Konferencja Episkopatu Polski

Subskrybuj Kanał Konferencja Episkopatu Polski
Konferencja Episkopatu Polski
Zaktualizowano: 2 godziny 54 minuty temu

100 years ago Karol Wojtyła received the sacrament of baptism

sob., 06/20/2020 - 06:00

100 years ago, on 20 June 2020, Karol Wojtyła, the future Pope John Paul II, received the sacrament of baptism at the baptismal font in the Chapel of the Holy Family in the Basilica of the Presentation of the Blessed Virgin Mary in Wadowice.  “The day of baptism should be celebrated no less than the day of birth” – he said as Pope.

“With a deep reverence I kiss the threshold of the house of God – the parish church of Wadowice – and in it the baptismal font at which I was implanted in Christ and received into the community of His Church” – said Pope John Paul II on June 16, 1999, coming to Wadowice Basilica.

The celebration of the 100th anniversary of John Paul II’s baptism is this year combined with the 100th anniversary of his birth. Karol Wojtyła was born on 18 May 1920 in his family home in Wadowice at 5 p.m., while the May devotion was held in the parish church.

Karol Wojtyła spent the first eighteen years of his life in Wadowice. “It was here, in this town of Wadowice, that it all began. And life began, and school began, my studies began, and theatre began, and priesthood began” – said Pope John Paul II in 1999.

It was in Wadowice, but also in Cracow and Kalwaria Zebrzydowska – places most connected with Karol Wojtyła – that this year’s celebration of the 100th anniversary of the birth of the Polish Pope took place with the participation of the Polish Bishops’ Conference and the Apostolic Nuncio to Poland. This anniversary was also commemorated by Pope Francis when he celebrated the Eucharist at the tomb of St. John Paul II in the Vatican Basilica on his birthday. In turn, Pope em. Benedict XVI issued a special letter on this occasion, emphasizing that John Paul II always indicated God’s mercy.

The 100th anniversary of the birth of John Paul II was also celebrated with the international social media campaign #ThankYouJohnPaul2. Thousands of people from Poland, Italy, Germany, USA, Canada, France, Spain, Portugal, Great Britain, Russia, Slovakia, Hungary, the Czech Republic, Ukraine, Japan, Bolivia, Argentina, Brazil, Mexico, Israel, Croatia, Bosnia and Herzegovina, have published photos, videos and memories with St. John Paul II.

But this is not the end of the anniversary events. On Sunday, 21 June this year, at 8 p.m. European time, the John Paul II Memorial Concert will take place, in which 40 artists from all over the world will present masterpieces of classical and sacred music. The event was originally intended to take place at the Lincoln Center in New York, but due to the epidemic, it has been realized online and will be available at www.jp2concert.com. The concert was held under the patronage of the President of the Polish Bishops’ Conference, Archbishop Stanisław Gądecki, Archbishop of New York, Cardinal Timothy Dolan, Cardinal Stanisław Dziwisz.

Pope Francis repeatedly stressed the value and importance of baptism in the life of a Christian. “Baptismal promises must be repeated almost every day so that our consciousness can be permeated by the presence of Christ” – he said during the General Audience on April 11, 2018. “Baptism endows the child with the strength of the Holy Spirit: the Spirit that will defend and assist each of them throughout life” – he stressed on this year’s feast of the Baptism of the Lord.

Press Office of the Polish Bishops’ Conference

100 lat temu Karol Wojtyła otrzymał sakrament chrztu św.

sob., 06/20/2020 - 06:00

Dokładnie sto lat temu, 20 czerwca, Karol Wojtyła, przyszły papież Jan Paweł II, otrzymał sakrament chrztu świętego przy chrzcielnicy w kaplicy Świętej Rodziny w Bazylice Ofiarowania NMP w Wadowicach.  „Trzeba by świętować dzień chrztu nie mniej niż dzień urodzin” – powiedział już jako papież.

„Z głęboką czcią całuję próg domu Bożego – wadowickiej fary, a w niej chrzcielnicę, przy której zostałem wszczepiony w Chrystusa i przyjęty do wspólnoty Jego Kościoła” – powiedział papież Jan Paweł II 16 czerwca 1999 roku przybywając do wadowickiej bazyliki.

Świętowanie 100. rocznicy chrztu św. Jana Pawła II połączone jest w tym roku z 100. rocznicą jego urodzin. Karol Wojtyła przyszedł na świat 18 maja 1920 roku w domu rodzinnym w Wadowicach o godz. 17, podczas gdy w kościele parafialnym – obecnej Bazylice – trwało nabożeństwo majowe.

Karol Wojtyła spędził w Wadowicach pierwsze osiemnaście lat swojego życia. „Tu, w tym mieście, w Wadowicach, wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, studia się zaczęły, i teatr się zaczął, i kapłaństwo się zaczęło” – mówił w 1999 roku papież Jan Paweł II.

To właśnie w Wadowicach, ale również w Krakowie i Kalwarii Zebrzydowskiej – miejscach najbardziej związanych z Karolem Wojtyłą – odbyły się tegoroczne uroczystości 100-lecia urodzin Papieża Polaka z udziałem Konferencji Episkopatu Polski i Nuncjusza Apostolskiego w Polsce. Rocznicę tę uczcił również papież Franciszek odprawiając Eucharystię przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej w dniu jego urodzin. Z kolei papież emeryt Benedykt XVI wystosował z tej okazji specjalny list, podkreślając w nim to, że Jan Paweł II zawsze wskazywał miłosierdzie Boże.

100-lecie urodzin św. Jana Pawła II zostało również uczczone międzynarodową akcją w mediach społecznościowych #ThankYouJohnPaul2. Tysiące osób z Polski, Włoch, Niemiec, USA, Kanady, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Rosji, Słowacji, Węgier, Czech, Ukrainy, Japonii, Boliwii, Argentyny, Brazylii, Meksyku, Izraela, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny, publikowały zdjęcia, filmiki i wspomnienia ze św. Janem Pawłem II.

Ale to jeszcze nie koniec wydarzeń rocznicowych. W niedzielę 21 czerwca b.r., o godz. 20 czasu europejskiego, odbędzie się Koncert Pamięci Jana Pawła II, w którym 40 artystów z całego świata zaprezentuje arcydzieła muzyki klasycznej i sakralnej. Wydarzenie pierwotnie miało odbyć się w Lincoln Center w Nowym Jorku, jednak ze względu na epidemię zostało zrealizowane w wersji on-line i będzie dostępne na  www.jp2concert.com. Koncert objęli swoimi patronatami przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, arcybiskup Nowego Jorku kard. Timothy Dolan, kard. Stanisław Dziwisz.

Papież Franciszek wielokrotnie podkreślał wartość i znaczenie chrztu świętego w życiu chrześcijanina. „Przyrzeczenia chrzcielne muszą być ponawiane właściwie każdego dnia, by naszą świadomość przenikała obecność Chrystusa” – powiedział w czasie audiencji generalnej 11 kwietnia 2018 roku. „Dziecko w sakramencie chrztu św. otrzymuje w swym wnętrzu moc Ducha Świętego, który będzie je bronił, wspomagał podczas całego życia” – podkreślił z kolei w tegoroczne święto Chrztu Pańskiego.

BP KEP

Homilia: Bóg jest miłością. Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa (Poznań, k-ł Najświętszego Serca Pana Jezusa – 19.06.2020)

pt., 06/19/2020 - 20:36

Serce Najświętsze, Tobie niebo całe,
Bez przerwy składa pieśni uwielbienia,
I biedna ziemia wznosi Tobie chwałę,
Boś ty jej źródłem szczęścia i zbawienia.

Dzisiejsza uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa zwraca naszą uwagę na Bożą miłość, której Serce Jezusa jest najpełniejszym symbolem.

Czytania zaś liturgiczne, które przed chwilą usłyszeliśmy każą nam przypomnieć sobie trzy sprawy; najpierw miłość Boga Ojca, który wybiera sobie lud izraelski, następnie prawo miłości charakterystyczne dla Syna Bożego, wreszcie to, iż nasz Bóg jest miłością.

1. PAN WAS UMIŁOWAŁ (Pwt 7,6-11)

a. Pierwsze temat to miłość Boga Ojca, który wybiera sobie Lud Izraela na szczególną własność pośród wielu narodów świata. Aby zapoczątkować swój dialog z ludzkością Pan Bóg wybrał sobie jeden lud na swego ambasadora. „Tylko do twoich przodków skłonił się Pan z miłością; spośród wszystkich narodów wybrał ich potomstwo, czyli was” (Pwt 10,14-15). Ten szczególny wybór wyrósł z Bożego pragnienia dotrzymywaniem „przysięgi złożonej ojcom” (Abrahamowi, Mojżeszowi, w końcu – Dawidowi i jego potomstwo), którzy winni prowadzić historię zbawienia do jej doskonałości.

Wybór Izraela był aktem Bożej łaski, ta miłość jest darmowa i bezinteresowna. Trudno racjonalnie wyjaśnić, dlaczego Pan Bóg wybrał akurat Izraela. Prawdopodobnie idzie tu biblijną zasadę, według której Bóg wybiera to, co najmniejsze i najsłabsze, aby nikt nie wątpił, iż wielkie dzieła, jakie dokonają się w dziejach tego ludu będą tylko owocem działania samej mocy Bożej a nie działania ludzkich mocy. Odpowiedź na to pytanie może mieć równie irracjonalny charakter, jak sama miłość: „ponieważ Pan was umiłował” (Pwt 7,8; por. 23,6). Miłość ma często niewiele wspólnego z argumentami rozumowymi. Pan po prostu kocha swój lud (Pwt 10,18) dobrowolnie, sam z siebie, ze swojej  własnej woli.

Odpowiedzią ze strony Izraela na tę miłość miała być wierność prawu Bożemu, posłuszeństwo ludu względem woli Boga. Pan Bóg zachowa „przymierze i dobroć dla kochających Go i dla strzegących Jego przykazań do tysiącznego pokolenia” (Pwt 7,9b). Ukarze natomiast winnych aż do czwartego pokolenia (Pwt 5,9). Miłość Boża niewspółmiernie przewyższa Boży gniew (Pwt 7,9-10).

b. A cóż to właściwie jest „lud Izraela”. Jest to rzeczywistość bardziej duchowa niż narodowa. Wybierając sobie „lud”, Pan Bóg nie kieruje się bowiem względami etnicznymi. Sama przynależność do społeczności Izraela nie wystarczy do tego, aby być „ludem”, aby być w szczególnej relacji z Bogiem (Mt 3,9; J 8,33; Rz 2,17). Pan Bóg przecież wszedł na Synaju w przymierze z obrzezanymi Izraelitami i nieobrzezanymi cudzoziemcami, nie czyniąc między nimi żadnej różnicy w przystępie do łaski. O przynależności do ludu wybranego nie decyduje bowiem pochodzenie etniczne, ale wierność Bogu (Iz 10,22; 65,22-23; Ez 5,3; Zach 13,9).

Św. Paweł – w Liście do Rzymian – wyjaśnia naturę tego wybrania, wprowadzając rozróżnienie między etnicznym Izraelem a Bożym Izraelem: „Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem, i nie wszyscy, przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo, to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo” (Rz 9,6-8). Nie wszyscy, którzy są Izraelitami w sensie etnicznym są jednocześnie ludem wybranym. Ludem wybranym – w sensie teologicznym – jest „reszta” w łonie Izraela, która pozostaje wierna Bogu (Iz 10, 22; 65, 22-23; Ez 5, 3; Zach 13, 9). Inaczej mówiąc, nie wystarczy mieć paszport izraelski, aby móc uważać się za członka ludu wybranego.

Podobna zasada będzie później obowiązywać – według św. Pawła – w odniesieniu do Kościoła. Nie wszyscy, którzy mają metrykę chrztu są Kościołem, czyli zgromadzeniem Bożym: „Powiesz może: Gałęzie odcięto, abym ja mógł być wszczepiony. Słusznie. Odcięto je na skutek ich niewiary, ty zaś trzymasz się dzięki wierze. Przeto się nie pysznij, ale trwaj w bojaźni! Jeżeli bowiem nie oszczędził Bóg gałęzi naturalnych, może też nie oszczędzić i ciebie. Przyjrzyj się więc dobroci i surowości Bożej. Surowość [okazuje się] wobec tych, co upadli, a dobroć Boża wobec ciebie, jeśli tylko wytrwasz w [kręgu] tej dobroci; w przeciwnym razie i ty będziesz wycięty” (Rz 11,19-22).

Wybranie nie jest przywilejem ani potwierdzeniem wyższości etnicznej lub społeczno-kulturowej. Wiemy, jak niebezpieczna jest etykietka „narodów wybranych” – co poświadcza Mojżesz: „Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie inne narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was umiłował i chce dochować przysięgi danej waszym przodkom” (Pwt 7,7–8). Wybranie zatem jest aktem miłości, jest łaską i zadaniem. Zadaniem Izraela Bożego jest głoszenie zbawczej woli Bożej wszystkim narodom całej Ziemi.

2. MOJE BRZEMIĘ JEST LEKKIE (Mt 11,25-30)

a. Drugi temat to miłość Syna Bożego, miłość Chrystusa. Gdy Pan Jezus przyjął naszą ludzką naturę i stał się człowiekiem, również jako człowiek oddawał całego siebie w darze swojemu Przedwiecznemu Ojcu. Gdy znalazł się na Kalwarii i został przybity do krzyża – właśnie dlatego, że przez całe swoje ludzkie życie Jezus przeszedł w postawie bezwarunkowej i całkowitej miłości do Ojca – Jego ludzkie Serce stało się wystarczająco pojemne, aby ogarnąć miłością nas wszystkich, aby zawołać: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (por. O. Jacek Salij). Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam te wzruszające słowa, które dobrze znamy:

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię [αναπαυσω]. Weźcie na siebie moje jarzmo [τον ζυγον] i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie [αναπαυσιν] dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo [ζυγος], a moje brzemię [φορτιον] lekkie” (Mt 11,28-30).

Gdy Orygenes interpretował ten tekst, twierdził, iż „obciążenie” o którym mówi Jezus, a które przyczynia się do utrudzenia człowieka, to nasze grzechy. Ojcowie Kościoła poszerzyli tę interpretację na wszelkiego rodzaju trudne sytuacje życiowe, jak np. głód czy cierpienie, zmartwienia (Klemens Aleksandryjski).

Co nas najbardziej obciąża? Naszym ciężarem jest przede wszystkim grzech; grzech, którego nie możemy się pozbyć, wskutek którego dokuczamy bliźnim. Naszym ciężarem są wady, których nie możemy się pozbyć, z którymi sobie nie radzimy; nasze słabości, które nas przygniatają i szkodzą naszym bliskim. Naszym ciężarem jest drugi człowiek, który nas drażni, denerwuje, na którego ciągle narzekamy, z którym nie możemy się porozumieć. Naszym ciężarem jest nasza choroba, która daje o sobie znać. Zmartwienia, niepokoje, trudności dnia codziennego związane z pracą, domem, rodziną (bp Ignacy Dec). Dla wielu ludzi dzisiaj „ciężarem” jest też brak ważnych punktów odniesienia, które pozwalają znaleźć sens i cel własnego życia. W krajach najuboższych żyją rzesze ludzi „obciążonych” nędzą a w krajach najbogatszych – rzesze niezadowolonych wręcz chorujących na depresję. Pomyślmy tylko o „ciężarach” licznych uchodźców i uciekinierów, którzy emigrują, ryzykując własnym życiem.

b. Spojrzenie Chrystusa spoczywa dzisiaj na wszystkich tych ludziach „utrudzonych i obciążonych”, do których kieruje On swoje słowa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy…” Tym wszystkim ludziom Chrystus obiecuje „pokrzepienie”, ale stawia jeden warunek: „Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca”.

Te słowa wypowiedziane przez Jezusa są echem słów Mądrości, zawartych w Księdze Syracha: „Przyjdźcie do mnie, którzy mnie pragniecie – woła Mądrość Boża – nasyćcie się moimi owocami! Pamięć o mnie jest słodsza niż miód, a posiadanie mnie – nad plaster miodu. Którzy mnie spożywają, dalej łaknąć będą, a którzy mnie piją, nadal będą pragnąć. Kto mi jest posłuszny, nie dozna wstydu, a którzy przeze mnie działać będą, nie zbłądzą” (Syr 24,19-22). W podobny sposób Mądrość Boża przemawia w Księdze Syracha: „Słuchaj synu, przyjmij me zasady, a rady mojej nie odrzucaj […]. Poddaj ramiona swe i dźwignij mądrość, a nie zżymaj się na jej więzy […]. Na koniec bowiem znajdziesz miejsce jej odpoczynku, a to ci się w radość obróci. Więzy jej będą ci walną obroną, a jej pęta – strojem zaszczytnym” (Syr 6,23-29). Tak, ponieważ więzy Mądrości Bożej są więzami miłości.

Jarzmo Jezusa jest słodkie a Jego brzemię lekkie, bo jest to również brzemię miłości.  Tym „jarzmem” jest Chrystusowe prawo miłości; przykazanie, które pozostawił On swoim uczniom (J 13,34; 15,12). Prawdziwym lekarstwem na rany ludzkości tak materialne (jak głód i niesprawiedliwość), jak również psychologiczne i moralne (wywołane przez złudny dobrobyt), jest reguła życia, oparta na miłości braterskiej, której źródłem jest miłość Chrystusa. W stosunkach międzyosobowych i społecznych trzeba odwołać się do tej siły miłości, która sama może zapewnić przyszłość godną człowieka (por. Benedykt XVI, Słodkie jarzmo i lekkie brzemię Chrystusa. Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański” – 3.07.2011).

3. BÓG JEST MIŁOŚCIĄ (1 J 4,7-16)

a. Trzeci temat to Bóg będący źródłem miłości; „Bóg jest miłością” (1 J 4,8.16). Ten temat należy do najbardziej charakterystycznych cech teologii św. Jana Ewangelisty. Potwierdza to także Pierwszy List św. Jana, którego nazywamy „traktatem o Bożej agape”. Obecna w tym Liście koncepcja miłości osiąga najwyższy szczyt Bożego objawienia.

Przypomina ona nam najpierw o tym, że źródłem wszelkiej miłości braterskiej jest miłość Boża. „W tym przejawia się miłość [Boża], że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 4,9-10). Miłość Boża znalazła swój najgłębszy wyraz w darze, jaki złożył Chrystus, oddając za nas swoje życie na krzyżu. ..

Dlatego my chrześcijanie poznajemy niezgłębioną miłość Bożą przede wszystkim wpatrując się w krzyż naszego Odkupiciela; wpatrując się w „Tego, którego przebili” (J 19,37). Rana w boku oraz rany po gwoździach są dla niezliczonych osób znakami miłości, która w sposób coraz głębszy kształtuje ich życie. Rozpoznanie miłości Bożej w Ukrzyżowanym jest dla nas wewnętrznym doświadczeniem, które sprawia, że za św. Tomaszem wyznajemy: „Pan mój i Bóg mój!” (J 2,28). „Serce człowieka uczy się bowiem od Serca Chrystusa poznawać prawdziwy i jedyny sens swojego życia i przeznaczenia, rozumieć wartość życia prawdziwie chrześcijańskiego, strzec się wypaczeń ludzkiego serca, łączyć synowską miłość do Boga z miłością bliźniego” (św. Jan Paweł II, Bóg objawia swą miłość w Sercu Chrystusa. Orędzie Jana Pawła II na stulecie poświęcenia ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, 5.10.1986).

„Oto Serce, które tak umiłowało ludzi, że niczego nie oszczędziło, ale samo wyczerpało się i spaliło do końca, aby dać świadectwo swej miłości” (św. Klaudiusz de la Colombière Pisma duchowe, 9). Gdy więc praktykujemy kult Serca Jezusowego, to nie tylko uznajemy z wdzięcznością miłość Bożą, ale otwieramy się na tę miłość, aby nasze życie było coraz bardziej przez nią kształtowane. Bóg zachęca nas niestrudzenie do przyjęcia tej miłości. Tak to pierwszym celem, jaki przyświeca zaproszeniu do całkowitego oddania się i poświęcenia zbawczej miłości Chrystusa, jest zacieśnianie więzi z Bogiem. Dlatego właśnie ten kult ma niezastąpioną wartość dla naszej wiary i dla naszego życia w miłości (por. Benedykt XVI, Poznawać miłość Serca Jezusa i świadczyć o niej wobec ludzi. List do przełożonego generalnego Towarzystwa Jezusowego z okazji 50. rocznicy ogłoszenia Encykliki „Haurietis aquas”, 15.05.2006).

Tak oto wiara chrześcijańska – uznając miłość jako swoją główną zasadę – przyjęła to, co stanowiło istotę wiary Izraela, a jednocześnie nadała temu nową głębię i zasięg. Wierzący Izraelita modli się codziennie słowami Księgi Powtórzonego Prawa: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem — Pan jedynie. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił’ (Pwt 6,4-5).

Poznanie miłości Serca Jezusowego jest możliwe tylko w atmosferze pokornej modlitwy. To właśnie takie modlitewne nastawienie sprawia, że spojrzenie na przebity włócznią bok zamienia się w milczącą adorację. Kontemplacja przebitego boku Pana, z którego wypływają „krew i woda” (J 19,34.37), pomaga nam rozpoznać liczne dary łaski wywodzące się stamtąd i otwiera nas na wszystkie inne formy chrześcijańskiej pobożności, zawierające się w kulcie Serca Jezusowego.

b. Przypomnienie ofiary Chrystusa, będącej potwierdzeniem nieskończonej miłości Boga do ludzi, jest wiąże się jednocześnie z nakazem miłości bliźniego. Jezus – podobnie jak dwie tablice Dekalogu – połączył w jedno przykazanie te dwa: przykazanie miłości Boga z przykazanie miłości bliźniego. Poprawniej rzecz ujmując, miłość bliźniego nie jest już przykazaniem, ale odpowiedzią na dar miłości, z jaką Bóg przychodzi do nas. „Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować” (w.11). „Jeśliby ktoś mówił: ‘Miłuję Boga’, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego. (w. 20-21).

Miłość bliźniego polega właśnie na tym, że kocham – w Bogu i z Bogiem – innego człowieka, którego w danym momencie może nawet nie znam lub do którego nie czuję żadnej sympatii. Taka miłość może być urzeczywistniona tylko wtedy, gdy jej punktem wyjścia jest spotkanie z Bogiem; spotkanie, które stało się zjednoczeniem woli, a które pobudza także uczucia. Właśnie wtedy uczę się patrzeć na inną osobę nie tylko moimi oczyma i poprzez moje uczucia, ale również z perspektywy Chrystusa. Jego przyjaciel staje się moim przyjacielem (por. ks. Maciej Warowny, Znać to kochać (1 J 4,7-10).

Doświadczenie miłości, jakie daje kult przebitego boku Odkupiciela, chroni nas przed niebezpieczeństwem zasklepienia się w sobie i zwiększa naszą gotowość, by żyć dla innych. „Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci” (1 J 3,16). Dzięki kontemplacji Serca Jezusowego, Serca naszego Zbawiciela, który „przyjął nasze słabości i dźwigał choroby” (Mt 8,17), stajemy się bardziej uważni na cierpienia i potrzeby innych. Dzięki adoracyjnej kontemplacji boku przebitego włócznią stajemy się wrażliwi na zbawczą wolę Boga. Stajemy się zdolni zawierzyć Jego zbawczej i miłosiernej miłości, a jednocześnie umacnia się w nas pragnienie, by uczestniczyć w Jego dziele zbawienia jako Jego narzędzia.

ZAKOŃCZENIE

Na koniec, akt wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Jezu miłujący nas całym sercem, godny najgłębszej miłości i najwyższej chwały, a mimo to tak mało kochany, aby wynagrodzić Ci za obojętność, zniewagi, nienawiść do Ciebie, brak miłości i krzywdy wyrządzone bliźnim, które równocześnie godzą w Ciebie, kochającego ludzi, chcemy odtąd gorliwiej Tobie służyć i dokładniej spełniać Twoją wolę.

W tym celu składamy w ofierze wszystko, co mamy i siebie samych, abyś tym wszystkim rozporządzał według swego upodobania. Chcemy służyć w Kościele świętym według wzoru jaki nam zostawiłeś i naśladować Twoją miłość ku Ojcu Twojemu i naszemu oraz ku Twoim i naszym braciom. Aby to ofiarowanie i wynagrodzenie było doskonalsze, włączamy je w Twoją ofiarę na Krzyżu, uobecnianą codziennie na ołtarzach całego świata.

Przez pośrednictwo Maryi, Twojej Niepokalanej Matki, prosimy Cię o miłosierdzie dla świata oraz łaskę, której wszyscy potrzebujemy. Niech dobroć ludzka przezwycięży zło, aby jak najprędzej nastąpiło królestwo Twojego Najświętszego Serca. Amen.

Abp Gądecki: Chrystus pomaga znaleźć sens życia

pt., 06/19/2020 - 19:31

Spojrzenie Chrystusa spoczywa dzisiaj na wszystkich ludziach „utrudzonych i obciążonych”, do których kieruje On swoje słowa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy…”. Tym wszystkim ludziom Chrystus obiecuje „pokrzepienie” – mówił podczas uroczystości Najświętszego Serca Jezusa abp Stanisław Gądecki.

Metropolita poznański przewodniczył Mszy św. oraz tradycyjnej procesji ulicami miasta Poznania. Rozważając słowa Jezusa zastanawiał się, co dziś jest dla człowieka największym obciążeniem.

„Naszym ciężarem jest przede wszystkim grzech; grzech, którego nie możemy się pozbyć, wskutek którego dokuczamy bliźnim. Naszym ciężarem są wady, których nie możemy się pozbyć, z którymi sobie nie radzimy; nasze słabości, które nas przygniatają i szkodzą naszym bliskim. Naszym ciężarem jest nasza choroba” – zauważył abp Gądecki.

„Dla wielu ludzi dzisiaj «ciężarem» jest też brak ważnych punktów odniesienia, które pozwalają znaleźć sens i cel własnego życia. W krajach najuboższych żyją rzesze ludzi «obciążonych» nędzą, a w krajach najbogatszych – rzesze niezadowolonych wręcz, chorujących na depresję. Pomyślmy tylko o «ciężarach» licznych uchodźców i uciekinierów, którzy emigrują, ryzykując własnym życiem” – mówił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Metropolita poznański wyjaśniał sens uroczystości Serca Jezusa w świetle miłości Boga Ojca do Izraela, miłości Syna Bożego, który przyjął ludzką naturę i stał się człowiekiem, oraz faktu, że Bóg jest źródłem miłości.

„Prawdziwym lekarstwem na rany ludzkości tak materialne – jak głód i niesprawiedliwość, jak również psychologiczne i moralne – wywołane przez złudny dobrobyt, jest reguła życia, oparta na miłości braterskiej, której źródłem jest miłość Chrystusa” – podkreślił abp Gądecki.

Nawiązując do słów św. Klaudiusza de la Colombière, metropolita poznański przekonywał, że Serce Jezusa tak umiłowało ludzi, że niczego nie oszczędziło, ale samo wyczerpało się i spaliło do końca, aby dać świadectwo swej miłości.

„Gdy więc praktykujemy kult Serca Jezusowego, to nie tylko uznajemy z wdzięcznością miłość Bożą, ale otwieramy się na tę miłość, aby nasze życie było coraz bardziej przez nią kształtowane. Bóg zachęca nas niestrudzenie do przyjęcia tej miłości” – mówił abp Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zachęcał wiernych do tworzenia atmosfery pokornej modlitwy, która umożliwia poznanie miłości Serca Jezusowego.

ms / Poznań

Pełna treść homilii:

Abp Stanisław Gądecki

Bóg jest miłością. Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa (Poznań, k-ł Najświętszego Serca Pana Jezusa – 19.06.2020)

Serce Najświętsze, Tobie niebo całe,
Bez przerwy składa pieśni uwielbienia,
I biedna ziemia wznosi Tobie chwałę,
Boś ty jej źródłem szczęścia i zbawienia.

Dzisiejsza uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa zwraca naszą uwagę na Bożą miłość, której Serce Jezusa jest najpełniejszym symbolem.

Czytania zaś liturgiczne, które przed chwilą usłyszeliśmy każą nam przypomnieć sobie trzy sprawy; najpierw miłość Boga Ojca, który wybiera sobie lud izraelski, następnie prawo miłości charakterystyczne dla Syna Bożego, wreszcie to, iż nasz Bóg jest miłością.

1. PAN WAS UMIŁOWAŁ (Pwt 7,6-11)

a. Pierwsze temat to miłość Boga Ojca, który wybiera sobie Lud Izraela na szczególną własność pośród wielu narodów świata. Aby zapoczątkować swój dialog z ludzkością Pan Bóg wybrał sobie jeden lud na swego ambasadora. „Tylko do twoich przodków skłonił się Pan z miłością; spośród wszystkich narodów wybrał ich potomstwo, czyli was” (Pwt 10,14-15). Ten szczególny wybór wyrósł z Bożego pragnienia dotrzymywaniem „przysięgi złożonej ojcom” (Abrahamowi, Mojżeszowi, w końcu – Dawidowi i jego potomstwo), którzy winni prowadzić historię zbawienia do jej doskonałości.

Wybór Izraela był aktem Bożej łaski, ta miłość jest darmowa i bezinteresowna. Trudno racjonalnie wyjaśnić, dlaczego Pan Bóg wybrał akurat Izraela. Prawdopodobnie idzie tu biblijną zasadę, według której Bóg wybiera to, co najmniejsze i najsłabsze, aby nikt nie wątpił, iż wielkie dzieła, jakie dokonają się w dziejach tego ludu będą tylko owocem działania samej mocy Bożej a nie działania ludzkich mocy. Odpowiedź na to pytanie może mieć równie irracjonalny charakter, jak sama miłość: „ponieważ Pan was umiłował” (Pwt 7,8; por. 23,6). Miłość ma często niewiele wspólnego z argumentami rozumowymi. Pan po prostu kocha swój lud (Pwt 10,18) dobrowolnie, sam z siebie, ze swojej  własnej woli.

Odpowiedzią ze strony Izraela na tę miłość miała być wierność prawu Bożemu, posłuszeństwo ludu względem woli Boga. Pan Bóg zachowa „przymierze i dobroć dla kochających Go i dla strzegących Jego przykazań do tysiącznego pokolenia” (Pwt 7,9b). Ukarze natomiast winnych aż do czwartego pokolenia (Pwt 5,9). Miłość Boża niewspółmiernie przewyższa Boży gniew (Pwt 7,9-10).

b. A cóż to właściwie jest „lud Izraela”. Jest to rzeczywistość bardziej duchowa niż narodowa. Wybierając sobie „lud”, Pan Bóg nie kieruje się bowiem względami etnicznymi. Sama przynależność do społeczności Izraela nie wystarczy do tego, aby być „ludem”, aby być w szczególnej relacji z Bogiem (Mt 3,9; J 8,33; Rz 2,17). Pan Bóg przecież wszedł na Synaju w przymierze z obrzezanymi Izraelitami i nieobrzezanymi cudzoziemcami, nie czyniąc między nimi żadnej różnicy w przystępie do łaski. O przynależności do ludu wybranego nie decyduje bowiem pochodzenie etniczne, ale wierność Bogu (Iz 10,22; 65,22-23; Ez 5,3; Zach 13,9).

Św. Paweł – w Liście do Rzymian – wyjaśnia naturę tego wybrania, wprowadzając rozróżnienie między etnicznym Izraelem a Bożym Izraelem: „Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem, i nie wszyscy, przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo, to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo” (Rz 9,6-8). Nie wszyscy, którzy są Izraelitami w sensie etnicznym są jednocześnie ludem wybranym. Ludem wybranym – w sensie teologicznym – jest „reszta” w łonie Izraela, która pozostaje wierna Bogu (Iz 10, 22; 65, 22-23; Ez 5, 3; Zach 13, 9). Inaczej mówiąc, nie wystarczy mieć paszport izraelski, aby móc uważać się za członka ludu wybranego.

Podobna zasada będzie później obowiązywać – według św. Pawła – w odniesieniu do Kościoła. Nie wszyscy, którzy mają metrykę chrztu są Kościołem, czyli zgromadzeniem Bożym: „Powiesz może: Gałęzie odcięto, abym ja mógł być wszczepiony. Słusznie. Odcięto je na skutek ich niewiary, ty zaś trzymasz się dzięki wierze. Przeto się nie pysznij, ale trwaj w bojaźni! Jeżeli bowiem nie oszczędził Bóg gałęzi naturalnych, może też nie oszczędzić i ciebie. Przyjrzyj się więc dobroci i surowości Bożej. Surowość [okazuje się] wobec tych, co upadli, a dobroć Boża wobec ciebie, jeśli tylko wytrwasz w [kręgu] tej dobroci; w przeciwnym razie i ty będziesz wycięty” (Rz 11,19-22).

Wybranie nie jest przywilejem ani potwierdzeniem wyższości etnicznej lub społeczno-kulturowej. Wiemy, jak niebezpieczna jest etykietka „narodów wybranych” – co poświadcza Mojżesz: „Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie inne narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was umiłował i chce dochować przysięgi danej waszym przodkom” (Pwt 7,7–8). Wybranie zatem jest aktem miłości, jest łaską i zadaniem. Zadaniem Izraela Bożego jest głoszenie zbawczej woli Bożej wszystkim narodom całej Ziemi.

2. MOJE BRZEMIĘ JEST LEKKIE (Mt 11,25-30)

a. Drugi temat to miłość Syna Bożego, miłość Chrystusa. Gdy Pan Jezus przyjął naszą ludzką naturę i stał się człowiekiem, również jako człowiek oddawał całego siebie w darze swojemu Przedwiecznemu Ojcu. Gdy znalazł się na Kalwarii i został przybity do krzyża – właśnie dlatego, że przez całe swoje ludzkie życie Jezus przeszedł w postawie bezwarunkowej i całkowitej miłości do Ojca – Jego ludzkie Serce stało się wystarczająco pojemne, aby ogarnąć miłością nas wszystkich, aby zawołać: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (por. O. Jacek Salij). Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam te wzruszające słowa, które dobrze znamy:

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię [αναπαυσω]. Weźcie na siebie moje jarzmo [τον ζυγον] i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie [αναπαυσιν] dla dusz waszych.  Albowiem słodkie jest moje jarzmo [ζυγος], a moje brzemię [φορτιον] lekkie” (Mt 11,28-30).

Gdy Orygenes interpretował ten tekst, twierdził, iż „obciążenie” o którym mówi Jezus, a które przyczynia się do utrudzenia człowieka, to nasze grzechy. Ojcowie Kościoła poszerzyli tę interpretację na wszelkiego rodzaju trudne sytuacje życiowe, jak np. głód czy cierpienie, zmartwienia (Klemens Aleksandryjski).

Co nas najbardziej obciąża? Naszym ciężarem jest przede wszystkim grzech; grzech, którego nie możemy się pozbyć, wskutek którego dokuczamy bliźnim. Naszym ciężarem są wady, których nie możemy się pozbyć, z którymi sobie nie radzimy; nasze słabości, które nas przygniatają i szkodzą naszym bliskim. Naszym ciężarem jest drugi człowiek, który nas drażni, denerwuje, na którego ciągle narzekamy, z którym nie możemy się porozumieć. Naszym ciężarem jest nasza choroba, która daje o sobie znać. Zmartwienia, niepokoje, trudności dnia codziennego związane z pracą, domem, rodziną (bp Ignacy Dec). Dla wielu ludzi dzisiaj „ciężarem” jest też brak ważnych punktów odniesienia, które pozwalają znaleźć sens i cel własnego życia. W krajach najuboższych żyją rzesze ludzi „obciążonych” nędzą a w krajach najbogatszych – rzesze niezadowolonych wręcz chorujących na depresję. Pomyślmy tylko o „ciężarach” licznych uchodźców i uciekinierów, którzy emigrują, ryzykując własnym życiem.

b. Spojrzenie Chrystusa spoczywa dzisiaj na wszystkich tych ludziach „utrudzonych i obciążonych”, do których kieruje On swoje słowa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy…” Tym wszystkim ludziom Chrystus obiecuje „pokrzepienie”, ale stawia jeden warunek: „Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca”.

Te słowa wypowiedziane przez Jezusa są echem słów Mądrości, zawartych w Księdze Syracha: „Przyjdźcie do mnie, którzy mnie pragniecie – woła Mądrość Boża – nasyćcie się moimi owocami! Pamięć o mnie jest słodsza niż miód, a posiadanie mnie – nad plaster miodu. Którzy mnie spożywają, dalej łaknąć będą, a którzy mnie piją, nadal będą pragnąć. Kto mi jest posłuszny, nie dozna wstydu, a którzy przeze mnie działać będą, nie zbłądzą” (Syr 24,19-22). W podobny sposób Mądrość Boża przemawia w Księdze Syracha: „Słuchaj synu, przyjmij me zasady, a rady mojej nie odrzucaj […]. Poddaj ramiona swe i dźwignij mądrość, a nie zżymaj się na jej więzy […]. Na koniec bowiem znajdziesz miejsce jej odpoczynku, a to ci się w radość obróci. Więzy jej będą ci walną obroną, a jej pęta – strojem zaszczytnym” (Syr 6,23-29). Tak, ponieważ więzy Mądrości Bożej są więzami miłości.

Jarzmo Jezusa jest słodkie a Jego brzemię lekkie, bo jest to również brzemię miłości.  Tym „jarzmem” jest Chrystusowe prawo miłości; przykazanie, które pozostawił On swoim uczniom (J 13,34; 15,12). Prawdziwym lekarstwem na rany ludzkości tak materialne (jak głód i niesprawiedliwość), jak również psychologiczne i moralne (wywołane przez złudny dobrobyt), jest reguła życia, oparta na miłości braterskiej, której źródłem jest miłość Chrystusa. W stosunkach międzyosobowych i społecznych trzeba odwołać się do tej siły miłości, która sama może zapewnić przyszłość godną człowieka (por. Benedykt XVI, Słodkie jarzmo i lekkie brzemię Chrystusa. Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański” – 3.07.2011).

3. BÓG JEST MIŁOŚCIĄ (1 J 4,7-16)

a. Trzeci temat to Bóg będący źródłem miłości; „Bóg jest miłością” (1 J 4,8.16). Ten temat należy do najbardziej charakterystycznych cech teologii św. Jana Ewangelisty. Potwierdza to także Pierwszy List św. Jana, którego nazywamy „traktatem o Bożej agape”. Obecna w tym Liście koncepcja miłości osiąga najwyższy szczyt Bożego objawienia.

Przypomina ona nam najpierw o tym, że źródłem wszelkiej miłości braterskiej jest miłość Boża. „W tym przejawia się miłość [Boża], że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 4,9-10). Miłość Boża znalazła swój najgłębszy wyraz w darze, jaki złożył Chrystus, oddając za nas swoje życie na krzyżu. ..

Dlatego my chrześcijanie poznajemy niezgłębioną miłość Bożą przede wszystkim wpatrując się w krzyż naszego Odkupiciela; wpatrując się w „Tego, którego przebili” (J 19,37). Rana w boku oraz rany po gwoździach są dla niezliczonych osób znakami miłości, która w sposób coraz głębszy kształtuje ich życie. Rozpoznanie miłości Bożej w Ukrzyżowanym jest dla nas wewnętrznym doświadczeniem, które sprawia, że za św. Tomaszem wyznajemy: „Pan mój i Bóg mój!” (J 2,28). „Serce człowieka uczy się bowiem od Serca Chrystusa poznawać prawdziwy i jedyny sens swojego życia i przeznaczenia, rozumieć wartość życia prawdziwie chrześcijańskiego, strzec się wypaczeń ludzkiego serca, łączyć synowską miłość do Boga z miłością bliźniego” (św. Jan Paweł II, Bóg objawia swą miłość w Sercu Chrystusa. Orędzie Jana Pawła II na stulecie poświęcenia ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, 5.10.1986).

„Oto Serce, które tak umiłowało ludzi, że niczego nie oszczędziło, ale samo wyczerpało się i spaliło do końca, aby dać świadectwo swej miłości” (św. Klaudiusz de la Colombière Pisma duchowe, 9). Gdy więc praktykujemy kult Serca Jezusowego, to nie tylko uznajemy z wdzięcznością miłość Bożą, ale otwieramy się na tę miłość, aby nasze życie było coraz bardziej przez nią kształtowane. Bóg zachęca nas niestrudzenie do przyjęcia tej miłości. Tak to pierwszym celem, jaki przyświeca zaproszeniu do całkowitego oddania się i poświęcenia zbawczej miłości Chrystusa, jest zacieśnianie więzi z Bogiem. Dlatego właśnie ten kult ma niezastąpioną wartość dla naszej wiary i dla naszego życia w miłości (por. Benedykt XVI, Poznawać miłość Serca Jezusa i świadczyć o niej wobec ludzi. List do przełożonego generalnego Towarzystwa Jezusowego z okazji 50. rocznicy ogłoszenia Encykliki „Haurietis aquas”, 15.05.2006).

Tak oto wiara chrześcijańska – uznając miłość jako swoją główną zasadę – przyjęła to, co stanowiło istotę wiary Izraela, a jednocześnie nadała temu nową głębię i zasięg. Wierzący Izraelita modli się codziennie słowami Księgi Powtórzonego Prawa: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem — Pan jedynie. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił’ (Pwt 6,4-5).

Poznanie miłości Serca Jezusowego jest możliwe tylko w atmosferze pokornej modlitwy. To właśnie takie modlitewne nastawienie sprawia, że spojrzenie na przebity włócznią bok zamienia się w milczącą adorację. Kontemplacja przebitego boku Pana, z którego wypływają „krew i woda” (J 19,34.37), pomaga nam rozpoznać liczne dary łaski wywodzące się stamtąd i otwiera nas na wszystkie inne formy chrześcijańskiej pobożności, zawierające się w kulcie Serca Jezusowego.

b. Przypomnienie ofiary Chrystusa, będącej potwierdzeniem nieskończonej miłości Boga do ludzi, jest wiąże się jednocześnie z nakazem miłości bliźniego. Jezus – podobnie jak dwie tablice Dekalogu – połączył w jedno przykazanie te dwa: przykazanie miłości Boga z przykazanie miłości bliźniego. Poprawniej rzecz ujmując, miłość bliźniego nie jest już przykazaniem, ale odpowiedzią na dar miłości, z jaką Bóg przychodzi do nas. „Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować” (w.11). „Jeśliby ktoś mówił: ‘Miłuję Boga’, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego. (w. 20-21).

Miłość bliźniego polega właśnie na tym, że kocham – w Bogu i z Bogiem – innego człowieka, którego w danym momencie może nawet nie znam lub do którego nie czuję żadnej sympatii. Taka miłość może być urzeczywistniona tylko wtedy, gdy jej punktem wyjścia jest spotkanie z Bogiem; spotkanie, które stało się zjednoczeniem woli, a które pobudza także uczucia. Właśnie wtedy uczę się patrzeć na inną osobę nie tylko moimi oczyma i poprzez moje uczucia, ale również z perspektywy Chrystusa. Jego przyjaciel staje się moim przyjacielem (por. ks. Maciej Warowny, Znać to kochać (1 J 4,7-10).

Doświadczenie miłości, jakie daje kult przebitego boku Odkupiciela, chroni nas przed niebezpieczeństwem zasklepienia się w sobie i zwiększa naszą gotowość, by żyć dla innych. „Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci” (1 J 3,16). Dzięki kontemplacji Serca Jezusowego, Serca naszego Zbawiciela, który „przyjął nasze słabości i dźwigał choroby” (Mt 8,17), stajemy się bardziej uważni na cierpienia i potrzeby innych. Dzięki adoracyjnej kontemplacji boku przebitego włócznią stajemy się wrażliwi na zbawczą wolę Boga. Stajemy się zdolni zawierzyć Jego zbawczej i miłosiernej miłości, a jednocześnie umacnia się w nas pragnienie, by uczestniczyć w Jego dziele zbawienia jako Jego narzędzia.

ZAKOŃCZENIE

Na koniec, akt wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Jezu miłujący nas całym sercem, godny najgłębszej miłości i najwyższej chwały, a mimo to tak mało kochany, aby wynagrodzić Ci za obojętność, zniewagi, nienawiść do Ciebie, brak miłości i krzywdy wyrządzone bliźnim, które równocześnie godzą w Ciebie, kochającego ludzi, chcemy odtąd gorliwiej Tobie służyć i dokładniej spełniać Twoją wolę.

W tym celu składamy w ofierze wszystko, co mamy i siebie samych, abyś tym wszystkim rozporządzał według swego upodobania. Chcemy służyć w Kościele świętym według wzoru jaki nam zostawiłeś i naśladować Twoją miłość ku Ojcu Twojemu i naszemu oraz ku Twoim i naszym braciom. Aby to ofiarowanie i wynagrodzenie było doskonalsze, włączamy je w Twoją ofiarę na Krzyżu, uobecnianą codziennie na ołtarzach całego świata.

Przez pośrednictwo Maryi, Twojej Niepokalanej Matki, prosimy Cię o miłosierdzie dla świata oraz łaskę, której wszyscy potrzebujemy. Niech dobroć ludzka przezwycięży zło, aby jak najprędzej nastąpiło królestwo Twojego Najświętszego Serca. Amen.

Abp Popowicz: Dziękujemy za dar życia i posługę św. Jana Pawła II

pt., 06/19/2020 - 16:12

W Jego sercu było miejsce dla narodu ukraińskiego i cierpiącego Kościoła Greckokatolickiego. Odnosił się do niego z szacunkiem i troską  – mówił o św. Janie Pawle II abp Eugeniusz Popowicz, metropolita przemysko-warszawski na Jasnej Górze. Duchowni i wierni Kościoła Greckokatolickiego dziękowali w piątek 19 czerwca za dar życia Papieża Polaka i modlili się o ustanie epidemii.

Liturgia na Jasnej Górze była koncelebrowana w ramach  duchowej pielgrzymki wiernych Kościoła Greckokatolickiego z Polski i Ukrainy. Dziękczynnej Boskiej Liturgii za dar życia i posługi św. Jana Pawła II przewodniczył abp Eugeniusz Popowicz, metropolita przemysko-warszawski w koncelebrze z bp. Włodzimierzem Juszczakiem OSBM oraz duchowieństwem greckokatolickim z Polski i Ukrainy.

 Abp Eugeniusz Popowicz w wygłoszonej podczas pielgrzymki homilii podkreślał, że Jasna Góra to historyczne miejsce dla wiernych Kościoła greckokatolickiego i przypominał o ważnych datach dla katolików obrządku wschodniego.

Jasna Góra jest ważnym duchowo miejscem dla Kościoła greckokatolickiego. W roku 1988 odbywały się tam uroczystości wielkiego Jubileuszu Tysiąclecia Chrztu Rusi Kijowskiej.

fot. Andrzej Stepan pic.twitter.com/Kb7pAQ2ACS

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) June 19, 2020

 „Na Jasnej Górze mieliśmy możliwość dziękować Wszechmogącemu za dar naszego chrztu, gdy we wrześniu 1988 r. zgromadziły się tutaj ze swoimi pasterzami tysiące naszych wiernychˮ – mówił abp Popowicz, przywołując Jubileusz Tysiąclecia Chrztu Rusi Kijowskiej, którego główne obchody miały miejsce w Częstochowie. Dały one początek odrodzeniu i uznaniu przez władze państwowe Kościoła Greckokatolickiego w Polsce, działającego nieformalnie w czasach PRL-u. Metropolita wspomniał o jeszcze jednym ważnym wydarzeniu, jakim była pierwsza powojenna sakra biskupia, która również odbyła się w Częstochowie.

Również w Częstochowie wyświęcony został pierwszy powojenny biskup przemyski obrządku bizantyjsko-ukraińskiego abp Jan Martyniak (metropolita przemysko-warszawski w latach 1996-2015).

Dzisiaj również tam – dziękczynienie grekokatolików za św. Jana Pawła II #ThankYouJohnPaul2 pic.twitter.com/POlSaEUTT4

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) June 19, 2020

 Przytaczając te wydarzenia, abp Popowicz wskazał na ogromną rolę świętego Jana Pawła II w procesie odrodzenia Kościoła greckokatolickiego.

„W Jego sercu było też miejsce dla narodu ukraińskiego i cierpiącego Kościoła Greckokatolickiego, do którego On, jako następca św. Piotra, odnosił się z szacunkiem i troską oraz dbał o Jego organiczny rozwójˮ – mówił w homilii Metropolita, wskazując na wielkie zasługi Papieża.

„Nie wystarczy czasu, aby opowiedzieć o wszystkim, co św. Jan Paweł II uczynił dla świata, dla Polski, dla Ukrainy. Dzisiaj, do naszego podziękowania Wszechmogącemu za wszystkie otrzymane łaski, dodajemy również naszą wdzięczność za życie i pasterską służbę oraz miłość do naszego Kościoła świętego Jana Pawła IIˮ – powiedział  metropolita przemysko-warszawski.

Abp Popowicz: Nie wystarczy czasu, aby opowiedzieć o wszystkim, co św. Jan Paweł II uczynił dla świata, dla Polski, dla Ukrainy.#ThankYouJohnPaul2 #JasnaGóra #Grekokatolicy#Homilia: https://t.co/qJd6U8M3JE pic.twitter.com/2Kyfi0ljpX

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) June 19, 2020

Pielgrzymki grekokatolików do Ikony Bogurodzicy słynącej łaskami od kilku lat organizowane są przez bp. Włodzimierza Juszczaka w pierwszą sobotę lipca. Udział w tegorocznej pielgrzymce ze względu na epidemię koronawirusa był ograniczony i miał charakter przede wszystkim duchowy. Wierni pozostający w domach mogli jednoczyć się na wspólnej modlitwie za pośrednictwem Telewizji TRWAM i kanału YouTube Jasnej Góry.

ks. Mateusz Demeniuk/ BP KEP

W Jego sercu było miejsce dla narodu ukraińskiego i cierpiącego Kościoła greckokatolickiego – mówił o św. Janie Pawle II abp Eugeniusz Popowicz na Jasnej Górze. Podkreślał związki grekokatolików z Papieżem i z Jasnogórskim Sanktuarium. #ThankYouJohnPaul2https://t.co/bFONcce032 pic.twitter.com/X34hcsV9mJ

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) June 19, 2020

Publikujemy tłumaczenie homilii:

„Wielbi Dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, zbawcy moim”

Ekscelencjo, Biskupie Włodzimierzu,
Czcigodni Ojcowie, Czcigodni Księża,

Drodzy w Chrystusie bracia i siostry, obecni tutaj w sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, a także wszyscy, którzy jesteście teraz duchowo zjednoczeni z nami poprzez Telewizję Trwam.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Po raz kolejny nasz Kościół Greckokatolicki gromadzi się przed Cudowną Ikoną Matki Bożej na Jasnej Górze w Częstochowie, aby podziękować Jej za opiekę, obecność i modlitewne wsparcie we wszystkich naszych życiowych zmaganiach.

W powojennej historii naszego Kościoła w Polsce, Matka Boża z Jasnej Góry zawsze obejmowała nas pod swój matczyny płaszcz opieki, zwłaszcza wtedy, gdy nasze świątynie z Jej cudownymi ikonami były dla nas zamknięte lub niedostępne.

Tutaj na Jasnej Górze mieliśmy możliwość podziękować Wszechmogącemu za dar naszego chrztu, gdy we wrześniu 1988 r. zgromadziły się tutaj ze swoimi pasterzami tysiące naszych wiernych,

aby w Roku Jubileuszowym 1000-lecia chrztu Rusi Kijowskiej uwielbiać Boga za wszystkie Jego łaski, które Jego Kościół zrodzony w Chrzcie Włodzimierzowym otrzymał w całej swej historii.

Obchody jubileuszowe na Jasnej Górze zapoczątkowały odrodzenie i oficjalne uznanie Kościoła Greckokatolickiego w Polsce, który do tej pory był zdelegalizowany.

Kolejną jaskółką, która zapowiadała nam nową erę w naszym cerkiewnym życiu były święcenia biskupie pierwszego po wojnie ukraińskiego biskupa w Polsce – Jego Ekscelencji Jana Martyniaka.

To wydarzenie miało miejsce we wrześniu 1989 roku, właśnie tutaj, w Częstochowie – u stóp Świętej Bogurodzicy, przy której dziś wyśpiewujemy nasze pochwalne pieśni.

Obchody jubileuszowe w 1988 r., święcenia biskupie biskupa Jana Martyniaka w 1989 r. tutaj w Częstochowie oraz legalizacja Kościoła Greckokatolickiego w Polsce, a później na Ukrainie, mogły mieć miejsce, ponieważ stał za nimi autorytet Arcypasterza – papieża rzymskiego Jana Pawła II.

Właśnie dzisiaj, podczas naszej pielgrzymki do Matki Bożej Częstochowskiej, Ukraiński Kościół Greckokatolicki w Polsce, na Ukrainie i na całym świecie składa podziękowanie Wszechmogącemu Bogu za dar życia i posługę Piotrową, świętego papieża Jana Pawła II.

Tym samym przyłączamy się do modlitwy dziękczynnej Kościoła powszechnego, a zwłaszcza Kościoła w Polsce, za dar posługi Piotrowej Karola Wojtyły w 100. rocznicę Jego urodzin.

O Jego posłudze i duszpasterskiej trosce o rozwój Kościoła Katolickiego na całym świecie, a zwłaszcza w Polsce powiedziano wiele. Jego dzieła są prawdziwymi owocami Ducha Świętego, którymi było przepełnione serce tego świętego Człowieka.

Dlatego dzisiaj Jan Paweł II jest już nazywany Wielkim, ponieważ wielkich czynów dokonał dla swojego narodu i wszystkich narodów świata, które – jako Pasterz powszechny – nosił w swoim sercu.

W Jego sercu było też miejsce dla narodu ukraińskiego i cierpiącego Kościoła Greckokatolickiego, do którego On, jako następca św. Piotra, odnosił się z szacunkiem i troską oraz dbał o Jego organiczny rozwój.

W liście z 19 marca 1979 r. skierowanym do kardynała JosyfaSlipyja – więźnia syberyjskich łagrów, z okazji przygotowań do jubileuszu 1000-lecia chrztu Rusi-Ukrainy, pisał: „dzięki niezaprzeczonym planom Opatrzności po raz pierwszy na Tronie Piotrowym urzęduje papież, który jest przedstawicielem Słowian i dlatego może przeżyć to wydarzenie, tę wielką rocznicę, nie tylko jako obiektywny fakt historyczny, ale także jako część własnej historii, a nawet bardziej – jako święto swojej duszy”.

A w powitalnym przemówieniu skierowanym do Ukraińców z okazji promocji kardynalskiej Arcybiskupa Większego Myrosława Iwana Lubacziwskiego napisał: „A ja, jako wasz brat z krwi i kości, szczególnie się raduję i stale o was myślę, i troszczę się o was, o tych, przebywających w ojczyźnie jak i o tych, żyjących w diasporze”.

W homilii podczas Liturgii Świętej w Bazylice Świętego Piotra w Rzymie 10 lipca 1988 r. mówił: „Z całego serca przekazuję Wam, a wraz z Wami całemu ukraińskiemu narodowi pocałunek pokoju, jako Wasz brat i pierwszy papież pochodzenia słowiańskiego w historii Kościoła.

Razem z Wami przenoszę się z duszą na Wzgórze Kijowskie, gdzie nad szerokim Dnieprem stoi św. Włodzimierz. Klęcząc, upadam przed ikoną Bogurodzicy Oranty w Soborze Mądrości Bożej w Kijowie i powierzam Jej dolę Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. O Matko Boża, okryj nas swoim świętym płaszczem opieki i uchroń od wszelkiego nieszczęścia.”

Święty Jan Paweł II podczas swojego pontyfikatu odbył ponad 100 podróży zagranicznych i wizyt duszpasterskich w dziewięćdziesięciu czterech krajach. Gdziekolwiek był, zawsze miał czas i chęć odwiedzenia naszych cerkiewnych wspólnot. Tak było w Kanadzie, w USA, w Argentynie i w Australii, a także tutaj w Polsce.

Niezapomnianym będzie Jego spotkanie z naszymi wiernymi w Przemyślu w 1991 roku, a także Jego słowa wypowiedziane podczas przekazania Kościoła Najświętszego Serca jako Katedry eparchii (diecezji) przemyskiej:

 „Pragnąłbym bardzo, aby ta świątynia (…) była wezwaniem dla wszystkich pokoleń: wspólnie budować jeden, święty, powszechny i ​​apostolski Kościół, niezależnie od przynależności do obrządku”.

Był pierwszym papieżem w historii Kościoła powszechnego, który odwiedził Ukrainę, w tym Kijów i Lwów, spotkał się z wiernymi obu tradycji kościelnych i pozostawił nam w darze nowych błogosławionych Kościoła Katolickiego.

Wśród błogosławionych wówczas ogłoszonych są nasi przemyscy biskupi – męczennicy za świętą wiarę: Jozafat Kocyłowski i Hryhorij Łakota.

Święty Jan kończy swoją Ewangelię słowami: „Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać.” (Biblia Tysiąclecia, J 21, 25)

To samo możemy dziś powiedzieć tutaj, w tym świętym miejscu: Nie wystarczy czasu, aby opowiedzieć o wszystkim, co św. Jan Paweł II uczynił dla świata, dla Polski, dla Ukrainy, a owoce Jego trudów misyjnych będziemy codziennie na nowo odkrywać i uczyć się z nich, jak budować nasze życie cerkiewne i społeczne dla naszego wspólnego dobra i dla zbawienia naszych dusz.

Podczas Mołebnia do Najświętszej Bogurodzicy (wschodnia modlitwa maryjna) w Soborze Świętej Sofii (Mądrości Bożej) w Rzymie, w roku jubileuszowym 1000-lecia chrztu Rusi Kijowskiej Papież powiedział:

„Ukraińska dusza w każdej sytuacji życiowej pozostaje pod łaskawym okiem Maryi. Z nieporuszonej ściany w Kijowie (jedyna ściana Soboru Mądrości Bożej, która nie uległa przebudowie ani zniszczeniu, przyp. tłum.) Hodegetria idzie wraz z narodem ukraińskim, dzieląc Jego dolę na przestrzeni dziejów. I dziś, naród wierny nie przestaje dziękować Bogu wraz z Najświętszą Dziewicą za otrzymane łaski ”.

Dzisiaj, do naszego podziękowania Wszechmogącemu za wszystkie otrzymane łaski, dodajemy również naszą wdzięczność za życie i pasterską służbę oraz miłość do naszego Kościoła świętego Jana Pawła II. Amen.

[tłum. ks. Mateusz Demeniuk]

 

 

Rzecznik Episkopatu: Sekretariat KEP nie przesyłał listu do misjonarzy ws. wyborów

pt., 06/19/2020 - 14:30

Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski nie przesyłał listu do misjonarzy, o którym donoszą media. Informację tę przyjmujemy z wielkim zdziwieniem i zaskoczeniem. Przesłanie listu ws. wyborów prezydenckich było niestosowne i nie powinno mieć miejsca – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

„Kościół katolicki nie angażuje się w kampanię wyborczą, nie udziela też poparcia żadnemu z kandydatów na urząd Prezydenta RP, gdyż nie jest to jego rolą. Misją Kościoła jest głoszenie Ewangelii każdemu człowiekowi, niezależnie od poglądów politycznych” – podkreślił rzecznik Episkopatu.

Ks. Rytel-Andrianik zaznaczył, że przesłanie listu ws. wyborów prezydenckich do misjonarzy przez pracowników z Komisji ds. Misji, którzy zajmują się korespondencją z misjonarzami, było działaniem nieuzgodnionym i niekonsultowanym z Sekretariatem KEP i z żadnym z biskupów.

BP KEP

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Komunikat

Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski nie przesyłał listu do misjonarzy, o którym donoszą media. Informację tę przyjmujemy z wielkim zdziwieniem i zaskoczeniem.

Przesłanie listu do misjonarzy przez pracowników z Komisji ds. Misji, którzy zajmują się korespondencją z misjonarzami, było działaniem nieuzgodnionym i niekonsultowanym z Sekretariatem KEP i z żadnym z biskupów.

Przesłanie listu było niestosowne i nie powinno mieć miejsca.

Kościół katolicki nie angażuje się w kampanię wyborczą, nie udziela też poparcia żadnemu z kandydatów na urząd Prezydenta RP, gdyż nie jest to jego rolą. Misją Kościoła jest głoszenie Ewangelii każdemu człowiekowi, niezależnie od poglądów politycznych.

Ks. dr Paweł Rytel-Andrianik
Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

Rzecznik Episkopatu: Kult Serca Jezusa to prawda o Bożej miłości 

pt., 06/19/2020 - 09:29

Obchodzona osiem dni po Bożym Ciele uroczystość Najświętszego Serca Jezusa to wyraz przyjęcia prawdy o tym, że Bóg jest Miłością. Najpełniej odzwierciedla ją Eucharystia powiedział rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik. Podkreślił, że kult Serca Jezusowego na ziemiach polskich jest obecny od ponad 350 lat. 

Kult Serca Jezusa, znany był już od średniowiecza, ale rozpowszechnił się w Kościele i został oficjalnie uznany pod wpływem objawień, jakie w latach 1673-1675 miała św. Małgorzata Maria Alacoque z klasztoru sióstr wizytek w Paray-le-Monial. „Słowa Jezusa wypowiedziane podczas objawień świadczą przede wszystkim o Jego wielkim pragnieniu, aby każdy człowiek uświadomił sobie niewyobrażalną miłość Boga oraz swoją odpowiedź na tę miłość, która niestety często nie jest właściwa. Miłość nie jest kochana” – podkreślił rzecznik Episkopatu. Jak powiedział, Serce Jezusa symbolizuje Bożą Miłość, która najpełniej objawia się nam w Eucharystii. „Jest ona jednocześnie darem i ofiarą. Na ołtarzu Jezus z Miłości do człowieka, cierpiąc za jego grzechy, oddaje Swoje życieˮ – wyjaśnił.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik przypomniał, że Chrystus chciał ustanowienia święta ku czci Swego Serca oraz odprawiania specjalnego nabożeństwa wynagradzającego. Dał św. Małgorzacie Alacoque dwanaście obietnic dotyczących czcicieli Serca Jezusowego. Wśród nich m.in. łaskę pokoju w rodzinach i pocieszenia w utrapieniach. „Jezus przyrzekł między innymi, że każdy Jego czciciel, który w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w stanie łaski uświęcającej przyjmie Komunię Świętą w intencji wynagradzającej za ludzkie grzechy, nie umrze bez przyjęcia sakramentów świętychˮ – powiedział rzecznik Episkopatu.

Jak podkreślił, w Polsce kult Serca Jezusowego rozwinął się jeszcze przed objawieniami francuskiej mistyczki. „Pierwszy podręcznik nabożeństwa do Serca Jezusowego napisał jezuita o. Kacper Drużbicki, autor książeczki „Ognisko serc – Serce Jezusa”. Zmarł on ponad 10 lat przed pierwszym objawieniem w Paray-le-Monial związanym z Nabożeństwem do Najświętszego Serca Jezusowego” – wyjaśnił ks. RytelAndrianik. Wśród polskich biskupów, którzy odznaczali się w sposób szczególny czcią wobec Serca Jezusowego wymienił m.in. św. abp. Józefa Bilczewskiego, który rozwijał kult Najświętszego Serca Pana Jezusa podczas I wojny światowej oraz św. bp. Józefa Sebastiana Pelczara, autora dzieł o Najświętszym Sercu i założyciela zgromadzenia sióstr sercanek.

Rzecznik Episkopatu przypomniał, że w 1921 r. konsekrowano bazylikę Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie. W 1948 r. biskupi zachęcali wiernych do osobistego poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Trzy lata później Episkopat Polski ogłosił rok poświęcenia Narodu Polskiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Ks. Rytel-Andrianik przypomniał też, że 25 marca 2020 r. obecny Przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki zawierzył Polskę Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi.

„Zawierzanie się Sercu Pana Jezusa i Maryi to cecha Kościoła w Polsce oraz jego tradycjaˮ – powiedział rzecznik Episkopatu. Przywołał też słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, który podkreślał, że Serce Jezusa i Maryi to dwa najpiękniejsze Serca, które „biły zawsze zgodnie i najżywiej ze sobą współczuły i w chwilach radości, i w godzinach bólu”. Ks. Rytel-Andrianik zacytował też wypowiedź biskupa krakowskiego Karola Wojtyły, który w liście pasterskim z 1965 r. z okazji 200-lecia święta Serca Jezusowego w Polsce, napisał, że starania o jego ustanowienie w Kościele stały się „przejawem coraz głębszego rozumienia miłości Chrystusa do ludzi i wezwaniem do głębszej odpowiedzi miłości płynącej z ludzkich serc w stosunku do Zbawicielaˮ.

***

O ustanowienie święta Bożego Serca zabiegali w Stolicy Apostolskiej polscy królowie i biskupi już w pierwszej połowie XVIII wieku. W odpowiedzi na ich starania, 255 lat temu, 6 lutego 1765 roku, Papież Klemens XIII zatwierdził święto Najświętszego Serca Jezusa m.in. dla Królestwa Polskiego.  Pius IX w 1856 r. rozszerzył je na cały Kościół. Papież Leon XIII w 1889 r. podniósł je do rangi uroczystości, a 31 grudnia 1899 roku oddał Sercu Jezusowemu w opiekę cały Kościół i rodzaj ludzki. Z inicjatywy Jana Pawła II uroczystość Najświętszego Serca Jezusa jest od 1995 roku dniem modlitw o świętość kapłanów.

Do najpopularniejszych form kultu Serca Jezusa, oprócz uroczystości Najświętszego Serca Jezusa, należą również: odprawiane przez cały czerwiec nabożeństwo do Serca Jezusa, Litania do Serca Jezusowego, a także akt zawierzenia Sercu Jezusa. Sercu Jezusa zostały również poświęcone liczne zakony: sercanie, sercanki, Bracia Serca Jezusowego, siostry Sacré Coeur, Urszulanki Serca Jezusa Konającego oraz bractwa, spośród których najliczniejsze jest Bractwo Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa. W ubiegłym roku obchodziło ono 150-lecie swego istnienia.

W dniu uroczystości Najświętszego Serca Jezusa za publiczne odmówienie aktu wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa można uzyskać odpust zupełny. Ze względu na rangę uroczystości, zgodnie z kan. 1251 Kodeksu Prawa Kanonicznego, w piątek, 19 czerwca, nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

BP KEP

 

Częstochowa: duchowa pielgrzymka grekokatolików na Jasną Górę

pt., 06/19/2020 - 06:05

Dzisiaj na Jasnej Górze odbędzie się duchowa pielgrzymka wiernych Kościoła greckokatolickiego z Polski i Ukrainy. Dziękczynnej Boskiej Liturgii w roku setnych urodzin św. Jana Pawła II przewodniczyć będzie abp Eugeniusz Popowicz – Metropolita przemysko-warszawski w koncelebrze z   bp. Włodzimierzem Juszczakiem OSBM – ordynariuszem eparchii wrocławsko-gdańskiej oraz duszpasterzami obu eparchii (diecezji) greckokatolickich w Polsce.

 Msza św. za dar życia i posługę św. Jana Pawła II rozpocznie się o godz. 13.30 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze. Po Eucharystii odprawiony zostanie Mołebeń do Przenajświętszej Bogurodzicy (greckokatolicka modlitwa maryjna). Oprócz dziękczynienia za dar życia św. Jana Pawła II, wielkiego orędownika pojednania polsko-ukraińskiego, biskupi, kapłani i wierni przybyli na Jasną Górę modlić się będą o ustanie epidemii koronawirusa w Polsce i na świecie.

Jasna Góra jest ważnym duchowo miejscem dla Kościoła greckokatolickiego. W roku 1988 odbywały się tam uroczystości wielkiego Jubileuszu Tysiąclecia Chrztu Rusi Kijowskiej. Rok później w Częstochowie wyświęcony został pierwszy powojenny biskup przemyski obrządku bizantyjsko-ukraińskiego abp Jan Martyniak (metropolita przemysko-warszawski w latach 1996-2015).

Udział w greckokatolickiej pielgrzymce ze względu na epidemię koronawirusa jest w tym roku ograniczony. Wierni pozostający w domach będą jednak mogli jednoczyć się na wspólnej modlitwie za pośrednictwem Telewizji TRWAM, która transmitować będzie dzisiejsze uroczystości.

ks. Mateusz Demeniuk | Wrocław

Modlitwa w intencji trzeźwości na Jasnej Górze (zapowiedź)

pt., 06/19/2020 - 06:00

Pod hasłem „Modlitwą i ofiarą chrońmy dzieci” w sobotę 20 czerwca na Jasną Górę przybędą przedstawiciele Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. Podczas dwudniowej pielgrzymki będą się modlić o trzeźwość i odnowę moralną narodu. Organizatorzy zachęcają do duchowej łączności z pielgrzymami. 

39. Pielgrzymka Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych na Jasną Górę rozpocznie się w sobotę, 20 czerwca, od wspólnego spotkania w jasnogórskiej bazylice o godz. 16.00. Zebrani będą się modlić o trzeźwość w rodzinach. Następnie, o godz. 18.00, będzie celebrowana Msza św. Pierwszy dzień pielgrzymki zakończy się Apelem Jasnogórskim. W niedzielę, o godz. 7.30, zostanie odprawiona Droga Krzyżowa po Wałach Jasnogórskich. Pielgrzymkę zakończy Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu o godz. 9.30.

Temat Pielgrzymki „Modlitwą i ofiarą chrońmy dzieci” nawiązuje do hasła „Szczęśliwe dzieci w trzeźwych rodzinach”, które Zespołowi KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych towarzyszy przez cały rok. „Pielgrzymi pragną swoją modlitwą i ofiarą chronić dzieci przed złem pijaństwa w polskich rodzinach, a także przed innymi nałogami” – podkreślają organizatorzy pielgrzymki.

Zespół KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych zwrócił się z prośbą do wszystkich diecezji, aby w parafiach wierni mogli się duchowo jednoczyć z pielgrzymami poprzez modlitwę i wysłuchanie słowa przygotowanego przez bp. Tadeusza Bronakowskiego, Przewodniczącego Zespołu.  „Z racji obostrzeń wielu chętnych nie będzie mogło uczestniczyć w pielgrzymce, stąd tak istotne jest, aby przesłanie z Jasnej Góry dotarło do jak największej liczby wiernych” – podkreślają organizatorzy pielgrzymki. Zwracają uwagę na to, że w ostatnim czasie nałogi nasilają się i pochłaniają coraz więcej ofiar, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży.

Zespół KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych/ BP KEP

Zobacz też:

www.kongrestrzezwosci.pl

www.wolnitrzezwi.pl

Watykański dokument o Laudato Si’: wszyscy są odpowiedzialni

czw., 06/18/2020 - 14:37
W Watykanie został opublikowany międzydykasterialny dokument: „Na drodze troski o wspólny dom”. Powstał on z okazji 5.rocznicy ukazania się encykliki „Laudato si’”, podpisanej przez Papieża Franciszka 24 maja 2015 roku, a ogłoszonej 18 czerwca tego samego roku. Dokument przypomina podstawowe przesłanie encykliki: „Wszystko jest powiązane, nie ma kryzysów oddzielonych od siebie, istnieje jeden złożony kryzys społeczno-środowiskowy, który wzywa do prawdziwego nawrócenia ekologicznego”.

Pierwsza część dokumentu podkreśla potrzebę zmiany mentalności, która znajdzie odzwierciedlenie w trosce o stworzenie, w dialogu z innymi oraz w świadomości głębokiego powiązania pomiędzy problemami świata. Sugeruje się dowartościowanie różnych inicjatyw takich np. „Czas dla Stworzenia”, ale także tradycji monastycznych, które uczą kontemplacji, modlitwy, pracy oraz służby. Dokument wskazuje na centralne miejsce osoby ludzkiej, ponieważ „nie można bronić natury, jeśli nie broni się każdego ludzkiego istnienia”. Mocno podkreślone jest znaczenie rodziny jako „głównego podmiotu procesu ekologii integralnej”: opartego na podstawowej zasadzie „komunii i płodności”. Rodzina jest podstawowym miejscem edukacji, w którym uczymy się szacunku dla ludzkich istnień oraz całego stworzenia. Tekst sugeruje szukanie dróg współpracy pomiędzy domem, szkołą oraz parafią, aby wspólnie dojść do opracowania projektów formacyjnych sprzyjających „obywatelskości ekologicznej”. Chodzi o promowanie wśród młodych „nowych modeli relacji”, które przezwyciężą indywidualizm na rzecz solidarności, odpowiedzialności i troski. Potrójna misja uniwersytetów: nauczanie, badania oraz służba społeczeństwu powinna obejmować również ekologię integralną, zachęcając studentów do zaangażowania w dziedzinach, które ułatwią pozytywne zmiany środowiskowe. Zaangażowanie na rzecz troski o wspólny dom jest integralną częścią życia chrześcijańskiego, a nie tylko jakąś opcją drugorzędną. Ale nie tylko to, to znakomita płaszczyzna do dialogu oraz współpracy ekumenicznej i międzyreligijnej. Religie mogą skutecznie zachęcać do stylu życia bardziej kontemplacyjnego i umiarkowanego, aby powstrzymać dalsze niszczenie planety.

Na początku drugiego rozdziału dokument podejmuje temat wyżywienia oraz przywołuje słowa Papieża Franciszka: „Jedzenie, które się wyrzuca jest jakby ukradzione ubogim” (LS, 50). Podkreśla się, że marnowanie żywności jest wielkim aktem niesprawiedliwości oraz zaproszeniem do promocji zróżnicowanego oraz zrównoważonego rolnictwa. Należy wziąć w obronę drobnych producentów i zasoby naturalne oraz podjać edukację zdrowego żywienia zarówno w zakresie jakości, jak i ilości. Mocne jest również wezwanie do przeciwstawienia się wielkim projektom rolno-przemysłowym zatruwającym środowisko. Dostęp do wody jest uznawany w dokumencie jako podstawowe ludzkie prawo. Znajdujemy także apel o redukcję zanieczyszczeń, dekarbonizację w sektorze energetycznym na rzecz inwestowania w źródła czyste i odnawialne, dostępne dla wszystkich. Również morza i oceany znajdują się w samym centrum ekologii integralnej. Są „błękitnymi płucami planety”. Tekst podkreśla również potrzebę przestawiania się na „ekonomię obrotową”, która nie skupia się jedynie na bieżącej eksploatacji zasobów, ale dąży do zachowania ich na dłuższy okres, aby mogły być ponownie wykorzystywane. W świecie pracowniczym postuluje się promocję zrównoważonego rozwoju społeczno-ekonomicznego, aby ograniczyć ubóstwo; wzywa się do podejmowania działań na rzecz osób wykluczonych poprzez godną pracę, sprawiedliwy zarobek, walkę z pracą młodocianych i szarą strefą. Trzeba stawiać na ekonomię włączającą, na promocję wartości rodziny i macierzyństwa. Wskazuje się na potrzebę przeciwdziałania i zwalczania nowych form niewolnictwa, zwłaszcza handlu ludźmi. W świecie finansów należy przestrzegać zasady prymatu dobra wspólnego dążąc do położenia kresu ubóstwa. Dokument podkreśla także prymat społeczeństwa obywatelskiego, któremu powinny służyć: polityka, rządy oraz administracja. Przypomina się, że globalizacja powinna mieć oblicze demokratyczne, społeczne i dające poczucie uczestnictwa wszystkim. Powinna opierać się na sprawiedliwości i moralności oraz na przeciwstawieniu się wszelkim formom korupcji. Tekst zatrzymuje się również na temacie zdrowia opowiadając się za równością i sprawiedliwością społeczną oraz wskazując na ważność prawa dostępu do opieki sanitarnej dla wszystkich.

Na zakończenie watykański dokument o wprowadzaniu w życie encykliki Laudato si pochyla się nad tematem zmian klimatycznych, ze świadomością, że mają one kluczowe znaczenie w wymiarze środowiskowym, etycznym, ekonomicznym, politycznym oraz społecznym, oddziaływując szczególnie na najbiedniejszych. Potrzebny jest zatem model rozwoju, który ujmie razem walkę ze zmianami klimatycznymi oraz walkę z ubóstwem.

vaticannews.va

40 artystów z całego świata w koncercie online w hołdzie Janowi Pawłowi II

czw., 06/18/2020 - 12:22

Z okazji 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły, w niedzielę 21 czerwca o godz. 20:00, 40 artystów z całego świata połączy się online w koncercie muzyki klasycznej by oddać hołd Świętemu Papieżowi. Organizatorem koncertu jest Fundacja Kultury i Sztuk. Wydarzenie objął swoim patronatem abp. Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Koncert połączy 40 artystów z całego świata – z Polski, Stanów Zjednoczonych, Anglii, Niemiec, Korei, Włoch, Japonii, Tajwanu, Turcji i Szwajcarii.  Wystąpią znakomici muzycy, między innymi Veriko Tchumburidze, laureatka pierwszej nagrody ostatniego Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. H. Wieniawskiego, Piotr Pławner, Janusz Wawrowski oraz Adam Palma, który wykona Poloneza A-dur F. Chopina na gitarze.

Emisja online odbędzie się w niedzielę 21 czerwca o godz. 20.00 na stronie wydarzenia www.jp2concert.com. Koncert dostępny będzie do wtorku 23 czerwca do godz. 24:00.

W programie koncertu muzyka sakralna i klasyczna w tym:

  • „Ave Maria” F. Schuberta, utwór wykona Angel Joy Blue, solistka Metropolitan Opera w Nowym Jorku,
  • „Panis Angelicus” i „Laudate Dominum” W. A. Mozarta w wykonaniu solistek Metropilitan Opera MaryAnn McCormick i Lisette Oropesa – wybitnej odtwórczyni między innymi roliVioletty w Traviacie G.Verdiego i Manon J.Masseneta,
  • „Medytacja” z Opery Thais J. Masseneta z udziałem Dagmary Dryl – pierwszej solistki Polskiego Baletu Narodowego w choreografii Zofii Rudnickiej,
  • „Ave Maria” z Opery „Otello” G. Verdiego w wykonaniu Latonii Moore – odtwórczyni roli Aidy w Metropolitan Opera,
  • „Lamb of God” w wykonaniu Brandie Sutton,
  • Pieśń „Nai” S.Moniuszki – w wykonaniu Edyty Piaseckiej – solistki Polskiej Opery Narodowej,
  • „Pie Jesu” – w wykonaniu wykona Aleksandra Olczyk,
  • Pieśń „Znasz Li ten Kraj” S. Moniuszki i rzadko wykonywany utwór „Módl się o duszo moja” z Mszy Polskiej Jana Maklakiewicza w wykonaniu Rafała Bartmińskiego.

Wydarzenie pierwotnie miało odbyć się w Lincoln Center w Nowym Jorku, jednak ze względu na epidemię został zrealizowany w wersji on-line.

Koncert objeli swoimi patronatami: przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, arcybiskup Nowego Jorku kard. Timothy Dolan, kard. Stanisław Dziwisz oraz konsul generalnego Rzeczypospolitej w Nowym Jorku.

Patronat nad koncertem objęli również: Fundacja Jana Pawła II w Rzymie, Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie, Katolicka Agencja Informacyjna, Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. R. Dmowskiego i I. Paderewskiego, Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku, Józef Piłsudski Institute of America, TVP Polonia, TVP Kultura, EWTN Polska, Polonijna Agencja Informacyjna, Tygodnik Katolicki Niedziela oraz  Stowarzyszenia Wspólnota Polska.

BP KEP/ Fundacja Kultury i Sztuki

Rzecznik Episkopatu: Obrady biskupów odbędą się od 27 do 29 sierpnia na Jasnej Górze

śr., 06/17/2020 - 16:31

Najbliższe zebranie plenarne biskupów odbędzie się od 27 do 29 sierpnia na Jasnej Górze. Planowany na koniec czerwca termin został przesunięty ze względu na przedłużoną kwarantannę mieszkańców Sekretariatu KEP – poinformował rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik.

„Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki podjął decyzję o zwołaniu planowanych na koniec czerwca w Warszawie obrad biskupów w terminie późniejszymˮ – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik. „W związku z pozytywnym wynikiem testów na obecność koronawirusa u pięciu osób spośród mieszkańców Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski – o czym wcześniej informowaliśmy – przedłużono czas kwarantanny. Dlatego planowane na koniec czerwca w Warszawie 386. Zebranie Plenarne KEP będzie miało miejsce od 27 do 29 sierpnia na Jasnej Górze” – wyjaśnił rzecznik Episkopatu.  „Wśród tematów obrad znajdą się m.in. aktualne kwestie dotyczące ochrony dzieci i młodzieżyˮ – poinformował.

Bezpośrednio przed Zebraniem Plenarnym, 27 sierpnia, będą miały miejsce obrady Rady Biskupów Diecezjalnych.  26 sierpnia biskupi wezmą udział w głównych obchodach Uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

BP KEP

Bliscy, ludzie Kościoła i mediów pożegnali śp. red. Stanisława Karnacewicza

śr., 06/17/2020 - 16:00

Uczciwość, rzetelność, profesjonalizm, zaangażowanie, wrażliwość na prawdę i na człowieka – m.in. te cechy śp. Stanisława Karnacewicza wymieniano podczas jego uroczystości pogrzebowych, 17 czerwca w kościele pw. św. Józefa w Pułtusku. Oprócz rodziny i bliskich wzięli w nich udział ludzie Kościoła i przedstawiciele mediów. Wieloletni dziennikarz zajmujący się tematyką kościelną został pochowany w grobowcu rodzinnym na cmentarzu Świętego Krzyża w Pułtusku.

„Chcemy dzisiaj wspólnie poprzez tę Mszę św. i modlitwę podziękować za jego życiowe powołanie, za przekazywanie najważniejszych informacji z życia Kościoła w sposób rzetelny, prawdziwy, taki który pokazywał jego umiłowanie Kościoła i spraw Bożychˮ – mówił podczas Mszy św. pogrzebowej śp. Stanisława Karnacewicza proboszcz kościoła pw. św. Józefa w Pułtusku ks. Janusz Kochański. Podkreślił, że zmarły redaktor PAP z pasją i zaangażowaniem wypełniał swoje zadania. „Wiele dobra uczynił dla swoich bliskich i dla Kościoła w Polsceˮ – podkreślał. Powiedział o smutku łączącym się z nagłą i nieoczekiwaną śmiercią a jednocześnie przypomniał o chrześcijańskiej wierze w to, że śmierć „prowadzi nas do pełni życia w Boguˮ i „jest startem do pełnego życiaˮ.

Podczas uroczystości pogrzebowych ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik archidiecezji warszawskiej odczytał kondolencje, które rodzinie i bliskim Zmarłego przekazali m.in. przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, prymas Polski abp Wojciech Polak i metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

„Redaktor Karnacewicz był ikoną polskiego dziennikarstwa prasowego. Uosabiał w sobie najszlachetniejsze i najbardziej oczekiwane cechy w pracy dziennikarskiejˮ – napisał abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. W imieniu Konferencji Episkopatu Polski złożył wyrazy współczucia rodzinie i bliskim śp. Stanisława Karnacewicza a także zapewnił o swojej duchowej bliskości i modlitwie.

Redaktor Karnacewicz był ikoną polskiego dziennikarstwa prasowego – @Abp_Gadecki przewodniczący KEP w liście kondolencyjnym po śmierci Stanisława Karnacewicza, wieloletniego dziennikarza @PAPinformacje.

Uroczystości pogrzebowe – dziś o 12:00 w Pułtusku.https://t.co/XYkF3v6Mrn pic.twitter.com/QcTnYvgl4t

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) June 17, 2020

Prymas Polski abp Wojciech Polak podkreślił, że z wdzięcznym sercem wspomina rozmowy ze śp. Stanisławem Karnacewiczem. „W mojej pamięci zapisał się, jako człowiek, który nie szczędził sił i zadań, które Pan Bóg przed nim stawiałˮ – napisał. Dodał, że pamięta Zmarłego zawsze życzliwego i zaangażowanego. „Modlitwą i myślą staję przy trumnie śp. Stanisława, aby dziękować Bogu za wszelkie dobro, jakie przez jego ręce stało się udziałem wielu osóbˮ – podkreślił.

Przekazując wyrazy współczucia, kard. Kazimierz Nycz napisał: „Odszedł do Pana człowiek głębokiej wiary, mąż i ojciec rodziny, wierny syn Kościołaˮ. Zapewnił też o swojej modlitwie w intencji Zmarłego i jego bliskich.

 Kondolencje w imieniu pracowników Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski, Biura Prasowego Episkopatu i poprzednich rzeczników Episkopatu, z którymi współpracował śp. Stanisław Karnacewicz, przekazał również obecny rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik. Podkreślił, że red. Karnacewicz wykonywał swój zawód jako misję.

Rzecznik Episkopatu: Redaktor Stanisław Karnacewicz wykonywał swój zawód jako misję#Kondolencje: https://t.co/m7RwaFDHfc@PAPinformacje @agencja_KAI @xRytel pic.twitter.com/rJkQgQrDbZ

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) June 17, 2020

Red. Stanisław Karnacewicz zmarł 13 czerwca. Miał 70 lat. Przez prawie 30 lat pracował w  PAP, zajmując się tematyką kościelną. Obsługiwał wszystkie odbywające się w tym czasie pielgrzymki do Polski św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Papieża Franciszka. Na bieżąco przekazywał informacje z Episkopatu Polski.

BP KEP

 Zobacz też:

Śmierć red. Stanisława Karnacewicza to wielka strata dla Polski i Polaków – powiedział Sekretarz Generalny #KEP bp Artur Miziński, wspominając zmarłego wczoraj wieloletniego dziennikarza @PAPinformacje, który od 29 lat zajmował się tematyką kościelną. https://t.co/clTmfQ8Wdn pic.twitter.com/10tPqRjhJH

— EpiskopatNews (@EpiskopatNews) June 14, 2020

Rzecznik Episkopatu: Redaktor Stanisław Karnacewicz wykonywał swój zawód jako misję

śr., 06/17/2020 - 13:30

Redaktor Stanisław Karnacewicz wykonywał swój zawód jako misję. Nie tylko opisywał rzeczywistość Kościoła w Polsce, on nim żył – napisał ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski w liście kondolencyjnym po śmierci red. Stanisława Karnacewicza. Zmarły dziennikarz przez 29 lat relacjonował w Polskiej Agencji Prasowej wydarzenia z życia Kościoła. 

Rzecznik Episkopatu przekazał wyrazy współczucia rodzinie śp. Stanisława Karnacewicza, jego przyjaciołom, kolegom z pracy i wszystkim mu bliskim w imieniu Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski, Biura Prasowego Episkopatu oraz poprzednich rzeczników Episkopatu. „Z powodu kwarantanny wielu z nas nie może osobiście uczestniczyć w pogrzebie śp. Stanisława. Pozostajemy jednak w duchowej łączności i modlimy się o zbawienie naszego przyjaciela, kolegi, znajomegoˮ – napisał ks. Rytel-Andrianik.

„Staszek był dziennikarzem szczególnymˮ – podkreślił rzecznik Episkopatu. Charakteryzując jego życie i pracę, napisał: „Redaktor Stanisław Karnacewicz wykonywał swój zawód jako misję. Sam tak mówił o swej pracy. Misję tę pełnił do ostatniego dnia życia, w którym nadał swoją ostatnią depeszę w serwisie PAPˮ.

Ks. Rytel-Andrianik wspominał, że zmarły dziennikarz był „zawsze uśmiechnięty, pełen energii i zapału, otwarty na potrzeby przyjaciół, chętnie nawiązywał nowe relacje. Profesjonalny w swoim działaniu, rzetelny, wzbudzający zaufanie tych, z którymi miał kontaktˮ. Podkreślił też jego oddanie swojej rodzinie. „Szczególnie w mojej pamięci pozostaje czas, gdy z poświęceniem łączył wymagającą pracę agencyjną z opieką nad ukochaną żoną Urszuląˮ – napisał ks. Rytel-Andrianik. „Jako rzecznik Episkopatu Polski byłem z nim w stałym kontakcie, nigdy nie odmówił pomocy i wsparciaˮ – dodał.

Przypomniał też słowa Joaquina Navarro-Vallsa, wieloletniego rzecznika Stolicy Apostolskiej, który podkreślał, że „dziennikarz albo włącza się w opisywane wydarzenia i problemy, albo pozostaje mu relatywizm i cyniczna narracjaˮ. „Staszek nie tylko opisywał rzeczywistość Kościoła w Polsce, on nim żyłˮ – czytamy w liście kondolencyjnym.

„Drogi Staszku! W dobrych zawodach wystąpiłeś, bieg ukończyłeś, wiary ustrzegłeś. Spoczywaj w pokoju!ˮ – napisał rzecznik Episkopatu Polski.

Stanisław Karnacewicz zmarł 13 czerwca w wieku 70 lat. Przez prawie 30 lat pracy w PAP zajmował się tematyką kościelną. Obsługiwał wszystkie odbywające się w tym czasie pielgrzymki do Polski św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Papieża Franciszka. Na bieżąco przekazywał informacje z Episkopatu Polski.

BP KEP

Publikujemy pełny tekst listu kondolencyjnego:

Droga, pogrążona w żalu rodzino śp. Stanisława,
Jego przyjaciele, koledzy z pracy i bliscy,

proszę przyjąć wyrazy współczucia, które przekazuję w imieniu Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski, poprzednich rzeczników Episkopatu oraz pracowników Biura Prasowego Episkopatu.

Z powodu kwarantanny wielu z nas nie może osobiście uczestniczyć w pogrzebie śp. Stanisława. Pozostajemy jednak w duchowej łączności i modlimy się o zbawienie naszego przyjaciela, kolegi, znajomego.

Staszek był dziennikarzem szczególnym. Na podsumowanie jego nieprzeciętnych dokonań przyjdzie jeszcze czas. Chcę jednak podkreślić jedną charakterystykę jego życia. Redaktor Stanisław Karnacewicz wykonywał swój zawód jako misję. Sam tak mówił o swej pracy. Misję tę pełnił do ostatniego dnia życia, w którym nadał swoją ostatnią depeszę w serwisie PAP. Zawsze uśmiechnięty, pełen energii i zapału, otwarty na potrzeby przyjaciół, chętnie nawiązywał nowe relacje. Profesjonalny w swoim działaniu, rzetelny, wzbudzający zaufanie tych, z którymi miał kontakt. Oddany przede wszystkim swojej rodzinie. Szczególnie w mojej pamięci pozostaje czas, gdy z poświęceniem łączył wymagającą pracę agencyjną z opieką nad ukochaną żoną Urszulą. Jako rzecznik Episkopatu Polski byłem z nim w stałym kontakcie, nigdy nie odmówił pomocy i wsparcia.

Joaquin Navarro-Valls, wieloletni rzecznik Stolicy Apostolskiej, podkreślał, że dziennikarz albo włącza się w opisywane wydarzenia i problemy, albo pozostaje mu relatywizm i cyniczna narracja. Staszek nie tylko opisywał rzeczywistość Kościoła w Polsce, on nim żył.

Drogi Staszku! W dobrych zawodach wystąpiłeś, bieg ukończyłeś, wiary ustrzegłeś.

Spoczywaj w pokoju!

Ks. Paweł Rytel-Andrianik
Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 17 czerwca 2020 roku

Rzecznik Episkopatu: ubodzy, wykluczeni, samotni nie mogą pozostać bez pomocy 

śr., 06/17/2020 - 12:35

Osoby ubogie, opuszczone, wykluczone społecznie, nigdy nie mogą pozostać bez pomocy. Obowiązkiem każdego z nas są konkretne działania charytatywne na rzecz tych, którzy potrzebują wsparcia, i nie tylko w czasie pandemii – podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik. 

Rzecznik Episkopatu nawiązał do wypowiedzianych podczas środowej audiencji ogólnej słów Ojca Świętego Franciszka skierowanych do Polaków. Papież zachęcił w nich do naśladowania św. Alberta Chmielowskiego i niesienia pomocy potrzebującym. „Ojciec Święty w liturgiczne wspomnienie św. Brata Alberta Chmielowskiego przypomniał, że jest on nazywany – na wzór świętego Franciszka z Asyżu – polskim „Biedaczyną”, a jego życiową dewizą było zawołanie: Być dobrym jak chlebˮ– powiedział ks. Rytel-Andrianik. „Bycie dobrym jak chleb oznacza dzielenie się sobą ze wszystkimi w jakikolwiek sposób cierpiącymi i głodnymiˮ– dodał.

„Brat Albert pokazał swoim życiem, czym jest służba drugiemu człowiekowi. Swoją działalność pomocową prowadził wśród osób, których losem nikt się nie interesował. Zamieszkał pośród nędzarzy, ludzi wykluczonych przez społeczeństwo, osamotnionych, pozbawionych godności i nadziei. Ten uznany i ceniony artysta usłyszał głos Pana: „idź, sprzedaj wszystko, co masz i rozdaj ubogimˮ. Jego postawa jest dziś dla nas wzorem i wyzwaniem do wyrwania się z konformizmu i konsumpcjonizmu, które proponuje współczesna cywilizacjaˮ– powiedział ks. Rytel-Andrianik.

Rzecznik Episkopatu dodał, że życie Brata Alberta było inspiracją i impulsem do zakładania licznych katolickich organizacji charytatywnych: noclegowni, jadłodajni, domów opieki, hospicjów, domów samotnej matki, ośrodków leczenia uzależnień.

Podkreślił, że Brat Albert wywarł też ogromny wpływ na św. Jana Pawła II, który napisał dramat poświęcony temu świętemu zakonnikowi – „Brat naszego Bogaˮ. Papież Polak w homilii wygłoszonej na 50-lecie śmierci Brata Alberta mówił, że „upadł on na kolana przed majestatem człowieka, i to najbiedniejszego, najbardziej upośledzonego, przed majestatem ostatniego nędzarza. Może to porównanie jest wstrząsające – podkreślał św. Jan Paweł II – w naszych czasach nie widzimy takich drastycznych zestawień, tak krzyczącej nędzy, tak jawnego upokorzenia człowieka. Jest jednak i dzisiaj wiele zestawień pozornie mniej rażących, a jednak nie mniej rażącychˮ. „Ojciec Święty zaznaczył, że wiele osób woła o miłosierdzie – czasem w sposób dyskretny, niedosłyszalnyˮ – podkreślił ks. Rytel-Andrianik.

 Rzecznik Episkopatu podziękował wszystkim tym, którzy niosą dziś pomoc potrzebującym. Zaznaczył jednocześnie, że każdy wezwany jest do takiej pomocy na miarę swoich możliwości.

Święty Adam Chmielowski, nazywany Bratem Albertem urodził się w Igołomi pod Krakowem w 1845 roku. Biorąc udział w Powstaniu Styczniowym, stracił nogę. Po ukończeniu studiów malarskich rozpoczął pracę artystyczną. W pełni sił twórczych porzucił malarstwo i oddał się służbie ubogim. Założył Zgromadzenia Braci i Sióstr Posługujących Ubogim. Zmarł w Krakowie w roku 1916. Papież Jan Paweł II 22 czerwca 1983 roku zaliczył go w poczet błogosławionych. W roku 1989 Brat Albert został kanonizowany. Jego liturgiczne wspomnienie w Kościele katolickim w Polsce jest obchodzone 17 czerwca.

BP KEP

Przewodniczący Episkopatu: Redaktor Karnacewicz był ikoną polskiego dziennikarstwa prasowego

śr., 06/17/2020 - 06:00

Redaktor Karnacewicz był ikoną polskiego dziennikarstwa prasowego. Uosabiał w sobie najszlachetniejsze i najbardziej oczekiwane cechy w pracy dziennikarskiej – napisał abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w liście kondolencyjnym po śmierci wieloletniego dziennikarza PAP zajmującego się tematyką kościelną. Uroczystości pogrzebowa odbędą się 17 czerwca o godz. 12:00 w kościele św. Józefa w Pułtusku.

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski abp Gądecki złożył wyrazy współczucia rodzinie i bliskim śp. Stanisława Karnacewicza, zapewniając o swojej duchowej bliskości i modlitwie w intencji zmarłego.

Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że zmarły dziennikarz „uosabiał w sobie najszlachetniejsze i najbardziej oczekiwane cechy w pracy dziennikarskiej: uczciwość, profesjonalizm, wrażliwość na prawdę i na człowieka, zakorzenienie w wartościach i trwanie przy nich, bez względu na okoliczności, szacunek dla życiaˮ.

Abp Gądecki napisał, że red. Karnacewicz, „jako człowiek niezłomnej wiary, a jednocześnie dogłębnej znajomości Kościoła rzetelnie i odpowiedzialnie informował o tym, z czym się utożsamiał i z czego czerpał siły do codziennego uczciwego i pięknego życiaˮ. „Stąd jego depesze o Kościele skupiały się na faktach i były budowane na prawdzieˮ – dodał.

Przewodniczący Episkopatu napisał: „Śp. Stanisław nie umarł na wieki. Z pewnością w Domu Ojca spotkał się ze swoją ukochaną żoną, której odejście tak dotkliwe przeżywał i za którą tak bardzo tęsknił”.

Stanisław Karnacewicz zmarł 13 czerwca w wieku 70 lat. Przez prawie 30 lat pracy w PAP zajmował się tematyką kościelną. Obsługiwał wszystkie odbywające się w tym czasie pielgrzymki do Polski św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Papieża Franciszka. Na bieżąco przekazywał informacje z Episkopatu Polski.

W 2016 roku otrzymał nagrodę specjalną „Ślad” imienia bp. Jana Chrapka z okazji 15-lecia jej istnienia. W 2018 roku otrzymał złotą odznakę i honorową legitymację dla najbardziej zasłużonych pracowników PAP. Po przejściu w 2018 roku na emeryturę w dalszym ciągu pisał depesze dla PAP. Ostatnia z jego kilkudziesięciu tysięcy depesz została opublikowana 13 czerwca o godz. 7.40. Wieczorem tego dnia zmarł. Mówił, że pracę informowania opinii publicznej o życiu Kościoła w Polsce traktuje jako misję.

BP KEP

Erzbischof Gądecki hat dem neuen Vorsitzenden und dem neuen Stellv. Vorsitzenden der Österreichischen Bischofskonferenz gratuliert

wt., 06/16/2020 - 15:17

Exzellenzen,

Sehr verehrter Herr Erzbischof Lackner und Herr Bischof Scheuer,

Bitte nehmen Sie im Namen der Polnischen Bischofskonferenz meine herzlichen Glückwünsche zur Wahl zum Vorsitzenden und zum Stellv. Vorsitzenden der Österreichischen Bischofskonferenz entgegen.

Ich versichere Ihnen mein Gebet für Ihren Dienst für die Kirche in Österreich und die Universalkirche. Ich hoffe auf weitere gute Beziehungen und auf eine noch engere Zusammenarbeit zwischen unseren Episkopaten, zumal uns die vertrauensvolle Liebe zur Mutter der Slawischen Völker, der Muttergottes von Mariazell, die unseren Nationen oft zu Hilfe gekommen ist, verbindet.

Möge Maria, Patronin Österreichs, Sie mit ihrer Fürsorge jeden Tag im neuen Dienst unterstützen.

Ich wünsche Ihnen Gottes Gnaden und Segen. Genehmigen Sie, Exzellenzen, den Ausdruck meiner ausgezeichnetsten Hochachtung.

+ Stanisław Gądecki

Erzbischof Metropolit von Poznań

Vorsitzender der Polnischen Bischofskonferenz

Stellv. Vorsitzender des Rates der Europäischen Bischofskonferenzen (CCEE)

Warschau, 16. Juni 2020

Abp Gądecki pogratulował nowemu Przewodniczącemu i Wiceprzewodniczącemu Episkopatu Austrii

wt., 06/16/2020 - 14:46

Ufam co do jeszcze ściślejszej współpracy pomiędzy naszymi episkopatami, zwłaszcza, że łączy nas miłość i ufność pokładana w Matce Narodów Słowiańskich – Matce Bożej z Mariazell – napisał abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w życzeniach skierowanych do abp. Franza Lacknera, nowego przewodniczącego Konferencji Episkopatu Austrii, i bp. Manfreda Scheuera, nowego wiceprzewodniczącego.

Przewodniczący Episkopatu Polski zapewnił obu austriackich hierarchów o modlitwie oraz wyraził ufność co do dalszych dobrych relacji. „Ufam co do jeszcze ściślejszej współpracy pomiędzy naszymi episkopatami, zwłaszcza, że łączy nas miłość i ufność pokładana w Matce Narodów Słowiańskich – Matce Bożej z Mariazell, która niejednokrotnie przychodziła z pomocą naszym Narodom” – napisał abp Gądecki.

BP KEP

Publikujemy pełną treść życzeń:

Ekscelencje,

Czcigodny Księże Arcybiskupie Lackner i Księże Biskupie Scheuer,

W  imieniu Konferencji Episkopatu Polski proszę przyjąć serdeczne gratulacje z okazji wyboru na Przewodniczącego i Wiceprzewodniczącego Konferencji Episkopatu Austrii.

Zapewniam o mojej modlitwie w intencji posługi Księży Biskupów dla Kościoła w Austrii i Kościoła powszechnego. Mam nadzieję na dalsze dobre relacje i ufam co do jeszcze ściślejszej współpracy pomiędzy naszymi episkopatami, zwłaszcza, że łączy nas miłość i ufność pokładana w Matce Narodów Słowiańskich – Matce Bożej z Mariazell, która niejednokrotnie przychodziła z pomocą naszym Narodom.

Niech Ona, Wielka Patronka Austrii, otacza Księży Biskupów swą opieką i wspiera każdego dnia w nowej posłudze.

Życząc obfitych łask Bożych i błogosławieństwa, proszę przyjąć, Ekscelencje, wyrazy mojego uszanowania.

+ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Warszawa, dn. 16.06.2020

Oświadczenie abp. Wojciecha Polaka, Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży 

wt., 06/16/2020 - 07:59

Publikujemy pełną treść oświadczenia:

Oświadczenie Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży

Odpowiadając na zarzuty dotyczące moich działań w sprawie zdarzeń w diecezji kaliskiej, przypominam:

Zgodnie z motu proprio papieża Franciszka Vos estis lux mundi, po otrzymaniu wiarygodnej informacji o „działaniach lub zaniechaniach mających na celu zakłócenie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych” dotyczących wykorzystania seksualnego osoby małoletniej przez duchownego, każdy ksiądz jest zobowiązany do poinformowania o sprawie władzę kościelną. Tym bardziej jako delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży, po zapoznaniu się materiałem zawartym w filmie „Zabawa w chowanego”, nie mogłem milczeć lub pozostać bezczynny wobec przedstawionych faktów. Złożenie zawiadomienia nie rozstrzyga o winie i daje rzeczywistą szansę ks. bp. Edwardowi Janiakowi na przedstawienie argumentów w swojej obronie. Osądzenie sprawy jest wyłączną kompetencją Stolicy Apostolskiej.

Podjęte przeze mnie działanie jest wyrazem ewangelicznej troski o dobro osób pokrzywdzonych i o prawdziwe dobro Kościoła, a także realizacją misji ochrony dzieci i młodzieży, powierzonej mi przez Konferencję Episkopatu Polski.

Abp Wojciech Polak
Metropolita Gnieźnieński, Prymas Polski
Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży

Gniezno, 16.06.2020 r.

Sekretarz Generalny KEP: Delegat KEP i Fundacja św. Józefa powołani zdecydowaną większością głosów

pon., 06/15/2020 - 20:15

Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży abp Wojciech Polak oraz Fundacja św. Józefa zostali powołani zdecydowaną większością głosów księży biskupów podczas zebrań plenarnych Episkopatu w 2019 roku – poinformował bp Artur Miziński, Sekretarz Generalny KEP.

W odpowiedzi na pytania dotyczące publikacji medialnych ws. wypowiedzi bp. Edwarda Janiaka – na podstawie stenogramów z zebrań plenarnych Konferencji Episkopatu Polski – bp Artur Miziński, Sekretarz Generalny KEP poinformował: „Podczas 382. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, odbywającego się w Warszawie w dniach 12-14 marca 2019 roku – na podstawie art. 54 Statutu KEP oraz § 44 ust. 3 Regulaminu KEP – biskupi zdecydowaną większością głosów wybrali abp. Wojciecha Polaka, Metropolitę Gnieźnieńskiego, Prymasa Polski na Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży na pierwszą pięcioletnią kadencję”.

Ponadto Sekretarz Generalny KEP podał do wiadomości, że „Podczas 384. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, odbywającego się w Warszawie w dniach 8-9 października 2019 roku – na podstawie art. 19 Statutu KEP – biskupi zdecydowaną większością głosów wyrazili zgodę na ustanowienie Fundacji Świętego Józefa Konferencji Episkopatu Polski”.

BP KEP

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Komunikat

W odpowiedzi na pytania dotyczące publikacji medialnych ws. wypowiedzi bpa Edwarda Janiaka – na podstawie stenogramów z zebrań plenarnych Konferencji Episkopatu Polski – informuję, że:

1. Podczas 382. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, odbywającego się w Warszawie w dniach 12-14 marca 2019 roku – na podstawie art. 54 Statutu KEP oraz § 44 ust. 3 Regulaminu KEP – biskupi zdecydowaną większością głosów wybrali abp. Wojciecha Polaka, Metropolitę Gnieźnieńskiego, Prymasa Polski na Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży na pierwszą pięcioletnią kadencję.

2. Podczas 384. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, odbywającego się w Warszawie w dniach 8-9 października 2019 roku – na podstawie art. 19 Statutu KEP – biskupi zdecydowaną większością głosów wyrazili zgodę na ustanowienie Fundacji Świętego Józefa Konferencji Episkopatu Polski.

Bp Artur G. Miziński
Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 15 czerwca 2020 roku

Strony