Katolicka Agencja Informacyjna

Subskrybuj Kanał Katolicka Agencja Informacyjna
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 31 minut 51 sekund temu

Prawie 6 tys. osób idzie w 40. Pieszej Pielgrzymce Diecezji Radomskiej na Jasną Górę

pon., 08/13/2018 - 14:11
Do troski o własne sumienie zachęcał pielgrzymów biskup Henryk Tomasik, który rano 13 sierpnia przewodniczył Mszy św. polowej w Mstowie koło Częstochowy. Tam połączyły się wszystkie kompanie 40. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Radomskiej na Jasną Górę. W pątniczym trudzie uczestniczy 5835 osób. To o 800 mniej niż w ub. roku.

W homilii bp Henryk Tomasik dziękował Bogu za dar odzyskania wolności. – Patrzymy w przyszłość, aby to wielkie dziedzictwo, któremu na imię Polska przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością. Św. Jan Paweł II pokazywał nam ten kierunek. A więc mamy miłować i służyć czynem i prawdą – mówił ordynariusz radomski.

Dalej mówił, że „dzisiaj wpatrujemy w Matkę Bożą i uczymy się od Niej ważnej postawy w naszych czasach, czyli postawy wierności, danemu słowu, wierności małżeńskiej, zobowiązaniom przy święceniach”. – Mamy być wierni Bogu w miejscu w pracy, w szkole, w każdej sytuacji. Aby tworzyć dobro, trzeba troszczyć się o własne sumienie. Starajmy się być ludźmi sumienia, nazywajmy po imieniu dobro i zło. Konieczne jest kształtowanie sumienia, aby było ono delikatne i wrażliwie. Dlatego konieczna jest pomoc kierownika duchowego, uznanie zasad moralnych pochodzących od Boga, bez względu na to co mówią i czynią inni. Wówczas sumienie stanie się sanktuarium człowieka. Trzeba uczestniczyć w niedzielnej Mszy świętej. O ten dar prosimy Boga za pośrednictwem Maryi. Pozostańcie wierni temu dziedzictwu – apelował bp Tomasik.

Na koniec Mszy św. bp Tomasik poinformował, że w pielgrzymce uczestniczy 5835 osób. Misję duszpasterską pełni 101 księży, 35 kleryków, 5 braci zakonnych i 18 sióstr zakonnych. Nad zdrowiem pątników czuwa 21 lekarzy i 90 pielęgniarek. Na trasie pątniczego trudu są także wierni z Ukrainy, Białorusi, Wielkiej Brytanii, USA i Brazylii.

Dr Lucyna Wiśniewska, szefowa służb medycznych pielgrzymki powiedziała, że tegoroczne pielgrzymowanie do łatwego marszu nie należało. – To była ciężka trasa z powodu upałów. Mieliśmy dużo pracy. Już drugiego dnia wystąpiła asfaltówka. Odnotowaliśmy wiele schorzeń. Pątnicy chorowali na anginę, naciągnięli mięśni. Mieliśmy także jedno złamanie kończyny. Na szczęścia nie było żadnego przyadku zagrażającemu życie – powiedziała Lucyna Wiśniewska:

Pierwsze grupy 40. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Radomskiej na Jasnej Górze pojawią się około 15.00. Jako pierwsza wejdzie kolumna opoczyńska.

Szczecińscy pielgrzymi przed Jasnogórską Panią

pon., 08/13/2018 - 14:06
Ponad pół tysiąca kilometra w nogach w prawie trzy tygodnie. Uczestnicy 34. Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę dotarli w poniedziałek przed Cudowny Obraz.

– To była piękna droga, która myślę, że odmieniła niejedno serce – mówi ks. Karol Łabenda, dyrektor Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. – Ta droga pozwoliła nam na nowo spojrzeć na nasze życie, codzienność i na nowo odkryć Pana Boga.

16-letnia Karolina przyznaje, że z pielgrzymki wynosi bliższą relację z Panem Bogiem oraz dużo przyjaciół, których poznaje się w biedzie i w trudzie pielgrzymowania.

16-letnia Martyna jest na pielgrzymce już po raz siódmy. – Można tu zaczerpnąć energii do dalszej drogi życiowej – podkreśla pątniczka.

Najbardziej wytrwali pielgrzymi maszerowali prawie trzy tygodnie i mają w nogach 620 kilometrów. Rozpoczęli w Pustkowie nad morzem, największa grupa wyruszyła pod koniec lipca ze Szczecina (przeszli około 500 km). Główną intencją pielgrzymki była modlitwa o powołania kapłańskie i zakonne.

Wirtualne tabliczki z myślami św. Ojca Pio na rok Jego jubileuszu

pon., 08/13/2018 - 13:56
W roku 2018, czyli w 100-lecie otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio oraz 50-lecie jego śmierci, obchodzony jest na całym świecie Rok Jubileuszu Ojca Pio. Organizatorem  ogólnopolskich wydarzeń – pod hasłem „Do nieba z Ojcem Pio” – jest Zakon Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincji Krakowskiej. Z tej okazji kapucyni przygotowali wirtualne tabliczki z myślami św. Ojca Pio. Pierwsze z nich publikujemy poniżej. Galeria zdjęć (8 zdjęć)

Uroczystości święta Wojska Polskiego

pon., 08/13/2018 - 13:41
W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odbędą się w Warszawie centralne obchody Święta Wojska Polskiego. Biskup polowy Józef Guzdek odprawi Mszę św. o godz. 9.00 w katedrze polowej w intencji Wojska Polskiego. 15 sierpnia przypada 98. rocznica tzw. Cudu nad Wisłą bohaterskiej obrony Warszawy i odwrócenia przez polskich żołnierzy losów wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku.

Po Mszy św. o godz. 10.30 w Pałacu Prezydenckim odbędzie się uroczystość wręczenia nominacji generalskich, medali i odznaczeń państwowych oraz pożegnanie generałów kończących zawodową służbę wojskową.

W południe na Pl. Marszałka Józefa Piłsudskiego rozpocznie się uroczysta zmiana posterunku honorowego i ceremonia złożenia wieńca przez prezydenta Andrzeja Dudę pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego.

O godz. 13.00 na Wisłostradzie odbędzie się Wielka Defilada Niepodległości. Kolumna wojska i przejazd pojazdów rozpocznie się na skrzyżowaniu z ulicą Sanguszki, a zakończy na skrzyżowaniu z ulicą Karową. Centralny punkt defilady, z trybuną honorową, znajdzie się w okolicach Parku Fontann.

Wraz z Polakami w kolumnie przejdą także żołnierze amerykańscy, brytyjscy, rumuńscy i chorwaccy z Batalionowej Grupy Bojowej NATO stacjonującej w Orzyszu. W defiladzie wezmą także udział pododdziały i poczty sztandarowe organizacji proobronnych, klas mundurowych, Szwadronu Kawalerii WP oraz Orkiestry Reprezentacyjnej WP.

Przed widzami zaprezentuje się ponad 200 pojazdów kołowych i gąsienicowych. Rekonstruktorzy zaprezentują się strojach i umundurowaniu od czasów średniowiecza po okres II wojny światowej. Atrakcją będzie także przelot wzdłuż Wisły 100 samolotów i śmigłowców. Jak informuje Ministerstwo Obrony Narodowej, przelot najlepiej będzie widoczny z wybrzeża Wisły pomiędzy mostami Gdańskim i Śląsko – Dąbrowskim.

O godz. 15.00 na błoniach Stadionu Narodowego odbędzie się piknik wojskowy pod hasłem „Służymy Niepodległej”.

Na Cmentarzu Żołnierzy Wojny Polsko-Bolszewickiej w Radzyminie o godz. 17.00 odprawiona zostanie Msza św. i odbędzie się Apel Pamięci.

Wieczorem o godz. 21.00 bp Józef Guzdek poprowadzi Apel Jasnogórski z kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze.

Uroczystości religijno-patriotyczne odbędą się także w przeddzień Święta Wojska Polskiego. 14 sierpnia o godz. 20.00 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie przed pomnikiem Poległych w 1920 r. odbędzie się Apel Pamięci. Uroczystości odbędą się także o godz. 21.00 w Ossowie przy krzyżu upamiętniającym śmierć ks. mjr. Ignacego Skorupki.

Kielce: blisko 400 piechurów wkroczyło z Kadrówką do miasta

pon., 08/13/2018 - 13:16
Blisko 400 uczestników 53. Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej dotarło w niedzielę 12 sierpnia do Kielc. W głównych uroczystościach, które odbyły się na Placu Wolności, wzięły udział najwyższe władze państwowe, wojskowe i samorządowe. Wręczono ordery i odznaki Prezydenta Polski, a przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego złożono kwiaty.

53. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej wyruszył z krakowskich Oleandrów 6 sierpnia. Śladami formacji utworzonej w 1914 r. przez Józefa Piłsudskiego, podążali członkowie grup rekonstrukcyjnych, organizacji strzeleckich, harcerze, żołnierze, a także osoby cywilne. Trasa prowadziła przez Słomniki, Miechów, Wodzisław, Jędrzejów, Choiny i Chęciny. Dewizą tegorocznego marszu było przypomnienie, że bez 6 sierpnia 1914 roku nie byłoby 11 listopada 1918 r.

Na Placu Wolności w Kielcach wręczono ordery przyznane przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, medale Pro Patria, Krzyż Sybiracki, oraz nagrody marszowe – dla osób, które pokonały trasę z Krakowa do Kielc po raz trzeci lub po raz dziesiąty.

Na zakończenie przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego położone zostały kwiaty. Wiązanki złożyli minister Jan Józef Kasprzyk, wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek, europoseł Prawa i Sprawiedliwości Beata Gosiewska i senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Słoń, eurodeputowany Bogdan Wenta, przewodniczący Rady Miasta Dariusz Kozak, wiceprezydent Kielc Tadeusz Sayor i sekretarz miasta Janusz Koza, dowódca Garnizonu Kielce Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych pułkownik Paweł Chabielski, szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego płk Jarosław Molisak i naczelnik kieleckiej delegatury IPN Dorota Koczwańska-Kalita oraz delegacje Stowarzyszenia Józefa Piłsudskiego w imieniu Polonii z Kanady i Australii, Związku Strzeleckiego “Strzelec” i Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych “Jodła”.

– W tym roku, kiedy obchodzimy setną rocznicę odzyskania niepodległości, chcemy uświadomić, że to, co stało się w listopadzie 1918 r., jest owocem myśli Komendanta Piłsudskiego. Chciałbym, żeby nasz marsz uświadomił, jak ogromne znaczenie miał czyn 6 sierpnia 1914 roku – mówił komendant Marszu, Dionizy Krawczyński.

Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, a zarazem honorowy komendant Marszu zauważył historyczne znaczenie wydarzenia w kontekście niepodległości Polski. – W Kielcach, gdzie kończy się marsz, tworzyły się zręby Polski. Józef Piłsudski, razem ze strzelcami urzędując w Pałacu Biskupów Krakowskich pokazywał, że Polska żyje i ma prawo do wolności – mówił minister.

Tradycyjnie pod historyczną figurą Najświętszej Maryi Panny przy ul. Krakowskiej piechurów powitał prezydent Kielc Wojciech Lubawski. – Jesteśmy bardzo wdzięczni ludziom, którzy biorą udział w marszu na wzór tego sprzed 104 lat. To oni podtrzymują historię, uczą młodych patriotyzmu – mówił prezydent Kielc.

Na Placu Wolności w Kielcach wręczono ordery przyznane przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, medale Pro Patria, Krzyż Sybiracki, oraz nagrody marszowe – dla osób, które pokonały trasę z Krakowa do Kielc po raz trzeci lub po raz dziesiąty.

I Kompania Kadrowa 104 lata temu liczyła 160 żołnierzy. Wyruszyli z Krakowa na ziemie zaboru rosyjskiego w nocy z 5 na 6 sierpnia 1914 r. Był to pierwszy od czasów Powstania Listopadowego wymarsz wojska w polskich mundurach. Jakkolwiek w sensie militarnym był to raczej epizod, wydarzenie miało duże znaczenie społeczne i polityczne jako wyraz woli walki o niepodległą Polskę. Pierwszy marsz drużyn strzeleckich z Krakowa do Kielc zorganizowano w 1924 r. Przed wojną odbyło się 15 marszów. W PRL przez dziesięciolecia marsze były zakazane. Wznowiono je w 1981 r.

XXVIII Piesza Pielgrzymka Drohiczyńska na doszła na Jasną Górę

pon., 08/13/2018 - 12:45
XXVIII Piesza Pielgrzymka Drohiczyńska na doszła na Jasną Górę. W tym roku pielgrzymka przebiegała pod hasłem „Napełnieni Duchem Świętym”. Po trzynastu dniach marszu 13 sierpnia pielgrzymi stanęli przed obliczem Czarnej Madonny. U stóp jasnogórskiego sanktuarium poszczególne grupy powitał bp Tadeusz Pikus.

Codzienne pielgrzymkowe konferencje głoszone w grupach, poświęcone były odkrywaniu Osoby Ducha Świętego oraz Jego darów. Działania Ducha Świętego pątnicy mogli doświadczać w sakramentach: codziennej Eucharystii, sakramencie pokuty oraz w sakramencie małżeństwa i kapłaństwa.

Podczas pątniczej drogi dziękowano Bogu za 100-lecie niepodległości Polski. Wśród pielgrzymujących znalazła się wyjątkowa postać, której życie, postawę oraz przykład uczestnicy pielgrzymki rozważali każdego dnia. W drodze do Jasnogórskiej Pani pielgrzymce towarzyszyły relikwie św. Stanisława Kostki. Podczas specjalnego nabożeństwa proszono o dary Ducha Świętego za wstawiennictwem świętego Patrona.

Kierownikiem pielgrzymki, podobnie jak w latach ubiegłych był ks. Andrzej Falkowski. Funkcję ojca duchownego pełnili ks. Zenon Czumaj oraz ks. Andrzej Witerski. Pielgrzymi wędrowali w pięciu grupach, które były prowadzone przez następujących przewodników: grupa bielska – ks. Paweł Hryniewicki oraz ks. Sylwester Falkowski; grupa katedralna – ks. Krzysztof Rzepczyński oraz ks. Michał Sawicki; grupa łochowska – ks. Michał Marczak oraz ks. Piotr Jarosiewicz; grupa konkatedralna – ks. Łukasz Skarżyński oraz ks. Łukasz Grabowski; grupa węgrowska – ks. Grzegorz Konopacki oraz ks. Jarosław Błażejak. Nie można zapomnieć o grupie srebrnej, którą tworzyli pielgrzymi duchowi. Ponad dwu i pół tysięczna grupa osób każdego dnia duchowo towarzyszyła i wspierała pątników.

Swoją posługą pątników wspierali księża, diakoni, siostry zakonne oraz alumni. Wiele osób świeckich angażowało się w pracę służb umożliwiających organizację, bezpieczny przemarsz, porządek, odpoczynek, zdrowie oraz zakwaterowanie.

W pielgrzymce udział wzięło 589 osób. Najmłodsi pielgrzymi to Lena Księżopolska z grupy węgrowskiej oraz Kacper Hryniewicki z grupy łochowskiej którzy mają 1 rok. Najstarszym pielgrzymem był Józef Zarzycki (85 lat) z grupy węgrowskiej.

Przyjęcie przez papieża dzieci z Sahary Zachodniej wywołało gniew Maroka

pon., 08/13/2018 - 11:54
Przyjęcie przez Franciszka 8 sierpnia około 20 dzieci z Sahary Zachodniej wywołało niezadowolenie i wątpliwości w Maroku, które od dawna uznaje tę byłą kolonię hiszpańską za swój obszar i okupuje jej część. Media tamtejsze zastanawiają się nawet, czy mali goście papieża rzeczywiście pochodzili z Sahary i czy nie były to inne dzieci, jedynie przebrane w stroje z tego regionu. W odpowiedzi na te zarzuty Stolica Apostolska podkreśliła, że zarówno to spotkanie, jak i każda inna audiencja u papieża mają zawsze charakter duszpasterski i religijny, a nie polityczny.

Dając wyraz swemu niezadowoleniu na wieść o wydarzeniu oficjalne marokańskie środki przekazu zaczęły je poddawać w wątpliwość z co najmniej dwóch powodów. Najpierw rządowa agencja prasowa i niektóre media zastanawiają się, czy były to rzeczywiście dzieci saharyjskie, a nie jakieś inne, ubrane w stroje z tych ziem. Drugim powodem do wyrażenia powątpiewania jest fakt, że pierwsza wiadomość o audiencji papieskiej pochodziła nie ze źródeł watykańskich czy innych zachodnich, a nawet nie od Saharyjskiej Służby Prasowej, ale od oficjalnej algierskiej agencji prasowej (APS) i innych tamtejszych mediów.

W tej sytuacji wydział prasowy nuncjatury apostolskiej w Rabacie uznał za konieczne wyjaśnić 11 bm., że stanowisko Stolicy Apostolskiej w sprawie Sahary Zachodniej „nie zmieniło się”, dodając, że audiencje papieskie dla różnych osób czy instytucji mają „charakter duszpasterski a nie polityczny”.

Przy okazji niektóre media marokańskie i włoskie sugerują, że Ojciec Święty mógłby odwiedzić ten kraj jeszcze w tym roku, aby być obecnym przy podpisaniu Międzynarodowego Układu nt. Migracji Bezpiecznych, Uporządkowanych i Regularnych. Konferencja międzyrządowa w tej sprawie pod kierunkiem ONZ ma się odbyć w Maroku w dniach 10-11 grudnia br.

Spotkanie papieża z „małymi saharyjskim ambasadorami pokoju”, jak określa ich tamtejsza propaganda, zwróciło uwagę światowej opinii publicznej na Saharyjską Arabską Republikę Demokratyczną (SARD) i jej ciągle jeszcze nieuregulowany status międzynarodowo-prawny.

Franciszek mniej popularny we Włoszech

Wysłannik ONZ ds. Sahary Zachodniej Horst Köhler zabiega o spotkanie rządzącego tym krajem Frontu Polisario z rządem marokańskim jeszcze przed końcem października, gdy wygasa mandat Misji ONZ w sprawie Referendum w Saharze Zachodniej (MINURSO). Przedłużono go 27 kwietnia br. do 31 października tylko na pół roku, podczas gdy wcześniej trwał on cały rok. Polisario wyraziło gotowość do rozpoczęcia rozmów nt. referendum, Maroko natomiast zwleka z udzieleniem ostatecznej odpowiedzi, chce bowiem włączenia do przyszłych rokowań także Algierii.

Papież przyjął około 20-osobową grupkę dzieci z SARD-u na zakończenie środowej audiencji ogólnej 8 sierpnia. „Mali saharyjscy ambasadorowi pokoju” byli ubrani w swej stroje narodowe i mieli w rękach małe flagi swego kraju. Według Saharyjskiej Służby Prasowej (SPS) dzieci znalazły się w Watykanie „wraz z tysiącami osób ze wszystkich stron świata oraz przedstawicielami różnych religii i kultur, aby zostać przyjętymi przez papieża”. SPS podała jeszcze, że Franciszek przywitał swych małych gości „wśród wielkich oklasków i owacji” i zaapelował do wszystkich obecnych a za ich pośrednictwem do ich krajów, „aby prosili o pokój i sprawiedliwość dla wszystkich dzieci świata”.

„Ze swej strony mali saharyjscy ambasadorowie pokoju wykorzystali tę okazję do podziękowania papieżowi i poinformowania go, że należą do umiarkowanej społeczności islamskiej, która chce pokoju, wolności, sprawiedliwości i lepszego współżycia miedzy religiami i kulturami świata” – stwierdzał komunikat SPS.

W spotkaniu dzieci z papieżem wzięli także udział przedstawiciel Frontu Polisario we Włoszech Mih Omar oraz przewodniczący działających w tym kraju stowarzyszeń przyjaźni i solidarności z narodem saharyjskim.

Mali Saharyjczycy przebywali we Włoszech na wypoczynku wakacyjnym, goszczeni przez różne miasta i regiony tego kraju. Oprócz Ojca Świętego przyjęli ich także przewodniczący Parlamentu Roberto Fico oraz burmistrzowie miast, które ich gościły, m.in. Filippo Nogarin z Livorno, David Basilicata z Fara in Sabina i Lorenzo Falchi z Sesto Fiorentino – pierwszego miasta włoskiego, które już w 1984 nawiązało więzi braterstwa z Saharą Zachodnią.

Położona w Afryce Zachodniej na obszarze ok. 266 tys. km kw. i zamieszkana przez niespełna pół miliona ludzi Saharyjska Arabska Republika Demokratyczna, czyli dawna Hiszpańska Sahara Zachodnia, jest formalnie niepodległa od 1976 r., gdy Madryt wycofał się z tego terenu. W rzeczywistości jednak większa część jej obszaru należy do Maroka, które uważa te ziemie za swoje prowincje południowe. Początkowo roszczenia do części tych ziem wysuwała także Mauretania, ale w 1979 r. zrzekła się ich, a w 1984 r. oficjalnie uznała niepodległość SARD. Główną siłą polityczną kraju jest Front Wyzwolenia Sahary Zachodniej (Polisario), który obecnie ma swoją siedzibę w Algierii.

Obdarte kolana, radość wygranej i poczucie wspólnoty. Wakacje z Caritas na półmetku

pon., 08/13/2018 - 11:51
Dla niektórych to pierwszy zorganizowany wypoczynek w życiu, a zarazem okazja do nabierania nawyku aktywnego sposobu spędzania wolnego czasu. Uczestnicy Wakacyjnej Akcji Caritas pochodzą z rodzin, których nie stać na wakacje. Na koloniach wypoczywają dzieci z całej Polski oraz dzieci polonijne z Ukrainy, Białorusi czy Litwy.

W tym roku, w związku ze 100-leciem odzyskania niepodległości, w wielu programach kolonijnych położono nacisk na treści patriotyczne. Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej przygotowała program pt. „Święty Stanisław Kostka oraz wielcy Polacy w drodze do Niepodległej”. Jego celem było uświadomienie dzieciom, jak ważna jest odpowiedzialność za podjęte działania oraz szacunek dla innych ludzi. Organizatorzy starali się w lekki i ciekawy sposób przybliżyć dzieciom ważne wydarzenia z historii Polski i opowiedzieć o ludziach, którzy odegrali ważną rolę w odzyskiwaniu niepodległości.

Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej zadbała o rozwój wszechstronnych talentów swoich podopiecznych: –Przed południem dzieci uczestniczyły w konkursach wiedzy oraz warsztatach organizowanych przez wychowawców, do wyboru były warsztaty historyczne, dziennikarskie czy plastyczne – mówi Mateusz Kaczmarek, kierownik kolonii.

Aktywni fizycznie, a nie na Facebooku

„Wakacje z Bogiem”, organizowane przez wychowawców i rodziców uczestników w świetlicy „Pod Aureolą św. Józefa” Caritas Archidiecezji Białostockiej trwały przez cały lipiec. W programie znalazły się m.in. rajd rowerowy, wycieczka do Białowieskiego Parku Narodowego czy eskapada do muzeum.

Wolność we krwi – widowisko NBP na 100-lecie odzyskania niepodległości

Co można robić z ponad trzydziestką dzieci w różnym wieku, pochodzących z różnych środowisk? Konie kraść! Różnice znikają podczas wspólnie organizowanego czasu –opowiada ks. Konrad Węcławski, organizator kolonii– Starsi weszli w rolę dorosłych, chętnie pomagali i opiekowali się młodszymi, a ci drudzy -czując na sobie opiekuńczy wzrok dojrzalszych kolegów- oddali się beztroskiej zabawie – dodał.

Z kolei prawie pięćdziesięcioro dzieci z diecezji siedleckiej wakacje mogło spędzić w stolicy polskich Tatr. Wyjazd miał charakter profilaktyczno-wychowawczy. W cieniu Pienin, pod okiem psychologa i pedagoga, dzieci codzienne brały udział w przygotowanych specjalnie dla nich zajęciach dotyczących m.in. profilaktyki uzależnień i zdrowego stylu życia. Obok tego był czas na rozmowy indywidualne. Dzieci dzielnie zwiedzały Rusinową Polanę, Gęsią Szyję, Kalatówki z Pustelnią Brata Alberta, Gubałówkę, Krzeptówki i Krupówki. 

Podczas wyjazdu dzieci korzystały z telefonów komórkowych tylko  w czasie wolnym: – Po 10 dniach kolonii jedna z uczestniczek podkreśliła, że jest za to wdzięczna, bo dotychczas nie wyobrażała sobie życia bez telefonu, a w szczególności Internetu, Facebooka i Instagrama –przyznał ks. Paweł Wojdat, kierownik turnusu– Tutaj zobaczyła, jak wiele czasu traci na to każdego dnia. Zrozumiała, że te chwile mogłaby poświęcić na przebywanie z rodziną i znajomymi.

Żywa historia dla dzieci polonijnych

W lipcu Sokołów Podlaski opanowało ponad pięćdziesięcioro dzieci polonijnych z terenu Ukrainy oraz Litwy. Część uczestników przyjechała do ojczyzny swoich przodków po raz pierwszy. Dzieci i młodzież uczestniczyli w lekcjach języka polskiego, warsztatach dietetycznych oraz kulinarnych. Zwiedzali także najważniejsze zabytki Warszawy, a w skansenie Wsi Polskiej w Ciechanowcu podjęli się dawnych, zanikających już zajęć gospodarczych. Dzieci z obwodu żytomierskiego na Ukrainie oraz z okolic Wilna mogły spędzić wakacje w Polsce dzięki Caritas Diecezji Drohiczyńskiej.

– Najważniejsze było jednakże nie to, co robiliśmy, ale samo spotkanie z drugim człowiekiem, wspólne spędzenie czasu, bycie „dla kogoś” –podsumowuje ks. Konrad Węcławski z archidiecezji białostockiej– Nie mechaniczne przewijanie newsów portali społecznościowych, ale interakcja z żywym człowiekiem oraz dotykanie rzeczywistości, która nas otacza. Łzy będące skutkiem obdartego kolana, radość wygranej, trudne przyjmowanie przegranej, coraz to nowe doświadczenia budujące nasze „ja”, naszą Wspólnotę. W tym dziele jednoczy nas Chrystus i chwała Mu za to!

Franciszek zachęcił młodych Włochów, by odrzucali zło, a wybierali dobro

pon., 08/13/2018 - 11:46
Do budowania dobra w swoim środowisku zachęcił papież młodych Włochów podczas niedzielnej modlitwy „Anioł Pański”. Swoją refleksję Ojciec Święty skierował przede wszystkim do ponad 70 tys. młodzieży przybyłej ze 195 diecezji włoskich do Wiecznego Miasta z pielgrzymką przed październikowym synodem biskupów. W swojej refleksji Franciszek nawiązał do drugiego czytania dzisiejszej XIX niedzieli zwykłej (Ef 4,30-5,2), w którym św. Paweł zachęca chrześcijan Efezu do naśladowania Boga, który objawił swoją miłość w Chrystusie.

Papież zwrócił uwagę na słowa Apostoła, który wzywa adresatów jego listu, by nie zasmucali Ducha Świętego. Chrześcijanie otrzymali Go w sakramentach chrztu św. i bierzmowania. Ojciec Święty przypomniał, że w przyrzeczeniach chrzcielnych, ponowionych podczas bierzmowania wyrzekamy się zła i zobowiązujemy do działań na rzecz dobra.

Franciszek wskazał, że wyrzeczenie się zła oznacza mówienie „nie” kulturze śmierci, która przejawia się w ucieczce od rzeczywistości ku fałszywemu szczęściu wyrażającemu się w kłamstwie, oszustwie, niesprawiedliwości i pogardzie dla innych. Dlatego Apostoł Paweł zachęca do usunięcia z naszych serc „wszelkiej goryczy, uniesienia, gniewu, wrzaskliwości, znieważania – wraz z wszelką złością” (w. 31). Papież dodał, że do bycia dobrym chrześcijaninem konieczne jest także przylgnięcie do dobra i czynienie dobra. Wskazał, że życie chrześcijanina nie może być bierne, nie może upływać w obojętności, apatii, letniości. „Taka postawa jest sprzeczna z Ewangelią, i jest także sprzeczna z charakterem was, młodych ludzi, którzy z natury jesteście dynamiczni, entuzjastyczni i odważni” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek: Bóg gwarantem autentycznej wolności

Franciszek zaapelował do młodych, aby czynnie i konkretnie włączyli się w czynienie dobra i interweniowania tam, gdzie szerzy się zło. „Postępujcie drogą miłości! Podążajmy razem ku kolejnemu synodowi biskupów na temat: «Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania». Niech Dziewica Maryja wspiera nas swoim matczynym wstawiennictwem, aby każdy z nas, każdego dnia, swoimi czynami potrafił mówić «nie» złu, a «tak» dobru” – powiedział papież przed modlitwą „Anioł Pański”.

Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” oraz udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa Ojciec Święty podziękował młodzieży z diecezji włoskich oraz towarzyszącym jej biskupom, kapłanom i wychowawcom za pielgrzymkę do Rzymu. „Drodzy młodzi, powracając do waszych wspólnot dawajcie waszym rówieśnikom i wszystkim tym, których napotkacie świadectwo radości braterstwa i komunii kościelnej, których doświadczyliście w tych dniach pielgrzymki i modlitwy” – powiedział Franciszek zgromadzonym.

Pełna treść papieskiego przemówienia dostępna jest TUTAJ.

Wiemy kto zamordował koptyjskiego biskupa. To były mnich

pon., 08/13/2018 - 11:40
Były mnich Izajasz (Jesaja, w świecie Wael Saad Tawadros), usunięty ze stanu zakonnego „za niestosowne zachowanie”, przyznał się do zamordowania swego dotychczasowego przełożonego, koptyjskiego biskupa Epifaniusza. Był on namiestnikiem klasztoru św. Makarego Wielkiego w Wadi Natrun w północnym Egipcie. Kilka dni przed tragedią zwierzchnik Kościoła koptyjskiego patriarcha – papież Teodor (Tawadros) II wydał dekret, stwierdzający, iż mnich swymi „niestosownymi działaniami” złamał monastyczny sposób zachowania i życia w ubóstwie, posłuszeństwie i czystości – podały 5 sierpnia na portalach internetowych media egipskie.

11 bm. ogłoszono, że były zakonnik przyznał się przed sądem do popełnienia zbrodni, dodając, że zabił biskupa, uderzając go w głowę żelaznym łomem. Do zbrodni doszło wczesnym rankiem w niedzielę 29 lipca, gdy Epifaniusz udawał się ze swojej celi do kościoła na modlitwy poranne przed liturgią świąteczną.

Władze bezpieczeństwa nie wykluczyły morderstwa i rozpoczęły dochodzenie. Dość szybko podejrzenie padło na byłego mnicha, liczącego 34 lata, który śluby złożył w 2010, przyjmując imię Izajasz od Makarego (Iszaja ‘al-Maqari). 5 sierpnia Koptyjski Komitet Synodalny ds. Monastycyzmu przeniósł go do stanu świeckiego „za poważne złamanie prawa zakonnego”, nie wspominając jednak o zabójstwie. Wezwano go do „okazania skruchy, aby ratował swoją duszę”.

Policjanci wraz z 60 śledczymi przejrzeli obrazy nagrane przez kamery wideo i skontrolowali cele mnichów. Ustalono, że sześciu zakonników było skłóconych ze swym przełożonym – biskupem, odmawiając mu posłuszeństwa. W wyniku długiego przesłuchania poszlaki doprowadziły do Izajasza, który był bardzo zbuntowany. Jeszcze w lutym br. otrzymał polecenie opuszczenia klasztoru na trzy lata, ale pozostali mnisi zaapelowali w jego imieniu o danie mu drugiej możliwości na naprawienie błędów. On jednak nie skorzystał z tej szansy i – jak się okazało – często opuszczał klasztor wbrew poleceniom swego przełożonego.

Znaleziono zwłoki koptyjskiego biskupa. Możliwe morderstwo

Według mediów postępowanie buntowniczego mnicha było „pełne sprzeczności”, co potwierdziły kamery wideo, które pokazały, kiedy naprawdę znajdował się on w klasztorze lub poza nim. Również rozmowy, nagrane w jego telefonie komórkowym, ujawniły „poważne naruszenia”. Wieczorem 4 sierpnia Izajasz usiłował popełnić samobójstwo, wypijając środek owadobójczy, uratowano go jednak po przewiezieniu do szpitala w Damanhurze. Obecnie przyznał się do popełnienia zbrodni, wskazując śledczym narzędzie zabójstwa, które ukrył w jednym z magazynów klasztornych.

Urodzony w 1954 roku w mieście Tanta w północnym Egipcie bp Epifaniusz był z wykształcenia lekarzem. Do klasztoru św. Makarego Wielkiego wstąpił w 1984, w 2002 otrzymał świecenia kapłańskie a od 3 lutego 2013 był jego namiestnikiem. Uchodził za jedną z najbardziej wpływowych postaci Kościoła koptyjskiego. Jako badacz i naukowiec współpracował przy tłumaczeniu wielu ksiąg biblijnych z greki na arabski. Był uczniem Matty al-Maskina (1919-2006), który jako odnowiciel monastycyzmu koptyjskiego był jedną z kluczowych duchowych osobowości w nowszej historii Kościoła koptyjskinego. Bp Epifaniusz utrzymywał bliskie kontakty duchowe z przyjaciółmi i wspólnotami Kościoła katolickiego, pozostawał w częstym kontakcie z wiedeńską fundacją ekumeniczną Pro Oriente.

Koptyjski klasztor św. Makarego Wielkiego leży na pustyni Sketes między Kairem i Aleksandrią. Założył go w IV wieku wspomniany święty z Aleksandrii i od tego czasu jest on nieprzerwanie zamieszkany przez mnichów.

Podczas audiencji środowej 8 sierpnia patriarcha Teodor II z uznaniem mówił o życiu mnichów koptyjskich. Wyraził nadzieję, że wspólnoty monastyczne „aż do końca świata” pozostaną na egipskiej pustyni i będą mogły przekazywać kolejnym pokoleniom bogactwo swoich duchowych darów. Nie mogą temu zagrozić słabości, błędy, grzechy i zbrodnie pojedynczych osób. „Nad wiarą chrześcijańską czuwa Pan, który nie potrzebuje żadnych innych strażników” – podkreślił patriarcha. Jednocześnie wezwał mnichów, aby nie korzystali z telefonów komórkowych ani z portali internetowych.

Litwa: każde euro wydane na wizytę papieską zostanie rozliczone

pon., 08/13/2018 - 11:36
Każde euro, wydane z budżetu państwowego na przyjazd Franciszka we wrześniu br., zostanie rozliczone publicznie – zapewnił 10 sierpnia na konferencji prasowej w Wilnie premier Litwy Saulius Skvernelis. Dodał, że dotyczy to wszystkich stron, zaangażowanych w przyszłą podróż papieską, łącznie z Kościołem katolickim. Szef rządu złożył to oświadczenie, gdyż – jak zaznaczył – niektóre instytucje próbują wykorzystać to wydarzenie i proszą o dodatkowe fundusze na inne cele niezwiązane z wizytą papieską

Szef rządu zwrócił uwagę, że podróż Franciszka nie może być okazją do rozwiązywania przez różne organizacje własnych problemów dzięki uzyskaniu finansowania od państwa. Dodał, że wszystkie instytucje, łącznie z Kościołem, muszą przygotować dokładne plany, jak i gdzie zamierzają wykorzystać środki otrzymane od państwa. “Każde wykorzystane euro, przekazane przez państwo Kościołowi, zostanie później rozliczone publicznie” – oświadczył premier.

Już wcześniej Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Litwy podało, że różne instytucje i Kościół katolicki uzgadniają własne wydatki związane z wizytą papieską ze środkami od państwa, przeznaczonymi na infrastrukturę, ochronę czy dekoracje. Mimo że niemal wszystkie instytucje przygotowujące przyszłe wydarzenie ogłosiły swoje oceny wydatków, Kościół zamierza przedstawić swoje dane dopiero po wizycie.

Ruszyły zapisy na spotkanie z papieżem na Litwie

Na początku czerwca rząd postanowił przeznaczyć 1,75 mln euro na pokrycie kosztów związanych z przygotowaniem dwudniowego pobytu Franciszka w tym kraju. Większość tych środków – ponad 1,2 mln – otrzyma Kościół katolicki za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Litewskie MSW przekaże 248 tys. euro Wydziałowi Ochrony VIP-ów. Władze Wilna mają otrzymać 109 tys., a Kowna – 163 tys. euro. Ponadto przeszło 28 tys. euro przeznaczono dla Ministerstwa Zdrowia.

Kościół katolicki zapowiedział, że swój raport finansowy ogłosi dopiero po wizycie papieskiej, obecnie zaś ocenia, że do 1,2 mln euro dotacji rządowej dojdzie jeszcze pół miliona euro uzyskanych z własnych zasobów oraz z różnych fundacji i darowizn.

Władze policyjne oznajmiły, że wystąpiły o dodatkowe środki w związku z pobytem papieża, ale nic nie otrzymały. Mimo to zapewniono, że bezpieczeństwo w tym czasie będzie zagwarantowane, gdyż w tych dniach mniej funkcjonariuszy będzie pracowało w innych częściach kraju a zwiększone siły zostaną przerzucone do miejsc związanych z podróżą papieską. Zastępca głównego komendanta policji Edvardas Sileris oświadczył na początku tego tygodnia, że jego instytucja chciałaby otrzymać dodatkowo co najmniej 600 tys. euro w związku z wizytą.

Papież Franciszek odwiedzi Litwę w dniach 22-23 września, po czym uda się na Łotwę i do Estonii.

Abp Głódź obchodzi 73. rocznicę urodzin

pon., 08/13/2018 - 11:15
Metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź obchodzi dziś 73. rocznicę swoich urodzin. Przed objęciem archidiecezji gdańskiej był biskupem warszawsko-praskim, a wcześniej przez 13 lat, od czasu przywrócenia w Polsce ordynariatu polowego, biskupem polowym Wojska Polskiego. Hasłem jego biskupiej posługi są słowa: “Milito pro Christo” (Walczę dla Chrystusa). Jest jedną z bardziej znaczących osobowości w polskim Episkopacie. W więzieniu i wojsku

Sławoj Leszek Głódź urodził się 13 sierpnia 1945 r. w Bobrówce w archidiecezji białostockiej. Jako osiemnastolatek poznał smak więziennego chleba. Spędził trzy miesiące w Centralnym Więzieniu Karno-Śledczym w Białymstoku za udział w nielegalnej organizacji i oblanie farbą plakatu propagandowego.

W 1964 r. rozpoczął studia w białostockim Seminarium Duchownym, skąd w trzecim roku nauki powołano go na dwa lata do wojska. Przez rok służył w kompanii kleryckiej w 32. Budziszyńskim Pułku Zmechanizowanym w Kołobrzegu oraz rok w Mazurskiej Brygadzie Saperów w Podjuchach koło Szczecina. Miał specjalizację sapera pontoniera.

W czasie służby w Kołobrzegu był w kompanii liniowej. Uczestniczył w ćwiczeniach, wyjeżdżał na poligon. Kompanie kleryckie miały specjalne regulaminy i podlegały szczególnej indoktrynacji politycznej. W każdej drużynie alumnów było dwóch aktywistów młodzieżowych-oficerów politycznych.

Jak wspomina, wraz z innymi alumnami w wojsku przechodził przez płot na Mszę św. do oddalonego o 4 km kościoła w Złocieńcu. Utkwiło mu w pamięci, że w czasie uroczystości milenijnych izolowano alumnów-żołnierzy od kontaktów z hierarchią. Kiedy biskupi przyjechali na uroczystości milenijne do Kołobrzegu, wówczas kleryków wywieziono do Brzyżyna. “3 maja 1966 r. przebywaliśmy na poligonie i tylko z radia tranzystorowego śledziliśmy, w zaciszu lasu, wieczorną relację Radia Wolna Europa z uroczystości na Jasnej Górze” – wspomina abp Głódź.

We Francji i we Włoszech

Święcenia kapłańskie Sławoj Leszek Głódź otrzymał 14 czerwca 1970 r. z rąk bp Henryka Gulbinowicza, po czym pracował duszpastersko w Szudziałowie na Białostocczyźnie. Następnie wśród Polonii w Paryżu, gdzie studiował na Wydziale Prawa Kanonicznego tamtejszego Instytutu Katolickiego.

Przez dwa lata kontynuował studia w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, po czym wyjechał do Rzymu, gdzie doktoryzował się w Papieskim Instytucie Wschodnim w zakresie wschodniego prawa kanonicznego.

W 1980 r. był pracownikiem nadzwyczajnego Synodu Biskupów w Rzymie, potem zaś krótko pracował w Kurii Arcybiskupiej i Sądzie Arcybiskupim w Białymstoku, był też dyrektorem studium katechetycznego i kapelanem “Solidarności” Regionu Białystok.

W 1981 r. rozpoczął pracę w Watykanie, w Kongregacji Kościołów Wschodnich, gdzie kierował sekcją Kościoła obrządku bizantyjsko-ukraińskiego oraz sekcją Kościoła na Białorusi obrządku bizantyjsko-ruteńskiego. W 1984 r. otrzymał godność prałata. Pełnił też posługę duszpasterską w obozie dla emigrantów z Polski w Pavonie i współpracował z Sekcją Polską Radia Watykańskiego.

Biskup i generał

Po przywróceniu 21 stycznia 1991 r. Ordynariatu Polowego w Polsce, ks. prałat Głódź został mianowany przez Ojca Świętego biskupem polowym Wojska Polskiego. Święcenia biskupie abp. Sławoj Leszek Głódź przyjął 23 lutego 1991 roku na Jasnej Górze z rąk trzech kardynałów: ówczesnego Prymasa Polski Józefa Glempa, metropolity wrocławskiego Henryka Gulbinowicza i metropolity krakowskiego Franciszka Macharskiego. Nazajutrz – 24 lutego 1991 r. – odbył z ceremoniałem wojskowym ingres do katedry polowej. Diecezją polową kierował w latach 1991-2004.

“Ukryta wiara w Wojsku Polskim nigdy nie zamarła, ale po dziesięcioleciach trzeba było powołać kadrę kapelanów wojskowych, zatroszczyć się o kościoły garnizonowe, kaplice, adaptować choćby magazyny na kaplice. Odbyły się pogrzeby wyklętych bohaterów, gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego, Stefana Grota-Roweckiego, ponowne pogrzeby, np. gen. Władysława Sikorskiego. Opracowany został nowy ceremoniał wojskowy, tekst przysięgi wojskowej, odprawiane były Msze św. z udziałem wojska. Trzeba było przetrzymać falę krytyki i ataki z powodu klerykalizacji wojska’” – wspominał po latach abp Głódź.

Według abp. Tadeusza Gocłowskiego posługa w odradzającym się ordynariacie polowym była jednym z niezwykle ważnych zadań Kościoła w Polsce. – Wymagało to niezwykłej wytrwałości i pasterskiej odwagi na linii Kościół – państwo – mówił abp Tadeusz Gocłowski podczas obchodów 40. rocznicy święceń kapłańskich swego następcy w Gdańsku.

W 1991 r. mianowany został generałem brygady, a dwa lata później – generałem dywizji. W 1995 r. odznaczono go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a po trzech latach Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą tegoż orderu. W 2000 roku został przyjęty do grona Kawalerów Maltańskich w randze kapelana konwentualnego “ad honorem” oraz do grona Zakonu Rycerskiego Bożego Grobu w Jerozolimie w randze komandora z gwiazdą.

Wielokrotnie odprawiał Msze św. na cmentarzach polskich żołnierzy, np. na Monte Cassino i w Katyniu. Wizytował także polskich żołnierzy pełniących misje pokojowe na Bałkanach i Bliskim Wschodzie.

W homiliach wygłaszanych w czasie Mszy św. odprawianych z okazji świąt narodowych: 3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada, nieraz bardzo surowo oceniał negatywne zjawiska w życiu społecznym i politycznym.

Na warszawskiej Pradze

17 lipca 2004 r. jako biskup polowy został podniesiony przez Jana Pawła II do godności arcybiskupa „ad personam”. 26 sierpnia tego roku abp Głódź został mianowany przez papieża biskupem diecezji warszawski-praskiej. Jego rządy od samego początku charakteryzował duży wysiłek organizacyjny.

Ważnym dziełem nowego ordynariusza było utworzenie katolickiego tygodnika „Idziemy”, pisma o charakterze popularnym, adresowanego także do osób poszukujących. Pozytywnym echem odbił się list do niewierzących abp. Głódzia pt. “Pokój ludziom dobrej woli” wystosowany przed świętami Bożego Narodzenia w 2006 r.

Abp Głódź powołał także dynamicznie działające na Pradze duszpasterstwo środowisk twórczych i sportu. Wiele wysiłku arcybiskup włożył w starania o beatyfikację bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, założyciela sióstr loretanek i słynnego wydawcy prasy katolickiej.

Zbudował i konsekrował wiele nowych świątyń.

Wiele energii abp Głódź poświęcał również obchodom o charakterze patriotycznym i kulturalnym.

W dowód uznania, 17 grudnia 2007 r. abp. Głódź został uhonorowany medalem “Zasłużony dla Mazowsza” za: “niestrudzone angażowanie się w realizację inicjatyw społecznych, kulturalnych i patriotycznych na rzecz społeczności Warszawy i Mazowsza. Wśród najistotniejszych zasług arcybiskupa wymieniono wówczas kultywowanie pamięci i ochrony miejsc walk niepodległościowych, takich jak Rzeź Pragi, Powstanie Listopadowe i Styczniowe, wojna polsko-bolszewicka w 1920 r.

Przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu

Abp Sławoj Leszek Głódź po śmierci bp. Jana Chrapka objął przewodnictwo Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu. Wybrany został 29 listopada 2001 r. Już na samym początku zapowiedział, że uporządkuje wiele spraw w katolickich mediach.

Z jego inicjatywy 9 marca 2005 r. Konferencja Episkopatu Polski promulgowała normy dotyczące występowania osób duchownych w mediach. Dokument ten jest aplikacją na grunt polski szczegółowych zapisów prawa kościelnego w tym zakresie. Deklaracja ta przypomina m.in., że: „Wypowiadając się w sprawach nauki katolickiej lub obyczajów, duchowni i zakonnicy winni pamiętać, że są powołani do głoszenia nauki Chrystusa, a nie własnych opinii. Dlatego zobowiązani są do wiernego przekazu katolickiej nauki, zgodnie z doktryną głoszoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Powinni również respektować zdanie Konferencji Episkopatu w kwestiach, które były przedmiotem jej oficjalnego stanowiska. Stanowisko Konferencji Episkopatu prezentuje jej rzecznik.”.

Dokument przypomina również, że: „Do podjęcia przez duchownego lub osobę zakonną stałej współpracy z rozgłośnią radiową lub stacją telewizyjną wymagana jest zgoda własnego ordynariusza” oraz, że „nikt nie ma prawa przemawiać w imieniu Kościoła ani sugerować, że jest jego rzecznikiem, jeżeli nie został do tego zgodnie z prawem upoważniony.”

Natomiast wierni świeccy „nie powinni brać udziału w programach czy audycjach przynoszących szkodę wierze lub dobrym obyczajom, tendencyjnie antykościelnych i budzących zgorszenie”.

Z inicjatywy abp. Głódzia w 2003 r. rozpoczęto prace nad założeniem w Polsce Katolickiego Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej Signis. Międzynarodowe “Signis” powstało w listopadzie 2001 roku z połączenia Międzynarodowego Stowarzyszenia Katolickiego Radia i Telewizji UNDA oraz Międzynarodowej Katolickiej Organizacji Filmu i Audiowizji OCIC. “Signis” jest jedyną uznaną przez Stolicę Apostolską organizacją skupiającą katolickie media audiowizualne. „Signis Polska” została zarejestrowana formalnie w dwa lata później. Jej prezesem zarządu ks. Krzysztof Ołdakowski SI. Radzie KEP ds. środków społecznego przekazu abp Głódź przewodniczył do 2012 r.

Metropolita gdański

17 kwietnia 2008 r. abp Sławoj Leszek Głódź został mianowany przez Stolicę Apostolską nowym arcybiskupem metropolitą gdańskim. Rządy w archidiecezji objął 26 kwietnia tegoż roku.

Ks. infułat Stanisław Bogdanowicz uważa, że abp Głódź bardzo dobrze zna wiernych, z którymi potrafi rozmawiać, rozumie ich język, potrzeby oraz wrażliwość na wspólnotę. On sam mówił, iż „wyznaje teologię obecności”, czyli tego, żeby być przy ludziach i dlatego jeździ często w teren i dogląda sam wszystkiego.

Ks. Bogdanowicz jest przekonany, że „lud archidiecezji gdańskiej szanuje go jako swego arcypasterza ale również jako przyjaciela i wielkiego orędownika ich spraw”. Gdański metropolita jest “zawsze życzliwy, otwarty oraz gościnny. Jest doskonale zorientowany w sytuacji politycznej i społecznej w Polsce oraz na świecie” a także “buduje pomosty między jednostkami a grupami, odrzucając pochlebcze gesty tak zwanej poprawności politycznej”.

Arcybiskup jest osobą, która ma swój pogląd na świat, choć chętnie spotyka się i rozmawia z różnymi ludźmi. Nie ulega jednak łatwo wpływom innych osób, tylko w sposób jasny, zdecydowany i klarowny wypowiada swoje stanowisko – zauważa Adam Hlebowicz, dyrektor Radia Plus w Gdańsku.

Jego zdaniem, nadal charakterystyczną dla abp. Głódzia jest jego dewiza biskupia„Milito pro Christo” (Walczę dla Chrystusa), którą obrał sobie obejmując biskupstwo wojskowe. Lata w ordynariacie polowym niewątpliwie odcisnęły swoiste piętno na arcybiskupie, który słynie z tego, że różne funkcje czy polecenia przekazuje w krótki, konkretny, “żołnierski” sposób. – On sam lubi wspominać tamte czasy i ludzi, z którymi współpracował w wojsku – dodaje red. Hlebowicz.

W pierwszych dniach października 2014 r. abp Głódź przeszedł w Warszawie poważną operację. W komunikacie do duchowieństwa i wiernych Archidiecezji Gdańskiej, wydanym 9 października przyznał: „Przyjąłem nieoczekiwany krzyż choroby i cierpienia, godząc się z wolą Bożą. Przyjmuję ją, jaka będzie, proszę o modlitwę – szczególnie tych, którzy doświadczają tego, co ja”.

W kilkanaście dni później wyjaśnił szczegółowo, że z powodu choroby nowotworowej trzeba było usunąć mu cały żołądek. Arcybiskup ujawnił, że o chorobie dowiedział się podczas przypadkowych badań, na miesiąc przed operacją.

Solidarność w modlitwie za ciężko chorego abp. Leszka Sławoja Głódzia wyrazili listownie przedstawiciele niemal wszystkich liczący się w Polsce środowisk, kościelnych, politycznych i kulturalnych oraz inne Kościoły i wyznania.

20 października 2014 r. arcybiskup wyszedł ze szpitala i powrócił do Gdańska. 14 grudnia odprawił pierwszą po swym powrocie publiczną mszę na Starych Szkotach w kolegiacie św. Ignacego Loyoli. „Bóg wam zapłać. Proszę, módlcie się dalej za swego biskupa, módlcie się za chorych, za samotnych, za wszystkich, którzy łaski szczerej modlitwy potrzebują” – mówił wówczas. Od tego czasu bez przeszkód i z równym co dawnej zaangażowaniem pełni swą pasterską posługę. Wykazuje też nie mniejszą aktywność na forum Konferencji Episkopatu.

W Episkopacie

W ramach Konferencji Episkopatu Polski abp Głódź jest współprzewodniczącym Komisji Wspólnej rządu i Episkopatu oraz należy, bądź należał do licznych gremiów decyzyjnych KEP. W latach 2002–2012 przez dwie kadencje pełnił funkcję członka Rady Stałej W latach 2001–2012 był przewodniczącym Rady ds. Środków Społecznego Przekazu oraz przewodniczącym Zespołu Biskupów ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja. W latach 1995–2005 pełnił funkcję delegata ds. opieki duszpasterskiej nad harcerstwem polskim, a w latach 2001–2004 krajowego duszpasterza kombatantów. W 2006 został delegatem ds. Duszpasterstwa Strażaków, a w 2012 delegatem ds. Telewizji Trwam Wszedł w skład Rady Prawnej, Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Francji oraz Komisji ds. Polonii i Polaków za Granicą.

Ponadto w 2007 został wybrany na współprzewodniczącego Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i KEP a w 2014 na członka Rady Programowej Katolickiej Agencji Informacyjnej oraz Rady Fundacji na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej. Był członkiem Krajowego Komitetu Roku Jubileuszowego 2000, a w 2003 został powołany do Rady Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Objął też funkcję członka Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego Obchodów 1050. Rocznicy Chrztu Polski w 2016 r.

W 1994 został konsultorem Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, a w 1998 członkiem Centralnego Biura do spraw koordynacji duszpasterskiej ordynariatów polowych w Kongregacji ds. Biskupów.

Odznaczenia:

Postanowieniem prezydenta RP Lecha Wałęsy z 18 grudnia 1995 został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, zaś postanowieniem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z 2 listopada 1998 Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą tego orderu. Z nadania prezydenta RFN Horsta Köhlera w 2005 otrzymał Wielki Krzyż Zasługi Republiki Federalnej Niemiec.

W 2010 otrzymał tytuł doctora honoris causa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Został odznaczony Komandorią Missio Reconciliationis (1999), medalem „Milito Pro Christo” i dyplomem „Benemerenti” (2005), Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2005), Medalem Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej (2008), a także Złotym Krzyżem Związku Piłsudczyków RP (2009). Otrzymał nagrodę Instytutu Pamięci Narodowej „Świadek Historii” (2014).

W 2000 został członkiem zakonu bożogrobców w randze komandora z gwiazdą, a także zakonu maltańskiego w randze kapelana konwentualnego ad honorem.

Redakcja „Tygodnika Solidarność” przyznała mu tytuł Człowieka Roku 2009.

Pielgrzymka hippisów po raz czterdziesty na Jasnej Górze

pon., 08/13/2018 - 10:23
Na Jasną Górę nie weszli, a wbiegli. Bardzo często z własnoręcznie uplecionymi wiankami na głowie i w dość oryginalnych strojach. Tak wygląda jedyna w swoim rodzaju pielgrzymka hippisowska, zwana także Pielgrzymką Rodzin i Młodzieży Różnych Dróg i Kultur. W tym roku hippisi do Sanktuarium dotarli już po raz czterdziesty, ale po raz pierwszy bez swego założyciela i, jak mówią, ojca – ks. Andrzeja Szpaka, który zmarł jesienią ub. roku.

„Szpak nas prowadził tutaj na Jasną Górę przez 39 lat, zawsze w radości. Dzisiaj też jesteśmy w radości, chociaż pierwszy raz jesteśmy fizycznie bez Szpaka, to przez cały czas czuliśmy Jego obecność, ani na moment nas nie opuścił. Cały czas nasze kochane Szpaczysko latało nad nami, cały czas krążył, rozganiał chmury deszczowe, zasłaniał słońce wtedy, kiedy było nam zbyt gorąco” – można było usłyszeć z jasnogórskiego szczytu podczas powitania jubileuszowej pielgrzymki.

Wielu pątników tłumaczyło, że zdecydowało się na tegoroczną wędrówkę do Częstochowy, gdyż traktują ją jako swoiste podziękowanie za życie i działalności ks. Szpaka. Bardzo często dla wielu z nich był on bowiem osobą, która wyciągnęła ich z różnych uzależnień, myśli samobójczych czy innych ryzykownych zachowań. Przy tym pozwalał być sobą i nie próbował ich na siłę zmieniać. To właśnie powodowało wiele nawróceń.

Cechą charakterystyczna pielgrzymki jest to, że wielu jej uczestników po raz pierwszy decyduje się przystąpić do sakramentów świętych. Podczas tegorocznej pielgrzymki miał miejsce jeden chrzest, jeden ślub, pięcioro dzieci przystąpiło do I Komunii św., a 1 osoba przystąpiła do sakramentu bierzmowania.

Co roku pielgrzymka wychodzi z innej miejscowości. Tym razem miejscem wymarszu była Warszawa, a 200 pątników w drodze spędziło 14 dni. Już od lat towarzyszy im hasło: „W stronę Ojca”.

Pielgrzymka mimo chrześcijańskiego charakteru jest na tyle otwarta, że uczestniczą w niej także wyznawcy innych religii lub osoby niewierzące. Jednocześnie stała się w pewien sposób międzynarodowa, bo chętnie dołączają do niej obcokrajowcy z Niemiec, Ukrainy czy Stanów Zjednoczonych.

Zgodnie z tradycją, na placu przed Jasnogórskim Szczytem pielgrzymi ustawili się w tzw. „pacyfkę”. Odśpiewali także modlitwę „Ojcze nasz” na swoją tradycyjną melodię.

W tym roku przewodnikiem pielgrzymki, na prośbę samych pielgrzymów, został franciszkanin o. Kordian Szwarc.

Kard. Dziwisz: Jan Paweł II chciał, by Matka Boża królowała także w Praszce

ndz., 08/12/2018 - 23:20
„Liczące dwadzieścia wieków dzieje Kościoła to również historia szczególnej obecności Matki Chrystusa w pielgrzymowaniu ludu Bożego do wieczności” – mówił w homilii kard. Stanisław Dziwisz, który 12 sierpnia przewodniczył uroczystościom Odpustu Kalwaryjskiego Zaśnięcia Matki Bożej na Kalwarii w Praszce.

Uroczystość rozpoczęła się procesją z kaplicy Domku Zaśnięcia Matki Bożej na szczyt Kalwarii.

Msze św. z kard. Dziwiszem koncelebrował m. in. abp senior Stanisław Nowak. Na uroczystości przybyli przedstawiciele bractw i stowarzyszeń: Kawalerowie i Damy Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie wraz ze swym Zwierzchnikiem w Polsce Józefem Dąbrowskim, Bracia Kurkowi z Krakowa, Kalwaryjskie Bractwo Męki Pańskiej.

Podczas uroczystości kard. Stanisław Dziwisz podarował złotą różę Kalwaryjskiej Matce Bożej Zawierzenia.

W homilii kard. Dziwisz nawiązując do tekstu Ewangelii wskazał na Golgotę, gdzie dopełniła się ofiara Syna Bożego, Zbawiciela świata. – Dotarł On na to wzgórze jako skazaniec. Wcześniej został okrutnie ubiczowany i zmuszony do dźwigania krzyża, do którego miał zostać przybity i został przybity na Golgocie pośród dwóch również ukrzyżowanych łotrów – mówił kard. Dziwisz.

– Trudno sobie wyobrazić bardziej wstrząsającą scenę. A jednak od dwóch tysięcy lat powracają do niej kolejne pokolenia uczniów Jezusa Chrystusa, dla których kontemplacja opisanego w Ewangelii wydarzenia staje się lekcją o niepojętej i bezgranicznej miłości Boga. Bez miłości bowiem nie można pojąć tego, co się dokonało na Kalwarii. Przejmującym symbolem ukrzyżowanej Miłości Boga-Człowieka jest Jego przebite Serce, będące dla nas źródłem życia, nadziei i zbawienia – kontynuował hierarcha i dodał: „Na Golgocie zostało przebite jeszcze jedno serce. To było Niepokalane Serce Maryi”.

Cytując słowa z Ewangelii św. Jana: „Niewiasto, oto syn Twój”, „Oto Matka twoja”. „I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” kardynał podkreślił, że słowa te to „biblijny fundament wspaniałej rzeczywistości, zapisanej także w obrazie i tytule Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia, która doznaje szczególnej czci na Makowym Wzgórzu w Praszce”.

– Wierzymy, że spełniając nieprzerwanie wolę swego ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Syna, Maryja wypełnia w niebie swoje posłannictwo wobec każdej i każdego z nas. Zostaliśmy Jej na zawsze zawierzeni. Ona uczestniczy w naszych osobistych oraz zbiorowych radościach i smutkach, w naszych cierpieniach i nadziejach. Świadomość Jej obecności i pomocy stanowi istotną część naszego doświadczenia wiary, że nasz los, nasza teraźniejszość i przyszłość jest w ręku „nieśmiertelnego Króla wieków” – Syna Bożego i Syna Maryi – kontynuował kardynał.

Były osobisty sekretarz św. Jana Pawła II przypomniał, że Sanktuarium Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia nawiązuje bezpośrednio do sławnego kalwaryjskiego Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego na Podbeskidziu. – Kalwaria Zebrzydowska zwana pierwszą polską Jerozolimą, od ponad czterystu lat przybliża pielgrzymującym do niej wiernym Święto Miasto, w którym umarł i zmartwychwstał Jezus Chrystus – mówił kard. Dziwisz.

– Wielkim pielgrzymem kalwaryjskiego Sanktuarium stał się święty Jan Paweł II. Urodzony w pobliskich Wadowicach, od dzieciństwa wędrował do tego szczególnego miejsca i nigdy tego wędrowania nie poprzestał. Obarczany coraz większą odpowiedzialnością w Kościele, zawierzał Chrystusowi i Jego Matce wszystkie najważniejsze sprawy związane ze swoją pasterską służbą. Wędrował po kalwaryjskich dróżkach i podobnie jak Maryja szedł za niosącym krzyż Zbawicielem. To była dla niego lekcja miłości i wierności, źródło nadziei i pokoju.- mówił kard. Dziwisz.

– Mogę dziś zaświadczyć jako wieloletni osobisty sekretarz Metropolity Krakowskiego, że Kalwaria odgrywała istotną rolę w jego duchowym życiu, w jego sposobie przeżywania trudnych spraw, w jego stylu służby. Kardynał Karol Wojtyła powracał zawsze z Kalwarii wewnętrznie umocniony, gotowy stawiać czoło wyzwaniom, przed jakimi stawał Kościół pełniący misję w totalitarnym i bezbożnym systemie – kontynuował purpurat.

Kard. Dziwisz przypomniał, że 19 sierpnia 2002 r., podczas pielgrzymki do Kalwarii Zebrzydowskiej św. Jan Paweł II pobłogosławił wierną kopię obrazu Matki Bożej i wypowiedział znamienne słowa: „Niech Matka Boża Kalwaryjska króluje także w Praszce. Módlcie się tam za mnie”. – Życzenie i pragnienie serca Ojca Świętego stało się rzeczywistością. Kalwaryjska Matka Boża Zawierzenia króluje na tym wzgórzu, a dziś złożyliśmy Jej w darze złotą różę – symbol naszej wdzięczności za Jej nieustanną pomoc i opiekę, której doświadcza ta ziemia – mówił kard. Dziwisz.

– Przykład Maryi, Matki Jezusa, a także przykład życia, służby i świętości Jana Pawła II zachęca nas, byśmy kroczyli drogą naszego osobistego powołania i na tej drodze dążyli do zjednoczenia z Bogiem, czyli do świętości. Na co dzień dociera do nas wiele informacji, wiele propozycji, wiele recept na szczęśliwe życie. Jedna propozycja jest prawdziwa. Jest ona zapisana w Ewangelii. Jeżeli chcemy być szczęśliwi, pójdźmy za Jezusem. Przyjmijmy Jego Ewangelię jako program naszego życia i służby. On nam nigdy nie obiecał, że będziemy mieli łatwe życie. Obiecał nam tylko jedno: że pozostanie z nami na zawsze, aż do skończenia świata – zaapelował do licznie zgromadzonych wiernych i kapłanów kard. Dziwisz.

– Trapią nas na co dzień różne problemy życia osobistego, rodzinnego i społecznego. Nie ulegajmy zniechęceniu. Nie poddawajmy się rozpaczy. Jest przecież zawsze z nami żywy Bóg, Pan wszechświata. To przecież On dzierży nasze losy. To przecież u Jego tronu oręduje za nami Matka Syna Bożego, a także rzesza Świętych, wśród których dostrzegamy jakże nam bliskiego św. Jana Pawła II.- zakończył kard. Dziwisz.

Na zakończenie uroczystości odbyło się poświęcenie kaplicy Matki Bożej Królowej Palestyny, gdzie w jej górnej części znajduje się ołtarz Nawiedzenia św. Elżbiety i bł. Bartolo Longo, tam też zostały umieszczone jego relikwie oraz dolna część z ołtarzem Narodzenia i Męczeństwa św. Jana.

Bł. Bartolo Longo był świeckim tercjarzem dominikańskim, który zawierzył swe życie Maryi, Matce Bożej Różańcowej, oraz założył poświęcone Jej Sanktuarium w Pompejach. Urodził się 10 lutego 1841 r. w Latiano, w południowych Włoszech. W Kolegium Ojców Pijarów otrzymał gruntowne wykształcenie a następnie rozpoczął studia prawnicze uwieńczone doktoratem. Ulegając wpływom antykatolickim swojej epoki, stracił wiarę. Dzięki wsparciu duchowemu o. Alberta Redente odnalazł drogę do Boga. Ten powrót radykalnie odmienił jego życie. Porzucił znakomicie zapowiadająca się karierę prawniczą, oddając się wyłącznie głoszeniu Ewangelii i dziełom miłosierdzia. Swoją działalność misjonarską rozwinął szczególnie w Pompejach, gdzie podjął się katechizacji mieszkańców i rozpoczął krzewienie tradycji modlitwy różańcowej. Bł. Bartolo Longo realizował wielkie dzieła miłosierdzia; zakładał sierocińce, żłobki, szkoły, tworzył domy opieki dla dzieci więźniów oraz warsztaty pracy dla lokalnej młodzieży. Dzięki niemu powstało w Pompejach zupełnie nowe miasto – miast Królowej Różańca Świętego. To On zapoczątkował Modlitwy Różańca XV sobót, nowennę Pompejańską i Suplikę, które dziś odmawiają miliony wiernych na całym świecie. Zmarł 5 października 1926 r., trzymając w ręku różaniec, który towarzyszył mu zawsze w wszędzie. 26 października 1980 r. Święty papież Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym.

Początki Sanktuarium w Praszce i Kalwarii Praszkowskiej sięgają 1988 r. Wówczas powstała parafia Świętej Rodziny. Pierwszym proboszczem i organizatorem parafii został ks. Stanisław Gasiński, pochodzący z archidiecezji krakowskiej. W czasie jego duszpasterzowania powstały w tej miejscowości dwa kościoły: sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej i kościół św. Rodziny, a na rozległym stoku Makowego Wzgórza zbudowano „Golgotę” i kaplice, które stanowią zaczątek tzw. Praszkowskiej Kalwarii.

19 sierpnia 2002 r. Jan Paweł II w czasie pielgrzymki do Kalwarii Zebrzydowskiej poświęcił wierną kopię cudownego wizerunku Matki Bożej Kalwaryjskiej dla kościoła Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej w Praszce. Ojciec Święty powiedział wówczas: „Niech Matka Boża Kalwaryjska króluje także w Praszce. Módlcie się tam za mnie”. 15 września 2002 r. abp Stanisław Nowak konsekrował kościół Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej na Makowym Wzgórzu. Kościół ten został ogłoszony sanktuarium maryjnym dekretem Metropolity Częstochowskiego 11 października 2002 r. Oficjalne erygowanie i poświęcenie Kalwarii odbyło się 13 września 2004 r.

Dekretem z dnia 6 października 2011 r. abp Nowak ustanowił Sanktuarium Pasyjno-Maryjne na Kalwarii w Praszce. 13 marca 2014 r. Episkopat Polski zebrany na 364. Zebraniu Plenarnym w Warszawie wyraził swoje nihil obstat, przychylając się do prośby abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, i poparł inicjatywę koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej koronami papieskimi.

Następnie abp Wacław Depo nadał 10 sierpnia 2014 r. Cudownemu Wizerunkowi Matki Bożej Kalwaryjskiej tytuł „Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia”.

18 marca 2015 r. papież Franciszek pobłogosławił w Watykanie korony dla Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia. 25 marca 2015 r. metropolita częstochowski abp Wacław Depo podniósł rangę sanktuarium, nadając mu nazwę „Archidiecezjalne Sanktuarium Pasyjno-Maryjne Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce”.

Koronacji obrazu Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia koronami papieskimi dokonał 12 września 2015 r. abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych.

Abp Michalik: modlitwy uczymy się w rodzinach

ndz., 08/12/2018 - 22:40
Bez modlitwy w rodzinach dzieci nie nauczą się modlić, a bez tego będzie im trudniej w życiu – wskazywał na to abp Józef Michalik, który w niedzielę przewodniczył Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla.

Abp Józef Michalik przyznał, że Kościół ma problem z brakiem młodzieży i średniego pokolenia w świątyniach, a wielu ludzi latami nie przyjmuje sakramentów. Zauważył, że wiele par żyje razem bez ślubu, a rodzice nie zwracają im uwagi, bo „boją się utraty dziecka”. – Ty już ją straciłaś, bo sumienie uspane. Straciłaś ją, ale miejmy nadzieję, że nie dla nieba. Nie wolno agresywnie, nie wolno przymuszać, ale pukać do serca słowem i modlitwą. Musimy czuć się odpowiedzialni za wiarę, za życie według wiary – wskazał.

Były przewodniczący KEP podkreślił, że głównym powodem braku modlitwy wśród młodzieży jest brak wspólnej modlitwy w rodzinach. – Ja nie wiem, kiedy mnie moja matka uczyła modlitwy, nie pamiętam. Jestem przekonany, że nigdy mnie nie uczyła, ale ja umiałem modlitwę. Skąd umiałem? Bo modliło się w domu – mówił o własnym dzieciństwie.

Zaznaczył, że różne trudności i „zachwiania” mogą się zdarzyć, ale zostaną pokonane, „jeśli rola jest dobrze uprawiona, jeśli serce jest zaprawione na wrażliwość.”

– Ludzie są lepsi niż myślimy – stwierdził kaznodzieja. – Chociażby nasza obecność tutaj, ale i obecność ludzi w różnych inicjatywach, które są wyrazem gotowości pomocy Kościołowi i innym ludziom w nieszczęściach, w kłopotach. Jest potęga w narodzie, jest potęga w sercu każdego człowieka – podkreślił.

Emerytowany metropolita przemyski zaznaczył, że również młodzież jest dobra. – Oni chcą nas widzieć lepszymi, gorliwszymi, dlatego nieraz się buntują – mówił.

Wskazywał, że zmiany trzeba zacząć od siebie. – Ja muszę być lepszy, ja mam się nawrócić, ja mam coś dobrego zrobić, ja mam nawiązać kontakt z Matką Najświętszą, z patronem, ja mam być świadkiem Chrystusa – mówił.

Abp Michalik zachęcał do pogłębiania wiary, aby „opierać ją na prawdzie, a nie na mitach”. Sposobem na to jest przede wszystkim czytanie Pisma Świętego, a także media, w szczególności katolickie, zarówno te lokalne, jak i ogólnopolskie. Zachęcał przy tym, żeby nie tylko je słuchać, bądź czytać, ale także wspierać materialnie. – To też jest apostolstwo, które idzie i przynosi owoce, bo otwiera ludzkie serca i prostuje sumienia – mówił.

Hierarcha zaznaczył, aby uważać na niektóre media, które podają propagandę oraz „sączą relatywizm moralny, nienawiść do Polski i do Kościoła”. – Robią to w różny sposób, nie zawsze agresywnie, a często w taki obłudny, perfidny sposób, niby z przyjaźnią – powiedział.
Ważną rzeczą według abp. Michalika jest także wsparcie księży. Prosił, aby włączać się w różne inicjatywy, aby „ksiądz nie czuł się sam” i że „jest potrzebny i oczekiwany”. Jak zaznaczył, jeśli będzie życzliwość wobec kapłanów, to wzrośnie też liczba powołań. Jednocześnie wzywał, aby stawiać księżom wymagania.

Tegoroczny Wielki Odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla połączony jest z jubileuszem 350-lecia kultu w tym miejscu. Centralna Msza św. odprawiona zostanie 13 sierpnia o 18.00. Przewodniczyć jej będzie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki wraz z biskupami z metropolii przemyskiej i z zagranicy. Tego dnia odbędzie się także prapremiera Oratorium Kalwaryjskiego „Oto Matka Twoja” – utworu skomponowanego specjalnie z okazji jubileuszu 350 lat Kalwarii Pacławskiej.

W czasie odpustu pielgrzymi będą uczestniczyć w charakterystycznych dla tego miejsca nabożeństwach, chodząc po tzw. dróżkach. 13 sierpnia z figurą Maryi rozważać będą pogrzeb Matki Bożej, a 14 – Mękę Pana Jezusa.

Abp Jędraszewski na Turbaczu: wolność jest skarbem, którego nie wolno roztrwonić

ndz., 08/12/2018 - 22:34
– Wolność jest wartością, dla której warto poświęcić wszystko. Wolność jest skarbem, którego nie wolno roztrwonić. Wolność wpisana jest w krzyż, także w ten krzyż na Turbaczu – mówił abp Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski przewodniczył 12 sierpnia uroczystej Mszy św. na Polanie Rusnakowej pod Turbaczem, w której uczestniczyli Ludzie Gór. Te spotkania 38 lat temu zapoczątkował ks. prof. Józef Tischner.

W homilii metropolita krakowski, rozważając pojęcie wolności, odwołał się do dzisiejszego pierwszego czytania z Księgi Królewskiej, w którym prorok Eliasz w imię wolności ucieka przed pogańską królową i chroni się na pustynię. – Bóg nie stworzył człowieka po to, aby w swej wolności lękał się i uciekał i żeby wpadał w depresję i myśli samobójcze. Bóg umacnia człowieka w jego wolności – mówił arcybiskup. Hierarcha zaznaczył, że kiedy wolność nie jest wpatrzona w swe źródło jakim jest Bóg, to bardzo często obraca się przeciwko sobie samej.

Metropolita krakowski nawiązał do setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez nasz kraj. Podkreślił, że słowa o wolności w sercu gorczańskiej polany brzmią szczególnie i nabierają jeszcze większej wartości. – Musimy chronić ojczyznę wolną jak skarb. Wolności nie możemy marnotrawić. Stanowi przecież ona płaszczyznę, która powinna jednoczyć i traktujemy ją jak wspólne dobro – zauważył hierarcha.

Abp Marek Jędraszewski zaznaczył, że pamiątką zmagań z systemem komunistycznym jest także ta kaplica na Turbaczu, która z góry ma kształt krzyża Virtuti Militari, nadawanego tym, co okazali szczególne bohaterstwo w walce o wolną ojczyznę.

Na zakończenie homilii metropolita krakowski mówił o krzyżach rozsianych po naszej polskiej ziemi, także o krzyżu, na kształt którego została zbudowana kaplica na Turbaczu.- Musicie jej, drodzy górale, strzec jako świątyni Pańskiej, ale także strzec, czcić i kochać jako szczególny znak bohaterskiego zmagania o wolność, bo przecież ten krzyż, według którego została zbudowana ta kaplica to przecież Virtuti Militari, to krzyż, który mówi o cnocie żołnierskiej, o konieczności zmagania. Wolność jest wartością, dla której warto poświęcić wszystko. Wolność, jest skarbem, którego nie wolno roztrwonić. Wolność wpisana jest w krzyż – także w ten krzyż na Turbaczu – mówił abp Jędraszewski.

Ks. Jan Gacek, kapelan Związku Podhalan, po góralsku dziękował abpowi Jędraszewskiemu za przybycie, za jego pasterzowanie góralom i za umocnienie słowem. Zapraszał metropolitę krakowskiego na Turbacz także w przyszłości. Z kolei ksiądz prałat Władysław Zązel, główny kapelan Związku Podhalan, wspomniał, że Msze św. na Turbaczu odbywają się od 1981 roku z inicjatywy ks. prof. Józefa Tischnera. Nawiązując do tematu spotkań, jakim jest wolność, szczególnie pozdrowił tych, którzy uwolnili się od nałogu pijaństwa.
Setki osób, które zgromadziły się pod Turbaczem pozdrowił także gospodarz tego miejsca sercanin ks. Kazimierz Dadej i Józef Knap, przewodniczący nowotarskiego Związku Podhalan, który zorganizował niedzielną uroczystość. A ta była pełna akcentów góralskich. Kapłani założyli ornaty z ozdobami podhalańskimi, przygrywała kapela i grała orkiestra dęta z Mszany Górnej. Była procesja z darami, podczas której górale przynieśli m.in. regionalne produkty.

Na spotkanie Ludzi Gór przybyli podhalańscy parlamentarzyści, władze samorządowe Nowego Targu.

W latach 80. i 90. XX wieku każdego lata na Mszę św. odprawianą w drugą niedzielę sierpnia przez ks. prof. Józefa Tischnera przybywało coraz więcej ludzi. Pierwsze nabożeństwo zgromadziło blisko 2 tys. wiernych, głównie z Łopusznej i Nowego Targu. Dla górali Msze św. pod Turbaczem były zwłaszcza w czasach komunistycznych umocnieniem wiary. Stąd ks. Tischner nazwał te spotkania “poszerzaniem serc”.

Karpacz: św. Wawrzyniec patronem miasta

ndz., 08/12/2018 - 20:55
W niedzielę 12 sierpnia, w Karpaczu leżącym u podnóża Śnieżki, w Karkonoszach, ogłoszono św. Wawrzyńca Patronem Miasta. Uroczystości przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski.

Mszę św. odprawianą w Parku Miejskim, poprzedziła nadzwyczajna sesja Rady Miasta, podczas której przyjęto Uchwałę Rady Miejskiej Karpacza z dnia 12.08.2018 r., w sprawie wyrażenia aprobaty dla ustanowienia św. Wawrzyńca patronem miasta. Jednocześnie ustanowiła dzień 10 sierpnia, dzień liturgicznego wspomnienie św. Wawrzyńca, świętem miasta, a dni od 10 do 15 sierpnia, jako Dni Patrona Miasta. Uchwałę tę ogłosiła uroczyście Przewodnicząca Rady Miasta Ewa Walczak.

Liturgia rozpoczęła się od wykonania hymnu ku czci św. Wawrzyńca, skomponowanego specjalnie na tę okazję. Wykonała go orkiestra i chór złożony z uczestników specjalnie zorganizowanych przed tym wydarzeniem warsztatów muzycznych.

Następnie kanclerz legnickiej kurii ks. prał Józef Lisowski odczytał stosowny Dekret Stolicy Apostolskiej, a dokładnie Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, przychylający się do prośby biskupa legnickiego i władz miasta o uznanie św. Wawrzyńca Patronem Karpacza.

– Od dzisiaj, mieszkańcy Karpacza, oraz odwiedzający go goście, zostają oddani pod opiekę św. Wawrzyńca – mówił podczas uroczystości ks. Zenon Stoń, proboszcz miejscowej parafii, witając wszystkich obecnych. – W pięknym, górskim, karkonoskim krajobrazie, w którym turystyczne znaki, drogowskazy pomagają szczęśliwie wędrować, pojawia się oto ten znak szczególny – św. Wawrzyniec. Wpatrzeni w obraz św. Wawrzyńca, łączmy się we wspólnym uwielbieniu Boga, którego chwała jaśnieje w Świętych – mówił proboszcz.

– Przeżywamy niecodzienne wydarzenie dla tego miasta. Jest to pewien znak historyczny, który wpisuje się w tradycję ponad trzech wieków, związaną ze św. Wawrzyńcem, świętym Kościoła powszechnego, a jednocześnie tak bardzo konkretnym, związanym tak bardzo z człowiekiem. Patronat, to obranie pewnego stylu życia, po to, że by właściwie przeżywać codzienność i teraźniejszość. Nie jest to przywołanie „oficjalne”, po to, żeby mieć jakiś emblemat. Dla nas wierzących jest to uobecnianie, wołanie o to, by w nas dokonywało się to, co się stało w tym świętym Patronie. Obyśmy na podobieństwo św. Wawrzyńca, stawali się wonią miła dla Boga – mówił w homilii biskup legnicki.

– Dzisiejsze wydarzenie jest szczególne dla Karpacza. A że świat wartości jest tutaj, w górach prosty i oczywisty dla każdego, z pełną odpowiedzialnością, chcę powiedzieć, że wielowiekowa historia Karkonoszy, w którą wpleciona jest postać św. Wawrzyńca znajduje swe zwieńczenie tu, w Karpaczu – mówił z kolei burmistrz miasta Radosław Jęcek – dziękując za udział w tej uroczystości wszystkim uczestnikom.

Dopełnieniem wydarzenia, było poświęcenie przez biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego obrazu św. Wawrzyńca, namalowanego przez miejscowego artystę Janusza Motylskiego.

– To jedyne takie przedstawienie w świecie, na którym św. Wawrzyniec ukazany jest ze swymi atrybutami świętości na tle Śnieżki i karkonoskiej przyrody – mówi ks. kan. Zenon Stoń, proboszcz parafii w Karpaczu.

Karpacz, to prawie 5. tysięczne miasto, leżące u podnóża Śnieżki (1602 mnpm) – najwyższego szczytu Karkonoszy, które jest bardzo licznie odwiedzane przez turystów przez cały rok. Wybór św. Wawrzyńca za patrona, nastąpił między innymi dlatego, że od ponad 300. lat, na Śnieżce znajduje się kaplica pod jego wezwaniem. To najwyżej położona w Polsce kaplica, w której sprawowana jest liturgia. Od 1981 r. przypadający 10 sierpnia dzień odpustu św. Wawrzyńca, stał się najpierw świętem Przewodników Sudeckich, a w kolejnych latach dołączali do nich ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, funkcjonariusze Straży Granicznej i służby Karkonoskiego Parku Narodowego. W ten sposób, stał się wspólnym świętem ludzi gór. Co roku, odprawiana na szczycie Śnieżki Msza św., gromadzi Polaków, Czechów i Niemców na wspólnej modlitwie.

Sam pomysł obrania za patrona miasta tego Świętego, dojrzewał kilkanaście lat. Dwa lata temu, przybrało to konkretny kształt, poprzez zebranie podpisów mieszkańców pod tym projektem i przekazanie ich na ręce Ewy Walczak, Przewodniczącej Rady Miasta. Tym samym zapoczątkowano procedury legislacyjne, które zaowocowały Uchwałą Rady Miasta z dnia 31 sierpnia 2016 r. w sprawie woli ustanowienia św. Wawrzyńca Patronem Karpacza. Następnie została ona przekazana na ręce proboszcza miejsca, który rozpoczął starania o dopełnienie formalności kościelnych w tej sprawie. Biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski przyjął tę decyzję z zadowoleniem i skierował pismo do odpowiednich dykasterii watykańskich. Odpowiedź pozytywna przyszła w czerwcu bieżącego roku i 29 czerwca. Władze miasta Karpacza otrzymały z rąk Biskupa legnickiego stosowny Dekret Stolicy Apostolskiej, z Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Jasna Góra: dotarło ponad 5 tys. pątników

ndz., 08/12/2018 - 20:51
Aż z Helu, Gdańska, Białegostoku a także z Sandomierza, Gorzowa, Zielonej Góry i Olsztyna na Jasną Górę przyszły dziś piesze pielgrzymki. Już ponad 5 tys. pątników a to jeszcze nie wszyscy.

Nasza diecezja ma już 200 lat. Musimy wiedzieć skąd pochodzimy i kim jesteśmy! – wołali pielgrzymi sandomierscy. Bp Krzysztof Nitkiewicz przypomniał, że diecezja powstała po decyzjach Kongresu Wiedeńskiego i wojnach napoleońskich i była odpowiedzią na potrzeby Kościoła w Polsce.

– Wówczas papież Pius VII, męczennik, bo przeciw Napoleon więził go przez pięć lat, postanowił wyjść naprzeciw potrzebom wiernych w tzw. Królestwie Polskim i dokonał reorganizacji granic Kościoła w Polsce – zauważył biskup. Podkreślił, że trzeba wracać do historii. – Trzeba wiedzieć skąd przychodzimy i kim jesteśmy a ta wiedza historyczna jest bardzo skromna. Dlatego podczas pielgrzymki poznawaliśmy nasze dzieje i ludzi – powiedział ordynariusz diec. sandomierskiej.

W przygotowaniu jest także herb diecezji, którego dotąd nie było. – Dziś każda nawet mała firma ma swoje logo, herb, to co prawda nie logo, ale znak identyfikujący, wizytówka, to synteza dziejów i kierunek na przyszłość – uważa bp Nitkiewicz.

Jubileusz świętuje nie tylko diecezja, ale także i sama pielgrzymka. Odbywała się już po raz 35. Stąd hasłem wędrówki były słowa: „Wielbi Dusza moja Pana i raduje się Duch mój w Bogu Zbawicielu moim”.

W jubileuszowej pielgrzymce Ziemi Sandomierskiej przybyło 1,5 tys. osób.

Ks. Grzegorz Polak, główny koordynator kompanii zauważył, że pielgrzymka z pewnością uczy Kościoła. – Pierwsze doświadczenie tych, którzy po raz pierwszy pielgrzymują do Tronu Jasnogórskiego jest takie, że odkrywają, czym jest wspólnota, ta wspólnota, utworzona przez kilka dni wędrówki, a potem przenoszona w codzienne życie tworząc wspólnotę domową, rodzinną, parafialną i te szersze lokalne społeczności – stwierdził kapłan. Dodał, że „ci, którzy idą po raz kolejny, idą właśnie dlatego, że za każdym razem coś nowego w tej wspólnocie znajdują, coś, co ich ubogaca wewnętrznie, przemienia, odradza wtedy, kiedy skrzydła naszej wiary osłabły”.

W zależności od miejsca wyjścia pątnicy pokonali od 250 do 350 km w ciągu 9-11 dni.

Juliusz z grupy św. Jadwigi szedł w pielgrzymce po raz 13. – Na pielgrzymki chodzę, ponieważ 13 lat temu żona mi zachorowała na nowotwór, a żyje, pracuje i chciałbym za to podziękować, i będę chodził dotąd, dopóki będę mógł – zapewnia pątnik.

Renata z grupy św. Floriana i bł. Jolanty wyruszyła po raz 9. i jak podkreśla, jej pielgrzymka jest zawsze pielgrzymką dziękczynną. – Mam rodzinę, troje dzieci i wszyscy jesteśmy zdrowi i za każdym razem dziękuję naszej Pani za wszystko, co otrzymałam, za łaski, którymi obdarza mnie każdego dnia i moją rodzinę – powiedziała uczestnika kompani sandomierskiej.

Z modlitwą za polską oświatę wraz z pielgrzymką zielonogórsko-gorzowską po raz 26. przyszły nauczycielskie „Warsztaty w drodze”. – Na co dzień spotykamy się z różnymi sytuacjami i to pielgrzymowanie daje nam siłę na kolejny rok pracy. Szliśmy z hasłem: w służbie Bogu i Ojczyźnie – powiedziała Agnieszka Matuszewska. Wyjaśniła, że warsztaty to forma doskonalenia zawodowego i dobra okazja do wymiany doświadczeń. W pielgrzymce uczestniczą dyrektorzy i nauczyciele każdego poziomu nauczania z całej Polski, wychowawcy, w tym roku 51 osób.

– Nasze nauczycielskie powołanie jest bardzo specyficzne, bo jest to powołanie i z jednej strony wychowujemy młode pokolenie, wspierając rodziców w tym duchu wychowania uczymy dzieci, ale przez to również służymy naszej Ojczyźnie – podkreśliła nauczycielka.

Podczas pielgrzymki pedagodzy słuchali różnych konferencji. W tym roku rozważań biblistów, mecenasa, socjologa i psychologa.

W 36. pieszej pielgrzymce diec. zielonogórsko-gorzowskiej odbywającej się pod hasłem: „W Duchu Świętym” przyszło 1,3 tys. osób.
– Modliliśmy się o powołania kapłańskie, ale również o to, żeby pomyślnie zakończył się remont naszej katedry, która w zeszłym roku uległa spaleniu – powiedział ks. Andrzej Wręczycki, przewodnik pielgrzymki z Gorzowa Wielkopolskiego.

Przed pielgrzymką nawet biskupi klękają. Tak uczynił ordynariusz zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński. – Oni niosą Chrystusa, to dla mnie jest uroczystość Bożego Ciała, chciałem ich uszanować, Jezusa w ich duszach i sercach – powiedział bp Lityński, który klękał przed każdą z grup.

Pielgrzymi z grupy seledynowej z Sulechowa na Jasną Górę nieśli relikwie św. Stanisława Kostki. – To jest znak szczególny w naszej pielgrzymce zwłaszcza w Roku Św. Stanisława Kostki – zaznacza ks. Maciej Drozd.

Radosław z grupy studenckiej z Gorzowa pielgrzymował po raz pierwszy. -Koleżanka mnie namówiła, ale czułem taką potrzebę, czułem się trochę zagubiony i potrzebowałem trochę spokoju, trochę ciszy, żeby pomyśleć o wszystkim i przemyśleć gdzie dalej iść w życiu. Pielgrzymka bardzo pomogła – wyznał student.

Wyróżniającymi się pielgrzymami w wielu grupach są nowożeńcy. Dominika i Wojciech wyjaśniają, że „jest taka tradycja w grupie, że pary, które chodziły na pielgrzymkę mają ten zaszczyt wejść do Matki Bożej w strojach ślubnych. Tym bardziej, że się poznaliśmy na pielgrzymce”. Nowożeńcy dodają, że „to jest wielki dar i chcemy nasze małżeństwo, naszą rodzinę zawierzyć Matce Najświętszej”.

Uwagę zwracają nie tylko stroje ślubne, ale także te regionalne. Widać to np. w przypadku pielgrzymki kaszubskiej. Kaszubi, którzy przemierzając Polskę przez 19 dni w stroju, śpiewie i języku wyrażają miłość do swej małej ojczyzny.

Kaszëbskô Królewô, śpiewali pątnicy. Z Helu po pokonaniu 638 km dotarła najdłuższa pielgrzymka w Polsce. – Umiłowanie tego co wielkie, zaczyna się od umiłowania tego co małe czyli poznania i kultywowania lokalnej tradycji – podkreśla ks. Robert Jahns, nowy przewodnik grupy kaszubskiej i dodaje, że w kaszubskiej pielgrzymce tradycja jest bardzo żywa a wyraża się m.in. w przekazywaniu wiary i świata wartości kolejnym pokoleniom, w przekazywaniu także zwyczaju pielgrzymowania do Częstochowy, jako elementu, który także tworzy nas, jako naród.

Ks. Przewodnik podkreśla, że wielką bolączką kaszubskiej kompani jest to, że bierze w niej udział mało osób aktywnych zawodowo, w „sile wieku”. – Z tym pewnie mniej zmagają się inne pielgrzymki. Trudno jest otrzymać urlop na tak długi czas, stąd w naszej pielgrzymce jest spora rotacja. Wielu przyjeżdża na tylko na kilka dni, niektórzy tylko na wejście. Całą drogę przeszło sto osób a przez 19 dni przewinęło się ok. 400 – zauważa kapłan.

Jedną z pątniczek, która przeszła całą drogę jest pani Hanna. Pielgrzymuje co roku, od 12 roku życia. Pierwszy raz zabrał ją wujek, ksiądz, który zapoczątkował pielgrzymki z Helu, na 600- lecie Jasnej Góry. – Teraz zabrałam też córkę, która ma 12 lat i razem pielgrzymujemy. Mamy specjalnie przygotowane dla Matki Bożej, ręcznie wyszywane stroje wejherowskie – opowiada pątniczka. Podkreśla, że „ choć długa droga zawsze przeraża to zwycięża przekonanie, że Maryja jest z nami, niesie miłość i opiekę”. – Upały dały nam się we znaki, ale każdy pielgrzym powie, że lepsze słońce niż deszcz – dodała Hanna.

Z różańcami w dłoniach wyplecionymi w drodze przybyło 450 osób z Warmii. Pątnicy wołali o nowe powołania kapłańskie i zakonne. – Siostry wstańcie z kanapy i wyruszcie, bardzo was potrzeba na pielgrzymce, która jest także dziełem powołaniowym – mówił ks. Jarosław Dobrzeniecki, kierownik. W tym roku na pielgrzymce nie było ani jednej siostry zakonnej.

35. Piesza Pielgrzymka Arch. Warmińskiej odbywała się pod hasłem:
„Duch, który umacnia miłość”.

– Moim zdaniem to są bardzo dobre rekolekcje w drodze – stwierdza Ewelina Jakimczuk – Jeżeli ktoś szuka swojej drogi życiowej, to zapraszam. Pod Szczytem czujemy ogromną radość, całe zmęczenie odchodzi w niepamięć i moje osobiste wrażenie jest takie, że poszła bym jeszcze raz, nawet w tym roku.

Biskup Piotrowski konsekrował sanktuarium św. Maksymiliana

ndz., 08/12/2018 - 20:05
Po 12 latach od rozpoczęcia budowy nowej świątyni, biskup kielecki Jan Piotrowski konsekrował kościół św. Maksymiliana Kolbego w Wolicy-Tokarni – sanktuarium diecezjalne dedykowane męczennikowi z czasów II wojny światowej. Z roku na rok sanktuarium odwiedza coraz więcej pielgrzymów.

Biskupowi Piotrowskiemu na pl. św. Maksymiliana został wręczony klucz, którym hierarcha otworzył drzwi świątyni. Podczas uroczystej koncelebrowanej Eucharystii – jedynej w tym dniu – biskup pokropił ołtarz i ściany wodą święconą, następnie je namaścił.

W homilii bp Piotrowski gratulując wiernym wspólnego dzieła – „pięknej i estetycznej świątyni”, zauważył, że będą w niej ludzie doświadczali Bożego miłosierdzia. – To wyjątkowe miejsce na zawsze pozostanie świętą przestrzenią, gdzie Bóg w Jezusie Chrystusie i mocą Ducha Świętego będzie nas ogarniać i zapewniać swoją odkupieńczą miłością. Drogą do tej miłości jest słowo Boże, które jest głosem Boga – mówił. Przypomniał także, że „przestrzeń tego świętego miejsca (…) ma służyć wam i kolejnym pokoleniom do osobistego uświęcenia, duchowego wzrostu i codziennego świadectwa wiary”.

Pół wieku od koronacji obrazu Maryi w Świętej Lipce

Burmistrz Chęcin, Robert Jaworski, przypomniał, że to jedyna świątynia, która w gminie Chęciny powstała podczas ostatnich stu lat.

– W ciągu roku są dwa dni, szczególnie ważne dla każdej świątyni: dzień jej patrona i rocznica jej poświęcenia. Pierwszy z nich jest odpowiednikiem naszych imienin – w tym dniu w kościele obchodzona jest uroczystość odpustowa. Dzień rocznicy poświęcenia kościoła jest analogią do wspomnienia dnia przyjęcia chrztu – przypominał proboszcz parafii ks. Jacek Dąbek.

W 1970 r. rozpoczęto budowę kaplicy, a 5 listopada 1972 r. bp Edward Materski – sufragan kielecki poświęcił zbudowaną kaplice ku czci bł. Maksymiliana Marii Kolbego. Ordynariusz kielecki bp Jan Jaroszewicz utworzył przy tej kaplicy samodzielny ośrodek duszpasterski i mianował rektorem ks. Wacława Ligóra – wikariusza z Łukowej.

5 lutego 1982 r. bp Stanisław Szymecki erygował parafię i kaplicę podniósł do godności kościoła parafialnego pw. bł. Maksymiliana Marii Kolbego w Wolicy-Tokarni.

W 2006 r. bp Marian Florczyk poświęcił plac pod budowę oraz wykonał ,,pierwszą łopatę”. Budowa nowego kościoła rozpoczęła się 19 czerwca 2006 r.

Pierwszą Mszę św. na fundamentach wznoszonej świątyni odprawiono 16 października 2006 r. Wmurowanie kamienia węgielnego nastąpiło 14 sierpnia 2007 r. podczas Mszy św. sprawowanej przez bp. Kazimierza Ryczana. Pierwsza Pasterka w murach budującego się kościoła odprawiona została w 2009 r.

25 października 2016 r. biskup kielecki Jan Piotrowski ustanowił kościół św. Maksymiliana Kolbego Diecezjalnym Sanktuarium św. Maksymiliana Marii Kolbego. Pierwszym kustoszem sanktuarium został ks. kan. Jacek Dąbek – proboszcz parafii.

Elbląska pielgrzymka piesza i rowerowa na Jasnej Górze

ndz., 08/12/2018 - 19:04
Ponad 500 pątników, w tym 25 księży, 4 diakonów, 9 sióstr zakonnych, 6 kleryków uczestniczyło w tegorocznej XXVI Elbląskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. Wraz z nimi na szczyt jasnogórski przybyło 140 pielgrzymów IX Pielgrzymki Rowerowej z Elbląga do Częstochowy.

Pielgrzymi pokonali dystans ponad 500 km: pieszo 16 dni, na rowerach 7 dni. 11 sierpnia na wałach jasnogórskich powitał ich biskup elbląski Jacek Jezierski, a w kaplicy Cudownego Obrazu podprzeor jasnogórski o. Mieczysław Polak.

– Trzeba z radością to powiedzieć, że dotarliście do zamierzonego celu. Za wami dni trudu, wielkiego zmęczenia i upałów. Przed wami obraz Matki Bożej, swoista relikwia Matki Zbawiciela – mówił pielgrzymom podczas Mszy św. bp Jezierski. Przypomniał też, że po Wniebowzięciu Maryi nie pozostała na ziemi żadna relikwia Jej ciała. Jednak miłość chrześcijan do Matki Jezusa wyraziła się w Jej ikonach, obrazach i rzeźbach. Jednym z przedstawień Maryi, które powstało najpierw w wyobraźni nieznanego nam malarza jest obraz jasnogórski.

– Przed Maryją można otworzyć serce, prosić o pomoc i wstawiennictwo oraz matczyną opiekę nad ważnymi i trudnymi sprawami naszego życia. Nad nami, naszymi bliskim i nad Polską – wskazał biskup elbląski. Zachęcił też, aby mówić do Maryi sercem. – Niech mówi do Niej nasze serce: serce do serca – cor ad cor loquitur, jak za św. Augustynem powtarzał angielski teolog, później kardynał i błogosławiony John Henry Newman – podkreślił kaznodzieja.

Nawiązując do obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości bp Jezierski przypomniał również o roli pamięci, która w życiu osobistym i społecznym pełni ważną funkcję. – Utrata pamięci jest chorobą, poważnym zaburzeniem w życiu człowieka – zauważył. Według pasterza Kościoła elbląskiego, jesteśmy spadkobiercami minionych pokoleń. W pamięci zachowujemy ich dziedzictwo, gdyż posiada ono wymiar nie tylko materialny, ale duchowy, symboliczny. – Dlatego nie wolno nam utracić zbiorowej pamięci narodu: z tym, co w niej wspaniałe i z tym, co trudne – dodał bp Jezierski.

Elbląska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę powstała w 1993 r. i od tego czasu nieprzerwanie co roku na przełomie lipca i sierpnia podąża do Częstochowy. Pielgrzymi przez 16 dni wędrują podzieleni na grupy nawiązujące do historycznych krain, miast i nazw plemion pruskich: Pogezania, Pomezania, Zantyr. Tegorocznej pielgrzymce towarzyszyło hasło: „Przez krzyż do wolności”, które nawiązuje do obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Od 9 lat, w ostatnim dniu pielgrzymowania do grup pieszych dołącza pielgrzymka rowerowa, która trasę z Elbląga na Jasną Górę pokonuje w dniach 5-11 sierpnia.

Strony