożka A. McComber, która sama przeżyła wychowanie w internacie w Kamloops, gdzie odkryto ostatnio szczątki 215 indiańskich dzieci, zdecydowanie potępiła palenie świątyń. „Myślę, że nasi przodkowie, którzy z wielkim trudem wybudowali kościół św. Anny (np. drewno na wzniesienie go przywożono zaprzęgami konnymi z najbliższego miasta oddalonego o 40 mil), spoglądają dziś (z nieba) ze smutkiem na to miejsce ich ciężkiej pracy, które tak cenili, a które zostało doszczętnie zniszczone. Wielu z nas cierpiało, ale palenie i bezczeszczenie kościołów nie jest żadnym rozwiązaniem. Jestem bardzo smutna i przygnębiona fizycznie. Jest mi was [podpalaczy] żal i mam nadzieję, że na tym się ta wasza działalność zakończy” – powiedziała McComber.

Premier Kandy Justin Trudeau, który dotychczas wielokrotnie popierał glosy rdzennej ludności, 2 lipca stanowczo potępił te akty wandalizmu. „Jestem przekonany, że te podpalenia pozbawiają ludzi właściwego miejsca, w którym mogliby wyrazić swój żal, dokonać jakiejś refleksji i uzyskać w związku z tym pomoc i uzdrowienie” – stwierdził szef rządu.

The post Podpalenia kościołów w Kanadzie dziełem indiańskich ekstremistów? first appeared on eKAI.

Rząd Irlandii odwołał chrzty, komunie i bierzmowania

wt., 07/06/2021 - 10:23
Irlandzki rząd odwołał chrzty, komunie i bierzmowania w całym kraju. Ujawnił to premier Leo Varadkar w odpowiedzi na pytanie dziennikarza. Sposób zakomunikowania decyzji prymas całej Irlandii abp Eamon Martin nazwał „rażącym brakiem szacunku”.

Zdaniem hierarchy, rządowa komunikacja w tej sprawie była nie tylko „bardzo lekceważąca”, ale także wprowadziła „dużo zamieszania”, „wiele frustracji”, jak również „głębokie rozczarowanie, a nawet gniew”. Wcześniej bowiem władze obiecywały, że od 5 lipca wszelkie uroczystości kościelne będą się mogły odbywać, dlatego w parafiach i rodzinach poczyniono już do nich przygotowania.

Tymczasem okazało się, że decyzja władz została zmieniona. – Tweet dziennikarza i lekceważące słowa premiera: „Och, są odwołane” – oto jak dowiedzieliśmy się o zmianie – ubolewał metropolita Armagh.

Po fakcie urząd premiera wyjaśnił, że była to odpowiedź na pytanie zadane przez dziennikarza na konferencji prasowej, przyznając zarazem, że zakomunikowanie tej decyzji mogło być lepsze. Wyjaśnił jednocześnie, że sama decyzja ma związek z zaleceniem „lekarzy i naukowców”, by „ludzie niezaszczepieni unikali” kontaktów z innymi osobami w zamkniętych pomieszczeniach. Dodał, że chodzi nie o same ceremonie religijne, lecz o tradycyjne spotkania rodzinne, które po nich następują.

Formalnie chrzty, komunie i bierzmowania nie zostały prawnie zakazane, ale rząd i służba zdrowia zalecają, aby obecnie się one nie odbywały.

The post Rząd Irlandii odwołał chrzty, komunie i bierzmowania first appeared on eKAI.

Strony