Aborcja główną przyczyną śmierci na świecie

źródło: pch24.pl

Blisko 42 mln dzieci zostało zabitych w 2018 r. na skutek przeprowadzenia aborcji – alarmuje portal zajmujący się kompilacją badań statystycznych worldometers.info. Tym samym aborcja była w ubiegłym roku główną przyczyną śmierci na całym świecie.

 

Jak wynika z danych, pochodzących m.in. ze Światowej Organizacji Zdrowia, w 2018 r. w wyniku aborcji życie straciło 41,9 mln dzieci nienarodzonych. Aborcja stała się tym samym najczęstszą przyczyną śmierci na świecie. Nawet poważne choroby nie pochłaniają tylu istnień ludzkich co aborcja.

 

Dane Światowej Organizacji Zdrowia wskazują, że na skutek choroby nowotworowej zmarło w ubiegłym roku 8,2 mln osób, w następstwie powikłań po paleniu tytoniu 5 mln, a z powodu choroby AIDS 1,7 mln osób. Według statystyk, aż 23 proc. ciąży zakończyło się w 2018 r. aborcją, a na każde 33 urodzonych dzieci przypada 10 zabitych w fazie prenatalnej.

 

Przypomnijmy, że sytuacja dotycząca skali zabijania dzieci nienarodzonych może stale się pogarszać. Wskazują na to działania legislacyjne poszczególnych krajów, które zezwalają na aborcję na życzenie lub wręcz zmuszają do jej wykonywania. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na dwa kraje azjatyckie – Chiny oraz Indie, które stają się globalnymi liderami, jeśli chodzi o zachęcanie do aborcji.

Obecne władze Indii podejmują szereg działań, mających ułatwić i zachęcić kobiety do uśmiercania swoich dzieci. Po zalegalizowaniu aborcji w 1971 r., przygotowano nowelizację przepisów, by uśmiercanie dzieci poczętych było nie tylko dostępne, ale stało się „prawem konstytucyjnym” kobiet. Miałoby to pomóc w osiągnięciu kilku celów zrównoważonego rozwoju, zwłaszcza dotyczących walki z ubóstwem, umieralnością okołoporodową kobiet i zapewnieniu dostępu do służby zdrowia o odpowiedniej „jakości”.

 

Z kolei coraz częściej spotykamy się z koniecznością przestrzegania prawa do posiadania przez rodzinę maksymalnie dwójki dzieci. Głośna okazała się sprawa, gdy chińskie władze zmusiły kobietę do dokonania aborcji, ponieważ była w trzeciej ciąży. W tej sprawie nie pomógł nawet fakt, że mąż kobiety był obcokrajowcem, a więc dziecko posiadałoby prawo do dwóch różnych obywatelstw.

 

Aborcja przynosi „krwawe żniwo” także w Europie. Według statystyk w 2017 roku w Wielkiej Brytanii zabito 197 533 nienarodzonych dzieci. To o 4 procent więcej niż w 2016 roku i najwięcej od 2008 roku. Nadal najwyższy wskaźnik aborcji dotyczy kobiet w wieku 20 – 24 lat. W tym przedziale 3 kobiety na 100 decydują się na zabicie swojego dziecka. Z kolei największy wzrost zanotowano u kobiet w przedziale wiekowym 30 – 34.

 

Pierwszy dzień nowego roku był również dniem wejścia w życie „prawa do zabijania” dzieci nienarodzonych także w Irlandii. W wyspiarskim kraju dzieci mogą być teraz mordowane do 12 tygodnia ciąży. To efekt zniesienia tzw. „ósmej poprawki” do Konstytucji, która chroniła prawo do życia dla dzieci nienarodzonych. Na skutek decyzji obywateli, którzy oddali głos w referendum, a następnie głosowań w irlandzkim parlamencie, aborcja w Irlandii została zalegalizowana.