Konferencja Episkopatu Polski

Subskrybuj Kanał Konferencja Episkopatu Polski
Konferencja Episkopatu Polski
Zaktualizowano: 2 godziny 54 minuty temu

August 5: The 39th Warsaw Academic Metropolitan Pilgrimage set out from Warsaw for Jasna Gora

pon., 08/05/2019 - 15:18

On August 5, 2019, the 39th Warsaw Academic Metropolitan Pilgrimage set out from Warsaw for Jasna Gora. The pilgrimage consists of 20 groups.

The pilgrimage started with the Holy Mass in St. Anne’s Church which was presided by Cardinal Kazimierz Nycz, Metropolitan of Warsaw. The motto of the pilgrimage is: „Open the door to Christ”. 

Cardinal Nycz at the beginning of the homily reminded that the motto of this year’s pilgrimage are the words of St. John Paul II, which he spoke at the beginning of his pontificate. The Metropolitan of Warsaw underlined that, as today, forty years ago humanity struggled with various problems because „the world was closing itself more and more to Christ.” And in this context, one should look at the words of Cardinal Wojtyla, who described himself as Pope „from a distant country”.

Photo: W. Łączyński

 

List Ojca Świętego Franciszka do kapłanów w 160. rocznicę śmierci Proboszcza z Ars

ndz., 08/04/2019 - 13:48

Powołanie jest nie tyle naszym wyborem, ile odpowiedzią na bezinteresowne wezwanie Pana. Warto nieustannie powracać  do tych ewangelicznych fragmentów, które ukazują nam Jezusa, który się modli, wybiera i powołuje, „aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki” (Mk 3, 14) – napisał Ojciec Święty Franciszek w liście do kapłanów ogłoszonym w 160. rocznicę śmierci św. Proboszcza z Ars, 4 sierpnia 2019 roku.

„Jestem przekonany, że o ile jesteśmy wierni woli Bożej, to czasy kościelnego oczyszczenia, których doświadczamy, uczynią nas bardziej radosnymi i prostymi, a w niedalekiej przyszłości będą bardzo owocne” – czytamy w liście. Papież dziękuje kapłanom, dziękuje Bogu za nich i dodaje odwagi.

Publikujemy pełny tekst listu:

Drodzy Bracia,

Wspominamy 160.rocznicę śmierci świętego Proboszcza z Ars, którego Pius XI zaproponował jako patrona wszystkich proboszczów świata[1]. W dzień jego święta pragnę napisać do was ten list, kierując go nie tylko do proboszczów, ale także do was wszystkich, braci kapłanów, którzy nie czyniąc szumu „porzucacie wszystko”, by zaangażować się w codzienne życie waszych wspólnot. Do was, którzy podobnie jak Proboszcz z Ars pracujecie w „okopach”, dźwigacie na ramionach ciężar dnia i spiekoty (por. Mt 20, 12) i, narażeni na niezliczone sytuacje codziennie „tracicie twarz”, nie przypisując sobie zbyt wielkiego znaczenia, aby lud Boży był otoczony opieką i wsparciem. Zwracam się do każdego z was, którzy przy wielu okazjach, niezauważalnie i ofiarnie, w zmęczeniu i trudzie, chorobie czy przygnębieniu podejmujecie misję jako służbę Bogu i jego ludowi, i pomimo wszystkich trudności drogi zapisujecie najpiękniejsze karty życia kapłańskiego.

Jakiś czas temu wyraziłem biskupom włoskim swój niepokój, że w wielu regionach nasi księża czują się wyśmiewani i „obwiniani” z powodu przestępstw, których nie popełnili, i powiedziałem, że muszą oni znaleźć w swoim biskupie starszego brata i ojca, który by dodawał im otuchy w tych trudnych czasach, pobudzał ich i wspierał w drodze[2].

Jako starszy brat i ojciec ja też chcę być blisko, przede wszystkim, aby wam podziękować w imieniu świętego, wiernego ludu Bożego za wszystko, co od was otrzymuje i z mej strony zachęcić was do odnowienia tych słów, które Pan wypowiedział tak czule w dniu naszych święceń i które stanowią źródło naszej radości: „Już was nie nazywam sługami […], ale nazwałem was przyjaciółmi” (J 15, 15)[3].

SMUTEK

„Napatrzyłem się na udrękę ludu mego” (Wj 3, 7).

W ostatnim czasie mogliśmy wyraźniej usłyszeć krzyk, często milczący i zmuszony do milczenia, naszych braci, ofiar nadużyć władzy, sumienia i wykorzystywania seksualnego popełnionych przez wyświęconych szafarzy. Niewątpliwie jest to czas cierpienia w życiu ofiar, które doznały różnych form przemocy; także dla ich rodzin i dla całego Ludu Bożego.

Jak wiecie, jesteśmy bardzo głęboko zaangażowani we wdrażanie reform niezbędnych, by pobudzić od samych źródeł kulturę opartą na trosce duszpasterskiej, tak aby styl wykorzystywania nie mógł znaleźć miejsca do rozwoju, a tym bardziej do utrwalenia się. Nie jest to zadanie łatwe, i pilnie wymaga zaangażowania wszystkich. Jeśli w przeszłości zaniedbanie mogło przekształcić się w jakąś formę reakcji, to dzisiaj chcemy, aby nawrócenie, przejrzystość, szczerość i solidarność z ofiarami stały się naszym sposobem tworzenia historii i pomagały nam być bardziej wrażliwymi na wszystkie ludzkie cierpienia[4].

Smutek ten nie jest też obojętny kapłanom. Mogłem to stwierdzić podczas różnych wizyt duszpasterskich zarówno w mojej diecezji, jak i w innych, gdzie miałem okazję odbywać spotkania i osobiste rozmowy z księżmi. Wielu z nich wyraziło oburzenie tym, co się stało, a także swego rodzaju niemoc, ponieważ oprócz „wyczerpania z powodu swego oddania, przeżyli szkody spowodowane podejrzeniami i zwątpieniami, które w niektórych lub wielu z nich mogły zasiać wątpliwości, lęk i nieufność”[5]. Dotarło wiele listów od księży, którzy podzielają to uczucie. Z drugiej strony cieszy, gdy spotyka się pasterzy, którzy, widząc i poznając cierpienia ofiar i Ludu Bożego, mobilizują się, szukają słów i dróg nadziei.

Nie zaprzeczając i nie lekceważąc szkód wyrządzonych przez niektórych z naszych braci, niesprawiedliwością byłoby nie wyrażenie uznania dla wielu kapłanów, którzy nieustannie i uczciwie dają wszystko, czym są i co mają, dla dobra innych (por. 2 Kor 12, 15) i rozwijają ojcostwo duchowe, które potrafi płakać z tymi, którzy płaczą. Nie da się zliczyć księży, którzy czynią ze swojego życia dzieło miłosierdzia w regionach lub sytuacjach, które są często niegościnne, oddalone lub opuszczone, ryzykując nawet własnym życiem. Doceniam i dziękuję za wasz odważny i stały przykład, który w chwilach zawirowań, wstydu i smutku ukazuje nam, że z radością stale narażacie się dla Ewangelii[6].

Jestem przekonany, że o ile jesteśmy wierni woli Bożej, to czasy kościelnego oczyszczenia, których doświadczamy, uczynią nas bardziej radosnymi i prostymi, a w niedalekiej przyszłości będą bardzo owocne. „Nie zniechęcajmy się! Pan oczyszcza swoją Oblubienicę i nawraca nas wszystkich do siebie. Sprawia, że doświadczamy tych prób, abyśmy zrozumieli, że bez Niego jesteśmy prochem. Ocala nas od obłudy, od duchowości pozorów. Tchnie swego Ducha, aby przywrócić piękno swojej Oblubienicy, pochwyconej na rażącym cudzołóstwie. Warto, abyśmy dziś wzięli 16 rozdział Ezechiela. Mówi on o historii Kościoła. Każdy z nas może powiedzieć: to moja historia. A w końcu, ale poprzez twój wstyd, nadal będziesz pasterzem. Nasza pokorna skrucha, która trwa milcząco pośród łez w obliczu potworności grzechu i niezgłębionej wielkości Bożego przebaczenia, to ona, ta pokorna skrucha jest początkiem naszej świętości”[7].

WDZIĘCZNOŚĆ

Nieustannie dziękuję za was (por. Ef 1, 16).

Powołanie jest nie tyle naszym wyborem, ile odpowiedzią na bezinteresowne wezwanie Pana. Warto nieustannie powracać  do tych ewangelicznych fragmentów, które ukazują nam Jezusa, który się modli, wybiera i powołuje, „aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki” (Mk 3, 14).

Chciałbym przywołać tutaj wspaniałego nauczyciela życia kapłańskiego w mojej ojczyźnie, ks. Lucio Gerę, który przemawiając do grupy kapłanów w czasach wielu prób w Ameryce Łacińskiej, powiedział do nich: „zawsze, ale przede wszystkim w próbach, musimy powracać do tych jasnych chwil, w których doświadczyliśmy powołania Pana, aby poświęcić całe nasze życie na Jego służbę”. To właśnie, co lubię nazywać „deuteronomiczną pamięcią powołania”, pozwala nam powracać „do tego palącego punktu, w którym Boża łaska dotknęła mnie na początku drogi. To od tej iskry mogę rozpalić ogień na dzisiaj, na każdy dzień, i nieść ciepło i światło moim braciom i siostrom. Od tej iskry rozpala się pokorna radość, taka radość, która nie uwłacza cierpieniu i rozpaczy, radość dobra i łagodna”[8].

Pewnego dnia wypowiedzieliśmy „tak”, które zrodziło się i dorastało w łonie wspólnoty chrześcijańskiej dzięki tym „świętym z sąsiedztwa”[9], którzy ukazali nam z prostą wiarą, jak wiele jest warte oddanie wszystkiego dla Pana i Jego Królestwa. „Tak”, którego zasięg miał i będzie miał nieoczekiwaną transcendencję, a wiele razy nie będziemy w stanie wyobrazić sobie wszystkiego, co ono było i jest w stanie zrodzić. Dobrze, gdy starszy kapłan jest otoczony i odwiedzany przez tych maluchów – którzy teraz stali się dorosłymi – a których na początku swej posługi ochrzcił i którzy przychodzą z wdzięcznością, by mu przedstawić swoją rodzinę! Tam odkryliśmy, że zostaliśmy namaszczeni, aby namaszczać, a namaszczenie Boga nigdy nie zawodzi i sprawia, że mówię wraz z Apostołem: „nie zaprzestaję dziękczynienia, wspominając was” (Ef 1, 16) i całe dobro, które uczyniliście.

W chwilach trudności, kruchości, podobnie jak w słabościach, w których ujawniają się nasze ograniczenia, kiedy najgorszą z wszystkich pokus jest trwanie w przeżuwaniu przygnębienia[10], załamując spojrzenie, osąd i serce, to w tych chwilach ważne jest – nawet ośmieliłbym się powiedzieć: kluczowe – nie tylko nie zatracenie pełnej wdzięczności pamięci o przejściu Pana w naszym życiu, pamięci Jego miłosiernego spojrzenia, które zaprosiło nas, byśmy dla Niego i dla Jego ludu poświęcili swe życie, ale byśmy mieli także odwagę, by zastosować ją w praktyce i byśmy wraz z Psalmistą potrafili skonstruować nasz własny śpiew uwielbienia, „bo Jego łaska na wieki” (por. Ps 136[135]).

Wdzięczność jest zawsze „potężną bronią”. Tylko jeśli potrafimy rozważać i konkretnie dziękować za wszystkie gesty miłości, wielkoduszności, solidarności i zaufania, a także przebaczenia, cierpliwości, wytrwałości i współczucia, z jakimi zostaliśmy potraktowani, pozwolimy by Duch dał nam to świeże powietrze, zdolne do odnowienia (a nie załatania) naszego życia i misji. Pozwólmy, by podobnie jak u Piotra w poranek „cudownego połowu”, nasze dostrzeżenie całego otrzymanego dobra rozbudziło w nas zdolność zadziwienia i dziękczynienia, żeby nas doprowadzić do powiedzenia: „Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” (Łk 5, 8), a po raz kolejny usłyszymy z ust Pana Jego wezwanie: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił” (Łk 5, 10), „bo Jego łaska na wieki” (por. Ps 135).

Bracia, dziękuję za waszą wierność wobec podjętych zobowiązań. To naprawdę znamienne, że w społeczeństwie i kulturze, która przekształciła w wartość „to, co płynne”, są osoby, które nie boją się zaryzykować i starają się podejmować zobowiązania na całe życie. Zasadniczo mówimy, że nadal wierzymy w Boga, który nigdy nie zerwał swego przymierza, nawet gdy my je zerwaliśmy niezliczoną ilość razy. Zachęca to nas do świętowania wierności Boga, który nigdy nie przestaje ufać, wierzyć i stawiać na nas pomimo naszych ograniczeń i grzechów, i zaprasza nas do uczynienia tego samego. Zdając sobie sprawę, że niesiemy skarb w naczyniach glinianych (por. 2 Kor 4, 7) wiemy, że Pan okazuje się zwycięzcą w słabości (por. 2 Kor 12, 9), nigdy nie przestaje nas wspierać i wzywać, dając nam w zamian stokrotnie więcej (por. Mk 10, 29-30), „bo Jego łaska na wieki”.

Dziękuję wam za radość, z jaką umieliście oddać swoje życie, okazując serce, które przez lata walczyło i zmagało się, aby nie stać się ciasnym i gorzkim, a wręcz przeciwnie, codziennie było poszerzane przez miłość do Boga i Jego ludu. Serce, którego, podobnie jak dobre wino, czas nie zakwasił, ale dał mu coraz lepszą jakość; „bo Jego łaska na wieki”.

Dziękuję, ponieważ staracie się umacniać więzy braterstwa i przyjaźni we wspólnocie kapłańskiej i ze swoim biskupem, wspierając się nawzajem, troszcząc się o tego, kto jest chory, szukając tych, którzy się wyizolowali, wspierając i ucząc się mądrości od osób starszych, dzieląc się dobrami, potrafiąc razem śmiać się i płakać… Jakże potrzebne są te przestrzenie! I nawet trwając konsekwentnie i wytrwale, gdy musieliście podjąć jakąś trudną misję lub pobudzić brata do podjęcia swej odpowiedzialności; „bo Jego łaska na wieki”.

Dziękuję za świadectwo wytrwałości i „znoszenia” (hypomoné) w trudach duszpasterskich, które wielokrotnie, pobudzone parrezją pasterza[11], prowadzi nas do zmagania z Panem na modlitwie, jak Mojżesz w tym odważnym i ryzykownym wstawiennictwie za lud (por. Lb 14, 13-19; Wj 32, 30-32; Pwt 9, 18-21); „bo Jego łaska na wieki”.

Dziękuję, ponieważ codziennie sprawujecie Eucharystię i miłosiernie działacie duszpastersko w sakramencie pojednania, bez rygoryzmu i pobłażliwości, biorąc na siebie ciężar osób i towarzysząc im na drodze nawrócenia ku nowemu życiu, jakie Pan daje nam wszystkim. Wiemy, że po stopniach miłosierdzia możemy zejść do najniższego punktu ludzkiej kondycji – w tym słabości i grzechu – i wznieść się do najwyższego punktu boskiej doskonałości: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”[12]. Aby być w ten sposób „zdolnymi do ogrzewania serc osób, do wchodzenia w ich noc, by móc z nimi rozmawiać, ale także, by wejść w ich noc, ciemność, nie zatracając siebie samych”[13]; „bo Jego łaska na wieki”.

Dziękuję, ponieważ żarliwie namaszczacie i głosicie wszystkim „w porę i nie w porę” Ewangelię Jezusa Chrystusa (por. 2 Tm 4, 2), badając serce swojej wspólnoty, „by szukać, gdzie jest żywe i żarliwe pragnienie Boga, a także gdzie ten dialog, pełen miłości, został przytłumiony lub nie mógł okazać się owocnym”[14]; „bo Jego łaska na wieki”.

Dziękuję wam za każdą z tych sytuacji, kiedy dogłębnie wzruszeni przyjęliście tych, którzy upadli, opatrzyliście ich rany, dając ciepło ich sercom, okazując czułość i współczucie jak Samarytanin z przypowieści (por. Łk 10, 25-37). Nic nie jest tak pilne jak te rzeczy: bliskość, solidarność, bycie blisko ciała cierpiącego brata. Ileż dobra czyni przykład kapłana, który zbliża się, a nie dystansuje od ran swoich braci![15] Jest to odzwierciedlenie serca pasterza, który nauczył się duchowego smaku odczuwania jedności ze swoim ludem[16]; który nie zapomina, że z niego ​​wyszedł i że jedynie jemu służąc, odnajdzie i będzie mógł wyjaśnić swoją najczystszą i najpełniejszą tożsamość, która pozwala mu rozwijać surowy i prosty styl życia, bez godzenia się na przywileje, które nie mają smaku Ewangelii; „bo Jego łaska na wieki”.

Dziękujemy również za świętość wiernego Ludu Bożego, do którego prowadzenia zostaliśmy zaproszeni i poprzez który Pan karmi nas i troszczy się także o nas, przez dar możliwości podziwiania tego ludu „w rodzicach, którzy z wielką miłością pomagają dorastać swoim dzieciom, w mężczyznach i kobietach pracujących, by zarobić na chleb, w osobach chorych, w starszych zakonnicach, które nadal się uśmiechają. W tej wytrwałości, aby iść naprzód, dzień po dniu, widzę świętość Kościoła walczącego”[17]. Dziękujemy za każdego z nich i pozwólmy, aby ich świadectwo nam pomogło i dodawało otuchy; „bo Jego łaska na wieki”.

ODWAGI

Chcę, byście się czuli pokrzepieni (por. Kol 2, 2).

Moim drugim wielkim pragnieniem, cytując słowa św. Pawła, jest towarzyszenie wam w odnowieniu naszej odwagi kapłańskiej, która jest przede wszystkim owocem działania Ducha Świętego w naszym życiu. W obliczu bolesnych doświadczeń wszyscy potrzebujemy pocieszenia i dodania otuchy. Misja, do której zostaliśmy powołani, nie oznacza, że jesteśmy odporni na cierpienie, ból, a nawet niezrozumienie[18]; przeciwnie, żąda od nas, abyśmy stawili im czoło i podjęli je, pozwalając Panu, aby je przemienił, a nas bardziej upodobnił do Niego. „W ostatecznym rozrachunku brak szczerego, bolesnego i modlitewnego uznania naszych ograniczeń, jest tym, co uniemożliwia łasce lepsze działanie w nas, ponieważ nie pozostawia jej miejsca na wzbudzenie tego możliwego dobra, włączającego się w proces szczerego i rzeczywistego rozwoju”[19].

Dobrym „testem”, pozwalającym poznać w jakim stanie znajduje się nasze pasterskie serce, jest zadanie sobie pytania, jak radzimy sobie z cierpieniem. Wiele razy się zdarza, że zachowujemy się jak lewita lub kapłan z przypowieści, którzy odwracają się w drugą stronę i odtrącają człowieka leżącego na ziemi (por. Łk 10, 31-32). Inni podchodzą źle, intelektualizują, chroniąc się we frazesach: „takie jest życie”, „nic nie można zrobić”, powodując fatalizm i zniechęcenie, albo podchodzą patrząc z nastawieniem wybiórczym, tworząc w ten sposób jedynie izolację i wykluczenie. „Podobnie, jak w przypadku proroka Jonasza, tak i w nas, zawsze jest ukryta pokusa ucieczki w miejsce bezpieczne, które może mieć wiele imion: indywidualizm, spirytualizm, zamknięcie w małych światach…”[20], które wcale nie poruszając naszego serca, w ostateczności oddalają nas od naszych ran, od ran innych osób, a zatem od ran Jezusa[21].

Idąc tym tropem, chciałbym podkreślić inną subtelną i niebezpieczną postawę, która, jak lubił mawiać Bernanos, jest „najtęższym z eliksirów złego ducha”[22] i najbardziej szkodliwym dla nas, pragnących służyć Panu, ponieważ sieje zniechęcenie, osierocenie i prowadzi do rozpaczy[23]. Rozczarowani rzeczywistością, Kościołem lub samymi sobą, możemy doświadczać pokusy kurczowego uchwycenia się pewnego słodkawego smutku, który ojcowie Wschodu nazywali acedią. Kardynał Tomáš Špidlík powiedział: „Jeśli ogarnia nas smutek z powodu życia jako takiego, z powodu towarzystwa innych, z powodu faktu, że jesteśmy sami itp., brakuje wówczas wiary w Opatrzność Bożą i w jej dzieło. Smutek jest niebezpieczny. Paraliżuje odwagę postępowania w pracy, modlitwie, czyni nas antypatycznymi dla naszych bliskich. Autorzy zakonni, którzy poświęcają tej wadzie długi opis, nazywają ją najgorszym wrogiem życia duchowego”[24].

Znamy ten smutek, który prowadzi do uzależnienia i stopniowo, subtelnym szeptem, że „zawsze tak było”, doprowadza do traktowania zła i niesprawiedliwości jako czegoś naturalnego. Jest to smutek, który sprawia, że wszystkie próby transformacji i nawrócenia stają się bezowocne, siejąc niechęć i wrogość. „Nie jest to wybór godnego i pełnego życia; nie jest to pragnienie, jakie Bóg żywi względem nas; nie jest to życie w Duchu, rodzące się z serca zmartwychwstałego Chrystusa”[25], do którego zostaliśmy powołani. Bracia, kiedy ten słodkawy smutek grozi opanowaniem naszego życia lub naszej wspólnoty, nie lękając się ani nie martwiąc, z determinacją prośmy i sprawmy, by proszono Ducha Świętego, „aby nas obudził, aby wstrząsnął naszym odrętwieniem, wyzwolił nas z bezczynności. Rzućmy wyzwanie uleganiu nawykom, otwórzmy oczy i uszy, a zwłaszcza serca, abyśmy dali się wstrząsnąć tym, co dzieje się wokół nas oraz wołaniem żywego i skutecznego słowa Zmartwychwstałego”[26].

Pozwólcie mi to powtórzyć, wszyscy potrzebujemy pociechy i Bożej mocy, a także braci w trudnych czasach. Wszyscy potrzebujemy tych szczerych słów św. Pawła do jego wspólnot: „Dlatego proszę, abyście się nie zniechęcali prześladowaniami, jakie znoszę dla was” (Ef 3, 13); Moim pragnieniem jest, abyście czuli się pokrzepieni (por. Kol 2, 2) i w ten sposób mogli wypełniać misję, którą Pan daje nam każdego ranka: przekazywać „radość wielką, która będzie udziałem całego narodu” (Łk 2, 10). Ale właśnie nie jako teoria, czy wiedza intelektualna lub moralna na temat tego, co powinno być, ale jako ludzie zanurzeni w cierpieniu, którzy zostali przekształceni i przemienieni przez Pana, i podobnie jak Hiob przychodzą, by wołać: „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem” (42, 5). Bez tego podstawowego doświadczenia wszystkie nasze wysiłki wprowadzą nas na drogę frustracji i rozczarowania.

Na drogach naszego życia mogliśmy podziwiać, jak „z Jezusem Chrystusem rodzi się zawsze i odradza radość”[27]. Chociaż w tym doświadczeniu istnieją różne fazy, wiemy, że pomimo naszych słabości i grzechów Bóg „pozwala nam podnieść głowę i zacząć od nowa, z taką czułością, która nas nigdy nie zawiedzie i zawsze może przywrócić nam radość”[28]. Ta radość nie rodzi się z naszych wysiłków woli czy intelektu, ale z pewności, że słowa Jezusa skierowane do Piotra nieustannie działają: kiedy będziesz „przesiewany”, nie zapominaj, że „ja [sam] prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara” (Łk 22, 32). Pan jako pierwszy modli się i walczy za ciebie i za mnie. I zaprasza nas, abyśmy w pełni włączyli się w Jego modlitwę. Mogą być wręcz chwile, kiedy powinniśmy zanurzyć się w „modlitwie w Getsemani, najbardziej ludzkiej i dramatycznej modlitwie Jezusa (…). Jest w niej błaganie, smutek, udręka, niemal dezorientacja (por. Mk 14, 33)”[29].

Wiemy, że niełatwo jest trwać przed Panem, pozwalając, aby Jego wzrok przemierzył nasze życie, uzdrowił nasze zranione serce i obmył nasze stopy przesycone światowością, która przylgnęła do nas po drodze i uniemożliwia nam chodzenie. To właśnie w modlitwie doświadczamy naszej błogosławionej niepewności, która przypomina nam, że jesteśmy uczniami potrzebującymi pomocy Pana i uwalnia nas od prometejskiej skłonności „tych, którzy w ostateczności liczą tylko na własne siły i stawiają siebie wyżej od innych, ponieważ zachowują określone normy”[30].

Bracia, Jezus bardziej niż ktokolwiek inny zna nasze wysiłki i osiągnięcia, a także klęski i porażki. On jako pierwszy nam mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11, 28-29).

W takiej modlitwie wiemy, że nigdy nie jesteśmy sami. Modlitwa pasterza jest modlitwą pełną zarówno Ducha Świętego, „który woła: «Abba, Ojcze!»” (Ga 4, 6), jak i ludu, który został mu powierzony. Nasza misja i tożsamość otrzymują światło z tej podwójnej więzi.

Modlitwa pasterza karmi się i ucieleśnia w sercu Ludu Bożego. Nosi znaki ran i radości powierzonych mu ludzi, które w milczeniu przedstawia Panu, aby zostali namaszczeni darem Ducha Świętego. Jest to nadzieja pasterza, który ufa i walczy, aby Pan zechciał uleczyć naszą kruchość, tę osobistą i naszych wspólnot. Ale nie traćmy z pola widzenia tego, że to właśnie w modlitwie Ludu Bożego ucieleśnia się serce pasterza i znajduje swoje miejsce. To nas czyni wolnymi od poszukiwania lub pragnienia łatwych, szybkich i z góry przygotowanych odpowiedzi, pozwalając Panu, aby to On (a nie nasze recepty i priorytety) ukazywał nam drogę nadziei. Nie traćmy z oczu faktu, że w najtrudniejszych chwilach pierwszej wspólnoty Kościoła, jak czytamy w Księdze Dziejów Apostolskich, główną rolę odgrywała modlitwa.

Bracia, uznajemy naszą kruchość. Pozwólmy jednak, aby Jezus ją przekształcił i nieustannie kierował nas ku misji. Nie traćmy radości z tego, że czujemy się „owcami”, wiedząc, że On jest naszym Panem i Pasterzem.

Aby zachować odważne serce, konieczne jest dbanie o te dwa zasadnicze powiązania naszej tożsamości: pierwsze, z Jezusem. Za każdym razem, gdy oddzielamy się od Jezusa lub zaniedbujemy naszą relację z Nim, stopniowo nasze zaangażowanie zanika i obumiera, a naszym lampom brak oliwy, która mogłaby rzucić światło na życie (por. Mt 25, 1-13): „Trwajcie we Mnie, a Ja w was [będę trwać]. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie […] ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15, 4-5). Dlatego chciałbym was zachęcić, abyście nie zaniedbywali towarzyszenia duchowego, mając brata, z którym moglibyście rozmawiać, skonfrontować się, dyskutować oraz rozeznawać z pełnym zaufaniem i przejrzystością swą drogę. Niech to będzie mądry brat, z którym można doświadczyć bycia uczniem. Szukajcie go, spotykajcie się z nim i cieszcie się radością, że pozwalacie się leczyć, wspomagać i otrzymywać rady. Jest to pomoc, której niczym nie można zastąpić, by móc przeżywać posługę, wypełniając wolę Ojca (por. Hbr 10, 9), i pozwolić, aby serce ożywiało to samo dążenie, jakie było w Chrystusie Jezusie (por. Flp 2,5). Jak wiele dobra przynoszą nam słowa Koheleta: „Lepiej jest dwom niż jednemu […]. Bo gdy upadną, jeden podniesie drugiego. Lecz samotnemu biada, gdy upadnie, a nie ma drugiego, który by go podniósł” (4, 9-10).

Drugie zasadnicze powiązanie: rozwijajcie i posilajcie więź z waszym ludem. Nie izolujcie się od waszych ludzi, kapłanów i wspólnot. Tym bardziej nie zamykajcie się w grupach hermetycznych i elitarnych. To w ostateczności dusi i zatruwa ducha. Posługa odważna jest posługą zawsze wychodzącą. A „wychodzenie” prowadzi nas do pielgrzymowania „niekiedy na czele, czasami pośrodku a innym razem z tyłu: na czele, aby prowadzić wspólnotę; pośrodku, aby dodawać jej otuchy i ją podtrzymywać; z tyłu, aby zachować ją w jedności, a także z innego powodu: ponieważ lud «ma nosa»! Ma nosa do znajdowania w wędrówce nowych dróg, posiada «sensus fidei» [por. LG 12]. Czy może być coś piękniejszego?”[31]. Sam Jezus jest wzorem tego wyboru ewangelizacyjnego, który wprowadza nas w serce ludu. Jakże dobrze, gdy ​​widzimy Go blisko wszystkich! Ofiarowanie się Jezusa na krzyżu jest niczym innym, jak kulminacją tego stylu ewangelizacyjnego, który naznaczył całe Jego życie.

Bracia, cierpienie tak wielu ofiar, cierpienie Ludu Bożego, a także nasze, nie może pójść na marne. To sam Jezus dźwiga cały ten ciężar na swoim krzyżu i zaprasza nas do odnowienia naszej misji bycia blisko tych, którzy cierpią, stawania bez wstydu przy ludzkiej nędzy, a dlaczego by nie przeżywać ich jako własnych, aby uczynić ich Eucharystią[32]. Nasze czasy, naznaczone starymi i nowymi ranami, wymagają od nas, byśmy byli budowniczymi relacji i komunii, otwartymi, ufnymi i czekającymi na nowość, którą chce dzisiaj wzbudzić królestwo Boże. Królestwo grzeszników, którzy otrzymali przebaczenie, zaproszonych do dawania świadectwa o wiecznie żywym i czynnym współczuciu Pana; „bo Jego łaska na wieki”.

UWIELBIENIE

„Wielbi dusza moja Pana” (Łk 1,46).

Nie można mówić o wdzięczności i o odwadze nie kontemplując Maryi. Ona, niewiasta, której serce przeniknął miecz (por. Łk 2, 35), uczy nas uwielbienia, które jest zdolne do otwarcia nam oczu na przyszłość i do przywrócenia chwili obecnej nadziei. Całe Jej życie skupiło się w Jej pieśni uwielbienia (por. Łk 1, 46-55), do której wyśpiewywania, jako obietnicy pełni, jesteśmy zaproszeni także i my.

Za każdym razem, gdy udaję się do sanktuarium maryjnego, lubię „zdobyć czas, wpatrując się i pozwalając, by patrzyła na mnie Matka, prosząc o dziecięcą ufność, ubogiego i prostaczka, który wie, że jest tam jego Matka i który może błagać o miejsce w Jej łonie. A patrząc na Nią, posłuchać raz jeszcze jak Indianin Juan Diego: «Cóż to jest, mój synu, najmniejszy ze wszystkich? Co zasmuca twoje serce? Czyż to nie Ja mam zaszczyt być twoją matką?»”[33].

Spojrzeć na Maryję to na nowo „wierzyć w rewolucyjną moc delikatności i czułości. W Niej dostrzegamy, że pokora i delikatność nie są cnotami słabych, lecz mocnych, że nie potrzebują źle traktować innych, aby czuć się ważni”[34].

Jeśli niekiedy wzrok zaczyna stawać się z kamienia, lub czujemy, że uwodzicielska siła apatii czy też przygnębienia chce zapuścić w sercu korzenie i je opanować; jeśli zamiłowanie, by czuć się żywą i integralną częścią Ludu Bożego zaczyna nas irytować i czujemy się pobudzeni do postawy elitarnej… nie bójmy się kontemplować Maryi i wznosić Jej pieśń uwielbienia.

Jeśli czasami odczuwamy pokusę odizolowania się i zamknięcia w sobie oraz naszych planach, chroniąc się przed nieustannie zakurzonymi drogami historii, lub jeśli narzekania, protesty, krytyka czy ironia opanowuje nasze działania bez woli walki, czekania i miłości… popatrzmy na Maryję, aby oczyścić nasze oczy z wszelkiej „drzazgi”, która mogłaby przeszkodzić nam w byciu uważnymi i czujnymi, by kontemplować i świętować Chrystusa, który żyje pośród swego ludu. A jeśli zobaczymy, że nie jesteśmy w stanie iść prosto, że trudno nam dotrzymać postanowienia nawrócenia, zwróćmy się do Niego, jak to uczynił, błagając Go, niemal w zmowie, ów wspaniały proboszcz, a zarazem poeta z mojej poprzedniej diecezji: „Tego wieczoru, Pani, obietnica jest szczera. Ale na wszelki wypadek nie zapomnij zostawić klucza na zewnątrz”[35]. Jest Ona „zawsze uważną przyjaciółką, która czuwa i troszczy się, aby nie zabrakło wina w naszym życiu. Jest Tą, z sercem przeszytym mieczem, która rozumie wszystkie cierpienia. Jako matka wszystkich, jest znakiem nadziei dla ludów cierpiących bóle porodowe, dopóki nie pojawi się sprawiedliwość. [….] Jako prawdziwa mama, idzie z nami, walczy razem z nami i szerzy nieustannie bliskość Bożej miłości”[36].

Bracia, jeszcze raz: nie przestaję za was dziękować (por. Ef 1, 16), za wasze poświęcenie i misję, będąc pewnym, że „Bóg usuwa najtwardsze kamienie, o które rozbijają się nadzieje i oczekiwania: śmierć, grzech, lęk, światowość. Ludzkie dzieje nie kończą się na kamieniu nagrobnym, ponieważ dzisiaj odkrywają „żywy kamień” (por. 1P 2, 4): Jezusa zmartwychwstałego. My, jako Kościół, jesteśmy na Nim zbudowani i, nawet gdy tracimy ducha, kiedy jesteśmy kuszeni, aby osądzać wszystko na podstawie naszych niepowodzeń, On przychodzi, aby uczynić wszystko nowe”[37].

Niech wdzięczność rozbudzi uwielbienie i zachęci nas ponownie do misji namaszczenia naszych braci w nadziei, abyśmy byli ludźmi, którzy swoim życiem świadczą o współczuciu i miłosierdziu, które może nam dać tylko Jezus.

Niech Pan Jezus was błogosławi a Najświętsza Dziewica was strzeże. I proszę was bardzo, abyście pamiętali o mnie w modlitwie.

Z braterskim pozdrowieniem,

Franciszek

Rzym, u św. Jana na Lateranie, 4 sierpnia 2019 r.
We wspomnienie liturgiczne Świętego Proboszcza z Ars.

[1] Por. List. apost. Anno Iubilari (23 kwietnia 1929): AAS 21 (1929), 312-313.

[2] Przemówienie do Włoskiej Konferencji Biskupów (20 maja 2019). Ojcostwo duchowe, które pobudza biskupa, by nie pozostawiać swoich kapłanów sierotami, może być doświadczane namacalnie nie tylko w zdolności, by mieć drzwi otwarte dla wszystkich swoich księży, ale także w wyjściu, by ich szukać, żeby się o nich zatroszczyć i im towarzyszyć.

[3] Por. JAN XXIII, Enc. Sacerdotii nostri primordia nel I centenario del piissimo transito del santo Curato d’Ars (1 sierpnia 1959): AAS 51 (1959), 548.

[4] Por. List do Ludu Bożego (20 sierpnia 2018).

[5] Spotkanie z kapłanami, osobami konsekrowanymi, seminarzystami, Santiago de Chile, (16 stycznia 2018).

[6] Por. List do Ludu Bożego, który jest w drodze w Cile (31 maja 2018).

[7] Spotkanie z kapłanami diecezji rzymskiej (7 marca 2019).

[8] Homilia podczas Mszy św. w Wigilię Paschalną (19 kwietnia 2014); w: L’Osservatore Romano, wyd. polskie n. 5(362)/2014, s. 20.

[9] Adhort. apost. Gaudete et exsultate, 7.

[10] Por. J. M. BERGOGLIO, Lettere della tribolazione, Milano, p. 18.

[11] Por. Przemówienie do kapłanów diecezji rzymskiej, (6 marca 2014): w: L’Osservatore Romano, wyd. polskie n. 3-4(361)/2014, s. 29 nn.

[12] Ritiro spirituale ai Sacerdoti, Prima Meditazione (2 czerwca 2016).

[13] A. SPADARO, Wywiad z Papieżem Franciszkiem dla „La Civiltà Cattolica”, (19 września 2013).

[14] Adhort. apost. Evangelii gaudium, 137.

[15] Por. Przemówienie do kapłanów diecezji rzymskiej, (6 marca 2014): w: L’Osservatore Romano, wyd. polskie n. 3-4(361)/2014, s. 29 nn.

[16] Por. Adhort. apost. Evangelii gaudium, 268.

[17] Adhort.  apost. Gaudete et exsultate, 7.

[18] Por. List apost. Misericordia et misera, 13.

[19] Adhort.  apost. Gaudete et exsultate, 50.

[20] Tamże, 134.

[21] Por. J. M. BERGOGLIO, Reflexiones en esperanza, Città del Vaticano, p. 14.

[22] Pamiętnik wiejskiego proboszcza, Warszawa 1961, 112.; por. Adhort. apost. Evangelii gaudium, 83.

[23] Por. BARSANUFIO, Epistolario, w: V. CUTRO – MICHAŁ TADEUSZ SZWEMIN, Bisogno di Paternità, Warszawa, 2018, s. 124.

[24] Sztuka oczyszczania serca, Poznań 2002, s. 41-42.

[25] Adhort. apost. Evangelii gaudium, 2.

[26] Adhort. apost. Gaudete et exsultate, 137.

[27] Adhort. apost. Evangelii gaudium, 1.

[28] Tamże, 3.

[29] J. M. BERGOGLIO, Reflexiones en esperanza (LEV 2013), p. 26.

[30] Adhort. apost. Evangelii gaudium, 94.

[31] Spotkanie z księżmi, zakonnikami i zakonnicami w Asyżu (4 października 2013); w: L’Osservatore Romano, wyd. polskie n. 11(357)/2013, s. 14.

[32] Por. Adhort. apost. Evangelii gaudium, 268-270.

[33] Por. Nican Mopohua, 107, 118, 119.

[34] Adhort. apost. Evangelii gaudium, 288.

[35] Por. Amelio Luis CALORI, Aula Fúlgida, Buenos Aires, 1946.

[36] Adhort. apost. Evangelii gaudium, 286.

[37] Homilia podczas liturgii Wigilii Paschalnej (20 kwietnia 2019).

Źródło: vatican.va

137. Najwyższa Konwencja Rycerzy Kolumba

ndz., 08/04/2019 - 00:01

W Minneapolis w stanie Minnesota rozpocznie się Najwyższa Konwencja Rycerzy Kolumba. Jest to trzydniowe spotkanie członków największej świeckiej organizacji katolickiej z całego świata. 

Wydarzenie rozpocznie się 6 sierpnia o 16:30 czasu polskiego uroczystą mszą świętą otwarcia, którą sprawował będzie abp Bernard A. Hebda – arcybiskup metropolita Saint Paul i Minneapolis. Po mszy św. rozpocznie się pierwsza sesja obrad, którą otworzy uroczyste Przemówienie Najwyższego Rycerza. Carl Anderson podsumuje ostatnie 12 miesięcy formacyjnej i charytatywnej działalności Zakonu. Dalsze obrady, gale wręczenia nagród oraz wydarzenia liturgiczne będą trwały przez trzy dni. W wydarzeniach w Minneapolis uczestniczy także polska delegacja Rycerzy na czele z Delegatem Stanowym Tomaszem Wawrzkowiczem.

Swoje pozdrowienia do uczestników skierował m.in. Prezydent RP Andrzej Duda. W czasie jesiennych uroczystości związanych z obchodami 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości oraz 40. rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową Prezydent Duda przyjął Carla Andersona w Pałacu Prezydenckim. Prezydent Duda wyraził wdzięczność za zaangażowanie Rycerzy przede wszystkim w pomoc osobom poszkodowanym w wyniku nawałnic na Pomorzu w 2017 roku.

Zakon Rycerzy Kolumba poinformował już, że rok 2018 był rekordowy pod kątem działalności charytatywnej. Organizacja przekazała na cele dobroczynne ponad 185 mln dolarów, a sami członkowie organizacji spędzili łącznie niemal 77 milionów godzin na pracy w służbie Kościołowi i potrzebującym.

Na ten wynik złożyła się także postawa Rycerzy Kolumba w Polsce. Z inicjatywy Rycerzy w naszym kraju trwa peregrynacja Ikony Matki Bożej Wspomożycielki Prześladowanych Chrześcijan. Wizerunek odwiedził już kilkaset polskich parafii, angażując lokalne wspólnoty w liturgiczne dzieło połączone z charytatywną akcją na rzecz chrześcijan prześladowanych na Bliskim Wschodzie.

Jednym z jej elementów była marcowa wizyta w Polsce melchicko-katolickiego arcybiskupa Aleppo w Syrii, Jean-Clémenta Jeanbarta, zorganizowana we współpracy z Pomocą Kościołowi w Potrzebie. Zgromadzone dzięki tej wizycie fundusze w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych zostały przekazane syryjskiemu duchownemu na pokrycie najpilniejszych potrzeb lokalnych chrześcijan.

Rycerze w Polsce angażują się także między innymi na rzecz działań pro-life oraz wspierają potrzebujące wspólnoty rodaków na Litwie i w Ukrainie.

Rycerze Kolumba są międzynarodową organizacją katolickich mężczyzn. Działają w kilkunastu państwach świata i gromadzą w swoich szeregach ponad 1,96 miliona członków. W Polsce obecni są od ponad 13 lat i liczą ponad 5,5 tys. członków działających w 116 radach na terenie 28 diecezji. Zasadami Rycerzy Kolumba są miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm. Organizację założył ks. Michael McGivney, który w 1882 r. w New Haven w Stanach Zjednoczonych zgromadził grupę mężczyzn pragnących wspierać się wzajemnie i formować w wierze katolickiej. 15 marca 2008 roku Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego ks. McGivney’a i rozpoczął jego proces beatyfikacyjny.

Bp Mering: Prymasie Tysiąclecia, naucz nas mówić non possumus!

sob., 08/03/2019 - 16:36

„Naucz nas, Księże Kardynale, w tym niełatwym momencie dziejów Kościoła, naucz nas najpierw wybierać Boga przed wszystkim, co wydaje nam się ważne i istotne w życiu. On musi być pierwszy, On musi być najważniejszy, tak jak był w twoim życiu” – modlił biskup włocławski Wiesław Mering w Bazylice Katedralnej we Włocławku.

3 sierpnia w katedrze włocławskiej odbyły się obchody 95. rocznicy święceń kapłańskich Prymasa Tysiąclecia. Uroczystej Mszy św. przewodniczył biskup włocławski Wiesław Mering. Na początku uroczystej Mszy św. poświęcił on portret kard. Wyszyńskiego, z fundacji Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, który na stałe zawiśnie w kaplicy Matki Bożej, która jest kaplicą święceń Sługi Bożego. Kapłańską drogę i duchową sylwetkę Prymasa Tysiąclecia nakreślił w homilii asystent Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” ks. Dariusz Wojtecki, który podkreślił, że to właśnie tutaj we Włocławku, w tej katedrze, w tej kaplicy, diakon Stefan Wyszyński stał się kapłanem. Słabego zdrowia, bał się, czy starczy mu sił, by podnieść się z posadzki, stał się dla narodu i Kościoła oparciem i siłą. Kaznodzieja zachęcał, by powracać do słów i dziedzictwa wielkiego prymasa.

Na zakończenie Mszy św. Biskup Włocławski Wiesław Mering zwrócił w specjalnej modlitwie do Prymasa Tysiąclecia, podkreślając dumę, z jaką diecezja włocławska pamięta swojego prezbitera, którym był ks. Stefan Wyszyński, późniejszy kardynał i prymas. „Naucz nas służyć Kościołowi. Nie Kościołowi, który sobie tworzymy, wymyślamy, który chcemy reformować w niewierności do nauki Jezusa, tylko Kościołowi takiemu, jaki został nam przekazany” – prosił.

„Naucz nas tego non possumus, kiedy kształt i duch Kościoła zaczyna się chwiać niebezpiecznie. Jesteśmy na wzburzonych falach, ale tacy jak ty przypominają, jaką powinniśmy przyjmować postawę” – wołał hierarcha.

Bp. Wisław Mering mówił też o ojczyźnie tak bliskiej sercu Prymasa Tysiąclecia: „Naucz nas Polskę kochać. Mówiłeś, że po Bogu to jest twoja miłość największa. Przez kochać rozumiałeś służyć i troszczyć się o jej dobro, wielkość, o jej wierność wobec nauki Jezusa. Naucz nas miłości do Polski, która jest naszą ziemską matką, może nie zawsze doskonałą”. Hierarcha zaznaczył, że wpatrzeni we wzór kard. Wyszyńskiego chcemy uczyć się miłości do ojczyzny „w dniach i kulturze, która ośmiesza słowo patriotyzm i chce sprowadzić go do chorego nacjonalizmu, która unika nawet słowa naród”.

W swoim przesłaniu hierarcha wołał też: „Naucz nas, Księże Kardynale, szanować godność ludzką każdego człowieka, żeby nie było w nas pychy, arogancji, lekceważenia, także wobec człowieka dotkniętego skazami i będącego dla nas nie tak, jak wymagałaby tego kultura. Naucz nas szanować, tak jak ty widziałeś godność ludzką, nawet wśród tych, którzy ciebie zdradzali”.

Kończąc swoje słowo bp Mering modlił się: „Mamy się czego uczyć, ale mamy też powód, żeby Bogu dziękować za twoją obecność wśród nas. Mamy powód, żeby próbować przynajmniej na twój wzór iść za Bogiem, służyć Kościołowi, troszczyć się o Ojczyznę. Pomóż nam. Amen”.

Po błogosławieństwie zebrani we włocławskiej katedrze odmówili modlitwę o rychłą beatyfikację Sługi Bożego.

BP KEP

Fot. Diecezja Włocławska

Bp Mering zaprasza na obchody 95. rocznicy święceń kapłańskich Prymasa Tysiąclecia

pt., 08/02/2019 - 17:55

„To jedno z tych wielkich świateł jakie Bóg daje Kościołowi na jego drogę przez rozmaite ciemności i problemy. Cieszymy się, że kard. Stefan Wyszyński jest prezbiterem naszej diecezji, że zostawił tu ślady swojego myślenia i duszpasterskiej pracy” – powiedział bp Wiesław Mering, biskup diecezji włocławskiej, zapraszając na obchody 95. rocznicy święceń kapłańskich Prymasa Tysiąclecia.

W sobotę 3 sierpnia przypada 95. rocznica święceń kapłańskich i 118. rocznica urodzin Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Uroczystej Mszy św. w katedrze włocławskiej przewodniczyć będzie biskup włocławski Wiesław Mering. Podczas Mszy św. poświęci on portret Prymasa Tysiąclecia z fundacji Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, który na stałe zawiśnie w kaplicy święceń Sługi Bożego.

„To właśnie kard. Stefan Wyszyński nazwany został Prymasem Tysiąclecia. Diecezja włocławska cieszy się, że właśnie w bazylice archikatedralnej, w kaplicy Matki Bożej, ten wielki Prymas przyjął święcenia kapłańskie. Chcemy uczcić to wydarzenie z należytą czcią, odsłaniając piękny portret Księdza Kardynała, który już zawsze będzie przypominał, że to właśnie w tym miejscu dokonało się coś tak szalenie ważnego” – podkreślił bp Wiesław Mering.

Jak co roku, 3 sierpnia odbędą się specjalne uroczystości również w miejscu urodzin Prymasa Tysiąclecia w Zuzeli. Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 r. w Zuzeli nad Bugiem, na pograniczu Podlasia i Mazowsza. Po ukończeniu liceum we Włocławku wstąpił do tamtejszego Wyższego Seminarium Duchownego, a 3 sierpnia 1924 r. otrzymał święcenia kapłańskie we włocławskiej bazylice katedralnej z rąk bpa Wojciecha Owczarka. Tego samego dnia obchodził 23. urodziny.

Proces beatyfikacyjny kard. Stefana Wyszyńskiego zapoczątkował 29 maja 1989 r. Jan Paweł II. Etap diecezjalny procesu zakończył się 6 lutego 2001 r. Papież Franciszek 18 grudnia 2017 r. podpisał dekret o heroiczności jego cnót. Konsylium lekarskie w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych 18 grudnia 2017 r. zatwierdziło cud uzdrowienia za wstawiennictwem kard. Stefana Wyszyńskiego.

BP KEP

Pobierz zdjęcia:

1.      Tableau rocznika święceń 1924 – na samym dole drugi od lewej ks. Wyszyński – z zasobów diecezji włocławskiej >>pobierz

2.      Rewers obrazka prymicyjnego ks. Stefana Wyszyńskiego – z zasobów Instytutu Prymasowskiego Ślubu Narodów >>pobierz

Zdjęcia: Archiwum Diecezji Włocławskiej

Zobacz też:
>>118. rocznica urodzin Prymasa Tysiąclecia w Zuzeli

 

Odpust zupełny Porcjunkuli

pt., 08/02/2019 - 00:01

W kościołach i klasztorach franciszkańskich 2 sierpnia obchodzone jest patronalne święto Matki Bożej Anielskiej Porcjunkuli. Tego dnia w kościołach parafialnych można uzyskać odpust zupełny Porcjunkuli. Za zgodą biskupa diecezjalnego odpust ten może być przeniesiony na niedzielę przypadającą przed lub po 2 sierpnia.

Święto Matki Bożej Anielskiej Porcjunkuli związane jest z bazyliką Matki Bożej Anielskiej pod Asyżem. Porcjunkula, czyli „kawałeczek”, „drobna część”, to niewielka kapliczka, która obecnie mieści się w tej świątyni. Według legendy została ona wybudowana już w VI wieku przez pielgrzymów wracających z Ziemi Świętej wiozących ze sobą grudkę ziemi z grobu Matki Bożej. Zniszczoną kapliczkę odnowił św. Franciszek w 1207 roku i zamieszkał w niej. Później dołączyli do niego inni bracia. To św. Franciszek miał nadać świątyni nazwę Matki Bożej Anielskiej.

11 kwietnia 1909 r. papież Pius X nadał kościołowi Matki Bożej Anielskiej w Asyżu godność bazyliki patriarchalnej i papieskiej.

Odpust zupełny Porcjunkuli wiąże się z podaniem, według którego Matka Boża, ukazując się św. Franciszkowi w otoczeniu aniołów, miała powiedzieć, że w zamian za jego gorliwość w staraniach o zbawienie dusz, może on poprosić o łaskę, jaką zechce. Św. Franciszek prosił, aby wszyscy, po odbytej ze skruchą spowiedzi i po nawiedzeniu kaplicy Porcjunkuli, mogli otrzymać odpust zupełny i przebaczenie wszystkich grzechów.

Początkowo odpust zupełny Porcjunkuli można było uzyskać 2 sierpnia wyłącznie w kościele Matki Bożej Anielskiej w Asyżu. Od XIV wieku papieże zaczęli przyznawać go także poszczególnym kościołom franciszkańskim. W roku 1847 odpust, decyzją papieża Piusa IX, można było uzyskać we wszystkich kościołach parafialnych i innych, przy których istnieje III Zakon św. Franciszka. W 1911 roku papież Pius X rozszerzył przywilej na wszystkie kościoły.

Aby uzyskać odpust zupełny Porcjunkuli należy: pobożnie nawiedzić kościół, odmówić w nim Modlitwę Pańską oraz Wyznanie Wiary, przystąpić do spowiedzi świętej, przyjąć Komunię świętą, pomodlić się w intencjach Ojca Świętego, wykluczyć przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu.

archidiec.łódzka/www.brewiarz.pl/BPKEP

Fot. www.brewiarz.pl

August 1: 75 years ago the Warsaw Uprising broke out

czw., 08/01/2019 - 10:23

75 years ago, the Warsaw Uprising broke out. For 63 days, the Polish insurgents conducted a heroic and lonely fight with the German army, the aim of which was independent Poland. The Warsaw Uprising was the biggest armed action of the underground in Nazi-occupied Europe. About 18,000 insurgents and 150,000-200,000 civilians died. The insurgents were accompanied by 150 priests, 40 of whom died or were murdered.

In the homily of the Eucharist for the Homeland on the eve of the 75th anniversary of the Warsaw Uprising, Bishop Józef Guzdek, Field Bishop of the Polish Army, reminded that the chaplains of the Uprising celebrated Masses, served in field hospitals, celebrated 256 weddings, confessed, and in the face of death gave collective absolution.

“It is worth noting that many of our countrymen, these deepest motivations for sacrifice drew from the Gospel. Whenever during the Eucharist they stood at the altar of Christ, they felt called and motivated to lay down their health and life on the altar of the Fatherland” – said Bishop Guzdek.

The Eucharist was concelebrated by i.a. Archbishop Wojciech Polak, Primate of Poland, Bishop Romuald Kamiński, Bishop of Warszawa-Praga. In the Holy Mass participated i.a. President of Poland Andrzej Duda, President of Warsaw Rafał Trzaskowski, Deputy Speaker of the Sejm Małgorzata Kidawa-Błońska, Speaker of the Senate Stanisław Karczewski.

„Thanks to the generation that shed blood on the streets of Warsaw, thanks to their courage, heroism and determination, a free Poland exists” – said President Andrzej Duda during the meeting with insurgents on the eve of the anniversary.

Every year Warsaw stops in a moment of silence on August 1. As air-ride sirens go off at 5 pm, the capital of Poland commemorates the anniversary of the beginning of the Warsaw Uprising.

Press Office of the Polish Bishops’ Conference

75. rocznica Wybuchu Powstania Warszawskiego (zapowiedź)

śr., 07/31/2019 - 16:13

We wszystkich kościołach archidiecezji warszawskiej 1 sierpnia w godzinie „W” odezwą się kościelne dzwony. Jak co roku, również w 75. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego wierni będą pamiętać w modlitwie o poległych w tym zrywie.

O godz. 10:30 zostaną zapalone znicze przy pomniku kard. Stefana Wyszyńskiego na Krakowskim Przedmieściu. Sam monument zostanie opasany biało-czerwoną szarfą z przesłaniem kard. Wyszyńskiego: „Nic droższego nie mogła nam przysłać ginąca stolica. To najświętszy apel walczącej Warszawy do nas i do całego świata. Apel i testament… Będziesz miłował”. Harcerze będą też rozdawać mieszkańcom stolicy i turystom ulotki na temat związków kard. Wyszyńskiego z Powstaniem Warszawskim.

Punktem centralnym obchodów 75. rocznicy wybuchu Powstania będą uroczystości i modlitwa przy pomniku „Gloria Victis” w godzinie „W”. Jak co roku weźmie w nich udział metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Następnie o godz. 19.30 na Cmentarzu Powstańców Warszawy weźmie udział w uroczystości przy pomniku „Polegli – Niepokonani”, gdzie zostaną odmówione modlitwy ekumeniczne. Około godziny 21.00 kard. Nycz odprawi Mszę św. na tym cmentarzu.

www.archwwa.pl

 

Bp Guzdek: kapelani Powstania Warszawskiego – do końca wierni żołnierzom

śr., 07/31/2019 - 07:01

– Żołnierze Armii Krajowej heroicznym czynem zaświadczyli wobec całego świata, że godność Polaka i prawo do poszanowania wolności narodu są wartościami nadrzędnymi – mówił podczas Mszy św. na Placu Krasińskich biskup polowy WP Józef Guzdek. Ordynariusz Wojskowy podkreślił w kazaniu wkład kapelanów w duchowe umacnianie walczących powstańców. Sprawowaną pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego Eucharystią uczczono pamięć uczestników zrywu w przeddzień 75. rocznicy jego wybuchu. Po Mszy św. odbył się apel pamięci i ceremonia złożenia kwiatów pod pomnikiem.

Eucharystię koncelebrowali abp Wojciech Polak, Prymas Polski, metropolita gnieźnieński, bp Romuald Kamiński, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, bp Michał Janocha, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, bp Wiesław Lechowicz, przewodniczący Komisji KEP ds. Polonii i Polaków za Granicą, kapelani wojska, harcerzy i skautów oraz duchowni obydwu warszawskich diecezji.

>>Tekst homilii

W homilii bp Guzdek podkreślił, że walczących 75 lat temu powstańców wspierało 150 księży, z których 40 poległo lub zostało zamordowanych. Biskup Polowy przypomniał, że kapelani Powstania odprawiali Msze św., posługiwali w polowych szpitalach, pobłogosławili 256 par małżeńskich, spowiadali, a w obliczu śmierci udzielali zbiorowego rozgrzeszenia. – Odprowadzili na wieczną wartę tysiące poległych i zmarłych na skutek odniesionych ran. Kapelani powstania musieli odpowiadać na wiele trudnych pytań. Ale nade wszystko – krzepili powstańczego ducha! – powiedział kaznodzieja.

Ordynariusz Wojskowy przywołał słowa gen. Tadeusza Komorowskiego, „Bora”, który po wojnie w rozmowie z biskupem polowym Józefem Gawliną wspominał heroiczną postawę duchownych: „Nie mam słów, żeby wyrazić uznanie dla księży kapelanów w Warszawie. Nie wiem, kiedy oni spali, gdyż dniem i nocą uwijali się wśród żołnierzy”.

Biskup Guzdek przypomniał także postacie kapelanów z grona 108 męczenników, beatyfikowanych przez Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r.: o. Michała Czartoryskiego i Józefa Stanka, którzy do końca nie opuścili powstańców i wraz z nimi zostali zamordowani przez Niemców. Jak wskazywał bp Guzdek – „Księża kapelani, naśladując Jezusa, Dobrego Pasterza, pozostali do końca wierni żołnierzom” – powiedział.

Ordynariusz Wojskowy powiedział, że „na polu walki bardzo ważne jest uzbrojenie i wyszkolenie żołnierza, jednak w zmaganiu się ze złem jeszcze ważniejsze są wewnętrzne motywacje”. – Warto podkreślić, że wielu naszych rodaków te najgłębsze motywacje do poświęcenia czerpało z Ewangelii. Ilekroć podczas Eucharystii stawali przy ołtarzu Chrystusa, czuli się wezwani i zmotywowani, aby swoje zdrowie i życie złożyć na ołtarzu Ojczyzny – przekonywał.

Zdaniem bp. Guzdka „dziś, kiedy składamy hołd uczestnikom Powstania Warszawskiego, kiedy podziwiamy poświęcenie księży kapelanów, warto postawić pytanie tym wszystkim, którzy w naszej Ojczyźnie kwestionują sens posługi duszpasterskiej w Wojsku Polskim i w innych formacjach mundurowych”. – Niech poznanie wkładu polskiego duchowieństwa w przetrwanie ciemnej nocy okupacji oraz w odzyskanie wolności przyczyni się do umocnienia głosów rozsądku. Mam nadzieję, że postać kapelana zawsze będzie widoczna pośród innych bohaterów Powstania Warszawskiego, upamiętnionych na tym pomniku. Ufam, że ludzie dobrej woli nigdy nie będą kwestionować prawa do posługi duchowej i religijnej polskim żołnierzom pełniącym służbę w kraju i na misjach zagranicznych – powiedział.

Biskup Guzdek podkreślił, że w Powstaniu Warszawskim żołnierze Armii Krajowej „heroicznym czynem zaświadczyli wobec całego świata, że godność Polaka i prawo do poszanowania wolności narodu są wartościami nadrzędnymi”. – Przed 75 laty woleli zginąć, aniżeli codziennie zginać kark przed niemieckim okupantem. Nie można jednak zapomnieć, że pośród nich byli też kapelani posługujący walczącej Warszawie. To oni nieśli duchowe wsparcie i ukazywali najgłębsze motywacje do heroicznego poświęcenia. Wraz z innymi powstańcami zasłużyli na pamięć i uznanie – powiedział.

Na koniec zwrócił się do harcerzy, prosząc, aby z wartości, za które ginęli powstańcy warszawscy czerpali inspirację i przykład dla swego życia. – Bądźcie wierni Bogu i Ojczyźnie! Weźcie odpowiedzialność za wartości, które zostały potwierdzone heroiczną walką i okupione powstańczą krwią. Niech posługa kapelanów i duszpasterzy harcerskich pomaga Wam w odkrywaniu ewangelicznych dróg i umacnia w kształtowaniu mocnych charakterów. Niech Bóg błogosławi nam wszystkim i naszej wolnej Ojczyźnie! – powiedział.

We Mszy św. uczestniczyli prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, minister edukacji Dariusz Piontkowski, prezesi Światowego Związku Żołnierzy AK i Związku Powstańców Warszawskich, generałowie WP z szefem sztabu gen. broni Rajmundem Andrzejczakiem, szefem Sztabu Generalnego oraz komendanci i funkcjonariusze służb mundurowych. Wspólna modlitwa zgromadziła harcerzy biorących udział w zlocie z okazji obchodów, przedstawicieli grup rekonstrukcyjnych.

Po zakończeniu Mszy św. rozpoczął się apel pamięci, a po nim ceremonia złożenia kwiatów pod pomnikiem. Przemówienia wygłosili: prezydent RP Andrzej Duda, prezydent miasta Rafał Trzaskowski i wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich Zbigniew Galperyn. Po przemówieniach płk Andrzej Drozd, oficer Dowództwa Garnizonu Warszawa odczytał apel pamięci, kompania reprezentacyjna oddała salwę honorową, a pod pomnikiem złożone zostały kwiaty.

Tekst i zdjęcie Krzysztof Stępkowski/ ordynariat.wp.mil.pl

Sierpień – miesiąc dobrowolnego daru abstynencji

śr., 07/31/2019 - 06:01

Alkohol w Polsce  jest na wyciągnięcie ręki i pogłębia proces degradacji społecznej – napisał bp Tadeusz Bronakowski w corocznym apelu Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych na sierpień – miesiąc abstynencji. Będzie to czas inicjatyw promujących abstynencję i wspierających trzeźwość. W tym roku przypadają trzy jubileusze: 25-lecie Stowarzyszenia Wesele Wesel – małżeństw, które miały przyjęcia bezalkoholowe, 40-lecie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i 45-lecie Anonimowych Alkoholików w Polsce.

Alkohol w Polsce jest dostępny zawsze i wszędzie. Ta destrukcyjna substancja psychoaktywna jest na wyciągnięcie ręki i pogłębia proces degradacji społecznej – napisał bp Tadeusz Bronakowski w corocznym apelu Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych na sierpień – miesiąc abstynencji. W apelu ponowiony został postulat wprowadzenia całkowitego zakazu reklamy alkoholu oraz skuteczniejszego egzekwowania zakazu jego sprzedaży osobom nieletnim.

Bp Bronakowski ubolewa nad faktem, że dla wielu Polaków alkohol jest uważany za napój powszechny, produkt spożywczy, a nawet “prozdrowotny”. Alkohol stał się dla Polaków czymś tak bardzo ważnym i wartościowym, że wszelkie próby ograniczenia sprzedaży, chociaż motywowane dobrem obywateli i poparte najnowszymi badaniami naukowymi, traktowane są jako zamach na wolność osobistą.

“Z rozpitym społeczeństwem nie zrealizujemy wspaniałych projektów modernizacji Polski. Dlatego jednym z najistotniejszych obowiązków państwa i samorządów jest troska o trzeźwość narodu, wyrażająca się między innymi likwidacją reklamy, ograniczaniem fizycznej i ekonomicznej dostępności alkoholu” – apeluje bp Bronakowski.

“Kościół cieszy się licznymi inicjatywami podejmowanymi w diecezjach i parafiach, takimi jak rekolekcje trzeźwościowe, spotkania modlitewne, pielgrzymki, wykłady i warsztaty, i wiele innych. Gorliwy apostolat różnych wspólnot abstynenckich i trzeźwościowych napawa nadzieją, że stale będzie wzrastać liczba tych, którzy praktykować będą cnotę trzeźwości” – napisał bp Bronakowski.

“Nie będzie trzeźwej Polski bez współpracy rodziny, Kościoła, instytucji państwowych i samorządowych. Nie będzie trzeźwej Polski bez odwagi mówienia prawdy, nawet trudnej, o naszych problemach. Nie będzie trzeźwej Polski bez mocnego sprzeciwu na rozpijanie Polaków, zwłaszcza najmłodszych” – podsumowuje przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości.

BP KEP

Zobacz też:
>>Apel Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych na sierpień

>>Strona internetowa Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i osób uzależnionych

***

Propozycja modlitwy wiernych na sierpień – miesiąc abstynencji

Do Boga, Dawcy zbawienia i darów potrzebnych do jego osiągnięcia, zanieśmy nasze prośby.

1. Módlmy się za Kościół święty, aby po całej ziemi głosił Dobrą Nowinę, która jest orędziem życia wolnego i radosnego.

2. Módlmy się za Papieża i całe duchowieństwo, aby swoim świętym życiem i nauczaniem wskazywali drogę do Boga.

3. Módlmy się za kapłanów abstynentów, aby przykład ich życia pomagał wiernym w praktykowaniu cnoty trzeźwości.

4. Módlmy się za parlamentarzystów i rządzących, aby poprzez dobre prawo i jego egzekwowanie chronili rodziny, a szczególnie dzieci i młodzież przed szkodliwymi reklamami i ideologiami.

5. Módlmy się za rodziców i wychowawców, aby świadomi odpowiedzialności przed Bogiem za wychowanie młodego pokolenia sprzeciwiali się demoralizowaniu dzieci i młodzieży.

6. Módlmy się za młodych, aby pielęgnując cnotę wstrzemięźliwości kroczyli drogą zbawienia.

5. Módlmy się za upijających się i uzależnionych o wydobycie się z ciemności grzechu ku życiu w jedności z Bogiem, który daje radość i prawdziwą wolność.

6. Módlmy się za nas obecnych na tej Eucharystii, abyśmy podjęli decyzję abstynencji od alkoholu z miłości do Boga i bliźnich.

Boże nieskończenie dobry i łaskawy, wysłuchaj nasze prośby, które do ciebie z ufnością zanosimy. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

3 sierpnia – rocznica urodzin Prymasa Tysiąclecia

wt., 07/30/2019 - 23:51

W pierwszą sobotę sierpnia, 118 lat temu, urodził się Stefan Wyszyński, późniejszy metropolita warszawski, kardynał, prymas Polski. Z tej okazji jak co roku zaplanowano uroczystości w miejscu jego urodzin – Zuzeli. Również 3 sierpnia w katedrze włocławskiej odbędą się obchody 95. rocznicy święceń kapłańskich Prymasa Tysiąclecia.

„Co roku pamiętamy o urodzinach, które miały miejsce w Zuzeli w pierwszą sobotę sierpnia, o godzinie 3 nad ranem. Tego samego dnia w kościele parafialnym o godz. 16.00 po południu miał miejsce chrzest” – powiedział ks. Jerzy Krysztopa, proboszcz parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Zuzeli, w diecezji łomżyńskiej. Jak dodał, w tym roku 3 sierpnia przypada, podobnie jak 118 lat temu, w pierwszą sobotę miesiąca czyli w dniu w sposób szczególny poświęconym Matce Bożej. Podkreślił, że Ksiądz Prymas bardzo często wracał do tej daty i dziękował Opatrzności Bożej za narodziny w dniu Maryjnym. „Urodziłem się w moim domu rodzinnym pod obrazem Matki Bożej Częstochowskiej i to w sobotę (pierwszą sobotę sierpnia), żeby we wszystkich planach Bożych był ład i porządek” – pisał.

Jak podkreśla proboszcz parafii w Zuzeli ks. Jerzy Krysztopa, posługa w miejscu urodzin kard. Stefana Wyszyńskiego jest „wielkim darem i zobowiązaniem, żeby przypominać – sobie, parafianom, ale też Kościołowi w Polsce o ponadczasowym nauczaniu Księdza Prymasa i jego pięknym, świętym życiu, które poświęcił Kościołowi i Polsce”. Przytacza też słowa Prymasa Tysiąclecia, w których wyznawał on, że po Bogu najbardziej kocha Polskę. „Serdecznie zapraszam wszystkich na wspólną modlitwę o rychłe wyniesienie do chwały ołtarzy Prymasa Tysiąclecia, abyśmy w niedługim czasie mogli cieszyć się Jego świętym orędownictwem przed Bogiem w sprawach Kościoła i naszej umiłowanej Ojczyzny” – zachęca na stronie internetowej parafii. W ramach przygotowań do beatyfikacji od maja do sierpnia, w każdą niedzielę o godz. 16.00 odprawiana jest dodatkowa Msza Święta.

Uroczystości z okazji 118. rocznicy urodzin Sługi Bożego Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia będą połączone z odpustem parafialnym Przemienienia Pańskiego. Rozpoczną się sumą odpustową o godz. 11.00, której będzie przewodniczył biskup łomżyński Janusz Stepnowski. Po Eucharystii wierni będą mogli zwiedzić Muzeum z pamiątkami o Księdzu Prymasie. W tym samym dniu druga Msza Święta zostanie odprawiona o godz. 19.30 wraz z apelem Jasnogórskim.

Również w sobotę, 3 sierpnia 2019 r. o godz. 11.00 w katedrze włocławskiej bp Wiesław Mering będzie przewodniczył uroczystej Mszy św. z okazji 95. rocznicy święceń kapłańskich Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Przyjął je w kaplicy Matki Bożej. w katedrze włocławskiej.

BP KEP/ www.parafiazuzela.eu

Zobacz też: >>Strona internetowa parafii w Zuzeli

Z Warszawy na Jasną Górę. Największe pielgrzymki gotowe do drogi

wt., 07/30/2019 - 12:44

W przyszłym tygodniu wyruszą z Warszawy na Jasną Górę największe piesze pielgrzymki: paulińska i akademicka. Od tego roku ich uczestnicy mogą zgłaszać się również przez internet. Będą też nowe grupy, nowi przewodnicy oraz pielgrzymi z zagranicy. Pątnikom w drodze będą jak co roku towarzyszyć pielgrzymi duchowi.

39. Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna organizowana przez Duszpasterstwo Akademickie przy kościele św. Anny w Warszawie wyruszy w poniedziałek, 5 sierpnia, po Mszy św. o godz. 5.30. W tym roku głównym przesłaniem pątniczej drogi będzie hasło „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” nawiązujące do I pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny przed 40 laty oraz temat rozeznawania powołania, szczególnie ważny dla ludzi młodych, podejmujących życiowe decyzje.

28. Piesza Pielgrzymka Niepełnosprawnych organizowana przez Katolickie Stowarzyszenie Niepełnosprawnych, wyruszy z kościoła św. Józefa Oblubieńca NMP w Warszawie na Kole w poniedziałek 5 sierpnia po Mszy św. o godz. 6.00 rano. Pielgrzymka składa się z pięciu grup a cała trasa na Jasną Górę została tak wytyczona, aby była dostępna dla osób na wózkach. W gronie opiekunów osób z niepełnosprawnościami będą m.in. bezdomni od warszawskich kapucynów, którzy przez cały lipiec przygotowywali się do tej wędrówki na Jasną Górę.

308. Warszawska Pielgrzymka Piesza organizowana przez paulinów z kościoła Świętego Ducha na Nowym Mieście wyruszy we wtorek, 6 sierpnia po Mszy św. o godz. 6.00 rano. Eucharystii przed świątynią będzie przewodniczył kard. Kazimierz Nycz. – W tym roku wyruszamy na pielgrzymi szlak z mottem „Jasnogórska Matka życia” z prośbą o beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego oraz z intencją dziękczynną w 40-lecie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski i na Jasną Górę – mówił paulin o. Marek Tomczyk, kierownik 308. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej. To najstarsza spośród wyruszających w drogę stołecznych pielgrzymek.

Działający od tego roku elektroniczny system zapisów na pielgrzymki ułatwia różne formalności. – Pielgrzymi przez internet akceptują regulamin pieszej pielgrzymki i udzielają niezbędnych zgód m.in. dotyczących przetwarzania danych osobowych przez organizatorów. Gdy 2-4 sierpnia (w godz. 9-19.30) przyjdą do krużganków kościoła św. Anny, po potwierdzeniu tożsamości otrzymają pakiet pielgrzyma – wyjaśnia Piotr Filipek ze służby medialnej pielgrzymki akademickiej.

Z 39. Warszawską Akademicką Pielgrzymką Metropolitalną po raz pierwszy na szlak wyruszy grupa czarna. To grupa o charakterze medytacyjnym, prowadzona przez jezuitów. Jej przewodnikiem będzie o. Paweł Kowalski SJ z duszpasterstwa akademickiego „Winnica” w Gdańsku. Niektóre grupy poprowadzą po raz pierwszy tegoroczni neoprezbiterzy archidiecezji warszawskiej.

Natomiast drugi rok z rzędu z akademikami będzie pielgrzymowała na Jasną Górę grupa biało-niebieska, w której powędrują m.in. młodzi z Rosji, Ukrainy i Białorusi wraz z franciszkanami posługującymi w tych krajach. Ponieważ konferencje i modlitwy w tej grupie będą prowadzone w języku polskim i rosyjskim interesują się nią również osoby polskiego pochodzenia, które nie znają zbyt dobrze języka swoich przodków, ale posługują się językiem rosyjskim.

W sumie 39. Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna będzie liczyła 20 grup (w jej skład wejdzie 19 grup + grupa wojskowa, która na Jasną Górę dotrze jako osobna pielgrzymka).

Propozycją dla osób, które z różnych powodów nie mogą wyruszyć na pątniczy szlak jest pielgrzymka duchowa. Pielgrzymi duchowi od lat towarzyszą swoją modlitwą wędrującym na Jasną Górę, ale od tego roku będą mieli większy dostęp do treści z pielgrzymki. Będą mogli odsłuchać nagrania katechez i homilii głoszonych na pielgrzymce oraz na bieżąco śledzić relacje z trasy. Otrzymają też pakiet duchowego pielgrzyma.

www.archwwa.pl

Archbishop Gądecki wrote a letter to Rev. Alekander Ziejewski

wt., 07/30/2019 - 10:51

Increasingly frequent acts of hatred against believers, including priests, and acts of profanation of sacred objects, places and objects of worship, so important for the Catholics in Poland, arouse my highest concern – wrote the President of the Polish Bishops’ Conference, Archbishop Stanisław Gądecki, in a letter to Rev. Aleksander Ziejewski, parish priest of the Basilica of St. John the Baptist in Szczecin, who was beaten on Sunday 28 July.

We publish the full text of the letter:

Venerable Prelate,

Archpriest,

It was with great sadness that I received information about the physical assault on your person, which occurred last Sunday in the Basilica of St. John the Baptist in Szczecin.

I send my words of solidarity and spiritual support, and I assure you of my prayers, also for your collaborators who suffered in the assault.

Increasingly frequent acts of hatred against believers, including priests, and acts of profanation of sacred objects, places and objects of worship, so important for the Catholics in Poland, arouse my highest concern.

 I am saddened to see the escalation of hostile behavior towards believers, including the use of symbolic and physical violence. Although in pluralistic society worldview differences are obvious, they can never be an excuse for this type of inhumane act.

I am asking the perpetrators for repentance, and I am asking all people of good will for prayer for the Church and for those who commit similar acts of hatred.

Thank you very much, Venerable Prelate, for your zealous and full of sacrifice ministry, wishing you a quick recovery.

Yours faithfully,

I am sending my pastoral blessing,

Archbishop Stanisław Gądecki

Archbishop Metropolitan of Poznań

President of the Polish Bishops’ Conference

Vice-President of the Council of the Bishops’ Conferences of Europe (CCEE)

Warsaw, 29 July 2019

Press Office of the Polish Bishops’ Conference

Przewodniczący Episkopatu napisał list do pobitego ks. Aleksandra Ziejewskiego

wt., 07/30/2019 - 06:00

Moje najwyższe zaniepokojenie budzą coraz częstsze akty nienawiści wobec ludzi wierzących, w tym wobec kapłanów oraz akty profanacji obiektów sakralnych, miejsc i przedmiotów kultu, tak ważnych dla katolików w Polsce – napisał przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w liście do ks. Aleksandra Ziejewskiego, proboszcza parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Szczecinie, który został pobity w niedzielę 28 lipca. 

Publikujemy pełną treść listu do ks. prał. Aleksandra Ziejewskiego:

Czcigodny Księże Prałacie Dziekanie,

Z wielkim smutkiem przyjąłem informację o fizycznej napaści na osobę Księdza Prałata, do której doszło w minioną niedzielę w kościele św. Jana Chrzciciela w Szczecinie.

Przesyłam wyrazy solidarności i duchowego wsparcia oraz zapewnienia o mojej modlitwie również dla współpracowników Księdza Dziekana, którzy ucierpieli w ataku.

Moje najwyższe zaniepokojenie budzą coraz częstsze akty nienawiści wobec ludzi wierzących, w tym wobec kapłanów oraz akty profanacji obiektów sakralnych, miejsc i przedmiotów kultu, tak ważnych dla katolików w Polsce.

Ze smutkiem dostrzegam eskalację wrogich zachowań wobec ludzi wierzących, w tym stosowanie przemocy symbolicznej i fizycznej. Choć w społeczeństwie pluralistycznym różnice światopoglądowe są oczywistością, nigdy nie mogą być usprawiedliwieniem dla tego typu nieludzkich czynów.

Sprawców wzywam do opamiętania, a wszystkich ludzi dobrej woli proszę o modlitwę w intencji Kościoła oraz w intencji tych, którzy dopuszczają się podobnych aktów nienawiści.

Księdzu Prałatowi serdecznie dziękuję za gorliwą i pełną ofiary posługę, życząc szybkiego powrotu do pełni sił.

Z wyrazami szacunku, przesyłam pasterskie błogosławieństwo,

Abp Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Warszawa, 29 lipca 2019 r.

Szczecin: Attack on the priest in the sacristy

pon., 07/29/2019 - 10:16

Rev. Aleksander Ziejewski was attacked and beaten in the sacristy of the Basilica of St. John the Baptist in Szczecin.

It happened on Sunday late in the afternoon, before the Holy Mass. Three perpetrators at the age of 30-40 entered the sacristy. They demanded chasubles. They wanted to celebrate the Mass. The parish priest and the sacristan refused to give them chasubles. They were severely beaten. Both of the victims were taken to the hospital. The police detained the perpetrators.

According to the Polish Press Agency, the perpetrators are between 27 and 53 years old and have already a police record.

The spokesman of the Curia of Szczecin-Kamień, Rev. Sławomir Zyga told the Polish Press Agency that the attack probably had a religious background. “We ask for prayer for the victims of this brutal beating as well as prayer for the conversion and repentance of the perpetrators” – appealed the spokesman of the Curia.

Gosc.pl / Press Office of the Polish Bishops’ Conference

Brutalny atak i pobicie księdza w Szczecinie

pon., 07/29/2019 - 10:16

W Bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie doszło do pobicia i zranienia księdza proboszcza tej parafii. Dotkliwie ucierpiał również kościelny i pani zakrystianka.

Trzech agresywnie zachowujących się mężczyzn wtargnęło w niedzielę, 28 lipca br., ok. godz. 17:30 (przed wieczorną Mszą świętą), do zakrystii Bazyliki św. Jana Chrzciciela w Szczecinie i dotkliwie pobiło księdza proboszcza raniąc go w twarz. Również dotkliwie został zraniony pan kościelny oraz poturbowano panią zakrystiankę. Ksiądz proboszcz oraz pan kościelny wymagali doraźnej pomocy szpitalnej. Ze względu na dotkliwość i głębokość zadanych ran konieczna była interwencja chirurgiczna. Sprawcy zostali już ujęci przez szczecińską Policję.

Polecamy modlitwie ofiary tego brutalnego pobicia jak również prosimy o modlitwę w intencji nawrócenia i opamiętanie się sprawców.

archidiec. szczecińsko-kamieńska/ www.kuria.pl

Zdjęcie ilustracyjne: Szczecin/ pixabay.com

30 tys. pielgrzymów na Ogólnopolskim Spotkaniu Trzeźwościowym w Licheniu

ndz., 07/28/2019 - 09:20
Ogólnopolskie Spotkania Trzeźwościowe, które odbyły się w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej już po raz 27, zgromadziły rekordową liczbę  – ponad 30 000 uczestników.  „Znów nabierzesz sił” to hasło przewodnie spotkania osób uzależnionych oraz ich bliskich, które trwało w dniach 26-28 lipca w Licheniu. Wydarzenie już w piątek rozpoczęły mityngi w licheńskiej bazylice: dla anonimowych alkoholików oraz dla dorosłych dzieci alkoholików. W Kaplicy Trójcy Świętej realizowany był program „Ocaleni”, który 15 sierpnia zostanie wyemitowany na antenie Telewizji Polskiej.

Sobotni poranek rozpoczął się drogą krzyżową. Modlitwie uzależnionych i ich rodzin przewodniczył prowadząc rozważania ks. Stanisław Kowalski. Podczas nabożeństwa uczestnicy dzielili się świadectwem swojego życia i drogi do trzeźwości. Tuż przed południem, o godz. 11.30, na ołtarzu polowym oficjalnie rozpoczęto licheńskie spotkania trzeźwościowe. Uczestników powitał kustosz sanktuarium – ks. Janusz Kumala MIC, przypominając słowa św. Jana Pawła, które papież-Polak powiedział o licheńskim sanktuarium w 1999 r., iż „jest to miejsce, które Maryja bardzo umiłowała”.

– „Dzisiaj widać, że Maryja umiłowała nas, którzy tutaj przybywamy, którzy tutaj jesteśmy. W czasie tych dni zachęcam, aby na tę matczyną miłość odpowiedzieć. Wśród bogatego paragramu niech nie zabraknie osobistego spotkania z Matką Bożą, aby Jej podziękować, aby Ją prosić o pomoc, aby przytulić się do Jej kochającego i matczynego serca; aby poczuć jeszcze bardziej, że każdy z nas jest kochany przez Pana Boga” – mówił ks. Kumala. Gośćmi specjalnymi tegorocznych Ogólnopolskich Spotkań Trzeźwościowych w Licheniu są autorzy książek o tematyce uzależnień: Mika Dunin, Ewa Woydyłło-Osiatyńska oraz Meszuge. To właśnie ostatni autor otrzymał w tym roku nagrodę „Pelikan”, która przyznawana jest osobom zasłużonym dla środowisk trzeźwościowych w Polsce. Po południu kilkaset osób słuchało świadectwa jego życia, które opowiedział przy ołtarzu polowym przed kościołem św. Doroty. Za zmarłych ze środowisk trzeźwościowych, którzy odeszli na „wieczny mityng” modlono się w czasie mszy o 14.30. Eucharystii koncelebrowanej przewodniczył ks. Dariusz Kwiatkowski MIC. ” Byli przed nami również ci, którym wiele zawdzięczamy, a których już wśród nas nie ma. Chcemy wspomnieć ich przed Bogiem” – mówił marianin. „Tej wspólnocie być może zawdzięczamy życie, mamy głęboko w sercu wdzięczność do Boga za to, że dziś jestem trzeźwy”. Równolegle, na placu przed nową dzwonnicą odbywało się drugie Ogólnopolskie Spotkanie Społeczności „Ocalonych” oraz koncert w czasie którego zaśpiewali: Ania Pietrzak, Ania Lorenc, Piotr Magiel, MSW Skład, Raper Arkadio. W czasie spotkań trzeźwościowych zorganizowano 16 mityngów dla wielu grup, m. in.: Anonimowych Alkoholików, Narkomanów, Palaczy, Narkomanów, Przemocowców, Depresantów, Jedzenioholików, Hazardzistów a także ich bliskich. Odbyły się także spotkania dla uzależnionych w języku rosyjskim oraz ukraińskim oraz miting Wspólnoty św. Jakuba 12 kroków dla chrześcijan. „Maryja chce wyprosić dla nas łaskę wolności, której każdy z nas potrzebuje i szuka. Ona chce, byśmy doświadczyli tu przemiany serca i naszego życia” – mówił ksiądz Janusz Kumala, kustosz Sanktuarium witając ponad 30 000 wiernych biorących udział w głównej Mszy Świętej sprawowanej za uczestników i członków ich rodzin. Sprawowana o godzinie 19.00 Eucharystia zgromadziła rzesze wiernych w licheńskiej świątyni a także przed nią, gdzie liturgia była transmitowana na telebimie. „Nasze spotkania licheńskie stały się międzynarodowymi – widzę braci ze Lwowa, Ukrainy, Białorusi. Zaczęły się 27 lat temu od 150 osób a dziś jest nas więcej niż 30 000 – z różnych narodów” – mówił ks. Robert Krzywicki MIC, dyrektor Licheńskiego Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym w wygłoszonej homilii. „Bogu zależy na naszym życiu. Bóg szuka ludzi, widzi wartość każdego z nas. stał się człowiekiem, aby nas wyrwać z tyranii grzechu” – powiedział marianin komentując dzisiejsze czytania. „Nie potrafimy kochać tych, którzy kochają nas i doświadczać miłości od innych. Dlatego Bóg chce zmienić nasze życie – to jest Dobra Nowina. Nasze życie jest tak skomplikowane, bo ciągle myślimy o sobie. Odpowiedzią jest Jezus, dzięki któremu możemy stać się sprawiedliwymi ludźmi – kontynuował ks. Robert – Dziś słyszymy tę Dobrą Nowinę: „znów nabierzesz sił” – Bóg nigdy nie brzydzi się naszymi grzechami i upadkami. Jego miłość jest niewyczerpalna! Nic i nikt jej nie zmieni. On jest nam bliższy niż my sami sobie!”. W czasie Eucharystii pobłogosławiono dyplomy i medale dla osób obchodzących 25 rocznicę trzeźwości. Uczestnicy wyrazili swoją wdzięczność organizatorom Spotkań Trzeźwościowych i wszystkim osobom, które je przygotowywały. Zdaniem kustosza Sanktuarium, hasło „znów nabierzesz sił” zaczerpnięte z nauczania proroka Izajasza realizuje się w konfesjonałach. Ks. Kumala zwrócił uwagę zebranych na 30 spowiedników, którzy służyli w czasie tegorocznych spotkań, dziękując za pomoc duchową.  Na co uczestnicy odpowiedzieli gromkimi oklaskami. „Jesteśmy kochani przez Boga, a krzyż jest znakiem Jego nieskończonej miłości. Każdy jest ocalony, nikt nie jest przegrany. Każdy ma szansę – życzę, byśmy tak codziennie spotykali Chrystusa. A Matka Boża Licheńska niech nam towarzyszy i wspiera” – powiedział marianin na zakończenie celebracji. Po Mszy odbył się Apel Maryjny prowadzony przez ks. Roberta Krzywickiego, a potem kontynuowano spotkania w poszczególnych grupach. Na placu przed bazyliką odbył się tradycyjny Mityng pod gwiazdami. Do późnych godzin nocnych dzielono się świadectwem swojego życia i drogi do trzeźwości. „Trzeźwość jest dla mnie darem. Ta pielgrzymka jest moim dziękczynieniem” – mówił jeden z uczestników.

27. Ogólnopolskie Spotkania Trzeźwościowe w Licheniu zakończyła niedzielna poranna Msza św. o godz. 7.30 przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej.

Biuro Prasowe Sanktuarium MB Licheńskiej

Trwa sezon pielgrzymkowy i akcja #PolskaPielgrzymuje

sob., 07/27/2019 - 23:05

Trwa sezon pielgrzymkowy oraz akcja #PolskaPielgrzymuje w serwisach społecznościowych. Jak co roku do pielgrzymów fizycznych dołączają też pielgrzymi duchowi.

Ojcowie paulini podają, że w 2018 r. przybyło na Jasną Górę 4,3 mln pielgrzymów z ponad 80 krajów. W 200 ogólnopolskich pielgrzymkach wzięło udział 834 tys. osób. Obok Jasnej Góry popularnością cieszą się także inne sanktuaria, jak np. Gietrzwałd, Kalwaria Zebrzydowska czy Licheń. W internecie można znaleźć liczne świadectwa uczestników pieszych pielgrzymek.

Osoby, które z różnych przyczyn nie mogą wyruszyć na trasę pielgrzymki, łączą się duchowo z pątnikami. Dzięki relacjom, zdjęciom czy nagraniom wideo umieszczanym w  internecie mają szansę poczuć pielgrzymkową atmosferę i włączyć się do modlitwy. Taki jest cel akcji #PolskaPielgrzymuje, prowadzonej na Twitterze, Facebooku i Instagramie.

„Chrześcijanin to jest homo viator, ten, który jest ciągle w podróży. Całe nasze życie jest jedną wielką pielgrzymką, jesteśmy w drodze do domu Ojca. Jesteśmy ludem pielgrzymującym, jako Kościół także jesteśmy ludem pielgrzymującym” – mówił bp Artur G. Miziński, Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski, podczas konferencji prasowej na temat ruchu pielgrzymkowego #PolskaPielgrzymuje, która odbyła się 11 lipca w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski.

Podczas spotkania Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, opowiedział o mobilnej aplikacji Bonafide – Polska Pielgrzymuje, którą pielgrzymi z 28 diecezjalnych pieszych pielgrzymek na Jasną Górę otrzymają na swoje smartfony. Zawiera ona wszelkie przydatne pątnikom w drodze informacje.

W lipcu i sierpniu odbywa się najwięcej w ciągu roku pielgrzymek, nie tylko pieszych. Na Jasną Górę  dotarły już m.in. Pielgrzymka Apostolstwa Chorych i Niepełnosprawnych, Pielgrzymka Kawalerii Konnej, 14. Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa, Rolkowa Pielgrzymka Wrocławska, Pielgrzymka Biegowa z Bytowa czy też polsko-czeska pielgrzymka z Zaolzia. Wiele z nich pielgrzymowało na odpust matki Bożej Szkaplerznej (16 lipca). W sierpniu wyruszą pielgrzymi, którzy chcą dotrzeć na Odpust Wniebowzięcia NMP (15 sierpnia) i Odpust Matki Bożej Jasnogórskiej (25 sierpnia).

BP KEP

Rzecznik Episkopatu: Nie można tolerować profanacji symboli wiary

pt., 07/26/2019 - 21:58

Nie można tolerować profanacji symboli wiary milionów Polek i Polaków oraz chrześcijan na całym świecie – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik w związku z pojawiającymi się informacjami o kolejnych profanacjach.  

„Jakkolwiek rozumiana wolność artystyczna nie może być związana z ośmieszaniem, wykpiwaniem i wrogością wobec wiary oraz wrażliwości religijnej ludzi” – zaznaczył rzecznik Episkopatu.

„Kościół katolicki, zgodnie z przesłaniem płynącym z Ewangelii, szanuje godność każdego człowieka, bez żadnych wyjątków. Do takiego szacunku mają również prawo katolicy w Polsce i na całym świecie oraz wszyscy chrześcijanie i wyznawcy innych religii. To podstawowe prawo z katalogu praw człowieka” – podkreślił ks. Rytel-Andrianik.

„Nie możemy nie reagować wobec wulgarnego szyderstwa i braku podstawowego szacunku dla wiary milionów osób wierzących, których takie działania obrażają. Mamy konstytucyjne prawo do uszanowania godności człowieka i ochrony symboli naszej wiary” – powiedział rzecznik Episkopatu Polski, odpowiadając na liczne głosy osób, które wyrażają swój ból po kolejnych profanacjach, która mają miejsce w Polsce w ostatnim czasie.

BP KEP

Włocławek: 95. rocznica święceń kapłańskich Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego (zapowiedź)

pt., 07/26/2019 - 11:23

W sobotę 3 sierpnia 2019 r. o godz. 11.00 w katedrze włocławskiej  bp Wiesław Mering przewodniczył będzie uroczystej Mszy św. z okazji 118. rocznicy urodzin i 95. rocznicy święceń kapłańskich Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, które przyjął w katedrze włocławskiej (w kaplicy Matki Bożej).

Podczas Mszy św. Biskup Włocławski poświęci portret Prymasa Tysiąclecia z fundacji Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, który na stałe zawiśnie w kaplicy święceń Sługi Bożego.

Biskup Włocławski oraz Prezes Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” zapraszają wszystkich do wzięcia udziału w tych uroczystościach.

xAT/ diec.

Strony