Konferencja Episkopatu Polski

Subskrybuj Kanał Konferencja Episkopatu Polski
Konferencja Episkopatu Polski
Zaktualizowano: 2 godziny 10 minut temu

“With Mary and St. Pio #pray4souls in purgatory”

pt., 09/21/2018 - 11:09

The pastoral campaign under the motto “With Mary and St. Pio #pray4souls in purgatory” will begin on Saturday, 22 September 2018, at 21.37. It will end the next day at 21.37. The campaign is under the auspices of Archbishop Stanislaw Gadecki, President of the Polish Bishops’ Conference.

“Saint Stigmatist, Padre Pio, always knocked to the Heart of Mary to receive the grace he asked for. He tried to communicate the experience of the intercession of the Blessed Virgin Mary to all who became his spiritual sons and daughters. In a particular way he prayed for souls in purgatory” – explains Br. Roman Rusek OFMCap, national coordinator of Padre Pio Prayer Groups.

This year, in the Church throughout the world, we celebrate the 100th anniversary of the stigmatization of Saint Pio of Pietrelcina and the 50th anniversary of his death. The Province of Cracow of the Order of Friars Minor Capuchins is the main organizer of nationwide events addressed both to the worshipers of Saint Stigmatist, as well as to people who want to get to know him better.

In connection with the 50th anniversary of the death of Padre Pio, on September 23, throughout the whole day of September 23 until 21.37 the faithful participating in the Sunday Eucharist will be invited to say after each Mass at least one decade of the Rosary for their loved ones who suffer in purgatory.

“We, contemporary venerators of Padre Pio, want to follow the footsteps that he left us. Thanks to the commitment of all pastors and faithful, the great community of the pilgrim Church and the glorious Church will join together during #pray4souls for the sake of our brothers and sisters in purgatory” – adds Br. Roman Rusek.

Press Office of the Polish Bishops’ Conference

Poświęcenie kościoła św. Józefa w Środzie Wielkopolskiej

czw., 09/20/2018 - 22:36

W czwartek, 20 września o godz. 18.00 abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański przewodniczył Mszy św. połączonej z obrzędem poświęcenia kościoła pw. św. Józefa w Środzie Wielkopolskiej. 

Podczas uroczystości konsekracji księża i wierni z parafii św. Józefa ofiarowali Księdzu Arcybiskupowi „Złotą Księgę” ofiarodawców świątyni. Przed i po każdej Mszy św. można było wpisać się do tej księgi.

Konsekracja kościoła św. Józefa w Środzie Wielkopolskiej; pic.twitter.com/3ZWkHhJ0DS

— Przewodniczący Episkopatu (@Abp_Gadecki) 20 września 2018

fot. br. Zygmunt Kajdan

100. rocznica stygmatyzacji św. Ojca Pio

czw., 09/20/2018 - 16:09

20 września 2018 roku obchodzimy 100. rocznicę stygmatyzacji św. Ojca Pio. Przez 50 lat nosił On na swoim ciele otwarte rany – symbol zjednoczenia z Chrystusem ukrzyżowanym.

Początkowo nie chciał on opowiadać nikomu o tym wydarzeniu, gdyż dla niego samego było ono wielką tajemnicą, przed którą stawał z lękiem i niepewnością. Dopiero po usilnych żądaniach kierownika duchowego, przesłał mu 22 października 1918 roku wzruszającą, a zarazem dokładną relację z tego, co się w nim dokonało

Było to rankiem 20-go poprzedniego miesiąca w chórze po odprawieniu Mszy świętej. Podczas gdy to wszystko się dokonywało ujrzałem przed sobą tajemniczą osobę, podobną do tej widzianej wieczorem 5-go sierpnia, ale różniącą się tym tylko, że miała ręce, nogi i bok ociekające krwią. Jej widok mnie przeraził; nie potrafię opisać ci, co odczuwałem w tym momencie.

Czułem, że umieram i pewnie umarłbym, gdyby nie Pan, który podtrzymał moje serce, które wyrywało mi się z piersi. Widzenie osoby odeszło, a ja zobaczyłem, że ręce, nogi i bok były przebite i ociekające krwią. Wyobraź sobie mękę, której doświadczyłem wtedy i wciąż doświadczam prawie każdego dnia. Rana serca nieustannie toczy krew, szczególnie od czwartku wieczorem aż do soboty. Ojcze mój, ja umieram z bólu przez mękę i następującego po niej zamieszania, którego doświadczam w głębi duszy.

Na temat teologicznego znaczenia stygmatów w życiu kapłana z Gargano, a szczególnie ich zniknięcia, wysunięto wiele przypuszczeń i teorii. Dla nas jednak najistotniejsze jest to, iż stygmaty św. Ojca Pio mają bezpośredni związek z Eucharystią. Mistyk z Gargano otrzymał je tuż po zakończeniu Najświętszej Ofiary – podczas dziękczynienia. Znaki te, upodabniając św. Ojca Pio do jego ukochanego Zbawiciela, są wymownym dowodem miłości, jaką ten kapucyński zakonnik żywił do Chrystusa Ukrzyżowanego, z którym jednoczył się mistycznie podczas sprawowania Najświętszej Ofiary.

Na zakończenie warto przypomnieć, że w obecnym roku przeżywamy Jubileusz 100-lecia od stygmatyzacji Świętego Ojca Pio oraz 50-lecia Jego przejścia do domu Ojca. Ten piękny Jubileusz obchodzony jest na całym świecie. Krakowska Prowincja Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów jest głównym organizatorem wydarzeń w naszej Ojczyźnie skierowanych zarówno do czcicieli świętego Stygmatyka, jak i do ludzi pragnących poznać jego sylwetkę.

Szczególnym wyrazem tej troski o naszych bliskich zmarłych będzie akcja duszpasterska „Z Maryją i Ojcem Pio CZYŚCIMY CZYŚCIEC”, która rozpocznie się w najbliższą sobotę 22 września o godzinie 21.37, a zakończy się 23 września również o godzinie 21.37.

CZYSZCZENIE CZYŚĆCA rozpocznie się od nocnego czuwania w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, które za pośrednictwem transmisji na żywo umożliwi wszystkim wiernym w Polsce i na świecie dołączenie do wspólnej modlitwy, dokładnie w 50 rocznicę przejścia św. Ojca Pio do domu Ojca.

Św. Jan Paweł II w pierwszych dniach Stanu Wojennego jako znak solidarności z Polakami symbolicznie zapalił świecę w oknie apartamentu papieskiego, która była widoczna z placu św. Piotra.

Wszystkie te osoby, które dołączą modlitewnie do Czuwania w swoich domach, proszone są o zapalnie symbolicznej świecy w oknach domów, jako znak modlitewnej pomocy duszom w czyśćcu cierpiącym.

Następnie przez cały dzień 23 września aż do godz.21.37 wierni uczestniczący w niedzielnej Mszy świętej po jej zakończeniu, będą zachęcani do odmówienia co najmniej jedną dziesiątkę Różańca w intencji swoich bliskich w czyśćcu cierpiących.

W stulecie odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości, Bracia Mniejsi Kapucyni zachęcają również aby na spotkaniach rodzinnych, wszelkich grup duszpasterskich, wspólnot odmówić dowolne modlitwy w intencji osób w czyśćcu cierpiących. Szczególnie otoczenie modlitewną troską wymagane jest dla zmarłych z Sandarmochu, Wysp Sołowieckich, Workuty, Wołynia, Piaśnicy i innych zapomnianych obecnie miejsc.

W CZYSZCZENIU CZYŚĆCA swój aktywny udział zadeklarowało ponad 370 Grup Modlitwy Ojca Pio w Polsce, ponad 2000 oddziałów diecezjalnych Akcja Katolicka w Polsce, NSZZ Solidarność na czele z Panem Przewodniczącym Piotrem Dudą, Rycerze Kolumba w Polsce, reprezentująca ruchy pro-life Fundacja Małych Stópek, Różaniec Kibiców i Pielgrzymka Kibiców na czele z ks. Jarosławem Wąsowiczem SDB a także Dzieło Pomocy „Ad Gentes” wspierające na świecie ponad 2000 polskich misjonarzy – zakonników, sióstr zakonnych, księży diecezjalnych oraz misjonarzy świeckich

Więcej informacji na temat CZYSZCZENIA CZYŚCCA można znaleźć na znaleźć na stronie internetowej www.czyscimyczysciec.pl oraz na profilach w mediach społecznościowych.

Św. Ojciec Pio nie marnował swojego cierpienia wynikającego z otrzymania stygmatów. Każdego dnia chętnie ofiarował je za dusze w czyśćcu cierpiące.

Święty Stygmatyk jest dla wszystkich ludzi dobrej woli przykładem i ogromną inspiracją, w jaki sposób każdy z nas, przez wstawiennictwo Maryi, może ofiarować swoje cierpienie oraz krzyż i trudy dnia codziennego, wypraszać u dobrego Pana Boga miłosierdzie dla cierpiących dusz w czyśćcu.

Każdego dnia ratujmy dusze w czyśćcu cierpiące!

Źródło: Biuro Prasowe Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincji Krakowskiej / www.czyscimyczysciec.pl  

Ekumeniczna akcja #PodajDalej – noś odblaski i żyj

czw., 09/20/2018 - 12:13

Noszenie odblasków jest bardzo chrześcijańskie – mówił ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Episkopatu. – Troska o drugiego człowieka jest wpisana w naszą wiarę – dodawał ks. Grzegorz Giemza, dyrektor Polskiej Rady Ekumenicznej. W Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski 20 września zaprezentowano akcję #PodajDalej. Chodzi o przekazywanie sobie nawzajem odblasków, by w ten sposób zadbać o bezpieczeństwo – swoje i swoich bliskich.

#PodajDalej to hasło przewodnie i słowo-hasztag drugiej odsłony akcji informacyjno-edukacyjnej „Świeć Przykładem”. Organizuje ją wspólnie: polska Policja, Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski oraz Polska Rada Ekumeniczna. Akcja ma zachęcać do bezpiecznej jazdy i do przekazywania odblasków naszym bliskim.

„Odblaski to czasami po prostu życie” – podkreślił ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski 20 września podczas spotkania promującego bezpieczeństwo na drogach. „Dbając o  swoją  duchowość, warto też zadbać o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich” – mówił ks. Grzegorz Giemza, dyrektor Polskiej Rady Ekumenicznej. Podkreślił, że w przykazaniu „Nie zabijaj”, nie chodzi tylko o to, by nie pozbawiać kogoś życia, ale również o to, by o to życie się troszczyć. Według niego podarowanie komuś elementu odblaskowego to przykład dbania o życie innych.

Do przekazywania sobie nawzajem odblasków zachęcała również Karolina Pilarczyk, znana jako „Królowa Polskiego Driftu” czyli techniki jazdy pojazdem w kontrolowanym poślizgu. „Cieszę się, że taka inicjatywa jest. Powinno się uświadamiać pieszym, że są mało widoczni na drodze i kierowca ma bardzo mało czasu, by ich dostrzec i zareagować” – powiedziała.

Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji nadkom. Mariusz Ciarka podkreślił, że po zmroku pieszy ubrany w ciemny strój jest widziany przez kierującego pojazdem z odległości około 40 metrów. Natomiast osoba piesza, mająca na sobie elementy odblaskowe, staje się widoczna nawet z odległości 150 metrów. Zachęcał do noszenia odblasków również na terenach zabudowanych.

Celem akcji #PodajDalej jest przede wszystkim przypomnienie i uświadomienie pieszym poruszającym się po drodze po zmierzchu o konieczności używania elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu. Akcja #PodajDalej zachęca, by przekazać element odblaskowy swoim bliskim, przyjaciołom, rodzinie, aby byli oni widoczni dla innych uczestników ruchu drogowego.

BP KEP

 

#PodajDalej (Pass it on) – Let’s pass reflectors on and be safe on the road!

czw., 09/20/2018 - 11:50

On Thursday, September 20, the representatives of the National Police Headquarters and the Church in Poland met in the Secretariat of the Polish Bishops’ Conference in Warsaw to promote together road safety and encourage pedestrians to join the “Pass it on” campaign. As the organizers explain, the point is to give each other reflectors with dedication, so that they remind us of the need for safety. “Give your family and friends a reflector as a gift. Reflectors mean simply life”, said Fr. Paweł Rytel-Andrianik, spokesman of the Episcopate.

The goal of the #PodajDalej action consists above all in reminding to pedestrians moving along the road after the twilight about the need to use reflective elements in a visible way for other road users. “In general, a pedestrian moving along the road after dark outside the built-up area is obliged to use reflective elements in a visible way for other road users, unless he moves on a road only for pedestrians or on the sidewalk”, explains Police. The organizers of the action advise that the reflectors should be placed as low as possible, e.g. at the height of the knees, hands, around the center of the chest and back, because they are the most visible there.

“In this autumn-winter weather, let’s dress in bright colors and wear reflectors. Most people who die on the roads are older people. For the driver, the visibility of a person with a reflector is 150 meters”, said Insp. Mariusz Ciarka, spokesman of the Chief Inspector of Police.

The action as any preventive action related to road safety aims at raising public awareness, shaping correct attitudes and behaviors among road traffic participants, as well as building a sense of co-responsibility for their own and others’ safety.

Press Office of the Polish Bishops’ Conference

Z Maryją i Ojcem Pio CZYŚCIMY CZYŚCIEC – 22/23 września, godz. 21.37

śr., 09/19/2018 - 16:12

W sobotę 22 września 2018 r. o godzinie 21.37 rozpocznie się akcja duszpasterska pod hasłem „Z Maryją i Ojcem Pio CZYŚCIMY CZYŚCIEC”. Modlitwa za zmarłych będzie trwała cały następny dzień i zakończy się 23 września również o godz. 21.37. Patronat Honorowy nad wydarzeniem objął abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

„Święty Stygmatyk, Ojciec Pio, zawsze pukał do Serca Maryi, aby otrzymać łaskę, o którą prosił. Doświadczenie orędownictwa Matki Bożej starał się przekazywać wszystkim, którzy stali się jego duchowymi synami i córkami. Szczególną zaś troską modlitewną otaczał dusze czyśćcowe” – tłumaczy br. Roman Rusek OFMCap, krajowy koordynator Grup Modlitwy Ojca Pio.

W tym roku w Kościele na całym świecie przeżywamy Jubileusz 100-lecia od stygmatyzacji Świętego Ojca Pio oraz 50-lecia Jego przejścia do domu Ojca. Krakowska Prowincja Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów jest głównym organizatorem krajowych wydarzeń skierowanych zarówno do czcicieli świętego Stygmatyka, jak i do ludzi pragnących poznać jego sylwetkę.

W związku z przypadającą 23 września rocznicą śmierci Ojca Pio przez cały dzień 23 września aż do godz. 21.37 wierni uczestniczący w niedzielnej Eucharystii zostaną zaproszeni, do odmówienia po każdej Mszy świętej co najmniej jednej dziesiątki Różańca w intencji swoich bliskich w czyśćcu cierpiących.

W ramach CZYSZCZENIA CZYŚĆCA wierni będą także zachęcani, aby w stulecie odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości, czy to na spotkaniach rodzinnych, czy też wszelkich grup duszpasterskich, czy też wspólnot otoczyć modlitewną troską zmarłych z Sandarmochu, Wysp Sołowieckich, Workuty, Wołynia, Piaśnicy i innych zapomnianych obecnie miejsc.

Braci Mniejsi Kapucyni swoje zaproszenie do modlitwy kierują również do środowisk kibiców sportowych, tak aby podczas zaplanowanych rozgrywek w trakcie CZYSZCZENIA CZYŚĆCA, miłosierdziu Bożemu polecali bliskich, znajomych, zawodników, trenerów, pracowników klubów i innych zasłużonych sportowców, którzy zakończyli już ziemskie zawody.

„My, współcześni czciciele Ojca Pio, pragniemy iść po śladach, które nam zostawił. Dzięki zaangażowaniu wszystkich duszpasterzy i wiernych, wielka wspólnota Kościoła pielgrzymującego i Kościoła chwalebnego połączy się podczas CZYSZCZENIA CZYŚSCA dla dobra naszych braci i sióstr w czyśćcu” – dodaje br. Roman Rusek.

Szczegółowy plan czuwania oraz dodatkowe informacje są dostępne na stronie www.czyscimyczysciec.pl oraz profilach w mediach społecznościowych (Facebook / czcz2018 oraz Twitter / @czysciec).

www.czyscimyczysciec.pl/ Bracia Mniejsi Kapucyni/ BP KEP

Światowe Forum Duszpasterstwa Emigracyjnego i V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy

śr., 09/19/2018 - 15:21

Od 21 do 23 września 2018 r. w Warszawie odbędzie się V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy. W ramach Zjazdu będzie miało miejsce Forum Duszpasterstwa Polonijnego, w którym weźmie udział bp Wiesław Lechowicz, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracyjnego, rektorzy Polskich Misji Katolickich oraz koordynatorzy duszpasterstw polskich poza granicami kraju, siostry zakonne i przedstawiciele laikatu zaangażowani w duszpasterstwa polonijne na świecie.

Msza święta w archikatedrze warszawskiej w czwartek 20 września o godz. 10.00 rozpocznie oficjalne obchody V Światowego Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy. Uroczystej Eucharystii będzie przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz a homilię wygłosi bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej. W ramach Zjazdu, 21 września, będzie miało miejsce Forum Duszpasterstwa Polonijnego.

Transmisja online z archikatedry archikatedry:  https://www.youtube.com/watch?v=9sUjyNvtU6Y

Głównym celem Forum Duszpasterstwa Polonijnego jest przybliżenie roli Kościoła oraz księży w odzyskaniu przez Polskę Niepodległości oraz w umacnianiu ducha patriotycznego wśród środowiska polonijnego.

Forum Duszpasterstwa Polonijnego zainauguruje wykład prof. Wiesława Wysockiego zatytułowany Wkład Kościoła polskiego „IV Dzielnicy” w dzieło odzyskania Niepodległości na zachodzie i wschodzie. O. Janusz Błażejak wspólnie z przedstawicielami duszpasterstwa polonijnego w Ameryce i Australii przybliżą najważniejsze fakty z okresu formowania się „Błękitnej Armii” i rolę, jaką w Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie odegrali kapłani. Kapitan Józef Sierociński – adiutant gen. Hallera w swoim wspomnieniach pisze: „Księża-Polacy z ambon głosili prawdy narodowe, budzili ducha, uświadamiali konieczność ofiary dla Ojczyzny, tłumaczyli cel wysiłków. W większości wypadków stali na czele Komitetów obywatelskich, nie szczędzili osobistych ofiar pieniężnych, udzielali z całą gotowością lokali parafialnych na zebrania i biura rekrutacyjne”.

Podczas Forum uczestnicy będą mogli wymienić się swoim doświadczeniem w dynamizowaniu działań służących pogłębieniu patriotycznej tożsamości Polonii oraz Polaków z Zagranicy. Zostanie też poruszony temat działań duszpasterstwa na rzecz obrony dobrego imienia Polski w świecie.

>>Program Forum

www.emigracja.episkopat.pl/ BP KEP

XXXIV Ogólnopolska Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę

śr., 09/19/2018 - 00:34

Pod hasłem „Rodzina Bogiem silna mocą swojego narodu” w najbliższą sobotę na Jasną Górę przybędzie XXXIV Ogólnopolska Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin. Spotkanie zakończy się w niedzielę, 23 września, Mszą św. o godz. 11.00 na Jasnogórskim Szczycie.

Organizowana przez Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin przy Konferencji Episkopatu Polski pielgrzymka od lat gromadzi pod wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej małżeństwa, rodziny, a także osoby zaangażowane w duszpasterstwo rodzin. Tegorocznej pielgrzymce towarzyszyć będą słowa kard. Stefana Wyszyńskiego: „Rodzina Bogiem silna mocą swojego narodu”.

Program pielgrzymki:

Sobota, 22 września 2018

Godz. 15.30 Msza Św. w intencji ojczyzny w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej

Godz. 16.45 Rodzina w służbie życiu – wystawa o rodzinie Ulmów

Godz. 19.30 Droga Krzyżowa na Wałach Jasnogórskich

Godz. 21.00 Apel Jasnogórski

Niedziela, 23 września 2018

Godz. 9.00 Spotkanie w Auli o. A. Kordeckiego

  • Wymagająca miłość. Opowieść o adopcji – Beata i Antoni Dzierżanowscy
  • Przekaz wiary dzieciom – Piotr Wołochowicz
  • Radość miłości. Świadectwo z udziału w Światowym Spotkaniu Rodzin w Dublinie – Marta i Henryk Kuczajowie

Godz. 11.00 Msza Św. na Jasnogórskim Szczycie

  • Odnowienie przyrzeczeń małżeńskich
  • Ślubowanie nowych doradców życia rodzinnego
  • Zawierzenie małżeństw i rodzin Królowej Polski

KODR/ BP KEP

Święto patronalne Przewodniczącego Episkopatu

wt., 09/18/2018 - 13:50

Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki w patronalnym dniu św. Stanisława Kostki zaprosił wiernych na modlitwę w katedrze i na spotkanie w Arcybiskupim Seminarium Duchownym. Życzenia przewodniczącemu Episkopatu Polski składali biskupi, kapłani i siostry zakonne, a także wierni świeccy, wśród nich wolontariusze Caritas.

„Pan Bóg obdarzył Księdza Arcybiskupa wysokim wzrostem, ale także wysokimi stanowiskami. Powołał do kapłaństwa, służby biskupiej, odpowiedzialności za naszą poznańską archidiecezję, do przewodniczenia Konferencji Episkopatu Polski i współprzewodniczenia Radzie Biskupów Europy. To trudne zadania” – mówił w katedrze poznańskiej bp Grzegorz Balcerek.

Poznański biskup pomocniczy zapewniał, że „jesteśmy z księdzem arcybiskupem nie tylko dzisiaj, jesteśmy zawsze – z modlitwą, z pomocną pracą i najlepszymi życzeniami”. „Dziękujemy Księdzu Arcybiskupowi za jego ofiarną służbę, niezmordowaną pracę i to, że jest dla nas oparciem i przewodnikiem w budowaniu Kościoła” – mówił bp Balcerek.

Podczas uroczystej mszy św. w katedrze poznańskiej w intencji abp. Gądeckiego homilię wygłosił bp Fortuniak, który zarysował „nić” duchowej jedności pomiędzy biskupem Jordanem, pierwszym biskupem na ziemiach polskich, św. Stanisławem Kostką i obecnym ordynariuszem archidiecezji poznańskiej.

Na poznańskie uroczystości przybyli pracownicy Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski z sekretarzem generalnym bp. Arturem Mizińskim.

ms/ Archidiecezja Poznańska/Poznań

„Europa ludzi wolnych. Inspirująca moc chrześcijaństwa” – XI Zjazd Gnieźnieński (21-23 września)

wt., 09/18/2018 - 12:51

„Dobrego zagospodarowywania wolności wciąż musimy się uczyć, i nie dlatego, że wcześniej nie odrobiliśmy lekcji, ale dlatego, że wymusza to wciąż zmieniająca się rzeczywistość” – mówi prymas Polski abp Wojciech Polak przed XI Zjazdem Gnieźnieńskim. Rozpocznie się on w Gnieźnie w piątek 21 września pod hasłem „Europa ludzi wolnych. Inspirująca moc chrześcijaństwa”. Potrwa do 23 września.

W wywiadzie przed rozpoczęciem XI Zjazdu Gnieźnieńskiego Prymas Polski podkreślił, że tematyka zjazdu jest związana z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości i do tego jubileuszu nawiązuje, jednak zaplanowane debaty i dyskusje panelowe będą dotyczyć „realizacji ludzkiej wolności we wszystkich wymiarach od tego szerokiego, społecznego, kościelnego, europejskiego, po wolność realizowaną w rodzinie, wspólnocie, w relacji z drugim człowiekiem”.

>>Rozmowa z Prymasem Polski przed XI Zjazdem Gnieźnieńskim

W wydarzeniu weźmie udział Prezydent RP Andrzej Duda. Obecni będą przedstawiciele kościołów chrześcijańskich zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej, której prezes, wraz z Prymasem Polski, tradycyjnie otworzy obrady. Po śmierci abp. Jeremiasza uczyni to po raz pierwszy bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP. Wśród zaproszonych gości i prelegentów są także m.in.:  kard. Peter Turkson, prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, prof. Chantal Delsol, profesor filozofii politycznej, dyrektor Ośrodka Studiów Europejskich na Uniwersytecie Marne-la-Vallée w Paryżu, prof. Rocco Buttiglione, filozof, polityk, znawca myśli kard. Karola Wojtyły oraz prof. Andrea Riccardi, założyciel wspólnoty Sant’Egidio, która obchodzi w tym roku 50-lecie istnienia. W debatach udział wezmą świadkowie wiary, społecznicy, politycy, komentatorzy, ludzie zaangażowani w szeroko rozumianą działalność publiczną.

Zaproszenie:

www.prymaspolski.pl/ BP KEP

>>Więcej informacji

Homilia: Podwyższenie Krzyża Świętego, Zakopane, 16.09.2018 r.

wt., 09/18/2018 - 11:53

Podwyższenie Krzyża Świętego, Zakopane
16.09.2018 r.

Czcigodni Bracia w kapłańskim posługiwaniu, Drogie Siostry życia konsekrowanego, Siostry i Bracia w Chrystusie Ukrzyżowanym, gromadzi nas dzisiaj w tej świątyni doroczna uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego. Stajemy przy ołtarzu, by dziękować Bogu za tę Ofiarę Miłości, jaką Boży Syn złożył za nas na Golgocie, dzięki której została nam przywrócona godność dzieci Bożych i otwarte bramy nieba. Ta zbawcza ofiara dokonała się na krzyżu, stąd krzyż Chrystusa jest w centrum naszych dzisiejszych modlitw i rozważań.

Na początku naszych rozważań zatrzymajmy się przez chwilę na najprostszej katechezie krzyża – wymowie dwóch skrzyżowanych belek. Belka pionowa obrazowo mówi o tym, że Chrystusowy krzyż, wkopany głęboko w ziemię i wznoszący się ku niebu, jest pomostem między tym, co ziemskie, a tym, co Boże, ponadziemskie, niebiańskie. Krzyż łączy więc ziemię z niebem, „sprawy Boskie ze sprawami ludzkimi”. Ta pionowa belka wbita jest w ziemię zła, brudu i grzechu, by dla pogrążonego w niej człowieka stać się drogą, po której on wzniesie się do nieba. Dzięki tej belce widzimy, że krzyż wchodzi nawet w takie doświadczenia, które wydają się piekłem na ziemi; wchodzi w to, co jest ciemnością i udręką duszy tak straszną jak otchłań i wydobywa człowieka z tej otchłani rozpaczliwych przeżyć, ukazując mu nadzieję nowego życia.

Ale to nie sam krzyż jest drogą i nie sam krzyż jest życiem. Drogą, Prawdą i Życiem jest przybity do krzyża Jezus Chrystus. Nikt nie przychodzi inaczej do Ojca, jak tylko przez Niego (por. J 14, 6). To On, Syn Boży, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, jest jedynym Pośrednikiem między człowiekiem a Bogiem, jest Arcykapłanem na wieki. On, zawieszony na drzewie krzyża, stał się „pomostem” między ziemią a niebem, między człowiekiem a Bogiem.

Ale jest i druga belka krzyża – pozioma. Ona mówi o otwartych ramionach Boga, o rękach Ojca wyciągniętych do swoich dzieci. Tymi otwartymi ramionami przygarnia do serca ludzi takich, jakimi są: grzesznych, zbrukanych, załamanych, z ich przyziemnym myśleniem, z nieczystym sumieniem. Chrystus nie wstydzi się człowieka! Otwiera na oścież drzwi ojcowskiego Domu i mówi: „Wracajcie, synowie ludzcy!” (Ps 90, 3). Święty Jan Paweł II, stojąc pod Wielką Krokwią, wołał: „Chrystus jest wypełnieniem Bożego planu odkupieńczej miłości. W mocy tego planu człowiek ma przystęp do Boga, nie tylko jako stworzenie do swojego Stwórcy, ale jako dziecko do Ojca. Chrześcijaństwo oznacza więc nowe stworzenie, nowe życie – życie w Chrystusie, przez którego człowiek może mówić do Ojca: Abba – Ojcze mój, Ojcze nasz”.

Ręce Chrystusa wzniesione na krzyżu w geście arcykapłańskiej modlitwy wyjednują dla świata miłosierdzie, mówią o Chrystusowej miłości, która jednoczy ludzi także między sobą i z całym stworzeniem. Tak więc, drogie Siostry i Bracia, w śmierci Chrystusa na krzyżu uobecnia się ofiara nowego i wiecznego przymierza. Składa ją Bóg-Człowiek, Arcykapłan na wieki. Ofiara Chrystusa jest uwielbieniem Boga Ojca i zbawieniem dla świata.

Stając pod krzyżem Jezusa, bardziej lub mniej świadomie czujemy, że jeśli chcemy zrozumieć siebie, sens naszego życia, i tego, co w nim ma miejsce, musimy przybliżyć się do Chrystusa. Musimy zdumieć się ponownie tą ogromną miłością, jaką Bóg ma wobec nas, skoro nie cofnął się przed przyjęciem tak wielkiej ofiary swego Syna. Oto w centrum dzisiejszego dnia stoi Ukrzyżowany. W swojej niezgłębionej miłości do rodzaju ludzkiego Serce Jezusa dokonuje ostatecznego aktu miłości – umiera na krzyżu. Jezus umiera na drzewie hańby dlatego, że tak dyktuje mu niezgłębiona miłość. Ofiara krzyża objawia nam w pełni to, kim naprawdę jest Bóg i kim jest człowiek. Kim dla Boga jest człowiek.

Kochani! Tylko uznanie Miłości Boga ukazanej w Tajemnicy Krzyża, Męki i Śmierci Chrystusa, jest drogą do stanięcia w prawdzie przed Bogiem i samym sobą. Tylko zawierzenie tej Miłości, która nie wahała się podjąć okrutnej i niesprawiedliwej Męki, która nie obawiała się szyderstwa Krzyża, która poszła dalej niż jakakolwiek inna – może stać się drogą do spotkania z Bogiem, do zrozumienia Tajemnicy Krzyża, do odkrycia prawdy o własnym życiu. Wtedy Drzewo Męki stanie się znakiem chluby.

Ten nasz stosunek do Krzyża Jezusa jest głęboko zakorzeniony w Słowie Bożym. Szczególnie ukazują to czytania dzisiejszej Liturgii. Oto bowiem już w Starym Testamencie, w czasie wyjścia Narodu Wybranego z niewoli egipskiej, jak zanotował autor Księgi Liczb, pojawia się pierwowzór krzyża. Ten pal z zawieszonym na nim miedzianym wężem, który był źródłem uzdrowienia po ukąszeniu przez węże, był zawsze i jest postrzegany jako zapowiedź tego drzewa, z którego płynie uzdrowienie na wieki, wyzwolenie od wszelkiego zła.

W Ewangelii trafiamy na piękny fragment rozmowy Jezusa z Nikodemem zapisany przez św. Jana. Znajdujemy w nim podstawę do tej naszej dumy z krzyża. „(…) tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3, 15-17). Zbawienie dokonane na krzyżu jest wyrazem miłości Boga do ludzi, do świata. Dlatego On ma się stawać dla nas chlubą i dumą.

Znak krzyża jest także znakiem nadziei. Czytanie z Listu do Filipian przypomniało nam słowa św. Pawła głoszącego wielkość uniżenia i wywyższenia Chrystusa. „Jezus posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej, jest tym, na którego Imię zegnie się każde kolano” (por. Flp 2, 6-11). To kolejny powód naszej dumy z Krzyża Jezusa – na nim zawisł Ten, który poprzez swoje uniżenie, poprzez śmierć ostatecznie zwycięża i jest panem i zbawicielem. Jezus bez ran nie jest dla mnie Chrystusem! Na Chrystusa, który nie ma znaków krzyża, nie mogę liczyć! Tylko Chrystus cierpiący, którego symbolizuje Krzyż, jest dla każdego z nas Odkupicielem. To na krzyżu dokonało się nasze zbawienie, a zmartwychwstanie Chrystusa stało się zapowiedzią naszego zmartwychwstania.

Drogie Siostry i Bracia, ten dzień jest więc dniem, w którym nasza wiara ma szansę się umocnić, bo wszystko, co jest w naszym życiu, możemy zobaczyć przez pryzmat Bożej miłości do nas. Wobec takiej perspektywy trzeba nam zastanowić się czym jest krzyż dla nas, czym jest krzyż dla ludzkości, czym on jest dla współczesnego człowieka, dla współczesnego świata.

Otóż kochani, krzyż Chrystusa przywrócił pierwotny ład we wszechświecie – pojednał niebo z ziemią, człowieka z Bogiem. Śmierć Chrystusa na krzyżu zmieniła ten znak hańby i przekleństwa na znak miłości i pojednania. Uczyniła go znakiem przebaczenia, wolności i nadziei dla całego stworzenia. Chrystus bowiem dobrowolnie przyjął na siebie hańbę krzyżowej śmierci, i sam nie mając żadnej winy, „(…) w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości” (1P 2, 24). Odtąd krzyż przestał budzić zgorszenie i odrazę a jest znakiem miłości i zwycięstwa!

Czy tak jest w naszym życiu? Czy krzyż jest dla mnie znakiem zbawienia? Ten w kościele, ten przydrożny, ten zawieszony na szyi, ale i ten, który trzeba przyjąć każdego dnia, przejawiający się w trudnym doświadczeniu, cierpieniu, chorobie. Każdy z nas w swym codziennym życiu spotyka krzyż w drobnych czy większych przeciwnościach, w pracy, szkole czy we współżyciu z innymi. Nie ma człowieka, który nie doświadczałby takich trudności w swoim życiu. Ważne jest jak do nich podchodzimy, jak je podejmujemy i próbujemy rozwiązać. Ważne jest czy ich obecność w naszym życiu nas buduje czy raczej niszczy i zabija. A to zależeć będzie od tego, czy z wiarą podchodzimy do naszych codziennych krzyży, czy też traktujemy je jako przekleństwo i chcemy ich za wszelką cenę uniknąć. Jeśli w wierze zdobędziemy się na ich wielkoduszne przyjęcie i ofiarowanie Bogu w duchu zadośćuczynienia, krzyż może stać się źródłem mocy i radości w naszym życiu.

Do takiej postawy wzywa nas Chrystus, gdy mówi do słuchających go: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. A na innym miejscu, zwracając się do swoich uczniów, podkreśla: „Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być Moim uczniem”.

Tymi słowami Pan zwraca się dzisiaj do nas. Są one wciąż aktualne. Są skierowane do wszystkich ludzi każdego czasu, którzy chcą iść za Nim, gdyż nie ma chrześcijaństwa bez Krzyża. Chrześcijaństwo, z którego chciano by usunąć krzyż, byłoby pozbawione tożsamości i mocy.

Życie codzienne potwierdza prawdę o obecności w nim krzyża. W całym naszym życiu, w każdej jego chwili, w ten lub inny sposób, dobrowolnie podjęty lub tylko znoszony, oczekiwany lub niespodziewany – krzyż zawsze jest obecny, nigdy nas nie ominie. Każdy z nas tego doświadcza. Każdy ma swój własny krzyż. Różnimy się jednak tym, jak do krzyża podchodzimy, jak go przyjmujemy. Trzeba nam więc pytać się, jak podchodzimy do naszego krzyża, z wiarą czy bez wiary? Jeżeli bez wiary, bez Chrystusa, to krzyż będzie nas tylko przygniatał do ziemi, będzie ciężarem niemożliwym do udźwignięcia. Bez Chrystusa zostaniemy ze swoim krzyżem sam na sam. Możemy go wtedy próbować wdeptać w ziemię, ale to nic nie da. Ale możemy go także przyjąć, jako swoją cząstkę Chrystusowego krzyża.

Drodzy Siostry i Bracia, postawmy sobie dziś jeszcze jedno pytanie, co to znaczy nieść krzyż za Jezusem? Na czym tak naprawdę polegał Jego krzyż? Otóż istota krzyża polegała na tym, że nawet w tym potwornym cierpieniu i straszliwych mękach, jakich doznał Jezus, był bez reszty zjednoczony ze swoim Przedwiecznym Ojcem. Zatem nieść krzyż z Chrystusem znaczy znosić te wszystkie niepowodzenia, kłopoty i nieszczęścia, jakich nie da się uniknąć w zjednoczeniu z Bogiem. W taki sposób, żeby to zło, którego nie da się odsunąć, nie zniszczyło w nas miłości, także miłości do naszych bliźnich, więcej, by nas ono w tej miłości utwierdzało. Nieść krzyż to podążać za Jezusem drogą miłości i przebaczenia.

Współczesny świat wydaje się jednak znów odwracać od krzyża, wstydzi się go, mówi, że krzyż przeszkadza mu, rani uczucia innych, którzy nie wierzą w Chrystusa. Krzyż może być akceptowany najwyżej jako nic nieznacząca ozdoba, pamiątka po babci, przechowywana w prywatności, by nie przeszkadzała innym. Tymczasem papież Franciszek przypomina nam, że „Krzyż chrześcijański nie jest jakimś elementem wyposażenia domu czy ozdobą do noszenia, lecz krzyż chrześcijański jest wezwaniem do miłości, z jaką Jezus poświęcił się, aby wybawić ludzkość od zła i grzechu”.

Współczesny świat wmawia człowiekowi, że można żyć bez krzyża, bez cierpienia w ciągłym dostatku, radości i beztrosce. To wszystko sprawia, że ludzi chorych, starszych, cierpiących chce się usunąć z pola widzenia, by nie zakłócać wymarzonej i nierealnej sielanki życia bez krzyża na ziemi. Nie da się tego uczynić, a kto stara się przedstawiać życie w ten sposób jest po prostu kłamcą. Systemy, które próbowano na takiej wizji budować upadły. A i dzisiaj wydaje się, że i współczesny system zjednoczonej Europy, która chce budować swoją przyszłość bez Chrystusa i Jego krzyża, bez odniesienia do korzeni, do chrześcijańskich wartości i wyrosłej na nich zachodnioeuropejskiej kultury, także się wyczerpuje i trzeba szukać nowych form i podstaw do budowania jedności międzynarodowej.

Jakże aktualne w tym kontekście wydają się słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła II w 1997 właśnie tutaj, w parafii Świętego Krzyża w Zakopanem: „Umiłowani Bracia i Siostry, nie wstydźcie się tego krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym. (…) Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie. Niech przypomina nam o miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz”.

Drogie Siostry i Bracia, trzeba nam i dziś bronić Chrystusowego krzyża, by życie nasze nie okazało się bezsensownym, a będzie takim wtedy, gdy odrzucimy Chrystusa i jego Krzyż, który jest dla nas znakiem chluby, znakiem zbawienia, znakiem nadziei na nasze zwycięstwo nad grzechem i śmiercią; znakiem nadziei na nasze zmartwychwstanie.

Wyraźnym znakiem naszej wiary w tym miejscu jest krzyż ustawiony na Giewoncie w 1901 r., a więc jeszcze przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Wniesienie go na szczyt przez Górali i zamontowanie wymagało nie tylko ogromnego wysiłku, ale i odwagi, aby przyznać się do Chrystusa przed tymi, którzy wtedy okupowali naszą Ojczyznę. Nie sposób nie przypomnieć w tym miejscu słów św. Jana Pawła II, które wypowiedział do zgromadzonych w czasie homilii pod Wielką Krokwią w 1997 r. „«Nauka bowiem krzyża, która jest głupstwem dla świata, dla nas jest mocą Bożą» (por. 1 Kor 1,18). Rozumieli to dobrze mieszkańcy Podhala. I kiedy kończył się wiek XIX, a rozpoczynał się [współczesny], ojcowie wasi na szczycie Giewontu ustawili krzyż. Ten krzyż tam stoi i trwa. Jest niemym, ale wymownym świadkiem naszych czasów. Rzec można, że ten jubileuszowy krzyż patrzy w [stronę] Zakopanego i Krakowa, i dalej: w kierunku Warszawy i Gdańska. Ogarnia całą naszą ziemię od Tatr po Bałtyk. Chcieli wasi ojcowie, aby Chrystusowy krzyż królował w szczególny sposób w tym pięknym zakątku Polski. I tak się też stało. To wasze miasto rozłożyło się, rzec można, u stóp krzyża, żyje i rozwija się w jego zasięgu [Zakopane i Podhale]”.

Tymczasem czego doświadczyliśmy przed kilku laty? Oto reklama promująca nasz kraj za granicą a w niej „Giewont bez krzyża”. Dziękuję dziś Wam za wasz protest, w którym napisaliście między innymi: „Eliminowanie z przestrzeni publicznej Krzyża – znaku wiary, patriotyzmu i tradycji obraża nasze uczucia religijne i jest zakłamywaniem naszej historii i naszych postaw”. Takich postaw i reakcji dzisiaj potrzeba niestety często, bo wielokrotnie usuwane są krzyże z kościołów na zdjęciach satelitarnych, wyrzucany znak krzyża z herbów różnych instytucji, klubów sportowych, bo sponsor sobie tego życzył. Widzimy jak współczesny człowiek gotów jest wyrzec się krzyża, by nie przypominał mu o Bogu, Jego Ofierze poniesionej za nas, o potrzebie życia miłością na co dzień. A czasem czyni to z prostej kalkulacji – dla pieniędzy. Czym różnią się one od Judaszowych srebrników? Ilością? Wartością? Niczym! To taka sama zdrada Chrystusa jak 2000 lat temu. Dlatego kochani pamiętajmy, że wartość krzyża jest nieporównywalna z żadnym ziemskim bogactwem i bądźmy gotowi bronić go za wszelką cenę.

Pielgrzymując na Giewont indywidualnie, czy też w pielgrzymce, jak uczyniliście to 14 września, pamiętajmy o tych, którzy podjęli trud, aby wiara w polskim narodzie przetrwała pomimo zewnętrznego zniewolenia i módlmy się, aby w każdym pokoleniu znaleźli się ludzie, którzy będą jej bronić a do krzyża będą podchodzić z prawdziwą czcią i wdzięcznością za wielkie dzieła, które się na nim dokonały.

Drogie Siostry i Bracia ta sama ofiara krzyża Chrystusa uobecnia się dla nas w ofierze Eucharystii, którą sprawujemy. To tu On oddaje za nas swoje życie, abyśmy my życie mieli w pełni, abyśmy z tej ofiary czerpali siłę do podejmowania naszych codziennych krzyży. Przystąpmy ołtarza i uwierzmy w wywyższonego na krzyżu Syna Człowieczego, bo każdy, kto w Niego wierzy, będzie miał życie wieczne.

 Pochylmy dziś głowę przed krzyżem – znakiem naszego zbawienia – i prośmy Chrystusa, aby wyzwolił nas z jarzma grzechu, by umocnił nas w dobrym życiu i prowadził do świętości. Amen.

 

36. pielgrzymka dzieci i młodzieży do Rostkowa i Przasnysza

wt., 09/18/2018 - 10:00

Około 9,5 tysiąca dzieci i młodzieży z diecezji płockiej i z Polski 15 września br. wzięło udział w 36. Pielgrzymce Dzieci i Młodzieży do Przasnysza i Rostkowa – miejsc związanych ze św. Stanisławem Kostką, którego 450. rocznicę śmierci obchodzi Kościół w tym roku. Pielgrzymka odbyła się pod hasłem „KOSTKA znaczy WIĘCEJ”, a wspólnej modlitwie towarzyszyły relikwie Świętego z Mazowsza.

Pielgrzymka do miejsc kultu św. Stanisława Kostki – Rostkowa i Przasnysza w tym roku odbyła się pod hasłem „KOSTKA znaczy WIĘCEJ”, co nawiązuje do trwającego Roku św. Stanisława Kostki, ogłoszonego w 450. rocznicę jego śmierci. Święty ten jest patronem dzieci i młodzieży, a także diecezji płockiej, a urodził się w Rostkowie w diecezji płockiej (żył w latach 1550-1568).

Młodzi pątnicy dotarli do Rostkowa w dwóch grupach. Dzieci (uczniowie klas I-VI szkoły podstawowej) spotkały się w Przasnyszu przed kościołem farnym. Dzieci m.in. uczestniczyły też w odsłonięciu muralu przedstawiającego św. Stanisława Kostkę, który namalowano na budynku parafialnym parafii św. Wojciecha – w tej parafii Święty został ochrzczony. Mural powstał z inicjatywy Miejskiego Domu Kultury w Przasnyszu.

Potem w 20 grupach, pod opieką dekanalnych duszpasterzy służby liturgicznej, dzieci pieszo wyruszyły do Rostkowa – miejsca urodzin Świętego. Pątników prowadziła orkiestra dęta z gminy Strzegowo. Po pokonaniu 6 km, dzieci dotarły do miejsca urodzin św. Stanisława Kostki. Przy sanktuarium diecezjalnym pod jego wezwaniem przeszły przez Bramę św. Stanisława Kostki.

Obejrzały też program w wykonaniu zespołu Solo Dios Basta z parafii Świętego Krzyża w Płocku. Wzięły też udział w Eucharystii, której przewodniczył bp Mirosław Milewski, biskup pomocniczy diecezji płockiej. Kazanie wygłosił ks. Kamil Kowalski, wikariusz parafii św. Antoniego w Zegrzu.

Z kolei młodzież spotkała się od razu przy sanktuarium św. Stanisława Kostki w Rostkowie. Wyjątkiem były grupy z Ciechanowa, Przasnysza i Opinogóry, które do Rostkowa dotarły pieszo. Najpierw młodzież wzięła udział w programie ewangelizacyjnym, prowadzonym przez księży jezuitów, a później w Eucharystii, której również przewodniczył bp Mirosław Milewski.

Kazanie do młodych wygłosił ks. Krzysztof Ruciński, diecezjalny duszpasterz młodzieży: – Pozwólmy Jezusowi zamieniać nas z uczniów w misjonarzy, apostołów, najpierw do własnych środowisk parafialnych. To będzie znakiem, że przyszłość będzie należała do Ewangelii. Nie spełnią się żadne proroctwa socjologów, którzy wieszczą koniec Kościoła. Będziemy widzieć ludzi, którzy przychodzą zafascynowani, zdumieni tajemnicą Kościoła, zdumieni tajemnicą naszych wspólnot – powiedział duszpasterz.

Dodał jednak, że najpierw każdy człowiek musi sam sobie zadać pytanie o swój wybór Boga, o Jego miejsce w życiu. Jeśli brakuje takiego oświadczenia, to nic nie wyjdzie, a głoszenie Jezusa będzie jedynie rzemiosłem. Poprosił też młodych, aby za wstawiennictwem św. Stanisława Kostki, modlili się o wiarę, która jest „świadomym i dobrowolnym wyborem”. Dzięki temu stworzą prawdziwą „bardziej ludzką, braterską i miłosierną” wspólnotę parafialną.

Spotkanie młodzieży zakończył wieczorny koncert zespołu ewangelizacyjnego „Fragua”.

Wspólnej modlitwie dzieci i młodzieży towarzyszyły relikwie św. Stanisława Kostki.

W pielgrzymce do Przasnysza i Rostkowa, poza pątnikami z diecezji płockiej, uczestniczyły także dzieci i młodzież m.in. z diecezji łomżyńskiej, łowickiej, warszawskiej, warszawsko-praskiej, siedleckiej, archidiecezji łódzkiej, białostockiej, gdańskiej i warmińsko-mazurskiej.

Szacuje się, że uczestniczyło w niej około 9,5 tysiąca osób, w tym 6 tysięcy dzieci oraz 3,5 tysiąca młodzieży. Każdy z młodych pątników otrzymał magnez na lodówkę z wizerunkiem św. Stanisława Kostki i hasłem „KOSTKA znaczy WIĘCEJ”.

Dzieciom i młodzieży towarzyszyli księża, siostry zakonne, klerycy seminarium, katecheci świeccy, dekanalni duszpasterze młodzieży, którzy aktywnie wsparli pielgrzymkę.

Za organizację pielgrzymki odpowiadał wydział duszpasterski Kurii Diecezjalnej w Płocku. Wsparło go m.in. miasto Przasnysz i dwie przasnyskie parafie, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, gmina Czernice Borowe, Fundacja „Scalam”, Miejski Dom Kultury w Przasnyszu, Szkoła Podstawowa w Rostkowie i Szkoła Podstawowa nr 2 w Przasnyszu. Nad bezpieczeństwem pątników czuwały służby porządkowe.

Za: www.diecezjaplocka.pl

Zdjęcie ilustracyjne: Gość Płocki

Znamy program obchodów 40-lecia pontyfikatu Jana Pawła II

wt., 09/18/2018 - 09:19

 – Chcemy, nawiązując do tamtych wydarzeń sprzed 40 lat, przypomnieć sobie to co się stało w Polsce, Europie, Kościele dzięki św. Janowi Pawłowi II – powiedział abp Marek Jędraszewski podczas konferencji prasowej, na której zaprezentowane zostały szczegóły obchodów 40. rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

Arcybiskup zaznaczył, że dni wyboru papieża były dla niego ważnym, osobistym przeżyciem, które zapamięta do końca życia.
– Należę bowiem do tych mieszkańców domu Papieskiego Kolegium Polskiego w Rzymie, którzy 14 października w południe brali udział w ostatnim obiedzie kardynała razem z kolegiastami, jak się mówiło o mieszkańcach kolegium, i jeszcze jednym z nielicznym, który był na Placu św. Piotra w momencie ogłoszenia wyboru Karola Wojtyły.

Metropolita podkreślił, że wtedy wszyscy w Rzymie przeżywali wielkie emocje i mieli świadomość ogromnego przełomu w Kościele jaki nastąpił wraz z wyborem, po raz pierwszy od czterech wieków, papieża spoza Italii. Wspomniał także, że z Polski dochodziły wieści o ogromnym entuzjazmie, jaki wybuchł w ojczyźnie, choć wtedy nikt nie zdawał sobie sprawy jaki to będzie pontyfikat, jak brzemienny dla świata i dla naszej ojczyzny.
– Stąd ta 40. rocznica wyboru musi być dla nas wielkim wydarzeniem wpisującym się zresztą w stulecie odzyskania niepodległości. Bo przecież to w tym stuleciu, nieraz tragicznym, pojawia się Jan Paweł II, który przynosi Polsce, Europie i światu nadzieję na zmianę, która jak wiemy stała się faktem.

Arcybiskup podkreślił wreszcie, że dołożono wszelkich starań, aby te uroczystości nie miały charakteru tylko diecezjalnego, ale objęły całą Polskę. Stąd zaproszenie skierowane do Episkopatu i przedstawicieli życia państwowego, samorządowego, kulturalnego.
– Chcemy, nawiązując do tamtych wydarzeń sprzed 40 lat, przypomnieć sobie to co się stało w Polsce, Europie, Kościele dzięki św. Janowi Pawłowi II.

Centralnym punktem ogólnopolskich wydarzeń będzie Msza św. o godz. 16.30 w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce abpa Salvatore Penacchio z udziałem Episkopatu Polski i władz państwowych. Homilię wygłosi kard. Stanisław Dziwisz. Przed Eucharystią nastąpi otwarcie wystawy „Nasz Papież”, a po Mszy św. odsłonięcie mozaiki w Oknie Papieskim i koncert polskich artystów na Rynku Głównym w Krakowie.

Ks. prof. Andrzej Witko, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie wyjaśnił, że Jan Paweł II przed śmiercią zdecydował, aby wszelkie jego pamiątki trafiły do Krakowa, stąd Muzeum Archidiecezjalne posiada największą ich kolekcję na świecie.
– Wystawa papieska, którą chcemy pokazać (…) ma za zadanie odkrycie przede wszystkim tego ludzkiego oblicza Karola Wojtyły, aby także odkrycie wielkości pontyfikatu Jana Pawła II, która jest niezwykle aktualna i która zachęca do współdziałania.

Dyrektor muzeum podkreślił, że aby przekaz był atrakcyjny wystawa zorganizowana została dwutorowo – z jednej strony pokaże Karola Wojtyłę jako człowieka, kapłana. Z drugiej, na postawie studium Benedykta XVI dot. encyklik Jana Pawła II, pomoże odkrywać na nowo wielkość i aktualność nauczania polskiego papieża.

Specjalnie na tę okoliczność Poczta Polska przygotowała znaczek, który przedstawia mozaikę z Okna Papieskiego.

Ks. Mateusz Hosaja kustosz Sanktuarium Jana Pawła II w Krakowie podkreślił, że uroczystości w sanktuarium będą trwać od 16-22 października, by każdy mógł poczuć się choć przez chwilę ogarnięty duchem Jana Pawła II.

– Zapraszam serdecznie na to wydarzenie całą naszą archidiecezję, poszczególne dekanaty, poszczególne stany, grupy społeczne, wspólnoty, by nasza droga modlitwy od wyboru po inaugurację pontyfikatu od 16 do 22 października stała się symbolem udziału całej Polski, każdego człowieka w upamiętnieniu wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową w Rzymie.

Ks. Łukasz Michalczewski, koordynator uroczystości rocznicowych przypomniał także o Archidiecezjalnej Pielgrzymce Dziękczynnej do grobu św. Jana Pawła II w Rzymie, która odbędzie się w dniach 9-11 października. Udział w pielgrzymce zgłosiło ponad 600 osób.

Uniwersytet Papieski Jana Pawła II wraz z Instytutem Dialogu Międzykulturowego przygotował międzynarodową konferencję naukową pt. „Jan Paweł II, który zmienił oblicze świata. 40 lat wyboru na Stolicę św. Piotra kard. Karola Wojtyły metropolity krakowskiego”.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

>>Więcej

Przewodniczący Episkopatu: biskupi Europy chcą, by powstał katolicki Erasmus

pon., 09/17/2018 - 23:56

Powstanie katolickiego Erasmusa zaproponowano podczas zakończonego wczoraj w Poznaniu zgromadzenia plenarnego Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE). Poinformował o tym abp Stanisław Gądecki na konferencji prasowej w Warszawie podsumowującej to wydarzenie. – Solidarność między Kościołami w Europie jest potrzebna i możliwa – powiedział.

Wiceprzewodniczący CCEE przypomniał, że tematem zgromadzenia był „duch solidarności w Europie” i że odbywało się ono w Polsce – kraju, gdzie słowo to zrobiło karierę. Wskazał, że w XIX w solidarność rozumiano w sposób antagonistyczny wobec miłości chrześcijańskiej, jako połączenie sił jakiejś grupy, np. związkowców, w walce o swe interesy materialne. Gdy jednak powstał w Polsce ruch „Solidarność” dokonało się przewartościowanie tego pojęcia i solidarność zaczęła żyć w symbiozie z wizją miłości chrześcijańskiej, jako działania na rzecz drugiego człowieka i razem z drugim człowiekiem, a nie przeciwko drugiemu człowiekowi. Bardzo się do tego przyczynili: papież Jan Paweł II i ks. prof. Józef Tischner. Dokonała się chrystianizacja pojęcia solidarności – zaznaczył metropolita poznański.

Zwrócił uwagę, że katolicki wolontariat jest trzecim wymiarem życia Kościoła (obok nauczania i uświęcania) jako forma diakonii, stanowiącej zwrot ku innym ludziom, wbrew skrajnej indywidualizacji, która zamyka człowieka w sobie. Przywołał też opinię zwierzchnika Greckokatolickiego Kościoła Ukraińskiego abp. Światosława Szewczuka, który podkreślił, iż na Ukrainie wolontariat laicki jest czynny tam, gdzie nie ma niebezpieczeństwa utraty życia, natomiast wolontariat chrześcijański także tam, gdzie taka groźba istnieje. – Humanista może być dobrym człowiekiem, ale nie do tego stopnia, żeby ofiarować swoje życie za drugiego człowieka – wskazał abp Gądecki.

Żeby wolontariat miał kształt chrześcijański, niezbędna jest formacja sumień. Gdy się jej zaniedba, wolontariat traci chrześcijańską motywację i staje się laickim. Chodzi tu o inspirację, jaką jest chrześcijańska miłość, która nie jest uczuciem, lecz wzoruje się na miłości Jezusa Chrystusa, oddającego życie za ludzi. – Chrystus jest pierwowzorem każdego wolontariatu chrześcijańskiego – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Jego zdaniem możliwa i potrzebna jest solidarność między Kościołami w Europie. Biskupi zaproponowali powołanie katolickiego odpowiednika europejskiego programu Erasmus, by pomóc Kościołom w prowadzeniu wymiany młodzieży i jej kształceniu, co – jak zauważył abp Gądecki – dokonuje się już w Polsce wobec młodych ludzi zza wschodniej granicy.

Pytany o problemy związane z migracją, hierarcha wskazał, że postawą chrześcijańską jest wyciąganie ręki do potrzebujących. Jednocześnie podkreślił, że solidarność to coś więcej niż pomoc, to także „nieszerzenie strachu” przed przybyszami, który rozsiewa się, aby samemu nadal prowadzić wygodne życie. Cały świat jest jednym domem, którym zarządzamy, troszcząc się o innych ludzi, także tych o innych przekonaniach i kulturze.

Metropolita poznański przyznał, że integracja migrantów nie zawsze jest łatwa. Jako przykład trudności podał opór władz Wiednia przed postawieniem na Kahlenbergu pomnika króla Jana III Sobieskiego, motywowany obawą o reakcję mieszkających w Austrii muzułmanów.

Z mocą podkreślił jednak różnicę między uchodźcami, którym trzeba pomóc, bo są zagrożeni śmiercią, a migrantami zarobkowymi, co do których każde państwo winno się kierować dobrem wspólnym. Uznał, że przyjęcie w Polsce 1,5 mln migrantów zarobkowych z Ukrainy jest przykładem roztropności, gdyż ludzie ci mają podobną kulturę i łatwo im nauczyć się naszego języka.

Z kolei przewodniczący CCEE kard. Angelo Bagnasco podkreślił, że Kościół jest tą instytucją w Europie, która dysponuje największą liczbą wolontariuszy, a mówi o tym nie po to, żeby się przechwalać, lecz aby wyrazić im swą wdzięczność. Wskazał, że najgłębszym źródłem wolontariatu jest Trójca Święta, gdyż Bóg jest miłością i z Niego wypływa miłość do braci.

Arcybiskup Genui zauważył, że solidarność jest konstytutywną częścią ludzkiej natury. Może także przyczynić się w Kościele do odnowy duszpasterstwa i ewangelizacji. A odnowienie solidarności w naszych wspólnotach wiary i wspólnotach państwowych może z kolei prowadzić do ustanowienia właściwych relacji między państwami. – Solidarność jest właściwą i niezbywalną drogą rozwiązywania problemów krajowych, międzynarodowych i światowych – przekonywał włoski hierarcha.

Poinformował, że uczestnicy zgromadzenia plenarnego CCEE wysłali list do papieża Franciszka, by okazać mu swoją solidarność i zapewnić o modlitwie w obliczu „całkowicie niesprawiedliwych” oskarżeń, z jakimi się spotyka. Zapowiedział również, że przyszłoroczne zgromadzenie odbędzie się w Santiago de Compostela w Hiszpanii.

KAI

Abp Jędraszewski podczas Kongresu Młodych Osób Konsekrowanych: Pójście za Chrystusem nie jest łatwe, lekkie i przyjemne

pon., 09/17/2018 - 14:46

 – Pragnienie pójścia za Chrystusem nie jest jakimś pięknoduchostwem, życiem „łatwym, lekkim i przyjemnym”. Pragnienie bycia uczniem Mistrza z Nazaretu ma swój bardzo konkretny ciężar, tak jak konkretny ciężar miał krzyż, który dźwigał On aż na szczyt Golgoty – mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. w ramach III Kongresu Młodych Osób Konsekrowanych w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie.

W homilii metropolita krakowski za o. Dariuszem Kowalczykiem, dziekanem Wydziału Teologii Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie przywołał współczesną herezję, która pojawiła się w opozycji do chrześcijańska, a którą w skrócie nazwać można MTD czyli  Moralistyczny Deizm Terapeutyczny. Założenia tego sposobu myślenia sprowadzają się do tego, że co prawda Bóg istnieje, ale nieproszony nie powinien mieszać się do ludzkiego życia oraz że ludzie mają być dla siebie dobrzy i mili, a ich główny cel stanowi dobre samopoczucie. A zatem, jak stwierdza o. Kowalczyk, „w MDT Bóg nie jest celem, ale środkiem, pomocą w osiąganiu celów formułowanych przez człowieka”.
– Możemy zapytać siebie: dlaczego ta herezja jest tak niebezpieczna? Odpowiedź na nie jest stosunkowo prosta: MDT podważa samą istotę zbawczego dzieła Jezusa Chrystusa, o którym jakże wyraźnie i dobitnie mówił nam On sam w czytanym przed chwilą fragmencie Ewangelii św. Marka: aby móc zbawić wszystkich ludzi, „Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, (…) będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; (…) będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie”.

Arcybiskup mocno podkreślił, że Chrystus wielokrotnie mówił o odrzuceniu i o cierpieniu jakie Go czeka. Mało tego. Czeka ono każdego, kto zechce za Nim pójść. Innymi słowy poważne traktowanie swojegochrześcijaństwa jest dobrowolną zgodą na cierpienie.
– Pragnienie pójścia za Chrystusem nie jest więc bynajmniej jakimś pięknoduchostwem, jakimś życiem „łatwym, lekkim i przyjemnym”. Pragnienie bycia uczniem Mistrza z Nazaretu ma swój bardzo konkretny ciężar, tak jak konkretny ciężar miał krzyż, który dźwigał On aż na szczyt Golgoty. Chrześcijaństwo oznacza wejście w najgłębszy realizm człowieczego życia. W konsekwencji wiąże się ono także z negacją owej wszechobecnej płynności wszystkiego, zwłaszcza płynności wartości, do której zachęca nas współczesna kultura.

Metropolita tłumaczył, że na przekór tej kulturze uczeń Chrystusa musi mieć w sobie coś z wewnętrznej duchowej twardości jaką posiadał Jezus nie cofnąwszy się ani o krok przed krzyżem i całym cierpieniem, które było związane ze zbawieniem świata.

W dalszych słowach homilii hierarcha, zwracając się do młodych osób konsekrowanych, podkreślił, że podczas trwającego kongresu mogli oni wzajemnie dzielić się i ubogacać świadectwem swojej wiary i prawdziwej duchowej wolności. Wolności, która jest źródłem ich radości, mimo niejednokrotnego odrzucenia przez świat.
– Jest to wolność, która polega na codziennej służbie Bogu i braciom: w szpitalach, na misjach, w szkołach. Jest to ta szczególna wolność ducha, która każe im – jak to ma miejsce zwłaszcza w przypadku sióstr klauzurowych – codziennie adorować Pana i modlić się za zbawienie świata. Jest to wolność, która może ocalić nas wszystkich.

III Kongres Młodych Osób Konsekrowanych odbył się w Krakowie w dniach 13 do 16 września pod hasłem „Wolni w Duchu Świętym”. Przez trzy dni ponad 800 osób konsekrowanych z Polski i zagranicy żyjących w przeróżnych zakonach, zgromadzeniach i instytutach świeckich spotykało się na wspólnej modlitwie, konferencjach i posiłkach. Była to także okazja do pogłębienia swego powołania, uwielbienie Boga za dar życia konsekrowanego oraz podzielenia się świadectwem swojej wiary zarówno w małych grupach jak i na forum wspólnoty.

>>FOTORELACJA

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Fot. Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Video Katarzyna Katarzyńska | Archidiecezja Krakowska

Volunteering and Catholic Church in Europe – report

pon., 09/17/2018 - 11:56

TOWARDS SPIRITUALITY OF VOLUNTEERING
Volunteering and Catholic Church in Europe

>>EN CATHOLIC_VOLUNTEERING_report_media

Volunteering shapes modern Europe and is a practical form of solidarity. Volunteering is not only about doing or behaving. Volunteering is about meaning and implies a spirituality. That is why volunteering and religion are strictly intertwined. Religious faith and religious organizations are crucial components of volunteering and contribute to the spirit of solidarity in Europe. Catholicism embodies an important aspect of this European spirit of solidarity. There is none other institution in Europe, which so widely contributes to volunteering and promotes so diverse forms of volunteering, than the Catholic Church. Understanding of volunteering implies Christian vision of the man as a ‘free person’, called for ‘disinterested gift of self’ (John Paul II). It is not an coincidence that John Paul II formulated his ‘dynamic personalism’ in the country which generated ‘Solidarity’. Within volunteering a form of ‘Catholic volunteering’ could be distinguished which means volunteering: (1) related to the Church institutions and/or (2) motivated by Catholicism.

First European charities (e.g. hospitals, almshouses, hospices) and first civil society organizations (eg. confraternities, guilds, brotherhoods) were inspired by Christian faith in the God’s mercy and founded by the Church. In the Middle Age monasteries, dioceses and parishes developed wide system of charitable and social activity. The modern process of nationalization and secularization of social work gave rise to a special configuration of governmental and public involvement into social services which is often called as ‘welfare states’. Contemporary Europe is ruled by democratic values and strongly influenced by free market economics. In such situation the protection and promotion of social well-being is shaped by ‘third sector’ institutions and organizations and activity of citizens within civil society. Catholic Church takes care of both third sector and civil society: ‘Many experiences of volunteer work are examples of great value that call people to look upon civil society as a place where it is possible to rebuild a public ethic based on solidarity, concrete cooperation and fraternal dialogue’ (Compendium of Catholic Social Doctrine 420). In the second half of the 20th century civil society in Europe is strongly stimulated by European and national politics and strongly influenced by ‘human rights’ and equality agenda.

Our study on volunteering and especially ‘Catholic volunteering’ in Europe and this presentation is based on (1) existing data and research on volunteering in Europe; (2) expert panel conducted among 39 members of Council of Bishops’ Conferences of Europe (CCEE). In the panel participated -27 European Bishops’ Conferences representing 29 European countries. The expert panel was organized from March to July 2018. In the panel participated national experts of ‘Catholic volunteering’. Experts were asked to answer 29 open in-depth questions. The answers were analysed in the Institute for Catholic Church Statistics in Poland. Most crucial conclusions of the research include:

  • In nearly all European countries Catholic organizations and institutions have their ‘autonomous’ legal (civil) status. Catholic organizations are recognized by the state and equal from legal point of view to civil non-governmental or non-profit organizations (NGO’s).
  • It is estimated that there are more than 100 million adults involved in volunteering in Europe. It implies that in European Union countries about 22-23% people aged over 15 years are engaged in voluntary work. Religious organizations represent third most important volunteering domain in Europe besides sport and education. Religious beliefs are crucial in motivating for volunteering.
  • According to panel experts Europeans and the Church authorities are characterized by strong positive attitude towards volunteering.
  • Especially in ‘old democracies’ volunteering is being transformed into more project oriented and casual (drop-in) engagement. In these countries volunteering is also shaped by the increasing professionalization.
  • Volunteering is more and more characterized by international cooperation and influence ‘spirit of solidarity in Europe’.
  • In Western countries volunteering and third sector is well-institutionalized. State and public programs stimulate the growth of volunteering. On the other hand there is a risk of ‘mercantilization’ of volunteering which means detaching volunteering from spontaneous activity and subordinating to programs and individual career path.
  • Volunteering is a platform for encounter between Catholics and non-Catholics. There are many Catholics engaged in ‘non-Catholic volunteering’. There are also non-Catholics who volunteer in Catholic organizations. They are attracted by the positive image of the Church or just by practical issues. However generally there is no competition between Catholic and non-Catholic volunteering. That is why volunteering represents a form of inter-religious dialog and ecumenism.
  • Although in some countries volunteering is reduced rather to social work in most countries volunteering is involved in most fields of pastoral work, not only social but also in parishes or even in liturgy.
  • In some countries special ecclesiastical documents on volunteering were published. The Church refers to volunteering by supporting practical initiatives and in statements of individual bishops.
  • The distinctiveness of ‘Catholic volunteering’ may be based just on different sorts of action. It includes also the context of Catholic Church as institutions incorporating especially trust. According to some experts Catholic volunteering is based on Catholic identity, Catholic doctrine and moral principles.
  • Generally volunteering is associated with the wide spectrum of motives, from more psychological such as joy and pleasure to much more theological such as ‘call’ and ‘mission’. ‘Catholic volunteering’ is described in different way. As an element of general volunteering or as specific Christian action.
  • According to experts the relationship between volunteering and faith is also complex. Especially in countries where religion is pluralised, volunteering delivers an opportunity for ecumenism. Some experts indicate that commitment to volunteering corresponds with commitment to religious community and is implied by Catholic moral teaching. The promotion of volunteering promote also the commitment to Catholic community. Volunteering has also formative effects. Volunteering positively contribute to the social role of the Church. Faith is also an important motivation for volunteering. In some cases it is pointed out that the practical link between volunteering and faith is too weak.
  • ‘Catholic volunteering’ represents also an opportunity for evangelization and youth pastoral ministry. Some non-Catholic who volunteer in Catholic organizations, especially young people come to Catholic organizations in the search for spirituality. Many Western countries offer well-organized volunteering programs for youth in these countries.

Final Message

pon., 09/17/2018 - 10:28

FINAL MESSAGE

  1. Gathered in our Assembly in Poznań, Poland, as Bishops of the Council of European Catholic Bishops’ Conferences, to engage in a reflection on the spirit of solidarity in Europe, first of all we would like to express our closeness to the Holy Father Francis, offer him our prayers, thank him for the precious message he has sent us, and for having summoned the Presidents of the Catholic Bishops’ Conferences from around the world – in February 2019 – to reflect together on child abuse. In his message, the Pope urges us to strengthen the bonds of communication and communion among European Churches, with a special focus on younger generations. Our profound gratitude also extends to the Archdiocese of Poznań and its Archbishop, H. Ex. Msgr. Stanisław Gądecki, who organized our annual Plenary Assembly in the best possible way. The fact that it was held in Poznań shows our renewed commitment to the evangelization of the human and Christian value of solidarity. As a matter of fact, after having provided the tragic backdrop to two world wars, Europe must develop a spirit of mutual understanding and cooperation, breathing the wholesome air of solidarity through both its Christian lungs –East and West.

 

  1. Our mission as Pastors brings us among the people and our hearts listen to the cry coming from intense physical and moral suffering, whether near or far. All this finds a deep echo in our hearts with joy and pain, at times. Among the many themes we had the opportunity to discuss, we paid special attention to solidarity, which led us to focus on volunteer work, whose relevance was illustrated by Dr. P. Wojciech Sadłoń, whom we thank wholeheartedly. Volunteer work involves millions of Christians in Europe. It is a remarkable and pervasive activity that can reach many poor and marginalized people who live in our opulent societies with a peculiar dynamism of love. This is a very lively chapter in the life of our Churches. Through the Christians who engage in volunteer work, they can be like the Good Samaritan of the Gospel. We wish to express our closeness, encouraging support, and gratitude to the Christians who engage in volunteer work, whether it is organized or spontaneous, structured or occasional.

 

  1. We want to make the formation that is required nowadays more intense and consistent, starting from spiritual formation as allegiance to our Lord Jesus Christ: the more we feed on His Word and the sacraments, the more the urgency of love and the quality of our testimony grow. We are deeply convinced that the experience of faith and the service of love must be closely interconnected, for the sake of all and the sake of creation. We are aware that this is the way to reach out to our many brothers and sisters in need, but also to revitalize our pastoral activity and evangelize new forms of poverty, as Pope Francis wrote in Evangelii gaudium: the lack of respect for life, the breakdown of the families, the imposition of gender culture, the limitation of our freedom, including religious freedom, and the plight of migrants and refugees. This is where ecumenical and interreligious dialogue come into play, and civil dialogue broadly speaking. They are so necessary in the current times our Continent is going through, due to the growing tensions it is experiencing. On this front too, Christians who engage in volunteer work can cultivate significant synergies in a framework of renewed solidarity for justice, peace, and active subsidiarity.

 

  1. Solidarity reflects Trinitarian Love: in fact, each person originates from the Trinitarian womb and carries its image, which gives each person an incomparable and inviolable dignity. As Church, we are called to continuously convert to Trinitarian Love, to experience solidarity and service, mostly as an exchange of the spiritual gifts that characterize our Continent’s Christian and Catholic traditions. On this point, and treasuring what has emerged during our Assembly, we need to identify additional avenues of collaboration among our Churches.

 

  1. The bishops also tackled the issue of migrations, considering the different situations and choices made by their respective governments and in the light of the Gospel. We are not geopolitical experts however, as Pastors, we are involved in the actual life of our communities in all circumstances. We acknowledge the great complexity of this theme, but we reiterate, together with the Holy Father Francis, that solidarity is the unavoidable path to solving national, international, and global problems. This path includes openness and integration in any possible form. Individualistic culture, which seems to be prevailing as a pensée unique, leads to a purely economic view of things where solidarity has no place, weaker individuals are considered burdens, and immigrants are viewed as foreigners.

To our Lady of Sorrows, whom we evoked during our Assembly, we ask the grace to protect the European Continent and support our endeavors with her motherly protection.

CCEE

Biskupi Europy: Europa musi rozwijać ducha wzajemnego zrozumienia i współpracy

pon., 09/17/2018 - 09:33

Europa po tym jak była tragiczną sceną dwóch wojen światowych, musi rozwijać ducha wzajemnego zrozumienia i współpracy, oddychając swymi dwoma chrześcijańskimi płucami – wschodnim i zachodnim – dobrym powietrzem solidarności – podkreślają biskupi Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) w komunikacie wydanym po obradach, które odbyły się w Poznaniu w dn. 13-16 września. 

Przewodniczący Episkopatów Europy wyrazili solidarność z papieżem Franciszkiem i podziękowali mu za skierowane do nich specjalne przesłanie. Podziękowania za organizację spotkania CCEE przesłali także archidiecezji poznańskiej i jej metropolicie, przewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisławowi Gądeckiemu.

Jednym z tematów obrad była kwestia solidarności i pomocy tym, którzy jej potrzebują. „Wolontariat porusza miliony chrześcijan w Europie i prezentuje się jako zjawisko rozległe i powszechne, będące w stanie dotrzeć ze szczególnym dynamizmem dobroczynności do tak wielu ubogich i żyjących na marginesie, którzy są obecni w naszych dostatnich społeczeństwach. Chodzi o bardzo żywą gałąź naszych Kościołów, które poprzez chrześcijan zaangażowanych w wolontariat są w stanie być jak dobry Samarytanin z przypowieści ewangelicznej” – czytamy w komunikacie.

Biskupi zwrócili również uwagę na nowy rodzaj ubóstwa związanego z brakiem poszanowania dla życia, rozbicia rodziny, narzucania kultury gender, ograniczania wolności, także tej religijnej oraz kwestie dotyczące migrantów i uchodźców. Podkreślili też konieczność dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego, oraz dialogu obywatelskiego, „tak koniecznych w tym delikatnym czasie, jaki przeżywa nasz Kontynent z powodu rosnących w nim napięć”. „Także na tym froncie chrześcijanie zaangażowani w wolontariat mogą pielęgnować istotne wspólne działania w ramach odnowionej solidarności na rzecz sprawiedliwości, pokoju i zasady pomocniczości” – wskazali.

Przewodniczący Episkopatów Europy rozmawiali również o zjawisku migracji. „Nie jesteśmy ekspertami od geopolityki, ale jako Pasterze jesteśmy razem z naszymi wspólnotami w każdych okolicznościach. Podkreślamy wielką złożoność tego zjawiska, ale stwierdzamy za Ojcem Świętym Franciszkiem, że solidarność jest właściwą i niezbywalną drogą stawiania czoła problemom narodowym, międzynarodowym i światowym. Składa się na nią przyjęcie, integracja oraz każda możliwa forma” – głosi komunikat CCEE.

Biskupi podkreślili też konieczność współpracy pomiędzy Kościołami w Europie, wzmacniania wspólnoty, formacji duchowej, świadectwa i ewangelizacji.

BP KEP

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Komunikat Zebrania Plenarnego Rady Konferencji Episkopatów Europy

  1. Jako Biskupi Rady Konferencji Episkopatów Europy zebrani na Zgromadzeniu Plenarnym w Poznaniu, obradujący na temat ducha solidarności w Europie, pragniemy przede wszystkim wyrazić naszą bliskość wobec Ojca Świętego Franciszka, zapewniając o naszej modlitwie, dziękując mu za cenne przesłanie, które skierował do naszego zgromadzenia oraz za zwołanie na luty 2019 roku Przewodniczących Konferencji z całego świata, aby podjąć wspólną refleksję nad nadużyciami wobec nieletnich. W swoim przesłaniu Papież zachęca nas do umocnienia więzi komunikacji i komunii między Kościołami europejskimi, zwracając szczególną uwagę na nowe pokolenia. Naszą głęboką wdzięcznością obejmujemy Archidiecezję Poznańską i jej Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, dziękując za to, że w najlepszy możliwy sposób zadbali o przebieg naszego dorocznego zgromadzenia plenarnego. To, że odbyło się ono w Poznaniu wskazuje na odnowione zaangażowanie na rzecz promowania ludzkiej i chrześcijańskiej wartości jaką jest solidarność. Europa, bowiem, po tym jak była tragiczną sceną dwóch wojen światowych, musi rozwijać ducha wzajemnego zrozumienia i współpracy, oddychając swymi dwoma chrześcijańskimi płucami – wschodnim i zachodnim – dobrym powietrzem solidarności.
  2. Nasza misja Pasterzy wiedzie nas do ludzi, a nasze serca przyjmują krzyk wielu cierpień fizycznych i moralnych, tych bliskich jak i tych dalekich. Wszystko odbija się w nas głębokim echem, czasem radości a czasem również bólu. Pośród wielu tematów, zwróciliśmy naszą uwagę na kwestię solidarności. Zatrzymaliśmy się nad tematem wolontariatu, którego strukturę zilustrował nam ks. dr Wojciech Sadłoń, któremu z serca dziękujemy. Wolontariat porusza miliony chrześcijan w Europie i prezentuje się jako zjawisko rozległe i powszechne, będące w stanie dotrzeć ze szczególnym dynamizmem dobroczynności do tak wielu ubogich i żyjących na marginesie, którzy są obecni w naszych dostatnich społeczeństwach. Chodzi o bardzo żywą gałąź naszych Kościołów, które poprzez chrześcijan zaangażowanych w wolontariat są w stanie być jak dobry Samarytanin z przypowieści ewangelicznej. Wobec chrześcijan zaangażowanych w wolontariat – począwszy od tego zorganizowanego i ujętego w struktury, aż po ten spontaniczny i okazjonalny – pragniemy wyrazić naszą bliskość, nasze dodające otuchy wsparcie, naszą wdzięczność.
  3. Pragniemy, aby konieczna formacja była głębsza i bardziej organiczna, bo takie są dzisiaj wymogi, począwszy od formacji duchowej jako przynależności do Chrystusa Pana: im bardziej karmimy się Jego Słowem i sakramentami, tym bardziej rozwija się potrzeba dobroczynnego działania i jakość świadectwa. Jesteśmy głęboko przekonani, że doświadczenie wiary i służba miłosierdzia muszą być ze sobą ściśle powiązane dla dobra wszystkich i dla dobra stworzenia. Będąc świadomymi, że jest to droga do wyjścia naprzeciw tak wielu braciom i siostrom, którzy są w potrzebie, ale również do ożywienia naszej aktywności duszpasterskiej i do ewangelizowania, jak pisze Papież Franciszek w Evangelii Gaudium, także środowisk nowego ubóstwa: brak poszanowania dla życia, rozbicie rodziny, narzucanie kultury gender, ograniczanie wolności, także tej religijnej, migranci i uchodźcy. Wpisuje się w to także temat dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego, oraz dialogu obywatelskiego – tak koniecznych w tym delikatnym czasie, jaki przeżywa nasz Kontynent z powodu rosnących w nim napięć. Także na tym froncie chrześcijanie zaangażowani w wolontariat mogą pielęgnować istotne wspólne działania w ramach odnowionej solidarności na rzecz sprawiedliwości, pokoju i zasady pomocniczości.
  4. Solidarność jest odbiciem miłości trynitarnej: każdy człowiek pochodzi bowiem z łona Trójcy Świętej i nosi jej obraz, który nadaje mu nieporównywalną i nienaruszalną godność. Jako Kościół jesteśmy wezwani do ciągłego nawracania się na miłość trynitarną, aby przeżywać solidarność i służbę przede wszystkim jako wymianę darów duchowych właściwych tradycjom chrześcijańskim i katolickim Kontynentu. W tym punkcie, korzystając z tego co pojawiło się w czasie obrad naszego gremium, winny zostać wypracowane dalsze drogi współpracy między Kościołami.
  5. Biskupi rozmawiali również o zjawisku migracji w świetle zróżnicowanych sytuacji oraz wyborów poszczególnych rządów oraz w świetle Ewangelii. Nie jesteśmy ekspertami od geopolityki, ale jako Pasterze jesteśmy razem z naszymi wspólnotami w każdych okolicznościach. Podkreślamy wielką złożoność tego zjawiska, ale stwierdzamy za Ojcem Świętym Franciszkiem, że solidarność jest właściwą i niezbywalną drogą stawiania czoła problemom narodowym, międzynarodowym i światowym. Składa się na nią przyjęcie, integracja oraz każda możliwa forma. Kultura indywidualistyczna, która zdaje się przeważać jako „jedyna myśl”, prowadzi do wizji „ekonomistycznej”, w której solidarność nie ma domu, najsłabszych postrzega się jako ciężar, a imigrantów jako obcych.

Prośmy Matkę Bożą Bolesną, której wspomnienie obchodziliśmy w czasie tego Zgromadzenia, o łaskę ochrony Kontynentu europejskiego oraz o to by Swą macierzyńską opieką podtrzymała nasze postanowienia.

Poznań, 17 września 2018 r.

17 września, godz. 12.00, Warszawa – konferencja prasowa podsumowująca obrady Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

pon., 09/17/2018 - 01:55

Mszą św. w archikatedrze poznańskiej w niedzielę 16 września zakończyło się Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatów Europy (CCEE). Miało ono miejsce w  Poznaniu ze względu na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę i 1050. rocznicę pierwszego biskupstwa. Komunikat ze spotkania zostanie zaprezentowany podczas konferencji prasowej w Warszawie, z udziałem kard. Angelo Bagnasco i abp. Stanisława Gądeckiego. 

 

Serdecznie zapraszamy
na konferencję prasową

z udziałem
kard. Angelo Bagnasco,
przewodniczącego Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)
oraz
abp. Stanisława Gądeckiego,
przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski,
wiceprzewodniczącego Rady Konferencji Episkopatów Europy

Spotkanie podsumowujące obrady biskupów Europy
w Poznaniu (13-16 września)

odbędzie się w poniedziałek, 17 września o godz. 12.00
w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie
(skwer Kard. Stefana Wyszyńskiego 6)

Przewodniczyć będzie rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Podczas konferencji zostanie zaprezentowany komunikat ze spotkania CCEE.

ZAPRASZAMY!

Homilia: Ofiara krzyża objawia nam w pełni kim dla Boga jest człowiek

ndz., 09/16/2018 - 19:10

Jezus umiera na drzewie hańby dlatego, że tak dyktuje mu niezgłębiona miłość. Ofiara krzyża objawia nam w pełni kim naprawdę jest Bóg i kim jest człowiek. Kim dla Boga jest człowiek – powiedział bp Artur G. Miziński, Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski podczas sumy odpustowej wygłoszonej w Parafii Tatrzańskiej Świętego Krzyża.

Publikujemy całą treść homilii:

Podwyższenie Krzyża Świętego, Zakopane, 16.09.2018 r.

Czcigodni Bracia w kapłańskim posługiwaniu, Drogie Siostry życia konsekrowanego, Siostry i Bracia w Chrystusie Ukrzyżowanym, gromadzi nas dzisiaj w tej świątyni doroczna uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego. Stajemy przy ołtarzu, by dziękować Bogu za tę Ofiarę Miłości, jaką Boży Syn złożył za nas na Golgocie, dzięki której została nam przywrócona godność dzieci Bożych i otwarte bramy nieba. Ta zbawcza ofiara dokonała się na krzyżu, stąd krzyż Chrystusa jest w centrum naszych dzisiejszych modlitw i rozważań.

Na początku naszych rozważań zatrzymajmy się przez chwilę na najprostszej katechezie krzyża – wymowie dwóch skrzyżowanych belek. Belka pionowa obrazowo mówi o tym, że Chrystusowy krzyż, wkopany głęboko w ziemię i wznoszący się ku niebu, jest pomostem między tym, co ziemskie, a tym, co Boże, ponadziemskie, niebiańskie. Krzyż łączy więc ziemię z niebem, „sprawy Boskie ze sprawami ludzkimi”.Ta pionowa belka wbita jest w ziemię zła, brudu i grzechu, by dla pogrążonego w niej człowieka stać się drogą, po której on wzniesie się do nieba. Dzięki tej belce widzimy, że krzyż wchodzi nawet w takie doświadczenia, które wydają się piekłem na ziemi; wchodzi w to, co jest ciemnością i udręką duszy tak straszną jak otchłań. I wydobywa człowieka z tej otchłani rozpaczliwych przeżyć, ukazując mu nadzieję nowego życia.

Ale to nie sam krzyż jest drogą i nie sam krzyż jest życiem. Drogą, Prawdą i Życiemjest przybity do krzyża Jezus Chrystus. Nikt nie przychodzi inaczej do Ojca, jak tylko przez Niego (por. J 14, 6). To On, Syn Boży, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, jest jedynym Pośrednikiem między człowiekiem a Bogiem, jest Arcykapłanem na wieki. On, zawieszony na drzewie krzyża, stał się „pomostem” między ziemią a niebem, między człowiekiem a Bogiem.

Ale jest i druga belka krzyża – pozioma. Ona mówi o otwartych ramionach Boga, o rękach Ojca wyciągniętych do swoich dzieci. Tymi otwartymi ramionami przygarnia do serca ludzi takich, jakimi są: grzesznych, zbrukanych, załamanych, z ich przyziemnym myśleniem, z nieczystym sumieniem. Chrystus nie wstydzi się człowieka! Otwiera na oścież drzwi ojcowskiego Domu i mówi: „Wracajcie, synowie ludzcy!”(Ps 90, 3).Św. Jan Paweł II stojąc pod Wielką Krokwią wołał: „Chrystus jest wypełnieniem Bożego planu odkupieńczej miłości. W mocy tego planu człowiek ma przystęp do Boga, nie tylko jako stworzenie do swojego Stwórcy, ale jako dziecko do Ojca. Chrześcijaństwo oznacza więc nowe stworzenie, nowe życie – życie w Chrystusie, przez którego człowiek może mówić do Ojca: Abba – Ojcze mój, Ojcze nasz”.

Ręce Chrystusa wzniesione na krzyżu w geście arcykapłańskiej modlitwy wyjednują dla świata miłosierdzie,mówią o Chrystusowej miłości, która jednoczy ludzi także między sobą i z całym stworzeniem. Tak więc, drodzy Siostry i Bracia, w śmierci Chrystusa na krzyżuuobecnia sięofiara nowego i wiecznego przymierza. Składa ją Bóg-Człowiek, Arcykapłan na wieki. Ofiara Chrystusa jest uwielbieniem Boga Ojca i zbawieniem dla świata.

Stając pod krzyżem Jezusa, bardziej lub mniej świadomie czujemy, że jeśli chcemy zrozumieć siebie, sens naszego życia, i tego, co w nim ma miejsce, musimy przybliżyć się do Chrystusa. Musimy zdumieć się ponownie tą ogromną miłością, jaką Bóg ma wobec nas, skoro nie cofnął się przed przyjęciem tak wielkiej ofiary swego Syna. Oto w centrum dzisiejszego dnia stoi Ukrzyżowany. W swojej niezgłębionej miłości do rodzaju ludzkiego Serce Jezusa dokonuje ostatecznego aktu miłości – umiera na krzyżu. Jezus umiera na drzewie hańby dlatego, że tak dyktuje mu niezgłębiona miłość. Ofiara krzyża objawia nam w pełni kim naprawdę jest Bóg i kim jest człowiek. Kim dla Boga jest człowiek.

Kochani! Tylko uznanie Miłości Boga ukazanej w Tajemnicy Krzyża, Męki i Śmierci Chrystusa, jest drogą do stanięcia w prawdzie przed Bogiem i samym sobą. Tylko zawierzenie tej Miłości, która nie wahała się podjąć okrutnej i niesprawiedliwej Męki, która nie obawiała się szyderstwa Krzyża, która poszła dalej niż jakakolwiek inna – może stać się drogą do spotkania z Bogiem, do zrozumienia Tajemnicy Krzyża, do odkrycia prawdy o własnym życiu. Wtedy Drzewo Męki stanie się znakiem chluby.

Ten nasz stosunek do Krzyża Jezusa jest głęboko zakorzeniony w Słowie Bożym. Szczególnie ukazują to czytania dzisiejszej Liturgii. Oto bowiem już w Starym Testamencie, w czasie wyjścia Narodu Wybranego z niewoli egipskiej, jak zanotował autor Księgi Liczb, pojawia się pierwowzór krzyża. Ten pal z zawieszonym na nim miedzianym wężem, który był źródłem uzdrowienia po ukąszeniu przez węże, był zawsze i jest postrzegany jako zapowiedź tego drzewa, z którego płynie uzdrowienie na wieki, wyzwolenie od wszelkiego zła.

W Ewangelii trafiamy na piękny fragment rozmowy Jezusa z Nikodemem zapisany przez św. Jana. Znajdujemy w nim podstawę do tej naszej dumy z krzyża. „(…) tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”(J 3, 15-17). Zbawienie dokonane na krzyżu jest wyrazem miłości Boga do ludzi, do świata. Dlatego On ma się stawać dla nas chlubą i dumą.

Znak krzyża jest także znakiem nadziei. Czytanie z Listu do Filipian przypomniało nam słowa św. Pawła głoszącego wielkość uniżenia i wywyższenia Chrystusa. „Jezus posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej, jest tym, na którego Imię zegnie się każde kolano” (por. Flp 2, 6-11). To kolejny powód naszej dumy z Krzyża Jezusa – na nim zawisł Ten, który poprzez swoje uniżenie, poprzez śmierć ostatecznie zwycięża i jest panem i zbawicielem. Jezus bez ran nie jest dla mnie Chrystusem! Na Chrystusa, który nie ma znaków krzyża, nie mogę liczyć! Tylko Chrystus cierpiący, którego symbolizuje Krzyż, jest dla każdego z nas Odkupicielem. To na krzyżu dokonało się nasze zbawienie, a zmartwychwstanie Chrystusa stało się zapowiedzią naszego zmartwychwstania.

Drodzy Siostry i Bracia, ten dzień jest więc dniem, w którym nasza wiara ma szansę się umocnić, bo wszystko, co jest w naszym życiu, możemy zobaczyć przez pryzmat Bożej miłości do nas. Wobec takiej perspektywy trzeba nam zastanowić się czym jest krzyż dla nas, czym jest krzyż dla ludzkości, czym on jest dla współczesnego człowieka, dla współczesnego świata.

Otóż kochani krzyż Chrystusa przywrócił pierwotny ład we wszechświecie – pojednał niebo z ziemią, człowieka z Bogiem.Śmierć Chrystusa na krzyżu zmieniła ten znak hańby i przekleństwa na znak miłości i pojednania. Uczyniła go znakiem przebaczenia, wolności i nadziei dla całego stworzenia. Chrystus bowiem dobrowolnie przyjął na siebie hańbę krzyżowej śmierci, i sam nie mając żadnej winy, „(…) w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości”(1P 2,24). Odtąd krzyżprzestał budzić zgorszenie i odrazę a jest znakiem miłości i zwycięstwa!

Czy tak jest w naszym życiu? Czy krzyż jest dla mnie znakiem zbawienia?Ten w kościele, ten przydrożny, ten zawieszony na szyi, ale i ten, który trzeba przyjąć każdego dnia, przejawiający się w trudnym doświadczeniu, cierpieniu, chorobie.Każdy z nas w swym codziennym życiu spotyka krzyż w drobnych czy większych przeciwnościach, w pracy, szkole czy we współżyciu z innymi. Nie ma człowieka, który nie doświadczałby takich trudności w swoim życiu. Ważne jest jak do nich podchodzimy, jak je podejmujemy i próbujemy rozwiązać. Ważne jest czy ich obecność w naszym życiu nas buduje czy raczej niszczy i zabija. A to zależeć będzie od tego, czy z wiarą podchodzimy do naszych codziennych krzyży, czy też traktujemy je jako przekleństwo i chcemy ich za wszelką cenę uniknąć. Jeśli w wierze zdobędziemy się na ich wielkoduszne przyjęcie i ofiarowanie Bogu w duchu zadośćuczynienia, krzyż może stać się źródłem mocy i radości w naszym życiu.

Do takiej postawy wzywa nas Chrystus, gdy mówi do słuchających go: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. A na innym miejscu zwracając się do swoich uczniów podkreśla: „Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być Moim uczniem”.

Tymi słowami Pan zwraca się dzisiaj do nas. Są one wciąż aktualne. Są skierowane do wszystkich ludzi każdego czasu, którzy chcą iść za Nim, gdyż nie ma chrześcijaństwa bez Krzyża. Chrześcijaństwo, z którego chciano by usunąć krzyż, byłoby pozbawione tożsamości i mocy.

Życie codzienne potwierdza prawdę o obecności w nim krzyża. W całym naszym życiu, w każdej jego chwili, w ten lub inny sposób, dobrowolnie podjęty lub tylko znoszony, oczekiwany lub niespodziewany – krzyż zawsze jest obecny, nigdy nas nie ominie. Każdy z nas tego doświadcza. Każdy ma swój własny krzyż. Różnimy sięjednak tym, jak do krzyża podchodzimy, jak go przyjmujemy. Trzeba nam więc pytać się, jak podchodzimy do naszego krzyża, z wiarą czy bez wiary?Jeżeli bez wiary, bez Chrystusa, to krzyż będzie nas tylko przygniatał do ziemi, będzie ciężarem niemożliwym do udźwignięcia. Bez Chrystusa zostaniemy ze swoim krzyżem sam na sam. Możemy go wtedy próbować wdeptać w ziemię, ale to nic nie da. Ale możemy go także przyjąć, jako swoją cząstkę Chrystusowego krzyża.

Drodzy Siostry i Bracia, postawmy sobie dziś jeszcze jedno pytanie, co to znaczy nieść krzyż za Jezusem?Na czym tak naprawdę polegał Jego krzyż? Otóż istota krzyża polegała na tym, że nawet w tym potwornym cierpieniu i straszliwych mękach, jakich doznał Jezus, był bez reszty zjednoczony ze swoim Przedwiecznym Ojcem.Zatem nieść krzyż z Chrystusemznaczy znosić te wszystkie niepowodzenia, kłopoty i nieszczęścia, jakich nie da się uniknąć w zjednoczeniu z Bogiem. W taki sposób, żeby to zło, którego nie da się odsunąć, nie zniszczyło w nas miłości, także miłości do naszych bliźnich, więcej, by nas ono w tej miłości utwierdzało. Nieść krzyż to podążać za Jezusem drogą miłości i przebaczenia.

Współczesny świat wydaje się jednak znów odwracać od krzyża, wstydzi się go, mówi, że krzyż przeszkadza mu, rani uczucia innych, którzy nie wierzą w Chrystusa. Krzyż może być akceptowany najwyżej jako nic nieznacząca ozdoba, pamiątka po babci, przechowywana w prywatności, by nie przeszkadzała innym. Tymczasem papież Franciszek przypomina nam, że „Krzyż chrześcijański nie jest jakimś elementem wyposażenia domu czy ozdobą do noszenia, lecz krzyż chrześcijański jest wezwaniem do miłości, z jaką Jezus poświęcił się, aby wybawić ludzkość od zła i grzechu”.

Współczesny świat wmawia człowiekowi, że można żyć bez krzyża, bez cierpienia w ciągłym dostatku, radości i beztrosce. To wszystko sprawia, że ludzi chorych, starszych, cierpiących chce się usunąć z pola widzenia, by nie zakłócać wymarzonej i nierealnej sielanki życia bez krzyża na ziemi. Nie da się tego uczynić, a kto stara się przedstawiać życie w ten sposób jest po prostu kłamcą. Systemy, które próbowano na takiej wizji budować upadły. A i dzisiaj wydaje się, że i współczesny system zjednoczonej Europy, która chce budować swoją przyszłość bez Chrystusa i Jego krzyża, bez odniesienia do korzeni, do chrześcijańskich wartości i wyrosłej na nich zachodnioeuropejskiej kultury, także się wyczerpuje i trzeba szukać nowych form i podstaw do budowania jedności międzynarodowej.

Jakże aktualne w tym kontekście wydają się słowa wypowiedziane przez św. Jana PawłaII w 1997 właśnie tutaj, w parafii Świętego Krzyża w Zakopanem: „Umiłowani Bracia i Siostry, nie wstydźcie się tego krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym. (…) Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie. Niech przypomina nam o miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz”.

Drogie Siostry i Bracia, trzeba nam i dziś bronić Chrystusowego krzyża, by życie nasze nie okazało się bezsensownym, a będzie takim wtedy, gdy odrzucimy Chrystusa i jego Krzyż, który jest dla nas znakiem chluby, znakiem zbawienia, znakiem nadziei na nasze zwycięstwo nad grzechem i śmiercią; znakiem nadziei na nasze zmartwychwstanie.

Wyraźnym znakiem naszej wiary w tym miejscu jest krzyż ustawiony na Giewoncie w 1901 r., a więc jeszcze przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Wniesienie go na szczyt przez Górali i zamontowanie wymagało nie tylko ogromnego wysiłku, ale i odwagi, aby przyznać się do Chrystusa przed tymi, którzy wtedy okupowali naszą Ojczyznę. Nie sposób nie przypomnieć w tym miejscu słów św. Jana Pawła II, które wypowiedział do zgromadzonych w czasie homilii pod Wielką Krokwią w 1997 r. „«Nauka bowiem krzyża, która jest głupstwem dla świata, dla nas jest mocą Bożą» (por. 1 Kor 1,18). Rozumieli to dobrze mieszkańcy Podhalan. I kiedy kończył się wiek XIX, a rozpoczynał się [współczesny], ojcowie wasi na szczycie Giewontu ustawili krzyż. Ten krzyż tam stoi i trwa. Jest niemym, ale wymownym świadkiem naszych czasów. Rzec można, że ten jubileuszowy krzyż patrzy w [stronę] Zakopanego i Krakowa, i dalej: w kierunku Warszawy i Gdańska. Ogarnia całą naszą ziemię od Tatr po Bałtyk. Chcieli wasi ojcowie, aby Chrystusowy krzyż królował w szczególny sposób w tym pięknym zakątku Polski. I tak się też stało. To wasze miasto rozłożyło się, rzec można, u stóp krzyża, żyje i rozwija się w jego zasięgu [Zakopane i Podhale]”.

Tymczasem czego doświadczyliśmy przed kilku laty? Oto reklama promująca nasz kraj za granicą a w niej „Giewont bez krzyża”. Dziękuję dziś Wam za wasz protest, w którym napisaliście między innymi: „Eliminowanie z przestrzeni publicznej Krzyża – znaku wiary, patriotyzmu i tradycji obraża nasze uczucia religijne i jest zakłamywaniem naszej historii i naszych postaw”.Takich postaw i reakcji dzisiaj potrzeba niestety często, bo wielokrotnie usuwane są krzyże z kościołów na zdjęciach satelitarnych, wyrzucany znak krzyża z herbów różnych instytucji, klubów sportowych, bo sponsor sobie tego życzył. Widzimy jak współczesny człowiek gotów jest wyrzec się krzyża, by nie przypominał mu o Bogu, Jego Ofierze poniesionej za nas, o potrzebie życia miłością na co dzień. A czasem czyni to z prostej kalkulacji – dla pieniędzy. Czym różnią się one od Judaszowych srebrników? Ilością? Wartością? Niczym! To taka sama zdrada Chrystusa jak 2000 lat temu. Dlatego kochani pamiętajmy, że wartość krzyża jest nieporównywalna z żadnym ziemskim bogactwem i bądźmy gotowi bronić go za wszelką cenę.

Pielgrzymując na Giewont indywidualnie, czy też w pielgrzymce, jak uczyniliście to 14 września, pamiętajmy o tych, którzy podjęli trud, aby wiara w polskim narodzie przetrwała pomimo zewnętrznego zniewolenia i módlmy się, aby w każdym pokoleniu znaleźli się ludzie, którzy będą jej bronić a do krzyża będą podchodzić z prawdziwą czcią i wdzięcznością za wielkie dzieła, które się na nim dokonały.

Drogie Siostry i Bracia ta sama ofiara krzyża Chrystusa uobecnia się dla nas w ofierze Eucharystii, którą sprawujemy. To tu On oddaje za nas swoje życie, abyśmy my życie mieli w pełni, abyśmy z tej ofiary czerpali siłę do podejmowania naszych codziennych krzyży. Przystąpmyołtarza i uwierzmyw wywyższonego na krzyżu Syna Człowieczego, bo każdy, kto w Niego wierzy, będzie miał życie wieczne.

 Pochylmy dziś głowę przed krzyżem– znakiem naszego zbawienia – i prośmy Chrystusa, aby wyzwolił nas z jarzma grzechu, by umocnił nas w dobrym życiu i prowadził do świętości. Amen.

Strony