Katolicka Agencja Informacyjna

Subskrybuj Kanał Katolicka Agencja Informacyjna
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 32 minuty 36 sekund temu

Pielgrzymi z diecezji ełckiej dotarli na Jasną Górę

sob., 08/11/2018 - 17:10
15 dni w drodze. Ponad 500 pokonanych kilometrów w gorących promieniach słońca, ale oni czują się zwycięzcami. Bo dokonali czegoś, co niby dla przeciętnego człowieka mogło być przecież nie do pokonania. Ze śpiewem na ustach. Wymęczeni kilkunastodniowym marszem, ale szczęśliwi i duchowo umocnieni. Witani przez biskupa Jerzego Mazura oraz liczną grupę diecezjan, która dojechała autokarami na wspólną Eucharystię dziękczynną.

W sobotę, 11 sierpnia, na szczyt jasnogórski, do Matki Bożej Częstochowskiej dotarła XXVI Ełcka Pielgrzymka Piesza. W tym roku pątnikom towarzyszyło hasło „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”.

„To właśnie w sercach pielgrzymów odbija się życie naszej diecezji. Niemal z każdego zakątka diecezji do maryjnego sanktuarium zmierzali, aby budować swoją i naszą wiarę. Dawać świadectwo. Pokonywać własne słabości i ograniczenia” – mówił ks. Marcin Maczan, wikariusz generalny i kanclerz kurii, który razem z pątnikami wyruszył na pielgrzymi szlak.

Pielgrzymi wyruszyli z Ełku 28 lipca, by po przejściu ponad 500 km. pokłonić się Królowej Polski. Największym utrudzeniem były upały, jednak służby medyczne odnotowały tylko kilka omdleń. Pątnicy pielgrzymowali w sześciu grupach. W tym roku w pielgrzymce z diecezji ełckiej na Jasną Górę wzięło udział 450 pielgrzymów, w tym 22 księży, 5 sióstr zakonnych, 7 alumnów WSD, 1 lekarz i 9 pielęgniarek. Grupa z Suwałk szła najdłużej, bo 17 dni i miała do pokonania 560 km, natomiast najliczniejsza była grupa z Pisza, licząca ponad 100 osób. Najmłodsi uczestnicy to roczna Lidzia i dwuletni Dawidek, a najstarszym uczestnikiem był 81 letni pan Leon.

Jak wyjaśnia ks. Łukasz Kordowski, kierownik pielgrzymki, nie statystyki są tu najważniejsze: „Ważne jest to, co nieśliśmy w swoich sercach. Ważne jest to, co dziś przynieśliśmy Matce. Intencje, pragnienia, dziękczynienia, to wszystko co jest treścią naszego życia, codziennych spraw, trudności i radości, właśnie to przez ręce Maryi dziś ofiarowaliśmy Bogu. Trzeba to podkreślić i Bogu dziękujemy za dar wspaniałej gościnności i życzliwości od ludzi, którzy przyjmowali nas na nocleg, podejmowali posiłkiem” – wspomina ks. Łukasz Kordowski.

Ełcka Pielgrzymka Piesza jest jedną z najdłuższych pielgrzymek zmierzających do Częstochowy. „Na stopach pęcherze, ale w sercu ogromna radość” – mówi Weronika Wieczorek, która razem z innymi pielgrzymami z Ełku dotarła do Częstochowy. Była to jej pierwsza pielgrzymka, ale jak zapewnia nie ostatnia.

„Każdy ma wiele swoich prywatnych intencji, z którymi idzie, i które przynosi Matce Bożej, dziękuje za wszystkie łaski z ubiegłego roku, które ona wyprosiła u Jezusa Chrystusa, i prosi o szczęśliwy kolejny rok pod opieką Matki Bożej” – mówi Kuba Luborecki z grupy z Suwałk.

Ojciec Jan Poteralski, podprzeor sanktuarium, witając ełckich pątników wskazywał na Maryję, jako Matkę zatroskaną o swoje dzieci. „Ona przyjmuje nas z miłością i pochyla się nad nami, jak pochylała się nad Jezusem. Ona ogarnia nas swoim matczynym, zatroskanym wzrokiem. Wdzięczni za odzyskanie 100 lat temu niepodległości, obdarowania darami Ducha Świętego, zechciejcie nieustannie wpatrywać się w Maryję, oddawać się jej i naśladować wzór jej życia. To jest najważniejszy, przez wieki sprawdzony szlak wiodący do Boga. Kiedy wrócicie do swoich domów, głoście z odwagą, że Jezus Chrystus jest Panem, a Ewangelia, krzyż, różaniec, to nie są puste słowa. Niech spotkanie z Maryją, która prowadzi do Jezusa, będzie nadzieją godności dziecka bożego. Bądźcie ambasadorami Maryi i Jezusa tam, gdzie jesteście. Wasze hasło zobowiązuje, bo przecież jesteście napełnieni Duchem Świętym” – zachęcał.

Podczas Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu homilię wygłosił bp Jerzy Mazur. „Napełnieni Duchem Świętym przybyliśmy w pieszej pielgrzymce z diecezji ełckiej i wołamy z głębi serca: jesteśmy. Jesteśmy tutaj, jako pielgrzymi, bo zeszliśmy z kanapy i weszliśmy w pielgrzymie buty. Dzisiaj uwolnieni od strachu i lęku, a napełnieni miłością, odwagą, nadzieją i radością, stajemy przed Maryją, naszą Matką i naszą Królową i wołamy: pragniemy żyć w Duchu Świętym. Pragniemy być prawdziwymi uczniami i uczennicami Chrystusa. Pragniemy być świadkami Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego w dzisiejszym świecie” – wyjaśniał biskup.

Biskup ełcki podkreślał znaczenie Maryi jako Matki w życiu każdego człowieka, w czasie trudu pielgrzymowania: „W plecakach pielgrzymich nieśliście nie tylko butelkę wody, kromkę chleba i płaszcz od deszczu, ale nieśliście intencje swoje, najbliższych z rodziny, parafii, diecezji, darczyńców z diecezji i trasy pielgrzymkowej. Nieśliście intencje dziękczynne za Kościół i naszą Ojczyznę, za wolność i niepodległość otrzymaną 100 lat temu. Nieśliście intencje Kościoła ełckiego i Kościoła powszechnego. Wysypcie z plecaka, wysypcie z serca wszystkie intencje. Uczyńcie to z wiarą, że Maryja zawsze nas wysłuchuje, że od Matki nikt nie wychodzi niewysłuchany i niepocieszony”.

Hierarcha zwrócił uwagę, że dzisiaj w życiu ludzi ochrzczonych, jak również we wszystkich środowiskach, w których żyjemy, odczuwany jest widoczny brak życia wartościami ewangelicznymi. „Potrzebujemy radości Ewangelii, radości spotkania się z Jezusem, radości doświadczenia Jego miłości, miłosierdzia. Maryja widząc, czego nam brakuje, idzie z tym do swojego Syna. Prowadzi wszystkich do Jezusa, bo wie, że On nie zawiedzie. Tylko On ma moc przemiany rzeczywistości, w jakiej żyjemy. Ale także my sami idźmy do Maryi z wielką ufnością i mówmy o swoich lękach, brakach, problemach, trudnościach. Mówmy także o radościach, marzeniach, nadziejach, planach” – wskazywał bp Mazur i zachęcał, aby wpatrywać się w Maryję i uczyć się od niej, jak pokonywać trudności, problemy w drodze do Królestwa Niebieskiego i jak pomagać innym w trwaniu na tej drodze i powrocie na nią: „Bądź święty, nie poddawaj się kłamstwom tego świata: bądź solą tej ziemi! Bądź światłością w tym świecie”.

Pielgrzymom towarzyszyły konferencje związane z poznaniem osoby Ducha Świętego i Jego roli w życiu człowieka, jak również nawrócenie serc oraz dziękczynienie za 100 lecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

Podczas wspólnego pielgrzymowania, w sposób szczególny pątnicy przygotowywali się do ŚDM, które odbędą się w Panamie. Modlili się również o asystencję Ducha Świętego dla tych wszystkich, którzy wezmą udział w Synodzie Biskupów dot. spraw młodzieży.

– Pielgrzymka dobiegła końca. Przynajmniej ta w wymiarze drogi pokonywanej codziennie pieszo. Teraz czas na pielgrzymkę duchową. Ta nigdy się nie kończy, codziennie przemierzając kolejne odcinki wiary. Czy na zakończenie tej pielgrzymki potrafisz zaufać i z głębi serca powiedzieć: Maryjo prowadź, bo Ty znasz drogę. Czy ta pielgrzymka przybliżyła cię do Boga, czy nastąpiła zmiana w myśleniu i działaniu, aby Jezusowi z głębi serca powiedzieć: „Jezu, ufam Tobie”, „Jezu, Ty się tym zajmij”, „Jezu, jeśli Ty tego chcesz, ja też tego pragnę” – pytał zgromadzonych pielgrzymów bp Mazur.

Pielgrzymka zakończy się Apelem Jasnogórskim oraz Drogą Krzyżową na Wałach Jasnogórskich.

Duchowe pielgrzymowanie w ramach XXVI Ełckiej Pielgrzymki Pieszej trwało 14 dni. Od 29 lipca do 11 sierpnia w ełckiej katedrze, pielgrzymi duchowi, którzy z różnych przyczyn nie mogli uczestniczyć fizycznie w pielgrzymce, towarzyszyli pątnikom włączając się we wspólną modlitwę poprzez udział w modlitwie różańcowej i Apelu Jasnogórskim. „Była to szczególna formacja i spotkania w modlitewnej łączność z naszymi pielgrzymami” – mówił ks. Marek Janowski, proboszcz parafii katedralnej.

Prymas Polski: wiara manifestowana jedynie na sztandarach niekiedy budzi zgorszenie

sob., 08/11/2018 - 15:46
„Wiara musi działać przez miłość, inaczej jest martwa. Gdy bowiem pozostaje jedynie w deklaracjach i wzniosłych hasłach, gdy manifestowana jest jedynie na sztandarach, budzi zdziwienie, a niekiedy wręcz zgorszenie” – mówił Prymas Polski podczas uroczystości jubileuszowych w Świętej Lipce.

W homilii Mszy św. celebrowanej 11 sierpnia pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza, z okazji 50-lecia koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Świętolipskiej, abp Wojciech Polak, wzorem kard. Stefana Wyszyńskiego, który przed półwieczem koronacji dokonał, wskazał na Maryję jako nauczycielkę wiary, która dała przykład, jak nie zatrzymywać się tylko na słowach, ale z odwagą podjąć i wypełniać zadania, przed którymi stawia nas Bóg.

„Maryja pokazała nam, że wprawdzie wiara jest trudna i wiele od nas wymaga, ale daje wolność ducha i wolność sumienia. I nie ma takiej siły fizycznej czy politycznej, która zdołałaby przezwyciężyć głos i pragnienie sumień ludzkich” – cytował słowa Prymasa Tysiąclecia abp Polak dopowiadając dalej, że tak rozumiana i przyjęta w pełnej wolności i zarazem posłuszeństwie Bogu wiara domaga się konkretnego świadectwa – musi być widoczna w całym naszym życiu.

„Wiara zobowiązuje. Zobowiązuje do świadectwa miłości. Musi działać przez miłość, inaczej jest martwa; martwa jest sama w sobie. Gdy bowiem pozostaje jedynie w deklaracjach i wzniosłych hasłach, gdy manifestowana jest jedynie na sztandarach, budzi zdziwienie, a niekiedy wręcz zgorszenie, bo nie widać jej tak naprawdę w życiu, nas, wierzących” – stwierdził abp Polak.

Na koniec Prymas modlił się słowami kard. Stefana Wyszyńskiego, które – jak stwierdził – są dziś niemniej aktualne niż przed pięćdziesięciu laty.

„Matko Pięknej Miłości, Pani zawsze wierna, Błogosławiona, któraś uwierzyła, i my, dziś tutaj zgromadzeni, pragniemy Ci przyrzec: Będziemy szanować wszystkich naszych braci, bo żyje w nich Chrystus. Będziemy się strzec każdej złej myśli – nie chcemy o nikim źle myśleć i mówić. Będziemy naprawiać wszelką krzywdę, wyrządzoną słowem.

Wobec każdego człowieka stosować będziemy mowę miłości. Nie podniesiemy głosu przeciwko nikomu – nie będziemy przeklinać i wyciskać łez z oczu ludzkich. Będziemy się modlić za wszystkich naszych braci, nawet za nieprzyjaciół i wszystkim przebaczać wszystko. Będziemy odnosili się do ludzi z ufnością, chroniąc się od podejrzliwości i działając zawsze na korzyść bliźniego.

Chcemy czynić dobrze każdemu, jak samemu sobie; czynnie współczuć w cierpieniu, chętnie śpieszyć z pomocą. Pracując sumiennie, będziemy się wywdzięczali innym za ich rzetelną pracę na naszą korzyść. Tymi postanowieniami i my, tutaj zgromadzeni, składajmy wszystko, co powiedzieliśmy, w ramiona przedziwnie owocnej Matki Boga Człowieka, Matki Kościoła i Matki naszej. Amen” – zakończył Prymas Polski.

Mszę św. koncelebrowali biskupi i przybyli na uroczystość liczni kapłani. Obecny był m.in. metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Duchownych i pielgrzymów witał metropolita warmiński abp Józef Górzyński.

Koronacja cudownego wizerunku Matki Bożej Świętolipskiej odbyła się 11 sierpnia 1968 roku. Papieskie korony na skronie Madonny i Dzieciątka Jezus nałożył kard. Stefan Wyszyński wraz z ówczesnym metropolitą krakowskim kard. Korolem Wojtyłą i ordynariuszem warmińskim bp. Józefem Drzazgą.

Prymas Polski w Iławie: każda Droga Krzyżowa przypomina o miłości

sob., 08/11/2018 - 14:13
„Każda Droga Krzyżowa przypomina o miłości. Nie tej znanej z telenowel czy sentymentalnych wzruszeń, ale konkretnej, przebaczającej, zdolnej dać sobie przebić dłonie i nogi, otworzyć włócznią serce” – mówił abp Wojciech Polak podczas poświęcenia papieskiej Drogi Krzyżowej na Pojezierzu Iławskim.

Prymas Polski przewodniczył 10 sierpnia Mszy św. w iławskim kościele parafialnym pw. św. Andrzeja Boboli. Wcześniej metropolita gnieźnieński poświęcił stacje blisko 20-kilometrowej Drogi Krzyżowej, umieszczone w cokołach o niecodziennym kształcie kajaków. Nawiązuje on i upamiętnia dwukrotny pobyt Karola Wojtyły nad pobliskim Jeziorakiem, po którym przyszły papież pływał wraz z młodzieżą właśnie kajakami.

Przypominając te pobyty i jednocześnie wskazując na szczególny wygląd pasyjnych stacji, abp Polak przywołał rozmowę, jaką z inicjatorem lednickich spotkań o. Janem Górą przeprowadził Jan Grzegorczyk. Pytał wówczas dominikanina czy swoimi działaniami nie rozbiera świętego Jana Pawła II na relikwie? Ojciec Góra odpowiedział, że papież traktował siebie zawsze jako dar dla innych i doskonale wiedział, że ludzie mają różne pojemności i różne potrzeby. Jednym więc ratował życie swoimi encyklikami i kazaniami, innym zaś poprzez dotyk swej ręki, pocałunek, modlitwę. Ja próbuję – dopowiedział jeszcze o. Góra – ogarnąć te wszystkie kanały oddziaływania jego świętości.

„Może to upamiętnienie dwukrotnego pobytu Papieża Polaka nad pobliskim jeziorem, upamiętnienie nie w spiżu czy w brązie, nie w pomniku czy wystawionym mu kolejnym popiersiu, ale właśnie w stacjach krzyżowej drogi modlitwy, pozwoli i nam wszystkim, w naszym życiu na otwarcie jeszcze jednego kanału oddziaływania Jego świętości” – mówił w homilii abp Polak.

Przypomniał również, że świętości nie można zamknąć w żadnym pomniku ani pobożnej pamiątce. Nie jest też ona do podziwiania jak bohaterskie czyny czy zasługi. „Świętość jest darem i zadaniem dla wszystkich” – dodał.

Metropolita gnieźnieński wskazał też na wspominaną w czytanej tego dnia Ewangelii postać św. Piotra. Powołany na początku, tak bardzo oddany, że w czasie Ostatniej Wieczerzy zapewniał, że życie odda za Mistrza, gdy przyszła godzina próby, trzykrotnie się Go zaparł. I otrzymał przebaczenie.

Mimo wszystkich trudnych sytuacji – tłumaczył abp Polak – w jego sercu pozostała miłość, której doświadczył. Nie ta znana z telenowel czy z sentymentalnych wzruszeń, ale miłość konkretna, przebaczająca, miłość z krzyża, okupiona męką i śmiercią Jezusa, miłość ukrzyżowana, zdolna dać sobie przebić dłonie i nogi, otworzyć włócznią serce. Takiej miłości się przecież nie zapomina. I o takiej miłości – dodał Prymas – przypomina każda Droga Krzyżowa.

„Jej sens nie jest przecież w samym bólu i cierpieniu, ale w miłości okupionej krzyżem, ofiarą i przebaczeniem” – wskazał abp Polak.

Przypomniał również, że św. Jan Paweł II miał łaskę nie tylko dosłownie zjednoczyć się i przylgnąć do tej Ukrzyżowanej Miłości, ale i dać o niej najpiękniejsze świadectwo wobec Kościoła i całego świata, kiedy przed śmiercią, w swój ostatni Wielki Piątek, przyciskając do swej piersi krzyż, niemymi już ustami głosił światu, że być może ludzie dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek potrzebują mocy i mądrości, której źródłem jest Chrystusowy Krzyż.

Australijczycy dyskutują o prawie do eutanazji

sob., 08/11/2018 - 12:29
W Australii trwa walka o cywilizację życia. Wczoraj zakończyła się debata na temat odwołania ustawy, która blokuje poszczególnym terytoriom kraju możliwość legalizacji tzw. wspomaganego samobójstwa.

W 1995 r. Terytorium Północne Australii, jako pierwsze miejsce na świecie, zalegalizowało eutanazję. Zgodnie z konstytucją rząd federalny ma jednak prawo do wprowadzania prawodawstwa, które obowiązuje także terytoria posiadające własny rząd (Terytorium Północne, Australijskie Terytorium Stołeczne, Wyspa Norfolk). Dlatego w 1997 r. wprowadzono ustawę dotyczącą eutanazji (Euthanasia Laws Act), która zablokowała możliwość jej legalizacji w każdym terytorium.

Kryzys humanitarny w Wenezueli

O podpisanie petycji „Powiedz «nie» eutanazji” zaapelował metropolita Sydney, abp Anthony Fisher OP. Hierarcha wezwał wszystkich „oddanych cywilizacji życia i miłości” do przyłączenia się do apelu, aby senatorowie głosowali przeciwko odwołaniu ustawy blokującej legalizację eutanazji.

Petycja zwraca uwagę, że zagraniczne doświadczenia pokazują, że nie ma bezpiecznej drogi do legalizacji wspomaganej śmierci. Podkreśla również sprzeciw Australijskiego Stowarzyszenia Lekarskiego wobec skracania ludzkiego życia.

Poczta wprowadza znaczek z Matką Bożą Świętolipską

sob., 08/11/2018 - 12:19
Podczas uroczystości jubileuszowych w Świętej Lipce 11 sierpnia zaprezentowany zostanie nowy znaczek wydany przez Pocztę Polską dla upamiętnienia koronacji obrazu Maryi czczonego w tym sanktuarium. Tego dnia znaczek o wartości 2,60 zł, w nakładzie 120 tys. sztuk zostanie wprowadzony do obiegu.

Artysta plastyk Bożydar Grozdew umieścił na znaczku wizerunek Matki Bożej Świętolipskiej. Obraz przedstawia Matkę Bożą trzymającą na rękach małego Jezusa i anioły nakładające na głowę Maryi złotą koronę. Scena koronacji odbywa się na tle lipowego drzewa, na którym w XIV wieku, jak głosi legenda, objawiła się Matka Boża.

Cieszący się niesłabnącym kultem od XVII wieku obraz stanowi kopię wizerunku Matki Bożej Salus Populi Romani (Zbawienie Ludu Rzymskiego) z rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej. Został namalowany w 1640 r. przez malarza Bartłomieja Pensa, Belga mieszkającego w Elblągu.

Kryzys humanitarny w Wenezueli

Ubrana w czerwoną suknię i błękitny płaszcz Maryja, trzyma na rękach małego Jezusa, który uważnie i z miłością spogląda wzwyż, unosząc jednocześnie prawą dłoń w geście nauczania i błogosławieństwa, w lewej zaś trzyma księgę. W latach 1640–1658 w sanktuarium odnotowano ok. 600 cudownie wysłuchanych próśb o uzdrowienie.

W 1719 r. obraz został ozdobiony srebrną sukienką, wykonaną przez złotnika Samuela Gräwe z Królewca. Najwyższą jednak formą uznania była koronacja koronami papieskimi 11 sierpnia 1968 r. Dokonał jej prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, a w uroczystości brali też udział ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła i biskup warmiński Józef Drzazga.

Sanktuarium w Świętej Lipce to miejsce szczególne dla katolików i prawosławnych, którzy już od XIV w. w tym miejscu otaczali szczególnym kultem Maryję. Od XVI wieku miejsce było ważne również dla ewangelików.

„Złoty wiek” Świętej Lipki rozpoczął się wraz z przybyciem jezuitów w 1631 r. Umieszczony przez nich w kościele obraz szybko zasłynął licznymi łaskami. Odżyły tradycje pielgrzymkowe; przybywali Polacy z różnych stron kraju, zwłaszcza z Mazur, Warmii i Kurpi. Kult Matki Jedności Chrześcijan w sanktuarium nazywanym „Perłą Baroku”, podkreśla również nadany kościołowi w 1983 r. tytuł bazyliki mniejszej.

„Mazowsze” na jasnogórskim odpuście Wniebowzięcia NMP

sob., 08/11/2018 - 11:58
Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze” wystąpi podczas tegorocznej uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej Górze. Na odpust przybywają już i wciąż jeszcze zmierzają tysiące pieszych pielgrzymów, na których, jak zapewnił jasnogórski przeor, Sanktuarium czeka. 15 sierpnia o godz.11.00 sumę odprawi abp. Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce. Homilię wygłosi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Przeor częstochowskiego klasztoru, o. Marian Waligóra, który modlił się z warszawską kompanią w Paradyżu, zapewnił, że Jasna Góra otwarta jest dla wszystkich i już podziękował za pątniczy trud. – Jasna Góra czeka na pielgrzymów. Dzięki waszej modlitwie jest żywym sanktuarium. Bóg zapłać serdeczny za tę więź duchową – powiedział Przeor. Poprosił też o modlitwę „za posługujących na tym świętym miejscu”.

Pielgrzymki piesze w tym roku są okazją do przypomnienia o Trzeciej Osobie Trójcy Świętej, o darach Ducha Świętego i Jego wielkiej roli w Kościele i w życiu każdego z nas. W związku z jubileuszem 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, rekolekcje są także dziękczynieniem za odzyskaną wolność i modlitwą o jej dobre zagospodarowanie oraz o błogosławieństwo dla naszej Ojczyzny.

Wśród intencji błagalnych pielgrzymi proszą o nowe powołania do życia kapłańskiego i zakonnego na polskiej ziemi. Wołają również w obronie życia i za prześladowanych chrześcijan.

Tropikalne upały są dla pątników jeszcze większą motywacją i mobilizacją, a dla mieszkańców miast, wsi i miasteczek, którzy spotykają pielgrzymów na swych drogach, okazją do wyrażenia wielkiej solidarności i życzliwości. Bp Jacek Kiciński, który kolejny raz przyszedł wraz z kompanią wrocławską, podkreślił, że pielgrzymuje już wiele lat, ale jeszcze z tak z wielką dobrocią ludzi się nie spotkał. – To pielgrzymka dobroci i życzliwości. Te upały może wywoływały zmęczenie, ale wywoływały dobroć serca człowieka – powiedział wrocławski biskup pomocniczy.

Przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, od 1 do 14 sierpnia, na Jasną Górę przybędzie ponad 50. pielgrzymek pieszych a w nich w sumie kilkadziesiąt tysięcy osób. Z samej Warszawy zmierza pięć kompani, w tym prowadzona przez paulinów, jedna z liczniejszych, 307. Warszawska Pielgrzymka Piesza.

Uroczystości odpustowe Wniebowzięcia NMP rozpoczną się tradycyjnie już w wigilię święta. 14 sierpnia o godz. 20.00 Mszy św. dla uczestników pieszych pielgrzymek, głównie z Warszawy, przewodniczyć ma kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Po Eucharystii odbędzie się modlitwa uwielbienia animowana przez zespół „Mocni w Duchu”.

Włoska młodzież pielgrzymuje z papieżem w kierunku synodu

Po Apelu o 21.30 rozpocznie się Droga Krzyżowa Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej.
Czuwanie nocne trwać będzie i w Kaplicy Matki Bożej i w bazylice. W tzw. dużym kościele modlitwę poprowadzi Ewangelizacyjna Piesza Pielgrzymka Salezjańska.

15 sierpnia w uroczystość Wniebowzięcia NMP o 8.00 Mszy św. dla uczestników Pieszej Pielgrzymki Warszawskiej przewodniczyć ma kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, a homilię wygłosi o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry.

O godz. 10.00 rozpocznie się misterium „Tu zawsze byliśmy wolni”, z udziałem Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” oraz uczniów Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Matki Bożej Jasnogórskiej z Częstochowy.

Ingres biskupów poprzedzi główną sumę odpustową, która rozpocznie się o 11.00. Przewodniczyć jej będzie abp Salvatore Pennacchio, Nuncjusz Apostolski w Polsce. Homilię wygłosi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Podczas Eucharystii tradycyjnie poświęcone zostaną zioła i kwiaty.

Po Mszy św. odbędzie się koncert Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. „Mazowsze” należy do największych na świecie zespołów artystycznych, sięgających do bogactwa narodowych tańców, piosenek, przyśpiewek i obyczajów. Nazwa zespołu wywodzi się od centralnego regionu Polski – Mazowsza, jednak repertuar “Mazowsza” szybko rozszerzył się o folklor innych regionów. Dziś w dorobku zespołu znajdują się opracowania sceniczne 42 z nich.

O godz. 19.00 odprawiona zostanie Msza św. także z homilią abp. Wacława Depo.

Apel Jasnogórski o 21.00 z racji święta Wojska Polskiego poprowadzi bp Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego. Weźmie w nim udział Kompania Honorowa Wojska Polskiego.

Spisz: bogata oferta kulturalna podczas wakacji

sob., 08/11/2018 - 11:51
Druga połowa sierpnia to bardzo bogata oferta kulturalna na Spiszu. Rusza tam już VII Festiwal Barok na Spiszu. Pierwszy koncert już 15 sierpnia we Frydmanie koło Nowego Targu.

VII Festiwal Barok na Spiszu rozpocznie się 15 sierpnia o godz. 18 w kościele we Frydmanie. Tematem przewodnim będą “Historie biblijne”. – Ideą powstania była organizacja koncertów muzyki barokowej we wnętrzach urokliwych kościołów na Spiszu, których wyposażenie w głównej mierze pochodzi z epoki baroku – mówi KAI Rafał Monita, pomysłodawca i organizator festiwalu.

W 2018 r. ideą przewodnią festiwalu będą “Historie biblijne”. W dwóch ostatnich koncertach weźmie udział związany z festiwalem zespół Scepus Baroque. 23 sierpnia wystąpi on wspólnie ze słowackim zespołem Le nuove Musiche pod dyrekcją Jakuba Mitrika w programie opartym o muzykę zainspirowaną Pieśnią nad Pieśniami.

Program jest przygotowany specjalnie na tegoroczny festiwal, a jego premiera odbędzie się 23 sierpnia w kościele św. Walentego w Krempachach, gdzie również po raz pierwszy odbędzie się koncert festiwalowy. Na finał organizatorzy serdecznie zapraszają 26 sierpnia do Niedzicy na Psalmy Dawidowe. Zespół Scepus Baroque pod dyrekcją Marcina Szelesta wykona koncert złożony z Psalmów, napisanych po hebrajsku przez barokowego kompozytora włoskiego Salomone Rossiego.

Podczas tegorocznego festiwalu nie zabraknie również zwiedzania pięknych, zabytkowych wnętrz, nie zabraknie również mini wykładów.

VII Festiwal Barok na Spiszu, Niedzica 2018 zrealizowany jest ze środków m.in. Województwa Małopolskiego. Patronat honorowy nad Festiwalem objęli: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałek Małopolski Jacek Krupa i Wójtowie Gmin Łapsze Niżne i Bukowina Tatrzańska. Festiwal został wpisany w wydarzenia ­ Theatrum Musicum – Międzynarodowe Forum Muzyki Klasycznej odbywające się w Krakowie i w Małopolsce podczas miesięcy wakacyjnych.

Zdarte kolana, radość i poczucie wspólnoty. Półmetek wakacji z Caritas

sob., 08/11/2018 - 11:47
Dla niektórych to pierwszy zorganizowany wypoczynek w życiu, a zarazem okazja do nabierania nawyku aktywnego sposobu spędzania wolnego czasu. Uczestnicy Wakacyjnej Akcji Caritas pochodzą z rodzin, których nie stać na wakacje. Na koloniach wypoczywają dzieci z całej Polski oraz dzieci polonijne z Ukrainy, Białorusi czy Litwy.

W tym roku, w związku ze 100-leciem odzyskania niepodległości, w wielu programach kolonijnych położono nacisk na treści patriotyczne. Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej przygotowała program pt. „Święty Stanisław Kostka oraz wielcy Polacy w drodze do Niepodległej”. Jego celem było uświadomienie dzieciom, jak ważna jest odpowiedzialność za podjęte działania oraz szacunek dla innych ludzi. Organizatorzy starali się w lekki i ciekawy sposób przybliżyć dzieciom ważne wydarzenia z historii Polski i opowiedzieć o ludziach, którzy odegrali ważną rolę w odzyskiwaniu niepodległości.

Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej zadbała o rozwój wszechstronnych talentów swoich podopiecznych. – Przed południem dzieci uczestniczyły w konkursach wiedzy oraz warsztatach organizowanych przez wychowawców, do wyboru były warsztaty historyczne, dziennikarskie czy plastyczne – mówi Mateusz Kaczmarek, kierownik kolonii.

Aktywni fizycznie, a nie na Facebooku

„Wakacje z Bogiem”, organizowane przez wychowawców i rodziców uczestników w świetlicy „Pod Aureolą św. Józefa” Caritas Archidiecezji Białostockiej trwały przez cały lipiec. W programie znalazły się m.in. rajd rowerowy, wycieczka do Białowieskiego Parku Narodowego czy eskapada do muzeum.

– Co można robić z ponad trzydziestką dzieci w różnym wieku, pochodzących z różnych środowisk? Konie kraść! Różnice znikają podczas wspólnie organizowanego czasu – opowiada ks. Konrad Węcławski, organizator kolonii. – Starsi weszli w rolę dorosłych, chętnie pomagali i opiekowali się młodszymi, a ci drudzy – czując na sobie opiekuńczy wzrok dojrzalszych kolegów- oddali się beztroskiej zabawie – dodał.

Z kolei prawie pięćdziesięcioro dzieci z diecezji siedleckiej wakacje mogło spędzić w stolicy polskich Tatr. Wyjazd miał charakter profilaktyczno-wychowawczy. W cieniu Pienin, pod okiem psychologa i pedagoga, dzieci codziennie brały udział w przygotowanych specjalnie dla nich zajęciach dotyczących m.in. profilaktyki uzależnień i zdrowego stylu życia. Obok tego był czas na rozmowy indywidualne. Dzieci dzielnie zwiedzały Rusinową Polanę, Gęsią Szyję, Kalatówki z Pustelnią Brata Alberta, Gubałówkę, Krzeptówki i Krupówki.

Podczas wyjazdu dzieci korzystały z telefonów komórkowych tylko w czasie wolnym. – Po 10 dniach kolonii jedna z uczestniczek podkreśliła, że jest za to wdzięczna, bo dotychczas nie wyobrażała sobie życia bez telefonu, a w szczególności Internetu, Facebooka i Instagrama – przyznał ks. Paweł Wojdat, kierownik turnusu – Tutaj zobaczyła, jak wiele czasu traci na to każdego dnia. Zrozumiała, że te chwile mogłaby poświęcić na przebywanie z rodziną i znajomymi.

Żywa historia dla dzieci polonijnych

W lipcu Sokołów Podlaski opanowało ponad pięćdziesięcioro dzieci polonijnych z terenu Ukrainy oraz Litwy. Część uczestników przyjechała do ojczyzny swoich przodków po raz pierwszy. Dzieci i młodzież uczestniczyli w lekcjach języka polskiego, warsztatach dietetycznych oraz kulinarnych. Zwiedzali także najważniejsze zabytki Warszawy, a w skansenie Wsi Polskiej w Ciechanowcu podjęli się dawnych, zanikających już zajęć gospodarczych. Dzieci z obwodu żytomierskiego na Ukrainie oraz z okolic Wilna mogły spędzić wakacje w Polsce dzięki Caritas Diecezji Drohiczyńskiej.

– Najważniejsze było jednakże nie to, co robiliśmy, ale samo spotkanie z drugim człowiekiem, wspólne spędzenie czasu, bycie „dla kogoś” – podsumowuje ks. Konrad Węcławski z archidiecezji białostockiej. – Nie mechaniczne przewijanie newsów portali społecznościowych, ale interakcja z żywym człowiekiem oraz dotykanie rzeczywistości, która nas otacza. Łzy będące skutkiem obdartego kolana, radość wygranej, trudne przyjmowanie przegranej, coraz to nowe doświadczenia budujące nasze „ja”, naszą Wspólnotę. W tym dziele jednoczy nas Chrystus i chwała Mu za to!

Kryzys humanitarny w Wenezueli

sob., 08/11/2018 - 06:25
Nie ustaje napięcie polityczne w Wenezueli. W kraju pogłębia się ogromny kryzys humanitarny. Tysiące ludzi szuka ratunku w Brazylii i Kolumbii. Caritas Internationalis znajduje się na pierwszej linii niesienia pomocy, jednak władze Wenezueli znacząco blokują działania humanitarne w tym kraju.

„Wenezuela znajduje się na skraju totalnej zapaści ekonomicznej. Rozpoczęty w 2014 r. kryzys przybiera niespotykane rozmiary, a ludzie nie widzą dla siebie żadnej nadziei na przyszłość” – mówi Paolo Beccegato, który z ramienia włoskiej Caritas odpowiada za działania pomocowe w Wenezueli. Wskazuje on, że dyktatorskie rządy prezydenta Nicolasa Maduro doprowadziły do totalnego wyniszczenia tego kraju. „Kryzys w Wenezueli destabilizuje sytuację w całym regionie. Tylko do Kolumbii uciekło, co najmniej 800 tys. Wenezuelczyków” – mówi Beccegato podkreślając, że wspólnota międzynarodowa zamyka oczy na to, co się dzieje w Wenezueli.

Kard. Sako: Irak potrzebuje silnego rządu

„Po pięciu latach nieustannej recesji inflacja osiągnęła 40 tys. proc., na rynku jest o połowę mniej najpotrzebniejszych produktów, a siła nabywcza pieniądza z każdym dniem maleje, wzrasta za to absolutne ubóstwo – mówi Radiu Watykańskiemu Paolo Beccegato. – Obecny stan rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Jesteśmy świadkami ogromnego kryzysu humanitarnego nie tylko w samej Wenezueli, ale i całym regionie biorąc pod uwagę falę uchodźców, która zalewa sąsiednią Brazylię i Kolumbię. Największym wyzwaniem jest rosnący wskaźnik niedożywienia szczególnie wśród dzieci. Brakuje nawet wody pitnej, nie mówiąc o żywności. Ogromny niepokój budzi też brak lekarstw i odpowiedniej pomocy medycznej. Niestety na sile przybierają epidemie dyfterytu, odry i malarii. Odnotowano nawet przypadki polio. Mówimy więc nie tylko o kryzysie humanitarnym, ale i sanitarnym”.

Tymczasem biskupi Wenezueli wystosowali apel do prezydenta Maduro, w którym wzywają go do przestrzegania praw człowieka oraz położenia kresu trwającym represjom i do zaprzestania arbitralnych sądów. Odnoszą się tym samym do działań podjętych przez prezydenta po rzekomym zamachu na jego życie. Obserwatorzy podkreślają, że był on sfingowany i stanowił jedynie wymówkę do jeszcze większego zaostrzenia represji przeciwko opozycji. Biskupi przypominają, że na władzach kraju ciąży obowiązek realnej troski o dobro obywateli i zapewnienia im godnych warunków życia.

 

Zlot harcerzy w Gdańsku

sob., 08/11/2018 - 06:23
Zajęcia z photonem, ozobotami i legorobotyka. Gotowanie, gry sprzed 1000 lat i strzelanie z łuku w wiosce słowiańskiej. Warsztaty na temat transplantacji, zdrowych zamienników słodyczy, recyclingu czy ćwiczenia relaksacyjne – to tylko kilka elementów edukacyjnego programu Zlotu ZHP Gdańsk 2018. Ponadto: żeglowanie, wycieczki na Kaszuby połączone ze służbą na rzecz regionu oraz interaktywne gry miejskie w Gdańsku.

W miasteczku zlotowym znajduje się ponad 70 stanowisk, które oferują zajęcia z obszarów nauki i techniki, problemów społecznych, sztuki. Gotowanie, ćwiczenia relaksacyjne, strzelanie z łuku, opowieść o transplantacji, lego robotyka, czy granie na rurkach – to tylko kilka punktów z tego, co proponuje moduł Cywilizacja. Prowadzący zajęcia z pasją opowiadają o swoich tematach, zapraszając uczestników do interaktywnych gier i zabaw.

Program poza terenem zlotu odbywa się m.in. we współpracy z Politechniką Gdańską, gdzie harcerze generują fraktale, wytwarzają diamenty czy programują roboty. W ramach poznawania Gdańska – Miasta Gospodarza, uczestniczą w grach miejskich, które kończą się wizytami w Centrum Hewelianum, Muzeum Gdańska, Europejskim Centrum Solidarności, Muzeum II Wojny Światowej, Narodowym Muzeum Morskim.

W Małopolsce starszymi i niesamodzielnymi opiekuje się Tele-Anioł

Zajęcia na Wyspie Sobieszewskiej to przygoda z naturą. Podczas gier uczestnicy szukają skrzynek geocachingowych za pomocą GPS-u, podążąją za QR-kodami z ukrytymi zadaniami czy biorą udział w questingu, gdzie trasę wyznaczają rozwiązania kolejnych zagadek. Zlot to także zajęcia pożyteczne dla mieszkańców i przestrzeni publicznej Wyspy Sobieszewskiej. Harcerze porządkują teren wokół mozaiki przy informacji turystycznej, budują domki lęgowe dla ptaków czy meble miejskie z palet.

W Zlocie ZHP Gdańsk 2018 bierze udział 14 000 osób, w tym 350 skautów z zagranicy.

Zlot ZHP Gdańsk 2018 jest częścią jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości oraz 100-lecia Związku Harcerstwa Polskiego, który został objęty Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości oraz wpisuje się w program wydarzeń Niepodległa 2018.

 

Bp Hinder: masakra dzieci pokazuje horror wojny w Jemenie

sob., 08/11/2018 - 06:09
Atak na autobus szkolny pokazuje, że wojna w Jemenie nie rządzi się żadnymi zasadami. Masakra dzieci oddaje cały horror trwającego tam konfliktu. Wskazuje na to zwierzchnik Kościoła katolickiego w Arabii Południowej apelując do wspólnoty międzynarodowej o ukaranie winnych tej okrutnej zbrodni i rzeczywiste budowanie w tym kraju porozumienia pokojowego.

Autobus wiozący dzieci został ostrzelany wczoraj w kontrolowanym przez rebeliantów północnym Jemenie. Według Czerwonego Krzyża to właśnie dzieci są głównymi ofiarami. Zginęły 43 osoby, w tym 30 dzieci w wieku od sześciu do czternastu lat, a ponad 50 dzieci jest rannych.

Dowództwo sił koalicyjnych oświadczyło, że atak, który miał miejsce w Saada, był legalną operacją wojskową skierowaną przeciwko tym, którzy dzień wcześniej ostrzelali miasto Dżizan. Został przeprowadzony w myśl międzynarodowego prawa humanitarnego.

Poświęcono kamień węgielny pod Muzeum Ratowania Dzieci Żydowskich

Rzecznik opozycyjnego do koalicji sunnickiej ruchu Huti, Mohammed Abdul-Salam stwierdził, że atak okazał „wyraźną pogardę dla życia osób cywilnych”.

Atak na autobus szkolny pokazuje, że w Jemenie sieje się przemoc i dokonuje masakr w żadnej mierze nie przejmując się losem bezbronnej ludności cywilnej” – podkreśla bp Paul Hinder. Wskazuje, że takie zbrodnie, jak zamach na dzieci nie mogą pozostać bezkarne. „Dyplomacja musi w końcu podjąć zdecydowane działania, brakuje zaledwie czterech tygodni do rozpoczęcia rozmów pokojowych, a w kraju trwa regularna wojna” – wskazuje hierarcha. Przypomina, że ludzie cierpią ponieważ władze Jemenu drastycznie ograniczają dostarczanie żywności i lekarstw przez międzynarodowe organizacje pomocowe, w tym Caritas.

Tymczasem UNICEF publikuje dramatyczny raport mówiący o cierpieniu jemeńskich dzieci. Szacuje się, że od 2015 roku zabitych w tym kraju zostało 2400 dzieci, a ponad 3700 zostało rannych i okaleczonych. Organizacja apeluje do wspólnoty międzynarodowej o położenie kresu tej przerażającej katastrofie. Przypomina jednocześnie, że w Jemenie ataki na szkoły, szpitale i ośrodki dla uchodźców są na porządku dziennym.

Św. Klara – patronka dziennikarzy i pracowników TV

sob., 08/11/2018 - 06:09
Św. Klarę z Asyżu, mistyczkę i założycielkę kontemplacyjnego zakonu klarysek, wspomina Kościół katolicki 11 sierpnia. Wraz ze św. Franciszkiem dała ona początek wielkiej rodzinie zakonu franciszkańskiego. Oboje byli niezrównanym przykładem duchowej przyjaźni i radykalnie ewangelicznego życia. Święta jest patronką dziennikarzy i pracowników telewizji.

Św. Klara urodziła się w 1194 r. w zamożnej rodzinie mieszczańskiej. Rodzice kilkakrotnie próbowali wydać ją za mąż, ale Klara zafascynowana przykładem św. Franciszka, chciała prowadzić życie podobne jak on. Mając 17 lat uciekła z domu i z rąk św. Franciszka przyjęła zgrzebny habit zakonny. Wkrótce dołączyło do niej kilka innych kobiet. Razem utworzyły przy kościele św. Damiana pierwszy klasztor, którego przełożoną została Klara.

Święta dbała szczególnie o to, by zakon zachował swoją specyfikę, to znaczy skrajne ubóstwo i prostotę życia. Miała ogromne nabożeństwo do Męki Pańskiej i Eucharystii. Przez swoją modlitwę i osobiste zabiegi sprawiła – jak przekazują podania – że w 1240 i 1241 r. Saraceni odstąpili od oblegania Asyżu.

Klara zmarła w 1253 r. i w dwa lata później została ogłoszona świętą przez papieża Aleksandra IV.

Relikwie Świętej spoczywają w Asyżu, w bazylice pod jej wezwaniem. Z kilkunastu pism jakie pozostawiła po sobie wynika, że doświadczała stanów mistycznych, choć przeżywała je w sposób niezwykle dyskretny.

Dziełem św. Klary jest kontemplacyjny zakon klarysek, które tworzą modlitewne i pokutne “zaplecze” dla apostolskiej działalności franciszkanów. Obecnie na świecie jest ponad 10 tysięcy żyjących w klauzurze sióstr. W Polsce w 5 klasztorach żyje ich ok. 120. Papież Jan Paweł II kanonizował 16 czerwca 1999 r. w Starym Sączu bł. Kingę, księżną, która ufundowała klasztor klarysek w Starym Sączu, a po śmierci męża sama do niego wstąpiła. Ponadto Kościół czci dwie inne polskie klaryski: bł. Jolantę, rodzoną siostrę św. Kingi i bł. Salomeę, która w 1245 r. sprowadziła zakon do Polski.

W 1958 r. papież Pius XII ogłosił św. Klarę patronką telewizji. Dlaczego wybór padł na świętą z Asyżu, wyjaśnia jej żywot, napisany przez Tomasza z Celano. W dzień Bożego Narodzenia, matka Klara została sama w celi, gdyż zachorowała i ubolewała, że nie może brać udziału w śpiewaniu oficjum na cześć Pana Jezusa. Wówczas usłyszała melodie rozbrzmiewające w kościele św. Franciszka – psalmodię braci, ich śpiew, dźwięk organów w oddalonej świątyni. Zobaczyła nawet sam żłóbek Pana. Gdy nazajutrz rano przyszły jej współsiostry, powiedziała im, że dzięki łasce Jezusa słyszała i widziała wszystkie obrzędy, jakie dokonywały się tej nocy w kościele św. Franciszka.

Przewodniczący episkopatów Europy spotkają się w Poznaniu

sob., 08/11/2018 - 06:07
Przewodniczący episkopatów Europy spotkają się w Poznaniu. W dniach 13-16 września odbędzie się tam doroczne zgromadzenie plenarne Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE). Wiceprzewodniczącym tego gremium jest abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Tematem obrad będzie „Duch solidarności w Europie”.

Z uczestnikami zgromadzenia ma się spotkać Andrzej Duda, najprawdopodobniej podczas kolacji w sobotę, 15 września. Na obradach tradycyjnie będzie obecny prefekt Kongregacji ds. Biskupów kard. Marc Ouellet.

Wstępny program spotkania przewiduje, że w czwartek 13 września odbędzie się jego sesja otwierająca. Nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio przeczyta list od papieża Franciszka. Katolickich biskupów naszego kontynentu pozdrowi także prezes Polskiej Rady Ekumenicznej bp Jerzy Samiec z Kościoła ewangelicko-augsburskiego. W tenatykę obrad wprowadzi przewodniczący CCEE kard. Angelo Bagnasco z Włoch. On też będzie przewodniczył wieczornej Mszy św. w poznańskiej farze z udziałem wolontariuszy Caritas i innych katolickich dzieł charytatywnych.

Synod Biskupów nt. Amazonii: ewangelizacja i troska o ludność tubylczą

Drugi dzień zgromadzenia, piątek 14 września, rozpocznie poranna Msza odprawiona pod przewodnictwem kard. Ouelleta, który następnie zabierze głos podczas obrad. Po nim ks. Wojciech Sadłoń SAC, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego podsumuje kwestionariusz wypełniony przez europejskie konferencje biskupie. Po jego wystąpieniu zatytułowanym „Europa: solidarność w formacji sumień i społeczeństwa” nastąpi dyskusja podczas dwóch sesji roboczych: przedpołudniowej i popołudniowej. Tego dnia wybrany zostanie także nowy sekretarz generalny CCEE po 10 latach sprawowania tej funkcji przez prał. Duarte da Cunhę z Portugalii. Biskupi odwiedzą wystawę historyczną w centrum „Brama Poznania”, a także wezmą udział w nieszporach w katedrze, odprawionych przez kard. Ouelleta, w których udział wezmą osoby konsekrowane, oraz w koncercie muzyki polskiej w auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Porannej Mszy w sobotę 15 września przewodniczyć będzie wiceprzewodniczący CCEE kard. Vincent Nichols z Wielkiej Brytanii. Trzy sesje robocze tego dnia dotyczyć będą „solidarności w Europie i misji Kościoła”. Głos zabiorą: nuncjusz apostolski przy Unii Europejskiej abp Alain Lebeaupin, przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) abp Jean-Claude Hollerich i stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Radzie Europy prał. Paolo Rudelli. Gościem zgromadzenia będzie prał. Bruno Marie Duffé, sekretarz Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, który przedstawi priorytety działań tego nowego urzędu kurii rzymskiej. Wieczornym nieszporom w katedrze z udziałem nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii i katechetów przewodniczyć będzie abp Hollerich. Stanie się to okazją do upamiętnienia 1050-lecia diecezji poznańskiej.

W niedzielę 16 września przewodniczący episkopatów Europy odprawią pod przewodnictwem abp. Gądeckiego uroczystą Mszę św. w katedrze, po której spotkają się z członkami rad archidiecezjalnych.

Dzień później, 17 września, kard. Bagnasco i abp Gądecki podsumują obrady zgromadzenia podczas konferencji prasowej w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.

Rada Konferencji Biskupich Europy (CCEE) powstała w 1971 r. Obecnie w jej skład wchodzą 33 konferencje episkopatu z naszego kontynentu, reprezentowane przez swych przewodniczących, oraz pojedynczy arcybiskupi i biskupi z kraków, gdzie nie ma konferencji biskupich: Cypru, Estonii, Luksemburga, Mołdawii, Monako, jak również greckokatolicki biskup mukaczewski z Ukrainy.

Na czele Rady stoi obecnie arcybiskup Genui kard. Angelo Bagnasco, a dwoma wiceprzewodniczącymi są: kard. Vincent Nichols, arcybiskup Westminsteru i abp Stanisław Gądecki, arcybiskup Poznania – to oni tworzą Prezydium CCEE. Sekretarzem generalnym CCEE jest prał. Duarte da Cunha z Portugalii, a jego zastępcą ks. Martin Michalíček ze Słowacji. Sekretariat CCEE ma swą siedzibę w Sankt Gallen w Szwajcarii.

Pożegnanie gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego

sob., 08/11/2018 - 06:06
– Zasłużyłeś na miano rycerza wiernego ideałom wolności i niepodległości – mówił podczas Mszy św. pogrzebowej w intencji gen. Zbigniewa Ścibor-Rylskiego, prezesa Związku Powstańców Warszawskich, biskup polowy Józef Guzdek. Po Mszy św. sprawowanej w kościele pw. św. Karola Boromeusza, urna z prochami generała spoczęła w grobowcu rodzinnym na Cmentarzu na Powązkach.

Zbigniew Ścibor-Rylski był uczestnikiem walk w czasie II wojny światowej, bohaterem Powstania Warszawskiego, za swoje zasługi i waleczność został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Wojennym Virtuti Militari i wieloma innymi odznaczeniami. Po wybuchu Powstania Warszawskiego walczył w Zgrupowaniu „Radosław” w batalionie „Czata 49”.

Przeszedł cały szlak bojowy i brał udział w walkach na Woli, w Śródmieściu i na Mokotowie. Należał do grupy inicjatywnej utworzenia Muzeum Powstania Warszawskiego, a później wchodził w skład Rady Honorowej budowy Muzeum.

W homilii bp Guzdek podkreślił, że gen. Zbigniew Ścibor-Rylski przez 101 lat pisał księgę swojego życia. – Dziś, w dniu pogrzebu, odczytujemy tę księgę – niezwykle bogatą, zawierającą wiele wątków. Warto do niej sięgnąć, aby odkryć, że dwa słowa: „dobry” i „wierny” najpełniej opisują jego życie i jego dokonania – powiedział.

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że śp. gen. Ścibor-Rylski „był człowiekiem dobrym, lubianym i szanowanym nie tylko przez towarzyszy broni z Armii Krajowej czy z powstania warszawskiego”. – Nigdy nie wynosił się ponad innych. Był otwarty na spotkanie ze wszystkimi. Sympatię i uznanie zyskał także w oczach wielu ludzi młodych, którym wytrwale przybliżał wydarzenia z września 1939 roku, czasu okupacji niemieckiej i powstania warszawskiego. Tę dobroć zdradzał delikatny uśmiech, nie schodzący z jego ust, a nawet łagodny tembr głosu – powiedział. Dodał, że dobrocią dzielił się bliźnimi.

Biskup polowy przypomniał drogę życiową i szlak bojowy zmarłego generała. Podkreślił, że gen. Ścibor-Rylski pozostał wierny przysiędze wojskowej i w czasie II wojny światowej walczył w kampanii wrześniowej, a następnie włączył się w podziemny ruch oporu. – Był także uczestnikiem heroicznego boju o zrzucenie niemieckiej niewoli jakim było powstanie warszawskie. Za męstwo i heroiczną wierność wojskowej przysiędze został odznaczony Krzyżem Walecznych i Krzyżem Virtuti Militari – powiedział.

Bp Guzdek: krew powstańców woła o wierność Bogu i troskę o Ojczyznę

Bp Guzdek podkreślił, że gen. Ścibor-Rylski aktywnie działał na rzecz upowszechnienia pamięci i wiedzy o Powstaniu Warszawskim wśród młodego pokolenia i niemal do końca życia uczestniczył w rocznicowych obchodach wybuchu powstania. – Z żalem rozstajemy się z Tobą, żołnierzu, którego życie streszcza się w dwóch słowach: „dobry” i „wierny”. Zasłużyłeś na miano rycerza wiernego ideałom wolności i niepodległości. Będzie nam brakowało Twojego uśmiechu i pogody ducha, opanowania i optymizmu. Będzie nam brakowało, twojej dobroci i przykładu wiernej służby Ojczyźnie – powiedział. Dodał, że w dniu pożegnania „poprzez zasłonę smutku przebija się jutrzenka chrześcijańskiej nadziei”.

Zmarłego w wieku 101 lat generała żegnali rodzina, przyjaciele, wojsko, kombatanci i mieszkańcy Warszawy. Obecni byli wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, były prezydent RP Bronisław Komorowski, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK.

Po Komunii odczytany został list od prezydenta Andrzej Dudy, który przypomniał, że gen. Ścibor-Rylski był wybitnym „dowódcą kampanii powstańczej”. „Dwukrotnie odznaczony Orderem Virtuti Militari. Był zmuszony, by po wojnie ukrywać tożsamość, bo w nowej odwróconej rzeczywistości to, co zasługiwało na nagrodę jako najwyższa zasługa, traktowano jako winę i obciążenie. Generacja „Motyla”, bo taki pseudonim nosił zmarły, zamiast rozwinąć barwne skrzydła, musiała kryć się w szarej rzeczywistości” – odczytał słowa prezydenta Dariusz Gwizdała, wiceszef BBN.

W imieniu kolegów zmarłego pożegnała wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, Halina Jędrzejewska. W swoim wystąpieniu podkreśliła, że gen. Ścibor-Rylski kochał ludzi, a zwłaszcza młodzież. – „Motyl” miał cechę niezbyt często spotykaną – kochał ludzi. Było to widoczne nie tylko w czasie powstania, kiedy starał się chronić swoich żołnierzy przed niepotrzebnym ryzykiem utraty życia, ale i w okresie powojennym. Zdarzało się, że zupełnie obcy ludzie zwracali się do niego z prośbą o pomoc. Jeżeli tylko mógł, pomagał. „Motyl” kochał młodzież, miał do niej ciepły, serdeczny stosunek. Wielokrotnie mówił nam, że o młodzież trzeba dbać, wspierać, jak tylko jest to możliwe, dbać o jej rozwój. Młodzi darzyli naszego generała szacunkiem, sympatią – powiedziała.

Słowa pożegnania wypowiedziała także prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jej zdaniem nawet śmierć generała jest symboliczna. – Jakaś tajemnica tkwi w tej śmierci 3 sierpnia. Mógł umrzeć 1 sierpnia, ale nie chciał zasłaniać swoją osobą tych uroczystości, które zawsze z nami obchodził. Jak zawsze, był pokorny – powiedziała.

W imieniu rodziny gen. Ścibor-Rylskiego pożegnał wnuk Maciej Kopański.

Po Mszy św. urna z prochami gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego została odprowadzona i z ceremoniałem wojskowym złożona w grobowcu rodzinnym.

Generała pożegnali jeszcze Bronisław Komorowski, minister Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca rady miasta, gen. dyw. st. spocz. Wiesław Grudziński i Waldemar Strzałkowski.

Zbigniew Ścibor-Rylski urodził się 10 marca 1917 r. w Browkach na Ukrainie, po zdobyciu Kijowa przez Wojsko Polskie wraz z rodziną wrócił do Polski. Po maturze wstąpił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa, którą ukończył jako prymus w 1939 r. Otrzymał przydział do I Pułku Lotniczego Warszawa Okęcie, który w dniu 6 września 1939 r. został ewakuowany na południowy-wschód i dołączył do samodzielnej grupy operacyjnej „Polesie” pod dowództwem gen. Franciszka Kleeberga. Brał udział w walkach pod Mrozami, Łęczną, Adamowem, Kockiem.

Po kapitulacji został wywieziony do Kielc, następnie do obozu w Stargardzie, a stamtąd na roboty w Horoście, Strossdorfie i Piritz, skąd udało mu się uciec. Po przybyciu do Warszawy 1 września 1940 r., wstąpił do ZWZ, gdzie otrzymał przydział do grupy przyjmowania zrzutów. 20 czerwca 1943 r. został wysłany do Kowla, gdzie dowódcą okręgu był płk Bobiński ps. „Luboń”. Po powołaniu 1 stycznia 1944 r. 27. Wołyńskiej Dywizji AK został dowódcą II kompanii 50 pułku pp. Batalionu „Sokoła”. Przeszedł cały szlak bojowy dywizji. W lipcu 1944 r. został wezwany do Warszawy, 1 sierpnia 1944 r. otrzymał przydział do batalionu „Czata-49”, zgrupowania „Radosław”. Walczył na Woli, Muranowie, Stawkach i Starym Mieście. W całej kampanii był trzykrotnie ranny.

Po wojnie wyjechał do poznania i zaprzestał działalności konspiracyjnej. Pracował m.in. w Biurze Samochodów Remontowanych „Motozbyt”, jako kierowca w Poznańskim Przedsiębiorstwie Transportowym. W 1956 został inspektorem technicznym w Zjednoczonych Zakładach Gospodarczych INCO. Na emeryturę przeszedł w 1977 r.

W sierpniu 1984 został członkiem Obywatelskiego Komitetu Obchodów 40 rocznicy Powstania Warszawskiego. Na przełomie sierpnia i września 1989 powstała grupa inicjatywna Związku Powstańców Warszawskich. Na funkcję prezesa powołano Zbigniewa Ścibor-Rylskiego. Pełnił od 1990 do chwili śmierci,

Był aktywnym członkiem Komitetu Budowy Pomnika Powstania Warszawskiego, organizował środowisko „Czaty-49”. Był członkiem Komitetu Budowy Pomnika Państwa Podziemnego AK, członkiem Rady Kombatanckiej przy Urzędzie ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Rady Kombatanckiej przy Prezydencie RP. Brał udział w pracy Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Od 2006 r. był członkiem Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari. 7 maja 2005 r. został mianowany na stopień generała brygady w stanie spoczynku. Brał udział w corocznych obchodach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, jako prezes Związku Powstańców Warszawskich.

W 2012 r. IPN ujawnił, że gen. Zbigniew Ścibor-Rylski współpracował po wojnie ze służbami komunistycznymi. Zarzucono mu m.in., że w oświadczeniu lustracyjnym zataił swoje związki ze służbami PRL. W 2016 r. rozpoczęto proces lustracyjny, przerwany jednak został w listopadzie tego samego roku z uwagi na zły stan zdrowia oskarżonego. Zmarł 3 sierpnia 2018 r. w Warszawie w wieku 101 lat.

Uroczystości 98. rocznicy Bitwy Warszawskiej

sob., 08/11/2018 - 06:00
Centralne uroczystości 98. rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 odbędą się 15 sierpnia w Ossowie i na Cmentarzu Poległych 1920 roku w Radzyminie.

– Stając wspólnie na modlitwie, będziemy dziękować Bożej Opatrzności za zwycięstwo polskiego oręża, które ocaliło naród przed rewolucją bolszewicką, która niosła zalew ateizmu – powiedział w rozmowie z KAI bp warszawsko-praski Romuald Kamiński. Będziemy również polecać Panu wszystkich, którzy polegli w obronie Ojczyzny, oraz tych, którzy w czasach zaborów działali na różnych polach aktywności, by Polska wróciła na mapę Europy. Nie byłoby bowiem niepodległości w 1918 roku, ani zwycięstwa 1920 roku, gdyby nie praca u podstaw i nawrócenie ludzkich serc. Nasza wolność jest owocem wielu szczerze modlących się i pokutujących w intencji Ojczyzny obywateli.

Hierarcha podkreślił, że przyszłość narodu będzie oddawana Matce Bożej Zwycięskiej, która jest patronką diecezji warszawsko-praskiej, a której tytuł bierze swój początek właśnie z wydarzeń roku 1920, nazywanych również „Cudem nad Wisłą”.

W tym roku obchody zostały rozłożone na kilka dni. Rozpoczną się w najbliższą niedzielę 12 sierpnia na polach Ossowa, gdzie odbędzie się widowisko plenerowe – “Rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej 1920 roku”, w którym weźmie udział kilkuset aktorów i statystów. Tego dnia będzie można również zobaczyć militaria z okresu międzywojennego oraz wziąć udział w rodzinnej grze edukacyjnej. Widowisko poprzedzi Msza św. w kaplicy w Ossowie, której będzie przewodniczył bp Romuald Kamiński.

Modlitwa międzyreligijna na Cmentarzu Powstańców Warszawy

Tradycyjnie w samą uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) obchody w Ossowie rozpoczną się o godzinie 10.00 modlitwą przy Krzyżu Pamięci księdza Ignacego Skorupki. Stamtąd przejdzie procesja do Pomnika Katyńskiego, gdzie władze samorządowe złożą wieńce.

Uroczystej Mszy świętej polowej w kaplicy na Cmentarzu Poległych o godz. 11.15 będzie przewodniczył bp Romuald Kamiński. Po liturgii odbędzie się Apel Poległych i złożenie wieńców na Cmentarzu Bohaterów 1920. Liturgię uświetni Reprezentacyjny Zespól Artystyczny Wojska Polskiego. Następnie o godz. 14.00 na polach Ossowa odbędą się XVIII Zawody Militarne o Szablę Starosty Wołomińskiego i puchar Przewodniczącego Rady Powiatu Wołomińskiego.

Po południu centralne uroczystości rocznicowe Bitwy Warszawskiej odbędą się na Cmentarzu Żołnierzy Polskich Poległych w 1920 roku w Radzyminie. Liturgii o godzinie 17.00 będzie przewodniczył bp Marek Solarczyk. Asystę honorową zapewni Dowództwo Garnizonu Warszawa i Pułk Reprezentacyjny Wojska Polskiego. Po Mszy będzie Apel Poległych i złożenie wieńców na mogiłach z 1920 r. Wcześniej, o godz. 15.00 przy pomniku Wincentego Witosa, odbędzie się oficjalna uroczystość ku czci premiera Rządu Obrony Narodowej, który w 1920 roku odwiedził miasto i walczących żołnierzy.

Przez cały dzień w centrum Radzymina obejrzeć będzie można wystawę sprzętu wojskowego, zorganizowaną przez Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych i 1. Warszawską Brygadę Pancerną Garnizon Wesoła.

Wieczorem na scenie głównej w centrum miasta rozpocznie się koncert „Kochamy Polskie Piosenki”. Na scenie wystąpią młodzi artyści, wykonując piosenki z repertuaru m.in. Marka Grechuty, Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego czy Maryli Rodowicz.

W ramach obchodów, jak co roku odbędą się m.in.: Bieg 1920 – XXVI Półmaraton „Cud nad Wisłą”, XVII Rajd Motocyklowy MotoCud oraz XVII Wyścig Cudu nad Wisłą im. Henryka Różyckiego.

W wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (14 sierpnia) obchody 98. rocznicy Bitwy Warszawskiej odbędą się w konkatedrze Matki Bożej Zwycięskiej na stołecznym Kamionku, świątyni będącej pomnikiem dziękczynnym za “Cud nad Wisłą”. Liturgii będzie przewodniczył bp Romuald Kamiński.

Natomiast w Ossowie na Polanie Dębów Pamięci o godz. 19.00 nastąpi uroczyste odsłonięcie pomników, a o godz. 21.00 przy Krzyżu upamiętniającym bohaterską śmierć ks. Ignacego Skorupki przewidziany jest Apel Poległych.

W weekend obchody odbędą się również w Zielonce, Markach, Kobyłce oraz w Tłuszczu, gdzie zaplanowano Msze św., Apele Poległych oraz okolicznościowe koncerty.

 

Abp Kowalczyk: w postawie św. Wawrzyńca należy szukać natchnienia do miłości miłosiernej

pt., 08/10/2018 - 19:39
– W postawie św. Wawrzyńca należy szukać natchnienia do trwania w wierze i praktykowania miłości miłosiernej na co dzień. Jego pomocy wszyscy potrzebujemy. Potrzebujemy jej w praktykowaniu postawy otwartości na drugiego człowieka, a nie hołdowaniu wielorakim konfliktom i waśniom, które niestety są zauważalne i dotkliwe w wymiarze życia społecznego – mówił abp Józef Kowalczyk, który przewodniczył sumie odpustowej ku czci św. Wawrzyńca w parafii Stolec.

W imieniu duchowieństwa i całej wspólnoty parafialnej prymasa Polski seniora i wieloletniego nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Józefa Kowalczyka witał biskup kaliski Edward Janiak. Wskazał na dwa wydarzenia, które owocują w Polsce, czyli podpisanie konkordatu między Stolicą Apostolską a Polską oraz reformę administracyjną w Polsce. – Nie byłoby diecezji kaliskiej, gdyby nie Ksiądz Arcybiskup za co bardzo serdecznie dziękuję w tym miejscu, z którym jestem szczególnie związany przez urodzenie się moich rodziców – powiedział pasterz Kościoła kaliskiego.

W homilii abp Józef Kowalczyk przybliżając sylwetkę diakona Wawrzyńca podkreślał, że należał on niegdyś do najbardziej popularnych świętych. Zaznaczył, że niezwykłe okoliczności męczeńskiej śmierci Wawrzyńca rozbudziły w Kościele rzymskim wielki kult diakona. – Św. Augustyn pisze, że jak Jerozolima szczyci się św. Szczepanem, tak Rzym jest dumny ze św. Wawrzyńca. Największy zaś poeta starożytnego chrześcijaństwa, Prudencjusz (+440), w natchnionych strofach podaje, że bohaterska śmierć Wawrzyńca zadała cios bałwochwalstwu, które od tego czasu zaczęło chylić się ku upadkowi, aż do ostatecznego zwycięstwa Chrystusowego Kościoła – powiedział celebrans.

Dodał, że kult św. Wawrzyńca rozprzestrzenił się w Rzymie, gdzie poświęcono mu aż 24 kościoły i kaplice, przede wszystkim bazylikę San Lorenzo położoną nieopodal cmentarza Campo Verano, gdzie spoczywa ciało męczennika. Wskazał, że św. Wawrzyniec od wieków patronuje wielu zawodom. – Szczególnie jest patronem ubogich, kucharzy, piekarzy, bibliotekarzy, a także studentów i uczniów. Wzywano go w pożarach i chorobach reumatycznych. Na południu Polski uważany jest za patrona pszczelarzy. W ikonografii przedstawiany jest w stroju diakona z kratą, na której został umęczony. Ponadto z Ewangelią i krzyżem oraz sakiewką, ponieważ rozdawał jałmużnę ubogim – mówił wieloletni nuncjusz apostolski w Polsce.

Zachęcał wiernych, aby w swoim życiu starali się postępować tak jak św. Wawrzyniec. – Św. Wawrzyniec – patron to nie tylko odwołanie się do tradycji, emocjonalne przeżycie odpustu, ale przypomnienie, aby życie parafii i jej mieszkańców zarówno w wymiarze indywidualnym, młodzieńczym, wieku starszym, rodzinnym, czy szerszym tego słowa znaczeniu, znajdowało inspirację w postawie życiowej św. Wawrzyńca, która była nacechowana troską o dobro wspólne danego środowiska, parafii, miasta, nacechowana dobrocią, szczerą wolą niesienia pomocy ubogim i wielką odwagą wiary – podkreślał kaznodzieja.

Przekonywał, że w postawie św. Wawrzyńca należy szukać natchnienia do trwania w wierze i praktykowania miłości miłosiernej na co dzień. – Jego pomocy wszyscy potrzebujemy. Jakże potrzeba jej w dzisiejszej rzeczywistości codziennego bytowania. Potrzebujemy jej w praktykowaniu postawy otwartości na drugiego człowieka, a nie hołdowaniu wielorakim konfliktom i waśniom, które niestety są zauważalne i dotkliwe w wymiarze życia społecznego – stwierdził prymas Polski senior.

Prosił parafian, aby uroczystość odpustowa przyczyniła się do naśladowania swojego patrona. – W dniu dzisiejszym tak ważnym dla was wszystkich, dla waszej świątyni i społeczności parafialnej, niech każdy z was, poza emocjonalnymi przeżyciami rozbudzi osobistą refleksję i skonkretyzuje postanowienie. Postanowienie, że wychodząc z tej świątyni przez przynajmniej jeden konkretny akt zewnętrzny postaram się być naśladowcą św. Wawrzyńca – powiedział hierarcha.

Zaznaczył, że z parafii stoleckiej pochodzą rodzice bp. Edwarda Janiaka – Janina i Stanisław, którzy po ślubie wyemigrowali do Malczyc, gdzie urodził się obecny pasterz diecezji kaliskiej. – Jako dziecko wielokrotnie przyjeżdżał do swoich dziadków w Stolcu, którzy spoczywają teraz tu na miejscowym cmentarzu. Tę wieź z parafią w Stolcu zachował do końca. Przybywał tu jako kleryk, a później jako młody kapłan archidiecezji wrocławskiej, a także jak biskup pomocniczy owej archidiecezji – przypomniał abp Kowalczyk.

Msza św. zakończyła się odmówieniem litanii do św. Wawrzyńca, procesją wokół kościoła i błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. W uroczystości uczestniczyła także grupa różana z Błaszek Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej na Jasną Górę.

Prymasowi Polski seniorowi abp. Józefowi Kowalczykowi i biskupowi kaliskiemu Edwardowi Janiakowi za przewodniczenie sumie odpustowej dziękował ks. prał. Zbigniew Stefański, proboszcz parafii pw. św. Wawrzyńca w Stolcu. Po uroczystości abp Józef Kowalczyk pobłogosławił tablicę pamiątkową upamiętniającą dzisiejsze wydarzenie.

Parafia w Stolcu liczy 569 lat. Pierwsza wzmianka o tej parafii pojawiła się w 1449 r. Obecny kościół został zbudowany w latach 1912-1925 i konsekrowany w 1932 r. Świątynia jest murowana, neogotycka. Do wyposażenia kościoła należą: ołtarz główny późnobarokowy z 1779 r., obrazy Męczeństwa św. Wawrzyńca z XVIII w. i Matki Boskiej z XVII w. oraz barokowy krucyfiks. Od 2002 r. proboszczem parafii jest ks. prał. Zbigniew Stefański.

Parafia w Stolcu doświadczała troski bp. Edwarda Janiaka, który zainicjował wykonanie witraży i 7 z nich sam ufundował. Są to witraże: Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej, św. Józefa – patrona diecezji kaliskiej, św. Wawrzyńca i św. Walentego – patronów parafii w Stolcu, Pana Jezusa Miłosiernego, św. s. Faustyny Kowalskiej i bł. ks. Michała Sopoćki, na którym umieszczono kaliską katedrę. Witraże biskup kaliski poświęcił 2 grudnia 2012 r.

W 2008 r. kard. Henryk Gulbinowicz wspólnie z bp. Edwardem Janiakiem poświęcili posadzony przy kościele Dąb Jana Pawła II, a 15 czerwca 2014 r. wspólnie wprowadzili do świątyni relikwie bł. ks. Michała Sopoćki. W dniu 22 maja 2016 r. wraz z nuncjuszem apostolskim abp. Celestino Migliore, ordynariusz kaliski bp Janiak poświęcił tablicę upamiętniającą Rok Miłosierdzia i jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski oraz tablicę ufundowaną dla upamiętnienia rodziców Janiny i Stanisława Janiaków, którzy przyjęli chrzest i zawarli sakrament małżeństwa w parafii stoleckiej. Podczas ubiegłorocznego odpustu abp Sławoj Leszek Głódź oraz bp Edward Janiak poświęcili ołtarze Matki Bożej Fatimskiej i św. Józefa.

Piekary Śl.: Pielgrzymka kobiet do Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej (zapowiedź)

pt., 08/10/2018 - 19:30
W niedzielę, 19 sierpnia br., odbędzie się tradycyjna doroczna pielgrzymka kobiet i dziewcząt do Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śl.

Uroczystości w sanktuarium rozpoczną się o godz. 9.30 – po litanii do Matki Bożej Piekarskiej z bazyliki wyruszy procesja z obrazem Piekarskiej Pani na Kalwarię, gdzie zostanie odprawiona Msza św. z udziałem biskupów górnośląskiej metropolii. Gościem specjalnym tegorocznej pielgrzymki będzie arcybiskup Tomasz Peta, biskup diecezji Astana w Kazachstanie, który wygłosi homilię. O godz. 13.45 zaplanowana jest godzina ewangelizacyjna, a o 15-tej nieszpory maryjne, podczas których słowo wygłosi biskup nominat Grzegorz Olszowski.

W zaproszeniu metropolita katowicki abp Wiktor Skworc napisał m.in.: „Podczas tegorocznej pielgrzymki podziękujemy dobremu Bogu za 700 lat nieustannej modlitwy; od czasu poświęcenia pierwszego kościoła, w którym narodził się kult cudami słynącego wizerunku Panienki Piekarskiej. Wracając do historii piekarskiego obrazu, który rozsławił wydobywający się z niego różany zapach, kobiety całego Śląska pragną w roku jubileuszu ofiarować Matce Bożej Piekarskiej – tej najpiękniejszej ze śląskich róż – złotą różę, jako wyraz dziękczynienia za Jej opiekę i troskę o tę ziemię i jej mieszkańców, zwłaszcza o kobiety i rodziny, na przestrzeni mijających wieków. Złota róża – to obok dziękczynienia także symbol ponownego zawierzenia i oddania Maryi następnych pokoleń. Umieszczony obok cudownego obrazu kwiat róży będzie przypominał o miłości i wierności śląskiego ludu, który ciągle doświadcza w tym miejscu obfitości i woni Bożych łask. Serdecznie i usilnie zapraszam świat kobiet do pielgrzymowania do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej”

Do udziału w pielgrzymce metropolita katowicki zaprosił delegacje kobiet z każdej parafii archidiecezji katowickiej, matki z córkami i babcie z wnuczkami, gimnazjalistki i maturzystki, osoby pracy fizycznej i kobiety – nauczycieli akademickich, osoby związane z Ruchem Światło-Życie, Dziećmi Maryi oraz Domowym Kościołem, reprezentacje wszystkich zgromadzeń zakonnych, wszystkie osoby życia konsekrowanego, wszelkich jego form. Zaproszenie skierował również do kobiet z samorządów górnośląskiej metropolii i parlamentarzystek.

Uroczystości transmitowane będą w Telewizji Polonia, TVP Katowice, Radiu eM, Radiu Piekary i Radiu Katowice.

Bp Nitkiewicz: człowiek musi wybrać pomiędzy Bogiem i bożkami

pt., 08/10/2018 - 18:54
Współczesny człowiek ma problem z dokonaniem właściwego wyboru pomiędzy prawdziwym Bogiem i różnymi bożkami – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz 10 sierpnia w Olbierzowicach. Podczas Mszy w kościele pw. św. Wawrzyńca diakona i męczennika biskup sandomierski konsekrował kamienny ołtarz, wykonany z inicjatywy ks. kanonika Zbigniewa Kurasa przy wsparciu parafian i dobroczyńców. Umieszczone zostały w nim relikwie św. Wawrzyńca, sprowadzone z Rzymu.

Biskup przywołał w kazaniu historię św. Wawrzyńca, będącego jednym z siedmiu diakonów Kościoła rzymskiego, który został zamęczony na rozpalonej kracie 10 VIII 258 r., gdy odmówił wydania dóbr kościelnych (rozdanych wcześniej ubogim) oraz złożenia ofiary pogańskim bożkom.

Zauważył, że miejsca życia, pracy i rozrywki przekształcają się w pogańskie świątynie, zaś z chrześcijaństwa pozostaje obrzędowość, która choć piękna, często nie ma jednak przełożenia na życie chrześcijanina.

– Chęć zysku, wygoda, presja środowiska i środków masowego przekazu sprawiają, że odsuwamy na drugi plan Boga i nie troszczymy się o życie religijne. Pozwalamy się nieść nurtowi laicyzacji, dorzucając do niego nasze „co nieco”. Tymczasem, podobnie jak św. Wawrzyniec, stoimy zawsze przed koniecznością wyboru: spokojne życie na ziemi, czy życie z Bogiem, który chce nas obdarować pełnią szczęścia i to na całą wieczność? Niech dzisiejsze poświęcenie ołtarza jedynemu i prawdziwemu Bogu oraz przykład św. Wawrzyńca skłaniają nas do refleksji: Co jest dla mnie najważniejsze? Do jakiego celu dążę? Na co liczę? Jeszcze jest czas, żeby skorygować naszą postawę – mówił ordynariusz.

Kaznodzieja zaznaczył również, że oddając cześć św. Wawrzyńcowi, należy pamiętać o współczesnych chrześcijańskich męczennikach. Nie dotyczy to wyłącznie Bliskiego Wschodu, czy np. Nigerii, gdzie trwają krwawe prześladowania. Dyskryminacja wyznawców Chrystusa i Kościołów postępuje także w krajach Unii Europejskiej, tyle że niekiedy w subtelnej formie.

– Fenomenem sierpniowych nocy są spadające gwiazdy. Ludowa tradycja widzi w deszczu gwiazd łzy, jakie miały płynąć z oczu św. Wawrzyńca podczas męczeństwa. I chociaż wiadomo, że chodzi o okruchy komet, ludzie nieraz wypowiadają życzenia, przekonani, że zostaną one w jakiś sposób spełnione. Niech te sierpniowe spadające gwiazdy nazywane „łzami świętego Wawrzyńca” przypominają nam o siostrach i braciach, którzy podobnie jak św. Wawrzyniec cierpią i umierają z powodu wiary w Chrystusa. Pamiętajmy również o ubogich, którym służył z miłością diakon Wawrzyniec – wskazywał biskup.

Nazwa Olbierzowice pochodzi od Marcina Szitki Olbierza, który był właścicielem miejscowości. Według tradycji parafia Olbierzowice swoimi początkami sięga XII w. Pierwotny drewniany kościół pw. MB Bolesnej istniał do połowy XV w. W 1468 r. w Olbierzowicach stanęła gotycka, modrzewiowa świątynia, która przetrwała do 1910 r. W drugiej połowie XVI w. kościół wraz z częścią parafii przejęli arianie. Jan Zbigniew Ossoliński, wojewoda sandomierski, nabywszy Olbierzowice w 1604 r., usunął ich i przekazał parafię klasztorowi dominikanów w Klimontowie.

Obecny kościół pw. św. Wawrzyńca zbudowano w latach 1910-1913. Kamień węgielny pod tę świątynię wmurował bp M. Ryx 20 sierpnia 1910 r. Świątynia jest najwyższym budynkiem sakralnym diecezji sandomierskiej. Jej bryła, a zwłaszcza wieża, licząca 64 m, widoczna jest w całej pagórkowatej okolicy z dużej odległości. Kościół dzięki swemu architektonicznemu rozmachowi zalicza się do grupy tzw. „wiejskich katedr”.

Jarosław: cuda na XXVI Festiwalu „Pieśń Naszych Korzeni”

pt., 08/10/2018 - 18:33
XXVI Festiwal Muzyki Dawnej “Pieśń Naszych Korzeni” odbędzie się w dniach 19-26 sierpnia 2018 r. Tematem tegorocznej edycji będą MIRACULA-CUDA. „W tym roku, zajmując się “rzeczami cudownymi”, mamy nadzieję, że na samą muzykę spojrzymy właśnie tak, jako na rzecz cudowną” – mówią KAI organizatorzy ze Stowarzyszenia Muzyka Dawna w Jarosławiu.

– Każda z edycji Festiwalu, który organizujemy, jest na swój sposób wyjątkowa, każda ma swój specyficzny punkt centralny, wokół którego obracają się wszystkie składowe Festiwalu. Zazwyczaj są to tematy poważne, mające duży ciężar gatunkowy. W tym roku może się wydawać, że jest inaczej – współcześnie bowiem na CUDA zwykło patrzyć się z przymrużeniem oka. – mówi dla KAI Piotr Kaplita ze Stowarzyszenia Muzyka Dawna w Jarosławiu, organizatora Festiwalu.

Jak dodaje, coś takiego jak myśl o innym, “równoległym”, występującym w Credo “niewidzialnym” świecie, pojawia się stosunkowo często. „Jest dla nas ciekawe to, jak człowiek (współczesny i ten sprzed wieków) doświadcza nadprzyrodzoności. Jak to, co nadnaturalne przejawia się w naszej codzienności” – stwierdza Kaplita.

– Dodatkowo, tym, co uważamy za szczególnie ważne w tej edycji festiwalu, jest muzyka. Może zabrzmieć to zaskakująco, bo oczywiście Pieśń Naszych Korzeni to festiwal muzyczny i muzyka zawsze jest tu na pierwszym planie. Natomiast poruszając istotne wątki filozoficzne czy teologiczne, można ulec wrażeniu, że muzykę traktujemy jako narzędzie, wehikuł, za pośrednictwem którego przyglądamy się poszczególnym zagadnieniom – mówi Łukasz Słotwiński, ze Stowarzyszenia Muzyka Dawna w Jarosławiu. – W tym roku, zajmując się “rzeczami cudownymi”, mamy nadzieję, że na samą muzykę spojrzymy właśnie tak – jako na rzecz cudowną. Na coś w swej istocie pogranicznego między światem przyrodzonym i nadprzyrodzonym. Na muzykę jako coś, co nadaje naszemu życiu wrażenie “cudowności” – kontynuował.

Jak podają organizatorzy Festiwalu, „swoistym metapoziomem tegorocznej edycji będzie również ukazanie muzyki jako zjawiska w swej istocie cudownego. Od zarania dziejów (jeśli można mówić o dziejach muzyki, jako pewnej formalnej sztuki) muzyka sprawiała w słuchaczach wrażenie cudowności. Samo obcowanie z muzyką wprowadzało człowieka w świat w jakiś sposób wzięty w nawias, którego do końca nie dotyczą sprawy tego świata. Muzyka więc ma być tym, co nadaje ludzkiej egzystencji kolejny wymiar. Wielu zwracało uwagę na to, że muzyka jest środkiem pozwalającym oddać pewne subtelności i niuanse emocji, intelektu, ducha. Wraz z nami wątek Miracula podejmą m.in. Ensemble Peregrina, Micrologus, Schola Węgajty czy Pino de Vittorio”.

Wybitny lwowski kantor cerkiewny Andrij Szkrabiuk dla chętnych uczestników Festiwalu będzie prowadził warsztaty, podczas których przygotowane zostanie celebrowanie później bizantyjskie nabożeństwo błagalne Paraklisis.

Ważną częścią wydarzenia jest liturgia – codziennie śpiewane są jutrznia i nieszpory, uroczyście celebrowane są również Msze (w tym od kilku lat niektóre w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego). Miłośnicy dawnej liturgii mają również możliwość wziąć udział w celebrowanych z samego rana Mszach w rycie dominikańskim, podczas których śpiewane są tradycyjne polskie pieśni nabożne. Chorał gregoriański podczas liturgii zajmuje stosowne miejsce, wskazane w Konstytucji o Liturgii drugiego soboru watykańskiego.

Wieczory spędzić można w klubie festiwalowym, gdzie jest możliwość tańca przy świetnej muzyce na żywo (są też szybkie kursy dawnych tańców).

Więcej informacji oraz zapisy na stronie internetowej wydarzenia: www.festiwal.jaroslaw.pl

Patronem medialnym Festiwalu Pieśń Naszych Korzeni jest Katolicka Agencja Informacyjna.

Radom: podwójna kradzież w parafii

pt., 08/10/2018 - 18:31
Złodzieje dwukrotnie okradli parafię św. Wacława w Radomiu. W minioną niedzielę włamano się do mieszkania ks. Krzysztofa Bochniaka, wikarego i kierownika drugiej kolumny pieszej pielgrzymki na Jasną Górę, zaś w czwartek okradziono zabytkowy kościół.

Do włamania do mieszkania księdza wikarego doszło w trakcie niedzielnej Mszy świętej, którą celebrowali wszyscy księża z parafii. – Z relacji naszej kucharki wynika, że przyszedł młody człowiek, w wieku około 25 lat z pytaniem, czy są księża, bo chciałby zamówić intencję mszalną. W tym czasie włamał się do mieszkania. Ukradł pieniądze, które były zbierane na organizację pieszej pielgrzymki – informuje ks. Andrzej Tuszyński, proboszcz parafii.

Nie minęło kilka dni i ponownie doszło do kradzieży w parafii. – Sprawca musiał zostać w świątyni po Mszy świętej. Policja nie stwierdziła śladów włamania. Złodziej lub złodzieje wyszli z kościoła po otwarciu okna od środka. Wcześniej przeszukano cały kościół. Zginął klucz od tabernakulum i komputer – mówi ks. Tuszyński.

Ks. Tuszyński informuje, że sprawcę kradzieży do mieszkania zarejestrował system monitoringu. – Najbardziej martwi mnie włamanie do kościoła. Trudno to komentować. Jest nam przykro. Wybaczam sprawcy i apeluję o zwrot komputera – powiedział ks. Tuszyński.

Przypomnijmy, że w związku z zaistniałymi ostatnio incydentami, radomska policja wystosowała apel do proboszczów o właściwe zabezpieczenie budynków kościelnych. W odezwie czytamy, że ostatnim czasie radomscy policjanci odnotowali zdarzenia dotyczące kradzieży mienia z terenu plebanii. Policyjne ustalenia wskazują, że pomieszczenia obiektów, w których zaistniała kradzież, bardzo często pozostają niezabezpieczone nawet w nocy. – Taki sposób postępowania znacznie ułatwia zadanie osobom, które mogą połakomić się na mienie. Należy także pamiętać, że większość przestępstw dotyczących kradzieży poprzedza rozpoznanie terenu przez złodzieja, czy też włamywacza. Zatem warto dołożyć wszelkich starań, aby zgromadzony dorobek skutecznie ochronić przed kradzieżą – apelują policjanci.

Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji proponują montaż okratowania okien piwnic, tarasów i drzwi balkonowych. Proszą również, by nie zapominać o zabezpieczeniu drzwi garażowych plebanii oraz innych pomieszczeń, poprzez które łatwo można dostać się do obiektu. Zachęcają również do montowania oświetlenia ciemnych obszarów wokół kościoła, plebanii oraz garaży wolnostojących.

Strony