Konferencja Episkopatu Polski

Subskrybuj Kanał Konferencja Episkopatu Polski
Konferencja Episkopatu Polski
Zaktualizowano: 53 minuty 16 sekund temu

Najnowsza książka bp. Pikusa dostępna online

sob., 07/13/2019 - 09:21

Zmartwychwstał Pan prawdziwie – to motto biskupiego posługiwania oraz tytuł najnowszej książki bp. prof. Tadeusza Pikusa. W publikacji zawarte są wszystkie listy pasterskie z pięcioletniej posługi biskupa diecezji drohiczyńskiej. Publikację w całości można pobrać w pdf – https://bit.ly/2JSKraz

Biskup Tadeusz Pikus skierował do diecezjan 30 listów pasterskich. Listy były pisane zarówno o z okazji głównych świąt kościelnych, jak również w związku z najważniejszym wydarzeniami w diecezji, o których biskup chciał osobiście poinformować diecezjan. Bp Pikus pisał listy m.in z okazji: rocznic wizyty św. Jana Pawła II – Dnia Podlasia, Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, pielgrzymek na Jasną Górą czy peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego w diecezji.

W myśl łacińskiej maksymy słowa ulatują, pismo pozostaje – Verba volant, scripta manent – listy pasterskie opublikowano w serii wydawniczej „Biblioteka Drohiczyńska” wydawanej przez Kurię Diecezjalną w Drohiczynie oraz Drohiczyńskie Towarzystwo Naukowe.

Publikacja została zaprezentowana 13 lipca 2019 r. podczas diecezjalnego dziękczynienia za pięcioletnią posługę bp. Tadeusza Pikusa w diecezji drohiczyńskiej.

Książka w całości dostępna jest w internecie – https://bit.ly/2JSKraz

BP KEP

Bishop Miziński: Our whole life is a great pilgrimage

czw., 07/11/2019 - 14:18

A Christian is a homo viator, one who is always on the way. Our whole life is a great pilgrimage, we are on our way to the Father’s house. As the Church, we are the pilgrim people – said Bishop Artur G. Miziński, Secretary General of the Polish Bishops’ Conference, during a press conference on the pilgrimages #PolskaPielgrzymuje (Poland on Pilgrimage), which took place on July 11 at the Secretariat of the Polish Bishops’ Conference.

This year we set out on a pilgrim route with the motto ‘Our Lady of Jasna Góra Mother of life’, praying for the beatification of Cardinal Stefan Wyszyński and as thanksgiving for the 40th anniversary of the first pilgrimage of John Paul II to Poland – said Fr. Marek Tomczyk OSPPE, head of the 308th Warsaw Pilgrimage. Fr. Tomczyk also reminded that in 2018, 4.3 million pilgrims from over 80 countries visited Jasna Góra. About 834,000 Poles took part in 200 nationwide pilgrimages to this Marian sanctuary.

About 7 million Poles visit places of worship every year. 32% of Poles declare that they participated in a pilgrimage at least once during their lives. There are over 500 sanctuaries in Poland. The most popular pilgrimage places have been for years Jasna Góra (69% of all pilgrims) and Licheń.

Press Office of the Polish Bishops’ Conference

Życzenia Przewodniczącego Episkopatu dla p. Sylwii Polanin z okazji 40-lecia pracy w PKWP

czw., 07/11/2019 - 12:40

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski przesyłam jak najserdeczniejsze życzenia z okazji 40-lecia pracy na rzecz Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie – napisał abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w życzeniach dla pani Sylwii Polanin z okazji 40-lecia pracy na rzecz Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Publikujemy pełną treść życzeń:

Szanowna Pani,

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski przesyłam jak najserdeczniejsze życzenia z okazji 40-lecia pracy na rzecz Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Kościół, który w Polsce pragnie wyrazić swoją wdzięczność wobec Szanownej Pani za poświęcenie i oddanie z jakimi podejmowała Pani powierzoną sobie przez Ducha Świętego misję.

Wiem, że ta ważna rocznica staje się również ukoronowaniem pracy zawodowej Szanownej Pani, w związku z decyzją o przejściu na emeryturę. Z tego powodu, tym bardziej chciałbym wyrazić naszą wdzięczność za wszelką okazaną życzliwość i pomoc, a zwłaszcza za życzliwe spotkania z księżmi biskupami w centrali PKWP w Königstein.

Życzę, aby kolejne lata owocowały jeszcze większym oddaniem Chrystusowi w Kościele, który cały czas potrzebuje pokornych i radosnych świadków Bożej miłości.

Z wyrazami szacunku, przesyłam pasterskie błogosławieństwo,

+ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Bp Miziński: Całe nasze życie jest jedną wielką pielgrzymką

czw., 07/11/2019 - 12:00

Chrześcijanin to jest homo viator, ten, który jest ciągle w podróży. Całe nasze życie jest jedną wielką pielgrzymką, jesteśmy w drodze do domu Ojca. Jesteśmy ludem pielgrzymującym, jako Kościół także jesteśmy ludem pielgrzymującym – powiedział bp Artur G. Miziński, Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski, podczas konferencji prasowej na temat ruchu pielgrzymkowego #PolskaPielgrzymuje, która odbyła się 11 lipca w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski.

„W tym roku wyruszamy na pielgrzymi szlak z mottem +Jasnogórska Matka życia+, z prośbą o beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego oraz z intencją dziękczynną w 40-lecie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski i na Jasną Górę – powiedział  o. Marek Tomczyk OSPPE , kierownik 308. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej. O. Tomczyk przypomniał również, że w 2018 r. przybyło na Jasną Górę 4,3 mln pielgrzymów z ponad 80 krajów. W 200 ogólnopolskich pielgrzymkach wzięło udział 834 tys. osób.

Sławomir Kaniasty, współorganizator pielgrzymki nocnej z Miedniewic do Niepokalanowa, wyjaśnił intencje pątników. „Modlimy się podczas tej pielgrzymki o odnowę naszych rodzin. Chodzimy już od 5 lat. Grupa 200-300 pątników przechodzi 21 km. Modlimy się na różańcu, mamy konferencje, odprawiamy Drogę Krzyżową, odmawiany Koronkę do Bożego Miłosierdzia, a w tym samym czasie grupa w Niepokalanowie modli się cały w sanktuarium. W ubiegłym roku zawierzyliśmy naszą pielgrzymkę Matce Bożej Niepokalanej Wszechpośredniczce Łask w Niepokalanowie” – powiedział

Karolina Brona, która pielgrzymowała na Jasną Górę 29 razy, opowiedziała o pielgrzymowaniu z całą rodziną. „Pielgrzymowanie z dziećmi jest niezwykle piękne, a dla samych dzieci to niezwykła frajda. Poznają ludzi, otwierają się na świat i zawierają swoje małe przyjaźnie” – zauważyła.

Z kolei Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, opowiedział o mobilnej aplikacji Bonafide – Polska Pielgrzymuje, którą pielgrzymi z 28 diecezjalnych pieszych pielgrzymek na Jasną Górę otrzymają na swoje smartfony. Zawiera ona wszelkie przydatne pątnikom w drodze informacje.

BP KEP

Zbliża się XX Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa

śr., 07/10/2019 - 11:20

W dniach 21-28 lipca 2019 będzie obchodzony 20. Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa wraz z misyjną „Akcją św. Krzysztof” – 1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy na środki transportu dla misjonarzy.

W tym czasie za wstawiennictwem św. Krzysztofa – Patrona kierowców i podróżnych będziemy się modlić za wszystkich użytkowników drogi o bezpieczne podróże dla wszystkich. Ważnym punktem obchodów jest błogosławieństwo kierowców i ich pojazdów, aby zawsze używali ich mądrze i odpowiedzialnie. Do wszystkich użytkowników pojazdów jest kierowany apel o udział w „Akcji św. Krzysztof” i wsparcie misjonarzy w zakupie środków transportu poprzez przeznaczenie 1 grosza za każdy przejechany kilometr na ten cel.

„W ramach tego Tygodnia, któremu patronuje św. Krzysztof, opiekun i patron kierowców i podróżnych, MIVA Polska zachęca do szczególnej modlitwy za wszystkich poruszających się po drogach, aby wszyscy docierali szczęśliwie do celu podróży. Przypomina też o odpowiedzialności użytkowników za bezpieczeństwo na drogach i konieczności tworzenia kultury oraz wzajemnego szacunku na drogach” – napisał bp Jerzy Mazur SVD, Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, w komunikacie na XX Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa.

W 2018 r. w ramach „Akcji św. Krzysztof” udało się zebrać prawie 2 mln 800 tys. zł na. Za te pieniądze zakupiono środki transportu dla misjonarzy w 34 krajach świata. Było to: 40 samochodów, 3 busy, 2 ambulanse; 2 traktory; 1 moto-taczka; 64 motocykle i motorowery; 516 rowerów; 3 łodzie; 2 quady; 3 skutery śnieżne; 5 wózków inwalidzkich; 3 konie i 3 wozy. Najwięcej środków transportu zakupiono dla Afryki, następnie dla Ameryki Południowej i Azji, 11 wspomoże misjonarzy w innych regionach.

Więcej materiałów: http://www.miva.pl/artykuly/akcje/akcja-sw-krzysztof

MIVA Polska / KAI

Homilia: Z Maryją w Kościele (Wieleń Zaobrzański – 7.07.2019)

wt., 07/09/2019 - 10:27

Jak co roku przybywamy do Ciebie Maryjo, Ucieczko Grzeszników. Przybywamy do Twego wieleńskiego sanktuarium, aby tutaj oddać Ci cześć, aby umocnić nasze siły duchowe, aby od Ciebie uczyć się chrystusowej postawy wobec ludzi i świata – powiedział abp Stanisław Gącdecki, metropolita poznański, w homilii Mszy Świętej w Wieleniu Zaobrzańskim dn. 7 lipca b.r.

Publikujemy pełną treść homilii:

Jak co roku przybywamy do Ciebie Maryjo, Ucieczko Grzeszników. Przybywamy do Twego wieleńskiego sanktuarium, aby tutaj oddać Ci cześć, aby umocnić nasze siły duchowe, aby od Ciebie uczyć się chrystusowej postawy wobec ludzi i świata. Aby tutaj uczyć się Kościoła, który „ma na celu pomóc wszystkim ludziom naszych czasów, niezależnie od tego, czy wierzą w Boga, czy tylko niewyraźnie Go uznają, by jaśniej pojmując całe swoje powołanie, lepiej przystosowali świat do wzniosłej godności człowieka” (por. Gaudium et spes, 91).

Tym razem – ze względu na ostatni dokument Kongregacji Edukacji Katolickiej Stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Z myślą o drodze dialogu na temat kwestii gender w edukacji. – chciałbym podjąć razem z Wami zastanowienie na dość kontrowersyjny temat, a mianowicie na temat gender. W tym momencie mogą pojawić się wszelkiego rodzaju zastrzeżenia, czy rzeczywiście jest to najważniejszy dla nas temat oraz czy Wieleń jest najwłaściwszym miejscem do jego podjęcia? Biorąc jednak pod uwagę szybkość rozprzestrzeniania się idei w naszych czasach i ich zakres, który nie omija najmniejszej wioski, warto w tym ważnym dla Kościoła Poznańskiego sanktuarium przedstawić kilka myśli z tego dokumentu, który  został ogłoszony 10 czerwca br. Stolica Apostolska zajęła w nim oficjalne stanowisko w sprawie gender.  Dokument ten stanowczo sprzeciwia się tej ideologii, a w szczególności narzucaniu jej w szkołach i na uczelniach jako jedynego słusznego światopoglądu o rzekomo naukowym charakterze, zarazem jednak zachęca do dialogu w ramach studiów gender, zwłaszcza gdy chodzi o sposób, w jaki różnica między obu płciami jest przeżywana w różnych kulturach.

Kongregacja powierza ten tekst wszystkim, którym leży na sercu sprawa wychowania, a zwłaszcza wspólnotom wychowawczym szkół katolickich oraz osobom inspirującym się chrześcijańską wizją życia, a także pracującym w innych typach szkół. Dokument ten jest adresowany także do rodziców, uczniów, dyrektorów szkół i ich pracowników, a również do biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic, ruchów kościelnych, stowarzyszeń wiernych świeckich oraz innych organów (p. 7).

1. Tekst ten – niełatwy w odbiorze – najpierw zauważa, że obecnie stajemy w obliczu tego, co można słusznie nazwać kryzysem wychowawczym, szczególnie w odniesieniu do kwestii uczuciowości i płciowości. W wielu przypadkach planowane są dzisiaj i wdrażane programy nauczania, w których „prezentowane są koncepcje osoby i życia pozornie neutralne, lecz w rzeczywistości odzwierciedlające antropologię sprzeczną z wiarą i z prawym rozumem”. Dezorientacja antropologiczna – powszechnie cechująca klimat kulturowy naszych czasów – przyczyniła się do destabilizacji rodziny jako instytucji, niosąc ze sobą skłonność do zamazywania różnic między mężczyzną a kobietą, uważanych jedynie za skutki uwarunkowań historyczno-kulturowych (p. 1).

Twórcy teorii gender są przekonani – co podkreślił ostatnio Krzysztof Karoń, w swojej książce Historia antykultury – że nie tylko płeć społeczna [gender], ale i płeć biologiczna [sex] są społecznymi sztucznymi konstruktami, powstałymi w ludzkim umyśle. Ich zdaniem tożsamość płciowa powinna być wybierana przez człowieka według swego uznania. Obowiązujące w tradycyjnej kulturze konwencje – przypisujące różnym płciom społecznym role i narzucające wzorce zachowań – mają charakter represji i prowadzą do społecznego wykluczenia osób odbiegających od społecznie akceptowalnej normy i do różnych form dyskryminacji. Ponieważ zaś podstawą społecznej niesprawiedliwości i wszelkich hierarchii – w ich mniemaniu – jest zróżnicowanie między ludźmi, zaś najbardziej elementarnym kryterium zróżnicowania jest płeć, stąd warunkiem wszelkiego postępu jest likwidacja pojęcia płci jako kryterium różnicującego (Judith Butler). Ideologię gender Karoń uważa za współczesną odmianę magii i mówi w tym przypadku o marksizmem magicznym (por. Krzysztof Karoń, Historia antykultury, Warszawa 2018, 498).

W tych okolicznościach – wróćmy do dokumentu Kongregacji – misja wychowawcza staje przed wyzwaniem, które wyłania się z różnych form ideologii ogólnie zwanej gender, która zaprzecza różnicy i naturalnej komplementarności mężczyzny i kobiety. Ukazuje ona społeczeństwo bez różnic płciowych i banalizuje podstawy antropologiczne rodziny. „Ideologia ta wprowadza projekty edukacyjne i wytyczne legislacyjne promujące tożsamość osobistą i związki emocjonalne w całkowitym oderwaniu od różnic biologicznych między mężczyzną a kobietą. Tożsamość człowieka jest zdana na indywidualistyczny wybór, który może się również z czasem zmieniać” (p. 2).

W przeciwieństwie do tego, chrześcijańska wizja antropologiczna postrzega płciowość jako podstawowy składnik osobowości, jej sposobu bycia, przejawiania siebie, komunikowania się z innymi, odczuwania, wyrażania i przeżywania ludzkiej miłości. Dlatego stanowi ona integralną część rozwoju osobowości i jej procesu wychowawczego. „Rzeczywiście, z płci wynikają cechy charakterystyczne, które w dziedzinie biologii, psychologii i duchowości, czynią osobę mężczyzną i kobietą, i które z tego powodu mają ogromne znaczenie dla rozwoju dojrzałości poszczególnych ludzi i ich włączenia się w życie społeczne”. W procesie rozwoju „taka różnorodność, związana z dopełnianiem się wzajemnym obu płci, w pełni odpowiada Bożemu zamysłowi, według powołania, do którego każdy jest wezwany”. Dlatego „wychowanie emocjonalne do płciowości winno mieć na uwadze całościową wizję osoby ludzkiej i dążyć konsekwentnie do integracji elementów biologicznych, psycho-emocjonalnych, społecznych i duchowych” (p. 4).

Podejmując drogę dialogu w odniesieniu do kwestii gender w edukacji trzeba uwzględnić różnicę między ideologią gender z jednej strony, a całym obszarem badań nad płcią społeczno-kulturową podjętych przez nauki humanistyczne. Podczas gdy ideologia usiłuje, […] odpowiedzieć „na pewne, czasami zrozumiałe aspiracje”, próbując jednocześnie narzucić jako myśl dominująca określająca nawet edukację dzieci, a tym samym uniemożliwia spotkanie, to nie brakuje poszukiwań naukowych nad gender, które starają się osiągnąć głębsze zrozumienie sposobów, w jakie przeżywa się w różnych kulturach różnicę płci między mężczyzną a kobietą. W odniesieniu do tego typu badań możliwe jest otwarcie się na słuchanie, argumentację i na propozycje (p. 6).

2.  Jakie są zastrzeżenia w stosunku do teorii gender

Teorie gender – szczególnie najbardziej radykalne – wskazują na postępujący proces de-naturalizacji lub oddalenia od natury ku absolutnej opcji na rzecz decyzji podmiotu emocjonalnego. Poprzez taką postawę tożsamość seksualna i rodzina stają się wymiarami postmodernistycznej „płynności” i „zmienności”: opierając się jedynie na błędnie rozumianej wolności odczuwania i chcenia, a nie na prawdzie bytu; na chwilowym pożądaniu popędu emocjonalnego i indywidualnej woli (p. 19).

Założenia wspomnianych teorii można sprowadzić do dualizmu antropologicznego: do oddzielenia ciała sprowadzonego do biernej materii i woli, która staje się absolutna, manipulując ciałem według własnego uznania. To połączenie materializmu z woluntaryzmem dają początek relatywizmowi, gdzie wszystko jest równie ważne i niezróżnicowane, bez ładu i bez celu. Wszystkie te teorie, […] utrzymują, że płeć społeczno-kulturowa (gender) staje się ostatecznie ważniejsza niż płeć biologiczna. Określa to przede wszystkim rewolucję kulturową i ideologiczną w perspektywie relatywistycznej, a po drugie rewolucję prawną, ponieważ takie przekonania promują określone prawa indywidualne i społeczne (p. 20).

Praktycznie często rekomendacja różnych tożsamości przedstawia je jako posiadające całkowicie równą wartość, ale faktycznie oznacza to zaprzeczenie doniosłości każdej z nich. Nabiera to szczególnego znaczenia w odniesieniu do różnicy płci. Często bowiem ogólne pojęcie „niedyskryminacji” skrywa ideologię, która zaprzecza różnicy i naturalnej komplementarności mężczyzny i kobiety. „Zamiast przeciwstawiać się negatywnym interpretacjom odmienności płciowej, które godzą w jej niewzruszoną wartość dla godności człowieka, usiłuje się faktycznie zniweczyć tę różnicę, proponując techniki i praktyki, które miałyby ją pozbawić znaczenia dla rozwoju osoby i dla relacji ludzkich. Jednak utopia «rodzaju nijakiego» eliminuje jednocześnie zarówno godność ludzką z odmiennej pod względem płciowym konstytucji, jak i osobową właściwość płciowego przekazywania życia”. W ten sposób pozbawia się znaczenia antropologiczne podstawy rodziny (p. 21).

Ideologia ta inspiruje projekty edukacyjne i tendencje legislacyjne, które promują tożsamość osobową i intymność afektywną radykalnie niezależną od różnicy biologicznej między mężczyzną a kobietą. Ludzka tożsamość jest powierzona indywidualistycznej opcji, zmieniającej się również w czasie, wyrażającej sposób myślenia i działania, dość dzisiaj rozpowszechniony, który myli „prawdziwą wolność z ideą, że każdy osądza według własnego widzi mi się, jakby poza indywidualnymi osobami nie było żadnych prawd, wartości, zasad, które nas ukierunkowują, jak gdyby wszystko było równe i na wszystko powinno się pozwolić” (p. 22).

„Skoro jednak nie istnieje podział na mężczyznę i kobietę jako fakt wynikający ze stworzenia – uczył papież Benedykt XVI – to nie ma już także rodziny jako rzeczywistości określonej na początku przez stworzenie. A w takim przypadku również potomstwo utraciło miejsce, jakie do tej pory mu przysługiwało, i szczególną godność. […] z samoistnego podmiotu prawnego staje się ono teraz nieuchronnie przedmiotem, do którego ma się prawo i który, jako przedmiot podlegający prawu, można sobie sprokurować. Tam gdzie wolność działania staje się wolnością czynienia siebie samego, nieuchronnie dochodzi do zanegowania Stwórcy, a przez to ostatecznie dochodzi także do poniżenia człowieka w samej istocie jego bytu, jako stworzenia Bożego, jako obrazu Boga. W walce o rodzinę stawką jest sam człowiek. I staje się oczywiste, że tam, gdzie dochodzi do zanegowania Boga, niszczy się także godność człowieka. Kto broni Boga, ten broni człowieka” (Benedykt XVI, Ten, kto broni Boga, broni człowieka. Do Kolegium Kardynalskiego, Kurii Rzymskiej i Gubernatoratu – 21.12.2012).

Abp Hoser twierdzi wręcz, iż gender wyczerpuje znamiona herezji antropologicznej o niezwykle niebezpiecznych skutkach. Można ją nazwać herezją rozszczepienną, czyli schizoidalną. Oddziela ona nie tylko stworzenie os Stwórcy, osobę od natury, jednostkę od wspólnoty, człowieka historycznego od przeszłości i przyszłości, ale rozbija także fundamentalną harmonię, komplementarną jedność kobiety i mężczyzny i w końcu rozdziela jedność psychofizyczną człowieka jako osoby i jednostki. Uniemożliwia zatem realizację Bożego planu zbawienia człowieka; wszak „przyszłość człowieka idzie przez rodzinę” (abp Henryk Hoser,Dyktatura gender, Kraków 2014, 27).

3.  Racjonalne uzasadnienie

Warto podkreślić to, iż istnieją argumenty racjonalne, które wyjaśniają centralne miejsce ciała jako integralnego elementu tożsamości osobowej i relacji rodzinnych. Ciało jest podmiotowością, która komunikuje tożsamość bytu. W tym świetle rozumiemy dane nauk biologicznych i medycznych, zgodnie z którymi „dymorfizm płciowy” (tj. różnica płci między mężczyznami a kobietami) jest udowodniony naukowo przez takie np. dziedziny wiedzy jak genetyka, endokrynologia i neurologia. Z genetycznego punktu widzenia komórki mężczyzny (które zawierają chromosomy XY) różnią się od poczęcia od komórek kobiecych (których odpowiednikiem jest XX). Ponadto w przypadku nieokreśloności seksualnej wkracza medycyna, która interweniuje stosując terapię. W tych szczególnych sytuacjach ani rodzice ani tym bardziej społeczeństwo nie mogą dokonać arbitralnego wyboru, ale to nauka medycyny interweniuje w celu terapeutycznym, to znaczy działa w sposób najmniej inwazyjny na podstawie obiektywnych parametrów w celu wyjaśnienia tożsamości konstytutywnej osoby (p. 24).

Proces określenia tożsamości płciowej jest utrudniony przez fikcyjną konstrukcję tzw. „płci neutralnej” lub „trzeciej płci”, co powoduje zaciemnienie faktu, że płeć danej osoby jest czynnikiem strukturalnym, decydującym tożsamości męskiej i żeńskiej. Próby przezwyciężenia konstytutywnej różnicy między mężczyzną a kobietą – jak to ma miejsce w interseksualności lub transpłciowości – prowadzi do dwuznaczności męskiej i żeńskiej, która zakłada w sposób wewnętrznie sprzeczny tę różnicę płci, którą pragnie się zanegować lub przezwyciężyć. Ta oscylacja między męskością a kobiecością staje się w końcu jedynie pokazem „prowokującym” przeciwko tak zwanym „schematom tradycyjnym”, które nie uwzględniają cierpienia tych, którzy żyją w stanie nieokreślonym. Koncepcja tego rodzaju stara się unicestwić naturę (to znaczy wszystko, co otrzymaliśmy jako istniejący wcześniej fundament naszej istoty i wszelkiego działania w świecie), podczas gdy jednocześnie w sposób domyślny potwierdza ona jej istnienie (p. 25).

Komplementarność fizjologiczna, oparta na różnicy seksualnej zapewnia warunki niezbędne dla prokreacji. Natomiast odwołanie się do technologii reprodukcyjnych może umożliwić jednemu z partnerów czy też parze osób tej samej płci zrodzenie potomstwa za pomocą „zapłodnienia in vitro” oraz macierzyństwa zastępczego. Jednakże zastosowanie technologii nie jest równoważne poczęciu naturalnemu, ponieważ wiąże się z manipulowaniem ludzkimi embrionami, rozszczepieniem rodzicielstwa oraz instrumentalizacją i/lub komercjalizacją ciała ludzkiego, a także sprowadzaniem dziecka do przedmiotu w rękach nauki i technologii (p. 28).

4.  Propozycje

Kościół – będąc matką i nauczycielką – nie tylko słucha, ale na mocy swojej pierwotnej misji, otwiera się na rozum i oddaje się na służbę ludzkiej wspólnoty, oferując swoje propozycje. Jest dla niego oczywiste, że bez zadowalającego wyjaśnienia antropologii, na której opiera się znaczenie seksualności i afektywności, nie można prawidłowo skonstruować programu wychowawczego, zgodnego z naturą człowieka jako osoby, aby ukierunkować go do pełnej realizacji swej tożsamości seksualnej w kontekście powołania do daru z siebie. A pierwszy krok w tym antropologicznym wyjaśnieniu polega na uznaniu, że „również człowiek ma naturę, którą winien szanować i którą nie może manipulować według swego uznania”. Jest to punkt ciężkości tej ekologii człowieka, która wychodzi od „uznania szczególnej godności człowieka” oraz niezbędnej relacji jego życia „z prawem moralnym, wpisanym w jego naturę” (30).

a. rodzina

Rodzina jest „faktem antropologicznym, a w konsekwencji faktem społecznym, kulturowym itd”, ale „klasyfikowanie jej za pomocą pojęć natury ideologicznej, które ważne są tylko w danym momencie historii, a później się przedawniają” oznacza zdradzenie jej wartości. Rodzina, postrzegana jako naturalna jednostka społeczeństwa sprzyjająca najpełniejszej realizacji wzajemności i komplementarności między mężczyzną a kobietą jest uprzednia nawet wobec ładu społeczno-politycznego państwa, którego wolność ustawodawcza musi brać to pod uwagę i dawać temu należyte uznanie (p. 36).

Rozum mówi nam, że z samej natury rodziny wynikają dwa podstawowe prawa, które zawsze muszą być zagwarantowane i chronione. Pierwszym jest prawo rodziny do uznania za podstawową przestrzeń pedagogiczną dla wychowawczego kształtowani dzieci. To „najpierwsze prawo” przekłada się następnie konkretnie na „najcięższy obowiązek” rodziców, by byli odpowiedzialni za „spójne osobowe i społeczne wychowanie dzieci”, także w odniesieniu do wychowania ich tożsamości seksualnej i uczuciowej „w kontekście wychowania do miłości, do wzajemnego daru z siebie”. Jest to prawo – obowiązek wychowawczy, który „jest czymś istotnym i jako taki związany jest z samym przekazywaniem życia ludzkiego; jest on pierwotny i mający pierwszeństwo w stosunku do zadań wychowawczych innych osób, z racji wyjątkowości stosunku miłości łączącej rodziców i dzieci; wyklucza zastępstwo i jest niezbywalny, dlatego nie może być całkowicie przekazany innym, ani przez innych zawłaszczony” (p. 37).

Równie ważnym jest prawo dzieci „do wzrastania w rodzinie, przy tacie i mamie, potrafiących stworzyć odpowiednie środowisko dla ich rozwoju i uczuciowego dojrzewania. Winny dojrzewać w relacji, konfrontując się z męskością i kobiecością – ojca i matki – w ten sposób osiągać dojrzałość uczuciową”. I to właśnie w samej wspólnocie rodzinnej dziecko może być wychowane do rozpoznawania wartości i piękna różnicy płci, równości, oraz komplementarności biologicznej, funkcjonalnej, psychologicznej i społecznej. „W obliczu kultury, która na ogół «banalizuje» płciowość ludzką […] posługa wychowawcza rodziców musi skupić się zdecydowanie na kulturze życia płciowego, aby była ona prawdziwie i w pełni osobowa: płciowość jest w istocie bogactwem całej osoby — ciała, uczuć i duszy — ujawniającym swe głębokie znaczenie w doprowadzeniu osoby do złożenia daru z siebie w miłości”. Prawom tym oczywiście towarzyszą wszystkie inne podstawowe prawa osoby, w szczególności wolności myśli, sumienia i religii. W tych przestrzeniach mogą się zrodzić owocne doświadczenia współpracy między wszystkimi osobami zaangażowanymi w edukację (p. 38).

b. szkoła

Wychowanie uczuciowości wymaga od szkoły odpowiedniego i wyważonego języka. Po pierwsze, należy wziąć pod uwagę, że dzieci i młodzież nie osiągnęły jeszcze pełnej dojrzałości i przygotowują się z zainteresowaniem do odkrywania życia. Dlatego konieczne jest, aby pomóc uczniom rozwinąć „zmysł krytyczny wobec inwazji propozycji, w obliczu niekontrolowanej pornografii i przeciążenia bodźcami, które mogą okaleczyć seksualność”. W obliczu bombardowania przesłaniami dwuznacznymi i niejasnymi – których celem jest dezorientacja emocjonalna i uniemożliwienie dojrzałości psycho-relacyjnej. „Trzeba im pomóc w rozpoznaniu i poszukiwaniu wpływów pozytywnych, w czasie, w którym nabierają dystansu wobec tego wszystkiego, co zniekształca ich zdolność do kochania” (p. 42).

c. społeczeństwo

Rodzina nie może pozostać sama w obliczu wyzwania wychowawczego. […] Znacząca pilność wyzwania formacyjnego może dziś stanowić silny bodziec do odbudowy przymierza edukacyjnego między rodziną, szkołą a społeczeństwem (p. 44).

W ramach tego przymierza [edukacyjnego] działania edukacyjne muszą być zgodne z zasadą pomocniczości. „Wszyscy inni uczestnicy procesu wychowawczego działają poniekąd w imieniu rodziców, w oparciu o ich zgodę, a w pewnej mierze nawet na ich zlecenie. Działając wspólnie rodzina, szkoła i społeczeństwo mogą wypracować programy wychowawcze dotyczące uczuciowości i płciowości, które miałby na celu poszanowanie ciała innej osoby i poszanowanie czasu swego dojrzewania seksualnego i uczuciowego, z uwzględnieniem specyfiki fizjologicznej i psychologicznej, a także faz wzrostu i dojrzewania neuro-poznawczego dziewcząt i chłopców, aby towarzyszyć im w ich rozwoju w sposób zdrowy i odpowiedzialny (p. 46).

Demokratyczne państwo nie może sprowadzić propozycji edukacyjnej jedynie do dominującej mentalności, szczególnie w kwestii tak delikatnej, która dotyka podstawowej wizji natury ludzkiej i naturalnego prawa rodziców do wolnego wyboru wychowania, zgodnego z godnością osoby ludzkiej. Każda instytucja edukacyjna musi zatem zapewnić sobie narzędzia organizacyjne i programy wychowawcze, które urzeczywistnią i skonkretyzują to prawo rodziców. W ten sposób chrześcijańska propozycja pedagogiczna staje się solidną odpowiedzią na antropologie fragmentacji i prowizoryczności (p. 55).

Zakończenie

Do niedawna – powiedział w ONZ w Nowym Jorku abp Bernardito Auza podczas spotkania pod hasłem: „Równość płci i ideologia gender: ochrona kobiet i dzieci”- istniało jasne zrozumienie tego, co znaczy być kobietą. Każdy wiedział, do kogo się odnosi, mówiąc o równości płci, przemocy wobec kobiet, edukacji dziewcząt oraz równej płacy za tę samą pracę.

Współcześnie konsensus ten ulega zachwianiu i erozji z powodu nowego zjawiska ideologii płci. Obecnie wielu zwolenników ideologii gender twierdzi, że natura cielesna nie ma nic wspólnego z kobiecością. Jest ona raczej postrzegana jako sposób, w jaki się myśli o sobie lub wyraża się siebie. Ci, którzy uważają się za kobiety, powinni być tak traktowani, bez względu na biologiczną naturę na poziomie komórkowym, endokrynologicznym oraz reprodukcyjnym, bez względu na pierwotne oraz wtórne cechy płciowe, lub inne czynniki. Ten sposób myślenia jest dzisiaj bardzo promowany w świecie, również na najważniejszych forach międzynarodowych przez główny nurt środowisk LGBT.

Warto – na zakończenie – przypomnieć nauczanie Papieża Franciszka, który zachęca katolików i wszystkich ludzi dobrej woli do wspierania, akceptowania, towarzyszenia oraz kochania wszystkich, których tożsamość płciowa nie pokrywa się z ich płcią biologiczną. Przypomina, że należy odrzucić jakąkolwiek przemoc i dyskryminację wobec tych osób. Jednocześnie wskazuje na niebezpieczeństwa, jakie ideologia gender niesie dla jednostek i społeczeństwa. Ojciec Święty twierdzi, że jedną rzeczą jest zrozumienie dla ludzkiej słabości i złożoności życia, a drugą akceptacja ideologii, która podważa to, co jest nieodłączną częścią rzeczywistości. Trzeba chronić człowieczeństwo oraz akceptować to, jak zostało pomyślane i stworzone przez Boga.

Watykański dyplomata przywołał również encyklikę Papieża Franciszka „Laudato sì”, w której mowa jest o akceptacji naszych ciał jako warunku przyjęcia i poszanowania całego świata jako daru. Nie mamy nad naszymi ciałami absolutnej władzy, tak, jak nie mamy jej nad pozostałą częścią stworzenia. To jest właściwe rozumienie ludzkiej ekologii. Uznanie własnego ciała w jego kobiecości i męskości jest warunkiem rozpoznania siebie w spotkaniu z kimś, kto jest inny. A zatem ideologia gender  w istocie utrudnia budowanie bardziej sprawiedliwego i wolnego społeczeństwa.

Pope authorized a decree on the heroic virtues of Fr. Korniłowicz

ndz., 07/07/2019 - 15:38

Pope Francis approved the decree of the Congregation for the Causes of Saints recognizing the heroic virtues of Fr. Władysław Korniłowicz, co-founder of the Educational Centre in Laski and apostle of the Polish elites. This means that for his beatification only a miracle is needed.

“For the Centre in Laski Fr. Korniłowicz is a very important person, he is its co-founder together with Mother Czacka. He was here from the beginning. We have here a chapel which he provided and created, as well as a retreat house. Almost from the beginning, he was the spiritual father of the work and the pastor of the Franciscan sisters and the blind. Above all, however, he focused on looking for blind people who lost their faith” – said Fr. Michał Wudarczyk, rector of the Chapel of Our Lady of the Angels in Laski.

The Centre in Laski educates blind children from their first months of life until the Baccalaureate and Professional Exams in an atmosphere of self-respect and openness to others. In the future, this will enable the blind to live independently amongst their family, work environment, and in a society of sighted people.

Press Office of the Polish Bishops’ Conference

Abp Gądecki: przyznanie się do Chrystusa jest obowiązkiem chrześcijańskiego życia

ndz., 07/07/2019 - 08:37

W mocy Bożego Ducha dokonuje się głoszenie Dobrej Nowiny tak słowem, jak i poprzez świadectwo życia. Dlatego publiczne przyznanie się do Chrystusa a takim jest uczestnictwo w pielgrzymce na Jasną Górę, nie jest jakimś dodatkiem, ale obowiązkiem życia chrześcijańskiego – mówił abp Stanisław Gądecki podczas Mszy św. w poznańskiej katedrze na rozpoczęcie 85. Pieszej Poznańskiej Pielgrzymki na Jasną Górę.

Tegoroczna pielgrzymka odbywa się pod hasłem „Z Maryją w nowe czasy”, które towarzyszy też nawiedzeniu Matki Bożej w znaku Ikony Jasnogórskiej w archidiecezji poznańskiej.

W homilii metropolita poznański przypomniał, że Maryja od samego początku dała się prowadzić Duchowi Świętemu, aby odpowiedzieć na Boże wezwanie i by należycie wypełnić swoje macierzyńskie posłannictwo.

Przewodniczący KEP podkreślił, że Maryja nadal pełni swą macierzyńską funkcję w Kościele naszych czasów. – Nie współzawodniczy Ona z Duchem Świętym, przeciwnie, to Duch Święty prosi Ją o macierzyńską współpracę z Nim – zaznaczył abp Gądecki.

Metropolita poznański zauważył, że dziś wielu chrześcijan zachowuje się jak ludzie niewierzący, nie wie, kim jest Duch Święty, nie mówiąc już o życiu według Ducha. – Ich życie jest jakieś bezpłodne, są zawiedzeni, sfrustrowani, nie mają pewności swojej wiary, nie żyją nadzieją chrześcijańską, nie są zdolni do dawania świadectwa – stwierdził abp Gądecki.

Przewodniczący KEP podkreślił, że „być napełnionym Duchem Świętym, to znaczy być napełnionym Chrystusem, bo Duch Święty nie przynosi nowych treści, tylko sprawia, że to co było gdzieś na zewnątrz nas, to co stało się przed tysiącami lat, nagle staje się obecne, jest żywe w nas”.

– Jeśli we mnie mieszka Chrystus, a ja mieszkam w Chrystusie, to znaczy że ja zaczynam myśleć tak jak myśli Chrystus, zaczynam tak postępować jak postępował Chrystus – wskazał arcybiskup.

Zaznaczył, że „jeżeli my zaczynamy myśleć razem z Chrystusem, pragnąć tego, czego On pragnie, czynić to, co On czyni, stajemy się jedno z Nim i na tym polega nasze pełne wyzwolenie”.

Metropolita poznański, nawiązując do hasła towarzyszącego tegorocznej poznańskiej pielgrzymce, zwrócił uwagę na różnice między starymi a nowymi czasami.
– Z Maryją w nowe czasy, czyli w inne niż te, w których żyjemy, inne niż stare czasy, które trafnie scharakteryzował abp Marek Jędraszewski. „W tych starych czasach trwa walka z chrześcijaństwem i Kościołem katolickim. Tym razem ma ona wymiar bardziej kulturowy. W imię postępu i tolerancji pragnie zamknąć się Kościołowi usta, usiłuj się go usunąć z przestrzeni publicznej i zepchnąć do sfery wstydliwie skrywanej prywatności” – przypomniał słowa metropolity krakowskiego, wypowiedziane podczas Mszy św. inaugurującej nawiedzenie Matki Bożej w kopii Cudownego Obrazu, sprawowanej na placu przed kościołem pw. Nawiedzenia NMP na poznańskich Ratajach.

– W nowe czasy chcemy iść „w mocy Bożego Ducha”, tzn. w każdej chwili, w każdej sytuacji poddani kierownictwu Chrystusa i Jego Ducha, ponieważ dzięki Duchowi Świętemu żyje i działa Kościół – podkreślił abp Gądecki.

Zaznaczył, że obecność Ducha Świętego w Kościele jest tak konieczna, że można ją porównać do ożywiającej obecności duszy w ciele ludzkim.

– Wszystkie działania Kościoła, których celem jest uświęcenie człowieka, dokonują się mocą Ducha Świętego – podkreślił metropolita poznański.

Pątnicy 85. Pieszej Poznańskiej Pielgrzymki na Jasną Górę będą pielgrzymować w 19 grupach. – Jedna z nich – grupa 6 – której przewodnikiem jest o. Leonard Bielecki OFM, będzie pielgrzymować w ciszy – mówi KAI ks. Łukasz Łukasik, kapelan poznańskiej pielgrzymki.

Najwcześniej, bo 3 lipca w drogę na Jasną Górę wyruszyli pielgrzymi z Czarnkowa. 5 lipca „grupy opalenickie”, czyli pątników z Buku, Opalenicy, Grodziska Wlkp., Kościana pobłogosławił bp Szymon Stułkowski, biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej.

Kapelan poznańskiej pielgrzymki zaznacza, że tegoroczne konferencje, przygotowane wcześniej i emitowane podczas drogi, będą również nawiązywać do towarzyszącego pielgrzymce hasła.

Pielgrzymi dotrą na Jasną Górę 15 lipca.

Poznańskiej pielgrzymce będzie towarzyszyć Pielgrzymka Duchowa, której przewodniczy ks. kan. dr Jan Glapiak, przewodniczący Referatu ds. Sanktuariów Maryjnych i Pielgrzymek. Duchowi pielgrzymi, pozostając w swych domach, podejmują osobistą refleksję nad tematami danego dnia. Podstawą duchowego pielgrzymowania jest modlitwa w wyznaczonych intencjach oraz codzienny udział we Mszy św. w kolejnych kościołach stacyjnych. Duchowi pielgrzymi będą gromadzić się w poznańskiej katedrze, farze, w kościele pw. św. Michała Archanioła, w sanktuarium Bożego Miłosierdzia oraz w kościołach pw. Najświętszego Serca Jezusa i św. Floriana, Chrystusa Odkupiciela, Bożego Ciała, a także w kościele pw. św. Stanisława Kostki.

Po raz pierwszy poznańska pielgrzymka wyruszyła na Jasną Górę w 1921 r. jako dziękczynienie Bogu za odzyskaną przez Polskę niepodległość. II wojna światowa i późniejsza sytuacja polityczna w PRL spowodowała przerwy w pielgrzymowaniu w latach 1940-47 i 1950-56.

Później, aż do 1981 r., pielgrzymowanie było oficjalnie zakazane. Jednak pątnicy wciąż wyruszali na szlak – po kryjomu, w małych grupkach, bez żadnego sprzętu nagłaśniającego, transparentów, a nawet bez kapłanów.

W latach 80. w Poznańskiej Pieszej Pielgrzymce uczestniczyło nawet do 10 tys. osób, wśród których wiele chciało wyrazić w ten sposób swój sprzeciw wobec komunistów i poparcie dla „Solidarności”. W ub. roku na Jasną Górę pielgrzymowało ok. 1900 pątników.

KAI

 

 

Życzenia Przewodniczącego Episkopatu dla abp. J. Martyniaka z okazji 55-lecia kapłaństwa i 30-lecia sakry biskupiej

ndz., 07/07/2019 - 06:00

Dziękuję Księdzu Arcybiskupowi za gorliwe wsłuchiwanie się w głos Ducha Świętego oraz wytrwałą, konsekwentną, mądrą i roztropną postawę ucznia Jezusa, którego powołaniem jest realizowanie woli Bożej – napisał abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w życzeniach do abp. Jana Martyniaka, arcybiskupa seniora archidiecezji przemysko-warszawskiej, z okazji 55. rocznicy święceń kapłańskich i 30. rocznicy święceń biskupich.

Publikujemy pełną treść życzeń:

Ekscelencjo,
Najdostojniejszy Księże Arcybiskupie,

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski chciałbym złożyć jak najserdeczniejsze życzenia z okazji 55. rocznicy święceń kapłańskich i 30. rocznicy święceń biskupich.

Każdy jubileusz to doskonała sposobność, aby wyrazić wdzięczność wobec Boga i wobec ludzi za dar życia i powołania, za dar służby i ofiary.

Dziękuję więc Bogu za życie Księdza Arcybiskupa, które Ekscelencja otrzymał dzięki miłości rodziców Wasyla i Marii. Za dar wiary i przyjęte sakramenty, za wzrost łaski Bożego w sercu młodego Janka i pogłębianie życia duchowego, do czego przyczynili się niewątpliwie modlitwą i przykładem ojcowie bazylianie z monasteru św. Onufrego z Ławrowa. Dziękuję Bożej Opatrzności, że przeprowadziła Ekscelencję bezpiecznie przez trudny czas II wojny światowej, wiodąc jego kroki ku Wyższemu Seminarium Duchownemu we Wrocławiu, za czas studiów i formacji ludzkiej, duchowej i intelektualnej, za przyjęcie święceń kapłańskich w 1964 roku – z rąk arcybiskupa Bolesława Kominka. Dziękuję Bogu za czas pracy duszpasterskiej i dalszą formację intelektualną w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie oraz w Prymasowskim Instytucie Życia Wewnętrznego.

Dziękuję Bogu za czas pracy w roli asystenta we wrocławskim seminarium i wykładowcy w gorzowskiej filii Akademii Teologii Katolickiej. Dziękuję Bogu, że w swej niewypowiedzianej łaskawości, obdarzając Ekscelencję zaufaniem i jeszcze większą miłością, powołał do pełnienia misji apostolskiej, czego początkiem było przyjęcie sakry biskupiej w 1989, dla podjęcia pasterskiej misji przewodzenia – reaktywowanej po 45 latach przez Stolicę Apostolską – greckokatolickiej diecezji przemyskiej, a od 1996 roku pełnić funkcję arcybiskupa archieparchii przemysko-warszawskiej i jednocześnie metropolity utworzonej greckokatolickiej metropolii przemysko-warszawskiej.

Dziękuję Księdzu Arcybiskupowi za gorliwe wsłuchiwanie się w głos Ducha Świętego oraz wytrwałą, konsekwentną, mądrą i roztropną postawę ucznia Jezusa, którego powołaniem jest realizowanie woli Bożej.

Kolejne lata życia i posługi Księdza Arcybiskupa powierzam Matce naszego Pana – Pani Jasnogórskiej, przyzywając Jej wstawiennictwa i opieki.

Zapewniam Ekscelencję o modlitwie wiernych i pasterzy Kościoła, który w Polsce, przesyłając braterskie pozdrowienia w Chrystusie,

+ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy

 

Papież zatwierdził dekret uznający heroiczność cnót ks. Korniłowicza

sob., 07/06/2019 - 12:23

Papież zatwierdził dekret Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych uznający heroiczność cnót ks. Władysława Korniłowicza, współzałożyciela Lasek i apostoła inteligencji. Oznacza to, że do jego beatyfikacji potrzebny jest już tylko cud za jego wstawiennictwem.

„Dla Lasek ks. Korniłowicz jest bardzo ważną osobą, jest ich współzałożycielem wraz z Matką Czacką. Był tutaj od początku. Mamy tutaj po nim kaplicę, którą on wyposażał i tworzył, a także dom rekolekcyjny. Prawie od początku był on ojcem duchowym dzieła oraz duszpasterzem sióstr i niewidomych. Przede wszystkim jednak skupiał się na szukaniu niewidomych na duszy, którzy stracili wiarę” – powiedział ks. Michał Wudarczyk, rektor Kaplicy pw. Matki Bożej Anielskiej w Laskach.

Ks. Wudarczyk podkreślił, że pamięć o ks. Korniłowiczu w Laskach jest wciąż żywa. „Codziennie modlimy się o jego beatyfikację. Także dzisiaj dziesiątki ludzi przyjeżdżają do tego dziedzictwa ks. Korniłowicza, które nadal jest aktualne. Jako jeden z pierwszych w Polsce zajął się ruchem liturgicznym i chciał uruchomić świeckich do czynnego udziału w liturgii i w tym celu stworzył dom rekolekcyjny, gdzie świeccy modlili się na brewiarzu. To było coś niebywałego jak na tamte czasy” – podkreślił ks. rektor.

Ks. Władysław Korniłowicz to jedna z kluczowych postaci polskiego Kościoła pierwszej połowy XX w. Urodził się w Warszawie w 1884 r. W 21. roku życia przerwał studia przyrodnicze w Zurichu i wstąpił do warszawskiego seminarium. Jako kapłan był duszpasterzem młodzieży w Zakopanem i Warszawie, a także kapelanem wojskowym podczas wojny polsko-bolszewickiej. Otaczał też opieką młodą inteligencję w Warszawie.

W 1918 r. poznał matkę Elżbietę Czacką, założycielkę Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach i Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. Z roku na rok ks. Korniłowicz coraz bardziej angażował się w Dzieło Lasek. W 1930 r. przeniósł się tam na stałe, został jego kierownikiem duchowym i wniósł istotny wkład w jego rozwój. Poszerzył zakres apostolstwa o ludzi będących daleko od Boga. Sam na tym polu odznaczał się szczególną gorliwością i doprowadził do wielu nawróceń.

Ponadto był inspiratorem polskiego ruchu liturgicznego, założycielem i redaktorem wydawnictwa oraz czasopisma „Verbum”. Z jego inicjatywy powstał w Laskach dom rekolekcyjny dla ludzi pragnących pogłębić życie duchowe. W czasie wojny musiał się ukrywać w przed Niemcami. Potajemnie prowadził wykłady i rekolekcje. Zmarł w 1946 r.

27 września 1978 roku na podstawie Dekretu Kongregacji do Spraw Świętych kard. Stefan Wyszyński dokonał otwarcia procesu informacyjnego o życiu i cnotach sługi Bożego. 11 listopada 1981 roku doczesne szczątki ks. Korniłowicza zostały przeniesione do kościoła św. Marcina w Warszawie. W czerwcu 1995 roku proces na szczeblu diecezji został zakończony i akta przesłano do Kongregacji w Rzymie.

BP KEP / Vatican News

Oświadczenie Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Świeckich w sprawie narzucania ideologii LGBT

pt., 07/05/2019 - 18:17

Oświadczenie
Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Świeckich
w sprawie narzucania ideologii LGBT

1. Kościół naucza, że każdy człowiek ma bezwzględny obowiązek szanować każdego człowieka. To odnosi się również do osób LGBT, ale musi działać w obydwie strony. Ogromnym niesmakiem, smutkiem, troską o przyszłość a nawet poczuciem zagrożenia napawają zwyczajnych ludzi zachowania i słowa aktywistów tego środowiska i wspierających je dziennikarzy. Niby walczą o wolność, tolerancję i szacunek, ale właśnie bez tolerancji, z pogardą wobec myślących inaczej i z agresją. 

2. W tym kontekście trzeba uznać za niedopuszczalny z punktu widzenia prawa ale przede wszystkim przyzwoitości i zdrowego rozsądku atak przypuszczony na pracownika IKEI, który nie życzył sobie w miejscu pracy indoktrynacji LGBT. Niepokoi, że wypowiedzi pod jego adresem są pełne agresji i pogardy. Odziera się go z godności ludzkiej i odmawia mu niezbywalnych praw. Tymczasem wolność sumienia i wyznania jest miarą demokracji. Agresja zaś i pogarda nie są Polsce potrzebne, burzą pokój społeczny, sieją niepewność i poczucie zagrożenia. Jakże łatwo ale też jakże niebezpiecznie jest przeciwstawić człowieka drugiemu człowiekowi! Konstytucja Rzeczypospolitej nie tylko gwarantuje każdemu wolność wyznania ale też chroni przed ingerencją w przekonania osobiste wbrew woli zainteresowanego. Równocześnie nieuczciwym intelektualnie jest reagować w Polsce na cytaty z Pisma Świętego, jakby kultura europejska nie wyrastała z logiki chrześcijaństwa. Nie można nazwać tego inaczej jak tworzeniem wirtualnej rzeczywistości i narzucaniem przekonań przy wykorzystaniu pozycji silniejszego. Kiedyś król polski Zygmunt II August oświadczył „Nie jestem królem waszych sumień”. Tym bardziej pracodawca nie ma i nie może sobie uzurpować takiego prawa.

3. Gratulujemy Panu Tomaszowi odwagi w wyznawaniu i obronie wiary w codziennym życiu. To jest właśnie apostolstwo świeckich postulowane przez Sobór Watykański II w dekrecie Apostolicam actuositatem oraz przypomniane przez św. Jana Pawła II w adhortacji Familiaris consortio. Pana postawa zasługuje na uznanie i naśladowanie. Wszelkie wypowiedzi, które chciałyby z Pana uczynić oszołoma, ignoranta i agresora – nie mają podstaw w faktach. Chciałoby się powiedzieć za szafarzem chrztu świętego: „Taka jest nasza wiara. Taka jest wiara Kościoła, której wyznawanie jest naszą chlubą w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”. Mamy nadzieję, że wyrządzone Panu krzywdy moralne i materialne zostaną wynagrodzone, zaś firma zaprzestanie działań ideologicznych w oparciu o uprzywilejowaną pozycję pracodawcy. Liczymy na zainteresowanie sprawą związków zawodowych i prokuratury. Chodzi przecież o istotny element ładu ustrojowego i kulturowego.

4. Również z innych firm i korporacji docierają do nas niepokojące sygnały o próbach propagowania ideologii LGBT. Wykorzystuje się do tego oficjalne strony internetowe i firmowe adresy poczty elektronicznej poszczególnych pracowników. Organizuje się spotkania agitacyjne, także z zagranicznymi aktywistami, w pomieszczeniach firmowych. Wielu pracowników milczy wobec skierowanych do nich nacisków, gdyż boją się utraty pracy albo dyskryminacji za poglądy. Prosimy pracodawców o szacunek wobec sumienia pracowników. Rozumiemy trudną sytuację pracowników, dla których utrata pracy byłaby poważnym problemem, ale musimy przypomnieć, że wszędzie istnieją nieprzekraczalne granice. Prośmy Boga, aby ochronił nas przed upodleniem.

5. Nie mniej niepokoi zachowanie wielu nauczycieli wobec dzieci i młodzieży, nacechowane propagandą zachowań LGBT. Rodzice i młodzież uskarżają się na narzucanie jako lektur obowiązkowych, tekstów wulgarnych w formie i treści. Organizuje się w szkole wyjścia do teatru na sztuki wyjątkowo obsceniczne, które niszczą wrażliwość erotyczną młodych. Na lekcjach, pod pozorem nauki języków obcych młodzież zmuszana jest oglądać i dyskutować o filmach odzierających z intymności. Do takich obojętnych ideologicznie tematów, jak chociażby rozmowa o problemie bezpłodności w małżeństwie, dołącza się np. dyskusję o prawie do adopcji przez pary jednopłciowe i piętnuje przy tym uczniów przeciwnych takiej możliwości. Z relacji uczniów wynika też, że liczni nauczyciele nie licząc się psychicznymi i moralnymi konsekwencjami swoich zachowań, z godną napiętnowania beztroską zadają podczas lekcji gwałt poczuciu przyzwoitości i intymności swych niepełnoletnich uczniów. W tym kontekście prosimy wszystkich rodziców: nie pozostawiajcie waszych dzieci samym sobie. Wasze dzieci nie są niczyją własnością – są wasze. Wszelkie instytucje życia społecznego – w tym szkoła – to instytucje, które tylko i wyłącznie są na usługach rodziny.

6. Prosimy o poszanowanie godności i wolności osobistej każdego człowieka. Prosimy, aby każdy zamyślił się chociaż przez chwilę nad zgodnością swojego działania z Ewangelią, oraz nad tym, co może zrobić dla Polski. Kto antagonizuje i rozpala emocje, ten nie służy Bożej sprawie. Prosimy o działania wyważone, zrodzone w sercach pełnych pokoju i miłości. Prosimy o opamiętanie. Chlubimy się, że gdy szalały prześladowania i wojny religijne, Polska – jako jedyna w Europie – była państwem bez stosów. Niech tak będzie nadal. Módlmy się słowami Romana Brandstaettera z Hymnu do Czarnej Madonny:

Matko Słowa,| Matko Dobroci.| Módl się o dobroć| wszystkich polskich słów. (…)| Niech ani jedno słowo | nie będzie złe.| Niech ani jedno słowo| nie nienawidzi.| Niech nie krzywdzi.| Niech nie zabija.| Niech wybacza.| Niech leczy.| Niech łagodzi.| Niech zamyka| człowiecze rany (…)| Módl się. (…)| Panno Jasnogórska,| Czarna,| o twarzy w bliznach| jak polska ziemia.

Świdnica, 5 lipca 2019 r.

W imieniu Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Świeckich
Bp Ignacy Dec, przewodniczący 

26,800 Polish children go this year on holiday with Caritas Poland

pt., 07/05/2019 - 11:45

This year, about 25,000 children from Poland and over 1,800 Polish children coming from Belarus, Ukraine, Lithuania, and Georgia will go on holiday within “Caritas Holiday Action”, which has been organized for over 20 years by Caritas Poland. It enables thousands of children to spend their summer months outside the home – in the mountains, in Masuria or at the seaside. The action lasts until August 31.

Caritas Holiday Action is one of the biggest summer initiatives and one of the oldest conducted by Caritas Poland. It is intended for children from families who cannot afford a full-paid vacation trip. All diocesan Caritas teams join the action. Children and young beneficiaries of parish and socio-therapeutic day care rooms leave for the summer camps, summer day camps and trips.

“Summer camps programs have been constructed in such a way that, apart from an exciting rest, they cover an integral development of the child and are directed towards the integral development of the personality. During the camp, integration and educational trips, historical, artistic and dance workshops, as well as sports competitions, are carried out – said Fr. Marcin Iżycki, Director of Caritas Poland.

Caritas Poland / Press Office of the Polish Bishops’ Conference

26800 dzieci wyjedzie na wakacje w ramach „Wakacyjnej Akcji Caritas”

pt., 07/05/2019 - 11:06

W tym roku na letni wypoczynek z największą organizacją charytatywną wyjedzie około 25 000 dzieci polskich i ponad 1800 dzieci polonijnych, pochodzących z terenów Białorusi, Ukrainy, Litwy i Gruzji. „Wakacyjna Akcja Caritas” organizowana jest od ponad 20 lat Caritas. Umożliwia tysiącom dzieci spędzenie letnich miesięcy poza domem – w górach, na Mazurach lub nad morzem. Akcja trwa do 31 sierpnia.

Wakacje to czas wypoczynku, żywego kontaktu z przyrodą, ale i zdobywania nowych umiejętności. Nie wszystkie dzieci mają jednak możliwość aktywnego spędzenia tego czasu i oderwania się choć na moment od swojego domu rodzinnego czy środowiska lokalnego.

Wakacyjna Akcja Caritas jest jedną z największych inicjatyw prowadzonych w okresie letnim i jedną z najstarszych prowadzonych przez Caritas w Polsce. Jest przeznaczona dla dzieci z rodzin, których nie stać na pełnopłatny wyjazd na wakacje. W akcję włączają się wszystkie diecezjalne Zespoły Caritas. Na kolonie, półkolonie i wycieczki wyjeżdżają dzieci,
podopieczni świetlic parafialnych i socjoterapeutycznych oraz młodzież objęta programem
„Skrzydła”. Zgłoszenia dzieci odbywają się przez parafie lub diecezje.

Programy kolonijne zostały tak skonstruowane aby oprócz ekscytującego wypoczynku obejmowały całościowy rozwój dziecka i skierowane są na integralny rozwój osobowości. Podczas pobytu realizowane są wycieczki integracyjno – edukacyjne, warsztaty historyczne, artystyczne, taneczne a także zawody sportowe – powiedział ks. Marcin Iżycki, Dyrektor Caritas Polska. Dzieci uczą się współdziałania w grupie, a młodzież polonijna poszerza swoją wiedzę o polskiej tradycji, języku, kulturze i gospodarce. Czas wolny uczestnicy spędzać  będą przy ognisku, grze na gitarze i śpiewaniu polskich piosenek.

Projekt w części współfinansuje Senat RP. Wypoczynek umożliwiają także darowizny indywidualnych ofiarodawców oraz dochód z dystrybucji wigilijnej świecy Caritas. Aby wesprzeć organizację kolonii Caritas można wysłać SMS o treści WAKACJE pod numer 72052 (koszt 2,46 zł) lub dokonać wpłaty na konto CARITAS POLSKA z dopiskiem „Wakacyjna Akcja Caritas”:
Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526
Bank Millenium S.A. 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384

Caritas Polska / BP KEP

Bp Pikus: Wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za przyjęcie prośby o wcześniejsze zwolnienie mnie z pełnionego urzędu

pt., 07/05/2019 - 06:00

Wyrażam wielką wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za zrozumienie i przyjęcie mojej prośby o wcześniejsze zwolnienie mnie z pełnionego urzędu Ordynariusza Diecezji Drohiczyńskiej oraz Jego Ekscelencji Arcybiskupowi Salvatore Pennacchio, nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce, za wszelką dotychczasową pomoc – napisał bp Tadeusz Pikus, dotychczasowy administrator apostolski diecezji drohiczyńskiej, w swym ostatnim liście do wiernych.

Publikujemy pełną treść listu:

1. Radość misji chrześcijańskiej
„Łaska Pana naszego, Jezusa Chrystusa, niech będzie z duchem waszym” – tymi słowami św. Pawła apostoła, zaczerpniętymi z dzisiejszego drugiego czytania, pozdrawiam Was wszystkich: Drodzy Bracia w kapłaństwie, posługujący w diecezji i poza diecezją; Wielebne Siostry i Bracia zakonni; Umiłowani Diecezjanie; Mieszkańcy Diecezji Drohiczyńskiej. Liturgia słowa dzisiejszej niedzieli, a zwłaszcza Ewangelia, ukazuje nam potrzebę głoszenia królestwa Bożego. Chrystus Pan posyła siedemdziesięciu dwóch uczniów. Poucza ich, w jaki sposób mają głosić królestwo Boże, które przychodzi na ziemię wraz z Chrystusem. Udziela im specjalnej władzy i mocy do skutecznego przepowiadania. Przestrzega ich również przed zagrożeniami, z którymi będą musieli się zmierzyć. Uczniowie – po wypełnieniu swej misji – powracają pełni entuzjazmu i radości. Odnieśli sukces. Poznali też smak władzy. Jezus ich uspokaja i wyjaśnia, co powinno być prawdziwą przyczyną radości apostoła: „Jednakże nie z tego się cieszcie – mówi do uczniów – że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie”. Słowa te są czytelnym apelem, by każdy uczeń Chrystusa, czyli każdy chrześcijanin, podjął się misji ewangelizacyjnej, polegającej na głoszeniu wszystkim ludziom królestwa Bożego. Misja ta przybliża niebo i jest prawdziwym powodem do radości. Jest to pomoc od Pana, który stworzyło niebo i ziemię. Takie dzieło misyjne prowadzi Kościół Chrystusowy od ponad dwóch tysięcy lat. Chrystus Pan wciąż powołuje i posyła swoich uczniów na cały świat oraz nieustannie zachęca, aby prosić Pana żniwa, „żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”.

2. Krzyż Chrystusa znakiem chrześcijan
Uczniowie Chrystusa wszystkich wieków posyłani są jak „owce między wilki”. Wypełniając powierzone zadanie, doświadczają różnorodnych przeciwności, które uwierają boleśnie niczym brzemię krzyża Chrystusowego. Paweł apostoł odkrywa w tym krzyżu moc zbawczą. „Co do mnie – napisał w Liście do Galatów – to nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat został ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata. Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, tylko nowe stworzenie” (Ga 6,14-15). Jedynie w tym zjednoczeniu z Chrystusem głoszenie królestwa Bożego przynosi chrześcijaninowi chlubę, radość i owocność jego misji. Poeta tak ujął tę prawdę:

„Lecz kiedy przychodzi radość z dobrego połowu,
Uczy mnie pokornego mniemania o sobie,
Bo przecież dobro [i świętość] pochodzi z niebieskiego grodu,
Nosi pieczęć Chrystusa – [wtedy] zamilknę w pół słowa” 1 .

Pasterze Kościoła oraz wszyscy członkowie wspólnoty wierzących są umacniani łaską Pana do głoszenia Ewangelii. W tę misję Kościoła powszechnego wpisuje się diecezja drohiczyńska, która stosunkowo młoda czerpie z głębokich tradycji diecezji pińskiej i siedleckiej. W jej historii Chrystus również posyła do głoszenia królestwa Bożego. Wybiera i posyła pasterzy do kierowania drohiczyńską owczarnią. Wypada wspomnieć postać pierwszego biskupa drohiczyńskiego ks. bpa Władysława Jędruszuka, jego następcę ks. bpa Antoniego Dydycza oraz biskupa pomocniczego Jana Chrapka. W wyznaczonym czasie mieli
do wypełnienia misję kierowania Kościołem drohiczyńskim. Dzięki ich posłudze, ofiarnej pracy kapłanów, osób konsekrowanych i zaangażowaniu wiernych upowszechniało się królestwo Boże.

3. W duchu odpowiedzialności za Kościół
Drodzy Bracia i Siostry! W tym miejscu chciałbym podzielić się z Wami informacją dotyczącą mojej pasterskiej posługi i podjętej przeze mnie decyzji. Za niecałe dwa miesiące, pierwszego września, kończę 70 lat. W czerwcu tego roku minęła 38. rocznica posługi kapłańskiej, zaś 8 maja 20 lat posługi biskupiej. Przez 15 lat posługiwałem jako biskup pomocniczy w Archidiecezji Warszawskiej, a w tym roku, 25 maja, minęło 5 lat mojej posługi jako ordynariusza Diecezji Drohiczyńskiej. Od pewnego czasu, z upływem lat, stan mojego zdrowia zaczął się pogarszać, głównie z przyczyn kardiologicznych i powypadkowych z przeszłości. Skutkuje to znaczną utratą sił i stałym osłabieniem. Zdałem sobie sprawę, że to wyraźnie ogranicza moje możliwości właściwego wypełniania urzędu  biskupa diecezjalnego. W związku z tym, po rozeznaniu medycznym oraz długiej modlitwie przebywania przed Bogiem, w duchu odpowiedzialności za Kościół, przedłożyłem Ojcu Świętemu Franciszkowi prośbę o przyjęcie mojej rezygnacji z urzędu biskupa diecezjalnego i przejście na wcześniejszą emeryturę. Postępowanie to pozostaje w zgodzie ze słowami i z duchem Kodeksu Prawa Kanonicznego, kan. 401 § 2, w którym czytamy: „Usilnie prosi się biskupa diecezjalnego, który z powodu choroby lub innej poważnej przyczyny nie może w sposób właściwy wypełniać swojego urzędu, by przedłożył rezygnację z urzędu”. Tak też się stało. Po skierowaniu prośby 18 września 2018 roku, otrzymałem 16 października 2018 roku informację z Nuncjatury Apostolskiej w Polsce, że Ojciec Święty Franciszek, po zapoznaniu się z przedłożeniem i po dokonaniu stosownej konsultacji, przyjął rezygnację formułą nunc pro tunc. Papież Franciszek w podjętej decyzji zaznaczył też, że prosi, abym pełnił dotychczasowy urząd w charakterze Administratora Apostolskiego Diecezji Drohiczyńskiej do czasu wyłonienia i mianowania mojego następcy. Został nim dotychczasowy biskup pomocniczy sąsiedniej Diecezji Siedleckiej, Piotr Sawczuk. Już teraz bardzo proszę o życzliwe jego przyjęcie i otoczenie modlitewną troską.

4. W duchu dziękczynienia za czas posługi
Drodzy Bracia i Siostry, wyznam, że w swym posługiwaniu biskupim starałem się pomagać wszystkim ludziom, bez względu na poglądy, stan zamożności czy pozycję społeczną. Wdzięczny jestem Panu Bogu za 5 lat pobytu w Diecezji Drohiczyńskiej oraz za wszelkie otrzymane łaski. Podziękowanie składam Jego Ekscelencji Biskupowi Antoniemu Pacyfikowi Dydyczowi – biskupowi seniorowi Diecezji Drohiczyńskiej – za godne przyjęcie. Dziękuję wszystkim Współpracownikom w urzędach i instytucjach diecezjalnych, szczególnie Pracownikom Kurii Diecezjalnej, Sądu Biskupiego, Wyższego Seminarium Duchownego oraz Katechetom i Służbie Caritas. Jestem wdzięczny Kapłanom, Osobom życia konsekrowanego i całej Rodzinie diecezjalnej za wszelkie dobro i każdy wyraz życzliwości oraz współpracy w zbawczej posłudze. W ciągu pięcioletniej posługi zwizytowałem praktycznie wszystkie parafie diecezji. Przy wielu okazjach miałem możliwość spotykać się z dziećmi, młodzieżą, osobami dorosłymi, starszymi, schorowanymi i opuszczonymi; być blisko każdego, poznawać ich codzienne życie, radości i troski, nadzieje i obawy. Z serca dziękuję Parlamentarzystom, Władzom rządowym, samorządowym, Służbom mundurowym, Ludziom nauki, Pracownikom oświaty, Dyrektorom szpitali i placówek leczniczo-opiekuńczych, Dyrektorom ośrodków kultury i muzeów, Przedsiębiorcom, Dziennikarzom, Miłośnikom Mazowsza, Podlasia oraz całej Diecezji Drohiczyńskiej. Dziękuję też Duchowieństwu i Wiernym Cerkwi Prawosławnej za życzliwość, dobre relacje i pokojowe współistnienie.
Jeśli kogoś uraziłem – bardzo przepraszam.
Wyrażam wielką wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za zrozumienie i przyjęcie mojej prośby o wcześniejsze zwolnienie mnie z pełnionego urzędu Ordynariusza Diecezji Drohiczyńskiej oraz Jego Ekscelencji Arcybiskupowi Salvatore Pennacchio, nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce, za wszelką dotychczasową pomoc. Jednocześnie pragnę poinformować, że 13 lipca o godz. 11.00 w drohiczyńskiej katedrze będę przewodniczył mszy św. dziękczynnej za moją pięcioletnią pasterską posługę w Diecezji Drohiczyńskiej. W modlitwie będę powierzać Bożej dobroci każdą osobę, rodziny i wspólnoty. Proszę Pana Boga, aby ten czas pasterskiej posługi przyniósł jak najobfitsze owoce. Serdecznie zapraszam wszystkich do uczestnictwa w tej dziękczynnej modlitwie. Powierzam siebie dalszej opiece Matki Kościoła – Patronki naszej Diecezji – a Was, Umiłowani Diecezjanie, których noszę w swoim sercu i wdzięcznej pamięci, proszę o modlitwę i duchowe wsparcie.

Niech Bóg Wszechmogący i miłosierny Wam wszystkim błogosławi

+ Tadeusz Pikus

Administrator Apostolski Diecezji Drohiczyńskiej

Drohiczyn, 26 czerwca 2019 r.

6 lipca: Piknik Rodzinny „Pomagam z Radością” z udziałem Pary Prezydenckiej w Brańszczyku k. Wyszkowa

czw., 07/04/2019 - 14:51

W sobotę 6 lipca odbędzie się piknik rodzinny pt. „Pomagam z Radością” z udziałem Pary Prezydenckiej, organizowany przez Prowincję Polską Księży Orionistów w Brańszczyku k. Wyszkowa.

Wydarzenie to jest dedykowane wszystkim, którzy chcą pomóc potrzebującym. Organizatorzy przewidują wiele atrakcji dla dzieci i dorosłych. Poprzez bezpośredni udział w ciekawych pokazach, koncertach i spotkaniach z podopiecznymi Zgromadzenia Księży Orionistów, będzie można pokazać, że dobroczynność jest częścią każdego z nas.

Goście Specjalni, którzy pojawią się na wydarzeniu:
– Para Prezydencka Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda
– Anna Popek – prowadząca wydarzenie
– Anna Ozner wraz z Zespołem z Brańszczyka
– Prowincjał Księży Orionistów ks. Krzysztof Miś
– Wójt Gminy Brańszczyk

Celem akcji jest wspieranie najważniejszych potrzeb podopiecznych Księży Orionistów, czyli osób niepełnosprawnych, bezdomnych, samotnych matek, młodzieży z ośrodków wychowawczych i pacjentów hospicjów.

Orioniści – Brańszczyk / BP KEP

Bp Artur G. Miziński na spotkaniu Sekretarzy Generalnych Konferencji Episkopatów Europy

czw., 07/04/2019 - 14:02

Od 1 do 4 lipca miało miejsce 47. Spotkanie Sekretarzy Generalnych Konferencji Episkopatów Europy w Birmingham, w Anglii. Tematem spotkania była relacja między Kościołem w wymiarze hierarchicznym a w wymiarze charyzmatycznym.

Uczestnicy spotkania mieli możliwość spotkania się z przedstawicielami ruchów charyzmatycznych w Kościele. Maria Voce, przewodnicząca Ruchu Focolari, wygłosiła referat nt. „Profil piotrowy i profil maryjny: razem ku nowej Pięćdziesiątnicy”. Z kolei abp Kevin McDonald z Southwark wygłosił wykład nt. „Charyzma i instytucja: kwestie i horyzonty”.

„Te dwa wykłady dały nam możliwość pokazania, jak bardzo ważne jest, aby w naszych czasach w Kościele dokonywało się współdziałanie ruchów charyzmatycznych w łączności z Kościołem hierarchicznym. Hierarchia powołana jest bowiem do odczytywania charyzmatów. Także to bogactwo ruchów charyzmatycznych powinno być dostrzegane przez hierarchiczny wymiar Kościoła, a jednocześnie ruchy powinny podporządkowywać się tym decyzjom biskupów, którzy rozeznają potrzebę danych ruchów w danym Kościele lokalnym” – powiedział bp Artur G. Miziński, Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski.

Wspólne spotkania poświęcone były relacjom różnych komisji, które istnieją wewnątrz Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE). Zostały na nich przedstawione kwestie komisji ds. socjalnych, rodziny i życia, młodych, ewangelizacji, kultury.

„Jak zawsze temu spotkaniu towarzyszy wymiana informacji na temat najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w poszczególnych Konferencjach Episkopatu. Poznajemy radości i problemy, które przeżywa Kościół w danym kraju. Dużo miejsca zostało poświęcone kwestii pedofilii w Kościele i pracom, które są z tym związane, aby sprostać temu kryzysowi, i oczyściwszy się wyjść jeszcze silniejszymi w wierze. Rozmawialiśmy także o zbliżającym się Kongresie Eucharystycznym na Węgrzech, a także o duszpasterstwie młodzieży, m.in. o sympozjum, które odbędzie się w przyszłym roku w Krakowie pod hasłem +Wstań, Chrystus cię woła+” – wyjaśnił bp Miziński.

Uczestnicy spotkania mieli również okazję zaznajomienia się z postacią kard. Johna Henry’ego Newmana, którego kanonizację Watykan ogłosił na 13 października b.r.

BP KP

Wolontariat dla Kresów 2019 – zostały ostatnie wolne miejsca!

czw., 07/04/2019 - 10:53

Jak co roku Fundacja Brat Słońce zaprasza do udziału w projekcie „Wolontariat dla Kresów 2019” (12-21 lipca). Zostały jeszcze ostatnie wolne miejsca, które czekają na wolontariuszy. Zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby ofiarować swój czas na piękny i dobry cel.

Akcja organizowana jest przez Fundację Brat Słońce co roku w lipcu. „Wolontariat dla Kresów” to niepowtarzalna okazja do poznania kresowej historii Polski na terenie dzisiejszej Ukrainy. Wolontariusze mieszkają w prowadzonym przez franciszkanów konwentualnych Centrum Pokoju i Pojednania w Bołszowcach. To niewielkie miasteczko leżące 100 km na południe od Lwowa, nieopodal Halicza.

Celem akcji jest pomoc w ramach Franciszkańskiego Spotkania Młodych w Bołszowcach oraz prace porządkowe na polskim historycznym cmentarzu, jaki znajduje się w miasteczku.

W ramach akcji wolontariusze odwiedzają także ważne dla polskiej historii miejsca: Lwów, Stanisławów, Halicz. Uczestnicy ubiegłorocznych edycji podkreślają, że jest to czas pełen radości, życzliwości, poznawania ciekawych ludzi oraz niezapomnianych przeżyć duchowych.

Fundacja Brat Słońce pokrywa koszty przejazdu, wyżywienia oraz zakwaterowania. Wyjazd poprzedzony jest jednodniowym szkoleniem w Krakowie. W 2019 r. projekt został dofinansowany ze środków Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika”.

Partnerami Projektu są: Centrum Pokoju i Pojednania w Bołszowcach oraz Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku.

Zadania dla wolontariuszy i wolontariuszek:
1. Związane z uprzątnięciem kwatery polskiej części cmentarza:
• usuwanie chwastów, zarośli, korzeni, koszenie traw;
• czyszczenie i naprawa nagrobków;
• weryfikacja ewidencji nagrobków;
• porządkowanie i odkopywanie zniszczonych nagrobków;
• naniesienie zmian na opracowaną mapę cmentarza;
• tworzenie dokumentacji fotograficznej i filmowej z wykonywanych prac;

• przygotowanie relacji z wykonywanych prac (artykuły, reportaże, udział w wywiadach).

2. Związane z Franciszkańskim Spotkaniem Młodych:
• prace porządkowe na terenie kościoła i domu pielgrzyma;
• przygotowanie dekoracji;
• uczestnictwo w zajęciach i nabożeństwach;
• praca w grupach: uczestnictwo i przewodniczenie (animacja).

Jak się zapisać?

Internetowo korzystając z formularza dostępnego na stronie Fundacji www.bratslonce.pl bądź kontaktując się telefonicznie z organizatorami: tel. 12 42 86 118, kom. 605 252 270.

Do kwalifikacji brana jest pod uwagę kolejność zgłoszeń.O wcześniejszych edycjach projektu można dowiedzieć się na stronie Fundacji oraz w mediach społecznościowych (Facebook i YouTube)

Wishes of the President of the Polish Bishops’ Conference for the Independence Day

czw., 07/04/2019 - 06:00

May this Independence Day free you from every kind of slavery and fill your hearts with true freedom – wished Archbishop Stanislaw Gadecki, President of the Polish Bishops’ Conference for the Independence Day.

We publish the whole text of the wishes:

May this Independence Day free you from every kind of slavery and fill your hearts with true freedom that comes from the fact that you are beloved children of God. I wish you a happy 4th of July!

Press Office of the Polish Bishops’ Conference

 

Bp Lechowicz: W duszpasterstwie najważniejszy jest człowiek

śr., 07/03/2019 - 14:56

W Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski zakończyło się spotkanie dla księży, którzy po raz pierwszy wyjeżdżają do pracy z Polakami żyjącymi w różnych krajach Europy. W tym roku zgłosiło się dziesięciu księży, w tym dwóch księży zakonnych, ze Zgromadzenia Księży Marianów i ze Zgromadzenia Krwi Chrystusa. Pozostali księża pochodzą z diecezji tarnowskiej, katowickiej, toruńskiej i kieleckiej. W tym roku najwięcej – bo aż czterech – księży wyjedzie do pracy do Niemiec.

„Jestem osobiście bardzo zadowolony z tego spotkania. Myślę, że największym komplementem jest to, że jeden z księży w części podsumowującej powiedział, iż dzięki tej konferencji doszedł do wniosku, że w duszpasterstwie najważniejszy jest człowiek. Bardzo się cieszę z tego wniosku, bo nie ma miłości Pana Boga bez miłości człowieka” – podsumował bp Wiesław Lechowicz, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej, który zorganizował to spotkanie.

Bp Lechowicz dodał, że była to okazja do wymiany doświadczeń z pracy duszpasterskiej, gdyż byli obecni rektorzy Polskich Misji Katolickich z Niemiec, Francji i Anglii. Był również przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych, który mówił o relacjach między ośrodkami duszpasterskimi a ośrodkami konsularnymi i ambasadami RP za granicą.

„Cieszy widok jedenastu młodych, odważnych księży, gotowych podjąć pracę za granicą. Są to ludzie, którzy już udowodnili, że nie boją się nowych rzeczy, a Kościołowi w Polsce i Kościołowi polskiemu na emigracji, polskim wspólnotom, potrzeba odnowy, potrzeba nowego ducha. Na pewno ci księża mają potencjał, który będą mogli w przyszłości w swoich wspólnotach wykorzystać, również zagrzewając swoich parafian do tego, aby wspólnoty podjęły nowe wyzwania duszpasterskie” – powiedział ks. Bogusław Brzyś, rektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji.

Jeden z uczestników spotkania, ks. Piotr Szczyperski, marianin z Grudziądza wyjeżdża do parafii na Ealingu w Londynie. Jest to największa personalna polska parafia w Wielkiej Brytanii. „Jestem przekonany, że będzie to coś nowego, rozwój w nowej wspólnocie, zarówno tej zakonnej jak i parafialnej. Będzie to już trzeci rok z rzędu, kiedy kolejni kandydaci do naszego zgromadzenia przychodzą właśnie stamtąd, z polskiej emigracji w Wielkiej Brytanii. Trzeba być wiernym tym ludziom, którzy proszą, chcą, potrzebują tego duszpasterstwa” – stwierdził ks. Szczyperski.

BP KEP

400-lecie Sanktuarium na Zdzieżu

śr., 07/03/2019 - 09:44

Nasza pamięć wyraża raczej uznanie dla wartości dziedzictwa religijnego i kulturowego, należącego do wielu pokoleń ludzkich, zamieszkujących te tereny. Można powiedzieć, że również my należymy do tej tradycji. I właśnie to nasze w niej zakorzenienie pozwala nam dzisiaj formułować myśl nową, otwierającą perspektywę na przyszłość – powiedział abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, w homilii Mszy Świętej z okazji 400-lecia ustanowienia sankturarium na Zdzieżu.

Publikujemy pełną treść homilii:

Z wielką radością przeżywamy dzisiaj czterechsetletni jubileusz ustanowienia sanktuarium na Zdzieżu. To sanktuarium powstało najpierw dzięki wierze Maryi a następnie dzięki wierze tych, którzy otaczali, otaczają i będą otaczać Ją czcią. Sam jubileusz potwierdza wielowiekową obecność Maryi w tym miejscu i jej nieustanną pomoc dla swoich czcicieli.

Gdy wspominamy dzisiaj rok 1619, nie czynimy tego dla wspominek o przeszłości. Nasza pamięć wyraża raczej uznanie dla wartości dziedzictwa religijnego i kulturowego, należącego do wielu pokoleń ludzkich, zamieszkujących te tereny. Można powiedzieć, że również my należymy do tej tradycji. I właśnie to nasze w niej zakorzenienie pozwala nam dzisiaj formułować myśl nową, otwierającą perspektywę na przyszłość (por. Fides et ratio, 85).

W takim jubileuszowym momencie podejmijmy teraz refleksję nad trzema sprawami: nad wiarą Maryi, nad pytaniem, co to jest wiara i wreszcie nad naszą wiarą.

1. WIARA MARYI

a. Pierwsza sprawa to wiara Maryi. Maryja urzeczywistniła i uczy nas w najdoskonalszy sposób wiary. Przyjęła Ona obietnicę przyniesioną przez archanioła Gabriela wierząc, że „dla Boga… nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37; KKK, 148). „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła” – powie do Niej Elżbieta (Łk 1,45). To pierwsze zapisane w Ewangelii błogosławieństwo była nagrodą za wiarę Maryi. Ono podkreśla kontrast między niedowiarstwem Zachariasza a wiarą Maryi. Otrzymując zapowiedź narodzin syna, Zachariasz nie potrafił w nią uwierzyć; uważał, że nie może się ona spełnić, gdyż oboje z żoną byli już w podeszłym wieku.

W chwili zwiastowania Maryja otrzymała zdumiewające orędzie – propozycję stania się matką Mesjasza. Stając przed taką obietnicą Maryja nie wątpi, Ona pyta tylko, w jaki sposób można pogodzić dziewictwo, do którego czuje się powołana, z rolą matki. Gdy w odpowiedzi anioł wskaże na wszechmoc Bożą działającą przez Ducha Świętego, Maryja radośnie wyraża swoje przyzwolenie i w tym wyjątkowym momencie w dziejach ludzkości Jej wiara odgrywa decydującą rolę. Słusznie pisze św. Augustyn: „Chrystus zostaje przyjęty i poczęty przez wiarę. Najpierw pojawia się wiara w sercu Dziewicy, a potem staje się płodne łono matki” (Sermo,293).

b. W rozważaniu głębi wiary Maryi pomaga nam także ewangeliczny opis wesela w Kanie Galilejskiej. Gdy zabrakło wina, Maryja mogła szukać jakiegoś czysto ludzkiego wyjścia z tej sytuacji, tymczasem Ona bez wahania mówi do Jezusa: „Nie mają już wina” (J 2,3). Skąd Maryja wiedziała, że w tej sytuacji jej Syn może coś uczynić, skoro do tej pory Jezus nie dał się jeszcze poznać jako cudotwórca? Prawdopodobnie Jej wiara w nadzwyczajne możliwości swojego Syna zrodziła się z podobnych przesłanek, z jakich kiedyś ujawniła się wiara faraona w możliwości Józefa egipskiego. „Kiedy i w Egipcie głód zaczął dawać się we znaki, ludność domagała się chleba od faraona. Wtedy faraon mówił do wszystkich Egipcjan: ‘Udajcie się do Józefa i co on wam powie, czyńcie’ ” (Rdz 41,55). Oczywiście, zanim faraon wydał takie polecenie, wcześniej musiał doświadczyć, że trudno mu znaleźć drugiego takiego człowieka, który by – podobnie jak Józef – posiadał ducha Bożego (Rdz 41,38); który by dorównał Józefowi rozsądkiem i mądrością (Rdz 41,39). Inaczej mówiąc, najpierw faraon dostrzegł, „że Bóg jest z Józefem” (Rdz 39,3), a potem radził: „Udajcie się do Józefa i co on wam powie, czyńcie”. Podobnie zachowała się Maryja, Ona już wcześniej musiała poznać mądrość Jezusa i jego wyjątkowy związek z Bogiem, dlatego zwróciła się do Niego z pełną zaufania prośbą. W ten sposób uczy nas Ona tego, że wiara jest rozumnym odczytaniem wcześniejszych znaków; jest zgodą umysłu na wcześniej dostrzeżoną prawdę. Postępując w ten sposób, idzie Ona za wewnętrznym natchnieniem, bo – zgodnie z Bożym zamysłem – Jej wiara miała poprzedzać pierwsze objawienie się mesjańskiej władzy Jezusa, podobnie jak poprzedziła Jego przyjście na ziemię.

Wiara, do której została wezwana Maryja, nie była wiarą łatwą. Odpowiedź, jaką otrzymała od Jezusa w Kanie nie wydaje się uprzejmą: „Czy to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? …jeszcze nie nadeszła godzina moja” (J 2,4). Św. Jan Ewangelista nie ma tutaj na myśli godziny początku publicznej działalności Chrystusa, ale zapowiada ostateczną godzinę Jezusa (por. 7,30; 12,23; 13,1; 17,1), której mesjańskie owoce są przedstawione w znaku wina, symbolu pomyślności i radości. To, że w chronologicznej kolejności wydarzeń ta godzina jeszcze nie nadeszła, stanowi przeszkodę, która wydaje się nie do pokonania, bo jej źródłem jest wola Ojca.

A mimo to Maryja nie cofa swojej prośby i wręcz nakazuje sługom dopomóc w przygotowaniu spodziewanego cudu: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5). Dzięki głębi swej wiary, Maryja potrafiła odczytać w słowach Jezusa nie tylko ich bezpośrednie znaczenie. Ona przeczuwała głębię Bożego miłosierdzia i nie wątpiła w to, że uzyska od Syna odpowiedź miłości. Cud przemiany wody w wino był odpowiedzią na wytrwałość Jej wiary. Dzięki temu wydarzeniu Maryja jawi się jako wzór wiary w Jezusa, która nie cofa się przed żadną przeszkodą.

c. Również działalność publiczna Jezusa poddawała wiarę Maryi wielu próbom. Z jednej strony źródłem pociechy była dla Niej świadomość, że słowa i czyny Jezusa budzą podziw i uznanie wielu. Z drugiej – goryczą napełniał Ją coraz bardziej zaciekły sprzeciw faryzeuszów, uczonych w Piśmie i kapłanów.

Możemy też wyobrazić sobie cierpienia Maryi z powodu niedowiarstwa, jakie dostrzegała Ona nawet u swoich bliskich. „Bracia Jezusa” – to znaczy Jego krewni – nie wierzyli w Niego i sądzili, że Jego postępowaniem kieruje osobista ambicja (J 7,2-5). A chociaż Maryja boleśnie przeżywała ten rozłam w łonie rodziny, nie zerwała więzi z krewnymi, których odnajdujemy ponownie wraz z Nią w pierwszej wspólnocie oczekującej na Zesłanie Ducha Świętego (Dz 1,14). Okazując innym życzliwość i miłość, Maryja dzieli się z nimi swoją wiarą.

d. Nawet w obliczu dramatu Kalwarii wiara Maryi pozostaje niewzruszona. Ewangelista Jan mówi, że Maryja stała pod krzyżem (J 19,25), przez co daje nam do zrozumienia, że nawet w tym dramatycznym momencie nie zabrakło Jej odwagi. Był to z pewnością najtrudniejszy etap Jej „pielgrzymki wiary” (Lumen gentium, 58). Nawet w chwili krzyżowej próby Maryja nie przestała wierzyć, że Jezus jest Synem Bożym i że przez swoją ofiarę odmieni On los ludzkości. Przez całe Jej życie – aż do ostatniej próby – wiara Maryi się nie zachwiała. Ona nigdy nie przestała wierzyć „w wypełnienie się” słowa Bożego. Dlatego Kościół czci w Maryi najczystsze wypełnienie wiary (KKK, 149).

Inaczej było z wiarą uczniów, dla których śmierć Jezusa była dramatycznym wstrząsem i tylko dzięki skuteczności modlitwy Jezusa, Piotr i pozostali apostołowie mogli później powrócić na drogę wiary, aby stać się świadkami zmartwychwstania.

Ostatecznym potwierdzeniem wiary Maryi stało się zmartwychwstanie. W Jej sercu – bardziej niż w jakimkolwiek innym – wiara w zmartwychwstałego Chrystusa przybrała oblicze najbardziej autentyczne i najpełniejsze – to znaczy oblicze radości.

Tak więc, całe życie Maryi było stałym postępowaniem w wierze za Chrystusem. I – jak uczy Sobór Watykański II – przez tę wiarę Maryja przoduje całemu Ludowi Bożemu (por. Jan Paweł II, Maryja – wzór wiary. Audiencja generalna – 6.05.1998).

2. CO TO JEST WIARA?

a. Druga kwestia to pytanie: co to właściwie jest wiara? Pismo Święte przedstawiona ją często jako zgodę umysłu na wcześniej dostrzeżoną prawdę. Potwierdzają to opisy cudów Jezusowych. Zanim chorzy, albo ich opiekunowie zgłosili się do Jezusa prosząc Go o uzdrowienie, najpierw dowiedzieli się o tym, że Jezus faktycznie uzdrawia i prawdopodobnie może im pomóc. Na podstawie rozumowania dochodzili do wiary. A więc wiara nie jest jakimś irracjonalnym uczuciowym i nieprzekazywalnym doświadczeniem, nie znajdującym wystarczających racji rozumowych dla swego uzasadnienia. Ona jest właśnie rozumowym rozeznaniem wcześniejszego doświadczenia innych, lub ich świadectwa traktowanego jako znak. Jest rozumnym odczytywaniem znaków. Wiara nie obraża rozumu, ona go po prostu przekracza, bo wiara jest ufnym zawierzeniem Bogu, który to Bóg daje mi inną pewność, niemniej solidną od tej, jaka pochodzi z obliczeń naukowych.

Zilustrujmy to prostym przykładem. Wyobraźmy sobie, że jedziemy samochodem i zbliżamy się do szczytu wzgórza. Z naszego punktu widzenia nie widać dalszego ciągu drogi leżącej za wzgórzem. Czy jednak ów brak widoczności spowoduje, że zatrzymamy samochód i pójdziemy sprawdzić pieszo, czy ta droga ciągnie się dalej? Z pewnością nie. Dlaczego? Ano właśnie dlatego, bo ufamy znakowi postawionemu przy drodze, który informuje, iż droga ta prowadzi do interesującej nas miejscowości. Co więcej, będziemy dalej jechali z tą samą ufnością, co przedtem, gdyż „wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy” (Hbr 11, 1).

W podobny sposób interpretował wiarę św. Piotra św. Jan Paweł II w Poznaniu: Fragment Ewangelii św. Mateusza prowadzi nas nad jezioro Genezaret. Apostołowie wsiedli do łodzi, aby wyprzedzić Chrystusa na drugi brzeg. I oto, wiosłując w obranym kierunku, ujrzeli Jego samego kroczącego po jeziorze. Na okrzyk trwogi Jezus przemówił do nich: „Odwagi! Ja jestem, nie lękajcie się!”. Wtedy odezwał się Piotr: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!” A On rzekł: „Przyjdź!” (Mt 14, 28-29). I Piotr wyszedł z łodzi i zaczął kroczyć po wodzie. Dochodził już do Chrystusa, gdy — wobec silnego uderzenia wiatru — uląkł się. Kiedy zaczął tonąć, krzyknął: „Panie, ratuj mnie!” (Mt 14, 30). Wówczas Jezus wyciągnął rękę, uchwycił go, ocalił przed utonięciem i rzekł: „Czemu zwątpiłeś, małej wiary?” (Mt 14, 31).

Piotr z pewnością miał wiarę, którą później tak wspaniale wyznał pod Cezareą Filipową, ale w tym momencie nie była ona jeszcze ugruntowana. Gdy zawiał silny wiatr, zaczął tonąć, ponieważ zwątpił. To nie wicher zanurzył Piotra w głębinach jeziora, lecz niedostatek wiary. Jego wierze zabrakło istotnego elementu – całkowitego zaufania Chrystusowi w chwili wielkiej próby. Zabrakło całkowitego pokładania w Nim nadziei (por. Jan Paweł II, Homilia w czasie liturgii słowa skierowana do młodzieży zgromadzonej na placu Mickiewicza – Poznań, 3.06.1997).

Tak więc, nie wystarczy wierzyć w Boga; trzeba Mu jeszcze zawierzyć, trzeba Mu zaufać. Trzeba powierzyć Mu bez zastrzeżeń całe swoje życie, cały swój los, całą przyszłość. Nie wystarcza sporadyczny udział w obrzędach kościelnych, kilka pobożnych gestów i słów. Wiara wyraża się poprzez całe nasze życie, poprzez nasze czyny i postawę.

Dopiero tego rodzaju wiara ma dla nas wymiar egzystencjalny, ponieważ: „…dla religijnego umysłu i duszy problemem nie było i nie jest istnienie Boga, ale rola, jaką Pan Bóg odgrywa w naszym życiu. Wiara w istnienie Boga, tak jak się wierzy w prawdziwość twierdzenia Pitagorasa – co nie ma żadnego wpływu na nasze życie codzienne – taka wiara nie jest postawą religijną. Bóg, który istnieje, ale nie ma znaczenia i nie odgrywa żadnej roli w twoim życiu, mógłby równie dobrze nie istnieć…. Problem nie polega więc na tym, jaki jest Bóg. Problemem jest, jakimi ludźmi stajemy się, gdy wiążemy się z Bogiem (por. H.S. Kushner, Komu potrzebny jest Bóg, 18-19).

b. „Wiara jest pewna, pewniejsza niż wszelkie ludzkie poznanie, ponieważ opiera się na samym słowie Boga, który nie może kłamać. Oczywiście, prawdy objawione mogą wydawać się niejasne dla rozumu i doświadczenia ludzkiego, ale ‘pewność, jaką daje światło Boże, jest większa niż światło rozumu naturalnego’” (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 171, 5, ad 3). „Dziesięć tysięcy trudności nie powoduje jednej wątpliwości” – uczył bł. kard. Newman (J. H. Newman, Apologia pro vita sua); (KKK, 157).

„Wiara szuka rozumienia” (św. Anzelm, Proslogion, proem.). Charakterystycznym dla wiary jest to, że wierzący pragnie ciągle lepszego poznania Tego, w którym złożył swoją wiarę, i lepszego zrozumienia tego, co On objawił. Aby „coraz głębsze było zrozumienie Objawienia, Duch Święty swoimi darami stale udoskonala wiarę” (por. Dei verbum, 5). W ten sposób – według powiedzenia św. Augustyna – „wierzę, aby rozumieć, i rozumiem, aby głębiej wierzyć” (Św. Augustyn,Sermones, 43, 7, 9); (por. KKK, 158).

„Chociaż wiara przewyższa rozum, to jednak nigdy nie może mieć miejsca rzeczywista niezgodność między wiarą i rozumem. Ponieważ ten sam Bóg, który objawia tajemnice i udziela wiary, złożył w ludzkim duchu światło rozumu, nie może przeczyć sobie samemu ani prawda nigdy nie może sprzeciwiać się prawdzie” (Sobór Watykański I: DS 3017). „Dlatego badanie metodyczne we wszelkich dyscyplinach naukowych, jeżeli tylko prowadzi się je w sposób prawdziwie naukowy i z poszanowaniem norm moralnych, naprawdę nigdy nie będzie się sprzeciwiać wierze, sprawy bowiem świeckie i sprawy wiary wywodzą swój początek od tego samego Boga” (Gaudium et spes, 36); KKK, 159).

3. NASZA WIARA

a. Trzecia i ostatnia sprawa to nasza wiara. Dziś ludzie zdają się nie przykładać do wiary właściwego znaczenia. Dlatego przyczyną dzisiejszego kryzysu Kościoła w Europie jest właśnie kryzys wiary. Jeżeli nie znajdziemy stosownej odpowiedzi na ten kryzys, jeżeli wiara – dzięki spotkaniu z Chrystusem – nie nabierze na nowo żywotności, stając się głębokim przekonaniem i rzeczywistą siłą, wszelkie inne reformy pozostaną nieskuteczne (por. Benedykt XVI, Przemówienie do Kurii Rzymskiej – 22.12.2011).

Przykład takich niefortunnych usiłowań reformowania Kościoła „od końca” mamy obecnie w Kościele katolickim w Niemczech. Odnosi się to do – podjętej przed kilkoma miesiącami – przez niemiecki episkopat tzw. „synodalnej drogi” odnowy Kościoła. Dotyczy ona takich zagadnień jak władza, moralność seksualna, celibat księży oraz rola kobiet w Kościele.

Papież Franciszek – w swoim liście skierowanym – w sobotę 29 czerwca – do „pielgrzymującego ludu Bożego w Niemczech” zwraca uwagę, że odnowa wiary polega nie tyle na reorganizacji struktur, ile na autentycznym powrocie do Ewangelii, która winna stać się głównym kryterium działań podejmowanych przez duchowieństwo i wiernych. Tak właśnie uczynił święty Franciszek z Asyżu, gdy usłyszał wezwanie Jezusa: „Franciszku idź odbuduj mój dom, bo jak widzisz, cały jest w ruinie”. Pomimo wszystkich słabości ówczesnego Kościoła, których sam doświadczył, zaczął  autentycznie żyć Ewangelią, rozpoczynając od słuchania Chrystusa i pozwalając My, by go przemienił.

b. Tak, priorytetowym zadaniem całego Kościoła naszych czasów musi być odnowa wiary. Tej wiary, która nie jest zwykłą intelektualną zgodą człowieka na szczególne prawdy dotyczące Boga. Ona jest aktem, przez który swobodnie powierzam się Bogu, który mnie kocha. Jest uwierzeniem w tę miłość Boga, która nie słabnie w obliczu niegodziwości człowieka, w obliczu zła i śmierci, ale jest zdolna do przekształcania wszelkiej formy zniewolenia, dając możliwość zbawienia.

Tę wiarę trzeba pielęgnować. Należy zabiegać o to, by ona wzrastała w naszych sercach i w sercach innych ludzi. Trzeba to czynić, bo nawet nasze największe osiągnięcia doczesne może zniszczyć choroba. Największe bogactwa może przekreślić śmierć. Jedynie wiara może twórczo wykorzystać tak dobro, jak i zło spadające na człowieka. Dlatego człowiek rozumny nieustannie będzie nieustannie doskonalił swoją wiarę, wiedząc, że od jej potęgi zależy w jego życiu wszystko.

Wiara to bezcenny skarb. To najwyższe dobro, w którym mieści się całe bogactwo życia doczesnego i wiecznego. Bez wiary nie można podobać się Bogu. Bez wiary nie może być mowy o zbliżeniu się do Boga, o przebaczeniu, zbawieniu, o wspólnocie ani o życiu duchowym. Wiara objawiona to najważniejsze dobro, które mamy przekazywać, głosić i strzec.

Potęga wiary – podobnie jak potęga miłości – jest ciągle jeszcze nie do końca odkrytą energią w człowieku. Ludzie często nie doceniają wiary. Raczej pokładają ufność w pieniądzach, we wiedzy, w ludziach na stanowisku. Tymczasem jeden akt wiary może ocalić człowieka znajdującego się w beznadziejnej sytuacji, bo jest on poddaniem się promieniowaniu Boga, który jest samym źródłem życia.

Skoro wiara jest tak ważna – z punktu widzenia doczesności jak i wieczności – to czymś całkiem naturalnym powinno być zastanowienie się każdego z nas nad tym: jak wygląda moja wiara?

ZAKOŃCZENIE

Na koniec, prośmy więc Boga słowami papieża Pawła VI:

„Panie, spraw, żeby wiara moja była pełna, bez zastrzeżeń, żeby przeniknęła moje myśli, mój sposób sądzenia o rzeczach Bożych i o rzeczach ludzkich.

O Panie, spraw, żeby wiara moja była dobrowolna, to znaczy żebym osobiście zgodził się na tę wiarę i przylgnął do niej, ażebym przyjął wszelkiego rodzaju wyrzeczenia i wszelkie obowiązki, jakie ona niesie z sobą; i żeby ta wiara wyrażała szczyty mojej osobowości. Wierzę w Ciebie, o Panie.

O Panie, spraw, żeby wiara moja była pewna, oparta na szeregu dowodów i wewnętrznym świadectwie Ducha Świętego, pewna dzięki swemu światłu, które dodaje otuchy, pewna, dzięki swym wnioskom, które uspokajają.

O Panie, spraw, żeby wiara moja była silna, żeby się nie lękała trudnych problemów, których pełno w doświadczeniach naszego życia, żeby się nie obawiała przeciwności ze strony tych, którzy wątpią albo którzy ją odrzucają, którzy jej zaprzeczają, ale żeby spoczywała na przekonaniu wewnętrznym, że to jest Twoja prawda; żeby zawsze moja wiara zwycięsko przechodziła ponad krytyką i ciągle się utwierdzała, przezwyciężała trudności dialektyczne i duchowe, na jakich upływa dzisiaj nasze życie doczesne.

Panie, spraw, żeby wiara moja była radosna i żeby dawała pokój i szczęście mojemu duchowi, żeby usposobiła do rozmowy z Bogiem i do rozmów z ludźmi, tak żeby promieniowała tym świętym obcowaniem, świętym i ludzkim, i żeby dawała to szczęście, jakie płynie od kogoś, kto wiarę posiada.

O Panie, spraw, żeby wiara moja była skuteczna, i daj miłości mojej sposób, ażebym mógł tę wiarę wyrazić na zewnątrz i tak, aby powstała prawdziwa przyjaźń z Tobą, abym Ciebie przez moją działalność okazywał w cierpieniu, w oczekiwaniu ostatecznego objawienia, w ciągłym poszukiwaniu i dawaniu nieustannego świadectwa, żebym w tym wszystkim znajdował także pokarm dla ufności i dla nadziei.

O Panie, spraw, żeby wiara moja była pokorna, ażeby opierała się nie tylko na doświadczeniu mojej myśli i mojego uczucia, ale żeby była wzbogacona świadectwem Ducha Świętego i żeby nie szukała lepszej gwarancji niż w uległości Tradycji i autorytetowi Nauczycielskiego Urzędu Kościoła świętego. Amen” (Paweł VI)

Strony