Konferencja Episkopatu Polski

Subskrybuj Kanał Konferencja Episkopatu Polski
Konferencja Episkopatu Polski
Zaktualizowano: 3 godziny 1 min temu

Nuncjatura: Wyjaśnienia związane z nominacją administratora apostolskiego w diecezji kaliskiej

czw., 06/25/2020 - 17:01
  1. Administrator apostolski sede plena od chwili nominacji (25.06.2020) przejmuje rządy w diecezji kaliskiej. Nominalnie biskupem kaliskim pozostaje bp Edward Janiak.
  2. Abp Grzegorz Ryś, jako administrator diecezji kaliskiej, otrzymał w niej uprawnienia biskupa diecezjalnego.
  3. Bp Edward Janiak otrzymał polecenie przebywania poza diecezją kaliską na czas prowadzenia dochodzenia w sprawie zaniedbań. Oznacza to, że nie może w niej przebywać fizycznie, jak również w jakikolwiek sposób ingerować w kierowanie diecezją kaliską.
  4. Zachowują moc postanowienia, zawarte w komunikacie arcybiskupa poznańskiego z dnia 2 czerwca 2020 (metropolita poznański otrzymał: 1o upoważnienie do przeprowadzenia dochodzenia w sprawie zasygnalizowanych zaniedbań biskupa kaliskiego oraz 2o wyłączną kompetencję w sprawach oskarżeń o nadużycia seksualne, wysuwanych wobec duchownych diecezji kaliskiej).

Warszawa, dnia 25 czerwca 2020 roku

Kalisz: Abp Grzegorz Ryś administratorem apostolskim sede plena diecezji kaliskiej

czw., 06/25/2020 - 14:38

Nuncjatura Apostolska w Polsce
N. 4200/20

Komunikat

Ojciec Święty Franciszek

Mianował administratora apostolskiego sede plena diecezji kaliskiej w osobie metropolity łódzkiego, arcybiskupa Grzegorza Rysia.

Warszawa, 25 czerwca 2020 r.

+Salvatore Pennacchio
Nuncjusz Apostolski

Komunikat Nuncjatury

czw., 06/25/2020 - 12:18

Ojciec Święty Franciszek mianował administratora apostolskiego sede plena diecezji kaliskiej w osobie metropolity łódzkiego, arcybiskupa Grzegorza Rysia.

Komunikat Nuncjatury>>

W Watykanie zaprezentowano Nowe Dyrektorium o katechizacji

czw., 06/25/2020 - 12:01

Chciałbym, aby to nowe Dyrektorium o katechizacji, mogło być prawdziwą pomocą i wsparciem w odnowieniu katechezy w ramach całościowego procesu ewangelizacji, który Kościół realizuje od 2000 lat, aby świat dzięki temu mógł spotkać Jezusa z Nazaretu, Syna Bożego, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia – podkreślił dziś w Watykanie abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji podczas prezentacji  „Dyrektorium o Katechizacjiˮ  w języku włoskim. Jest to trzecie Dyrektorium od czasu Soboru Watykańskiego II.

W prezentacji Dyrektorium Katechetycznego wzięli udział abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji, bp Octavio Ruiz Arenas, sekretarz Rady oraz bp Franz-Peter Tebartz-van Elst, delegat ds. Katechezy tejże Rady.

Data publikacji polskiego tłumaczenia nowego Dyrektorium Katechetycznego zostanie wkrótce podana.

BP KEP

Pełny tekst wypowiedzi abp. Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji:

Publikacja Dyrektorium o Katechizacji jest pozytywnym wydarzeniem w życiu Kościoła

Dla tych natomiast, którzy są oddani i zaangażowanie w katechezę, może stać się pewną pozytywną prowokacją, ponieważ pozwoli doświadczyć dynamiki ruchu katechetycznego, który od zawsze jest znacząco obecny w życiu wspólnoty chrześcijańskiej. Dyrektorium o Katechizacji jest dokumentem Stolicy Apostolskiej powierzonym całemu Kościołowi. Dokument ten kosztował wiele czasu i trudu, i jest ukoronowaniem szerokich konsultacji międzynarodowych. Dziś prezentujemy wydanie oficjalne w języku włoskim. Są już gotowe tłumaczenia na język hiszpański (wydanie dla Ameryki Łacińskiej oraz Hiszpanii), na język portugalski (wydanie dla Brazylii i Portugalii), na język angielski (wydanie dla USA oraz Zjednoczonego Królestwa), a także na język francuski i polski. Dyrektorium jest skierowane przede wszystkim do Biskupów, którzy są pierwszymi Katechistami pośród Ludu Bożego, ponieważ to oni są odpowiedzialnymi za przekaz wiary (por. n. 114). Wraz z Biskupami zaangażowane są poszczególne Konferencje Episkopatów, wraz ze swoimi komisjami do spraw katechezy, dzięki którym konsultuje się oraz przygotowuje narodowy projekt, który wspiera działania katechetyczne pojedynczych diecezji (por. n. 413). Bezpośrednio zainteresowani użyciem Dyrektorium pozostają oczywiście księża, diakoni, osoby konsekrowane, oraz miliony świeckich zaangażowanych w katechezę, którzy codziennie ofiarują bezinteresownie swój trud i nadzieję swojej posługi w różnych wspólnotach. Oddanie z którym działają, przede wszystkim w tym obecnym, przejściowym z punktu widzenia kultury, momencie, jest namacalnym znakiem tego, jak spotkanie z Panem może przemienić katechetę w autentycznego ewangelizatora. 

Jeśli liczyć od czasu Soboru Watykańskiego II to dokument, który dziś prezentujemy, jest trzecim Dyrektorium. Pierwsze zostało opublikowane w 1971 roku i nosiło tytuł Ogólne Dyrektorium Katechetyczne. Drugie zostało opublikowane w 1997 roku pod tytułem Dyrektorium Ogólne o Katechizacji. Te dwa dokumenty naznaczyły ostatnie 50 lat w historii katechezy. Teksty te odegrały ogromną rolę. Były ważną pomocą w podejmowaniu decydujących kroków na drodze katechetycznej, przede wszystkim odnawiając jej metodologię oraz pozycję pedagogiczną. Proces inkulturacji, który naznacza w szczególny sposób katechezę, a który to przede wszystkim w obecnym czasie domaga się szczególnej uwagi, wymógł przygotowanie nowego Dyrektorium

Kościół staje dziś przed wielkim wyzwaniem, które koncentruje się na nowej kulturze, z którą się spotyka. Jest to kultura cyfrowa. Skoncentrowanie uwagi na fenomenie, który ma wymiar globalny, zobowiązuje tych, którzy są odpowiedzialni za formacją, aby nie udzielali wymijających odpowiedzi. W odróżnieniu od przeszłości, kiedy to kultura była ograniczona kontekstem geograficznym, kultura cyfrowa ma wartość o charakterze globalnym, determinując jednocześnie rozwój tejże globalizacji. Narzędzia stworzone w tej dekadzie ukazują radykalną transformację zachowań, które wpływają przede wszystkim na formację tożsamości osobowej oraz na relacje międzyosobowe. Szybkość, z jaką zmienia się język, a wraz z nim zachowania, pozwala dostrzec nowy model komunikacji oraz formacji, który dotyczy nieodwołalnie również Kościoła w złożonym świecie edukacji. Obecność wielu wymiarów kościelnych w szerokim świecie internetu jest z pewnością pozytywnym faktem, ale kultura cyfrowa jest o wiele bardziej zlozona. Dotyka ona samych korzeni kwestii antropologicznej, która w każdym kontekście formacyjnym ma decydujące znaczenie, gdyż porusza zagadnienia takie jak prawda oraz wolność człowieka. Już takie postawienie tejże problematyki nakazuje zweryfikowanie adekwatności obecnej propozycji formacyjnej, skądkolwiek by ona nie pochodziła. Staje się ona kluczowa dla Kościoła ze względu na jej wpływ na człowieka i na jego drogę dochodzenia do prawdy. 

Tylko z tego powodu stało się koniecznym przygotowanie nowego Dyrektorium o katechizacji. W epoce cyfrowej okres 20 lat jest porównywalny do mniej więcej 50 lat w poprzednich epokach. Stąd też zrodziło się pragnienie przygotowania Dyrektorium, które z wielkim realizmem wzięłoby pod uwagę nowe tendencje, które zachodzą w świecie współczesnym, proponując taki sposób ich odczytania, który angażuje katechezę. Z tego też powodu Dyrektorium nie tylko prezentuje problematykę dotyczącą kultury cyfrowej, ale sugeruje również rozwiązania, jakie można wybrać, aby katecheza stała się propozycją, która znajduje partnera w dialogu, będącego zdolnym do zrozumienia jej i do zobaczenia jej zgodności z własnym światem. 

Istnieje również powód o charakterze bardziej teologicznym i eklezjalnym, który przekonał nas do napisania tego Dyrektorium. Zaproszenie do tego, by żyć coraz bardziej wymiarem synodalny, przypomina nam o ostatnich synodach, które przeżywaliśmy w Kościele. W 2005 roku odbył się Synod o Eucharystii źródle i szczycie życia oraz misji Kościoła, w 2008 roku tematem było Słowo Boże w życiu i misji Kościoła, w 2015 roku Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie współczesnym, a w 2018 Młodzi, wiara i rozeznanie powołania. Jak możemy to zaobserwować, we wszystkich tych zgromadzeniach synodalnych powracają pewne stałe rozważania, dotykające z bliska temat ewangelizacji i katechezy. Uwidacznia się to w dokumentach, które zostały opublikowane po zakończonych Synodach. Wchodząc w szczegóły koniecznie musimy odnieść się do dwóch wydarzeń, które w sposób wzajemnie się uzupełniający zaznaczają historię ostatniej dekady w tym, co dotyczy katechezy: Synod poświęcony Nowej ewangelizacji dla przekazu wiary chrześcijańskiej w 2012 roku, wraz z opublikowaną po nim Adhortacją apostolską papieża Franciszka Evangelii gaudium, a także 25 rocznica publikacji Katechizmu Kościoła Katolickiego. Obydwa te wydarzenia dotykają bezpośrednio kompetencji Papieskiej Rady do spraw Krzewienia Nowej Ewangelizacji. 

Ewangelizacja zajmuje pierwsze miejsce w życiu Kościoła i w codziennym nauczaniu papieża Franciszka. Nie może być inaczej. Ewangelizacja jest zadaniem, które Zmartwychwstały Pan powierzył swojemu Kościołowi, aby był on w świecie, w każdym czasie, wiernym zwiastunem jego Ewangelii. Jeśli zapomnielibyśmy o tym zadaniu, to oznaczałoby, że Wspólnota chrześcijańska stała się jednym z wielu stowarzyszeń dobroczynnych, mocnym przedsiębiorstwem dzięki 2000 lat swojej historii, ale przestała być Kościołem Chrystusa. Perspektywa papieża Franciszka wpisuje się między innymi w silny nurt nauczania Papieża Pawła VI w Evangelii nuntiandi z 1975 roku. Obydwa te dokumenty odnoszą się do bogactwa wypływającego z Soboru Watykańskiego II, który w sprawach dotyczących katechezy znalazł swój wyraz i punkt kulminacyjny w dokumencie Catechesi tradendae z 1979 roku, opublikowanym przez św. Jana Pawła II. 

Katecheza zatem musi być intymnie połączona z dziełem ewangelizacji i nie może się bez niego obyć. Potrzebuje ona przyjąć cechy charakterystyczne, które są przynależne ewangelizacji, bez wpadania jednak w pokusę zastąpienia jej lub też narzucenia ewangelizacji własnych zasad metodologicznych. W tej relacji prymat należy do ewangelizacji, a nie do katechezy. To pozwala nam zrozumieć, dlaczego w świetle Evangelii gaudium niniejsze Dyrektorium wspiera “katechezę kerygmatyczną “. 

Sercem katechezy jest zgłoszenie osoby Jezusa Chrystusa, która przekracza ograniczenia czasu i przestrzeni, aby zaprezentować sie każdemu pokoleniu jako nowość, która ofiaruje się po to, aby człowiek osiągnął sens życia. W tej perspektywie zostaje wskazana rzecz fundamentalna, którą katecheza musi sobie przyswoić, a mianowicie: miłosierdzie. Kerygmat jest głoszeniem Miłosierdzia Ojca, który wychodzi na spotkanie grzesznika, nie uznając go za wyłączonego, lecz zapraszając w sposób uprzywilejowany na ucztę zbawienia, która polega na przebaczeniu grzechów. To właśnie w tym kontekście rodzi się doświadczenie katechumenatu jako ofiarowanego przebaczenia i jako następującego po nim nowego życia w komunii z Bogiem. 

Centralne miejsce kerygmatu powinno być zrozumiane w sensie jakościowym, a nie czasowym. Koniecznym jest bowiem, aby kerygmat był obecny we wszystkich fazach katechezy i w każdej katechezie. W ten sposób dokonuje się pierwsze głoszenie, które zawsze powinno być zrobione, ponieważ Chrystus jest jedynym, który jest nieodzowny w całym procesie katechezy. Wiara nie jest czymś oczywistym, co wydobywa się na powierzchnię w chwili, gdy jest ona potrzebne, ale jest aktem wolności, który angażuje człowieka w całym jego życiu. Dyrektorium zatem czyni z kerygmatu centralne miejsce, wyrażając go w sensie trynitarnym, jako zaangażowanie całego Kościoła. Katecheza, jak to zostało ujęte w Dyrektorium, charakteryzuje się tym wymiarem oraz skutkami, jakie wnosi w życie osób. Cała katecheza w tym ujęciu otrzymuje szczególną wartość, która wyraża się w ciągłym pogłębianiu przekazu ewangelicznego. Katecheza ma na celu osiągnięcie poznania miłości chrześcijańskiej, która prowadzi tych, którzy ją przyjęli, do stania się uczniami-ewangelizatorami. 

Dyrektorium dotyka różnych tematów, odsyłając jednocześnie do tego podstawowego zadania opisanego powyżej. Pierwszym wymiarem jest mistagogia, która jest zaprezentowana poprzez dwa elementy uzupełniające się wzajemnie: po pierwsze, to odnowione dowartościowanie znaków liturgicznych inicjacji chrześcijańskiej; po drugie, to stopniowe dojrzewanie procesu formacyjnego, w który jest zaangażowana cała wspólnota. Mistagogia jest uprzywilejowaną drogą, którą powinniśmy naśladować, ale nie jest ona fakultatywna procesie katechetyczny. Pozostaje ona momentem obowiązkowym, ponieważ włącza się stopniowo i coraz bardziej w misterium, które się wyznaje i które się celebruje. Jest ona świadomością prymatu tajemnicy, która sprawia, że katecheza nie izoluje kerygmatu z jego naturalnego kontekstu. Głoszenie wiary jest zawsze głoszeniem tajemnicy miłości Boga, który staje się człowiekiem dla naszego zbawienia. Odpowiedzią na to głoszenie nie może być nic innego, jak tylko przyjęcia w sobie tajemnicy Chrystusa, pozwalając oświetlić światłem tego Misterium własne, osobiste doświadczenia (por. Gaudium et spes 22) . 

Kolejną nowością Dyrektorium jest relacja pomiędzy ewangelizacją a katechumenatem w ich różnych ujęciach (por. n. 62). Pilnie potrzeba dokonać nawrócenia pastoralnego, aby uwolnić katechezę od tych powiązań, które nie pozwalają jej osiągnąć pełnej skuteczności. Po pierwsze możemy to dostrzec w pewnym schemacie edukacyjnym, według którego katecheza inicjacji chrześcijańskiej jest przeżywana w paradygmacie nauczania szkolnego. Katecheta zastępuje nauczycielkę, klasa szkolna staje się katechetyczną, kalendarz szkolny jest tożsamy z katechetycznym… Po drugie zauważamy pewną mentalność, według której katecheza jest zrobiona po to, aby otrzymać Sakrament (np. Komunii Świętej lub Bierzmowania). Stąd też oczywistym staje się, że gdy zakończy się inicjacja chrześcijańska przeprowadzona w ten sposób w szkole, natychmiast stworzy się pustka po katechezie. Po trzecie duszpasterstwo instrumentalizuje w ten sposób sam Sakrament, szczególnie w momencie, gdy czas udzielenia Sakramentu (np. Bierzmowania) jest ustalany ze względu na strategię duszpasterską, czyli po to, by nie stracić małej grupki młodych, która pozostała na parafii, nie zwracając przy tym kompletnie uwagi na samo znaczenie Sakramentu, który posiada on w sobie samym oraz w ekonomii życia chrześcijańskiego. 

Papież Franciszek napisał że “głosić Chrystusa znaczy ukazać, że wierzyć w Niego i naśladować Go jest nie tylko rzeczą prawdziwą i sprawiedliwą, ale także piękną, zdolną napełnić życie nowym blaskiem i głęboką radością, nawet pośród trudnych doświadczeń. W tej perspektywie wszystkie formy autentycznego piękna mogą być uznane za drogę prowadzącą do spotkania z Panem Jezusem. […]Tak więc konieczne jest, aby formacja w via pulchritudinis została włączona w przekazywanie wiary.” (Evangelii Gaudium, 167). Wymiar o szczególnej wartości innowacyjnej w dziedzinie katechezy może być wyrażony przez drogę piękna przede wszystkim po to, aby pozwolić poznać wielkie dziedzictwo sztuki literatury i muzyki, którą każdy Kościół lokalny posiada. W tym sensie jest zrozumiałym, dlaczego Dyrektorium postawiło drogę piękna, jako jest nowe źródeł katechezy (por. nn. 106-109) . 

Ostatni wymiar zaproponowany przez Dyrektorium znajduje się w pomocy, jaką oferuje ono poprzez stopniowe włączanie się w misterium wiary. To stopniowe włączanie nie może być zredukowane do jednego tylko wymiaru wiary lub też katechezy. Teologia stawia pytania narzędziami rozumu odnośnie objawionej tajemnicy. Liturgia celebruje i przywołuje misterium w życiu sakramentalnym. Miłość chrześcijańska odkrywa tajemnicę bliźniego, który wyciąga rękę z prośbą o pomoc. W tym nurcie katecheza podprowadza stopniowo do przyjęcia i do życia w sposób globalny tajemnicą codziennej egzystencji. Dyrektorium przedstawia wizję progresywnego wejścia w tajemnicę , jako własne podejście, zapraszając jednocześnie do takiego jej wyrażenia katechezą, aby potrafiła ona utrzymać w jedności tą tajemnicę, jakkolwiek wyartykułowana by ona nie była na różnych etapach swojej ekspresji. Tajemnica, gdy jest przyjęta w całej swej głębokiej realności, wymaga ciszy. Prawdziwa katecheza nigdy nie będzie starała się wyrazić wszystkiego o misterium Boga, przeciwnie, jej zadaniem będzie wprowadzenie w życie kontemplacyjne tajemnicy, czyniąc z ciszy swoją zdobycz. 

Dyrektorium prezentuje zatem katechezę kerygmatyczną nie jako jakąś abstrakcyjną teorię, ale przede wszystkim jako narzędzie o silnej wartości egzystencjalnej. Katecheza ta znajduje swój mocny punkt w spotkaniu, które pozwala na wyrażenie obecności Boga w życiu każdego człowieka. Bóg bliski, kocha i podąża za wydarzeniami naszej historii, ponieważ wcielenie Syna angażuje Go w sposób bezpośredni. Katecheza musi zaangażować każdego: katechetę i katechizowanego, w doświadczenie tej obecności i w poczucie zaangażowania w dzieło miłosierdzia. Tego rodzaju katecheza pozwala odkryć, że wiara jest realnie spotkaniem z osobą, jeszcze zanim stanie się propozycją moralną. Dzięki temu chrześcijaństwo nie jest jakąś religią z przeszłości, ale wydarzeniem dokonującym się w obecnym czasie. Doświadczenie takie jak to pozwala zrozumieć wolność osobistą, ponieważ jest rezultatem odkrycia prawdy, która czyni wolnym (por. J 8,31). 

Katecheza która daje prymat kerygmatowi, stawia się jednocześnie w opozycji do jakiegokolwiek narzucania, chociażby nawet w sprawie jakiegoś oczywistego dowodu, który nie pozwala na ucieczkę. Wybór wiary, zanim jeszcze rozważy się zawartość do której przylega dzięki własnej zgodzie, jest aktem wolności, ponieważ dokonujący go człowiek odkrywa najpierw, że jest kochanym. W tej przestrzeni dobrze jest rozważyć uważnie to, co Dyrektorium proponuje w temacie ważności aktu wiary w jego podwójnym wyrażeniu (por. n 18). Zbyt długo katecheza skupiała się na zaangażowaniu w przedstawienie zawartości wiary oraz w to, jaką pedagogiką posłużyć się w tym przedstawianiu, pomijając niestety moment najbardziej decydujący, jakim jest sam akt wybrania wiary i udzielenia własnej zgody na ten wybór. 

Chciałbym, aby to nowe Dyrektorium o katechizacji, mogło być prawdziwą pomocą i wsparciem w odnowieniu katechezy w ramach całościowego procesu ewangelizacji, który Kościół realizuje od 2000 lat, aby świat dzięki temu mógł spotkać Jezusa z Nazaretu, Syna Bożego, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. 

[00812-PL.01] [Testo originale: Italiano]

Kurs propedeutyczny dla duszpasterzy polonijnych (zapowiedź)

czw., 06/25/2020 - 07:35

 Specyfika duszpasterstwa polskojęzycznego, prawne aspekty duszpasterstwa emigrantów, oczekiwania świeckich oraz zagadnienia związane z integracją z Kościołem lokalnym i w środowiskach polonijnych – to tematy, które zostaną podjęte na kursie dla księży wyjeżdżających do pracy duszpasterskiej wśród polskich emigrantów. Odbędzie się on we wtorek, 30 czerwca, w formie telekonferencji.  

Tegoroczny kurs propedeutyczny dla księży wyjeżdżających do pracy duszpasterskiej wśród polskich emigrantów ze względu na sytuację epidemiologiczną odbędzie się on-line, za pośrednictwem programu Zoom i w skróconej formie. Telekonferencji przewodniczył będzie bp Wiesław Lechowicz, Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej. W spotkaniu wezmą też udział: ks. prof. Leszek Adamowicz (KUL), ks. Krzysztof Olejnik, Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego, Rektorzy Polskich Misji Katolickich: Anglii i Walii, Niemiec i Francji oraz Tomasz Kania, jeden z założycieli Katolickiego Radia Londyn.

W Kursie propedeutycznym uczestniczyć będą księża, którzy w 2020 roku podejmą pracę w duszpasterstwie polskojęzycznym w Anglii, Irlandii, Francji i Niemczech. Są to księża z archidiecezji warszawskiej, wrocławskiej, katowickiej, białostockiej oraz z diecezji tarnowskiej, kieleckiej, drohiczyńskiej, zielonogórsko-gorzowskiej i świdnickiej oraz ksiądz ze Zgromadzenia Księży Marianów.

Zgodnie z „Wytycznymi Duszpasterstwa Emigracji Polskiej” Konferencji Episkopatu Polski obecność na kursie propedeutycznym w Warszawie jest obowiązkowa dla księży, którzy po raz pierwszy udają się do pracy wśród Polonii.

www.emigracja.episkopat.pl/ BP KEP

Zobacz też:

>>Wytyczne dotyczące duszpasterstwa emigracji polskiej w Aktach KEP 2019 (s. 144)

>>Relacje z wcześniejszych Kursów propedeutycznych

25 czerwca w Watykanie prezentacja nowego Dyrektorium Katechetycznego

śr., 06/24/2020 - 18:33

25 czerwca br. o godz. 11.30 będzie miała miejsce w Watykanie prezentacja nowego Dyrektorium Katechetycznego przygotowanego przez Papieską Radę ds. Nowej Ewangelizacji.

W prezentacji Dyrektorium Katechetycznego wezmą udział abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji, bp Octavio Ruiz Arenas, sekretarz Rady oraz bp Franz-Peter Tebartz-van Elst, delegat ds. Katechezy tejże Rady.

Konferencję prasową będzie można śledzić na żywo na kanale YouTube vaticannews: https://www.youtube.com/watch?v=R6N27C1bBZs

Data publikacji polskiego tłumaczenia nowego Dyrektorium Katechetycznego zostanie wkrótce podana.

vaticannews / BP KEP

Papież do Polaków: niech to będzie czas umacniania więzi z ludźmi i z Bogiem

śr., 06/24/2020 - 10:23

Wchodzimy w okres wakacji. Pomimo wszystkich środków bezpieczeństwa związanych z zagrożeniem zarażenia koronawirusem, niech to będzie spokojny czas odpoczynku, korzystania z piękna natury i umacniania więzi z ludźmi i z Bogiem – powiedział papież Franciszek w pozdrowieniach do Polaków podczas dzisiejszej audiencji generalnej.

Publikujemy pełny tekst pozdrowień:

Serdecznie pozdrawiam wszystkich Polaków. Drodzy bracia i siostry, wchodzimy w okres wakacji. Pomimo wszystkich środków bezpieczeństwa związanych z zagrożeniem zarażenia korona-wirusem, niech to będzie spokojny czas odpoczynku, korzystania z piękna natury i umacniania więzi z ludźmi i z Bogiem. Idąc za przykładem Dawida, módlmy się do Pana w chwilach dobrych i złych, i chwalmy Go za każdą łaskę, jaką otrzymujemy z Jego Serca pełnego miłości dla nas. Jego błogosławieństwo niech wam zawsze towarzyszy!

vaticannews / BP KEP

Rzecznik Episkopatu: jeśli publikacje ws. bp. Janiaka zostaną potwierdzone, to taka sytuacja nigdy nie powinna się wydarzyć

wt., 06/23/2020 - 18:36

W odpowiedzi na pytania dotyczące dzisiejszych publikacji na temat bp. Edwarda Janiaka, stanowczo oświadczam, że – jeśli informacje przekazane w mediach się potwierdzą – to opisywana sytuacja nigdy nie powinna się wydarzyć – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

„Jest zrozumiałym, że każda taka informacja wzbudza liczne reakcje społeczne oraz wywołuje emocje wśród wiernych. Obecnie oczekujemy na rzetelne wyjaśnienie doniesień medialnych w sprawie tego zdarzenia, które – jeszcze raz zaznaczam – nigdy nie powinno mieć miejsca, szczególnie wśród ludzi Kościoła” – podkreślił rzecznik Episkopatu.

BP KEP

Rzecznik Episkopatu: ambony kościelne służą wyłącznie do głoszenia Słowa Bożego

ndz., 06/21/2020 - 18:41

Msze św., nabożeństwa i liturgie są czasem rzeczywistego spotkania człowieka z Bogiem, budowania wspólnoty, pogłębiania wiary i korzystania z sakramentów. Ambona nie może służyć do żadnych innych celów niż głoszenie Słowa Bożego, przekazywanie nadziei i nauczania Kościoła katolickiego – podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik. 

Rzecznik Episkopatu zaznaczył, że biskupi już w 2005 r. we wskazaniach KEP do nowego wydania Odnowionego Wprowadzenia do Mszału Rzymskiego zwracali uwagę, że „ambony nie powinno się wykorzystywać do wystąpień (przemówień), które nie są związane z proklamacją Słowa Bożego”.

„Katolicy, oczywiście tak jak inni obywatele, mają prawo do czynnego zaangażowania w politykę dla dobra wspólnego, ale kościoły nie są miejscami, w których mogą być podejmowane działania z tym związane. Chrześcijanie od ponad dwóch tysięcy lat głoszą prawdę o miłości Boga do każdego człowieka, niezależnie od jego życiowej sytuacji. Kościół nikogo nie wyklucza ze swej wspólnoty, ale stawia także do realizacji konkretne wymagania, które wskazuje Dekalog, Ewangelia, nauka społeczna Kościoła katolickiego, a potwierdzają je kolejni papieże” – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Rzecznik Episkopatu podkreślił również, że Kościół nie może angażować się w żadną z kampanii wyborczych, gdyż nie jest to jego rolą. „Jeżeli w jakimś miejscu, w kościele lub budynku parafialnym, pojawia się przypadek agitacji wyborczej, należy uznać to za naganne i niezgodne z misją Kościoła, którą jest głoszenie Ewangelii każdemu człowiekowi, niezależnie od poglądów politycznych. Świątynie nie są miejscami do uprawiania polityki, ale – jak podkreślał Jezus Chrystus – są domami modlitwy” – dodał.

BP KEP

Przewodniczący Episkopatu złożył życzenia abp. Głódziowi z okazji 50-lecia święceń kapłańskich 

ndz., 06/21/2020 - 13:42

– Życzę Księdzu Arcybiskupowi, aby tak jak przed ponad 50 laty słyszał jasno i wyraźnie Chrystusowe słowa „Pójdź za mną”, które nadały kierunek jego dalszemu życiu – napisał przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w liście skierowanym do metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia z okazji jubileuszu 50-lecia święceń kapłańskich.

Arcybiskup Gądecki podziękował za zaangażowanie w reaktywowanie duszpasterstwa polowego oraz za ponad trzynastoletnią posługę biskupią w Ordynacie Polowym. W uznaniu tych zasług w Ojciec Święty Jan Paweł II nadał abp. Głódziowi tytuł arcybiskupa ad personam.

Metropolita poznański podkreślił również wkład metropolity gdańskiego w tworzenie nowo erygowanej diecezji warszawsko-praskiej, na czele której stanął w 2004 r. „Wizja duszpasterska, determinacja głoszenia słowa zaowocowały powołaniem duszpasterstwa środowisk twórczych i sportu, erygowaniem 8 nowych parafii i ośrodków duszpasterskich, czy powołaniem do życia jednego z bardziej dziś rozpoznawalnych – w wymiarze ogólnopolskich – tygodnika katolickiego +Idziemy+” – napisał.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podziękował za wieloletnią posługę w gremiach episkopatu m.in. jako członka Rady Stałej, przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, członka Rady Prawnej, Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Francji czy Komisji ds. Polonii i Polaków za Granicą.

„Od 50 lat składa Ksiądz Arcybiskup Najświętszą Ofiarę Mszy Świętej. Z każdym rokiem Ofiara ta wydaje się być dla Księdza Arcybiskupa coraz bardziej doświadczalna, nie tylko w znakach sakramentalnych, ale w codzienności” – dodał na koniec metropolita poznański.

Abp Sławoj Leszek Głódź urodził się 13 sierpnia 1945 roku w Bobrówce (Archidiecezja Białostocka). Święcenia kapłańskie otrzymał 14 czerwca 1970 roku z rąk bp. Henryka Gulbinowicza, administratora apostolskiego w Białymstoku. Doktoryzował się w Rzymie w zakresie prawa kanonicznego Katolickich Kościołów Wschodnich, a od września 1981 roku pracował w Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, gdzie prowadził sekcję Kościoła obrządku bizantyjsko-ukraińskiego oraz sekcję Kościoła na Białorusi obrządku bizantyjsko-ruteńskiego. 21 stycznia 1991 roku wraz z ustanowieniem Ordynariatu Polowego w Polsce został mianowany przez Jana Pawła II Biskupem Polowym Wojska Polskiego. Dnia 26 sierpnia 2004 r Jan Paweł II mianował abp. Głódzia ordynariuszem Diecezji Warszawsko-Praskiej, a 17 kwietnia 2008 r. Benedykt XVI – metropolitą gdańskim.

Uroczystości jubileuszowe z okazji 50-lecia święceń kapłańskich metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia odbyły się 21 czerwca w Archikatedrze Oliwskiej.

BP KEP

Abp Skworc zachęca do modlitwy za przedsiębiorców

sob., 06/20/2020 - 17:26

Zachęcam do modlitwy z przedsiębiorcami i za nich, aby mężnie podejmowali nowe wyzwania jakie niesie dynamicznie zmieniająca się sytuacja gospodarcza w skali lokalnej i globalnej – napisał Przewodniczący Komisji Duszpasterstwa KEP, metropolita katowicki abp Wiktor Skworc w apelu z okazji obchodzonego w Polsce 21 czerwca Dnia Przedsiębiorcy.

Arcybiskup Skworc zwrócił uwagę na trudną sytuację, w jakiej w związku z epidemią znaleźli się przedsiębiorcy oraz podziękował za wszelkie działania podejmowane na rzecz pracodawców i pracobiorców. „Wspierajmy wszystkich, których miejsca pracy są zagrożone. Ochrona ekonomicznie najsłabszych, sprawiedliwość, równomierne rozłożenie materialnych kosztów zmagania się z ekonomicznymi skutkami stanu epidemicznego, są dzisiaj szczególnym wymogiem solidarności i miłości społecznej” – podkreślił metropolita katowicki.

Przewodniczący Komisji Duszpasterstwa KEP zachęcił duchowieństwo i wiernych świeckich do wspólnej modlitwy 21 czerwca za przedsiębiorców w tym trudnym dla nich czasie doświadczania skutków stanu epidemicznego. „Prośmy o dary Ducha Świętego dla Przedsiębiorców, aby, roztropnie korzystając z programów pomocowych państwa, w imię społecznej solidarności zachowywali miejsca pracy (…). Wspierajmy wszystkich, których miejsca pracy są zagrożone. Ochrona ekonomicznie najsłabszych, sprawiedliwość, równomierne rozłożenie materialnych kosztów zmagania się z ekonomicznymi skutkami stanu epidemicznego, są dzisiaj szczególnym wymogiem solidarności i miłości społecznej” – napisał metropolita katowicki w apelu.

Z okazji Dnia Przedsiębiorcy w niedzielę 21 czerwca na Jasnej Górze o godz. 11:00 będzie Msza Święta w intencji środowisk gospodarczych oraz przedsiębiorców. Transmisja Mszy świętej w TVP1 oraz na kanale YouTube – Jasna Góra Klasztor Ojców Paulinów. Organizatorami obchodów są: Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców oraz Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach.

Dzień Przedsiębiorcy obchodzony jest w Polsce 21 czerwca. Ustanowiony przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwałą z dnia 9 czerwca 2016 r., ma na celu wzmocnienie świadomości i wiedzy społeczeństwa o procesach gospodarczych oraz o przedsiębiorczości.

BP KEP

Publikujemy pełną treść apelu:

APEL O MODLITWĘ Z PRZEDSIĘBIORCAMI I ZA PRZEDSIĘBIORCÓW

1. W niedzielę 21 czerwca br. po raz piąty obchodzony będzie w Polsce Dzień Przedsiębiorcy, ustanowiony przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwałą z dnia 9 czerwca 2016 r. Uchwała ta głosi, że: „Uznając znaczenie działalności przedsiębiorców na rzecz rozwoju gospodarczego i społecznego kraju, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia dzień 21 czerwca Dniem Przedsiębiorcy. Dzień ten przyczyni się do wzmacniania świadomości i wiedzy społeczeństwa o procesach gospodarczych oraz o przedsiębiorczości.”.

Z okazji tego Dnia na Jasnej Górze sprawowana będzie Msza Święta w intencji środowisk gospodarczych oraz przedsiębiorców. Organizatorami są: Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców oraz Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach. Nie mogąc z powodu kwarantanny uczestniczyć w tym ważnym religijnie i społecznie wydarzeniu, serdecznie proszę duchowieństwo i wiernych świeckich – o modlitwę za przedsiębiorców w tym trudnym dla nich czasie doświadczania skutków stanu epidemicznego.

2. Razem z Przedsiębiorcami dziękujemy za działania Rządu RP w zakresie ochrony i ratowania gospodarki i przedsiębiorczości w sytuacji kryzysu, za kolejne tarcze antykryzysowe, wychodzące naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, w tym pracodawców i pracobiorców.

Prośmy o dary Ducha Świętego dla Przedsiębiorców, aby, roztropnie korzystając z programów pomocowych państwa, w imię społecznej solidarności zachowywali miejsca pracy; aby nigdy nie działali na niekorzyść pracowników co do warunków świadczenia pracy i płacy. Wspierajmy wszystkich, których miejsca pracy są zagrożone. Ochrona ekonomicznie najsłabszych, sprawiedliwość, równomierne rozłożenie materialnych kosztów zmagania się z ekonomicznymi skutkami stanu epidemicznego, są dzisiaj szczególnym wymogiem solidarności i miłości społecznej.

3. Pamiętając, że dzisiaj wykonywanie zawodu Przedsiębiorcy jest szczególnie wymagające, zachęcam do modlitwy z Przedsiębiorcami i za nich, aby mężnie podejmowali nowe wyzwania jakie niesie dynamicznie zmieniająca się sytuacja gospodarcza w skali lokalnej i globalnej.

Wśród nich niezmiennym wyzwaniem pozostaje troska o pracobiorców i ich rodziny poprzez zgodne budowanie współpracującej wspólnoty, ukierunkowanej na dobro wspólne. W tym szczególnym dniu modlitwy za Przedsiębiorców, otoczmy ich tarczą modlitwy i wołajmy do Boga za wstawiennictwem Jasnogórskiej Królowej Polski: „ Matko, uproś! Matko, ubłagaj! O Maryjo, nasza Matko – przyczyń się za nami!”

+Wiktor Skworc
Arcybiskup Metropolita Katowicki
Przewodniczący Komisji Duszpasterstwa KEP

Katowice, 20 czerwca 2020 r.

Nowe wezwania w Litanii Loretańskiej

sob., 06/20/2020 - 13:17

„Mater misericordiae”, „Mater spei” i „Solacium migrantium” to trzy nowe wezwania w Litanii Loretańskiej ogłoszone przez Stolicę Apostolską. 

„Niezliczone są tytuły i wezwania, które pobożność chrześcijańska w ciągu dziejów zastrzegła dla Dziewicy Maryi, która jest uprzywilejowaną i pewną drogą do spotkania z Chrystusem. Również w dzisiejszych czasach, naznaczonych niepewnością i zagubieniem, lub Boży wyczuwa potrzebę pobożnego, pełnego miłości i nadziei zwrócenia się ku Niej” – czytamy w Liście Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przesłanym do przewodniczących Konferencji Episkopatów.

„Mając za zadanie rozeznawać ten zmysł ludu Bożego” – czytamy w Liście Kongregacji – papież Franciszek postanowił polecić, aby do formularza Litanii Loretańskiej włączyć wezwania „Mater misericordiae”, „Mater spei” i „Solacium Migrantium”. Kongregacja podaje, że pierwsze wezwanie zostanie umieszczone po „Mater Ecclesiae”, drugie po „Mater divinae gratiae”, a trzecie po „Refugium peccatorum”.

Odnosząc się do Listu Kongregacji, Komisja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP przekazała w komunikacie, że wezwanie „Mater misericordiae” jest już używane w polskiej wersji Litanii Loretańskiej jako „Matko miłosierdzia”, natomiast dwa pozostałe wezwania „Mater spei” i „Solacium migrantium”, powinny w języku polskim zostać zatwierdzone przez Konferencję Episkopatu Polski zgodnie z prawem kościelnym w ramach kompetencji biskupów diecezjalnych (kan. 826).

W kwestii wezwania „Solacium Migrantium” czytamy w komunikacie: „Słowo +solacium+ można tłumaczyć na wiele sposobów jako +pociecha, ulga, pomoc, ratunek, ucieczka+, ale ze względu na to, że wezwanie ma się znaleźć między już istniejącymi +Ucieczko grzesznych+ a +Pocieszycielko strapionych+, dlatego słowa +ucieczka+ i +pocieszenie+ jako już zajęte nie powinny być brane pod uwagę, pozostają zatem +ulga, pomoc, ratunek+. Obecnie wydaje się, że z tych trzech najlepiej brzmi +Pomocy migrantów+. Co do wyrażenia +migrantes+, posiada ono zasadniczo trzy znaczenia: 1) ci, którzy wędrują (także w poszukiwaniu lepszego losu, a więc migranci we współczesnym rozumieniu), 2) ci, którzy się wyprowadzają, 3) przesiedleni; z tych trzech znaczeń najlepiej w całość komponuje się to pierwsze”. Dokument podaje propozycję tłumaczenia „Solacium migrantium” jako „Pomocy migrantów / Ulgo migrantów”.

BP KEP

Publikujemy pełną treść Listu Kongregacji Stolicy Apostolskiej i Komunikat Komisji Episkopatu:

Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów
Prot. N. 296/20

na temat włączenia wezwań „Mater misericordiae”, „Mater spei” i „Solacium migrantium”

do Litanii Loretańskiej

Z Watykanu, 20 czerwca 2020
Wspomnienie Niepokalanego Serca NMP

Eminencjo / Ekscelencjo
Kościół, który pielgrzymuje do Niebieskiego Jeruzalem, aby radować się nierozłączną komunią z Chrystusem, swoim Oblubieńcem i Zbawicielem, kroczy po ścieżkach historii polecając się Tej, która uwierzyła w słowa Pańskie. Wiemy z Ewangelii, że uczniowie Jezusa nauczyli się od samego początku wychwalać „błogosławioną między niewiastami” i liczyć na Jej matczyne pośrednictwo. Niezliczone są tytuły i wezwania, które pobożność chrześcijańska w ciągu dziejów zastrzegła dla Dziewicy Maryi, która jest uprzywilejowaną i pewną drogą do spotkania z Chrystusem. Również w dzisiejszych czasach, naznaczonych niepewnością i zagubieniem, lub Boży wyczuwa potrzebę pobożnego, pełnego miłości i nadziei zwrócenia się ku Niej.

Mając za zadanie rozeznawać ten zmysł ludu Bożego, Jego Świątobliwość Papież Franciszek, uznając wyrażone pragnienia, postanowił polecić, aby do formularza Litanii zwanej „loretańską: włączyć wezwania „Mater misericordiae”, „Mater spei” i „Solacium migrantium”. Pierwsze wezwanie zostanie umieszczone po „Mater Ecclesiae”, drugie po „Mater divinae gratiae”, trzecie po „Refugium peccatorum”.

Cieszę się mogąc zakomunikować Waszej Eminencji / Ekscelencji to zarządzenie ku wiadomości i zastosowaniu, korzystam z okazji do przekazania wyrazów mojego uszanowania, z pamięcią przed Panem.

Robert Kard. Sarah
Prefekt

+ Artur Roche
Arcybiskup Sekretarz

Komunikat Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Konferencji Episkopatu

Polski na temat włączenia nowych wezwań do Litanii Loretańskiej

W związku z ogłoszeniem przez Stolicę Apostolską w dniu 20.06.2020 r. trzech nowych wezwań w Litanii Loretańskiej, pragnę poinformować, że wezwanie „Mater misericordiae” jest już używane w polskiej wersji Litanii jako „Matko miłosierdzia”, natomiast dwa pozostałe wezwania „Mater spei” i „Solacium migrantium”;, powinny w języku polskim zostać zatwierdzone przez Konferencję Episkopatu Polski zgodnie z prawem kościelnym w ramach kompetencji biskupów diecezjalnych (kan. 826). Do czasu zatwierdzenia oficjalnych tytułów w języku polskim nie powinny one być publicznie odmawiane, natomiast dla celów informacyjnych można tymczasowo używać wstępnie przyjętego projektu tłumaczenia:

Mater spei – Matko nadziei.

Solacium migrantium – Pomocy migrantów / Ulgo migrantów.

Słowo „solacium” można tłumaczyć na wiele sposobów jako „pociecha, ulga, pomoc, ratunek, ucieczka”, ale ze względu na to, że wezwanie ma się znaleźć między już istniejącymi „Ucieczko grzesznych” a „Pocieszycielko strapionych”, dlatego słowa „ucieczka” i „pocieszenie” jako już zajęte nie powinny być brane pod uwagę, pozostają zatem „ulga, pomoc, ratunek”. Obecnie wydaje się, że z tych trzech najlepiej brzmi „Pomocy migrantów”. Co do wyrażenia „migrantes”, posiada ono zasadniczo trzy znaczenia: 1) ci, którzy wędrują (także w poszukiwaniu lepszego losu, a więc migranci we współczesnym rozumieniu), 2) ci, którzy się wyprowadzają, 3) przesiedleni; z tych trzech znaczeń najlepiej w całość komponuje się to pierwsze.

Co do kolejności odnośnie do wezwania „Matko miłosierdzia”, obecnie zatwierdzona w Polsce wersja Litanii Loretańskiej umieszcza je po „Matko łaski Bożej” i kolejność ta może zostać zachowana zwłaszcza w miejscach, gdzie wierni korzystają z drukowanych tekstów. Nowe miejsce tego wezwania jednakże już jest wyznaczone przez Stolicę Apostolską na po „Matko Kościoła” i tak również można je odmawiać, zwłaszcza tam, gdzie wierni tylko odpowiadają na wezwania przewodniczącego.

Tekst łaciński obowiązuje już w nowym brzmieniu.

† Adam Bałabuch
Przewodniczący Komisji
ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP

Świdnica, 20 czerwca 2020 r.

100 years ago Karol Wojtyła received the sacrament of baptism

sob., 06/20/2020 - 06:00

100 years ago, on 20 June 2020, Karol Wojtyła, the future Pope John Paul II, received the sacrament of baptism at the baptismal font in the Chapel of the Holy Family in the Basilica of the Presentation of the Blessed Virgin Mary in Wadowice.  “The day of baptism should be celebrated no less than the day of birth” – he said as Pope.

“With a deep reverence I kiss the threshold of the house of God – the parish church of Wadowice – and in it the baptismal font at which I was implanted in Christ and received into the community of His Church” – said Pope John Paul II on June 16, 1999, coming to Wadowice Basilica.

The celebration of the 100th anniversary of John Paul II’s baptism is this year combined with the 100th anniversary of his birth. Karol Wojtyła was born on 18 May 1920 in his family home in Wadowice at 5 p.m., while the May devotion was held in the parish church.

Karol Wojtyła spent the first eighteen years of his life in Wadowice. “It was here, in this town of Wadowice, that it all began. And life began, and school began, my studies began, and theatre began, and priesthood began” – said Pope John Paul II in 1999.

It was in Wadowice, but also in Cracow and Kalwaria Zebrzydowska – places most connected with Karol Wojtyła – that this year’s celebration of the 100th anniversary of the birth of the Polish Pope took place with the participation of the Polish Bishops’ Conference and the Apostolic Nuncio to Poland. This anniversary was also commemorated by Pope Francis when he celebrated the Eucharist at the tomb of St. John Paul II in the Vatican Basilica on his birthday. In turn, Pope em. Benedict XVI issued a special letter on this occasion, emphasizing that John Paul II always indicated God’s mercy.

The 100th anniversary of the birth of John Paul II was also celebrated with the international social media campaign #ThankYouJohnPaul2. Thousands of people from Poland, Italy, Germany, USA, Canada, France, Spain, Portugal, Great Britain, Russia, Slovakia, Hungary, the Czech Republic, Ukraine, Japan, Bolivia, Argentina, Brazil, Mexico, Israel, Croatia, Bosnia and Herzegovina, have published photos, videos and memories with St. John Paul II.

But this is not the end of the anniversary events. On Sunday, 21 June this year, at 8 p.m. European time, the John Paul II Memorial Concert will take place, in which 40 artists from all over the world will present masterpieces of classical and sacred music. The event was originally intended to take place at the Lincoln Center in New York, but due to the epidemic, it has been realized online and will be available at www.jp2concert.com. The concert was held under the patronage of the President of the Polish Bishops’ Conference, Archbishop Stanisław Gądecki, Archbishop of New York, Cardinal Timothy Dolan, Cardinal Stanisław Dziwisz.

Pope Francis repeatedly stressed the value and importance of baptism in the life of a Christian. “Baptismal promises must be repeated almost every day so that our consciousness can be permeated by the presence of Christ” – he said during the General Audience on April 11, 2018. “Baptism endows the child with the strength of the Holy Spirit: the Spirit that will defend and assist each of them throughout life” – he stressed on this year’s feast of the Baptism of the Lord.

Press Office of the Polish Bishops’ Conference

100 lat temu Karol Wojtyła otrzymał sakrament chrztu św.

sob., 06/20/2020 - 06:00

Dokładnie sto lat temu, 20 czerwca, Karol Wojtyła, przyszły papież Jan Paweł II, otrzymał sakrament chrztu świętego przy chrzcielnicy w kaplicy Świętej Rodziny w Bazylice Ofiarowania NMP w Wadowicach.  „Trzeba by świętować dzień chrztu nie mniej niż dzień urodzin” – powiedział już jako papież.

„Z głęboką czcią całuję próg domu Bożego – wadowickiej fary, a w niej chrzcielnicę, przy której zostałem wszczepiony w Chrystusa i przyjęty do wspólnoty Jego Kościoła” – powiedział papież Jan Paweł II 16 czerwca 1999 roku przybywając do wadowickiej bazyliki.

Świętowanie 100. rocznicy chrztu św. Jana Pawła II połączone jest w tym roku z 100. rocznicą jego urodzin. Karol Wojtyła przyszedł na świat 18 maja 1920 roku w domu rodzinnym w Wadowicach o godz. 17, podczas gdy w kościele parafialnym – obecnej Bazylice – trwało nabożeństwo majowe.

Karol Wojtyła spędził w Wadowicach pierwsze osiemnaście lat swojego życia. „Tu, w tym mieście, w Wadowicach, wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, studia się zaczęły, i teatr się zaczął, i kapłaństwo się zaczęło” – mówił w 1999 roku papież Jan Paweł II.

To właśnie w Wadowicach, ale również w Krakowie i Kalwarii Zebrzydowskiej – miejscach najbardziej związanych z Karolem Wojtyłą – odbyły się tegoroczne uroczystości 100-lecia urodzin Papieża Polaka z udziałem Konferencji Episkopatu Polski i Nuncjusza Apostolskiego w Polsce. Rocznicę tę uczcił również papież Franciszek odprawiając Eucharystię przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej w dniu jego urodzin. Z kolei papież emeryt Benedykt XVI wystosował z tej okazji specjalny list, podkreślając w nim to, że Jan Paweł II zawsze wskazywał miłosierdzie Boże.

100-lecie urodzin św. Jana Pawła II zostało również uczczone międzynarodową akcją w mediach społecznościowych #ThankYouJohnPaul2. Tysiące osób z Polski, Włoch, Niemiec, USA, Kanady, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Rosji, Słowacji, Węgier, Czech, Ukrainy, Japonii, Boliwii, Argentyny, Brazylii, Meksyku, Izraela, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny, publikowały zdjęcia, filmiki i wspomnienia ze św. Janem Pawłem II.

Ale to jeszcze nie koniec wydarzeń rocznicowych. W niedzielę 21 czerwca b.r., o godz. 20 czasu europejskiego, odbędzie się Koncert Pamięci Jana Pawła II, w którym 40 artystów z całego świata zaprezentuje arcydzieła muzyki klasycznej i sakralnej. Wydarzenie pierwotnie miało odbyć się w Lincoln Center w Nowym Jorku, jednak ze względu na epidemię zostało zrealizowane w wersji on-line i będzie dostępne na  www.jp2concert.com. Koncert objęli swoimi patronatami przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, arcybiskup Nowego Jorku kard. Timothy Dolan, kard. Stanisław Dziwisz.

Papież Franciszek wielokrotnie podkreślał wartość i znaczenie chrztu świętego w życiu chrześcijanina. „Przyrzeczenia chrzcielne muszą być ponawiane właściwie każdego dnia, by naszą świadomość przenikała obecność Chrystusa” – powiedział w czasie audiencji generalnej 11 kwietnia 2018 roku. „Dziecko w sakramencie chrztu św. otrzymuje w swym wnętrzu moc Ducha Świętego, który będzie je bronił, wspomagał podczas całego życia” – podkreślił z kolei w tegoroczne święto Chrztu Pańskiego.

BP KEP

Homilia: Bóg jest miłością. Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa (Poznań, k-ł Najświętszego Serca Pana Jezusa – 19.06.2020)

pt., 06/19/2020 - 20:36

Serce Najświętsze, Tobie niebo całe,
Bez przerwy składa pieśni uwielbienia,
I biedna ziemia wznosi Tobie chwałę,
Boś ty jej źródłem szczęścia i zbawienia.

Dzisiejsza uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa zwraca naszą uwagę na Bożą miłość, której Serce Jezusa jest najpełniejszym symbolem.

Czytania zaś liturgiczne, które przed chwilą usłyszeliśmy każą nam przypomnieć sobie trzy sprawy; najpierw miłość Boga Ojca, który wybiera sobie lud izraelski, następnie prawo miłości charakterystyczne dla Syna Bożego, wreszcie to, iż nasz Bóg jest miłością.

1. PAN WAS UMIŁOWAŁ (Pwt 7,6-11)

a. Pierwsze temat to miłość Boga Ojca, który wybiera sobie Lud Izraela na szczególną własność pośród wielu narodów świata. Aby zapoczątkować swój dialog z ludzkością Pan Bóg wybrał sobie jeden lud na swego ambasadora. „Tylko do twoich przodków skłonił się Pan z miłością; spośród wszystkich narodów wybrał ich potomstwo, czyli was” (Pwt 10,14-15). Ten szczególny wybór wyrósł z Bożego pragnienia dotrzymywaniem „przysięgi złożonej ojcom” (Abrahamowi, Mojżeszowi, w końcu – Dawidowi i jego potomstwo), którzy winni prowadzić historię zbawienia do jej doskonałości.

Wybór Izraela był aktem Bożej łaski, ta miłość jest darmowa i bezinteresowna. Trudno racjonalnie wyjaśnić, dlaczego Pan Bóg wybrał akurat Izraela. Prawdopodobnie idzie tu biblijną zasadę, według której Bóg wybiera to, co najmniejsze i najsłabsze, aby nikt nie wątpił, iż wielkie dzieła, jakie dokonają się w dziejach tego ludu będą tylko owocem działania samej mocy Bożej a nie działania ludzkich mocy. Odpowiedź na to pytanie może mieć równie irracjonalny charakter, jak sama miłość: „ponieważ Pan was umiłował” (Pwt 7,8; por. 23,6). Miłość ma często niewiele wspólnego z argumentami rozumowymi. Pan po prostu kocha swój lud (Pwt 10,18) dobrowolnie, sam z siebie, ze swojej  własnej woli.

Odpowiedzią ze strony Izraela na tę miłość miała być wierność prawu Bożemu, posłuszeństwo ludu względem woli Boga. Pan Bóg zachowa „przymierze i dobroć dla kochających Go i dla strzegących Jego przykazań do tysiącznego pokolenia” (Pwt 7,9b). Ukarze natomiast winnych aż do czwartego pokolenia (Pwt 5,9). Miłość Boża niewspółmiernie przewyższa Boży gniew (Pwt 7,9-10).

b. A cóż to właściwie jest „lud Izraela”. Jest to rzeczywistość bardziej duchowa niż narodowa. Wybierając sobie „lud”, Pan Bóg nie kieruje się bowiem względami etnicznymi. Sama przynależność do społeczności Izraela nie wystarczy do tego, aby być „ludem”, aby być w szczególnej relacji z Bogiem (Mt 3,9; J 8,33; Rz 2,17). Pan Bóg przecież wszedł na Synaju w przymierze z obrzezanymi Izraelitami i nieobrzezanymi cudzoziemcami, nie czyniąc między nimi żadnej różnicy w przystępie do łaski. O przynależności do ludu wybranego nie decyduje bowiem pochodzenie etniczne, ale wierność Bogu (Iz 10,22; 65,22-23; Ez 5,3; Zach 13,9).

Św. Paweł – w Liście do Rzymian – wyjaśnia naturę tego wybrania, wprowadzając rozróżnienie między etnicznym Izraelem a Bożym Izraelem: „Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem, i nie wszyscy, przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo, to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo” (Rz 9,6-8). Nie wszyscy, którzy są Izraelitami w sensie etnicznym są jednocześnie ludem wybranym. Ludem wybranym – w sensie teologicznym – jest „reszta” w łonie Izraela, która pozostaje wierna Bogu (Iz 10, 22; 65, 22-23; Ez 5, 3; Zach 13, 9). Inaczej mówiąc, nie wystarczy mieć paszport izraelski, aby móc uważać się za członka ludu wybranego.

Podobna zasada będzie później obowiązywać – według św. Pawła – w odniesieniu do Kościoła. Nie wszyscy, którzy mają metrykę chrztu są Kościołem, czyli zgromadzeniem Bożym: „Powiesz może: Gałęzie odcięto, abym ja mógł być wszczepiony. Słusznie. Odcięto je na skutek ich niewiary, ty zaś trzymasz się dzięki wierze. Przeto się nie pysznij, ale trwaj w bojaźni! Jeżeli bowiem nie oszczędził Bóg gałęzi naturalnych, może też nie oszczędzić i ciebie. Przyjrzyj się więc dobroci i surowości Bożej. Surowość [okazuje się] wobec tych, co upadli, a dobroć Boża wobec ciebie, jeśli tylko wytrwasz w [kręgu] tej dobroci; w przeciwnym razie i ty będziesz wycięty” (Rz 11,19-22).

Wybranie nie jest przywilejem ani potwierdzeniem wyższości etnicznej lub społeczno-kulturowej. Wiemy, jak niebezpieczna jest etykietka „narodów wybranych” – co poświadcza Mojżesz: „Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie inne narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was umiłował i chce dochować przysięgi danej waszym przodkom” (Pwt 7,7–8). Wybranie zatem jest aktem miłości, jest łaską i zadaniem. Zadaniem Izraela Bożego jest głoszenie zbawczej woli Bożej wszystkim narodom całej Ziemi.

2. MOJE BRZEMIĘ JEST LEKKIE (Mt 11,25-30)

a. Drugi temat to miłość Syna Bożego, miłość Chrystusa. Gdy Pan Jezus przyjął naszą ludzką naturę i stał się człowiekiem, również jako człowiek oddawał całego siebie w darze swojemu Przedwiecznemu Ojcu. Gdy znalazł się na Kalwarii i został przybity do krzyża – właśnie dlatego, że przez całe swoje ludzkie życie Jezus przeszedł w postawie bezwarunkowej i całkowitej miłości do Ojca – Jego ludzkie Serce stało się wystarczająco pojemne, aby ogarnąć miłością nas wszystkich, aby zawołać: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (por. O. Jacek Salij). Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam te wzruszające słowa, które dobrze znamy:

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię [αναπαυσω]. Weźcie na siebie moje jarzmo [τον ζυγον] i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie [αναπαυσιν] dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo [ζυγος], a moje brzemię [φορτιον] lekkie” (Mt 11,28-30).

Gdy Orygenes interpretował ten tekst, twierdził, iż „obciążenie” o którym mówi Jezus, a które przyczynia się do utrudzenia człowieka, to nasze grzechy. Ojcowie Kościoła poszerzyli tę interpretację na wszelkiego rodzaju trudne sytuacje życiowe, jak np. głód czy cierpienie, zmartwienia (Klemens Aleksandryjski).

Co nas najbardziej obciąża? Naszym ciężarem jest przede wszystkim grzech; grzech, którego nie możemy się pozbyć, wskutek którego dokuczamy bliźnim. Naszym ciężarem są wady, których nie możemy się pozbyć, z którymi sobie nie radzimy; nasze słabości, które nas przygniatają i szkodzą naszym bliskim. Naszym ciężarem jest drugi człowiek, który nas drażni, denerwuje, na którego ciągle narzekamy, z którym nie możemy się porozumieć. Naszym ciężarem jest nasza choroba, która daje o sobie znać. Zmartwienia, niepokoje, trudności dnia codziennego związane z pracą, domem, rodziną (bp Ignacy Dec). Dla wielu ludzi dzisiaj „ciężarem” jest też brak ważnych punktów odniesienia, które pozwalają znaleźć sens i cel własnego życia. W krajach najuboższych żyją rzesze ludzi „obciążonych” nędzą a w krajach najbogatszych – rzesze niezadowolonych wręcz chorujących na depresję. Pomyślmy tylko o „ciężarach” licznych uchodźców i uciekinierów, którzy emigrują, ryzykując własnym życiem.

b. Spojrzenie Chrystusa spoczywa dzisiaj na wszystkich tych ludziach „utrudzonych i obciążonych”, do których kieruje On swoje słowa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy…” Tym wszystkim ludziom Chrystus obiecuje „pokrzepienie”, ale stawia jeden warunek: „Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca”.

Te słowa wypowiedziane przez Jezusa są echem słów Mądrości, zawartych w Księdze Syracha: „Przyjdźcie do mnie, którzy mnie pragniecie – woła Mądrość Boża – nasyćcie się moimi owocami! Pamięć o mnie jest słodsza niż miód, a posiadanie mnie – nad plaster miodu. Którzy mnie spożywają, dalej łaknąć będą, a którzy mnie piją, nadal będą pragnąć. Kto mi jest posłuszny, nie dozna wstydu, a którzy przeze mnie działać będą, nie zbłądzą” (Syr 24,19-22). W podobny sposób Mądrość Boża przemawia w Księdze Syracha: „Słuchaj synu, przyjmij me zasady, a rady mojej nie odrzucaj […]. Poddaj ramiona swe i dźwignij mądrość, a nie zżymaj się na jej więzy […]. Na koniec bowiem znajdziesz miejsce jej odpoczynku, a to ci się w radość obróci. Więzy jej będą ci walną obroną, a jej pęta – strojem zaszczytnym” (Syr 6,23-29). Tak, ponieważ więzy Mądrości Bożej są więzami miłości.

Jarzmo Jezusa jest słodkie a Jego brzemię lekkie, bo jest to również brzemię miłości.  Tym „jarzmem” jest Chrystusowe prawo miłości; przykazanie, które pozostawił On swoim uczniom (J 13,34; 15,12). Prawdziwym lekarstwem na rany ludzkości tak materialne (jak głód i niesprawiedliwość), jak również psychologiczne i moralne (wywołane przez złudny dobrobyt), jest reguła życia, oparta na miłości braterskiej, której źródłem jest miłość Chrystusa. W stosunkach międzyosobowych i społecznych trzeba odwołać się do tej siły miłości, która sama może zapewnić przyszłość godną człowieka (por. Benedykt XVI, Słodkie jarzmo i lekkie brzemię Chrystusa. Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański” – 3.07.2011).

3. BÓG JEST MIŁOŚCIĄ (1 J 4,7-16)

a. Trzeci temat to Bóg będący źródłem miłości; „Bóg jest miłością” (1 J 4,8.16). Ten temat należy do najbardziej charakterystycznych cech teologii św. Jana Ewangelisty. Potwierdza to także Pierwszy List św. Jana, którego nazywamy „traktatem o Bożej agape”. Obecna w tym Liście koncepcja miłości osiąga najwyższy szczyt Bożego objawienia.

Przypomina ona nam najpierw o tym, że źródłem wszelkiej miłości braterskiej jest miłość Boża. „W tym przejawia się miłość [Boża], że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 4,9-10). Miłość Boża znalazła swój najgłębszy wyraz w darze, jaki złożył Chrystus, oddając za nas swoje życie na krzyżu. ..

Dlatego my chrześcijanie poznajemy niezgłębioną miłość Bożą przede wszystkim wpatrując się w krzyż naszego Odkupiciela; wpatrując się w „Tego, którego przebili” (J 19,37). Rana w boku oraz rany po gwoździach są dla niezliczonych osób znakami miłości, która w sposób coraz głębszy kształtuje ich życie. Rozpoznanie miłości Bożej w Ukrzyżowanym jest dla nas wewnętrznym doświadczeniem, które sprawia, że za św. Tomaszem wyznajemy: „Pan mój i Bóg mój!” (J 2,28). „Serce człowieka uczy się bowiem od Serca Chrystusa poznawać prawdziwy i jedyny sens swojego życia i przeznaczenia, rozumieć wartość życia prawdziwie chrześcijańskiego, strzec się wypaczeń ludzkiego serca, łączyć synowską miłość do Boga z miłością bliźniego” (św. Jan Paweł II, Bóg objawia swą miłość w Sercu Chrystusa. Orędzie Jana Pawła II na stulecie poświęcenia ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, 5.10.1986).

„Oto Serce, które tak umiłowało ludzi, że niczego nie oszczędziło, ale samo wyczerpało się i spaliło do końca, aby dać świadectwo swej miłości” (św. Klaudiusz de la Colombière Pisma duchowe, 9). Gdy więc praktykujemy kult Serca Jezusowego, to nie tylko uznajemy z wdzięcznością miłość Bożą, ale otwieramy się na tę miłość, aby nasze życie było coraz bardziej przez nią kształtowane. Bóg zachęca nas niestrudzenie do przyjęcia tej miłości. Tak to pierwszym celem, jaki przyświeca zaproszeniu do całkowitego oddania się i poświęcenia zbawczej miłości Chrystusa, jest zacieśnianie więzi z Bogiem. Dlatego właśnie ten kult ma niezastąpioną wartość dla naszej wiary i dla naszego życia w miłości (por. Benedykt XVI, Poznawać miłość Serca Jezusa i świadczyć o niej wobec ludzi. List do przełożonego generalnego Towarzystwa Jezusowego z okazji 50. rocznicy ogłoszenia Encykliki „Haurietis aquas”, 15.05.2006).

Tak oto wiara chrześcijańska – uznając miłość jako swoją główną zasadę – przyjęła to, co stanowiło istotę wiary Izraela, a jednocześnie nadała temu nową głębię i zasięg. Wierzący Izraelita modli się codziennie słowami Księgi Powtórzonego Prawa: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem — Pan jedynie. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił’ (Pwt 6,4-5).

Poznanie miłości Serca Jezusowego jest możliwe tylko w atmosferze pokornej modlitwy. To właśnie takie modlitewne nastawienie sprawia, że spojrzenie na przebity włócznią bok zamienia się w milczącą adorację. Kontemplacja przebitego boku Pana, z którego wypływają „krew i woda” (J 19,34.37), pomaga nam rozpoznać liczne dary łaski wywodzące się stamtąd i otwiera nas na wszystkie inne formy chrześcijańskiej pobożności, zawierające się w kulcie Serca Jezusowego.

b. Przypomnienie ofiary Chrystusa, będącej potwierdzeniem nieskończonej miłości Boga do ludzi, jest wiąże się jednocześnie z nakazem miłości bliźniego. Jezus – podobnie jak dwie tablice Dekalogu – połączył w jedno przykazanie te dwa: przykazanie miłości Boga z przykazanie miłości bliźniego. Poprawniej rzecz ujmując, miłość bliźniego nie jest już przykazaniem, ale odpowiedzią na dar miłości, z jaką Bóg przychodzi do nas. „Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować” (w.11). „Jeśliby ktoś mówił: ‘Miłuję Boga’, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego. (w. 20-21).

Miłość bliźniego polega właśnie na tym, że kocham – w Bogu i z Bogiem – innego człowieka, którego w danym momencie może nawet nie znam lub do którego nie czuję żadnej sympatii. Taka miłość może być urzeczywistniona tylko wtedy, gdy jej punktem wyjścia jest spotkanie z Bogiem; spotkanie, które stało się zjednoczeniem woli, a które pobudza także uczucia. Właśnie wtedy uczę się patrzeć na inną osobę nie tylko moimi oczyma i poprzez moje uczucia, ale również z perspektywy Chrystusa. Jego przyjaciel staje się moim przyjacielem (por. ks. Maciej Warowny, Znać to kochać (1 J 4,7-10).

Doświadczenie miłości, jakie daje kult przebitego boku Odkupiciela, chroni nas przed niebezpieczeństwem zasklepienia się w sobie i zwiększa naszą gotowość, by żyć dla innych. „Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci” (1 J 3,16). Dzięki kontemplacji Serca Jezusowego, Serca naszego Zbawiciela, który „przyjął nasze słabości i dźwigał choroby” (Mt 8,17), stajemy się bardziej uważni na cierpienia i potrzeby innych. Dzięki adoracyjnej kontemplacji boku przebitego włócznią stajemy się wrażliwi na zbawczą wolę Boga. Stajemy się zdolni zawierzyć Jego zbawczej i miłosiernej miłości, a jednocześnie umacnia się w nas pragnienie, by uczestniczyć w Jego dziele zbawienia jako Jego narzędzia.

ZAKOŃCZENIE

Na koniec, akt wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Jezu miłujący nas całym sercem, godny najgłębszej miłości i najwyższej chwały, a mimo to tak mało kochany, aby wynagrodzić Ci za obojętność, zniewagi, nienawiść do Ciebie, brak miłości i krzywdy wyrządzone bliźnim, które równocześnie godzą w Ciebie, kochającego ludzi, chcemy odtąd gorliwiej Tobie służyć i dokładniej spełniać Twoją wolę.

W tym celu składamy w ofierze wszystko, co mamy i siebie samych, abyś tym wszystkim rozporządzał według swego upodobania. Chcemy służyć w Kościele świętym według wzoru jaki nam zostawiłeś i naśladować Twoją miłość ku Ojcu Twojemu i naszemu oraz ku Twoim i naszym braciom. Aby to ofiarowanie i wynagrodzenie było doskonalsze, włączamy je w Twoją ofiarę na Krzyżu, uobecnianą codziennie na ołtarzach całego świata.

Przez pośrednictwo Maryi, Twojej Niepokalanej Matki, prosimy Cię o miłosierdzie dla świata oraz łaskę, której wszyscy potrzebujemy. Niech dobroć ludzka przezwycięży zło, aby jak najprędzej nastąpiło królestwo Twojego Najświętszego Serca. Amen.

Abp Gądecki: Chrystus pomaga znaleźć sens życia

pt., 06/19/2020 - 19:31

Spojrzenie Chrystusa spoczywa dzisiaj na wszystkich ludziach „utrudzonych i obciążonych”, do których kieruje On swoje słowa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy…”. Tym wszystkim ludziom Chrystus obiecuje „pokrzepienie” – mówił podczas uroczystości Najświętszego Serca Jezusa abp Stanisław Gądecki.

Metropolita poznański przewodniczył Mszy św. oraz tradycyjnej procesji ulicami miasta Poznania. Rozważając słowa Jezusa zastanawiał się, co dziś jest dla człowieka największym obciążeniem.

„Naszym ciężarem jest przede wszystkim grzech; grzech, którego nie możemy się pozbyć, wskutek którego dokuczamy bliźnim. Naszym ciężarem są wady, których nie możemy się pozbyć, z którymi sobie nie radzimy; nasze słabości, które nas przygniatają i szkodzą naszym bliskim. Naszym ciężarem jest nasza choroba” – zauważył abp Gądecki.

„Dla wielu ludzi dzisiaj «ciężarem» jest też brak ważnych punktów odniesienia, które pozwalają znaleźć sens i cel własnego życia. W krajach najuboższych żyją rzesze ludzi «obciążonych» nędzą, a w krajach najbogatszych – rzesze niezadowolonych wręcz, chorujących na depresję. Pomyślmy tylko o «ciężarach» licznych uchodźców i uciekinierów, którzy emigrują, ryzykując własnym życiem” – mówił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Metropolita poznański wyjaśniał sens uroczystości Serca Jezusa w świetle miłości Boga Ojca do Izraela, miłości Syna Bożego, który przyjął ludzką naturę i stał się człowiekiem, oraz faktu, że Bóg jest źródłem miłości.

„Prawdziwym lekarstwem na rany ludzkości tak materialne – jak głód i niesprawiedliwość, jak również psychologiczne i moralne – wywołane przez złudny dobrobyt, jest reguła życia, oparta na miłości braterskiej, której źródłem jest miłość Chrystusa” – podkreślił abp Gądecki.

Nawiązując do słów św. Klaudiusza de la Colombière, metropolita poznański przekonywał, że Serce Jezusa tak umiłowało ludzi, że niczego nie oszczędziło, ale samo wyczerpało się i spaliło do końca, aby dać świadectwo swej miłości.

„Gdy więc praktykujemy kult Serca Jezusowego, to nie tylko uznajemy z wdzięcznością miłość Bożą, ale otwieramy się na tę miłość, aby nasze życie było coraz bardziej przez nią kształtowane. Bóg zachęca nas niestrudzenie do przyjęcia tej miłości” – mówił abp Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zachęcał wiernych do tworzenia atmosfery pokornej modlitwy, która umożliwia poznanie miłości Serca Jezusowego.

ms / Poznań

Pełna treść homilii:

Abp Stanisław Gądecki

Bóg jest miłością. Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa (Poznań, k-ł Najświętszego Serca Pana Jezusa – 19.06.2020)

Serce Najświętsze, Tobie niebo całe,
Bez przerwy składa pieśni uwielbienia,
I biedna ziemia wznosi Tobie chwałę,
Boś ty jej źródłem szczęścia i zbawienia.

Dzisiejsza uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa zwraca naszą uwagę na Bożą miłość, której Serce Jezusa jest najpełniejszym symbolem.

Czytania zaś liturgiczne, które przed chwilą usłyszeliśmy każą nam przypomnieć sobie trzy sprawy; najpierw miłość Boga Ojca, który wybiera sobie lud izraelski, następnie prawo miłości charakterystyczne dla Syna Bożego, wreszcie to, iż nasz Bóg jest miłością.

1. PAN WAS UMIŁOWAŁ (Pwt 7,6-11)

a. Pierwsze temat to miłość Boga Ojca, który wybiera sobie Lud Izraela na szczególną własność pośród wielu narodów świata. Aby zapoczątkować swój dialog z ludzkością Pan Bóg wybrał sobie jeden lud na swego ambasadora. „Tylko do twoich przodków skłonił się Pan z miłością; spośród wszystkich narodów wybrał ich potomstwo, czyli was” (Pwt 10,14-15). Ten szczególny wybór wyrósł z Bożego pragnienia dotrzymywaniem „przysięgi złożonej ojcom” (Abrahamowi, Mojżeszowi, w końcu – Dawidowi i jego potomstwo), którzy winni prowadzić historię zbawienia do jej doskonałości.

Wybór Izraela był aktem Bożej łaski, ta miłość jest darmowa i bezinteresowna. Trudno racjonalnie wyjaśnić, dlaczego Pan Bóg wybrał akurat Izraela. Prawdopodobnie idzie tu biblijną zasadę, według której Bóg wybiera to, co najmniejsze i najsłabsze, aby nikt nie wątpił, iż wielkie dzieła, jakie dokonają się w dziejach tego ludu będą tylko owocem działania samej mocy Bożej a nie działania ludzkich mocy. Odpowiedź na to pytanie może mieć równie irracjonalny charakter, jak sama miłość: „ponieważ Pan was umiłował” (Pwt 7,8; por. 23,6). Miłość ma często niewiele wspólnego z argumentami rozumowymi. Pan po prostu kocha swój lud (Pwt 10,18) dobrowolnie, sam z siebie, ze swojej  własnej woli.

Odpowiedzią ze strony Izraela na tę miłość miała być wierność prawu Bożemu, posłuszeństwo ludu względem woli Boga. Pan Bóg zachowa „przymierze i dobroć dla kochających Go i dla strzegących Jego przykazań do tysiącznego pokolenia” (Pwt 7,9b). Ukarze natomiast winnych aż do czwartego pokolenia (Pwt 5,9). Miłość Boża niewspółmiernie przewyższa Boży gniew (Pwt 7,9-10).

b. A cóż to właściwie jest „lud Izraela”. Jest to rzeczywistość bardziej duchowa niż narodowa. Wybierając sobie „lud”, Pan Bóg nie kieruje się bowiem względami etnicznymi. Sama przynależność do społeczności Izraela nie wystarczy do tego, aby być „ludem”, aby być w szczególnej relacji z Bogiem (Mt 3,9; J 8,33; Rz 2,17). Pan Bóg przecież wszedł na Synaju w przymierze z obrzezanymi Izraelitami i nieobrzezanymi cudzoziemcami, nie czyniąc między nimi żadnej różnicy w przystępie do łaski. O przynależności do ludu wybranego nie decyduje bowiem pochodzenie etniczne, ale wierność Bogu (Iz 10,22; 65,22-23; Ez 5,3; Zach 13,9).

Św. Paweł – w Liście do Rzymian – wyjaśnia naturę tego wybrania, wprowadzając rozróżnienie między etnicznym Izraelem a Bożym Izraelem: „Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem, i nie wszyscy, przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo, to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo” (Rz 9,6-8). Nie wszyscy, którzy są Izraelitami w sensie etnicznym są jednocześnie ludem wybranym. Ludem wybranym – w sensie teologicznym – jest „reszta” w łonie Izraela, która pozostaje wierna Bogu (Iz 10, 22; 65, 22-23; Ez 5, 3; Zach 13, 9). Inaczej mówiąc, nie wystarczy mieć paszport izraelski, aby móc uważać się za członka ludu wybranego.

Podobna zasada będzie później obowiązywać – według św. Pawła – w odniesieniu do Kościoła. Nie wszyscy, którzy mają metrykę chrztu są Kościołem, czyli zgromadzeniem Bożym: „Powiesz może: Gałęzie odcięto, abym ja mógł być wszczepiony. Słusznie. Odcięto je na skutek ich niewiary, ty zaś trzymasz się dzięki wierze. Przeto się nie pysznij, ale trwaj w bojaźni! Jeżeli bowiem nie oszczędził Bóg gałęzi naturalnych, może też nie oszczędzić i ciebie. Przyjrzyj się więc dobroci i surowości Bożej. Surowość [okazuje się] wobec tych, co upadli, a dobroć Boża wobec ciebie, jeśli tylko wytrwasz w [kręgu] tej dobroci; w przeciwnym razie i ty będziesz wycięty” (Rz 11,19-22).

Wybranie nie jest przywilejem ani potwierdzeniem wyższości etnicznej lub społeczno-kulturowej. Wiemy, jak niebezpieczna jest etykietka „narodów wybranych” – co poświadcza Mojżesz: „Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie inne narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was umiłował i chce dochować przysięgi danej waszym przodkom” (Pwt 7,7–8). Wybranie zatem jest aktem miłości, jest łaską i zadaniem. Zadaniem Izraela Bożego jest głoszenie zbawczej woli Bożej wszystkim narodom całej Ziemi.

2. MOJE BRZEMIĘ JEST LEKKIE (Mt 11,25-30)

a. Drugi temat to miłość Syna Bożego, miłość Chrystusa. Gdy Pan Jezus przyjął naszą ludzką naturę i stał się człowiekiem, również jako człowiek oddawał całego siebie w darze swojemu Przedwiecznemu Ojcu. Gdy znalazł się na Kalwarii i został przybity do krzyża – właśnie dlatego, że przez całe swoje ludzkie życie Jezus przeszedł w postawie bezwarunkowej i całkowitej miłości do Ojca – Jego ludzkie Serce stało się wystarczająco pojemne, aby ogarnąć miłością nas wszystkich, aby zawołać: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (por. O. Jacek Salij). Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam te wzruszające słowa, które dobrze znamy:

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię [αναπαυσω]. Weźcie na siebie moje jarzmo [τον ζυγον] i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie [αναπαυσιν] dla dusz waszych.  Albowiem słodkie jest moje jarzmo [ζυγος], a moje brzemię [φορτιον] lekkie” (Mt 11,28-30).

Gdy Orygenes interpretował ten tekst, twierdził, iż „obciążenie” o którym mówi Jezus, a które przyczynia się do utrudzenia człowieka, to nasze grzechy. Ojcowie Kościoła poszerzyli tę interpretację na wszelkiego rodzaju trudne sytuacje życiowe, jak np. głód czy cierpienie, zmartwienia (Klemens Aleksandryjski).

Co nas najbardziej obciąża? Naszym ciężarem jest przede wszystkim grzech; grzech, którego nie możemy się pozbyć, wskutek którego dokuczamy bliźnim. Naszym ciężarem są wady, których nie możemy się pozbyć, z którymi sobie nie radzimy; nasze słabości, które nas przygniatają i szkodzą naszym bliskim. Naszym ciężarem jest drugi człowiek, który nas drażni, denerwuje, na którego ciągle narzekamy, z którym nie możemy się porozumieć. Naszym ciężarem jest nasza choroba, która daje o sobie znać. Zmartwienia, niepokoje, trudności dnia codziennego związane z pracą, domem, rodziną (bp Ignacy Dec). Dla wielu ludzi dzisiaj „ciężarem” jest też brak ważnych punktów odniesienia, które pozwalają znaleźć sens i cel własnego życia. W krajach najuboższych żyją rzesze ludzi „obciążonych” nędzą a w krajach najbogatszych – rzesze niezadowolonych wręcz chorujących na depresję. Pomyślmy tylko o „ciężarach” licznych uchodźców i uciekinierów, którzy emigrują, ryzykując własnym życiem.

b. Spojrzenie Chrystusa spoczywa dzisiaj na wszystkich tych ludziach „utrudzonych i obciążonych”, do których kieruje On swoje słowa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy…” Tym wszystkim ludziom Chrystus obiecuje „pokrzepienie”, ale stawia jeden warunek: „Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca”.

Te słowa wypowiedziane przez Jezusa są echem słów Mądrości, zawartych w Księdze Syracha: „Przyjdźcie do mnie, którzy mnie pragniecie – woła Mądrość Boża – nasyćcie się moimi owocami! Pamięć o mnie jest słodsza niż miód, a posiadanie mnie – nad plaster miodu. Którzy mnie spożywają, dalej łaknąć będą, a którzy mnie piją, nadal będą pragnąć. Kto mi jest posłuszny, nie dozna wstydu, a którzy przeze mnie działać będą, nie zbłądzą” (Syr 24,19-22). W podobny sposób Mądrość Boża przemawia w Księdze Syracha: „Słuchaj synu, przyjmij me zasady, a rady mojej nie odrzucaj […]. Poddaj ramiona swe i dźwignij mądrość, a nie zżymaj się na jej więzy […]. Na koniec bowiem znajdziesz miejsce jej odpoczynku, a to ci się w radość obróci. Więzy jej będą ci walną obroną, a jej pęta – strojem zaszczytnym” (Syr 6,23-29). Tak, ponieważ więzy Mądrości Bożej są więzami miłości.

Jarzmo Jezusa jest słodkie a Jego brzemię lekkie, bo jest to również brzemię miłości.  Tym „jarzmem” jest Chrystusowe prawo miłości; przykazanie, które pozostawił On swoim uczniom (J 13,34; 15,12). Prawdziwym lekarstwem na rany ludzkości tak materialne (jak głód i niesprawiedliwość), jak również psychologiczne i moralne (wywołane przez złudny dobrobyt), jest reguła życia, oparta na miłości braterskiej, której źródłem jest miłość Chrystusa. W stosunkach międzyosobowych i społecznych trzeba odwołać się do tej siły miłości, która sama może zapewnić przyszłość godną człowieka (por. Benedykt XVI, Słodkie jarzmo i lekkie brzemię Chrystusa. Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański” – 3.07.2011).

3. BÓG JEST MIŁOŚCIĄ (1 J 4,7-16)

a. Trzeci temat to Bóg będący źródłem miłości; „Bóg jest miłością” (1 J 4,8.16). Ten temat należy do najbardziej charakterystycznych cech teologii św. Jana Ewangelisty. Potwierdza to także Pierwszy List św. Jana, którego nazywamy „traktatem o Bożej agape”. Obecna w tym Liście koncepcja miłości osiąga najwyższy szczyt Bożego objawienia.

Przypomina ona nam najpierw o tym, że źródłem wszelkiej miłości braterskiej jest miłość Boża. „W tym przejawia się miłość [Boża], że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 4,9-10). Miłość Boża znalazła swój najgłębszy wyraz w darze, jaki złożył Chrystus, oddając za nas swoje życie na krzyżu. ..

Dlatego my chrześcijanie poznajemy niezgłębioną miłość Bożą przede wszystkim wpatrując się w krzyż naszego Odkupiciela; wpatrując się w „Tego, którego przebili” (J 19,37). Rana w boku oraz rany po gwoździach są dla niezliczonych osób znakami miłości, która w sposób coraz głębszy kształtuje ich życie. Rozpoznanie miłości Bożej w Ukrzyżowanym jest dla nas wewnętrznym doświadczeniem, które sprawia, że za św. Tomaszem wyznajemy: „Pan mój i Bóg mój!” (J 2,28). „Serce człowieka uczy się bowiem od Serca Chrystusa poznawać prawdziwy i jedyny sens swojego życia i przeznaczenia, rozumieć wartość życia prawdziwie chrześcijańskiego, strzec się wypaczeń ludzkiego serca, łączyć synowską miłość do Boga z miłością bliźniego” (św. Jan Paweł II, Bóg objawia swą miłość w Sercu Chrystusa. Orędzie Jana Pawła II na stulecie poświęcenia ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, 5.10.1986).

„Oto Serce, które tak umiłowało ludzi, że niczego nie oszczędziło, ale samo wyczerpało się i spaliło do końca, aby dać świadectwo swej miłości” (św. Klaudiusz de la Colombière Pisma duchowe, 9). Gdy więc praktykujemy kult Serca Jezusowego, to nie tylko uznajemy z wdzięcznością miłość Bożą, ale otwieramy się na tę miłość, aby nasze życie było coraz bardziej przez nią kształtowane. Bóg zachęca nas niestrudzenie do przyjęcia tej miłości. Tak to pierwszym celem, jaki przyświeca zaproszeniu do całkowitego oddania się i poświęcenia zbawczej miłości Chrystusa, jest zacieśnianie więzi z Bogiem. Dlatego właśnie ten kult ma niezastąpioną wartość dla naszej wiary i dla naszego życia w miłości (por. Benedykt XVI, Poznawać miłość Serca Jezusa i świadczyć o niej wobec ludzi. List do przełożonego generalnego Towarzystwa Jezusowego z okazji 50. rocznicy ogłoszenia Encykliki „Haurietis aquas”, 15.05.2006).

Tak oto wiara chrześcijańska – uznając miłość jako swoją główną zasadę – przyjęła to, co stanowiło istotę wiary Izraela, a jednocześnie nadała temu nową głębię i zasięg. Wierzący Izraelita modli się codziennie słowami Księgi Powtórzonego Prawa: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem — Pan jedynie. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił’ (Pwt 6,4-5).

Poznanie miłości Serca Jezusowego jest możliwe tylko w atmosferze pokornej modlitwy. To właśnie takie modlitewne nastawienie sprawia, że spojrzenie na przebity włócznią bok zamienia się w milczącą adorację. Kontemplacja przebitego boku Pana, z którego wypływają „krew i woda” (J 19,34.37), pomaga nam rozpoznać liczne dary łaski wywodzące się stamtąd i otwiera nas na wszystkie inne formy chrześcijańskiej pobożności, zawierające się w kulcie Serca Jezusowego.

b. Przypomnienie ofiary Chrystusa, będącej potwierdzeniem nieskończonej miłości Boga do ludzi, jest wiąże się jednocześnie z nakazem miłości bliźniego. Jezus – podobnie jak dwie tablice Dekalogu – połączył w jedno przykazanie te dwa: przykazanie miłości Boga z przykazanie miłości bliźniego. Poprawniej rzecz ujmując, miłość bliźniego nie jest już przykazaniem, ale odpowiedzią na dar miłości, z jaką Bóg przychodzi do nas. „Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować” (w.11). „Jeśliby ktoś mówił: ‘Miłuję Boga’, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego. (w. 20-21).

Miłość bliźniego polega właśnie na tym, że kocham – w Bogu i z Bogiem – innego człowieka, którego w danym momencie może nawet nie znam lub do którego nie czuję żadnej sympatii. Taka miłość może być urzeczywistniona tylko wtedy, gdy jej punktem wyjścia jest spotkanie z Bogiem; spotkanie, które stało się zjednoczeniem woli, a które pobudza także uczucia. Właśnie wtedy uczę się patrzeć na inną osobę nie tylko moimi oczyma i poprzez moje uczucia, ale również z perspektywy Chrystusa. Jego przyjaciel staje się moim przyjacielem (por. ks. Maciej Warowny, Znać to kochać (1 J 4,7-10).

Doświadczenie miłości, jakie daje kult przebitego boku Odkupiciela, chroni nas przed niebezpieczeństwem zasklepienia się w sobie i zwiększa naszą gotowość, by żyć dla innych. „Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci” (1 J 3,16). Dzięki kontemplacji Serca Jezusowego, Serca naszego Zbawiciela, który „przyjął nasze słabości i dźwigał choroby” (Mt 8,17), stajemy się bardziej uważni na cierpienia i potrzeby innych. Dzięki adoracyjnej kontemplacji boku przebitego włócznią stajemy się wrażliwi na zbawczą wolę Boga. Stajemy się zdolni zawierzyć Jego zbawczej i miłosiernej miłości, a jednocześnie umacnia się w nas pragnienie, by uczestniczyć w Jego dziele zbawienia jako Jego narzędzia.

ZAKOŃCZENIE

Na koniec, akt wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Jezu miłujący nas całym sercem, godny najgłębszej miłości i najwyższej chwały, a mimo to tak mało kochany, aby wynagrodzić Ci za obojętność, zniewagi, nienawiść do Ciebie, brak miłości i krzywdy wyrządzone bliźnim, które równocześnie godzą w Ciebie, kochającego ludzi, chcemy odtąd gorliwiej Tobie służyć i dokładniej spełniać Twoją wolę.

W tym celu składamy w ofierze wszystko, co mamy i siebie samych, abyś tym wszystkim rozporządzał według swego upodobania. Chcemy służyć w Kościele świętym według wzoru jaki nam zostawiłeś i naśladować Twoją miłość ku Ojcu Twojemu i naszemu oraz ku Twoim i naszym braciom. Aby to ofiarowanie i wynagrodzenie było doskonalsze, włączamy je w Twoją ofiarę na Krzyżu, uobecnianą codziennie na ołtarzach całego świata.

Przez pośrednictwo Maryi, Twojej Niepokalanej Matki, prosimy Cię o miłosierdzie dla świata oraz łaskę, której wszyscy potrzebujemy. Niech dobroć ludzka przezwycięży zło, aby jak najprędzej nastąpiło królestwo Twojego Najświętszego Serca. Amen.

Abp Popowicz: Dziękujemy za dar życia i posługę św. Jana Pawła II

pt., 06/19/2020 - 16:12

W Jego sercu było miejsce dla narodu ukraińskiego i cierpiącego Kościoła Greckokatolickiego. Odnosił się do niego z szacunkiem i troską  – mówił o św. Janie Pawle II abp Eugeniusz Popowicz, metropolita przemysko-warszawski na Jasnej Górze. Duchowni i wierni Kościoła Greckokatolickiego dziękowali w piątek 19 czerwca za dar życia Papieża Polaka i modlili się o ustanie epidemii.

Liturgia na Jasnej Górze była koncelebrowana w ramach  duchowej pielgrzymki wiernych Kościoła Greckokatolickiego z Polski i Ukrainy. Dziękczynnej Boskiej Liturgii za dar życia i posługi św. Jana Pawła II przewodniczył abp Eugeniusz Popowicz, metropolita przemysko-warszawski w koncelebrze z bp. Włodzimierzem Juszczakiem OSBM oraz duchowieństwem greckokatolickim z Polski i Ukrainy.

 Abp Eugeniusz Popowicz w wygłoszonej podczas pielgrzymki homilii podkreślał, że Jasna Góra to historyczne miejsce dla wiernych Kościoła greckokatolickiego i przypominał o ważnych datach dla katolików obrządku wschodniego.

Jasna Góra jest ważnym duchowo miejscem dla Kościoła greckokatolickiego. W roku 1988 odbywały się tam uroczystości wielkiego Jubileuszu Tysiąclecia Chrztu Rusi Kijowskiej.

fot. Andrzej Stepan pic.twitter.com/Kb7pAQ2ACS

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) June 19, 2020

 „Na Jasnej Górze mieliśmy możliwość dziękować Wszechmogącemu za dar naszego chrztu, gdy we wrześniu 1988 r. zgromadziły się tutaj ze swoimi pasterzami tysiące naszych wiernychˮ – mówił abp Popowicz, przywołując Jubileusz Tysiąclecia Chrztu Rusi Kijowskiej, którego główne obchody miały miejsce w Częstochowie. Dały one początek odrodzeniu i uznaniu przez władze państwowe Kościoła Greckokatolickiego w Polsce, działającego nieformalnie w czasach PRL-u. Metropolita wspomniał o jeszcze jednym ważnym wydarzeniu, jakim była pierwsza powojenna sakra biskupia, która również odbyła się w Częstochowie.

Również w Częstochowie wyświęcony został pierwszy powojenny biskup przemyski obrządku bizantyjsko-ukraińskiego abp Jan Martyniak (metropolita przemysko-warszawski w latach 1996-2015).

Dzisiaj również tam – dziękczynienie grekokatolików za św. Jana Pawła II #ThankYouJohnPaul2 pic.twitter.com/POlSaEUTT4

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) June 19, 2020

 Przytaczając te wydarzenia, abp Popowicz wskazał na ogromną rolę świętego Jana Pawła II w procesie odrodzenia Kościoła greckokatolickiego.

„W Jego sercu było też miejsce dla narodu ukraińskiego i cierpiącego Kościoła Greckokatolickiego, do którego On, jako następca św. Piotra, odnosił się z szacunkiem i troską oraz dbał o Jego organiczny rozwójˮ – mówił w homilii Metropolita, wskazując na wielkie zasługi Papieża.

„Nie wystarczy czasu, aby opowiedzieć o wszystkim, co św. Jan Paweł II uczynił dla świata, dla Polski, dla Ukrainy. Dzisiaj, do naszego podziękowania Wszechmogącemu za wszystkie otrzymane łaski, dodajemy również naszą wdzięczność za życie i pasterską służbę oraz miłość do naszego Kościoła świętego Jana Pawła IIˮ – powiedział  metropolita przemysko-warszawski.

Abp Popowicz: Nie wystarczy czasu, aby opowiedzieć o wszystkim, co św. Jan Paweł II uczynił dla świata, dla Polski, dla Ukrainy.#ThankYouJohnPaul2 #JasnaGóra #Grekokatolicy#Homilia: https://t.co/qJd6U8M3JE pic.twitter.com/2Kyfi0ljpX

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) June 19, 2020

Pielgrzymki grekokatolików do Ikony Bogurodzicy słynącej łaskami od kilku lat organizowane są przez bp. Włodzimierza Juszczaka w pierwszą sobotę lipca. Udział w tegorocznej pielgrzymce ze względu na epidemię koronawirusa był ograniczony i miał charakter przede wszystkim duchowy. Wierni pozostający w domach mogli jednoczyć się na wspólnej modlitwie za pośrednictwem Telewizji TRWAM i kanału YouTube Jasnej Góry.

ks. Mateusz Demeniuk/ BP KEP

W Jego sercu było miejsce dla narodu ukraińskiego i cierpiącego Kościoła greckokatolickiego – mówił o św. Janie Pawle II abp Eugeniusz Popowicz na Jasnej Górze. Podkreślał związki grekokatolików z Papieżem i z Jasnogórskim Sanktuarium. #ThankYouJohnPaul2https://t.co/bFONcce032 pic.twitter.com/X34hcsV9mJ

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) June 19, 2020

Publikujemy tłumaczenie homilii:

„Wielbi Dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, zbawcy moim”

Ekscelencjo, Biskupie Włodzimierzu,
Czcigodni Ojcowie, Czcigodni Księża,

Drodzy w Chrystusie bracia i siostry, obecni tutaj w sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, a także wszyscy, którzy jesteście teraz duchowo zjednoczeni z nami poprzez Telewizję Trwam.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Po raz kolejny nasz Kościół Greckokatolicki gromadzi się przed Cudowną Ikoną Matki Bożej na Jasnej Górze w Częstochowie, aby podziękować Jej za opiekę, obecność i modlitewne wsparcie we wszystkich naszych życiowych zmaganiach.

W powojennej historii naszego Kościoła w Polsce, Matka Boża z Jasnej Góry zawsze obejmowała nas pod swój matczyny płaszcz opieki, zwłaszcza wtedy, gdy nasze świątynie z Jej cudownymi ikonami były dla nas zamknięte lub niedostępne.

Tutaj na Jasnej Górze mieliśmy możliwość podziękować Wszechmogącemu za dar naszego chrztu, gdy we wrześniu 1988 r. zgromadziły się tutaj ze swoimi pasterzami tysiące naszych wiernych,

aby w Roku Jubileuszowym 1000-lecia chrztu Rusi Kijowskiej uwielbiać Boga za wszystkie Jego łaski, które Jego Kościół zrodzony w Chrzcie Włodzimierzowym otrzymał w całej swej historii.

Obchody jubileuszowe na Jasnej Górze zapoczątkowały odrodzenie i oficjalne uznanie Kościoła Greckokatolickiego w Polsce, który do tej pory był zdelegalizowany.

Kolejną jaskółką, która zapowiadała nam nową erę w naszym cerkiewnym życiu były święcenia biskupie pierwszego po wojnie ukraińskiego biskupa w Polsce – Jego Ekscelencji Jana Martyniaka.

To wydarzenie miało miejsce we wrześniu 1989 roku, właśnie tutaj, w Częstochowie – u stóp Świętej Bogurodzicy, przy której dziś wyśpiewujemy nasze pochwalne pieśni.

Obchody jubileuszowe w 1988 r., święcenia biskupie biskupa Jana Martyniaka w 1989 r. tutaj w Częstochowie oraz legalizacja Kościoła Greckokatolickiego w Polsce, a później na Ukrainie, mogły mieć miejsce, ponieważ stał za nimi autorytet Arcypasterza – papieża rzymskiego Jana Pawła II.

Właśnie dzisiaj, podczas naszej pielgrzymki do Matki Bożej Częstochowskiej, Ukraiński Kościół Greckokatolicki w Polsce, na Ukrainie i na całym świecie składa podziękowanie Wszechmogącemu Bogu za dar życia i posługę Piotrową, świętego papieża Jana Pawła II.

Tym samym przyłączamy się do modlitwy dziękczynnej Kościoła powszechnego, a zwłaszcza Kościoła w Polsce, za dar posługi Piotrowej Karola Wojtyły w 100. rocznicę Jego urodzin.

O Jego posłudze i duszpasterskiej trosce o rozwój Kościoła Katolickiego na całym świecie, a zwłaszcza w Polsce powiedziano wiele. Jego dzieła są prawdziwymi owocami Ducha Świętego, którymi było przepełnione serce tego świętego Człowieka.

Dlatego dzisiaj Jan Paweł II jest już nazywany Wielkim, ponieważ wielkich czynów dokonał dla swojego narodu i wszystkich narodów świata, które – jako Pasterz powszechny – nosił w swoim sercu.

W Jego sercu było też miejsce dla narodu ukraińskiego i cierpiącego Kościoła Greckokatolickiego, do którego On, jako następca św. Piotra, odnosił się z szacunkiem i troską oraz dbał o Jego organiczny rozwój.

W liście z 19 marca 1979 r. skierowanym do kardynała JosyfaSlipyja – więźnia syberyjskich łagrów, z okazji przygotowań do jubileuszu 1000-lecia chrztu Rusi-Ukrainy, pisał: „dzięki niezaprzeczonym planom Opatrzności po raz pierwszy na Tronie Piotrowym urzęduje papież, który jest przedstawicielem Słowian i dlatego może przeżyć to wydarzenie, tę wielką rocznicę, nie tylko jako obiektywny fakt historyczny, ale także jako część własnej historii, a nawet bardziej – jako święto swojej duszy”.

A w powitalnym przemówieniu skierowanym do Ukraińców z okazji promocji kardynalskiej Arcybiskupa Większego Myrosława Iwana Lubacziwskiego napisał: „A ja, jako wasz brat z krwi i kości, szczególnie się raduję i stale o was myślę, i troszczę się o was, o tych, przebywających w ojczyźnie jak i o tych, żyjących w diasporze”.

W homilii podczas Liturgii Świętej w Bazylice Świętego Piotra w Rzymie 10 lipca 1988 r. mówił: „Z całego serca przekazuję Wam, a wraz z Wami całemu ukraińskiemu narodowi pocałunek pokoju, jako Wasz brat i pierwszy papież pochodzenia słowiańskiego w historii Kościoła.

Razem z Wami przenoszę się z duszą na Wzgórze Kijowskie, gdzie nad szerokim Dnieprem stoi św. Włodzimierz. Klęcząc, upadam przed ikoną Bogurodzicy Oranty w Soborze Mądrości Bożej w Kijowie i powierzam Jej dolę Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. O Matko Boża, okryj nas swoim świętym płaszczem opieki i uchroń od wszelkiego nieszczęścia.”

Święty Jan Paweł II podczas swojego pontyfikatu odbył ponad 100 podróży zagranicznych i wizyt duszpasterskich w dziewięćdziesięciu czterech krajach. Gdziekolwiek był, zawsze miał czas i chęć odwiedzenia naszych cerkiewnych wspólnot. Tak było w Kanadzie, w USA, w Argentynie i w Australii, a także tutaj w Polsce.

Niezapomnianym będzie Jego spotkanie z naszymi wiernymi w Przemyślu w 1991 roku, a także Jego słowa wypowiedziane podczas przekazania Kościoła Najświętszego Serca jako Katedry eparchii (diecezji) przemyskiej:

 „Pragnąłbym bardzo, aby ta świątynia (…) była wezwaniem dla wszystkich pokoleń: wspólnie budować jeden, święty, powszechny i ​​apostolski Kościół, niezależnie od przynależności do obrządku”.

Był pierwszym papieżem w historii Kościoła powszechnego, który odwiedził Ukrainę, w tym Kijów i Lwów, spotkał się z wiernymi obu tradycji kościelnych i pozostawił nam w darze nowych błogosławionych Kościoła Katolickiego.

Wśród błogosławionych wówczas ogłoszonych są nasi przemyscy biskupi – męczennicy za świętą wiarę: Jozafat Kocyłowski i Hryhorij Łakota.

Święty Jan kończy swoją Ewangelię słowami: „Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać.” (Biblia Tysiąclecia, J 21, 25)

To samo możemy dziś powiedzieć tutaj, w tym świętym miejscu: Nie wystarczy czasu, aby opowiedzieć o wszystkim, co św. Jan Paweł II uczynił dla świata, dla Polski, dla Ukrainy, a owoce Jego trudów misyjnych będziemy codziennie na nowo odkrywać i uczyć się z nich, jak budować nasze życie cerkiewne i społeczne dla naszego wspólnego dobra i dla zbawienia naszych dusz.

Podczas Mołebnia do Najświętszej Bogurodzicy (wschodnia modlitwa maryjna) w Soborze Świętej Sofii (Mądrości Bożej) w Rzymie, w roku jubileuszowym 1000-lecia chrztu Rusi Kijowskiej Papież powiedział:

„Ukraińska dusza w każdej sytuacji życiowej pozostaje pod łaskawym okiem Maryi. Z nieporuszonej ściany w Kijowie (jedyna ściana Soboru Mądrości Bożej, która nie uległa przebudowie ani zniszczeniu, przyp. tłum.) Hodegetria idzie wraz z narodem ukraińskim, dzieląc Jego dolę na przestrzeni dziejów. I dziś, naród wierny nie przestaje dziękować Bogu wraz z Najświętszą Dziewicą za otrzymane łaski ”.

Dzisiaj, do naszego podziękowania Wszechmogącemu za wszystkie otrzymane łaski, dodajemy również naszą wdzięczność za życie i pasterską służbę oraz miłość do naszego Kościoła świętego Jana Pawła II. Amen.

[tłum. ks. Mateusz Demeniuk]

 

 

Rzecznik Episkopatu: Sekretariat KEP nie przesyłał listu do misjonarzy ws. wyborów

pt., 06/19/2020 - 14:30

Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski nie przesyłał listu do misjonarzy, o którym donoszą media. Informację tę przyjmujemy z wielkim zdziwieniem i zaskoczeniem. Przesłanie listu ws. wyborów prezydenckich było niestosowne i nie powinno mieć miejsca – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

„Kościół katolicki nie angażuje się w kampanię wyborczą, nie udziela też poparcia żadnemu z kandydatów na urząd Prezydenta RP, gdyż nie jest to jego rolą. Misją Kościoła jest głoszenie Ewangelii każdemu człowiekowi, niezależnie od poglądów politycznych” – podkreślił rzecznik Episkopatu.

Ks. Rytel-Andrianik zaznaczył, że przesłanie listu ws. wyborów prezydenckich do misjonarzy przez pracowników z Komisji ds. Misji, którzy zajmują się korespondencją z misjonarzami, było działaniem nieuzgodnionym i niekonsultowanym z Sekretariatem KEP i z żadnym z biskupów.

BP KEP

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Komunikat

Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski nie przesyłał listu do misjonarzy, o którym donoszą media. Informację tę przyjmujemy z wielkim zdziwieniem i zaskoczeniem.

Przesłanie listu do misjonarzy przez pracowników z Komisji ds. Misji, którzy zajmują się korespondencją z misjonarzami, było działaniem nieuzgodnionym i niekonsultowanym z Sekretariatem KEP i z żadnym z biskupów.

Przesłanie listu było niestosowne i nie powinno mieć miejsca.

Kościół katolicki nie angażuje się w kampanię wyborczą, nie udziela też poparcia żadnemu z kandydatów na urząd Prezydenta RP, gdyż nie jest to jego rolą. Misją Kościoła jest głoszenie Ewangelii każdemu człowiekowi, niezależnie od poglądów politycznych.

Ks. dr Paweł Rytel-Andrianik
Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

Rzecznik Episkopatu: Kult Serca Jezusa to prawda o Bożej miłości 

pt., 06/19/2020 - 09:29

Obchodzona osiem dni po Bożym Ciele uroczystość Najświętszego Serca Jezusa to wyraz przyjęcia prawdy o tym, że Bóg jest Miłością. Najpełniej odzwierciedla ją Eucharystia powiedział rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik. Podkreślił, że kult Serca Jezusowego na ziemiach polskich jest obecny od ponad 350 lat. 

Kult Serca Jezusa, znany był już od średniowiecza, ale rozpowszechnił się w Kościele i został oficjalnie uznany pod wpływem objawień, jakie w latach 1673-1675 miała św. Małgorzata Maria Alacoque z klasztoru sióstr wizytek w Paray-le-Monial. „Słowa Jezusa wypowiedziane podczas objawień świadczą przede wszystkim o Jego wielkim pragnieniu, aby każdy człowiek uświadomił sobie niewyobrażalną miłość Boga oraz swoją odpowiedź na tę miłość, która niestety często nie jest właściwa. Miłość nie jest kochana” – podkreślił rzecznik Episkopatu. Jak powiedział, Serce Jezusa symbolizuje Bożą Miłość, która najpełniej objawia się nam w Eucharystii. „Jest ona jednocześnie darem i ofiarą. Na ołtarzu Jezus z Miłości do człowieka, cierpiąc za jego grzechy, oddaje Swoje życieˮ – wyjaśnił.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik przypomniał, że Chrystus chciał ustanowienia święta ku czci Swego Serca oraz odprawiania specjalnego nabożeństwa wynagradzającego. Dał św. Małgorzacie Alacoque dwanaście obietnic dotyczących czcicieli Serca Jezusowego. Wśród nich m.in. łaskę pokoju w rodzinach i pocieszenia w utrapieniach. „Jezus przyrzekł między innymi, że każdy Jego czciciel, który w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w stanie łaski uświęcającej przyjmie Komunię Świętą w intencji wynagradzającej za ludzkie grzechy, nie umrze bez przyjęcia sakramentów świętychˮ – powiedział rzecznik Episkopatu.

Jak podkreślił, w Polsce kult Serca Jezusowego rozwinął się jeszcze przed objawieniami francuskiej mistyczki. „Pierwszy podręcznik nabożeństwa do Serca Jezusowego napisał jezuita o. Kacper Drużbicki, autor książeczki „Ognisko serc – Serce Jezusa”. Zmarł on ponad 10 lat przed pierwszym objawieniem w Paray-le-Monial związanym z Nabożeństwem do Najświętszego Serca Jezusowego” – wyjaśnił ks. RytelAndrianik. Wśród polskich biskupów, którzy odznaczali się w sposób szczególny czcią wobec Serca Jezusowego wymienił m.in. św. abp. Józefa Bilczewskiego, który rozwijał kult Najświętszego Serca Pana Jezusa podczas I wojny światowej oraz św. bp. Józefa Sebastiana Pelczara, autora dzieł o Najświętszym Sercu i założyciela zgromadzenia sióstr sercanek.

Rzecznik Episkopatu przypomniał, że w 1921 r. konsekrowano bazylikę Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie. W 1948 r. biskupi zachęcali wiernych do osobistego poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Trzy lata później Episkopat Polski ogłosił rok poświęcenia Narodu Polskiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Ks. Rytel-Andrianik przypomniał też, że 25 marca 2020 r. obecny Przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki zawierzył Polskę Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi.

„Zawierzanie się Sercu Pana Jezusa i Maryi to cecha Kościoła w Polsce oraz jego tradycjaˮ – powiedział rzecznik Episkopatu. Przywołał też słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, który podkreślał, że Serce Jezusa i Maryi to dwa najpiękniejsze Serca, które „biły zawsze zgodnie i najżywiej ze sobą współczuły i w chwilach radości, i w godzinach bólu”. Ks. Rytel-Andrianik zacytował też wypowiedź biskupa krakowskiego Karola Wojtyły, który w liście pasterskim z 1965 r. z okazji 200-lecia święta Serca Jezusowego w Polsce, napisał, że starania o jego ustanowienie w Kościele stały się „przejawem coraz głębszego rozumienia miłości Chrystusa do ludzi i wezwaniem do głębszej odpowiedzi miłości płynącej z ludzkich serc w stosunku do Zbawicielaˮ.

***

O ustanowienie święta Bożego Serca zabiegali w Stolicy Apostolskiej polscy królowie i biskupi już w pierwszej połowie XVIII wieku. W odpowiedzi na ich starania, 255 lat temu, 6 lutego 1765 roku, Papież Klemens XIII zatwierdził święto Najświętszego Serca Jezusa m.in. dla Królestwa Polskiego.  Pius IX w 1856 r. rozszerzył je na cały Kościół. Papież Leon XIII w 1889 r. podniósł je do rangi uroczystości, a 31 grudnia 1899 roku oddał Sercu Jezusowemu w opiekę cały Kościół i rodzaj ludzki. Z inicjatywy Jana Pawła II uroczystość Najświętszego Serca Jezusa jest od 1995 roku dniem modlitw o świętość kapłanów.

Do najpopularniejszych form kultu Serca Jezusa, oprócz uroczystości Najświętszego Serca Jezusa, należą również: odprawiane przez cały czerwiec nabożeństwo do Serca Jezusa, Litania do Serca Jezusowego, a także akt zawierzenia Sercu Jezusa. Sercu Jezusa zostały również poświęcone liczne zakony: sercanie, sercanki, Bracia Serca Jezusowego, siostry Sacré Coeur, Urszulanki Serca Jezusa Konającego oraz bractwa, spośród których najliczniejsze jest Bractwo Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa. W ubiegłym roku obchodziło ono 150-lecie swego istnienia.

W dniu uroczystości Najświętszego Serca Jezusa za publiczne odmówienie aktu wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa można uzyskać odpust zupełny. Ze względu na rangę uroczystości, zgodnie z kan. 1251 Kodeksu Prawa Kanonicznego, w piątek, 19 czerwca, nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

BP KEP

 

Częstochowa: duchowa pielgrzymka grekokatolików na Jasną Górę

pt., 06/19/2020 - 06:05

Dzisiaj na Jasnej Górze odbędzie się duchowa pielgrzymka wiernych Kościoła greckokatolickiego z Polski i Ukrainy. Dziękczynnej Boskiej Liturgii w roku setnych urodzin św. Jana Pawła II przewodniczyć będzie abp Eugeniusz Popowicz – Metropolita przemysko-warszawski w koncelebrze z   bp. Włodzimierzem Juszczakiem OSBM – ordynariuszem eparchii wrocławsko-gdańskiej oraz duszpasterzami obu eparchii (diecezji) greckokatolickich w Polsce.

 Msza św. za dar życia i posługę św. Jana Pawła II rozpocznie się o godz. 13.30 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze. Po Eucharystii odprawiony zostanie Mołebeń do Przenajświętszej Bogurodzicy (greckokatolicka modlitwa maryjna). Oprócz dziękczynienia za dar życia św. Jana Pawła II, wielkiego orędownika pojednania polsko-ukraińskiego, biskupi, kapłani i wierni przybyli na Jasną Górę modlić się będą o ustanie epidemii koronawirusa w Polsce i na świecie.

Jasna Góra jest ważnym duchowo miejscem dla Kościoła greckokatolickiego. W roku 1988 odbywały się tam uroczystości wielkiego Jubileuszu Tysiąclecia Chrztu Rusi Kijowskiej. Rok później w Częstochowie wyświęcony został pierwszy powojenny biskup przemyski obrządku bizantyjsko-ukraińskiego abp Jan Martyniak (metropolita przemysko-warszawski w latach 1996-2015).

Udział w greckokatolickiej pielgrzymce ze względu na epidemię koronawirusa jest w tym roku ograniczony. Wierni pozostający w domach będą jednak mogli jednoczyć się na wspólnej modlitwie za pośrednictwem Telewizji TRWAM, która transmitować będzie dzisiejsze uroczystości.

ks. Mateusz Demeniuk | Wrocław

Strony