Katolicka Agencja Informacyjna

Subskrybuj Kanał Katolicka Agencja Informacyjna
Portal Katolickiej Agencji Informacyjnej
Zaktualizowano: 29 minut 47 sekund temu

Bp Solarczyk: Ojczyzna jest naszą Matką, a my jesteśmy braćmi

śr., 08/15/2018 - 23:54
Ojczyzna jest naszą Matką, a Polacy są naszymi braćmi i siostrami – podkreślił bp Marek Solarczyk, apelując o jedność narodową. W 98. rocznicę Bitwy Warszawskiej na Cmentarzu Polskich Żołnierzy Poległych w 1920 roku, odbyła się w Radzyminie uroczysta msza św. z udziałem przedstawiciele władz parlamentarnych, samorządowych i Wojska Polskiego. Liturgii przewodniczył bp pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej. W czasie mszy św. poświęcił wizerunek Matki Bożej Łaskawej – patronki stolicy, który zawiśnie w kościele św. Jana Pawła II w Radzyminie.

Nawiązując w homilii do Apokalipsy św. Jana bp Solarczyk podkreślił, że Maryja jest „Królową Obleczoną w Słońce”, która depcze głowę węża – czyli zło, które chce zniszczyć człowieka. W sposób szczególny mogliśmy tego doświadczyć w roku 1920 – oświadczył duchowny.

– Wydawało się, że zwycięża ten apokaliptyczny smok by zniszczyć dzieci Boga. Tymczasem Maryja w znaku zwycięstwa widzianym na niebie, czy też wyrażonym w medaliku niesionym na piersi żołnierza, była niesamowitą nadzieją, że Bóg nie pozostawi człowieka samego – powiedział duchowny zachęcając do przyjęcia Bogurodzicy jako swojej Matki. – To jest dar opieki Boga, a nie obowiązek. Pozwólmy zatem by to Ona napełniała nasze serca nadzieją także dziś w tym co przeżywamy, czy czego doświadczamy – zaapelował bp Solarczyk.

Zwrócił uwagę, że konsekwencją przyjęcia Maryi jako Matki jest potraktowanie Jej dzieci jako swoich braci i siostry. – To jest zaproszenie do jedności, do tego byśmy potrafili przywoływać to co jest mocą Boga, która jest w stanie pokonać słabości – powiedział bp pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej.

Przypomniał, że do modlitwy za Polskę by została zachowana wartość chrześcijaństwa wezwał biskupów Europy sam papież Benedykt XV.

Nawiązując do wydarzeń sprzed 98 lat zwrócił uwagę, że stając wobec zagrożenia swojego bytu Polacy potrafili się zjednoczyć. – Jedność potrafiła zakwitnąć i przynieść niesamowity plon męstwa i poświęcenia zarówno na polu walki, jak i poza frontem – gdzie szykowały się kolejne oddziały, gdzie byli przywożeni ranni, czy szykowano poległych do pochówku – powiedział kaznodzieja. Wspomniał też, że przedstawiciele wszystkich warstw społecznych w całym kraju zanosili modlitwy wierząc, że Bóg obroni.

Podkreślił, że świadectwo 1920 roku jest również zaproszeniem dla współczesnego pokolenia Polaków. – Obyśmy w naszej Ojczyźnie, zaczynając od nas, potrafili tak jak św. Elżbieta, dostrzec działanie Boga poprzez Maryję, uszanować Tę, która jest Matką naszego Pana, bo wtedy będziemy potrafili szanować zarówno nasze ziemskie matki oraz pamięć o nich, jak i naszą „Ojczyznę – Matkę” – podsumował bp Solarczyk.

Po uroczystej mszy św. na Cmentarzu Żołnierzy Wojny Polsko-Bolszewickiej 1920 roku w Radzyminie odbył się Apel Poległych. Następnie poszczególne delegacje złożyły wieńce.

Kard. Muller: Polska nie musi dać się pouczać politykom z Brukseli, co oznacza demokracja i wolność

śr., 08/15/2018 - 23:50
„Unia Europejska powinna brać przykład z Polski, bo dzięki takim krajom jak Polska Unia Europejska się rozwija. Polska nie musi dać się nauczać politykom z Brukseli, ze Strasburga co oznacza demokracja i wolność. Należy się szacunek polskim władzom, które zostały wybrane demokratycznie w imieniu całego kraju i w kontekście Unii Europejskiej”- mówił kard. Gerhard Muller, w czasie Mszy św. na błoniach Pokamedulskiego Klasztoru w Wigrach, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi, 98. rocznicy Bitwy Warszawskiej i Święta Wojska Polskiego. Homilię wygłosił bp Jerzy Mazur, biskup ełcki.

Uroczystą Mszą św. odpustową pod przewodnictwem kard. Gerharda Mullera i bp. Jerzego Mazura rozpoczęły się obchody Święta Wojska Polskiego w Garnizonie Suwałki. Po Mszy św. zgromadzeni goście mieli okazję zobaczyć salwę honorową, oraz musztrę paradną w wykonaniu Orkiestry Reprezentacyjnej Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Wręczono także akty mianowania na wyższe stopnie wojskowe oraz medale resortowe.

„Dzisiaj wraz z całym Kościołem przeżywamy największe i najstarsze święto Maryi, bo sięga V wieku. W tradycji polskiej, w języku naszych Ojców, jest to Święto Matki Boskiej Zielnej. Przynosimy do świątyń ziele, kłosy zbóż, owoce – to, co ziemia urodziła w tym roku, żeby pokazać Bogu i podziękować Mu za nowe zboże, z którego będzie chleb” – mówił bp Mazur.

Tegoroczny odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na Wigrach ma szczególny charakter, gdyż wpisuje się w roku jubileuszowy 350. lecia przybycia Kamedułów na te ziemie. „Pragniemy tutaj na Wigrach kontynuować modlitwę za Ojczyznę jak to rozpoczęli kameduli 350 lat temu. Dzisiaj nasza Ojczyzna tej modlitwy potrzebuje. Potrzebują naszej modlitwy rządzący, parlamentarzyści i pełniący różne urzędy we władzach samorządowych” – mówił bp Mazur i wyraził pragnienie, by „ten Wigierski Areopag Nowej Ewangelizacji stawał się takim miejscem modlitwy i dialogu różnych stowarzyszeń ugrupowań także politycznych, którzy pragną dobra naszej Ojczyzny”.

Biskup ełcki wskazywał, że droga do nieba to na wzór Maryi droga pełnienia woli Ojca w codziennym życiu, to droga służby drugiemu człowiekowi.

„Życie człowieka jest służeniem, jest służbą drugiemu człowiekowi, jest służbą dobru wspólnemu, jest służbą Ojczyźnie, jest służbą Bogu i ludziom. Kiedy małżonkowie przestają sobie służyć, wówczas umiera miłość i rozpadają się domy. Kiedy rodzice przestają służyć dzieciom, wówczas rodzą się samotnicy, egoiści i sieroty. Kiedy obywatele nie służą Ojczyźnie, wówczas ją zdradzają. Kiedy politycy przestają służyć obywatelom, wówczas zaczyna się bieganina za władzą, pieniądzem, wtedy rodzi się niesprawiedliwość, krzywda, nierówność. Kiedy człowiek nie służy Bogu i Kościołowi, wówczas staje się niewolnikiem samego siebie lub innych spraw” – tłumaczył biskup.

Dzisiejszy dzień, to także kolejna (98) rocznica „Cudu nad Wisłą”, wielkiego wydarzenia, któremu przypisywane jest szczególne wstawiennictwo Matki Bożej. „O wielkim „Cudzie nad Wisłą” przez całe lata trwała zmowa milczenia. Dlatego dzisiaj jest to nasz obowiązek, by podtrzymywać pamięć tego wielkiego wydarzenia w dziejach naszego narodu i całej Europy. Było to wielkie zwycięstwo, które poprzedziła żarliwa modlitwa całego narodu i akt oddania Najświętszemu Sercu Jezusa wraz z oddaniem przez Episkopat Polski Ojczyzny pod opiekę Maryi Królowej Polski. Dziękujmy za dar wolności naszej Ojczyzny i módlmy się o opiekę Maryi nad nią” – przypomniał kaznodzieja.

Ten dzień to Także święto Wojska Polskiego, które uznało Maryje za swoja Matkę i Hetmankę. Wyrażając wdzięczność żołnierzom i cywilnym pracownikom Wojska Polskiego za służbę dla dobra Ojczyzny, biskup Mazur zapewnił o modlitwie za nich: „Modlimy się za was drodzy żołnierze, byście zawsze stali na straży naszej Ojczyzny i razem z wami modlimy się o pokój w naszej Ojczyźnie, w Europie i na świecie. W tym dniu oddajemy cześć bohaterom, którzy oddając własne życie przyczynili się do tego, że możemy żyć w wolnej Polsce”.

Swoje przesłanie do zgromadzonych wygłosił też kard. Gerhard Muller: „Wiara katolicka jest dla nas podstawą, która łączy wszystkie narody między sobą i czyni pojednanie na nowo realnym, gdyż nasza wiara opiera się na przesłaniu, że Bóg jest Stwórcą wszystkich nas i stworzył nas na Swój obraz i podobieństwo, a jego Syn narodził się z Maryi Dziewicy i posłał nam Swojego Ducha. Każdego dnia zbliżamy się ku życiu wiecznemu. Podczas tej pielgrzymki ku niebu można polecić się modlitwom Matki Bożej, bo Ona jest Matka nas wszystkich, doskonale nas rozumie i prowadzi podczas tej drogi.

W sposób szczególny wiara katolicka jest elementem tożsamości narodu polskiego już od ponad 1000 lat. Polska ostała się nie dzięki wymiarom gospodarczym, społecznym czy politycznym, ale ostała się dzięki wierze chrześcijańskiej. Polska należy do Europy, ale Europa składa się z wielu narodów i dlatego Unia Europejska powinna brać przykład z Polski, bo dzięki takim krajom jak Polska Unia Europejska się rozwija. Polska nie musi dać się nauczać politykom z Brukseli, ze Strasburga co oznacza demokracja i wolność. Należy się szacunek polskim władzom, które zostały wybrane demokratycznie w imieniu całego kraju i w kontekście Unii Europejskiej.

Politykom z Brukseli bym radził, żeby po przylocie do Warszawy, nie jechali tylko do budynków rządowych, ale żeby właśnie przyjechali na Mazury i zobaczyli jak tu jest pięknie i jak dobre jest to powietrze, w którym można oddychać wolnością”.

Po Mszy św. wręczono akty mianowania na wyższe stopnie wojskowe oraz medale resortowe. Zgromadzeni goście mieli okazję zobaczyć salwę honorową, oraz musztrę paradną w wykonaniu Orkiestry Reprezentacyjnej Morskiego Oddziału Straży Granicznej.

„Dzisiaj, na terytorium Rzeczypospolitej stacjonują wojska sojusznicze. To jest bardzo istotny element gwarancji bezpieczeństwa. Dbamy o to, żeby polska armia była coraz silniejsza, coraz bardziej nowoczesna, żeby podlegała modernizacji. Żeby była większa. Zwiększane są nakłady na polską obronność. Polska jest za to chwalona” – mówił podczas uroczystości wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński.

Po zakończeniu części oficjalnej wszyscy zgromadzeni mogli wziąć udział w pikniku militarnym, na którym żołnierze zaprezentowali swój sprzęt i wyposażenie.

Jasna Góra: wieczorna modlitwa apelowa z udziałem żołnierzy

śr., 08/15/2018 - 23:47
Maryjo, chcemy dziękować, że płomień wolności nigdy nie zgasł w sercach naszych rodaków – mówił podczas apelu jasnogórskiego w Święto Wojska Polskiego bp Józef Guzdek. Ordynariusz wojskowy przewodniczył modlitwie przed cudownym obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Do kaplicy na modlitwę przybyło liczne grono generałów, oficerów i podoficerów Wojska Polskiego.

Apel Jasnogórski rozpoczął się od odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego oraz Bogurodzicy.

W towarzyszącym modlitwie apelowej rozważaniu bp Guzdek podkreślił, że w roku setnej rocznicy odzyskania niepodległości i 98. rocznicy Bitwy Warszawskiej pragniemy wyśpiewać pieśń uwielbienia Boga za to, że „płomień wolności nigdy nie zgasł w sercach naszych rodaków”. Ordynariusz wojskowy podkreślił, że odzyskana wolność była okupiona przelaną krwią i życiem złożonym na ołtarzu Ojczyzny.

Bp Guzdek powiedział, że wdzięczność należy okazać przede wszystkim polskim rodzinom, „które przekazywały gen wolności kolejnym pokoleniom córek i synów naszego narodu”, a także „ludziom Kościoła, których losy splatały się nierozerwalnie z losami narodu Polskiego”. – Kościół jest stróżem wolności, bo wierzy, że do wolności wyswobodził nas Chrystus – powiedział bp Guzdek.

Nawiązując do słów modlitwy Apelu Jasnogórskiego podkreślił, że słowa „jestem”, „pamiętam”, „czuwam”, najpełniej wyrażają misję żołnierza Wojska Polskiego. – Odzyskanie niepodległości przed stu laty kosztowało wiele cierpienia i przelanej krwi. Dziś trzeba nam strzec ojczystego domu, licząc się z trudami służby, a nawet koniecznością narażenia swojego zdrowia i życia. Polska kosztuje. Jej wolność i bezpieczeństwo kosztują, ale w obronie tych wartości warto, a nawet trzeba płacić najwyższą cenę – powiedział.

Na koniec bp Guzdek zawierzył żołnierzy Wojska Polskiego Matce Bożej. – Maryjo Hetmanko Żołnierza Wojska Polskiego naucz nas wierności Bogu i Ojczyźnie. Naucz nas wiernej służby i rzetelnej pracy. Błogosław tym, którzy dziś stoją na straży pokoju i niepodległości naszej Ojczyzny. Królowo Pokoju miej nas w swojej opiece – powiedział.

Podczas apelu jasnogórskiego obecni byli generałowie WP, m.in. gen. broni Jarosław Mika, dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. dyw. Jan Śliwka, zastępca Dowódcy Generalnego, gen. dyw. Adam Joks, zastępca Szefa Sztabu Generalnego, oficerowie, podoficerowie, żołnierze, przedstawiciele służb mundurowych i pracownicy wojska. Wielu żołnierzom obecnym w kaplicy Cudownego Obrazu towarzyszyły ich małżonki. Obecne były kompanie honorowe żołnierzy jednostek z Lublińca oraz Tarnowskich Gór, a także poczty sztandarowe.

Stupsk: przyjęcie relikwii św. Jana Pawła II

śr., 08/15/2018 - 23:31
Relikwie pierwszego stopnia św. Jana Pawła II zostały przyjęte w parafii św. Wojciecha w Stupsku w diecezji płockiej. Uroczystej Mszy św. przewodniczył ks. prał. Sławomir Oder, postulator procesu kanonizacyjnego papieża Polaka. W kazaniu poprosił, aby obecność relikwii sprawiła, że parafianie będą wierni nauczaniu Świętego papieża.

Ks. prał. Sławomir Oder, postulator procesu kanonizacyjnego św. Jana Pawła II, dokonał uroczystego wprowadzenia relikwii Świętego do parafii św. Wojciecha w Stupsku. Przewodniczył także Mszy św. z tej okazji. W kazaniu przypomniał, że wszyscy wierni są powołani do świętości.

Opowiadając o życiu świętego papieża Polaka zaznaczył, że wspierał on ludzi w różnych potrzebach, nigdy nie pozostawał obojętnym na prośby. Także po jego śmierci można na niego liczyć, dzieje się wiele cudów za wstawiennictwem Świętego papieża.

„Dla mnie Karol Wojtyła, to przede wszystkim kapłan. Wciąż pozostaje dla mnie wzorem kapłaństwa. Korzystam z jego kapłańskiej duchowości” – podkreślił prałat. Dodał też, że gdy odwiedza kolejne miejsca, aby opowiadać o św. Janie Pawle II, spłaca swój dług wobec niego.

Podczas Mszy św. w Stupsku wierni mogli także ucałować relikwie św. Jana Pawła II.

Relikwie zostaną umieszczone na jednej ze ścian kościoła, w sąsiedztwie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i figury Matki Bożej Fatimskiej. Każdego 13 dnia miesiąca w parafii sprawowane będzie nabożeństwo ku jego czci. Wspólnota parafialna przygotowywała się do przyjęcia relikwii, modląc się podczas Nowenny do św. Jana Pawła II.

Ks. Karol Kaniecki, proboszcz parafii św. Wojciecha w Stupsku wyraził nadzieję, że obecność relikwii kogoś tak wyjątkowego jak św. Jan Paweł II, ożywi duchowo wspólnotę parafialną.

Abp Jędraszewski: Bitwa Warszawska była zmaganiem się o Boga

śr., 08/15/2018 - 23:30
W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny abp Marek Jędraszewski przewodniczył Mszy świętej odpustowej w Bazylice Mariackiej w Krakowie. – Bitwa Warszawska nie była tylko chęcią podporządkowania sobie całej Europy, ale była jednocześnie zmaganiem się o Boga i ostateczną nadzieję dla człowieka – mówił metropolita krakowski.

W uroczystości w Bazylice Mariackiej uczestniczyli przedstawiciele władz Miasta Krakowa i województwa małopolskiego oraz Wojsko Polskie, a także przedstawiciele policji, straży miejskiej i straży pożarnej.

W homilii abp Marek Jędraszewski mówił, że pobożność chrześcijańska od pierwszych wieków widziała w Maryi najwspanialszy owoc zbawienia i było ono nadzieją dla wierzących, którzy przekazywali ją z pokolenia na pokolenie.

– Nie byłoby tego wyniesienia, tego zaśnięcia i wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny gdyby najpierw nie było paschy Chrystusa, Jego męki, śmierci, a potem chwalebnego zmartwychwstania i wniebowstąpienia. Ta prawda o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym była z całą mocą głoszona przez Kościół od samych jego początków – wyjaśniał metropolita krakowski.

Arcybiskup podkreślił, że prawda o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym często była odrzucana i kontestowana przez „mądrych tamtego świata, ale także przez współczesnych pogan, tych którzy również w XX wieku wyruszyli na podbój świata w imię walki z chrześcijaństwem, więcej – z wszelką religią, która jawiła się dla nich jako opium, a także jak mówił ich przywódca, jako gorzałka dla ludu”.

Odnosząc się do obchodzonej dzisiaj rocznicy Bitwy Warszawskiej, potocznie nazywanej Cudem nad Wisłą, abp Jędraszewski powiedział, że zbliżanie się bolszewickich wojsk nie było tylko chęcią podporządkowania sobie całej Europy, ale jednocześnie było wielkim zmaganiem się z Bogiem i prawdą o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym i wyniesieniem do chwały Maryi oraz prawdą o zmartwychwstaniu ludzi. – To było wielkie zmaganie o ostateczną nadzieję dla człowieka – podkreślił hierarcha.

Jak wyjaśniał, prawda o Chrystusowym krzyżu w 1920 roku była wiernie broniona, a symbolem takiej walki był ks. Ignacy Skorupka, którego śmierć stała się symbolem Bitwy Warszawskiej. – W komunikacie Sztabu Generalnego WP z 16 sierpnia opisano bohaterską śmierć ks. kapelana Ignacego Skorupki, który w stule i z krzyżem w ręku przodował atakującym oddziałom – mówił hierarcha.

Abp Jędraszewski zachęcał wiernych, aby w roku stulecia odzyskania niepodległości rozważali to, jak o wolność śmiertelnie zmagała się tamta generacja Polaków i aby stawali się wspólnotą ludzi ofiarnych i czujnych.

Kodeń: zakończenie uroczystości odpustowych

śr., 08/15/2018 - 22:23
W sanktuarium Matki Bożej w Kodniu zakończyły się uroczystości odpustowe oraz obchody z okazji 500-lecia istnienia parafii.

Już wczoraj, 14 sierpnia, w Kodniu nad Bugiem tysiące pielgrzymów z całej Polski uczestniczyło w procesji maryjnej z bazyliki na kalwarię, gdzie została odprawiona suma odpustowa pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy.

Biskup siedlecki w homilii zwrócił uwagę, jak ważna jest Maryja w historii zbawienia. – W liturgii godzin, czy w litanii loretańskiej Matka Boża określana jest mianem Arki Przymierza – zauważył bp Gurda. O północy została odprawiona pasterka maryjna, której przewodniczył Prowincjał misjonarzy oblatów, o. Paweł Zając OMI. Następnie wierni uczestniczyli w nocnym czuwaniu. Rankiem, o godz. 5.30, odśpiewano w bazylice godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP.

W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 9.30 Przyjaciele Misji Oblackich mieli okazję uczestniczyć we Mszy św., którą koncelebrowali misjonarze oblaci z Turkmenistanu, Syberii, Madagaskaru, czy Ukrainy. W południe na kalwarii pod przewodnictwem bp. Piotra Sawczuka została oprawiona suma odpustowa, w której uczestniczyło kilka tysięcy wiernych.

– Kiedy Podlasie poddane było rusyfikacji, nie tak łatwo było władzy zawładnąć ludźmi kochającymi Boga. Lud przybywał do Kodnia i szukał sił u Matki Bożej. Ona nikogo nie opuszcza i zawsze trwa przy swoich dzieciach – podkreślał w homilii bp Sawczuk. Po Mszy św. nastąpiło poświęcenie ziół.

Przy okazji odpustu pielgrzymi mogli się zapisać do grona Przyjaciół Misji lub prenumeratorów dwumiesięcznika „Misyjne Drogi”, a także nabyć pamiątki z misji, wspierając w ten sposób ten szlachetny cel.

W godzinach wieczornych pielgrzymi uczestniczyli w różańcu, który zakończył się Apelem Maryjnym Podlasia i zasłonięciem cudownego obrazu Matki Bożej Kodeńskiej.

Kodeń nad Bugiem był miasteczkiem należącym do Wielkiego Księstwa Litewskiego. Na początku XVI w. Sapiehowie wykupili od Ruszczyców istniejące młyny wodne i w 1511 r. uzyskali od Zygmunta Starego przywilej budowy zamku i założenia miasta. W 1513 r. Jan Sapieha nadał miastu herb, ustanowił burmistrza i nadał mieszczanom liczne przywileje.

W XVII w. potomek możnego rodu Mikołaj Sapieha doznał uzdrowienia w trakcie Mszy św. odprawianej przez papieża Urbana VIII przed obrazem Matki Bożej Gregoriańskiej. Ponieważ nie uzyskał zgody papieża na wywiezienie obrazu do Polski, wykradł go i zmyliwszy papieskie pogonie, przywiózł go do Kodnia 15 września 1631 r. W 1875 r., gdy wojska carskie zajmowały kościół na cerkiew, obraz został wywieziony na Jasną Górę. Powrócił do Kodnia w 1927 r., kiedy to oblaci wzięli sanktuarium pod opiekę, i umieszczony jest w ołtarzu głównym.

W 1973 r. papież Paweł VI podniósł kościół św. Anny do godności bazyliki mniejszej. Historia obrazu i sanktuarium została zekranizowana w filmie „Błogosławiona wina” (2015) w reżyserii Przemysława Häusera i Przemysława Reichela.

Legnica: premiera oratorium opracowanego przez młodzież

śr., 08/15/2018 - 21:29
“Pocałunek Boga” – taki tytuł nosi nowe muzyczne dzieło, które zostało napisane i wykonane przez młodzież, 15 sierpnia, w legnickiej parafii Najśw. Serca Pana Jezusa. Kompozytorem utworu jest Mateusz Kazimierski, a diakon legnickiego Wyższego Seminarium Duchownego Adrian Sielicki, autorem tekstów.

Premiera odbyła się w obecności ponad pół tysiąca uczestników, którzy mimo wakacji tak licznie przybyli na to wydarzenie. Wśród nich byli także obecni m.in. patroni honorowi wydarzenia: biskup pomocniczy Marek Mendyk i legnicka senator Dorota Czudowska.

– Oratorium, jest młodzieżowym votum wdzięczności za dar odzyskania niepodległości przez nasz Naród przed 100 laty – podkreśla współtwórca oratorium diakon Adrian Sielicki. – Od początku do końca mówi o miłości. Myślę, że jest zaskakujące w wielu momentach i raczej mało kto się spodziewa, że można w taki sposób o miłości śpiewać i opowiadać – myślę, że to jest wyjątkowe – dodaje.

W premierę Oratorium „Pocałunek Boga” zaangażowało się blisko 120. osób, tworzących chór i orkiestrę. Część z nich to osoby, które brały udział w tworzeniu poprzednich podobnych dzieł, bowiem jest to już trzecia muzyczna opowieść młodych ludzi, po oratoriach: „Szczęśliwi” – premiera odbyła się w lipcu 2016 r. i „Ja Jestem”, którego premiera miała miejsce w lipcu 2017 roku.

– Oratorium “Szczęśliwi!” dotykało dwóch spraw: Kerygmatu i Ośmiu Błogosławieństw. Położyliśmy fundament i wznieśliśmy ściany. “Ja Jestem”, które odnosiło się do paschy Izraela, zapowiadającej Paschę Chrystusa, było niczym zadaszenie tego naszego domu wznoszonego wspólnie. Ale dom bez miłości, dom pusty, bardzo szybko niszczeje. Trzeba go napełnić relacjami, przyjaźniami, miłościami… No właśnie. Miłość! A to Bóg jest Miłością. Jeśli On jej udzieli człowiekowi, to człowiek potrafi kochać. Dlatego postanowiliśmy stworzyć trzecie, a zarazem już ostatnie oratorium: “Pocałunek Boga” – mówią twórcy tego projektu.

Do obecnego dzieła, zgłoszenia uczestników przyjmowano już pół roku temu. Próby chóru i orkiestry, odbywały się natomiast od początku sierpnia, aby zaowocować tym występem.

Wykonawcy, cieszyli się wielkim kredytem zaufania słuchaczy już od początku. Od chwili ich wyjścia i zajęcia miejsc, zostali nagrodzeni oklaskami. Tym bardziej więc, po zakończeniu występu, nie brakowało długotrwałych owacji.

Koncert zostanie powtórzony 16 sierpnia w Lubinie w parafii św. Jana Sarkandra o godz. 19.00; 17 sierpnia w Bogatyni w parafii św. Maksymiliana Kolbe o godz. 18.30 i 18 sierpnia w Bazylice mniejszej w Jeleniej Górze o godz. 19.00.

Kielce: obchody święta Wojska Polskiego i Wniebowzięcia NMP

śr., 08/15/2018 - 20:53
Uroczysta Msza św. polowa w kościele garnizonowym, parady wojskowe, oficjalna uroczystości na Placu Wolności z udziałem mundurowych, samorządowców, parlamentarzystów i przedstawiciele organizacji społecznych, wręczenie medali, w tym m.in. dla 102-letniego zasłużonego kielczanina oraz Piknik Rodzinny złożyły się na obchody 98. rocznicy Bitwy Warszawskiej i święta Wojska Polskiego. To także w Kościele dzień Wniebowzięcia NMP.

Obchody rozpoczęły się Mszą św. w kościele garnizonowym. – Po raz pierwszy od 30 lat była to Msza św. polowa, gdyż uczestniczyły w niej wszystkie pododdziały wojskowe, wszystkie formacje stacjonujące w Kielcach – informuje proboszcz parafii garnizonowej ks. ppłk Grzegorz Kamiński.

Eucharystii przewodniczył oblat o. Marian Puchała, superior klasztoru na św. Krzyżu. W homilii przypomniał m.in. etos Wojska Polskiego, budowanie tożsamości narodowej wokół formacji broniących ojczyzny, znaczenie Bitwy Warszawskiej w dziejach Polski i Europy.

Przypomniano również polską tradycję święta Wniebowzięcia NMP, zwanego potocznie świętem Matki Boskiej Zielnej, gdy w kościele święci się pierwsze plony.

Po zakończeniu Mszy św. żołnierze, poczty sztandarowe i uczestnicy uroczystości przemaszerowali na Plac Wolności.

102-letni Henryk Dłużewski został wyróżniony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie przyznał mu Prezydent RP Andrzej Duda, a wręczyła je wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek.

Henryk Dłużewski, żołnierz AK, społecznik, zaprojektował wiele znanych pomników w regionie, w tym „Czwórkę Legionową” w Kielcach, Marszałka Piłsudskiego w Opatowcu oraz pułkownika Wiktorowskiego w Klimontowie.

Wojewoda świętokrzyski po odczytaniu listu od premiera Mateusza Morawieckiego, zwróciła się do rodzin polskich żołnierzy. Podkreśliła ich rolę w wychowaniu w patriotyzmie i umiłowaniu do Ojczyzny.

– Bo to, abyście mogli nas bronić i służyć w różnych miejscach, Wasze żony, matki, ojcowie, siostry, bracia, czekają, spędzając niejedną wigilię w samotności, bo Wy służycie Ojczyźnie – mówiła wojewoda.

– Tegoroczne święto jest szczególne, bo obchodzimy też setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Tego dnia wspominamy wszystkich niezłomnych żołnierzy walczących o ojczyznę – mówił do żołnierzy oraz zebranych na placu płk Paweł Chabielski, dowódca Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych na Bukówce.

Dodał, że polskich żołnierzy zawsze cechowało umiłowanie wolności, suwerenności i honoru Polaka. – Chylimy czoła przed bohaterami tamtych dni i staramy się upamiętnić ich waleczność, oddanie ojczyźnie i nie szczędzenie krwi i życia – mówił płk Chabielski.

Po zakończeniu części oficjalnej można było obejrzeć sprzęt wojskowy, sprzęt opancerzony, broń małokalibrową i spotkać się z żołnierzami, którzy posiadają doświadczenie wojskowe. Stoisko promocyjne przygotowali także żołnierze wojsk amerykańskich, na którym można było zapoznać się ze sprzętem wojskowym Armii Stanów Zjednoczonych, jak również porozmawiać z żołnierzami o ich doświadczeniach na misjach w Afganistanie, Iraku czy Afryce.

W godzinach wieczornych Narodowy Bank Polski, we współpracy z wojewodą świętokrzyskim i prezydentem Kielc zorganizował Piknik Rodzinny, podczas którego można było zobaczyć dawne monety i rekonstrukcje historyczne. O godz. 20.30 Kielce połączą się z Warszawą, z której transmitowane będzie widowisko muzyczne „Wolność we krwi” z udziałem, m.in., Dominiki Ostałowskiej, Joanny Moro i Radosława Pazury. Transmisję poprzedzi przemówienie prezydenta kraju, Andrzeja Dudy.

Święto Wojska Polskiego to pamiątka Bitwy Warszawskiej z 1920 roku. Polskie siły pokonały wówczas Armię Czerwoną, dzięki czemu Polska zachowała niepodległość, a bolszewicka rewolucja nie rozprzestrzeniła się w zachodniej Europie. Bitwa Warszawska, nazywana także „Cudem nad Wisłą”, uznawana jest za 18. przełomową bitwę w dziejach świata.

Organizatorami obchodów Święta Wojska Polskiego w Kielcach byli: Świętokrzyski Urząd Wojewódzki, Miasto Kielce oraz Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych.

Bp Turzyński: w 1920 roku Polska była miejscem wielkiej modlitwy

śr., 08/15/2018 - 20:50
W 1920 roku Polska była miejscem wielkiej modlitwy – mówił bp Piotr Turzyński, który w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi, 98. rocznicy Bitwy Warszawskiej i Święta Wojska Polskiego, przewodniczył polowej Mszy św. przy kościele garnizonowym św. Stanisława w Radomiu. W centrum miasta można było zapoznać się z najnowszym sprzętem wojskowym w ramach festynu “100 lat Niepodległej”.

W homilii bp Turzyński przypomniał postać sługi Bożej Wandy Malczewskiej. – Ona w Wielki Piątek 1872 roku podczas zaborów, usłyszała głos Matki Bożej: “Skoro Polska otrzyma niepodległość, to nie za długo powstaną dawni gnębiciele, aby ją zdusić, ale moja młoda armia, w imię moje walcząca, pokona ich, odpędzi daleko i zmusi do zawarcia pokoju. Ja jej dopomogę”. Oto przepowiednia, że po odzyskaniu niepodległości, wrogowie Rzeczypospolitej będą na nią czyhać, ale Maryja nie pozwoli, aby coś złego się stało. Rok później, w Święto Wniebowzięcia, Wanda Malczewska słyszy głos Matki Bożej: “Uroczystość dzisiejsza nie za długo stanie się świętem narodowym was – Polaków, bo w tym dniu odniesiecie świetne zwycięstwo nad wrogiem, dążącym do waszej zagłady. To święto powinniście obchodzić ze szczególną okazałością” – mówił biskup.

Następnie bp Turzyński podziękował żołnierzom za ich służbę. – Dzisiaj chcemy naszym żołnierzom, że bardzo was potrzebujemy, bo zdajemy sobie sprawę, że w świecie jest walka dobra ze złem, że dobro jest zagrożone, że jest w ludziach przewrotność, niesprawiedliwość, nieprawość, że niektórzy czyhają na nasz dom i naszą ziemię. Potrzebujemy waszej służby, kompetencji, szlachetności, aby czuć się bezpiecznie w naszym domu. Jesteście potrzebni, żeby bronić naszą ziemię, nasz dom, nasze dzieci, nasze jutro. A wy pamiętajcie, że jesteście spadkobiercami wielkiego dziedzictwa i że obok tych wszystkich ludzkich wysiłków jest Boża pomoc, Boża łaska, że jest Maryja, która spogląda na nas z Nieba – zakończył bp Turzyński.

Po Mszy świętej odbyła się część oficjalna. Zasłużeni otrzymali odznaczenia, awans i nagrody. Na koniec delegacje złożyły kwiaty.

Wielki odpust krzeszowski w międzynarodowej oprawie

śr., 08/15/2018 - 20:44
Kilka tysięcy osób uczestniczyło w uroczystościach odpustowych ku czci Maryi Wniebowziętej w pocysterskim sanktuarium maryjnym w Krzeszowie. Sumie odpustowej przewodniczył biskup pomocniczy wrocławski Andrzej Siemieniewski. Przy ołtarzy stanęli również biskup senior Marian Buczek ze wschodniej Ukrainy oraz biskup Stanisław Dowlaszewicz z Boliwii, pochodzący z nieodległej Kamiennej Góry.

Każdego roku odpust krzeszowski gromadzi tłumy wiernych i pielgrzymów, którzy za wstawiennictwem Matki Bożej Łaskawej wypraszają potrzebne łaski. Na uroczystości przybywają wierni nie tylko z diecezji legnickiej, ale i z całego Dolnego Śląska, również z wielu stron Polski i z zagranicy, zwłaszcza z sąsiednich Czech i Niemiec.

W homilii wygłoszonej podczas sumy odpustowej bp Siemieniewski skupił się na słowie „zwycięstwo”. – To słowo występuje w wielu odsłonach. Dziś trzeba sobie uświadomić, że źródłem prawdziwego zwycięstwa jest Zmartwychwstanie Chrystusa. Jego zwycięstwo jest udzielane ludziom w Kościele. Jako pierwsza z ludzi doświadczyła tego Maryja, wzięta do nieba z ciałem i duszą – mówił w homilii bp Siemieniewski.

– Również my oczekujemy chwały, radości i zwycięstwa. Dokonuje się to na drodze walki duchowej przeciw pierwiastkom zła, grzechu, tego, co pozbawia nas nadziei i radości. Nie jesteśmy w tym sami. Wspiera nas Chrystus i Maryja. Oni prowadzą nas do zwycięstwa – kontynuował bp Andrzej.

Zaznaczył też, że pojęcie zwycięstwa odnosi się również do naszej historii. – Wspominamy dziś wydarzenia sprzed 100 lat, ale także te, z 1920 roku, określane mianem „cudu nad Wisłą”. Tam, gdzie jest walka w słusznej sprawie, mamy prawo się modlić i oczekiwać pomocy Boga. Dlatego chcemy dziękować dziś za dar wolnej Ojczyzny – mówił biskup pomocniczy wrocławski.

Zachęcił też wiernych, by modlili się o to, by współczesny patriotyzm, przeżywanie Ojczyzny było zgodne z wolą Boga. Przypomniał wiernym, że drogowskazami dla nas są nadal trzy słowa: “Bóg, Honor, Ojczyzna”.

– Dbajmy o naszą Ojczyznę, wpatrując się zwłaszcza w przykład życia naszych polskich świętych, szczególnie św. Jana Pawła II, który uczył nas i nadal uczy miłości do Ojczyzny i prawdziwego patriotyzmu – mówił.

– Niech współczesny patriotyzm będzie przeżywaniem piękna Polski, pokazywaniem tego skarbu i dzieleniem się nim z innymi narodami, zwłaszcza z naszymi sąsiadami – zakończył bp Siemieniewski.

Na zakończenie Eucharystii Ksiądz Biskup poświęcił przyniesione przez wiernych bukiety ziół i kwiatów, po czym z bazyliki wyruszyła procesja z ikoną Matki Bożej Łaskawej.

Po wspólnej modlitwie kustosz ks. Marian Kopko zaprosił wszystkich do wspólnego śpiewania pieśni patriotycznych wraz z Zespołem Artystycznym Żołnierzy Rezerwy Rota ze Złotoryi.

Warto też dodać, że uroczystości odpustowej w Krzeszowie towarzyszył festyn rękodzieła, podczas którego wolontariusze Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska zbierali datki na funkcjonowanie tej ważnej placówki wspierającej dzieci nieuleczalnie chore oraz ich rodziny.

Opinogóra: wprowadzenie relikwii św. Zygmunta

śr., 08/15/2018 - 19:20
Relikwie św. Zygmunta wprowadzono dziś uroczyście do parafii Opinogóra w diecezji płockiej, noszącej wezwanie tego świętego: „Wolność domaga się od nas codziennych, właściwych wyborów” – zaznaczył ks. kan. Roman Bagiński, ekonom diecezji płockiej, który przewodniczył Mszy św. w dniu odpustu parafialnego.

Mszy św. połączonej z wprowadzeniem relikwii św. Zygmunta przewodniczył ks. kan. Roman Bagiński, ekonom diecezji płockiej. W kazaniu przywołał książkę o. Władysława Kluza pt. „47 lat życia”, z biografiami św. Maksymiliana Kolbego i Rudolfa Hössa, którzy tyle lat przeżyli. Pierwszy był pracowity i dla swoich ideałów poświęcił wszystko, drugi zostaje żołnierzem, a jego religią stał się narodowy socjalizm: Maksymilian został świętym, a Rudolf wielkim zbrodniarzem.

„Dzisiejsze święto przypomina nam o naszej osobistej drodze do nieba. Bóg nas tam nie weźmie siłą. Każda decyzja, którą podejmujemy, zbliża nas na krok do nieba lub o krok oddala. Bóg obdarzył nas wolną wolą. Ta wolność domaga się codziennych wyborów. Ich wzorem jest Maryja. Niebo było dla Maryi naturalną konsekwencją jej życiowych wyborów” – zaakcentował kaznodzieja.

Zwrócił się do uczestników Mszy św. aby zadali sobie pytanie, czy ich codzienne decyzje zbliżają ich do nieba i czy chcą służyć Bogu i ludziom, bo tego oczekuje od nich Bóg. Przykładem może być Maryja, która swoje „tak” wypowiedziane w czasie Zwiastowania potwierdzała konkretnymi decyzjami wierności Bogu na co dzień, i taka postawa zaprowadziła Ją do nieba.

Ks. Bagiński podkreślił też, że czczona 15 sierpnia Maryja Wniebowzięta staje się dla ludzi, grzesznych wędrowców ziemi – „znakiem wielkiej nadziei i optymizmu chrześcijańskiego”. Każe patrzeć w niebo, które jest celem ziemskiej wędrówki i pozostaje szczególnym znakiem nadziei. Trzeba wzywać Jej wstawiennictwa, bo „narody nigdy nie przestaną wzywać Matki miłosierdzia i zawsze będą się uciekać pod Jej opiekę” (św. Jan Paweł II).

Ks. kan. Jarosław Arbat, proboszcz parafii św. Zygmunta w Opinogórze przypomniał, że parafia otrzymała takie wezwanie na cześć poety Zygmunta Krasińskiego, którego ród był związany z Opinogórą: „Chcemy odnowić odpust ku czci św. Zygmunta, który kiedyś odbywał się na początku maja w parafii, jednak z czasem jego tradycja zanikła” – zadeklarował duszpasterz.

Relikwie św. Zygmunta pierwszego stopnia (fragment czaszki pochodzący z hermy św. Zygmunta, znajdującej się w Muzeum Diecezjalnym w Płocku), zostały przekazane przez biskupa płockiego Piotra Liberę, wraz z certyfikatem oryginalności. Umieszczono je w odrestaurowanym relikwiarzu, który wiele lat temu został skradziony z kościoła w Opinogórze, a następnie odzyskany. Na stałe relikwie te będą umieszczone w ołtarzy głównym.

Przygotowania do przyjęcia relikwii parafia rozpoczęła 26 lipca, codzienną modlitwą różańcową, adoracją Najświętszego Sakramentu i procesją z figurą Matki Bożej.

W sprawowanej na zewnątrz kościoła Mszy św. w Opinogórze uczestniczyło kilka tysięcy wiernych, z parafii Opinogóra i parafii ościennych.

Wąwolnica: 740. rocznica pierwszego zjawienia się Matki Bożej na ziemiach polskich

śr., 08/15/2018 - 18:53
W sanktuarium maryjnym w Wąwolnicy odbyły się uroczyste obchody 740. rocznicy objawień Matki Bożej. Według historyków było to pierwsze odnotowane w kronikach zjawienie się Maryi na ziemiach polskich. Podczas uroczystości poświęcono obraz autorstwa Stanisława Eugeniusza Bodesa, przedstawiającego wizję cudownego zdarzenia z 1278 r.

W swoim kazaniu ks. Jerzy Ważny, kustosz sanktuarium, mówił o znaczeniu, jakie dla Kościoła ma wniebowzięcie Matki Bożej. Zauważył, że ten przywilej, jaki doświadczyła Maryja nie był uwieńczeniem jej życia, ale podjęciem nowej misji. „Z chwilą, gdy Matka Chrystusa została wzięta z duszą i ciałem do nieba, zyskaliśmy w niej potężną wspomożycielkę i orędowniczkę. Jej Syn, a nasz Pan, niczego nie potrafił Jej odmówić” – powiedział kapłan.

Na zakończenie Eucharystii głos zabrał wojewoda lubelski, Przemysław Czarnek, który odniósł się do obchodzonej 98. rocznicy bitwy warszawskiej. Polityk zauważył, że od wielu wieków Matka Boża wspiera Polaków w trudnych chwilach. „Cudem nazywamy wydarzenia sprzed prawie stu lat, kiedy odradzająca się armia polska odparła atak sowietów, jak i cudem nazywamy to, co wydarzyło się 740 lat temu w Kęble. Cuda nie biorą się znikąd, biorą się z gorliwej modlitwy. Dlatego naród polski musi być rozmodlony i wpatrzony w swoją Królową” – apelował wojewoda lubelski.

Przed liturgią został odsłonięty i poświęcony obraz przedstawiający cud związany z figurą Matki Bożej Kębelskiej z 1278 r. O kulisach powstania dzieła opowiedział Stanisław Eugeniusz Bodes, autor obrazu. „Malując starałem się jak najlepiej oddać ducha tamtej epoki, dlatego takie elementy jak stroje tatarów są kolorowe i bogate, a nie jak się przyzwyczailiśmy szare i brzydkie” – tłumaczył artysta.

Tradycja kultu maryjnego w Kęble i Wąwolnicy sięga okresu najazdów tatarskich na Rzeczpospolitą pod koniec XIII w. W miejscowej kronice parafialnej zachował się zapis o spustoszeniu, jakiego doświadczyła Lubelszczyzna. „Nawała tatarska zalała ją całą. Ziemia Lubelska najwięcej od innych spustoszeniu uległa, wtedy w głąb kraju krocie spieszyły barbarzyńskie zagony, tu zakładały główne swoje obozowiska, tu zwozili łupy świeżą krwią zbroczone. Spędzane krocie nieszczęśliwych jeńców przeznaczonych na niewolników chana” – czytamy w kronice.

Według opowieści, w jednym z obozów, gdzie przetrzymano jeńców i łupy, Tatarzy dopuścili się profanacji figury Matki Bożej z Dzieciątkiem. Według kroniki, z wizerunku Maryi zaczęła bić jasność, po czym samoistnie wzbiła się ku stojącej nieopodal lipie. Widząc cud przerażeni Tatarzy zaczęli uciekać pozostawiając zgrabione mienie i wypuszczając przetrzymywanych więźniów.

Wieść o zjawieniu się Matki Bożej rozeszła się błyskawicznie po okolicy, a figurka zasłynęła wielkimi łaskami. W miejscu tego wydarzenia wybudowano drewnianą kaplicę, w której umieszczono cudowną rzeźbę. W roku 1700, za zgodą papieża Innocentego XII figurę przeniesiono do znajdującego się ok. 2 km od Kębla kościoła parafialnego w Wąwolnicy.

W 700. rocznice objawień – 10 września 1978 r. odbyła się koronacja cudownej figury papieskimi koronami, której dokonał bp Bolesław Pylak, ówczesny biskup lubelski. Była to ostatnia koronacja maryjna w Polsce przed pontyfikatem Jana Pawła II.

Abp Jędraszewski: związki homoseksualne są szyderstwem z Boga

śr., 08/15/2018 - 18:30
Związki homoseksualne, którym chce się nadać wartość małżeństwa, nie mają nic wspólnego z Bożym zamysłem wobec człowieka i są szyderstwem z Boga i Jego najwspanialszego dzieła, jakim jest człowiek – powiedział abp Marek Jędraszewski podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Metropolita krakowski 15 sierpnia przewodniczył uroczystej sumie odpustowej w ludźmierskim sanktuarium.

Metropolita krakowski podkreślił, że Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny to dzień, w którym trzeba dziękować Bogu za wielkie cuda Jego miłości. Wymienił m.in. region Podhala, gdzie stykają się aż cztery pasma górskie – Tatry, Gorce, Pienin i Beskidy. Hierarcha wyjaśnił także, że zbliżając się do ołtarza w procesji na wejście długo błogosławił dzieci.

– W znaku krzyża kreślonym na czołach waszych ukochanych, najdroższych dzieci chciałem oddać najwyższy szacunek dla was, drodzy rodzice i małżonkowie. Bo przez to, kim jesteście, uczestniczycie w tajemnicy Bożej miłości. Każde bowiem poczęte dziecko jest owocem małżeńskiej miłości, która współdziała z Bożą stwórczą miłością. W momencie poczęcia, kiedy tworzyły się pierwsze materialne struktury waszych dzieci, Bóg obdarzał je nieśmiertelną duszą. Co za cudowne i niezwykłe współdziałanie miłości Boga i miłości człowieka! – zaznaczył hierarcha.

– Tylko zapatrzeni w Ojca, który jest w niebie i tylko urzeczywistniający to Boże podobieństwo i Boży obraz, który w sobie macie, drodzy małżonkowie i rodzice, tylko wtedy możecie oclić siebie przed wielkimi zagrożeniami tego świata, który w imię tzw. „miłości” chce za wszelką cenę przekreślić Boży zamysł wobec człowieka co do kobiety i mężczyzny, tworząc niewytłumaczalne i nie dające się usprawiedliwić przez ludzki rozum ideologie, które za wszelką cenę chcą zatrzeć różnice między kobietą a mężczyzną – podkreślił metropolita.

Kustosz sanktuarium w Ludźmierzu, ks. Jerzy Filek pozdrawił wszystkich czcicieli Matki Bożej Ludźmierskiej, w tym rowerzystów z Podhala, którzy okrążyli Polskę, pokonując 3500 km. Nawiązał do przyjaźni podhalańsko-amerykańskiej wyrosłej z faktu, iż mnóstwo górali wyruszyło za ocean za chlebem i wolnością. Mówił, że owocuje ona także dzisiaj m.in. poprzez obecność zespołu góralskiego „Ślebodni” z Chicago oraz Rycerzy Kolumba, którym abp Marek Jędraszewski poświęcił nowy sztandar.

Uroczystości odpustowe rozpoczęły się już w nocy z 14 na 15 sierpnia Pasterką Maryjną, której przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak. Hierarcha zasadził przy Bramie Wiary w ogrodzie różańcowym dąb prymasowski na pamiątkę setnej rocznicy odzyskania przez nasz kraj niepodległości w 1918 r.

Jasnogórskie uroczystości Wniebowzięcia Maryi

śr., 08/15/2018 - 18:22
Główne uroczystości Wniebowzięcia NMP zgromadziły 15 sierpnia na Jasnej Górze ok. 100 tys. wiernych. Większość dotarła w pielgrzymkach pieszych. Z okazji jubileuszu stulecia niepodległości odpust jest „dniem wdzięczności” za wolną Polskę. Uświetnił je zespół „Mazowsze” specjalnym programem „Tu zawsze byliśmy wolni”.

Sumie przewodniczył abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce. W imieniu papieża Franciszka przekazał wiernym, szczególnie tym, którzy podjęli trud pieszego pielgrzymowania do Domu Matki Bożej, błogosławieństwo. Abp Pennacchio prosił o modlitwę w intencjach Ojca Świętego i swojej posługi w naszym kraju. – Dobrze się czuję u naszej Matki, nasza obecność jest wyrazem radości spotkania z Nią – powiedział po polsku rozpoczynając Mszę św.

Prośmy o tchnienie Ducha Świętego dla nas – mówił w kazaniu podczas Sumy abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski podkreślał, że dziś chodzi przede wszystkim o zwycięstwo moralne – prawdy i miłości. Prawdy o wartości ludzkiego życia, a także o historii naszej Ojczyzny, np. bitwy z 1920 r., która była obroną cywilizacji europejskiej i cudem jedności Polaków broniących odzyskanej wolności. „Przyszłość Polski zależy od tego czy nasze prawo będzie miało źródło w Bogu czy powołując się na procedury prawne będzie otwarte tolerancyjnie na zło i śmierć” – mówił abp Depo.

– To za mało mówić Bóg, honor, Ojczyzna – przypomniał przeor Jasnej Góry. O. Marian Waligóra podczas rannej Mszy św. o 8.00 z udziałem pątników warszawskich mówił: „to za mało chlubić się tym, że Polska jest zawsze wierna, Polonia Semper Fidelis, jeśli ja sam nie staram się być mieszkaniem Boga. Polska będzie niepodległa zawsze jeśli ja sam zrobię dobry użytek z mojej wolności”.

Abp Depo na Jasnej Górze: dziś chodzi o zwycięstwo moralne

W ciągu ostatnich dni na Jasną Górę przybyło 66 tys. pieszych pielgrzymów. Kolejne setki Polaków, poprzez swa gościnność, włączyły się w pielgrzymowanie, za co szczególnie podziękował kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. – Dziękuje wam za modlitwę, dziękuje wam za świadectwo dawane po drodze, dziękuje wam za ofiarowanie swojego trudu i za położenie tego wszystkiego tutaj na Jasnej Górze, na ołtarzu Eucharystii, aby dobry Bóg przyjął i wspierał wasze życie pielgrzymie – mówił kard. Nycz podczas porannej Mszy św.

Główne uroczystości odpustowe uświetnił Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Przed Sumą odbyło się misterium „Tu zawsze byliśmy wolni”, podczas którego Zespół wykonał specjalnie dobrane pieśni patriotyczne. Swym śpiewem ubogacił także główną Sumę po Eucharystii odbyło się wspólne z pielgrzymami „radosne dziękczynienie za wolną Polskę”.

– Nasz pobyt u Matki Bożej to wyraz wdzięczności za wolną Polskę i 70 lat działalności Zespołu, którego misją jest ukazywanie piękna ojczystej kultury – powiedział Jacek Boniecki, dyrektor zespołu. Podkreślił, że „Jasna Góra to miejsce wyjątkowe a Mazowsze przybywa, by pokłonić się Maryi, by modlić się i dziękować za ten fenomen, który zrodził się w 1948 r. z inicjatywy Tadeusza Sygietyńskiego i jego żony Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej”.

Dyrektor zauważył, że „jesteśmy tu, by razem z Niepodległą wyśpiewać pieśni religijne, które tak łączą Polaków, ale by podzielić się także najnowszą płytą zawierającą patriotyczne utwory zaaranżowane specjalnie na ten rok jubileuszowy 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości”.

– Pszenica, żyto, gałązki jabłoni i mięta. Na Matki Bożej Zielnej tradycyjnie święcimy wiązanki ziół i kwiatów – mówią przybyli na Jasną Górę pielgrzymi z całej Polski.

Od lat w Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w częstochowskim Sanktuarium uczestniczą także pielgrzymi z zagranicy m.in. z Wietnamu i Ukrainy.

Tegoroczna uroczystość Wniebowzięcia NMP, tak jak inne święta ogólnopolskie, przeżywana jest w duchu wdzięczności Bogu za wolność naszej Ojczyzny. – Owocem wolności serca Maryi jest tajemnica wniebowzięcia. Maryja uczy nas wolności. Najpiękniejszym wzorem dla nas jest wolność serca Matki Najświętszej, Jej „tak” wypowiedziane Bogu w momencie zwiastowania i „tak”, które przeniosła na wszystkie chwile swojego życia, które nie było łatwe – powiedział jasnogórski przeor.

O godz. 19.00 odprawiona zostanie Msza św., także z homilią abp. Wacława Depo. Apel Jasnogórski o 21.00 z racji święta Wojska Polskiego poprowadzi bp Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego. Weźmie w nim udział Kompania Honorowa Wojska Polskiego.

Chrzanów: bp Nitkiewicz poświęcił nowo wybudowaną świątynię

śr., 08/15/2018 - 17:59
W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny bp Krzysztof Nitkiewicz dokonał uroczystego poświęcenia nowo wybudowanej świątyni i nowego ołtarza w parafii św. Jacka Odrowąża w Chrzanowie. W homilii ostrzegał m.in., że obecnie trwa zaciekła walka o nasze dusze, bardziej zaciekła niż w czasach komunizmu.

Mszy św. w nowej świątyni przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali ją księża oraz duszpasterze z dekanatu janowskiego. Obecni byli przedstawiciele lokalnych władz, poczty sztandarowe oraz osoby zaangażowane w budowę kościoła i liczni parafianie oraz goście.

Bp Nitkiewicz mówił w homilii o teologicznym i praktycznym wymiarze uroczystości Wniebowzięcia Matki Bożej.

– Podobnie jak w przypadku Najświętszej Maryi Panny, Bóg chce nas obok siebie w Niebie. Dlatego daje wszystko, czego potrzebujemy, żeby to szczególne powołanie mogło wypełnić się do końca. Trwa bowiem nieustanna walka o nasze dusze. Walka może jeszcze bardziej zaciekła niż w czasach komunizmu, II wojny światowej, czy bolszewickiej nawały w 1920 r. Diabelskie moce wespół ze swoimi sojusznikami na tym świecie chcą nas zniewolić i zawłaszczyć. Wprowadzają w nasze szeregi zamęt, podziały, nienawiść – przestrzegał biskup.

Hierarcha zwracał uwagę, że nieraz przykładamy niestety rękę do tworzenia podziałów. Jednocześnie podkreślał, że pozwalając prowadzić się Chrystusowi i karmiąc się Jego Ciałem jesteśmy w stanie zwyciężać zło oraz własne słabości.

– Jeśli wybudowaliście świątynię, którą dzisiaj uroczyście poświęcamy, to ona ma służyć właśnie temu. Poczujcie się w niej jak w przedsionku Nieba, bo przecież tym właśnie jest Boska Liturgia. Niech każde odwiedziny kościoła parafialnego, a nawet sam jego widok, będą okazją do gorliwej modlitwy oraz inspirują do czynienia dobra – wskazywał ordynariusz.

Zdaniem biskupa, mamy wystarczająco dużo różnych obserwatorów i krytyków, a jednocześnie znacznie trudniej wyjść z konkretną inicjatywą, zrobić coś bezinteresownego dla innych.

– Jest takie łacińskie powiedzenie: „Frustra vivit, qui nemini prodest” – na próżno żyje ten, kto nikomu nie przynosi pożytku. Oby w naszej diecezji było jak najmniej takich księży, sióstr zakonnych i osób świeckich. Jako gorliwi chrześcijanie będziemy jednocześnie służyli Polsce – naszej Ojczyźnie. Obok niezbędnych reform w różnych dziedzinach, potrzebuje ona Bożego ducha, który powinien w pierwszej kolejności przepełnić serce każdego z nas – podkreślał bp Nitkiewicz.

Po zakończonej Eucharystii zebrani w świątyni modlili się przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie o nowe powołania kapłańskie oraz wyśpiewali dziękczynne „Ciebie Boga wysławiamy”. Każdy z wiernych mógł również podejść do nowo poświęconego ołtarza i ucałować go.

Ks. kan. Wiesław Łobaza poinformował, że dla parafii chrzanowskiej dzień uroczystego poświęcenia świątyni to dzień historyczny, gdyż zostało zrealizowane dzieło murowanego kościoła, które było w zamyśle przodków.
W 2006 r. po wcześniejszych przygotowaniach rozpoczęły się prace budowlane według projektu autorstwa inż. arch. Andrzeja Skotnickiego z Rzeszowa. Dzięki Bożej pomocy, ofiarności wiernych i bezinteresownych darczyńców oraz zaangażowaniu parafian, prace przebiegały szybko. Uwieńczone zostały otwarciem kościoła i oddaniem do kultu w dniu 22 grudnia 2011 r. przez bp. Nitkiewicza.

Miejscowość Chrzanów należała początkowo do parafii Goraj. W 1932 r. bp Marian Leon Fulman erygował parafię p.w. św. Jacka Odrowąża. Wtedy liczyła ona ok. 3 tys. wiernych. Pierwszym proboszczem został ks. Antoni Lamparski, który wraz z parafianami wybudował drewniany kościół, używany do 2011 r. Plany budowy nowej murowanej świątyni pojawiły się już w 1948 r., ale realizacja zamierzeń rozpoczęła się dopiero w 2003 r., kiedy to został powołany, pod kierunkiem ks. proboszcza Wiesława Łobazy, Komitet Budowy Kościoła.

Bp Milewski: dziękujmy Bogu za wolną i bezpieczną Polskę

śr., 08/15/2018 - 17:46
Dziękujmy Bogu – Panu czasu i historii za „polski sierpień”, „cud nad Wisłą”, za wolną i bezpieczną Polskę – wezwał dziś bp Mirosław Milewski w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Tłuchowie w diecezji płockiej. Przewodniczył uroczystościom odpustowym z udziałem około 2,5 tys. wiernych.

Bp Mirosław Milewski w homilii zaznaczył, że sierpień jest naznaczony „smakiem wolności”. Ona ma różne wymiary, każe spojrzeć w przeszłość, bo nie byłoby obecnie spokojnego, sierpniowego wypoczynku, gdyby nie „wolność i upór tych, którzy żyli przed nami”.

„Kartki sierpniowego kalendarza są naznaczonego nie tylko czerwonym kolorem dni świątecznych, ale przede wszystkim czerwienią polskiej flagi i krwi Polaków, przelewanej po wielokroć pod polskimi barwami w tym miesiącu. To czerwień krwi dzielnych młodzieńców, którzy w sierpniowe gorące dni 1920 r. odpierali atak bolszewickiej armii w obronie całości i wolności dopiero co odrodzonej Rzeczypospolitej” – mówił kaznodzieja.

Przypomniał również „czerwień szlachetnego męczeństwa” św. Maksymiliana Marii Kolbego, który okazał się wolnym, gdy 75 lat temu, 14 sierpnia 1941 r., w pełnym zniewolenia niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau, oddał swe życie za brata. Także „czerwień krwi powstańców warszawskich”, młodych dziewcząt i chłopców, którzy nie mogli znieść zniewolenia i w skrajnie trudnych warunkach 1 sierpnia 1944 r. chwycili za broń.

„Sierpniowe dni lat 80 ubiegłego wieku znaczone były krwią i zmaganiem nowej walki o niepodległość i wolność pod sztandarem pierwszej Solidarności. Taki smak ma polska, sierpniowa wolność. Nie byłoby tej naszej dzisiejszej wolności, gdyby nie pamięć poprzednich pokoleń o tych, którzy przez wieki wolność cenili, krzewili, a w razie niebezpieczeństwa tej wolności bronili. Człowiek wolny to bowiem taki, który pamięta” – podkreślił biskup.

Zwrócił uwagę, że w czasach, gdy tak wielu przywódców mówi o pokoju na świecie, wciąż toczą się wojny, wybuchają rewolucje, ludzie giną w zamachach terrorystycznych – w kraju nad Wisłą, przywiązanym do Chrystusa i Jego Matki, jest wolna Ojczyzn, można swobodnie wyznawać wiarę ojców, przy kościołach nie muszą stać patrole policyjne, można bezpiecznie chodzić po ulicach, podróżować, wysyłać dzieci do szkoły, nie bojąc się, że coś złego może im się przydarzyć.

Bp Milewski poprosił, aby z głębi serc dziękować Bogu – Panu czasu i historii za „polski sierpień”, „cud nad Wisłą”, za wolną i bezpieczną Polskę. To dziękczynienie powinno wybrzmieć szczególnie mocno w roku 100-lecia odzyskania niepodległości. Należy pamiętać o bohaterach pól bitewnych i tych, którzy bez rozgłosu walczyli o Polskę i ofiarnie jej bronili, podziękować Maryi Wniebowziętej za opiekę i matczyną troskę o Ojczyznę.

Zachęcił też wiernych, aby często modlili się do Matki Bożej, bo Ona jest „niezawodnym przewodnikiem do nieba”. Warto więc powierzyć swoje życie tej „Matce wolności”.

Po Mszy św. odbyła się procesja eucharystyczna, z udziałem gminno-parafialnej orkiestry dętej i Straży Pożarnej. Za obecność w Tłuchowie bp. Milewskiemu podziękowało małżeństwo Małgorzaty i Marka Bednarskich.

W odpuście w Tłuchowie uczestniczyło około 2,5 tys. wiernych. Gospodarzem uroczystości był ks. kan. dr Andrzej Zakrzewski, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Tłuchowie.

Bp Miziński: tylko zachowanie prawa Bożego daje nam szansę na życie wieczne

śr., 08/15/2018 - 17:40
Tylko zachowanie prawa Bożego w naszym życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, daje nam szansę na osiągniecie życia wiecznego, które wysłużył nam Chrystus poprzez swój krzyż i śmierć na nim dla naszego zbawienia – mówił bp Artur Miziński podczas uroczystej sumy odpustowej ku czci Matki Bożej Wniebowziętej w Skalmierzycach.

W homilii sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski cytując prymasa Polski Wojciecha Polaka podkreślał, że Maryja jest „pierwszą wierzącą i wzorem wiary dla całego Ludu Bożego”.

Wskazywał, że żyć wiarą, to układać swoje życie tak, by służyło celowi ostatecznemu, którym jest osiągnięcie życia wiecznego. – W błędzie są ci, którzy uważają, że dziś, tu i teraz, można wybierać jak się chce, bo jest się wolnym, niezależnie od tego czy to jest dobro czy zło w obliczu niezmiennej miary jaką jest prawo Boże i prawo naturalne. W błędzie są ci, którzy zuchwale liczą na Boże miłosierdzie twierdząc, że życie na ziemi kieruje się innymi regułami, innymi zasadami. Tak, Bóg jest nieskończenie miłosierny i przebacza każdemu, kto zrozumiawszy swój błąd zmienia swoje życie – powiedział bp Miziński.

Apelował do wiernych, aby w swoim życiu kierowali się Bożymi przykazaniami. – Tylko zachowanie prawa Bożego w naszym życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, daje nam szansę na osiągniecie życia wiecznego, które wysłużył nam Chrystus poprzez swój krzyż i śmierć na nim dla naszego zbawienia. Tego Chrystusa, jak przed wiekami do domu Elżbiety, przynosi nam dzisiaj Maryja, Jego i nasza Matka. Powierza Go nam, składa niejako w nasze ręce i prosi byśmy Go przyjęli w naszym życiu, byśmy przyjmując Go, przyjęli także Jego Ewangelię i zawarte w niej wymogi – zaznaczył celebrans.

Podkreślał, że polska maryjna pobożność jest narodowym skarbem i pomaga przyjmować trudne niekiedy prawdy wiary z otwartym sercem. – Nasi ojcowie tę trudną prawdę o Wniebowzięciu Matki Chrystusa przełożyli na bardzo proste, czytelne, a zarazem głęboko wymowne znaki. To właśnie dziś polskim zwyczajem przynosimy do naszej świątyni snopy zbóż, kwiaty i owoce i kładziemy je u stóp Tej, którą nazywamy Matką Boską Zielną. To przecież Ona, która jest najpiękniejszym Kwiatem polskiej ziemi, godna jest otrzymać dożynkowy wieniec od tych, którzy siali we łzach, pocie czoła i zbierali z radością – mówił kaznodzieja.

Akcentował, że do nieba dochodzi się przez życie na ziemi. – Jak mówił Sługa Boży Stefan kard. Wyszyński, który w 1966 roku nakładał papieskie korony Matce Bożej Skalmierzyckiej, wraz z Maryją idziemy „przez polską ziemię do Bożego nieba”. Chcemy o tym pamiętać szczególnie w tym roku, gdy przeżywamy 100 rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę – podkreślił hierarcha.

Zwracając się do rolników dziękował im za trud pracy na roli. – Jedną z dróg do nieba jest praca rolników, którzy przyszli do swojej Patronki podziękować za tegoroczne plony. Dziś to my pragniemy wyrazić serdeczną wdzięczność, a także uznanie i szacunek wszystkim rolnikom i tym, którzy pracują na roli, aby nie zabrakło nam chleba. Dziękujemy im za to, że żywią i bronią, że trwają na ziemi ojców, i uprawiają ją. Służą przez to Narodowi, służą Polsce – stwierdził sekretarz Konferencji Episkopatu Polski.

Podczas Mszy św. bp Artur Miziński poświęcił wieńce żniwne przyniesione przez rolników.

Odpust zakończyła procesja wokół kościoła, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem i odśpiewanie hymnu „Boże coś Polskę”.

Tradycyjnie na odpust do sanktuarium w Skalmierzycach przyjechały grupy rowerzystów z Rososzycy i Towarzystwa Rowerowego „Pielgrzym” w Ostrowie Wielkopolskim.

Uroczystości odpustowe w Skalmierzycach trwają 9 dni. Rozpoczęły się rekolekcjami 11 sierpnia, które prowadził oblat o. Krzysztof Ziętkowski. Codziennie do sanktuarium przybywają inne grupy. Przed obrazem Matki Bożej Skalmierzyckiej modlą się m.in. małżeństwa, matki z niemowlętami i dziećmi, chorzy, strażacy, kierowcy. Jest także modlitwa za zmarłych czcicieli Matki Bożej Skalmierzyckiej. Uroczystości odpustowe zakończą się w niedzielę 19 sierpnia.

Kaplica Matki Bożej jest najstarszą częścią kościoła św. Katarzyny w Skalmierzycach. Pochodzi z 1621 r. i posiada renesansową kopułę przypominającą kopułę Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu. Narodowy charakter kaplicy przejawia się w polichromii przedstawiającej w narożnikach orły piastowskie i jagiellońskie.

Centralne miejsce w drewnianym ołtarzu w stylu późnorenesansowym zajmuje duży (104×154) obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem. Pochodzenie obrazu nie jest znane. Prawdopodobnie powstał w XV w. i został przywieziony do Włoch. Madonna i Jezus przybrani są w piękne kute w srebrze i złocone sukienki zdobione motywami aniołów i kwiatów. Nad ich głowami widnieją złote korony wysadzane szlachetnymi kamieniami. Wśród wotów znajduje się tabliczka z 1634 r. podarowana przez króla Władysława IV Wazę.

Koronacji obrazu, który czczony jest od ponad pięciu wieków, dokonał koronami papieskimi Pawła VI 4 września 1966 r. ks. kard. Stefan Wyszyński. Pomimo utrudnień i zakazów ze strony komunistycznych władz na uroczystości zgromadziło się ok. 50 tys. wiernych. Inicjatorem koronacji słynącego cudami był ówczesny proboszcz ks. Alfons Czwojda. Na uroczystości koronacji obok ks. prymasa Stefana Wyszyńskiego i ks. abp Antoniego Baraniaka obecnych było 10 biskupów i 200 kapłanów.

Od 2017 r. Matka Boża Skalmierzycka jest patronką Miasta i Gminy Nowe Skalmierzyce.

Kustoszem skalmierzyckiego sanktuarium jest ks. kan. Sławomir Nowak.

Diecezjalna Pielgrzymka Rodzin na Górę Chełmską

śr., 08/15/2018 - 17:35
Kilkaset osób uczestniczyło w Diecezjalnej Pielgrzymce Rodzin na Górę Chełmską. Pielgrzymów nie zniechęcił intensywny deszcz. Pielgrzymka rozpoczęła się modlitwą różańcową.

Uroczystej Eucharystii przy ołtarzu polowym przewodniczył bp Rudolf Pierskała z Opola. Koncelebrowali z nim biskupi: Edward Dajczak i Paweł Cieślik oraz kilkunastu prezbiterów. Był wśród nich także ksiądz mitrat Bogdan Hałuszka, proboszcz koszalińskiej parafii greckokatolickiej.

Biskup Rudolf Pierskała w homilii zwrócił uwagę na istotnę rolę duchowych fundamentów w każdej rodzinie.
– Czy wystarczy, że mamy dobrze i pięknie wyposażone mieszkanie, że mamy w nim wszystkie potrzebne rzeczy i akcesoria? Nie wystarczy. Aby rodzina była domem, aby nasze powiedzenie chrześcijańskie “gość w dom, Bóg w dom” było prawdziwe, potrzebne jest pierwsze przykazanie miłości Boga i bliźniego. Na początku gościnności i wspólnoty zawsze jest miłość wzajemna domowników. Ta miłość rodzi się z Ducha Świętego, którego otrzymaliśmy podczas chrztu.

Bp Pierskała zaznaczył, że o prawdziwym domu można mówić tylko wtedy, gdy osoby w nim mieszkające łączy miłość. – Jeżeli tego nie ma, to mieszkanie może być hotelem, stołówką, ale nie będzie domem. Bo materialne wyposażenie nie wystarczy. Dom tworzą ludzie, którzy nie tylko w nim mieszkają, ale których łączy miłość. Podobnie jest ze wspólnotą Kościoła, z parafią, ona nie może być urzędem wydającym zaświadczenia, czy wykonującym usługi religijne. To musi być wspólnota ducha.

Kaznodzieja zwrócił również uwagę na istotę symboliki obrączek. – Nie ma początku, ani końca – wskazuje na nieskończoność miłości. Po drugie przypomina nam koło ratunkowe, które rzucają tonącemu człowiekowi ratownicy, aby go uratować. Po trzecie, może to być pierścień miłosiernego ojca dla syna marnotrawnego, któremu przywraca godność, gdy ten skruszony wraca do domu.

Bp Pierskała przyznał, że żyjemy w czasach, w których bez nawigacji wielu z nas by nie dojechało do celu podróży. – Potrzebujemy nawigacji w całym naszym życiu – małżeńskim, rodzinnym, w szkole i w pracy. Nawigacją Ducha Świętego jest Ewangelia. Rozwińmy żagle, aby mógł nas poprowadzić, żeby nas wzniósł ponad siebie.

Biskup pomocniczy diecezji opolskiej wskazał, że znakiem naszych czasów powinno być chronienie każdego małego dobra. – Docierają do nas regularnie złe informacje, złe wiadomości. Te dobre najczęściej są gdzieś na końcu, niezauważalne. Można odnieść wrażenie, że żyjemy w złych czasach. A tak nie jest. Jest wiele dobra w każdym człowieku, w każdej rodzinie, w każdej społeczności. To jest dla nas zadanie, musimy umieć zauważyć dobro wokół nas. Pamiętajmy, że każde dobro rodzi kolejne.

Podczas Eucharystii małżonkowie odnowili swoje przyrzeczenia małżeńskie. Koncert ewangelizacyjny zagrała diecezjalna diakonia “Tyle dobrego”. W pielgrzymce uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych oraz delegacje służb mundurowych.

Bp Mering ustanowił kolegiatę w Ciechocinku

śr., 08/15/2018 - 17:29
„Podnoszę kościół parafialny pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Ciechocinku do godności Kolegiaty i ustanawiam przy nim Kapitułę Kolegiaty Ciechocińskiej” – napisał biskup włocławski Wiesław Mering w dekrecie odczytanym podczas Mszy św. w uroczystość Wniebowzięcia NMP we włocławskiej katedrze. Dekret wejdzie w życie 16 października, w 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża. Kapituła ciechocińska będzie czwartą w diecezji (trzecią kolegiacką), obok katedralnej i dwóch kolegiackich: w Uniejowie i Sieradzu.

Uzasadniając swoje decyzje bp Mering napisał w dekrecie, że rośnie znaczenie duszpasterskie kościoła w Ciechocinku, który „od lat staje się miejscem modlitwy, skupienia, kultu św. Józefa, adoracji Najświętszego Sakramentu i prawdziwym centrum duchowym jednego z najsławniejszych uzdrowisk w Polsce”. Dlatego zdecydował o podniesieniu kościoła parafialnego pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Ciechocinku do godności kolegiaty.

Równocześnie biskup włocławski ustanowił przy tej świątyni kapitułę kolegiaty ciechocińskiej „na większą cześć i chwałę Boga w Trójcy Świętej Jedynego, dla owocnego szerzenia kultu św. Józefa patrona Diecezji Włocławskiej, dla zapewnienia nabożeństwom diecezjalnym i parafialnym właściwego splendoru zewnętrznego i wewnętrznego oraz dla większego pożytku duchowego kapłanów i wiernych świeckich”.

W związku z tym wydarzeniem bp Mering mianował 12 kanoników gremialnych kapituły.

Do zadań kapituły kolegiackiej „należeć będzie sprawowanie uroczystej liturgii w kościele kolegiackim w Ciechocinku, szerzenie kultu św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, wspieranie nowej ewangelizacji i troska o powołania kapłańskie i zakonne oraz strzeżenie i pielęgnowanie tradycji diecezjalnych w zakresie nauki i kultury duchowieństwa”.

Ogłoszone dziś decyzje wchodzą w życie dnia 16 października, w 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża. Tego dnia kapituła zbierze się w Kolegiacie po raz pierwszy i nowi kanonicy obejmą swoje urzędy.

Jak mówi Kodeks Prawa Kanonicznego, kapituła to kolegium kapłanów, którego zadaniem jest sprawowanie bardziej uroczystych czynności liturgicznych w kościele katedralnym lub kolegiackim. Zwyczajowo zadaniem kapituły była troska o poprawne i zgodne z przepisami liturgicznymi sprawowanie liturgii.

Bp Dubrawski: poszedłem do seminarium, aby pomóc Jezusowi uratować świat

śr., 08/15/2018 - 17:18
Poszedłem do seminarium, żeby pomóc Panu Jezusowi uratować świat – powiedział bp Leon Dubrawski z Kamieńca Podolskiego, który przewodniczył Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Wniebowzięcia Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla. Kaznodzieja apelował, aby każdego dnia odmawiać różaniec.

Bp Dubrawski stwierdził, że obecnie spada liczba powołań kapłańskich i zakonnych, ponieważ brakuje przykładów. – Zapytał mnie ojciec duchowny, dlaczego przyszedłem do seminarium. Odpowiedziałem: żeby pomóc Panu Jezusowi uratować świat. Nie dla samochodu, nie dla pieniędzy! Pomóc Panu Jezusowi uratować świat! Pomóżmy, jak mówił Ojciec Święty, zbudować cywilizację miłości. Proszę, żeby nie było takiego dnia, żeby nie odmówić różańca, żeby nie odmówić koronki – apelował.

Kaznodzieja podkreślił, że z dzieciństwa najbardziej utkwił mu w pamięci obraz modlących się ojca i matki. – Dzisiaj, kiedy przyjeżdżam na mogiłę swoich rodziców, klękam, całuję ziemię i mówię: „Dziękuję Panie Boże, że dałeś mi takich rodziców, którzy w tym czasie nic nie mogli dać, ale dali największy skarb: wiarę, miłość Boga i bliźniego – powiedział.

Hierarcha stwierdził, że problemem jest to, że „nie wierzymy w zdrowaśki”. – Nam różaniec pomógł przeżyć czasy stalinowskie, czasy Chruszczowa i innych bandytów. Różaniec pomógł przeżyć mojemu ojcu i mojej matce – mówił.

Bp Dubrawski zachęcał, aby „Pismo Święte pracowało, a nie leżało” oraz do pełnego uczestnictwa w Eucharystii. Wspominał, że historii biblijnych nauczył się nie w seminarium, ale od swojego ojca, który sadzał dzieci na kolanach i opowiadał Pismo Święte. W ten sposób przekazywano wiarę z pokolenia na pokolenie.

Ordynariusz diecezji kamienieckiej mówił również o tym, jakie cierpienie niesie trwająca na Ukrainie wojna – skutkuje ona tysiącami rannych, którymi państwo później się nie interesuje.

Po Mszy św. odbyła się procesja eucharystyczna, która zakończyła trwające od 11 sierpnia obchody Wielkiego Odpustu Kalwaryjskiego Wniebowzięcia Matki Bożej. W tym roku towarzyszyły mu uroczystości jubileuszowe 350-lecia kultu w tym miejscu. Od początku sanktuarium opiekują się franciszkanie konwentualni.

Większość grup pielgrzymkowych przyszło do Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej 12 sierpnia. W kolejnych dniach pielgrzymi uczestniczyli w charakterystycznych dla tego miejsca nabożeństwach, czyli Dróżkach. 13 sierpnia z figurą Maryi rozważali pogrzeb Matki Bożej, a 14 sierpnia – Mękę Pana Jezusa.

Pielgrzymi mieszkali na polach namiotowych oraz w domach i stodołach mieszkańców Kalwarii Pacławskiej. Znaczna część z nich przyjeżdżała natomiast w poszczególne dni samochodami i na noc wracała do swoich domów.

Strony