Konferencja Episkopatu Polski

Subskrybuj Kanał Konferencja Episkopatu Polski
Konferencja Episkopatu Polski
Zaktualizowano: 2 godziny 13 minut temu

Bp Libera zaprasza na obchody Roku św. Stanisława Kostki

3 godziny 13 sekund temu

Ufam, że będziemy w tym dniu razem, by wyśpiewać Panu Bogu dziękczynne Te Deum za tego wielkiego świętego, naszego rodaka – św. Stanisława Kostkę – powiedział biskup płocki Piotr Libera, zapraszając na uroczystości trwającego Roku Jubileuszowego św. Stanisława Kostki. Odbędą się one w najbliższą niedzielę, 19 sierpnia w Rostkowie, gdzie urodził się święty.

„W tych gorących, wakacyjnych sierpniowych dniach serdecznie pozdrawiam Was z Tumskiego Wzgórza i zapraszam bardzo gorąco wszystkich na uroczystości do Rostkowa koło Przasnysza” – powiedział bp Libera. Mszy św. w niedzielę 19 sierpnia o godzinie 15.00 przewodniczyć będzie metropolita senior krakowski kard. Stanisław Dziwisz.

„Pragnę w tym dniu razem z Wami i Księdzem Kardynałem Stanisławem wyśpiewać Panu Bogu hymn wdzięczności za ten niezwykły dar, jakim była i jest postać Młodzieńca z Rostkowa. Po 450 latach od jego śmierci powierzymy Mu ponownie Kościół: Kościół w naszej Ojczyźnie, Kościół nasz diecezjalny, a w sposób szczególny będziemy powierzać Panu Bogu młode pokolenie wyznawców Chrystusa. Ufam, że będziemy w tym dniu razem, by wyśpiewać Panu Bogu dziękczynne Te Deum za tego wielkiego świętego, naszego rodaka – św. Stanisława Kostkę. Serdecznie zapraszam!” – powiedział Biskup Płocki.

Św. Stanisława Kostki zmarł 15 sierpnia 1568 roku. Decyzją biskupów rok 2018 r. jest przeżywany pod patronatem tego świętego. W specjalnym liście pasterskim, który na początku roku był odczytywany w polskich kościołach, biskupi zachęcali do podejmowania refleksji nad życiem św. Stanisława Kostki i do pielgrzymowania do miejsc z nim związanych. „Pielgrzymujcie do Rostkowa – miejsca jego narodzin i do Przasnysza – miejsca jego chrztu, a także do katedry płockiej z jej pięknym ołtarzem tego świętego oraz grobowcami władców Polski i Mazowsza” – zapraszali.

Z okazji Roku Św. Stanisława Kostki biskupi spotkają się w Płocku w dniach 25-26 września na obradach 380. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski.

diec. płocka/ BP KEP

Zdjęcie ilustracyjne: J.Waćkowski/www.diecezjaplocka.pl

Wielki Odpust Narodzenia NMP w Tulcach (zapowiedź)

11 godzin 55 minut temu

„Wojownicy Maryi napełnieni Duchem Świętym” pod takim hasłem 25 sierpnia w Tulcach w archidiecezji poznańskiej rozpocznie się Wielki Odpust Narodzenia NMP. Zakończy się on w niedzielę 2 września. Tego dnia Mszy św. o godz. 12.00 będzie przewodniczył metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. 

Program obchodów:

Sekretarz Generalny Episkopatu: tylko zachowanie prawa Bożego daje szansę na życie wieczne

śr., 08/15/2018 - 17:40

Tylko zachowanie prawa Bożego w naszym życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, daje nam szansę na osiągnięcie życia wiecznego, które wysłużył nam Chrystus poprzez swój krzyż i śmierć na nim dla naszego zbawienia – mówił bp Artur G. Miziński podczas uroczystej sumy odpustowej ku czci Matki Bożej Wniebowziętej w Skalmierzycach.

W homilii Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski, cytując prymasa Polski Wojciecha Polaka, podkreślał, że Maryja jest „pierwszą wierzącą i wzorem wiary dla całego Ludu Bożego”.

Wskazywał, że żyć wiarą, to układać swoje życie tak, by służyło celowi ostatecznemu, którym jest osiągnięcie życia wiecznego. „W błędzie są ci, którzy uważają, że dziś, tu i teraz, można wybierać jak się chce, bo jest się wolnym, niezależnie od tego czy to jest dobro czy zło w obliczu niezmiennej miary jaką jest prawo Boże i prawo naturalne. W błędzie są ci, którzy zuchwale liczą na Boże miłosierdzie, twierdząc, że życie na ziemi kieruje się innymi regułami, innymi zasadami. Tak, Bóg jest nieskończenie miłosierny i przebacza każdemu, kto zrozumiawszy swój błąd zmienia swoje życie” – powiedział bp Miziński.

Apelował do wiernych, aby w swoim życiu kierowali się Bożymi przykazaniami. „Tylko zachowanie prawa Bożego w naszym życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, daje nam szansę na osiągnięcie życia wiecznego, które wysłużył nam Chrystus poprzez swój krzyż i śmierć na nim dla naszego zbawienia. Tego Chrystusa, jak przed wiekami do domu Elżbiety, przynosi nam dzisiaj Maryja, Jego i nasza Matka. Powierza Go nam, składa niejako w nasze ręce i prosi, byśmy Go przyjęli w naszym życiu, byśmy przyjmując Go, przyjęli także Jego Ewangelię i zawarte w niej wymogi” – zaznaczył.

Podkreślał, że polska maryjna pobożność jest narodowym skarbem i pomaga przyjmować trudne niekiedy prawdy wiary z otwartym sercem. „Nasi ojcowie tę trudną prawdę o Wniebowzięciu Matki Chrystusa przełożyli na bardzo proste, czytelne, a zarazem głęboko wymowne znaki. To właśnie dziś polskim zwyczajem przynosimy do naszej świątyni snopy zbóż, kwiaty i owoce i kładziemy je u stóp Tej, którą nazywamy Matką Boską Zielną. To przecież Ona, która jest najpiękniejszym Kwiatem polskiej ziemi, godna jest otrzymać dożynkowy wieniec od tych, którzy siali we łzach, pocie czoła i zbierali z radością” – mówił bp Miziński.

Akcentował, że do nieba dochodzi się przez życie na ziemi. „Jak mówił Sługa Boży Stefan kard. Wyszyński, który w 1966 roku nakładał papieskie korony Matce Bożej Skalmierzyckiej, wraz z Maryją idziemy „przez polską ziemię do Bożego nieba”. Chcemy o tym pamiętać szczególnie w tym roku, gdy przeżywamy 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę” – podkreślił.

Zwracając się do rolników, dziękował im za trud pracy na roli. „Jedną z dróg do nieba jest praca rolników, którzy przyszli do swojej Patronki podziękować za tegoroczne plony. Dziś to my pragniemy wyrazić serdeczną wdzięczność, a także uznanie i szacunek wszystkim rolnikom i tym, którzy pracują na roli, aby nie zabrakło nam chleba. Dziękujemy im za to, że żywią i bronią, że trwają na ziemi ojców, i uprawiają ją. Służą przez to Narodowi, służą Polsce” – stwierdził Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski.

Podczas Mszy św. bp Artur Miziński poświęcił wieńce żniwne przyniesione przez rolników.

Odpust zakończyła procesja wokół kościoła, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem i odśpiewanie hymnu „Boże coś Polskę”.

Tradycyjnie na odpust do sanktuarium w Skalmierzycach przyjechały grupy rowerzystów z Rososzycy i Towarzystwa Rowerowego „Pielgrzym” w Ostrowie Wielkopolskim.

Uroczystości odpustowe w Skalmierzycach trwają 9 dni. Rozpoczęły się rekolekcjami 11 sierpnia, które prowadził oblat o. Krzysztof Ziętkowski. Codziennie do sanktuarium przybywają inne grupy. Przed obrazem Matki Bożej Skalmierzyckiej modlą się m.in. małżeństwa, matki z niemowlętami i dziećmi, chorzy, strażacy, kierowcy. Jest także modlitwa za zmarłych czcicieli Matki Bożej Skalmierzyckiej. Uroczystości odpustowe zakończą się w niedzielę 19 sierpnia.

Koronacji obrazu, który czczony jest tam od ponad pięciu wieków, dokonał koronami papieskimi Pawła VI 4 września 1966 r. kard. Stefan Wyszyński. Pomimo utrudnień i zakazów ze strony komunistycznych władz na uroczystości zgromadziło się ok. 50 tys. wiernych. Inicjatorem koronacji słynącego cudami był ówczesny proboszcz ks. Alfons Czwojda. Na uroczystości koronacji obok ks. prymasa Stefana Wyszyńskiego i ks. abp Antoniego Baraniaka obecnych było 10 biskupów i 200 kapłanów.

KAI

Zdjęcie: www.diecezja.kaliska.pl

Homilia: O Maryjo, w niebo uniesiona. Śluby wieczyste Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii (Morasko – 15.08.2018)

śr., 08/15/2018 - 16:38

Abp Stanisław Gądecki
O Maryjo, w niebo uniesiona. Śluby wieczyste Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii (Morasko – 15.08.2018)

W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Kościół pozwala nam uczestniczyć w obrzędzie składania ślubów wieczystych przez siostry Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii. W takich okolicznościach trzeba najpierw wyjaśnić jakie treści wnosi w nasze życie dzisiejsza uroczystość Wniebowzięcia a następnie to, co właściwie wnosi profesja zakonna w życie składających ją sióstr, w życie Kościoła i życie całej rodziny ludzkiej.

  1. WNIEBOWZIĘCIE

A więc najpierw jakie treści wnosi uroczystości Wniebowzięcia, podczas której oddajemy cześć Maryi, która z duszą i ciałem została wyniesiona do nieba.

a) Według starożytnych przekazów Wniebowzięcie dokonało się w drugim roku po Wniebowstąpieniu Chrystusa (Transitus Melitona z Sardes, II,1.3). Na wieść o bliskiej śmierci Matki Zbawiciela do Jerozolimy przybyli apostołowie – z wyjątkiem Tomasza, który znowu nie zdążył na czas, podobnie jak w dniu Jezusowego zmartwychwstania.

Pod dłuższej rozmowie i modlitwie z apostołami, Maryja położyła się w niedzielę na swoim łożu. A kiedy nadeszła godzina trzecia (czyli nasza godz. 9.00 rano) zstąpił Chrystus wraz z Michałem i Gabrielem oraz mnóstwem aniołów. „Pan ją pozdrowił, wziął świętą jej duszę, oddał w ręce Michała, a otoczył ją pieluszkami [skórami?], których blask zaiste, był nie do opisania. My natomiast, apostołowie, ujrzeliśmy duszę Maryi, którą przekazał w ręce Michała, a miała ona doskonałą formę człowieczą, tyle że nie miała kształtu ani kobiety, ani mężczyzny, a jedynie była obdarzona podobieństwem wszelkiego ciała, a blask jej był siedmiokroć większy [od słońca]” (Transitus R, XXXV). „Zaprawdę, została wzięta dusza błogosławionej Maryi i została złożona w raju, dnia piętnastego miesiąca sierpnia” (Zakończenie RKPS. Lat. Nr 3550 – Bibl. Nation., Paris, 7). Tak – według starej tradycji – miało wyglądać wniebowzięcie duszy Maryi do nieba.

Po trzech dniach od tego wydarzenia – gdy apostołowie siedzieli przy grobie rozmawiając o wierze – ponownie przybył Chrystus z Michałem i Gabrielem i rozkazał Michałowi wziąć ciało Maryi na chmurę i złożyć je w raju, na wschodzie (Transitus R, XLVII). Gdy aniołowie zbliżyli się do raju, „złożyli ciało Maryi po drzewem życia.

Dokładny moment Wniebowzięcia ciała Maryi – dnia 18 sierpnia – został zauważony tylko i wyłącznie przez naocznego świadka, jakim był apostoł Tomasz:  „Tomasz niespodziewanie został przywiedziony na Górę Oliwną i ujrzał jak najświętsze ciało dążyło do nieba,…, Wtedy wstążka [przepaska], którą opasali apostołowie najświętsze ciało, została zrzucona z nieba błogosławionemu Tomaszowi. Podniósł ją, ucałował i składając Bogu dzięki, ponownie udał się do Doliny Jozafata” (Transitus Józefa z Arymatei, XVII). W Dolinie Jozafata – przy grobie Maryi – Tomasz zastał jeszcze czuwających apostołów, których zapytał: „‘Gdzie złożyliście jej ciało?’ Oni wskazali palcem grób. On zaś rzekł: ‘Nie ma tam ciała zwanego najświętszym’….Wtedy prawie już zagniewani przystąpili do grobu, który był na nowo wykuty w skale, podnieśli kamień, ale gdy nie znaleźli ciała, nie wiedzieli, co rzec, bo przekonały ich słowa Tomasza” (Transitus Józefa z Arymatei, XIX).

Tak kończy się – czczona już w I wieku po Chr. w postaci czci, jaką żywiono dla grobów Jezusa i Maryi – historia Wniebowzięcia duszy i ciała Maryi do nieba. Najpierw wspominały o niej legendy żywe w różnych Kościołach, które następnie zostały ujęte w kategorie greckiej filozofii, usystematyzowane przez pisarzy kościelnych. Potem – w VI wieku po Chr. – pojawiło się na Wschodzie samo święto Wniebowzięcia.  Wreszcie – w roku 1950 – został ogłoszony dogmat, który opierał się bardziej na sensus fidelium, czyli na przekonaniu rozpowszechnionym w całym Kościele, aniżeli na Piśmie świętym, w którym nie ma wiadomości o losach Maryi po Zesłaniu Ducha Świętego.

Wczytując się w starożytne relacje o tym wydarzeniu, stosunkowo łatwo możemy dopatrzyć się w nich dużego podobieństwa do opisów Śmierci, Zmartwychwstaniu i Wniebowstąpieniu Pana Jezusa. Wskrzeszenie i Wniebowzięcie Matki były jakby echem Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia jej Syna. A chociaż Nowy Testament zachowuje pełną szacunku ciszę na temat końca ziemskiego życia Maryi, to jednak ta prawda jest intuicyjnie obecna w Ewangeliach, które zawsze ukazują Najświętszą Maryję Pannę jako całkowicie zjednoczoną z osobą i z dziełem jej Syna. Z tego podobieństwa zrodziła się – w dość naturalny sposób – prawda o Jej udziale w chwale niebiańskiej. Tajemnica przejścia Jej Syna do nieba zostaje dopełniona chwalebnym przejściem do nieba Jego Matki.

b) Tak więc: „Dzisiaj świętujemy wielką tajemnicę; to tajemnica, która przynosi nam wszystkim nadzieję i radość, w Maryi widzimy bowiem cel, do którego zmierzają ci wszyscy, którzy potrafią związać swoje życie z życiem Jezusa, którzy potrafią iść za Nim tak, jak szła Maryja. To święto mówi więc o naszej przyszłości, mówi, że my również staniemy u boku Jezusa w radości Boga, i jest dla nas zachętą, abyśmy byli odważni, abyśmy wierzyli, że moc zmartwychwstania Chrystusa może działać także w nas i uczynić nas mężczyznami i kobietami, którzy starają się żyć codziennie jakby już zmartwychwstali, wnosząc światło dobra w ciemności zła istniejącego w świecie” (Benedykt XVI, Rozważanie przed modlitwą ‘Anioł Pański’, Castel Gandolfo – 15 sierpnia 2011).

We Wniebowzięciu Maryi podziwiamy chwałę, do jakiej została powołana Maryja, która przeszła przed nami duchową drogę, na którą my weszliśmy poprzez chrzest, wiążąc nasze życie z Chrystusem. Na tej drodze apostoł Paweł daje nam osobistą radę: „Jak oddawaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości, tak teraz wydajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości, dla uświęcenia” (Rz 6,19). W praktyce znaczy to: używajmy naszych rąk, nóg i języka do czynienia dobra, a nie zła. Niech nasze lęki, uczucia i pożądania przenika zawierzenie Bogu i miłość bliźniego. Starajmy się przemieniać nasze choroby, cierpienia, starość i inne utrapienia – jakich nie da się uniknąć – w krzyż przybliżający nas do Boga. „Oddając ciała nasze na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną” (Rz 12,1), przygotowujmy je do chwalebnego Zmartwychwstania i Wniebowzięcia.

  1. ŚLUBY WIECZYSTE

W tę przepiękną, urzekającą uroczystość Wniebowzięcia NMP obecne między nami Siostry Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii składają swoje śluby wieczyste. Również one – podobnie jak Maryja – pragną ze wszystkich sił – przez wiarę i całkowite zjednoczenie z Chrystusem – służyć dziełu zbawienia.

Pragną wybraną przez siebie drogę potwierdzić wieczystymi ślubami. Te śluby – jako czynnik konsekracyjny – odłączą Was, drogie Siostry, od światowego życia w jego najbardziej newralgicznych punktach (tj. gdy idzie o płciowość, posiadanie, wolność). Wyłączą Was ze „świata” na zasadzie dobrowolnej rezygnacji z ludzkiej miłości (ślub czystości), z gromadzenia dóbr materialnych (ślub ubóstwa) i z ludzkiej samowoli (ślub posłuszeństwa). To wyrzeczenie wyrazi Waszą gotowość do pełnego i nieodwołalnego oddania się Bogu. Ta konsekracja „ślubna” przeznaczy was do specjalnej, stałej i wyłącznej służby Bożej, co w kategorii znaków przypomina nierozerwalny związek Chrystusa z Kościołem. Ona zapowiada przyszła niebiańską chwałę i doskonałość (por. Idziemy naprzód z nadzieją. Życie konsekrowane w Polsce na początku nowego tysiąclecia, rozdz. 1).

a) Punktem wyjścia wszelkich decyzji o podjęciu życia konsekrowanego jest najpierw i przede wszystkim nauczanie samego Jezusa, obecne w Ewangelii św. Matusza:

„Rzekli Mu uczniowie: «Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić». Lecz On im odpowiedział:

«Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane.
Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili;
i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili;
a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni.
Kto może pojąć, niech pojmuje!»” (Mt 19,10-12).

Św. Paweł – komentując to nauczanie – wyraźnie podkreśla, że dziewictwo, czyli dobrowolna bezżenność wynika wyłącznie z rady ewangelicznej, a nie z przykazania: „Nie mam zaś nakazu [επιταγην] Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę [γνωμην] jako ten, który – wskutek doznanego od Pana miłosierdzia – godzien jest, aby mu wierzono. […] Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień” (αμεριμνους ειναι) (1 Kor 7,25).

W swoim uzasadnieniu Paweł odwołuje się do własnego doświadczenia, przez co jego argumentacja staje się bardziej osobista. Nawiązuje do własnych przemyśleń i osobistych przekonań zrodzonych z osobistego praktykowania życia w bezżenności. Apostoł nie tylko pisze do swoich Koryntian: „Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja” (1 Kor 7,7), ale idzie jeszcze dalej, z myślą o ludziach, którzy zawierają małżeństwo: „Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele, a ja chciałbym ich wam oszczędzić” (1 Kor 7,28).

„Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata (μεριμνα τα του κοσμου), o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki” (μεμερισται).

Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana (μεριμνα τα του κυριου), o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata (μεριμνα τα του κοσμου), o to, jak by się przypodobać mężowi” (1 Kor 7,32-34).

Co znaczy „troszczyć się o sprawy Pana” (1 Kor 7,32)? „Sprawy Pana” oznaczają w pierwszym rzędzie „królestwo Chrystusa”, Jego Ciało, “którym jest Kościół” (Kor l,18), i to wszystko, co przyczynia się do jego wzrostu. To nic innego jak troska o to, co stanowi „najlepszą cząstkę” (Łk 10,41). O nią troszczy się człowiek bezżenny. Może on poświęcić sprawom Królestwa Bożego swoją myśl, swój trud i serce całkowicie, doskonale, kompletnie, w całej rozciągłości, bez wyjątku, na zawsze, radykalnie, stuprocentowo, definitywnie, w sposób ostateczny i bezwarunkowo. Człowiek bowiem może „troszczyć się” naprawdę tylko o to, co istotnie „leży mu na sercu”.

Jednakże nawet najowocniejsza gorliwość apostolska konsekrowanych nie wyczerpuje jeszcze tego, co się zawiera w Pawłowej motywacji bezżenności. „Człowiek bezżenny troszczy się […] o to, jak podobać się Bogu” (1 Kor 7,32). „Podobać się Bogu” to w Starym Testamencie synonim życia w łasce Bożej, postawa tego, kto szuka Boga i postępuje według Jego woli a więc jest Bogu miły. To wyrażenie jest syntezą świętości. Św. Jan stosuje je tylko raz, wyłącznie w odniesieniu do Chrystusa: „Ja zawsze czynię to, co się Jemu [Ojcu] podoba” (J 8, 29). „Podobanie się Bogu” to wstępowanie w ślady Chrystusa.

Człowiek stara się zawsze podobać osobie umiłowanej. Stąd „podobanie się Bogu” nie jest pozbawione tego charakteru, jaki cechuje relację międzyosobową małżonków. Z jednej strony jest ono wysiłkiem człowieka, który dąży do Boga i szuka sposobu, aby Mu się podobać, czyli wyrazić czynnie miłość; z drugiej strony temu dążeniu odpowiada upodobanie Boga, który przyjmując wysiłki człowieka, koronuje własne dzieło udzieleniem nowej łaski: dążenie to od początku było bowiem Jego darem.

Dziewica troszczy się o to, by była święta i ciałem, i duchem. Dla właściwego uchwycenia całej głębi Pawłowej myśli trzeba zauważyć, że w ujęciu biblijnym „świętość” jest raczej stanem niż działaniem; ma nade wszystko charakter ontologiczny, a potem dopiero moralny. „Świętość ciałem i duchem” oznacza więc nade wszystko sakralność dziewictwa czy bezżenności, podjętych „dla królestwa Bożego”. Ale równocześnie to, co ofiarowane Bogu, winno odznaczać się czystością moralną, i dlatego zakłada zarazem postępowanie „bez skazy i zmarszczki”, “święte i nieskalane”, na wzór stającego przed Chrystusem dziewiczego Kościoła (por. Ef 5, 27). (por. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich… O bezżenności dla królestwa Bożego).

Paweł zauważa jednak, że człowiek, związany węzłem małżeńskim, doznaje „rozterki” (1 Kor 7,34), jest „rozdarty” między obowiązkami rodzinnymi a swoimi obowiązkami wobec Boga. Z jednej strony potrzeba zabiegania o żywność, odzienie i dach nad głową (1 Tm 6,8; por. Mt 6,25-34).

Z tego stwierdzenia zdaje się wynikać, że człowieka bezżennego winna wobec tego cechować wewnętrzna integracja, scalenie, które pozwoliłoby mu wprzęgnąć się całkowicie i bez reszty w służbę królestwu Bożemu we wszystkich jego wymiarach. Inaczej „rozdarcie” może zakraść się również w życie bezżenne, które pozbawiłoby się wyraźnego celu, dla którego miałby się go wyrzec życia małżeńskiego; mógłby stanąć wobec pewnej pustki.

Apostoł uczy, że dziewictwo, czyli dobrowolna bezżenność – pod odpowiednimi warunkami – jest „lepsze” od małżeństwa. Ten, kto wybiera małżeństwo – czyni „dobrze”, ten zaś, kto wybiera dobrowolną bezżenność dla królestwa Bożego – czyni „lepiej” (1 Kor 7,38). Tematyka podjęta przez św. Pawła jest więc merytorycznie ta sama, z jaką spotykamy się w wypowiedzi Jezusa (Mt 19,2-12) – czyli najpierw o małżeństwie i jego nierozerwalności, potem o dobrowolnej bezżenności dla królestwa niebieskiego – jednakże „stylizacja” tej problematyki jest całkowicie własna, św. Pawła. Paweł stara się dokładnie wytłumaczyć, że decyzja bezżeństwa (czyli trwania w dziewictwie) winna być dobrowolna i że takie tylko bezżeństwo jest lepsze od małżeństwa.

b) Niemało jest dziś ludzi, którzy nie potrafią znaleźć odpowiedzi na pytanie: po co istnieje życie konsekrowane? Po co wybierać taki sposób życia, jeśli jest tyle pilnych potrzeb w sferze działalności charytatywnej i ewangelizacji, których zaspokojenie nie wymaga bynajmniej podejmowania szczególnych zobowiązań życia konsekrowanego? Czy nie jest ono swoistym „marnotrawstwem” ludzkich energii, które zgodnie z zasadą wydajności można by wykorzystać dla większego dobra, z korzyścią dla ludzkości i dla Kościoła?

Takie pytania słyszymy coraz częściej. Są one przejawem kultury utylitarystycznej, czyli takiej, która skłonna jest oceniać wartość rzeczy, a nawet ludzi według kryterium ich bezpośredniej „przydatności”. Ten problem istniał zawsze, czego wymownym świadectwem jest scena namaszczenia Jezusa w Betanii: „Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku” (J 12,3). Judaszowi, który pod pretekstem troski o ubogich ubolewał nad tak wielkim marnotrawstwem, Jezus odpowiedział: „Zostaw ją!” [w spokoju] (J 12,7).

Także dzisiaj jest to dobra odpowiedź na pytanie o przydatność życia konsekrowanego. Dla tych, którzy otrzymali bezcenny dar szczególnego naśladowania Jezusa, jest oczywiste, że można i należy kochać Go sercem niepodzielnym i że można poświęcić Mu całe życie, a nie tylko niektóre gesty, chwile czy niektóre działania. Rozlanie drogocennego olejku — znak czystej miłości, nie podyktowany żadnymi względami „użytecznymi” – jest dowodem bezinteresowności bez granic, która wyraża się przez życie oddane całkowicie miłości Chrystusa i Jego służbie, poświęcone Jego Osobie i Kościołowi. Ale właśnie takie życie, szczodrze „rozlane”, napełnia przyjemnym zapachem cały dom. Życie konsekrowane jest dzisiaj tak samo jak kiedyś cenną ozdobą Domu Bożego, czyli Kościoła (por. Vita consecrata, 104).

Kościół liczy więc na Wasz ewangelijny wkład w rozwój nauki, obyczajów, życia społecznego pośród Polonii. Przed Wami stoją otworem różnorakie dzieła: ewangelizacja, praca wychowawcza, animacja wspólnot chrześcijańskich, kierownictwo duchowe, obrona fundamentalnych dóbr życia i pokoju. A także – bodajże najważniejsze zadani – czyli formacja duchowa kobiet. Byle tylko dla Jezusa, a nie dla samorealizacji (por. Idziemy naprzód z nadzieją. Życie konsekrowane w Polsce na początku nowego tysiąclecia, rozdz. 2).

W Waszym pójściu za Chrystusem, którego śluby wieczyste są pieczęcią, ujawnią się – mam nadzieję, cechy typowe dla psychiki kobiecej: poświęcenie, delikatność, ofiarowanie samej siebie, miłość oblubieńczą, zmysł macierzyństwa duchowego. Będziecie powołane do tego, aby być znakiem czułej dobroci Boga dla ludzkości oraz szczególnym świadectwem tajemnicy Kościoła, który jest dziewicą, oblubienicą i matką. Temu szczególnemu powołaniu będziecie odpowiadać przez całe Wasze życie na miarę waszych osobistych zdolności i zgodnie z waszymi charyzmatami.

ZAKOŃCZENIE

Na koniec zaś prośmy Matkę Zbawiciela o wsparcie dla składających śluby wieczyste. Maryjo Wniebowzięta – ze względu na swoją wiarę i najściślejsze zjednoczenie z Jezusem tak w walce z grzechem jak i w zwycięstwie – wspomagaj Siostry, które składają dzisiaj swoje śluby wieczyste w ich dążeniu do wiecznej i jedynej szczęśliwości.

Zawierzamy je Tobie, aby umiały wychodzić naprzeciw ludziom w potrzebie i nieść im pomoc, a nade wszystko nieść im Jezusa.

Przewodniczący Episkopatu: Wniebowzięcie Maryi przypomina o naszej duchowej drodze

śr., 08/15/2018 - 16:09

We Wniebowzięciu Maryi podziwiamy chwałę, do jakiej została powołana Maryja, która przeszła przed nami duchową drogę, na którą my weszliśmy poprzez chrzest wiążąc nasze życie z Chrystusem – mówił w uroczystość Wniebowzięcia NMP abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Episkopatu Polski uczestniczył w obrzędzie składania ślubów wieczystych przez siostry Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii zagranicznej w podpoznańskim Morasku.

W homilii metropolita poznański przypomniał, że według starożytnych przekazów Wniebowzięcie dokonało się w drugim roku po Wniebowstąpieniu Chrystusa. „Wczytując się w starożytne relacje o tym wydarzeniu stosunkowo łatwo możemy dopatrzyć się w nich dużego podobieństwa do opisów Śmierci, Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia Pana Jezusa. Wskrzeszenie i Wniebowzięcie Matki były jakby echem Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia jej Syna” – mówił abp Gądecki.

>>Tekst homilii

Odnosząc się do słów św. Pawła „jak oddawaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości, tak teraz wydajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości, dla uświęcenia”, abp Gądecki zaapelował do „używania rąk, nóg i języka do czynienia dobra, a nie zła”.

„Niech nasze lęki, uczucia i pożądania przenika zawierzenie Bogu i miłość bliźniego. Starajmy się przemieniać nasze choroby, cierpienia, starość i inne utrapienia – jakich nie da się uniknąć – w krzyż przybliżający nas do Boga” – mówił abp Gądecki.

Metropolita poznański porównał zakonne śluby wieczyste do postępowania Maryi, ponieważ siostry „pragną ze wszystkich sił przez wiarę i całkowite zjednoczenie z Chrystusem służyć dziełu zbawienia”.

„Te śluby odłączą was, drogie siostry, od światowego życia w jego najbardziej newralgicznych punktach. Wyłączą was ze «świata» na zasadzie dobrowolnej rezygnacji z ludzkiej miłości ‒ ślub czystości, z gromadzenia dóbr materialnych ‒ ślub ubóstwa, i z ludzkiej samowoli ‒ ślub posłuszeństwa. To wyrzeczenie wyrazi waszą gotowość do pełnego i nieodwołalnego oddania się Bogu” – mówił abp Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zauważył, że niemało jest dziś ludzi, którzy nie potrafią znaleźć odpowiedzi na pytanie: po co istnieje życie konsekrowane.

„Takie pytania słyszymy coraz częściej. Są one przejawem kultury utylitarystycznej, czyli takiej, która skłonna jest oceniać wartość rzeczy, a nawet ludzi według kryterium ich bezpośredniej «przydatności»” – mówił abp Gądecki.

Metropolita poznański zaznaczył, że „dla tych, którzy otrzymali bezcenny dar szczególnego naśladowania Jezusa jest oczywiste, że można i należy kochać Go sercem niepodzielnym i że można poświęcić Mu całe życie, a nie tylko niektóre gesty, chwile czy niektóre działania”.

„Kościół liczy więc na wasz ewangelijny wkład w rozwój nauki, obyczajów, życia społecznego pośród Polonii. Przed wami stoją otworem różnorakie dzieła: ewangelizacja, praca wychowawcza, animacja wspólnot chrześcijańskich, kierownictwo duchowe, obrona fundamentalnych dóbr życia i pokoju” – podkreślił abp Gądecki.

Żeńskie Zgromadzenie Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej powstało z inicjatywy kard. Augusta Hlonda i zostało zatwierdzone na prawie diecezjalnym w 1959 r. Dom generalny mieści się w Poznaniu-Morasku. Siostry pełnią posługę w Europie, Ameryce i Australii.

KAI/ ms / Poznań

Abp Depo: chodzi o zwycięstwo moralne prawdy i miłości

śr., 08/15/2018 - 14:45

Prośmy o tchnienie Ducha Świętego. Dzisiaj chodzi o zwycięstwo moralne prawdy i miłości – mówił metropolita częstochowski abp Wacław Depo w homilii wygłoszonej podczas głównych uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia, na Jasnej Górze. Mszy św. przewodniczył abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce. 

„Przeżywając wraz z całym Kościołem uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, uwielbiamy wielkie zwycięstwo miłości Chrystusa w Jego Matce, Maryi” – podkreślił na rozpoczęcie homilii abp Wacław Depo. Dodawał, że Wniebowzięcie Maryi pokazuje nam, jak wielkie są rozmiary zwycięskiej miłości Chrystusa nad grzechem i śmiercią.

Zachęcał, by nie poprzestawać tylko na podziwianiu Maryi w Jej zawierzeniu Bogu i Jej chwalebnym wniebowzięciu, ale doświadczać tego, czego Chrystus w swojej miłości miłosiernej pragnie także dla nas, dla naszego ostatecznego przeznaczenia, „byśmy przez wiarę z Nim zjednoczeni żyli w prawdzie i nie utracali Jego łaski w naszych osobistych i wspólnotowych powołaniach”. „Tu bowiem chodzi o Miłość, która wszystko przetrzyma i nigdy nie ustaje. Tu chodzi o łaskę Boga, która nigdy się nie wyczerpie” – podkreślił.

„Dzisiaj chodzi o zwycięstwo moralne prawdy i miłości, a w takim zwycięstwie nie ma wygranych i pokonanych, chyba, że ktoś czuje się pokonamy poprzez prawdę i miłość do Ojczyzny i jej dziejów” – mówił na Jasnej Górze abp Wacław Depo. Nawiązując do powracających ostatnio wypowiedzi, że w Polsce konstytucja ma iść przed Ewangelią, przypomniał, że Senat Argentyny odrzucił ustawę wprowadzającą aborcję na życzenie za co politykom podziękował Episkopat tego kraju. „Idźmy za tym przykładem na polu zmagań w Polsce „Zatrzymaj aborcję”, bo przyszłość Polski zależy od tego czy nasze prawo będzie miało źródło w Bogu czy powołując się na procedury prawne będzie otwarte tolerancyjnie na zło i śmierć” – powiedział.

Nawiązując do jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, Metropolita Częstochowski przypomniał: „Dzień 15 sierpnia 1920 roku głęboko wpisał się nie tylko w historię naszej Ojczyzny, to był przełomowy moment obrony cywilizacji europejskiej, w której trwamy od pokoleń! Nie wszyscy chcą to uznać, że ten dzień i następujące po nim wydarzenia, były cudem czynu militarnego za sprawą Maryi Zwycięskiej i cudem jedności Polaków broniących po wielu latach zaborów odzyskanej Ojczyzny”.

Nuncjusz Apostolski abp Salvatore Pennacchio, przewodniczący Eucharystii przekazał wiernym błogosławieństwo w imieniu papieża Franciszka. Prosił też o modlitwę w intencjach Ojca Świętego i swojej posługi w naszym kraju. „Lubię tu przybywać, dobrze się czuję w Domu Matki Bożej, która jest przecież i naszą Matką. Dzisiejsza nasza obecność jest przeżywaniem Jej wzięcia do Nieba, aby mogła tam przebywać, gdzie Jej Syn, a nasz Pan, Jezus Chrystus – mówił abp Salvatore Pennacchio. Pozdrowił szczególnie tych, którzy podjęli trud pieszego pielgrzymowania do Domu Matki.

Podczas Eucharystii tradycyjnie poświęcone zostały zioła i kwiaty. Wierni zebrani na Jasnej Górze złożyli również przyrzeczenia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.

Na Eucharystii obecni byli m.in.: abp senior Stanisław Nowak, abp senior arch. częstochowskiej; abp Roger Pirenne z arch. Bertoua w Kamerunie; bp Henryk Tomasik, bp radomski, bp Andrzej Przybylski, bp pomoc arch. częstochowskiej, księża przewodnicy pieszych pielgrzymek oraz przedstawiciele władz. Szczególnym gościem uroczystości był Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze”.

Mszę św. transmitowały: TV TRWAM – tv-trwam.pl oraz kanał youtube jasnogórskiego sanktuarium.

BPJG/ BPKEP

Rzecznik Episkopatu: 15 sierpnia okazją do dziękczynienia za stulecie niepodległości Polski 

śr., 08/15/2018 - 06:00

Niewiele brakowało, byśmy stracili niepodległość zaledwie dwa lata po jej odzyskaniu. Groziła nam kolejna okupacja, gdyby nie zwycięstwo nad bolszewikami w 1920 r., zwane „Cudem nad Wisłą”, a którego rocznicę obchodzimy właśnie 15 sierpnia. Dlatego uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz rocznica Cudu nad Wisłą są dobrą okazją do dziękczynienia za stulecie niepodległości Polski i do zawierzenia Matce Bożej przyszłości naszej ojczyzny – podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik. 

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że Uroczystość Wniebowzięcia jest tak ważna, iż należy ona do tzw. świąt nakazanych, obok np. Bożego Narodzenia czy Uroczystości Trzech Króli. To oznacza, że tym dniu katolicy na całym świecie mają obowiązek uczestniczenia we Mszy świętej.

„Wniebowzięcie Maryi jest jednym z dogmatów Kościoła katolickiego. Uroczystość ta uświadamia nam, że mamy w niebie niezawodną orędowniczkę, Matkę Boga i matkę każdego z nas. Jej możemy powierzać nasze codzienne sprawy, wyzwania, problemy oraz przyszłość ojczyzny, Europy i świata. Maryja jest zawsze gotowa, by nam pomagać. Nie przypadkiem mówimy, że jest Królową Polski, gdyż towarzyszy nam od wieków, w najtrudniejszych wydarzeniach. Dlatego Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to również dobry czas, w którym możemy – za Jej wstawiennictwem – dziękować Bogu za stulecie odzyskania niepodległości naszej ojczyzny” – powiedział ks. Rytel-Andrianik.

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że 15 sierpnia obchodzimy 98. rocznicę Bitwy Warszawskiej zwanej Cudem nad Wisłą oraz Święto Wojska Polskiego, dlatego biskupi proszą szczególnie w tym dniu o modlitwę w intencji żołnierzy, którzy dbają o bezpieczeństwo naszego kraju.

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny nazywana jest również dniem Matki Boskiej Zielnej. W tym dniu wierni przynoszą do kościołów zioła i kwiaty, aby zostały poświęcone. Ma to swą głęboką symbolikę. Ks. Rytel-Andrianik  przypomniał, że zgodnie z tradycją chrześcijańską apostołowie, którzy przyszli na grób Matki Bożej u podnóża Góry Oliwnej w Jerozolimie, zamiast ciała Maryi znaleźli zioła i kwiaty. Stąd wziął się zwyczaj ich święcenia 15 sierpnia. Same zaś zioła i kwiaty symbolizują prośbę do Boga o zdrowie i błogosławieństwo. W tym dniu rolnicy dziękują za plony, które właśnie zebrali, w myśl przysłowia „na Wniebowzięcie zakończone żęcie”.

Dogmat o Wniebowzięciu Maryi z duszą i ciałem do nieba został ogłoszony przez Papieża Piusa XII w 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (Najszczodrobliwszy Bóg). Dokonało się to na usilną prośbę biskupów i świeckich z całego świata, także z Polski. Wcześniej wierzono, że Maryja została wzięta do nieba, stąd liczne Kościoły pod tym wezwaniem. Przez wieki debatowano nad tym, czy Maryja zmarła, czy tylko zasnęła i została wniebowzięta. W katechezie z 25 czerwca 1997 r. św. Jan Paweł II odniósł się do tego, mówiąc, że Maryja zmarła, podobnie jak Jej Syn Jezus Chrystus. Streszczając zaś tę katechezę po polsku, św. Jan Paweł II dodał: „Chcemy podkreślić, że na pewno Matka Boża zmarła, ponieważ zmarł i Chrystus. Przeszła przez śmierć, bo i On przeszedł przez śmierć”.

Jak co roku, na Jasnej Górze 15 sierpnia mają miejsce uroczystości z udziałem tysięcy pielgrzymów, którzy przybywają tam pieszo z całej Polski. Ponadto jest to dzień odpustu w wielu kościołach w Polsce i na świecie, które są pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Największe i najbardziej znane obchody Wniebowzięcia NMP w Polsce mają miejsce w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie odbywają się inscenizacje przedstawiające Zaśnięcie Maryi oraz jej Wniebowzięcie, a także w Kalwarii Pacławskiej na Podkarpaciu.

BP KEP

Posłuchaj też:

Zobacz:
>>Program uroczystości na Jasnej Górze
>>Święto Wojska Polskiego i rocznica Cudu nad Wisłą

Zdjęcie ilustracyjne: Jasna Góra/ Krzysztof Świertok

Kalwaria Zebrzydowska: Uroczystość Matki Bożej Kalwaryjskiej

wt., 08/14/2018 - 09:16

W Uroczystość NMP Kalwaryjskiej, 13 sierpnia, Mszy Świętej w bazylice w Kalwarii Zebrzydowskiej przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz w obecności kard. Mariana Jaworskiego oraz licznie zgromadzonych kapłanów dekanatu kalwaryjskiego i okolicznych parafii.

„Ksiądz Kardynał Marian jest wyjątkowym świadkiem i pielgrzymem, dlatego przybył tutaj i zaprosił mnie, żeby być z nim. Ja też mam szczególne powody do tego, by być tutaj w Uroczystość Matki Bożej Kalwaryjskiej. Cieszę się, że możemy być razem z księżmi i sprawować tę Eucharystię”. Mówił na początku kard. Dziwisz.

Zgromadzonych pielgrzymów przywitał kustosz, o. Konrad Cholewa OFM, który wyraził wdzięczność zarówno hierarchom, jak i pozostałym wiernym za ich miłość do kalwaryjskiego sanktuarium i Matki Bożej.

Podczas liturgii homilię wygłosił ks. kan. Wiesław Cygan, dziekan dekanatu kalwaryjskiego. „Historia potwierdza, że Maryja jest nam w życiu potrzebna mimo naszych rodzonych matek, bo Ona prowadzi, chroni, pociesza, uzdrawia, ale też i króluje. (…) Bo przecież Ona, w tym wyjątkowym roku stulecia odzyskania niepodległości, jakże bardzo potwierdza swoją skuteczną pomoc w prowadzeniu nas wszystkich nie tylko osobiście, ale całego narodu, do tego, by zwycięstwo zawsze było. Mimo trudu, doświadczeń, krzyży, upokorzeń, niewoli, z tego wszystkiego zawsze nas wyprowadzała”.

Wieczorem w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej został odśpiewany Akatyst ku czci Bogarodzicy, następnie pielgrzymi odmówili różaniec i nastąpiło zasłonięcie cudownego obrazu. Przez cały dzień wierni bardzo licznie nawiedzali sanktuarium. Na modlitwę  przed obrazem NMP Kalwaryjskiej przybył także bp Jan Szkodoń.

Matka Boża w kalwaryjskim obrazie była szczególnie bliska św. Janowi Pawłowi II. Sam mówił o Niej, że od najmłodszych lat wychowywała Jego serce. Podczas swoich papieskich pielgrzymek do sanktuarium, potwierdzał wielokrotnie swoje szczególne związki z Kalwarią. „Ile razy doświadczałem tego, że Matka Bożego Syna zwraca swe miłosierne oczy ku troskom człowieka strapionego i wyprasza łaskę takiego rozwiązania trudnych spraw, że w swej niemocy zdumiewa się on potęgą i mądrością Bożej Opatrzności. Czy nie doświadczają tego również pokolenia pątników, które przybywają tutaj od czterystu lat? Z pewnością tak”. Mówił w sanktuarium Święty Papież 19 sierpnia 2002r.

Biuro Prasowe Sanktuarium/ Kalwaria Zebrzydowska

Zdjęcie ilustracyjne: o. F. Salezy Nowak OFM

Św. Maksymilian Kolbe patronem Ziemi Oświęcimskim w 77. rocznicę śmierci

wt., 08/14/2018 - 07:18

Stolica Apostolska ustanowiła św. Maksymiliana patronem Ziemi Oświęcimskiej. Dekret Prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Roberta Saraha zostanie odczytany w byłym niemieckim obozie Auschwitz 14 sierpnia podczas obchodów 77. rocznicy męczeńskiej śmierci franciszkanina.

Mszy św. o godz. 10.30 na Placu Apelowym przy Bloku 11 przewodniczyć będzie metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

Wcześniej, o godz. 8.00 w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach (5 km od Auschwitz) odbędzie się nabożeństwo „Transitus”, upamiętniające przejście św. Maksymiliana z tego świata do nieba. Poprowadzi je wikariusz krakowskiej prowincji franciszkanów o. Mariusz Kozioł. Bezpośrednio po nim franciszkańska pielgrzymka z relikwiami św. Maksymiliana uda się na mszę św. do Auschwitz.

Święty Maksymilian Maria Kolbe (XIX/XX w.) był franciszkaninem, założycielem największej męskiej wspólnoty zakonnej dwudziestego wieku i twórcą największego w Polsce wydawnictwa prasy i książki religijnej w Niepokalanowie k. Warszawy, założycielem ruchu maryjnego pod nazwą „Rycerstwo Niepokalanej”, męczennikiem Auschwitz (14 sierpnia 1941 r.).

1971 roku został wyniesiony na ołtarze. 1972 roku odznaczony pośmiertnie Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari. Uchwałą Senatu Rzeczypospolitej Polskiej rok 2011 (70. rocznica śmierci) był Rokiem św. Maksymiliana Marii Kolbego. W uzasadnieniu Senatorowie RP świętego franciszkanina nazwali: wyjątkową postacią w panteonie wielkich Polaków dwudziestego wieku, symbolem ofiar nazizmu, symbolem trudnych wyborów obecnych w życiu każdego człowieka, obrońcą godności człowieka, wzorcem cnót, autorytetem moralnym, bohaterem o heroicznej odwadze, wychowawcą, społecznikiem, obywatelem świata. A za Janem Pawłem II dodatkowo – „patronem trudnych czasów”.

JMS

Przewodniczący Episkopatu na 350-lecie Kalwarii Pacławskiej: Wniebowzięcie ukazuje nam nasze przeznaczenie

pon., 08/13/2018 - 19:00

Dziękujemy Bogu za to, że  możemy radować się zachowaną wiarą katolicką, żywym kultem do Bogarodzicy Dziewicy oraz dobrem, jakim jest nasza Ojczyzna – mówił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w homilii wygłoszonej w Kalwarii Pacławskiej 13 sierpnia. Przewodniczył tam Mszy św. z okazji 350-lecia sanktuarium. W homilii ostrzegał przed „ideologią ponowoczesności” i odwróceniem systemu wartości.

Na początku homilii abp Stanisław Gądecki nawiązał do uroczystości Wniebowzięcia NMP. „Maryja poprzedza nas wszystkich na drodze, na którą weszliśmy przez chrzest, wiążąc nasze życie z Chrystusem. Jej Wniebowzięcie zachęca nas do większego zaufania Bogu; do postępowania zgodnie z Jego Słowem, do rozeznawania każdego dnia Jego woli i wypełniania jej, bo to jest droga, która otwiera nam bramy nieba” – wyjaśnił. Podkreślił, że „Wniebowzięcie ukazuje nam nasze przeznaczenie. We Wniebowzięciu Maryi podziwiamy chwałę, do której został powołany każdy z nas i cały Kościół”.

>>Tekst homilii

„Niech nasze lęki, uczucia i pożądania przenika zawierzenie Bogu i miłość bliźniego. Starajmy się nasze choroby, cierpienia, starość i inne utrapienia, jakich nie da się uniknąć przemieniać w krzyż przybliżający nas do Boga” – mówił abp Gądecki. Odnosząc się do współczesnego świata, podkreślił jednak, że realizacja tej rady dzisiaj wydaje się trudniejsza, niż w czasach Jezusa, ponieważ dzisiejszy świat – jak powiedział – „został prawie całkowicie opanowany przez tzw. ideologię ponowoczesności”. „Ta ideologia istotowo zmienia sytuację duchową Europy. Pod jej wpływem społeczeństwa ponowoczesne przyjmują cechy społeczeństw utopijnych, czyli zaczynają wierzyć w możliwość osiągnięcia ziemskiej nieśmiertelności i doskonałości” – mówił.

Zauważył, że obecnie dochodzi do odwrócenia systemu wartości. „Kulturę wyrzeczenia oraz ideały ma zastąpić kultura natychmiastowego spełnienia i przyjemności. Wolność ma odtąd oznaczać wyłącznie oswobodzenie się od nakazów i norm. Skutkiem tego ma nastąpić oddanie człowieka we władzę jego popędów, które zaczynają nim rządzić, redukując go do stanu zwierzęcego. Wolność ma oznaczać odtąd nieograniczoną konsumpcję, która staje się religią” – powiedział.

„Potężna mniejszość, która kieruje tym procesem, udaje potężną większość, posługując się orężem szyderstwa” – dodał. Zwrócił tu uwagę m.in. na piętnowanie ludności trzeciego  świata czy też rodzin wielodzietnych. Wszystko to jest uważane przez ponowoczesność za przestępstwo.

„Przez swój materialistyczny charakter ponowoczesność pozostaje ideą głęboko marksistowską, starającą się usunąć wszelką myśl metafizyczną a nawet samą obecność Boga, spychając religię do sfery ściśle prywatnej” – mówił.  Jako przykład podał sytuację Słowacji, która z okazji 1500-lecia misji świętych Cyryla i Metodego wybiła na monecie o nominale 2 euro podobiznę tych świętych, a Komisja Europejska zażądała usunięcia z tych podobizn aureoli i krzyży. „Europa stała się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu” – mówił, dodając,  że „ta ideologicznie zorientowana kontrkultura zdominowała ośrodki opiniotwórcze, media, uniwersytety”. Jego zdaniem na straży nowej ideologii stoi „coraz szczelniejszy system prawny” oraz „przemoc symboliczna, uprawiana przez media oraz ośrodki opiniotwórcze”. „Jeśli ktoś coś mówi, nie trzymając się narzuconych ścieżek, media reagują natychmiast, zarzucając mu populizm” – powiedział.

Na zakończenie homilii abp Gądecki zauważył, że gdybyśmy w tej sytuacji liczyli wyłącznie na siebie, „sprawa wydawałaby się przegrana”. „Na szczęście jest Duch Święty”, „Na nasze szczęście jest przy nas Maryja, której pomocy wzywamy w tym świętym miejscu” – powiedział, polecając wszystkich Jej wstawiennictwu i opiece.

BP KEP

Homilia: Wniebowzięta. 350-lecie sanktuarium (Kalwaria Pacławska – 13.08.2018)

pon., 08/13/2018 - 18:41

Abp Stanisław Gądecki
Wniebowzięta. 350-lecie sanktuarium (Kalwaria Pacławska – 13.08.2018)

Po powrocie z pielgrzymki do Ziemi Świętej kasztelan krakowski i wojewoda podolski Andrzej Maksymilian Fredro (1620-1679) postanowił możliwie jak najwierniej przenieść atmosferę Męki Pańskie z Jerozolimy w okolice Przemyśla i wzniósł tutaj pierwszą Kalwarię.
Był to zresztą nie tylko wynik jego pielgrzymki do Ziemi Świętej, ale raczej odbiciem całego jego sposobu myślenia, który ujawnił w swoim  dziele – napisanym w roku 1660 – a zatytułowanym „Scriptorum…”. Pisze w nim tak: …władca katolicki powinien troszczyć się o sprawy świętego kultu w nie mniejszym stopniu niż o kwestie polityczne związane z dobrem ogółu. Każdy bowiem panujący, jeśli nie chce być uznany za złego, z racji swej mocy powinien być pierwszym strażnikiem religii we własnym królestwie, ze względu na poważanie i władzę – pierwszym jej krzewicielem…” (Andrzej Maksymilian Fredro, Scriptorum Seu Togae et Belli Notationum Fragmenta, Warszawa 2014, s. 169.171). Następnie przytacza racje, dla których należy to czynić: „…gdy zabraknie gdzieś troski o religię i cześć Bożą, najpierw rodzi się zawiść, z niej zaś niezgoda, a potem  ucisk słabszych, rozruchy wśród obywateli, zewnętrzne wojny, zaburzenia dotychczasowego porządku i wynikająca stąd ruina narodów. Dlatego dobry władca i lud, który pragnie na długo zapewnić bezpieczne trwanie Rzeczypospolitej, o nic nie powinien starać się tak, jak o zachowanie kultu Boga i powszechne szerzenie pobożności wśród obywateli” (tamże, s. 475). Wreszcie konkluduje: „Jak długo król i lud wytrwale zachowywać i podtrzymywać będą wiarę katolicką i kult Dziewicy Matki Boskiej […] tak długo, z Bożą łaską, imię Polaków i ich Rzeczpospolita oraz wolność (przyjmij to za prawdziwą przepowiednię) przetrwają” (tamże, s. 545).

Dzisiaj więc, gdy świętujemy 350. lecie istnienia Kalwarii Pacławskiej – zwanej Jerozolimą Wschodu i Jasną Górą Podkarpacia – najpierw dziękujemy Bogu za to, że w tym miejscu została zachowana intencja fundatora. Że – dzięki nieprzerwanej pracy franciszkanów – możemy radować się zachowaną wiarą katolicką, żywym kultem do Bogarodzicy Dziewicy oraz dobrem, jakim jest nasza Ojczyzna.

Głównym celem naszego dzisiejszego liturgicznego zgromadzenia jest szczere pragnienie oddania jak największej chwały Matce Bożej Wniebowziętej.

  1. WNIEBOWZIĘTA

W pośrodku sierpnia Kościół na Wschodzie i na Zachodzie przeżywa jej uroczystość, zwaną też świętem Zaśnięcia, Przejścia, albo Przeniesienia Maryi do nieba. Dzięki tej uroczystości oddajemy cześć Maryi, która – po swojej śmierci w Jerozolimie i pogrzebaniu w Dolinie Jozafata – z duszą i ciałem została wyniesiona do nieba. Dziś Maryja objawia się światu obleczona w słońce, z księżycem pod Jej stopami, a na Jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu (por. Ap 12,1), przekraczająca próg ojczyzny niebieskiej.

Ku szczytom nieba podąża
Maryja, jasna jutrzenka,
Wspanialsza blaskiem od słońca
I od księżyca piękniejsza
                (z hymnu na Godzinę Czytań uroczystości Wniebowzięcia)

a) Pierwszym etapem tej tajemnicy było „zaśnięcie”, czyli śmierć Maryi. Do tego wydarzenia Maryja była przygotowana, ponieważ śmierć została jej zapowiedziana wcześniej przez „wielkiego anioła” (Transitus R, czyi Opowieść Jana Teologa o uśnięciu świętej Bogurodzicy, II). Maryja była przygotowana do śmierci a towarzyszyła Jej wiara, że sam Chrystus przybędzie po jej duszę (Transitus R.., XII).

Wydarzenie to – jak twierdzi (Transitus Melitona z Sardes, II,1.3) – miały miejsce w drugim roku po wniebowstąpieniu Chrystusa. Na wieść o bliskiej śmierci Matki Zbawiciela do Jerozolimy przybyli apostołowie – z wyjątkiem Tomasza, który znowu nie zdążył na czas podobnie jak w dniu Jezusowego zmartwychwstania.

Pod dłuższej rozmowie i modlitwie z apostołami, Maryja położyła się w niedzielę na swoim łożu. A kiedy nadeszła godzina trzecia (czyli nasza godz. 9.00 rano) zstąpił Chrystus wraz z Michałem i Gabrielem oraz mnóstwem aniołów. „Pan ją pozdrowił, wziął świętą jej duszę, oddał w ręce Michała, a otoczył ją skórami, których blask zaiste, był nie do opisania. My natomiast, apostołowie, ujrzeliśmy duszę Maryi, którą przekazał w ręce Michała, a miała ona doskonałą formę człowieczą, tyle że nie miała kształtu ani kobiety, ani mężczyzny, a jedynie była obdarzona podobieństwem wszelkiego ciała, a blask jej był siedmiokroć większy [od słońca]” (Transitus R, XXXV). „Zaprawdę, została wzięta dusza błogosławionej Maryi i została złożona w raju, dnia piętnastego miesiąca sierpnia” (Zakończenie RKPS. Lat. Nr 3550 – Bibl. Nation., Paris, 7).

Tak więc dzieje końca ziemskiego życia Maryi przypominałyby – w paradoksalny sposób – do złudzenia dzieje Jezusa, jej Syna. Tak jak Jezus umarł, został złożony do grobu, zmartwychwstał i wstąpił do nieba, podobnie stało się z jego Matką.

„Wydarzyło się to całkiem słusznie, ponieważ Maryja pierwsza uwierzyła w Syna Bożego. Pierwsza przyjęła i wzięła Go na swoje ręce gdy był jeszcze dzieckiem. Ona też przyjęła Ewangelię i nią żyła, dlatego Syn ją pierwszą wziął w ramiona, aby wprowadzić – z duszą i ciałem – do wiecznego królestwa Ojca (por. papież Franciszek, Maryja pierwsza została wzięta do nieba. Rozważanie przed modlitwą ‘Anioł Pański’ – 15.08.2016). Tak, ciało Maryi – podobnie jak ciało Jej Syna – doznało skutków grzechu, ale nie grzechu swojego, lecz  grzechu świata, naszego grzechu. Maryja zaznała przecież poniżenia ubóstwa, poniewierki na obczyźnie, przede wszystkim zaś była świadkiem i współuczestniczką odrzucenia, cierpień i śmierci swojego Syna. Przez nasz – zdeformowany grzechem – świat przeszła bez reszty oddana Bogu również swoje ciało oddała Bogu całe święte i czyste, nie zeszpecone niczym, co mogłoby się Bogu nie podobać.

b) Gdy apostołowie siedzieli przy grobie rozmawiając o wierze, ponownie przybył Chrystus – z Michałem i Gabrielem – i rozkazał Michałowi wziąć ciało Maryi na chmurę i złożyć je w raju, na wschodzie (Transitus R, XLVII). Gdy aniołowie zbliżyli się do raju, „złożyli ciało Maryi po drzewem życia. I przyniósł Michał jej świętą duszę i złożył ją w Jej ciele” (Transitus R, XLVIII).

Sam moment Wniebowzięcia zostaje uzupełniony opisem naocznego świadka, którym był apostoł Tomasz:  „Tomasz niespodziewanie został przywiedziony na Górę Oliwną i ujrzał jak najświętsze ciało dążyło do nieba,…, Wtedy przepaska, którą opasali apostołowie najświętsze ciało, została zrzucona z nieba błogosławionemu Tomaszowi. Podniósł ją, ucałował i składając Bogu dzięki, ponownie udał się do Doliny Jozafata” (Transitus Józefa z Arymatei, XVII). Zastał tam jeszcze czuwających apostołów, których zapytał: „‘Gdzie złożyliście jej ciało?’ Oni wskazali palcem grób. On zaś rzekł: ‘Nie ma tam ciała zwanego najświętszym’….Wtedy prawie już zagniewani przystąpili do grobu, który był na nowo wykuty w skale, podnieśli kamień, ale gdy nie znaleźli ciała, nie wiedzieli, co rzec, bo przekonały ich słowa Tomasza” (Transitus Józefa z Arymatei, XIX).

Tak kończy się historia Wniebowzięcia Maryi z duszą i ciałem do nieba. Wczytując się w starożytne o niej relacje stosunkowo łatwo zauważymy w nich duże podobieństwo do ewangelijnych tekstów o Śmierci, Zmartwychwstaniu i Wniebowstąpieniu Pańskim. Wskrzeszenie i Wniebowzięcie Matki jest jakby echem Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia jej Syna. A chociaż Nowy Testament zachowuje pełną szacunku ciszę na temat końca ziemskiego życia Maryi, to jednak prawda ta jest w jakiś sposób obecna w Ewangeliach, które zawsze ukazują Najświętszą Maryję Pannę jako całkowicie zjednoczoną z osobą i z dziełem jej Syna. Z tego – w naturalny sposób – rodziła się prawda o Jej udziale w chwale niebiańskiej. Tajemnica przejścia Jej Syna do nieba zostaje dopełniona chwalebnym przejściem do nieba Jego Matki.

2. CHRZEŚCIJANIE

a) Wniebowzięcie jest tajemnicą, która w pierwszym rzędzie dotyczy samej Maryi, ale dotyczy ona także każdego z ochrzczonych; dotyczy także naszej przyszłości. Wniebowzięcie ukazuje nam nasze przeznaczenie. We Wniebowzięciu Maryi podziwiamy chwałę, do której został powołany każdy z nas i cały Kościół.

Maryja poprzedza nas wszystkich na drodze, na którą weszliśmy przez chrzest, wiążąc nasze życie z Chrystusem. Jej Wniebowzięcie zachęca nas do większego zaufania Bogu; do postępowania zgodnie z Jego Słowem, do rozeznawania każdego dnia Jego woli i wypełniania jej, bo to jest droga, która otwiera nam bramy nieba. Dzięki temu radość skromnej dziewczyny z Galilei wyrażona w hymnie Magnificat  może stać się śpiewem nas wszystkich, którzy oczekujemy Pana pochylającego się nad nami i biorącego nas ze sobą do nieba.

b) Trudno nam dzisiaj sobie wyobrazić, jak bardzo nauka o tym, że także nasze ciała są przeznaczone do zbawienia szokowała starożytnych pogan. „Podwójna to przewrotność – oburzał się na tę prawdę Marcus Cornelius Fronto z Cyrty (+ 166) – i więcej niż jedna głupota: niebu i gwiazdom, które tak zostawiamy schodząc z tego świata, jak je zastaliśmy, kiedyśmy się urodzili, przepowiadać koniec, a sobie samym – którzy podobnie jak urodziliśmy się, tak pomrzemy – obiecywać po śmierci, kiedy już nie będziemy istnieć, życie wieczne!” Fronton był nie byle kim, był filozofem i nauczycielem przyszłego cesarza Marka Aureliusza.

Starożytni Grecy fascynowali się pięknem młodego ciała, ale odwracali się od ciał starych, chorych, okaleczonych, widząc w nich zapowiedź nadchodzącego rozkładu. Uważali, że ciało nie pochodzi od Boga i nie ma dostępu do sfery wiekuistej. Co więcej, byli przeświadczeni o tym, że ciało jest czymś mało ważnym dla naszego człowieczeństwa, że o naszym człowieczeństwie stanowi dusza, ciało zaś jest tylko jej zewnętrzną powłoką. To między innymi dlatego wśród ówczesnych pogan tak popularne były wierzenia w reinkarnację.

Starożytni filozofowie trafnie wyczuwali poniżenie, w jakim znalazł się człowiek. W tym tylko nie mieli racji, że to poniżenie wiązali z naszą cielesnością. Tymczasem to nie ciało nas poniża, ale poniża nas grzech. Grzech poniża nasze ciała (por. Jacek Salij OP, Rehablitacja ciała).

c) Wniebowzięcie przypomina nam, że życie Maryi, podobnie jak życie każdego chrześcijanina, jest drogą naśladowania Jezusa. Jest drogą, która ma wyraźnie określony cel, tym celem jest ostateczne zwycięstwo nad grzechem i śmiercią oraz pełne zjednoczenie z Bogiem, bo – jak mówi Paweł w Liście do Efezjan – Ojciec nas „wskrzesił i […] posadził na wyżynach niebieskich w Chrystusie Jezusie” (Ef 2,6). To oznacza, że przez chrzest już zostaliśmy wskrzeszeni i zasiadamy na wyżynach niebieskich w Chrystusie Jezusie, ale musimy w ciele osiągnąć to, co już zostało zapoczątkowane i dokonało się w chrzcie.

Trzeba więc zabiegać o to, by nasze ciało już teraz było świątynią Ducha Świętego (1 Kor 6,19). Już teraz można pracować nad przywracaniem naszym ciałom ich godności. Rzecz jasna, tego rodzaju praca może być skuteczną tylko w Chrystusie i tylko dzięki Jego łasce.

Apostoł Paweł daje nam w tym względzie ogólną radę: „Jak oddawaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości, tak teraz wydajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości, dla uświęcenia” (Rz 6,19). W praktyce znaczy to: używajmy naszych rąk, nóg i języka do czynienia dobra, a nie zła. Niech nasze lęki, uczucia i pożądania przenika zawierzenie Bogu i miłość bliźniego. Starajmy się nasze choroby, cierpienia, starość i inne utrapienia, jakich nie da się uniknąć przemieniać w krzyż przybliżający nas do Boga. Właśnie, „Oddając ciała nasze na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną” (Rz 12,1), przygotowujmy je do chwalebnego zmartwychwstania.

d) Realizacja tego rodzaju rady dzisiaj wydaje się trudniejsza, aniżeli w czasach Jezusowych, ponieważ ten świat został prawie całkowicie opanowany przez tzw. ideologię ponowoczesności. Ta ideologia istotowo zmienia sytuację duchową Europy. Pod jej wpływem społeczeństwa ponowoczesne przyjmują cechy społeczeństw utopijnych, czyli zaczynają wierzyć w możliwość osiągnięcia ziemskiej nieśmiertelności i doskonałości. Posługując się myślą Antonio Gramsciego i szkoły frankfurckiej, dokonano rewolucyjnej zmiany charakteru nadbudowy, czyli dokonano zmiany kultury, z której uczyniono narzędzie ideologii. Cała energia tej nowej ideologii skierowana jest na wyzwolenie, na emancypację. Jest ona przeznaczona na wyzwolenie się od tradycyjnych struktur, które mają – rzekomo – człowieka zniewalać i alienować. Proces ten przypomina obieranie cebuli – warstwa po warstwie – aż do skutku.

Dochodzi do odwrócenia systemu wartości. Kulturę wyrzeczenia oraz ideały ma zastąpić kultura natychmiastowego spełnienia i przyjemności. Wolność ma odtąd oznaczać wyłącznie oswobodzenie się od nakazów i norm. Skutkiem tego ma nastąpić oddanie człowieka we władzę jego popędów, które zaczynaj nim rządzić, redukując go do stanu zwierzęcego. Wolność ma oznaczać odtąd nieograniczoną konsumpcję, która staje się religią.

Potężna mniejszość, która kieruje tym procesem, udaje potężną większość, posługując się orężem szyderstwa. Piętnuje się ludność trzeciego świata, która odmawia udziału w programach planowania rodziny. Piętnuje się rodziców za to, że ich dzieci coś ryzykują, by okazać siłę charakteru. Piętnuje się rodziny wielodzietne, które przedkładają bogactwo ludzkich relacji nad liczbę posiadanych przedmiotów. Wszystko to jest uważane przez ponowoczesność za przestępstwo.

Tym razem narzędziem do osiągnięcia tego celu przez autorów tej ideologii nie jest już tradycyjny terror – który tak w przypadku Rewolucji francuskiej, jak i rewolucji bolszewickiej oraz rewolucji nazistowskiej – okazał się ostatecznie nieskuteczny, lecz jego miękki odpowiednik, czyli coraz szczelniejszy system prawny, stojący na straży nowej ideologii oraz przemoc symboliczna, uprawiana przez media oraz ośrodki opiniotwórcze. Jeśli ktoś coś mówi, nie trzymając się narzuconych ścieżek, media reagują natychmiast, zarzucając mu populizm.

Przez swój materialistyczny charakter ponowoczesność pozostaje ideą głęboko marksistowską, starającą się usunąć wszelką myśl metafizyczną a nawet sama obecność Boga, spychając religię do sfery ściśle prywatnej. Gdy np. Słowacja – z okazji 1500. lecia misji świętych Cyryla i Metodego – wybiła na swojej monecie o nominale 2 euro podobiznę tych świętych, Komisja Europejska natychmiast zażądała usunięcia z tych podobizn aureole i krzyże. Głos ludu stał się jedynie pretekstem, po który się sięga, gdy jest on użyteczny. Gdy lud nie głosuje tak jak trzeba, każemy mu głosować ponownie. Europa stała się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu.

Ta ideologicznie zorientowana kontrkultura zdominowała ośrodki opiniotwórcze, media, uniwersytety. To ona uformowała nowe elity, czyli skolonizowała również politykę. Ideologia stała się świeckim ersatzem religii, mającym odpowiadać na wszystkie zasadnicze pytania człowieka i projektującym ziemskie zbawienie. Niestety, wraz z załamywaniem się tradycyjnego porządku osoba ludzka straciła pewność siebie a stres związany z poczuciem przygodności istnienia, braku sensu istnienia oraz samotność stają się coraz bardziej dojmujące i widoczne (por. B. Wildstein, O kulturze i rewolucji, Warszawa 2018, 15-24; Ch. Delsol, Nienawiść do świata, Warszawa 2017).

Gdybyśmy w tej sytuacji liczyli wyłącznie na siebie, sprawa wydawałaby się przegrana. Na szczęście jest Duch Święty, dlatego z ufnością zwracamy się do jej Syna: Przyjdź Panie Jezu, który pragniesz  „przekształcić nasze ciało poniżone na podobne do swego chwalebnego ciała” (Flp 3,21).

ZAKOŃCZENIE

Na nasze szczęście jest przy nas Maryja, której pomocy wzywamy w tym świętym miejscu, zwracając się do niej z ufnością, aby na naszej drodze do wiecznej radości była nam Gwiazdą, prowadzącą nas na spotkanie ze swoim Synem:

„Od rana prawdy stawszy się kołyską,
Gdy, męka Syna nad śmierć wyniesiona,
Wężowi głowę ty potarłaś śliską.
Współ-wszechmoc bierzesz tam, w niebo – niesiona,
I wciąż rozrzewniasz się nad planetami…
Można, Łaskawa i Błogosławiona,
Módl się za nami
(C.K. Norwid, Do Najświętszej Panny Marii. Litania)

„Daj wieść życie czyste,
Drogę ściel bezpieczną,
Widzieć daj Jezusa,
Mieć w Nim radość wieczną”
(Hymn z II Nieszporów)

Centralna uroczystość Roku Jubileuszowego św. Stanisława Kostki w diecezji płockiej

pon., 08/13/2018 - 14:08

19 sierpnia br. w Rostkowie koło Przasnysza w diecezji płockiej odbędzie się główna, diecezjalna uroczystość Roku Jubileuszowego św. Stanisława Kostki (1550-1568), z okazji 450. rocznicy śmierci patrona dzieci i młodzieży oraz głównego patrona diecezji płockiej. Okolicznościowej Eucharystii przewodniczył będzie kard. Stanisław Dziwisz z Krakowa.

Główny wydarzeniem Roku Jubileuszowego św. Stanisława Kostki w diecezji płockiej będzie Eucharystia sprawowana w Rostkowie koło Przasnysza (miejscu urodzin Świętego) w niedzielę 19 sierpnia o godz. 15.00. Przewodniczyć jej będzie i homilię wygłosi  kard. Stanisław Dziwisz, emerytowany metropolita krakowski i wieloletni sekretarz papieża Jana Pawła II. Ponadto będą ją koncelebrować: biskup płocki Piotr Libera, biskup pomocniczy diecezji płockiej Mirosław Milewski i emerytowany biskup pomocniczy diecezji płockiej Roman Marcinkowski.

W programie uroczystości znajdzie również program ewangelizacyjny pt. „Powołani do świętości”, który poprowadzi zespół Moja Rodzina (godz. 14.00) oraz prezentacja znaczka ze św. Stanisławem Kostką z cyklu „Patroni Polski”, wydanego przez Pocztę Polską S.A. (godz. 13.50).

„Pragnę w tym dniu wyśpiewać Bogu hymn wdzięczności za ten niezwykły dar, jakim była i jest postać Młodzieniaszka z Rostkowa. Po 450 latach od jego śmierci powierzymy Mu ponownie nasz Kościół Płocki, a szczególnie młode pokolenie wyznawców Chrystusa” – napisał w zaproszeniu na uroczystość biskup płocki Piotr Libera.

W uroczystości w Rostkowie mogą uczestniczyć wszyscy wierni, którzy zechcą uczcić w ten sposób 450. rocznicę śmierci św. Stanisława Kostki, który narodził się dla nieba 15 sierpnia 1568 r.

eg/ diecezja płocka

Przesłanie Franciszka do młodych z okazji 450. rocznicy śmierci św. Stanisława Kostki

pon., 08/13/2018 - 00:03

Miejcie odwagę! Świat potrzebuje Waszej wolności ducha, waszego ufnego patrzenia w przyszłość, Waszego pragnienia prawdy, dobra i piękna – zaapelował Ojciec Święty Franciszek do młodych Polaków. List został przesłany na ręce biskupa płockiego Piotra Libery z okazji przypadającej w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 450. rocznicy śmierci św. Stanisława Kostki, którego rok obchodzimy.

 „Niech św. Stanisław uczy Was tej wolności, która nie jest biegiem na oślep, ale zdolnością rozeznawania celu i obierania najlepszych dróg postępowania i życia” – napisał Ojciec Święty, zwracając się do młodych. Jednocząc się w modlitwie dziękczynnej z wiernymi związanej ze św. Stanisławem Kostką diecezji płockiej i całego Kościoła w Polsce, Papież zachęcił młodzież do rozeznawania celu i obierania najlepszych dróg postępowania i życia.

„Papież poprzez swoje orędzie, sprawił, że ten rok jubileuszowy wpisuje się pięknie w rzeczywistość eklezjalną Kościoła Powszechnego, szczególnie w roku, gdy będziemy przeżywać razem z Ojcem Świętym, po raz pierwszy w historii Kościoła, synod biskupów poświęcony ludziom młodym” – powiedział bp Piotr Libera w wypowiedzi dla Radia Watykańskiego po otrzymaniu listu.

Publikujemy tekst listu (>>pdf)

Do Czcigodnego Brata
J. E. BISKUPA PIOTRA LIBERY
Biskupa Płockiego

Dzisiaj, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, przypada  450. rocznica śmierci św. Stanisława Kostki. W osiemnastym zaledwie roku życia, z powodu ciężkiej choroby, zakończył bieg ziemskiej wędrówki ten alumn jezuickiego nowicjatu w Rzymie, jeden z najwybitniejszych synów Towarzystwa Jezusowego, jakich wydała Wasza Ojczyzna. Zatem, wspominając jego przejście do chwały Pana, jednocząc się w dziękczynnej modlitwie z wiernymi Diecezji Płockiej i całego Kościoła w Polsce, którzy w Rostkowie, miejscu urodzin Świętego, będą niebawem celebrować centralne uroczystości Roku jemu poświęconego.

Korzystając z tej okazji, pragnę przede wszystkim zwrócić się do ludzi młodych, którym patronuje św. Stanisław. Chcę przypomnieć zdanie, jakie wypowiedział św. Jan Paweł II w kościele św. Andrzeja na Kwirynale, podczas nawiedzenia relikwii św. Stanisława: „Jego krótka droga z Rostkowa na Mazowszu przez Wiedeń do Rzymu była jak gdyby wielkim biegiem na przełaj, do tego celu życia każdego chrześcijanina, jakim jest świętość” (13 listopada 1988 r.).

Drodzy młodzi Przyjaciele, wielu z was podejmuje we wrześniu pieszą pielgrzymkę z Przasnysza do Rostkowa, z miejsca jego chrztu do miejsca narodzin. Jest to niejako pierwszy etap tego Stanisławowego „biegu na przełaj” do świętości. Zachęcam Was, abyście pamiętali, nie tylko podczas tej wędrówki, ale również na innych drogach waszej codzienności, że i wy możecie zdobyć się na taki „bieg”. I was przynagla miłość Chrystusa i umacnia Jego łaska. Miejcie odwagę! Świat potrzebuje Waszej wolności ducha, waszego ufnego patrzenia w przyszłość, Waszego pragnienia prawdy, dobra i piękna. Niech św. Stanisław uczy Was tej wolności, która nie jest biegiem na oślep, ale zdolnością rozeznawania celu i obierania najlepszych dróg postępowania i życia. Niech  Was  uczy  szukać  zawsze i nade wszystko przyjaźni z Jezusem, czytać i medytować Jego słowo, i przyjmować w Eucharystii Jego miłosierną i pełną mocy obecność, abyście potrafili oprzeć się presji światowej mentalności. Niech św. Stanisław uczy Was nie bać się ryzyka i marzeń o prawdziwym szczęściu, którego źródłem i gwarantem jest Jezus Chrystus. „Jezus jest Panem ryzyka, jest Panem wychodzenia zawsze «poza». (…) Pragnie On waszych rąk, by nadal budować dzisiejszy świat. Chce go budować z wami” (por. Przemówienie, Czuwanie podczas ŚDM, Kraków, 30 lipca 2016 r.). Niech z nieba wspiera Was św. Stanisław i niech inspiruje Was jego życiowe motto: „Ad maiora natus sum” – „do wyższych rzeczy jestem zrodzony”!

Czcigodny Bracie, przez wstawiennictwo św. Stanisława Kostki, przyzywam Bożej opieki nad Tobą, nad wszystkimi Biskupami, Duchowieństwem i Wiernymi Kościoła w Polsce. Proszę, byście modlili się za mnie i z serca Wam błogosławię: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Z Watykanu, 15 sierpnia 2018 r.

Franciszek

RV/diec. płocka/BPKEP

Zobacz też:
>>Wideo-list młodych do Ojca Świętego Franciszka

Trwa inicjatywa KSM „Młodzi dla Środowiska”

pon., 08/13/2018 - 00:01

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Drohiczyńskiej od 31 marca 2017 r. do 31 grudnia 2018 r. realizuje Ogólnopolski Program Aktywnej Edukacji – Młodzi Dla Środowiska. Projekt obejmuje swoim zasięgiem edukacyjnym całą Polskę. Zaplanowane działania są realizowane na terenie Puszczy Białej i Puszczy Białowieskiej.

„1320 uczestników indywidualnych w wieku szkolnym, 400 osób całymi rodzinami, 60 nowych trenerów ekologii i ochrony środowiska – te liczby nie pozostawiają wątpliwości, otworzyliśmy nowy rozdział w polskiej edukacji ekologicznej” – czytamy na stronie internetowej www.mlodzidlasrodowiska.pl.

Zainspirowani „zieloną encykliką” papieża Franciszka pt. „Laudato Si” młodzi skupieni wokół Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Drohiczyńskiej postanowili zająć się edukacją ekologiczną w duchu chrześcijańskim. Ich działania są skierowane do dzieci i młodzieży. Jest to obecnie jedyna ekologiczna i chrześcijańska inicjatywa młodzieżowa w takiej formule.

W ramach projektu Ogólnopolski Program Aktywnej Edukacji Ekologicznej Młodzi dla Środowiska organizowane są bezpłatne Terenowe Warsztaty Edukacji Ekologicznej i Terenowe Warsztaty Edukacji Ekologicznej na Rzekach dla osób indywidualnych w wieku 7-19 lat oraz Warsztaty dla rodzin mających dzieci w edukacji domowej i Kurs Trenerów Ekologii i Ochrony Środowiska. Została też uruchomiona jedyna w Polsce Zintegrowana Platforma Cyfrowej Edukacji Ekologicznej: www.mlodzidlasrodowiska.pl – serwis internetowy, który już wkrótce będzie oferował wszystkim zarejestrowanym dostęp do multimedialnych materiałów szkoleniowych z zakresu ekologii, ale także staje się platformą społecznościową skupiającą młodych ludzi, którym los naszej planety nie jest obojętny i którzy chcą o nią dbać w duchu chrześcijańskim.

Obszarami realizacji są też: Dolina Dolnego Bugu, Ostoja Nadbużańska, Dolina Liwca, Ostoja Nadliwiecka, Dolina Kostrzynia, Nadbużański Park Krajobrazowy. Wybrane działania są realizowane na terenie województw: lubelskiego, mazowieckiego i podlaskiego.

Grupą docelową projektu jest ogół społeczeństwa. Bezpośrednimi uczestnikami projektu są przede wszystkim dzieci i młodzież szkolna w wieku 7-19 lat, w tym uczniowie objęci edukacją domową, oraz studenci, edukatorzy domowi, nauczyciele i wykładowcy akademiccy.

Celem głównym projektu jest wzmocnienie mechanizmów służących ochronie przyrody oraz podnoszenie poziomu świadomości ekologicznej i kształtowanie postaw ekologicznych społeczeństwa. Celami szczegółowymi są:

– upowszechnienie wiedzy i informacji nt. ochrony przyrody oraz obowiązków i praw obywateli w tym zakresie m.in. na obszarach Natura 2000 i innych obszarach chronionych,

– wszechstronna edukacja ekologiczna i podniesienie poziomu świadomości ekologicznej oraz zmotywowanie uczestników projektu do podjęcia aktywnych działań na rzecz zrównoważonego rozwoju,

– podniesienie świadomości społecznej na temat różnorodności biologicznej oraz edukacja w tej dziedzinie,

– przekazanie niezbędnej wiedzy ekologicznej i aktywizacja uczestników projektu w obszarze budowania społeczeństwa obywatelskiego dla ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju,

– propagowanie idei ekologii ducha i katolickiej nauki społecznej na temat ekologii.

Istotnym elementem projektu są wyjazdy warsztatowe dla dzieci i młodzieży (Terenowe Warsztaty Edukacji Ekologicznej, Terenowe Warsztaty Edukacji Ekologicznej na Rzekach) odbywające się w okresie od czerwca do września i w czasie ferii zimowych. Stanowią one propozycję wakacyjną/feryjną z uwagi na ciekawy program, 7-dniowy czas trwania i całkowicie bezpłatny udział. W czasie całego pobytu odbywają się warsztaty ekologiczne, zajęcia z teambuildingu, wycieczki, spływy kajakowe, gry i zabawy integracyjne, wspinaczka w parku linowym.

Więcej o projekcie: http://mlodzidlasrodowiska.pl/4/dzialania

Kalwaria Zebrzydowska: Odpust ku czci Matki Bożej Wniebowziętej

ndz., 08/12/2018 - 02:08

Mszą św. 12 sierpnia pod przewodnictwem bp. Damiana Muskusa OFM rozpoczną się uroczystości odpustowe Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Zebrzydowskiej. W czasie tygodniowych obchodów sanktuarium nawiedzą m.in. nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, a także: kard. Marian Jaworski, abp Marek Jędraszewski, abp Józef Michalik oraz bp Leszek Leszkiewicz.

Obchody dorocznego odpustu ku czci Matki Bożej Wniebowziętej w Kalwarii Zebrzydowskiej zostaną zainaugurowane 12 sierpnia Mszą Świętą o godz. 15.00, której przewodniczył będzie bp Damian Muskus OFM, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej. Następnie wierni wyruszą z Procesją Współcierpienia NMP od bazyliki do „Domku Matki Bożej”, gdzie zostaną odśpiewane uroczyste Nieszpory.

W Uroczystość Matki Bożej Kalwaryjskiej, 13 sierpnia, sumie odpustowej o godz. 11.00 przewodniczył będzie kard. Marian Jaworski.  W piątek 17 sierpnia będzie miała zaś miejsce tradycyjna Procesja Zaśnięcia NMP. O godz. 15.00 przy „Domku Matki Bożej” modlitwę Nieszporów, podczas których Słowo Boże wygłosi bp Leszek Leszkiewicz, biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej, a po nich procesję, poprowadzi abp Salvatore Pennacchio, Nuncjusz Apostolski w Polsce. Na zakończenie procesji, przy kościele Grobu Matki Bożej, Mszy Świętej będzie przewodniczył metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

Sobota, 18 sierpnia, będzie wielkim świętem młodych. Punktem kulminacyjnym tegorocznych obchodów będzie Suma Odpustowa 19 sierpnia o godz. 11.00 sprawowana pod przewodnictwem abp. Józefa Michalika, emerytowanego metropolity przemyskiego, byłego przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. W tym dniu, szesnaście lat temu, Jan Paweł II sprawował w Kalwarii Zebrzydowskiej swoją ostatnią Mszę Świętą na polskiej ziemi. Na zakończenie uroczystości słowo pasterskie do zebranych pielgrzymów skieruje abp Marek Jędraszewski.

„Wszyscy razem chciejmy dziękować Dobremu Bogu za dar wolnej Ojczyzny i za Pontyfikat św. Jana Pawła II” – zachęca kustosz Sanktuarium o. Konrad Cholewa w zaproszeniu na uroczystości.

Tekst zaproszenia:

Siostry i Bracia!
Przyjaciele Sanktuarium Kalwaryjskiego!
Drodzy Pielgrzymi!

Już za tydzień rozpoczniemy w Kalwarii Zebrzydowskiej obchody dorocznego odpustu ku czci Matki Bożej Wniebowziętej. Tegoroczne uroczystości zainaugurujemy 12 sierpnia Mszą Świętą o godz. 15.00, której przewodniczył będzie bp Damian Muskus OFM, biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej. Następnie wyruszymy z Procesją Współcierpienia NMP od bazyliki do „Domku Matki Bożej”, gdzie odśpiewamy uroczyste Nieszpory.  W Uroczystość Matki Bożej Kalwaryjskiej – 13 sierpnia – sumie odpustowej o godz. 11.00 przewodniczył będzie kard. Marian Jaworski z udziałem kapłanów dekanatu kalwaryjskiego i pobliskich parafii.  W piątek 17 sierpnia pójdziemy w tradycyjnej Procesji Zaśnięcia NMP. O godz. 15.00 przy „Domku Matki Bożej” modlitwę Nieszporów, podczas których Słowo Boże wygłosi bp Leszek Leszkiewicz, biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej, a po nich procesję, poprowadzi abp Salvatore Pennacchio, Nuncjusz Apostolski w Polsce. Na zakończenie procesji, przy kościele Grobu Matki Bożej, weźmiemy udział we Mszy Świętej sprawowanej pod przewodnictwem metropolity krakowskiego, abpa Marka Jędraszewskiego. Cała sobota 18 sierpnia będzie wielkim świętem młodych na kalwaryjskim wzgórzu. Kulminacyjnym wydarzeniem tegorocznych obchodów będzie Suma Odpustowa 19 sierpnia o godz. 11.00 sprawowana przez abpa Józefa Michalika, emerytowanego biskupa przemyskiego. Ta data jest dla nas szczególna, gdyż właśnie w tym dniu, szesnaście lat temu, Jan Paweł II sprawował w Kalwarii Zebrzydowskiej swoją ostatnią Mszę Świętą na polskiej ziemi. Na zakończenie uroczystości słowo pasterskie skieruje do zebranych pielgrzymów abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

Drodzy moi!

W imieniu całej wspólnoty Ojców i Braci Bernardynów z Kalwarii Zebrzydowskiej serdecznie zapraszam do naszego Sanktuarium na tegoroczne obchody ku czci Matki Bożej Wniebowziętej. Zapraszam całe rodziny, starszych i młodszych. Przybądźcie jak najliczniej. Zabierzcie ze sobą sąsiadów i przyjaciół. Młodzież niech weźmie udział szczególnie w sobotnich wydarzeniach. Wszyscy razem chciejmy dziękować Dobremu Bogu za dar wolnej Ojczyzny i za Pontyfikat św. Jana Pawła II.

Wszystkim z serca błogosławię. Chorych zapewniam o naszej pamięci.

o. Konrad Cholewa
kustosz sanktuarium

Kard. Ryłko członkiem Papieskiej Komisji ds. Państwa Watykańskiego

sob., 08/11/2018 - 22:41

Ojciec Święty Franciszek mianował kard. Stanisława Ryłkę, archiprezbitera Papieskiej Bazyliki Matki Boskiej Większej, członkiem Papieskiej Komisji ds. Państwa Watykańskiego. Kard. Ryłko zastąpi w jej składzie zmarłego 5 lipca br. kard. Jean-Louisa Taurana.

Papieska Komisja ds. Państwa Watykańskiego pełni w imieniu papieża, będącego Suwerenem Państwa Watykańskiego, władzę ustawodawczą. Wydane przez Komisję akty ustawodawcze trafiają do Sekretariatu Stanu, który przekazuje je papieżowi do zatwierdzenia. Komisji przewodniczy Prezydent Gubernatoratu Państwa Watykańskiego. Jest nim obecnie kard. Giuseppe Bertello. Oprócz przewodniczącego w skład Komisji wchodzi sześciu kardynałów, mianowanych przez papieża na pięcioletnią kadencję. Sekretarzem generalnym jest Fernando Vérgez Alzaga.

Kard. Stanisław Ryłko urodził się 4 lipca 1945 r. w Andrychowie. Święcenia kapłańskie otrzymał 30 marca 1969 r. z rąk kard. Karola Wojtyły, który 27 lat później już jako papież udzielił mu także sakry biskupiej. Po 2 latach posługi duszpasterskiej w archidiecezji krakowskiej na ówczesnym Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie uzyskał licencjat z teologii moralnej, po czym wyjechał na dalsze studia do Rzymu. Tam na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim uzyskał w 1978 doktorat w zakresie nauk społecznych. Po powrocie do kraju był wicerektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie, a w latach 1978-87 wykładał teologię pastoralną i socjologię w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W 1979 r. został sekretarzem Komisji ds. Apostolstwa Świeckich Konferencji Episkopatu Polski.

W 1987 r. rozpoczął pracę w Watykanie jako kierownik biura Sekcji Młodzieżowej Papieskiej Rady ds. Świeckich i na tym stanowisku m.in. współorganizował Światowe Dni Młodzieży w Santiago de Compostela (1989), w Częstochowie (1991) i w Denver (1993). W latach 1992–95 ks. prał. Ryłko pracował w sekcji polskiej Sekretariatu Stanu.

20 grudnia 1995 r. Jan Paweł II mianował go sekretarzem Papieskiej Rady ds. Świeckich i biskupem tytularnym Novica a 6 stycznia 1996 udzielił mu sakry. 4 października 2003 r.  Papież powołał go na przewodniczącego tego urzędu, wynosząc go jednocześnie do godności arcybiskupa. W tym charakterze był współorganizatorem Światowych Dni Młodzieży w Kolonii (2005), w Sydney (2008) i w Krakowie (2016). Na konsystorzu 24 listopada 2007 r. Benedykt XVI włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego. Jako kardynał uczestniczył w konklawe w marcu 2013, które wybrało papieża Franciszka. Przewodniczącym Rady przestał być 31 sierpnia br., w związku z gruntowną reformą Kurii Rzymskiej, której częścią była likwidacja tego urzędu i zastąpienie go nową dykasterią. 28 grudnia 2016 r. papież Franciszek mianował go archiprezbiterem bazyliki papieskiej Santa Maria Maggiore (Matki Bożej Większej).

Jest autorem wielu publikacji, podejmujących takie zagadnienia jak pobożność ludowa, rola małych wspólnot i ruchów kościelnych w życiu Kościoła itp.

W 2015 r. prezydent RP Andrzej Duda udekorował go Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Wcześniej zaś na mocy postanowienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 9 listopada 2009 r. został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą tego samego orderu „za wybitne zasługi w działalności publicznej na rzecz rozwijania współpracy między Rzecząpospolitą Polską i Stolicą Apostolską”.

RV/KAI/BPKEP

Zdjęcie ilustracyjne:  Vatican Media @Vatican Media

19 sierpnia – Pielgrzymka kobiet do Piekar Śląskich

sob., 08/11/2018 - 13:42

W niedzielę, 19 sierpnia, odbędzie się tradycyjna doroczna pielgrzymka kobiet i dziewcząt do Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich.

Uroczystości w sanktuarium rozpoczną się o godz. 9.30. Po litanii do Matki Bożej Piekarskiej z bazyliki wyruszy procesja z obrazem Piekarskiej Pani na Kalwarię, gdzie zostanie odprawiona Msza św. z udziałem biskupów górnośląskiej metropolii. Gościem specjalnym tegorocznej pielgrzymki będzie abp Tomasz Peta, biskup diecezji Astana w Kazachstanie, który wygłosi homilię. O godz. 13.45 zaplanowana jest godzina ewangelizacyjna, a o godz. 15.00 nieszpory maryjne, podczas których słowo wygłosi biskup nominat Grzegorz Olszowski.

W zaproszeniu metropolita katowicki abp Wiktor Skworc napisał m.in.: „Podczas tegorocznej pielgrzymki podziękujemy dobremu Bogu za 700 lat nieustannej modlitwy; od czasu poświęcenia pierwszego kościoła, w którym narodził się kult cudami słynącego wizerunku Panienki Piekarskiej. Wracając do historii piekarskiego obrazu, który rozsławił wydobywający się z niego różany zapach, kobiety całego Śląska pragną w roku jubileuszu ofiarować Matce Bożej Piekarskiej – tej najpiękniejszej ze śląskich róż – złotą różę, jako wyraz dziękczynienia za Jej opiekę i troskę o tę ziemię i jej mieszkańców, zwłaszcza o kobiety i rodziny, na przestrzeni mijających wieków.  Złota róża – to obok dziękczynienia także symbol ponownego zawierzenia i oddania Maryi następnych pokoleń. Umieszczony obok cudownego obrazu kwiat róży będzie przypominał o miłości i wierności śląskiego ludu, który ciągle doświadcza w tym miejscu obfitości i woni Bożych łask.  Serdecznie i usilnie zapraszam świat kobiet do pielgrzymowania do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej”.

Do udziału w pielgrzymce metropolita katowicki zaprosił delegacje kobiet z każdej parafii archidiecezji katowickiej, matki z córkami i babcie z wnuczkami, gimnazjalistki i maturzystki, osoby pracy fizycznej i kobiety – nauczycieli akademickich, osoby związane z Ruchem Światło-Życie, Dziećmi Maryi oraz Domowym Kościołem, reprezentacje wszystkich zgromadzeń zakonnych, wszystkie osoby życia konsekrowanego, wszelkich jego form.  Zaproszenie skierował również do kobiet z samorządów górnośląskiej metropolii i parlamentarzystek.

Uroczystości transmitowane będą w Telewizji Polonia, TVP Katowice, Radiu eM, Radiu Piekary i Radiu Katowice.

Archidiecezjalny Serwis Informacyjny Archidiecezji Katowickiej/BPKEP

Kazanie Prymasa Tysiąclecia podczas koronacji obrazu Matki Bożej w Świętej Lipce, 11.08.1968

sob., 08/11/2018 - 13:25

„ŚWIĘTA LIPKA” – SZAŃCEM WIARY
KAZANIE SŁUGI BOŻEGO PRYMASA POLSKI
STEFANA KARDYNAŁA WYSZYŃSKIEGO
PODCZAS KORONACJI OBRAZU MATKI BOŻEJ

Święta Lipka, 11 sierpnia 1968

Eminencjo, Najdostojniejszy Metropolito Krakowski, nasz Celebransie,
Drogi Księże Biskupie Świętego Kościoła Diecezjalnego Olsztyńskiego,
Drogi Księże Prowincjale,
Duchowieństwo Diecezji Warmińskiej,
Rodzino Zakonna Księży Jezuitów,
Umiłowane Dzieci Boże Diecezji i wszyscy Pielgrzymi,
Drodzy Rodacy z Polonii Świata,
Umiłowana Młodzieży!

„PRZYJDŹ, OBLUBIENICO NASZA, BĘDZIESZ UKORONOWANA”

Po raz drugi Święta Warmia i północne Mazury gromadzą się przed tronem Matki Boga Człowieka i Matki Kościoła, aby w hołdzie dziękczynnym ukoronować Jej skronie, jako wyraz wdzięczności za wieki przedziwnej obecności Maryi w cierpieniach i smutkach, radościach i zwycięstwach Świętej Warmii.

W roku ubiegłym modliliśmy się w Gietrzwałdzie, podnosząc pokorne oczy ku Tej, która wytrwała na Ziemi Warmińskiej. A dzisiaj stajemy tutaj, na pograniczu Świętej Warmii i północnych Mazur, aby przed Panią Świętolipską i czujną Matką na wielkiej „Kalwarii” ziemi mazurskiej, składać hołd dziękczynny za wieki Jej trwania, obecności i zwycięstwa w imię Boże.

Wszyscy – biskupi, duchowieństwo, Zakon Ojców Jezuitów i lud Boży – podnosimy ramiona dziękczynnie i z pokora, ale i mocą, zbliżamy je do macierzyńskich skroni Maryi, aby powiedzieć Jej: „Przyjdź, Oblubienico nasza, będziesz ukoronowana”…

ZWYCIĘSTWO BOŻEJ MIŁOŚCI NA ZIEMI WARMIŃSKIEJ

Dzieci Boże! Chwila, którą przeżywamy, ma swoje przedziwne syntetyczne powiązania. W hołdzie koronacyjnym wiążemy wszystkie nasze wspomnienia, przeżycia i uczucia ku Ziemi Warmińskiej. Na tej ziemi zmagało się Boże dzieło miłości z ludzką słabością, zasady wolności religijnej z przemocą tutaj praktykowaną. Zmagały się nadzieje wielu ludów: Polski, Litwy i Rusi, zdążających tu nieprzerwanym ciągiem, niepowstrzymanym granicami politycznymi, które tak często się przecież zmieniały. Pomimo zmiennych czasów pozostawała zawsze w tej ziemi przedziwna moc, która pociągała serca Narodu i ludu, z ufnością, że ostatecznie przeminie wszelkie zło, a zwycięży Moc Boża, która jest Miłością. Dlatego dzisiaj stajemy w Świętej Lipce i patrzymy na dzieło, które się tutaj przez wieki dokonywało, dzieło obrony wiary świętej, a zarazem obrony chrześcijańskich zasad życia i współżycia ludów i narodów.

Musimy naprzód wspomnieć pokolenia, które tędy szły i przeszły, wypełniając swoje zadania na polskiej ziemi i w świecie całym. Dzisiaj duchem są one wśród nas.

Serca nasze dążą przede wszystkim do Świętej Romy, do Sługi sług Bożych, Ojca Świętego Pawła VI. Ze Stolicy Piotrowej mamy to przedziwne oblicze Maryi, tzw. „Salus populi Romani” – „Zbawienie ludu rzymskiego”, a zarazem Zbawienie Narodu naszego i wspaniały Wzór wiary – „Błogosławiona, iżeś uwierzyła”. Dla Twej wiary – „odtąd błogosławioną zwać Cię będą wszystkie narody!”

Gdy o tym pamiętamy, myśli nasze biegną od Stolicy Piotrowej, w szeroki świat i do ludu Bożego, który dziejami, przeżyciami, wiarą i kulturą ojczystą, związany jest z tą ziemią. Myśli nasze krążą po całym globie, wyszukując miejsca, gdzie gromadzą się nasi Rodacy, Polonia Świata, wśród której jest mnóstwo tych, którzy tędy przeszli, w drodze „za chlebem”. Dzisiaj może duchem i sercem są z nami.

Spełniając naszą powinność wobec szeregów pokoleń, które przeszły w dzieje, rozszerzamy dzisiaj nasze serca, otwieramy je wszystkim i kornie składamy u stóp Najlepszej Matki, która jest dla nas Wzorem wytrwania w wierze – „Błogosławiona, iżeś uwierzyła”.

MARYJA, MATKA KOŚCIOŁA – W PAWŁOWYM „CREDO”
POTWIERDZENIE TYTUŁU MARYI W DZIEJACH ŚWIĘTEJ LIPKI

Pozwólcie, Dzieci Najmilsze, że skieruję nasze serca i myśli ku Ojcu Świętemu Pawłowi VI, który niedawno w swoim wspaniałym układzie „Credo” – „Wierzę w Boga”, nazwał odważnie Maryję Matką Kościoła. Któż bardziej od nas cieszy się z tego tytułu, o który na Soborze prosili polscy biskupi; Ojciec Święty, przychylając się do naszej prośby, wypowiedział go na tle Soboru Watykańskiego II. Pod tym tytułem kazał wzywać Maryję i modlić się do Niej. Dzisiaj tytuł ten znajduje się już wyraziście w Pawłowym „Credo”, które jest zarazem wyznaniem wiary całego posoborowego Kościoła Chrystusowego.

Potwierdzenie dla wspaniałego tytułu Maryi – Matki Kościoła, widzimy właśnie tutaj, w dziejach Świętej Lipki. Nie będę tych dziejów rozwijał. Ksiądz Prowincjał Jezuitów w swoim pięknym przemówieniu wskazał na cały szereg historycznych momentów. Powiem zwięźle: oto w tym miejscu, przez pięć wieków jesteśmy świadkami przedziwnego trwania Matki Boga Człowieka i Matki Kościoła, oraz trwania przy Niej ludu Bożego, który dał dowody, że pomimo przeszkód jest silny w wierze.

Przez wieki, które minęły, ziemia ta była miejscem różnych zmagań i walk o zachowanie wierności Bogu i Kościołowi rzymskokatolickiemu. Dochowano wiary. Przyświecała bowiem Matka, która użyczyła oblicza swego z bazyliki rzymskiej. „Salus populi Romani”– „Zbawienie ludu rzymskiego”, stało się na tej ziemi – Zbawieniem ludu polskiego.

Chociaż przez moment trzeba wspomnieć, że przez tę ziemię, nie oszczędzając i Świętej Lipki, przeszły bolesne zmagania wielkiej rewolucji religijnej protestantyzmu. Rzecz znamienna, że zacietrzewienie ludzi, odbiegających od wiary świętej, wyraziła się przede wszystkim w walce ze czcią Matki Najświętszej. Usiłowano wymazać Jej imię z ziemi żyjących – na Warmii. A jednak, pomimo potężnych sił i nieludzkich po prostu planów, pomimo straszliwej zasady: – „Cuius regio, eius religio” – „Kto ma władzę, ten dyktuje wiarę”, wszystko to zawiodło.

Pamiętamy z historii mocarza, który opierając się o zasady protestantyzmu (1526 r.), chciał za wszelką cenę ludowi tutaj mieszkającemu narzucić herezję, w imię tej właśnie zasady: ja mam władzę i ja dyktuję, w co macie wierzyć. Załamał się władca. Za niegodziwą uznano również jego tezę. Jako nieskuteczny sprzęt odrzucono siłę narzucającą błędne przekonania ludowi, który wiernie trwał przy Świętej Lipce.

W tym samym czasie, gdy w imię niegodziwej zasady usiłowano oderwać od Kościoła rzymskokatolickiego lud Świętej Warmii i Mazur, Święta Lipka budziła sumienie naszych praojców. Podążają tu pielgrzymki z całej Warmii i Mazur, a jak wspomniał Ojciec Prowincjał – w przedziwny sposób wiąże się z tą ziemią Wilno, Lublin, Warszawa, bliższe i dalsze okolice. Idą Polacy, Litwini i Rusini… Mnóstwo ludzi z dalekich, różnojęzycznych krajów przychodzi tutaj, aby umacniać swoje sumienie i zachęcić się wzajemnie do zachowania wierności Bogu i Kościołowi rzymsko-katolickiemu.

Przewaliły się niegodziwe siły, a pozostało doświadczenie, że nie wolno siłą i przemocą narzucać wiary, ani też niewiary. Może duch pobliskiego Grunwaldu, duch Soboru Konstancjańskiego, z którym łączyła się polska obrona wolności wiary, umocnił się tutaj i przypomniał ludowi, ze trzeba bronić wiary na Świętej Warmii, przez przyczynę Tej, którą nazywamy „silną w wierze”.

„BŁOGOSŁAWIONA, IŻEŚ UWIERZYŁA” – POCHWAŁA WIARY MARYI I WIARY LUDU WARMIŃSKIEGO

I my, Najmilsze Dzieci Boże, za przykładem Ojca Świętego Pawła VI, biegniemy dzisiaj do Świętej Lipki i powtarzamy wśród wspomnień przeszłości: „Błogosławiona, iżeś uwierzyła”… Powtarzamy także: „Błogosławieni wszyscy, silni w wierze!”

Dzisiejsza uroczystość jest pochwałą wiary Maryi, ale jest jednocześnie pochwałą wiary ludu warmińskiego i mazurskiego. On rozumie, że są takie świętości, moce i dary Boże, których pięścią nie można wyrwać z serc i myśli wierzącego ludu. Dłoń złości musi się zatrzymać, bo tu działa tylko Miłość Boża…

Lepiej to rozumiemy w Ojczyźnie naszej zwłaszcza teraz, po Wielkiej Nowennie, po Soborze Watykańskim II, po Roku Tysiąclecia, „Wielkiego Te Deum” Narodu i Roku Wiary. Widzimy, że z woli Soboru i z woli Ojca Świętego gwarancją naszej wierności Bogu i Chrystusowi jest Ta, która uwierzyła i która tutaj, w Świętej Lipce, wybroniła lud Boży przed odstępstwem. Pokazała nam, że wprawdzie wiara jest trudna i wiele od nas wymaga, ale daje wolność ducha i wolność sumienia. Nie ma takiej siły fizycznej czy politycznej, która zdołałaby przezwyciężyć głos i pragnienie sumień ludzkich.

Najmilsze Dzieci! Na tej ziemi – jak na Kalwarii – poprzez wieki całe patronowała spokojna i cicha Matka Chrystusowa, do której ze łzami, w milczeniu, przychodzili ludzie utrapieni, prześladowani dla swej wiary i praw ojczystych. Mimo przeciwności, Maryja trwała… Wszystko minęło, a Ona tu została, jako Znak Niewiasty mężnej i czujnej Matki, którą wskazał Chrystus na Kalwarii wszystkim cierpiącym: „Oto Matka twoja”. Jest to wielkie świadectwo, iż wiara trudna, wiele wymagająca, broniąca nas przed łatwizną życiową, zawsze jest zwycięstwem.

Przychodzimy dzisiaj do Świętej Lipki, jako do miejsca, gdzie wiele ucierpiano dla wierności Bogu, Krzyżowi, Ewangelii Chrystusowej i Kościołowi rzymsko-katolickiemu. Ucierpiano wiele, ale też wiele ufano i modlono się, tak iż utrapienia tamtych czasów okazały się niegodne wspomnienia wobec chwały, która się dzisiaj objawia, gdy Kalwaria Narodu zamienia się na chwałę Matki Bożej, która przez wielką swą wiarę sławiona jest przez wszystkie narody.

WYMAGANIA KOŚCIOŁA BOŻEGO W POLSCE: OBRONA WIARY I MORALNOŚCI

Najmilsze Dzieci Boże! Gdy gromadzimy się w hołdzie uwieńczenia błogosławionej dla swej wiary Maryi, jednocześnie przypominamy zobowiązania, które ciążą na nas i wymagania, jakie czyni nam Kościół Boży. Widzimy, że można Wam stawiać wymagania. Jadąc do Świętej Lipki patrzyliśmy dzisiaj, jak długie szeregi ludu pielgrzymiego podążały na uroczystość uwieńczenia koronami Najlepszej Matki. W Jej imię można Wam stawiać wymagania! Czyni to Kościół święty w Polsce i Kościół Chrystusowy w całym świecie. Nasze wymagania rodzime, ojczyste zawarte są w Akcie Ślubowań Jasnogórskich z roku 1956. Są one pogłębione przez Akt z dnia 3 maja 1966 roku, wypowiedziany ustami Episkopatu, w imieniu ochrzczonego Narodu, który oddawaliśmy w macierzyńską niewolę miłości Bogurodzicy, aby przez ten heroiczny Akt wiary, wyjednać wolność Kościołowi w Polsce i świecie całym. Akt ten zobowiązuje nas do obrony wiary naszej i wiary tych, którzy idą w nowe Tysiąclecie – dzieci i młodzieży – oraz do obrony moralności chrześcijańskiej.

Cieszymy się bardzo, Droga Młodzieży, że jest Was tutaj tak dużo, że z taką jasnością myśli i odwagą wypowiadaliście wasze uczucia wiary i miłości przed Matką Bożą Zwycięską. My – polscy biskupi, kapłani i rodzice katoliccy – możemy patrzeć spokojnie na Ciebie, Droga Młodzieży. Dobrowolnym aktem wierności Bogu, Krzyżowi, Ewangelii i Kościołowi wiążesz się z całą katolicką Ojczyzną, która przez dziesięć wieków dawała dowód wierności, korzystając z przedziwnego przykładu Tej, która jest błogosławiona, iż uwierzyła…

Uczestnicząc w dzisiejszej uroczystości, odnawiamy w sobie postanowienie obrony naszej wiary. Będziemy ją bronili najskuteczniej przez ducha miłości chrześcijańskiej, która płynie z wierności Bogu.

WYMAGANIA KOŚCIOŁA W ŚWIECIE – OBRONA ŻYCIA LUDZKIEGO

Kościół powszechny stawia wymagania ludowi Bożemu w wymiarze światowym. Sobór Watykański II odsłonił dążenia Kościoła. Ma on być obecny w całym świecie, we wszystkich sprawach, kłopotach i trudach rodziny ludzkiej. Ojciec Święty w przemówieniach swoich i encyklikach stale przypomina wymagania, które stawiane są ludowi Bożemu.

Cały świat wstrząśnięty jest wymaganiem, które Ojciec Święty postawił wszystkim ludom i narodom, wzywając do zachowania pokoju w rodzinie ludzkiej i domagając się, aby pokój ten był umacniany w służbie jednych ludów i narodów innym, potrzebującym braterskiej pomocy. To jest rozszerzone serce Kościoła, który świadom jest, że Chrystus posłał sługi swoje, aby nauczali i chrzcili wszystkie narody. A skoro tak ma być, wszystkie dzieci Boże mają się znaleźć w naszym sercu, aby nikt w Ojczyźnie naszej i na globie ziemskim nie był nam obojętny.

Zobowiązania, wypływające z Aktu oddania się w macierzyńska niewolę Maryi, które podjęliśmy na Jasnej Górze, poniosła w świat uczestnicząca w tym Akcie cała niemal Polonia Światowa. Gdziekolwiek znajdują się Polacy – w krajach Europy Zachodniej, w obydwu Amerykach, na Pacyfiku, w Afryce czy w Australii – wszędzie dzisiaj zapuszczają korzenie zobowiązania Ślubów Jasnogórskich, a zwłaszcza zobowiązanie z 3 maja 1966 roku, w którym oddani w niewolę Maryi, pragniemy wyzwolić się z wszelkiej niewoli, a zwłaszcza z niewoli moralnej.

Dlatego też o wiele łatwiej jest nam zrozumieć wymagania, które Ojciec Święty Paweł VI stawia człowiekowi, aby broniąc swej wysokiej godności pamiętał, że ta obrona zaczyna się od obrony życia ludzkiego – jak to wypowiedział w swojej ostatniej encyklice. Encyklikę tę, my – Naród polski, Naród o zmyśle chrześcijańskim, zdolny do ofiar i poświęceń – przyjęliśmy z wielką ulgą, świadomi, że inaczej Kościół nauczać nie może, inaczej Papież przemawiać nie może!… Trzeba bronić wysokiej kultury życia ludzkiego i wysokiej ceny życia, aby ludzkość zwyciężana przez samolubstwo i wygodnictwo, nie zamieniła się w gromadę karłów, potworków, ludzi zniekształconych. Rodzina ludzka i cały glob ziemski przeznaczony jest nie dla potworków, których produkuje współczesne samolubstwo, ale dla ludzi rozumnych i wolnych, którzy wywodzą się ze świętych, czystych i świadomych swoich obowiązków wobec życia ludzkiego – małżeństw!

Stąd też, wiedząc, że wiara stawia trudne wymagania, uciekamy się do najwspanialszego przykładu obrony życia, jaki nam dała Maryja, broniąc dla rodziny ludzkiej Boga Wcielonego. Stanęła przed nami, jako przykład Matki Wiernej, Matki Pięknej Miłości, wzór macierzyństwa dla wszystkich dzieci Bożych.

Pomyślcie, Drogie Dzieci Boże Świętej Warmii, i Wy – obecni tutaj Rodacy z całego globu, z całej Polonii Światowej, jak wyglądałby Naród polski, gdyby nasze matki poddały się samolubstwu i egoizmowi, tak dzisiaj zachwalanemu. Ale nasze matki patrzą na Matkę Pięknej Miłości, która trwała przy swoim Dziecięciu w Betlejem, w Egipcie, w Nazaret i na Kalwarii, a dziś, jako Matka Kościoła, trwa wszędzie… To jest przykład i wzór!

Jesteśmy wdzięczni Ojcu Świętemu, że w swoim odważnym dokumencie – „Humanae vitae”, stanął w obronie kultury moralnej, kultury życia małżeńskiego i kultury ogólnoludzkiej, która nie może dać się pokonać przez samolubstwo i małoduszność. To są wymagania zarówno w wymiarze rodzimym, polskim, jak i w wymiarze światowym. Chciejmy o tym pamiętać, schodząc ze wzgórz Świętej Lipki, gdy wracać będziemy do naszych domostw, miast i wsi, wspominając dzieło, tutaj dokonane.

MARYJA, MATKA PIĘKNEJ MIŁOŚCI – WSPANIAŁY WZÓR „SPOŁECZNEJ KRUCJATY MIŁOŚCI”

Kończąc te myśli, nie dające się właściwie zakończyć, zwracamy się do Ciebie, Maryjo, jako do Matki Pięknej Miłości i pragniemy Ci przyrzec, w duchu „Społecznej Krucjaty Miłości”, że:

Będziemy szanować wszystkich naszych braci, bo żyje w nich Chrystus.

Będziemy się strzec każdej złej myśli – nie chcemy o nikim źle myśleć i mówić. Będziemy naprawiać wszelką krzywdę, wyrządzoną słowem.

Wobec każdego człowieka stosować będziemy mowę miłości. Nie podniesiemy głosu przeciwko nikomu – nie będziemy przeklinać i wyciskać łez z oczu ludzkich.

Będziemy się modlić za wszystkich naszych braci, nawet za nieprzyjaciół i wszystkim przebaczać wszystko.

Będziemy odnosili się do ludzi z ufnością, chroniąc się od podejrzliwości i działając zawsze na korzyść bliźniego.

Chcemy czynić dobrze każdemu, jak samemu sobie; czynnie współczuć w cierpieniu, chętnie śpieszyć z pomocą.

Pracując sumiennie, będziemy się wywdzięczali innym za ich rzetelną pracę na naszą korzyść.

W ten sposób włączać się będziemy w „Społeczną Krucjatę Miłości”, której wspaniały przykład widzimy w Matce Pięknej Miłości.

Tymi postanowieniami, które są istotą „Społecznej Krucjaty Miłości”, kończę tych kilka myśli, Najmilsze Dzieci Boże, składając wszystko, co powiedzieliśmy, w ramiona przedziwnie owocnej Matki Boga Człowieka, Matki Kościoła i Matki naszej. Amen.

Prymas Polski: Wiara zobowiązuje do świadectwa miłości

sob., 08/11/2018 - 12:17

Chrześcijanin żyje mocą Chrystusa. Pozwala, aby On działał w naszych czynach: aby Jego myśli były naszymi myślami, Jego uczucia naszymi uczuciami, Jego wybory naszymi wyboramiA to jest świętością. To życie wiarą! – mówił prymas Polski abp Wojciech Polak w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. sprawowanej z okazji 50-lecia koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Świętolipskiej, 11 sierpnia 2018, w sanktuarium w Świętej Lipce.

„Ty jesteś, Maryjo, pierwszą wierzącą i wzorem wiary dla całego Ludu Bożego. Jesteś, Maryjo, przykładem tego, jak otworzyć nasze serce i życie Bogu, jak przyjąć to, co do nas mówi i czego od nas oczekuje, jak uwierzyć, zaakceptować i podjąć nasze powołanie i dziś je konkretnie wypełnić, jak odpowiedzieć na dar i łaskę wiary naszym życiem, jak nie zatrzymać się tylko na słowach, jak nie dać się sparaliżować strachem czy też pychą, jak nie zamknąć się w swoich własnych zabezpieczeniach i w swej wygodzie, jak nie okazać się obojętnym i małodusznym, ale pójść odważnie, pójść tak konkretnie, jak Ty poszłaś do Elżbiety, by podjąć i odpowiedzieć na to wezwanie, przed którym sam Bóg nas stawia” – powiedział prymas Polski abp Wojciech Polak w homilii wygłoszonej 11 sierpnia w Sanktuarium w Świętej Lipce.

„Pięćdziesięciolecie koronacji tutejszego Cudownego Obrazu Matki Bożej, pozwala i nam wszystkim, jak kiedyś Elżbiecie, spotkać się z Maryją” – mówił Prymas Polski. Podkreślał, że świętolipskie świętowanie jest również okazją do tego, by „dostrzec w Warmińskiej Pani, kobietę silną w wierze, a nam wszystkim jeszcze raz przypomnieć, że wiara trudna, wiele wymagająca, broniąca nas przed łatwizną życiową, zawsze jest zwycięstwem”. „Wiara bowiem zobowiązuje” – mówił dalej. „Zobowiązuje do życia i do świadectwa miłości. Zobowiązuje do nawrócenia serca i do przyjęcia Chrystusowej obecności w nas jako wezwania, by wiara działała w nas przez miłość” – dodawał.

Nawiązał też do homilii wygłoszonej 50 lat temu przez Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, który podczas koronacji świętolipskiego obrazu Matki Bożej, przyrzekał:

Będziemy szanować wszystkich naszych braci, bo żyje w nich Chrystus.
Będziemy się strzec każdej złej myśli – nie chcemy o nikim źle myśleć i mówić. Będziemy naprawiać wszelką krzywdę, wyrządzoną słowem.
Wobec każdego człowieka stosować będziemy mowę miłości. Nie podniesiemy głosu przeciwko nikomu – nie będziemy przeklinać i wyciskać łez z oczu ludzkich.
Będziemy się modlić za wszystkich naszych braci, nawet za nieprzyjaciół i wszystkim przebaczać wszystko.
Będziemy odnosili się do ludzi z ufnością, chroniąc się od podejrzliwości i działając zawsze na korzyść bliźniego.
Chcemy czynić dobrze każdemu, jak samemu sobie; czynnie współczuć w cierpieniu, chętnie śpieszyć z pomocą.
Pracując sumiennie, będziemy się wywdzięczali innym za ich rzetelną pracę na naszą korzyść.
Tymi postanowieniami i my, tutaj zgromadzeni, składajmy wszystko, co powiedzieliśmy, w ramiona przedziwnie owocnej Matki Boga Człowieka, Matki Kościoła i Matki naszej. 

>>Homilia Prymasa Tysiąclecia wygłoszona 11 sierpnia 1968 roku

Tekst homilii wygłoszonej 11 sierpnia 2018 r. (za: www.prymaspolski.pl):

Homilia Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka wygłoszona podczas Mszy św. sprawowanej z okazji 50-lecia koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Świętolipskiej, 11 sierpnia 2018, sanktuarium w Świętej Lipce 

Eminencjo, Czcigodny Księże Kardynale,
Dostojny Pasterzu Kościoła Warmińskiego,
Arcybiskupie Józefie,
Drodzy Współbracia w Kapłańskim Posługiwaniu,
Biskupi i Prezbiterzy,
Osoby Życia Konsekrowanego,
Ojcowie Jezuici, Kustosze Sanktuarium,
Umiłowani Siostry i Bracia w Chrystusie Panu,
Kochani Pielgrzymi,

Przybyliśmy dziś na to święte miejsce, na jubileuszowe uroczystości, z wdzięcznością w sercu. Stajemy bowiem na tej umiłowanej Ziemi Warmińskiej, na pograniczu Warmii i Mazur, aby uwielbić Boga przez Maryję, Panią Świętolipską, Patronkę tego sanktuarium. To właśnie tutaj, dokładnie pięćdziesiąt lat temu, Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Polski, Prymas Tysiąclecia, otoczony rzeszą biskupów, kapłanów, osób życia konsekrowanego i wiernych świeckich, wzniósł – jak wówczas sam powiedział – swoje ramiona z dziękczynieniem i pokorą, ale i mocą, a zbliżając je do macierzyńskich skroni Maryi, z głębi serca zawołał: przyjdź, Oblubienico nasza, będziesz ukoronowana. Koronując Cudowny Wizerunek Matki Bożej Świętolipskiej, pragnął w ten sposób – jak sam zaznaczył – złożyć hołd dziękczynienia za wieki Jej trwania, obecności i zwycięstwa w imię Boże. Maryja od wieków obecna tutaj w swoim Cudownym Wizerunku, umacnia wiarę wszystkich, którzy do Niej przychodzą. Ta, którą za Elżbietą nazywamy błogosławioną między niewiastamibłogosławioną, która uwierzyła, wstawia się tutaj za nami u Boga, upraszając dla nas potrzebne łaski, a zwłaszcza dar i łaskę wiary. Albowiem to właśnie tutaj, w Świętej Lipce, Maryja – jak mówił jeszcze wówczas Prymas Tysiąclecia – pokazała nam, że wprawdzie wiara jest trudna i wiele od nas wymaga, ale daje wolność ducha i wolność sumieniaI nie ma – jak dodawał jeszcze Ksiądz Prymas – takiej siły fizycznej czy politycznej, która zdołałaby przezwyciężyć głos i pragnienie sumień ludzkich.

Umiłowani Siostry i Bracia! Drodzy Czciciele Świętolipskiej Pani!

Ewangelia świętego Łukasza przypomniała nam spotkanie Maryi i Elżbiety. Papież Franciszek wskazał nam kiedyś, że było to spotkanie dwóch kobiet, młodej ze straszą, wypełnione obecnością Ducha Świętego, pełne radości i zadziwieniaDwie matki, które niemal tańczą ze szczęścia. I to właśnie wtedy, podczas tego właśnie spotkania, Elżbieta – jak powiedział wtedy jeszcze papież – wprost uderzona wiarą Maryi, wykrzykuje te słowa: błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Tak, jednym bowiem z największych darów, jakie otrzymała Maryja, jest wiara. Wiara w Boga – jak wyjaśniał dalej sam Ojciec Święty – jest naprawdę nieocenionym darem. Wiara jest łaską. Wiara jest Bożym darem. To ona niesie nam zbawienie. Łaską bowiem zbawieni jesteście przez wiarę – jak pisał w swym Liście do Efezjan Apostoł Paweł – a to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga. To sam Bóg w Jezusie Chrystusie nas zbawił. Sam nas odkupił i uczynił swoimi przybranymi dziećmi. Obdarował nas swoją łaską i swoim miłosierdziem. Za nas umarł i dla nas zmartwychwstał! Ale wiara, jak ukazuje nam życie Maryi Panny, wymaga także, aby ten Boży dar łaski i zbawienia, został przez nas przyjęty. Właśnie z tego powodu, właśnie dlatego tak naprawdę Elżbieta błogosławi Maryję. Mówi przecież: Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła. Błogosławiona jesteś, któraś w swym życiu i w swoim powołaniu uwierzyła i któraś odpowiedziała Bogu. Błogosławiona jesteś, bo jesteś kobietą wierzącą. Ty jesteś, Maryjo, pierwszą wierzącą i wzorem wiary dla całego Ludu Bożego. Jesteś, Maryjo, przykładem tego, jak otworzyć nasze serce i życie Bogu, jak przyjąć to, co do nas mówi i czego od nas oczekuje, jak uwierzyć, zaakceptować i podjąć nasze powołanie i dziś je konkretnie wypełnić, jak odpowiedzieć na dar i łaskę wiary naszym życiem, jak nie zatrzymać się tylko na słowach, jak nie dać się sparaliżować strachem czy też pychą, jak nie zamknąć się w swoich własnych zabezpieczeniach i w swej wygodzie, jak nie okazać się obojętnym i małodusznym, ale pójść odważnie, pójść tak konkretnie, jak Ty poszłaś do Elżbiety, by podjąć i odpowiedzieć na to wezwanie, przed którym sam Bóg nas stawia. Trwając zaś tutaj od wieków, na tej ziemi, pośród doświadczeń tego ludu, tylu jego pokoleń, w różnych jego dziejowych okolicznościach i często niełatwych przecież zmaganiach, wciąż nam, Maryjo, przypominasz, wciąż – jak wskazywał nam tutaj pięćdziesiąt lat temu Prymas Tysiąclecia –  dajesz świadectwo, że wiara trudna, wiele wymagająca, broni nas przed łatwizną życiową i zawsze jest zwycięstwemże daje wolność ducha i wolność sumienia, i przez to nasze trwanie w wierze, staje się także świadectwem dla innych. Idziemy więc do Ciebie, i garniemy się do Ciebie, Maryjo, Świętolipska Pani, zwłaszcza w tym czasie częstego pogubienia i rozchwiania serc i umysłów naszych, bo Ty, Maryjo, jesteś przecież – jak przypomniał nam tutaj koronując Twój Święty Obraz Prymas Tysiąclecia – naprawdę kobietą silną w wierze.

Umiłowani Siostry i Bracia!

Świętolipska Pani uczy nas i przypomina nam – jeszcze raz powtórzę – że wiara w Boga jest nieocenionym darem, ale wymaga także, aby był on przyjęty. Co więcej, mówi nam jeszcze, że ten dar, przyjęty przez nas, tak jak kiedyś przez Nią, w całej naszej wolności i posłuszeństwie Bogu, musi teraz być konkretnie widoczny w naszym życiu. Błogosławiony i błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła. Owszem, ale także – jak powiedział kiedyś Chrystus i to właśnie w obecności swej Matki i uczniów – błogosławieni są ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują, wypełniają je.  Albowiem – jak zapisał w swym Liście od Galatów Apostoł Paweł –  w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie nie ma żadnego znaczenia, ani jego brak, tylko wiara, która działa przez miłość. Wiara musi działać przez miłość, inaczej jest martwa; martwa jest sama w sobie. Gdy bowiem pozostaje jedynie w deklaracjach i wzniosłych hasłach, gdy manifestowana jest jedynie na sztandarach, budzi zdziwienie, a niekiedy wręcz nawet zgorszenie, bo nie widać jej tak naprawdę w życiu, nas, wierzących. Dlatego – jak przypomniał nam w jednej ze swych katechez o życiu chrześcijańskim papież Franciszek –  żywa obecność Chrystusa, którą trzeba w nas strzec, bronić i rozwijać, jest lampą, która oświetla nasze kroki, światłem ukierunkowującym nasze wybory, płomieniem rozpalającym serca wychodzące na spotkanie Pana, czyniąc nas zdolnymi do pomagania tym, którzy idą drogą wraz z nami. Maryja niosła już do Elżbiety pod swym sercem Jezusa. Elżbieta, pełna Ducha Świętego, rozpoznała w Niej Matkę swego Pana. Jezus był wraz z Nią. Był w Niej. Był z Nią. Przyjęła Go przecież w swym matczynym łonie. Przyjęła – jak uczy nas Kościół – wpierw przez wiarę. Uwierzyła – jak słusznie powie Elżbieta – że spełnią się słowa powiedziane Jej przez Pana. W Niej więc była tak bardzo konkretnie żywa obecność Chrystusa. W każdym i w każdej z nas wierzących, od chrztu świętego – jak napisał w swym Liście do Efezjan Święty Paweł – Chrystus przez wiarę mieszka w naszych sercach. Jeśli więc chcemy żyć wiarą, jeśli w naszym myśleniu i naszym działaniu, rzeczywiście wiara ma być obecna przez miłość, trzeba – przypomnę jeszcze raz słowa papieża Franciszka – tej obecności Jezusa w nas strzec, bronić i rozwijać. Chrześcijanin żyje bowiem mocą Chrystusa. Pozwala, aby On działał w naszych czynach: aby Jego myśli były naszymi myślami, Jego uczucia naszymi uczuciami, Jego wybory naszymi wyboramiA to jest świętością – mówił nam papież Franciszek – czynienie tego, co czynił Chrystus, to nasz chrześcijańska świętość. To życie wiarą!

Czciciele Świętolipskiej Pani!

Pięćdziesięciolecie koronacji tutejszego Cudownego Obrazu Matki Bożej, pozwala i nam wszystkim, jak kiedyś Elżbiecie, spotkać się z Maryją. Pozwala też w uwielbieniu i dziękczynieniu powtórzyć słowa żony Zachariasza: błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Nasze świętowanie jest również okazją do tego, by śladem naszych wielkich poprzedników, dostrzec w Warmińskiej Pani, kobietę silną w wierze, a nam wszystkim jeszcze raz przypomnieć, że wiara trudna, wiele wymagająca, broniąca nas przed łatwizną życiową, zawsze jest zwycięstwem. Wiara bowiem zobowiązuje. Zobowiązuje do życia i do świadectwa miłości. Zobowiązuje do nawrócenia serca i do przyjęcia Chrystusowej obecności w nas jako wezwania, by wiara działała w nas przez miłość. Pięćdziesiąt lat temu, kończąc swoją koronacyjną homilię, Prymas Tysiąclecia nawiązał wprost do ducha Społecznej Krucjaty Miłości. Poranionemu wstrząsami różnych bolesnych kryzysów społecznych i wezwanemu do obrony i zmagania z przeciwnościami wiary ludowi Bożemu ten Święty Pasterz wskazywał Matkę Pięknej Miłości. Wypowiedziane wobec Niej przyrzeczenia stają się, po tych pięćdziesięciu latach, niemniej aktualne. Dlatego pragnę je, Siostry i Bracia, teraz wobec Was i wraz z Wami powtórzyć: Matko Pięknej Miłości, Pani zawsze wierna, Błogosławiona, któraś uwierzyła, i my, dziś tutaj zgromadzeni, pragniemy Ci przyrzec:

Będziemy szanować wszystkich naszych braci, bo żyje w nich Chrystus.
Będziemy się strzec każdej złej myśli – nie chcemy o nikim źle myśleć i mówić. Będziemy naprawiać wszelką krzywdę, wyrządzoną słowem.
Wobec każdego człowieka stosować będziemy mowę miłości. Nie podniesiemy głosu przeciwko nikomu – nie będziemy przeklinać i wyciskać łez z oczu ludzkich.
Będziemy się modlić za wszystkich naszych braci, nawet za nieprzyjaciół i wszystkim przebaczać wszystko.
Będziemy odnosili się do ludzi z ufnością, chroniąc się od podejrzliwości i działając zawsze na korzyść bliźniego.
Chcemy czynić dobrze każdemu, jak samemu sobie; czynnie współczuć w cierpieniu, chętnie śpieszyć z pomocą.
Pracując sumiennie, będziemy się wywdzięczali innym za ich rzetelną pracę na naszą korzyść.
Tymi postanowieniami i my, tutaj zgromadzeni, składajmy wszystko, co powiedzieliśmy, w ramiona przedziwnie owocnej Matki Boga Człowieka, Matki Kościoła i Matki naszej. Amen.

 

BPKEP

Rzecznik Episkopatu: prawo wyborcze musi być sprawiedliwe i gwarantować możliwość dobrego wyboru

czw., 08/09/2018 - 17:15

Prawo wyborcze ma charakter nie tylko techniczny, ale również etyczny; musi być sprawiedliwe i gwarantować możliwość dobrego wyboru reprezentacji opinii publicznej. W żadnym przypadku nie może utrudniać korzystania z czynnego i biernego prawa wyborczego – podkreśla rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik w oświadczeniu dotyczącym kwestii regulacji wyborczych z 9 sierpnia 2018 r.

Rzecznik Episkopatu odniósł się w ten sposób do debaty wokół zmian w ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego i przypomniał podstawowe zasady Katolickiej Nauki Społecznej, które winny być brane pod uwagę przy tych rozstrzygnięciach.

„Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina nauczanie Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Soboru Watykańskiego II „Gaudium et spes”, iż właściwy porządek polityczny polega na tym, by jak największa część obywateli mogła uczestniczyć w sprawach publicznych w warunkach prawdziwej wolności (por. Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1915; Gaudium et Spes, nr 31). Regulacje wyborcze nie mogą zatem do tego uczestnictwa zniechęcać obywateli, ani ograniczać możliwości uprawnionego wyboru” – zaznaczył ks. Rytel-Andrianik

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że prawo wyborcze powinno służyć społeczeństwu, działaniom na rzecz dobra wspólnego, a nie tylko największym partiom politycznym. „Partie winny mieć charakter służebny, co przypomniał w „Komunikacie do partii politycznych” przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki (9 września 2015 r.). W szczególności dominujące partie nie mogą traktować swojej pozycji jako przywileju chronionego przed obywatelami” – czytamy w oświadczeniu.

Ks. Rytel-Andrianik wskazał, że te względy winny być brane pod uwagę przy podejmowaniu zmian w prawie wyborczym, również przy ostatecznych decyzjach dotyczących zmian w ordynacji do Parlamentu Europejskiego, które dziś społeczeństwo dyskutuje. „Należy przypomnieć, że Kościół katolicki w Polsce zawsze starał się bronić prawa Polaków do wolnych wyborów i uczciwego wyłaniania przedstawicielstwa narodowego” – zaznaczył rzecznik Episkopatu.

BP KEP

Publikujemy pełną treść oświadczenia:

Oświadczenie Rzecznika Konferencji Episkopatu Polski w kwestii regulacji wyborczych

Obserwując toczącą się debatę wokół zmian w ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego, należy przypomnieć podstawowe zasady, które powinny być brane pod uwagę przy tych rozstrzygnięciach.

Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina nauczanie Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Soboru Watykańskiego II „Gaudium et spes”, iż właściwy porządek polityczny polega na tym, by jak największa część obywateli mogła uczestniczyć w sprawach publicznych w warunkach prawdziwej wolności (por. Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1915; Gaudium et Spes, nr 31). Regulacje wyborcze nie mogą zatem do tego uczestnictwa zniechęcać obywateli, ani ograniczać możliwości uprawnionego wyboru.

Prawo wyborcze ma charakter nie tylko techniczny, ale również etyczny; musi być sprawiedliwe i gwarantować możliwość dobrego wyboru reprezentacji opinii publicznej. W żadnym przypadku nie może utrudniać korzystania z czynnego i biernego prawa wyborczego. Winno służyć społeczeństwu, działaniom na rzecz dobra wspólnego, a nie tylko największym partiom politycznym. Partie winny mieć charakter służebny, co przypomniał w „Komunikacie do partii politycznych” przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki (9 września 2015 r.). W szczególności dominujące partie nie mogą traktować swojej pozycji jako przywileju chronionego przed obywatelami.

Wszystkie te względy powinny być brane pod uwagę przy podejmowaniu zmian w prawie wyborczym, również przy ostatecznych decyzjach dotyczących zmian w ordynacji do Parlamentu Europejskiego, które dziś społeczeństwo dyskutuje.

Na koniec należy przypomnieć, że Kościół katolicki w Polsce zawsze starał się bronić prawa Polaków do wolnych wyborów i uczciwego wyłaniania przedstawicielstwa narodowego.

Ks. dr Paweł Rytel-Andrianik
Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 9 sierpnia 2018 r.

Strony