Konferencja Episkopatu Polski

Subskrybuj Kanał Konferencja Episkopatu Polski
Konferencja Episkopatu Polski
Zaktualizowano: 55 sekund temu

Rada KEP ds. Migracji: chrześcijanin powinien widzieć w migrancie brata, a nie problem

7 godzin 26 minut temu

Zainteresować się obcokrajowcami w parafii, którzy potrzebują pomocy, podjąć współpracę z Caritas i organizacjami pozarządowymi wspierającymi uchodźców, modlić się w ich intencji – do takich m.in. konkretnych działań zachęca Komunikat Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek wydany z okazji przypadającego 29 września 105 Dnia Migrantów i Uchodźców w Kościele.

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Komunikat Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek z okazji 105. Dnia Migrantów i Uchodźców w Kościele – 29 września 2019 r.

Pod koniec 2018 r. w świecie było 70,8 mln osób przymusowo przemieszczonych z powodu wojen i prześladowań. Ich los to niekończące się nieszczęścia, głód, jakże często śmierć. Tylko w latach 2014 – 2018 w próbie dotarcia do Europy utonęło w morzu blisko 20 tys. osób. Papież Franciszek nazwał Morze Śródziemne wielkim cmentarzyskiem świata. W Polsce w ostatnim czasie zaledwie kilkaset osób rocznie uzyskało status uchodźcy czyli osoby zmuszonej do opuszczenia kraju pochodzenia ze względu na prześladowanie z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależenia do określonej grupy społecznej i proszącej o ochronę. Ale już ponad 1,5 mln wśród nas to obcokrajowcy, głównie Ukraińcy, Białorusini, z byłych republik radzieckich, a nawet z dalekich krajów azjatyckich, którzy znaleźli w naszej Ojczyźnie przede wszystkim pracę. Na polskich uczelniach uczy się ok. 70 tysięcy studentów z ponad 170 krajów.

Po raz 105. Kościół obchodzi Dzień Migrantów i Uchodźców. Temat obcokrajowców, w tym uchodźców, nie traci na swojej aktualności i ciągle woła o humanitarne ale przede wszystkim ewangeliczne zrozumienie.

W tegorocznym Orędziu papieża Franciszka na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2019 – Nie chodzi tylko o migrantów pojawia się troska o imigrantów i uchodźców, którzy zwłaszcza w krajach rozwiniętych napotykają na ludzi z mentalnością szukania doraźnej korzyści, tworząc wokół siebie coraz bardziej zabójczą globalizację obojętności. Taka postawa państw zamożnych stanowi – według Papieża – sygnał alarmowy, że coś się złego dzieje w tych społeczeństwach, jeśli tworzą kulturę odrzucenia powstałą z rosnącego indywidualizmu osób i narodowości, mentalności utylitarnej i potężnego działania sieci medialnych. Dlatego wyzwania jakie stwarzają migranci i uchodźcy stanowią okazję do refleksji nad naszym chrześcijańskim życiem i naszym humanitaryzmem. Spotkanie z uchodźcami odsłania nasze człowieczeństwo lub jego niedojrzałość, gdy nasze relacje zdominowane przez niewiedzę nacechowane są nieuzasadnionym lękiem, jakże często sztucznie wywoływanym dla celów populistycznych. Papież zmusza do refleksji nad lękiem przed imigrantami: Zauważamy to szczególnie dzisiaj, w obliczu przybycia migrantów i uchodźców, którzy pukają do naszych drzwi w poszukiwaniu opieki, bezpieczeństwa i lepszej przyszłości. (…). Problemem nie jest fakt, że mamy wątpliwości i obawy. Problem pojawia się wówczas, gdy te lęki determinują nasz sposób myślenia i działania do tego stopnia, że sprawiają, iż stajemy się nietolerancyjni, zamknięci, a może nawet – nie zdając sobie z tego sprawy – stajemy się rasistami. W ten sposób lęk pozbawia nas pragnienia i zdolności do spotkania się z bliźnim, osobą inną niż ja; pozbawia mnie szansy spotkania się z Panem (Homilia podczas Mszy św. w Światowym Dniu Migranta i Uchodźcy, 14 stycznia 2018 r.).

Na potwierdzenie tego Papież przywołuje jednoznaczne słowa Jezusa: Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? (Mt 5, 46). Poprzez uczynki miłosierdzia okazujemy naszą wiarę, a najwznioślejszym miłosierdziem jest świadczenie osobom, które nie są w stanie się odwzajemnić, a być może nawet nie są w stanie podziękować. W jego refleksji nie chodzi tylko o imigrantów ale także o nasze człowieczeństwo, które buduje się według obrazu w jednoznacznej przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie (Łk 10,33) z najważniejszą jego cechą: współczuciem, którego nie można wyjaśnić tylko na poziomie racjonalnym. To ono powoduje nieodparty impuls, aby „stać się bliźnim” dla tych, których widzimy w trudnej sytuacji.

Papież przypomina, że będąc chrześcijanami powinniśmy jako pierwsi dostrzegać i pomagać innym widzieć w migrancie i uchodźcy nie tylko problem, z którym trzeba się zmierzyć, ale brata i siostrę, których należy przyjąć, szanować i kochać, okazję, którą daje nam Opatrzność, byśmy wnosili wkład w budowanie sprawiedliwszego społeczeństwa (…), bardziej otwartej wspólnoty chrześcijańskiej, w zgodzie z Ewangelią (Orędzie na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2014). Migranci wydają się pomagać nam (…) odczytywać „znaki czasu”. Przez nich Pan wzywa nas do nawrócenia, do uwolnienia się od ekskluzywizmu, obojętności i kultury odrzucenia.

Obecne orędzie papieskie zawiera oczekiwanie, że zwłaszcza politycy i publicyści przyznający się do związku z Kościołem, zrezygnują z wzniecania poczucia zagrożenia w społeczeństwie ze strony imigrantów, gdy nie ma do tego poważnych podstaw, a które jest sprzeczne z Ewangelią Chrystusa. Według badań i sondaży społecznych polskie społeczeństwo prezentuje jedno z najwyższych poziomów niechęci i lęku w Europie co do przyjmowaniem imigrantów czy uchodźców z krajów muzułmańskich (ok. 71% zdecydowanie jest za nieprzyjmowaniem żadnego imigranta czy uchodźcy z tych państw), mimo ich bardzo małej liczby.

W niezwykłym Orędziu papież podpowiada, że nasze reakcje, postawy otwarcia lub zamknięcie na obcokrajowca, odsłaniają lęki, zdolność do miłosierdzia, dojrzałe lub słabe człowieczeństwo, wykluczanie z życia wspólnego obcych, uleganie logice świata pozostawiającego ostatnich na przegranym ostatnim miejscu. W erze powszechnej migracji chodzi jak zawsze o budowanie miasta Boga i miasta człowieka, w którym naczelną zasadą budowy będą cztery postawy: przyjęcia, ochrony, promocji i integracji migrantów ze społecznością przyjmującą. To w skrócie misja Kościoła ciągle wychodzącego ku mieszkańcom peryferii egzystencjalnych.

Za politykę migracyjną w kraju odpowiada przede wszystkim państwo we właściwym sobie zakresie, dbając o bezpieczeństwo obywateli i respektując obowiązujące prawo. Nie zastępując struktur państwa Kościół ma swoją misję, która w tym zakresie powinna odpowiadać na oczekiwanie Jezusa zawarte w Ewangelii wobec swoich uczniów. Ta nauka jest od początku niezmienna, podobnie jak wypowiedzi kolejnych papieży. Można więc w tym duchu z okazji Dnia Migrantów i Uchodźców w Kościele zaproponować następujące inicjatywy w każdej parafii:

1. W niedzielę 29 września br. lub w następnych dniach odprawić Mszę św. wg formularza nr 40 Msza za uchodźców i wygnańców w intencji migrantów i uchodźców oraz ludzi ich przyjmujących (po wcześniej wyrażonej zgodzie biskupa diecezji). Homilia powinna być zbudowana m.in. o treści zgodne z nauczaniem Kościoła o postawie roztropnej otwartości wobec szukających schronienia.

2. Podjąć dzieło modlitwy („Umrzeć z nadziei” w dniach 29 września – 6 października) za tych, którzy zginęli uciekając w drodze do Europy. Taka inicjatywa jest od kilku lat podejmowana przez Wspólnotę Sant’Egidio i liczne parafie pod patronatem Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek (informacje m.in. na Facebooku)

3. We współpracy z grupami duszpasterskimi (apostolskimi) zainteresować się obcokrajowcami w parafii, którzy potrzebują pomocy (np. wolontariat w nauce języka, pomoc prawna w załatwianiu formalności, oferowanie pomocy w bardzo nieraz prostych sprawach, które z nieznajomości języka, są utrudnieniem i przyczyną izolacji obcokrajowców w naszym otoczeniu). Z historii krajów zachodnich wiadomo, że sama praca nie wystarczy, aby dokonał się mądry i owocny proces integracji grup obcokrajowców ze społecznością lokalną.

4. W porozumieniu z ogólnopolskim, diecezjalnymi i parafialnymi strukturami Caritas włączyć się w konkretne formy pomocy migrantom i uchodźcom w Polsce i w regionach przebywania uchodźców w obozach (np. program Caritas Polska Rodzina Rodzinie, biura pomocy obcokrajowcom) lub z innymi organizacjami (Kościół w Potrzebie, UNHCR, PAH, PCPM, PMM).

5. Doświadczenie pokazuje, że lokalne społeczności nawiązujące kontakt z obcokrajowcami mieszkającymi wśród nich (np. w ośrodkach dla cudzoziemców, w klasach szkolnych z dziećmi imigrantów), przestają się ich lękać i budują nowe więzi. Nie żałujmy czasu i dobroci serca dla spotkania z nimi. Warto współpracować w właściwymi organizacjami pozarządowymi, które dzielą się w tym swoją wiedzą i doświadczeniem.

6. Pomyśleć już teraz np. o nadchodzących świętach Boże Narodzenia, gdy może być doskonała okazja spotkania z cudzoziemcami, poznania ich radości, potrzeb, zbudowania relacji, brakującej w codzienności.

7. Zapoznać się z treścią tegorocznego Orędzia papieża Franciszka na Dzień Migrantów i Uchodźców i pomóc mu rozpropagować treść.

Warszawa, 19.09.2019 r.

bp Krzysztof Zadarko

Przewodniczący Rady KEP

ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek

Sprawozdanie z działalności Kościelnego Inspektora Ochrony Danych za okres od 2 maja 2018 r. do 6 czerwca 2019 r.

śr., 09/18/2019 - 14:30

 Zgodnie z art. 39 Dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydanym przez Konferencję Episkopatu Polski, w dniu 13 marca 2018 r., podczas 379. Zebrania Plenarnego w Warszawie, na podstawie kan. 455 Kodeksu Prawa Kanonicznego, w związku z art. 18 Statutu Konferencji Episkopatu Polski, po uzyskaniu specjalnego zezwolenia Stolicy Apostolskiej z dnia 3 czerwca 2017 r. przedkładam Konferencji Episkopatu Polski sprawozdanie roczne z działalności Kościelnego Inspektora Ochrony Danych oraz przekazuję je do publikacji w „Aktach Konferencji Episkopatu Polski”. 

Sprawozdanie z działalności Kościelnego Inspektora Ochrony Danych za okres od 2 maja 2018 r. do 6 czerwca 2019 r. (PDF)

Modlitwa w święto patronalne Przewodniczącego Episkopatu

śr., 09/18/2019 - 12:43

Święto św. Stanisława Kostki, 18 września, to święto patronalne abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, metropolity poznańskiego. Z tej okazji przewodniczył on Mszy św. w archikatedrze poznańskiej.

Abp Stanisław Gądecki 18 września 2019 r. o godz. 10.00 przewodniczył w katedrze poznańskiej uroczystej Mszy św. z okazji święta swojego patrona, św. Stanisława Kostki. „Chcemy dziś podziękować Panu Bogu za tak gorliwego i ofiarnego Pasterza naszej diecezji, że w tych trudnych czasach, pełnych napięć i niebezpieczeństw, jest oparciem i przewodnikiem” – mówił, zwracając się do Solenizanta, bp Grzegorz Balcerek, biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej.

W Eucharystii wzięli udział poznańscy biskupi pomocniczy, kapłani diecezjalni i zakonni, siostry zakonne, przedstawiciele zrzeszeń i stowarzyszeń katolickich, a także uczniowie szkoły katedralnej i szkoły dla niesłyszących ze swoim duszpasterzem-tłumaczem. Z Warszawy przybyła delegacja Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski z bp. Arturem Mizińskim, sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski.

Bp Balcerek podkreślił, że metropolitę poznańskiego wyróżniają roztropność i ofiarna posługa w archidiecezji i Ojczyźnie. Życzył, by światło Ducha Świętego było natchnieniem w dobrym dalszym posługiwaniu i wskazywaniu nowych kierunków duszpasterskich dla Kościoła w Polsce i Kościoła powszechnego.

„Trwa nawiedzenie Matki Bożej w naszej archidiecezji. Niech ten czas będzie doświadczeniem miłości i pomocy ze strony Maryi, tak jak doświadczał jej św. Stanisław Kostka, patron Polski i ze chrztu księdza arcybiskupa” – zaznaczył bp Balcerek.

W homilii bp Szymon Stułkowski przypomniał, że św. Stanisław Kostka już w młodym wieku został obdarowany łaską pragnienia dążenia do świętości.

„Został obdarowany przez Pana Boga, ale też w świadomy sposób zbliżał się do Tego, który jest święty” – zaznaczył bp Stułkowski. Podkreślił, że choć jego bliscy nie do końca rozumieli jego determinację, on podążał drogą łaski.

Po uroczystościach w katedrze, Metropolita Poznański spotkał się z uczestnikami liturgii w budynku Arcybiskupiego Seminarium Duchownego.

>>www.archpoznan.pl

 

The President of the Polish Episcopate met with international journalists

śr., 09/18/2019 - 09:16

The President of the Polish Bishops’ Conference, Archbishop Stanisław Gądecki, met with journalists belonging to Club Grande Europe from eleven European countries at the Secretariat of the Polish Bishops’ Conference. The conversation concerned current events in the Church in Poland, including issues of protection of conceived life, protection of minors, refugees and so-called sexual minorities.

After discussing the situation of the Catholic Church in Poland by Archbishop Stanisław Gądecki, journalists had the opportunity to ask questions on topics of interest to them. Among the issues that were in the center of interest of representatives of foreign media, was i.a. the issue of protecting life from conception, protection of minors, helping refugees and LGBT ideology.

The President of the Polish Episcopate noted that the Church always defends human life and asserts the right to life for the most vulnerable, that is children in mothers’ wombs.

Regarding the abuse of minors by some clergy, the President of the Episcopate stressed that not only at the national level, but also in dioceses there are appropriate guidelines and tools to prevent this crime.

Referring to questions about the reception of refugees, the President of the Episcopate noted that the Church in Poland is in unity with the universal Church and Pope Francis. He reminded that the decision on how many refugees can accept a given country depends on its government. He also mentioned that Poland welcomed about two million people from Ukraine who easily integrate and work in many places.

When asked by a journalist about the threat of LGBT ideology, the President of the Episcopate replied that this ideology is in conflict with Christian values.

Journalists from abroad were also interested in the attitude of Church representatives in Poland to national and EU policy. “The Church does not identify with any political group. It is not on the right, left or center side. The Church should stand on the side of the Gospel”. Regarding the upcoming elections, Archbishop Gądecki said that the Church encouraged to vote for people who represent Christian values.

Representatives of foreign media came from France, Italy, Sweden, Belgium, Denmark, Hungary, Serbia, Ireland, the Netherlands, Portugal, and Great Britain.

Press Office of the Polish Bishops’ Conference

Przewodniczący Episkopatu spotkał się z zagranicznymi dziennikarzami

wt., 09/17/2019 - 16:18

Przewodniczący Episkopatu spotkał się z dziennikarzami z jedenastu europejskich krajów w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski. Rozmowa dotyczyła bieżących spraw w Kościele w Polsce, m.in. kwestii ochrony życia poczętego, ochrony osób małoletnich, uchodźców i tzw. mniejszości seksualnych.

Po omówienia sytuacji Kościoła katolickiego w Polsce przez abp. Stanisława Gądeckiego, Przewodniczącego KEP, dziennikarze mieli możliwość zadawania pytań na interesujące ich tematy. Pośród zagadnień, które znalazły się w centrum zainteresowania przedstawicieli zagranicznych mediów, była m.in. kwestia ochrony życia od poczęcia; ochrona osób małoletnich; pomoc uchodźcom oraz ideologia LGBT.

Przewodniczący Episkopatu zaznaczył, że Kościół zawsze broni życia człowieka i upomina się o prawo do życia dla najbardziej bezbronnych, którymi są dzieci pod sercem matek.

W kwestii nadużyć wobec nieletnich przez niektórych duchownych, Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że nie tylko na poziomie ogólnopolskim, ale także w diecezjach są odpowiednie wytyczne i narzędzia, aby temu przestępstwu zapobiegać.

Odnosząc się do pytań nt. przyjmowania uchodźców, Przewodniczący Episkopatu zaznaczył, że Kościół w Polsce jest w jedności w Kościołem Powszechnym i Papieżem Franciszkiem. Przypominał, że decyzja o tym ilu uchodźców może przyjąć dany kraj, zależy od jego rządu. Wspominał także, że Polska przyjęła ok. dwa miliony osób z Ukrainy, które łatwo się integrują i pracują w wielu miejscach.

Na pytanie dziennikarza, na czym polega zagrożenie płynące z ideologii LGBT, Przewodniczący Episkopatu odpowiedział, że ideologia ta stoi w sprzeczności z wartościami chrześcijańskimi.

Dziennikarze z zagranicy byli również zainteresowani stosunkiem przedstawicieli Kościoła w Polsce do polityki krajowej i unijnej. „Kościół nie utożsamia się z żadnym ugrupowaniem politycznym. Nie jest po stronie prawicy, lewicy ani po stronie centrum. Kościół winien stać po stronie Ewangelii”. Co do zbliżających się wyborów abp Gądecki powiedział, że Kościół zachęca do popierania osób, które reprezentują wartości chrześcijańskie.

Przedstawiciele zagranicznych mediów przybyli z Francji, Włoch, Szwecji, Belgii, Danii, Węgier, Serbii, Irlandii, Holandii, Portugalii, Wielkiej Brytanii.

BP KEP

Bp Guzdek w 80. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę: Czuwajmy nad darem pokoju, by go nie zaprzepaścić

wt., 09/17/2019 - 14:24

Mszą św. w katedrze polowej zainaugurowano obchody 80. rocznicy agresji Rosji sowieckiej na Polskę. Eucharystii przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek, który podkreślał w homilii, że ofiara Golgoty Wschodu powinna być przestrogą dla kolejnych pokoleń. – Czuwajmy nad darem pokoju, by go nie zaprzepaścić – apelował. Po południu pod Pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie odbędzie się apel pamięci i odmówione zostaną modlitwy międzyreligijne. Po Mszy św. delegacja generałów Wojska Polskiego złożyła kwiaty w Kaplicy Katyńskiej.

W homilii bp Guzdek przypomniał, że o ile o ataku Niemiec na Polskę przez okres PRL można było mówić otwarcie, o tyle fakt agresji sowieckiej przez ponad 50 lat był okryty zmową milczenia. – Tak jakby nie było nigdy 17 września 1939 r. Przez niemal 50 lat nie wolno było pisać i mówić o następstwach uruchomionej machiny zła na wschodnich terenach Rzeczpospolitej. Panowała – narzucona przez ówczesną władzę ludową – zmowa milczenia o tym, że rodacy, którzy zamieszkiwali lub znaleźli się na terenach okupowanych przez Armię Czerwoną, cierpieli, byli skazywani na przesiedlenia i śmierć za to, że byli Polakami – powiedział.

Zdaniem Ordynariusza Wojskowego 80. rocznica wybuchu II wojny światowej jest okazją do przypomnienia, o tym, że Polaków mieszkających na terenie Związku Sowieckiego znacznie wcześniej dotknął sowiecki terror, choć fakt ten nie jest powszechnie znany. – O ile trudno sobie wyobrazić jakikolwiek podręcznik historii bez wzmianki o Holokauście, o tyle „Wielki Terror” długo nie był przedmiotem zainteresowania badaczy, mediów i kultury masowej. Dziś, kiedy prawie każdy Polak wie, czym był Katyń, trzeba przypominać, że w latach trzydziestych XX wieku Stalin wymordował pięć razy więcej Polaków niż potem w ramach Zbrodni Katyńskiej – powiedział.  Dodał też, że „nie przebiła się do powszechnej świadomości Polaków prawda o tzw. „operacji polskiej NKWD”, w ramach której prawie ćwierć miliona Polaków zostało rozstrzelanych lub deportowanych w głąb Rosji”.

Biskup Polowy podkreślił, że po 17 września 1939 roku, w czterech głównych akcjach deportacyjnych do czerwca 1941 roku wywieziono ponad pół miliona osób cywilnych, a po zakończeniu II wojny do łagrów nadal trafiali polscy patrioci: żołnierze Armii Krajowej, uczestnicy Powstania Warszawskiego, podziemia antykomunistycznego oraz powracający do kraju żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Zwracając się do przedstawicieli środowisk kresowych biskup powiedział, że wraz z nimi chcemy się dziś modlić w intencji świadków tamtych tragicznych wydarzeń. – Dziękujemy Wam za to, że we wspomnieniach decydujecie się cofać czas i zaglądać do piekła, które wam ludzie zgotowali. Opuszczając sowieckie łagry zostaliście zobowiązani, aby „opowiedzieć o tym całemu światu…”. Chwała Wam za to, że realizujecie ich testament i zapisujecie kolejne karty księgi, które bardzo długo pozostawały niezapisane – powiedział. Wyraził wdzięczność, że mimo zakazów Sybiracy, przedstawiciele Rodzin Katyńskich odważyli się „mówić o setkach tysięcy zesłanych w głąb sowieckiej Rosji, o ofiarach zbrodni ludobójstwa spoczywających w Katyniu, Charkowie, Miednoje, Bykowni i w wielu innych miejscach kaźni”. – Wasza nieustępliwość i odwaga sprawiły, że ostatecznie prawda odniosła zwycięstwo – powiedział.

Biskup Guzdek zaapelował, aby pamięć o ofiarach agresji sowieckiej była przestrogą dla kolejnych pokoleń. – Niech krew poległych, łzy osieroconych, cierpienie zgładzonych w obozach i umęczonych w więzieniach wciąż do nas woła. Niech ich ofiara będzie dramatycznym przypomnieniem oraz dziejową przestrogą, że piekło wojny może się powtórzyć. Czuwajmy nad darem pokoju, by go nie zaprzepaścić. By nie przeoczyć godziny, kiedy pogarda przekuwa się w nienawistne słowa, kiedy przemoc słowna przybiera kształt rzucanych kamieni i wyciągniętych pięści. Obyśmy nie przeoczyli godziny, kiedy napięcia przeradzają się w otwarte konflikty, w których nie ma miejsca na kompromis i pokojowe rozwiązania – zakończył.

Eucharystię koncelebrowali kapelani Ordynariatu Polowego ks. kpt. Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego oraz ks. por. Mateusz Korpak, wikariusz katedry polowej oraz ks. Stanisław Siuchniński, proboszcz parafii św. Mateusza w Gębicach. We Mszy św. uczestniczyli przedstawiciele Federacji i Stowarzyszeń Katyńskich i Sybirackich, środowisk kresowych i organizacji kombatanckich. Obecni byli generałowie WP: gen. broni Michał Sikora, zastępca Szefa Sztabu Generalnego WP, gen. bryg. Wojciech Grabowski, Inspektor Wojsk Lądowych Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych i gen. bryg. Robert Głąb, dowódca Garnizonu Warszawa.

Biskup Guzdek przed błogosławieństwem podziękował wiernym za udział w Eucharystii, m.in. tym, którzy przybyli do katedry polowej ze wszystkich stron Polski. Przypomniał, że w świątyni znajduje się Kaplica Katyńska, na ścianach której upamiętniono nazwiska ofiar zamordowanych na Wschodzie. Po odśpiewaniu „Boże, coś Polskę” delegacja generałów i koncelebransi udali się z Ordynariuszem Wojskowym do kaplicy, w której złożone zostały kwiaty.

Po południu kwiaty zostaną złożone także w Muzeum Katyńskim pod Epitafium upamiętniającym ofiary sowieckich zbrodni. O godz. 17. pod Pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie odbędzie się apel pamięci i modlitwa międzyreligijna.

17 września 1939 r. Armia Czerwona, łamiąc pakt o nieagresji, zawarty między Polską a Rosją Sowiecką w 1932 r., wkroczyła na tereny II Rzeczpospolitej, położone na wschód od linii Narew-Wisła-San. Był to efekt tajnego załącznika do paktu Ribbentrop-Mołotow, zawartego 23 sierpnia 1939 roku w Moskwie, który ustalał „strefy interesów Niemiec i ZSRR” na terytorium Polski.

Związek Sowiecki zagarnął obszar ponad 190 tys. km kw. z ok. 13 mln mieszkańców – była to ponad połowa powierzchni ówczesnej Polski.

Po napaści władze sowieckie aresztowały ponad 200 tys. Polaków; oficerów, policjantów, ziemian, urzędników państwowych, przedstawicieli inteligenckich zawodów. W październiku 1939 r. po przeprowadzonych w atmosferze terroru wyborach do tzw. Zgromadzeń Ludowych Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi okupowane terytoria II RP zostały włączone do ZSRR a ich mieszkańcom narzucono sowieckie obywatelstwo. Masowe wywózki na Syberię objęły około 1 mln 350 tys. Polaków.

Prawie 22,5 tys. oficerów, policjantów oraz urzędników państwowych zamordowano na Wschodzie. Miejsca pochówku ponad 7 tys. z nich do dziś są nieznane.

Tekst i zdjęcie Krzysztof Stępkowski/ www.ordynariat.wp.mil.pl/

Ulicami Poznania przeszedł Marsz dla Życia

pon., 09/16/2019 - 14:55

Tłumy Poznaniaków wzięły udział w Marszu dla Życia, który w niedzielne popołudnie przeszedł ulicami Poznania. Tegorocznej edycji towarzyszyło hasło „Jestem tu”. Specjalne pozdrowienie dla uczestników i organizatorów przekazał Papież Franciszek. W wydarzeniu wziął udział abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Marsz dla Życia tradycyjnie poprzedził festyn rodzinny na pl. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Na dzieci czekało mnóstwo atrakcji, m.in. malowanie twarzy, wyścig do rodziców i chusta klanza. Na scenie wystąpili schola „Wola Boża” i zespół Effatha, których śpiew stworzył wspaniałą, rodzinną atmosferę.

Przed przemarszem odczytane zostało pozdrowienie od Papieża Franciszka, w którym zapewnił, że „w modlitwie wspiera wszystkich, którym bliska jest chrześcijańska wizja życia ludzkiego, jego obrona, zachowanie wartości ewangelicznych, a szczególnie rodzinnych”.

Marsz dla Życia, w tym roku pod hasłem „Jestem tu”, przeszedł poznańskimi ulicami w kierunku Katedry. „Chcemy dziś zaapelować do wszystkich Poznaniaków, Wielkopolan, abyśmy każdego dnia doceniali życie – swoje i drugiego człowieka. Bez względu na to, na jakim jest etapie – życie zawsze ma wielką wartość. Od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Bez względu na to, ile problemów ciąży nam na głowach” – brzmi tegoroczne przesłanie.

„W tym roku szczególnie zachęcamy do zwracania uwagi na ludzi z najbliższego otoczenia, którzy cierpią na zaburzenia psychiczne. Ważne, by każdy z nas był w stanie powiedzieć drugiemu człowiekowi – jestem tu, żeby Ci pomóc! Ale również, byśmy potrafili wyznać najbliższym – jestem tu i potrzebuję Cię” – dodaje Aleksander Wawrzyniak, Prezes Zarządu Diecezjalnego Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Poznańskiej.

Podczas Marszu swój finał miała 7. edycja akcji Pieluszka dla Maluszka. „Dzięki ofiarności Wielkopolan na przestrzeni tych 7 lat zebraliśmy 170 tys. pieluszek, co przekłada się na ok. 150 tys. zł. Akcja miała miejsce nie tylko w Poznaniu, ale wesprzeć ją można było m.in. w Opalenicy czy Szamotułach.

„W tym roku zebraliśmy również rekordową liczbę zabawek – ok. 2 tys, których część trafiła do przedszkola prowadzonego przez siostry Szarytki w Kazachstanie” – podsumowała Michalina Wytrzyszczak z komitetu organizacyjnego Marszu dla Życia. Dary zostaną w najbliższych tygodniach przekazane do Dom Samotnej Matki w Kiekrzu, Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci prowadzonego przez Siostry Serafitki w Poznaniu i potrzebujących rodzin.

Koordynowania tegorocznego Marszu dla Życia już po raz siódmy podjęło się Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Poznańskiej. W skład Komitetu Organizacyjnego wchodzą także: Diecezjalny Instytut Akcji Katolickiej Archidiecezji Poznańskiej, Fundacja Głos dla Życia, Fundacja Oczy Szeroko Otwarte, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Poznańskiej, Duszpasterstwo Rodzin Archidiecezji Poznańskiej, Fundacja Świętego Benedykta oraz Domowy Kościół Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Poznańskiej.

KSM/ KAI

The Week in Summary (September 8-14)

pon., 09/16/2019 - 09:46

The second week of September comes to an end. It’s time for summing it up:

Works on the project of new principles of priesthood formation in Poland have been completed. It will be presented to bishops during the next plenary assembly.

“Sell the desk, go and look for the poor, because it is Jesus” – Cardinal Konrad Krajewski heard it from Pope Francis when he entrusted him with the function of his almoner. At the Media Center of the Catholic Information Agency, on Wednesday, the first book of Cardinal Konrad Krajewski “The Scent of God” was presented. It is a collection of public statements of the papal almoner, pieces of his sermons, speeches and interviews.

On Sunday we will celebrate in the Church in Poland the 53rd World Day of Social Communications. On Thursday, in Warsaw, representatives of the media met to talk about the message of Pope Francis, which has a very current title “We are members one of another. From social network communities to the human community”. The Pope encourages, among others, to build a network of dialogue and encounter on the Internet, which will guard the community of free people.

Today, on the Feast of the Exaltation of the Holy Cross, the faithful join in the “Poland under the Cross” prayer campaign, whose main celebrations are in the diocese of Włocławek. Pope Francis said about this initiative: “While participating in numerous services and prayer meetings, stand with Mary, the Sorrowful Mother, at the foot of her Son’s cross, asking for necessary graces for you, your families and homeland. Ask for the grace of conversion and reflection for many, and above all the gift of the victory of good over evil”.

The next week in the Church in Poland will be marked for the ninth time as the Week of Education. In a pastoral letter on this occasion, bishops emphasize responsibility before God for the education of children and youth.

These are the most important events in the Church in Poland. I wish you a blessed Sunday and a good week. God bless you.

***

La seconda settimana di settembre sta per finire. È arrivato il tempo di riassumerla:

Sono stati completati i lavori sul progetto di nuovi principi di formazione al sacerdozio in Polonia. Esso sarà presentato ai vescovi durante la prossima assemblea plenaria.

“Vendi la scrivania, va’ a cercare i poveri, perché è Gesù” – ha udito cardinale Konrad Krajewski da Papa Francesco, quando gli è stata affidata la funzione del suo elemosiniere. Al Centro Media dell’Agenzia Cattolica Informativa, mercoledì scorso, è stato presentato il primo libro del cardinale Konrad Krajewski. “L’odore di Dio” è una raccolta di interventi pubblici dell’elemosiniere papale, frammenti dei suoi sermoni, discorsi e interviste.

Domenica prossima celebreremo nella Chiesa in Polonia la 53a Giornata mondiale delle comunicazioni sociali. Giovedì scorso a Varsavia, i rappresentanti dei media si sono incontrati per parlare del messaggio di Papa Francesco intitolato “Siamo membra gli uni degli altri. Dalle social network communities alla comunità umana”. Il Papa incoraggia, tra l’altro, di costruire su Internet una rete di dialogo e d’incontro, a tutela della comunità delle persone libere.

Oggi, nella festa dell’Esaltazione della Santa Croce, i fedeli si uniscono all’azione di preghiera “Polonia sotto la croce”, le cui celebrazioni principali si svolgono nella diocesi di Włocławek. Papa Francesco ha detto di questa iniziativa: “Partecipando alle numerose celebrazioni e agli incontri di preghiera, perseverate insieme con Maria, Madre Dolorosa sotto la Croce del suo Figlio. Pregate per ottenere le grazie necessarie a voi, alle vostre famiglie e alla vostra Patria. Implorate la grazia della conversione e del ravvedimento per molti, e soprattutto per il dono della vittoria del bene sul male”.

La prossima settimana nella Chiesa in Polonia sarà vissuta per la nona volta come Settimana dell’Educazione. In una lettera pastorale in questa occasione, i vescovi sottolineano la responsabilità verso Dio per l’educazione dei bambini e dei giovani.

Questi sono gli eventi più importanti nella Chiesa in Polonia. Auguro a tutti una buona e santa domenica e una buona settimana. Dio vi benedica.

XXXV Ogólnopolska Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę (21-22 września 2019)

pon., 09/16/2019 - 08:00

Bardzo potrzeba modlitwy w intencji ludzi młodych, w intencji matek i ojców, w intencji rodzin, abyśmy byli otwarci na życie. Aby życie zawsze dla nas było radością i ogromnym darem Pana Boga – podkreślił bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, zapraszając na XXXV Ogólnopolską Pielgrzymkę Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę. Odbędzie się ona od 21 do 22 września 2019 r. pod hasłem „Rodzina sanktuarium życia”.

Jak wyjaśnił bp Wiesław Śmigiel, tegoroczne hasło pielgrzymki „Rodzina sanktuarium życia” to słowa zaczerpnięte z Evangelium vitae św. Jana Pawła II. „Słowa niezwykle ważne, ale myślę, że też program dla Kościoła w Polsce, dla Duszpasterstwa Rodzin w naszej Ojczyźnie” – powiedział bp Śmigiel. „Życie jest zagrożone, dobrze o tym wiemy. Z jednej strony ogromna wrażliwość i troska o życie bardzo szeroko pojęte, troska o przyrodę, ekologię. Z drugiej strony przyzwolenie na aborcję, na zabijanie dzieci już poczętych, a jeszcze nienarodzonych. Myślę, że w tej sytuacji bardzo potrzeba naszego głosu, naszego zamyślenia, a przede wszystkim potrzeba naszej modlitwy” – dodał.

Bp Śmigiel zwrócił też uwagę na to, jak wielkim darem jest życie. „Życie nie jest ciężarem, życie nie jest obciążeniem, ale życie, nowe życie, to jest szansa na szczęście: szczęście małżonków, szczęście rodzin. Myślę, że też szczęście w naszej Ojczyźnie i szczęście Kościoła” – podkreślił, zachęcając do udziału w spotkaniu na Jasnej Górze.

Jak dodał ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, uczestnicy XXXV Ogólnopolskiej Pielgrzymki Małżeństw i Rodzin będą się modlić w intencji wszystkich małżeństw i rodzin, prosząc, aby stawały się prawdziwym sanktuarium życia – „miejscem, gdzie dziecko jest przyjmowane z radością, miejscem gdzie każdy czuje się bezpiecznie i jest kochany”. „Pragniemy modlić się także w intencji tych małżeństw, które z różnych powodów utraciły swoje dziecko. Będziemy powierzali ich ból opiece Matki Pięknej Miłości, prosząc aby wzięła ich w swoją opiekę”- powiedział ks. Drąg.

Do pielgrzymowania indywidualnego i w ramach grup parafialnych oraz diecezjalnych zaproszone są rodziny z dziećmi, małżeństwa, osoby zaangażowane w Duszpasterstwo Rodzin i wszyscy, którym sprawy małżeństwa, rodziny i życia są bliskie. Pielgrzymka rozpocznie się w sobotę, 21 września o godz. 15.30, Mszą św. w intencji Ojczyzny. W programie zaplanowano m.in. zwiedzanie wystawy „Matki mężne czy szalone?”, a następnego dnia spotkanie „Rodzina wobec dramatu dziecka utraconego” oraz wykład o ochronie prawnej dziecka w Polsce. Głównym punktem pielgrzymki będzie niedzielna Eucharystia o godz. 11.00 pod przewodnictwem bp. Wiesława Śmigla. Podczas Mszy św. zostaną odnowione przyrzeczenia małżeńskie. Odbędzie się też ślubowanie nowych doradców życia rodzinnego. Na zakończenie nastąpi zawierzenie małżeństw i rodzin Maryi Królowej Polski.

Pielgrzymka od ponad 30 lat organizowana jest przez Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin przy Konferencji Episkopatu Polski. Jej celem jest przede wszystkim wzmocnienie polskich rodzin, zwrócenie uwagi na piękno powołania małżeńskiego, a także pomoc w przezwyciężeniu zagrożeń. W wydarzeniu rokrocznie bierze udział ponad dziesięć tysięcy osób. Zebrani uczestniczą we wspólnej modlitwie, mogą również wysłuchać świadectw i konferencji o tematyce małżeńskiej i rodzinnej.

 KODR/ BP KEP

Zobacz też:
Bp Śmigiel: Bardzo ważne jest nasze zaangażowanie w troskę o ochronę życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, o trwałość małżeństwa, jako związku mężczyzny i kobiety oraz o świętość rodziny

Plakat i program pielgrzymki

Posłuchaj:

„Nie JESTEŚ sam” – 37. Pielgrzymka Dzieci i Młodzieży do Rostkowa

ndz., 09/15/2019 - 18:48

„Nie jestem sam” pod takim hasłem odbyła się 37. Pielgrzymka dzieci i młodzieży do Rostkowa. W spotkaniu uczestniczyły dzieci i młodzież z diecezji płockiej oraz goście z sąsiednich diecezji.

Pierwszym elementem w programie dnia było spotkanie dzieci w Przasnyszu, skąd po zawiązaniu wspólnoty dzieci w grupach prowadzonych przez KSM-owiczów, wybrały się w pieszą pielgrzymkę do Rostkowa. Po ponad godzinnym marszu dzieci dotarły do miejsca urodzenia św. Stanisława Kostki. Następnie dzieci wzięły udział w Mszy Świętej pod przewodnictwem J. E. ks. biskupa Mirosława Milewskiego.

Przed 16.00 na placu w Rostkowie zaczęła gromadzić się młodzież. Na początku spotkania członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży wnieśli na scenę relikwie św. Stanisława Kostki. Następnie konferencję o samotności wygłosił Daniel Wojda SJ. „Samotni stajemy się dlatego, że sobie tego nie mówimy. Nie mówimy, że jest nam źle. Nie mówimy, że kogoś kochamy. A przez to zapominamy, że Bóg nas cały ten czas kocha” – mówił jezuita.  Na zakończenie konferencji Wojda poprosił zgromadzoną młodzież o to by używali ust i mówili to co czują, bo w rzeczywistości nie są sami, choć często mogą tak właśnie się czuć.

Po zakończonej konferencji młodzież uczestniczyła w adoracji Najświętszego Sakramentu. Podczas adorowania młodzi przygotowywali się do spowiedzi wysłuchując słowa wygłoszonego przez ks. Jarosława Mokrzanowskiego. Muzyczną oprawę adoracji zapewniał zespół z parafii pw. św. Stanisława Kostki w Rypinie.

Następnie młodzież uczestniczyła w Eucharystii, której również przewodniczył bp Mirosław Milewski. Podczas Mszy Świętej oprawą muzyczną zajęła się diakonia muzyczna Ruchu Światło- Życie Diecezji Płockiej.

Na zakończenie pielgrzymki uczestnicy wzięli udział w koncercie Siewców Lednicy. Występ zespołu spotkał się z wielkim entuzjazmem zebranych, dlatego wszyscy uczestnicy chętnie śpiewali i tańczyli aż do zmroku.

Przy organizacji tegorocznej pielgrzymki, zorganizowanej przez wydział duszpasterski Kurii Diecezjalnej w Płocku, pomagało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Płockiej. Ponad 90 wolontariuszy od rana uczestniczyło w przygotowaniach do pielgrzymki dzieci, a następnie spotkania młodzieży. KSMowicze przyjechali do Rostkowa z miejscowości: Sońsk, Pułtusk (par. pw. św. Stanisława Kostki), Przewodowo, Płońsk (KSM przy par. św. Michała Archanioła), Lipowiec Kościelny, Strzegowo, Płock (par. pw. św. Wojciecha) oraz Rostkowo.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć na naszej facebookowej stronie: 37. Pielgrzymka Dzieci i Młodzieży do Rostkowa

Magdalena Karpińska/Rzecznik Zarządu KSM DP

60 tys. osób na Mszy św. w Kruszynie, w ramach akcji „Polska pod Krzyżem”

ndz., 09/15/2019 - 11:08

Ponad 60 tysięcy osób wzięło udział w centralnym wydarzeniu akcji ewangelizacyjnej „Polska pod Krzyżem”, jakim była Msza św. pod przewodnictwem biskupa włocławskiego Wiesława Meringa. Organizatorem akcji jest diecezja włocławska oraz fundacja Solo Dios Basta. To kontynuacja wcześniejszych inicjatyw, takich jak „Wielka Pokuta” czy „Różaniec do granic”.

Bezpośrednim przygotowaniem do Eucharystii była modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego. W jej trakcie, przez plac utkany wielokolorowym tłumem młodszych i starszych, często całych rodzin, z powiewającymi flagami i transparentami sygnalizującymi miejsca, z których przyjechali uczestnicy spotkania, do ołtarza zbliżała się procesja wejścia, na czele której niesione były relikwie Krzyża Świętego przywiezione z włocławskiej katedry. Modlący się w sektorach ludzie klękali przed drzewem Krzyża.

Mszy św. przewodniczył biskup włocławski Wiesław Mering, który na początku przypomniał słowa papieża Franciszka z ostatniej audiencji generalnej, podczas której Ojciec Święty pozdrowił uczestników „Polski pod Krzyżem”.

W trakcie spotkania odtworzono nagranie homilii Jana Pawła II wygłoszonej we Włocławku 7 czerwca 1991 r., dokładnie w tym samym miejscu, w którym odbywało się wydarzenie ewangelizacyjne. Papież Polak wspomniał w niej postacie polskich świętych, którzy „wpatrując się w serce Jezusa znajdowali w nim nadludzką moc”. Jan Paweł II przestrzegał przed źle pojmowaną europejskością, chcącą spłycić człowieka do poziomu instynktów i seksualności, która pozwala zabijać nienarodzone dzieci. Bp Mering w homilii zauważył, że głos papieża prowadzi w kierunku serca ukrzyżowanego Jezusa. „Bóg zabiega o naszą miłość, wiarę w niego. Zachęca, byśmy udali się pod krzyż” – powiedział hierarcha, podkreślając, że to właśnie na krzyżu rodzi się nowa szansa dla każdego człowieka.

„Krzyż Jezusa prowadzi człowieka do wiary. Widok Jezusowej męki potrafi zmienić ludzkie serce. Rodzi uznanie winy, prośbę o przebaczenie i zapewnia przebaczenie człowiekowi. Stający pod krzyżem uczą się od Jezusa wielkodusznego miłosierdzia” – powiedział bp Mering. Hierarcha przypomniał, że jedną z postaci tej wielkiej miłości jest miłosierdzie. Dodał, że tylko Bóg w swojej miłości umie dawać znacznie więcej niż człowiek potrzebuje, jednak jako katolicy powinniśmy przynajmniej próbować naśladować w tym swojego Stwórcę. „Nie umiemy sami tego zrobić, ale z jego pomocą wszystko jest możliwe” – stwierdził.

„Musimy ratować wartości, o których mówił Jan Paweł II, musimy ratować nasze rodziny, i o to apelował również papież Franciszek. Musimy mieć odwagę wybierać prawdę, dobro, piękno. Wybierając życie, zwłaszcza jeszcze nienarodzonego człowieka! Prawda, dobro i życie to królestwo Jezusa” – powiedział bp Mering. „Twój Syn Boże zwyciężył śmierć niech także i nam pozwoli zwyciężyć małość i dojść do niego w świętości” – zakończył biskup włocławski.

Msza święta #PolskaPodKrzyzem #DiecezjaWloclawek pic.twitter.com/cccuwJSNxQ

— Diecezja Włocławska (@DiecWloclawek) September 14, 2019

Podczas wyznania wiary, na pytania przewodniczącego liturgii wielotysięczny tłum odpowiadał: „wierzę!” Duża grupa księży wyposażona została w puszki z komunikantami, by móc udzielić Komunii Świętej tak dużej ilości zebranych. Konsekrowana była także duża hostia, którą odniesiono do namiotu adoracji. Zostanie znów użyta w dużej monstrancji podczas Drogi Krzyżowej i nocnej adoracji.

Przed zakończeniem Mszy św. bp Mering poświęcił przyniesione przez wiernych krzyże, które zawisną w domach, miejscach nauki i pracy.

Przed błogosławieństwem głos zabrał również koncelebrujący Eucharystię biskup świdnicki Ignacy Dec, przewodniczący Rady KEP ds. apostolstwa świeckich. Podziękował bp. Meringowi za udzielenie gościny temu spotkaniu na włocławskiej ziemi, a wiernym świeckim za ich przykład apostolstwa, którego owocem jest trzecie z wydarzeń ewangelizacyjnych – po „Wielkiej pokucie” i „Różańcu do granic” – „Polska pod Krzyżem”. Przypomniał o znaczeniu przyjęcia Krzyża dla chrześcijańskiego życia, a nawiązując do ostatnich słów Chrystusa z Krzyża – o zbawczych owocach męki i śmierci Jezusa. Życzył też ojczyźnie przemiany serc Polaków.

Posługę pełniły różne formacje wolontariuszy, w tym Rycerze Kolumba i Rycerze św. Jana Pawła II. Posługę muzyczną pełniła wspólnota „Miłości Ukrzyżowanej”.

KAI/ Diecezja Włocławska

Zdjęcie: www.diecezja.wloclawek.pl

Oficjalne dane Policji – ponad 60 tys. uczestników #PolskaPodKrzyzem w Kruszynie #DiecezjaWloclawek pic.twitter.com/1GWTRYIepD

— Diecezja Włocławska (@DiecWloclawek) September 14, 2019

Przewodniczący Episkopatu: dziękujemy Bogu za działalność stowarzyszenia „Spotkań Małżeńskich”

ndz., 09/15/2019 - 11:01

Dziękujemy Panu Bogu za istnienie i działalność stowarzyszenia „Spotkań Małżeńskich” oraz posługę animatorów tego stowarzyszenia, którzy spotkali się, aby modlić się, formować i cieszyć wspólnotą, by z odwagą i miłością iść do narzeczonych i małżeństw, do których kieruje ich Jezus – mówił abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita poznański w niedzielę, 15 września 2019 roku w katedrze poznańskiej podczas Mszy św. z okazji Krajowego Zjazdu Animatorów Spotkań Małżeńskich.

„Jeśli pary młodych ludzi – osaczone dzisiaj przez wyzwania nieustannie zmieniającego się świata – czują niepewność co do swojej przyszłości, to potrzebują one usłyszeć świadectwa o waszych własnych, drodzy animatorzy, doświadczeniach miłości w rodzinie […] Pod wpływem Ducha Świętego rodzina nie tylko przyjmuje życie, rodząc je w swoim łonie, ale wykracza także poza swoje granice, aby obdarzyć dobrem również innych; aby otoczyć ich opieką i służyć ich szczęściu. Gdy rodzina wychodzi na spotkanie innych, zwłaszcza ubogich i opuszczonych, wtedy staje się symbolem, świadectwem i uczestnikiem macierzyństwa Kościoła. Żyje duchowością małżeńską, będąc jednocześnie Kościołem domowym i żywotną komórką zmieniającą świat na lepsze” – mówił abp Gądecki.

Publikujemy pełny tekst homilii:

Abp Stanisław Gądecki
Duchowość małżeńska. Ogólnopolski Zjazd Animatorów „Spotkań Małżeńskich” (Katedra poznańska -15.09.2019)

W dzisiejszą niedzielę dziękujemy Panu Bogu za istnienie i działalność stowarzyszenia „Spotkań Małżeńskich” oraz posługę animatorów tego stowarzyszenia, którzy spotkali się w tych dniach w  Poznaniu na ogólnopolskim Zjeździe, aby modlić się, formować i cieszyć wspólnotą, by z odwagą i miłością iść do narzeczonych i małżeństw, do których kieruje ich Jezus.

Oprócz modlitwy uczestnicy zjazdu wzięli udział w warsztatach animatorów, które miały im pomóc we właściwy sposób odpowiadać na nowe wyzwania, podyktowane problemami, z którymi borykają się współczesne małżeństwa.

  1.         CO TO SĄ „SPOTKANIA MAŁŻEŃSKIE”?

Inicjatorem pierwszego weekendu dla małżeństw, jaki odbył się w 1977 roku w Laskach koło Warszawy był Stanisław Boguszewski, który przywiózł z Kanady jeden z programów ruchu Marriage Encounter i pomógł w zorganizowaniu pierwszych eksperymentalnych spotkań.

„Spotkania Małżeńskie” – jak same się określają – są ruchem założonym w Polsce, mającym na celu promowanie dialogu jako duchowej drogi dla małżeństw i par przygotowujących się do małżeństwa, w rodzinie i między ludźmi w ogóle.

„Spotkania Małżeńskie” są międzynarodowym prywatnym stowarzyszeniem wiernych, uznanym Dekretem Papieskiej Rady do Spraw Świeckich (15 sierpnia 2009 roku). Dekret ten zatwierdził również statut stowarzyszenia.

Prace „Spotkań Małżeńskich” zmierzają ku pogłębieniu rozumienia, a przede wszystkim przeżywania na co dzień istoty sakramentu małżeństwa. Tym samym stwarzają podstawę trwałego rozwoju całej rodziny jako Kościoła domowego. Dokonuje się to przez proponowanie małżeństwom takiej formy dialogu, która z jednej strony pozwoli małżonkom głębiej poznać się nawzajem, z drugiej zaś – w przypadku nieporozumień – pomoże rozwiązywać konflikty między małżonkami.

Szczególne znaczenie w duchowości tego stowarzyszenia ma stosowanie zasad dialogu, czyli pierwszeństwa słuchania przed mówieniem, dzielenia się przed dyskutowaniem i rozumienia przed ocenianiem, a nade wszystko przebaczanie. Zasady te odnoszą się także do więzi z Bogiem, dotyczą one modlitwy, sposobu czytania Pisma Świętego, prowadzenia rachunku sumienia, rozeznawania sposobu życia przed Bogiem.

Misją „Spotkań Małżeńskich” jest kształtowanie całości życia społecznego, a szczególnie małżeńskiego i rodzinnego, zgodnie zasadami dialogu, ponad podziałami językowymi, narodowościowymi, historycznymi i politycznymi. Duchowość stowarzyszenia otwiera szerokie pole dla współpracy pomiędzy wyznaniami.

Animatorzy „Spotkań Małżeńskich” są świadkami prawdziwych cudów przemiany ludzkich serc, dokonywanych Bożą mocą dzięki ich posługiwaniu. Z zadziwieniem widzimy – mówią oni – że proste zasady dialogu są czytelne w wielu krajach świata i sprzyjają praktycznej realizacji przykazania miłości Boga i bliźniego (Mt 22,37-40), są realizacją wezwania Jezusa „Trwajcie w miłości Mojej” (J 15,9b).

  1. DUCHOWOŚĆ MAŁŻEŃSKA I RODZINNA

Druga sprawa to duchowość małżeńska i rodzinna. W jednym ze swoich ostatnich wystąpień na rzecz rodziny św. Jan Paweł II mówił: „Niestety, ataki na małżeństwo i rodzinę stają się z każdym dniem coraz silniejsze i coraz bardziej radykalne, zarówno na płaszczyźnie ideologicznej, jak i w sferze prawodawstwa. Próby zredukowania rodziny do prywatnego związku uczuciowego, bez znaczenia dla społeczeństwa; próby stawiania na tej samej płaszczyźnie praw jednostki i praw wspólnoty rodzinnej zbudowanej na więzi małżeńskiej; próby zrównania w prawach wolnych związków ze związkiem małżeńskim; próby akceptowania, a czasem wręcz zachęcania do zabójstwa niewinnych ludzkich istot przez dobrowolną aborcję; próby wynaturzenia naturalnych procesów prokreacji przez stosowanie sztucznych metod, to tylko niektóre ze zjawisk, które w oczywisty sposób wskazują na usiłowania podważenia ładu społecznego. […] To, co bywa przedstawiane jako postęp cywilizacji lub osiągnięcie naukowe, w rzeczywistości jest często klęską z punktu widzenia ludzkiej godności i społeczeństwa”.

Aby nie tylko przetrwać, ale także pokonać ten atak zewnętrzny na małżeństwo i rodzinę a także przezwyciężyć trudności rodzące się wewnątrz samego małżeństwa i rodziny potrzeba dbałości o jej duchowość. Czym jest owa duchowość małżeńska i rodzinna? Czym różni się ona od innych form duchowości chrześcijańskiej?

O duchowości chrześcijańskiej mówimy wtedy, gdy człowiek zaczyna odnosić swoje życie do Boga poprzez nawiązanie więzi z Chrystusem. W zależności od tego jakie cechy Chrystusa będą podkreślane w szczególny sposób, z taką duchowością będziemy mieli do czynienia. I tak na przykład duchowość franciszkańska uczy nas więzi z Chrystusem ubogim. Duchowość dominikańska akcentuje więź z Chrystusem nauczającym. Każda z tych duchowości ujawnia się na zewnątrz w odmienny, charakterystyczny dla siebie sposób.

Na czym więc polega duchowość małżeńska? Z duchowością małżeńską mamy do czynienia wtedy, gdy małżonkowie odkrywają Chrystusa w łączącej ich więzi małżeńskiej. Duchowość ta kształtuje się wraz z poznaniem Chrystusa jako Oblubieńca Kościoła. To Chrystus, który kocha i tęskni za miłością człowieka, daje życie, buduje więzi z człowiekiem (K. Knotz, Obudzić sakrament małżeństwa).

Niestety, ciągle jeszcze bardzo mało małżeństw, także małżeństw pobożnych, rozwija tego rodzaju duchowość małżeńską. W większości przypadków każdy z małżonków szuka swojej indywidualnej drogi do Boga. Gdy jest zaangażowany w życie jakiejś grupy parafialnej, to najczęściej formuje się w duchowości wynikającej z przyjętego sakramentu chrztu i bierzmowania. A przecież małżonkowie mają żyć nie tylko łaską chrztu i bierzmowania, ale także łaską małżeństwa. Wielu małżonków – żyjąc indywidualistyczną wizją chrześcijańskiego życia – nawet po latach formacji w jakiejś wspólnocie kościelnej zauważa, że angażując się w tę wspólnotę i kształtując swoją duchowość w oparciu o jej duchowość, zaniedbało przy tej okazji małżeństwo. Żyli duchowością jakiejś wspólnoty kościelnej, a nie nauczyli się troszczyć o jedność małżeńską. Zdarza się, że sami duszpasterze zapominają o tym, że małżeństwo sakramentalne nie jest jedynie podniosłą ceremonią kościelną, ale jest żywą obecnością Chrystusa działającego w więzi małżeńskiej.

Rozwijając duchowość małżeńską mąż i żona muszą się uczyć – także w bliskości cielesnej – rozpoznawania przychodzącego Chrystusa. W ich ludzkiej miłości mają odkrywać miłość Chrystusa-Oblubieńca. Mają budować i umacniać więź poprzez wspólną modlitwę małżeńską, małżeński dialog oraz takie podejście do ciała z jego seksualnością i płodnością, by mogła się w nim objawić miłość Boża. Budowaniu i umacnianiu więzi małżeńskiej służy właściwy porządek miłości, w którym więź ze współmałżonkiem ważniejsza jest niż dzieci – prawda dziś powszechnie pomijana, a nawet negowana – a praca zawodowa i zainteresowania nie przysłaniają dobra małżeństwa (por. Ksawery Knotz OFMCap, Obudzić sakrament małżeństwa).

Ten temat duchowości małżeńskiej porusza ostatni IX rozdział adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Mówi on najpierw o duchowości komunii małżeńskiej.

  1. Duchowość komunii nadprzyrodzonej

W konkretnej rodzinie – ze wszystkimi jej cierpieniami, zmaganiami, radościami i codziennymi postanowieniami – zamieszkuje Trójca Święta. I jeśli tę rodzinę ożywia autentyczna miłość, wówczas to Chrystus panuje w niej ze swoją radością i pokojem (por. Amoris laetitia, 315)

Dobrze przeżywana komunia rodzinna jest prawdziwą drogą do świętości w życiu codziennym i drogą rozwoju mistycznego; środkiem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem. Wymogi braterskie i wspólnotowe życia rodzinnego są bowiem okazją do coraz większego otwarcia serca, a to umożliwia coraz pełniejsze spotkanie z Panem. A więc osoby posiadające głębokie pragnienia duchowe nie powinny odczuwać, że rodzina oddala je od rozwoju w życiu Duchem Świętym, ale że jest to droga, której używa Chrystus, aby je doprowadzić do szczytów zjednoczenia mistycznego (AL., 316).

  1. Duchowość zjednoczenia na modlitwie

Jeśli rodzinie udaje się skupić na Chrystusie, to On jednoczy i rzuca światło na całe życie rodzinne. Cierpienia i problemy są doświadczane w jedności z krzyżem Pana, a Jego obecność pozwala znieść najtrudniejsze chwile (por. AL, 317).

Modlitwa rodzinna jest uprzywilejowanym środkiem wyrażania i umacniania tej wiary. Każdego dnia można znaleźć kilka minut, aby zjednoczyć się z żywym Panem, powiedzieć Jemu o tym, co nas niepokoi, modlić się w intencji potrzeb rodziny, pomodlić się za kogoś, kto przeżywa trudny okres, zwrócić się o pomoc, kochać, dziękować za życie i dobre rzeczy, prosić Matkę Bożą, aby nas chroniła pod swym macierzyńskim płaszczem. Ta chwila modlitwy może dać rodzinie wiele dobrego. Wspólnotowa droga modlitwy osiąga swoją kulminację we wspólnym udziale w Eucharystii, zwłaszcza w kontekście odpoczynku niedzielnego. Pokarm Eucharystii jest siłą i inspiracją, aby przeżywać każdego dnia przymierze małżeńskie jako „Kościół domowy” (por. AL, 318).

  1. Duchowość miłości wyłącznej i wolnej

W małżeństwie przeżywa się poczucie całkowitej przynależności do tylko jednej osoby. Ta stanowcza decyzja jest „wewnętrznym wymogiem przymierza miłości małżeńskiej”, bo „temu, kto nie zdecyduje się pokochać na zawsze, trudno będzie móc kochać naprawdę choćby przez jeden dzień” (por. AL, 319).

Miłość małżonków osiąga też swoje największe wyzwolenie, gdy każdy z nich odkrywa, że jego druga połowa nie należy całkowicie do niego, ale ma dużo ważniejszego Właściciela, którym jest Bóg. Tylko On może zajmować centrum jej życia. Trzeba, aby droga duchowa każdego małżonka pomagała mu w zaniechaniu oczekiwania od drugiej osoby tego, co jest właściwe jedynie miłości Boga. Każdego dnia musimy modlić się o to, aby owa wewnętrzna wolność była możliwa (por. AL, 320).

  1. Duchowość opieki, pocieszenia i zachęty

Chrześcijańscy małżonkowie są nawzajem odbiciem Bożej miłości, która pociesza słowem, spojrzeniem, pomocą, pieszczotą, uściskiem. Dlatego też „pragnienie tworzenia rodziny to odwaga uczestniczenia w Bożym budowaniu świata w którym nikt nie czułby się samotny (por. AL, 321)..

Każdy z nich jest „rybakiem ludzi” (Łk 5,10), który w imieniu Jezusa „zarzuca sieci” (Łk 5,5) ku innym, lub rolnikiem, który pracuje na żyznej ziemi, jaką są jego bliscy, pobudzając ich do tego, co w nich najlepsze (por. AL, 322).

Jeśli pary młodych ludzi – osaczone dzisiaj przez wyzwania nieustannie zmieniającego się świata – czują niepewność co do swojej przyszłości, to potrzebują one usłyszeć świadectwa o waszych własnych, drodzy animatorzy, doświadczeniach miłości w rodzinie. Jeśli dowiedzą się, że małżeństwo i rodzina – mocą bezinteresownej miłości – mają zdolność do przezwyciężenia wszelkich wyzwań i do wzrostu, wówczas lęki i niepokoje młodych ludzi zmniejszą się, ustępując miejsca nadziei, która sprawi, że odważą się na przygodę potężnej i owocnej miłości (por. Kardynał Kevin Farrell, Prefekt Papieskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, Z okazji Międzynarodowego Zjazdu Liderów Spotkań Małżeńskich w Konstancinie).

Podziwianie ukochanej osoby i rozpoznawanie w niej Chrystusa jest naprawdę głębokim doświadczeniem duchowym. Gdy ktoś przychodził do Jezusa, On patrzył na niego z miłością (por. Mk 10,21) a Jego słowa i gesty wyrażały pytanie: „Co chcesz, abym ci uczynił?” (Mk 10,51). Pamiętajmy w codziennym życiu rodziny o tym, że osoba współmałżonka ma nieskończoną godność, będąc przedmiotem miłości Boga. W ten sposób rozkwita czuła troska, zdolna do rozbudzenia w drugim radość bycia kochanym. Wyraża się subtelna delikatność wobec ograniczeń drugiej osoby, zwłaszcza gdy te ograniczenia ujawniają się w sposób oczywisty (por. AL, 323).

Pod wpływem Ducha Świętego rodzina nie tylko przyjmuje życie, rodząc je w swoim łonie, ale wykracza także poza swoje granice, aby obdarzyć dobrem również innych; aby otoczyć ich opieką i służyć ich szczęściu. Gdy rodzina wychodzi na spotkanie innych, zwłaszcza ubogich i opuszczonych, wtedy staje się symbolem, świadectwem i uczestnikiem macierzyństwa Kościoła. Żyje duchowością małżeńską, będąc jednocześnie Kościołem domowym i żywotną komórką zmieniającą świat na lepsze (AL, 324).

ZAKOŃCZENIE

Na koniec módlmy się:

„Jezu, Maryjo i Józefie,
w Was kontemplujemy
blask prawdziwej miłości,
do Was zwracamy się z ufnością.

Święta Rodzino z Nazaretu,
uczyń nasze rodziny
środowiskami komunii i wieczernikami modlitwy,
autentycznymi szkołami Ewangelii
i małymi Kościołami domowymi. Amen.

Zdjęcie ilustracyjne: www.spotkaniamalzenskie.pl

Homilia: Duchowość małżeńska. Ogólnopolski Zjazd Animatorów „Spotkań Małżeńskich” (Katedra poznańska -15.09.2019)

ndz., 09/15/2019 - 11:00

Abp Stanisław Gądecki
Duchowość małżeńska. Ogólnopolski Zjazd Animatorów „Spotkań Małżeńskich” (Katedra poznańska -15.09.2019)

W dzisiejszą niedzielę dziękujemy Panu Bogu za istnienie i działalność stowarzyszenia „Spotkań Małżeńskich” oraz posługę animatorów tego stowarzyszenia, którzy spotkali się w tych dniach w  Poznaniu na ogólnopolskim Zjeździe, aby modlić się, formować i cieszyć wspólnotą, by z odwagą i miłością iść do narzeczonych i małżeństw, do których kieruje ich Jezus.

Oprócz modlitwy uczestnicy zjazdu wzięli udział w warsztatach animatorów, które miały im pomóc we właściwy sposób odpowiadać na nowe wyzwania, podyktowane problemami, z którymi borykają się współczesne małżeństwa.

  1.         CO TO SĄ „SPOTKANIA MAŁŻEŃSKIE”?

Inicjatorem pierwszego weekendu dla małżeństw, jaki odbył się w 1977 roku w Laskach koło Warszawy był Stanisław Boguszewski, który przywiózł z Kanady jeden z programów ruchu Marriage Encounter i pomógł w zorganizowaniu pierwszych eksperymentalnych spotkań.

„Spotkania Małżeńskie” – jak same się określają – są ruchem założonym w Polsce, mającym na celu promowanie dialogu jako duchowej drogi dla małżeństw i par przygotowujących się do małżeństwa, w rodzinie i między ludźmi w ogóle.

„Spotkania Małżeńskie” są międzynarodowym prywatnym stowarzyszeniem wiernych, uznanym Dekretem Papieskiej Rady do Spraw Świeckich (15 sierpnia 2009 roku). Dekret ten zatwierdził również statut stowarzyszenia.

Prace „Spotkań Małżeńskich” zmierzają ku pogłębieniu rozumienia, a przede wszystkim przeżywania na co dzień istoty sakramentu małżeństwa. Tym samym stwarzają podstawę trwałego rozwoju całej rodziny jako Kościoła domowego. Dokonuje się to przez proponowanie małżeństwom takiej formy dialogu, która z jednej strony pozwoli małżonkom głębiej poznać się nawzajem, z drugiej zaś – w przypadku nieporozumień – pomoże rozwiązywać konflikty między małżonkami.

Szczególne znaczenie w duchowości tego stowarzyszenia ma stosowanie zasad dialogu, czyli pierwszeństwa słuchania przed mówieniem, dzielenia się przed dyskutowaniem i rozumienia przed ocenianiem, a nade wszystko przebaczanie. Zasady te odnoszą się także do więzi z Bogiem, dotyczą one modlitwy, sposobu czytania Pisma Świętego, prowadzenia rachunku sumienia, rozeznawania sposobu życia przed Bogiem.

Misją „Spotkań Małżeńskich” jest kształtowanie całości życia społecznego, a szczególnie małżeńskiego i rodzinnego, zgodnie zasadami dialogu, ponad podziałami językowymi, narodowościowymi, historycznymi i politycznymi. Duchowość stowarzyszenia otwiera szerokie pole dla współpracy pomiędzy wyznaniami.

Animatorzy „Spotkań Małżeńskich” są świadkami prawdziwych cudów przemiany ludzkich serc, dokonywanych Bożą mocą dzięki ich posługiwaniu. Z zadziwieniem widzimy – mówią oni – że proste zasady dialogu są czytelne w wielu krajach świata i sprzyjają praktycznej realizacji przykazania miłości Boga i bliźniego (Mt 22,37-40), są realizacją wezwania Jezusa „Trwajcie w miłości Mojej” (J 15,9b).

  1. DUCHOWOŚĆ MAŁŻEŃSKA I RODZINNA

Druga sprawa to duchowość małżeńska i rodzinna. W jednym ze swoich ostatnich wystąpień na rzecz rodziny św. Jan Paweł II mówił: „Niestety, ataki na małżeństwo i rodzinę stają się z każdym dniem coraz silniejsze i coraz bardziej radykalne, zarówno na płaszczyźnie ideologicznej, jak i w sferze prawodawstwa. Próby zredukowania rodziny do prywatnego związku uczuciowego, bez znaczenia dla społeczeństwa; próby stawiania na tej samej płaszczyźnie praw jednostki i praw wspólnoty rodzinnej zbudowanej na więzi małżeńskiej; próby zrównania w prawach wolnych związków ze związkiem małżeńskim; próby akceptowania, a czasem wręcz zachęcania do zabójstwa niewinnych ludzkich istot przez dobrowolną aborcję; próby wynaturzenia naturalnych procesów prokreacji przez stosowanie sztucznych metod, to tylko niektóre ze zjawisk, które w oczywisty sposób wskazują na usiłowania podważenia ładu społecznego. […] To, co bywa przedstawiane jako postęp cywilizacji lub osiągnięcie naukowe, w rzeczywistości jest często klęską z punktu widzenia ludzkiej godności i społeczeństwa”.

Aby nie tylko przetrwać, ale także pokonać ten atak zewnętrzny na małżeństwo i rodzinę a także przezwyciężyć trudności rodzące się wewnątrz samego małżeństwa i rodziny potrzeba dbałości o jej duchowość. Czym jest owa duchowość małżeńska i rodzinna? Czym różni się ona od innych form duchowości chrześcijańskiej?

O duchowości chrześcijańskiej mówimy wtedy, gdy człowiek zaczyna odnosić swoje życie do Boga poprzez nawiązanie więzi z Chrystusem. W zależności od tego jakie cechy Chrystusa będą podkreślane w szczególny sposób, z taką duchowością będziemy mieli do czynienia. I tak na przykład duchowość franciszkańska uczy nas więzi z Chrystusem ubogim. Duchowość dominikańska akcentuje więź z Chrystusem nauczającym. Każda z tych duchowości ujawnia się na zewnątrz w odmienny, charakterystyczny dla siebie sposób.

Na czym więc polega duchowość małżeńska? Z duchowością małżeńską mamy do czynienia wtedy, gdy małżonkowie odkrywają Chrystusa w łączącej ich więzi małżeńskiej. Duchowość ta kształtuje się wraz z poznaniem Chrystusa jako Oblubieńca Kościoła. To Chrystus, który kocha i tęskni za miłością człowieka, daje życie, buduje więzi z człowiekiem (K. Knotz, Obudzić sakrament małżeństwa).

Niestety, ciągle jeszcze bardzo mało małżeństw, także małżeństw pobożnych, rozwija tego rodzaju duchowość małżeńską. W większości przypadków każdy z małżonków szuka swojej indywidualnej drogi do Boga. Gdy jest zaangażowany w życie jakiejś grupy parafialnej, to najczęściej formuje się w duchowości wynikającej z przyjętego sakramentu chrztu i bierzmowania. A przecież małżonkowie mają żyć nie tylko łaską chrztu i bierzmowania, ale także łaską małżeństwa. Wielu małżonków – żyjąc indywidualistyczną wizją chrześcijańskiego życia – nawet po latach formacji w jakiejś wspólnocie kościelnej zauważa, że angażując się w tę wspólnotę i kształtując swoją duchowość w oparciu o jej duchowość, zaniedbało przy tej okazji małżeństwo. Żyli duchowością jakiejś wspólnoty kościelnej, a nie nauczyli się troszczyć o jedność małżeńską. Zdarza się, że sami duszpasterze zapominają o tym, że małżeństwo sakramentalne nie jest jedynie podniosłą ceremonią kościelną, ale jest żywą obecnością Chrystusa działającego w więzi małżeńskiej.

Rozwijając duchowość małżeńską mąż i żona muszą się uczyć – także w bliskości cielesnej – rozpoznawania przychodzącego Chrystusa. W ich ludzkiej miłości mają odkrywać miłość Chrystusa-Oblubieńca. Mają budować i umacniać więź poprzez wspólną modlitwę małżeńską, małżeński dialog oraz takie podejście do ciała z jego seksualnością i płodnością, by mogła się w nim objawić miłość Boża. Budowaniu i umacnianiu więzi małżeńskiej służy właściwy porządek miłości, w którym więź ze współmałżonkiem ważniejsza jest niż dzieci – prawda dziś powszechnie pomijana, a nawet negowana – a praca zawodowa i zainteresowania nie przysłaniają dobra małżeństwa (por. Ksawery Knotz OFMCap, Obudzić sakrament małżeństwa).

Ten temat duchowości małżeńskiej porusza ostatni IX rozdział adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Mówi on najpierw o duchowości komunii małżeńskiej.

  1. Duchowość komunii nadprzyrodzonej

W konkretnej rodzinie – ze wszystkimi jej cierpieniami, zmaganiami, radościami i codziennymi postanowieniami – zamieszkuje Trójca Święta. I jeśli tę rodzinę ożywia autentyczna miłość, wówczas to Chrystus panuje w niej ze swoją radością i pokojem (por. Amoris laetitia, 315)

Dobrze przeżywana komunia rodzinna jest prawdziwą drogą do świętości w życiu codziennym i drogą rozwoju mistycznego; środkiem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem. Wymogi braterskie i wspólnotowe życia rodzinnego są bowiem okazją do coraz większego otwarcia serca, a to umożliwia coraz pełniejsze spotkanie z Panem. A więc osoby posiadające głębokie pragnienia duchowe nie powinny odczuwać, że rodzina oddala je od rozwoju w życiu Duchem Świętym, ale że jest to droga, której używa Chrystus, aby je doprowadzić do szczytów zjednoczenia mistycznego (AL., 316).

  1. Duchowość zjednoczenia na modlitwie

Jeśli rodzinie udaje się skupić na Chrystusie, to On jednoczy i rzuca światło na całe życie rodzinne. Cierpienia i problemy są doświadczane w jedności z krzyżem Pana, a Jego obecność pozwala znieść najtrudniejsze chwile (por. AL, 317).

Modlitwa rodzinna jest uprzywilejowanym środkiem wyrażania i umacniania tej wiary. Każdego dnia można znaleźć kilka minut, aby zjednoczyć się z żywym Panem, powiedzieć Jemu o tym, co nas niepokoi, modlić się w intencji potrzeb rodziny, pomodlić się za kogoś, kto przeżywa trudny okres, zwrócić się o pomoc, kochać, dziękować za życie i dobre rzeczy, prosić Matkę Bożą, aby nas chroniła pod swym macierzyńskim płaszczem. Ta chwila modlitwy może dać rodzinie wiele dobrego. Wspólnotowa droga modlitwy osiąga swoją kulminację we wspólnym udziale w Eucharystii, zwłaszcza w kontekście odpoczynku niedzielnego. Pokarm Eucharystii jest siłą i inspiracją, aby przeżywać każdego dnia przymierze małżeńskie jako „Kościół domowy” (por. AL, 318).

  1. Duchowość miłości wyłącznej i wolnej

W małżeństwie przeżywa się poczucie całkowitej przynależności do tylko jednej osoby. Ta stanowcza decyzja jest „wewnętrznym wymogiem przymierza miłości małżeńskiej”, bo „temu, kto nie zdecyduje się pokochać na zawsze, trudno będzie móc kochać naprawdę choćby przez jeden dzień” (por. AL, 319).

Miłość małżonków osiąga też swoje największe wyzwolenie, gdy każdy z nich odkrywa, że jego druga połowa nie należy całkowicie do niego, ale ma dużo ważniejszego Właściciela, którym jest Bóg. Tylko On może zajmować centrum jej życia. Trzeba, aby droga duchowa każdego małżonka pomagała mu w zaniechaniu oczekiwania od drugiej osoby tego, co jest właściwe jedynie miłości Boga. Każdego dnia musimy modlić się o to, aby owa wewnętrzna wolność była możliwa (por. AL, 320).

  1. Duchowość opieki, pocieszenia i zachęty

Chrześcijańscy małżonkowie są nawzajem odbiciem Bożej miłości, która pociesza słowem, spojrzeniem, pomocą, pieszczotą, uściskiem. Dlatego też „pragnienie tworzenia rodziny to odwaga uczestniczenia w Bożym budowaniu świata w którym nikt nie czułby się samotny (por. AL, 321)..

Każdy z nich jest „rybakiem ludzi” (Łk 5,10), który w imieniu Jezusa „zarzuca sieci” (Łk 5,5) ku innym, lub rolnikiem, który pracuje na żyznej ziemi, jaką są jego bliscy, pobudzając ich do tego, co w nich najlepsze (por. AL, 322).

Jeśli pary młodych ludzi – osaczone dzisiaj przez wyzwania nieustannie zmieniającego się świata – czują niepewność co do swojej przyszłości, to potrzebują one usłyszeć świadectwa o waszych własnych, drodzy animatorzy, doświadczeniach miłości w rodzinie. Jeśli dowiedzą się, że małżeństwo i rodzina – mocą bezinteresownej miłości – mają zdolność do przezwyciężenia wszelkich wyzwań i do wzrostu, wówczas lęki i niepokoje młodych ludzi zmniejszą się, ustępując miejsca nadziei, która sprawi, że odważą się na przygodę potężnej i owocnej miłości (por. Kardynał Kevin Farrell, Prefekt Papieskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, Z okazji Międzynarodowego Zjazdu Liderów Spotkań Małżeńskich w Konstancinie).

Podziwianie ukochanej osoby i rozpoznawanie w niej Chrystusa jest naprawdę głębokim doświadczeniem duchowym. Gdy ktoś przychodził do Jezusa, On patrzył na niego z miłością (por. Mk 10,21) a Jego słowa i gesty wyrażały pytanie: „Co chcesz, abym ci uczynił?” (Mk 10,51). Pamiętajmy w codziennym życiu rodziny o tym, że osoba współmałżonka ma nieskończoną godność, będąc przedmiotem miłości Boga. W ten sposób rozkwita czuła troska, zdolna do rozbudzenia w drugim radość bycia kochanym. Wyraża się subtelna delikatność wobec ograniczeń drugiej osoby, zwłaszcza gdy te ograniczenia ujawniają się w sposób oczywisty (por. AL, 323).

Pod wpływem Ducha Świętego rodzina nie tylko przyjmuje życie, rodząc je w swoim łonie, ale wykracza także poza swoje granice, aby obdarzyć dobrem również innych; aby otoczyć ich opieką i służyć ich szczęściu. Gdy rodzina wychodzi na spotkanie innych, zwłaszcza ubogich i opuszczonych, wtedy staje się symbolem, świadectwem i uczestnikiem macierzyństwa Kościoła. Żyje duchowością małżeńską, będąc jednocześnie Kościołem domowym i żywotną komórką zmieniającą świat na lepsze (AL, 324).

ZAKOŃCZENIE

Na koniec módlmy się:

„Jezu, Maryjo i Józefie,

w Was kontemplujemy

blask prawdziwej miłości,

do Was zwracamy się z ufnością.

Święta Rodzino z Nazaretu,

uczyń nasze rodziny

środowiskami komunii i wieczernikami modlitwy,

autentycznymi szkołami Ewangelii

i małymi Kościołami domowymi. Amen.

37. Ogólnopolska Pielgrzymka Głuchych i Głuchoniemych

sob., 09/14/2019 - 19:36

Pod hasłem: „Pod krzyżem z Maryją” przebiega 37. Ogólnopolska Pielgrzymka Głuchych i Głuchoniemych na Jasnej Górze. We wspólnej modlitwie, w sobotę 14 września, udział wzięło ponad ok. 500 niesłyszących i ich opiekunów z kilkudziesięciu miejscowości z całej Polski.

„Mamy być z Maryją pod krzyżem Jezusa mimo wszystko, mimo naszych trudności, mimo tego, że głuchota jest niepełnosprawnością, ale jednocześnie w tym wszystkim mamy być tym bardziej ludźmi, mamy być tym bardziej chrześcijanami, mamy być ludźmi kochającymi Boga i drugiego człowieka. To zbliżenie się do krzyża Chrystusa przez trud, przez cierpienie ma nas tym bardziej zbliżyć do Jego Matki i do drugiego człowieka – podkreśla ks. Paweł Surowiec z Janowa Lubelskiego, w diecezji sandomierskiej – Dzisiaj będziemy prosić, aby te wszystkie trudności związane z niepełnosprawnością dla wszystkich niesłyszących, aby były dla nich szansą na jeszcze bliższe poznanie Boga i drugiego człowieka”.

„Intencje, które są tworzone przez osoby niesłyszące, w zasadzie są takie same co roku, dziękczynno-błagalne – podkreśla ks. Łukasz Pasuto z par. św. Krzysztofa w Tychach, krajowy duszpasterz osób niesłyszących – Księży pracujących z niesłyszącymi w Polsce aktualnie jest 112, plus sześć sióstr zakonnych i kilku kleryków. Sytuacja niesłyszących w Polsce jest trudna, mimo prób, pracy ze strony Kościoła, jak i organów państwowych, ta sytuacja ciągle jest nieciekawa. Ciągle ogół społeczeństwa kieruje się stereotypami dotyczących osób niesłyszących, póki co, lepiej nie jest, ale modlimy się”.

„To jest wyjątkowe miejsce, spotykają się tu osoby głuchonieme z różnych krańców nie tylko Polski, ale i świata, bo Polacy, którzy wyemigrowali, również przyjeżdżają na tą pielgrzymkę, po to, aby razem spędzić ten czas duchowy, żeby porozmawiać, żeby wspólnie się pomodlić, ale też aby naładować akumulatorki – opowiada Elżbieta Gurska, prezes Stowarzyszenia Osób Niesłyszących Ich Rodzin i Przyjaciół Effetha w Gdyni – Dużo się zmieniło w ostatnich latach, otwieramy się na osoby niesłyszące, głuchonieme, ale jeszcze jest trochę mało tłumaczy. Myślę, że jest bariera komunikacyjna, te osoby są samodzielne w życiu, maja pracę, wspaniałe rodziny, ale chodzi o załatwienie czegokolwiek na co dzień, do życia. Język polski dla osoby głuchoniemej jest językiem obcym, i tu jest problem, możemy poprosić tę osobę, aby załatwiła coś w urzędzie, cóż, że napiszemy na kartce, ale ta osoba zza biurka ma szereg pytań. Naszym pragnieniem jest, żeby było większe zrozumienie, większa otwartość na osoby głuchonieme, praca nad świadomością”.

Mszy św. odprawionej w południe w bazylice przewodniczył i homilię wygłosił ks. Paweł Surowiec. Słowa powitania skierował o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry. Eucharystia była odprawiana w ciszy, bez towarzyszenia organów i bez śpiewów. Główną tłumaczką języka migowego na Mszy św. była Elżbieta Gurska, prezes Stowarzyszenia Osób Niesłyszących Ich Rodzin i Przyjaciół Effetha w Gdyni, która co roku pomaga niesłyszącym pielgrzymom.

Organizatorami tegorocznej pielgrzymki są duszpasterze głuchoniemych diec. sandomierskiej.

o. Stanisław Tomoń/ BP JG

Sekretarz Generalny KEP w Świętym Krzyżu: stawajmy w obronie Krzyża

sob., 09/14/2019 - 11:50

Niech nie zabraknie nam dzisiaj odwagi, by stanąć w obronie krzyża, czyli bronić tego wszystkiego co z nim złączone, bronić obecności Boga w życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, narodowym – mówił bp Artur G. Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski w sobotę, 14 września 2019 roku, w homilii wygłoszonej podczas sumy odpustowej w dominikańskiej bazylice Krzyża Świętego w Lublinie. Wspólnie modlili się podczas niej wierni świeccy i duchowni różnych wyznań i obrządków. Obecny był również abp Abel, prawosławny ordynariusz diecezji lubelsko-chełmskiej.

„Stajemy dzisiaj u stóp krzyża Jezusa Chrystusa i chcemy dziękować Bogu za dzieło zbawienia. Stajemy u stóp krzyża Jezusa Chrystusa i chcemy Boga przepraszać za nasze grzechy, które doprowadziły do tego, że Boży Syn dla naszego zbawienia, musiał cierpieć i oddać swoje życie na krzyżu. Pragniemy przepraszać Boga za grzechy, które dzisiaj sprawiają, że Chrystus cierpi w swoim Mistycznym Ciele – Kościele” – mówił bp Miziński w Lublinie.

Bp #Miziński: Krzyż został przewartościowany bo dotykały go rany naszego Pana. Krzyż ze znaku hańby stał się znakiem zbawienia. Dziękujemy Bogu za dzieło zbawienia i przepraszamy za nasze grzechy, że dzisiaj przez nasze grzechy cierpi jego Mistyczne Ciało – Kościół. #Lublin pic.twitter.com/58kZHw8ciR

— Ar.diecezja Lubelska (@ArchLubelska) September 14, 2019

„Łatwiej jest rozrzewnić się od czasu do czasu, wspominając czy rozważając mękę naszego Pana Jezusa Chrystusa, niż przyjąć chrześcijańskie zasady życia z niej wynikające. Na tym polu wciąż mamy wiele do zrobienia. Niech ta dzisiejsza uroczystość będzie do tego mocnym wezwaniem” – mówił bp Artur Miziński.

W homilii podkreślił, że pełna cześć oddawana drzewu Krzyża Świętego domaga się od nas nie tylko Jego adoracji, pięknej liturgii czy śpiewów, ale przyjęcia krzyża Chrystusa do naszego życia. „A przyjąć krzyż Chrystusa, to przyjąć samego Chrystusa, przyjąć Jego naukę w całości, nie wybiórczo według mojego uznania; przyjąć Jego prawo i zachowywać je w codziennym życiu, starać się według niego żyć i postępować, bronić tego prawa, stanowić ludzkie prawa w oparciu o to jedyne prawo Boże, które Chrystus przyniósł światu przez swoje wcielenie, życie, nauczanie, śmierć, Zmartwychwstanie. Uczynić z Niego zasadę naszego życia” – powiedział.

Sekretarz Generalny Episkopatu podkreślił, że „Krzyż Chrystusa jest mostem łączącym i jednoczącym niebo z ziemią”. „W tym samym czasie krzyż Chrystusa swoją poprzeczną belką ogarnia całe stworzenie, każdego człowieka, czyniąc z ludzi jedną wielką rodzinę dzieci Bożych, braci i sióstr Chrystusie. Adorując krzyż Chrystusa, wielbiąc Boga za dar Jego miłości, objawionej najpełniej na krzyżu, uczymy się postawy akceptacji, wzajemnej miłości i życzliwości, budując społeczeństwo oparte na prawdzie, sprawiedliwości i miłości” – powiedział.

BP KEP

#Lublin #StareMiasto #dominikanie #Odpust Ekumeniczne nabożeństwo z udziałem bp. Miziński.ego i prawosławnego bp. Abla. pic.twitter.com/bFCtnRWLQc

— Ar.diecezja Lubelska (@ArchLubelska) September 14, 2019

Zobacz też: Bp Miziński: Miłość, która nic nie kosztuje, nie jest prawdziwa

Zdjęcia>> Gość Niedzielny Lublin

Przewodniczący Episkopatu w Owińskach: człowiek powinien być zawsze celem, nigdy środkiem

pt., 09/13/2019 - 16:50

Godność nadprzyrodzona wynika z posiadania w sobie podobieństwa do Boga. W związku z tym człowiek nie powinien być nigdy traktowany jako rzecz, jako przedmiot. Nie może być nigdy środkiem do celu, ale winien być zawsze celem – powiedział abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w homilii wygłoszonej w kościele św. Jana Chrzciciela w Owińskach. Przewodniczył tam Mszy św. z okazji 20-lecia Powiatu Poznańskiego.

Abp Gądecki, odnosząc się do katolickiej nauki społecznej i nauczania św. Jana Pawła II, przypomniał w swojej homilii podstawowe zasady życia społecznego, na których powinno opierać się zarówno państwo jak i samorząd. Mówił m.in. o zasadzie personalizmu, dobra wspólnego, pomocniczości i solidarności.

Publikujemy pełny tekst homilii:

Abp Stanisław Gądecki
Troska o wspólne dobro. XX-lecie samorządu terytorialnego (Owińska, kościół pw. św. Jana Chrzciciela -13.09.2109)

20 lat temu – w wyniku reformy samorządu terytorialnego w Polsce – powstał powiat poznański. Od tej chwili rozliczne są jego zadania publiczne. Liczne są też jego osiągnięcia w dziedzinie rodziny i zdrowia, edukacji, kultury, dziedzictwa narodowego, bezpieczeństwa, pomocy społecznej, infrastruktury drogowej i komunikacji, sportu, środowiska. Dzisiaj dziękujemy Panu Bogu za wszelkie dobro, jakie zrodziło się w tym czasie dzięki jego istnieniu. Osobiście zaś dziękuję zarządowi powiatu za jego troskę o bezcenne zabytki sakralne. Bez samorządu, bez wyzwolenia energii ludzi, bez upodmiotowienia obywateli te dokonania nie byłyby możliwe do osiągnięcia. Jednocześnie proszę Boga także o to, aby samorządowcy – zajmując się sprawami świeckimi – kierowali nimi po myśli Bożej i w ten sposób przyczyniali się do uświęcenia mieszkańców powiatu poznańskiego.

Teraz zaś chciałbym powiedzieć kilka słów na temat trzech spraw: najpierw samorządu, potem jego funkcji, wreszcie na temat podstawowych zasad życia społecznego.

1.      SAMORZĄD

Zgodnie z klasyczną definicją samorząd jest zdecentralizowaną formą zarządzania sprawami publicznymi. Polega on na samodzielnym (do granic prawa) i niezależnym od władzy centralnej wykonywaniu przez określoną społeczność – w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność – niektórych funkcji z zakresu administracji publicznej. Istota samorządu polega więc na wypełnianiu zadań publicznych, dotyczących danej społeczności przez samych zainteresowanych.

Sama samorządność terytorialna ma w Polsce bardzo długą tradycję. Przykładem tego jest – pochodzący z XIII wieku – samorząd miejski. Z XV wieku z kolei pochodzi samorząd szlachecki, którego podstawową formą był sejmik ziemski. Trzeci rozbiór przeciął rozwój polskiej myśli samorządowej.

Po 1948 przyjęto w Polsce radziecki model partii i państwa. Reforma lat 1970 miała stanowić ostateczne przekreślenie tradycyjnej na ziemiach polskich struktury terytorialnej władzy publicznej. Nowe formy zarządzania dawały partii komunistycznej pełną kontrolę nad życiem zbiorowym.

Odbudowa samorządności terytorialnej uważana jest za jedno z najważniejszych i najbardziej udanych dzieł III Rzeczpospolitej. „Polski samorząd niesie w sobie ogromny potencjał społeczny i gospodarczy. Czy zostanie on wykorzystany dla dobra państwa i poszczególnych wspólnot samorządowych, zależy od ustawodawcy, w szczególności od tego, czy zechce umocnić samorząd finansowo, czy raczej utrzymywać będzie jego zależność od rządu. W drugim przypadku ów wielki potencjał nie zostanie spożytkowany. Na razie należy skonstatować, że następuje silna polityzacja samorządu (upartyjnienie), co wiąże się przede wszystkim z proporcjonalną (partyjną) ordynacją wyborczą do ciał stanowiących samorząd. Stanowi to swoisty dowód na to, iż pozycja samorządu jest w Polsce znacząca, skoro staje się on tak istotnym obszarem zabiegów partii politycznych”  (Michał Kulesza, Samorząd. W: Słownik społeczny, Kraków 2004, s. 1167).

Zakres uprawnień przekazanych samorządowi przez państwo zależny jest od dojrzałości społeczeństwa. Korzystną stroną samorządu jest jego bliski kontakt z obywatelami. Im niższy szczebel organizacji samorządowej, tym kontakt ten jest bliższy, lepsze zrozumienie potrzeb, większa łatwość szczegółowych decyzji, dostosowanych do warunków życia. Równocześnie wzrasta jednak niebezpieczeństwo nadużyć finansowych i wyzysku słabszych jednostek prze jednostki silniejsze.

Samorząd musi korzystać z pewnego zakresu autonomii, ale ten zakres jest zależny od dojrzałości społeczeństwa. Kontrola państwa musi więc być tym bardziej ścisła i wnikliwa, im młodsza jest organizacja samorządu i im niższa kultura społeczna. Kontrola państwa nie może jednak posunąć się zbyt daleko, gdyż usuwając drastyczne nieprawidłowości, łatwo doprowadzi do odebrania inicjatywy, śmiałości samodzielnych poczynań, wprowadzi stagnację i marazm (Czesław Strzeszewski, Katolicka Nauka Społeczna, Lublin 1994, 533).

2.      FUNKCJE SAMORZĄDU

Samorząd terytorialny jest czynnikiem stabilizacji społecznej, demokratyzacji państwa oraz szkołą aktywności społecznej.

Funkcja stabilizacyjna samorządu jest szczególnie ważna w przypadkach częstych zmian rządów w ustroju parlamentarnym, gdy do władzy dochodzi raz jedno raz drugie ugrupowanie polityczne, pragnące dokonywać zmian w administracji. Samorządy stawiają tamę tym tendencjom, bo ich władze pochodzą z wyborów lokalnych i mają one bezpośrednie oparcie na swoim terenie, w swoim środowisku.

Samorządy terytorialne zapewniają następnie demokracji oddolny i powszechny charakter. To właśnie na poziomie samorządu gminnego człowiek ma możliwość uczenia się gospodarowania i działalności społeczno-politycznej. Może wybierać władze gminne i powiatowe, a co więcej – zgłosić własną kandydaturę. Angażując się w życie polityczne, obywatel ma możliwość rozwijania umiejętności działania politycznego i uczenia się sztuki kompromisu w rozwiązywaniu różnych problemów społecznych.

W końcu samorząd stwarza przestrzeń dla aktywności społecznej mieszkańców i dla realizacji dobra wspólnego w taki sposób, w jaki jest ono w danej społeczności rozumiane. Od radnych i pracowników samorządowych wymaga się znacznie więcej niż tylko działania zgodnego z prawem, wymaga się również działania skutecznego, uczciwego i równego traktowania wszystkich. Pożądanymi cechami samorządowców jest uczciwość, prawość, obiektywizm, bezstronność, jawność działania. Samorządowców nie powinien cechować pęd do szybkiej kariery, ale raczej poczucie misji, służby dla dobra społeczności lokalnej  (por. Bp Ignacy Dec, Etyka a samorząd. Kodeks etyczny pracowników administracji samorządowej).

Jedną z głównych cech działania samorządu jest jawność, transparentność. Zaufanie społeczeństwa do władz lokalnych zwykle maleje na skutek braku jawności. Społeczność lokalna ma prawo wymagać od radnych i pracowników samorządowych działania na podstawie prawa i zgodnie z prawem. Ma prawo wymagać działania kompetentnego w oparciu o znajomość przepisów prawa oraz rzetelnego, właściwego wydawania środków publicznych. W społeczeństwie demokratycznym społeczność lokalna ma prawo kontrolować samorządy, a radny jest odpowiedzialny przed całą społecznością lokalną w zakresie sprawowanej funkcji publicznej. Tym bardziej, że głównym celem jego działalności jest interes publiczny i dobro społeczności lokalnej, którą reprezentuje i której sam jest członkiem.

„Główny katalog wartości” obowiązujący pracowników samorządowych, który znajduje się w ustawie z 21 listopada 2008 roku obejmuje dbałość o wykonanie zadań publicznych oraz o środki publiczne z uwzględnieniem interesu publicznego i indywidualnych interesów obywateli, praworządność, sumienność, staranność, sprawność, bezstronność, jawność, dochowanie tajemnicy ustawowo chronionej, uprzejmość, życzliwość, zachowanie się z godnością, stałe podnoszenie umiejętności oraz kwalifikacji, jak również unikanie konfliktu interesów.

Jest jednak sprawą oczywistą, że przestrzegania moralności w życiu publicznym nie ureguluje się przy pomocy ustaw. Żadne rozwiązanie prawne nic nie pomoże, jeśli ludzie nie będą posiadali dobrze uformowanego sumienia. Ludzie, w których nie ma miłości do prawdy, przyjmują bowiem za głos sumienia to, na czym im bardzo zależy, co jest dla nich wygodne, co uznają za korzystne dla siebie itp. Często za głos sumienia biorą swoje egoistyczne potrzeby, które rodzą się z ich namiętności, pożądań, życiowych pasji i przyzwyczajeń. Wychowanie sumienia jest nieodzowne w życiu każdego człowieka, także samorządowca, który jest poddawany negatywnym wpływom, a przez grzech – kuszony do wybierania raczej własnego zdania.

3.      PODSTAWOWE ZASADY ŻYCIA SPOŁECZNEGO

Według katolickiej nauki społecznej tak państwo jak i samorząd winny opierać się na podstawowych zasadach społecznych, w szczególności na zasadzie personalizmu, dobra wspólnego, pomocniczości i solidarności (Arkadiusz Biały, Jana Pawła II wizja państwa i społeczeństwa a realia współczesnych przemian).

a.       Zasada personalizmu głosi, że człowiek jest istotą  szczególną, która cieszy się wrodzoną godnością a jednocześnie jest podmiotem praw i obowiązków. Posiada godność naturalną, przyrodzoną i nadprzyrodzoną. Godność naturalna wynika z posiadania intelektu i woli, dzięki temu tworzy kulturę, której owocem jest nauka, sztuka, etyka i religia. Godność nadprzyrodzona wynika z posiadania w sobie podobieństwa do Boga. W związku z tym człowiek nie powinien być nigdy traktowany jako rzecz, jako przedmiot. Nie może być nigdy środkiem do celu, ale winien być zawsze celem.

b.      Zasada dobra wspólnego głosi, że troska o dobro osobiste winna być zawsze podporządkowana trosce o dobro wspólne. Przez dobro wspólne należy rozumieć „sumę warunków życia społecznego, jakie bądź zrzeszeniom, bądź poszczególnym członkom społeczeństwa pozwalają osiągnąć pełniej i łatwiej własną doskonałość” (Konstytucja o Kościele w świecie współczesnym, 26). „W imię dobra wspólnego władze publiczne są zobowiązane do poszanowania podstawowych i niezbywalnych praw osoby ludzkiej. […] W szczególności polega na korzystaniu ze swobód naturalnych niezbędnych do rozwoju powołania ludzkiego: są nimi: prawo do postępowania według słusznej normy własnego sumienia, do ochrony życia prywatnego oraz do sprawiedliwej wolności, także w dziedzinie religijnej” (KKK, 1907). W imię dobra wspólnego władza winna zapewnić każdemu to, czego potrzebuje on do prowadzenia życia prawdziwie ludzkiego: wyżywienie, odzież, opiekę zdrowotną, pracę, wychowanie i kulturę, odpowiednią informację, prawo do założenia rodziny (por KKK, 1908). Władza winna także zapewnić – przy użyciu godziwych środków – bezpieczeństwo społeczności i jej członkom (por. KKK, 1909).

Władza jest sprawowana w sposób prawowity tylko wtedy, gdy troszczy się o dobro wspólne danej społeczności i jeśli do jego osiągnięcia używa środków moralnie dozwolonych. Jeśli sprawujący władzę ustanawiają niesprawiedliwe prawa lub podejmują działania sprzeczne z porządkiem moralnym, to rozporządzenia te nie obowiązują w sumieniu. Wtedy władza przestaje być władzą, a zaczyna się bezprawie  (KKK, 1903).

c.       Zasada pomocniczości wyraża się w postulacie, by społeczność wyższego rzędu nie ingerowała w wewnętrzne sprawy społeczności niższego rzędu, pozbawiając ją kompetencji. W razie konieczności powinna raczej ją wspierać i pomóc w koordynacji jej działań z działaniami innych grup społecznych, dla dobra wspólnego (Centesimus annus, 48).  Zasada ta postuluje decentralizację zarządzania i stoi na straży, by zbyt daleko posunięta interwencja państwa nie zagrażała osobistej wolności i inicjatywie organów niższego rzędu.  Zasada pomocniczości jest przeciwna wszelkim formom kolektywizmu. Wyznacza ona granice interwencji państwa w społeczności lokalne.

d.      Zasada solidarności – nazywana zasadą „miłości społecznej” – postuluje braterstwo ludzkie i chrześcijańskie. Jan Paweł II  przypomniał nam na Wybrzeżu, że solidarność oznacza działanie dla drugich i z drugimi a nigdy przeciw drugim. Zasada solidarności zakłada  wysiłek na rzecz bardziej sprawiedliwego porządku społecznego;  postuluje, by problemy społeczno-gospodarcze były rozwiązywane tylko przy pomocy różnych form solidarności: solidarności biednych, solidarności między bogatymi i biednymi, solidarności pracujących, solidarności między pracodawcami a pracownikami w przedsiębiorstwie, solidarności między ludami i narodami. Solidarność odnosi się nie tylko do dóbr materialnych, ale także, o wiele bardziej –  do dóbr duchowych.

Za św. Janem Pawłem II zasadę pomocniczości i solidarności można opisać w następujący sposób:

·        Tyle decentralizacji, ile tylko możliwe – tyle centralizacji, ile niezbędnie potrzebne.

·        Tyle odpowiedzialności jednostki i każdej mniejszej społeczności za siebie, ile tylko możliwe – tyle przekazywania odpowiedzialności społecznościom większym i państwu, ile niezbędnie potrzebne.

·        Gdziekolwiek to tylko możliwe, społeczność większa winna wspierać społeczność mniejszą w jej odpowiedzialności za siebie, a nie odbierać jej tego wsparcia.

·        Prawo własności nie jest prawem absolutnym, lecz jedynie prawem w funkcji dobra wspólnego.

·        Mechanizmy rynkowe podporządkowane są dobru wspólnemu.

·    Nie każda nierówność jest niesprawiedliwością. Niektóra wynika z natury (na przykład uzdolnienia), inna z wychowania.

·        Trzeba usuwać te nierówności, których eliminowanie leży w zasięgu naszych możliwości.

·        Należy pomagać szczególnie ludziom słabym.

·        Istnienie rozwarstwienia nie jest czymś niesłusznym, jeśli między warstwami nie istnieje walka, lecz partnerstwo.

·        Społeczeństwo nigdy nie będzie doskonałe.

W imię zasady personalizmu, dobra wspólnego, pomocniczości, solidarności należy bronić samorządności, bez której – jak uczył papież Pius XI – nie ma sprawiedliwości ani porządku społecznego. „Wszelka czynność społeczna bowiem powinna … wspomagać członki ciała społecznego, nigdy zaś ich nie rozbijać, ani nie wchłaniać” (Quadragesimo anno, 80). Niech więc rządzący państwami będą przekonani, „że im doskonalej hierarchiczny porządek – z zachowaniem pomocniczej interwencji państwa – panuje wśród rozlicznych zrzeszeń, tym wybitniejszy będzie i autorytet społeczny i społeczna działalność, tym lepszy i szczęśliwszy byt państwa” (QA, 81).

ZAKOŃCZENIE

Na koniec przytoczę słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła II w Starym Sączu podczas kanonizacji bł. Kingi (16.06.1999): „Dzisiejszy świat potrzebuje świętości chrześcijan, którzy w zwyczajnych warunkach życia rodzinnego i zawodowego podejmują swoje codzienne obowiązki; którzy pragnąc spełnić wolę Stwórcy i na co dzień służyć ludziom, dają odpowiedź na przedwieczną miłość. Dotyczy to również takich dziedzin życia, jak polityka, działalność gospodarcza, społeczna, prawodawcza. Niech i tu nie brakuje ducha służby, uczciwości, prawdy, troski o dobro wspólne – nawet za cenę wielkodusznej rezygnacji ze swego, na wzór św. Kingi (patronki samorządowców). Niech i w tych dziedzinach nie zabraknie świętości, którą zdobywa się przez kompetentne, służebne działanie  w duchu miłości Boga i bliźniego” (Bp Ignacy Dec, Etyka a samorząd. Kodeks etyczny pracowników administracji samorządowej).

Zdjęcie ilustracyjne: Archiwum

Homilia: Troska o wspólne dobro. XX-lecie samorządu terytorialnego (Owińska, kościół pw. św. Jana Chrzciciela – 13.09.2109)

pt., 09/13/2019 - 16:45

Abp Stanisław Gądecki
Troska o wspólne dobro. XX-lecie samorządu terytorialnego (Owińska, kościół pw. św. Jana Chrzciciela -13.09.2109)

20 lat temu – w wyniku reformy samorządu terytorialnego w Polsce – powstał powiat poznański. Od tej chwili rozliczne są jego zadania publiczne. Liczne są też jego osiągnięcia w dziedzinie rodziny i zdrowia, edukacji, kultury, dziedzictwa narodowego, bezpieczeństwa, pomocy społecznej, infrastruktury drogowej i komunikacji, sportu, środowiska. Dzisiaj dziękujemy Panu Bogu za wszelkie dobro, jakie zrodziło się w tym czasie dzięki jego istnieniu. Osobiście zaś dziękuję zarządowi powiatu za jego troskę o bezcenne zabytki sakralne. Bez samorządu, bez wyzwolenia energii ludzi, bez upodmiotowienia obywateli te dokonania nie byłyby możliwe do osiągnięcia. Jednocześnie proszę Boga także o to, aby samorządowcy – zajmując się sprawami świeckimi – kierowali nimi po myśli Bożej i w ten sposób przyczyniali się do uświęcenia mieszkańców powiatu poznańskiego.

Teraz zaś chciałbym powiedzieć kilka słów na temat trzech spraw: najpierw samorządu, potem jego funkcji, wreszcie na temat podstawowych zasad życia społecznego.

1.      SAMORZĄD

Zgodnie z klasyczną definicją samorząd jest zdecentralizowaną formą zarządzania sprawami publicznymi. Polega on na samodzielnym (do granic prawa) i niezależnym od władzy centralnej wykonywaniu przez określoną społeczność – w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność – niektórych funkcji z zakresu administracji publicznej. Istota samorządu polega więc na wypełnianiu zadań publicznych, dotyczących danej społeczności przez samych zainteresowanych.

Sama samorządność terytorialna ma w Polsce bardzo długą tradycję. Przykładem tego jest – pochodzący z XIII wieku – samorząd miejski. Z XV wieku z kolei pochodzi samorząd szlachecki, którego podstawową formą był sejmik ziemski. Trzeci rozbiór przeciął rozwój polskiej myśli samorządowej.

Po 1948 przyjęto w Polsce radziecki model partii i państwa. Reforma lat 1970 miała stanowić ostateczne przekreślenie tradycyjnej na ziemiach polskich struktury terytorialnej władzy publicznej. Nowe formy zarządzania dawały partii komunistycznej pełną kontrolę nad życiem zbiorowym.

Odbudowa samorządności terytorialnej uważana jest za jedno z najważniejszych i najbardziej udanych dzieł III Rzeczpospolitej. „Polski samorząd niesie w sobie ogromny potencjał społeczny i gospodarczy. Czy zostanie on wykorzystany dla dobra państwa i poszczególnych wspólnot samorządowych, zależy od ustawodawcy, w szczególności od tego, czy zechce umocnić samorząd finansowo, czy raczej utrzymywać będzie jego zależność od rządu. W drugim przypadku ów wielki potencjał nie zostanie spożytkowany. Na razie należy skonstatować, że następuje silna polityzacja samorządu (upartyjnienie), co wiąże się przede wszystkim z proporcjonalną (partyjną) ordynacją wyborczą do ciał stanowiących samorząd. Stanowi to swoisty dowód na to, iż pozycja samorządu jest w Polsce znacząca, skoro staje się on tak istotnym obszarem zabiegów partii politycznych”  (Michał Kulesza, Samorząd. W: Słownik społeczny, Kraków 2004, s. 1167).

Zakres uprawnień przekazanych samorządowi przez państwo zależny jest od dojrzałości społeczeństwa. Korzystną stroną samorządu jest jego bliski kontakt z obywatelami. Im niższy szczebel organizacji samorządowej, tym kontakt ten jest bliższy, lepsze zrozumienie potrzeb, większa łatwość szczegółowych decyzji, dostosowanych do warunków życia. Równocześnie wzrasta jednak niebezpieczeństwo nadużyć finansowych i wyzysku słabszych jednostek prze jednostki silniejsze.

Samorząd musi korzystać z pewnego zakresu autonomii, ale ten zakres jest zależny od dojrzałości społeczeństwa. Kontrola państwa musi więc być tym bardziej ścisła i wnikliwa, im młodsza jest organizacja samorządu i im niższa kultura społeczna. Kontrola państwa nie może jednak posunąć się zbyt daleko, gdyż usuwając drastyczne nieprawidłowości, łatwo doprowadzi do odebrania inicjatywy, śmiałości samodzielnych poczynań, wprowadzi stagnację i marazm (Czesław Strzeszewski, Katolicka Nauka Społeczna, Lublin 1994, 533).

2.      FUNKCJE SAMORZĄDU

Samorząd terytorialny jest czynnikiem stabilizacji społecznej, demokratyzacji państwa oraz szkołą aktywności społecznej.

Funkcja stabilizacyjna samorządu jest szczególnie ważna w przypadkach częstych zmian rządów w ustroju parlamentarnym, gdy do władzy dochodzi raz jedno raz drugie ugrupowanie polityczne, pragnące dokonywać zmian w administracji. Samorządy stawiają tamę tym tendencjom, bo ich władze pochodzą z wyborów lokalnych i mają one bezpośrednie oparcie na swoim terenie, w swoim środowisku.

Samorządy terytorialne zapewniają następnie demokracji oddolny i powszechny charakter. To właśnie na poziomie samorządu gminnego człowiek ma możliwość uczenia się gospodarowania i działalności społeczno-politycznej. Może wybierać władze gminne i powiatowe, a co więcej – zgłosić własną kandydaturę. Angażując się w życie polityczne, obywatel ma możliwość rozwijania umiejętności działania politycznego i uczenia się sztuki kompromisu w rozwiązywaniu różnych problemów społecznych.

W końcu samorząd stwarza przestrzeń dla aktywności społecznej mieszkańców i dla realizacji dobra wspólnego w taki sposób, w jaki jest ono w danej społeczności rozumiane. Od radnych i pracowników samorządowych wymaga się znacznie więcej niż tylko działania zgodnego z prawem, wymaga się również działania skutecznego, uczciwego i równego traktowania wszystkich. Pożądanymi cechami samorządowców jest uczciwość, prawość, obiektywizm, bezstronność, jawność działania. Samorządowców nie powinien cechować pęd do szybkiej kariery, ale raczej poczucie misji, służby dla dobra społeczności lokalnej  (por. Bp Ignacy Dec, Etyka a samorząd. Kodeks etyczny pracowników administracji samorządowej).

Jedną z głównych cech działania samorządu jest jawność, transparentność. Zaufanie społeczeństwa do władz lokalnych zwykle maleje na skutek braku jawności. Społeczność lokalna ma prawo wymagać od radnych i pracowników samorządowych działania na podstawie prawa i zgodnie z prawem. Ma prawo wymagać działania kompetentnego w oparciu o znajomość przepisów prawa oraz rzetelnego, właściwego wydawania środków publicznych. W społeczeństwie demokratycznym społeczność lokalna ma prawo kontrolować samorządy, a radny jest odpowiedzialny przed całą społecznością lokalną w zakresie sprawowanej funkcji publicznej. Tym bardziej, że głównym celem jego działalności jest interes publiczny i dobro społeczności lokalnej, którą reprezentuje i której sam jest członkiem.

„Główny katalog wartości” obowiązujący pracowników samorządowych, który znajduje się w ustawie z 21 listopada 2008 roku obejmuje dbałość o wykonanie zadań publicznych oraz o środki publiczne z uwzględnieniem interesu publicznego i indywidualnych interesów obywateli, praworządność, sumienność, staranność, sprawność, bezstronność, jawność, dochowanie tajemnicy ustawowo chronionej, uprzejmość, życzliwość, zachowanie się z godnością, stałe podnoszenie umiejętności oraz kwalifikacji, jak również unikanie konfliktu interesów.

Jest jednak sprawą oczywistą, że przestrzegania moralności w życiu publicznym nie ureguluje się przy pomocy ustaw. Żadne rozwiązanie prawne nic nie pomoże, jeśli ludzie nie będą posiadali dobrze uformowanego sumienia. Ludzie, w których nie ma miłości do prawdy, przyjmują bowiem za głos sumienia to, na czym im bardzo zależy, co jest dla nich wygodne, co uznają za korzystne dla siebie itp. Często za głos sumienia biorą swoje egoistyczne potrzeby, które rodzą się z ich namiętności, pożądań, życiowych pasji i przyzwyczajeń. Wychowanie sumienia jest nieodzowne w życiu każdego człowieka, także samorządowca, który jest poddawany negatywnym wpływom, a przez grzech – kuszony do wybierania raczej własnego zdania.

3.      PODSTAWOWE ZASADY ŻYCIA SPOŁECZNEGO

Według katolickiej nauki społecznej tak państwo jak i samorząd winny opierać się na podstawowych zasadach społecznych, w szczególności na zasadzie personalizmu, dobra wspólnego, pomocniczości i solidarności (Arkadiusz Biały, Jana Pawła II wizja państwa i społeczeństwa a realia współczesnych przemian).

a.       Zasada personalizmu głosi, że człowiek jest istotą  szczególną, która cieszy się wrodzoną godnością a jednocześnie jest podmiotem praw i obowiązków. Posiada godność naturalną, przyrodzoną i nadprzyrodzoną. Godność naturalna wynika z posiadania intelektu i woli, dzięki temu tworzy kulturę, której owocem jest nauka, sztuka, etyka i religia. Godność nadprzyrodzona wynika z posiadania w sobie podobieństwa do Boga. W związku z tym człowiek nie powinien być nigdy traktowany jako rzecz, jako przedmiot. Nie może być nigdy środkiem do celu, ale winien być zawsze celem.

b.      Zasada dobra wspólnego głosi, że troska o dobro osobiste winna być zawsze podporządkowana trosce o dobro wspólne. Przez dobro wspólne należy rozumieć „sumę warunków życia społecznego, jakie bądź zrzeszeniom, bądź poszczególnym członkom społeczeństwa pozwalają osiągnąć pełniej i łatwiej własną doskonałość” (Konstytucja o Kościele w świecie współczesnym, 26). „W imię dobra wspólnego władze publiczne są zobowiązane do poszanowania podstawowych i niezbywalnych praw osoby ludzkiej. […] W szczególności polega na korzystaniu ze swobód naturalnych niezbędnych do rozwoju powołania ludzkiego: są nimi: prawo do postępowania według słusznej normy własnego sumienia, do ochrony życia prywatnego oraz do sprawiedliwej wolności, także w dziedzinie religijnej” (KKK, 1907). W imię dobra wspólnego władza winna zapewnić każdemu to, czego potrzebuje on do prowadzenia życia prawdziwie ludzkiego: wyżywienie, odzież, opiekę zdrowotną, pracę, wychowanie i kulturę, odpowiednią informację, prawo do założenia rodziny (por KKK, 1908). Władza winna także zapewnić – przy użyciu godziwych środków – bezpieczeństwo społeczności i jej członkom (por. KKK, 1909).

Władza jest sprawowana w sposób prawowity tylko wtedy, gdy troszczy się o dobro wspólne danej społeczności i jeśli do jego osiągnięcia używa środków moralnie dozwolonych. Jeśli sprawujący władzę ustanawiają niesprawiedliwe prawa lub podejmują działania sprzeczne z porządkiem moralnym, to rozporządzenia te nie obowiązują w sumieniu. Wtedy władza przestaje być władzą, a zaczyna się bezprawie  (KKK, 1903).

c.       Zasada pomocniczości wyraża się w postulacie, by społeczność wyższego rzędu nie ingerowała w wewnętrzne sprawy społeczności niższego rzędu, pozbawiając ją kompetencji. W razie konieczności powinna raczej ją wspierać i pomóc w koordynacji jej działań z działaniami innych grup społecznych, dla dobra wspólnego (Centesimus annus, 48).  Zasada ta postuluje decentralizację zarządzania i stoi na straży, by zbyt daleko posunięta interwencja państwa nie zagrażała osobistej wolności i inicjatywie organów niższego rzędu.  Zasada pomocniczości jest przeciwna wszelkim formom kolektywizmu. Wyznacza ona granice interwencji państwa w społeczności lokalne.

d.      Zasada solidarności – nazywana zasadą „miłości społecznej” – postuluje braterstwo ludzkie i chrześcijańskie. Jan Paweł II  przypomniał nam na Wybrzeżu, że solidarność oznacza działanie dla drugich i z drugimi a nigdy przeciw drugim. Zasada solidarności zakłada  wysiłek na rzecz bardziej sprawiedliwego porządku społecznego;  postuluje, by problemy społeczno-gospodarcze były rozwiązywane tylko przy pomocy różnych form solidarności: solidarności biednych, solidarności między bogatymi i biednymi, solidarności pracujących, solidarności między pracodawcami a pracownikami w przedsiębiorstwie, solidarności między ludami i narodami. Solidarność odnosi się nie tylko do dóbr materialnych, ale także, o wiele bardziej –  do dóbr duchowych.

Za św. Janem Pawłem II zasadę pomocniczości i solidarności można opisać w następujący sposób:

·        Tyle decentralizacji, ile tylko możliwe – tyle centralizacji, ile niezbędnie potrzebne.

·        Tyle odpowiedzialności jednostki i każdej mniejszej społeczności za siebie, ile tylko możliwe – tyle przekazywania odpowiedzialności społecznościom większym i państwu, ile niezbędnie potrzebne.

·        Gdziekolwiek to tylko możliwe, społeczność większa winna wspierać społeczność mniejszą w jej odpowiedzialności za siebie, a nie odbierać jej tego wsparcia.

·        Prawo własności nie jest prawem absolutnym, lecz jedynie prawem w funkcji dobra wspólnego.

·        Mechanizmy rynkowe podporządkowane są dobru wspólnemu.

·        Nie każda nierówność jest niesprawiedliwością. Niektóra wynika z natury (na przykład uzdolnienia), inna z wychowania.

·        Trzeba usuwać te nierówności, których eliminowanie leży w zasięgu naszych możliwości.

·        Należy pomagać szczególnie ludziom słabym.

·        Istnienie rozwarstwienia nie jest czymś niesłusznym, jeśli między warstwami nie istnieje walka, lecz partnerstwo.

·        Społeczeństwo nigdy nie będzie doskonałe.

W imię zasady personalizmu, dobra wspólnego, pomocniczości, solidarności należy bronić samorządności, bez której – jak uczył papież Pius XI – nie ma sprawiedliwości ani porządku społecznego. „Wszelka czynność społeczna bowiem powinna … wspomagać członki ciała społecznego, nigdy zaś ich nie rozbijać, ani nie wchłaniać” (Quadragesimo anno, 80). Niech więc rządzący państwami będą przekonani, „że im doskonalej hierarchiczny porządek – z zachowaniem pomocniczej interwencji państwa – panuje wśród rozlicznych zrzeszeń, tym wybitniejszy będzie i autorytet społeczny i społeczna działalność, tym lepszy i szczęśliwszy byt państwa” (QA, 81).

ZAKOŃCZENIE

Na koniec przytoczę słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła II w Starym Sączu podczas kanonizacji bł. Kingi (16.06.1999): „Dzisiejszy świat potrzebuje świętości chrześcijan, którzy w zwyczajnych warunkach życia rodzinnego i zawodowego podejmują swoje codzienne obowiązki; którzy pragnąc spełnić wolę Stwórcy i na co dzień służyć ludziom, dają odpowiedź na przedwieczną miłość. Dotyczy to również takich dziedzin życia, jak polityka, działalność gospodarcza, społeczna, prawodawcza. Niech i tu nie brakuje ducha służby, uczciwości, prawdy, troski o dobro wspólne – nawet za cenę wielkodusznej rezygnacji ze swego, na wzór św. Kingi (patronki samorządowców). Niech i w tych dziedzinach nie zabraknie świętości, którą zdobywa się przez kompetentne, służebne działanie  w duchu miłości Boga i bliźniego” (Bp Ignacy Dec, Etyka a samorząd. Kodeks etyczny pracowników administracji samorządowej).

Zdjęcie ilustracyjne: Archiwum archpoznan.pl

W Hiszpanii spotkają się przewodniczący episkopatów Europy (3-6 X 2019)

pt., 09/13/2019 - 11:21

W Santiago de Compostela w Hiszpanii od 3 do 6 października odbędzie się doroczne zgromadzenie plenarne Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE). Obradom będzie współprzewodniczył abp Stanisław Gądecki, prewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, wiceprzewodniczący CCEE. Temat spotkania to: „Europa – czas przebudzenia? Znaki nadziei”.

Prace Rady Konferencji Biskupich Europy rozpoczną się od analizy kulturowej, politycznej i społecznej sytuacji Europy, przedstawionej przez francuską filozofkę Chantal Delsol. Następnie biskupi w dyskusji wyłonią najważniejsze elementy mające wpływ na życie Kościoła i wskażą na żywe korzenie chrześcijańskie zawarte w europejskiej historii i kulturze. Przedstawią także inicjatywy swoich konferencji episkopatu i znaki nadziei rodzące się we wspólnotach chrześcijańskich, szczególnie w dziedzinie świętości życia.

Obrady będą także okazją do pielgrzymki do grobu św. Jakuba w kompostelańskiej katedrze. Przewodniczący episkopatów przyjdą tam pieszo sześciokilometrową trasą z Monte do Gozo (Wzgórza Radości) do katedry – ostatnim odcinkiem francuskiej drogi pielgrzymkowej (Camino Frances) do Santiago de Compostela.

Na zakończenie spotkania hierarchowie odprawią Mszę św. i odmówią modlitwę, którą Jan Paweł II wygłosił w Santiago de Compostela w 1989 r.

KAI/CCEE/ BP KEP

Zdjęcie ilustracyjne: Archiwum Episkopat.pl/ CCEE, Poznań 2018

Bp Artur G. Miziński: by wspólnoty wirtualne prowadziły do spotkania

czw., 09/12/2019 - 14:34

Ojciec Święty Franciszek w orędziu na 53. Światowy Dzień Środków Społecznego  Przekazu wyraża pragnienie, by wirtualne wspólnoty stawały się źródłem wspólnot ludzkich, by prowadziły do spotkania i otwarcia na drugiego człowieka – podkreślił bp Artur G. Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski podczas spotkania zapowiadającego ten dzień. Będzie on obchodzony w polskim Kościele w niedzielę 15 września.

W spotkaniu, które miało miejsce w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie, 12 września, wzięli udział: bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP, ks. Tomasz Lis, prezes Stowarzyszenia Komunikacji SIGNIS – Polska, Eryk Mistewicz, prezes Stowarzyszenia Nowych Mediów oraz dziennikarz Krzysztof Ziemiec.

>>PEŁNY TEKST ORĘDZIA:Wszyscy tworzymy jedno (Ef 4,25). Od wirtualnych wspólnot społecznościowych do wspólnot ludzkich”
„To, co ma służyć komunikacji i spotkaniu człowieka z człowiekiem, może być czasami przyczyną izolacji” – powiedział bp Artur Miziński, nawiązując do orędzia Ojca Świętego Franciszka na 53. Światowy Dzień  Środków Społecznego Przekazu. Papież ostrzega w nim przed takim korzystaniem z mediów społecznościowych, które zatraca potrzebę kontaktu osobistego i osłabia relacje w swoich środowiskach i w rodzinach. „Ojciec Święty, wracając do słów św. Pawła, podkreśla, że mamy wszyscy tworzyć jedno, tak, by wirtualne wspólnoty stawały się źródłem wspólnot ludzkich, by prowadziły do spotkania, do otwarcia na drugiego człowieka” – powiedział bp Miziński. Zwrócił też uwagę na kulturę i piękno języka, które są – zwłaszcza w mediach społecznościowych – osłabiane poprzez używanie hejtu i obraźliwych określeń.

#BpArturMiziński: Papież w orędziu wyraża pragnienie, by media społecznościowe nie osłabiały relacji osobowych, ale się do nich przyczyniały pic.twitter.com/Ymynik8HXx

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) September 12, 2019


„Zbyt często zdarza się, że włączanie się w dyskusje na portalach społecznościowych odbywa się kosztem innych ludzi” – zwrócił uwagę Krzysztof Ziemiec. Zauważył, że dziennikarz jest dziś narażony na ciśnienie z wielu stron: odbiorców, zwierzchników, kolegów z pracy oraz rodziny. Wobec tych trudności i wielości informacji obecnych dziś w mediach podkreślił jednak, że tam, gdzie jest duch Boży, tam jest prawda i tam są zasady. „Wiara niejednokrotnie pomogła mi w życiu zawodowym, bo ona pozwala zrozumieć, że te wszystkie nasze trudne momenty mają swój głęboki sens” – powiedział.

#KrzysztofZiemiec: zbyt często zdarza się, że włączanie się w dyskusję w portalach społecznościowych odbywa się kosztem innych ludzi. Tam, gdzie jest duch Boży, tam jest prawda i tam są zasady. pic.twitter.com/i3z6hls06a

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) September 12, 2019

 Eryk Mistewicz, prezes Stowarzyszenia Nowych Mediów zwrócił natomiast uwagę na potrzebę odpowiedzialności za słowa oraz na potrzebę prawdy i transformacji czyli wzajemnego ubogacania.  „Nie przekazujmy złych treści w Internecie, choćby jak najbardziej nas bolały, choćby nas dotykały. Nie popularyzujmy tego”, „bądźmy odpowiedzialni za tę strefę, którą tworzymy” – zaapelował.

.@ErykMistewicz zwròcił uwagę na potrzebę odpowiedzialności za słowa i prawdy oraz ubogacania: nie przekazujmy i nie popularyzujmy złych treści w Internecie. Tu wszędzie są ludzie! #DzieńŚrodkówSpołecznegoPrzekazu #media pic.twitter.com/f4EjgniXMg

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) September 12, 2019

Ks. Marek Lis, prezes Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej SIGNIS – Polska, odnosząc się do orędzia Ojca Świętego Franciszka wskazał zaś na cele, jakie wyznaczył Papież użytkownikom mediów społecznościowych. „Chodzi o to, by: stać się siecią, stać się społecznością oraz stać się jednym ciałem, jedną rodziną” – powiedział ks. Lis.

.@ksMarekLis: Papież Franciszek określa wobec użytkowników mediów społecznościowych pewne cele: stać się siecią, stać się społecznością i stać się jednym ciałem, jedną rodziną. pic.twitter.com/C5bNpAP0b1

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) September 12, 2019

Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu jest inicjatywą zaproponowaną przez Sobór Watykański II. Został ustanowiony na podstawie Dekretu Inter mirifica z 4 grudnia 1963 r. Po raz pierwszy był obchodzony na polecenie papieża Pawła VI w niedzielę 7 maja 1967 r., zaś pierwsze orędzie ukazało się 2 maja tego roku. Obchody tego dnia zostały ustalone na niedzielę przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego, przy czym episkopaty krajowe otrzymały możliwość ustalania swojej daty. W Polsce dzień ten obchodzony jest w trzecią niedzielę września. W tym roku przypada on 15 września.

BP KEP

Posłuchaj:

Orędzie Papieża na 53. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu

czw., 09/12/2019 - 11:30

Przed zagrożeniami wypływającymi ze złego korzystania z sieci społecznościowej i do budowania w internecie sieci dialogu, spotkania, strzegącej wspólnoty wolnych osób zachęcił papież Franciszek w swoim orędziu na 53. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Jego temat brzmi „Wszyscy tworzymy jedno” (Ef 4,25). „Od wirtualnych wspólnot społecznościowych do wspólnot ludzkich”. W Polsce Dzień Środków Społecznego Przekazu będzie obchodzony 15 września.

„Wszyscy tworzymy jedno” (Ef 4,25). Od wirtualnych wspólnot społecznościowych do wspólnot ludzkich

Drodzy bracia i siostry,

Odkąd dostępny był internet, Kościół zawsze starał się promować jego użycie w służbie spotkania między osobami i solidarności między wszystkimi. Poprzez to Orędzie chciałbym po raz kolejny zachęcić was do zastanowienia się nad podstawami i znaczeniem naszego bycia-w-relacji i do ponownego odkrycia, w bezmiarze wyzwań obecnej sytuacji komunikacyjnej, pragnienia człowieka, który nie chce trwać w swojej samotności.

Metafory „sieci” i „społeczności”

Dzisiaj środowisko medialne jest tak wszechobecne, że nie sposób je niemal odróżnić od sfery życia codziennego. Sieć jest bogactwem naszych czasów. Jest źródłem wiedzy i relacji niegdyś niewyobrażalnych. Jednak wielu ekspertów w odniesieniu do głębokich przekształceń, odciśniętych przez technologię w logice wytwarzania, obiegu i wykorzystania treści, podkreśla również niebezpieczeństwa zagrażające poszukiwaniu i udostępnianiu autentycznych informacji w skali globalnej. O ile internet stanowi niezwykłą możliwość dostępu do wiedzy, to jest również prawdą, że okazał się jednym z miejsc najbardziej narażonych na dezinformację oraz świadome i celowe zniekształcenie faktów i relacji międzyosobowych, które często przybierają formę kompromitowania.

Trzeba przyznać, że sieci społecznościowe, o ile z jednej strony służą nam do większego powiązania, odnalezienia się i pomagania sobie nawzajem, to z drugiej strony nadają się również do manipulacyjnego wykorzystywania danych osobowych, mającego na celu uzyskanie korzyści politycznych lub ekonomicznych, bez należytego poszanowania osoby i jej praw. Statystyki ukazują, że wśród najmłodszych, co czwarty młody człowiek brał udział w epizodach cyberprzemocy.

W złożoności tej sytuacji użyteczny może być powrót do refleksji na temat metafory sieci, leżącej początkowo u podstaw internetu, aby ponownie odkryć jej potencjał pozytywny. Obraz sieci zachęca nas do zastanowienia się nad mnogością dróg i węzłów, które zapewniają jej utrzymanie, w sytuacji braku centrum, struktury typu hierarchicznego, organizacji o charakterze wertykalnym. Sieć działa dzięki partnerstwu wszystkich elementów.

Metafora sieci, sprowadzona do wymiaru antropologicznego przypomina inną postać pełną znaczeń: wspólnoty. Wspólnota jest o tyle silniejsza, o ile jest bardziej spójna i solidarna, ożywiana uczuciami zaufania i dążąca do wspólnych celów. Wspólnota jako sieć solidarna wymaga wzajemnego słuchania i dialogu opartego na odpowiedzialnym używaniu języka.

Jest oczywiste dla wszystkich, że w obecnym rozwoju sytuacji wirtualna wspólnota społecznościowa nie jest automatycznie synonimem wspólnoty. W najlepszych przypadkach wspólnoty są w stanie wykazać spójność i solidarność, ale często pozostają jedynie skupiskami osób, które rozpoznają się wokół interesów lub kwestii charakteryzujących się słabymi więzami. Ponadto w serwisach społecznościowych zbyt często tożsamość opiera się na przeciwieństwie wobec innego, nienależącego do grupy: określa się wychodząc od tego, co dzieli, a nie od tego, co łączy, eksponując podejrzliwość i dając upust wszelkiego rodzaju uprzedzeniom (etnicznym, seksualnym, religijnym i innym). Tendencja ta podtrzymuje grupy, które wykluczają heterogeniczność, podsycając również niepohamowany indywidualizm w środowisku cyfrowym, doprowadzając czasami do podżegania spirali nienawiści. To, co powinno być oknem na świat, staje się zatem witryną, w której eksponuje się własny narcyzm.

Sieć jest okazją do promowania spotkania z innymi, ale może również zwiększyć naszą samoizolację, jak sieć pajęcza zdolna do usidlenia. To młodzież jest najbardziej narażona na złudzenie, że sieć społecznościowa może ich całkowicie zaspokoić na poziomie relacji, aż po niebezpieczne zjawisko młodych „pustelników społecznościowych”, którym grozi całkowite odcięcie się od społeczeństwa. Ta dramatyczna dynamika ukazuje poważny rozłam w strukturze relacyjnej społeczeństwa, rozdarcie, którego nie możemy lekceważyć.

Ta wielopostaciowa i zdradliwa rzeczywistość stawia różne pytania natury etycznej, społecznej, prawnej, politycznej i ekonomicznej, a także rzuca wyzwanie Kościołowi. Podczas, gdy rządy poszukują sposobów regulacji prawnych, aby zachować oryginalną wizję sieci wolnej, otwartej i bezpiecznej, wszyscy mamy możliwość i odpowiedzialność, aby wspierać jej użytek pozytywny.

Oczywiste jest, że nie wystarczy mnożenie połączeń, aby zwiększało się także wzajemne zrozumienie. Jak zatem odnaleźć prawdziwą tożsamość wspólnotową, będąc świadomym odpowiedzialności, jaką mamy wobec siebie nawzajem, także w sieci online?

„Wszyscy tworzymy jedno”

Można naszkicować ewentualną odpowiedź, poczynając od trzeciej metafory: ciała i członków, której używa św. Paweł, by mówić o relacji wzajemności między ludźmi, opartej na jednoczącym je organizmie. „Dlatego odrzuciwszy kłamstwo: niech każdy z was mówi prawdę do bliźniego, bo jesteście nawzajem dla siebie członkami” (Ef 4, 25). Bycie członkiem jedni drugich jest głęboką motywacja, przez którą Apostoł zachęca do odrzucenia kłamstwa i mówienia prawdy: obowiązek strzeżenia prawdy wynika z potrzeby nie zaprzeczania wzajemnej relacji komunii. Prawda objawia się w komunii. Natomiast kłamstwo jest samolubną odmową uznania własnej przynależności do ciała. Jest odmową dania siebie innym, tracąc w ten sposób jedyną drogę do odnalezienia siebie.

Metafora ciała i członków prowadzi nas do refleksji nad naszą tożsamością, która opiera się na komunii i odmienności. Jako chrześcijanie wszyscy uznajemy się za członków jedynego ciała, którego Głową jest Chrystus. Pomaga to nam, by nie postrzegać osób jako potencjalnych konkurentów, ale traktować także nieprzyjaciół jako osoby. Nie potrzebujemy już przeciwnika, aby określić samego siebie, ponieważ spojrzenie integrujące, którego uczymy się od Chrystusa, pozwala nam odkryć inność w nowy sposób, jako część integralną i warunek relacji i bliskości.

Ta zdolność do życzliwości i komunikacji między ludźmi ma swoją podstawę w komunii miłości pomiędzy Osobami Boskimi. Bóg nie jest samotnością, lecz komunią; jest Miłością, a zatem przekazem, ponieważ miłość zawsze się przekazuje, wręcz udziela się, by spotkać drugiego. Aby komunikować się z nami i przekazywać nam siebie, Bóg dostosowuje się do naszego języka, nawiązując w historii prawdziwy i właściwy dialog z ludzkością (SOBÓR WATYKAŃSKI II, Konst. dogmat. Dei Verbum, 2).

Na mocy tego, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, który jest komunią i przekazem samego siebie, zawsze nosimy w sercu tęsknotę za życiem w komunii, przynależności do wspólnoty. „Nic bowiem – mówi św. Bazyli – nie jest tak znamienne dla naszej natury, jak wchodzenie jednych w relacje z drugimi, jak wzajemna pomoc” .

Obecny kontekst wzywa nas wszystkich do inwestowania w relacje, aby potwierdzić również w sieci i poprzez sieć interpersonalny charakter naszego człowieczeństwa. W jeszcze większym stopniu, my chrześcijanie jesteśmy powołani do ukazywania tej komunii, która naznacza naszą tożsamość jako wierzących. Sama wiara jest w istocie relacją, spotkaniem; i pod wpływem Bożej miłości możemy komunikować się, przyjmować i rozumieć dar drugiego oraz nań odpowiadać.

To właśnie komunia na wzór Trójcy Świętej odróżnia osobę od jednostki. Z wiary w Boga, który jest Trójcą wynika, że aby być sobą, potrzebuję drugiego. Jestem prawdziwie człowiekiem, prawdziwie osobą, tylko jeśli utrzymuję relacje z innymi. W istocie termin osoba oznacza człowieka jako „oblicze”, skierowane ku drugiej osobie, powiązane z innymi. Nasze życie wzrasta w człowieczeństwie wraz z przechodzeniem od charakteru indywidualnego do osobistego; autentyczna droga humanizacji prowadzi od jednostki, która postrzega drugiego jako rywala, do osoby, która uznaje go za towarzysza podróży.

Od „polubień” do „amen”

Obraz ciała i członków przypomina nam, że korzystanie z sieci społecznościowej dopełnia spotkania osobowego, które przeżywa się poprzez ciało, serce, oczy, spojrzenie, oddech drugiego. Jeśli sieć jest używana jako przedłużenie lub jako oczekiwanie na to spotkanie, to wówczas nie zdradza siebie i pozostaje bogactwem dla komunii. Jeśli rodzina korzysta z sieci, aby być bardziej powiązana ze sobą, aby następie spotkać się przy stole i spojrzeć sobie w oczy, to jest to bogactwo. Jeśli wspólnota kościelna koordynuje swoją działalność poprzez sieć, a następnie wspólnie sprawuje Eucharystię, to jest ona bogactwem. Jeśli sieć jest szansą, by przybliżyć mnie do dziejów i doświadczeń piękna lub cierpienia fizycznie dalekich ode mnie, do wspólnej modlitwy i szukania dobra w ponownym odkryciu tego, co nas łączy, to jest to bogactwo.

W ten sposób możemy przejść od diagnozy do terapii: otwierając drogę do dialogu, spotkania, uśmiechu, wyrazów czułości … To jest sieć, której chcemy. Sieć, która nie jest stworzona, by pochwycić w pułapkę, ale aby wyzwalać, aby strzec wspólnoty wolnych osób. Sam Kościół jest siecią utkaną przez komunię eucharystyczną, w której jedność nie opiera się na „polubieniach”, lecz na prawdzie, na „amen”, z którym każdy przylgnął do Ciała Chrystusa, przyjmując innych.

Watykan, 24 stycznia 2019 r.

tłum. st (KAI) / Watykan

Strony